jerjar
01.03.10, 10:13
Ma rację prezes. Usunięcie zwolenników jednej tylko opcji i powołanie innych, z uniwersyteckiego nadania, to oczywiste wprowadzenie polityki do środka. Przecież nie od dziś wiadomo, zwłaszcza w marcu możemy to sobie powiedzieć, że uniwersytety to wszędzie jest siedlisko buntu, politykierstwa i zgnilizny moralnej.