nominativus 24.03.10, 19:09 Pani Beato Aszkielaniec, piewczyni chwały rurek - niech Pani pomyśli przez piętnaście sekund, że ten wychwalany przez panią instrument tkwi w Pani gardle... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kadykianus NFZ == Nasze Fajfusy Zafajdane 24.03.10, 19:32 Proponuje, żeby przez rurę odżywiał się palant z NFZ-u. Może doodbytniczo?? Jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Gula w gardle ... 24.03.10, 19:48 ... się zbiera na takie dictum. Jestem za totalną ekologią. Tą, w którj przerabiamy na papkę urzędników i karmimy nimi innych, chorych na umyśle i niedołężnych w wypowiedziach, urzędasów. Obieg, że tak powiem, zamknięty. Odpowiedz Link Zgłoś
raor68 Słoń w składzie porcelany... 24.03.10, 20:29 Nie pierwszy to już raz czytam artykuł z obszaru medycyny, w którym to temacie dziennikarze poruszają się jak przysłowiowe słonie w składzie porcelany. 1. pacjentów tzw. "leżacych" często , o ile nie najczęściej zabija zapalenie płuc. Zachłystowe zapalenie (dostanie się treści pokarmowej do oskrzeli)należy jak najbardziej do nich. 2. jeżeli jedyną znaną personelowi tego szpitala metodą karmienia jest łyżeczka oraz sonda wprowadzana doustnie, to należy tylko współczuć mieszkańcom tej okolicy. Nie wykluczam świadomego wprowadzania dziennikarza-laika w bład w celu wywołania większego wrażenia. 3. prawidłowym schematem postępowania jest przy czasowej konieczności: podawanie pożywienia sondą przeznosową, a gdy stan chorego tego wymaga np. przy długotrwałych zaburzeniach połykania/świadomości sondy dożołądkowej przez powłoki brzuszne. Ta może być również w razie poprawy usunięta. Nie wyklucza również ta ostatnia możliwości dodatkowego karmienia naturalnego w celu np. poprawy komfortu życia- smak jest jednym z naszych organów zmysłów. 4. "rurka wepchnięta przez usta", proponuję autorowi tego artykułu, jako osobie z prawidłowym odruchem gardłowym, wsunięcie sobie rurki do gardła, a jeżeli to się uda wlanie nastepnie czegokolwiek do niej, miłej zabawy :). Myślę, że zanim się powtórzy jakąś głupotę warto to najpierw sprawdzić. Czyli reasumująć: albo ci chorzy ludzie nie mają prawidłowego odruchu i wtedy karmienie ich łyżeczką to eutanazja, albo mają go zachowany i wtedy gadanie o wpychaniu czegokolwiek do gardła to kompletna bzdura. 5.prawidłowy bilans przyjętych kalorii, a jeszcze bardziej płynów jest w przypadku osób obłożnie chorych niezbędnym, o ile nie najważniejszym elementem leczenia. W Wieruszowie w trakcie wizyt lekarskich padają zapewne tak profesjonalne sformułowania jak: dwie kromki, trochę grysiku, albo 8 łyżeczek herbaty (i jeszcze dwie na poduszce bo się ulało), pogratulować... 6. złotym standartem europejskim jest gastrostomia (sonda przezskórna, dożołądkowa). Proszę sprawdzić statystyki np. niemieckie. I zapewniam, że jest to zdecydowanie bardziej "ludzkie" i profesjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
kiviwa Re: Słoń w składzie porcelany... 30.03.10, 10:29 po przeczytaniu tych kilku zdań wyczerpującego wyjaśnienia - zmieniam zdanie na temat tego artykułu. Może rzeczywiście podawanie pożywienia poprzez sondę nosową jest bezpieczniejsze i wcale nie takie straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
shoshke Rurka w gardle 24.03.10, 21:02 Pielęgniarki z Wieruszowa robią to co dobra pielęgniarka a jednocześnie dobry człowiek robić powinien. Karmiąc pacjentów łyżeczką poświęcają im czas, wykazują troskę o ich samopoczucie, rozmawiają z nimi, traktują podmiotowo. Własnie takie działania powinny być przez NFZ opłacane a nawet premiowane. Przecież NFZ trąbi wszem i wobec, że wszystko czyni dla dobra pacjentów! Praktyka jest niestety nieco inna. Fundusz płaci za bezduszne wpakowanie pacjentowi rurki stomijnej i wlanie w nią strzykawą pokarmu. Szybko, bez zbędnego roznamiętniania się. A potem mówi się, że ludzie ze słuzby zdrowia to bezwzględne uganiające sie za pieniędzmi typki. Odpowiedz Link Zgłoś
kiviwa Rurka w gardle 30.03.10, 10:24 Inspektorzy jak roboty ocenili bezdusznie humanitarne postępowanie pielęgniarek. Dla tych pielegniarek wygodniejsze byloby wsadzenie rury pacjentowi, ale one widzą w nim człowieka i tak go traktują. A prezes NFZ niech swoim rodzicom, dzieciom, najblizszym, ktorych kocha wsadzi taką rurę, ciekawe gdzie wolałby sam się zanleżć: w bezdusznym, ukierunkowanym jedynie na finanse szpitalu, czy też własnie w takim ośrodku, który ukarał? Odpowiedzi możemy sie domyślić. Odpowiedz Link Zgłoś