stefanwsk.1 Bezrobotni deluxe 02.05.10, 21:49 Postawmy pytanie. Chiny to państwo totalitarne, niewolnicze. Czy otwierając rynki na produkty chińskie nie sprowadzamy siebie do pozycji niewolników. Masowo tracimy pracę ponieważ nie chcemy pracować za dolara dziennie. Oni muszą. Ciekawe czy głowy światowej finansjery zrozumieją co dzieje się za ich plecami. Może wydaje im się ,że kiedy Chiny przejmą już połowę światowej gospodarki nadal jakiś np. pan Greenspan z Nowego Jorku będzie na nich zarabiał. Może nie potrafią przewidzieć ,że wnuki pana Greenspana będą wyszywać logo na chińskiej odmianie Adidasów. Może będą inteligentniejsze od pana Greenspana ale niestety w totalitaryzmie sobie nie zagłosują ... Jak się nie będzie podobać przywiążą do słupka i strzelą w głowę jak studentom z placu Tiananmen. Panowie liberałowie czyż słowo „ Liber ” nie oznacza w łacinie wolny. Nie popierajcie niewolnictwa ,niech konkurencja będzie wolna, bo sami zostaniecie niewolnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
szukam_pracy_1 Re: Bezrobotni deluxe 03.05.10, 03:08 Witam. Piszę tu, bo szukam pracy. Napiszę więc coś o sobie: Mieszkam pod Warszawą, mam 26 lat, ukończyłem Automatykę i Robotykę na Politechnice Warszawskiej, na wydziale MEL i posiadam tytuł inżyniera. Rok temu straciłem pracę (jeszcze nie miałem tytułu inżyniera, który uzyskałem niedługo po stracie tej pracy) z powodu redukcji etatów. Przez rok szukałem jakiejkolwiek pracy. Jeśli ktoś teraz się zaśmieje (a pewnie co najwyżej osoba mająca pracę), twierdząc, że kiepsko szukałem, skoro przez rok kompletnie niczego nawet za śmieszne pieniądze nie znalazłem, to niech najpierw posłucha śmiechu moich potencjalnych pracodawców, którzy też śmiali się widząc, jak inżynier po PW aplikuje na stanowisko wymagające co najwyżej średniego wykształcenia ogólnego, za 1200 lub 1300 zł miesięcznie. Tak więc z wyżej wymienionego powodu, praca poniżej moich kwalifikacji jest poza moim zasięgiem, mimo iż aplikowałem na wiele przeróżnych stanowisk niewymagających wykształcenia czy doświadczenia. Pracy w mojej branży szukam również, w dodatku aktywnie. Nie ograniczam się do portali internetowych, lecz odwiedzam różne firmy z CV w ręku. Przez ten rok nie otrzymałem nawet jednego telefonu zwrotnego. Tak więc z bliżej nieokreślonych powodów pracy w swojej branży również nie mogę znaleźć :) Kryzys? Kto go tam wie... Tylko czemu w internecie i telewizji prawie codziennie słyszę o tym, że brakuje inżynierów, a automatyka to kierunek znajdujący się w ścisłej czołówce pod względem bezproblemowości znalezienia pracy po studiach i pod względem wysokości zarobków? Halo!!! Jestem bezrobotnym inżynierem automatykiem!! Szukam pracy w swoim zawodzie!!! Brakuje inżynierów??? Weźcie mnie! Obecnie udało mi się znaleźć pracę na infolinii na zlecenie za ok. 1100 zł miesięcznie, którą zaczynam na dniach. Więc wreszcie jakiś sukces :) Ale jestem tu, bo nadal szukam pracy w swojej branży. Jeśli czyta to jakiś potencjalny pracodawca, to proszę o kontakt, chętnie prześlę swoje CV. Mój adres mailowy to: martyman małpa o2 kropka pl (z uwagi na możliwość ataku spamem zapisany w sposób zaszyfrowany). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jszania nie dostaniesz pracy ponizej kwalifikacji 03.05.10, 09:31 bo zaraz zaczniesz szukać lepszej, dla pracodawcy to oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Bezrobotni deluxe 03.05.10, 02:46 Paranoja! Niby dorosłe a dzieci! Oby nie było za późno, gdy (jeśli) zmądrzeją! Odpowiedz Link Zgłoś
szukam_pracy_1 Re: Bezrobotni deluxe 03.05.10, 03:15 Powtórzę się, żeby łatwiej było mnie znaleźć. Jestem inżynierem, szukam pracy. Szczegóły w mojej poprzedniej wypowiedzi z dnia 3 maja, godzina 3:08. Odpowiedz Link Zgłoś
szukam_pracy_1 Re: Bezrobotni deluxe 03.05.10, 03:18 Witam. Piszę tu, bo szukam pracy. Napiszę więc coś o sobie: Mieszkam pod Warszawą, mam 26 lat, ukończyłem Automatykę i Robotykę na Politechnice Warszawskiej, na wydziale MEL i posiadam tytuł inżyniera. Rok temu straciłem pracę (jeszcze nie miałem tytułu inżyniera, który uzyskałem niedługo po stracie tej pracy) z powodu redukcji etatów. Przez rok szukałem jakiejkolwiek pracy. Jeśli ktoś teraz się zaśmieje (a pewnie co najwyżej osoba mająca pracę), twierdząc, że kiepsko szukałem, skoro przez rok kompletnie niczego nawet za śmieszne pieniądze nie znalazłem, to niech najpierw posłucha śmiechu moich potencjalnych pracodawców, którzy też śmiali się widząc, jak inżynier po PW aplikuje na stanowisko wymagające co najwyżej średniego wykształcenia ogólnego, za 1200 lub 1300 zł miesięcznie. Tak więc z wyżej wymienionego powodu, praca poniżej moich kwalifikacji jest poza moim zasięgiem, mimo iż aplikowałem na wiele przeróżnych stanowisk niewymagających wykształcenia czy doświadczenia. Pracy w mojej branży szukam również, w dodatku aktywnie. Nie ograniczam się do portali internetowych, lecz odwiedzam różne firmy z CV w ręku. Przez ten rok nie otrzymałem nawet jednego telefonu zwrotnego. Tak więc z bliżej nieokreślonych powodów pracy w swojej branży również nie mogę znaleźć :) Kryzys? Kto go tam wie... Tylko czemu w internecie i telewizji prawie codziennie słyszę o tym, że brakuje inżynierów, a automatyka to kierunek znajdujący się w ścisłej czołówce pod względem bezproblemowości znalezienia pracy po studiach i pod względem wysokości zarobków? Halo!!! Jestem bezrobotnym inżynierem automatykiem!! Szukam pracy w swoim zawodzie!!! Brakuje inżynierów??? Weźcie mnie! Obecnie udało mi się znaleźć pracę na infolinii na zlecenie za ok. 1100 zł miesięcznie, którą zaczynam na dniach. Więc wreszcie jakiś sukces :) Ale jestem tu, bo nadal szukam pracy w swojej branży. Jeśli czyta to jakiś potencjalny pracodawca, to proszę o kontakt, chętnie prześlę swoje CV. Mój adres mailowy to: martyman małpa o2 kropka pl (z uwagi na możliwość ataku spamem zapisany w sposób zaszyfrowany). Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
black.xyz Re: Bezrobotni deluxe 04.05.10, 02:00 Zgadzam się z przedmówcą. Niesprawiedliwe i głupie jest wrzucanie wszystkich bezrobotnych do jednego worka. Ja też mam wysokie kwalifikacje i problem ze znalezieniem pracy, chociaż pozornie mam całkiem pożądany fach. Prawdą jest, że nikt nie chce zatrudniać nadmiernie wyksztalconych. Ciekawe, czy osoby, które się tutaj bulwersują same zatrudniłyby w swoim warzywniaku chirurga, który stracił pracę z powodu cięć NFZ. I czy same uznałyby, że trzeba brać jakąkolwiek pracę, marnując lata nauki, w którą zainwestowały nie tylko czas, ale i pieniądze. Ja robiłam doktorat za pieniądze z Waszych podatków i niemoralnym wydawałoby mi się właśnie niewykorzystanie w pełni moich kwalifikacji, tylko pójście sobie do pracy do McDonaldsa. Nikt by na tym nie skorzystał; ani ja, ani państwo, które zainwestowało w moją edukację. A to, że niektóre wchodzące w dorosłość dzieci bogatych rodziców mają nieco nadmierne wyobrażenie na swój temat i oczekiwania wobec życia, to już całkiem inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
black.xyz PS 04.05.10, 02:21 A w szukaniu pracy przez wysoko wykwalifikowanych najtrudniejsze jest właśnie to, że nikt nie wierzy, że NAPRAWDĘ nie jesteś w stanie znaleźć pracy i kiedy mówisz, że dalej jesteś na bezrobociu, każdy zaczyna Ci sypać jak z rękawa dwudziestoma miejscami, w których NA PEWNO powinni Cię zatrudnić z pocałowaniem ręki. A ty jeszcze niedawno myślałeś dokładnie tak samo jak oni. Tylko że w międzyczasie odwiedziłeś już wszystkie z tych miejsc i okazało się, że nie wyrazili nawet cienia zainteresowania. No więc teraz starasz się o pracę niezgodną ze swoimi kwalifikacjami i zastanawiasz się, jak to możliwe, żeby zatrudnili cię gdzieś, gdzie sam wiesz, że się nie nadajesz, skoro nie chcieli cię nawet tam, gdzie nadajesz się idealnie. Na pewno przypadki bywają różne, są młodzi ludzie, którzy rzeczywiście mają za duże wymagania, ale też nie wińmy bezrobotnych za to, że starają się żyć normalnie, czytać książki i chodzić do kina, zamiast snuć się po domu i frustrować brakiem pracy. Kto nie zaznał tej wątpliwej przyjemności, niech mi wierzy na słowo, że niewiele jest stanów równie nieprzyjemnych jak bezrobocie. Zwłaszcza, jeśli mamusia zawsze powtarzała, żebyś się uczył, bo inaczej będziesz musiał siedzieć na kasie w Biedronce, a teraz się okazuje, że właśnie dlatego, że się tyle uczyłeś, straciłeś szansę nawet na Biedronkę, a twoi znacznie mniej wykształceni koledzy narzekają, że twoj zasilek to z ich podatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny_widelec Re: PS 06.05.10, 14:01 Nic dodać, nic ująć. Moim zdaniem, świetne podsumowanie sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
robot_humano Bezrobotni deluxe 04.05.10, 11:25 Dlaczego jestem przekonany że podyplomowe studia Ali po kulturoznawstwie, fundowane z pośredniaka, to "Środowiskowe uwarunkowania psychiki wielbłądów"? I dlaczego wiem na pewno, że żadnej pracy po tej podyplomówce nie znajdzie? Nie trawię takich rozmemłanych ciamajd chodzących w wieku 25 lat do psychiatry i psychologa celem odzyskania równowagi wewnętrznego jing i jang. Opiedralają się za cudze pieniądze i dorabiają do tego ideologię, nic więcej. Mimo to życze im by znaleźli dla siebie jakiec zajęcie w leśnej głuszy lub cierpliwego sponsora bo do normalnej pracy już się nie nadają i nawet jeśli ją znajdą po kilku miesiącach rzucą . Dorabiając ideologię rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
stosunek-do-ust LZa sie w oku kreci 04.05.10, 20:21 na wspomnienie rozmowy dwoch lumpow barze: "Robisz gdzie"? "A co to ja ku..wa zepsulem cos, zebym robil"? Odpowiedz Link Zgłoś