Dodaj do ulubionych

Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny

23.02.10, 17:27
Do dziś na liczących 3 tysiące mieszkańców Falklandach stacjonuje
tysiącosobowy
garnizon brytyjski.
-----
Chyba przesada


Obserwuj wątek
    • widokzkuchni Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 23.02.10, 17:37
      To że państwa Ameryki Łacińskiej popierały i popierają Argentyne było
      wiadome juz dawniej, więc nie wiem na czym polega ten 'punkt' dla
      Argentyny
      • meerkat1 Re: Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 23.02.10, 17:49
        widokzkuchni napisała:

        > To że państwa Ameryki Łacińskiej popierały i popierają Argentyne
        było
        > wiadome juz dawniej, więc nie wiem na czym polega ten 'punkt' dla
        > Argentyny






        Ano no taki, że jak im Bryty, z pomocą hameryczanskiego NRO znowu
        przyp..dolą to ten parszywy skorupowany rodzinny reżym w Buenos
        Aires padnie.

        [Niektorym ch...m co jakiś czas trzeba przyp... ponownie.]
      • bezportek Punkt dla Argentyny, i to znaczacy 23.02.10, 17:57
        W bajzlu pomieszanych interesikow socjal-kacykow i baronow
        narkotykowych, jakim jest Ameryka Łajno-swińska, sam fakt zgodnej
        opinii wiecej niz dwu panstw na jeden temat to ewenement.
        W dodatku, poparcie dla wstydliwego wrzoda nie ma precedensu. W czas
        junty, sromotnie pobitej przez paru Angoli, ani Brazylia ani zadna
        wieksza nacja nie podala reki kretynom z Buenos Aires. Teraz to sie
        zmienia, widac amerykanskie socjalizdy licza, ze ich tchorzostwo nie
        dorownuje strachowi brytyjskich labourzystow. Jeden szajs, moim
        zdaniem.
    • domino.97 Re: funny5 bocie znowu piszesz bez sensu! 23.02.10, 17:55
      stoja tam na wypadek ataku Argentyny!
      • funny5 Re: funny5 bocie znowu piszesz bez sensu! 23.02.10, 17:57
        Trzynastoletni mezczyzno odrobiles lekcje?
        • domino.97 Re: funny5 bocie znowu piszesz bez sensu! 23.02.10, 18:10
          mam ferie i skoncz juz trzynastoletnim mezczyzna, to nudne
          • funny5 Re: funny5 bocie znowu piszesz bez sensu! 23.02.10, 18:11
            Trzynastoletni mezczyzno tak masz napisane w swojej wizytowce
            • domino.97 Re: funny5 bocie znowu piszesz bez sensu! 23.02.10, 18:28
              już nie bocie :)
              • funny5 Re: funny5 bocie znowu piszesz bez sensu! 23.02.10, 18:32
                Trzynastoletni mezczyzno tylko plec usunales
                • domino.97 Re: funny5 bocie znowu piszesz bez sensu! 23.02.10, 18:34
                  wiem, bo to rzeczywiscie glupipo wygladalo. teraz jest ok
                • pentagon8 funny5,czy brytole zajeli cos wiecej? 23.02.10, 18:44
                  Czy po prostu bezpiecznie strzega Falklandow przed probami ich
                  odbicia przez Buenos Aires, dla poprawienia sobie notowan posrod
                  spoleczenstwa.

                  Na marginesie, Falklandy zostaly odkryte przez Brytoli i zajete
                  przez nich po Hiszpanach. Stan utrzymywal sie do czasu powstania
                  awanturniczego panstwa argentynskiego.
                  • igor-53 Re: funny5,czy brytole zajeli cos wiecej? 23.02.10, 19:06
                    pentagon,a Ameryke Polnocna odkryl jeden talki facet z Genui po imieniu
                    Krzysztof Kolumb,to co oddac calosc Wlocham? A serio,to od IVI wieku te wyspy
                    nalezali kolejno-Francji, Anglii, Hiszpanii, Argentyny i od 1833 roku po dzis do
                    Anglii.Ja to pisze w odniesienie do tego -:"Stan utrzymywal sie do czasu
                    powstania awanturniczego panstwa argentynskiego". Jak widzisz,nie wiesz wszystkiego.
                    • pentagon8 pizdzisz kak trocki Igor:) 23.02.10, 19:15
                      Jezeli ktos ma braki w historii Igorek, to tylko ty

                      W końcu XVI wieku wyspy zostały odkryte niezależnie przez dwóch
                      angielskich żeglarzy. Anglia ustanowiła swoje zwierzchnictwo nad
                      nimi w 1761
                      , jednak pierwszą kolonię (Port Louis) założyli na
                      nich Francuzi w 1763. Hiszpania uznała ten fakt za godzący w jej
                      interesy i wyparła Francuzów w 1768. Pod naciskiem brytyjskim
                      Hiszpania scedowała Malwiny w układzie z 22 stycznia 1771 na rzecz
                      Wielkiej Brytanii.
                      W praktyce, wyspy pozostawały
                      nieskolonizowane i swe pretensje do nich zgłosiła w 1820 nowo
                      powstała Republika Argentyńska.
                      W rok później Argentyńczycy
                      stworzyli w Port Louis garnizon wojskowy i ciężki obóz karny,
                      jednakże w wyniku buntu miasto i wyspy przeszły pod faktyczną władzę
                      kryminalistów. W 1831 miasto zostało zrównane z ziemią.

                      W 1833 Wielka Brytania zdecydowała się w końcu skolonizować
                      wyspy. Argentyna nie wycofała jednak swoich żądań
                      co do zwrotu
                      spornego terytorium.

                      W XX wieku w kolejnych rządach brytyjskich dominowała tendencja do
                      pozbycia się niewygodnych z punktu widzenia politycznego i nie
                      przynoszących prawie żadnego dochodu Falklandów. Około 2000
                      mieszkańców (Kelpers) powoływało się jednak na Artykuł 73 Karty
                      Narodów Zjednoczonych i żądało pozostawienia ich w ramach Wspólnoty
                      Brytyjskiej. Wbrew ich woli, w 1965 rozpoczęto negocjacje na temat
                      przynależności wysp, jednak przez 17 lat ich trwania niewiele się
                      zmieniło.


                      Nie pisz bzdur Igor, z historii wystarczajaco jasno wynik, ze
                      nieskolonizowane Falklandy nalezaly do Brytanii na dlugi czas przed
                      tym jak argentynscy awanturnicy zaczeli sie o nia ubiegac. Argentyna
                      nie istniala, gdy brytyjczycy zdecydowali sie na przejecie wyspy.

                      Na marginesie Igor, moj rosyjski hososovietikusowy przyjacielu,
                      Agrentyna i jej hunty nie interesowaly sie za bardzo Falklandami do
                      czasu kryzysu gospodarczego w latach 70 tych. Tyle w temacie.

                      Niev interesuje mnie opinia sovieckiej historiografii. Poslugujesz
                      sie odmiennymi metodami badawczymi Igor, stad tyle zamieszania:)
                      • igor-53 Re: pizdzisz kak trocki Igor:) 23.02.10, 20:34
                        pentagonczyk,przeczytalem twoja odpowiedz z przerazeniem.Czy ty wogole
                        przeczytales to co ja napisalem?Po cholere ty mnie ten wyklad wklepal? Co ty
                        myslisz ,ja nie mam dostepu do informacji? Ja cie podalem tylko kolejnosc
                        przynaleznosci tych wysp do poszczegolnych panstw. Tak to bylo i nic nie
                        zmieni,ze ty mnie podal szczegoly z datami.A co najsmieszniej ,ja wogole nie
                        zakwescionowal przynaleznosci Falklandow do Wielkobrytanii.Tak co twoja piana
                        jest nie na miejscu.pentagon,najpierw spokojnie przeczytaj ,pomysl,przeczytaj
                        jeszcze raz i dopiero wtedy cos napisz.
                        • 1410_tenrok nie masz racji igorku lub 23.02.10, 23:38
                          nie rozumiesz tego, co sam wypisujesz
                • zz26 funny5 23.02.10, 18:56
                  po jaka cholere wpisujesz swoje bezsensowne komentarze pod kazdym artykulem?
                  rajcuje cie to ze twoj post jest jako pierwszy czy co?
                  bo pod artykulami pod ktorym sa komentarze juz nigdy swojego "zlotego"
                  przemyslenia nie umieszczasz
    • xolaptop Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 23.02.10, 17:56
      Wielka Brytania dostała pomoc z USA. Sami mogliby sobie te Falklandy co
      najwyżej zakreślić na mapie, a nie zająć.
      • gregorxix Re: Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 23.02.10, 18:07
        Oni ich nie "zajeli" tylko odbili. Przy minimalnej pomocy USA.
      • kyoden77 Re: Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 23.02.10, 23:05
        xolaptop napisał:

        > Wielka Brytania dostała pomoc z USA. Sami mogliby sobie te Falklandy co
        > najwyżej zakreślić na mapie, a nie zająć.

        Nie odrobiłeś lekcji z historii czy co?! Po co się wypowiadasz, skoro zielonego pojęcia nie masz, co i kiedy się wydarzyło?
    • gekon1979 to jest brytyjskie terytorium 23.02.10, 18:18
      i moga sobie wiercic tam ile chca
      • pentagon8 na ktorym Argentyna chce zbic punkty polityczne 23.02.10, 18:46
        Odktyte przez Brytyjczyków i przejete przez Brytanie po Hiszpanach.
        Argentyna chce zbic punkty polityczne w spoleczenstwie.
        • igor-53 Re: na ktorym Argentyna chce zbic punkty polityc 23.02.10, 20:53
          pentagon,o jakich punktach ty mowisz? Tu chodzi o rope,czyli o szmal,a ty tu z
          punktami wyjezdzasz. Ja by na miejscu Argentynczykow zaproponowal Izraelu scisla
          wspolprace przy wydobyciu ropy na tym terenie,to w jakijs sposob mogloby
          zneutralizowac USA. (he,he)
          • 1410_tenrok igorku, niestety nie masz racji 23.02.10, 23:37
            wojna o Falklandy wybuchła swego czasu, kiedy reżim Videli się walił. Facio
            chciał sie ratować w narodzie i wymyślił, że odbije praargentynskie Malwiny (he,
            he, he). Wysłał tam niewyszkolonych i niewyposażonych odpowiednio rekrutów.
            Armia argentysnka nadawała sie jedynie do mordowania cywilów, ale do normlnej
            wojny to nie dorosła i szybko została nauczona rezonu przez brytyjskich
            zawodowców, wśród których był nawet jeden z następców tronu. Jedyne osiągnięcia
            Argentynczyków w tej wojnie, to udowodnienia wyższości francuskiego przemysłu
            zbrojeniowego (zatopili brytyjską fregatę przy pomocy dostarczonych rakiet)
            Argentynczycy chcą widać ponownie ukraść czyjąś własność.........
    • nie-tak Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 23.02.10, 21:09
      Tu widzi się jakie poparcie maja Anglosasy w świecie.

      ----------------------------------------------------------------
      • kyoden77 Re: Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 23.02.10, 23:08
        nie-tak napisała:

        > Tu widzi się jakie poparcie maja Anglosasy w świecie.
        >
        > ----------------------------------------------------------------
    • miroo Jaki tam punkt? Pogadali, focha puścili... 23.02.10, 21:20
      ...politycznie zagrali że niby przyjaciele są wspólnie w tej ameryce
      południowej a kraje sąsiednie argentyny w trąbie to mają bo nie ich interes...
      państwa te dopiero startują i liczą na sprzedaż swoich produktów na chłonne
      rynki europejski i amerykański więc po co im rzeczywisty konflikt z zachodem?
      argentyńczycy to mogą sobie iść do kościoła i się pomodlić.. wkrótce anglicy
      wybudują nowe lotniskowce na których będą bazować F35 i nadal im nikt nie
      podskoczy... jeszcze jedno pokolenie conajmniej musi minąć zanim Brazylia
      zyska tak na znaczeniu, że zacznie być poważnym na tyle graczem, że jej słowa
      będą się liczyły... w tym czasie europa jeszcze bardziej się zjednoczy..
      takie tam gadanie na szczycie - granie słówek... pewnie, że mają dość
      szarogęszenia się ludzi ze starego świata w ameryce południowej ale i tak
      zrobić z tym nic nie mogą... zwłaszcza taki badziewny kraj jak argentyna w
      którym żyją uchodźcy z włoch i hiszpanii głównie, ciemnota religijna panuje i
      raz na 10 lat bankrutują...
      • kylax1 Dobre podsumowanie, ale mam jedno zastrzezenie. 23.02.10, 23:07
        Brazylia juz obecnie jest liczacym sie graczem na arenie miedzynarodowej.
        • kyoden77 Re: Dobre podsumowanie, ale mam jedno zastrzezeni 23.02.10, 23:10
          kylax1 napisał:

          > Brazylia juz obecnie jest liczacym sie graczem na arenie miedzynarodowej.
          >

          Militarnie też? A co Brazylia zrobiłaby gdyby Brytyjczycy spuścili lanie Argentynie? Zauważ, że Ameryka na południe od Rio Grande jest zorganizowana w bloku polityczno - militarnym. Jakoś spójności w tym bloku nie widać...
          • kylax1 Militarnie jeszcze nie, chociaz 24.02.10, 01:21
            wydatki na zbrojenia Brazylii dorownuja indyjskim.
            • kyoden77 Re: Militarnie jeszcze nie, chociaz 24.02.10, 09:57
              kylax1 napisał:

              > wydatki na zbrojenia Brazylii dorownuja indyjskim.
              >

              Brazylia moim zdaniem stanie się militarnym mocarzem, to oczywiste, ale za jakieś 20 - 50 lat będzie w stanie dorównać Francji powiedzmy. Moim zdaniem poza szumem medialnym, kraje meryki Płd. i tym razem niewiele więcej uczynią by pomóc Argentynie.
    • mandaryn60 Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny 24.02.10, 09:14
      Ależ z was krótkowzroczni ludzie, toć to nie chodzi o wpływy nad
      marnymi wysepkami. Po pierwsze, jest to duży lotniskowiec,
      zacumowany na stałe, dzięki któremu Brytowie mieli kontrolę nad tym
      terenem - teraz dzięki satelitom to jest już zbędne. Teraz chodzi o
      paliwo, czyli ropę, a w to zamieszane są koncerny paliwowe, oraz ich
      hegemonię, oraz wpływy z podatków od wydobycia i produkcji, a to
      jest kupa szmalu. Jako że są to dwie duże wyspy i ileś tam małych
      wysepek, proponowałbym podział na dwie strefy wpływu (start od zera
      i ten który zarobi więcej w ciągu 10 lat ten bierze wszystko), albo
      pogodzenie interesów i wspólne wydobycie. Gdyż kasy starczy napewno
      i dla bogatych (Brytowie) i dla biednych (Argentyna). Podsumowując,
      jest to wojna koncernów, a nie państw, zatem nie powinno się wysyłać
      oddziałów regularnego wojska, tylko najemników. Prawdziwy żołnież
      powinien bronić ojczyzny, a najemnik niech zarabia mniej lub
      bardziej ubabrane pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka