maruda.r
29.12.09, 09:45
Rzecznik prezydenta Robert Gibbs dodał, że "system pracował dobrze w wielu
aspektach".
****************************
Dwa aspekty są znane: dojenie podatników i utrudnianie życia pasażerom. Cała
reszta aspektów stanowi wirtualną rzeczywistość, kreowaną przy okazji
kupowania nowych gadżetów i zwiększania uprawnień służbom specjalnym.
Do takiej wirtualnej rzeczywistości niewątpliwie należy bramka skanująca. Jej
skuteczność jest dokładnie proporcjonalna do możliwości analizowania zdjęć
przez przygotowanych i czujnych techników. Nie wiem, czy bramka jest w stanie
sama wychwycić obecność kryształków pentrytu lub innego materiału wybuchowego.
Teoretycznie - istnieje możliwość oceny widma wszystkich związków chemicznych
w i na pasażerze. Co z tego, skoro kolejnym krokiem będzie próba przemycenia
do samolotu składników materiału wybuchowego i połączenie ich w toalecie.
Metodą neutralizacji terrorysty jest więc działanie służb specjalnych, którego
nie zastąpi żadna bramka.
Kolejna sprawa to sprawa wizy. Czy odmowa wizy coś tu zmienia? Wszak
zamachowiec mógł wybrać inny samolot wypełniony Amerykanami. Czy mam rozumieć,
że rząd USA byłby zadowolony z faktu wysadzenia samolotu nieamerykańskich
linii z amerykańskimi obywatelami?