Dodaj do ulubionych

Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR

31.03.10, 16:41
Dziennikarskie hieny
Obserwuj wątek
    • eva15 Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 16:49
      Znaleźli kolejnego zmarłego do jeżdzenia po nim.
    • power_mac Nogi mi sie ugięły! 31.03.10, 17:07
      Rzeczywiście sprostowanie przydało się, bo był przecież za mądry by
      być członkiem z (takiego) ramienia...
    • exexpat Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 17:12
      To byl wspanialy czlowiek. Lewicowe poglady tylko dodaja sie do jego
      wysokiej klasy, z legitymacja PZPR czy tez bez.
      • elegancja_francja Moze i byl wspanialy czlowiek 31.03.10, 17:30
        Ale bez przesady co do lewicowych pogladow
        • hrabia-monter-christo Re: Moze i byl wspanialy czlowiek 31.03.10, 20:12
          elegancja_francja napisał:

          > Ale bez przesady co do lewicowych pogladow
        • byton2 Re: Moze i byl wspanialy czlowiek 31.03.10, 20:47
          bredzisz katomatołku! czy Bujak albo Kuroń mieli prawicowe poglądy?!
          a może twoim zdaniem byli karierowiczami
        • gandalph Nie pitol! 31.03.10, 22:35
          elegancja_francja napisał:

          > Ale bez przesady co do lewicowych pogladow
          • 1410_tenrok Gandalph, szapoba 03.04.10, 23:36
            jak mówią spolonizowani wielbiciele serów camembert.

            Ja bym poszedł dalej i powiedziałbym, że to nie lewica (to jednak kwetia
            wraśliwości), ale komuniści. W przypadku komucha nikt nie musi mieć
            jakiejkolweik wrażliwości, jak mawiał tow. Uljanov lub tow. Soso!
      • stanislaw_ziaja Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 22:03
        a co to są lewicowe poglądy bo zazwyczaj objawia się to popieraniem i
        bronieniem jaruzelskiego sb pzpr itd
        • gandalph Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 22:38
          stanislaw_ziaja napisał:

          > a co to są lewicowe poglądy bo zazwyczaj objawia się to popieraniem i
          > bronieniem jaruzelskiego sb pzpr itd

          Czyżby Maciej Giertych był lewicowcem? Bo przecież poparł Jaruzelskiego!
          • 1410_tenrok był, był 01.04.10, 18:12
            ponieważ donosił na UB!
    • power_mac Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 17:13
      i masz ci waści maści....
    • kruczygcw jahwe świeć nad jego duszą [*******] 31.03.10, 17:16
      • old.european Jahwe jest milosierny. Nawet gadom jak ty daje zyc 31.03.10, 18:19

    • jan_sobczak1 Czy teraz wszystkie komuszki wyprą się PZPR-u 31.03.10, 17:19
      No na to towarzysz michnik? Tak się wypierać 50 lat kłamstw i terroru
      • trzymilionowy.post Re: Czy teraz wszystkie komuszki wyprą się PZPR-u 06.04.10, 20:51
        jan_sobczak1 napisał:

        No na to towarzysz michnik? Tak się wypierać 50 lat kłamstw i terroru


        Chodzi o to kretynie, że wcale nie trzeba było być członkiem PZPR aby
        być socjalistą, a przynależność do PZPR nie oznaczała od razu
        lewicowych poglądów.
    • zbigstar Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 17:23
      Szyją buty KTT podając kłamstwa nawet przy okazji śmierci. A to był wspaniały,
      mądry człowiek. Niewielu takich pozostało. Szkoda.
      • xanaxy Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 19:16
        Do "bigstar' - lekka przesada, bo rozum, wiedze mial, ALE dzialal na rzecz
        KOMUNY! Poiznalam zonke / ktora nota bene/ - miala wydawnictwo na Mariensztacie
        / to takie b.istotne miejsce w Warszawce/- panie koles - KTT - KORZYSTAL z
        komuny, jak malo kto....tyle. Wierz, ze publiczne ososby za komuny byly O.K. Nie
        byly NIGDY ...KTT, Kapuscinski, Szczypiorski, Bratny,Urban / tan ma IQ -ponad
        180 - i jest gownem z "Nie"/, takze : Reykowski -PZPR - tworca WSPS - dzieki
        temu, ze byl w KC PZPR,Maleszka, Piwowski i ten od TV - taki przystojniak - od
        sensacji XX wieku. Nie mowie o : Dziedzic, profesorach PRL. Moze poczytasz
        cokolwiek?
        • w_r_e_d_n_y Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 20:15
          xanaxy napisała:

          > Do "bigstar' - lekka przesada, bo rozum, wiedze mial, ALE dzialal na rzecz
          > KOMUNY! Poiznalam zonke / ktora nota bene/ - miala wydawnictwo na Mariensztacie
          > / to takie b.istotne miejsce w Warszawce/- panie koles - KTT - KORZYSTAL z
          > komuny, jak malo kto....tyle. Wierz, ze publiczne ososby za komuny byly O.K. Ni
          > e
          > byly NIGDY ...KTT, Kapuscinski, Szczypiorski, Bratny,Urban / tan ma IQ -ponad
          > 180 - i jest gownem z "Nie"/, takze : Reykowski -PZPR - tworca WSPS - dzieki
          > temu, ze byl w KC PZPR,Maleszka, Piwowski i ten od TV - taki przystojniak - od
          > sensacji XX wieku. Nie mowie o : Dziedzic, profesorach PRL. Moze poczytasz
          > cokolwiek?

          qrna, a do mamusi i tatusia juz sie dokopalas ?
        • gandalph Możesz przetłumaczyć swoją wypowiedź na polski? 31.03.10, 22:40
          Niczego nie zrozumiałem.
    • puuchatek Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 17:27
      eva15 napisała:

      > Znaleźli kolejnego zmarłego do jeżdzenia po nim.

      A kto po nim jeździ? Podano informację o jego życiorysie, jak się okazało - z błędem. Nikt mu tego nie wytykał etc. Rodzina błąd sprostowała. Wszystko.

      jan_sobczak1 napisał:

      > No na to towarzysz michnik? Tak się wypierać 50 lat kłamstw i terroru

      Czego się "wypierać"? Michnik (podobnie jak Toeplitz) nigdy w życiu nie był członkiem PZPR, w przeciwieństwie do wielu "twardych antykomunistów" z okresu po 1989 r, którzy dziś na niego plują. Twoich idoli, jak rozumiem.
    • muledet.3 Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 17:33
      To jest "Polska choroba".Zmarl wybitny POLAK,czlowiek ktory tyle zrobil
      dla kultury,dla Polakow .
      Nie! trzeba sprawdzic ,sprostowac ,byl w partii,nie byl w
      partii,zlustrowac go ,albo znalezc na niego haka.
      Stuknijcie sie w leb!.
      • xanaxy Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 19:26
        muledet.3 napisał:

        > To jest "Polska choroba".Zmarl wybitny POLAK,czlowiek ktory tyle zrobil
        > dla kultury,dla Polakow .
        > Nie! trzeba sprawdzic ,sprostowac ,byl w partii,nie byl w
        > partii,zlustrowac go ,albo znalezc na niego haka.
        > Stuknijcie sie w leb!.
        Wybitny to byl : Kotarbinski, Bauman, Skarga, Jeziorański, Wojtyla,prof.Kępiński
        i P. Ewa LIpska. KTT - to TYLKO pismak z mozgiem w glebokiej komunie... I
        Themerson - mysle, ze nie znasz tych nazwisk, bo ....niedostepne dla POLAKA/?/
        Ucz sie...
        • kongreszydowski xxxanaxxx 31.03.10, 20:15
          Z cala pewnoscia masz racje. Dobrze byloby jednak zebys przedstawila
          ja w sposob czytelny. Niekoniecznie tak zgrabnie jak to czynil KTT,
          ale przynajmniej na poziomie absolwentki szkoly podstawowej dla
          niedorozwinietych dziwek. Poczytaj troche KTT, to moze nieco sie
          poduczysz i opuscisz grono zidiocialych polanalfabetow.
          • donat35 Re: xxxanaxxx 31.03.10, 21:39
            zapierajaca dech w piersiach kultura osobista. gratuluje, koledze! tak
            trzymac!
            • 1410_tenrok donat - co ty wiesz? 02.04.10, 12:20
              Kongres nie jest z mojej bajki. Jednak ma rację. KTT był zjawiskiem w szarości
              komuny. Dodawał koloru i blasku, jakoś rozjaśniającego szarość kupy tamtych lat.
              Jego programy były genialne.
              KTT i Przybora oraz Wasowski - to jest to, co można pamiętać. Cała reszta, to nuda.
              A przekonania polityczne? Każdy ma jakieś. KTT miał takie. Nikomu nimi nie
              szkodził. A, że w latach młodści załapał sie na lep ZMP? Wyleczył sie jednak z
              tego. Wielu nie wyleczyło sie - w radio maryja są sami pogrobowcy zetempe i
              zetemesu co słychać, co widać, co czuć.
    • laclos Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 17:39
      Był zato wybitnym aktywista Zwiazku Mlodziezy Polskiej w Instytucie Historii
      Sztuki na Uniwersytecie Warszawskim za Bieruta, gdzie prowadzil zebrania -
      "seanse nienawisci" wymierzone w nieprawomyslnych kolegow. Np takich, ktorzy
      opowiadali dowcipy o Stalinie.
      Co nie przeszkadza, ze byl wybitnym publicysta.
    • kruczygcw [...] 31.03.10, 17:44
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • old.european a inni nawet przed zdechnieciem nie potrafia.... 31.03.10, 18:22

    • trombozuh A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 17:50
      typowym listeczkiem figowym w PRL. Udawał "niezależnego" dziennikarza, tak jak
      Geremek i Michnik udawali "opozycję".
      Po to, aby Kiszczak mógł ich wyciągnąć z rękawa w odpowiednim momencie.
      • old.european Re: A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 18:24
        trombozuh napisał:

        > typowym listeczkiem figowym w PRL. Udawał "niezależnego" dziennikarza, tak jak
        > Geremek i Michnik udawali "opozycję".

        Wiezienia tez byly udawane. W rzeczywistosci kucali na skwerku od 07:00 do 21:00
        i udawali, ze otacza ich murek, a dookola stali przyjaciele z PZPR z palami i
        udawali straznikow.
        • niestaly_czytelnik Tak jak piszesz - więzienia były udawane 31.03.10, 19:22
          W więzieniach nie wolno było mieć papieru. Michnik miał. Nie wolno
          było mieć nic do pisania. Michnik miał. No i pisał. Tylko ON.

          Był sobie taki ośrodek internowania - Arłamów się zwał. Wałęsa tam
          siedział. Hotel w górach, piękne krajobrazy, luksusowe wyżywienie.
          służba - straaaszny karcer mówię ja ci.


          • simera16 Re: Tak jak piszesz - więzienia były udawane 31.03.10, 20:22
            niestaly_czytelnik napisał:

            > W więzieniach nie wolno było mieć papieru. Michnik miał. Nie wolno
            > było mieć nic do pisania. Michnik miał. No i pisał. Tylko ON.
            >
            > Był sobie taki ośrodek internowania - Arłamów się zwał. Wałęsa tam
            > siedział. Hotel w górach, piękne krajobrazy, luksusowe wyżywienie.
            > służba - straaaszny karcer mówię ja ci.
            >
            >

            Arłamów w tamtych czasach był rządowym ośrodkiem wypoczynkowym obsługiwanym
            przez żołnierzy jednostki MSW im. Czwartaków Al...Wałęsa z uwagi, że był
            postacią sztandarową tamtej "Solidarności", został tam umieszczony...Reasumując;
            Arłamów nie był w sensie stricto ośrodkiem internowania...
          • wikul Re: Tak jak piszesz - więzienia były udawane 31.03.10, 20:35
            niestaly_czytelnik napisał:

            > W więzieniach nie wolno było mieć papieru. Michnik miał. Nie wolno
            > było mieć nic do pisania. Michnik miał. No i pisał. Tylko ON.


            Co ty qrwa możesz wiedzieć o tamtych czasach. Powtarzasz brednie
            dekowników którym teraz zebrało sie na odwagę a wtedy siedzieli
            cicho.


            > Był sobie taki ośrodek internowania - Arłamów się zwał. Wałęsa tam
            > siedział. Hotel w górach, piękne krajobrazy, luksusowe wyżywienie.
            > służba - straaaszny karcer mówię ja ci.


            Może, durniu, nie wiesz ale Wałęsa był wtedy znany i b.popularny
            na całym swiecie, i jego zamkniecie odbiło sie szerokim echem.
            Komuniści bali sie o reputację i dlatego nie chcieli go zamknąć
            w pospolitym kryminale. Tym bardziej że ta pierwsza Solidarność to
            była wielka siła i władza nie wiedziała jak zareaguje na zamknięcie
            przywódcy.
      • bambosz0 Re: A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 18:35
        I znowu jak to u katolików -pisowców odzywa się "moralne dno i 20 metrów mułu".W
        ten obrzydliwy sposób miernoty wszelkiej maści dowartościowują się szukając
        cudzych grzechów.Biedne nędzne istoty z pełnymi gębami :patriotyzmu,moralności i
        BOGA w którego chyba nie wierzą ,bo inaczej baliby się Jego gniewu za zło które
        wyrządzają innym.
        • rysiopysio Re: A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 20:27
          Dobrze powiedziane.
          Pozdrawiam
          i Wesołych Zdrowych Świąt życzę
          • duziabuzia a jakich świąt ? naszych czy waszych ? 31.03.10, 22:12

        • 1stanczyk Nie wszystkim dane jest dostąpić łaski wiary 31.03.10, 20:33
          Jeśli jedyną troską wierzących jest strach przed "Jego gniewem", to nie jest
          wiara, tylko kunktatorska dbałość o własne, cały czas hipotetyczne, życie po
          śmierci, którym mami nas hierarchia kościelna.



          Re: A po co miałby należeć? Był przecież
          • podkanclerzy racja,ja wolę talenty i denary zbierać do sakiewki 31.03.10, 22:15
            jak ten pan ze świętego łobrazka ,moja wiara lepsza..
        • godeliva Re: A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 22:15
          Czym sie tak oburzasz w gruncie rzeczy?, takie byly czasy, ze
          wszyscy bylismy unurzani w g...wnie. Cos za cos , nawet przy
          intelekcie Pana KTT , nie dalo sie tego ominac. Skoro bezpodstawnie
          pomowiono Pana KTT o przynaleznosc do PZPR, to "uderz sie w piers",
          sorry, pomysl chwilke!, skad bierzesz wiedze, ze katolicy sa
          odpowiedzialni, za cale zlo tego swiata?. Wedlug wlasnej logiki,
          jestes katoliczka.
          • duziabuzia no bo wy mówicie że jesteśmy niedobre,że pijemy.. 31.03.10, 22:19
            z mlekiem , albo gorzałę , kiepsko się namy rzondzi , gdzie dwóch
            Polaków tam trzy zdania na temat i że nie nadajemy się do rewolucji
            socjalnej tak jak Rosjanie...
      • lenny44 Re: A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 19:14
        A ty kogo udawałeś w tamtych czasach? Czy jesteś za młody, żeby wiedzieć, o czym
        piszesz?
      • wikul Re: A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 20:24
        trombozuh napisał:

        > typowym listeczkiem figowym w PRL. Udawał "niezależnego"
        dziennikarza, tak jak
        > Geremek i Michnik udawali "opozycję".
        > Po to, aby Kiszczak mógł ich wyciągnąć z rękawa w odpowiednim
        momencie.


        Listkiem figowym to ty zasłaniasz rozum, który masz między nogami.
        Partia pozbawiła KTT kierownictwa Szpilek bo był niewygodny w
        krytyce systemu.
        A Michnik udawał opozycję siedząc wielokrotnie w kryminale.
        Skad takie matoły sie biorą i kto ich uczy tych bredni.
        • trombozuh Tow. Gomułka również siedział w kryminale 31.03.10, 21:11
          I w znacznie cięższych warunkach niż towarzysz Michnik. Tak, był więziony przez
          UB! I nie przeszkodziło mu to jakoś zostać pierwszym sekretarzem przez
          kilkanaście lat i strzelać do bezbronnych ludzi.
          A Michnik owszem, siedział troszkę w cieplutkiej, wygodnej celi, mając do
          dyspozycji bibliotekę, maszynę do pisania.... bo Kiszczak dobrze widział, że
          taki opozycjonista jak Michnik może się kiedyś bardzo przydać.
          I przydał się.
          • 1410_tenrok trombozuh, wiem, wiem, informacje bierzesz z brosz 01.04.10, 11:35
            urek reklamowych lpr, pis etc - "jak walczylismy w papuciach u biskupa na
            herbatce o wolną polskę, ale z honorem."
            W czasach KOR i Michnika oraz Kuronia. Nie było żadnej! prawicowej opozycji!
            Prawicowa opozycja - Moczulski (TW!), Macierewicz (maoista!) czekała lepszych
            czasów, aby sie ujawnić.

            Obecnie prawicowi bojownicy są jak kiedyś za komuny tzw. Dąbrowszczacy! Im dalej
            od czasów komuny, tym wiecej coraz odważniejszych........ Ja nie pamietam z
            tamtych czasów ani nowaka ani michalkieiwcza ani innych, co ssię obecnie tak
            madrze wypowiedaja.
            Zadziwai mnie, że za prawicę robią niegdysiejsze czerwone swinie partyjne, które
            występują w rozgłośni radia emerytowanych zetempowców i zetemesówek!

            Karol Modzelewski napisał w Wołowie wiele swoich artykułów. A dyrektor
            dostarczał mu materiałów z bibliotek. A wiesz dlaczego? PONIEWAż MODZELEWSKI MU
            IMPONOWAŁ JAKO NAUKOWIEC!

            Co wy durnie wiecie o tamtych czasach!
            • gandalph W PRL mogła istnieć tylko lewicowa opozycja! 02.04.10, 13:25
              1410_tenrok napisał:

              > urek reklamowych lpr, pis etc - "jak walczylismy w papuciach u biskupa na
              > herbatce o wolną polskę, ale z honorem."
              > W czasach KOR i Michnika oraz Kuronia. Nie było żadnej! prawicowej opozycji!

              Prawda! Zresztą, nawet gdyby taka opozycja przypadkiem była, niezmiernie łatwo
              było ją spacyfikować. Wyobrażasz sobie by ktoś, powiedzmy w okresie "środkowego
              Gomułki", wystąpił z postulatem prywatyzacji? W najlepszym razie zostałby uznany
              za prowokatora SB.

              > Prawicowa opozycja - Moczulski (TW!), Macierewicz (maoista!) czekała lepszych
              > czasów, aby sie ujawnić.
              >

              Macierewicz i prawica?

              > Obecnie prawicowi bojownicy są jak kiedyś za komuny tzw. Dąbrowszczacy! Im dale
              > j
              > od czasów komuny, tym wiecej coraz odważniejszych........ Ja nie pamietam z
              > tamtych czasów ani nowaka ani michalkieiwcza ani innych, co ssię obecnie tak
              > madrze wypowiedaja.
              > Zadziwai mnie, że za prawicę robią niegdysiejsze czerwone swinie partyjne, któr
              > e
              > występują w rozgłośni radia emerytowanych zetempowców i zetemesówek!
              >

              Cóż, odwaga staniała!

              > Karol Modzelewski napisał w Wołowie wiele swoich artykułów. A dyrektor
              > dostarczał mu materiałów z bibliotek. A wiesz dlaczego? PONIEWAż MODZELEWSKI MU
              > IMPONOWAŁ JAKO NAUKOWIEC!
              >

              Fakt! Modzelewski to był (i jest) ktoś! Można nie zgadzać się z jego poglądami,
              ale to ktoś zupełnie innego kalibru niż choćby "jednojajowcy".

              > Co wy durnie wiecie o tamtych czasach!

              Rzeczywiście, niczego nie wiedzą.
      • donat35 Re: A po co miałby należeć? Był przecież 31.03.10, 21:43
        palant jestes. I to bardzo grzeczne okreslenie w twoim przypadku.
    • tojabogdan sępie zacięcie to nasza narodowa pasja, rozdrapywa 31.03.10, 17:57
      Sępie zacięcie to nasza narodowa pasja, rozdrapywanie ran, grzebanie w zwłokach, ich wielokrotne oglądanie ze ślinotokiem, vide gen. Sikorski.
      KTT jest niezastąpiony, jedyny i taki pozostanie w naszej pamięci. Opluwanie, przeinaczanie, szykanowanie, tak za życia, jak i po śmierci, podchwycą z psychopatyczną radością jedynie hieny moralne i miernoty wszelkiej maści.
      • xanaxy Re: sępie zacięcie to nasza narodowa pasja, rozdr 31.03.10, 19:33
        tojabogdan napisał:

        > Sępie zacięcie to nasza narodowa pasja, rozdrapywanie ran, grzebanie w zwłokach
        > , ich wielokrotne oglądanie ze ślinotokiem, vide gen. Sikorski.
        > KTT jest niezastąpiony, jedyny i taki pozostanie w naszej pamięci. Opluwanie, p
        > rzeinaczanie, szykanowanie, tak za życia, jak i po śmierci, podchwycą z psychop
        > atyczną radością jedynie hieny moralne i miernoty wszelkiej maści.
        Do "tojabogdan" - przykro mi - jestes ZERO. Komunistyczne. Musiales? Rozumiem.
        jak KTT. ja nie musialm...i mam kregosluop. TY ...g...o + brak rozumu i
        kregoslupa. Zyj...pij i nadal dawaj dupyyyy...
        • w_r_e_d_n_y Re: sępie zacięcie to nasza narodowa pasja, rozdr 31.03.10, 20:29
          xanaxy napisała:

          > Do "tojabogdan" - przykro mi - jestes ZERO. Komunistyczne. Musiales? Rozumiem.
          > jak KTT. ja nie musialm...i mam kregosluop. TY ...g...o + brak rozumu i
          > kregoslupa. Zyj...pij i nadal dawaj dupyyyy...

          nadmiar epitetow, to cecha charakterystyczna miernot, ktorych nikt w ich
          otoczeniu nie slucha i nie bierze na powaznie - stad przesada w wypowiedziach
          to jedyny sposob, by miernota 'przebila' sie przez kokon obojetnosci
          co z tego ze iluzoryczny - probowac zawsze mozna

          uuuhahahaha
    • decha5 Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 18:02
      Szanowny Panie Redaktorze! Miałem nadzieję, że "prawdziwi przyjaciele" tacy
      jak np,pan Domosławski poczekają chociaż do momentu jak temu WIELKIEMU
      DZIENNIKARZOWI chociaż "bidny" grób łopatą oklepie! Jednak nie! Już na
      wyścigi, kto pierwszy ten lepszy, nieprawdaż?! Wczoraj zwolennik stanu
      wojennego ( szkoda, że w dzisiejszych nekrologach nie pisaliście "gnidy bez
      twarzy" : tow. ) Ten dzisiejszy PiSownik internauta na pewno by oszalał ze
      szczęścia! I wy jesteście wszyscy Katolikami?! Toż to OJCIEC ŚWIĘTY w grobie
      się przewraca! Nawet was trudno mi pozdrawiać ( jednak to czynię ); dlaczego
      jesteście tacy bezdennie zawistni? Dlaczego?! decha5
    • diego3591 Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 18:03
      W świadectwa Urbana nie wierzę.Czy on w ogóle rozróżnia kiedy kłamie,czy mówi
      prawdę?
      • tojabogdan Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 18:18
        diego3591 napisał:

        > W świadectwa Urbana nie wierzę.Czy on w ogóle rozróżnia kiedy kłamie,czy mówi
        > prawdę?
        to nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy; albo wiesz, albo i nie; na fakty nie
        ma się co zżymać.
        Sam Urban też nie był w PZPR, a ściślej zgłosił swój akces do niej w momencie
        jej rozwiązania się, jak zwykle przez przekorę. Jak zresztą niemal wszystko, co
        robił. Nie zdążył stać się członkiem, bo PZPR się właśnie rozwiązała.
    • mark6 Wyjąkowo inteligenty facet!! 31.03.10, 18:05
      No i co wy na to "polskie żydożercy".Bozia genów mądrości nie dała?
    • euro-pa tylko geniusze sa prawdziwa lewica, a ON byl 31.03.10, 18:09
      i nigdy sie tego nie wstydzil, coi tym lepiej o nim swidczy.
      Prawica to same oszolomy, dorobkiewicze i robber baroni, czyli
      ludzkie dno. KTT to byl wspanialy Czlowiek polskiej kultury i to
      najwazniejsze.
      • malkontent6 Re: tylko geniusze sa prawdziwa lewica, a ON byl 31.03.10, 18:32
        euro-pa napisał:

        > Prawica to same oszolomy

        Wynika z tego, że jesteś prawicowcem.
        • euro-pa Re: tylko geniusze sa prawdziwa lewica, a ON byl 31.03.10, 19:40
          wynika, ze ty lewicowcem na pewno nie jestes i nidy kolo kogos
          takiego nawet nie stales. za wysokie progi....
    • kruk51 Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 18:25
      Pan Toeplitz był osobą publiczną za czasów PRL. Nikt w to chyba nie
      wątpi. Służył i to dobrze PRL. Był osobą szanowaną. Był tą pozytywną
      stroną socjalizmu. Nie jest istotnym, czy był w PZPR. Będąc lewicowcem
      z przekonania nie musiał służyć watażkom z PZPR. Wielu lewicowców nie
      poszło na układy z aparatczykami PZPR. Żyli w biedzie ! O czym nie mo
      żna było powiedzieć o Panu Toeplitzu. To mi przypomina Pana biskupa
      Wielgusa. Też był dobrym biskupem i katolikiem mimo współpracy z SB.
      Tu nie chodzi o to by kogoś potępiać. Tu chodzi o podejmowanie
      odpowiedzialności za swoje czyny. Życie jest taki jakie jest !
      • jendrek121 Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 18:35
        hmm nie czytałem jego felietonów, może mi objaśnicie jakie były jego mądre
        lewicowe poglądy? Państwowa własność lepsza niż prywatna? Czy też każdemu
        menelowi zasiłek? Umiłowanie Kuby i ZSRR? Czy może napier...-nie w różnej maści
        religijność? Trawka dla każdego? No jakoś nie mogę powiązać mądrości z
        lewicowością.
    • podkanclerzy wszyscy tak mówią,a może również TW nie był..he,he 31.03.10, 18:37
      fajne wy wszystkie , kuszaliście Gomułce,Gierkowi i Jaruzelskiemu z
      rączki aż ,,miło,, popatrzeć było czyli żygać się chciało..
      • anasz Re: wszyscy tak mówią,a może również TW nie był.. 31.03.10, 20:08
        rzygac przez rz!
        • podkanclerzy dzięki .uu1 ? ta pani zawsze mię poprawia... 31.03.10, 21:50
          ale mówię ci jak mnie mdliło jak te wszystkie łobecne tuzolegendy
          koliaborowały z giensekami...żal d... ściskał...teraz gdyby nie prawda
          łojciec dyrechtor to byłoby to samo...jakby zasłonić Rydzyka to
          kultura z partią rządzącą only...czasy jakby się nie zmienily tylko
          wnusie tuzolegend tłuką kasiorem w mendiach und kulturze
          śródziemnomorskiej..
          ach... przed wojnom to byli czasy...
          • gandalph Przetłumacz to na ludzki język, bo gęsiego gęgania 02.04.10, 14:26
            podkanclerzy napisał:

            nie rozumiem.


            > ale mówię ci jak mnie mdliło jak te wszystkie łobecne tuzolegendy
            > koliaborowały z giensekami...żal d... ściskał...teraz gdyby nie prawda
            > łojciec dyrechtor to byłoby to samo...jakby zasłonić Rydzyka to
            > kultura z partią rządzącą only...czasy jakby się nie zmienily tylko
            > wnusie tuzolegend tłuką kasiorem w mendiach und kulturze
            > śródziemnomorskiej..
            > ach... przed wojnom to byli czasy...
    • maszmi Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 18:38
      Niech IPN zrobi sledztwo i zrobi ekshumacje,a sejm powola komisje w
      sprawie , byl, czy nie byl czlonkiem nieboszczki PZPR
    • gadolinn Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 18:38
      "Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR" znaczy, ze byl
      komuchem.
    • spoko-spoko Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 18:45
      "Informacja o tym, że Toeplitz był członkiem PZPR pojawiła się
      wczoraj w artykułach informujących o jego śmierci. Podały je m.in.
      IAR, PAP, dzienniki, portale internetowe. Informację tę podaje też w
      notce o Toeplitzu Wikipedia."

      Hmmmm... i zdaje sie ze Gazeta Wyborcza tez. Czytalem to tu na tym
      portalu wczoraj. Z Wikipedii pewnie redaktor zaczerpnal wiedzy,
      tego tak wysmiewanego zrodla gdy powola sie na nie jakis polityk.
      Dziennikarze powinni chyba sprawdzac fakty. Wikipedia to jest dla
      przecietnego czytacza, kogos kto chce cos tam sie dowiedziec. Moze
      wtedy spojrzec do Wiki albo zapytac kolegi, to jest ok. Wyobrazacie
      sobie ze dzinnikarz mowi Toeplitz nalezal do PZPR, wiem bo kobieta w
      kolejce po mieso mowila?
    • dirty_henryk Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 18:51
      Ale stał tam, gdzie Gomułka, Gierek, Jaruzelski.
      Nadredaktor Michnik to może też potwierdzić. Bo tak było.
      • vaclavnewyork Byl lub nie byl 31.03.10, 19:02
        co za roznica skoro popieral to gooowno i czerpal z niego garsciami
        a ze byl inteligentny tym wieksza Jego
        odpowiedzialnosc.Legitymizowal ten syf wraz z innymi.

        Lubilem Jego tworczosc. Czesc Pmieci Tworcy.
    • antoni99 Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZPR 31.03.10, 19:04
      jeśli ktoś jest bardziej papieski od papieża to członkowstwo w PZPR było
      szkodliwe, ale jeśli ktoś należał do PZPR i był porządnym człowiekiem to kto
      rzuci w niego kamieniem ? Członek Solidarności ?!?!?
      Członek AWS ?!?!? Czy członek np. PO ( Pan Drzewiecki..... )?!?!?!?! Przecież
      były takie czasy niezależne od nikogo ( była PRL) i czy się komu to podobało
      czy nie, trzeba i można było wtedy normalnie żyć ! I jeśli za sterami władzy
      PZPR -u byli normalni ludzie, to żyło się normalnie, a tam gdzie ktoś był
      bardziej papieski od papieża żyło się ciężko, ja to pamietam !!!!!!! Także nie
      legitymacja zdobi człowieka, ale jego rozumne i roztropne postępowanie !!!!!
      Czym sie dzisiejszy dzień różni od tamtego lat 70-80, niczym też trwa głupia
      rywalizacja, też traciomy dystans do rozwiniętych krajów, a wybrane władze nas
      olewają !!!!!
      • lokator Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 20:48
        antoni99 napisał:

        > Przecież były takie czasy niezależne od nikogo ( była PRL)
        i czy
        > się komu to podobało czy nie, trzeba i można było wtedy
        normalnie
        > żyć
        ! I jeśli za sterami władzy PZPR -u byli normalni ludzie,
        to
        > żyło się normalnie, a tam gdzie ktoś był bardziej papieski od
        > papieża żyło się ciężko
        , ja to pamietam !!!!!!!

        Ja też pamiętam, a oprócz pamiętania - myślę.
        Dobrze zauważyłeś kiedy to żyło się ciężko, tylko nie wyciągnąłeś
        wniosków i nie udało się Tobie odtworzyć łańcucha przyczynowo-
        skutkowego.
        A ten system trwał dlatego, że znajdowali się ludzie, którzy go
        utrzymywali przy życiu swoją "ciężką i mozolną pracą dla dobra
        socjalistycznej ojczyzny". Te czasy były zależne właśnie od
        tych ludzi - bardziej papieskich od papieża w swoim bolszewickim
        zaślepieniu. Można było normalnie żyć? Niemcy po 1939 roku też
        chcieli "normalnie" żyć i dlatego pogodzili się z podpalaniem
        żydowskich sklepów, a potem z podpalaniem samych Żydów. (Na koniec
        musieli pogodzić się z wysyłaniem swoich synów pod Stalingrad.)
        Ten koszmar skończył się dlatego, że obudzili się ci, którym się
        nie podobało i nie chcieli żyć tak "normalnie".


        > Także nie
        > legitymacja zdobi człowieka, ale jego rozumne i roztropne
        > postępowanie !!!!!

        Jeśli ktoś chciał zrobić karierę w Ludowym Wojsku Polskim, "bo tylko
        takie było", jeśli ktoś chciał służyć w MO, jeśli ktoś był
        roztropnym, rozumnym i znanym publicystą, to i tak pracował na rzecz
        przedłużenia istnienia tego zbrodniczego systemu - "czy mu się to
        podobało czy nie".
        To chęć dostosowania się, konformizm i usprawiedliwianie się,
        że "tylko taka Polska była" sprawiła, że to tak długo trwało.
        (patrz: Jaruzelski)
        • lokator Re: Bożena Toeplitz: Mąż nigdy nie należał do PZP 31.03.10, 20:50
          lokator napisał:

          > Niemcy po 1933 roku ...

          przepraszam
        • gandalph Moralny czyścioszek się znalazł! 02.04.10, 14:48
          lokator napisał:

          > antoni99 napisał:
          >
          > > Przecież były takie czasy niezależne od nikogo ( była PRL)
          > i czy
          > > się komu to podobało czy nie, trzeba i można było wtedy
          > normalnie
          > > żyć
          ! I jeśli za sterami władzy PZPR -u byli normalni ludzie,
          > to
          > > żyło się normalnie, a tam gdzie ktoś był bardziej papieski od
          > > papieża żyło się ciężko
          , ja to pamietam !!!!!!!
          >
          > Ja też pamiętam, a oprócz pamiętania - myślę.
          > Dobrze zauważyłeś kiedy to żyło się ciężko, tylko nie wyciągnąłeś
          > wniosków i nie udało się Tobie odtworzyć łańcucha przyczynowo-
          > skutkowego.
          > A ten system trwał dlatego, że znajdowali się ludzie, którzy go
          > utrzymywali przy życiu swoją "ciężką i mozolną pracą dla dobra
          > socjalistycznej ojczyzny". Te czasy były zależne właśnie od
          > tych ludzi - bardziej papieskich od papieża w swoim bolszewickim
          > zaślepieniu.

          To prawda, ale tylko w połowie. Zapomniałeś o jednym, o tym, że cechą systemu
          totalitarnego jest m. in. to, że sama chęć przeżycia już jest koncesją na rzecz
          systemu. Dlatego każdy, kto żył w czasach PRL-u był w jakimś sensie i stopniu
          "umoczony", nawet Karol Wojtyła czy Stefan Wyszyński.
          Jednakże, jakie było wyjście? Jeśli ktoś chciał zachować "nieskazitelność
          moralną"
          , to powiedzmy w roku 1945-6, miał dwa wyjścia: albo palnąć sobie w
          łeb, albo emigrować (potem już było za późno). Tyle że ani cały naród nie może
          popełnić zbiorowego samobójstwa, ani cały nie może udać się na emigrację.

          Można było normalnie żyć? Niemcy po 1939 roku też
          > chcieli "normalnie" żyć i dlatego pogodzili się z podpalaniem
          > żydowskich sklepów, a potem z podpalaniem samych Żydów. (Na koniec
          > musieli pogodzić się z wysyłaniem swoich synów pod Stalingrad.)
          > Ten koszmar skończył się dlatego, że obudzili się ci, którym się
          > nie podobało i nie chcieli żyć tak "normalnie".

          >

          To prawda, ale z drugiej strony nie uczynili tego ci, którzy w imię wyżej
          wspomnianej przeze mnie nieskazitelności moralnej wybrali emigrację, lecz ci,
          którzy tu pozostali, żyli i "umoczyli się".

          > > Także nie
          > > legitymacja zdobi człowieka, ale jego rozumne i roztropne
          > > postępowanie !!!!!
          >
          > Jeśli ktoś chciał zrobić karierę w Ludowym Wojsku Polskim, "bo tylko
          > takie było", jeśli ktoś chciał służyć w MO, jeśli ktoś był
          > roztropnym, rozumnym i znanym publicystą, to i tak pracował na rzecz
          > przedłużenia istnienia tego zbrodniczego systemu - "czy mu się to
          > podobało czy nie".
          > To chęć dostosowania się, konformizm i usprawiedliwianie się,
          > że "tylko taka Polska była" sprawiła, że to tak długo trwało.
          > (patrz: Jaruzelski)
          Ostrożnie z ocenami! Można było nie robić kariery w MO, SB, PZPR, LWP, kariery
          artystycznej, dziennikarskiej itd. ale gdzieś trzeba było pracować po to, aby
          utrzymać siebie i rodzinę, "załatwić" sobie mieszkanie, miejsce w przedszkolu
          dla dziecka itd. A więc trzeba było udzielić systemowi koncesji. Innego wyjścia
          nie było, nie było wszak instytucji innych niż państwowe/systemowe. Trzeba było
          posyłać dzieci do szkół (jakich? Systemowych, bo innych nie było!).
          Masz rację w tym, że istotnie, ciężka praca wielu ludzi podtrzymywała system (i
          zarazem szła na marne, bo system był niewydolny), ale jakie było inne wyjście?
          Zbiorowy strajk włoski całego społeczeństwa, jak jeden mąż, przez 45 lat? Czego
          Ty wymagasz od ludzi!
          Krótko mówiąc: nikt, kto otarł się o czasy PRL-u nie ma prawa utrzymywać, że
          jest nieskazitelny moralnie, ale dotyczy to też moralizatorów, również tych,
          którzy mieli szczęście urodzić się po 1989 roku. Gdyby żyli w tamtych czasach,
          również musieliby udzielać koncesji systemowi. Dlatego krytyka ludzi z czasów
          PRL en gros zakrawa na zwykłe qu...stwo i bezrefleksyjne paplanie co im ślina na
          język przyniesie.
          • lokator Re: Moralny czyścioszek się znalazł! 06.04.10, 17:02
            gandalph napisał:

            > Krótko mówiąc: nikt, kto otarł się o czasy PRL-u nie ma prawa
            > utrzymywać, że jest nieskazitelny moralnie, ale dotyczy to też
            > moralizatorów, również tych, którzy mieli szczęście urodzić się po
            > 1989 roku. Gdyby żyli w tamtych czasach, również musieliby
            > udzielać koncesji systemowi. Dlatego krytyka ludzi z czasów
            > PRL en gros zakrawa na zwykłe qu...stwo i bezrefleksyjne paplanie
            > co im ślina na język przyniesie.
            >

            Temat był taki, a nie inny i dlatego wyszedł skrót myślowy. Ale
            wystarczy się zastanowić i nie sposób nie zauważyć, że schemat
            biernego przystępowania do zła odnosi się także do Rosji Sowieckiej.
            Najpierw tam znaleźli się nadgorliwi fanatycy systemu i dlatego,
            jakiś czas później, mogło się to wydarzyć też u nas.
            Każdy jest umoczony, owszem, ale dzisiaj to już powinniśmy umieć
            wyciągać wnioski z historii, prawda?

            Niestety, historia uczy, że nigdy, nikogo i niczego nie nauczyła.

            Dzisiaj bolszewizm odradza się w naszych miejscach pracy. Kto
            słyszał zdanie np. "na twoje miejsce jest dziesięciu innych",
            albo "pan prezes sobie życzy" ten wie o co mi chodzi.
            Tzw. menadżerowie, którzy w istocie są w dużej części nową klasą
            urzędników systemu przekonują nas, że wszystko trzeba poświęcać "dla
            dobra firmy". Tymczasem każde miejsce pracy służy zarabianiu
            pieniędzy, nie tylko przez kadrę zarządzającą. To jest cel -
            wytwarzanie dóbr za opłatą, a nie jakieś odrealnione "dobro firmy".
            Zakład pracy to narzędzie, takie jak młotek. I taki prezes, dyrektor
            kładzie młotek na ołtarzu i każe się do niego modlić. Praca dla
            dobra firmy jest kultem młotka.

            Kult firmy, kult zysku, rentowności nie różni się od kultu
            sprawiedliwości społecznej. I dzisiaj, i wtedy objawili się nam
            samozwańczy kapłani tych ideologii tłumacząc nam, że mamy obowiązek
            przedkładania tych idei nad swoje dobro.
            A ci nadgorliwcy, którzy czerpią korzyści z tego, że są
            funkcjonariuszami systemu mówią, że "ten świat jest już tak
            urządzony" i "my nic nie możemy zrobić, musimy się z tym pogodzić".
            ===================================================
            Dawno temu, za górami, za lasami, żył sobie Ludwik, co za nazwisko
            miał jakąś dwucyfrową liczbę. Trzeba dodać, że ten Ludwik był królem
            i żył w przekonaniu, że jego poddani nic nie mogą zrobić. Co było
            dalej?
            Ludwik stracił głowę mimo, że był doskonale umocowany prawnie
            , bo przecież jego władza pochodziła od Boga...
            • gandalph Re: Moralny czyścioszek się znalazł! 06.04.10, 19:45
              Przyznam, że nie rozumiem. Poza jednym zdaniem:
              "...historia uczy, że nigdy, nikogo i niczego nie nauczyła". Z tym się zgadzam,
              ale reszty po prostu nie rozumiem. Nie rozumiem również, jaki ma Twoja wypowiedź
              związek z wątkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka