Dodaj do ulubionych

Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo

    • koszerny51 Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 28.12.09, 20:50
      idealnie pasuje do piszacego artytul i GW
    • ajr-on Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 29.12.09, 10:58
      A jeżeli prawda jest taka, że Piesiewicz od lat jest
      uzależnionym od kokainy narkomanem to co wtedy miałby do powiedzenia
      profesor Sadurski ?
      Ta zmowa w obronie "swoich" bez względu na czyny jakich sie
      dopuścili jest ohydna, a Wyborcza to mistrzostwo świata w bronieniu
      udyżdanych gnojem swojaków.
      • ttiikkttaakk Re: Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 29.12.09, 11:15
        nie no coś Tyyyy, jak możesz?
        autorytet moralny powiedział, że podali mu pigułkę gwałtu i sproszkowali apap;
        chyba nie sądzisz, że autorytet moralny kłamie?
        nie bądź taki!
    • menuet1 Spalone ikony ! 29.12.09, 13:17
      Mowa o Piesiewiczu i Polańskim. Piesiewicz przynajmniej nie
      podziękował za 'poparcie w łamaniu prawa' !
      Polański złożył podziękowania tym ,którzy poparli jego gwałt
      na nieletniej !!!
      Paranoja ! Wstyd ! Podwójna moralność ! Nierówność względem
      Prawa!!!!
      • ttiikkttaakk Re: Spalone ikony ! 29.12.09, 13:33
        jeśli nie widzisz różnicy między sprawą Polańskiego a Piesiewicza to znaczy że
        jesteś w najlepszym razie ślepy, a w najgorszym- głupi.
        Polański nigdy nie był hipokrytą.
        • jk1962 Re: Spalone ikony ! 29.12.09, 13:59
          To czego nie można wybaczyć Piesiewiczowi to obłuda, zakłamanie i
          hipokryzja. Koledzy senatora, nie wszyscy, bagatelizują to co
          zrobił. Twierdzą że to jego prywatna sprawa co robi w domu, że jest
          ofiarą. Mają rację. Natomiast nikt z jego obrońców nie chce zauważyć
          że katolicki moralista narzucający innym kościelną moralność sam jej
          przestrzegać nie zamierzał. A może to jest standard wsród polityków:
          rób co chcesz ale nie daj się złapać?
    • goyahkla GW sumienie bandytów 29.12.09, 21:36
      Trzeba bronić bandytów! Bo inaczej ludzie ich powsadzają do więzień! Tak trzymać GW Wy wiecie kto Wam jeść daje!
    • goyahkla Trzeba wiele szkół skończyć 29.12.09, 21:41
      i zdobyć wiele tytułów aby stać się "dyplomowanym głąbem-moralistą" później już zgórki GW zatrudni, ogłosi "autorytetem moralnym" który wszystko wie najlepiej. Ot uczciwość GW. Ale taka jej historia i korzenie. I takie owoce wydaje.
    • wojtekviki Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 29.12.09, 22:29
      Pan Wildstein jako Prezes TVP,okazał sie malutkim
      prezesikiem ,nieudacznikiem a teraz w swoim programie piętnuje,w
      sposób obłudny,w tępym moralizatorskim tonie wszelkie potknięcia
      polityków,zarówno z prawej jak i z lewej strony,powinien sam uderzyć
      się w piersi i powiedzieć:mea culpa,mea culpa,mea maxima culpa!!!
    • ajakzupa bigos-bigot 30.12.09, 08:39
      Pan Sadurski napisał tekst godny przeciętnego licealisty nie zaś profesora
      uniwersytetu. Ośmiesza siebie i uniwersyteckie elity.

      Pan Piesiewicz - postawa bigota. Katolicki moralizator, usta pełne frazesów.
      Rydzyk-senator.

      Cóż, Polska zasłużyła sobie na to, by jej prawa stanowił bigot, od którego
      Dulska mogłaby się uczyć dulszczyzny.
    • stawo73 uniemożliwienie szantażu to interes publiczny 30.12.09, 09:30
      "o przecież publikacje "Super Expressu" nadały kierunek i intensywność publicznej recepcji tej sprawy. Publikując zdjęcia, zrobione prawdopodobnie nielegalnie, a z pewnością z pogwałceniem elementarnych zasad etycznych - w sytuacjach całkowicie prywatnych, w których nie chcemy być podglądani - polski brukowiec zeszmacił człowieka będącego akurat w chwili słabości. Bez żadnego - podkreślam: żadnego - uzasadnienia związanego z cieniem choćby interesu publicznego."


      Trzeba być totalnym ślepcem aby w ujawnieniu informacji o upodobaniach seksualnych senatora Piesiewicza i zażywaniu przez niego narkotyków nie dostrzegać interesu publicznego. Interesem tym jest uniemożliwienie szantażowania senatora przez osoby orientujące się w jego upodobaniach ,a tym samym pozbawienie tych osób „nieformalnych” możliwości wpływania na decyzje podejmowane w kraju. Teraz, gdy społeczeństwo zostało poinformowane o preferencjach pana senatora, możliwość jego szantażowania z tego powodu bezpowrotnie minęła. I za to , jako wyborca, dziękuję Super Expresowi.

      O ile bowiem pan Piesiewicz , jak każdy człowiek, ma prawo do prywatności w sferze intymnej(pomijam już narkotyki) , o tyle nikt, także i on ,nie ma obowiązku sprawować funkcji publicznych. Dlatego decydując się na bycie osobą publiczną należy, albo być kryształowo czystym, albo ujawnić swoje preferencje, tak by być odpornym na ewentualny szantaż.

      Gdybym nie znał stanowiska Salonu, reprezentowanego przez Gazetę Wyborczą w kwestii lustracji, której przeprowadzenie, z powodów jakie opisałem powyżej, jest takim samym interesem publicznym jak ujawnienie sprawy senatora Piesiewicza , tyle że na skalę nieporównywalnie większą ; to mógłbym być zdziwiony, że osoby związane z jednym z najpoczytniejszych polskich dzienników są aż tak bardzo ograniczone lub naiwne. Zdziwiony jednak nie jestem.
    • kaliforniczyk Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 30.12.09, 10:41
      Zaastanawia mnie absolutny brak wiedzy o tym co sie dzieje na swiecie, i, ze
      Polska, choc troche pozostaje w tyle, bedzie rowniez miala podobne warunki
      zycia publicznego jak caly swiat. A wiec - t.zw. oficjalna prasa, czyli ta
      ktora w mniejszym lub wiekszym stopniu zyla w symbiozie z "wladzami", bo
      wzajemnie sie potrzebuje, traci na wadze ze wzgledu na to, ze latwiej i taniej
      jest przeczytac blog na internecie niz kupowac gazete. Co wiecej, blogi sa
      duzo szybsze i ciekawsze niz oficjalna prasa. Podaja tez informacje ktorych "
      oficjalna" prasa nie podaje i to czesto ze wzgledu wlasnie na ta symbioze (
      reka reke myje). Kilkanascie lat temu gdy katolicki prezydent w Bialym Domu
      zadnej kobiecie nie przepuscil, prasa wlasnie w tej symbiozie milczala, ale w
      kilka lat juz pozniej Clinton wpadl jak sliwka w g ...o i o malo nie stracil
      prezydentury. Dzis, nikt nie szuka prawdy w New York Times czy Washington
      Post, albo nawet Los Angeles Times - wszystkie trzy wazne gazety stoja na
      pograniczu bankructwa, bo stracily miliony czytelnikow na rczecz internetu i
      pewnego dnia przestana istniec. Krotko mowiac, dzisiaj swiat sie zmienil i
      nawet "szmatlawiec" jezeli drukuje prawde staje sie zrodlem informacji i
      weryfikacji ludzi i ich zachowania.Jezeli szmatlawiec albo blog podalyby
      informacje o Piesiewiczu, tym lepiej dla panstwa, tym lepiej dla
      spoleczenstwa, bowiem wyruguje sie z zycia publicznego ludzi ktorzy tam nie
      powinni byc z powodow legalnych lub moralnych. Szkoda mi Piesiewicza jako
      czlowieka - nie rozumie on ani swoich czasow ani swojej odpowiedzialnosci
      wobec spoleczenstwa polskiego - jako czlowiek, obywatel i senator dopuscil sie
      czynu karnego i zachowaniem udowodnil brak moralnosci - czas mu odejsc
      przynajmniej z polityki.Jezeli Rada Adwokacka pozwoli mu na praktyke prawnicza
      - ich sprawa - niech praktykuje,jezeli nie - bedzie musial znalezc sobie inne
      zajecie - takie sa prawa zycia w spoleczenstwie.Musze zaznaczyc i ostrzec
      innych ....Piesiewicz nie jest ostatnim, jest raczej jednym z pierwszych gdzie
      prasa taka czy inna, czy moze jakis blog "przypilnuje" kogos innego, senatora,
      posla czy sedziego .


      Wlodzimierz Rawa
    • trzymilionowy.post Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 30.12.09, 12:28
      Mam spory żal do pana Piesiewicza. Jednak tylko za to, że dał się
      szantażować i zapłacił za chwilowy spokój choć miał możliwość
      natychmiastowego poinformowania oraz współpracy z prokuraturą
      bądź nawet ABW.
    • mariuszet Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 30.12.09, 14:51
      Obawiać sie trzeba nie prywatnego życia senatora Piesiewicza, który może ma
      nietypowe upodobania seksualne, ale świetoje..wych moralizatorów w rodzaju
      Wildsteina czy Terlikowskiego. Ciekawe byłoby co o ich życiu seksualnym
      powiedziały by ich żony, czy przyjaciółki. Może kiedyś sie dowiemy, może jakiś
      szmatławy brukowiec podglądnie ich, albo namówi kobiety do zwierzeń za
      odpowiednią kasę. Niestety problemem sa u nas nie tylko brukowce. Również
      sporo dzienników, czy tygodników lubi zastępować sądy i ferować wyroki. Celuje
      w tym "zbrojne ramię" PiS czyli Rzepa, oraz TVPiS.
    • sedaluk Prostactwo, obłuda, tanie moralizatorstwo 30.12.09, 23:41
      Przypomina mi to afere Michaela Friedmana w Niemczech-wielkiego
      moralizatora i takiej swietej krowy. O jego upodobaniach na pewno wiedziano,
      bo byla to jedna z najlepiej chronionych osob w RFN.
      Ale dopiero jak Jürgen Möllemann skoczyl nie otwierajac spadochronu to
      pokazano mu granice.
      Friedman lubil sobie robic takie prywatne party z dziwkami i koksem i to w
      najlepszych hotelach.Ta ostatnia byla w Aldonie Berlin z
      dziewczynami z Ukrainy a przestepstwem bylo czestowanie je koksem, dalej sie
      nie trudzono...
      Kara smiesznie niska ale brukowce dostali pozwolenie.....
      Zdaje sie Daniel Pasent tez stanal w obronie Piesiewicza.
      Ale nawet dobrze, ze pokazano mu granice.Bo na takie cos to moze
      sobie pozwolic np. J. Urban- tam szantazu nie bedzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka