grzeznik
29.10.09, 16:49
Skąd taki zachwyt nową szkołą po dwóch miesiącach nauki? Żeby się
nie okazało, że nowi nauczyciele tylko na początku są tacy mili i
kompetentni. Na zakończenie roku szkolnego "Kacper" znowu stwierdzi,
że czas zmienić szkołę (np. na prywatną). Skoro jak napisano w
artykule szkoła jest uznana za szkołę sukcesu, to chyba nie na
podstawie opinii jej dyrektorki czy rady pedagogicznej.
Zastanowiłbym się raczej nad rozwojem emocjonalnym dziecka i jego
kontaktami z rówieśnikami.