Dodaj do ulubionych

Dramat czteroosobowej rodziny. Wylądowała na ul...

    • aerman zły start ucieczka od biedy 21.12.09, 18:47
      patologi .Podstawowa sprawa to mieszkanie .Jeśli ma się prace jedzie
      1 osoba na zwiady. Max 6 miesięcy facet by się ustawil na tyle
      byście mieli gdzie mieszkać .I by was ściągnoł nie jedzie sie nigdy
      odrazu wszystcy .chyba ze macie zagarantowane lokum .Jest to
      przykład biedy i bezsilności tych ludzi .A takie dyrdymały że jest
      super rząd może sobie wsadzić głęboko w du***e
    • elegancja_francja Brawo, ze rodzina wrocila! 21.12.09, 19:06
      Oczywiscie nigdy nie nalezy palic za soba mostow. Ale super ze sie
      pozbierali i jednak wrocili do kraju, a nie popadli w chore ambicje,
      ktore czesto prowadza rodakow za granica do tragedii. Zaczna od
      poczatku w Polsce
    • kwiecien45 "Ludzie. Coś mi tutaj nie gra..." 21.12.09, 19:15
      Może to było tak:
      Oni poznali się gdzieś w Polsce.
      Jedno bez rodziny a drugie z matką pijaczką.
      Pracowali, uczyli, spłodzili dwoje dzieci.
      Mieszkali u tej trudnej matki.
      Z powodu alkoholizmu matki życie u niej stało się nieznośne.
      Ona miała koleżankę w Anglii.
      Dogadali się, wyjechali z dziećmi do niej.
      Z początku wiodło im się jakoś.
      On pracował jako piekarz a ona jako technik stomatologiczny (dobry
      biznes).
      Ona skończyła w Anglii nawet studia z zarządzania.
      I zaczęły się niepowodzenia.
      Stracili kolejno swoje prace (może to efekt kryzysu ma może są inne
      tajemnicze powody?).
      Przestali płacić czynsz i właściciel w końcu wyrzucił ich z dziecmi
      na ulicę (tu internauci z Anglii gwałtownie zaprzeczają takiej
      skrajnej możliwości).
      Z pomocą jakiejś tam fundacji wrócili do Polski ale nie do teściowej
      (mamy) tylko pod Lublin czy do Lublina(Czemu akurat tam? Nie mają w
      Polsce znajomych żadych? Dziwne...).
      Mieszkają oddzilnie.
      Nie mogą się spotykać (ale dlaczego? Kto im tego zabrania? W obozie
      siędzią? ).
      Dzieci tęsknią za ojcem...
      Dziwaczna historia. Nieprawdopodobna.
      A może oni mają problem alkoholowy?
      Może jakiś inny.

      Piekarze, nie ma dla piekarza po praktyce w Anglii roboty?
      Stomatolodzy, nie macie pracy dla technika po doświadczenich w GB?
      Nie ma pracy dla pani po studiach z zarządzania w Wielkiej Brytanii?

      "Ludzie, coś mi tutaj nie gra"...
      • xyz876 Re: "Ludzie. Coś mi tutaj nie gra..." 21.12.09, 19:36
        Jak dokładnie przeczytasz artykuł to doczytasz że studia skończyła w Lublinie, a
        nie żadne zarządzanie w Londynie.
        cyt: "Ona pracowała jako technik dentystyczny, w Lublinie skończyła też studia z
        administracji."
        Jak znam życiorysy takich osób to poza "my name is..." nic więcej po angielsku
        nie potrafią powiedzieć. Nie wiemy ile czasu byli w Anglii, ale na mój nos nie
        dłużej niż tydzień. Przecież nawet nie wynajęli mieszkania, bo właściciel chciał
        kasę z góry. A jak kasy nie mieli (dziwne) to wywalił ich od razu z mieszkania.
        Z tą pracą w piekarni to tez jakaś ściema, pewnie koleś przepracował dzień albo dwa.
        To są ludzie niezaradni życiowo, którzy nie przewidują skutków swoich decyzji.
        Ich problemem jest wrodzona genetycznie dziedziczona bezradność. Oni są skazani
        na życie w biedzie, bo nawet jakby trafili szóstkę w totka to po roku z powrotem
        byliby na ulicy albo w schronisku dla bezdomnych.
        • kralik111 Re: "Ludzie. Coś mi tutaj nie gra..." 21.12.09, 20:11
          xyz876 napisał:

          > Jak dokładnie przeczytasz artykuł to doczytasz że studia skończyła w Lublinie,
          > a
          > nie żadne zarządzanie w Londynie.
          > cyt: "Ona pracowała jako technik dentystyczny, w Lublinie skończyła też studia
          > z
          > administracji."
          > Jak znam życiorysy takich osób to poza "my name is..." nic więcej po angielsku
          > nie potrafią powiedzieć. Nie wiemy ile czasu byli w Anglii, ale na mój nos nie
          > dłużej niż tydzień. Przecież nawet nie wynajęli mieszkania, bo właściciel chcia
          > ł
          > kasę z góry.

          Wlasnie to sie kupy nie trzyma, bo w artykule jest napisane, ze wlasciciel
          wyrzucil ich na bruk z juz zamieszkanego przez nich mieszkania,za ktore nie
          zaplacili miesiecznego depozytu (czyli, jak mogli tam w ogole zamieszkac?).

          A jak kasy nie mieli (dziwne) to wywalił ich od razu z mieszkania.

          Jak nie mieli kasy, skoro sprzedali w Polsce samochod i cos tam jeszcze, a maz
          mial bardzo dobrze platna prace( piekarz w okresie przedswiatecznym jest jednem
          z najbardziej rozchwytywanych zawodow w Londynie)

          > Z tą pracą w piekarni to tez jakaś ściema, pewnie koleś przepracował dzień albo
          > dwa.

          Wlasnie w tym problem, a wrtykule nie pisze nic na ten temat, nie ma informacji
          na temat jak dlugo tam pracowal i dlaczego straci prace.


          > To są ludzie niezaradni życiowo, którzy nie przewidują skutków swoich decyzji.

          > Ich problemem jest wrodzona genetycznie dziedziczona bezradność. Oni są skazani
          > na życie w biedzie, bo nawet jakby trafili szóstkę w totka to po roku z powrote
          > m
          > byliby na ulicy albo w schronisku dla bezdomnych.

          To sa ludzie bardzo zaradni, tylko w inny sposob.
          Oni staraja sie osukac, wyludzic od innych pieniadze biorac ich na litosc.
    • wilhelm4 Los surowy ????? 21.12.09, 19:16
      Los niby surowy ????!!

      W moich oczach jest to raczej prowincjalnosc,
      niedojrzalasc, niezaradnosc, lekkomyslnosc,
      karygodna nieodpowiedzialnosc, .....

      pewnie nigdy nie byli za granica
      i nie znaja trzech zdan po angielsku, co?

      my to na Slasku, Górnym Slasku nazywomy dupowatosc.
      Sorry, ale z tak malymi dziecmi nie wychodzi sie
      nawet teraz na dwór, a co dopiero wyjazdzac za granice,
      gdzie najpierw musi byc jakas podstawa, jakas pewnosc,
      jakies zakotwiczenie itd. !

      Przeciez w Londynie, Berlinie, Dublinie, ....
      co kilka godzin ktos wyladowuje na tzw.bruku.
      I raczej nie ma w tym zyciowej tragedii,
      bo sa cieple miejsca, cieple zupki, koscioly itd.

      Ale brac ze soba mamusie z prawie-dzidziusiami ?!

      No brak mi slów. Czy oni by to tez w zrobili tak
      w Warszawie albo Moskwie albo RPA ? - Nie!
      Ale bajki o "zachodzie" i piekne opowiadania
      i cudne obrazki w telewizji. I juz im sie w gowie
      pofyrtalo, bo niby mysla, ze tanie latanie,
      ze kilka godzin, ze >>od biedy<< ambasada itd.

      Ale to dzungla. Szczegolnie jak sie nic nie ma,
      nic nie zna, nieduzo umi(e), malo rozumi(e).

      Luuu-dzie (glownie ci z tzw."Polski C"):
      opamietajcie sie. Wycieczka w lecie do Paryza,
      to nie to samo co prawdziwa walka o egzystencje,
      gdzies gdzie cie tak naprawde nie chca i nie lubia
      - akurat o tej porze roku i w tej skromnej
      fazie cyklu gospodarczego.

      Wspolczuje. Ale tylko dzieciom.
      Rodzicom wspolczuje inaczej - zycze "madrosci".
    • rakunica Sukces Sorosa/Balcerowicza 21.12.09, 19:21
      Czyli jak rozbic rodzine. Pisalam o tym kilka minut temu pod innym tematem o
      sierotach w domu dziecka. Pisalam, ze cierpia cale rodziny - i wlasnie ten
      artykul jest potwierdzeniem moich komentarzy. Nedzna satysfakcja.

      Nie bede powtarzac - prosze czytac. Ci co nie maja domu, przyszlosci,
      perspektyw - nie maja tez komputerow. Pisze wiec takze w ich imieniu.

      forum.gazeta.pl/forum/w,902,104656050,104672518,Re_Najwazniejsza_jest_moralnosc.html
      Anna Kozlowska
    • culebre Dramat czteroosobowej rodziny. Wylądowała na ul... 21.12.09, 19:28
      TOK FM i GW wysmażyli niezłą opowieść świąteczną rodem z "Faktu", jest nawet
      "łzy ciekną mu po policzkach". Nomen omen tego samego "Faktu" od 2005 roku
      stale drukującego bzdury pt. "jak na Wyspach dostać za darmo ..." dla
      wszelkiej maści niebieskich ptaków i roszczeniowego ciemnogrodu. Matka
      alkoholiczka? Trzeba było wysłać na przymusowe leczenie, koleś meldunek w
      mieszkaniu pewnie miał, wiele by zdziałał. Płacenie za wynajęcie mieszkania z
      góry? No faktycznie, w Polsce jest to niesłychane. Znajomość języka litościwie
      przemilczę. Dramatem jest prędzej naciąganie mnie, co roku dopłacającego
      czterocyfrowe kwoty do rocznego zeznania podatkowego na dalsze finansowanie
      beztroskiej sielanki ludzi wyglądających na prostych oszustów. A pan Marcin to
      może jednak powinien być przymusowo oddzielony od żony (chociaż też pewnie
      księżniczka, na której nikt się do tej pory nie poznał) i dziecka, bo jak na
      razie to na każdym kroku spie***lił im życie.
    • tomekjot tutaj opisali to inaczej 21.12.09, 19:53




      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091221/NEWS01/930979156
      • xyz876 Re: tutaj opisali to inaczej 21.12.09, 20:10
        Jeżeli został pobity i okradziony ze wszystkich pieniędzy to chyba powinien się
        zgłosić do najbliższej jednostki policji. No chyba że ktoś po angielsku ani me
        ani be. Ale wtedy nie jedzie się w ciemno na wyspy, szczególnie że nie mieli
        pieniędzy by się przez miesiąc móc utrzymać. W artykule GW nie było podane ile
        czasu byli w UK, ale tak przypuszczałem, że około 2-3 tygodni, nie dłużej.
        Brakuje mi jeszcze informacji czy znali angielski i czy mieszkanie wynajmowali
        od Polaków.
        • tomekjot Re: tutaj opisali to inaczej 21.12.09, 20:18
          Mówią, że do Anglii pojechali, żeby stworzyć dzieciom lepsze warunki życia. Na
          początku wszystko układało się bardzo dobrze. - Mieliśmy szczęście, bo pracę
          znalazłem już po tygodniu, w piekarni. Wynajęliśmy mieszkanie od Polaka. Z tych
          pieniędzy, które przywieźliśmy z kraju wpłaciliśmy za nie kaucję i kupiliśmy
          podstawowe meble - dwa łóżka, szafkę, stół i dwa krzesła - opowiada pan Marcin.

          Problemy zaczęły się, gdy trzeba było zapłacić pierwszy czynsz, a pan Marcin
          jeszcze nie dostał wypłaty z piekarni. - Prosiłem, żeby poczekał do
          poniedziałku, ale się nie zgodził. Wyrzucił nas z mieszkania, nie oddając mebli,
          ani pieniędzy za depozyt - mówi pan Marcin. Potem było jeszcze gorzej.

          - Kiedy wracałem z pierwszą wypłatą, napadli na mnie jacyś bandyci, chyba było
          ich pięciu. Uderzyli mnie czymś ciężkim w tył głowy, kiedy upadłem na ziemię
          zaczęli kopać. Zasłaniałem głowę rękami. Zabrali mi wszystkie pieniądze i
          zostaliśmy z rodziną bez grosza - opowiada ojciec rodziny.

          Pan Marcin i pani Joanna z czteroletnią córką i ośmiomiesięcznym synem przez
          blisko miesiąc nocowali u znajomych. Tułali się po różnych domach. Nie każdy,
          kogo znali z Polski, chciał im pomóc. Czuli się rozczarowani. Jedna z
          angielskich fundacji sfinansowała rodzinie trzy noclegi w hotelu i bilety
          autobusowe do Polski. Przyjechali do Lublina przed paroma dniami.




          lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,7388915,Rodzina_na_swieta_bedzie_razem_.html
          • sueellen Re: tutaj opisali to inaczej 21.12.09, 22:27
            > Problemy zaczęły się, gdy trzeba było zapłacić pierwszy czynsz, a pan Marcin
            > jeszcze nie dostał wypłaty z piekarni. - Prosiłem, żeby poczekał do
            > poniedziałku, ale się nie zgodził. Wyrzucił nas z mieszkania, nie oddając mebli
            > ,
            > ani pieniędzy za depozyt - mówi pan Marcin. Potem było jeszcze gorzej.

            To jakaś piramidalna bzdura! Depozytu nie daje sie właścicielowi. Normalni
            ludzie korzystają z Tenancy deposit solutions, sporządza się umowę i właściciel
            nie ma prawa wyrzucić tak po prostu wynajmujących. Ale do tego trzeba mieć
            elementarną wiedzę, a ci ludzie pewnie mieszkali na gębę u Polaka, bez umowy i
            nie mieli potwierdzenia adresu (nie płacili council tax, żadnych rachunków tylko
            czynsz do ręki właściciela).

            > - Kiedy wracałem z pierwszą wypłatą, napadli na mnie jacyś bandyci

            W UK bez konta w banku nie dostaniesz wypłaty! Żadna normalna firma nie wypłaca
            pieniędzy do ręki. Facet musiał pracować na czarno. Wszystko od d... strony
            załatwiane.
        • kralik111 Re: tutaj opisali to inaczej 21.12.09, 21:58
          xyz876 napisał:

          > Jeżeli został pobity i okradziony ze wszystkich pieniędzy to chyba powinien się
          > zgłosić do najbliższej jednostki policji. No chyba że ktoś po angielsku ani me
          > ani be. Ale wtedy nie jedzie się w ciemno na wyspy, szczególnie że nie mieli
          > pieniędzy by się przez miesiąc móc utrzymać. W artykule GW nie było podane ile
          > czasu byli w UK, ale tak przypuszczałem, że około 2-3 tygodni, nie dłużej.
          > Brakuje mi jeszcze informacji czy znali angielski i czy mieszkanie wynajmowali
          > od Polaków.


          Zeby zglosic przestepstwo na Policje nie musisz znac nawet slowa po angielsku,
          bo od tego sa tlumacze, ktorzy sa dostepnie przez telefon w na kazdym posterunku
          24h na dobe 7 dni w tygodniu.

          Ta cala historia to jeden wielki przekret, a ludzie za nia stojacy, to zykli
          oszusci i zlodzieje.
    • wybitniemadry to nie los i anglia to glupi polacy 21.12.09, 20:06
      pytanie numer jeden, czy przed wyjazdem uczyli sie angielskiego? piekarz i technik dentystyczny to bardzo konkretne zawody. to nie los, to dwoch nieodpowiedzialnych, niezbyt rozgarnietych 30 latkow
      • olias Re: to nie los i anglia to glupi polacy 21.12.09, 20:24
        gdybyś czytał ten krótki tekst ze zrozumieniem a nie z
        przemąrdzaniem nie zabierałbyś głosu. niech zgadnę - masz 'dobrych"
        rodziców i dobre warunki zycia. (piszę "dobrych" rodziców z
        przekąsem - wybacz - bo wprawdzie zadbali o twoje wykształcenie i
        angielski, ale żeby ćię wychować to jakoś im nie wyszło).
        czytaj ze zrozumieniem. Jedno ma matkę alkoholiczke, drugie nie ma
        rodziców. On miał tam pracę w swoim zawodzie. Poszło o glupstwo -
        wynajmujący mieszkanie chciał kasę od razu, nie chciał czekać na
        pierwszą pensję, czy chociażby zaliczkę.
        Twoje przemądrzanie - zapamiętaj, wspomnij je w czasie wigilii. Może
        staniesz się przez to lepszy? Oni nie bedą mieli takiej wigilii, w
        każdym razie nie w tym roku.
        • kralik111 Re: to nie los i anglia to glupi polacy 21.12.09, 22:24
          olias napisał:

          > gdybyś czytał ten krótki tekst ze zrozumieniem a nie z
          > przemąrdzaniem nie zabierałbyś głosu. niech zgadnę - masz 'dobrych"
          > rodziców i dobre warunki zycia. (piszę "dobrych" rodziców z
          > przekąsem - wybacz - bo wprawdzie zadbali o twoje wykształcenie i
          > angielski, ale żeby ćię wychować to jakoś im nie wyszło).
          > czytaj ze zrozumieniem. Jedno ma matkę alkoholiczke, drugie nie ma
          > rodziców. On miał tam pracę w swoim zawodzie. Poszło o glupstwo -
          > wynajmujący mieszkanie chciał kasę od razu, nie chciał czekać na
          > pierwszą pensję, czy chociażby zaliczkę.
          > Twoje przemądrzanie - zapamiętaj, wspomnij je w czasie wigilii. Może
          > staniesz się przez to lepszy? Oni nie bedą mieli takiej wigilii, w
          > każdym razie nie w tym roku.

          Gdybys byl choc odrobine inteligetny i mial dobrych rodzicow, ktorzy zadbaliby o
          twoja edukacje, to moze zrozumialbys, ze historia opowiedziana przez tych ludzi,
          zupelnie inna niz ta w lubelskiej prasie, w rzeczywistosci nigdy nie moglaby sie
          wydarzyc.
          W UK istnieje bardzo restrykcyjne prawo chroniace lokatora i nikt nigdy nie
          wyrzucilby nikogo na ulica za zwloke w platnosciach, bo za to idzie sie prosto
          do kryminalu, a rodzina z dziecmi poszkodowana w ten sposob, dostaje z miejsca
          pelna opieke socjalna z mieszkaniem lacznie, olias, ty PiSem myslacy
          czlowieczku...;DDDDDDDDdd

          • szechteroff2 Sralik, twoja jenteligencja to az ci 21.12.09, 22:50
            wiechciami z butow wychodzi ...
      • kralik111 Re: to nie los i anglia to glupi polacy 21.12.09, 21:55
        wybitniemadry napisała:

        > pytanie numer jeden, czy przed wyjazdem uczyli sie angielskiego? piekarz i tech
        > nik dentystyczny to bardzo konkretne zawody. to nie los, to dwoch nieodpowiedzi
        > alnych, niezbyt rozgarnietych 30 latkow

        To sa oszusci, hisorie calkowicie rozniace sie, jakie przedstawili ronym gazetom
        i portalom internetowym w realiach brytyjskich nigdy nie moglaby sie wydarzyc.
        ZAden wlasciciel nie wyrzucilby z mieszkania, bo nie ma takiego prawa a jezeli
        by tak zrobil, to poszedlby siedziec, a rodzina dostalaby pelna opieke socjalna.
    • alsi23 jakim wyksztalconym debilem trzeba byc by 21.12.09, 20:07
      pozbyc sie wszystkiego i jechac w dwojke, z malymi dziecmi!!!!! I to
      kobieta po studiach???????????? I to w zime??????? BOzesz, rece
      opadaja.
      • kralik111 Re: jakim wyksztalconym debilem trzeba byc by 21.12.09, 22:13
        alsi23 napisała:

        > pozbyc sie wszystkiego i jechac w dwojke, z malymi dziecmi!!!!! I to
        > kobieta po studiach???????????? I to w zime??????? BOzesz, rece
        > opadaja.


        To sa oszusci.
        • szechteroff2 Re: jakim wyksztalconym debilem trzeba byc by 21.12.09, 22:51
          cos ci ukradli, sralik?
    • kralik111 Re: Brawo Acer! Ta banda ośmiela się jeszcze ... 21.12.09, 20:19
      pl2512 napisała:

      > organizować temu bandycie 20-lecie jego przemówienia w Sejmie, kiedy ogłaszał
      > swój złodziejski plan. Przyjdzie dzień zapłaty panowie Wałęso, Balcerowiczu,
      > Kwaśniewski, Millerze i Tusku!
      > Latarni mamy pod dostatkiem!

      Ty, idz juz stad PiSia debilko.
    • bagdo jaki los sie obszedl 21.12.09, 20:20
      pojechac bez grosza, no nie tylko rece opadaja...
      • kralik111 Re: jaki los sie obszedl 21.12.09, 21:53
        bagdo napisał:

        > pojechac bez grosza, no nie tylko rece opadaja...

        No, jak bez grosza?!
        Przeciez sporzedali auto i caly swoj dobytek!!!

        OSZUSCI!!!
    • ministrant15 Dramat czteroosobowej rodziny. Wylądowała na ul... 21.12.09, 21:48
      Zdziwienie moje budzi fakt, że jest propozycja kontaktu z Bractwem
      Miłosierdzia im. Brata Alberta w Lublinie - ul. Zielona 3; nr
      telefonu 81- 532 - 64 - 37.
      A dlaczego bez kontaktu to "Bractwo Miłosierdzia" nie pomoże
      potrzebującej rodzinie osobiście?. Czyżby i na tej tragedii
      ludzkiej "bractwo" chciało zarobić pod pretekstem pomocy?.
    • tjkoby Dramat rodziny w W-wie. Wygnani z domu rodzinnego. 21.12.09, 22:10
      Mlody lekarz mieszka w mieszkaniu komunalnym od dziecinstwa. Gmina obiecuje
      sprzedaz, jednak w ostatniej chwili zmienia zdanie i zwraca miejska kamienice
      "Wlascicielom".
      "Wlasciciele" maja chrapke na jego lokal dla siebie i podnosza czynsz co pol
      roku do powyzej jego pensji.
      Nie ma na zycie, dojazdy do pracy, prad, ubranie i jedzenie dla dzieci choc
      zarabia srednia krajowa. (Ogromne lapowki to mit, dostaja je tylko
      profesorowie i ordynatorzy).
      Lekarz bierze wiec kontrakt zagraniczny i wyjezdza z rodzina na obczyzne.
      Czynsz jest placony.
      "Wlasciciele" w poczuciem obywatelskiego obowiazku donosza do gminy, ze jest
      za granica i wymeldowuja go z urzedu wraz z dziecmi.
      Dorobek jego zycia (skromny) laduje u Rodzicow i rodziny.
      Po skonczeniu kontraktu nie ma do czego wracac. Dom rodzinny zabrany.

      A wspieral "lepsza" Polska przez Walese, Mazowieckiego, Kaczynskiego czy Tuska.
      Tylko po co. Lepsza dla "Wlascicieli" co "psim swedem" dostali kilka kamienic
      od Gminy. Gorsza dla zwyklego czlowieka.
      W nastepnych wyborach nie zaglosuje, bo nie ma meldunku.
      Nikt o tym w Gazecie nie napisal. Nikt sie nie zlitowal.
      • kralik111 Re: Dramat rodziny w W-wie. Wygnani z domu rodzin 21.12.09, 22:32
        tjkoby napisał:

        > Mlody lekarz mieszka w mieszkaniu komunalnym od dziecinstwa. Gmina obiecuje
        > sprzedaz, jednak w ostatniej chwili zmienia zdanie i zwraca miejska kamienice
        "Wlascicielom".
        "Wlasciciele" maja chrapke na jego lokal dla siebie i podnosza czynsz co pol
        > roku do powyzej jego pensji.
        > Nie ma na zycie, dojazdy do pracy, prad, ubranie i jedzenie dla dzieci choc
        > zarabia srednia krajowa. (Ogromne lapowki to mit, dostaja je tylko
        > profesorowie i ordynatorzy).
        > Lekarz bierze wiec kontrakt zagraniczny i wyjezdza z rodzina na obczyzne.
        > Czynsz jest placony.
        > "Wlasciciele" w poczuciem obywatelskiego obowiazku donosza do gminy, ze jest
        > za granica i wymeldowuja go z urzedu wraz z dziecmi.
        > Dorobek jego zycia (skromny) laduje u Rodzicow i rodziny.
        > Po skonczeniu kontraktu nie ma do czego wracac. Dom rodzinny zabrany.
        >
        > A wspieral "lepsza" Polska przez Walese, Mazowieckiego, Kaczynskiego czy Tuska.
        > Tylko po co. Lepsza dla "Wlascicieli" co "psim swedem" dostali kilka kamienic
        > od Gminy. Gorsza dla zwyklego czlowieka.
        > W nastepnych wyborach nie zaglosuje, bo nie ma meldunku.
        > Nikt o tym w Gazecie nie napisal. Nikt sie nie zlitowal.

        Jestescie PiSowcy tak podle glipimi i podlymi okazami zezwierzecenia, ze robiac
        idiotow z siebie, czerpiecie z tego seksualne
        zadowolenie...;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • szechteroff2 Re: Dramat rodziny w W-wie. Wygnani z domu rodzin 21.12.09, 22:48
          A co ciebie czyni lepszym, PO(je..bie?? Chamstwo twoich wypowiedzi?
    • deaarts pamietacie 21.12.09, 22:20
      pamiętacie spot Tuska jak Polacy wracają z obczyzny (wysiada gość z autokaru) a
      w kraju pięknie kolorowo w szpitalach cudnie i super... no i wracają Donek
      obiecał i tak (prawie) jest
      • kralik111 Re: pamietacie 21.12.09, 22:30
        deaarts napisała:

        > pamiętacie spot Tuska jak Polacy wracają z obczyzny (wysiada gość z autokaru) a
        > w kraju pięknie kolorowo w szpitalach cudnie i super... no i wracają Donek
        > obiecał i tak (prawie) jest

        Przeczytaj PiSia idiotko jeszcze raz tekst artykulu, albo popros meza posla,
        niech swojej PiSiej dupy nie chowa za zwoja zone i jak chce pojechac po PO, to
        niech robi to sam, bo wystawiajac zone na posmiewisko, robiac z niej idiotke
        ubliza juz nie tylko jej (tobie), sobie, calej rodzinie, ale co najgorsze swojej
        partii..;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • szechteroff2 Sralik, PO(je..balo) cie? 21.12.09, 22:47
    • rooboy facwit, do nogi! 21.12.09, 22:55
    • ohayo84 Dramat czteroosobowej rodziny. Wylądowała na ul... 22.12.09, 08:28
      ale czy ten facet nie moze sobie znalezc pracy zadnej? niech sie
      zarejetruje w urzedzie pracy, niech go wysla na jakis kurs, niech
      szuka czegokolwiek, potem cos wynajmie i sprowadzi zone z dziecmi a
      ona niech bierze jakies chalupnictwo czy cos w tym stylu. nie
      zazdroszcze i mam nadzieje ze nie bede w takiej lub gorszej sytuacji
    • premeda Samochodu nie sprzedali tylko zamienili się na 22.12.09, 10:03
      osobówkę, w rozliczeniu zostawili swojego busa z niespłaconym
      kredytem. To matka sprzedała swoje auto i dała im kasę. Matka
      marcina owszem pije ale w domu ma całkiem niezłe agd, telewizor LCD
      czyli nie ma tam żadnej meliny. Mieszka z nią brat Marcina, który
      dorabia sobie w zakładach meblarskich. Do tego miała pracę w górach
      i wyjeżdżała na dość długo okresy kilkutygodniowe i co więcej
      utrzymywała ich. Teraz wychodzi, ze kobieta jest najgorsza ale to ją
      własny syn przekręcił na pieniąze i wpakował w kłopoty. Żona Marcina
      była zameldowana u znajomych i też mieli z nią przejścia. Ich rzeczy
      wciąż spakowane leżą u tej matki, bo chcieli żeby ona wysyłała je im
      do Londynu pocztą.
      • pstli Re: Samochodu nie sprzedali tylko zamienili się n 22.12.09, 21:49
        Jezeli to prawda to oprocz pisania tutaj na forum, zglos sie szybko do tego
        osrodka Brata Alberta i mediow lubelskich, zeby zatrzymac ten potok darow. Te
        rzeczy przydadza sie bardziej potrzebujacym ludziom a weryfikacja ich historii
        nie zajmie wiele zachodu i czasu. Jesli ty tego nie zrobisz to kto?!
    • micra A dlaczego nikt tego nie uporządkował? 22.12.09, 23:04
      1. Jeżeli w UK jest tak, że za nic na świecie nie wywalą Cię z mieszkania,
      które wynajmujesz, choćby nielegalnie, tzn. nie płacisz żadnych podatków,
      pracujesz na czarno - to dlaczego nikt im tego nie powiedział tam, na miejscu?

      2. Jeżeli jednak do takiego cywilizowanego traktowania potrzeba płacenia
      podatków i zawierania umów to może oni wynajęli pokój bez umowy, praca była
      też bez umowy? Jadąc w góry, nocując "na kwaterach", nie w hotelu - nie
      spisuję umowy, a mogę mieszkać długo, byle bym płacił, z drugiej strony nikt
      nie zabierze mi bagażu jak się spóźnię o 2 dni... co najwyżej oddadzą, gdy
      zapłacę.

      2.a. A oni zamieszkali bez umowy, nigdzie legalnie jego nie zatrudnili no to
      mogli liczyć na takie specjalne traktowanie? To mogłaby do nich pojechać
      dowolna rodzina, wypłakać się w rękaw ichniejszego urzędnika, że się
      pracowało, że się gdzieś mieszkało, że napadli (guza można sobie samodzielnie
      nabić, w końcu jakiś koszt ponieść trzeba) i teraz czeka się na mieszkanie
      zastępcze, bo się ma dzieci. Na mieszkanie, nie na miejsce w schronisku.

      3. Dziwne jest to, że sprzedali "wszystko co mieli", z samochodem włącznie i
      pojechali w ciemno. Jakiś tani ten samochód i mało było tego wszystkiego, ale
      to akurat jedni mają więcej, inni mniej.

      4. Skoro mieszkali z matką, która nie miała nic, dom bez ogrzewania i prądu
      to... co oni sprzedali? Sprzedali wszystko, mieli na rozruch, na podróż. To
      jest dla mnie bardzo dziwne.

      Czy wszyscy Polacy pracujący gdziekolwiek działają w 100% legalnie? I
      wszystkim przysługuje ochrona?
    • zawszefrutella Dramat czteroosobowej rodziny. Wylądowała na ul... 23.12.09, 11:32
      Pani Joanna ma rodzinę, ma siostrę (lekarz stomatolog) oraz tatę, z dalszej
      rodziny babcię i ciotki, wstyd tak dla kasy się wypierać najbliższej
      rodziny!!!
      • anmanika Re: Dramat czteroosobowej rodziny. Wylądowała na 23.12.09, 12:06
        W wiadomościach o tym trąbią w Telexpresie i nikt tego nie zweryfikował co ta
        rodzina mówiła?
      • premeda Re: Dramat czteroosobowej rodziny. Wylądowała na 23.12.09, 12:52
        Wczoraj w programie "Minęła 20" Marcin mówił, że zmarła matka żony
        była jedyną im przychylną osobą. Myślałam, że ona rodziny nie miała
        skoro w Jemielnicy była zameldowana u znajomej rodziny. A tutaj
        proszę jak się idelanie z Marcinem dobrali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka