Dodaj do ulubionych

Oceny z religii zgodne z konstytucją

    • kwia Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:08
      Wniosek był w listopadzie 2007, a obecnie mamy z Bożej łaski grudzień 2009.
      Trybunałowi gratulujemy refleksu!
    • abdu_al Jesteśmy państwem wyznaniowym 02.12.09, 17:08
      Teraz już nie ma żadnych wątpliwości.
    • w.i.l Mamy więc trybunał niezgodny z konstytucją 02.12.09, 17:08
      Ale za to zgodny z interesami kleru.
      Z wyjątkiem jednego sędziego z głosem odrębnym.
      • greg0.75 A kiedy ostatnio czytałeś konstytucję? n/t 02.12.09, 17:35
    • igraszka Ocena za nauki o homoseksualiźmie 02.12.09, 17:10
      Skoro ocena z fakultatywnej religii jest wliczana do średniej, proponuję wliczać także oceny z zajęć na temat tolerancji wobec mniejszości seksualnych, z nauki jazdy konnej, gry w tenisa, a także z sadzenia kwiatków i gotowania, a w przypadku chłopców z tego, kto dalej splunie. Myślę, że wtedy szanse będą wyrównane.
      • greg0.75 Re: Ocena za nauki o homoseksualiźmie 02.12.09, 17:35
        Skoro można zdawać maturę z wiedzy o tańcu...
        • maura4 Re: Ocena za nauki o homoseksualiźmie 02.12.09, 17:43
          Wiedza o tańcu to konkret. Kroki, figury, układy, tancerze,
          historia itd., a religia to wierzenia. Jezeli powiem na religii, że
          nie wierzę w zmartwychwstanie, to katecheta ma prawo postawić mi
          pałę ?. Mogliby uczyć historii KK, papiestwa - to pasjonująca wiedza.
          • igraszka Re: Ocena za nauki o homoseksualiźmie 02.12.09, 18:21
            maura4 napisała:

            > Wiedza o tańcu to konkret. Kroki, figury, układy, tancerze,
            > historia itd., a religia to wierzenia. Jezeli powiem na religii, że
            > nie wierzę w zmartwychwstanie, to katecheta ma prawo postawić mi
            > pałę ?. Mogliby uczyć historii KK, papiestwa - to pasjonująca wiedza.

            A ja proponuję - jeśli już - RELIGIOZNAWSTWO, które obejmowałoby przegląd różnych religii i wierzeń, począwszy od starożytności - to byłoby pasjonujące. No ale oczywiście, tego musiałby uczyć historyk lub teolog, a w żadnym razie ksiądz KRK.
            • lexus_400 Re: Ocena za nauki o homoseksualiźmie 02.12.09, 19:04
              Jaki ciemniak w czarnej sukience ma pojecie o religiach i ich
              historii? Nabor do FIRMY to glownie ludki ze wsi, ktorym dosc szybko
              robi sie wode z mozgu, zeby efektywnie kradly szmal od spoleczenstwa
              gromadzony przez kr-k tak przeciez konsekwentnie i efektywnie!
    • yanfhowah rtrybunal konstytucyjny 02.12.09, 17:12
      zmienil konstytucjie na p r o s t y t u c j i e i wali ja jak
      chce,,;-)
    • annas11 Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:13
      Jak juz religia jest w szkole - co tez jest nieprawne -
      no to trudno - trzeba by z tym walczyc w przyszlosci -

      Natomiast mam absolutny sprzeciw do wliczania ocen z religii do
      sredniej -
      to jest jawny skandal !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • iamhier Re: Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:22
        nie to nie jest skandal,kijem rzeki nie zawrocisz.
        Ale przynajmniej dziecko za to,ze zmarzlo w drodze na te cale religie,albo
        musialo przesiedziec 2 godz.zamiast pograc w pilke zostanie odpowiednio
        wynagrodzone.
    • tektur pora na zmiane nazwy 02.12.09, 17:13
      na właściwą: Trybunał Klerykalny.
    • yanfhowah Oceny z religii zgokonstytucjądne z 02.12.09, 17:17
      Oceny z religii zgodne z konstytucjia WATYKANU ;-))
      • iamhier Re: Oceny z religii zgokonstytucjądne z 02.12.09, 17:24
        Jak widac tak,tylko dlaczego to nawiedzone ,dwulicowe ,nienawistne bachorstwo
        katolyckich prowodyrow ma miec lepsze studia za przynaleznosc do tej sekty niz
        twoje?
        • igraszka Re: Oceny z religii zgokonstytucjądne z 02.12.09, 17:35
          Trzeba wprowadzić egzaminy wstępne na studia i skończy się rumakowanie ;-)
          • iamhier Re: Oceny z religii zgokonstytucjądne z 02.12.09, 17:41
            To nierealne
            • igraszka Re: Oceny z religii zgokonstytucjądne z 02.12.09, 18:23
              iamhier napisała:

              > To nierealne

              Dlaczego? Ja zdawałam i było to jak najbardziej realne, a szkoły starały się zawyżać poziom nauki, a nie tylko oceny na cenzurkach.
        • maura4 Re: Oceny z religii zgokonstytucjądne z 02.12.09, 17:47
          Przy kwalifikacji na studia średnia nie ma znaczenia. Tylko ocenyz
          konkretnych przedmiotów. Tylko do gimnazjium mogą mamić uczniów
          podwyższoną średnią , z powodu uczęszczania na religię. W średnich
          szkołach z roku na rok, coraz więcej uczniów rezygnuje z nauki
          religii.
    • falco2009 Polski szariat 02.12.09, 17:18
      Kler kradnie , kler rządzi to i o wychowanie zadbał. W końcu niewolnika trzeba sobie wychować i robić to trzeba od najmłodszych lat
    • cover_w Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:18
      Ale z której religii ? I jak sie ma trója z koranu do tróji z
      biblii ?
    • prababka44 Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:19
      Koniec świata, jakby powiedział pan Popiołek...
    • iamhier Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:20
      I bardzo dobrze!Mimo,że jestem niewierzącą katoliczką popieram TK.Dlaczego?
      Ano dlatego,że przez 12 lat edukacji w szkole powszechnej musiałam biegać na
      religie,mimo tego,że było nieobowiązkowa.Była to oczywiście farsa,ale nikt mi
      tego czasu nie zwroci.

      Tak wiec skoro liczymy srednia ocen,to nalezy i taki wysilek dzieci wziac pod
      uwage.

      A tak na przyszlosc-nie religia w szkolach,a RELIGIOZNASTWO.Wiedza o innych
      wyznaniach ,metodyce rozumowania innych ludzi ze wzgledu na ich przynaleznosc
      religijna jest bardzo wazna w wyksztalceniu,ale to by oznaczalo,ze lekcje
      religii prowadzi osoba w zasadzie swiecka z odpowiednia wiedza na ten temat.To
      uchroniloby dzieci przez wszelkimi sektami religijnymi,w tym katolicka.
      I takie rozumowanie jest absolutnie zgodne z rownoscia w sprawach wyznania!
    • korcia2000 Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:23
      Szanuję religię i przekonania ludzi wierzących, ale wydaje mi się, że
      Trybunał jednak pokpił sprawę. Takie rozwiązania można zastosować w prywatnych
      szkołach katolickich. Ale w szkole państwowej?
    • janciwo Re: Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:23
      A ten sędzia co miał inne zdanie to pewnie właśnie płonie na stosie, za herezję?
    • szlachcyc Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:24
      Nareszcie Trybunał okazał się trybunałem POLSKIM!!!
      Polakom przede wszystkim jest potrzebna religia w szkole a nie jakieś
      inne lewacko - libertyńskie przedmioty.
      Poza religią można jeszcze uczyć liczyć do 10 i ewentualnie podpisać
      się.
      To wystarczy aby być Polakiem-katolikiem!
      • iamhier Re: Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:30
        Nie,to znaczy nie byc umyslowym zasciankiem.Nie religia,tylko religioznastwo,w
        wielu panstwach pod nazwa tego przedmiotu kreje sie kulturoznastwo,a Polakiem
        jest się bez wzgledu na wyznanie.Programy uczelni powinny zawierac niezbedna
        wiedze socjologiczna,psychologiczna,filozoficzna,w tym wiedze na temat sekt
        religijnych,czyli tej katolickiej tez.

        Zszarpanych nerwow przez ksiedza czy katechetke nikt inaczej nie zadoscuczyni.
    • badziewiak66 Purpurowy Trybunałek czyli jak zmusić do wiary nie 02.12.09, 17:25
      wierzących. Zachłanna władzy banda prawników zmusza nasze dzieci do wyboru
      jedynie słusznej religii. Opodatkować te prawnicze mendy na rzecz tego
      kościoła pełnego pogardy dla jednostki i jej talentów. Trybunałek okazał się
      adwokatem wieków morderstw , kradzieży i sobiepaństwa kleru. Całe szczęście że
      jest jeszcze Trybunał w Strasburgu stojący na straży prawdziwej wolności
      człowieka.
      • iamhier Re: Purpurowy Trybunałek czyli jak zmusić do wiar 02.12.09, 17:33
        I tu sporo prawdy.To,ze jest religia w szkolach nie oznacza,ze moze to byc
        religia wylacznie katolicka.Religia jest w programach szkolnych wielu
        panstw,ale nie jest to przedmiot przeznaczony wylacznie dla katolikow czy
        protestantow,a dla wszystkich.Po prostu idac tym trybem rozumowania nalezaloby
        otwierac szkoly wyznaniowe-nie jestes katolikiem nie mozesz sie uczyc......
    • lotson1 Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:25
      konkordat po jaką cholere on jest jezeli panowie z trybunału z tytułami nie
      rozumieja niestosownosci takiego rozwiazania to co ma powiedzieć zwykły
      człowiek porostyu wstyd
    • keradk Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:26
      hahahhaha, oj gazeciane komuszki, ale wam trybunał przysolił - teraz
      pewnie powiecie ze trzeba go rozwiązać? yhahahahahaaha
      • ketoxxx Re: Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 19:22
        Dokładnie :D aż dziwne że o tym napisali :D
      • kocurxtr Re: Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 20:45
        głupiś z przyrodzenia, czy to nabyte ? jak nie rozumiesz o czym
        rozmowa to nie zabieraj głosu ...
    • lecho65 Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:29
      od jutra posyłam dziecka na lekcje etyki i oczekuj samych szóstek z plusem i
      niech wyznawcy kk pocałują mnie w d...
      • wojtekviki Re: Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 18:59
        Twój intelekt lech65 jest poniżej poziomu,czyli poniżej dna,posyłaj
        dziecko gdzie chcesz,masz prawo jako ojciec ale kiedyś dziecko
        dorośnie,będzie miało swój światopogląd, nie będzie
        słuchać"tatusia"toczącego do mózgu chore myśli,z etyki nie
        spodziewaj się szóstek z +,jeśli dziecko będzie
        powtarzać"prawdy"głoszone przez"tatusia",to średnia bedzie
        kiepściutka.
    • leser.1 świętojebliwi wprowadzili to od tyłu... 02.12.09, 17:30
      Podstępem i z brakiem poszanowania godności innych ludzi, w celu przypodobania się mężczyznom noszącym kiecki - wprowadzono tę ocenę.
      Przydałaby się komisja sejmowa do zbadania tej procedury.

      Gdyby chodziło o >Naukę o Religii<, to moim zdaniem byłoby wszystko w porządku. Dotyczyłoby to nauki o wszystkich wiarach, wyznaniach i różnicach między nimi. Nie faworyzowałoby "jedynie słusznej" linii i co najważniejsze - zmuszałoby młodego człowieka do MYŚLENIA!
      A na to przecież Kościół Katolicki nie może sobie pozwolić!
      Jego świeckie sługusy zadbały o usunięcie jednej, małej literki "o"
      i mamy naukę religii.
      • greg0.75 Re: świętojebliwi wprowadzili to od tyłu... 02.12.09, 17:43
        Hej - ale ten przepis mówi o nauce religii w liczbie mnogiej - nie ma na myśli (jak sugerujesz) tej "jedynie słusznej" - np. w szkole podstawowej w Białymstoku uczą islamu...
        • leser.1 Re: świętojebliwi wprowadzili to od tyłu... 02.12.09, 18:08
          Więc przedmiot ten powinien nazywać się "Nauka o Religiach".

          Moje pytanie brzmi: uczą Islamu, czy O ISLAMIE?

          Zdobywanie wiedzy o kulturach i religiach nie może być przez nikogo odbierane jako coś niewłaściwego. Zdobywanie wiedzy zawsze poszerza horyzonty i daje możliwość wyciągania wniosków.

          W klasie mogą siedzieć obok siebie katolicy, muzułmanie, prawosławni, świadkowie jehowy, żydzi i inni, a zdobywana wiedza dla wszystkich będzie neutralna.

          Do nauczania religii (ale głupota! Jak można nauczyć WIARY?)służą inne przybytki.

          PS. Gratuluję Białemustokowi szkół podstawowych.
          • lexus_400 Re: świętojebliwi wprowadzili to od tyłu... 02.12.09, 19:01
            Problem w tym, ze tzw. religia katolska w tym kraju to jeden wielki
            byznes nie majacy zbyt wiele wspolnego z Zydem o nazwisku Jezus!
    • jantos51 Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:30
      Po kolei czarna mafia będzie rządzić POLSKĄ i to już nie długo, niech rządzący
      pomagają im w tym dziele, wejdzie w życie dziesięcina, stosy i inne prawa
      kościoła zgodne z konstytucją- powodzenia panowie z ich rządu.
      • iamhier Re: Oceny z religii zgodne z konstytucją 02.12.09, 17:35
        W Niemczech katolicy sa opodatkowani
        Na smze idzie ten kto placi.Nie placi nie chodzi.
    • dr.europa Tak sie tworzy kolejne pokolenie ograniczonych 02.12.09, 17:32
      katolikow, przy okazji i niestety Polakow. Okupacja trwa i najwyrazniej wszystkim jest to na reke...
    • malgoska_k ----placz komuchow i rozowych-Kosciol wygral------ 02.12.09, 17:32
      Kosciol katolicki istnieje 2 tysiace lat i istnial bedzie i na nic wsciekle
      ataki lewactwa i lyberalow
      • yanfhowah malgoska_k napisała 02.12.09, 17:39
        Kosciol katolicki istnieje 2 tysiace lat

        Chyba religia bo kosciolow 2,000 lat temu nie bylo,a swoja droga to
        czarne pastuchy gonia te "lowieczki" juz 2,000 lat,i nic sie
        te "lowieczki" jeszcze nie nauczyly??
      • guru133 Starozytna Grecja i Rzym istnialy znacznie dłużej 02.12.09, 17:44
        a dziś Zeus czy też Jowisz to tylko postacie z mitologii. Również twój katolicki
        mit w przyszłości też tak będzie traktowany.
      • igraszka Re: ----placz komuchow i rozowych-Kosciol wygral- 02.12.09, 17:45
        Dziewczynko, nie takie potężne religie upadały. KK się kończy, właściwie to już się skończył, tylko jesteś zbyt ślepa, żeby to zauważyć. Twój kościół zabili jego zachłanni i zdegenerowani urzędnicy.

        Pamiętasz jeszcze siedem grzechów głównych? Przypomnę:

        1. pycha
        2. chciwość
        3. nieczystość
        4. zazdrość
        5. nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu (obżarstwo)
        6. gniew
        7. lenistwo

        Wskaż choć jeden grzech, którego nie popełnili kapłani KK.

        Pieniądze i władza degenerują każdego - przedtem była władza ludowa, teraz władza kościelna.

        Myślę, że jeszcze za mojego życia dojdzie do rozprawienia się z klerem w Polsce. Jak to się mówi - ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Ja mam czas, jeszcze się będę śmiać do rozpuku.
        • yanfhowah igraszka 02.12.09, 18:18
          czarni i fioletowi musieli te grzechy popelniac zeby wiedziec CO
          TE PRZYKAZANIA OZNACZAJA,,,;-))))))
          • igraszka Re: igraszka 02.12.09, 18:24
            10/10 :))))
    • otis_tarda Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 17:40
      1) W jaki sposób wliczanie oceny z religii do średniej narusza Konstytucję?
      Konkretną argumentację proszę
      2) W jaki sposób lekcja religii dyskryminuje ateistów? Również - poproszę
      konkrety, nie ogólniki w stylu "bo na to idą moje podatki". Wszystkie podatki
      idą na jakiś cel, z którym podatnik niekoniecznie musi się utożsamiać:
      stadiony, boiska, muzea, komunikację miejską, cokolwiek.
      3) Dlaczego po wyroku TK Polska miałaby się stać "krajem wyznaniowym"? Słyszę
      to co praę lat, ciągle jednak można spokojnie być ateistą, osobą indyferentną
      religijnie, innowiercą czy agnostykiem.
      4) Dlaczego przeszkadzają Wam symbole religijne, nie przeszkadzają natomiast
      np. symbole konsumpcji, często rownie ostentacyjne, jak np. wielkie reklamy
      dżinsów czy łuki McDonalda?
      • iamhier Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 17:43
        Ocena z religii w sreniej ocen absolutnie nie narusza Konstytucji,tu pelna
        zgoda!!!!!!!!!

        Ale lekcje religii musza byc dla kazdego,skoro prowadza JE KATOLICY.
        Bo jak mawiaja-wszyscy jestesmy dziecmi JEDNEGO BOGA!
      • yanfhowah Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 17:47
        ) W jaki sposób wliczanie oceny z religii do średniej narusza
        Konstytucję
        ci co na religie nie uczeszczaja maja AUTOMATYCZNIE mniejsza srednia,
        ponadto ktos ma slaba ocene z przedmiotow :scislych" i nadrobi to
        religia?(srednia )
        nie widzialem w sejmie obok krzyza spodni 'dzinsow' czy Mc
        Donadlapodatki placa wszyscy wiec rowniez ateisci i WLASNIE one
        miedzy innymi ida na oplate tych co prowadza religie,,CHESZ RELIGI
        PLAC SAM ZA SIEBIE....I nie wymagaj by wszyscy ciebe oplacali
      • jestem_z_kobry Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 17:49
        > 1) W jaki sposób wliczanie oceny z religii do średniej narusza Konstytucję?

        Jaja sobie robisz? Jak to w jaki sposób? W taki, że dyskryminuje niewierzących.
        Z dwóch uczniów o identycznych (poza religią) ocenach, jeden może zostać
        przyjęty do danej szkoły, a drugi nie. Wiadomo, że religia z reguły podnosi
        średnią ocen, a zajęć etyki w szkołach właściwie nie ma.
        • otis_tarda Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 18:06
          Zajrzałem na strony paru liceów. Żadne z nich nie przyjmuje na podstawie
          średniej. Wybiera np. język polski plus kilka przedmiotów; religii nie ma pośród
          nich.
          Ba, chyba nawet KUL nie uwzględnia oceny z religii przy rekrutacji.
      • guru133 Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 17:51
        1. Religia do szkół dostała się t.zw. tylnymi drzwiami. W momencie zgody na jej
        prowadzenie KRK prosił jedynie o udostępnienie szkolnych sal do jej nauki.
        2. Szkoła ma uczyć przedmiotów przygotowujących uczniów do życia a nie
        katolickiej mitologii.
        3. Zrównanie religii z nauka jest przejawem wyznaniowości kraju, który do
        takiego zrównania doprowadził.
        4. Krzyż na kościele czy wystawie sklepowej wcale mi nie przeszkadza. W szkole
        nie ma dla niego miejsca, tak jak dla tych reklam o których piszesz.
        • otis_tarda Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 18:04
          Doskonale: w jaki sposób do życia przygotowuje mnie wuef, plastyka, fizyka,
          matematyka (od poziomu gimnazjalnego wzwyż), historia, etc. etc.
          Ba. Sądząc po sieciowej ortografii mam wrażenie, że również język polski nie
          jest do niczego nikomu potrzebny.

          "> 3. Zrównanie religii z nauka jest przejawem wyznaniowości kraju, który do
          > takiego zrównania doprowadził."

          A zrównanie wychowania fizycznego świadczy o tym, że zamieniamy się w Spartę.
          Ech. Strasznie histeryczni są ci ateiści.
          • igraszka Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 18:18
            otis_tarda napisał:

            > Doskonale: w jaki sposób do życia przygotowuje mnie wuef, plastyka, fizyka,
            > matematyka (od poziomu gimnazjalnego wzwyż), historia, etc. etc.

            Oczywiście w żaden, jeśli zamierzasz zamiatać ulice, albo pracować całe życie na zmywaku. Ale religia do tych wzniosłych zawodów też ci nie jest potrzebna, no chyba tylko po to, żeby usprawiedliwić swój byt na tym świecie.

            Natomiast są całe rzesze młodych ludzi, którzy zostaną fizykami, informatykami, sportowcami, artystami, muzykami i będą w ten sposób zarabiali na siebie, na swoją rodzinę i na podatki.

            > Ba. Sądząc po sieciowej ortografii mam wrażenie, że również język polski nie
            > jest do niczego nikomu potrzebny.

            Może uczniowie za dużo czasu poświęcają na religię, zamiast na ortografię. Godzina polskiego zamiast religii, załatwiłaby sprawę.

            >
            > "> 3. Zrównanie religii z nauka jest przejawem wyznaniowości kraju, który d
            > o
            > > takiego zrównania doprowadził."
            >
            > A zrównanie wychowania fizycznego świadczy o tym, że zamieniamy się w Spartę.

            Oczywiście, lepiej hodować nasze dzieci na różowe, rozlewające się, tłuste cielska, niezdolne do efektywnej pracy, ze zmianami zwyrodnieniowymi po kilku latach w pozycji krzesło-komputer i z chorobami cywilizacyjnymi typu cukrzyca.

            Że zacytuję klasyka "w zdrowym ciele, zdrowy duch". Spróbuj, to naprawdę działa.

            > Ech. Strasznie histeryczni są ci ateiści.

            Mówisz tak jak Rosjanie o Polakach.
            • otis_tarda Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 18:29
              Ech. Przydałoby się trochę czytania ze zrozumieniem. Wtedy naprawdę mogłabyś
              odpuścić sobie tanie argumenty ad personam, zamiast tego skupiając się na meritum.
              • guru133 Tylko że w twojej wypowiedzi nie ma na czym się 02.12.09, 18:49
                skupiać. To mityczne meritum diabli wzięli a głupoty, które piszesz wymagają
                właśnie odpowiedzi ad personam.
          • yanfhowah Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 18:33
            otis_tarda napisał:

            > Doskonale: w jaki sposób do życia przygotowuje mnie wuef,
            plastyka, fizyka,
            > matematyka (od poziomu gimnazjalnego wzwyż), historia, etc. etc.
            to pytanie mowi za Ciebie,,otumaniony przez religie zyjesz w
            niebycie moze proponiesz zlikwidowac nauke ? i zastapic wszystka
            religia tylko wtedy musimy wrocic do okresu kamienia lupanego..;-))
            • otis_tarda Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 18:39
              yanfhowah napisał:

              > otis_tarda napisał:
              >
              > > Doskonale: w jaki sposób do życia przygotowuje mnie wuef,
              > plastyka, fizyka,
              > > matematyka (od poziomu gimnazjalnego wzwyż), historia, etc. etc.
              > to pytanie mowi za Ciebie,,otumaniony przez religie zyjesz w
              > niebycie moze proponiesz zlikwidowac nauke ? i zastapic wszystka
              > religia tylko wtedy musimy wrocic do okresu kamienia lupanego..;-))

              Nie musisz już pokazywać ateistycznej tolerancji, kultury dialogu i obycia.
              Koledzy zrobili to wcześniej.
              Nawiasem mówiąc, proponowałbym podszkolenie się z języka polskiego. Nawet tak
              ciemny, otumaniony przez religię typ jak ja dostrzega rozliczne błędy
              interpunkcyjne i literówki.
              • yanfhowah Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 18:52
                Nawet tak
                ciemny, otumaniony przez religię typ jak ja

                i tu sie z toba zgadzam,ciesze sie ze do tego sam doszles,;-))

                • otis_tarda Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 18:54
                  "Doszedłeś". Ale fajnie, że możesz się dowartościować.


                  • yanfhowah Re: Odpowiedź jest prosta. 02.12.09, 19:28
                    masz racjie powinienem napisac ze ,,pociezkim trudzie i znoju
                    dotarles do prawdy na twoj temat..;-))
              • guru133 Literówka może zdarzyć się nawet geniuszowi a 02.12.09, 18:52
                lekceważenie wiedzy i preferowanie mitologii, jest przejawem umysłowej aberracji.
                • otis_tarda Re: Literówka może zdarzyć się nawet geniuszowi a 02.12.09, 18:58
                  Taaa. Ostateczny argument: "literówka może się zdarzyć każdemu". Sęk w tym, że
                  tych "literówek" była cała masa. To raz. Dwa: nie wiem, czy ateiści niedawno
                  zetknęli się z komputerami, czy co, w każdym razie, normalni ludzie mieli sporo
                  czasu, by nauczyć się pisać poprawnie. Trzy: fakt, lekceważenie wiedzy, w tym
                  wiedzy o języku ojczystym oraz umiejętności czytania ze zrozumieniem, które
                  prezentujesz dość ostentacyjnie - jest umysłową aberracją.
          • guru133 Widać że w szkole wagarowałeś i dlatego niestety, 02.12.09, 18:45
            ale nie jesteś przygotowany do życia i niezrozumiałą z powodu nieuctwa
            rzeczywistość próbujesz sobie tłumaczyć przez łatwą do przyswojenia w
            odróżnieniu od przedmiotów, które wymieniłeś, katolicką mitologię. A awersja do
            wf zapewne skutkuje brakiem sprawności fizycznej, co często bywa również
            przyczyna sprawności umysłowej.
            • otis_tarda Re: Widać że w szkole wagarowałeś i dlatego niest 02.12.09, 18:55
              Cóż. Współczuję, że prostą figurę retoryczną odbierasz dosłownie.

              Ech, chyba naprawdę niektórym zamiast religii w szkole przydałby się dodatkowy
              język polski.
      • badziewiak66 Religia to sfera ducha , a nie nauki fundamentalis 02.12.09, 17:57
        to. Nie można wycenić wiary w jakikolwiek sposób. Narzucanie zatem systemu w
        którym świadectwo ukończenia nauki zawierać będzie wycenę tej wiary stanowi o
        ograniczeniu prawa jednostki do samostanowienia o swych duchowych przekonaniach.
        Stanowisko to jest o tyle zasadne, że tą religią jest jedynie religia katolicka.
        Podkreślenia wymaga to, że zaznaczenie na świadectwie oceny z religii prowadzi
        do zróżnicowania sytuacji ocenianych. Szkoły, zakłady pracy , otoczenie mogą się
        bowiem kierować w swym stosunku do absolwenta szkoły jego podejściem do nauki
        religii wynikającym z zawartej w świadectwie oceny. Jedni , fundamentalni
        katolicy , tacy jak ty , będą popierać jedynie tych z ocenami wysokimi z
        religii, choć przedmiotów nauki absolwent będzie miał oceny słabe. To się
        fundamentalisto nazywa dyskryminacja ze względu na wyznanie. Chyba dla takiego
        idioty jak ty starczy tych argumentów, choć jak mniemam w mrocznych sferach
        błąka się twój umysł i światła nie dojrzysz nigdy.
        • otis_tarda Re: Religia to sfera ducha , a nie nauki fundamen 02.12.09, 18:02
          Aha. Brawo. Już zostałem "fundamentalnym katolikiem" i "idiotą" - tylko dlatego,
          że zadałem proste pytanie.

          Ot, laicka tolerancja. A teraz może mi powiesz: ilu znasz pracodawców
          kierujących się stosunkiem do religii?
          • yanfhowah Re: Religia 02.12.09, 19:48
            nie mam NIC do religi ,natomiast uwazam ze wszystko ma swoje
            miejsce,religia w kosciele,nauka w szkole,twoje za,czy przeciw
            religi zostaw dla siebie,
            Niestety kosciol robi wszystko zeby narzucac swoj sposob
            myslenia ,nie akceptuje nikogo, kto mysli inaczej odrazu padaja
            okreslenia antychrystus,tylko patrzec jak beda chciali publicznego
            linczu,
            i to jest to co budzi sprzeciw ludzi co maja inne
            zdanie na temat religi,
      • igraszka Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 18:04
        otis_tarda napisał:

        > 1) W jaki sposób wliczanie oceny z religii do średniej narusza Konstytucję?

        Jeżeli religia jest nieobowiązkowa, a ocena z tego przedmiotu wliczana jest do
        średniej, oznacza to, że dobra ocena zawyża średnią uczniów, którzy chodzą na
        religię, a tym samym dyskryminuje osoby, które mają mniej przedmiotów. Jak
        wiadomo etyka nadal nie została wprowadzona do większości szkół, więc dzieci
        ateistów nie mają alternatywy.

        > Konkretną argumentację proszę
        > 2) W jaki sposób lekcja religii dyskryminuje ateistów? Również - poproszę

        patrz odpowiedź na pkt 1.

        > 3) Dlaczego po wyroku TK Polska miałaby się stać "krajem wyznaniowym"? Słyszę
        > to co praę lat, ciągle jednak można spokojnie być ateistą, osobą indyferentną

        Nie wiem co rozumiesz przez "spokojnie można być ateistą" - z moich doświadczeń
        wynika, że osoby niewierzące są piętnowane przez wierzących, dotyczy to w
        szczególności dzieci. Patrz pkt 1.

        > 4) Dlaczego przeszkadzają Wam symbole religijne, nie przeszkadzają natomiast
        > np. symbole konsumpcji, często rownie ostentacyjne, jak np. wielkie reklamy
        > dżinsów czy łuki McDonalda?

        Za reklamę ktoś płaci, zwykle reklamodawca. Za reklamami nie kryje się żadna
        tajna ideologia. Firmy zazwyczaj przedstawiają jawne raporty z działalności. Na
        symbole religijne np. Świątynię Opatrzności w Warszawie, pieniądze idą m.in. z
        moich podatków. Kościół utajnia swoje dochody, kościół ma wpływ na to czy mogę
        czy nie mogę dokonać zabiegu in vitro, jeśli chcę mieć dziecko a jestem
        bezpłodna, i zabrania mi dokonania aborcji, jeśli nie chcę dziecka a zaszłam w
        ciążę, bo ten sam kościół nie dopuszcza edukacji seksualnej w szkołach, ani nie
        godzi się na antykoncepcję, mimo że nie jestem wierząca.
        Tak więc pomimo, że jestem ateistką, decyzje kościoła mają bezpośredni wpływ na
        moje życie - a tak w świeckim kraju być nie powinno. Jedno to kultywowanie
        tradycji świątecznych jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc, a zupełnie czym innym
        jest zapraszanie księży z kropidłem na otwarcie każdego boiska szkolnego czy
        szpitala publicznego i gwarantowanie im nadzwyczajnych przywilejów.
        • otis_tarda Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 18:22
          Moment: nikt nie mówi, że z religii muszą być piątki. To raz. Dwa: zdarzało mi
          się chodzić do szkoły, w której - nie wiem zresztą, czy parę lat temu nie był to
          trend - żeby dostać czwórkę z wuefu czy muzyki (wliczane do średniej!)
          wystarczyło chodzić możliwie regularnie na zajęcia. Piątka była, nie pomnę już,
          za jakąś aktywność, ale w zasięgu każdego, praktycznie takiego zera
          muzyczno-wuefistycznego jak ja. Natomiast cztery ze "zwykłego" przedmiotu, no,
          to było coś.

          Nie mowię, że jest to OK, ale jakoś nie wzbudzało to specjalnych kontrowersji.
          Nawiasem mówiąc, średnia przydawała się tak naprawdę psu na buty - na uczelnię
          trzeba było zdać normalny egzamin.

          > Nie wiem co rozumiesz przez "spokojnie można być ateistą" - z moich doświadczeń
          > wynika, że osoby niewierzące są piętnowane przez wierzących, dotyczy to w
          > szczególności dzieci. Patrz pkt 1.

          Jak? Dzieci piętnują za wszystko. Śmiem twierdzić, że religia - jeśli już - jest
          tu raczej pretekstem niż przyczyną. A co do "tolerancyjnych ateistów", zerknij
          sobie wpis wyżej, w którym jakiś człowiek, nie znając mnie zupełnie, i nie mając
          ku temu specjalnych powodów, zwyzywał mnie od fundamentalistów i idiotów.
          Wybacz, ale nie czuję się przez to jakoś specjalnie przekonany (wiem, wiem, to
          sieć). W realu też bywa dziwnie: w moim środowisku przyznanie się do ateizmu
          właściwie nie budzi żadnej reakcji; przyznanie się do jakiejś żarliwości
          religijnej też nie, ale spotyka się, z, hmmm, zainteresowaniem. Które pewnie
          jakiś nadwrażliwiec mógłby rzeczywiście uznać za "dyskryminację".

          4) Tajna ideologia - nie. Ale śmiem twierdzić, że w dzisiejszym świecie większy
          wpływ ma konsumpcjonizm (i żeby nie było: nie potępiam go. To domena lewicy, w
          stylu Naomi Klein, he-he-he) niż religia.
          Aborcja i in vitro: Kościół, owszem, ma swoje zdanie. Tak samo jak - na przykład
          - feministki mają swoje zdanie w kwestii równości; moim zdaniem jest ono błędne,
          ale to naprawdę nie oznacza, że na widok Kingi Dunin w telewizorze zacznę toczyć
          pianę i mamrotać, że "państwo promuje lewacki światopogląd" i że jest to
          ZUOOOOOOO! Owszem, nie podoba mi się to, ale uznaję prawo innych poglądów do
          istnienia. Ba! Uznaję nawet, że czasem inni mogą swoje, a nie moje poglądy
          przeforsować.
          Część natomiast "ateistów" (bardzo umownie mówiąc, ale nie chce mi się szukać
          lepszego określenia) wydaje się być zszokowana faktem, że w demokracji nie jest
          tak, jak oni chcą. Przyznasz, że jest to pewna, hmmm, nierównowaga.
      • leser.1 Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 18:21
        ad.1 Konstytucja gwarantuje mi wolność i równe traktowanie w granicach obowiązującego prawa.
        Obowiązek uczestniczenia w tych seansach religijnych narusza moje prawo do bycia sobą. Na ścianie obok krzyża nie wisi symbol mojej wiary, przez co czuję się dyskryminowany.
        Moja wiara zabrania mi uczestniczenia w obrzadkach religijnych innych wyznań itd.

        W Y S T A R C Z Y ?
        • otis_tarda Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 18:29
          Przepraszam, a co zrobiłeś, żeby obok krzyża wisiał symbol twojej wiary?

          A co do seansów religijnych: obowiązku nie ma. Serio.
      • mary_ann Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 19:49
        otis_tarda napisał:

        > 1) W jaki sposób wliczanie oceny z religii do średniej narusza Konstytucję?
        > Konkretną argumentację proszę

        Otóż świadectwo szkolne, zarówno uzyskane w szkole publicznej, jak i prywatnej,
        jest dokumentem państwowym. Jako takie w ogóle nie powinno zawierać żadnej
        informacji dotyczącej wyznania, skoro państwo polskie "zachowuje
        bezstronność...itd ". Stopień z religii nie tylko nie powinien być wliczany do
        średniej, ale powinien znajdowac się poza świadectwem, na osobnym zaświadczeniu.
        W mojej opinii w ogóle szkoła publiczna (w odróżnieniu od prywatnej - tam niech
        sobie organ prowadzący robi co chce - w granicach prawa)jako placówka państwowa
        nie powinna być terenem nauczania jakiejkolwiek religii. Przy czym piszę to jako
        osoba wierząca, a nie ateistka.
        • otis_tarda Re: Parę pytań do "ateistów" 02.12.09, 19:58
          To jest dość średni argument. Świadectwo z religią pokazuje wyłącznie, że
          ukończyłem pewien - nazwijmy to - kurs, nic nie mówiąc o moim światopoglądzie.
          Tak samo fakt, że mam wpisany w indeks przedmiot w stylu "Genderowe podstawy
          filozofii prawa" (fikcyjny przykład - to informacja dla tłuków nie umiejących
          czytać ze zrozumieniem) nie mówi nic o moim światopoglądzie ani też o płci.

          Zaś redukując do absurdu: może nie powinno być w dokumentach informacji o płci?
          Ostatecznie, mamy równouprawnienie...
          • mary_ann Re: Parę pytań do "ateistów" 03.12.09, 09:03
            otis_tarda napisał:

            > To jest dość średni argument. Świadectwo z religią pokazuje wyłącznie, że
            > ukończyłem pewien - nazwijmy to - kurs, nic nie mówiąc o moim światopoglądzie.
            > Tak samo fakt, że mam wpisany w indeks przedmiot w stylu "Genderowe podstawy
            > filozofii prawa" (fikcyjny przykład - to informacja dla tłuków nie umiejących
            > czytać ze zrozumieniem) nie mówi nic o moim światopoglądzie ani też o płci.

            Otóż nie. Byłoby tak, gdyby religia była kursem wiedzy, religioznawstwem.
            Tymczasem ma charakter zdecydowanie konfesyjny, co dość łatwo stwierdzić,
            chociażby zerkając do podręczników i programów. Lekcja zaczyna się modlitwą,
            dzieci uczą się formuł, modlitw, przygotowują do sakramentów (I Komunia,
            Bierzmowanie), zdają relację z własnego życia duchowego, np. odpowiadając na
            pytania dotyczące praktyk religijnych (niedzielna msza).
            Na gender możesz chodzić sobie np. jako antyfeminista.,w celach dyskusyjnych
            chociażby.


            > Zaś redukując do absurdu: może nie powinno być w dokumentach informacji o płci?
            > Ostatecznie, mamy równouprawnienie...

            No, rzeczywiście do absurdu. Płeć zwykle widać, informacja o niej jest tylko
            potwierdzeniem tzw "visusa".
            Natomiast nie życzylabym sobie, żeby każdy na podstawie świstka papieru mógł
            wiedziec, co mi w duszy gra. To pole do ogromnych naduzyć. I to już nie jest
            abstrakcja. Przez wiele lat siedziałam w komisjach na egzaminach wstępnych i
            zapewniam Cię, ze niestety są ludzie, którzy uprzedzają się (w dowolną stronę!)
            wyczytując pewne informacje w papierach kandydatów). Więc dobrze, żeby takich -
            brzydko nazywanych "wrażliwymi" - informacji było jak najmniej.
      • jiddu Trzeba się uczyć matematyki 02.12.09, 23:14
        a nie zadawać bezsensownych pytań. W jaki sposób wliczanie religii do średniej
        narusza konstytucję? Proste jak drut: załóżmy, że masz 10 przedmiotów włącznie z
        religią, z 9 otrzymałeś ocenę 5, z jednego 4. Nie chodzę na religię, więc mam 9
        przedmiotów i otrzymałem bliźniacze oceny (poza religią rzeczy jasna), a więc
        8x5 i 1x4. Wyliczamy średnią dla obu przypadków, czyli 49/10=4,9 i 44/9=4,88.
        Już kumasz, czy nadal nie?
        Uczeń chodzący na religię otrzymał wyższą średnią pomimo, że miał dokładnie te
        same oceny co uczeń, który nie chodził. Cud? Nie. Matematyka!

        Nie jest czymś niezwykłym, że uczniowie mają świadectwa z czerwonymi paskami,z
        którymi następnie próbują się dostać na oblegane kierunki studiów. A więc ci,
        którzy chodzili na religię będą wyżej na liście osób do przyjęcia - pomimo, że
        mieli TE SAME OCENY, że podkreślę raz jeszcze.

        Sytuacja nienormalna, wręcz chora i z pewnością wiele o niej można powiedzieć,
        ale nie to, że zachowane zostało konstytucyjne prawo równości wszystkich obywateli.

        Oczywiście jest etyka - tylko gdzie? Poza tym nawet gdyby była w każdej szkole,
        to jest ona przedmiotem o wiele trudniejszym niż religia, to tak, jakby w tej
        sytuacji ktoś sobie wybierał przedmioty do średniej i np. wybrał wf a odrzucił
        fizykę. Co też rzecz jasna byłoby nieuczciwe.

        Jak TK wpadł na pomysł, że jest to zgodne z konstytucją trudno pojąć, ale być
        może są takimi samymi matematykami jakim byłby ktoś po ukończeniu religijnego
        kursu wiedzy o życiu. Poza jednym sędzią, co daje trochę nadziei na przyszłość,
        ale raczej niewiele.

        Pytanie 2 ma odpowiedź w pierwszym
        Podobnie pytanie 3 - ponieważ dostanie się na najlepsze uczelnie będzie w dużej
        mierze zależeć od chodzenia na religię.

        4. to banał, przecież reklama MC Donalda nie wisi w klasie, sejmie lub urzędzie,
        więc dziwne, aby miało przeszkadzać coś, czego nie ma. Z drugiej strony na pewno
        nie będziesz miał nic przeciw powieszeniu w klasie symboli ateistów, prawda?
        • otis_tarda Re: Trzeba się uczyć matematyki 03.12.09, 00:06
          To ja poproszę przykład JEDNEJ poważnej uczelni (nie mówię o Wyższej Szkole Tego
          i Owego), która bierze pod uwagę "zwykłą" średnią. Inaczej muszę uznać, że nie
          jesteś specjalnie wiarygodnym rozmówcą, a Twoje strachy są tylko strachami.

          Poza tym, skoro to takie łatwe, dostać piatkę z religii, to czemu nie chodzić?
          Hipotetycznie, gdyby był przedmiot "wiedza o futbolu", to mimo iż tego sportu
          całym sercem nie trawię, uznałbym zapewne za racjonalne iść i dostać "darmową"
          ocenę. Po prostu, jako zupełny ateista futbolowy, nie widzę sensu w tych całych
          rytuałach - ale też niespecjalnie się oburzam, że jacyś idioci wierzą w barwy
          klubowe.

          Zresztą, mam wrażenie, że 90% ludzi tu piszących nie było na studiach, w każdym
          razie nie ostatnio. Otóż, na sporej liczbie uczelni gros przedmiotów się wybiera
          - co oznacza, że ktoś, kto ma bliźniacze oceny z "obligów" (a jest ich kilka,
          powiedzmy - 1/5 punktów ECTS), a nie weźmie sobie Łatwego, Przyjemnego Kursu
          jest w gorszej sytuacji niż ktoś, kto Łatwy, Przyjemny Kurs weźmie. Jakoś nie
          słyszałem, by unosiło się wycie "a 'socjologia genderu' czy 'prawo kościelne i
          wyznaniowe' jest łatwe i to strrrrrraszliwa dyskryminacja, że ktoś, kto chodzi
          na te przedmioty może mieć większe szanse na stypendium niż ktoś, kto nie
          chodzi". Rozumiem, że to też łamie Świętą Zasadę Równości?
    • alakyr Fiksacja Trybunału!!! 02.12.09, 17:42
      To drugi po wyroku Trybunału z czasów Andrzeja Zolla /dot.
      delegalizacji aborcji/ wyrok sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem, logiką.
      Czy można go zaskarżyć do Strasburga?? Wszystko co dotyczy
      moralności, wychowania a'la KK jest przez TK przyjmowane po myśli
      funkcjonariuszy tego kościoła. Pan Bóg nie ma z tym nic wspólnego.
      • iamhier Re: Fiksacja Trybunału!!! 02.12.09, 17:49
        Hmmm..tam o zasafe proporcjonalnosci szlo,a nie o to czy aborcja ,a raczej jej
        zakaz jest zgodny z Konstytucja czy nie.Chodzilo o porownanie poswiecanych
        dobr/wartosci.

        TK jest jak komputer.Wystarczy odpowiedno zadac pytanie.Nie na kazde pytanie w
        tym samym temacie musi byc taka sama odpowiedz (jak twierdzic zdoktrynizowana
        przez KK).

        Ja jednak mysle,ze w szkolach musza byc podstawy prawa.
        • bmc3i Re: Fiksacja Trybunału!!! 02.12.09, 23:21
          iamhier napisała:


          > Ja jednak mysle,ze w szkolach musza byc podstawy prawa.


          Najpierw niech beda lekcje rozumienia czytanego tekstu, bo 75% Polakow nie
          rozumienie wiadomosci telewizyjnych i instrukcji obslugi zelazka (2001), a potem
          wez sie za podnoszenie kultury prawnej.

      • bmc3i Re: Fiksacja Trybunału!!! 02.12.09, 23:18
        alakyr napisał:

        > To drugi po wyroku Trybunału z czasów Andrzeja Zolla /dot.
        > delegalizacji aborcji/ wyrok sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem, logiką.
        > Czy można go zaskarżyć do Strasburga??


        Nuie, nie mozna - bo Trybunał Praw Czlowieka nie jest sadem IV instancji, nie
        rozpatruje spraw merytorycznie, poza tym - a nawet przede wszystkim - nie
        zaajmuje sie zgodnoscia z konstytucjami narodowymi przepisow poszczegolnych praw.




        Wszystko co dotyczy
        > moralności, wychowania a'la KK jest przez TK przyjmowane po myśli
        > funkcjonariuszy tego kościoła. Pan Bóg nie ma z tym nic wspólnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka