coolbabe Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 15:58 Tyle tu przemądrych radców a tylko jedna Lenka-style ma coś mądrego do powiedzenia.Ten nędzny katolicki kraj , zakłamany i do zaplucia będzie toczyć pianę z gęby,ale nie pomoże nikomu.Oj poczekajcie w życiu Was też może dopadnie jakieś nieszczęście na które nie będziecie przygotowani, a wtedy jacyś mądrzy katolicy będą dawać rady zamiast po prostu pomóc.Rzygać mi się chce jak czytam wypociny betowena wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
aegis_of_heart o.O Najpierw wytrzeźwiej, potem pisz. 10.11.09, 16:58 Poważnie. Najpierw wytrzeźwiej, potem pisz. Nie pluj na własny kraj i własnych rodaków, kiedy w niczym nie zawinili. Problemem tej pani jest jej nierozliczenie z HISZPAŃSKIM (tak, do ciebie piszę wołami) ubezpieczycielem i JEGO odmowa zapłaty. Na razie jest tak, że ta pani jako obywatelka polska, chociaż nie płaci i nie płaciła tu podatków, a do tego kształciła się na koszt publiczny, jest leczona na koszt nas wszystkich - podatników. Podobnie dzieje się z jej córeczką. Opieką objęci są też jej rodzice, którzy wpłacali grosze na atrapę ubezpieczenia, jaką jest KRUS. Uważam, że państwo polskie i tak zachowuje się wspaniałomyślnie. Problemem jest rachunek za trzy miesiące leczenia i odzyskanie środków od Hiszpanów. I tutaj życzę tej pani sukcesu oraz powrotu do samodzielności (bo wiem, że taka choroba może po prostu człowieka ubezwłasnowolnić, aż ten robi takie głupstwa) i oczywiście jej i córce zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
coolbabe Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 16:03 Podajcie numer konta , choć jestem biednym emerytem chętnie wpłacę tyle ile mogę , myślę że takich jak lena_style i ja jest więcej na tym forum.Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
the_foe a co z Konstytucja? 10.11.09, 17:05 Art. 68. 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia. 2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze *środków publicznych*. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa. Sordki publiczne to nie ubezpieczenie. Jak sie ubezpieczam to place za ryzyko choroby. Srodki publiczne pochodza z podatkow a nie z ubezpieczenia. WG Konstytucji rowne leczenie nalezy sie kazdemu obywatelowi, a nie temu ktory cos tam zaplacil. Odpowiedz Link Zgłoś
silklily Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 17:16 Jeżeli mąż pracuje w UE, pani przysługuje ubezpieczenie z tytułu pracy męża. Przecież, jak się rejestrowała w UP, musiała powiedzieć, gdzie pracuje mąż (jeżeli nie mają rozwodu, a z artykułu wynika, że nadal oficjalnie są małżeństwem). Wtedy urzędnik zgłasza bezrobotną jako ubezpieczoną właśnie z tytułu pracy męża za granicą. Nie ma prawa zgłosić takiej osoby do polskiego ubezpieczenia. Mąż załatwia w Hiszpanii papierek(teraz chyba od razu kartę), przysyła do Polski i jest po problemie. To, że nie było potwierdzenia(papierka, karty), nie znaczy, że ubezpieczenie nie przysługuje. Sama z tego korzystałam, jak po kilku miesiącach pobytu w UK przyjechałam do kraju. Zapłacił za moje leczenie brytyjski NHS. Ja nie mam obowiązku mieszkać z mężem przez cały czas. Na moje oko, wystarczy uzupełnić kilka papierków i będzie po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 17:30 > Zapłacił za moje leczenie brytyjski NHS. Problem w tym, ze hiszpanski odpowiednik NFZ nie chce placic za leczenie pacjentce, ktora przerwala zaoferowane jej leczenie w Hiszpanii, pomimo rygorystycznych wskazan, ze nie moze tego zrobic. Postawcie sie na miejscu Hiszpanow. Pacjentka zwiala, zrezygnowala z leczenia. Teraz "wyplynela" w Polsce i kaze sobie dalej placic. I co dalej? W Polsce tez przerwie, pojedzie do Niemiec i znowu zacznie? I tak sobie bedzie skakac bo jej wszystko jedno? --------- A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo. Odpowiedz Link Zgłoś
silklily Re: Rachunek dla Małgorzaty 11.11.09, 12:17 > Postawcie sie na miejscu Hiszpanow. Pacjentka zwiala, zrezygnowala z > leczenia. Teraz "wyplynela" w Polsce i kaze sobie dalej placic. I co > dalej? W Polsce tez przerwie, pojedzie do Niemiec i znowu zacznie? I > tak sobie bedzie skakac bo jej wszystko jedno? Dosiu, ja nie stawiam się na niczyim miejscu, tylko piszę, jak to wygląda z perspektywy prawa unijnego(w bardzo mojej wersji - ale nosa mam ;) Dopóki jej mąż będzie ubezpieczony, ona ma prawo do leczenia w miejscu pobytu swojego, niekoniecznie męża. Tak samo, jak dzieci. Ja rozumiem hiszpańską ubezpieczalnię, bo też pewnie bym się wkurzyła, gdyby mi ktoś taki "numer" wywinął. Myślę, że gdyby Małgorzata nie narobiła tyle szumu (zwłaszcza z wypomnieniem gorszej opieki), tylko poszukała bardziej inteligentnej drogi rozwiązania problemu (z użyciem dyplomacji, dobrego negocjatora), dawno sprawa byłaby załatwiona. Teraz Hiszpanie się naprawdę wkurzyli i mogą robić większe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 17:58 silklily napisała: > Mąż załatwia w > Hiszpanii papierek(teraz chyba od razu kartę), przysyła do Polski i > jest po problemie. Karta o ktora ci chodzi European Health Insurance Card sluzy do leczenie w naglych wypadkach jesli sie jest w miejscu UE ale poza krajem oplacania skladek. Akurat leczenie chemioterapia nie jest naglym wypadkiem o ktorym bohaterka nie wiedziala ze ja czeka Odpowiedz Link Zgłoś
silklily Re: Rachunek dla Małgorzaty 11.11.09, 12:25 > Karta o ktora ci chodzi European Health Insurance Card sluzy do > leczenie w naglych wypadkach jesli sie jest w miejscu UE ale poza > krajem oplacania skladek. Akurat leczenie chemioterapia nie jest > naglym wypadkiem o ktorym bohaterka nie wiedziala ze ja czeka Nieprawda. To jest wersja polskiego NFZ-tu, służąca do zniechęcania ludzi do korzystania z tej formy leczenia. Owszem, wydawana jest również wyjeżdżającym na pobyt tymczasowy (urlopy), ale to jest normalny dokument zaświadczający prawo do ubezpieczenia dla rodzin rezydujących w innym kraju UE niż osoba ubezpieczona (np. pracujący mąż). Wystarczyłoby, żeby miała ją przy sobie (niektóre NFZ-ty żądają potwierdzania w siedzibach), a zobaczylibyście, czy Hiszpanie zdecydowaliby się odmówić zapłaty. Raczej wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolasob74 Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 21:46 jestem wstrzasnieta tym artykulem..na codzien zajmuje sie onkologia..a dokladniej radioterapia..moze uda sie jakos pomoc p.Malgorzacie..zebrac pieniadze.. z wlasnego doswiadczenia wiem ze ze nasi pacjenci w trakcie leczenia sami rezygnuja..wtedy NFZ "nam" sie placi..a wiadomo koszty przygotowania,wykonanych badan sa ogromne..czasami rezygnuja z jednego szpitala na rzecz innego.. ale ten przypadek jest zupelnie inny..mam nadzieje ze wszystko zakonczy sie pomyslnie..sama moglabym wspomoc mala suma pieniedzy..gdyby bylo podane konto.. Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Fajny ten jej mąż !!! zwinął się i bye ! 10.11.09, 22:56 Dopiero co wzięli ślub, urodziła się córka a jak żona i córka ciężko zachorowały to gościu się zwinął i nawet nie pomaga finansowo !!! Jakieś takie to dziwne i nieludzkie - a może się myle ??? Odpowiedz Link Zgłoś
wiosna88 Rachunek dla Małgorzaty 11.11.09, 00:10 Proszę, otwórzcie konto bankowe abyśmy mogli choć w ten sposób pomóc Malgorzacie i jej córeczce. Katarzyna Odpowiedz Link Zgłoś
adamlorenc Re: Rachunek dla Małgorzaty 11.11.09, 07:19 Przestanmy dyskutowac, pomozmy kobiecie. Jesli to czyta ktos z fundacji lub ludzi wspierajacych Malgorzate, bardzo prosze o namiary i numer konta. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
arfeniks Rachunek dla Małgorzaty 11.11.09, 15:16 Witam wszystkich ! Ogromne wyrazy współczucia dla tej niewyobrażanej tragedii.Natomiast osobom,które nie rozumieją,że; matka sama ciężko chora na raka,będąca po operacjach i w trakcie chemioterapii, sama wymaga opieki i wsparcia i może nie mieć możliwości zapewnienia opieki dziecku , jak również matka kochająca swoje dziecko, może nie myśleć racjonalnie w takiej chwili,życzę by nigdy nie spotkało ich nic równie tragicznego i trudnego i by je ominęły tak trudne doświadczenia. Myślę,że to nie bezduszność,ale strach przed takimi tragediami powoduje ,że osoby te potępiają i oceniają negatywnie matkę i poziom artykułu, zamiast wyrazić naturalne zdawałoby się w tej sytuacji współczucie i chęć pomocy. Popieram apel czytelników o utworzenie i podanie konta, na które będzie można wpłacać środki, służące pomocy dla tej kobiety. Poza tym ,chcę powiedzieć,że rak jest odpowiedzią systemu odpornościowego na czynniki toksyczne wewnątrz organizmu,których on sam nie może pokonać.Oprócz tradycyjnego leczenia, warto byłoby przeprowadzić oczyszczanie organizmu naturalnymi metodami i wspomóc organizm suplementami i ziołami.Również potrzebna byłaby psychoterapia. Wiadomo,że to wszystko kosztuje,ale wyleczenie jest możliwe. Mam nadzieję,że znajdą się w Polsce ludzie dobrej woli,którzy nie odmówią pomocy osobie, zmagającej się z tak trudnymi problemami. Mam też nadzieję,że Opatrzność Boża będzie czuwać nad nią i sprawi,że kobieta odnajdzie w sobie siłę i zwycięży,czego jej z całego serca życzę. P.S. A swoją drogą, gdy się czyta niektóre komentarze,to przypomina się artykuł z ostatnich "Wysokich Obcasów".Artykuł ten jest zatytułowany: Zabili bo za dużo jadła. Odpowiedz Link Zgłoś
kr-ok Rachunek dla Małgorzaty 11.11.09, 18:13 Owszem rak jest poważnym schorzeniem a na dodatek bardzo kosztowne jest jego leczenie,dlatego też nie życzę nikomu aby zachorował na tę chorobę.Jednak myślę że niepotrzebnie rozczulamy się losem tej pani,gdyż według mnie ona ma ubezpieczenie tyle, że nie w Polsce lecz w Hiszpani,gdzie ona i jej córeczka powinny je otrzymać na zasadach tam obowiązujących.Wszystkim oburzonym postawą NFZ przypominam ,iż funkcjonuje on z naszych składek i zobowiązany jest zapewnić leczenie przede wszystkim tym którzy te składki płacą.Myślę że w ciągu roku urzędnicy NFZ często spotykają się z podobnymi sytuacjami.Pracuję w przychodni i nie ma dnia w którym by nie zgłosił się ktos po poradę kto jest nie ubezpieczony w Polsce bo aktualnie pracuje za granica i tam opłaca podatki i składki na ubezpieczenie zdrowotne, jeśli posiada Europejską kartę leczenia i schorzenie zalicza się do nagłych zachorowań otrzymuje pomoc nic nie płacąc, a nam za poradę NFZ płaci.Inaczej jest gdy nie posiada owej karty lub schorzenie nie jest ostre to za wizytę musi zapłacić,otrzymuje rachunek i niech sam dochodzi zwrotu u swojego ubezpieczyciela.Uważam iż to jest właściwe postępowanie ,bo niby dlaczego mamy za swoje składki leczyć osoby których składki wspomagają służbę zdrowia innych państw.I to nie ma nic wspólnego z bezdusznością ,czy jak tam wcześniej ktoś napisał z drapieżnym kapitalizmem,lecz z racjonalnym podejściem do sprawy.Ciągle słyszymy iż w systemie jest za mało pieniędzy więc tym bardziej należy zwracać uwagę na to gdzie te pieniądze idą. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Kretynka 12.11.09, 13:34 Sorry, ale pewnej postawy nijak nie idzie nazwać inaczej. > Zaraz po rozmowie spakowała walizki i za dwa dni była w Polsce. Na > kolejną chemioterapię w Hiszpanii machnęła ręką. Ważniejsze było > dziecko. Jeszcze bym to zrozumiał, gdyby ona jakoś temu dziecku pomogła. Jak pomogła? Obecnością? Troskliwa mamusia przyjechała i swoją obecnością uleczyła córusię? A tak ani nie pomogła dziecku, a sobie zaszkodziła. Nic tylko pogratulować "geniuszu". Ciekawi mnie też, kto zapłacił za leczenie dziecka w Polsce? Bo przecież dziecko podpada pod ubezpieczenie ojca pracującego w Hiszpanii. Odpowiedz Link Zgłoś
vethe Re: Kretynka 12.11.09, 22:52 Jak będziesz miał/a swoje dziecko, to sobie przeczytaj te głupoty, które tu wypisałeś/łaś... Odpowiedz Link Zgłoś
vethe Rachunek dla Małgorzaty 12.11.09, 23:03 Serce boli jak się czyta wasze wpisy. Nie macie zamiaru pomagać, to sobie darujcie wielce mądre rady, co ta kobieta powinna była zrobić. Albo bierzcie się za komentowanie, jak będziecie mieli swoje dzieci. Wtedy może załapiecie o co chodzi. Nie wyobrażam sobie nie być przy dziecku, kiedy ono jest ciężko chore lub operowane. A to czeka tę kobietę za kilka dni. A co przeżywa dziecko, kiedy musi być w takiej sytuacji bez matki? A nie boli was, że bezrobotni są leczeni za darmo z waszych podatków? Albo rolnicy, którzy nie płacą dochodowego? Ta kobieta to promil tego co płacimy. Jak to jest, że nie ma w was współczucia dla niej i jej dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
ariana_k2 Rachunek dla Małgorzaty 13.11.09, 01:10 hmm jak już wcześniej pisałam osobiście znam gosię i jej sytuację. był już kiedyś program w telewizji o tym co się faktycznie działo w jej życiu i dlaczego się zdecydowała przyjechać do Polski[a nie zostać w hiszpanii]. I jeszcze raz napiszę że ŁATWO jest osądzać nie znając sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
vethe Re: Rachunek dla Małgorzaty 13.11.09, 08:49 Jeśli znasz tę panią osobiście, proszę o kontakt. Chętnie jej pomogę. Wiadomo, że fundacje przejadają ponad 90 proc. datków na swoje istnienie. Historia jej i jej dziecka poruszyła mnie do głębi. Proszę o jakieś info na maila. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana_k2 Re: Rachunek dla Małgorzaty 14.11.09, 13:17 Przepraszam Cię bardzo ale nie jestem upoważniona do podawania jej danych[tym bardziej osobom których nawet nie znam].Można wpłacić pieniądze na fundację Krwinka lub Gajusz z dopiskiem: Dla Marty Świerk. Można też przekazać 1% podatku z takim samym dopiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Rachunek dla Małgorzaty 13.11.09, 11:36 Ludzie, miejcie troche empatii! Kobieta z maleńkim dzieckiem zapada w obcym kraju na raka- chyba normalną reakcją jest że odsyła maleństwo pod opiekę swoich rodziców, przecież sama nie może się nią zająć. Kiedy dowiaduje się że dziecko też jest chore rzuca wszystko i jedzie do niej. Każda normalną zdrowa na umyśle kobieta zrobiłaby tak samo. W takiej chwili nie myśli się o własnym zdrowiu, ani o dokumentach, ubezpieczeniach i innych pierdołach. Przecież ona sie właśnie dowoiedziała że jej dziecko MA RAKA a więc może umrzeć!!!Oceniacie jej sytuację na chłodo: trzeba było pomyśleć, to się załatwia tak, tak się powinno, nie będziemy za nią płacić z naszych podatków etc etc. Tylko że to nie jest przypadek spryciary usiłującej wyłudzić świadczenie, to przypadek osoby której zawalił się świat,którą życie przerosło, którą przywalił ogrom nieszczęścia, więc Państwo, a więc my wszyscy powinniśmy pomóc- wszystko jedno czy jest Polką, Hiszpanką czy Somalijką. Poprostu w imię zwykłej ludzkiej solidarności. I przestańcie choć raz mówić o pieniądzach, bo kapitalizm kończy się tam gdzie zaczyna się człowieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
vethe Re: Rachunek dla Małgorzaty 13.11.09, 12:35 Dokładnie. Będą się spuszczać kiedy zobaczą człowieka leżącego na ulicy. "A czemu się przewrócił", "a może pijany", "a sam sobie winien", "a po co tam lazł", "przecież każdy widzi, że można się przewrócić", "no jak można nie widzieć, że dziura była", "no przecież jest nawet napisane!!", "no co za tępak", "i wszyscy musimy płacić za niedojde"... Żałośni jesteście do bólu. Nie chcecie pomóc, to sie rozejdźcie i zróbcie miejsce tym, którzy chcą i potrafią to zrobić. Bo ta kobieta zachowała się jak każda matka. Zapomniała o sobie i swojej chorobie, żeby być z ciężko chorym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
malpa-z-paryza maz katolik opuscil w biedzie zone i swoja corke! 13.11.09, 20:26 jestem przerazona egoizmem, materializmem nie ktorych forumowiczow. We Francji leczy sie pelno Polakow, chociaz slawny wypadek pod Grenoble, i nie slyszalam zadnych komenatrzy, z moich podatkow lecza zwarioanych polaczkow! Odpowiedz Link Zgłoś
myszata80 Rachunek dla Małgorzaty 13.02.11, 15:41 Pani Małgosia dwa dni temu zmarła[*],Marta wciąż walczy z chorobą... Odpowiedz Link Zgłoś
myszata80 Re: Rachunek dla Małgorzaty 21.06.11, 22:38 Niestety Martusia jest już wśród aniołków[*] Odpowiedz Link Zgłoś