Dodaj do ulubionych

Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze...

08.03.10, 19:57
obrzydlistwo te Oskary, smierdzą mi z daleka. Jak nie wstydzą się siebie
wynagradzać, tandetne filmy robione za ogromną kasę, wciskane później drogą
propagandy widzom ( naiwnym) ! Te nagrody są już śmieszne i powinny zniknąć z
historii, dla dobra kina i kinematografii !! Kino przez te filmy znika i idzie
w zaświaty ... Propagandziści kina amerykańskiego robią wszystko by wmówić
potencjalnym widzom jak to oni tworzą piękne obrazy ! Pozostali na świecie to
be ! Ale widać, że zainteresowanie HOLLYWOODEM niknie powoli ! to cieszy i
napawa otuchą !
Obserwuj wątek
    • stary.marian Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 20:03
      Kilka tygodni temu japoński okręt bezkarnie zatopił barkę organizacji
      protestującej przeciwko polowaniom na wieloryby. ONZ nie zareagował. Jak widać
      tylko piraci z biednych wybrzeży Afryki są bandytami, a ci z bogatej Japonii
      już nie.

      Wiadomo jakiego rodzaju protest zaboli Japonię najbardziej. Proponuję bojkot
      japońskich towarów.
      • kireta21 Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 22:33
        Ano. Tylko wytłumacz jak duży powolny wielorybnik (czy jak to się tam nazywa)
        dał radę staranować nowoczesny trimaran?
        • stary.marian Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 08:46
          Nie wielorybnik a jego ochrona.
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7423566,J.html
      • wietke Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 00:20
        stary.marian napisał:

        > Kilka tygodni temu japoński okręt bezkarnie zatopił barkę
        organizacji
        > protestującej przeciwko polowaniom na wieloryby. ONZ nie
        zareagował. Jak widać
        > tylko piraci z biednych wybrzeży Afryki są bandytami, a ci z
        bogatej Japonii
        > już nie.
        >
        > Wiadomo jakiego rodzaju protest zaboli Japonię najbardziej.
        Proponuję bojkot
        > japońskich towarów.

        kurwa wystarczy troszkę poczytać lub też oglądać wiadomości i
        analizować wszystkie ruchy na bieżąco tu i ówdzie to można się
        dowiedzieć co prezentuje ONZ-to następna siła globalnego państwa
        policyjnego skorumpowane skurw....na usłógach jednego wielkiego
        mocarstwa które zabiera i ma zamiar zabrać dobra wszystkich ludzi
        więc na pewno ze strony onz nie otrzymamy żadnej pomocy w takich
        sytuacjach a za tych afrykańców to się biorą bo jak wiadomo
        niedługo ameryka nasza jebana wtargnie do afryki po jej bogate
        złoża prawie wszystkich minerałów
    • radoslaw.lorenc W imię tradycji kanibale powinni zjeść czasem Japo 08.03.10, 20:07
      -ńczyka.
      To tyle.
      • alicja.30.tysiecy ___ Aborcja was nie gorszy a delfinki tak? ___ 09.03.10, 06:35
        Zabijanie w lonie matki nienarodzonych dzieci was nie gorszy, poprzez brutalne
        rozerwanie obcegami glowki albo kregoslupka was nie gorszy, a gorszy was
        zabijanie zwierzat, ktore notabene sa stworzone wlasnie dla czlowieka jako
        pozywienie?

        To zaklamanie i schizofrenia moralna.
        • stary.marian Re: ___ Aborcja was nie gorszy a delfinki tak? __ 09.03.10, 08:48
          Mnie nie gorszy. Człowiek ma prawo decydować co w sobie nosi.
          • zz26 Re: ___ Aborcja was nie gorszy a delfinki tak? __ 09.03.10, 20:32
            stary.marian napisał:

            > Mnie nie gorszy. Człowiek ma prawo decydować co w sobie nosi.

            tak samo ma prawo decydowac co bedzie jadl czyz nie?
            wiec rozumiem ze zabijanie delfinow cie nie gorszy?
        • sowa_46 Re: ___ Aborcja was nie gorszy a delfinki tak? __ 13.03.10, 03:26
          alicja.30.tysiecy napisała:

          > Zabijanie w lonie matki nienarodzonych dzieci was nie gorszy,
          poprzez brutalne
          > rozerwanie obcegami glowki albo kregoslupka was nie gorszy, a
          gorszy was
          > zabijanie zwierzat, ktore notabene sa stworzone wlasnie dla
          czlowieka jako
          > pozywienie?
          >
          > To zaklamanie i schizofrenia moralna.

          *** Widząc Twój nik myślę, że możesz rodzić nawet 30 tysięcy sztuk
          co kilka miesięcy, Twoja wola.
    • hydrograf Suchi z Japończyka... 08.03.10, 20:14
      To, że Japończycy bo okrutni barbarzyńcy to fakt. Nie przysłoni tego filozofia
      Zen i upudrowana twarz gejszy. Nie widzą oni nic złego w mordowaniu wielorybów
      i delfinów, tak jak nie widzą nic złego w znęcaniu się nad więźniami wojennymi
      - do dzisiaj nie uznali swoich zbrodni wojennych. Powiemy - różnice kulturowe.
      Tak, kultura Japońska (szerzej Azjatycka) jest bardzo różna od naszej. Ale z
      kulturą jest tak jak z gustem: "wszystko jest kwestią gustu, albo... jego braku".
      • quant34 Re: Suchi z Japończyka... 08.03.10, 20:41
        hydrograf napisał:

        > Tak, kultura Japońska (szerzej Azjatycka) jest bardzo różna od naszej.

        To ciekawy problem, bo z jednej strony istnieją wyraźne różnice pomiędzy kulturą
        Azjatów i Europejczyków w sferze okrucieństwa, ale z drugiej strony na
        okrucieństwo jako takie, Azja nie ma monopolu. Bestialstwo ludzi spotyka się na
        całej planecie, podobnie zbrodnie wojenne popełniały wszystkie nacje biorące
        udział w wojnach. Natomiast naprawdę widoczną różnicą pomiędzy Azją i Europą
        jest stosunek do tych spraw czynników oficjalnych. O ile w Europie (czy szerzej
        - w świecie kultury Zachodu) zdarzają się zbrodnie wojenne i przypadki
        bestialstwa wobec zwierząt, to w tym kręgu kulturowym to jest zasadniczo
        zabronione, a samo okrucieństwo traktowane jest jako wyjątek od reguły i
        potępiane oficjalnie. W Azji było i jest inaczej. Podczas II wojny światowej
        Azjaci popełniali potworne zbrodnie, podobnie jak Europejczycy, jednak
        okrucieństwo zbrodniarzy w Europie było co najwyżej tolerowane przez czynniki
        oficjalne (dowódcy, rządy) ale nie popierane. Natomiast Azjaci (szczególnie
        Japończycy) byli wprost zachęcani do zbrodni przez swoich dowódców i rządy,
        które nierzadko wydawały takie rozkazy. Wystarczy porównać masakrę w Nankinie z
        jakąkolwiek zbrodnią nazistowską czy sowiecką. W pierwszym przypadku mieliśmy
        zupełnie otwarte działanie pod przywództwem legalnych dowódców wydających
        rozkazy bestialskiego mordowania, w którym sami dowódcy brali osobisty udział
        dając przykład "jak to się robi". W drugim przypadku mieliśmy przymykanie oczu
        dowódców na bestialskie wybryki żołnierzy, ewentualnie tajne rozkazy, ale w
        żadnym przypadku nie masakrowano ludności cywilnej legalnie i oficjalnie. Z
        punktu widzenia ofiar to żadna różnica, ale z punktu widzenia eskalacji zbrodni,
        różnica jest już istotna. Nawet czysto pozorne oficjalne potępianie działań
        zbrodniczych, do pewnego stopnia hamuje okrucieństwo i skalę zbrodni. Takich
        czynników hamujących nie ma w krajach, w których władza nie tylko zbrodni nie
        potępia, ale do niej jawnie nawołuje. Ze zwierzętami jest podobnie. W krajach
        zachodu kładzie się nacisk na humanitaryzm uboju i pomimo, że przypadków łamania
        tych zasad jest tysiące, to jednak samo istnienie przepisów zabraniających
        znęcania nad zwierzętami, ogranicza samo zjawisko okrucieństwa. W kulturze Azji,
        zakazywanie okrucieństwa wobec zwierząt jest traktowane natomiast jako coś
        niepoważnego. I trudno się dziwić, skoro jeszcze kilka dziesięcioleci temu,
        takich zasad nie było nawet w stosunku do ludzi, co dopiero mówić o zwierzętach.
        Japończycy szlachtują delfiny, Chińczycy obdzierają żywe psy ze skóry i gotują
        żywe koty itp. Na zachodzie takie rzeczy się oczywiście także zdarzają, ale
        różnica polega na tym, że w Japonii czy Chinach to jest normalne, a w Europie
        czy Ameryce, jak się na tym wpadnie to się ma kłopoty. Podsumowując, ludzie
        okrutni i podli żyją wszędzie, ale w kulturze zachodu muszą się liczyć z
        możliwością potępienia i pociągnięcia do odpowiedzialności, natomiast w Azji,
        przynajmniej jeśli chodzi o zwierzęta, nie muszą.
        • couler Re: Suchi z Japończyka... 08.03.10, 23:02
          Albo jesteś głupi albo Ci za to płacą. Może poczytaj o np Warszawie w czasie II
          WŚ. O ulicznych łapankach i rozstrzelaniach albo np o tłumieniu PW. Hitler
          osobiście rozkazał zburzyć miasto dom po domu i wymordować mieszkańców.A co
          powiesz o takiej sprawie jak Holocaust? Kto go wymyślił? "Elita III rzeszy" .
          Stalin np sam doprowadził do olbrzymiego głodu W Rosji i na Ukrainie.Wspomnę
          jeszcze tylko o rzezi Pragi po upadku Insurekcji Kośc. Aleksandr Suworow oddał
          dzielnym siepaczom Carycy miasto w nagrodę . Mieli się zabawić i mordować do
          woli. Więc o czym ty piszesz?
          • quant34 Re: Suchi z Japończyka... 09.03.10, 01:31
            couler napisał:

            > Albo jesteś głupi albo Ci za to płacą.

            Wiesz jaka jest różnica między człowiekiem myślącym a oszołomem? Człowiek
            myślący, czyta i myśli, a oszołom czyta i obraża. Ponieważ najwyraźniej nie
            zrozumiałeś mojego posta, postaram się bardziej łopatologicznie: różnica
            pomiędzy Azjatami i Europejczykami popełniającymi zbrodnie polega na tym, że Ci
            pierwsi się z tym nie kryją i na to OFICJALNIE zezwalają. A teraz przypomnij mi,
            gdzie Hitler opublikował plany Holokaustu i kiedy Stalin ogłosił, że wielki głód
            na Ukrainie jest narzędziem eksterminacji? Muszę Cię zmartwić, "ostateczne
            rozwiązanie" było operacją ściśle tajną, natomiast celowe wywołanie wielkiego
            głodu jest kwestionowane przez Rosjan do dnia dzisiejszego. Co do pozostałych
            przykładów zaczerpniętych z Twojej bezbrzeżnej krynicy wiedzy historycznej:
            Hitler rzeczywiście polecił zniszczenie Warszawy i wymordowanie jej mieszkańców,
            jednak jedynym człowiekiem, który słyszał ten rozkaz był Heinrich Himmler.
            Oficjalnie Niemcy ogłosili natomiast, że Żądana przez dowództwo niemieckie
            ewakuacja miasta Warszawy z ludności cywilnej zostanie przeprowadzona w czasie i
            w sposób oszczędzający ludności zbędnych cierpień. Umożliwi się ewakuację
            przedmiotów posiadających wartość artystyczną, kulturalną i kościelną. Dowództwo
            niemieckie dołoży starań, by zabezpieczyć pozostałe w mieście mienie publiczne i
            prywatne. Szczegóły ewakuacji uregulowane będą osobnym porozumieniem – „Układ o
            zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie”, pkt. 10
            Co do rzezi Pragi,
            nigdy i nigdzie nie ogłoszono takiego rozkazu. Oficjalnie Rosjanie uznali to za
            samowolne barbarzyństwo Kozaków, któremu Suworow nie zdołał zapobiec. Tylko
            błagam nie wyjeżdżaj mi z argumentem, że to była nieprawda,to jest aż nadto
            oczywiste. Pisałem o tym, że w Europie zbrodnie popełniane były zawsze w sposób
            tajny, co odróżnia te zbrodnie od azjatyckich, które popełniane były zupełnie
            otwarcie. Jeżeli nadal nie rozumiesz o czym piszę, to przykro mi bardzo,
            ponieważ bardziej łopatologicznie już nie potrafię.
          • anarcho-emeryt Re: Suchi z Japończyka... 09.03.10, 01:38
            Najwyrazniej nie przeczytales przedmowcy uwaznie i ze zrozumienie.
            Proponuje ponowna "analize".
            Wszystkie wspomniane przez ciebie zbrodnie mialy miejsce. Roznica
            polega na tym, ze nie byly one "naglasniane" przez samych wykonawcow
            oraz tych co takie rozkazy dawali. Przykladowo "ostateczne rozwiaznie
            kwestii zydowskiej" w Wannsee bylo spotkaniem tajnym, nie pisano o
            nim w gazetach ani nie pokazywano w "Wochenschau". To samo z obozami
            koncentracyjnymi a raczez z obozami zaglady.Byly rozmieszczane w
            "odludnych" miejscach z dala od oczu i uszu ciekawskiej gawiedzi.Oboz
            w Oswiecimiu byl wprawdzie "wzorowym" obozem koncentracyjnym gdzie
            nawet dopuszczano przedstawicieli MCK z Genewy ale juz o Brzezince
            wiedzieli tylko "wybrancy".To samo dotyczy zbrodni sowieckich. O
            katyniu nikt by sie nie dowiedzial gdyby go Niemcy nie odkryli. Potem
            sami te zbrodnie "potepili" majac podobne o ile nie gorsze (w tym
            czasie) na sumieniu.
            Natomiast japonska propaganda wzywala do takich zbrdni, "rozgrzeszla
            je" i nie kryla sie z nimi.Nawt w trakcie procesu zbrodniarzy
            wojennych cesarskiej armii Japonii, zaden z oskarzonych nie uchylal
            sie i nie zaprzeczal. Porownaj to z Norymberga.
      • mazen17 Re: Suchi z Japończyka... 08.03.10, 23:22
        A katolicy jedza mieso swin, ktore od delfinow sa bardziej rozwiniete
        umyslowo....religia tutaj nie ma nic do powiedzenia, po prostu tradycje, z
        ktorymi niektorzy sie nie zgadzaja, i tyle.
    • milkas1 Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 20:20
      widziałam i powiem jedno, popostu bardzo dobry film, warto zobaczyc, Oskar sie
      należał!
    • eman_man Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 20:24
      A czemu japońscy mordercy są oburzeni? To przypomina trochę
      oburzenie amerykańskich morderców, którzy urządzili masakrę na
      cywilach w Faludży.
      Może czas przestać urządzać sobie te krwawe jatki a nie się oburzać,
      że świat protestuje przeciw zboczonym praktykom skośnookich.
    • peidos Co tam japonce, zobaczcie na dunczykow 08.03.10, 20:30
      www.youtube.com/watch?v=4e3izGdCufM&feature=related
    • antropoid Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 20:31
      Do kompletu niech nakręcą jeszcze jakiś film o kanibalizmie Japońców w czasie
      II Wojny Światowej.
    • wybitniemadry dwa atomy to za malo 08.03.10, 20:32
      wszyscy ktorzy odlawiaja delfiny i wieloryby powinni byc potraktowani atomem, a wiec japonole i norwegi
    • conadeser Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 20:46
      Japonczycy kontynuja polow wielorybow mimo tego ze jest to wbrew
      prawu miedzynarodowemu.
      Uzywaja przykrywki ze robie to w celach doswiadczen naukowych co
      jest absolutna bzdura.
      Dziwie sie ze na swiecie nie ma mechanizmow, ktore powinny zmusic
      Japonie do przestrzegania prawa miedzynarodowego.
      Moze te problemy Toyoty pojawily sie w pore?
    • trombozuh Przejedźcie się do dowolnego "zakładu mięsnego." 08.03.10, 20:58
      Najlepiej takiego większego. Co godzinę albo i częściej przyjeżdżają
      tam wielkie ciężarówki z prosiętami i cielakami. One doskonale
      wiedzą, po co je przywieziono, czują w powietrzu krew. Potwornie
      kwiczą z przerażenia... siedziałem raz w takim "zakładzie" kilka
      godzin, tego kwiku nie zapomnę do końca życia. Jeśli ktoś chce
      zobaczyć Auschwitz, nic prostszego.
      Proponuję też wizytę w dowolnej fermie drobiowej. Kurczaki całe
      życie siedzą w jednym miejscu, przed nimi taśmociąg z jedzeniem, za
      nimi taśmociąg z odchodami. W hali są setki tysięcy. I wszystkie
      czekają tylko na ścięcie głowy.
      • landora Re: Przejedźcie się do dowolnego "zakładu mięsneg 08.03.10, 21:04
        Różnica jest taka, że to są zwierzęta hodowlane (chociaż też ich żal). Delfiny i
        wieloryby są natomiast narażone na wyginięcie i zabijanie ich to czysta zbrodnia.
      • quant34 Re: Przejedźcie się do dowolnego "zakładu mięsneg 08.03.10, 21:08
        Wiem o czym piszesz, też to widziałem i też byłem wstrząśnięty, jednak istnieje
        różnica. Rzeźnia jest zawsze miejscem paskudnym, a zabijanie samo w sobie uderza
        we wrażliwość normalnego człowieka. Zabijać można jednak w różny sposób. Choćby
        nie wiem jak to strasznie wyglądało, porażenie prądem, czy pojedynczy strzał
        urządzeniem wbijającym stalowy trzpień w czaszkę zwierzęcia, to śmierć
        natychmiastowa, a przez to znacznie bardziej humanitarna niż szlachtowanie
        zwierzaka, podczas którego kona całymi minutami, albo i godzinami. Wiem, że
        także w Europie nie zawsze przestrzegane są przepisy o humanitarnym uboju, ale
        przynajmniej istnieją jakiś przepisy, które można przynajmniej próbować
        egzekwować. Azjaci natomiast mają gdzieś humanitaryzm, ponieważ u nich
        bestialstwo wobec zwierząt jest legalne.
      • guru133 To są zwierzęta hodowane na ubój a tamte to wolne 08.03.10, 21:33
        stworzenia i to w dodatku pod ochroną, bo zagrożone wyginięciem. Drobna, acz
        jednak istotna różnica.
      • q-ku masz rację, ale czy to ma znaczyć że mamy popierać 08.03.10, 21:54
        zabijanie delfinów?

        Ty popierasz?
        --
        no i druga rzecz - swinie nie są w ten sposób zagrożonym gatunkiem - jakkolwiek
        okropnie to zabrzmi

        - a delfiny tak - najinteligentniejsze po człowieku (choć czasem wątpię w tę
        kolejność) ssaki na Ziemi
        • r.siwy Mentalność Kalego 08.03.10, 22:16
          Mnie to tam ryra że japońce jedzą delfiny i jak je zabijają.
          Niema czegoś takiego jak humanitarna śmierć zwierzęcia czy człowieka.
          Człowiek umiera zwierze zdycha i tyle. Jak rozprujesz człowieka czy zwierze na
          pół to on i tak zaraz nic nie będzie czuł bo dostanie taki zastrzyk adrenaliny
          że go to otumanił.

          A pierdoły wciskane przez zielonych że nie należy zabijać zwierząt(dzikich) mnie
          najbardziej wkurzają. Przecież ci rybacy w tej wiosce ile mogą odłowić delfina,
          1% populacji. Przecież większa ilość tych ssaków zdycha z głodu lub z ran w
          bardziej okrutny sposób nie stety taka jest natura.


          Jestem pewien że ponad połowa oburzonych zabijaniem delfinów z czystym sumieniem
          jest za aborcja gdzie rozrywa się żywe tworzenie na strzępy i bez znieczulenia
          • baalsaack Re: Mentalność Kalego 09.03.10, 01:04
            Śmierć nic nie czującego i nie myślącego zarodka to chyba zupełnie inna bajka
            niż zabicie czującego i myślącego zwierzęcia.
            • r.siwy Re: Mentalność Kalego 19.11.10, 21:40
              A skąd ta pewność że 22 tyg płód nic nie czuje
          • quant34 Re: Mentalność Kalego 09.03.10, 01:55
            r.siwy napisał:

            > Niema czegoś takiego jak humanitarna śmierć zwierzęcia czy człowieka.

            Naprawdę? Więc mam rozumieć, że byłoby Ci wszystko jedno czy Cię ktoś wypatroszy
            i zostawi na kila godzin konania, czy też błyskawicznie pozbawi życia strzałem w
            głowę?

            > Jak rozprujesz człowieka czy zwierze na pół to on i tak zaraz nic nie będzie
            czuł bo dostanie taki zastrzyk adrenaliny że go to otumanił.

            Interesująca teoria. Szczególnie w kontekście faktu, że adrenalina jest
            stosowana w medycynie jako silny środek pobudzający, czyli o działaniu dokładnie
            odwrotnym do otumaniania ;) Tak się składa, że z czasów II wojny światowej jest
            sporo relacji o ludziach, którym zrobiono coś takiego i którzy żyli
            wystarczająco długo aby zdążyć opowiedzieć o swoich odczuciach. Poczytaj o Rzezi
            Wołyńskiej, a się dowiesz jak to otumanieni byli ludzie, których mordercy z UPA
            rozpruli i zostawili na wielogodzinne konanie. Dowiesz się między innymi o
            tragedii ludzi, którzy byli zmuszeni skracać cierpienie tak okaleczonych ofiar
            nie mogąc znieść widoku ich męczarni.

            > Przecież ci rybacy w tej wiosce ile mogą odłowić delfina, 1% populacji.
            Przecież większa ilość tych ssaków zdycha z głodu lub z ran w
            > bardziej okrutny sposób niestety taka jest natura.

            Wątpię czy w bardziej okrutny sposób, ale generalnie nie to chodzi w dyskusji o
            humanitaryzmie względem zwierząt. Masz rację, że natura jest okrutna, jednak
            pytanie o zasadność okrucieństwa człowieka nie jest pytaniem o dziką naturę, ale
            o pytaniem o człowieczeństwo. To, że to samo zwierzę tak czy inaczej i tak by
            zginęło, nie jest żadnym argumentem. Każda żywa istota kiedyś zakończy życie i
            nie ma w tym nic odkrywczego. Różnicę natomiast robi CO się zabija (gatunek
            zagrożony wyginięciem) i JAK się zabija (okrucieństwo niegodne człowieka).
            Możesz to oczywiście nazywać "pierdołami wciskanymi przez zielonych", Twoja
            wolność poglądów. Ale przyjmij do wiadomości, że istnieje całkiem spora ludzi,
            którym nie jest obojętne zadawanie cierpień przez innych ludzi.

            > Jestem pewien że ponad połowa oburzonych zabijaniem delfinów z czystym
            sumieniem jest za aborcją gdzie rozrywa się żywe stworzenie na strzępy i bez
            znieczulenia

            Znając ludzką hipokryzję, jest to całkiem możliwe. Jednak czy to dowodzi, że
            potępianie bestialstwa wobec zwierząt nie ma uzasadnienia? To, że ludzie stosują
            zasady moralne tylko tam, gdzie jest im wygodnie, świadczy o kondycji moralnej
            tych ludzi, ale nie zmienia prawdziwości samych zasad.

          • gosiader30 Re: Mentalność Kalego 09.03.10, 04:06
            A Ty wróc do szkoly i popracuj na ortografia zanim bedziesz tu swoje
            bzdurne teorie wyglasza!!! Płód do 12 tygodnia jest tak mały jak
            ziarno pieprzu wiec o rozdzieraniu nie ma mowy. POczytaj o aborcji
            tez bo widze ze znow piszesz o czyms o czym nie masz zielonego
            pojecia!!! A poza tym , ciekawe co by bylo jakby ktos zgwalcił Twoja
            matke, corke,zone, siostre i one by zaszly w ciaze... ja nigdy bym
            takiego dziecka nie urodzila, takze tak, jestem za aborcj w bardzo
            wczesnym stadium. i nie bede zaklamana jak wiedzkosc spoleczenstwa
            ktora nie ma zielonego pojecia jak to jest byc w takiej sytuacji a
            sie wypowiada!!!
            • zz26 Re: Mentalność Kalego 09.03.10, 12:24
              jestem za aborcj w bardzo
              > wczesnym stadium.

              aha czyli wedle ciebie do kiedy aborcja jest moralna?
              do ktorego momentu?
            • r.siwy Re: Mentalność Kalego 09.03.10, 19:08
              Jak wytykasz komuś błędy ort to sam nie połykaj liter
              Ja nie jestem przeciw takim zasadą aborcji jakie są w Polsce.
              Ale jak wiesz gdzieniegdzie można dokonywać aborcje po 22 tyg
              i o takie sytuacje mi chodziło a wtedy to sie taki płud rozdziera.
    • sylzaj Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 21:07
      ciekaw jestem kiedy oscar za film o mordowaniu np.chrześcijan
      • q-ku taki oskar już był 08.03.10, 22:06
        za ben hura
      • nicram112 chrzescijan jest wiecej niz delfinow... 08.03.10, 22:18
        ...poza tym w przeciwienstwie do (znacznej czesci) chrzescijan nie nawoluja do
        roznych brzydkich rzeczy i sa zdecydowanie lepiej nastawione do innych (np
        niepelnosprawynych) i obcych sobie ludzi...
        • sylzaj Re: chrzescijan jest wiecej niz delfinow... 08.03.10, 22:29
          rozumiem,że tobie jest obojętne czy zabijają zwierzęta czy człowieka
          jakiegokolwiek wyznania.
          • baalsaack Re: chrzescijan jest wiecej niz delfinow... 09.03.10, 01:34
            Można by się obyć bez zabijania czy to delfinów, czy chrześcijan. Należałoby się
            obejść.
          • anarcho-emeryt Re: chrzescijan jest wiecej niz delfinow... 09.03.10, 01:47
            Dla mnie obojetne! powiem wiecej, mniej mnie razi "tragedia ludzka" niz
            rzez zwierzat. Ludzi i tak jest za duzo na swiecie (przynajmniej o 50%)
            a zwlaszcze tych glupich...z uklonem w twoja strone (:
    • johnjj Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 21:16
      Ciekawe kiedy nakręca film o mordowaniu kaczek, kur, krów i świń i wszyscy w
      Polsce przerzucimy się na ptasia karmę bo kilku zielonych lubi żreć paszę?

      Lubie psy i koty lecz jest mi całkowicie obojętne czy azjaci hodują je w
      celach kulinarnych. Nawet jeżeli mi przykro z tego powodu to mam szacunek dla
      upodobań innych ludzi.

      Mogę sobie tylko wyobrazić co czuja muzułmanie żydzi etc. myśląc o ludziach
      jedzących wieprzowinę i jak łatwo dochodzi się do idiotycznych wniosków
      opierając się tylko na własnej tradycji.
      • couler Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 23:13
        Nareszcie ktoś mądry napisał. W pełnie się zgadzam . Jakie to ma znaczenie czy
        zwierze jest hodowlane (patrz do uboju) czy nie? Dziki, sarny czy zające nie są
        hodowlane a też je się je i to u nas. Więc proszę darujcie sobie takie pierdoły
    • kubissimo Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 21:29
      "Większość Japończyków nie je delfiniego mięsa, a nawet nie wie o
      istnieniu tego typu zwyczaju."

      chyba nie rozumiem :) czy to zawoalowana informacja, ze Japonczycy
      sa debilami? Delfin to nie jest zwierzak typu biczogon malijski, o
      którym może malo kto słyszał.
      • kubissimo Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 21:30
        aaaaaaaaaaa, to jednak ja jestem debilem :)
        naprawde nie wiem czemu zamiast "zwyczaju" zobaczylem "zwierzecia".
        zwracam honor :)
    • guru133 Każdy narod ma swoje ciemne oblicze. U Japończyków 08.03.10, 21:30
      to polowania na wieloryby i delfiny:(
    • puuchatek Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 21:44
      quant34 napisał:

      > Natomiast naprawdę widoczną różnicą pomiędzy Azją i Europą
      > jest stosunek do tych spraw czynników oficjalnych. O ile w Europie (czy szerzej
      > - w świecie kultury Zachodu) zdarzają się zbrodnie wojenne i przypadki
      > bestialstwa wobec zwierząt, to w tym kręgu kulturowym to jest zasadniczo
      > zabronione, a samo okrucieństwo traktowane jest jako wyjątek od reguły i
      > potępiane oficjalnie. (...) w Europie [okrucieństwo] było co najwyżej tolerowane przez czynniki
      > oficjalne (dowódcy, rządy) ale nie popierane. (...)

      Zaraz, czy mnie się coś pomyliło, czy jednak obóz w Auschwitz był w Europie? Okrucieństwo "tolerowane"? Wręcz przeciwnie - obozy koncentracyjne powstały jako realizacja konkretnego programu, władze hitlerowskich Niemiec nie tylko wiedziały i akceptowały, ale jednoznacznie sankcjonowały to, co się tam działo.

      Naprawdę aż tak się nie różnimy...
      • joetf Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 22:09
        Jako tajne rozkazy.

        Niemcy dlugo niechcieli sie przyznac, co tak wlasciwie dzialo sie w tych
        "oboazach pracy" jak je nazywali.
      • quant34 Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 02:44
        puuchatek napisał:

        > Zaraz, czy mnie się coś pomyliło, czy jednak obóz w Auschwitz był w Europie?
        Okrucieństwo "tolerowane"? Wręcz przeciwnie - obozy koncentracyjne powstały jako
        realizacja konkretnego programu, władze hitlerowskich Niemiec nie tylko
        wiedziały i akceptowały, ale jednoznacznie sankcjonowały to, co się tam działo.

        Nic Ci się nie pomyliło :) Chodziło mi o to, że w krajach Azjatyckich istnieje
        odmienny od Europejskiego model kształtowania wizerunku władzy. W Japonii nikt
        się nie musiał martwić, że masakra chińskiej ludności cywilnej zostanie
        potępiona przez opinię publiczną, więc tej masakry nie ukrywano. Wprost
        przeciwnie - żołnierzom wydawano jawne rozkazy zabijania cywili, a nawet
        "ćwiczenia" na nich metod zabijania wrogów (vide: masakra w Nankinie). Faktem
        jest, że "ostateczne rozwiązanie" było usankcjonowane przez III Rzeszę, jednak
        była to operacja ściśle tajna. Realizatorzy tej zbrodni zadali sobie bardzo
        wiele trudu aby swoje działania ukryć przed światem i własnym społeczeństwem.
        Zbrodniarze nazistowscy musieli postępować w ten sposób właśnie dlatego, że
        społeczeństwo niemieckie nie zaakceptowałoby takich działań i by je potępiło.
        Natomiast Japończycy nie musieli się o to martwić, ponieważ w ich kulturze z
        pojmanym wrogiem można zrobić co się chce (przynajmniej wtedy tak to postrzegano).

        > Naprawdę aż tak się nie różnimy...

        "My" jako ludzie, nie różnimy się prawie wcale. W Azjatach drzemie ta sama
        potencjalna bestia, co w Europejczykach. Różnice zachodzą natomiast w sferze
        kulturowej i obyczajowej. W uproszczeniu można powiedzieć, iż mordujemy tak
        samo, jak oni, jednak oni twierdzą, że to robią, bo im wolno, a my się ukrywamy,
        a przyparci do muru szukamy usprawiedliwień. Z pozoru wygląda na to, że oni są
        więc bardziej uczciwi w swoim okrucieństwie i może i coś jest w takim
        twierdzeniu. Ale z uwagi na skutki społeczne takiej otwartości, jest ona jednak
        bardziej niebezpieczna, ponieważ sprzyja "rozwojowi" okrucieństwa. Europejska
        hipokryzja powoduje natomiast konieczność ograniczania okrucieństwa tam gdzie
        jest to możliwe. To tak jak z demokracją: polityka w każdym demokratycznym kraju
        jest zakłamana i pełna podłości. Jednak w tym ustroju władza musi udawać, że
        działa na korzyść obywateli i tak udając, "niechcący" dla nich coś robi w
        rzeczywistości.
        W ustroju autorytarnym dyktator nie musi niczego udawać, więc dla obywateli nie
        robi niczego, działając wyłącznie na rzecz swojej władzy. Efekt: w obu ustrojach
        władza ma za nic interes obywateli, ale tym żyjącym w demokracji żyje się
        lepiej.
    • szczurnapal Nie widzę różnicy między 08.03.10, 21:52
      zarzynaniem prosiaków, cieląt, kur, ryb itp a zarzynaniem delfinów. Wszystkie
      mają smutne oczy pełne łez. Ludzie są mięsożerni i tyle. Ja też.
      • johnjj Re: Nie widzę różnicy między 08.03.10, 22:14
        Ciekawe czy delfiny i ryby maja łzy? Powinny mieć coś do ochrony oka?

        Jedno jest pewne, jeżeli nie widzę załzawionych oczu zwierzaków - bo są
        wydłubane lub odcięte z głową to wraca mi apetyt na mięso. Choć niestety mięso
        dla mnie jest szkodliwe.
        • elsby Re: Nie widzę różnicy między 08.03.10, 22:39
          johnjj napisał:

          > Ciekawe czy delfiny i ryby maja łzy? Powinny mieć coś do ochrony oka?
          >
          > Jedno jest pewne, jeżeli nie widzę załzawionych oczu zwierzaków - bo są
          > wydłubane lub odcięte z głową to wraca mi apetyt na mięso. Choć niestety mięso dla mnie jest szkodliwe.
          ---------------------------------------------------
          Udało ci się : udowodniłeś,ze jesteś troglodytą, ale kogo to obchodzi??
      • nicram112 na pierwszy rzut oka tez sie nie roznisz 08.03.10, 22:23
        od normalnego czlowieka. Musisz dopiero cos napisac np o braku roznicy miedzy
        delfinem a kura aby sie zorientowac. Tak wiec pozory myla po raz kolejny. Tak
        samo nie ma roznicy miedzy zygota i czlowiekiem (w ktorym siedzi ta zygota) wg
        niektorych o podobnie solidnie uksztaltowanych pogladach i wielkiej checi
        narzucenia ich innym.
      • gosiader30 Re: Nie widzę różnicy między 09.03.10, 03:44
        pajac! to zjedz swojego psa, kota albo sasiada jak nie masz skoro
        nie ma roznicy miedzy zwierzetami baranie!!!
        • kylax1 Roznice miedzy zwierzetami to wymysl bogatych spol 09.03.10, 15:55
          eczenstw. Jeszcze sto lat temu jadlo sie wszystko, co wlecialo w rece.
    • kosopaty Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 22:07
      Podejrzewam, że film ciekawy, jednak z tego co widać, zupełnie nie w duchu dokumentu, ale sensacji. Prawdopodobnie twórcy wybrali ten temat nie żeby coś poprawić, ale dlatego, iż wiedzieli, że zrobi szum. Zapewne film o zwierzętach cieszących się mniejszą popularnością, mniej lubianych lub po prostu mniej znanych nie zdobyłby żadnej uwagi widzów (a w czym są inne zwierzęta gorsze? są brzydsze? nie czują bólu, strachu?).
      A co do niehumanitarności.. chce mi się tu przeklinać - te delfiny przynajmniej żyły na wolności, miały pewną (nikłą, ale jednak) szanse - mniej humanitarne, okrutne i nieludzkie wydaje mi się hodowanie zwierząt do uboju - takie stworzenia nie mają życia, nie mają szansy walczyć o własne przetrwanie, nie mają nic. Nie mówię, że to co się tam dzieje jest dobre, ale zanim ktoś skrytykuje to co tu widzi niech sobie przypomni co myślał kiedy kupował sobie kawałek świnki w markecie (czy coś w ogóle myślał?). Człowiek mięsa potrzebuje, pan Bóg dał mu ząbki, nikogo za to nie powinno się ganić, ale ludzie nie oznaczajcie czegoś jako złe lub dobre tylko dlatego, że ktoś tak w telewizji powiedział. Ta sama historia z innej perspektywy wygląda zupełnie inaczej. A o się tyczy kultury - nie podlega ona wartościowaniu - to, że my o nich możemy powiedzieć, że są dzicy i brutalni to znaczy tyle, że oni zapewne mogą powiedzieć to samo o nas. Nim zaczniesz kogoś za coś krytykować najlepiej zastanów się trzy razy czy to prawda i czy sam nie jesteś gorszy :P
      • kireta21 Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 23:01
        Filmu o chińczykach wcinających psy nic by nie dały - przecież wszyscy o tym
        wiedzą! Można by też pewnie nakręcić film o kangurach zabijanych na mięso w
        Australii, jednak widać torbacze przegrały z waleniami.
    • ms-it Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 22:21
      w sprawie tradycji - niektóre kultury miały w zwyczaju spożywać ludzkie mięso.. to takie zwyczaje też powinno się bronić i pielęgnować? Nie przesadzajmy! Cenie kulturę japońską i interesuje mnie jej historia, ale wara od delfinów...
    • johnjj Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 22:33
      Swoja droga jestem oburzony że nikt nie stanie w obronie warzyw i owoców. One
      także są żywe. Tez walczą miedzy sobą o byt. Nieliczne zjadają małe zwierzątka
      lub owady. Tylko dlatego ze nie maja załzawionych oczu i nie krzyczą są
      pożerane na skale masowa. Często o zgrozo! na surowo.

      Tylko dlatego ze nie maja organów głosu jesteśmy głusi na ich prawo do życia.
      Jestem świecie przekonany iż jeżeli by mogły-weszłyby w koalicje z
      drapieżnikami i nawet wspierały mięsożernych ludzi.
      • baalsaack Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 00:59
        Ty sobie żartujesz, a tymczasem delfiny to obok ludzi i szympansów
        najinteligentniejsze i najbardziej rozwinięte emocjonalnie zwierzęta. Polowanie
        na nie to barbarzyństwo niemal takie samo, jak zabijanie ludzi z niższych kast
        społecznych czy innych ras.
        • zz26 Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 12:43
          "Polowanie
          > na nie to barbarzyństwo niemal takie samo, jak zabijanie ludzi z niższych kast
          > społecznych czy innych ras."

          czyli chcesz powiedziec ze ludzie z nizszych kast to zwierzeta?
    • popijajac_piwo Oburzenie wywołuje u mnie rosnąca ilość rtęci 08.03.10, 22:40
      w rybach, a nie połowy. Ryby są od tego, żeby je jeść.
      • vict0r ale czy wiesz mój drogi ignorancie 08.03.10, 23:41
        ze delfiny to nie ryby??
        wiadac popijasz duzo tego piwa i troszke cie zamroczlo...a moze to lekki autyzm ?
        ale pewnie masz 15lat, meszek i duzo pryszczy a swoim komentarzem wywolac
        dyskusje oraz złosc innech by poczuc sie ważnie :/
      • piqus Re: Oburzenie wywołuje u mnie rosnąca ilość rtęci 08.03.10, 23:55
        tylko blyskotliwy komentatorze rzeczywistosci delfiny to nie ryby
        tylko ssaki,
        ale pewnie siedziales na piwie kiedy w szkole o tym uczyli...
      • sowa_46 Re: Oburzenie wywołuje u mnie rosnąca ilość rtęci 11.03.10, 07:24
        popijajac_piwo napisała:

        > w rybach, a nie połowy. Ryby są od tego, żeby je jeść.

        *** Biedny człowieku, który omijałeś szkołę z daleka, delfin nie
        jest rybą tylko ssakiem, tak jak Ty tumanie!!!!!!!!!!
    • ulanzalasem Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 22:48
      Oskara dostała amerykańska tandeta o bohaterskich żołnierzach (mordercach),
      która ma chyba na celu propagandę i wmówienie społeczeństwu, że obecność tam
      amerykanów ma jakikolwiek sens.
      Wojna, bo to jest/była wojna na Irak był nielegalny, ale USA miało to
      gdzieś...szkoda, że takie filmy nie dostają Oscarów...Czego się spodziewać
      skoro na tematy związane z działaniami wojennymi, wojną, wojskiem w USA jest
      nałożona cenzura?
      • kireta21 Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 23:11
        Wow, toś się wygłupił i to totalnie.

        Pierwsza rzecz, Avatar to nie film o żołnierzach, tylko raczej tandetna
        przeróbka Pocahontas, wyładowana efektami specjalnymi.
        Druga rzecz, żołnierze są tu przedstawieni jako najeźdźcy, zagarniający rdzenne
        ziemie Na'vi dla surowców naturalnych.
        Rzecz trzecia, plując jadem gdzie popadnie, wcale nie promujesz swoich racji,
        ale nastawiasz ludzi wrogo do nich, bo kojarzą je z twoim brakiem ogłady.
        • samson.miodek Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 04:04
          A tys czemu wyskoczyl z Avatar?Bo ten film nie zdobyl Oscara za
          najlepszy film.The Hurt Locker dostal Oscara, ale uwazam ze taki troche
          tendetny jak przedmowca to okreslil.O wiele lepszy o podobnej tematyce
          wojny w Iraku/Afganistanie, a dokladnie losach zolnierzy po powrocie to
          Home of The Brave.Ten film jakis taki.... Zobaczylam ze tyle Oscarow,
          przytaszczylam do domu i musze powiedziec ze rozczarowanie na calej
          lini.
          • kireta21 Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 08:08
            A, chyba że o ten chodzi, przepraszam i zwracam honor.
    • elsby Nie licząc wyjątków-wegetarian, frutarian itd.. 08.03.10, 22:50
      cała ludzkość pożera i wydala strawione zwłoki zabitych,zmarłych zwierząt.A tzw "kultura" i "cywilizacja" maskuje to obrusikami sztućcami oraz bibułeczkami, wywołując /wśród niektórych/wrażenie że się od tych zwierząt róznimy, i ze haha jestesmy od nich lepsi. O kant dupy to wszystko i tę całą "ludzkość"...
    • pukury Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburze... 08.03.10, 23:11
      ha ! ha ! - tradycja !
      w dawnej polsce była tradycja nawlekania na pal .
      w sumie słuszne .
      można by np. wbijać na pal kierowców przekraczających dozwoloną prędkość na
      terenie zabudowanym .
      co tam gdzieś w lesie ! nie - na alejach - dla przykładu .
      można by zaprosić delegację " spożywców ludziny " i tak to pogłębiać więzy
      kulturowe = europa - afryka .
      w japoni zaś starożytny zwyczaj nakazywał popełnić harakiri ( seppuku to
      bardziej " szlachetna " nazwa ).
      może by tak - w celu kultywowania tej szlachetnej tradycji - raz w roku 10
      mieszkańców tej wiochy dokonało zbiorowego aktu szacunku dla tego zwyczaju ?
      w chinach jadają mózgi żyjących małp - na przykład .
      co kraj to obyczaj .
      cała nadzieja że w 2012 ten szkodliwy gatunek przestanie kultywować te "
      chwalebne " tradycje .


      • johnjj Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 08.03.10, 23:24
        Ciekawe co ma się stać w 2012 czy ponowny koniec świata niespełniony w 2000?
        Mam nadzieje ze nie dojdzie do realizacji...
        jedzcie i pijcie oto ciało moje ...
        Swoja droga skąd takie sformułowanie się to wzięło w naszej religii?
      • quant34 Re: Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Obur 09.03.10, 03:17
        pukury napisał:

        > w japoni zaś starożytny zwyczaj nakazywał popełnić harakiri ( seppuku to
        > bardziej " szlachetna " nazwa ).

        Niezupełnie. "Seppuku" to nazwa całej ceremonii honorowego samobójstwa,
        natomiast "harakiri" to nazwa samej techniki rozcinania brzucha, czyli
        kluczowego fragmentu tej ceremonii.
        Co do wywodów odnośnie tradycji, to masz całkowitą rację. Istnieje fundamentalny
        (aktualny dla całej ludzkiej rasy) system wartości i tylko tradycje zgodne z
        tymi wartościami zasługują na bezwarunkową akceptację. Dlatego możemy i
        powinniśmy szanować każdą tradycję dopóki dotyczy ona dat obchodzonych świąt,
        śpiewania piosenek, aranżacji wnętrz i innych tym podobnych spraw. Ale gdy
        przykładowo tradycja odnosi się do mordowania ludzi, to choćby była nie wiadomo
        jak stara, jest współcześnie potępiana, ponieważ jest sprzeczna z fundamentalnym
        prawem ochrony życia ludzkiego. Żyjemy w czasach, w których ludzkość powoli
        zaczyna rozumieć, że podobny proces powinien objąć także zwierzęta, jednak
        proces ten dopiero się zaczął i potrwa pewnie kilka stuleci zanim ludzie
        zrezygnują z wszelkich tradycji zabijania. Jest całkiem prawdopodobne, że na
        dzisiejsze rzeźnie i ubojnie, ludzie XXV wieku będą patrzeć tak, jak my
        postrzegamy średniowieczne praktyki inkwizycji. W każdym razie ja mam taką
        nadzieję.

        > cała nadzieja że w 2012 ten szkodliwy gatunek przestanie kultywować te "
        > chwalebne " tradycje .

        To złudna nadzieja. Po 21 grudnia 2012 koniec świata zostania przełożony na inny
        termin. Tak samo, jak robiono to już dziesiątki razy wcześniej :)
        • wrexham quant34 (ot) 21.02.11, 12:54
          po raz pierwszy szukałam po nicku czyichś wypowiedzi w tlumie innych wpisów; prawdziwa przyjemnośc to czytać; ogromny szacunek; dziękuję;
    • autostradomaniak antoni99 co Ty bredzisz? 08.03.10, 23:13
      antoni99 napisał:
      obrzydlistwo te Oskary, smierdzą mi z daleka.

      Dobrze,że taki film został dostrzeżony. Potrzeba więcej takich.
      Ludzie mordują na potęgę wszystko co ich otacza. Ewolucja stworzyła
      gatunek okrutnych morderców.
      • johnjj Re: antoni99 co Ty bredzisz? 08.03.10, 23:37
        Zawsze możesz być bardziej humanitarny - przestać spożywać pokarmy - i dołączyć
        do większości. Nie jedz mięsa bo to złe i barbarzyńskie. Nie jedz roślin bo
        odbierasz pokarm zwierzętom roślinożernym. Ludzie i inne zwierzęta mordowali i
        będą mordować bo to jest konieczne do egzystencji gatunku. Wynajdziesz sposób na
        to aby używali innej energii do życia; to zacznie się walka o dostęp do tej
        Energi albo walka o mikroelementy do budowanie ciała i prokreacji etc..
      • normalniejszy2 Re: antoni99 co Ty bredzisz? 09.03.10, 00:38
        autostradomaniak napisał:
        > Dobrze,że taki film został dostrzeżony. Potrzeba więcej takich.
        > Ludzie mordują na potęgę wszystko co ich otacza. Ewolucja stworzyła
        > gatunek okrutnych morderców.

        Ludzi? A widziałeś kiedyś, co kot robi z myszą zanim ją zje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka