Dodaj do ulubionych

Pogotowie, Ratunku

    • kryst-ka Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 09:07
      Też mam złe doświadczenie z pogotowiem. Nie mogę tego udowodnić, bo
      nie mam jak, ale choć przyjechali, świadomie nie podjęli akcji
      ratunkowej mojej Mamie, czekali, aż umrze. W ogóle nie ufam służbie
      medyczno akademickiej. Za dużo mam dowodów na ich niekompetencje, a
      także brak organizacji i BRAK WIEDZY, METOD, OCHOTY na wyleczenie.
      Liczy sie tylko kasa, w żadnym wypadku pacjent. Oczywiście znam
      lekarzy z powołania. Korzystam sporadycznie z ich pomocy, prywatnie.
      To są jednostki. Też się burzą na swoich kolegów po fachu. Poznaję
      metody leczenia nieakceptowane przez mafie farmaceutyczno-medyczne.
      Pewnie już nie za mojego życia wybuchnie nie tak malutka aferka, jak
      przekręty naszych służb medycznych, ale wielki światowy interes
      robiony na tym, że się nie leczy, a wręcz odwrotnie.
    • monasa Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 09:08
      no i już się pojawił, dzięki
    • awatar_sm Chorzy fizycznie i psychicznie 26.02.10, 09:09
      popierajcie partię Dyrdymała Wspaniałego czynem,
      umierajcie przed terminem.
      Teraz budujemy 1000 boisk dla tysiącletniej Kurduplandii Miłości
      jaśnie nam panującego Dyrdymała Wielkiego.
      Szpitalami zajmiemy sie później i wtedy wybudujemy 1000 szpitali
      psychiatrycznych dla niekochających ukochanego Dyrdymała Wspaniałego
    • y.y Kodeks (Nie)etyczny 26.02.10, 09:10
      "zgodnie z branżowym kodeksem lekarz nie powinien krytykować publicznie
      innego lekarza"

      Bez komentarza... pieprzone skurczybyki.

    • basia8.93 Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 09:17
      podatek od prywatyzacji
    • negocjujesz.pl Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 09:24
      Nic tak dobrze nie studzi absurdalnych, niedorzecznych i szkodliwych
      działań, jak poniesienie za nie konsekwencji.
      Medialne nagłośnienie a wraz z nim naznaczenie pana Romana Pałki,
      szefa Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie jako
      odpowiedzialnego za spowodowanie zagrożania zdrowia i życia
      pacjentów jest już pierwszym krokiem do zmian.
      Kolejnym powinny być zgłoszenia pacjentów potraktowanych w sposób
      opisany w artykule do prokuratury, oraz cywilne powództwa o
      odszkodowanie za spowodowanie zagrożenia zdrowia i życia
      A oto podpowiedź z Kodeksu Karnego:

      Art. 160.
      § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty
      życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      § 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na
      niebezpieczeństwo,
      podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
      wolności do roku.

      § 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca,
      który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.

      § 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek
      pokrzywdzonego.

      powodzenia w staraniach
      • xxzz Ratownictwo medyczne pożal sie boze,łowcy skórBis? 26.02.10, 09:43
        To jest chore jak cała ta polska słuzba zdrowia.W naszym miescie po
        wejsciu w ustawy na zespole tzw paramedycznym jezdzi bardzo czesto
        tylko sam kierowca-ratownik i udziela niby pomocy medycznej.Gdy
        potrzeba jest zniesienia pacjenta to szuka po klatce sąsiadów a gdy
        ich nie ma to woła straz pozarną do pomocy.Czy to jest normalne?
        Kiedy funkcjonowały normalne zespoły trzyosobowe wszystko odbywało
        płynnie.Ale przeciez to co funkcjonuje dobrze to trzeba od razu
        zmienic w imie jakiegos palanta ktory siedzi przy biurku i wymysla
        takie gnioty.
        • hipotensjapermisywna Re: Ratownictwo medyczne pożal sie boze,łowcy skó 26.02.10, 09:56
          złółż zawiadomienie o przestępstwie- dyrektor przecież łamie ustawę.
          W zespole podstawowym powinno być 2 ratowników medycznych. Ustawa
          jest i tak doginana do finansów- jednym z tych ratowników jest w
          wielu miejscach w Polsce ratownik-kierowca
        • kosmiczny_swir Kasa misiu kasa. 26.02.10, 10:09
          Kasa misiu kasa. Kazdy grabi w swoja strone. Podatnicy nie chca placic podatkow
          i narzekaja, ze sluzba zdrowia jest za droga. Jakby nie wiedzieli, ze tanie
          mieso psy jedza. Maja to za co placa.

          Druga sprawa - kazdy pracownik sluzby zdrowia, kazdy podmiot sluzby zdrowia tez
          grabi w swoja strone i chce jak najwiecej dla siebie.

          To nie jest problem tylko sluzby zdrowia - to jest problem z mentalnoscia
          naszego spoleczenstwa. Polacy sa banda zachlannych egositow.
          • brrr3 Re: Kasa misiu kasa. 26.02.10, 10:47
            Taka tylko mała dygresja. Znajomi mieli wypadek w Słowenii. Po powiadomieniu
            telefonicznym przez miejscową policją ichniejszej pomocy doraźnej, przyjechała
            karetka ....tylko z kierowcą. Poszkodowany ( uraz kręgosłupa szyjnego z
            złamaniem kręgów szyjnych i jak się okazało później z fragmentami kostnymi w
            kanale kręgowym ) został z pomocą sił policyjno-pogotowianych, fachowo
            zaopatrzony i przewieziony do szpitala. Ma się dobrze. Aha....pojechał do
            najbliższego szpitala a po wstępnej diagnostyce do kliniki neurochirurgicznej. :-)
    • pulkownica Kopacz powinna być prezesem ZUS. 26.02.10, 09:55
      Etykę lekarską Kopacz ma w dupie jest gorsza
      jak felczer,bierze przykład z dr.Mengele.
      Obywateli traktuje jak zwierzęta.
    • mirgrab Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 09:57
      "Szef pogotowia, też lekarz, uznał zachowanie profesora za nieetyczne, bo zgodnie z branżowym kodeksem lekarz nie powinien krytykować publicznie innego lekarza."-pan lekarz -szef pogotowia nie dorósł moralnie do wykonywania swojego zawodu,zasłania się jakimś świstkiem za nic mając dobro pacjenta.Typowo korporacyjna postawa,powinna być wyrwana w tym środowisku rozżarzonym żelazem.
    • wlodpop Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 10:01
      Jedna rzecz wymaga wyjaśnienia. P Pałka zatrudnia ludzi z dyplomami ratownika
      medycznego??, którzy ukończyli liceum w 2 lata (wiejskie liceum za
      łapówki!!!)i wcale nie lepsze zaoczne szkoły ratownictwa medycznego. Zgroza!
      osobiście znam kilku takich, którym psa przypilnować bym nie dał.ONI DECYDUJĄ
      O ŻYCIU PACJENTÓW.Kiedyś prokurator się tym zajmie . Nieuniknione, tylko ilu
      jeszcze musi umrzeć, żeby spektakularnie zakończyć zbrodnicze (TAK) praktyki
      powierzania życia bandzie nieuków. Oczywiście znam też ratowników (młodych )
      po normalnych szkołach- lepsi od specjalistów lekarzy. Widziałem w akcji.Ale
      kilka kropel dziegciu zepsuje beczkę miodu. Przyczyną skarg jest b. kiepskie
      zarządzania (prywata).(Rp)-Rozwalić i sprywatyzować.
    • truten.zenobi tak wygląda w praktyce ochrona życia 26.02.10, 10:04
      w naszym katolickim który ma nieść odnowę moralną europie...
      • metall Re: tak wygląda w praktyce ochrona życia 26.02.10, 10:17
        truten.zenobi napisał:

        > w naszym katolickim który ma nieść odnowę moralną europie...

        Sądzisz, że państwowa służba zdrowia, to pomysł "naszego katolickiego"?
        • truten.zenobi Re: tak wygląda w praktyce ochrona życia 26.02.10, 11:32
          min obecny stan jest wynikiem "reform" AWS'u

          a jeżeli przez 20 lat była to jedyna reforma to znaczy że kierunek
          zmian i stan w jakim się znajduje odpowiada troszczącym się o ochronę
          życia katolikom... wszak 5% niekatolików nie mogło narzucić swojego
          zdania!!!
    • naprawdetrzezwy W tych pogotowiach pracują katolicy? 26.02.10, 10:05
      Co na taki bandytyzm ich ksiądz?
      Proboszcz?
      Biskup?
      Prymas?


      Zajęci są czymś?
      ;>>>
    • kwiecien45 PO musi odejść! 26.02.10, 10:06
      "Ministerstwo zbada"?
      ... no to ja od dziś gorąco popieram powrót PiS do władzy, panowie i
      panie z PO!!
      I pies was wszystkich.... drapał.
      • metall Re: PO musi odejść! 26.02.10, 10:19
        kwiecien45 napisał:

        > "Ministerstwo zbada"?
        > ... no to ja od dziś gorąco popieram powrót PiS do władzy, panowie i
        > panie z PO!!

        I co to zmieni?
    • orcas Kryminal ! 26.02.10, 10:10
      dla tego scierwa co tak robia. Przeciez oni sa od ratowania a w ten
      sposob zabijaja, swiadomie. Bydlo nie ludzie.
      • metall Re: Kryminal ! 26.02.10, 10:23
        orcas napisał:

        > Bydlo nie ludzie.

        Nie słyszałem jeszcze o przypadku żeby krowa płaciła innej krowie, za wożenie
        jałówki, z pieniędzy tej jałówki. To nie obrażaj zwierząt.
    • fw20.info prokurator 26.02.10, 10:17
      przepraszam czy prokurator nie powinien sie tym zajac ?

      celowe narazanie zdrowia/zycia itd ?
    • swiadek24 Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 10:25
      A ja mam pytanie.
      Co z regionami w których najbliższy specjalistyczny szpital jest oddalony o
      50-60 km??? Zespół karetki takiego chorego ma wieść taki kawał drogi???
      Przecież taka mała karetka ma ograniczone możliwość, a co jeżeli z chorym w
      czasie transportu zacznie się coś niedobrego dziać???
      No i chyba najważniejsze pytanie. Jeżeli taki region bez specjalistycznego
      ośrodka posiada tylko jedną - dwie karetki??? Jeżeli jedna z nich pojedzie w
      świat to co z tymi pacjentami ktorzy zostaja bez karetki w danym rejonie???
      Moje zdanie jest takie: w każdym szpitalu powinno sie udzielić pomocy
      zagrozonemu choremu! Mam wrażenie, że w tych małych szpitalach chcą się
      pozbywać problemu, a niestety tym problemem jesteśmy my pacjencji.
      Co to w ogóle za solidarnośc wśród lekarzy??? To właśnie dlatego jesteśmy źle
      leczeni. Nie powiem, że mój kolega lekarz źle leczy bo to w końcu kolega po fachu.

      Pacjent (ekonomista)
    • aga999929 Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 10:37
      Mnie uciekło pogotowie które miało mnie zabrać z dwumiesięcznym
      dzieckiem ze szpitala do którego trafiłam. Nie mogliśmy tam zostać
      bo panowała tam infekcja. Pogotowie uciekło. Godziny oczekiwania na
      drugie zaowocowały tygodniami pobytów w szpitalu. Kiedyś trafiłam do
      najbliższego szpitala z dzieckiem w duzym ataku padaczki. Nie podano
      mu nawet leku przerywającego atak bo stwierdzono, że jest neurologia
      ale nie jest dziecięca. Piszecie bardzo mądrze i wyważenie o
      przepisać. Gdzie elementarne poczucie przyzwoitości.
    • xxzz Przeczytajcie to!Pogotowie Legnica i jej dyrektor 26.02.10, 10:39
      Dyrektorzy legnickiego pogotowia w podwójnej roli


      Dyrektorzy legnickiego pogotowia ratunkowego założyli prywatną
      spółkę medyczną. Ich firma jest konkurencją dla zarządzanego przez
      nich pogotowia. Dyrektorzy nie widzą w tym konfliktu interesów.


      Jej wiceprezesi są jednocześnie...Prezesem działającej od stycznia
      tego roku spółki Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Noxmed jest
      Ewa Hap, żona dyrektora legnickiego pogotowia Andrzeja Hapa.
      Wiceprezesi to: Waldemar Engel, dyrektor medyczny pogotowia, i
      Zdzisław Wojnicki, dyrektor techniczny. Pacjenci mogą do ich
      przychodni przyjść w nocy, wtedy gdy zamknięte są gabinety lekarzy
      rodzinnych. Noxmed świadczy też usługi wyjazdowej pomocy wieczorowej
      i świątecznej. Lekarze zatrudnieni w firmie dojeżdżają do pacjentów,
      którzy są w na tyle ciężkim stanie, że nie mogą sami przyjść do
      przychodni. Spółka oferuje też transport sanitarny - przewozi
      obłożnie chorych lub unieruchomionych np. gipsem do lekarzy
      specjalistów lub na badania.

      Zanim powstał Noxmed, wyjazdowa pomoc wieczorowa i świąteczna oraz
      transport sanitarny należały w Legnicy do zadań pogotowia
      ratunkowego. Teraz pogotowie dzieli rynek usług i zyski z firmą,
      którą założyli szefowie pogotowia. - To jakaś schizofrenia -
      przyznaje dyrektor Edward Kostecki, dyrektor wydziału polityki
      społecznej w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. - Ja bym na taki
      pomysł nie wpadł.



      NFZ za transport chorych i wyjazdową opiekę w nocy i święta płaci
      ryczałtem "od głowy". Zysk pogotowia zależy więc od tego, ilu
      mieszkańców Legnicy i okolic ma pod opieką. W styczniu odpowiadało
      za transport blisko 394 tys. osób, a pomocą wyjazdową obejmowało
      ponad 347 tys. Po dziesięciu miesiącach działalności Noxmedu liczba
      mieszkańców przypisana do pogotowia spadła w transporcie o 60 tys.,
      a w pomocy wyjazdowej o 20 tys. W październiku NFZ zapłacił
      legnickiemu pogotowiu 33 tys. zł mniej niż w styczniu tego roku.
      Natomiast Noxmed zanotował wzrost przychodu o prawie 25 tys. zł.

      Z dyrektorem Andrzejem Hapem nie udało nam się skontaktować, jest na
      urlopie. Waldemar Engel, wicedyrektor pogotowia i wiceprezes
      Noxmedu, zapewnia, że nie działa na szkodę swojej macierzystej
      firmy. - Ustawowo pogotowie powinno się zajmować ratownictwem
      medycznym. Transport lub wyjazdowa pomoc lekarska to jedynie
      dodatkowe zadanie, taka kula u nogi - przekonuje. Engel dowodzi, że
      w strukturach pogotowia te usługi się nie opłacają. - Trzeba
      zatrudnić więcej lekarzy, wydzielić specjalne karetki, na głowie ma
      się związki zawodowe, rozbudowaną administrację. W prywatnej firmie
      mniej się na to wydaje i organizacja pracy jest dużo prostsza.

      Engel nie widzi niczego niestosownego w łączeniu funkcji. - Komu to
      przeszkadza? Dziennikarzom czy społeczeństwu? Były jakieś skargi? -
      pyta.

      Dużo większe od legnickiego pogotowie wrocławskie nie zamierza
      rezygnować z zarabiania na transporcie sanitarnym. - Dla nas to
      bardzo istotna część wpływów do budżetu - mówi dyrektor Wincenty
      Mazurec. - Ile? Lekko licząc, około 15 procent.

      Pracę pogotowia nadzoruje Dolnośląski Urząd Marszałkowski.

      Wicemarszałek Jerzy Łużniak, któremu podlegają placówki służby
      zdrowia, jest oburzony sytuacją w Legnicy. - Mamy do czynienia z
      ewidentnym konfliktem interesów. Prawnie jest pewnie wszystko w
      porządku, ale etycznie nie. Nie można dopuszczać do takiej sytuacji,
      że dyrektorzy pogotowia mają udziały w firmie, która świadczy
      podobne jak pogotowie usługi.

      Wicemarszałek zlecił kontrolę w Legnicy.

      Komentuje Marzena Kasperska: Nikogo to nie ruszało

      Gdy w głowach dyrektorów legnickiego pogotowia powstał pomysł
      założenia spółki, która będzie powielać usługi ich macierzystej
      firmy, powinni byli natychmiast złożyć rezygnację z pracy. Przez
      ponad rok tego nie zrobili, otwarcie działając na dwa fronty.
      Wicemarszałek Jerzy Łużniak nic nie wiedział o ich podwójnej roli,
      co znaczy, że nadzór właścicielski nad legnickim pogotowiem nie
      istniał.
    • aneste Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 10:57
      No to wszyscy sie nagadali,naoburzali-temat przedyskutowany i co??I NIC jak zwykle para w gwizdek.Nic z tego wszystkiego nie wyniknie na 1000%.Szkoda czasu na tego typu JALOWE dyskusje prowadzone juz n-ty rok.
    • rdebiec Dzięki za ten artykuł 26.02.10, 11:04
      Teraz będę wiedział, że trzeba mieć przy sobie kopertę ze stówą,
      żeby w razie wypadku pogotowie mnie zawiozło do odpowiedniego
      szpitala.
    • netze Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 12:51
      Jestem ratownikiem, w zupełności zgadzam się z profesorem Pakulskim.
      Początki naszej, samodzielnej pracy bywały różne, dyrektorzy ZOZ;ów również
      chętnie widzieliby w pierwszej kolejności pacjentów ze swojego terenu w swoim
      szpitalu,(tego w sumie nie rozumiem)na całe szczęście koledzy ratownicy w moim
      powiecie(85tys.lud.)stanowią dość zgrany zespół(mówię głównie o zespołach
      podstawowych)i realizujemy konsekwentnie zasady obowiązujące w medycynie
      ratunkowej,dalekie od przedstawionych w artykule, które doskonale naświetlił
      pan prof.Pakulski.
      Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że przedstawiony w artykule przykład ,
      dotyczy de-facto podmiotu prywatnego, który oprócz świadczenia usług w
      dziedzinie ratownictwa medycznego,świadczy również usługi transportu
      sanitarnego, stąd tez podejrzewam właśnie takie działanie, które nie jest,
      jestem przekonany wymysłem ratowników pracujących w tej stacji, tylko nakazem
      kierownictwa.
      Uważam, że błędem jest oddawanie tego typu działalności w ręce prywatne,
      stąd tez zaistniałe problemy.
      Ratownictwo medyczne, powinno być instytucją samodzielną , niezależną od
      zozów, i przede wszystkim państwowa.
      I problem rozwiąże się sam, Wiemy jakie są nasze obowiązki względem
      pacjentów, i wiemy w jaki sposób je realizować, osobiście cieszył bym się
      gdyby nam w tym pomagano a nie przeszkadzano.
    • jagrudz Pogotowie, Ratunku 26.02.10, 16:03
      POlska Rzeczpospolita Bamdycka a godło zamienić na tasak ociekający krwią.
    • doktorek44 Pogotowie, Ratunku 03.04.10, 01:51
      Ale wojne rozpętał , czy ma racje ?
      NIE LIST OTWARTY




      "Szukanie dziury w całym"




      Całe zamieszanie związane z
      funkcjonowaniem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w
      Szczecinie można właśnie tak określić.
      Bo jak inaczej nazwać zupełnie bezzasadne rozpętanie aż tak
      wielkiej nagonki medialnej ?
      W moim odczuciu dobrze funkcjonujący organizm, precyzyjnie
      zarządzany jest obecnie pod silnym obstrzałem - dlaczego?
      Z pracą w pomocy doraźnej związany jestem
      od lat kilkudziesięciu, pracując tutaj początkowo jako lekarz
      stażysta , następnie lekarz dyżurny zespołów wyjazdowych, karetek
      specjalistycznych : kardiologicznej i reanimacyjnej, pełniąc też
      dyżury w Pogotowiu Lotniczym jako lekarz zespołów latających i wiem
      sporo o specyfice pracy w tej firmie.
      Uważam też, iż mam prawo a wręcz obowiązek zabrać głos w tej
      kwestii.
      Pamiętam doskonale czasy kiedy jeździło się starymi , zdezelowanymi
      karetkami ,najczęściej dużymi Fiatami.
      Mózgiem całości była w owych czasach Pani Marta
      Ossowska.
      Jak wiele się zmieniło : przyszło nowe - reforma ratownictwa
      medycznego założenia piękne ale zupełnie nie przystające do obecnej
      rzeczywistości.
      Wyprodukowano ratowników medycznych , którzy w zasadzie nie mogą
      niczego , są niejako ubezwłasnowolnieni, najczęściej ich funkcja
      sprowadza się jedynie do przewożenia chorych, nie można im podawać
      leków bez decyzji lekarza, nie mogą stwierdzić też zgonu, umieją
      doskonale zabezpieczyć podstawowe funkcje życiowe, prowadzić
      skutecznie akcję reanimacyjną i cóż z tego, zespoły ratownicze
      przewożą chorego do najbliższego szpitala i wtedy zaczynają się
      problemy. Wyobraźmy sobie hipotetycznie iż mamy przypadek świeżego
      zawału serca ,wiemy iż chory taki winien trafić jak najszybciej do
      szpitala wysoko specjalistycznego z zapleczem kardiologicznym,
      dysponującym też blokiem operacyjnym kardiochirurgicznym gotowym do
      zabiegu operacyjnego pomostowania czy innego.
      W naszym województwie powstały ( przy znaczącej pomocy środków Unii
      Europejskiej tzw SOR-y czyli Szpitalne Oddziały Ratunkowe ale w
      naszej rzeczywistości są to pseudo SOR-y ,często w takim oddziale
      brak jest kardiologa, kardiochirurga, neurochirurga chirurga
      naczyniowego i czy jest to wina pogotowia ratunkowego?
      Kasa z Unii poszła, potworzono pseudo SORY w których brakuje
      lekarzy zapewniających wielopłaszczyznowe leczenie i ratowanie
      naszego chorego.
      Na terenie naszego województwa jest około 12 takich szpitalnych
      Oddziałów Ratunkowych i cóż z tego żaden bowiem nie spełnia
      kryteriów.
      Szpital Zdroje przykładowo rozbudowany unowocześniany - brak
      podstawowego narzędzia diagnostycznego jakim jest tomografia
      komputerowa lub NMR ale jest Oddział Neurologii Dziecięcej .
      Kolejny hipotetyczny przypadek :wyobraźmy sobie dziecko z procesem
      wypierającym wewnątrzczaszkowym w tylnej jamie czaszkowej ,które
      wymaga pilnej diagnostyki z uwagi na aktywne wodogłowie , nie mówię
      już o pilnej interwencji operacyjnej neurochirurgicznej wtedy ten
      czas do udzielenia wysokokwalifikowanej pomocy wydłuża się do wielu
      godzin .
      Myślę że nie ma większego sensu dywagowanie
      czy dobrze zrobiło pogotowie przywożąc chorego do tego czy innego
      szpitala, większy sens miałoby takie przeorganizowanie szpitali
      szczycących się posiadaniem Oddziałów SOR w jednostki mogące
      świadczyć wsokospecjalistyczne , wielopłaszczyznowe leczenie .
      Pogotowie przewozi , zabezpiecza podstawowe funkcje życiowe życiowe
      i tyle a SOR- y leczą ale nie pseudo SOR-y .
      Potyczka trwa mnożą się krytyczne ,często bezzasadne uwagi dotyczące
      pracy WSPR. Niektóre zarzuty są wręcz absurdalne , dowiedziałem się
      ostatnio z gazety wyborczej , iż dyrekcja WSPR zakupiła telefony
      komórkowe służbowe tylko w tym celu by właśnie tą drogą łączności
      przekazywać przewozy płatne - komercyjne, gdzie w tym czasie chory z
      zawałem serca czy udarem mózgu czeka kilka godzin na karetkę.
      Wiadomo iż problem komercyjnych przewozów jest perfekcyjnie
      rozwiązany od dawna : osobne biuro wezwań, osobny dyspozytor, osobna
      dokumentacja, osobne karetki tzw transportowe - komercyjne. Przewozy
      komercyjne w żaden sposób nie wydłużają dotarcia
      wysokospecjalistycznej karetki do chorego z zawałem serca czy
      udarem - inni ludzie ,inne pojazdy.
      Kolejny bezsensowny zarzut to stwierdzenie konsultanta wojewódzkiego
      ds. medycyny ratunkowej, iż jakoby w pogotowiu pracują lekarze
      nieprzygotowani merytorycznie , niezorientowani w medycynie
      ratunkowej.
      Istnieje w WSPR cała przemyślna strategia ciągłego podnoszenia
      kwalifikacji lekarzy, ratowników, kierowców ratowników - kursy ACLS,
      PALS, BLS, udział w zawodach ratowników, udział w konferencja
      naukowych poświęconych medycynie ratunkowej.
      Jakie są więc pobudki sterowania taką szkodliwą akcją deprecjacji
      roli WSPR na naszym terenie? Mam dziwne przeczucie (może się mylę )
      iż chodzi tu o pieniądze , o chęć przejęcia pomocy doraźnej pod
      skrzydła SPSK nr 1 , jest to tylko moja supozycja , ale odnoszę
      wrażenie iż każdy sposób jest dobry aby do tego doszło.


      Prokurowanie kolejnych kontroli a to NIKU a to Urzędu Wojewódzkiego
      a to Prokuratury nie pomaga nam zupełnie w pracy.
      Chciałbym bardzo abyśmy w tej dziwnej
      wojnie nie tracili z pola widzenia spraw najważniejszych,
      fundamentalnych - ratowanie życia ludzkiego ,szybko, sprawnie,
      fachowo.
      Nie pragnę wcale umniejszać kompetencji
      czy fachowości konsultanta wojewódzkiego ds. medycyny ratunkowej on
      wie dobrze jakie działania podejmować u chorego z urazem
      wielonarządowym, jakie dawki leków , jak prowadzić
      neuroleptoanalgezję, kiedy podłączyć chorego do respiratora, jak go
      leczyć itd. , jednakowoż personalne ataki często bezzasadne są nie
      na miejscu - sądzę. A wszystkim nam podobno chodzi o to samo : o
      dobro chorego, potrzebującego pomocy człowieka i na tym się
      koncentrujmy !


      Jerzy Bajko – neurolog , neurochirurg




      bajko1@wp.pl
    • doktorek44 Pogotowie, Ratunku 03.04.10, 01:53
      bez przesady Panowie
      LIST OTWARTY




      "Szukanie dziury w całym"




      Całe zamieszanie związane z
      funkcjonowaniem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w
      Szczecinie można właśnie tak określić.
      Bo jak inaczej nazwać zupełnie bezzasadne rozpętanie aż tak
      wielkiej nagonki medialnej ?
      W moim odczuciu dobrze funkcjonujący organizm, precyzyjnie
      zarządzany jest obecnie pod silnym obstrzałem - dlaczego?
      Z pracą w pomocy doraźnej związany jestem
      od lat kilkudziesięciu, pracując tutaj początkowo jako lekarz
      stażysta , następnie lekarz dyżurny zespołów wyjazdowych, karetek
      specjalistycznych : kardiologicznej i reanimacyjnej, pełniąc też
      dyżury w Pogotowiu Lotniczym jako lekarz zespołów latających i wiem
      sporo o specyfice pracy w tej firmie.
      Uważam też, iż mam prawo a wręcz obowiązek zabrać głos w tej
      kwestii.
      Pamiętam doskonale czasy kiedy jeździło się starymi , zdezelowanymi
      karetkami ,najczęściej dużymi Fiatami.
      Mózgiem całości była w owych czasach Pani Marta
      Ossowska.
      Jak wiele się zmieniło : przyszło nowe - reforma ratownictwa
      medycznego założenia piękne ale zupełnie nie przystające do obecnej
      rzeczywistości.
      Wyprodukowano ratowników medycznych , którzy w zasadzie nie mogą
      niczego , są niejako ubezwłasnowolnieni, najczęściej ich funkcja
      sprowadza się jedynie do przewożenia chorych, nie można im podawać
      leków bez decyzji lekarza, nie mogą stwierdzić też zgonu, umieją
      doskonale zabezpieczyć podstawowe funkcje życiowe, prowadzić
      skutecznie akcję reanimacyjną i cóż z tego, zespoły ratownicze
      przewożą chorego do najbliższego szpitala i wtedy zaczynają się
      problemy. Wyobraźmy sobie hipotetycznie iż mamy przypadek świeżego
      zawału serca ,wiemy iż chory taki winien trafić jak najszybciej do
      szpitala wysoko specjalistycznego z zapleczem kardiologicznym,
      dysponującym też blokiem operacyjnym kardiochirurgicznym gotowym do
      zabiegu operacyjnego pomostowania czy innego.
      W naszym województwie powstały ( przy znaczącej pomocy środków Unii
      Europejskiej tzw SOR-y czyli Szpitalne Oddziały Ratunkowe ale w
      naszej rzeczywistości są to pseudo SOR-y ,często w takim oddziale
      brak jest kardiologa, kardiochirurga, neurochirurga chirurga
      naczyniowego i czy jest to wina pogotowia ratunkowego?
      Kasa z Unii poszła, potworzono pseudo SORY w których brakuje
      lekarzy zapewniających wielopłaszczyznowe leczenie i ratowanie
      naszego chorego.
      Na terenie naszego województwa jest około 12 takich szpitalnych
      Oddziałów Ratunkowych i cóż z tego żaden bowiem nie spełnia
      kryteriów.
      Szpital Zdroje przykładowo rozbudowany unowocześniany - brak
      podstawowego narzędzia diagnostycznego jakim jest tomografia
      komputerowa lub NMR ale jest Oddział Neurologii Dziecięcej .
      Kolejny hipotetyczny przypadek :wyobraźmy sobie dziecko z procesem
      wypierającym wewnątrzczaszkowym w tylnej jamie czaszkowej ,które
      wymaga pilnej diagnostyki z uwagi na aktywne wodogłowie , nie mówię
      już o pilnej interwencji operacyjnej neurochirurgicznej wtedy ten
      czas do udzielenia wysokokwalifikowanej pomocy wydłuża się do wielu
      godzin .
      Myślę że nie ma większego sensu dywagowanie
      czy dobrze zrobiło pogotowie przywożąc chorego do tego czy innego
      szpitala, większy sens miałoby takie przeorganizowanie szpitali
      szczycących się posiadaniem Oddziałów SOR w jednostki mogące
      świadczyć wsokospecjalistyczne , wielopłaszczyznowe leczenie .
      Pogotowie przewozi , zabezpiecza podstawowe funkcje życiowe życiowe
      i tyle a SOR- y leczą ale nie pseudo SOR-y .
      Potyczka trwa mnożą się krytyczne ,często bezzasadne uwagi dotyczące
      pracy WSPR. Niektóre zarzuty są wręcz absurdalne , dowiedziałem się
      ostatnio z gazety wyborczej , iż dyrekcja WSPR zakupiła telefony
      komórkowe służbowe tylko w tym celu by właśnie tą drogą łączności
      przekazywać przewozy płatne - komercyjne, gdzie w tym czasie chory z
      zawałem serca czy udarem mózgu czeka kilka godzin na karetkę.
      Wiadomo iż problem komercyjnych przewozów jest perfekcyjnie
      rozwiązany od dawna : osobne biuro wezwań, osobny dyspozytor, osobna
      dokumentacja, osobne karetki tzw transportowe - komercyjne. Przewozy
      komercyjne w żaden sposób nie wydłużają dotarcia
      wysokospecjalistycznej karetki do chorego z zawałem serca czy
      udarem - inni ludzie ,inne pojazdy.
      Kolejny bezsensowny zarzut to stwierdzenie konsultanta wojewódzkiego
      ds. medycyny ratunkowej, iż jakoby w pogotowiu pracują lekarze
      nieprzygotowani merytorycznie , niezorientowani w medycynie
      ratunkowej.
      Istnieje w WSPR cała przemyślna strategia ciągłego podnoszenia
      kwalifikacji lekarzy, ratowników, kierowców ratowników - kursy ACLS,
      PALS, BLS, udział w zawodach ratowników, udział w konferencja
      naukowych poświęconych medycynie ratunkowej.
      Jakie są więc pobudki sterowania taką szkodliwą akcją deprecjacji
      roli WSPR na naszym terenie? Mam dziwne przeczucie (może się mylę )
      iż chodzi tu o pieniądze , o chęć przejęcia pomocy doraźnej pod
      skrzydła SPSK nr 1 , jest to tylko moja supozycja , ale odnoszę
      wrażenie iż każdy sposób jest dobry aby do tego doszło.


      Prokurowanie kolejnych kontroli a to NIKU a to Urzędu Wojewódzkiego
      a to Prokuratury nie pomaga nam zupełnie w pracy.
      Chciałbym bardzo abyśmy w tej dziwnej
      wojnie nie tracili z pola widzenia spraw najważniejszych,
      fundamentalnych - ratowanie życia ludzkiego ,szybko, sprawnie,
      fachowo.
      Nie pragnę wcale umniejszać kompetencji
      czy fachowości konsultanta wojewódzkiego ds. medycyny ratunkowej on
      wie dobrze jakie działania podejmować u chorego z urazem
      wielonarządowym, jakie dawki leków , jak prowadzić
      neuroleptoanalgezję, kiedy podłączyć chorego do respiratora, jak go
      leczyć itd. , jednakowoż personalne ataki często bezzasadne są nie
      na miejscu - sądzę. A wszystkim nam podobno chodzi o to samo : o
      dobro chorego, potrzebującego pomocy człowieka i na tym się
      koncentrujmy !


      Jerzy Bajko – neurolog , neurochirurg




      bajko1@wp.pl
    • metall Pogotowie, Ratunku 22.04.10, 20:26
      [url=http://partiawip.pl/][img]https://partiawip.pl/m/files/drugi.png[/img][/url]
    • neuronik Pogotowie, Ratunku 10.09.10, 01:55
      Całe zamieszanie związane z funkcjonowaniem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie można właśnie tak określić.
      Bo jak inaczej nazwać zupełnie bezzasadne rozpętanie aż tak wielkiej nagonki medialnej ?
      W moim odczuciu dobrze funkcjonujący organizm, precyzyjnie zarządzany jest obecnie pod silnym obstrzałem - dlaczego?
      Z pracą w pomocy doraźnej związany jestem od lat kilkudziesięciu, pracując tutaj początkowo jako lekarz stażysta , następnie lekarz dyżurny zespołów wyjazdowych, karetek specjalistycznych : kardiologicznej i reanimacyjnej, pełniąc też dyżury w Pogotowiu Lotniczym jako lekarz zespołów latających i wiem sporo o specyfice pracy w tej firmie.
      Uważam też, iż mam prawo a wręcz obowiązek zabrać głos w tej kwestii.
      Pamiętam doskonale czasy kiedy jeździło się starymi , zdezelowanymi karetkami ,najczęściej dużymi Fiatami.
      Mózgiem całości była w owych czasach Pani Marta Ossowska.
      Jak wiele się zmieniło : przyszło nowe - reforma ratownictwa medycznego założenia piękne ale zupełnie nie przystające do obecnej rzeczywistości.
      Wyprodukowano ratowników medycznych , którzy w zasadzie nie mogą niczego , są niejako ubezwłasnowolnieni, najczęściej ich funkcja sprowadza się jedynie do przewożenia chorych, nie można im podawać leków bez decyzji lekarza, nie mogą stwierdzić też zgonu, umieją doskonale zabezpieczyć podstawowe funkcje życiowe, prowadzić skutecznie akcję reanimacyjną i cóż z tego, zespoły ratownicze przewożą chorego do najbliższego szpitala i wtedy zaczynają się problemy. Wyobraźmy sobie hipotetycznie iż mamy przypadek świeżego zawału serca ,wiemy iż chory taki winien trafić jak najszybciej do szpitala wysoko specjalistycznego z zapleczem kardiologicznym, dysponującym też blokiem operacyjnym kardiochirurgicznym gotowym do zabiegu operacyjnego pomostowania czy innego.
      W naszym województwie powstały ( przy znaczącej pomocy środków Unii Europejskiej tzw SOR-y czyli Szpitalne Oddziały Ratunkowe ale w naszej rzeczywistości są to pseudo SOR-y ,często w takim oddziale brak jest kardiologa, kardiochirurga, neurochirurga chirurga naczyniowego i czy jest to wina pogotowia ratunkowego?
      Kasa z Unii poszła, potworzono pseudo SORY w których brakuje lekarzy zapewniających wielopłaszczyznowe leczenie i ratowanie naszego chorego.
      Na terenie naszego województwa jest około 12 takich szpitalnych Oddziałów Ratunkowych i cóż z tego żaden bowiem nie spełnia kryteriów.
      Szpital Zdroje przykładowo rozbudowany unowocześniany - brak podstawowego narzędzia diagnostycznego jakim jest tomografia komputerowa lub NMR ale jest Oddział Neurologii Dziecięcej .
      Kolejny hipotetyczny przypadek :wyobraźmy sobie dziecko z procesem wypierającym wewnątrzczaszkowym w tylnej jamie czaszkowej ,które wymaga pilnej diagnostyki z uwagi na aktywne wodogłowie , nie mówię już o pilnej interwencji operacyjnej neurochirurgicznej wtedy ten czas do udzielenia wysokokwalifikowanej pomocy wydłuża się do wielu godzin .
      Myślę że nie ma większego sensu dywagowanie czy dobrze zrobiło pogotowie przywożąc chorego do tego czy innego szpitala, większy sens miałoby takie przeorganizowanie szpitali szczycących się posiadaniem Oddziałów SOR w jednostki mogące świadczyć wsokospecjalistyczne , wielopłaszczyznowe leczenie .
      Pogotowie przewozi , zabezpiecza podstawowe funkcje życiowe życiowe i tyle a SOR- y leczą ale nie pseudo SOR-y .
      Potyczka trwa mnożą się krytyczne ,często bezzasadne uwagi dotyczące pracy WSPR. Niektóre zarzuty są wręcz absurdalne , dowiedziałem się ostatnio z gazety wyborczej , iż dyrekcja WSPR zakupiła telefony komórkowe służbowe tylko w tym celu by właśnie tą drogą łączności przekazywać przewozy płatne - komercyjne, gdzie w tym czasie chory z zawałem serca czy udarem mózgu czeka kilka godzin na karetkę.
      Wiadomo iż problem komercyjnych przewozów jest perfekcyjnie rozwiązany od dawna : osobne biuro wezwań, osobny dyspozytor, osobna dokumentacja, osobne karetki tzw transportowe - komercyjne. Przewozy komercyjne w żaden sposób nie wydłużają dotarcia wysokospecjalistycznej karetki do chorego z zawałem serca czy udarem - inni ludzie ,inne pojazdy.
      Kolejny bezsensowny zarzut to stwierdzenie konsultanta wojewódzkiego ds. medycyny ratunkowej, iż jakoby w pogotowiu pracują lekarze nieprzygotowani merytorycznie , niezorientowani w medycynie ratunkowej.
      Istnieje w WSPR cała przemyślna strategia ciągłego podnoszenia kwalifikacji lekarzy, ratowników, kierowców ratowników - kursy ACLS, PALS, BLS, udział w zawodach ratowników, udział w konferencja naukowych poświęconych medycynie ratunkowej.
      Jakie są więc pobudki sterowania taką szkodliwą akcją deprecjacji roli WSPR na naszym terenie? Mam dziwne przeczucie (może się mylę ) iż chodzi tu o pieniądze , o chęć przejęcia pomocy doraźnej pod skrzydła SPSK nr 1 , jest to tylko moja supozycja , ale odnoszę wrażenie iż każdy sposób jest dobry aby do tego doszło.


      Prokurowanie kolejnych kontroli a to NIKU a to Urzędu Wojewódzkiego a to Prokuratury nie pomaga nam zupełnie w pracy.
      Chciałbym bardzo abyśmy w tej dziwnej wojnie nie tracili z pola widzenia spraw najważniejszych, fundamentalnych - ratowanie życia ludzkiego ,szybko, sprawnie, fachowo.
      Nie pragnę wcale umniejszać kompetencji czy fachowości konsultanta wojewódzkiego ds. medycyny ratunkowej on wie dobrze jakie działania podejmować u chorego z urazem wielonarządowym, jakie dawki leków , jak prowadzić neuroleptoanalgezję, kiedy podłączyć chorego do respiratora, jak go leczyć itd. , jednakowoż personalne ataki często bezzasadne są nie na miejscu - sądzę. A wszystkim nam podobno chodzi o to samo : o dobro chorego, potrzebującego pomocy człowieka i na tym się koncentrujmy !


      Jerzy Bajko – neurolog , neurochirurg




      bajko1@wp.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka