Dodaj do ulubionych

Cnotą i pałką

31.12.09, 15:01
"Ale istotniejsza jest odpowiedź na pytanie, czy da się w Polsce
oddychać. Czy będzie u nas panował obywatelski duch tolerancji, czy
też oblepi nas antyobywatelski zaduch nietolerancji." - zapytuje Lis.

Po takim wstępie, niby apolitycznym, apartyjnym i mającym na uwadze
dobro obywateli, znajdujemy poprostu kolejny tekst z cyklu -
"odpieprzcie się od Piesiewicza". I tak autor słów początkowych,
staje się sam hohaterem swojego tekstu.

Żenua.
Obserwuj wątek
    • polka.4 Cnotą i pałką 31.12.09, 15:09
      Dla mnie osobiście jest to tekst bardziej skierowany do kolegów po fachu aniżeli polityków.Hipokryzja przedstawicieli mediów bije na głowę świat polityki i przyznam że osobiście coraz mniej jest tytułów i artykułów wartych przeczytania. Tabloidyzacja stała się powszechna a wmawianie nam czytelnikom że tego właśnie chcemy jest największą manipulacją ostatnich miesięcy i lat.Faktem jest że coraz mniej talibów wybieramy ale na to co piszą i publikują media wpływu już nie mamy.
      • jazmig Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli 01.01.10, 17:26
        Talib, Savonarola naszych czasów itp epitety ze strony Lisa czymże
        jest, jak nie pałką, zamiast argumentów?

        Pan Lis, jak całe jego środowisko gazetowyborcze jest zakłamany do
        szpiku kości. Obrzuca błotem ludzi o odmiennych poglądach i jest
        zdziwiony, gdy ktoś rzuci czymś podobnym w stronę jego lub jego
        ideowych kolesi.

        GW tak długo obrzucała innych błotem, gdzie ciemnogród było
        najłagodniejszym epitetem, aż wreszcie sama zaczęła doznawać
        podobnego postępowania i oto mamy lament! Członek lewackiego salonu
        został spostponowany.

        Senator, który daje się szantażować jest broniony przez kolesi,
        chociaż ów senator wyraźnie wykazał brak kwalifikacji moralnych do
        pełnienia funkcji politycznych. Skoro był gotów zapłacić za
        milczenie szatażystów ponad pół miliona złotych, to z pewnością
        zagłosowałby lub lobbował zgodnie z żądaniami szantażysty.

        Lis ma pretensje o potraktowanie Piesiewicza, a cóż robiła GW pisząc
        o Giertychu i Farfale? Neonazista, faszysta itp. kalumnie były w
        każdym tekście o Farfale, Giertych był traktowany nieco ostrożniej,
        bo to jest prawnik, który mógłby pozamiatać nawet Michnika i jego
        adwokatów.

        Kto wiatr sieje, zbiera burzę, panie Lis. Macie to, co sami
        rozpętaliście.
        • szechter-ezada Re: Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli 03.01.10, 12:21
          Nie dziw, że was tu przeklinają,
          Wszak to już mija prawie wiek,
          Jak z Moskwy w Polskę POsyłają
          Samych łajdaków zydłaków stek!
          • szechter-ezada to było do gLISty nie do jazmiga 03.01.10, 12:23
            szechter-ezada napisała:

            > Nie dziw, że was tu przeklinają,
            > Wszak to już mija prawie wiek,
            > Jak z Moskwy w Polskę POsyłają
            > Samych łajdaków zydłaków stek!
    • easy.teraz Cnotą i pałką 01.01.10, 10:18
      >To, co gdzie indziej jest marginesem, to, co gdzie indziej, nawet
      jeśli jest odczuwane, jest pieczołowicie skrywane, u nas jest
      głoszone otwarcie, a nawet z dumą.

      Pewnie jest w tym stwiedzeniu dużo przesady ale nie mażna zapominać,
      że popyt na komercjalizację faktów i niechęć do wysiłku umysłowego
      są u nas spore. Weźmy chyba najbardziej elitarny kanał informacyjny
      tvn24. Nie przypominam sobie jednej głębszej rozmowy tam
      przeprowadzonej. Pozornie jest więc pole dla konkurencji...
    • kr-ok Cnotą i pałką 01.01.10, 10:45
      Bo my kochamy przede wszystkim siebie.Przypowieść o belce i źdźble w oku
      bardziej do nas pasuje niż przykazanie
      "kochaj bliźniego jak siebie samego"ot i to wszystko co mam w tej sprawie do
      powiedzenia.

    • kaliforniczyk Cnotą i pałką 01.01.10, 10:47
      Absolutnie sie zgadzam - po tym pieknym artykule, pisanym dobra polszczyzna,
      choc troche zbyt zawila ( objawa wyjatkowej inteligencji oczywiscie), przenika
      w gruncie rzeczy jedna mysl - zostawcie naszych ( przyjaciol,
      partnerow,kolegow id)w spokoju. Pozwolcie im robic swoje, bo sa cenniejsi niz
      wy, przecietnosc i tuzinkowosc; oni sa bogatsi duchowo, tworczo ....no,
      tak,mowie o czlonkach naszej elity.A gdzie by wam Talibom krytykowac naszych,
      wy ich nie rozumiecie, oni sa tacy nienaruszalni i tascy piekni ....
      Drogi panie Lis ....pieprzyc to my ale nie nas i specjalnie to pisze jezykiem
      gdzie nie ma podwojnego znaczenia, gdzie nie ma firanek i pieknych slow, gdzie
      brud sie nazywa brudem, i gdzie zboczencow i przestepcow ocenia sie jedna
      miarka, czy pochodza z marginesu spolecznego, czy tez z law senatorskich czy
      poselskich, lub moze telewizji i prasy, i kiedy przylapiemy ( jako
      spoleczenstwo) ludzi niegodnych swoich stanowisk, bedziemy zadali rozliczenia
      sie ze swoich czynow przed sadem lub pod pregiezem publicznym.


      Wlodzimierz Rawa
      • jogurt.bartex kaliforniczyk..Jakbyś sie nie kręcił,wiercił... 01.01.10, 11:59
        to dupa zawsze z tyłu,bęcwale...
    • hieronim_kowalski Wielkie manipulowanie w mediach 01.01.10, 11:26
      Ten artykuł nie jest o Piesiewiczu. Pełni on tylko rolę przykładu.
      Artykuł jest o spsiałych mediach i spsiałych politykach. Media nie
      pogodziły się z rolą czwartej władzy i koniecznie chcą być pierwszą
      władzą. W tym celu judzą i manipulują opinią publiczną na potęgę.
      Chcą stwarzać idoli i ich obalać. "Afery" ostatniego roku to przede
      wszystkim afery medialne. Dla rzeczywistości gospodarczej i
      społecznej nie mają praktycznie żadnego znaczenia. Trąbienie od rana
      do wieczora o aferach oczywiście ma skutek polityczny bo przecietny
      Kowalski choć zupełnie nie rozumie, o co w tym wszystkim chodzi,
      jednak stwierdza, że jeśli tyle się o tym mówi to widocznie jest coś
      na rzeczy. Charakterystyczny jest całkowity brak rzeczowych analiz i
      komentarzy. Społeczeństwu robi się wodę z mózgów bo takimi
      ogłupiałymi i bezwolnymi ludźmi łatwiej sterować.
      • jogurt.bartex Jakże prawdziwe... 01.01.10, 11:58
        Lis napisał otwarcie o tym, o czym wstydliwie milczy większość Polaków..
        Brakuje tylko nazwisk i tytułow brukowców...Terlikowsi,Wildstein,Rydzyk,Kurski,
        Kaczynski,Semka,Janke,Król,Michalkiewicz,Pospieszalski, itd..
        Brukowcom przewodzi "elyta" "Rz","SE","Dziennik","G.Polska","Fakt",N.Dziennik"
        nie można zapomnieć o TVP-PIS,TRWAM,RM...
        • jk1962 Re: Jakże prawdziwe... 02.01.10, 13:49
          jogurt.bartex napisał:
          Terlikowsi,Wildstein,Rydzyk,Kurski,
          Kaczynski,Semka,Janke,Król,Michalkiewicz,Pospieszalski, itd..
          > Brukowcom
          przewodzi "elyta" "Rz","SE","Dziennik","G.Polska","Fakt",N.Dziennik"
          > nie można zapomnieć o TVP-PIS,TRWAM,RM...
          ................................
          Nigdy za dużo przypominania. Każdy kto przeczyta tę listę wie o co
          chodzi. Warto też podkreślić że patronat nad tą zgrają zawodowych
          kłamców, oszczerców i propagandzistów sprawuje kościół. Gdzie mogą
          wygłaszać swoje brednie jak nie w katolickich mediach? A czy PIStvp
          nie ma prawem usankcjonowanego zadania: szerzenie chrześcijańskich
          wartości? A czy to przypadkiem nie kościół wskazuje osoby
          homoseksualne jako obiekt nagonki? Nagonce na rodziny leczące się
          metodą in vitro kościół bez żenady przewodzi. Doszło do tego że
          niektórzy biskupi dostrzegli tragiczne skutki tej nagonki i apelują
          o oszczędzenie dzieci urodzonych w wyniku stosowania in vitro. Ja
          nie mówię że wszystko co złe to wina kościoła, ale to kościół sam
          się ustawił w roli narodowego (państwowego?) przewodnika moralnego.
      • klip-klap jest ciekawiej ,nie... 05.01.10, 19:10
        Z obiektywnymi mediami byloby strasznie nudno ;-).

        Mamy na przyklad takiego Lisa, z jego belkotliwym felietonem (?) Wyplul z siebie
        jakies bezsensy i sprzecznosci, po raz kolejny dowodzac, ze z dziennikarstwem ma
        niewiele wspolnego.

        Nie bardzo rozumiem, jak mozna sie tak zawodowo i intelektualnie publicznie
        osmieszac. Coz, byc moze wyjasnienie jest banalne: kasa i slawa. Jakis czas temu
        inny publicysta uderzal w kolegow, ze za duzo krytykuja Tuska (w domysle, za
        malo go kochaja). Takich oto mamy dziennikarskich lizuskow wladzy.
    • ksiadz_gazeta Lis na straży tolerancji 01.01.10, 12:01
      oczywiście takiej, która z czystym sumieniem pozwala nazywać autorów tekstów
      talibami i rycerzami cnoty... jak zatem nazwać, zatroskanego o tolerancję w
      naszym kraju i świeże powietrze, reda Lisa?
      • sharn.1 ksiadz_gazeta, czujny z ciebie kundelek..Aport ! 01.01.10, 12:16
        rasa talibanska, czy talibska ?
        • ksiadz_gazeta hau hau ;) cenzura dzisiaj pracuje? 02.01.10, 12:19
          ooo nie wiedziałem :)
    • gemelar Soczki się zlewają. W mainstream... 01.01.10, 12:36
      Zgadzam się, że Lis tu pieprzy... I Zgadzam się, że mętnie...
      Ale
      "zdarza się w najlepszej rodzinie" Na ogół jednak
      mówi (nie: pisze) rozsądnie, więc nie rzucałbym od razu kamieniami.
      Ton tego, co w powyższym tekście poczytamy mozna było zresztą
      wywnioskować już z jego fotki: en face i z profilu
      . "Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w
      świecie" Może fotkę dobierała małżonka? Bo chyba nie jest to oznaka,
      że znów sobie do głowy dopuszcze pomysły o prezydenturze... Jeśli
      już - to mógłby zostać prezydentem "Naszej klasy". "Naszej"
      tzn. klasy przebierańców, homolubów itp. - jak ich nazwala pewna
      posłanka - "pedałów"...
      W zaprezentowanej tu retoryce Lisa zaniepokoił mnie zwłaszcza
      ten pretensjonalny Mainstream : "Gdy w jeden nurt zlały się
      dwa strumienie..." Po tym, jak go kiedyś zje..., nawet w Salonie24
      już go zaniechano. Ale może Lisowie też jakiś salon zakładają. Jak
      się ma ambicje, trzeba mieć zaplecze... Mam jednak nadzieję, że
      to "cherchez la femme!". Mającej prawo czuć się zapomnianą i
      niedowartościowaną
      ... Ale wsadź, chłopie, głowę pod zimną wodę z
      kranu, a nie w Mainstream
      PS. Nie mniej mnie jednak zastanawia, że wszędzie ta "oliwia na
      wierzch wypływa
      "... Mam nadzieję, że Kataryna
      utemperuje. Jeśli to nie nowa jej ksywka...
    • antonjuliajan Cnotą i pałką 01.01.10, 13:53
      Panie Tomku,
      jestem obserwatorem z zewnatrz, nie uczestnicze w polskim zyciu
      publicznym, ale oczywiscie mam do swojej ojczyzny stosunek nie
      calkiem obojetny. Rowmiez do Pana, jako do blizszego krajana
      (jestesmy z jednego miasta, a nawet liceum) mam zywy stosunek-
      jestem zywym odbiorca Panskiej sztuki dziennikarskiej, ktora
      najogolniej bardzo cenie.
      Dzisiejszy tekst Pana jest jak najbardziej noworoczna okazja
      usprawiedliwiony i rozumiem Pana troske o morale polskiego
      spoleczenstwa. Tylko czy to cos daje, poza tym,ze Pan dal wyraz
      swojemu niezadowoleniu?
      Jak Pan widzi z komentarzy- nie ma madrych refleksji, to
      spoleczenstwo jest takie, a nie inne, Pan je zna lepiej niz ja.
      Zmienic czlowieka, jego mentalnosc jest bardzo trudno, w zasadzie
      nieosiagalne, ale jednak niecalkiem niemozliwe.Lepsze efekty osiaga
      sie jednak poprzez metody posrednie, nie wiec cnota i palka (chociaz
      juz lepiej cnota)tylko gdzies posrodku- rzeczowoscia, wlasnym
      przykladem, zywym zainteresowaniem. Wielu tych cnot Panu nie mozna
      odmowic. I dobrze. A spoleczenstwo patrzy. I moze nie zawsze slucha.
      I szczeka najpierw jak zly piesek, nawet chce ugryzc. Ale mysli.
      Nawet, jezeli pokazuje cos wrecz przeciwnego- ze nie mysli.
      A przyklady ida z gory. Wszedzie, na calym swiecie.
      Zycze Panu dobrego dziennikarsko (i nie tylko) roku.
    • kabalarz Umiarem i pokorą! 01.01.10, 16:48
      Porażający artykuł, przykład anty elokwencji, porażający popis erudycji i
      narcyzmu pana Tomka, który już nawet na zdjęciu musi występować w dwu
      postaciach, tak bardzo się sobie samemu podoba! Panie Tomaszu, ta gazeta jest
      dla ludzi, czasem nawet bardzo prostych, którzy chcieliby wiedzieć o czy
      piszecie. Tu i ówdzie usłyszymy pewnie, że pisze pan o chorobach płuc, o
      dusznicy, etc. Inni pewnie powiedzą, ze o wietrzeniu pomieszczeń, niewielu
      pojmie o co mistrzowi chodziło. A chce pan kształtować jak sądzę nasze
      społeczne postawy, nasz odbiór rzeczywistości, chce pan wpływać na wyniki
      wyborów. A przecież można, a właściwie należy pisać prościej, co wcale nie
      oznacza mniej trafnie i mniej mądrze. Na początek polecam próbę na
      uczłowieczenie tego fragmentu: "Ten pierwszy strumień czyni z oskarżania,
      rzucania gromów, potępiania, łatwego osądzania oraz odsądzania od czci i wiary
      cnotę będącą i reakcją, i lekarstwem na tzw. moralny relatywizm. Strumień
      drugi umacnia mechanizm niszczenia ludzi jako biznes. Ten pierwszy występuje w
      mainstreamie życia publicznego i mediów, legalizując ten drugi. Stąd na
      przykład, w tym drugim, kolejne enuncjacje prasowego bęcwała, który niezdarnie
      próbując wybrnąć z meandrów grafomanii, czyni z gnojenia ludzi społeczną
      misję. Byłoby to groteskowe, gdyby już nie półinteligenci z brukowym naganem w
      dłoni, ale prawdziwi misjonarze moralnej jednoznaczności, nasi dzielni
      talibowie, nie prowadzili z wielką werwą swej własnej krucjaty." Dosiego roku,
      sukcesów!
    • ak102 Cnotą i pałką 01.01.10, 19:38
      Lis to jest prawdziwy, zakłamany, prasowy bęcwał. Ciekawe czy oprócz
      Żakowskiego i Wołka, ktoś jeszcze z nim pije wódkę?
    • sekwana2005 Re: Cnotą czy pałką 01.01.10, 20:14
      Lis irytuje swoją postawą "wykształciucha", co widać w wielu tu
      komentarzach. Nie uważam by ten tekst napisał tylko w obronie
      jednego senatora czy dla ataku na jakiegoś redaktora.
      Dla mnie to krytyka całej klasy politycznej i całego środowiska
      dziennikarskiego. Także znacznej części czytelników, elektoratu.
      Czy Lis kłamie, twierdząc iż media dla zysku szukają sensacji i
      prymitywizują opis naszego kraju i świata? Nie przejmując się, że
      nie sprawdzonymi i agresywnymi tekstami rujnują ludziom życie, bo
      niewiele pomoże po latach wyrok sądu, iż zarzuty były nieprawdziwe.
      Zdarza się to GW, lecz są tytuły znacznie bardziej radykalne w
      wydawaniu wyroków. Paradoksalnie w mediach wzorem moralnym staje się
      Jerzy Urban. Przy całym jego cyniźmie i złośliwości, jeśli jego
      dziennikarz postawi nieprawdziwe, niesprawdzone zarzuty, taka osoba
      traci pracę a bez czekania na pozew sądowy Urban jednocześnie
      przeprasza zainteresowanych na swoich łamach. Ale też to
      skandalizujące pismo utraciło znaczną część popularności na rzecz
      gazet łatwo dających po nazwisku i po pysku.
      Czy Lis kłamie, iż w tej głośniejszej części polskiego katolicyzmu
      równie łatwo wydaje się wyroki skazujące - bez procesu i bez litości?
      Dodam tylko, iż równie krytyczny jestem wobec wielu internetowych
      dyskutantów, tworzacych dziś kolejne środowisko opiniodawcze.
      Szalejących w złudnym poczuciu anonimowości, bo nie tylko dla służb,
      ale i przeciętnego informatyka bardzo proste jest dotarcie do
      właściciela IP itd. Często równie wielka agresja, tylko bardziej
      bezpośrednio wyrażana. Wobec znanych osób i wobec innych
      internautów. To też kawałek naszego obecnego dusznego klimatu.
      • klip-klap Re: Cnotą czy pałką 05.01.10, 19:15

        > Dla mnie to krytyka całej klasy politycznej i całego środowiska
        > dziennikarskiego.

        Wcale nie calego. Tylko tego, ktorego ten pan nie lubi.
        To nie jest ktos kto by potrafil skrytkowac 'swoich'.
    • happymonica Re: Cnotą i pałką 01.01.10, 22:37
      Nie rozumiem za grosz, "co autor mial na mysli" popelniajc ten
      felieton... Co prawda (jako starsza emigrantka) nie jestem na
      biezaco z kazym aspektem polskiego zycia, ale dotychczas sadzilam,
      ze nie jestem tez zbyt izolowana. Jednak tutejszych wywodow - poza
      watkiem z Piesiewiczem i Zycinskim - nie rozebieram logicznie.
      Zwykle lubie czytac redaktora Lisa; podziwiam dobra polszczyzne,
      elokwencje, gre slow, swiatowy styl i obycie. A tu - ni w zab do
      mnie nie trafia... Ale moze o to wlasnie chodzilo panu redaktorowi?
      Bo w Polsce o wyborach i polityce nie da sie inaczej, jak tylko bez
      ladu i skladu, bez sensu i bez powodu?
      PS. Tendencje niektorych autorow GW, ze nalezy bronic Piesiewicza,
      bo "on to robil w prywatnosci swego domu" nie trzymaja logiki,
      niestety. Poza tym, ze Piesiewicz sie koszmarnie osmieszyl sukienka
      w kwiatki na ramiaczkach - reszta tez jest zalosna. Jesli nie
      kryminalna... Radze wiecej nie wspominac sentora-prawnika-
      scenarzysty. Cisza medialna bardziej mu pomoze, niz ten obronny
      szum.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany A kiedy napisze Pan coś na temat np: 02.01.10, 04:07
      budowy sieci szybkiej kolei ( średnia jazdy 350 km/godz. czyli tak
      jak w Chinach ) w III RP lub ... ZERWANIA konkordatu ???
    • szechter-ezada sierpem i młotem 02.01.10, 19:55
      blogrzeczpospolitej.salon24.pl/147516,ziemkiewicz-kompas-na-2010


    • szechter-ezada Stalinizm- stalinowcy 03.01.10, 13:43
      www.rp.pl/artykul/153227,229782_Tajny_pogrzeb_Heleny_Wolinskiej_.html

      Wszystko co przyszło do nas ze wschodu, było złe i z gruntu niemoralne.Cała stalinowsko-leninowska ideologia , siłą wlewana w Polskie społeczeństwo, była trucizną. Pokoleń trzeba by wyplenić nabyte nawyki. Wstrętną bolszewicką niesprawiedliwość społeczną, pozorne tylko zrównanie klas i trujący antyklerykalizm. Wyrosło społeczeństwo roszczeniowe, leniwe i zdegenerowane.Alkoholizm i swoboda obyczajowa, to były wizytówki sowietu. Stały się polską normą!. Sam Michnik wreszcie, okrzyknięty rewolucjonistą i demokratą. Co on wyniósł z domu?... Ojciec nacjonalista ukraiński,polakożerca i wróg publicznego ładu. Brat, stalinowski oprawca sądowy,mający ręce splamione polską AK-owską krwią. Matka wreszcie, stalinistka i miłośniczka dyktatury. Na jakiegoż demokratę i Polaka mógł wyrosnąć w takim domu?... Do dziś z szacunkiem i miłością,mówi o przyjaźni z Kiszczakiem i Jaruzelskim.Szanuje oprawców polskiej demokracji, mocodawców mordów, na Popiełuszce i Suchowolcu. Na wielu innych!. Jego zaś ostatnie wypowiedzi świadczą nie tyle o patriotyzmie, co kosmopolityzmie. Kompletnie brak tu miejsca na miłość do kraju, który dał mu dom i przystań. Wracając do jego internowania, to była to wyłącznie UB-owska przykrywka, tak jak w przypadku Wałęsy. Po to, by dalej mogli rozbijać ruch Solidarności, ubrani w maski męczenników reżymu. Pomyślcie sami, własną głową, jaki to jest autorytet!..


    • kinszaf Kto tu kogo osądza?! 30.01.10, 22:06
      "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" - kto jak kto, ale katolicki
      publicysta Tomasz Terlikowski - bo to on wzywał senatora Piesiewicza
      do wycofania się z życia społecznego - powinien znać ten cytat. I na
      pewno zna, ale z jakiegoś powodu nie czuje się zobligowany do
      przestrzegania go. Mniejsza o to, nie zamierzam gmerać w niczyim
      sumieniu (ani senatora Piesiewicza, co z lubością czyni wielu, ani
      Tomasza Terlikowskiego).

      Drażni mnie tylko, że jest tylu chętnych do krytykowania Krzysztofa
      Piesiewicza i "eliminowania" Go z przestrzeni publicznej. Kto lub co
      ich do tego upoważnia? Pycha? Dostęp do mikrofonu? Innego powodu nie
      widzę! Bo kto tu kogo osądza i ocenia? Tusk, Palikot, Pitera,
      Gosiewski - polityczni gracze, których życiorysy, skądinąd poprawne,
      nijak się mają do biografii K. Piesiewicza, próbują skazać na niebyt
      człowieka-legendę! Drodzy Państwo, wiara, że podstęp szantażystów
      czy nawet błąd lub słabość senatora czyni Was lepszymi od niego (a
      tylko to uprawniałoby do wyrażania tak radykalnych opinii), jest
      szczytem naiwności i dowodem niebywałej próżności.

      K. Piesiewicz na miano autorytetu pracował kilkadziesiąt lat i próba
      położenia tych dokonań na szali obok kilkuminutowego plugawego
      filmidła szantażystów jest co najmniej żałosna. I wysoce niestosowna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka