Dodaj do ulubionych

Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krzyż...

03.11.09, 15:11
NO TO DO ROBOTY RODACY !!! CHCIECIE ZAROBIĆ 5 000 EURO ??? JAK TO
SIĘ ROBI TO JUŻ WIECIE !!! JA NA PEWNO CHĘTNIE SKORZYSTAM Z TEJ ŻYŁY
ZŁOTA !!!
Obserwuj wątek
    • cinek08 Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krzyż... 03.11.09, 15:13
      No jak to dojdzie do nas to rydzyk i inni zrobia zadyme a zalosni politycy beda sie do tego dolaczac zeby zbic kilka punktow poparcia.
      Mam pytanie czy takie wyroki sa wiązące w calej unii?? czy Pplska tez bedzie zobowiazana do przestrzegania tego orzeczenia?
      • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 04.11.09, 14:18
        cinek08 napisał:
        > Mam pytanie czy takie wyroki sa wiązące w calej unii?? czy Polska
        > tez bedzie zobowiazana do przestrzegania tego orzeczenia?

        Europejski Trybunał Praw Człowieka nie jest organem Unii
        Europejskiej, a działającej pod patronatem Rady Europy -
        Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Naczelny są Unii Europejskiej
        nazywa się Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości i ma siedzibę w
        Luksemburgu.
        Orzeczenia Trybunału w Strasburgu mają moc wiążącą wobec państw -
        sygnatariuszy Europejskiej Karty Praw człowieka. Rzeczpospolita
        Polska uznała orzeczenia Trybunału z dniem 1 maja 1993 r.
        Wyroki ETPC nie stanowią jednak prawa lecz dotyczą danej konkretnej
        sprawy. Tak więc wyrok w sprawie wniesionej przez obywatelkę Włoch
        nie jest wiążący nawet w identycznych przypadkach dotyczących innych
        osób. Stanowi tylko pewnego rodzaju "wskazówkę" prawną o znaczeniu
        moralnym.
    • asiazlasu Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 03.11.09, 15:16
      i dlatego jestem za UE ! mam nadzieje ze sie do PL dobiora
      • antylewar [...] 03.11.09, 19:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • haritka najlepiej złozmy pozew zbiorowy 03.11.09, 15:19
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany A ile dadzą za walkę o ... 03.11.09, 15:29
      zdjęcie krzyża w parlamencie - CHYBA CO NAJMNIEJ DWA RAZY TYLE -
      WARTO SPRÓBOWAĆ !!!
      • lmblmb boże, co się robi... 03.11.09, 22:01
        prawdziwy_dobrze_poinformowany napisał:

        > zdjęcie krzyża w parlamencie - CHYBA CO NAJMNIEJ DWA RAZY TYLE -
        > WARTO SPRÓBOWAĆ !!!

        W polskim parlamencie wisi krzyż? boże, co się robi...
        • maruda.r Re: boże, co się robi... 03.11.09, 22:20
          lmblmb napisał:

          > W polskim parlamencie wisi krzyż? boże, co się robi...
          >

          ******************************

          Zamontowany po kryjomu.

          • mario-radyja Jak krzyż może obrażać ateistów? 04.11.09, 15:12
            Skoro ateiści w istnienie Boga nie wierzą, religię uważają za
            ciemniacki zabobon, wierzących za zacofanych idiotów, to jak
            konkretnie są uczucia ateistów ranione?

            Ateiści uważają, że DLA NICH krucyfiks to kawałek drewna bez
            specjalnej wartości. Dlaczego więc ateiści nie zachowują się
            OBOJĘTNIE wobec tych obiektów?

            Dlaczego ludzie, dla których te obiekty i ich obecność w tych
            miejscach mają wartość, muszą je usunąć z powodu ludzi, dla których
            rzekomo one nie mają żadnej wartości?

            Może dlatego, że drażnią, bo przypominają o tym, czego się nie ma.
            Ateistów najbardziej jednak drażni, że nie wszyscy dookoła są
            "światłymi" ateistami.

            I właśnie w tym są najbardziej podobni do religii nietolerancyjnych.
            • burlasino Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 04.11.09, 15:37
              Odpowiem Ci tak łopatologicznie jak łopatologiczny jest twój wywód i
              pytanie.
              Otóż, symbol wiszący w eksponowanym miejscu danego pomieszczenia
              jest znakiem oznajmującym zwierzchność tzw. desygnatu, który znak
              ten symbolizuje. Jeśli więc np. w danym pomieszczeniu znajduje się
              na eksponowanym miejscu godło państwowe, to znaczy to, iż
              pomieszczenie to objęte jest protektoratem państwa i znajduje sie w
              nim państwowy urząd czy instytucja, które uosabiają majestat państwa
              i wymagają od przebywających w danym ponmieszczeniu zachowania
              godnego szacunku dla tegoż majestatu.
              Podobnie, krzyż katolicki zawieszony w pomieszczeniu symbolizuje
              protektorat nad tym pomieszczeniem Kościoła Katolickiego i oznacza
              zwierzchność tegoż kościoła oraz religii katolickiej nad osobami
              przebywającymi w danym pomieszczeniu.
              Dlatego właśnie dla osób wyznających inne religie oraz dla
              niewierzących wieszanie krzyży katolickich w miejscach publicznych
              jest w pewnym sensie upokarzające, a co najmniej moralnie dokuczliwe.

              Czy teraz rozumiesz?
              • steady_at_najx Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 04.11.09, 15:47
                Podobnie, krzyż katolicki zawieszony w pomieszczeniu symbolizuje
                protektorat


                Ale zes kolego filozofie podkuta wielkimi slowami wysnul.
                "Protektorat, zwierzchnosc".... Ciekawe czy jak kupujesz w sklepiku
                osiedlowym w ktorym zawieszono krzyzyk, maslo i bulki to czy tez
                uzywasz tych pompatycznych slow do wlasciciela przy kasie.

                A moze w mysl tych slow zasuwasz dwa przystanki dalej w deszczu zeby
                pokazac ze zadnej "zwierzchnosci" nie tolerujesz :DD
                • burlasino Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 04.11.09, 16:08
                  W prywatnym sklepiku właściciel może sobie wieszać co mu się żywnie
                  podoba. Państwowa szkoła czy urząd to miejsce, w którym ma się
                  realizować konstytucyjna neutralność światopoglądowa państwa, a więc
                  powinny one być wolne od wszelkich symboli religijnych.
                  • steady_at_najx Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 04.11.09, 16:10
                    ale terror mu zarzucisz i probe narzucania zwierzchnictwa ?:D
                    • burlasino Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 04.11.09, 16:17
                      Prywatny sklepikarz może nawet wywiesić sobie szyld, że jest sklepem
                      katolickim, to jego sprawa. Ja mówię cały czas o przestrzeni
                      publicznej - miejscach i lokalach, które winny być wolne od symbolio
                      religijnych, ponieważ Konstytucja RP stanowi o neutralności
                      światopoglądowej państwa.
                      Powtórzyłem to już trzy razy. Za którym razem zrozumiesz o co chodzi?
                      • sverir Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 05.11.09, 10:00
                        > Ja mówię cały czas o przestrzeni publicznej - miejscach i
                        > lokalach, które winny być wolne od symbolio religijnych, ponieważ
                        > Konstytucja RP stanowi o neutralności światopoglądowej państwa.

                        A jednocześnie wśród 12 dni wolnych od pracy (pomijając niedzielę)
                        aż 8 dni jest świętami katolickimi. Dodatkowo przedstawiciele
                        niektórych religii mają prawo do zwolnienia z pracy w innych dniach.
                        Gdzie w takim przypadku jest zachowana neutralność światopoglądowa?
                        • burlasino Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 05.11.09, 11:25
                          Że najważniejsze święta katolickie są dniami wolnymi od pracy to
                          jeszcze można zrozumieć, gdyż Konstytucja RP zpbowiązując wszelkie
                          władze do neutralności światopoglądowej jednocześnie gwarantuje
                          swobodę wyrażania uczuć religijnych w życiu publiczny. Skoro więc
                          więcej niż połowa Polaków chce wyrażać swoje uczucia religijne w
                          Boże Ciało, to można uznać za uzsadnione ustanowienie tego dnia
                          wolnym od pracy.
                          Nie można jednak uznać za zgodne z Konstytucją i dopuszczalne jeśli
                          spiker państwowej telewizji ogłasza w Dzienniku "dziś mamy Boże
                          Ciało"
                          zamiast "w kościele katolickim obchodzone jest dziś
                          święto Bożego Ciała".
                          Podobnie jest zresztą w inne kościelne
                          święta katolickie. Ciekawe jednak, że kiedy dwa tygodnie po
                          katolickiej wigilii obchodzą ją prawosławni spiker już nie myli sie
                          lecz oznajmia: "w cerkwi prawosławnej obchodzona jest dziś
                          wigilia Bożego Narodzenia".

                          Dla wielu katolików sytuacja taka jest zapewne normalna i nie widza
                          oni w tym nic dziwnego, ale z punktu widzenia buddysty czy ateisty,
                          któzy przecież są równoprawnymi członkami polskiego społeczeństwa,
                          automatyczne przyuporządkowanie ich do "mających dziś Boże Ciało"
                          jest po prostu lekceważeniem ich światopoglądu i marginalizowaniem
                          ich obecności w narodowej wspólnocie.
                          • sverir Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 06.11.09, 13:11
                            > Skoro więc więcej niż połowa Polaków chce wyrażać swoje uczucia
                            > religijne w Boże Ciało, to można uznać za uzsadnione ustanowienie
                            > tego dnia wolnym od pracy.

                            Zaistę dziwne rozumowanie: jeżeli więcej niż połowa Polaków chce
                            wyrażać swoje uczucia religijne w Boże Ciało, to można uznać za
                            uzasadnione ustanowienie tego dnia wolnym do pracy dla wszystkich,
                            także tej mniejszości. Jeżeli jednak więcej niż połowa Polaków chce
                            mieć krzyż w sali lekcyjnej, to jest to niedopuszczalne w świetle
                            zapisów Konstytucji. Czyżby symbole religijne dalece bardziej
                            ingerowały w swobody niż zakaz pracy z okazji religijnego święta?

                            > ale z punktu widzenia buddysty czy ateisty, któzy przecież są
                            > równoprawnymi członkami polskiego społeczeństwa, automatyczne
                            > przyuporządkowanie ich do "mających dziś Boże Ciało" jest po
                            > prostu lekceważeniem ich światopoglądu i marginalizowaniem ich
                            > obecności w narodowej wspólnocie.

                            I dlatego też nie powinno być "wolnego" w Boże Ciało. Nie dla
                            wszystkich, a jedynie dla katolików. Tak jak Święto Reformacji jest
                            dniem wolnym tylko dla protestantów. Albo żadnego wolnego z okazji
                            jakiegokolwiek religijnego święta, choć to będzie sprzeczne z zasadą
                            swobody w wyrażaniu religii w życiu publicznym. Tak czy inaczej,
                            dzień ustawowo wolny od pracy dla wszystkich, niezależnie od wiary,
                            jest sprzeczny z Konstytucją.

                            • burlasino Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 08.11.09, 00:20
                              Dzień wolny od pracy jest przywilejem, korzyścią, więc niewierzący
                              nic na tym nie tracą ani nie są do niczego przymuszani. Wolność nie
                              jest tu w żaden sposób naruszana. Przeciwnie, państwo umożliwia w te
                              dni wielu swoim obywatelom realizowanie ich obyczajaów religijnych
                              czyli wolności wyznania w szerszym sensie. Oczywiście, można by dni
                              świąt religijnych nie czynić wolnymi od pracy (np. w wielu krajach
                              zachodnich 26 grudnia nie jest wolny), a wyznawcy katolicyzmu
                              mogliby sobie świętować po pracy, czemu nie.
                              • sverir Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 09.11.09, 19:25
                                > Dzień wolny od pracy jest przywilejem, korzyścią, więc niewierzący
                                > nic na tym nie tracą ani nie są do niczego przymuszani.

                                I na tym można zakończyć całe dywagacje o "terrorze" katolickim. Gdy
                                dzień wolny i profit spływa, antyklerykałom rzadko przeszkadza
                                obecność Kościoła w życiu publicznym, choćby wolne wynikało ze
                                święta. Ot co.
                                • burlasino Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 10.11.09, 14:31
                                  Jest wiele trwałych zasad obowiązujących w życiu społecznym,
                                  niektóre trwają aż od starożytnego Rzymu i wystepują w prawie jako
                                  tzw. maksymy - wartości trwałe i nienaruszalne. Jedną z nich jest
                                  maksyma: "Volenti non fit iniuria" czyli "chcącemu nie dzieje się
                                  krzywda". Dzień wolny od pracy w religijne święto nie jest więc
                                  krzywdzący dla niewierzących, podobnie zresztą jak np. byłe święto
                                  22 lipca dla katolików.
                                  Przykładów presji religijnej na niewierzących jest bez liku, totez
                                  nie trzeba uciekać się do jałowych dywagacji na temat: czy dzień
                                  wolny w katolickie święto szkodzi ateistom?
              • mario-radyja Nie jest to prawda. 04.11.09, 16:26
                Dla osób wierzących krzyż w tych miejscach nie symbolizuje ani
                protektoratu ani zwierzchności. Nie przychodzą przedstawiciele
                żadnego kościoła na lekcje aby coś kazać lub zakazywać. Nie mają
                również kontroli nad programem nauczania. W szczególności nie-
                wyznawcy nie są zmuszani do udziału w lekcjach religii!

                Może dla ciebie krzyż ma takie znaczenie, ale bardziej to świadczy O
                TOBIE i twoich kompleksach, niż o kościele katolickim czy też
                jakimkolwiek innym lub o wyznawcach religii chrześcijańskiej.

                Jeżeli upierasz się przy swoich poglądach na temat intencji wieszania
                krzyży, to może powinieneś się spytać przedstawiciela kościoła
                katolickiego, czy jego zdaniem krzyż ma symbolizować zwierzchność nad
                ateistami i innowiercami znajdującymi się w danym pomieszczeniu.

                Dla wyznawców tej religii dla których krzyż jest ważny stanowi on
                symbol TOŻSAMOŚCI. Zabierając im ten symbol jesteś agresywnie
                nietolerancyjny, ponieważ zabierasz im ważną cześć tożsamości. Ty
                powiadasz: "Niezgadzam się, abyście pokazywali waszą tożsamość, wasze
                wartości, z którymi się identyfikujecie."

                Dla wyznawców krzyż stanowi również przypomnienie, aby pamiętać o
                przykazaniach religii, które tolerancyjne współżycie czynią możliwym
                (dla niewtajemniczonych, chodzi o 10 przykazań). Ateistom niestety
                nic nie mówi.

                Moim zdaniem, nie należy zdejmować krzyży, ponieważ życzy sobie tego
                mniejszość religijna, czy niereligijna. Rodzic 1 ucznia nie może
                dyktować zasad pozostałym 30 uczniom. Ale uważam również, że na
                przykład klasy lub szkoły z przewagą innej religii mają prawo
                zawiesić inne symbole religijne.
                • burlasino Re: Nie jest to prawda. 04.11.09, 16:33
                  Oczywiście, twoim zdaniem to "przedstawiciel kościoła" ma decydować
                  o tym co czuje ateista przebywający w pomieszczeniu z krzyżem.
                  Wybacz, ale taki poziom dyskusji mnie nie interesuje.
                  • mario-radyja za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 04.11.09, 17:51
                    > Oczywiście, twoim zdaniem to "przedstawiciel kościoła" ma decydować
                    > o tym co czuje ateista przebywający w pomieszczeniu z krzyżem.
                    > Wybacz, ale taki poziom dyskusji mnie nie interesuje.

                    Twój poziom dyskusji jest taki, że zapominasz co sam napisałeś i
                    wypaczasz cudze argumenty.

                    Ja nie napisałem, że "przedstawiciel kościoła ma decydować o tym co
                    czuje ateista". To jest oczywiście prymitywna próba sprowadzenie
                    mojej wypowiedzi do absurdu.

                    A ty napisałeś, cytuję: "krzyż katolicki zawieszony w pomieszczeniu
                    symbolizuje protektorat nad tym pomieszczeniem Kościoła Katolickiego
                    i oznacza zwierzchność tegoż kościoła oraz religii katolickiej nad
                    osobami przebywającymi w danym pomieszczeniu."

                    Dla każdego symbolu ważna jest jego interpretacja, a interpretacja
                    zawsze zależy od osoby. Pierwsza i najważniejsza dla oceny symbolu
                    jest interpretacja osoby, która symbol tworzy i z tej interpretacji
                    można wywodzić intencję. W drugiej kolejności można analizować
                    interpretację innych osób.

                    Aby ten symbol można było interpretować jako symbol zwierzchności,
                    musiałby on być w pierwszej kolejności z pełną intencją zamierzony
                    jako symbol zwierzchności. W drugiej kolejności istotne jest, czy
                    docelowi odbiorcy też tak to odczuwają.

                    Ja przedstawiłem argumenty (do których wogóle się nie odniosłeś), że
                    ktokolwiek umieszczał krzyże, miał pozytywną intencję, a nie tak
                    upokarzającą jak sugerowana przez ciebie. A więc od tej strony na
                    pewno nie masz racji.

                    Co zrobić, gdy interpretacja twórcy symbolu jest sprzeczna z
                    interpretacją niektórych odbiorców? Odbiorca ma prawo do własnej
                    interpretacji, ale nie może imputować twórcy intencji.

                    A z twoich wypowiedzi wynika, że to ty jako ateista chcesz decydować
                    o tym co czuł wierny gdy umieszczał krzyż! Uparcie twierdzisz, że
                    zrobił to w celu upokorzenia i manifestacji zwierzchności.
                    • burlasino Re: za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 04.11.09, 23:46
                      Jeśli udajesz, że nie rozumiesz mojej argumentacji, to wyłożę Ci to
                      jeszcze dosadniej niż w poprzednim poscie. Tak jak kot znaczy teren
                      swoim moczem obwieszczając w ten sposób innym osobnikom, że teren
                      należy do niego, tak samo katolicy znaczą zawłaszczany przez siebie
                      teren krzyżami. Nie ma żadnych innych praktycznych względów, dla
                      których miałyby wisieć te krzyże w klasach szkolnych albo stać wręcz
                      na pustkowiu przy drogach i w wielu innych miejscach. Jedyną ich
                      funkcją jest pokazywanie "wszem i wobec" czyj to kraj i kto tu
                      rządzi.
                      • ibnalqq Re: za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 05.11.09, 01:21
                        coś z tobą nie teges. nie wiem czy to się leczy. ale na pewno wyrasta.
                        • burlasino Re: za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 05.11.09, 11:30
                          Nie "teges" to właśnie jest z Tobą skoro nie rozumiesz o co chodzi.
                          Ja na "wyrastanie" z tego miałem już blisko 70 lat, ale obawiam się,
                          że tobie i tyle nie wystarczy aby pojąć na czym polega równoprawność
                          i neutralność.
                      • sverir Re: za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 05.11.09, 10:06
                        Zatem zdejmowanie czy inny sposób likwidacji krzyży jest dobitną
                        odpowiedzią ateistów, że to oni rządzą w tym kraju, a nie katolicy:)
                        Jeżeli istnieje neutralność światopoglądowa państwa, to państwo nie
                        powinno w ogóle wtrącać się w sprawy natury religijnej. Tymczasem
                        realizując Twoje postulaty państwo ewidentnie chroniłoby interesy
                        osób niewierzących, kosztem tych, dla których krzyż jest symbolem
                        czy choćby elementem tradycji.
                        • burlasino Re: za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 05.11.09, 11:37
                          Uprawiasz demagogię. Brak krzyża nie jest żadnym "znakiem ateistów"
                          lecz stanem neutralnym, bez oznaczania przynależności danego
                          pomieszczenia do kogokolwiek.
                          Katolicy i w ogóle wszyscy wierzący mają pełną swobodę wyznawania
                          swoich religii i znakowania SWOICH pomieszczeń rozmaitymi symbolami
                          religijnymi. Pomieszczenia WSPÓLNE nie powinny być oznakowywane w
                          żaden sposób, który wskazywałby na ich przynależność do tej czy owej
                          grupy, bo może to urażać innych WSPÓŁWŁAŚCICIELI.
                          Nie jest to "ochrona interesów ateistów" lecz ochrona interesów
                          WSZYSTKICH zainteresowanych.
                          • ankats Re: za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 05.11.09, 19:58
                            Gratuluję cierpliwości, burlasino! Już dalej tego wątku nie bedę czytać, bo ja nie mam jej tyle, co Ty!
                            szacun, jak mawia młodzież :)
                          • sverir Re: za łatwo uciekasz od rzetelnej dyskusji 06.11.09, 13:14
                            > Brak krzyża nie jest żadnym "znakiem ateistów" lecz stanem
                            > neutralnym, bez oznaczania przynależności danego pomieszczenia do
                            > kogokolwiek.

                            Nie brak krzyża, tylko jego likwidacja w przestrzeni publicznej.
                            Elementarna różnica.

                            > Pomieszczenia WSPÓLNE nie powinny być oznakowywane w żaden sposób,
                            > który wskazywałby na ich przynależność do tej czy owej grupy, bo
                            > może to urażać innych WSPÓŁWŁAŚCICIELI.

                            Słusznie. Ja na przykład jestem anarchokapitalistą i choć mam
                            ogromny szacunek do godła polskiego, to razi mnie jego obecność na
                            budynkach. Jestem za jego zdejmowaniem. W końcu Rzeczpospolita jest
                            dobrem wszystkich obywateli:)
                • renap Re: Nie jest to prawda. 05.11.09, 03:57
                  Mniejszość czy większość nie ma tu nic do rzeczy. A demokracja
                  polega m.in. na poszanowaniu również mniejszości. Sprawa wiary może
                  być WYŁĄCZNIE sprawą prywatną obywateli w państwie, które ma
                  konstytucyjnie zapisaną rozdzielność kościoła od państwa. A tym
                  samym nie można symboli ŻADNEGO wyznania wprowadzać do pomieszczeń
                  publicznych ani nauczać jakiegoś wyznania w szkołach.
                  Tyle wg Konstytucji. A co mamy na co dzień?
                  Nie ma znaczenia, czy ktoś jest katolikiem, czy innego wyznania -
                  Konstytucja powinna być najwyższym prawem, a nie jest. KK po prostu
                  WYKORZYSTUJE niski poziom wiedzy prawnej obywateli i weksluje
                  wszelkie spory prawne na grunt "walki z kościołem", wciskając ten
                  kit swoim wyznawcom.
                  • sverir Re: Nie jest to prawda. 05.11.09, 10:09
                    > Sprawa wiary może być WYŁĄCZNIE sprawą prywatną obywateli w
                    > państwie, które ma konstytucyjnie zapisaną rozdzielność kościoła
                    > od państwa.

                    Zatem pod ochroną polskiego prawa nie powinny znajdować się
                    katolickie święta w rodzaju świąt wielkanocnych. A tymczasem nie
                    tylko się znajdują, ale większości niewierzącym nie przeszkadza ten
                    ewidentny przykład zawłaszczania przestrzeni publicznej przez
                    Kościół.

                    • burlasino Re: Nie jest to prawda. 05.11.09, 11:51
                      A skąd wiesz, że "niewierzącym nie przeszkadza ten ewidentny
                      przykład zawłaszczania przestrzeni publicznej przez Kościół"?

                      Pytałeś tych niewierzących?
                      Otóż, mnie i wielu innym niewierzącym przeszkadza właśnie to, że w
                      niektóre święta kościelne zamyka się wszystko "na kłódkę", w Boże
                      Ciało paraliżuje komunikację i ruch w miastach, a także to, że w
                      niedzielę, kiedy chciałbym pospać dłużej, dzwony z pobliskiego
                      kościoła budzą mnie już o wpół do szóstej, co zreszta jest formalnym
                      naruszaniem tzw. ciszy nocnej czyli zakłócaniem spokoju i porządku.
                      Znoszę to ponieważ zdaję sobie sprawę, że w życiu
                      kilkudziesięciomilionowej społeczności nie wszystko można "rozważyć
                      i rozmierzyć po równo", powinno jednak dążyć się do tego aby
                      łagodzić dysproporcje i zróżnicowanie praw, a nie pogłębiać tę
                      nierówność i antagonizować społeczeństwo. Demonstracyjne wieszanie
                      wkrzyży w pomieszczeniach publicznych, a więc WSPÓLNYCH dla całego
                      społeczeństwa - różnowierców i niewierzących - jest takim właśnie
                      pogłębianiem nierówności praw i antagonizowaniem obywateli.
                      • sekete Komentarz do dyskusji 05.11.09, 14:47
                        Zgadzam się z Burlasino, ponieważ uważam, że zawieszanie
                        jakichkolwiek symboli religijnych w jednostkach oświatowych może
                        powodować, że innowiercy mogą czuć się niezręcznie. Rozumiem jego
                        zażenowanie. Myślę, że byłoby lepiej gdyby każdy z nas z pokorą
                        podchodził do wiary innych ludzi. Uważam, że sporo z polskich
                        katolików ma takie wewnętrzne przeświadczenie, że tylko my mamy
                        rację, a innowiercy są po prostu w błędzie. Uwaga! Co więcej
                        spotkałam się, z sytuacjami, że ateiści byli uważani za ludzi
                        niewierzący, którzy nie przestrzegają kodeksu moralnego.
                      • sverir Re: Nie jest to prawda. 06.11.09, 13:21
                        > Znoszę to ponieważ zdaję sobie sprawę, że w życiu
                        > kilkudziesięciomilionowej społeczności nie wszystko
                        > można "rozważyć i rozmierzyć po równo", powinno jednak dążyć się
                        > do tego aby łagodzić dysproporcje i zróżnicowanie praw, a nie
                        > pogłębiać tę nierówność i antagonizować społeczeństwo.

                        Wg mnie znosisz to, ponieważ dzień wolny jest przydatny niezależnie
                        od jego podstaw. Może być Boże Ciało, może być Święto
                        Niepodległości, a może być Dzień Chemika. Nadal będzie to dzień
                        wolny.
                        Pytasz skąd wiem? Choćby stąd, że przynajmniej od 1997 roku nie
                        pojawiła się powazna inicjatywa zniesienia dni ustawowo wolnych od
                        pracy w święta katolickie. Ba, nie pojawiły się nawet próby
                        zastosowania wschodnich wzorców: pod przykryciem święta religijnego
                        czcić jakieś niereligijne wydarzenie (vide dzień MB Kazańskiej).
                        Natomiast akcji w rodzaju "ściągnijmy krzyże w świetlicy" było bez
                        liku.

                        > Demonstracyjne wieszanie wkrzyży w pomieszczeniach publicznych, a
                        > więc WSPÓLNYCH dla całego społeczeństwa - różnowierców i
                        > niewierzących - jest takim właśnie pogłębianiem nierówności praw i
                        > antagonizowaniem obywateli.

                        Czyli jednak symbole mają wartość:)
                • aegtekvinde Re: Nie jest to prawda. 05.11.09, 20:01
                  Nie rozumiem, dlaczego dzieci wychowywane w rodzinach katolickich, potrzebują
                  jakiegokolwiek przypomnienia w czasie lekcji o tym, do jakiej religii należą.
                  Jeśli ich wyznanie wymaga od nich ciągłej obecności przy nich jakiegoś symbolu,
                  świetnym rozwiązaniem, wychodzącym poza klasy szkolne, jest noszenie krzyżyka na
                  łańcuszku. Nie rozumiem też, w jaki sposób brak obecności krzyża w danym
                  pomieszczeniu ma wpływać negatywnie na katolików.
              • ku.ku.lka Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 08.11.09, 00:02
                Burlasino, zaargumentuje tak jak tego takie bzdety wymagają:
                "Eeetam". Nie tylko nie przeszkadza mi krzyż ale nie przeszkadzałyby
                mi inne "desygnaty". Z krzyżem jest jeszcze ta kwestia, że stanowi
                też część historii Polski czy Ci się podoba czy nie. Nie wiem, czy
                wierzyć statystykom mówiącym o 90% deklaracji przynależności
                religijnej do KRK ale gdyby tak to wyglądałoby na to, że mniejszość
                dyktuje prawa większości w imię poszanowania swojej woli i
                niezbywalnych praw. Napisałeś, że "w pewnym sensie upokarzające" w
                jakim? Dla mnie upokarzający jest atak na religie jaka by ona nie
                była przez ludzi, którzy oskarżają katolików o brak tolerancji
                posługując się stereotypem Radia Maryja. Proponuję wyjazd do Arabii
                Saudyjskiej i porozmawianie na temat religii z wahabitami. Obrażanie
                katolików, chrześcijan, żydów, protestantów czy kogokolwiek jest w
                złym tonie. Poza tym dla mnie jako ewangelika krzyż jest ewangelicki
                :-) a nie katolicki. No dobra wspólny i bracia katolicy się pewnie z
                tego tytułu nie obrażą. Żydzi i muzułmanie korzystali z gościny
                Polski przez lata i nie czuli się obrażani z tytułu życia w
                katolickim kraju. Użycie sformułowania "krzyż katolicki" świadczy o
                posługiwaniu się stereotypami a to źle rokuje dla wypowiedzi. Tobie
                nie chodzi o nic pozytywnego. Będziesz z fanatycznym zacięciem
                niczym zwolennicy "Radia Maryja" pouczał innych np.katolików tylko
                za to, że mają czelność żyć w kraju, w którym narodziłeś się Ty i
                Tobie podobni i nie mogą zrozumieć Twojej bezczelności.
                • burlasino Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 08.11.09, 00:42
                  Krzyż jest "częścią historii Polski" tak samo jak wiele innych
                  elementów, np. mordowanie konkurentów do władzy spośród własnej
                  rodziny, przeważnie najbliższego rodzeństwa. I czego to ma niby
                  dowodzić? To żaden argument przeciwko równości światopoglądów i
                  neutralności światopoglądowej państwa, że coś jest "elementem
                  historii". Jedno z drugim nie ma nic współnego.
                  Przykro mi, że nie rozumiesz co to jest wolność, a wolność sumienia
                  w szczególności i stąd twoje demagogiczne wnioski o narzucaniu przez
                  mniejszość swojej woli większości. Organizacja pańśtwa to pewna
                  konwencja społeczna, w której występują różne elementy o różnej
                  skali ważności. I tak np. konwencja ta uznaje, że władza polityczna
                  należy do tego, kto zdobędzie większość, bo przecież jakość trzeba
                  tę władzę wyłonić żeby nie było chaosu i zamieszania w kraju. Ale
                  nawet ten, kto ma władzę ma obowiązek rządzić w interesie wszystkich
                  obywateli, a nie tylko "swoich".
                  Jeszcze inaczej jest z sumieniem i wyznaniem. Tu w ogóle żadna
                  większość nie ma znaczenia, bo wyznanie to sprawa osobista,
                  indywidualna dla każdego człowieka i w organizacji oraz
                  funkcjonowaniu państwa nie grająca obiektywnie żadnej roli. Dlatego
                  należało uznać, że wszystkie sumienia są równe i równoprawne, co też
                  postanowiono w Konstytucji.
                  Pisałem o "krzyżu katolickim" w odróżnieniu od krzyża prawosławnego,
                  który ma dwie poprzeczki. Oczywiście można używać określenia krzyż
                  chrześcijański żeby nie było tego rodzaju wątpliwości jak twoje.
            • jacenty07 Re: Jak krzyż może obrażać ateistów? 06.11.09, 14:51
              dokonałeś o wierny doskonały, niezłego galimatiasu.Pewnie te nauki,
              które wyniosłeś z seminarium niewiele Ci pomogły z zrozumieniu sensu
              ateizmu.Nikt, nawet najbardziej zatwardziały katolik nie ma patentu
              na bycie człowiekiem,niezależnie od tego jak głosno pyszczy w imie
              swojej wiary.Podobnie agnostyk nie ma prawa kwestionowac uprawnień
              wierzących do ich wiary,obrzędów,miejsc kultu religijnego i symboli
              tej wiary.Problem zaczyna się dopiero wtedy,gdy nawiedzeni swiata
              tego,.symbolami tymi chcą obdarowac wszystkich tak jak leci.W
              panstwach typowo wyznaniowych widomym znakiem fanatyzmu religijnego
              są np.w muzułmanskim swiecie Wschodu czadar-i-szab /czarszaf albo
              czarczaf/W panstwach gdzie panuje mimo przynależnosci większosci
              obywateli do religii katolickiej,model panstwa swieckiego,nadmiar
              symboli religijnych zakrawa raczej na bigoterie inaczej przesadnie i
              gorliwie wypełnianie zewnetrznych praktyk religijnych,niż na oznaki
              prawdziwej wiary.Gdyby brakowało jeszcze miejsc do uprawiania kultu
              religijnego ,taka nadgorliwośc byłaby społecznie uzasadniona.Zresztą
              przeciw krzyżom występuja raczej wyznawcy innej wiary niż
              ateisci.Natomiast w IRAKU nie widziano w ciagu ostatniego
              cwiercwiecza żadnego katolika,który obnosiłby się po ulicach z
              krzyżem widocznym.Może ktoryś z naszych pyskaczy jest zdolny do
              tego, by przekonac się co znaczy fanatyzm religijny.Nie ma żadnych
              utrudnien z dostaniem się do Iraku.Dla wiary chocby jeden z tu
              piszących mógłby tego dokonac.
    • timoszyk Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 03.11.09, 16:08
      Ten komu przeszkadzaja symbole religijne ma klopoty z dostosowaniem
      sie do zycia w spoleczesnstwie pluralistycznym.
      Kazda grupa religijna powinna miec prawo do umieszczania swych
      symboli religijnych w publicznych miejscqach, jesli jest w danym
      miejscu na nie zapotrzebowanie. Takze ateisci powinni miec takie
      prawo, jesli zgodza sie na jakis legalny symbol ich reprezentujacy.
      Powinno sie zaczac od przedszkoli, by tlumaczyc maluchom, ze rozni
      ludzie maja rozne swiatopoglady i nalezy je szanowac.
      W UE przewaza obecnie nietolerancyjny ruch promujacy okreslona
      ideologie i zwalczajacy inne. To jest niedemokratyczne i na dluzsza
      mete przyczynia sie do wzrostu napiec i rozpadu tej organizacji.

      Waclaw Timoszyk
      • szampans Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 03.11.09, 17:33
        "Kazda grupa religijna powinna miec prawo do umieszczania swych
        symboli religijnych w publicznych miejscach..."
        Chyba tylko slepy nie widzi, ze Krk przestal sie liczyc z
        innowiercami i ateistami, stanal ponad prawem, korzystajac z
        ogromnych przywilejow, jakie mu daje konkordat. Mowienie o rownych
        prawach dla wszystkich wyznan jest klamstwem. Jesli nawet
        konstytucja takie prawa zapewnia, to nie sa one nigdy egzekwowane;
        Krk rzadzi, zagarnia majatki i okazuje swa bezkarnosc (zeby nikt nie
        mial watpliwosci) m.in. poprzez wprowadzanie swych symboli do
        instytucji publicznych, ktore z wiara nie maja nic wspolnego.

        "W UE przewaza obecnie nietolerancyjny ruch...". A kiedy to UE
        narzucala wierzacym jakakolwiek inna ideologie ??? Mozesz wskazac
        jakies tego swiadectwa ? Bo ja moge Ci wskazac tysiace takich, ktore
        wykazuja bezwzgledna ekspansje i indoktrynacje Krk.
        • piotr228 Co to jest Krk? Brzmi obraźliwie!!! 03.11.09, 21:33
          Okazuje się że nazywanie pedałów pedałami jest obraźliwe, a nadawanie
          obraźliwych skrótów Kościołowi jest ok. Przynajmniej w GW. Otóż owo Krk jest
          prawdziwą mową nienawiści i sobie jej nie życzę.
          • cehaem Re: Co to jest Krk? Brzmi obraźliwie!!! 03.11.09, 21:46
            Pierwszy raz slysze, ze skrot krk jest obrazliwy. Pozatym, jako skrot od
            "kosciol rzymsko-katolicki" calkiem przydatny. A "pedal" nie jest zadnym skrotem.

            Zreszta niektorzy geje idac sciezka niemieckich gejow juz tez zaczeli nazywac
            sie pedalami. Za niedlugo bedziecie musieli wymyslic sobie cos nowego,
            obrazliwego, moi drodzy!
          • burlasino Re: Co to jest Krk? Brzmi obraźliwie!!! 04.11.09, 13:18
            piotr228 napisał:

            > Otóż owo Krk jest prawdziwą mową nienawiści i sobie jej nie życzę.

            Tym samym dajesz dowód swojego fanatyzmu i zidiocenia. Jak inaczej
            zapisać w skrócie Kościół rzymsko-katolicki? I co takiego
            nienawistnego
            jest w skrócie Krk?
      • gp56 Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 03.11.09, 17:48
        Państwo powinno być neutralne światopoglądowo. Powinno zapewnić równość wszystkich religii, żadnej z nich nie wywyższać. Jeżeli ktoś chce należeć do jakiegoś kościoła, proszę bardzo. Ale dlaczego katolik, muzułmanin, prawosławny ma być lepszy od kogoś innego. Mają swoje kościoły, meczety cerkwie niech tam wieszają swoje symbole, niech je noszą na szyji, głowie, to jest ich prawo, byle nie kolidowało z prawem państwowym.A co najważniejsze by się nie wywyższali, że czyjaś wiara jest lepsza od drugiej, bo nikt tego nie wie. DOWIE SIĘ JAK ODEJDZIE Z TEGO SWIATA
        • nonna2 Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 03.11.09, 20:06
          Państwo powinno być neutralne światopoglądowo. Powinno zapewnić równość
          wszystkich religii, "

          Popieram!
          • cehaem Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 03.11.09, 21:24
            Dla zwolennikow kato-kalifatu to juz jest symbolem dyskryminiacji!
      • cehaem Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 03.11.09, 20:51
        Dobra, to zmiataj do swego urzedu gminy i wieszaj polksiezyc, gwiazde Dawida i
        cotam jeszcze. A, nie chce sie....aha

      • wrd6611 Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 04.11.09, 00:20
        Polska jest krajem katolickim i nie widze nic zlego w krzyzach. Nie wiem tez na czym mialaby polegac obraza uczuc i straty moralne. Tak samo zachowuja sie fundamentalisci religijni - przeszkadza im wszystko co nie zgadza sie z interpretacjami zapiskow sprzed tysiaca lat. Sytuacje w ktorej jednostki zaczynaja decydowac o wiekszosci spoleczenstwa nie sprzyjaja tolerancji.
        • gandalph Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 05.11.09, 00:20
          wrd6611 napisał:

          > Polska jest krajem katolickim ...
          A to już jest jawne nadużycie!

          >i nie widze nic zlego w krzyzach.

          A ja widzę!

          Nie wiem tez na
          > czym mialaby polegac obraza uczuc i straty moralne. Tak samo zachowuja sie fun
          > damentalisci religijni - przeszkadza im wszystko co nie zgadza sie z interpreta
          > cjami zapiskow sprzed tysiaca lat. Sytuacje w ktorej jednostki zaczynaja decydo
          > wac o wiekszosci spoleczenstwa nie sprzyjaja tolerancji.

          Neutralność światopoglądowa państwa oznacza, że państwo się w tę sferę nie
          wtrąca, zatem nie może "promować" żadnego światopoglądu, również katolickiego.
          • sverir Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 05.11.09, 10:12
            > Neutralność światopoglądowa państwa oznacza, że państwo się w tę
            > sferę nie wtrąca, zatem nie może "promować" żadnego światopoglądu,
            > również katolickiego.

            Nie może "promować" światopoglądu katolickiego, który wyraza się w
            wieszaniu krzyży, a może "promować" światopogląd ateistyczny, który
            wyraża się usuwaniem symboli religijnych z przestrzeni publicznej?
            • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 05.11.09, 11:55
              Uprawiasz obrzydliwą demagogię, nie wiem tylko czy z tak bezdennej
              głupoty czy z tak bezczelnej prowokacyjności.
              "Początkowym" i NEUTRALNYM stanem każdego pomieszczenia
              (przestrzeni) jest nieobecność krzyża. Jego zawieszenie jest
              zakłóceniem tej neutralności, a zdjęcie krzyża - przywróceniem stanu
              pierwotnego czyli neutralności.
              Co teraz wykombinujesz?
              • sverir Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 06.11.09, 13:24
                Początkowym i neutralnym? A przez zawieszenie krzyża traci się
                ten "stan neutralności"? Dziwne. A w jaki sposób? Czy Matka Boska
                wraz ze swoim Synem obejmuje opieką każdy pokój, w którym pojawi się
                krzyż?
                • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 08.11.09, 00:06
                  Nie rżnij, sverir, głupa większego niż jesteś. W puszczy, na
                  pustyni, w dżungi i w ogóle w naturze żadne krzyże nie występują.
                  Również w budynkach, budowlach i inych dziełach człowieka żaden
                  krzyz "sam z siebie" się nie pojawia. I to jest stan początkowy -
                  NATURALNY i NEUTRALNY. Zaprzeczysz?
                  • sverir Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 09.11.09, 19:26
                    Nie rżnę głupa. Po prostu Twój pseudoargument o "stanie naturalnym"
                    budynku jest zabawny jak krowi placek i taką też ma wartość w tej
                    dyskusji.
                    • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko obecności krz 10.11.09, 14:33
                      Byc może dla Ciebie jest zabawny, ale to nie moja wina; nie mam -
                      niestety - wpływu na stan twojego intelektu.
    • oldnick5 Apelacja do Pana Boga? 03.11.09, 16:31
      Według "Gazety Wyborczej":
      ...reprezentant włoskiego rządu przed trybunałem Nicola Lettieri
      zapowiedział odwołanie się od tego orzeczenia...

      Do kogo można się odwołać od wyroku Trybunału Strasburskiego?
      Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl
      • quicksilver1980 apelacja 03.11.09, 18:14
        Od KAŻDEGO wyroku wydanego po raz pierwszy w danym postępowaniu
        służy odwołanie. Swoją drogą ciekawa sprawa: a co, jeśli nie spodoba
        mi się bazylika św. Piotra? Mam napisać kilka pozwów a następnie
        pismo do Trybunału? A potem wypłacą mi parę tys euro tytułem
        odszkodowania za szkody moralne i estetyczne, a potem nakarzą
        wyburzenie budynku? Jeśli emigruje się do kraju tradycyjnie
        katolickiego, jakim są Włochy, to powinno się mieć na uwadze, że
        większość społeczeństwa to katolicy, a co za tym idzie w szkołach
        będą wisieć krzyże. Jeśli krzyże się nie podobają, to można wysłać
        dzieci do szkół muzułmańskich albo żydowskich, droga wolna... A
        jeśli nie, to można wyjechać do durnej Francji, tam nie takie cuda
        są możliwe...
        • walbrzych Re: apelacja 03.11.09, 19:14
          quicksilver1980 napisał:

          > Od KAŻDEGO wyroku wydanego po raz pierwszy w danym postępowaniu
          > służy odwołanie. Swoją drogą ciekawa sprawa: a co, jeśli nie spodoba
          > mi się bazylika św. Piotra? Mam napisać kilka pozwów a następnie
          > pismo do Trybunału? A potem wypłacą mi parę tys euro tytułem
          > odszkodowania za szkody moralne i estetyczne, a potem nakarzą
          > wyburzenie budynku? Jeśli emigruje się do kraju tradycyjnie
          > katolickiego, jakim są Włochy, to powinno się mieć na uwadze, że
          > większość społeczeństwa to katolicy, a co za tym idzie w szkołach
          > będą wisieć krzyże. Jeśli krzyże się nie podobają, to można wysłać
          > dzieci do szkół muzułmańskich albo żydowskich, droga wolna... A
          > jeśli nie, to można wyjechać do durnej Francji, tam nie takie cuda
          > są możliwe...

          A może wywiesimy w szkołach półksiężyce i ty wyślesz swoje dzieci do szkoły
          muzułmańskiej? Mieszanie do problemu bazyliki św. Piotra świadczy tylko o twoim
          ubóstwie umysłowym!
          • quicksilver1980 Re: apelacja 04.11.09, 17:44
            Używanie tak wielu wykrzykników w tekście świadczy tylko o Twoim
            ubóstwie językowym :) A co do bazyliki, to może to faktycznie
            przerysowanie, ale przywołując taki przykład miałem na celu jedynie
            zwrócenie uwagi na problem terroryzmu innowierców i zmuszania
            większości do podporządkowania się różnym "widzimisię" mniejszości.
            Wolność osobista człowieka kończy się w miejscu, w którym narusza
            ona wolność innych osób. Pozdrawiam wałbrzych :)
        • cehaem Re: apelacja 03.11.09, 20:56
          Zyjemy na szczescie w UE, a nie w Arabii Saudyjskiej (chociaz wielu katolikom
          taka katolicka AS by sie marzyla).
          Religia jest sprawa prywatna i nie ma w naszym pojmowaniu czegos takiego jak
          "tradycyknie katolicka". Czy UE zabrania Tobie byc tradycyjnie katolicki, jesli
          uwazasz, ze tak powinno byc? Czy zabrania tobie chodzic do kosciola? Szkola, o
          jaka chodzilo, jest publiczna, a nie wyznaniowa. Nie badz smieszny, zwolenniku
          kato-kalifatu.
          • quicksilver1980 Re: apelacja 04.11.09, 17:49
            Poczekaj, może najpierw przeczytaj mój tekst ze zrozumieniem, nim
            zaczniesz mnie obrażać? Od jak wielu lat we Włoszech religią
            dominującą jest chrześcijaństwo i wyznanie katolickie? Chyba
            wystarczająco długo, by można mówić już o tradycji? A zakładanie, że
            jestem zwolennikiem czegokolwiek jest sporą przesadą.
        • maruda.r Re: apelacja 03.11.09, 21:56
          quicksilver1980 napisał:

          Swoją drogą ciekawa sprawa: a co, jeśli nie spodoba
          > mi się bazylika św. Piotra?

          ****************************

          Bazylika jest obiektem sakralnym, ta szkoła - państwowym. Różnica jest
          zasadnicza. Podobnie jest ze szkołami prowadzonymi przez związki wyznaniowe -
          trudno im odmówić umieszczania stosownej symboliki - tak w szkołach katolicki,
          żydowskich czy muzułmańskich. Daruj więc sobie tą dziecięcą retorykę.



      • pan-dzikus Re: Apelacja do Pana Boga? 03.11.09, 18:39
        Panie Remuszko, to nie jest apelacja do pana boga ,bo ten nie posiada adresu i nigdy jeszcze nikt od niego nie uzyskał formalnej pomocy,jest natomiast odwołaniem do elementarnej ludzkiej przyzwoitości (którą niestety trzeba prawnie wydrzeć...NIESTETY),do wolności wyznania i na tym właściwie powinniśmy poprzestać dyskusję,okażmy szacunek ludziom ,którzy nie mają zamiaru wierzyć w rzeczy niesprawdzone ,nieracjonalne i co najmniej ośmieszające ludzki intelekt.Pozdrawiam ludzi rozumnych , dobrych niekiedy będę się bał,ich dobroć w historii świata była okupiona zbyt dużą ilością cierpienia ,krwi i "prostowania" ideologicznego
        • walbrzych Re: Apelacja do Pana Boga? 03.11.09, 19:21
          pan-dzikus napisał:

          > Panie Remuszko, to nie jest apelacja do pana boga ,bo ten nie posiada adresu i
          > nigdy jeszcze nikt od niego nie uzyskał formalnej pomocy,jest natomiast odwołan
          > iem do elementarnej ludzkiej przyzwoitości (którą niestety trzeba prawnie wydrz
          > eć...NIESTETY),do wolności wyznania i na tym właściwie powinniśmy poprzestać dy
          > skusję,okażmy szacunek ludziom ,którzy nie mają zamiaru wierzyć w rzeczy niespr
          > awdzone ,nieracjonalne i co najmniej ośmieszające ludzki intelekt.Pozdrawiam lu
          > dzi rozumnych , dobrych niekiedy będę się bał,ich dobroć w historii świata była
          > okupiona zbyt dużą ilością cierpienia ,krwi i "prostowania" ideologicznego

          A może przypomnimy z jakim "entuzjazmem" religia katolicka była niesiona
          ludom? Wyprawy Krzyżowe na Bliskim Wschodzie, w Polsce i na Litwie Zakon
          Najświętszej Maryji Panny ("Krzyżacy") przynosili wiarę ogniem i mieczem. A może
          przypomnijmy Świętą Inkwizycję? Ileż to światłych ludzi spalono żywcem na
          stosach za samo głoszenie nauki, że Ziemia jest kulą?
          Popatrzmy na teraźniejszą pazerność Kościoła katolickiego w Polsce.
      • oldnick5 Trzy spokojne rzeczowe pytania 03.11.09, 19:19
        ...Wyroki Trybunału w Strasburgu tworzą standard rozumienia praw
        i wolności zawartych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka...

        1. Na jakiej konkretnej podstawie prawnej Pani Redaktor Skoczylas
        tak twierdzi? Jaki dokument (nazwa), w którym artykule (punkcie,
        paragrafie), w jaki sposób, kiedy i przez kogo przyjęty, nadaje
        wyrokom Strasburskim rangę "standardu rozumienia" (cokolwiek to
        znaczy)?
        2. Czy Strasburski "standard rozumienia" oznacza, że w identycznej
        sytuacji żaden organ żadnego państwa członkowskiego UE nie może mieć
        odmiennej prawnie opini?
        3. Czy, zdaniem Pani Redaktor, przymus polegałby (na przykład) na
        niemożności przeniesienia dziecka do innej szkoły w tej samej
        miejscowości?
        Stanisław Remuszko
        forum.gazeta.pl/forum/w,904,102464253.html
        • pan-dzikus Re: Trzy spokojne rzeczowe pytania 03.11.09, 19:50
          Panie Remuszko, bawi się pan w jakieś formalno -legalizacyjne wywody , dalej za nic mając (lekceważąc)prawa człowieka do nie akceptowania jakiegoś symbolu , dla wielu ludzi nie tyle obojętnego , ile jednoznacznie kojarzącego się z rzeczami od których człowiekowi nie powinno przysługiwac pojęcie człowieczeństwa , zna Pan historię i wie Pan co się obecnie dzieje , afery seksualne ,nietolerancja, wojny, polityka ,afery gospodarcze, a raczej permanentny stan ograbiania własnych obywateli,czy rozziew nie jest już za duży między tym do czego rzekomo powstał kościół a jak jest?
        • maruda.r Re: Trzy spokojne rzeczowe pytania 03.11.09, 22:19
          oldnick5 napisał:

          > ...Wyroki Trybunału w Strasburgu tworzą standard rozumienia praw
          > i wolności zawartych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka...

          > 1. Na jakiej konkretnej podstawie prawnej Pani Redaktor Skoczylas
          > tak twierdzi? Jaki dokument (nazwa), w którym artykule (punkcie,
          > paragrafie), w jaki sposób, kiedy i przez kogo przyjęty, nadaje
          > wyrokom Strasburskim rangę "standardu rozumienia" (cokolwiek to
          > znaczy)?

          *************************

          Standard rozumienia nie jest pojęciem formalno-prawnym. Nie tworzy nowego prawa.
          Jest jednak wskazówką, że w podobnych sytuacjach prawdopodobnie będą zapadały
          podobne orzeczenia. Jest też wskazówką dla sądów i prawodawców w innych krajach.
          Nie jest natomiast dyrektywą czy precedensem w rozumieniu anglosaskiego systemu
          prawnego.

          Zauważ, że jako kontrargument przedstawiciele rządu włoskiego przywołali
          symbolikę tradycji narodowej, a nie konkretne przepisy prawa - przeciwstawiając
          orzeczeniu Trybunału własny standard rozumienia.

    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Dziwne 03.11.09, 18:03
      Dziwne, pamiętam jeszcze czasy - lata 80. - kiedy Polacy walczyli, żeby właśnie
      wieszać krzyże w klasach. Teraz komentarze w większości mówią, że Polacy nie
      chcą krzyży.

      Czy nie można po prostu postąpić demokratycznie? Tam gdzie większość chce
      symbolu religijnego - to go powiesić, tam gdzie większość nie chce - to go nie
      wieszać?
      • mimrat1 anuszka_ha3.agh.edu.pl.Głpota nieboli ? 03.11.09, 18:20
        Katolicy mogą wieszać w SWOIM domu po 10 krzyży na każdej ścianie.
        Chodzi o prawa JEDNOSTKI ! Jeżeli tego nie łapiesz,to nie ma rady...
        • titta Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl.Głpota nieboli ? 03.11.09, 21:06
          A jesli jednostka jest katolikiem i chce miec krzyz powieszony?
          Albo jednostka wyznaje wodu i chce wykopywac szczatki na cmentazu?
          To nie jest takie proste.
          W demokracji nie zawsze jednostka sie liczy.
          • gandalph Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl.Głpota nieboli ? 05.11.09, 00:23
            titta napisała:

            > A jesli jednostka jest katolikiem i chce miec krzyz powieszony?
            > Albo jednostka wyznaje wodu i chce wykopywac szczatki na cmentazu?
            > To nie jest takie proste.
            > W demokracji nie zawsze jednostka sie liczy.

            No to masz całkowicie błędne pojęcie o demokracji!
      • prawdziwy_dobrze_poinformowany Lata 80. to walka z czerwoną zarazą, teraz ... 03.11.09, 18:22
        Polacy muszą walczyć z PURPUROWO-CZARNĄ !!! A dlaczego ??? To już
        chyba tylko ślepy i głuchy tego nie wie !!!
        • maruda.r Re: Lata 80. to walka z czerwoną zarazą, teraz .. 03.11.09, 22:42
          prawdziwy_dobrze_poinformowany napisał:

          > Polacy muszą walczyć z PURPUROWO-CZARNĄ !!! A dlaczego ??? To już
          > chyba tylko ślepy i głuchy tego nie wie !!!

          *****************************

          Dla jasności: w czasach komuny kościół z czerwoną zarazą nie walczył zbyt
          aktywnie - przyjął pozycję wyczekującą, by w stosownej chwili przyłączyć się do
          wygranych i wziąć udział w podziale łupów. Dalej już jest tak, jak piszesz.

      • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 18:24
        Nie myl większości (albo raczej sporej ilości) forumowej z większością obywateli.


        Większość krajowa na szczęście nie zeszła (jeszcze?) do tutejszego poziomu
        oszołomstwa.

        Mylenie jednego z drugim dosyć niebezpiecznie zaciemnia obraz rzeczywistości,
        która - w moim odczuciu - nie jest tak odległa od życzeń z lat 80., jak po
        lekturze tutejszego forum można by wywnioskować :).

        Widać to zresztą pewnie w salach lekcyjnych...
        • burlasino Re: Dziwne 04.11.09, 15:48
          eruve.elen napisała:
          > Widać to zresztą pewnie w salach lekcyjnych...

          W których aktywiści katoliccy terroryzują resztę wieszjąc
          bezpardonowo krzyże, których nikt nie odważy się zdjąć z obawy
          o "ekskomunikę".
          Czy Ty naprawdę jesteś głupia czy tylko taką udajesz? W szkołach
          panuje terror religijny i nikt nie śmie przeciwstawiać się
          wojującemu katolicyzmowi. Gdyby zachowywano choć pozory
          praworządności i demokracji, zorganizowano by w każdej klasie TAJNE
          głosowanie nad tym czy uczniowie życzą sobie krzyża czy nie. W
          klasie (licealnej) córki mojej sąsiadki głosowanie takie zrobiono i
          okazało się, że ... zwolennicy krzyża przegrali je w stosunku 8:17.
          Większośc uczniów, jakkolwiek formalnie wierząca, uznała, że do
          wieszania symboli religijnych i modlitw jest kościół, a nie szkoła!
          • steady_at_najx Re: Dziwne 04.11.09, 15:56
            W szkołach
            panuje terror religijny i nikt nie śmie przeciwstawiać się
            wojującemu katolicyzmowi.


            Taka postawa jak Twoja to jawny wyraz manii przesladowczej.

            Mowisz sledza Cie ? A w co sie zamieniaja jak Cie sledza ? W komando
            mocherowych beretow ? Czy moze w obcych ?

            I boruja nocami w scianach pewnie zebys nie mogl spac ? Pewnie
            wierca dziury na kolejne krzyze.
            • burlasino Re: Dziwne 04.11.09, 16:10
              Oczywiście, można zamiast merytorycznej dyskusji udawać idiotę.
              Zakazu nie ma, powodzenia!
              • steady_at_najx Re: Dziwne 04.11.09, 16:23
                z czym tu dyskutowac ?


                Z oblednymi haslami o terrorze ? Ciesz sie ze nie mieszkasz w Arabii
                bo tam za krzyzyk na szyi w miejscu publicznym moga za kraty wsadzic.
                Mysle ze tam bys sie nadawal. Tylko wiesz musialbys byc z
                arabami.Odwrotnie raczej bys nie wskoral nic. I mysle ze nie mialbys
                nawet checi ani odwagi jak tu. Bo jak bys zaczal rzucac haslami zeby
                zdejmowali swoje symbole to dlugo bys nie pozyl.
          • krystynaw3 Re: Dziwne 06.11.09, 11:44
            Masz racje i powiem więcej. Szkoła nie jest miejscem na prowadzenie lekcji
            religii. Od tego ludzie wydają tyle kasy na budowanie kościołów. U mnie w
            mieście kościół jest na każdym rogu a jak nie kościół to kaplica. A w
            szkole...lekcje religii często prowadzą nieudolne katechetki, kompletnie nie
            przygotowane do pracy z dziećmi. W rezultacie w klasie przeznaczonej do tych
            lekcji strach popatrzeć na ściany - powydłubywane dziury, popisane wulgarne
            wyrazy, w koło krzyża oplute plasteliną z rurek . I to przecież są lekcje, na
            które chodzą dzieci katolików - hi, hi, hi - dobrowolnie.Miejsce religii jest w
            kościele . Na dodatek to Państwo płaci katechetom za prowadzenie religii tylko
            katolickiej, kapelanii wojskowi, w szpitalach, w policji są na pensjach Państwa.
            Czy ktoś wie jaka to armia ludzi opłacana jest z podatków nie katolików i to
            bezprawnie?
      • 2berber Re: Dziwne 03.11.09, 18:25
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
        > Czy nie można po prostu postąpić demokratycznie? Tam gdzie większość
        > chce symbolu religijnego - to go powiesić, tam gdzie większość
        > nie chce - to go nie wieszać?


        Tak powinno być - ale co zrobić jak większość nie chce wiszącego
        krzyża i boi się - wyartykułować to głośno?
        Z różnych przyczyn, w większości z wygodnictwa :-(.
        Zresztą krzyż to mały problem większy to np sprzedawanie przez
        kościół ziemi mafiozom, ziemi którą kościół otrzymał za darmo.
        Sprawa wynaturzeń seksualnych kleru, wynaturzeń które krzywdzą
        wiernych a nie są karane itp, itd.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dziwne 03.11.09, 20:07
          > co zrobić jak większość nie chce wiszącego
          > krzyża i boi się - wyartykułować to głośno?

          Co zrobić? Wyartykułować to głośno.
          • maruda.r Re: Dziwne 03.11.09, 22:35
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > > co zrobić jak większość nie chce wiszącego
            > > krzyża i boi się - wyartykułować to głośno?
            >
            > Co zrobić? Wyartykułować to głośno.

            *****************************

            Dobrze wiesz, że wielu środowiskach wiąże się to z natychmiastowym wykluczeniem
            - nawet wtedy, gdy środowisko po cichu kibicuje artykułującemu.

            • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 22:53
              ojej.
              czyli po prostu trzeba to jakoś wyartykułować 'za nich', najlepiej ustawowo, bo
              ten terror religijny... ci żądni krwi katolicy i ich poplecznicy... ojej, trzeba
              się schować.
              • maruda.r Re: Dziwne 03.11.09, 22:55
                eruve.elen napisała:

                > ojej.
                > czyli po prostu trzeba to jakoś wyartykułować 'za nich', najlepiej ustawowo,

                **************************

                Ustawowo już jest wyartykułowany.

                • burlasino Re: Dziwne 04.11.09, 15:51
                  maruda.r napisał:
                  > Ustawowo już jest wyartykułowany.

                  Art.25 pkt.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
      • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 19:32
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
        > Czy nie można po prostu postąpić demokratycznie? Tam gdzie
        > większość chce symbolu religijnego - to go powiesić, tam gdzie
        > większość nie chce - to go nie wieszać?

        Hm, i co się dziwić niewykształconej większości, jeśli osoba przedstawiająca się
        jako pracownik naukowy nie rozumie, że jedną z cech współczesnej demokracji jest
        postawienie tam przed narzucaniem mniejszości woli większości, tam, gdzie nie ma
        to znaczenia praktycznego w sensie koniecznej organizacji życia społecznego?

        Gdybyś dalej nie rozumiała, poddaj się podczas najbliższych prowadzonych
        egzaminów wynikowi demokratycznego głosowania wśród obecnych - czy jako
        egzaminator masz wyjść z sali na czas egzaminu czy zostać.
        • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 21:05
          I tym 'tamującym' sposobem dojdziemy do etapu francuskiego, w którym nie tylko
          nie będzie można krzyża w sali powiesić, ale też z krzyżykiem na szyi publicznie
          się pokazać?

          Do tego ma prowadzić owo 'chronienie' mniejszości?
          • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 21:34
            eruve.elen napisała:
            > I tym 'tamującym' sposobem dojdziemy do etapu francuskiego, w
            > którym nie tylko nie będzie można krzyża w sali powiesić, ale też
            > z krzyżykiem na szyi publicznie się pokazać?

            Dlaczego kłamiesz?
            • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 22:33
              ...dlaczego zamiast starać się zrozumieć przekaz, miałczysz bez sensu?
              • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 22:45
                eruve.elen napisała:
                > ...dlaczego zamiast starać się zrozumieć przekaz, miałczysz bez
                > sensu?

                he, he, dobre. Zrozumieć przekaz. To zdaje się w waszym slangu określenie
                "bezwarunkowej wiary w kłamstwa głoszone przez starszych wyznawców".
                Tylko coś ci się po...ło, bo może ty jesteś jakąś katechetką, ale to nie klasa
                szkolna.
                • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 22:59
                  merytorycznie, na temat, i co ważniejsze - bez zalewającej Cię widać żółci poproszę.

                  potrafisz? czy może ktoś Cię nadepnął dzisiaj, tylko w papę nie zdążyłeś dać i
                  się tutaj literkami wyżywasz, niebożątko?
                  • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 23:11
                    eruve.elen napisała:
                    > merytorycznie, na temat, i co ważniejsze - bez zalewającej Cię
                    > widać żółci poproszę.

                    Skoro nie doczytałaś w pośpiechu wcześniej, to merytorycznie i na temat powtórzę:

                    eruve.elen napisała:
                    > I tym 'tamującym' sposobem dojdziemy do etapu francuskiego, w
                    > którym nie tylko nie będzie można krzyża w sali powiesić, ale też
                    > z krzyżykiem na szyi publicznie się pokazać?

                    Dlaczego kłamiesz?
                    • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 23:33
                      Rozumiem.
                      Jesteś na tyle nieogarnięty, nazwijmy to, że - pomijając wszystko inne -
                      nie jesteś w stanie dostrzec, że było to zdanie pytające o przyszłe
                      wykoślawienia, nie zaś twierdzące.


                      Dam Ci jeszcze próbkę kłamliwości:
                      "czy jesteś przedstawicielem samopowtarzającego się, niemerytorycznego gatunku
                      pseudo-dyskutanta?"

                      no, i co to było? prawda czy fałsz?
                      :D
                      • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 23:44
                        eruve.elen napisała:
                        > było to zdanie pytające o przyszłe wykoślawienia, nie zaś
                        > twierdzące.

                        Ty taka głupia jesteś sama z siebie, czy trzeba do tego specjalnych kursów
                        logiki katechetycznej?
                        Pisząc o przyszłości już nadałaś jej nazwę "etap francuski". To jest
                        stwierdzenie, w którym zwyczajnie i po katolicku kłamiesz. Teraz skłamałaś po
                        raz drugi. Ale nie przejmuj się, ksiądz ci odpuści.
                        • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 23:57
                          aha. rozumiem, że określenie tej przyszłej, prawdopodobnej analogii jako "etapu
                          francuskoidalnego", żeby się pozbyć wyimaginowanej przez Ciebie dosłowności,
                          byłoby bardziej na miejscu?


                          swoją drogą całkiem nieźle Ci poszło, teraz wylej znowu trochę żółci, żeby mi
                          wyjaśnić, w którym miejscu zestawienie słów "laickość" i "Francja" jest
                          kłamliwe, to może na zdrowie to komuś wyjdzie ;).

                          • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 04.11.09, 00:15
                            eruve.elen napisała:
                            > aha. rozumiem, że określenie tej przyszłej, prawdopodobnej analogii
                            > jako "etapu francuskoidalnego", żeby się pozbyć wyimaginowanej
                            > przez Ciebie dosłowności, byłoby bardziej na miejscu?

                            Nic nie rozumiesz, albo trzeci raz kłamiesz.
                            Można by zapytać, do ilu kłamstw dojdziesz, broniąc tego pierwszego. Ale tu
                            akurat nie istnieje ograniczenie górne.
                            • eruve.elen Re: Dziwne 04.11.09, 00:36
                              Możliwe, że nie rozumiem.

                              Jednak bardziej prawdopodobne, że Ty piętrzysz bzdurne oskarżenia, bo jedynym,
                              co potrafisz, jest zapętlone wskazanie miejsca wg. Ciebie spornego - natomiast
                              wyartykułowanie, o co właściwie w tym miejscu dokładnie Ci chodzi, przekracza
                              Twoje możliwości.


                              szkoda mojej cierpliwości na znoszenie Twojej napastliwości i zachęcanie Cię do
                              rozwinięcia wypowiedzi, szkoda też marnotrawić materię Twojej klawiatury na
                              wylewanie ton bzdurnie obelżywych słów pod moim adresem.
                              żegnam, smutny człecze.
                              • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 04.11.09, 01:01
                                eruve.elen napisała:
                                > bo jedynym, co potrafisz, jest zapętlone wskazanie miejsca wg.
                                > Ciebie spornego

                                Ależ to nie jest żadne sporne miejsce, bo to zwykłe kłamstwo, co zwyczajnie nie
                                podlega dyskusji. A ty zamiast odpowiedzieć, dlaczego kłamiesz w tamtym miejscu,
                                brniesz w kolejne kłamstwa.
                        • sverir Re: Dziwne 05.11.09, 10:35
                          > Pisząc o przyszłości już nadałaś jej nazwę "etap francuski". To
                          > jest stwierdzenie, w którym zwyczajnie i po katolicku kłamiesz.

                          Racja, to jest kłamstwo. Bo nie "etap francuski", tylko "francuski
                          model rozdziału państwa od kościoła", jeden z trzech modeli, obok
                          amerykańskiego i bolszewickiego.
                          Bolszewicki, jaki był, każdy wie. Aktywna walka (w sensie dosłownym)
                          z religią: od dyskryminacji zawodowej wierzących, bo wyroki śmierci
                          za praktykowanie.
                          Francuski jest "umiarkowany". Nie pozwala na eksponowanie symboli
                          religijnych w miejscu publicznym, ale jednocześnie nie dyskryminuje
                          osób wierzących. Teoretycznie, bo idzie za tym zakaz noszenia
                          symboli, identyfikowanych z religią: zarówno krzyży jak i chust na
                          głowach. Także w szkołach, także przez uczniów. Co ciekawe,
                          antyreligijny nakaz cieszy się poparciem także wielu osób
                          wierzących, a to z przyczyn długiej, mniej więcej 200-letniej,
                          tradycji rozdziału państwa od kościoła (czy odwrotnie). Co
                          ciekawsze, w tym przypadku 200-letnia tradycja państwowa ma
                          znaczenie.
                          Jest wreszcie model amerykański, w którym państwo w ogóle nie wtrąca
                          się w sprawy religijne, nie chroniąc interesów ani wierzących, ani
                          niewierzących. Sprawy symboliki religijnej w miejscach publicznych
                          są sprawami lokalnych władz, ale nawet w sądach federalnych rzadko
                          komu przeszkadza Mojżesz z tablicami. To oczywiście model, a jego
                          wykonanie może różnić się od zamierzonego.
                          W Polsce, póki co, słabo idzie z jakimkolwiek rozdziałem. Duchowni
                          nie mają ustawowego zakazu udziału we władzach publicznych, Kościół
                          jako jedyna organizacja lobbuje legalnie z pominięciem przepisów o
                          lobbingu (Rysiu dzwoniący do Zbysia to afera, ks. Rysiu dzwoniący do
                          Zbysia to norma), a w dodatku RP uznaje wewnętrzne prawo
                          ponadnarodowej organizacji (w przypadku FIFA i UEFA to kończyło się
                          kuratorem, czy rząd kiedyś wprowadził kuratora do episkopatu?).
                          Bez względu na powyższe, realizując postulaty najgłośniejszych
                          internetowych ateistów, bliżej będzie do modelu francuskiego, który
                          pomimo swej "neutralności światopoglądowej" wyraźnie faworyzuje
                          światopogląd ateistyczny. W przypadku Francji jest to jednak
                          wieloletnia tradycja, mająca wsparcie wśród osób wierzących, a w
                          dodatku władze francuskie nie uciekają do hipokryzji i nie twierdzą,
                          że ich system jest sprawiedliwy wobec różnych światopoglądów. W
                          Polsce byłoby to jednak sztuczne, nietradycyjne, być może wbrew woli
                          większości, a w dodatku podszyte hipokryzją apologetów ateizmu.
            • maruda.r Re: Dziwne 03.11.09, 22:39
              rs_gazeta_forum napisał:

              > Dlaczego kłamiesz?

              *****************************

              Może sądzi, że dasz się w ten sposób zastraszyć?


              • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 22:50
                maruda.r napisał:
                > Może sądzi, że dasz się w ten sposób zastraszyć?

                Raczej nie, stawiała jakieś wydumane pytanie myśląc, że tu na forum ludzie są
                tak głupi jak ona podczas kazania w kościele, kiedy je usłyszała. No i że będą
                takie głupoty brać poważnie.
                • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 22:56
                  co chcesz osiągnąć - sprowokować mnie? żałosne :).

                  innego celu nie widzę, a swoim nienawistnym ględzeniem wystawiasz świetną ocenę
                  nie tyle sobie, ale wszystkim, którzy piszą tu cokolwiek to Twoich tez podobnego.

                  merytorycznie oczywiście nie potrafisz?
                  • maruda.r Re: Dziwne 03.11.09, 23:07
                    eruve.elen napisała:

                    > co chcesz osiągnąć - sprowokować mnie? żałosne :).

                    *****************************

                    Oczywiście. Chce Cię sprowokować do przedstawienia kontrargumentacji wyrażonej
                    we wspólnym dla nas języku. Zamiast tego mruczysz jakieś mantry i udajesz(?), że
                    nie jesteś w stanie zrozumieć poszczególnych kwestii.

                    Czy prowokowanie do samodzielnego myślenia jest żałosne?

                    • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 23:20
                      maruda.r napisał:
                      > Oczywiście. Chce Cię sprowokować do przedstawienia
                      > kontrargumentacji wyrażonej we wspólnym dla nas języku. Zamiast
                      > tego mruczysz jakieś mantry i udajesz(?), że
                      > nie jesteś w stanie zrozumieć poszczególnych kwestii.
                      >
                      > Czy prowokowanie do samodzielnego myślenia jest żałosne?

                      :)
                  • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 23:15
                    eruve.elen napisała:
                    > co chcesz osiągnąć - sprowokować mnie? żałosne :).
                    >
                    > innego celu nie widzę, a swoim nienawistnym ględzeniem wystawiasz
                    > świetną ocenę nie tyle sobie, ale wszystkim, którzy piszą tu
                    > cokolwiek to Twoich tez podobnego.
                    >
                    > merytorycznie oczywiście nie potrafisz?

                    Sprowokować cię? Hm, po co? Bo skłamać już skłamałaś, więc skompromitowałaś się
                    sama. A merytorycznie dyskutować z kłamstwem? Takich sztuczek to chyba na
                    religii w szkole uczą.
                    • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 23:31
                      Do Was obu, jako że zawiązaliście kółko wzajemnej adoracji - używanie
                      słów-kluczy i haseł mających ukrywać pustotę Waszych wypowiedzi jest co najmniej
                      śmieszne, w dodatku obraźliwe dla Was samych, ale nic Wam to widać nie szkodzi.

                      Wyklarujcie, proszę bardzo, istotę mego 'kłamstwa', to może jakaś dyskusja tu
                      powstanie, bo na razie rzucacie we mnie tylko jakimiś słownymi ochłapami...
                      • rs_gazeta_forum Re: Dziwne 03.11.09, 23:47
                        eruve.elen napisała:
                        > Do Was obu, jako że zawiązaliście kółko wzajemnej adoracji ...

                        Mylisz się. Aby dwaj ludzie rozumni się rozumieli, nic nie muszą zawiązywać.
                        Tylko czy ty to zrozumiesz...?

                        • eruve.elen Re: Dziwne 03.11.09, 23:59
                          Rzeczywiście, wymóg taki nie jest konieczny. Tylko cóż poradzić, że u Was się
                          akurat tak zgrało?

                          Dalej już nic nie sugeruję ;).
        • burlasino Re: Dziwne 04.11.09, 15:56
          rs_gazeta_forum napisał:

          > Hm, i co się dziwić niewykształconej większości, jeśli osoba
          > przedstawiająca się jako pracownik naukowy nie rozumie,że jedną z
          > cech współczesnej demokracji jest postawienie tam przed
          > narzucaniem mniejszości woli większości, tam, gdzie nie ma to
          > znaczenia praktycznego w sensie koniecznej organizacji życia
          > społecznego?

          Niestety, takich mamy pracowników "naukowych" :(
          • gandalph Re: Dziwne 05.11.09, 00:29
            burlasino napisała:

            > rs_gazeta_forum napisał:
            >
            >
            >
            > Niestety, takich mamy pracowników "naukowych" :(

            Chciałeś powiedzieć "naukawych" :-)
      • cehaem Re: Dziwne 03.11.09, 20:58
        Religia jest sprawa prywatna. To prawo obywatelskie, a o takie Polacy tez
        walczyli w latach 80.

      • burlasino Re: Dziwne 04.11.09, 15:21
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
        > Dziwne, pamiętam jeszcze czasy - lata 80. - kiedy Polacy walczyli,
        > żeby właśnie wieszać krzyże w klasach.

        To uogólnienie jest zbyt wielkie i nieuprawnione. Nie walczyli
        POLACY lecz aktywiści katoliccy. Polaków jako narodu czy
        społeczeństwa nikt nigdy nie pytał o zdanie w tej sprawie.

        > Czy nie można po prostu postąpić demokratycznie? Tam gdzie
        > większość chce symbolu religijnego - to go powiesić, tam gdzie
        > większość nie chce - to go nie wieszać?

        Rozczulający infantylizm. Przez analogię chciałoby się powiedzieć:
        tam, gdzie większość chce przechodzić przy czerwonym świetle - tam
        wolno.

        Rozumiesz demokrację w sposób zbyt uproszczony. Ponieważ w polskiej
        ustawie zasadniczej jest zapis o neutralności światopoglądowej
        państwa (art.25 pkt.2), stanowi on jednoznaczną wytyczną (niestety,
        lekceważoną przez katolickich aktywistów terroryzujących moralnie
        resztę) co do obecności symboli religijnych w państwowych urzędach i
        instytucjach. Jeśli zaś w jakiejś sprawie istnieje regulacja prawna,
        to nie można uchylać jej w drodze głosowania lokalnej społeczności.
        W ten sposób można by bowiem zalegalizować np. narkotyki lub
        samosądy w szkole "bo rodzice w drodze głosowania wyrazili zgodę".
        • sverir Re: Dziwne 05.11.09, 10:41
          > W ten sposób można by bowiem zalegalizować np. narkotyki lub
          > samosądy w szkole "bo rodzice w drodze głosowania wyrazili zgodę".

          Jeżeli legalizuje się związki homoseksualne w drodze wyboru
          większości, wstępuje się do UE w drodze wyboru większości, to
          dlaczego tym samym trybem nie można uchwalić zgody na powieszenie
          krzyża w szkole?

          Zamiast zachwycać się demokracją, lepiej uczciwie przyznać, że nie
          jest to system idealny i nie zawsze przyjęte rozwiązania są
          sprawiedliwe.
          • burlasino Re: Dziwne 05.11.09, 12:13
            sverir napisał:
            > Jeżeli legalizuje się związki homoseksualne w drodze wyboru
            > większości, wstępuje się do UE w drodze wyboru większości, to
            > dlaczego tym samym trybem nie można uchwalić zgody na powieszenie
            > krzyża w szkole?

            Już to tłumaczyłem, ale widać tobie trzeba szczególnie
            łopatologicznie. Dam przykłąd: ponieważ prawo o ruchu drogowym czyli
            tzw. kodeks drogowy stanowi, iż przechodzi się przez jednię przy
            zielonym świetle, to w drodze głosowania jakiejkolwiek grupy (klasy,
            bloku, dzielnicy itp.) nie można uchwalać inaczej, np. że
            przechodzimy przy żółtym. Podobnie jest z krzyżami; Konstytucja RP w
            art.25 pkt.2 stanowi, że państwo zachowuje neutralność
            światopoglądową, a zatem w drodze głosowania nie można uchwalać
            niczego, co byłoby sprzeczne z zapisem konstytucyjnym.
            Oczywiście, Konstytucja nie działa "deus ex machina" i bardzo często
            w praktyce jest naruszana, stąd też rozmaite głosowania w sprawie
            powieszenia krzyża w klasach szkolnych itp. Trzeba jednak mieć
            świadomość, że jest to sprzeczne z ustawą zasadniczą i nie powinno
            mieć miejsca.
            • sverir Re: Dziwne 06.11.09, 13:39
              > Już to tłumaczyłem, ale widać tobie trzeba szczególnie
              > łopatologicznie.

              Nie bądź taki przemądrzały i okaż odrobinę pokory. To, że ktoś się z
              Tobą nie zgadza nie oznacza, że nie rozumie i gdyby rozumiał, to by
              się z Tobą zgodził. Trochę samokrytyki, bo wychodzisz na zadufanego
              człowieczka.

              Przykład z ruchem drogowym jest, za przeproszeniem, z dupy wzięty i
              jeżeli miała to być analogia, to nie wyszło. Ostrożnie, tak na
              przyszłość, bo ktoś jeszcze weźmie Cię za ograniczonego fanatyka,
              który nie potrafi poruszać się na odpowiednim poziomie.

              > Trzeba jednak mieć świadomość, że jest to sprzeczne z ustawą
              > zasadniczą i nie powinno mieć miejsca.

              Zatem złóż skargę do Trybunału Konstytucyjnego, który zajmuje się
              badaniem zgodności umów międzynarodowych z Konstytucją. Nie mi, nie
              innym internautom, ale TK przedstaw argumenty, że Art. 12 Konkordatu
              jest sprzeczny z art. 25 ust. 2 Konstytucji. Potrafisz to wykazać na
              odpowiednim poziomie czy ograniczysz się tylko do pisania, że Twoi
              rozmówcy wykazują bezdenną głupotę i trzeba im tłumaczyć wszystko
              łopatologicznie?
              A może, stosownie do poglądów na dni wolne, uznasz, że lekcje
              religii katolickiej w ramach zajęć szkolnych i przedszkolnych nie
              ingerują w neutralność światopoglądową? A może ingerują, ale jest to
              konieczne ustępstwo dla zachowania porządku publicznego i
              poszanowania praw większości/mniejszości?

              Wznieś się na wyżyny intelektualne i pisz skargę.
            • sverir Re: Dziwne 06.11.09, 13:48
              > Już to tłumaczyłem, ale widać tobie trzeba szczególnie
              > łopatologicznie.

              Okaż odrobinę pokory wobec innych i przynajmniej publicznie nie
              wykazuj swojego zadufania. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza nie
              zawsze jest efektem tego, że Cię nie rozumie. Czasami po prostu ma
              rację, a Ty negując to z zasady, wychodzisz na dupka.

              Zrozumiałem, że Twój przykład z pord miał być analogią dla krzyży w
              miejscach publicznych, ale analogia jest, za przeproszeniem, z dupy
              wyjęta. Głosowanie nad zasadami przechodzenia przez ulicę nie
              podlega ochronie prawnej, natomiast krzyże w klasach tak.

              Może, wzorem dni wolnych, uznasz, że gwarantowane zajęcia z religii
              w planie zajęć szkolnych to dopuszczalna ingerencja w wolności i
              swobody obywatelskie? To by dopiero było! Nie możesz pracować w
              święto katolickie, dzieci dostosowują się do lekcji z wyznania, ale
              najgroźniejszym przejawem terroru katolickiego jest drewniany
              krzyżyk, choćby najmniejszy.

              Schodząc na Twój poziom argumentacji, to "jakiekolwiek grupy (klasy,
              blok, dzielnica)" nie mają wpływu na pord, ale mogą wymóc na
              władzach, żeby światła miały określoną sekwencję (albo w inny
              sposób, np. wyznaczając przejście dla pieszych w danym miejscu).
              Takie rzeczy mają miejsce i, co gorsza, często za sprawą jednostki,
              a nie większości. Przełóz to sobie na analogię do krzyży.

              > Trzeba jednak mieć świadomość, że jest to sprzeczne z ustawą
              > zasadniczą i nie powinno mieć miejsca.

              Jeżeli masz taką świadomość i potrafisz ją w odpowiedni sposób
              wyartykułować (do tej pory nic, poza antykatolickim fanatyzmem, nie
              udowodniłeś) to pisz do TK skargę na odpowiednie zapisy Konkordatu.
              Zniknie art. 12 Konkordatu, krzyże w klasach stracą jakąkolwiek
              rację bytu. No, ale pisanie do TK to nie to samo co wykazywanie
              poglądów na forum, prawda?
              • burlasino Re: Dziwne 08.11.09, 00:58
                Konkordat jest w sposób oczywisty sprzeczny z Konstytucją RP, a to,
                że nikt nie odważył się rozstrzygąć tego prawnie w sposób prawomocny
                dowodzi niczego innego tylko tego, że Polska nie jest państwem
                prawnym, a państwem w którym panuje dominacja religijna jednego
                wyznania. Niestety Konstytucja nie działa "deus ex machina", tylko
                realizowana jest jest przez ludzi mających władzę lub wpływy na tę
                władzę. W Polsce przeogromny wpływ na władze wszystkich szczebli ma
                Kosciół katolicki i dlatego władza ta bardzo często postęuje wbrew
                obowiązującym prawom. Potwierdzają to coraz częstsze wyroki
                Trybunałów: Praw Człowieka w Strasburgu oraz Europejskiego Trybunału
                Sprawiedliwości w Hadze, które orzekają o łamaniu prawa przez
                państwo polskie. Być może niedługo ktoś z obywateli odważy się też,
                podobnie jak obywatelka włoska, zaskarżyć łamanie wolności sumienia
                i wyznania w Polsce, bo takie haniebne bezprawie nie może trwac w
                nieskończoność. Wszystko ma swoje granice.
                • sverir Re: Dziwne 09.11.09, 19:34
                  > Konkordat jest w sposób oczywisty sprzeczny z Konstytucją RP, a
                  > to, że nikt nie odważył się rozstrzygąć tego prawnie w sposób
                  > prawomocny dowodzi niczego innego tylko tego, że Polska nie jest
                  > państwem prawnym, a państwem w którym panuje dominacja religijna
                  > jednego wyznania.

                  A teraz to już tworzysz teorie spiskowe, które wynikają bardziej z
                  poglądów religijno-społecznych niż spojrzenia na prawo.

                  > W Polsce przeogromny wpływ na władze wszystkich szczebli ma
                  > Kosciół katolicki i dlatego władza ta bardzo często postęuje wbrew
                  > obowiązującym prawom.

                  Jeżeli wbrew, to trudno czynić zarzut wobec samego Konkordatu.
                  Jeżeli zgodnie z prawem, to jest to raczej problem prawodawstwa niż
                  zachowania indywidualnych osób i instytucji.

                  > Być może niedługo ktoś z obywateli odważy się też, podobnie jak
                  > obywatelka włoska, zaskarżyć łamanie wolności sumienia i wyznania
                  > w Polsce, bo takie haniebne bezprawie nie może trwac w
                  > nieskończoność.

                  A jeżeli nikt się nie odważy, to dalej będziesz trwał w przekonaniu,
                  że tylko Ciebie jednego oświeciło i nikt nie dostrzega rzeczy
                  oczywistych. W ten sposób rodzi się geniusz lub szaleństwo.
                  • burlasino Re: Dziwne 10.11.09, 14:37
                    sverir napisał:
                    > A jeżeli nikt się nie odważy, to dalej będziesz trwał w
                    > przekonaniu, że tylko Ciebie jednego oświeciło i nikt nie
                    > dostrzega rzeczy oczywistych. W ten sposób rodzi się geniusz lub
                    > szaleństwo.

                    Terror stalinowski też dostrzegało wielu ludzi, a mimo to tylko
                    nieliczni ważyli się sprzeciwiać mu. Byli geniuszami czy szaleńcami?
      • awm10 Re: Dziwne 05.11.09, 13:11
        > Czy nie można po prostu postąpić demokratycznie? Tam gdzie
        większość chce symbolu religijnego - to go powiesić, tam gdzie
        większość nie chce - to go nie wieszać?
        Nie można, tak jak nie można wymierzać samosądu, na zasadzie
        chciejstwa większości.
        Demokratycznie wybieramy władze, a te stanowią prawo
        Albo będziemy żyli w państwie prawa, albo w państwie wyznaniowym.
        Dziś jesteśmy na pograniczu.
    • kls888 Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 03.11.09, 19:02
      W dzisiejszych czasach coraz mniej ludzi będzie wierzyć w różne religie a
      coraz więcej będzie wierzących w to co odkryła nauka.Coraz szerszy i
      łatwiejszy dostęp do wiedzy sprzyja poszerzeniu horyzontów myślowych
      społeczeństwa.W telewizji są np dostępne kanały edukacyjne z serii
      Discowery,National geographic itd...gdzie ludzie dowiadują się o tym kim był
      Darwin i o kosmosie ,czy odkopanych w skałach skamieniałych kościach
      dinozaurów i setkach innych wiadomości....kiedyś nie było takiego dostepu do
      wiedzy.
      • titta Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 03.11.09, 21:10
        Chwileczke, to co nauka odkryla (nie myslic z tym co wymyslili sobie
        naukowcy) jest faktem i jako takie wierze nie podlega i z wiara
        (przynajmniej chrzescijanska) w sprzecznosci nie stoi. W srod
        naukowcow (fizykow, biologow, chemikow itp.) sa tez chrzescijanie.
        • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 04.11.09, 16:24
          titta napisała:
          > W srod naukowcow (fizykow, biologow, chemikow itp.) sa tez
          > chrzescijanie.

          Są, ale niezbyt liczni. Wg magazynu "Science", który w latach 90.
          robił badania, ponad 80 proc. laureatów Nagrody Nobla deklaruje się
          jako niewierzący, a wśród biologów i fizyków odsetek ateistów wynosi
          aż 95 proc.
        • gandalph Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 05.11.09, 00:32
          titta napisała:

          > Chwileczke, to co nauka odkryla (nie myslic z tym co wymyslili sobie
          > naukowcy) jest faktem i jako takie wierze nie podlega i z wiara
          > (przynajmniej chrzescijanska) w sprzecznosci nie stoi. W srod
          > naukowcow (fizykow, biologow, chemikow itp.) sa tez chrzescijanie.

          No i co z tego? Do odkryć trzeba stosować tzw. aparat naukowy, religia do tego
          celu się nie nadaje, tzn. jest całkowicie bezużyteczna.
    • walbrzych Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 03.11.09, 19:07
      A w Polsce? Kto pierwszy wystąpi z takim wnioskiem do Strasburga?
    • quant34 Brawo Trybnał! 03.11.09, 19:24
      Kolejny krok do urzeczywistnienia zasady rozdziału państwa od kościoła. Niby
      wszystkie kraje Unii mają taką zasadę w konstytucjach, jednak w niewielu bywa
      ona przestrzegana. Oczywiście wojujący katolicy nie będą w stanie zrozumieć,
      że to nie jest zamach na ich religię, ale usankcjonowanie od dawna
      istniejących zasad prawa. Przenosząc omawianą kwestię na polskie podwórko,
      przepisy konkordatu potwierdzają konstytucyjną zasadę rozdziału państwa od
      kościoła. Jednak w szkołach naucza się religii katolickiej, albo etyki,
      miejsca na inne religie nie ma, krzyży nie wiesza się chyba tylko w szaletach,
      wolne od pracy są tylko dni świąt katolickich, w sejmie odprawia się msze
      katolickie, przestępstwo "obrazy uczuć religijnych" interpretuje się także
      wyłącznie pod kątem obrażania katolików. Wymieniać można by bez końca. Taka
      sytuacja jest przejawem niekonsekwencji w działaniu państwa, ponieważ z punktu
      widzenia zarówno konstytucji, jak i nawet samego konkordatu, tak być nie
      powinno. Jednocześnie paniczny strach przed podpadnięciem potężnemu kościołowi
      katolickiemu powoduje, że mało kto odważy się podjąć próbę doprowadzenia
      rzeczywistego stanu rzeczy do wymogów obowiązującego w Polsce prawa. Jedyną
      zatem nadzieją na elementarną tolerancję i wolność sumienia w naszym kraju, są
      organy unijne. Przetarto pierwsze szlaki, teraz kolej na skargi z Polski.
      • maruda.r Re: Brawo Trybnał! 03.11.09, 22:52
        quant34 napisał:

        przestępstwo "obrazy uczuć religijnych" interpretuje się także
        wyłącznie pod kątem obrażania katolików

        *****************************

        W istocie. Krzyż w miejscach publicznych nie ma już znaczenia religijnego, a
        jest symbolem swoistego terroru psychologicznego kościoła. Jest jednocześnie
        wyzwaniem, zaczepką wobec reszty, która opowiada się za neutralnością
        światopoglądową państwa.

        • burlasino Re: Brawo Trybnał! 04.11.09, 16:30
          maruda.r napisał:
          > Jest jednocześnie wyzwaniem, zaczepką wobec reszty, która opowiada
          > się za neutralnością światopoglądową państwa.

          Ta "reszta" opowiedziała się już jednoznacznie za neutralnośćią
          światopoglądową państwa przyjmując w roku 1997 w referendum
          powszechnym obecną Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
          Haniebne jest łamanie tej Konstyutucji przez niemal wszystkich,
          którzy przestrzeganie tej Konstytucji publicznie ślubowali - posłów,
          senatorów oraz członków rządu.
    • pan-dzikus Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 03.11.09, 19:28
      POKRZEPIAJĄCA WIADOMOŚĆ Podobno w naszym śmiesznym państewku uchwalono coś co ma zakazywać używania symboli totalitaryzmu, krzyż na to uczciwie pracował od momentu powstania do dziś , o tym się jedynie mówi nic nie robiąc (STATUS ŚWIĘTEJ KROWY) . Dlatego, między innymi, część ludzi nie życzy sobie TEJ SYMBOLIKI , nie akceptując hektolitrów krwi , wyzysku,uprzywilejowania i uzależnienia emocjonalnego od instytucji narzuconej całym kulturom .Człowiek jest istotą wolną . I tym banalnym ale oczywistym stwierdzeniem kończę ,prosząc o uśmiech i wyluzowanie w trakcie czytania.
      • quant34 Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 03.11.09, 20:03
        > Człowiek jest istotą wolną

        Wobec tak oczywiście nieprawdziwego stwierdzenia, nie potrafię zachować
        wyluzowania w trakcie czytania ;) Człowiek ostatnio był wolną istotą gdy
        mieszkał w jaskini, natomiast przez kolejne tysiąclecia jego egzystencja nie
        miała wiele wspólnego z wolnością. Od zarania dziejów człowiek nosi kajdany, a
        krzyż to tylko jeden z licznych przykładów takich kajdan, chociaż trzeba
        przyznać, że jeden z wyraźniejszych ;)
        • pan-dzikus Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 03.11.09, 21:53
          quant34 napisał:

          > > Człowiek jest istotą wolną
          >
          > Wobec tak oczywiście nieprawdziwego stwierdzenia, nie potrafię zachować
          > wyluzowania w trakcie czytania ;) Człowiek ostatnio był wolną istotą gdy
          > mieszkał w jaskini, natomiast przez kolejne tysiąclecia jego egzystencja nie
          > miała wiele wspólnego z wolnością. Od zarania dziejów człowiek nosi kajdany, a
          > krzyż to tylko jeden z licznych przykładów takich kajdan, chociaż trzeba
          > przyznać, że jeden z wyraźniejszych ;)
          W pełni się zgadzam ,też zdaję sobie sprawę ze zniewolenia i podległości człowieka , też mogę wolność człowieka uznać za rzecz , która jest jedynie ideą w obecnym okresie cywilizacyjnym , nawet pierwotny z jaskini nie był do końca wolny , ale nie zgadzam się na to by instrumentalne traktowanie go przez te wszystkie sekty było nazywane zniewoleniem ,ludzie sami tego potwora stworzyli i sami go pielęgnują , zniewalają się sami, mamy wolną wolę i co z nią zrobimy to nasza sprawa ,tu jest ta wolność , może jej okruch a może coś więcej :)
          • quant34 Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 04.11.09, 00:18
            Z taką interpretacją jestem skłonny się zgodzić :) Jednak niestety niewiele z
            tego wynika. Człowiek rzeczywiście ma wolną wolę, ale tylko w obrębie pewnych
            narzuconych realiów. Mogę wybrać czy chcę chodzić do kościoła czy nie, ale nie
            mogę wybrać życia w kraju wolnym od religijnej indoktrynacji jeżeli w tym kraju
            chcę mówić po polsku. Jeszcze inną kwestią są konsekwencje rzekomo wolnych
            wyborów człowieka. Mogę np. wybrać czy moje dziecko będzie chodziło na religię,
            ale muszę się liczyć, że będzie miało z tego powodu określone nieprzyjemności,
            których jednak wolałbym mu oszczędzić. Co to za wolny wybór? Parafrazując
            wypowiedź bohatera znanego kabaretu, można powiedzieć, że mamy w pełni wolny
            wybór czy skoczymy z 10 piętra czy rzucimy się pod pociąg :) Nie do końca jednak
            zgadzam się z tezą jakoby ludzie zupełnie sami się zniewalali. Zauważ, że w
            chrześcijaństwie ludzi chrzci się w niemowlęctwie. Później posyła się ich na
            religię, do kościoła, wpaja zasady religijne i przyzwyczaja do myśli, że są to
            realia niezmienne. Kiedy taki człowiek dorasta, teoretycznie ma wolną wolę, może
            zacząć myśleć samodzielnie i samemu zdecydować czy podziela takie normy. W
            praktyce jednak aż nazbyt często jest już niezdolny do samodzielnego myślenia,
            ponieważ taką zdolność trzeba w człowieku rozwinąć przez wychowanie. Niby więc
            ma wolny wybór, ale nie nauczono go z niego korzystać, więc jego życie wygląda
            tak, jakby tego wyboru de facto nie miał. Oczywiście, że to ludzie wyhodowali
            tego potwora, ale kiedy potwór już urósł, potrafi już sam o siebie zadbać.
    • rs_gazeta_forum Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 03.11.09, 19:40
      Oczywiście ETPC zawyrokował słusznie, nieprędko jednak w naszym społeczeństwie
      dojdzie do takiej zmiany mentalności i empatii, która pozwoli nie tylko
      zaakceptować ten czy podobny wyrok, ale także przywrócić państwowej szkole jej
      bezwyznaniowy charakter. Przede wszystkim też oznaczałoby to zmianę charakteru
      ustroju państwowego, a tego kk będzie bronił jako swojej niepodległości. Cóż,
      albo państwo, albo kk - niepodległy może być tylko jeden z tych podmiotów.
    • marne Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 03.11.09, 19:42

      TO TERAZ JA PODAM RZAD I SADOWNICTWO W POLSCE ...DO STRASBOURGA...
      • piotr7777 Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 20:42
        ...dla religii (jakiejkolwiek).
        Państwo nuetralne światopoglądowo to w istocie państwo jednego
        światopogladu - laickiego.

        Jeżeli przez lata w miejscach publicznych stały krzyże to jest to
        element tradycji, którą inni powinni szanować.

        Poza tym trybunał w Strasbourgu nie ma nic wspólnego z UE (to już
        ignorancja forumowa).
        • cehaem Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:03
          > Państwo nuetralne światopoglądowo to w istocie państwo jednego
          > światopogladu - laickiego.

          Nie rozumiesz tego, co piszesz. Panstwo laickie, to swiatopogladowo neutralne.
          Nie faworyzuje nikogo, takze tych bez wyznania, tylko wylacza kwestie religii ze
          swego kregu dzialania.
          • titta Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:12
            Nie faworyzujace, ale dyskryminujace tych ktorzy swiatopoglodu
            laickiego nie wyznaja (dobor slow celowy).
            • cehaem Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:21
              Tak? A jak Ciebie to panstwo dyskryminuje? Wylacza sie z udzialu publicznego?
              Zabrania praktyk religijnych?

              Oczywiscie ze nie. Fakt, ze nie toleruje narzucania innym jakiego systemu wiary
              jest wykorzystywane przez niektorych wlasnie do gloszenia twoich tez. Ale w nie
              wierza tylko ludzie bardzo ograniczeni.
              • piotr7777 Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:31
                > Tak? A jak Ciebie to panstwo dyskryminuje? Wylacza sie z udzialu
                publicznego?
                > Zabrania praktyk religijnych?

                Nie ale traktuje religię jako sprawe ściśle prywatną i niechętnie
                patrzy na jakiekolwiek formy manifestacji religijnej. Milczenie w
                kwestii światopoglądu nie jest suwerennym prawem jednostki ale
                postawą pożądaną. Osoba przyznająca się do katolicyzmu ma mniejsze
                szanse np. na objęcie prestiżowych stanowisk.
                • cehaem Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:42
                  Jesli traktujesz religie jako sprawe scisle prywatna, dla ktorej nie ma miejsca,
                  to jakim cudem moze ona ogdrywac jakas role przy obejmowaniu urzedu.
                  W Polsce nawet lepiej jest byc przynajmiej nominalnym katolikiem (vide Tusk i
                  jego slub koscielny). Wyobraz sobie najazdy z ambony oraz ze strony PiSu na
                  premiera-ateista. No toc powrot do komuny przecie...

                  Aha, no chyba ze symbolem "wolnosci religijnej" jest gloszenie pogladow
                  godzacych w godnosc ludzka ala pan Rocco B. z Wloch.
                  • eruve.elen Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 23:39
                    ...że się wtrącę:

                    W Polsce nawet lepiej jest byc przynajmiej nominalnym katolikiem (vide Tusk i
                    jego slub koscielny)



                    być może. na razie.
                    jednak powoli dąży się (lub w niektórych mediach głosi się potrzebę dążenia) do
                    stanu odwrotnego, w którym to czysty ateizm stanie się pożądaną własnością
                    jednostki 'na stanowisku' - nie zaś do stanu, w którym deklaracja religijna
                    byłaby bez znaczenia.
                • burlasino Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 04.11.09, 16:57
                  piotr7777 napisał:
                  > Osoba przyznająca się do katolicyzmu ma mniejsze
                  > szanse np. na objęcie prestiżowych stanowisk.

                  Mam wrażenie, ze obecnie w Polsce jest dokładnie przeciwnie; osoba
                  dystansująca się od katolicyzmu ma niewielkie szanse na objęcie
                  prestiżowego stanowiska. Czy to jest sytuacja poprawna i pożądana?
        • merkury2 Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:05
          piotr7777 napisał:

          > ...dla religii (jakiejkolwiek).
          > Państwo nuetralne światopoglądowo to w istocie państwo jednego
          > światopogladu - laickiego.
          > > Jeżeli przez lata w miejscach publicznych stały krzyże to jest to element
          tradycji, którą inni powinni szanować.
          >
          > Poza tym trybunał w Strasbourgu nie ma nic wspólnego z UE (to już
          > ignorancja forumowa).

          Piotrze 7777, jeżeli nie widzisz różnicy między krzyżami stojącymi w
          miejscach publicznych od wielu, wielu lat, a krzyżami powieszonymi w klasach
          szkolnych, to proponuję ci leczenie psychiatryczne. Może ci pomoże!

          • titta Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:13
            Przypominam, ze krzyze w polskich szkolach byy powieszone jako
            symbol powrotu do tradycji wolnej, przedwojennej Polski.
            • cehaem Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:26
              Jak moze byc wolna, jesli jest wyznaniowa? A taka jest, jesli panstwo pozwala na
              to, by jego objekty byly zdobione symbolami jakiejs religii?
            • rs_gazeta_forum Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:32
              titta napisała:
              > Przypominam, ze krzyze w polskich szkolach byy powieszone jako
              > symbol powrotu do tradycji wolnej, przedwojennej Polski.

              Głoszenie takich haseł świadczy o głupocie głoszącego lub świadomej i cynicznej
              próbie manipulacji. Mówiąc wprost, jesteś cyniczna czy głupia?
              • cehaem Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 03.11.09, 21:42
                coz... :)
            • pan-dzikus Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 04.11.09, 21:48
              > Przypominam, ze krzyze w polskich szkolach byy powieszone jako
              > symbol powrotu do tradycji wolnej, przedwojennej Polski. Srutu tutu Srutu tutu
        • gandalph Re: ten wyrok jest przejawem nietolerancji 05.11.09, 00:40
          piotr7777 napisał:

          > ...dla religii (jakiejkolwiek).
          > Państwo nuetralne światopoglądowo to w istocie państwo jednego
          > światopogladu - laickiego.

          Bzdura!

          >
          > Jeżeli przez lata w miejscach publicznych stały krzyże to jest to
          > element tradycji, którą inni powinni szanować.

          Po pierwsze, to nieprawda. Po drugie, czy chodzi o dziedzictwo, czy o tradycję?
          To drobna, ale istotna różnica. Na dziedzictwo wpływu nie mamy, ale tradycją
          jest to, do czego świadomie się odwołujemy. W związku z tym ja się odcinam od
          KK, jako jednego z "majstrów" polskich nieszczęść narodowych.
          >
          > Poza tym trybunał w Strasbourgu nie ma nic wspólnego z UE (to już
          > ignorancja forumowa).

          To akurat prawda.
    • eruve.elen Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 03.11.09, 21:10
      instytucjonalizacja wolności (dosyć dziwnie ostatnio pojmowanej zresztą) do
      najdziwniejszych widać prowadzi dekretów.

      orzeczenie to śmiesznie jaskrawy przykład jak tolerancja potrafi wykoślawić
      się w przyszłą nietolerancję...
      • swinia_spigelmana Real Life Ministry Of Love Is Being Built. 03.11.09, 22:09
        "
        He would talk with a disagreeable gloating satisfaction of helicopter raids on
        enemy villages, and trials and confessions of thought-criminals, the executions
        in the cellars of the Ministry of Love.

        a teraz powtarzajmy do ekranu:

        WAR IS PEACE

        FREEDOM IS SLAVERY

        IGNORANCE IS STRENGTH
      • pan-dzikus Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 03.11.09, 22:10
        eruve.elen napisała:

        > instytucjonalizacja wolności (dosyć dziwnie ostatnio pojmowanej zresztą) do
        > najdziwniejszych widać prowadzi dekretów.
        >
        > orzeczenie to śmiesznie jaskrawy przykład jak tolerancja potrafi wykoślawić
        > się w przyszłą nietolerancję... Dla pewnych zjawisk nie możemy mieć tolerancji...nie można tolerować ciemnoty , nieuctwa , wmawiania ludziom,że jakieś bóstwo kopnie go w dupę bo w nie nie wierzy , a w piekle to już dopiero zobaczy... to jest prostackie ,okrutne i nieludzkie , jak to niektórzy nazywają niechrześcijańskie . Czasy te powoli odchodzą w niebyt , dość zła już uczyniły religie na świecie i pewnie jeszcze uczynią , ale będzie coraz trudniej manipulować ludźmi . Przynajmniej częścią ,która nie daje się nabierać na kukiełki i amulety (ŚWIĘTE KROWY ISTNIEJĄ?CZY ZOSTAŁY WYMYŚLONE?)
        • eruve.elen Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 03.11.09, 22:38
          co za gęganie. nie zakrztuś się.

          napisałabym, że trzeba mieć mocno ograniczoną percepcję, żeby we wszelakich
          religiach dostrzegać wyłącznie ich najprostsze, zewnętrzne przejawy, ale...
          szkoda słów, prawda? :)

          • pan-dzikus Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 04.11.09, 00:39
            eruve.elen napisała:

            > co za gęganie. nie zakrztuś się.
            >
            > napisałabym, że trzeba mieć mocno ograniczoną percepcję, żeby we wszelakich
            > religiach dostrzegać wyłącznie ich najprostsze, zewnętrzne przejawy, ale...
            > szkoda słów, prawda? :)
            >
            Trzeba swą percepcję mocno przekierować , by dostrzegać jedynie rzeczy niewidzialne, nieudowodnione i będące jedynie pustym rytuałem ,doktrynami i pobożnymi życzeniami, za tą fasadą nie ma nic , a to co mają religie do zaoferowania dobrego stworzyli ludzie i nie jest to własność żadnej religii, religie w tym sensie są złodziejami ,którzy potem rozdają rzeczy zagrabione ale nie za darmo,tak dobrze to nie ma...za cenę pozbycia się własnego myślenia .Po to by manipulować nimi i skonstruować jedynie słuszną percepcję.A to co RELIGIE zrobiły na świecie nie jest "najprostszym zewnętrznym postrzeganiem " to są zwyczajne FAKTY niestety i tego nie da się zmienić, Chyba ,że zmieniając percepcje...co niestety wygląda z boku jak ślepota
            • eruve.elen Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 04.11.09, 01:00
              Co takiego 'religie zrobiły na świecie', czego nie zrobili ludzie?

              Utożsamiasz 'religię' ze sprawczą siłą boską?
              W dodatku używasz argumentu 'ludzkiego', gdy jest Ci to wygodne, zapominając o
              logicznej kontynuacji jego zastosowania, gdy wygodnym to być przestaje.

              Któż Ci dał możność stwierdzania z całą pewnością, że za religijnością ludzką
              nie kryje się nic głębszego niż zabobonne rytuały?

              Masz wgląd w psychikę całej ludzkości? Czy może sądzisz tylko na podstawie
              własnego odbioru, którego nie chcesz nijak zmodyfikować? Hę? ;)
              • pan-dzikus Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 04.11.09, 04:48
                Od końca.Oczywiście ,że to mój własny , subiektywny odbiór,którego nie czuję potrzeby nadmiernie modyfikować .Wgląd w psychikę ludzką posiada KAŻDY czujący człowiek bezsprzecznie większy niż jakakolwiek instytucja.Wgląd ma sztuka , filozofia , nauka i tam już metafizyka nie przypomina tej opartej na religiach , nie jest tak jednoznaczna bo i człowiek nie jest komputerem do zaprogramowania.Stąd czerpię wiedzę o ludzkiej psychice,nie z tego co ktoś mi usiłuje podać gotowe i jedynie słuszne .Spotykam przyzwoitych ludzi wierzących ,dopóki nie usiłują mi pokazać ,że to ja błądzę szanuję ich tak jak oni mnie.Ich wiara jest dla mnie tajemnicą i nie mam wglądu w ich psychikę , ale podziwiam ich za to jacy są , pomijając ten ozdobnik jakim dla mnie jest ich wiara .Znam tez ludzi niewierzących którzy w niczym się nie różnią od najbardziej nawet pobożnych, mają natomiast tą przewagę ,że są tacy bezinteresownie niejako , bardziej świadomie .Religii nie utożsamiam ze sprawczą siłą boską , bo uważam ,że twórcy religii wymyślili bogów i siły sprawcze by łatwiej zapanować nad ludźmi ,temat ten jest naprawdę długo i starannie badany przez wielu światłych ludzi i pogląd ,że to ludzie potrzebowali religii jest poważnym nadużyciem , chciwe i zepsute jednostki by zapanować nad społeczeństwami wymyśliły religie,za proste,by mogło być tak? A jeżeli tak było? Dlaczego ludziom tak trudno jest wierzyć w rzeczy proste i logiczne? I jeżeli nie dostrzegasz złego wpływu religii na świat i społeczeństwa mogę to tylko wytłumaczyć Twoją ogromną wiarą, inaczej jest to co najmniej zamykanie oczu.
    • opinia-pollpressagency Trzymajmy adasia kurcypedre za spodniczke- bladzi 03.11.09, 22:18
      Trzeba zdrowo sie nasapac aby zrozumiec o co chodzi Gw adasia
      kurcypedrowicza a co dopiero odczytac te kulfony, ktore jego
      podwladni napackali. Teraz adasio kurcypedro narobil niesmaku
      naukowcom z Krakowa i nie chca go widziec w swoim gronie bo to jest
      towar trefny. Pojawila sie jednak mala szansa, ze adasio kurcypedro
      za pare generacji otrzyma certfikat doktora kulturalnego ale pod
      warunkiem, ze bedzie przestrzegal I Zasady Dziennikarstwa "Nie
      powielaj klamstwa". Niech tez nie opowiada starych kawalow bo to
      grzech. Bonawentura.
    • krystyna.nath Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 04.11.09, 13:49
      Argumentacja Polaków, jeśli chodzi o krzyże w szkołach i instytucjach
      publicznych - jest identyczna, jak we Włoszech, bo jest związana z historią
      Polski oraz z historią kultury i NAUKI POLSKIEJ. Zapoczątkował je bowiem w
      Polsce kościół katolicki: Pierwsza literatura polska - najpierw w języku
      łacińskim, potem polskim, pierwsze szkoły polskie, pierwszy uniwersytet -
      to dzieła kościoła katolickiego, którego symbolem jest Krzyż. Temu to
      polskiemu kościołowi, którego symbolem jest krzyż - CAŁY SWIAT zawdzięcza
      wiedzę o obrotach ciał niebieskich, a to z tego tytułu,że polski ksiądz
      katolicki- Mikołaj Kopernik - tę wiedzę stworzył.NIE MA WIEC SIŁY,KTORA BY
      ZMUSIŁA POLAKOW DO ZDJECIA ZE SCIAN TEGO SYMBOLU NIE TYLKO WIARY,ALE I
      SYMBOLU KULTURY POLSKIEJ.NAWET CZASY INNEGO (CZERWONEGO) TOTALITARYZMU TEGO
      NIE DOKONAŁY.
      • askazbielan Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 04.11.09, 19:58
        Kopernik, a moze raczej Nicolaus Nicolai de Thuronia nie byl
        Polakiem, gdyz pojecie polskosci jako takiej jeszcze wtedy nie
        istnialo. Byl obywatelem owczesnej Europy. Nie mowil w jezyku
        polskim (a przynajmniej niczego w tym języku napisanego przez niego
        nie udalo sie odnalezc). Ponadto rozpowszechnil jedynie teorie
        heliocentryczną, znaną już w starożytności. Panstwowosc - na pewno
        czul przynaleznosc do Prus Krolewskich...
      • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 04.11.09, 23:38
        krystyna.nath napisała:

        > Temu to polskiemu kościołowi, którego symbolem jest krzyż - CAŁY
        > SWIAT zawdzięcza wiedzę o obrotach ciał niebieskich, a to z tego
        > tytułu,że polski ksiądz katolicki- Mikołaj Kopernik - tę wiedzę
        > stworzył.

        Ten "polski" ksiądz urodził sie w rodzinie niemieckiej i nigdy nie
        nauczył się języka polskiego. Co prawda był poddanym króla
        polskiego, ale nie mieszkał nawet w Polsce tylko w księstwie
        krzyżackim, które było lennem króla polskiego. Nigdy nie był czynnym
        kapłanem, a tylko tytularnym kanonikiem, który to tytuł kupowało się
        lub dostawało poprzez "ukłądy", w przypadku Kopernika był to cztsy
        nepotyzm, jako że jego wuj był arcybiskupem i sam mianował kanoników.
        Kopernik miał szczęście umierając tuż przed publikacją swojego
        fundamentalnego dzieła, które było na wskroś heretyckie i - jako
        takie - trafiło na indeks kościelny (zakaz druku i
        rozpowszechniania) na blisko 300 lat; kościół zdjął "De
        revolutionobus" z indeksu dopiero w roku 1835. Gdyby Kopernik nie
        umarł "w porę", być może zostałby aresztowany jak Galileusz albo
        wręcz zginął na stosie jak Giordano Bruno, którzy to uczeni
        kontynuowali tylko dzieło kanonika z Fromborka przypłacając to jeden
        wolnością, a drugi życiem.

    • kylax1 Prawidlowa decyzja sadu. 04.11.09, 15:26
      Jak sie komus nie podoba, to wypad do Arabii.
      • zg13 Re: Prawidlowa decyzja sadu. 04.11.09, 21:57
        po pierwsze nie sadu, a trybunalu
        po drugie, ta debilowata decyzja wlasnie stwarza warunki do wchloniecia Europy
        przez Arabie
        • maaac Re: Prawidlowa decyzja sadu. 07.11.09, 09:20
          Twoja wiara opiera się na dwóch kawałkach drewna powieszonych na ścianie? Bez
          nich stajesz się nikim? Współczuje - moja jest silniejsza. Może i Ty kiedyś
          dostąpisz łaski zrozumienia, że krzyż na ścianie dla wiary naprawdę nie jest
          potrzebny.
    • gdsta Trybunał w strasburgu przeciwko symbolom w szkole 06.11.09, 19:41
      Trybunał w Strasburgu przeciwko SYMBOLOM religijnym w szkole.
      i teraz proszę bardzo dyskutujmy!
      Jesli uwazasz ze symbole religijne powinny być w szkole i jestes tolerancyjny
      to wieszaj wszystkie jakie są - wyznanie jest prywatna sprawa kazdego z nas
      więc nie wiesz kto jest jakiego wyznania - a z szacunku dla innych ... proste
      jak drut.
      Albo wisi wszystko albo nic! tylko po co ma wisieć?
      Jestem za etyka i nauka o religiach a nie modłami w szkole;
      jestem za likwidacją obrzędów religijnych w czasie uroczystosci wojskowych -
      nie mam zastrzezeń do religijnego charakteru wielu uroczystosci wojskowych,
      rozumiem tradycję i nic mi tam nie przeszkadza ale jesli przysiega wojskowa (
      no patrzcie służba zasadnicza to już historia!) jest pod dyktando kapelana
      często pułkownika!!!! w jednostce, jesli kazde święto wojskowe na poziomie
      jednostki jest ceremoniałem religijnym to dochodzi do tego, że dowódca wymaga
      ( nie powiem jak to egzekwuje :-) :-) :-) uczestniczenia nie tylko w
      religijnym ceremoniale na placu apelowym ale i w mszach.
      Zaczyna się indoktrynacja w przedszkolu itd. i potem .... do pochówku - mozna
      by opowiadać o harcach księzy przy tej okazji!
      Wiesza sie krzyże w szkole sejmie czy szpitalu po co? moze w szpitalu po to
      zeby lekarz postępował etycznie ??? no bardzo proszę przykład takiego na
      którego akurat to działa.
      Stada ludzi zamieniły partię na kościół - po co? a po to zeby robić cos z
      przymusu, zeby mieć usprawiedliwenie. Porządny czlowiek odpowiada za swoje
      poglady i czyny sam i nie lata z krzyżem przed soba tylko swojego honoru broni
      własna piersią.
      Nie wolno rozmieniac żadnego boga na drobne i przywieszać symbolu na gwoździu
      - po co to komu. Słabeuszowi żeby przestał sie strać i zaslaniał się krzyżem?
      Ja noszę swoj porządek w sumieniu i jedyne czego mi brakuje to otwartego
      koscioła a nie atrap boga byle gdzie.
      Może by aktywiści ustalili dyżury i wrócili do tradycji świątyń otwartych o
      kazdej porze dnia i nocy zamiast wbijania gwoździ !
    • togo13 Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 07.11.09, 00:55
      Dziękuje " burlasino" za wzięcie udziału w tym forum. Tylko dzięki
      Twojej obecności przeczytałam tą" dyskusję".Twoja cierpliwość jest
      wielka.
      • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 08.11.09, 01:02
        Dzięuję, togo13, za wsparcie. Niestety, wobec wielu demagogicznych
        lub nierozumnych wypowiedzi jestem bezradny. :(
        • wuka-lodz Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 09.11.09, 02:12
          Również dziękuję BURLASINO za udział i wyróżniającą jasność wywodów (myśli
          całkiem jak moje - tylko znacznie lepiej uczesane). Do tego, aby coś w Polsce
          zmienić potrzebny był taki werdykt Trybunału, ale on sam nie wystarczy, skoro
          nawet nasz Rzecznik Praw Obywatelskich idiotycznie go komentuje. To dopiero
          początek jeszcze długiej drogi. Jeszcze trzeba wielu żmudnych i cierpliwych
          klarowań, żeby coś zmienić w mentalności "skutecznie uczynionych wierzącymi",
          którzy jak widać choćby na tym Forum, stają się niezwykle odpornymi na rzeczową
          argumentację.
          Dziękuję także innym rzeczowo wypowiadającym się forumowiczom - teraz jest we
          mnie nadzieja na odmianę.
          • BURLASINO - na Rzecznika Praw Obywatelskich!!!
          • burlasino Re: Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szk 09.11.09, 13:20
            Tobie, wuka-lodz, również bardzo dziękuję za dostrzeżenie moich
            wysiłków na rzecz normalizacji stosunków światopoglądowych w Polsce.
            Takie wyrazy solidarności jak twoje czy togo13 bardzo podnoszą na
            duchu i podtrzymują płomyk nadziei, że może kiedyś ...
            Co prawda nie mam szans na objęcie funkcji RPO, ale nie mam też
            wątpliwości, że stanowisko to powinna zajmować osoba o
            światopoglądzie indyferentnym religijnie, gdyż - jak pokazuje
            praktyka - prawa obywatelskie dość często naruszane są w związku ze
            światopoglądem pokrzywdzonego. A ponieważ neutralność religijna jest
            najtrudniejsym rodzajem neutralności (przynajmniej w Polsce), to
            osoba, która w tym przedmiocie jest obiektywna potrafi też zapewne
            być obiektywną w innych kwestiach.
            No, to sobie poteoretyzowałem .....:))
            Pozdrowienia.
    • bogdsmylla Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 07.11.09, 23:57
      Jeśli jest miejsce to niech wieszają,jednak powinni zawiesić symbole innych
      religii gdy są obecni ich wyznawcy.Dotyczy to również naszego Sejmu gdzie
      tolerowanemu (nielegalnie zawieszonemu) Krzyżowi powinna towarzyszyć Gwiazda
      Dawida,Półksiężyc,Krzyż Prawosławny itd.
    • bogdsmylla Trybunał w Strasburgu przeciwko krzyżom w szkole 08.11.09, 00:40
      Z tą tolerancją (opinie,że jest to naruszenie tolerancji) jest tak jak jak z
      moralnością Kalego (vide Sienkiewicz H.)Prawie przez 4.stulecia
      Chrześcijaństwo było prześladowane i żądało tolerancji,a praktycznie w ciągu
      2.wieków wytępiło konkurencję.Tępienie trwa do dziś:sekty,islamiści,buddyści
      etc.Religia w szkołach została wprowadzona nielegalnie (vide
      śp.p.Radziwiłł-może wkrótce bł.),ale trwa i zamiast powołania
      (bezpłatnego),zmienia się w zawód za który wszyscy płacimy,choć w
      rzeczywistości jest katechizmem rzymsko-katolickim,często propagującym
      nietolerancję.
    • hubkulik Podświadomy niekorzystny wpływ symbolu krzyża 09.11.09, 19:29
      Zgadzam się z wyrokiem Trybunału w Strasburgu. Uważam, że jest korzystny dla
      Polski. Moim
      zdaniem widok cierpiącej, umierającej postaci ma nieświadomy wpływ na
      kształtowanie postaw cierpiętnictwa, propagowania dążenia do śmierci zamiast
      do pełni życia. Myślę, że Jezus by sobie tego nie życzył. Potrzeba nam
      bardziej pozytywnych symboli, afirmujących życie i szczęście, a nie śmierć i
      cierpienie. Nawiasem mówiąc o wiele bardziej pozytywny dla religii, afirmujący
      życie jest np. obraz "Jezu ufam Tobie".
      Dodam, że mam szacunek dla religii, zwracam tylko uwagę na możliwy nieświadomy
      wpływ określonego obiektu na psychikę człowieka.
    • jackp3 Usunąć krzyż z flagi Finlandii 10.11.09, 11:12
      Konsekwencją wyroku Trybunału w Strasburgu powinien być nakaz usunięcia krzyży
      nie tylko ze szkół, ale także z flag państwowych, w szczególności flagi
      Finlandii. Czy krzyż na fladze państwowej jej własnego kraju nie "narusza
      prawa tej Finki do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" albo
      "wolności religijnej" już nie tylko uczniów, ale ogółu obywateli?
      • burlasino Re: Usunąć krzyż z flagi Finlandii 10.11.09, 14:48
        Wbrew twojej sugestii dwa skrzyżowane ze sobą pod kątem prostym
        odcinki róznej długości nie są "patentem" i własnością chrześcijan.
        Krzyż wystepujący na fladze Finlandii jest tzw. krzyżem
        skandynawskim (albo nordyckim), a w jego środku w oficjalnej wersji
        flagi (ta spopularyzowana jest wersją uproszczoną, tzw. obywatelską)
        jest jeszcze kwadrat z godłem Finlandii - koronowanym lwem
        trzymającym w łapie miecz.
        Sam krzyż nordycki jest symbolem o nieustalonej genezie, występował
        jednak w Skandynawii na dugo przed jej chrystianizacją, a zatem nie
        ma rodowodu chrześcijańskiego.
        Zanim się palnie jakąś głupotę warto przełknąć ślinę i sprawdzić w
        dostępnych powszechnie źródłach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka