Dodaj do ulubionych

MON: Sztab pilnie sprzedamy

    • kwitkows Re: MON: Sztab pilnie sprzedamy 24.02.10, 23:05
      A redaktor z gazety to kiedy widział Fort Bema? Po pierwsze zarośnięty krzakami to był ładnych parę lat temu, po drugie jest własnością gminy Bemowo. Może to jednak nie fort jest na sprzedaż?
    • kibic_rudego Przewal z Embraer nie wyszedl to chlopcy dorobia 25.02.10, 00:53

      inaczej ?
    • koments MON: Sztab pilnie sprzedamy 25.02.10, 23:14
      stara miłosna do sprzedania ciekawa i smutna historia ośrodków jeździeckich
      w latach 60 i 70 klub sportowy lotnik przemianowany w legię wkkw dokupił do
      mających we własności teren lotniska do szybowców około 90 hektarów ziemi, na
      rozwój konnego sportu wojskowego , razem posiadali około 150 hektarów ,
      zapłacili słono za działki piachy i nieużytki porośnięte karłowatymi sosnamii
      krzakami okolicznym właścicielom wyceniając każde drzewko .
      Po wpompowaniu olbrzymich pieniędzy w budowę toru stiplowego , 3 stajni na 70
      koni, olbrzymiej ujeżdżalni (na tamte czasy największa kryta hala do jazdy
      konnej we wschodniej europie )budynku biura 2 budynków koszarowych oraz
      zaprojektowanie i wykonanie wspaniałego parku ,oraz toru crossowego garaży
      kuźni z całym zapleczem i masę innych inwestycji wycenianych dzisiaj na kilka
      miliardów złotych Wszystko się wspaniale kręciło mieliśmy konie ,zawodników,
      wyniki, trenerów, podkuwaczy,ośrodek sportowy na wysokim na tamte lata
      poziomie do czasu wszystko to za nasze polskie pieniądze tkz. skarbu państwa
      W latach 90 po zachłyśnięciu się wolnością stwierdzono że sport w wojsku nie
      jest potrzebny generał odpowiedzialny za likwidację całej Legi (notabene jej
      prezes ) z kilkoma kolesiami próbowali ośrodek sprywatyzować i sprzedać na
      działki, ale im jakoś nie wyszło , sam nie wiem jak pojawił się tam były
      wicepremier Jagieliński, ale próby handlu działkami spełzły na niczym.
      W 1996 roku doszło do zawiązania stowarzyszenia szwadron jazdy RP które to
      naciskając na mon utworzyło 4 lata później szwadron kawalerii wojska
      polskiego .Wyremontowano budynek koszarowy stajnie i inne budynki, pozyskano
      konie ,siodła ,szable ,lance wszystko za niezłe parę baniek . Ułani się
      szkolili, na wzór przedwojennej kawalerii, po kilku miesiącach 11 listopada
      2000 roku po raz pierwszy oficjalnie wystąpili na ulicach Warszawy i na placu
      Marszałka Piłsudskiego pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Od tamtej pory przez
      10 lat uświetniają wszystkie uroczystości w Warszawie i innych miastach i
      wioskach chlubnie kultywując tradycje Polskiej Jazdy .Po 10 latach wyrzuca się
      szwadron kawalerii na ul. Kozielską do zrujnowanych stajni spalonego
      koszarowca walących się budynków , bez ogrzewania i socialu i terenu do
      prowadzenia szkolenia z końmi
      Po 40 latach urzędasy z mon i instytucji mu towarzyszących (agencja mienia
      wojskowego, stołeczny zarząd infrastruktury )oddają po przegranych sprawach
      kupione działki pierwowitym właścicielom. Bo przez z 30 lat nie potrafili
      zrobić porządku w księgach wieczystych a cena ziemi w Starej Miłośnie wzrósł
      niesamowicie , brak nadzoru nad stowarzyszeniem doprowadziło do zniszczenia i
      degradacji budynków i terenu na którym to dyrektorowie 2 ostatnich kadencji
      nagminnie prowadzą politykę rabunkową lasów (brzoza do kominka też w cenie )

      rok 2010 minister Klich ogłasza że sprzedaje starą miłosną tzn. to co z
      zostanie z tego ośrodka (napewno zainteresowani zakupem już są )
      żadnego kraju na świecie nie stać na takie szastanie kasą
      wydatki kilka miliardów złotych
      zakup i utrzymanie terenu i oddanie go po latach tkz. wywłaszczonym
      właścicielom którzy dostali 30 lat temu kasę i dzisiaj się śmieją z debili z MONU
      niszczenie do końca tradycji jeździeckich i kawaleryjskich
      i wam drodzy mieszkańcy pięknie rozwijającej się Starej Miłosnej zabraknie
      tym sposobem terenu na spacer rekreacje wyjście z psem , pójście na koncert
      piknik bo za rok deweloper postawi tu ministerialne i generalskie domki.Gdzie
      jest odpowiedzialność za tak wielkie marnotrawstwo naszych pieniędzy podatnika
      PROSZĘ, PRASĘ DZIENNIKARZY ,POLITYKÓW , WŁADZE LOKALNE I WSZYSTKIE OSOBY
      MOGĄCE POMÓC O INTERWENCJE
    • koments MON: Sztab pilnie sprzedamy 25.02.10, 23:15
      stara miłosna do sprzedania ciekawa i smutna historia ośrodków jeździeckich
      w latach 60 i 70 klub sportowy lotnik przemianowany w legię wkkw dokupił do
      mających we własności teren lotniska do szybowców około 90 hektarów ziemi, na
      rozwój konnego sportu wojskowego , razem posiadali około 150 hektarów ,
      zapłacili słono za działki piachy i nieużytki porośnięte karłowatymi sosnamii
      krzakami okolicznym właścicielom wyceniając każde drzewko .
      Po wpompowaniu olbrzymich pieniędzy w budowę toru stiplowego , 3 stajni na 70
      koni, olbrzymiej ujeżdżalni (na tamte czasy największa kryta hala do jazdy
      konnej we wschodniej europie )budynku biura 2 budynków koszarowych oraz
      zaprojektowanie i wykonanie wspaniałego parku ,oraz toru crossowego garaży
      kuźni z całym zapleczem i masę innych inwestycji wycenianych dzisiaj na kilka
      miliardów złotych Wszystko się wspaniale kręciło mieliśmy konie ,zawodników,
      wyniki, trenerów, podkuwaczy,ośrodek sportowy na wysokim na tamte lata
      poziomie do czasu wszystko to za nasze polskie pieniądze tkz. skarbu państwa
      W latach 90 po zachłyśnięciu się wolnością stwierdzono że sport w wojsku nie
      jest potrzebny generał odpowiedzialny za likwidację całej Legi (notabene jej
      prezes ) z kilkoma kolesiami próbowali ośrodek sprywatyzować i sprzedać na
      działki, ale im jakoś nie wyszło , sam nie wiem jak pojawił się tam były
      wicepremier Jagieliński, ale próby handlu działkami spełzły na niczym.
      W 1996 roku doszło do zawiązania stowarzyszenia szwadron jazdy RP które to
      naciskając na mon utworzyło 4 lata później szwadron kawalerii wojska
      polskiego .Wyremontowano budynek koszarowy stajnie i inne budynki, pozyskano
      konie ,siodła ,szable ,lance wszystko za niezłe parę baniek . Ułani się
      szkolili, na wzór przedwojennej kawalerii, po kilku miesiącach 11 listopada
      2000 roku po raz pierwszy oficjalnie wystąpili na ulicach Warszawy i na placu
      Marszałka Piłsudskiego pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Od tamtej pory przez
      10 lat uświetniają wszystkie uroczystości w Warszawie i innych miastach i
      wioskach chlubnie kultywując tradycje Polskiej Jazdy .Po 10 latach wyrzuca się
      szwadron kawalerii na ul. Kozielską do zrujnowanych stajni spalonego
      koszarowca walących się budynków , bez ogrzewania i socialu i terenu do
      prowadzenia szkolenia z końmi
      Po 40 latach urzędasy z mon i instytucji mu towarzyszących (agencja mienia
      wojskowego, stołeczny zarząd infrastruktury )oddają po przegranych sprawach
      kupione działki pierwowitym właścicielom. Bo przez z 30 lat nie potrafili
      zrobić porządku w księgach wieczystych a cena ziemi w Starej Miłośnie wzrósł
      niesamowicie , brak nadzoru nad stowarzyszeniem doprowadziło do zniszczenia i
      degradacji budynków i terenu na którym to dyrektorowie 2 ostatnich kadencji
      nagminnie prowadzą politykę rabunkową lasów (brzoza do kominka też w cenie )

      rok 2010 minister Klich ogłasza że sprzedaje starą miłosną tzn. to co z
      zostanie z tego ośrodka (napewno zainteresowani zakupem już są )
      żadnego kraju na świecie nie stać na takie szastanie kasą
      wydatki kilka miliardów złotych
      zakup i utrzymanie terenu i oddanie go po latach tkz. wywłaszczonym
      właścicielom którzy dostali 30 lat temu kasę i dzisiaj się śmieją z debili z MONU
      niszczenie do końca tradycji jeździeckich i kawaleryjskich
      i wam drodzy mieszkańcy pięknie rozwijającej się Starej Miłosnej zabraknie
      tym sposobem terenu na spacer rekreacje wyjście z psem , pójście na koncert
      piknik bo za rok deweloper postawi tu ministerialne i generalskie domki.Gdzie
      jest odpowiedzialność za tak wielkie marnotrawstwo naszych pieniędzy podatnika
      PROSZĘ, PRASĘ DZIENNIKARZY ,POLITYKÓW , WŁADZE LOKALNE I WSZYSTKIE OSOBY
      MOGĄCE POMÓC O INTERWENCJE

      józio
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka