q-ku 12.05.10, 21:56 troszkę oni niemądrzy ci Grecy czy ja mam takie wrażenie tylko??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krzynio_s Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 22:01 tylko Grecy? a rozejrzyj się trochę dokoła siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
naczelny_troll_forum Oszczędzać? Nam się należy! 12.05.10, 22:38 My mamy oszczendzadź? Nam majom dać! Podpisano zwionskowcy --- Lać sierpem lać młotem związkową hołotę! Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Oszczędzać? Nam się należy! 12.05.10, 22:59 Dokładnie jak w Polsce 1981r. Komuniści mają, ale nie chcą dać. Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Oszczędzać? Nam się należy! 20.05.10, 01:52 Grecy upadli na głowe chyba. Protestują, bo im 14. pensje zabierają. W jakim oni świecie żyją? Myśla, że cała Europa będzie się składać na - wg mnie - pasożyta? Odpowiedz Link Zgłoś
waw-el Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 ma... 12.05.10, 22:11 - podwyzszenie wieku emerytalnego do 65 lat. a czy oni maja prace dla tych ludzi. napewno nie. wiec nalezy powiedziec " pozbawienie rent ludzi do 65 roku zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 22:26 Dobrze powiedziane. Pracy nie bedzie dla mlodych a co dopiero dla starszych. To tylko doprowadzi tych ludzi do biedy. Ale tego jakos nikt inny z forumowiczow nie zauwazyl. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 23:33 zlotamajka napisała: > Dobrze powiedziane. Pracy nie bedzie dla mlodych a co dopiero dla > starszych. To tylko doprowadzi tych ludzi do biedy. Ale tego jakos > nikt inny z forumowiczow nie zauwazyl. No niezupełnie. Roboty zawsze jest dosyć. Chyba że jak tępe chamy traktuje się robotę jako coś bardzo nieprzyjemnego do czego trzeba tylko wszystkich pędzić - jak to jeden znany intelektualista z Pomrocznej był ujął: Chamów za mordę, mało płacić i niech orzą! W Pomrocznej prawie nikt dotąd nie słyszał o Basic Income. Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 A czego oni chcą, ci Grecy? 12.05.10, 22:24 Ale konkretnie. Co i kto powinien zrobić, żeby oni byli zadowoleni? Stanisław Remuszko www.remuszko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 12.05.10, 22:31 Znacjonalizowac banki i zaaresztowac banksterow zamiast doprowadzac kraj do biedy! Odpowiedz Link Zgłoś
waw-el Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 12.05.10, 22:39 Ich renty i emerytury sa w Londynie i na Wall Street. Ich emerytury sa w lapach Goldmanow i Morganoe, a obecny rzad grecki pali glupa i wprowadza "oszczednosci" A lud grecki im wlasnie mowi. ....nie z nami te numery Brunner, ty swini.... Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 20.05.10, 01:45 waw-el napisał: > Ich renty i emerytury sa w Londynie i na Wall Street. Ich emerytury sa > w lapach Goldmanow i Morganoe, Tak... tak sobie to tłumacz. Oni protestują, bo im czternaste pensje zabierają... Też bym chciał mieć choćby 13. pensje... Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 12.05.10, 23:23 oldnick5 napisał: > Ale konkretnie. > Co i kto powinien zrobić, żeby oni byli zadowoleni? > Stanisław Remuszko > www.remuszko.pl Jest bardzo wiele możliwości reakcji na tę sytuację. Charakterystycznym jest, że piewcy liberalnego wariactwa o tym się akurat nie rozpisują. Nawet jeszcze nie przyjęli do wiadomości totalnej i widocznej dla wszystkich zapaści lansowanej przez nich doktryny. Odpowiedz Link Zgłoś
banzai123 Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 13.05.10, 00:12 ???? Przedwczesne emerytury, wysokie świadczenia socjalne i dyktat związków zawodowych w rozbuchanym sektorze państwowym nazywasz liberalnym wariactwem??? I dlaczego w d. dostała akurat Grecja, która pod względem "liberalizmu" z pewnością nie przoduje? Problem na pewno rozwiążą strajki - przecież im więcej osób nie pracuje, tym państwo bogatsze. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 13.05.10, 00:52 banzai123 napisał: > ???? > Przedwczesne emerytury, wysokie świadczenia socjalne i dyktat związków > zawodowych w rozbuchanym sektorze państwowym nazywasz liberalnym wariactwem??? > I dlaczego w d. dostała akurat Grecja, która pod względem "liberalizmu" z > pewnością nie przoduje? Problem na pewno rozwiążą strajki - przecież im więcej > osób nie pracuje, tym państwo bogatsze. Napisz jakie warunki socjalne Ty uważasz za prawidłowe. Myślisz, że ci, co pożyczali, nie wiedzieli o tych "nieprawidłowościach"? Problem związków zawodowych i pracodawców sprowadza się do dialogu głuchego ze ślepym. Obie strony nie są skłonne do zmian. Ale ja myślę, że nawet Ty nie widzisz alternatywnych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 13.05.10, 03:19 pimpus18 napisał: > Napisz jakie warunki socjalne Ty uważasz za prawidłowe. > Myślisz, że ci, co pożyczali, nie wiedzieli o tych "nieprawidłowościach"? O warunkach socjalnych mozemy sobie popisac, ale to bedzie baaaardzo dlugie. Natomiast "ci, co pozyczali, wiedzieli o nieprawidlowowsciach" nie jest zadnym argumentem. Po pierwsze, wroc na swoja wlasna, mala skale: pojdziesz do banku po pozyczke na budowe domu i, jesli spelniasz warunki odpowiedniego poziomu rocznego dochodu, dostaniesz ja bez problemu. Bank nie ma ani obowiazku, ani ochoty, ani praktycznej mozliwosci sprawdzania, czy jezdzisz duzym SUV-em ("on jest rozrzutny, ma drogi samochod i duzo na benzyne wydaje"), czy malym Tico ("on oszczedny jest, to jemu pozyczymy") i czy obiady jadasz w dobrej restauracji, czy w barze dworcowym. Poza tym - tym razem juz na powaznie - w przypadku pozyczek panstwowych Grecja (albo inny kraj) wypuszcza serie obligacji o nominalach 1000 euro, zestawianych w bloki (w gwarze rynkowej "board lots") po 100 tys euro. Inwestor nabywa te obligacje (w ilosci bardzo wielu takich blokow, bo wchodza w gre miliardy), w ten sposob pozyczajac kase Grecji (niech juz pozostanie ten przyklad). Przy okazji: Inwestor moze byc zagraniczny, ale moze i zupelnie spokojnie byc grecki. Obligacje opiewaja na jakis okres czasu, powiedzmy 5 lat i stanowia, ze po 5 latach Grecja odkupi swoje obligacje od inwestorow po cenie nominalnej, a w miedzyczasie zaplaci odsetki od dlugu, powiedzmy 10% rocznie. Ot i cala sprawa. Inwestor, ktory pozyczyl Grecji pieniadze na 5 lat, powiedzmy w 1995 roku, wzial swoje odsetki (jaka tam w byla w tamtym czasie stopa procentowa), w 2000 roku dostal z powrotem swoje miliardy i poszedl w cholere. Mogl zdecydowac, ze ponownie pozyczy Grecji pieniadze, ale mogl rowniez powiedziec "do diabla z Grecja" i zainwestowac w Chinach, Ameryce, Szwajcarii czy gdziekolwiek indziej w cokolwiek chcial. Na jego miejsce musial znalezc sie inny inwestor, od ktorego Grecja mogla pozyczyc. Wierzyciele zmieniali sie, niektorzy konsekwentnie pozyczali Grecji, inni odchodzili w sina dal, a na ich miejsce przychodzili inni. I akurat teraz zrobilo sie tak, ze wierzyciele zaczeli sie bac o zwrot swojego kapitalu. Tak, ze przeszle "nieprawidlowosci" nikomu nie przeszkodzily pozyczyc, odzyskac, zarobic, pozyczyc ponownie, odzyskac ponownie - i tak dalej, az do teraz. Przyczyny takiego zalamania i sposob przedziwdzialania to osobny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 13.05.10, 05:52 Po pierwsze porownywanie budzetow panstw z budzetami rodzinnymi jest bardzo bledne bo roznia sie wielce. Po drugie mowisz o inwestorach. Kim sa ci inwestorzy? I dlaczego na Grecje? Wall St. Journal napisal 6 Lutego zdaje sie o obiedzie hedge funds (to sa ci twoi inwestorzy)gdzie zadecydowali zaatakowac euro przez Grecje w sposob ktory opisujesz. Dlaczego? Bo sytuacja finansowa USA i UK jest o wiele razy wieksza i jak zmniejsza czy zalamia euro to dolar bedzie wydawal sie silniejszy niz jest. Wiele tak zwanych inwestorow ucieknie z euro w dolara. Ale sie nie martw, na dolara tez czas przyjdzie. Tylko czekac. Cena zlota wszystko wyjasnia. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: A czego oni chcą, ci Grecy? 14.05.10, 05:34 zlotamajka napisała: > Po pierwsze porownywanie budzetow panstw z budzetami rodzinnymi jest > bardzo bledne bo roznia sie wielce. > > Po drugie mowisz o inwestorach. Kim sa ci inwestorzy? I dlaczego > na Grecje? Wall St. Journal napisal 6 Lutego zdaje sie o obiedzie > hedge funds (to sa ci twoi inwestorzy)gdzie zadecydowali zaatakowac > euro przez Grecje w sposob ktory opisujesz. Dlaczego? Bo sytuacja Niby jest tak, ze mowisz merytorycznie prawdziwe rzeczy, ale mieszasz ze soba rozne sprawy. Budzet panstwowy rozni sie od budzetu rodzinnego we wszystkich chyba aspektach, poza jednym - tym najwazniejszym: nie mozesz w nieskonczonosc wydawac wiecej, niz dostajesz. W pewnym momencie musisz wydac mniej, niz masz - po to, by nadwyzka splacic chociaz maly kawaleczek zadluzenia. Tak juz jest urzadzona psychika ludzka, ze kiedy pokazesz, "ze sie przejmujesz" i "czynisz starania", natychmiast zaczynasz zaliczac sie do grona "odpowiedzialnych i rozwaznych" (w domysle: tych, ktorym warto ponownie pozyczac...). Oczywiscie jesli uda sie tymi nadwyzkami stopniowo redukowac zadluzenie, to tym lepiej. W tym wypadku naprawde lepiej, a nie tylko "lepiej" na pokaz. Kiedy mowie o inwestorach, to w wiekszosci mam na mysli banki i konsorcja bankowe, ale to wynika z samej istoty rzeczy: kraje pozyczaja sumy idace w dziesiatki miliardow i przecietni indywidualni inwestorzy zwyczajnie nie maja takiej kasy, by tych pozyczek udzielac. Pomysl: wez przecietnego, pracujacego i dobrze zarabiajacego czlowieka, ktory chce zainwestowac w "cos malo ryzykownego" na swoja emeryture. Obligacje rzadowe uchodza powszechnie za dosc bezpieczna inwestycje (chociaz w przypadku Grecji wlasnie okazalo sie, ze pozory moga mylic). Ile ten przyszly emeryt ma pieniedzy na zainwestowanie? Pamietajmy, ze to ma byc "na starosc", wiec pominiemy gracza gieldowego, ktory na biezaco zyje (czasem nawet bardzo dobrze) z tego, co dzien w dzien "utarguje". Nasz teoretyczny inwestor ma dom, samochod, zone, dzieci - splacil hipoteke, kupil zonie futro i brylant, odlozyl na edukacje dla dzieci, a teraz chce zabezpieczyc siebie. O jakich sumach mowimy? 10 tysiecy rocznie, 20, 50 tysiecy? A pozyczka rzadowa (emisja obligacji) jest na, powiedzmy, 12 miliardow. To ilu takich przyszlych emerytow musialoby te obligacje kupowac? Dlatego z indywidualnych inwestorow w gre wchodzic bedzie sultan Brunei, moze Gates, moze Buffet, moze Soros - i na tym lista sie urywa. Pozostaja banki. Owszem, moga zebrac kase od inwestorow w funduszach wydzielonych i zainwestowac (i robia to) i w ten sposob drobni inwestorzy maja udzial w takich pozyczkach. Hedge fund dziala inaczej - jest funduszem spekulacyjnym. Inwestuje z natury rzeczy w zabezpieczenie jakiejs obligacji finansowej, albo wprost przeciwko takiej obligacji, w nadziei, ze pozyczkobiorca okaze sie niewyplacalny. Niekoniecznie zreszta chodzi o same pozyczki, bo hedge fund oparty na commodity futures bedzie na przyklad opieral sie na przewidywaniu kleski nieurodzaju na kawe, albo szaranczy, ktora zniszczy chinskie uprawy bawelny. Lub odwrotnie, "kleski nadurodzaju" na pszenice czy soje, albo nadprodukcji miedzi lub spadku ceny ropy naftowej. Kombinacji jest wiele, ale to nie o to chodzi. Hedge fund, ktory "zaklada sie" (bo to w zasadzie niewielka roznica), ze Grecja okaze sie niewyplacalna moze funkcjonowac tylko dlatego, ze Grecja ma klopoty z wyplacalnoscia (troche bledne kolo, ale tak wlasnie jest), bo przez dziesieciolecia wydaje wiecej, niz ma. Jest jakos niewiele hedge funds, ktorych celem stalaby sie, powiedzmy, Szwajcaria - bo jest znikoma szansa na to, by Szwajcaria zbankrutowala. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 22:25 Dlaczego. Grecy żądają tylko tego, by ci którzy umoczyli forsę w ten kraj po prostu ją stracili. Tzw. pomoc dla Grecji ratuje banki które im pożyczały ale nie samą Grecję. Odpowiedz Link Zgłoś
przekolo Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 22:44 Tzw pomoc dla Grecji ratuje cały kraj, który staje się niewypłacalny. Nauczyciele, pielęgniarki, kolejarze, kierowcy autobusow... oni wszyscy przez lata chcieli zarabiać więcej niż było stać na to tych którzy ich oplacali, czyli podatników. Kolejne rządy rozdawały prezenty w postaci pensji (kto wie czy też i nie emerytur) wyższych niż wynikałoby to z majątności pozostałych mieszkańców. Różnica oczywiście była na kredyt. Inaczej już po pierwszym roku byłoby manko, które zmusiłoby do oszczędności. Ale jednak trwało to lata, więc i dług się coraz bardziej skumulował. Dodatkowo, trzeba było (teraz) opłacać odsetki od tego gigantycznego długu. Kryzysem kończy się zatem nie kapitalizm, jak niektórzy wmawiają, tylko właśnie socjalizm, kiedy to żyje się ponad stan, a każdy występuje z postawą roszczeniową, paląc na ulicy samochody Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 22:55 Pieniądze które otrzyma Grecja zostaną natychmiast wydane na spłacenie bieżących zobowiązań rządu. Zwykły obywatel nie zobaczy ani złamanego szeląga. Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly_troll Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 13.05.10, 01:13 makova_panenka napisała: > Pieniądze które otrzyma Grecja zostaną natychmiast wydane na spłacenie bieżącyc > h > zobowiązań rządu. Zwykły obywatel nie zobaczy ani złamanego szeląga. jeszcze tego by brakowało, żeby cała europa zrzucala się na skorumpowanych greckich nierobów związkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
karimatama Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 22:47 hm a jakoś nikt nie mówi o tym, że ci "grecy", ktorzy wywieszaja flagi i żwawo protestuja to w dużej mierze aktywisci okolo 15 partii komunistycznych, anarchistycznych i rózni "anty" (-globalisci, -kapitalisci etc.) NIGDZIE nie uslyszalam, ani nie przeczytalam takiej informacji w naszych mediach, chociaz jakos na transparentach na akropolu wyraznie widzialam napisy (m.in.Komunistycznej Partii Grecji). Po wtóre, od wielu lat w Grecji (w Atenach) non stop ktos protestuje, z tzw. byle powodu, tylko sie o tym nie mowi, bo malo to medialne żeby tak co tydzien pokazywac protest (nuuda). W Grecji non stop od wielu lat sa strajki (rowniez i generalne). a o co tym ludziom chodzi? ano, wyobrazcie sobie, ze oni niekoniecznie postrzegaja siebie jako "zlodziei cudzej kasy, co to ją obcy stracili". Ludzie ci glosowali na okreslonych politykow, a politycy/panstwo przez x lat prowadziło taka, a nie inna polityke zadluzania się. Nikt nie zorganizował Grekom referendum z pytaniem: czy chcesz zwiekszania wydatkow konsumpcyjnych panstwa kosztem wzrostu zadluzenia i grozby niewyplacalnosci? Po prostu, jak oferowano wyzszy socjal, czy inne udogodnienie - to obywatel brał, tak samo jak brałby je każdy (Niemiec, Ameryanin, Chińczyk, Polak: nikt z nas nie rezygnuje np. z becikowego mysląc sobie: o jejku, lepiej nie wezme, bo Polska moze bedzie miala klopoty - raczej ufamy, ze te glaby, ktore podjely decyzje o przyslowiowym becikowym wiedzialy, co robia.) A teraz nagle ludzie dowiaduja sie, ze z dnia na dzien przywilejow nie bedzie, potraca prace, itd. itp. To coraz wiecej osob protestuje (choc - podkreslam! nie wszyscy) Czemu tu sie dziwic? Człowiek - zwierze stadne (vide Pałac Prezydencki nie tak dawno temu) Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 13.05.10, 03:32 makova_panenka napisała: > Dlaczego. Grecy żądają tylko tego, by ci którzy umoczyli forsę w ten kraj po > prostu ją stracili. Tzw. pomoc dla Grecji ratuje banki które im pożyczały ale > nie samą Grecję. Na krotka mete, tak. Ale teraz pomysl w perspektywie dalszej, niz nastepny tydzien: banki, ktore pozyczyly Grecji forse, "umaczaja". Nie zmienia to w niczym faktu, ze w Grecji co piata osoba pracuje w administracji, a same tylko wydatki na pensje rzadu centralnego siegaja 23% budzetu. Poniewaz te pensje wyplaca z definicji rzad grecki, to skads musi wziac na nie pieniadze. Wlasnych nie ma, z podatkow wplynie pewnie ze 20-30% potrzebnej sumy. Co dalej? Bedzie ten grecki rzad w stanie pozyczyc brakujaca kwote? Od kogo? Upadek bankow, ktore de facto byly wierzycielami rzadu greckiego nie bedzie przeciez tajemnica, jak i tez jasne bedzie, ze Grecja nie ma na zwrot dlugow. Do kogo pojda po kolejna pozyczke? Owszem, mieliby szanse cos uzyskac od pensjonariuszy domu wariatow, ale tam niestety jest niewielu miliarderow. Nastepnym wiec krokiem bedzie, ze rzad grecki zwyczajnie nie wyplaci pensji swoim pracownikom. Oni, oczywiscie, wzburza sie, wyjda na ulice, podpala budynek parlamentu i rzad upadnie - ale od tego nie przybedzie pieniedzy. Zaraz potem, ci pracownicy rzadu, ktorzy juz nie dostaja pensji zaczna przejadac swoje oszczednosci, ale tych jest niewiele (to w koncu pracujacy ludzie, a nie milionerzy) i wkrotce sie skoncza. Wtedy ci ludzie nie kupia juz pietruszki, bulki, baraniny, paiperosow i wodki "ouzo", at kze benzyny, butow i gaci. Dosc szybko okaze sie, ze sprzedawcy tych wszystkich artykulow tez mogo rownie dobrze zostac w domu, bo nie ma komu sprzedawac towaru, ani nie ma za co zamowic nowego towaru w hurtowni. Hurtownik sie powiesi, jego corka zostanie prostytutka, a syn zajmie sie rozbojem, ale z nieszczegolnym powodzeniem, bo juz nie bedzie z czego wszystkich obrabowac. Mozna dyskutowac w kategoriach spolecznych i etycznych, czy to dobrze i slusznie, czy tez nie, ale to w niczym nie zmienia faktu, ze "Grecy, zadajacy tylko tego, by ci ktorzy umoczyli forse w ten kraj po prostu ja stracili" podrzynaja galaz, na ktorej siedza. Nad przepascia. Odpowiedz Link Zgłoś
szabepio do roboty lenie !! 12.05.10, 22:31 weźcie się grecy do roboty żeby oddać długi, a ta pomoc to jest także pożyczka którą będziecie musieli oddać - to nie jest prezent na przeżarcie Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: do roboty lenie !! 12.05.10, 22:58 Jaka pomoc. Cała forsa otrzymana przez Grecję trafi natychmiast na spłatę odsetek od obligacji. To jest ratowanie inwestorów-idiotów którzy nie powinni kupować greckich obligacji a nie samej Grecji. Równie dobrze Grecja mogłaby zawiesić spłatę długów i podjąć rozmowy o nowych warunkach spłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: do roboty lenie !! 12.05.10, 23:35 szabepio napisał: > weźcie się grecy do roboty żeby oddać długi, a ta pomoc to jest > także pożyczka którą będziecie musieli oddać - to nie jest prezent > na przeżarcie Do kogo te teksty? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 22:34 Czas aby ludzie i narody Europy zlaczyly sie z Grecja w Wiosne Ludow! Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 22:36 I obalili rzady bankow, przez banki i dla bankow i zalozyly prawdziwa demokracje z rzadami ludow, przez ludzi i dla ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
michzajac Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 22:46 Zaraz, zaraz.... Juz to przerabialiśmy ? Zdaje sie , że w konsekwencji zginęło jakieś 20-30 milionów ludzi ? Jak złotamajko nie będziesz miała podpasek, bo Komisarze Ludowi zapomną, że coś takiego dla ludu wolnego trzeba zabezpieczyć to przypomnisz sobie swoje rewolucyjne piski :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 23:05 W tym tygodniu UE dalo banksterom 1 trylion powtarzam 1 trylion dolarow! Skad myslisz ze sa te pieniadze? Z twojej kieszenie. To sa wlasnie twoje fundusze emerytalne, podatki itd. To jest najwiekszy transfer dobr panstwowych w rece prywatne (1% najbogadszych)w histori swiata. To jest najwieksza kradzierz bo inaczej tego nazwac nie mozna. Moze przypomnisz sobie te rewolucyjne krzyki jak dziecku na chleb nie bedziesz mial o podpaskach juz nie mowiac. Komuna to nie jedyny zly system. Chce ci przypomniec ze jest tez cos takiego jak plutokracja i oligaria (rzady bogatych) i faszyzm a to wlasnie doswiadczamy. Wszystkie zle. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 23:46 Oni mówią, że na razie nikomu nie dali, tylko podżyrowali w razie czego. Banksterzy nie obracają swoimi pieniędzmi, tylko pieniędzmi swoich klientów. Sprytnie to jest wykombinowane. Ale wokoło niczego właściwie nie brakuje - może jedynie pieniędzy. Odwrotnie akurat niż za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
my_kroolik Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 22:59 A tak konkretnie, bez pustych sloganów, to co proponujesz towarzyszko? Nie wiem ile masz lat, ale ja jeszcze pamiętam demokrację ludową i ma ona tyle wspólnego ze zwykłą demokracją, co starosta ziemski ze starostą weselnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 23:20 Co proponuje; milo ze zapytales:) Po pierwsze ten trylionowy bail out to sprawy nie zalatwi bo to przeciez wiadomo co sie dzieje jak splacasz jedna karte kredytowa druga karta czesto na wyzsze odsetki. To zwykla kradziez z kieszeni podatnika. Obcinanie serwisow tez nie pomoze bo za rok deficyt bedzie jeszcze wiekszy. Dlaczego: bo zmniejszy sie produkcaja i dzialanosc ekonomiczna i ludzie ktorzy pracowali i placili podatki beda teraz pobierac bezrobocie. Place tez spadna wiec to tez odbije sie na podatkach nawet jesli je zwieksza. Jak mozna zwiekszyc podatki i zmniejszac place? Paranoja. W Grecji (a czeka to reszte Europy) zniesli place minimalna. Economisci sami mowia ze w najlepszym przypadku jesli to co zmuszaja Grecje do zrobienia zadziala to zmniejszy Grecki dlug o 1% z 150% GDP do 149% GDP za 10 lat! Wszystko kosztem biednych ludzi Bogu winnych. Co proponuje: Znacjonalizowanie bankow i areszt banksterow ktorzy do tego doprowadzili. Likwidacja hedge funds i derivatives Podatek za spekulacje Kredyty na produkcje i rozwoj produkcji! Moze nawet wyjscie z Euro byloby wskazane bo swoja waluta latwiej im bedzie manipulowac i beda bardziej konkurencyjni. Wtedy zamiast deficytu bedzie surplus nawet po splaceniu dlugow. Ale politycy siedza zbyt gleboko w kieszeniach banksterow i sa zbyt mocno szantazowani by o tym porozmawiac! Takie moje propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
michzajac Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 23:44 Mam wrażenie, że za antybankową gorączką gubisz fakt, że Grecy zwyczajnie przepuścili na socjal zbyt duzo pieniędzy. Grecki rząd - bardzo pro ludowo! - wydawał pieniądze, których zwyczajnie nie miał. I fałszował statystyki wykazując, że je posiada. I kilku morderców, którzy spalili ludzi w banku to nie żaden lud tylko rozbestwiona tłuszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 00:11 Po pierwsze te dlugi i deficyt nie ma nic a to nic i jeszcze raz powtarzam nic wspolnego ze socjalem czy rentami. To wszystko wina spekulantow ktorzy sprzedawali nic nie warte papierki a rzady (nie tylko Grecji ale wszystkie rzady Europy i Ameryki Polnocnej) je kupowaly. I za to maja placic biedny ludzie! Po drugie, wy oszczednisie i prawicowcy ktorzy jestescie za oszczednosciami i malymi podatkami jak mozecie wspierac wydanie 1 tryliona dolarow podatnika dla prywatnych instytucji bez zadnych warunkow czy zabezpieczen. Potem znowu ogloscie deficyt czy inny jakism ficyt, powiecie ze ludzie leniwi i oszusci bo jeden oszukal na podatkach o 1 euro i podatnik ma placic. Ale jak bankstery i korporacje oszukuja na podatkach w kwotach bilionowych to juz dla was to jest ok. Zastanowcie sie nad swoja logika! Odpowiedz Link Zgłoś
przemyslawo2 oszczędnisie i prawicowcy 13.05.10, 00:55 Trochę masz uproszczony pogląd na rzeczywistość. Uwierz mi na słowo, że oszczędnisie i prawicowcy jak libertarianie są jak najbardziej przeciwko interwencjom państwa czyli też przeciwko temu ratowaniu bankruta. Odpowiedz Link Zgłoś
michzajac Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 00:56 obawiam się , że masz jakąś swoją ustalona wizję sytuacji w Grecji, która ma te jedną drobną wadę, że nie odpowiada rzeczywistości. Do tego obawiam się, że masz wypieszczoną wizję Państwowego Banku Centralnego, który jak np kobietom trzeba dać 6 letnie płatne urlopy macierzyńskie, to włącza drukarenkę i publikuje te banknoty i oto są do rozdania! I wszyscy są szczęśliwi! Do czasu... Ja na przykład widziałem jak to się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 03:27 I tu popelniasz blad myslac ze to jest kryzys Grecji. Sam Wall St. Journal i inne media mowia ze to tylko poczatek i ze Hiszpania, Portugalia, Wlochy, Irlandia ale nawet dlugi tych krajow to nic w porownaniu z dlugami UK i USA. Jak ty to wytlumaczysz. Po drugie co ma bank panstwowy do urlopu macierzynskiego? I czy ty wogole wiesz jak dzialaja prywatne banki centralne? Panstwo pozwala im robic pieniadze ktore te banki pozyczaja panstwu za osetki. Zeby to splacic panstwo musi pozyczyc znowu za osetki od tych bankow. Czy panstwo moze kiedykolwiek ten dlug splacic? Nigdy! To tak w sproszczeniu. Obejrzyj sobie ten film o terazniejszym systemie bankowym: video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830# Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 05:35 Chcialam ci zwrocic uwage ze ekonomisci i nawet sami banksterzy mowia ze te ciecia duzo nie dadza i ze w najlepszym przypadku jesli to co zmuszaja Grecje do zrobienia zadziala to zmniejszy Grecki dlug o 1% z 150% GDP do 149% GDP za 10 lat! To w najlepszym przypadku! Wszystko kosztem biednych ludzi Bogu winnych. Po co to za tem? Nie mozna byloby wymyslic lepszych alternatyw? Od prawicowcow to takich nie slyszalam. Krytykuja urlopy macierzynskie czy emerytury ale tryliony dolarow podatnika dla prywatnych bankow popieraja. Gdzie tu logika. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Grecy walcza za cala Europe! 15.05.10, 05:47 zlotamajka napisała: > Co proponuje; milo ze zapytales:) > Znacjonalizowanie bankow i areszt banksterow ktorzy do tego > doprowadzili. I co dalej? Bo jutro okaze sie, ze prezesem banku jest facet z nadania politycznego, ktory zasluzyl sie w kampanii wyborczej, z zawodu jest technikiem budowalnym i o finansach ma raczej slabe pojecie. Za tydzien zas zbierze sie rada nadzorcza, ktora sobie skompletowal: bedzie i jego szwagier, ktory do tej pory byl bezrobotny przez ostatnie 6 lat, i jego ciotka, ktora "ma leb, bo za komuny to nawet na Rozyckim miala bude", i paru kumpli, w ktorych obecnosci on "czuje sie bezpiecznie" (tlumaczenie: sa w istocie jeszcze glupsi od niego). Cokolwiek zawali, nie poniesie zadnych konsekwencji, bo bank bedzie jechal na pieniadzu podatnika (bo dokladnie to oznacza zwrot "finansowany przez panstwo"). Owszem, tak sie wlasnie stalo tym razem w biezacym kryzysie - wiec celem bylaby eliminacja zjawiska "firmy zbyt duzej, by upasc", a nie stwarzanie sytuacji, w kotrej nastepny bailout bedzie juz teraz zagwarantowany na zawsze. Znacjonalizowanie bankow jest najgorszym z mozliwych pomyslow. Wyciagniecie konsekwencji w stosunku do "hazardzistow" (bo ani inwestorami, ani bankierami ich nazwac nie mozna), ktorzy spowodowali biezacy kryzys ma, oczywiscie, gleboki sens - tak prawny jak i spoleczny - ale to bedzie wymagac zmian w prawodawstwie. Dosc gruntownych zmian. > Likwidacja hedge funds i derivatives To absurd. Czy wiesz, jak one dzialaja i jakie maja cele u swojego zarania? O wiele lepszym rozwiazaniem jest wprowadzenie wymogu "gry o wiekszy kawalek wlasnej skory", niz wylewanie dziecka z kapiela. Zacznijmy od tego, ze hedge fund - czyli fundusz ochronny - ma chronic rzeczywiste aktywa, a nie syntetyczne obligacje, istniejace tylko w cyberprzestrzeni. Derywatywy (do ktorych naleza tez opcje i kontrakty terminowe) nie powoduja kryzysow. Rynek commodity futures istnieje od 150 lat i ani razu nie spowodowal zadnej powszechnej zapasci finansowej (poza, oczywiscie, nieudolnymi inwestorami, ktorzy tracili na transakcjach, ale to samo mozna powiedziec o kazdym rynku). > Podatek za spekulacje Jaki? I w jaki sposob egzekwowany? Co, konkretnie, zapobiegnie przeniesieniu czyjegos konta na przyklad do Japonii, gdzie wlasciciel bedzie placil normalny, dosc niski podatek od zyskow kapitalowych, niezaleznie od tego, czy pochodza one ze spekulacji, czy z "pelnowymiarowych" transakcji? > Kredyty na produkcje i rozwoj produkcji To - skadinad sluszne podejscie - wymagaloby zerwania z doktryna outsourcing i przenoszenia produkcji do Chin czy do Indii (bo tam placi sie nizsze stawki). Ekonomie Europy i Ameryki powoli staja sie "ekonomiami uslug", a nie produkcji. To niewatpliwie bardzo zle, ale, w praktycznym wymiarze, jedynym wyjsciem jest paradoks: przyspieszyc proces. Im predzej stawki robotnikow w Indiach czy Wietnamie dorownaja stawkom w Ohio, Wisconsin, Manchesterze, Marsylii czy Frankfurcie, tym predzej przestanie oplacac sie otwieranie nowych fabryk w krajach Trzeciego Swiata "bo tam jest tania sila robocza". Bo juz nie bedzie tania. > Moze nawet wyjscie z Euro byloby wskazane bo swoja waluta latwiej im > bedzie manipulowac i beda bardziej konkurencyjni. To, zdaje sie, okaze sie w koncu jedynym wyjsciem dla Grecji - wcale nie najlepszym, bo rzad grecki zwyczajnie MUSI zaczac wydawac tylko tyle, ile dostaje (albo mniej), w zwiazku z czym MUSI obnizyc poziom swiadczen, czy to sie podoba zwiazkom zawodowym, czy nie. Reaktywacja drachmy pomoglaby w tym procesie o tyle, ze dewaluacja waluty natychmiast obniza wartosc dlugu - ale on musi byc nie w euro, tylko wlasnie w drachmach. A jest w euro lub dolarach, wiec nalezaloby zaczac od renegocjowania dlugu na lokalna walute. Jesli to nie bedzie poczytane za oznake bankructwa, to znaczy, ze Grecy prowadza transakcje ze slepymi idiotami - a tak nie jest. Jakby na to nie patrzec, akurat w przypadku Grecji, niezaleznie od tego, czy ich dlug jest nominalnie w euro, w drachmach, w dolarach, w rialach saudyjskich, czy w workach pszenicy, kraj musi przestac zyc ponad stan, zaczac skutecznie sciagac podatki z obywateli, karac za naduzycia i oszustwa i zaczac wydawac tylko tyle, na ile sobie moze pozwolic bez zagranicznych pozyczek. To w koncu nie takie trudne do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 15.05.10, 07:45 No chociaz kilka z moich pomyslow ci sie podobalo. Ciagle sie bede upierac ze nacjonalizacja bankow to jedyne wyjscie z kryzysu. Po tych wszystkich bail outs te banki i tak naleza do podatnika wiec podatnik powinien miec prawo decyzji. Co wazniejsze panstwo powinno przejac tworzenie i drukowanie pieniedzy na bazie GDP czy ludnosci. To nic nowego czy radykalnego. Jesli panstwo moze drukowac bonds to czemu nie walute? Teraz panstwo daje prawo banksterom by drukowali pieniadze a banksterzy pozyczaja panstwu te wlasnie pieniadze za odsetki!!! Zeby te ostetki splacic panstwo musi pozyczyc nastepne pieniadze tez na odsetki! Gdyby panstwo samo drukowalo pieniadze nie byloby odsetek i nie byloby dlugu! Koniec kropka. Teraznieszy dlug moglby byc splacony w ciagu roku czy dwoch bez inflacji. Te twoje wywody kto by wzial pozycje prezesa nie maja zadnego znaczenia. Teraz prywatni banksterzy drukujac pieniadze kraju i bedac tegoz kraju (w tej chwili wszystkich krajow swiata) kredytorami dyktuja polityke finansowa krajow! Ci miedzynarodowi banksterzy nie podlegaja zadnym prawom bo oni prawa pisza. Panstwo durkuja swoja wlasna walute zaoszczedzilo by fortune na odsetkach. Te pieniadze moglyby byc zainwestowane w infastrukture, pozyczki dla malych i srednich przedsiebiorstw, szkoly, szpitale itd. Teraz ida do banksterow ktorzy sobie z nimi uprawiaja hazard. Wyniki tej polityki znamy - Afryke, Ameryke Pld, Azje juz doprowadzili do nedzy a teraz sie wzieli za Ameryke Pln i Europe. Technik budowlany ze szwagrem i ciotka nie mogliby gorzej namacic chocby chcieli. Derivatives: wytlumaczyles czym sa derivatives na otwartej gieldzie ale nie powiedziales czemu sluza a sluza spekulacji i tylko spekulacji niczemu innemu. Mowiac o derivatives nie mowie o tych derivatives o ktorych ty piszesz - te jeszcze nie sa tak zle. Mowie o tych over the counter derivatives - kontraktach spekulacyjnych roznej masci ktore nie sa robione na otwartej gieldzie lecz za zamknietymi dzwiami. Jest ich na swiecie okolo 1.5 quadryliona - tak quadryliona. To jest kilkakrotnie wiecej niz cala dzialalnosc ekonomi swiata. To jest ta czarna dziura ktora probuja zalepic przez bail out. Nigdy ale to nigdy jej nie zalepia. Te wszystkie derivatives powinny byc natychmiast jeszcze raz mowie natychmiast likwidowane i zabronione. Reszta spekulacji powinna byc opodatkowana przez naprzyklad Tobin Tax czy Robin Hood Tax o sumie nie mniej niz 1%. Mowia o opodatkowaniu spekulacji nie mowie tu o podatku na zysk a raczej na obrot. Za kazde kupno akcji czy innych instrumentow finansowych placisz 1%. Ty i ja placimy podatek kupuja mleko, chleb, buty itd z jakiej racji ci spekulanci maja nie placic. W koncu oni ten kryzys spowodowali. Taki podatek wciagnie tryliony do skarbcow panstw. Problem dlugu znow rozwiazany. Banki bedac znacjonalizowane moga byc zmuszone do udzielania pozyczek o bardzo niskim oprocentowaniu lub wogole nie oprocentowane pozyczki dla malych i srednich przedsiebiorst, na infastrukture (w polsce przydaloby sie przebudowac wiekszosc torow kolejowych), szpitale, szkoly itd. Ile pracy by bylo i to pracy dobrze platnej i wymagajacej umiejetnosci. Nie obsluga klienta. Euro nie powinno istniec. Kraje spoko moga wrocic do swojej poprzedniej waluty co da im mozliwosc samodzielnego zarzadzania ekonomia i finansami swoich krajow. Teraz to robi prywatny europejski bank centralny wraz z IMF i bankiem swiatowym dla swoich zystkow. Jak widzisz caly ten kryzys bardzo latwo rozwiazac. Czemu tego nie robia? Bo wszyscy ci politycy sa przekupieni i szantazowani przez banksterow. Banksterzy drukuja kase, pozyczaja kase i dyktuja warunki i polityke finansowa i nie tylko krajow. Czy to jest demokracja????? To sa rzady bankow i dla bankow. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Grecy walcza za cala Europe! 16.05.10, 07:09 zlotamajka napisała: > Ciagle sie bede upierac ze nacjonalizacja bankow to jedyne wyjscie z > kryzysu. Po tych wszystkich bail outs te banki i tak naleza do > podatnika wiec podatnik powinien miec prawo decyzji. > Banki bedac znacjonalizowane moga byc zmuszone do udzielania > pozyczek o bardzo niskim oprocentowaniu lub wogole nie oprocentowane > pozyczki dla malych i srednich przedsiebiorst, na infastrukture (w Sluchaj, to, co napisalas najpierw, przeczy temu, co napisalas potem i na odwrot: jesli banki juz sa wlasnoscia podatnika (nie wszystkie, ale kilka - i to tych najwiekszych - de facto jest), to co zmieni ich nacjonalizacja? Problem nie polega na tym, ze banki drukuja pieniadze - bo nie drukuja - tylko na rzadowym programie wsparcia finansowego. Mechanizm dziala tak: To w prawdzie rzad drukuje pieniadze, ale w ramach pakietu pomocy pozycza bakom olbrzymie sumy, idace w dziesiatki miliardow, na oprocentowanie rzedu 0.1-0.25%. Banki biora te pozyczki i natychmiast lokuja pieniadze w krotkoterminowych obligacjach skarbowych, oprocentowanych na 2% czy 2.25%. Uzyskuja zarobek rzedu 2%, albo minimalnie ponizej, ale po pierwsze w gre wchodza olbrzymie sumy i 2% od miliarda to caly czas jest 20 milionow (a tych milardow jest wiele), a po drugie ten zysk jest tzw. "zyskiem bezryzykowym". Inaczej mowiac, bank nie ma zadnej potrzeby dokonywania analizy planow biznesowych potencjalnego pozyczkobiorcy, ponoszenia ryzyka jego niepowodzenia czy bankructwa, sprawdzania oswiadczen finansowych i zapobiegania defraudacjom - wystarczy kupic obligacje skarbowe i zysk jest wprawdzie niski procentowo, ale za to stuprocentowo pewny. Wall Street chwali sie, ze w pierwszym kwartale tego roku najwieksze banki nie mialy ani jednego dnia, w ktorym ponioslyby jakakolwiek strate, chocby jednego centa! Jest to bez precedensu, ale wynika wlasnie z tego, ze banki inwestuja w "pewniaki" w postaci obligacji skarbowych rzadu, a na nich stracic mozna tylko poprzez inflacje, ktora - jak dotad - jest bardzo niska. I bedzie na tym poziomie przez jeszcze jakis czas utrzymywana przez rzad, w obawie "zadlawienia" ekonomii, ktora wlasnie zbiera sily, by sie podniesc z kolan po kryzysie. Zrozumiale jest tez, dlaczego nie ma pieniedzy na pozyczki dla malych przedsiebiorstw czy na infrastrukture: cala kasa idzie w T-Bills. I to z tym procederem nalezaloby jak najszybciej skonczyc. Derywatywy over-the-counter to wlasnie te syntetyczne kontrakty, ktorych po pierwsze nikt nie rozumie (wlacznie z ich architektami), a ktore w zasadzie nie maja limitu. Dwie glowne odmiany, to synthetic collateralized debt obligations, SCDO (czyli "syntetyczne zabezpieczone obligacje dlugu" - w rzeczywistosci, jak one byly zabezpieczone, to ja jestem cesarz chinski), i credit default swaps CDS(czyli "obligacje zamienne niewyplacalnosci" - te sa o wiele gorsze). Wyjasnie, dlaczego: SCDO wprawdzie zostaly stworzone z blokow obligacji dlugu, ktory od samego poczatku byl zagrozony nie wyplacalnoscia dluznikow (bo pozyczano kazdemu, kto mial puls), poprzez zlozenie ich do kupy, wymieszanie i "odcinanie" kawalkow tego konglomeratu, ale ich byla ograniczona liczba. Kazdy kawalek konglomeratu byl wprawdzie g...o wart, ale ich totalna suma, to suma wszystkich zadluzen i nie wiecej. CDS byly o wiele gorsze, bo opiewaly na cos w rodzaju ubezpieczenia cudzych zadluzen - jako nabywca, placisz za obligacje, ktora stanowi, ze jesli firma X okaze sie niewyplacalna, to Twoja obligacja stanie sie nagle bardzo wartosciowa. Troche analogiczne to kupowania ubezpieczenia od pozaru na dom sasiada. Tyle, ze ubezpieczen od ognia tez jest ograniczona liczba - w koncu wszystkie domy beda juz ubezpieczone i nie ma juz wiecej kontraktow. Takiej zaleznosci w przypadku CDS nie bylo. Moglas kupic CDS, powiedzmy, na dlug General Motors (w proporcji iles tam za ubezpieczenie kazdego miliona dlugu), ale taki sam CDS moglo rowniez kupic sto milionow innych ludzi. I keidy GM poszlo z torbami, za kazdy miliard ich niewyplacalnego dlugu, posiadacze CDS zainkasowali 12 miliardow w swoich naleznosciach z tytulu "ubezpieczenia". Dosc latwo przewidziec, ze bank, ktory pozyczyl GM np. 10 miliardow nie tylko nie dostanie swoich pieniedzy (bo GM bankrutuje i w zwiazku z tym renegocjuje i refinansuje dlug), ale takze musi wyplacic 120 miliardow posiadaczom CDS. Jak juz napisalem, dopuszczam istnienie takich obligacji, ale pod warunkiem, ze zabezpieczaja rzeczywiste naleznosci: milion za milion, miliard za miliard i tak dalej. Ale z pewnoscia nie 10 milardow za miliard, ani zadne inne podobne szalenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy walcza za cala Europe! 12.05.10, 23:38 zlotamajka napisała: > I obalili > > rzady bankow, przez banki i dla bankow i zalozyly prawdziwa > demokracje z rzadami ludow, przez ludzi i dla ludzi He, he. Jesteś bardzo radykalna. Chamy mieły już PRL i władzę robotników i chłopów. Ale sami doszli do wniosku, że to nie to. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 00:18 Pimpus, ja juz po prostu trace cierpliwosc. Kiedy ci ludzie sie obudza i zobacza jak sa okradani i gwalceni! Wcale nie jestem za komuna ale faszyzm i oligarchia i plutokracja to jeszcze gorsze. A ze sklepy pelne to nie ma znaczenia. Trzeba dac ludziom prace i godna pensje by mogli godnie zyc. Oto chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 00:42 Majka, pozwolisz, że tak się będę do Ciebie zwracać, to jednak nie wystarczy. Wielu nie rozumie (bo i skąd, jak to wszystko dookoła działa). Jak jednym każą pracować do siedemdziesiątki za grosze, to nie mają do tego wcale pretensji, tylko mają do tych, którzy jeszcze do siedemdziesiątki nie pracują. Jak widać także i tutaj. Pełne sklepy są raczej potrzebne. Ja nie mam nic przeciwko temu. Poza tym samymi sloganami o sprawiedliwości i godności sprawy nie da się załatwić. Popatrz na byłych komuchów i związkowców w Polsce. Do tego potrzebna jest przede wszystkim wiedza i dyskusja o rozwiązaniach alternatywnych. A tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 00:58 Pimpus,przeciez sie calkowicie z toba zgadzam. Ja daje alternatywy. Patrz na dole. Napisalam to we wczesniejszym poscie i wkleilam. Tylko malo kto na to zwraca uwage. Wczoraj mialam caly watek na temat tego trylionowego bail out i z Ewa i Eu-ropa wlasnie na temat tych alternatyw dyskutowalismy. Tylko to musi przejsc do masowych mediow i stac sie czescia wspolnej dyskusji. Co proponuje; milo ze zapytales:) Po pierwsze ten trylionowy bail out to sprawy nie zalatwi bo to przeciez wiadomo co sie dzieje jak splacasz jedna karte kredytowa druga karta czesto na wyzsze odsetki. To zwykla kradziez z kieszeni podatnika. Obcinanie serwisow tez nie pomoze bo za rok deficyt bedzie jeszcze wiekszy. Dlaczego: bo zmniejszy sie produkcaja i dzialanosc ekonomiczna i ludzie ktorzy pracowali i placili podatki beda teraz pobierac bezrobocie. Place tez spadna wiec to tez odbije sie na podatkach nawet jesli je zwieksza. Jak mozna zwiekszyc podatki i zmniejszac place? Paranoja. W Grecji (a czeka to reszte Europy) zniesli place minimalna. Economisci sami mowia ze w najlepszym przypadku jesli to co zmuszaja Grecje do zrobienia zadziala to zmniejszy Grecki dlug o 1% z 150% GDP do 149% GDP za 10 lat! Wszystko kosztem biednych ludzi Bogu winnych. Co proponuje: Znacjonalizowanie bankow i areszt banksterow ktorzy do tego doprowadzili. Likwidacja hedge funds i derivatives Podatek za spekulacje Kredyty na produkcje i rozwoj produkcji! Moze nawet wyjscie z Euro byloby wskazane bo swoja waluta latwiej im bedzie manipulowac i beda bardziej konkurencyjni. Wtedy zamiast deficytu bedzie surplus nawet po splaceniu dlugow. Ale politycy siedza zbyt gleboko w kieszeniach banksterow i sa zbyt mocno szantazowani by o tym porozmawiac! Takie moje propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 01:14 Wczoraj mnie tu nie było, więc nie wiem, jak rozwijała się dyskusja. Twoje propozycje są bardzo radykalne, mało realne i zawodne. Czy Eva była za, czy nie przekonała Cię do innych? Uregulowanie rynku finansowego na pewno by pomogło, ale to wychodzi daleko poza grecki problem i nikt się jakoś do tego nie pali. Co też takiego Grecy mogliby eksportować, czego jeszcze nie eksportują np. Niemcy? Raczej powinni postawić, jak wiele innych krajów, na autarkiczność swojej gospodarki. Tych długów i tak nigdy nie spłacą, więc po co to całe sado-maso? Tu mogliby wyjść im na przeciw ich wierzyciele. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 01:20 Nie uwazam ze te propozycje sa radykalne i to nie jest kryzys Grecji wiec trzeba cos radykalnego zrobic. Grecja to tylko slabe ogniowo. Fakt ze malo realne i nikt sie do tego nie kwapi. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 01:38 Słyszałaś już coś o Silvio Gesellu, o sposobach kreowania pieniądza, o naturze pieniądza? pl.wikipedia.org/wiki/Silvio_Gesell Widziałaś już ten film: video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830# Jak będziesz miała ochotę, to polecam jeszcze ten. Można go też ściągnąć w całości i lepszej jakości: www.youtube.com/watch?v=Ls7Lh5DIowQ&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 02:44 Dzieki za linki. Money Master znam juz. Money as debt to nie znam. Michael Hudson tez to mowi ze pieniadze sa na bazie dlugow. Silvio Gessell nie znalam. Dzieki za linki. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 05:59 Jak widzisz, alternatywy są, materiał do dyskusji też. Nie trzeba wszystkiego upaństwawiać, bankierów zamykać i tępić. Natura samego pieniądza - na co zwrócił uwagę Gesell - ma w ekonomii decydującą rolę. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Grecy walcza za cala Europe! 13.05.10, 06:38 Alez naturalnie sie zgadzam. Czyli zamiast nacjonalizacji bankow znacjonalizowac tworzenie pieniedzy. Z jakiej racji prywatny bank ma prawo tworzyc pieniadze i pozyczacpanstwu za odsetki. Zabrac im to prawo i problem rozwiazany. Nie ma dlugow. Odpowiedz Link Zgłoś
przemyslawo2 trzeba dać ludziom pracę 13.05.10, 01:01 Ludzie to nie bezmyślne bydło, że im ktoś musi coś dawać, bo inaczej pozdychają z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ostygly_lechu Re: trzeba dać ludziom pracę 13.05.10, 02:03 Oni nie chca pracy, oni chca tylko benefitow. Odpowiedz Link Zgłoś
on691 Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 ma... 12.05.10, 22:34 niestety, ale prawie cała Europa żyje ponad stan. Ile razy trzeba to powtarzać, żeby ta prosta prawda dotarła do ludzi????? Kupujecie różne produkty, sprawdźcie gdzie są one produkowane. Azja, Azja. A co jest produkowane w Europie? Niby przyszłość miała należeć do sektora usług. Przywileje socjalne, zasiłki, dobre emerytury, systemy zabezpieczeń dla ludzi starych, zasiłki dla dzieci, sektor publiczny i administracja nad wyraz rozwinięte. Zeby to sfinansować, państwa Europy, ale i USA czy Japonia potwornie się zadłużyły. Nie ma uzasadnienia dla którego robotnik w europie czy USA miał zarabiać kilkakrtotnie czy kilkanstokrotnie co ten w Azji. I kapitał tam ucieka. jeszcze kilka-kilkanaście lat i przynajmniej Europa pogrąży się w biedzie.Nie będzie skąd finansować takich wydatków. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 23:01 Gospodarka oparta na usługach z założenia ma tendencję do generowania gigantycznych deficytów handlowych, które muszą być pokrywane długiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 12.05.10, 23:40 makova_panenka napisała: > Gospodarka oparta na usługach z założenia ma tendencję do generowania > gigantycznych deficytów handlowych, które muszą być pokrywane długiem. Chyba że za usługi będą kazać sobie płacić cashem. Odpowiedz Link Zgłoś
ajwalec o co tym nierobom chodzi............ 12.05.10, 22:50 dostali pomoc i co jeszcze chca, wziasc sie do pracy jak Niemiec czy Austriacy, a nie lezec, pic wino , tanczyc zorbe, nie placic podatkow, a do rzadu isc po pomoc. UE sie nie rozleci, ale majac takich czlonkow to dziekuje za Unie. Odpowiedz Link Zgłoś
karimatama Re: o co tym nierobom chodzi............ 12.05.10, 22:57 zorby sie ne tanczy, zorbe sie czyta :) Czego i Tobie (czytania) życzę Odpowiedz Link Zgłoś
mille666 guzik prawda 12.05.10, 23:18 GW i pozostałe mass-media są własnością liberałów /czyt. korporacji/ białe to czarne itp www.youtube.com/watch?v=2FuCbig2iXg&feature=player_embedded Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: guzik prawda 12.05.10, 23:26 Tytul powinien brzmic: Grecy protestuja przeciw kradziezy ich panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Gazeta karmi swoich czytelników ochłapami... 13.05.10, 00:07 ...ochłapami propagandy, zamiast dostarczać rzetelne informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastoorg Popieram Greków 12.05.10, 23:21 chyba kończy się zabawa neoliberałów w wywoływanie kryzysów i narzucanie społeczeństwom ich chorej ideologii. Cieszę że Grecy jako pierwsi dają opór tym metodom stosowanym od kilkudziesięciu lat na całym świecie. Czas chłopaków z Chicago mija. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 12.05.10, 23:37 3miastoorg napisał: > chyba kończy się zabawa neoliberałów w wywoływanie kryzysów i narzucanie > społeczeństwom ich chorej ideologii. Cieszę że Grecy jako pierwsi dają opór > tym metodom stosowanym od kilkudziesięciu lat na całym świecie. Czas chłopaków z Chicago mija. Nie licz na to, że pokojowo ustąpią. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 12.05.10, 23:49 A Ty komu dzisiaj kibicujesz, Evo? Ja Ci już raz napisałem, jak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 13.05.10, 00:31 pimpus18 napisał: > A Ty komu dzisiaj kibicujesz, Evo? > > Ja Ci już raz napisałem, jak będzie. Sądzisz, że zwycięży Grundeinkommen? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 13.05.10, 00:45 Evo, ciągle nie mogę zrozumieć Twojego uprzedzenia i nie zrozumienia dla tej idei. O racjonalnych argumentach z Twojej strony już nie wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 13.05.10, 00:55 pimpus18 napisał: > Evo, ciągle nie mogę zrozumieć Twojego uprzedzenia i nie zrozumienia dla tej idei. Nie mam uprzedzeń, idea ma szereg plusów. Tylko uważam, że na tle tego, co się aktualnie dzieje nie jest tematem najważniejszym, bo nie jest w stanie być rozwiązaniem ogólnoeurolandowym czy ogólnounijnym. Poza tym nie uderza w przyczyny kryzysu. Kryzys jest kryzysem banksterskim, a nie kryzysem wywołanym przez brak Grudeinkommen. Vide połeczna gospodarka rynkowa po II WS , o której piszę - można się było obyć bez Grudeikommen i mimo to stworzyć relatywnie sprawiedliwy system. Ale wtedy nie było władzy finansiery i to W TYM rzecz. > O racjonalnych argumentach z Twojej strony już nie wspominam. Na ideologów nie ma racjonalnych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 13.05.10, 01:27 Korekta: - Grundeinkommen - społeczna gospodarka rynkowa Nałogowo połykam litery Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 13.05.10, 01:31 Ta idea wcale nie musi być rozwiązaniem ogólnoeurolandowym ani ogólnounijnym. Niby dlaczego? Cały czas nie możesz zrozumieć, jej związku z istniejącymi problemami. Mały przykład: jeśli rodzina ma zapewnione jakieś skromne, ale pewne dochody, to po co te wszystkie ubezpieczenia? Może wtedy (po wojnie) było jeszcze co produkować, praca była bardziej ekstensywna (istniał realny socjalizm, w którym akurat też nie było bGE) itd. W międzyczasie zmieniło się cały szereg uwarunkowań, co właściwie powinnaś już zauważyć. Poza tym to, o czym piszesz już dawno nie istnieje. Też pewnie nie bez powodu. To raczej u Ciebie jest dużo więcej dawno zdewaluowanych ideologicznej argumentacji - w przerwach ze zwykłym odszczekiwaniem się - niż u tej drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 13.05.10, 01:36 Ależ w realnym socjaliźmie był Grudeinkommen, Pimpusiu. Tyle że nie nazwany i inaczej, czysto technicznie, realizowany. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 13.05.10, 01:51 Droga Evo, właśnie nie był! Ta idea właśnie bazuje na wolności jednostki, daje jej możliwości i pozwala swobodnie działać. Moim i nie tylko moim zdaniem właśnie z tego powodu realny socjalizm tak nędznie skończył. Zutrauen veredelt den Menschen, ewige Vormundschaft hemmt sein Reifen, Antheil an den öffentlichen Angelegenheiten gibt politische Wichtigkeit und jemehr diese an Umfang gewinnt, wächst das Interesse für Gemeinwohl und der Reiz zur öffentlichen Thätigkeit, welche den Geist der Nation erhebt, zur Erwerbung gemeinnütziger Kenntnisse, ja selbst eines unbescholtenen Rufes anfeuert und dadurch den Egoismus und die Frivolität zügelt. (Johann Gottfried Frey zur von Freiherr von Stein) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Erst kommt das Fressen, dann die Moral 13.05.10, 02:24 pimpus18 napisał: > Droga Evo, właśnie nie był! > Ta idea właśnie bazuje na wolności jednostki, daje jej możliwości i pozwala swo bodnie działać. Moim i nie tylko moim zdaniem właśnie z tego powodu realny socjalizm tak nędznie skończył. Realny socjalizm dawał pracę i dochód podstawowy KAZDEMU.. Czyli Twój wymarzony Grundeinkommen. Podstawą wolności jest wolność od lęków czysto egzystencjalnych a nie wolność polityczna. Dopiero na bazie wolności egzystencjalnej (piramida Masłowa) człowiek może myśleć o wyższych wartościach ("Erst kommt das Fressen, dann die Moral" - B. Brecht). I DLATEGO rewolucyjne idee zawsze tworzyli ludzie o (relatywnie) zabezpieczonym bycie (np. Engels finansujący Marxa) a nie głodujący lud. Dlatego też (oczywiściem między innymi) łatwiej było ludowi obalać komunę niż dziś miłościwie panując nam system. W tym naszym obecnym systemie nie ma wolności egzystencjalnej. Tu chodzi o przetrwanie, ratowanie własnej egzystencji. Do ideii nikt nie ma wolnej głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Erst kommt das Fressen, dann die Moral 13.05.10, 02:52 Powiązanie często całkiem bezsensownej pracy z dochodem podstawowym było błędem wbudowanym tego systemu. To nie jest Grundeinkommen tylko bGE. Ciągle masz trudności z dostrzeganiem tu zasadniczej różnicy, Evo. Dale się z Tobą zgadzam. Nie są to specjalnie odkrywcze spostrzeżenia. Tak, Marksa wspomagał Engels. Przy czym Marks - co u niego widać wyraźnie, a także jego żona - świadomie wybrali takie życie. Wbrew poglądom różnych prymitywów. Kiedyś rozmawialiśmy o Vincencie van Goghu. Jego akurat wspomagał tylko brat Theo. A to co tworzył ma dzisiaj charakter bezwartościowy. Ale gdy wspomniał o tym Werner, odebrałaś to jako prymitywny argument i totalną bzdurę. Widać na tym przykładzie prymitywizm wywodów ludzi pokroju Westerwellego. Właśnie, dzisiaj na wiele istotnych spraw po prostu nie ma się czasu - Hamsterrad. Jeszcze jeden powód, żeby być za bGE. Ty widzisz to, a jednocześnie dajesz nawet w tym miejscu tej idei plusu. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Erst kommt das Fressen, dann die Moral 13.05.10, 03:15 pimpus18 napisał: > Powiązanie często całkiem bezsensownej pracy z dochodem podstawowym było błędem wbudowanym tego systemu. Co znaczy praca bezsensowna? Powtarzasz zachodnią propagandę. W czym np. praca milionów zachodnich (zwłaszcza EU-) urzędasów jest sensowniejsza od socjalistycznych biurokratów minionej epoki? Ci zachodni robią niepotrzebne głupoty, podobnie jak swego czasu ci wschodni, ale ich system niesie, a tamtych nie poniósł. Kto i jak ustala, co sensowne, co nie? Ja już nie wierzę w zachodnie bzdury o ukrytym bezrobociu w socjaliźmie, bo na Zachodzie wg tej logiki jest podobnie. Spadam dalej nie mogę dyskutować, bo jutro nie wstanę a muszę mimo rzekomo wolnego dnia.. To nie jest Grundeinkommen tylko bGE. Ciągle masz tru > dności z dostrzeganiem tu zasadniczej różnicy, Evo. > Dale się z Tobą zgadzam. Nie są to specjalnie odkrywcze spostrzeżenia. > Tak, Marksa wspomagał Engels. Przy czym Marks - co u niego widać wyraźnie, a ta > kże jego żona - świadomie wybrali takie życie. Wbrew poglądom różnych prymitywó > w. Kiedyś rozmawialiśmy o Vincencie van Goghu. > Jego akurat wspomagał tylko brat Theo. A to co tworzył ma dzisiaj charakter bez > wartościowy. Ale gdy wspomniał o tym Werner, odebrałaś to jako prymitywny argum > ent i totalną bzdurę. > Widać na tym przykładzie prymitywizm wywodów ludzi pokroju Westerwellego. > > Właśnie, dzisiaj na wiele istotnych spraw po prostu nie ma się czasu - Hamsterr > ad. Jeszcze jeden powód, żeby być za bGE. Ty widzisz to, a jednocześnie dajesz > nawet w tym miejscu tej idei plusu. > Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Erst kommt das Fressen, dann die Moral 13.05.10, 05:54 Ach Evo, z Tobą jest ten problem, że Ty zawsze koniecznie musisz mieć rację, nawet wtedy, gdy czasem jej nie masz. Kto ustala, co jest sensowne, a co nie? - Jak to kto? Właściciel przecież! Podobnie, czy praca jest sensowna, czy nie. Sama przyznasz, że tego w rozwiniętym socjaliźmie nie było. Tam wszystko było państwowe i to rodziło problemy, bo państwo miało swoją słuszną skądinnąd ideologię, w której to praca (obowiązkowa!) odgrywała kluczową rolę. Jak to tam wtedy było, to ja jeszcze trochę pamiętam. Na głupotę, bezmyślność, kretyńską niegospodarność nigdy nie mogłem obojętnie patrzeć. Na Zachodzie w sektorze publicznym jest całkiem podobnie - bo i dlaczego miałoby być inaczej? vide Grecja! Ale zauważ, że bGE doskonale przeciwdziała tego typu aberracjom. Także sprawie wieku przejścia na emeryturę, uciekaniu w chorobę, a w systemie Wernera pracy na czarno i stanowi antidotum na jeszcze wiele innych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Erst kommt das Fressen, dann die Moral 13.05.10, 11:23 pimpus18 napisał: > Kto ustala, co jest sensowne, a co nie? - Jak to kto? Właściciel przecież! >Podobnie, czy praca jest sensowna, czy nie. Tak, tylko, że on ustala wg własnych kryteriów, co jest przydatne i komu. Przy "komu" ma na myśli tylko siebie. Patrz niżej, co piszę o chorym prywatnym systemie zdrowotnym w USA. >Sama przyznasz, że tego w rozwiniętym socjaliźmie nie było. Tam wszystko było państwowe i to rodziło problemy, bo państwo miało swoją słuszną skądinnąd ideologię, w której to praca (obowiązkowa!) odgrywała kluczową rolę. (...) Wydajne są tylko systemy mieszane, każdy system jeśli nie ma konkurencji i alternatyw degeneruje się. Tak było z socjalizmem (zamkniętym na świat zewnątrznych alternatyw) tak jest dziś z kapitalizmem (nie mającym aktualnie alternatyw i konkurencji). Praca w socjaliźmie nie była powszechnie obowiązkowa, nie pisz głupstw. Moja mama całe życie nie pracowała i nikt jej nigdy nie wysyłał do karnego obozu pracy. Obowiązku zatrudnienia pilnowano po studiach (spłacenie ich kosztów) oraz w stosunku do mężczyzn w sile wieku (zwłaszcza tych młodszych) - co było b. mądre, bo hamowało/trochę utrudniało chuligaństwo i przestępczość. > Na Zachodzie w sektorze publicznym jest całkiem podobnie - bo i dlaczego miałoby być inaczej? vide Grecja! Rzecz w tym, że w na Zachodzie i w sektorze prywatnym jest dość podobnie wszędzie tam, gdzie panuje on niepodzielnie. Dotychczasowa amerykańska służba zdrowia WŁASNIE dlatego, że jest całkowicie sprywatyzowana (wyjątkiem medcare i medaid - ale to margines dla wybranych grup społecznych) na cierpi na przerost chorych zupełnie regulacji, ubezpieczeń, prawników, procesów etc. Już tylko sam formularz ubezpieczeniowy w prywatnej firmie jest jak tasiemiec, jeszcze większe schody biurokratyczne zaczynają się gdy jesteś chory i walczyć, by ubezpieczenie pokryło koszty, a później te lawiny procesów o odszkodowania... Czemu to wszystko służy, gdzie tu sens? . Sami Amis piszą w pooważnych analizach, że ich system jest dużo droższy i przerośnięty (w sensie zatrudnienia) niż te europejskie pod większą kontrolą państwa. Nie powtarzaj utartych sloganów, bo rzeczywistość jest bardziej złożona. Prywatny, zupełnie niekontrolowany kapitalizm potrafi być bardzo niewydajny. > Ale zauważ, że bGE doskonale przeciwdziała tego typu aberracjom. Nikt nie wie, jak działać to będzie w praktyce. Jedno jest pewne, że wszystkiego się nie przewidzi, więc tak zdecydowne sądy a priori są na wyrost. Nie mniej powtarzam, ten pomysł ma swoje zalety. Uwalnia człowieka od przymusu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Erst kommt das Fressen, dann die Moral 14.05.10, 00:05 eva15 napisała: Tak, tylko, że on ustala wg własnych kryteriów, co jest przydatne i komu. Przy "komu" ma na myśli tylko siebie. Patrz niżej, co piszę o chorym prywatnym systemie zdrowotnym w USA. Ach Evo, a wg jakich kryteriów jak nie własnych roztrzyga się takie sprawy. Fakt, w PRL było inaczej - z wiadomym skutkiem. Tak tylko jego pracownicy mieliby dużo więcej możliwości sprzeciwiania się temu niż to jest dzisiaj - niby na czym innym miałaby polegać rewolucyjność tej idei? A to już nawet zdążyłaś zauważyć. Wydajne są tylko systemy mieszane, każdy system jeśli nie ma konkurencji i alternatyw degeneruje się. Tak było z socjalizmem (zamkniętym na świat zewnątrznych alternatyw) tak jest dziś z kapitalizmem (nie mającym aktualnie alternatyw i konkurencji). Ty mówisz konkurencja, ja mówię wolny rynek. To pojęcia bardzo do siebie zbliżone, czyli całkowite odwrócenie paradygmatów ustaw Hartza. One wysterylizowały rynek pracy z konkurencji i wolności wyboru - a to prowadzi do degeneracji całego tego obszaru, ale takie właśnie musiałobyć zamierzenie i cel autorów. Jednak Ty tego tak dokładnie już nie opisujesz. Praca w socjaliźmie nie była powszechnie obowiązkowa, nie pisz głupstw. Moja mama całe życie nie pracowała i nikt jej nigdy nie wysyłał do karnego obozu pracy. Obowiązku zatrudnienia pilnowano po studiach (spłacenie ich kosztów) oraz w stosunku do mężczyzn w sile wieku (zwłaszcza tych młodszych) - co było b. mądre, bo hamowało/trochę utrudniało chuligaństwo i przestępczość. Ja nie byłem kobietą domową, ale pamiętam jak za Jaruzelskiego, w kinach, kawiarniach i różnych takich miejscach można było być wylegitymowanym przez różnych panów i pytanym, co się aktualnie porabia. Szczególnie o takich porach, gdy albo powinno się być w szkole, albo w pracy. Genialny Jaruzelski wprowadził obowiązek pracy lub nauki - kartki na mięso też jakoś według tego klucza wydawało. PRL-u to nie uratowało. Wojskowe prostackie myślenie jakoś nie pasuje do rozwiązywania problemów gospodarczych. Twoja mama na pewno wystarczająco w życiu pracowała - chociaż nawet Ty jakimś bezwarunkowym wytrenowanym odruchem nie myślisz nawet o tym w kategoriach pracy. Ciekawe co? Nie myślisz, że wystarczająco zasługiwała ona i inne panie w podobnych sytuacjach na bGE? "Młodsi w sile wieku" he, he: naprawdę myślisz, że tacy są szczególnie podatni na tresurę? Twoje wywody na temat amerykańskiej służby zdrowia są nawet dość interesujące. Przywodzi mi to na myśl taki starszy już film z George C. Scottem i Dianą Rigg: "Szpital" z 1971 roku. Będziesz miała okazję zobacz koniecznie. Myślałym, że w międzyczasie więcej się tam zmieniło. Ale to nie ma z bGE wiele wspólnego. Poza tym jest to ta marksowską nadbudowa i oni tam mają znacznie mniej do czynienia z obiektywną materią i rzeczywistością. Równie dobrze mogłaś wziąć za przykład Kościół. Temat obecnie bardzo aktualny. Konkurencji tam nie mają? Nikt nie wie, jak działać to będzie w praktyce. Jedno jest pewne, że wszystkiego się nie przewidzi, więc tak zdecydowne sądy a priori są na wyrost. Nie mniej powtarzam, ten pomysł ma swoje zalety. Uwalnia człowieka od przymusu pracy. A jak będzie działać euro, Hartz i inne tego typu sprawy to przewidziano? Akurat w przypadku bGE można to dość dobrze wypróbować na jakimś małym obszarze - w Namibii testowano to ostatnio 2 lata na mieszkańcach jednej tamtejszej wioski z bardzo pozytywnymi rezultatami. Są fundację, które jeszcze w tym roku chcą to przetestować na jakimś obszarze Niemiec. Jak się chce, to można - ale najpierw trzeba chcieć. Praca jest jednym z atrybutów człowieczeństwa: homo laborans - o czym zwykłe chamy nie mają oczywiście pojęcia. U zwierząt celowej pracy zmierzającej do zmiany środowiska raczej się nie obserwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mille666 bezsensownej 13.05.10, 07:17 Trzeba mieć bielmo na oczach, żeby uważać miliony zatrudnionych w reklamie, w kretyńskich działach gospodarki produkujących idiotyczne nikomu niepotrzebne gadżety jako produkt, który każdy "musi mieć", w pokichanych do cna "usługach finansowych", a w niewyeksportowanych jeszcze pozostałych zakładach produkujących beznadziejnie jakościową tandetę, bo ten system może jedynie bazować na ciągłym kupowaniu tego co kiedyś starczało na lata, a dziś do gwarancji ledwo trwa, o biurokracji już wspomniano - takie to dziś sensowne zatrudnienie w gospodarce. O słupkach zadłużenia światowego, deficytach nie warto wspominać - wiadomo: Wszystkiemu winna bezczelność ludzka - nie dość, że chcą pracy, to jeszcze, by na lekarza, naukę było ich stać, więc pakuje im się ciemnotę i straszy to grypą, to komuną... ludzie coraz ubożsi, a najbogatsi już nie potrafią zliczyć kasy. Wszyscy kiedyś się budzą - Grecy wcześniej niż my, ale i w 88-ym nikt nie przypuszczał, że tak blisko by pchnąć domino. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Kapitalizm jest pełen bezsensownej pracy 13.05.10, 11:26 mille666 napisał: > Trzeba mieć bielmo na oczach, żeby uważać miliony zatrudnionych w reklamie, w kretyńskich działach gospodarki produkujących idiotyczne nikomu niepotrzebne gadżety jako produkt, który każdy "musi mieć", w pokichanych do cna "usługach finansowych" (...) Dokładnie, niestety Pimpuś powtarza banały jakimi się karmi lud pracujący miast i wsi w kapitaliźmie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 13.05.10, 01:44 pimpus18 napisał: > Może wtedy (po wojnie) było jeszcze co produkować, praca była bardziej ekstensywna ??? Jak defoniujesz pracę ekstensyną? Zachód akraut przeżywał postęp techniczny po wojnie. > zasie zmieniło się cały szereg uwarunkowań, co właściwie powinnaś już >zauważyć. Ależ zauważam i piszę o tym. Upadek ZSRR i skutkiem tego zmiany w USA zmieniły uwarunkowania zewnętrzne. A to wcale nie znaczy, że system społecznej gospodarki rynkowej był zły. > Poza tym to, o czym piszesz już dawno nie istnieje. Też pewnie nie bez powodu. Jak wyżej > To raczej u Ciebie jest dużo więcej dawno zdewaluowanych ideologicznej argumentacji - w przerwach ze zwykłym odszczekiwaniem się - niż u tej drugiej strony. OK, postaram się już więcej nie odszeczekiwać, skoro tak dyskusję odbierasz. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 13.05.10, 02:13 Gdybyś tak nie przykładała wagi do każdego mojego słowa, a bardziej widziała w tym większą całość, może lepiej byśmy się rozumieli. Przez ekstensywny miałem na myśli (być może nie całkiem ściśle) zdecydowanie większy obszar działania pracy ludzkiej w tamtych czasach. Postęp techniczny był już wtedy, tym bardziej jest teraz i będzie w przyszłości. Realny socjalizm nie miał nawet szansy konkurować z kapitalistycznym zachodem i żadne tłumaczenia tej zdecydowanej i zasłużonej porażki nie zmienią. Chętnych do obrony jednak jest bardzo niewielu. Nawet teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 13.05.10, 02:34 Nie jestem zwolenniczką realnego socjalizmu, był zbyt fundamentalny odbierając człowiekowi prawo do własnej inicjatywy. Jestem zwolenniczką systemu społecznej gospodarki rynkowej, która jak najbardziej dopuscza prywatną własność środków produkcji, ale potrafi jej wyznaczać granice i z niej korzystać. Nie chodzi o to, by zabić krowę dającą mleko, lecz o to by ją oswoić, zdomestycyzować i panować dla dobra konsumentów mleka nad jej naturalną produkcją. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 13.05.10, 06:17 Tak, Evo, to wszystko bardzo pięknie - tylko jak to zrobić? Już przez prawie 30 lat oddala się ten Twój ideał coraz bardziej i jeżeli świat idzie tą drogą, to raczej w przeciwną stronę. Zaklinanie rzeczywistości nic tu nie pomoże. Ostatnio słuchałem audycji z Wallraffem z 1985 roku, z okazji ukazania się jego książki Ganz unten. Jak to wtedy już pokładał nadzieję w związkach zawodowych, które miały się wreszcie zająć tym problemem. Czas pokazał, jak bardzo się mylił - zresztą on do dzisiaj wierzy w te związki i głosował na SPD. A jak to jest w Polsce? Idea bGE jest dużo bardziej przekonywująca. Stawia na wolność i mądrość jednostki, i daje możliwości wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 13.05.10, 11:29 Pimpuś, jesteś jak katarynka a to pozbawia refleksji. Sam widzisz, że trudno jest wrócić do tzw. sprawiedliwszego kapitalizmu, czyli do społecznej gospodarki rynkowej, to JAK chcesz zaprowadzić ten swój bGE? Przecież to znacznie bardziej rewolucyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 13.05.10, 23:14 eva15 napisała: > Pimpuś, jesteś jak katarynka a to pozbawia refleksji. Sam widzisz, że trudno > jest wrócić do tzw. sprawiedliwszego kapitalizmu, czyli do społecznej gospodark > i > rynkowej, to JAK chcesz zaprowadzić ten swój bGE? Przecież to znacznie bardziej > rewolucyjne. No widzę. Widzę też, że często przeczysz sama sobie i przez to nie możesz Ty ani myślący jak Ty nic spójnego zaproponować. BGE jest dość radykalne, ale pewnie różnimy się w akcentowaniu tej radykalności. Jest przy tym dużo bardziej racjonalne niż zapewnienie wszystkim tak zwanej (mniej lub bardziej - z akcentem na bardziej) godnej i dobrze płatnej pracy. Odgórne sterowanie i zarządzanie tym wszystkim. Dużo prostsze, efektywniejsze i racjonalniejsze jest powierzenie każdemu gdzie, za ile i na jakich warunkach chce pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 14.05.10, 00:02 Zgadzam sie naturalnie ze kazdemu powinien byc zapewnione podstawy egzystencji. Jest wystarczajaco surowcow i jedzenia dla wszystkich. Problem w tym ze banksterzy i rzadzace elity na to nie pozwola. Najpierw trzeba sie wziasc za banksterow. A potem mozna rozmawiac o BGE. Mowisz ze nacjonalizacja bankow to radykalne. Mi sie wydaje ze bardziej prawdopodobne niz BGE. PS. Moze powiesz troche o BGE bo wydaje mi sie ze cos wiecej za tym stoi niz bylo w waszej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 14.05.10, 01:01 Cześć Majka, tak to dość pasjonująca idea. To jednak dość smutne, że Eva tak mało ją ceni. Ja nie wiem, jaki jest stan Twojej wiedzy, więc trudno mi tutaj Tobie coś na ten temat pisać. Wśród przeciwników trafiają się najprzeróżniejsze argumenty, wzajemnie sprzeczne i zupełnie przeciwstawne. W Polsce zupełnie jest to temat nieznany, nie mówiąc o jego potencjale. Wyczuwam, że także dla Ciebie jest to zupełnie nieznane. Jesteś bardzo radykalna w swoich poglądach. Z dużą częścią się nie mogę zgodzić. Brakuje Tobie (mogą się mylić) intensywnego zajęcia się tą tematyką. Ale fajnie, że robisz wrażenie być otwartą na to. Jak masz ochotę, to zawsze możesz mi postawić bardziej szczegółowe pytanie. Łatwiej można wtedy tutaj dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 14.05.10, 01:35 Dziwne ze uwazasz ze mam radykalne poglady. Ale ok. Jestem otwarta na alternatywy. Jedyne czego nie znosze to powtarzanie neoliberalnych frazesow typu deficyt wiec trzeba obiciac wszystko co sie da oprocz naturalnie wojska i banksterow. Wracajac do BEG. Rozumiem ze to polega na zapewnieniu wszystkim podstaw egzystencyjnych takich jak zywnosc, mieszkanie itd. Czy sluzba zdrowia i wyksztalcenie tez w to wchodzi? Jak to ma wygladac: czy rzad to administruje i jak zamierzasz to wprowadzic. Moze byloby latwiej gdybys podal linki do jakies literatury na ten temat. Wielkie dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 14.05.10, 01:56 Ty w ogóle nie śpisz? Ja na co dzień poruszam się w niemieckojęzycznym obszarze kulturowym. Evo w dużej mierze też. Rozszyfrowałaś już ten skrót bGE? Wysokość tego w zamierzeniach comiesięcznego świadczenia jest istotnym parametrem wpływającym na dalsze implikacje. W dużej części ma to być tzw. minimum kulturowe, a studia (co ma moją aprobatę) powinny być w tym modelu płatne. Nie wszyscy przecież chodzą na studia i każdemu przecież w takim systemie jest dany wybór, na co chce wydawać swoje pieniądze. Tutaj taki wybór argumentów z większego filmu: www.youtube.com/watch?v=P-2YaPcy-X8&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 14.05.10, 02:24 Ja mieszkam w Kanadzie wiec u nas inny czas. Niemiecki znam bo w Niemczech rok studiowalam. Jesli chodzi o bEG to znaczy Basic Income czy Grundeinkommen? Choc te litery skrotu niezbyt mi sie zgadzaja. Ale nie wazne. Mnie nie trzeba przekonywac o Basic Income. Uwazam od dawna moze od zawsze ze kazdy czlowiek powinien miec zapewnione podstawy godnego bytu. Mamy wystarczajaco jedzenia i surowcow dla wszystkich. Minimum wage - czyli placa minimala to zwykly zart bo w wiekszosci krajow jest zbyt niska by to zapewnic. Moje pytania maja sie glebiej. Jak to zamierzasz wprowadzic? Cos takiego istnialo i zostalo wprowadzone w Europie po 2 wojnie w formie socjali, bezrobotnego, emerytur itd. Od 1989 a raczej juz w 1979 neoliberalisci aka banksterzy zaczeli swoja kampanie by ten caly system rozwalic. Banksterzy jak wiesz z Money Masters kontroluja tworzenie pieniedzy i rzady. (z tym sie chyba nie spierasz;) Terazniejsza depresja i trylionowe bail outs banksterow sa tego dowodem. Jak ten basic income ma sie do tego? Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczekoala Re: Popieram Greków 14.05.10, 02:48 Czyli w US cos takiego jak opisane powyzej przysluguje ludziom bez pracy i bez kasy w banku. Wprawdzie jest to niewiele bo okolo $1000 miesiecznie ale jezeli nie wynajmujesz a posiadasz splacona nieruchomosc to calkowicie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 14.05.10, 05:07 My rozmawiamy o basic income to jest jak narazie w sferze fantazji/marzen. W Stanach o ile wiem to ludziom nic takiego nie przysluguje. Po 65 roku zycia dostaja Social Security albo jak byli w stanie zaoszczedzic to 401k (prywatny fundusz emerytalny wiekszosc z ktorych zniklo dzieki kryzystowi). Kto w Stanach ma dom na wlasnosc? Chyba tylko stare pokolenie i bogaci. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczekoala Re: Popieram Greków 14.05.10, 06:07 Oczywiscie ze nikt nikomu nie powie co mu przysluguje, chyba ze sam dowiesz sie. Glownym warunkiem jest brak dochodow i oszczednosci na koncie bankowym. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 14.05.10, 02:50 No to tam u Ciebie jest teraz po ósmej albo jeszcze wcześniej, a ja mam przed sobą dzień pełen wrażeń. To jest nie tylko pomysł dosyć humanitarny, ale do tego bardzo racjonalny i widzą to ludzie z różnych stron - w tym także sam Milton Friedman swojego czasu z jego koncepcją negatywnego podatku. W internecie i na youtube jest sporo materiału o tym. Możemy oczywiście na ten temat podyskutować. Może najpierw przetestuj, jak tam u Ciebie z niemieckim i obejrzyj ten cały film. Dość ciekawy moim zdaniem. Może znajdziesz wersję angielską albo z napisami. www.kultkino.ch/kultkino/besonderes/grundeinkommen BGE i banki to bardzo kontrowersyjny temat (chociażby ze względu na Friedmana) i zdania na ten temat rozchodzą się od bandy do bandy. Ale jak to dla Ciebie jest nowa sprawa, to jednak najpierw spróbuj sama znaleźć odpowiedzi na Twoje pytania. Ja naprawdę muszę się już położyć. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 14.05.10, 02:02 pimpus18 napisał: > tak to dość pasjonująca idea. To jednak dość smutne, że Eva tak mało ją ceni. Ja tylko twierdzę, że z dwojga łatwiejsze jest to o czym mówi Majka, czyli nacjonalizacja, bo ta dokonuje się drogą wybuchu/rewolucji, niż tłumaczenie miliardom ludzi na świecie jak dobry jest dochód postawowy każdemu przysługujący (bGE). Lud tego nie pojmie, więc na barykady o to nie pójdzie, a panujący SYSTEM po dobroci się na bGE nie zgodzi, to chyba oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 14.05.10, 02:32 Już Cię widzę, Evo, na barykadzie, jak przewodzisz rewolucji i nawołujesz do nacjonalizacji banków. A tak w ogóle to ta nacjonalizacja nie jest taka trudna. Wystarczy jak te prywatne banki się totalnie przespekulują. Na obecny system wpadł Bismarck jakieś 130 lat temu. Nikomu tego specjalnie tłumaczyć nie musiał, a idea ta przyjęła się powszechnie na całym świecie. Pora jednak zauważyć, że od tamtego czasu wiele się zmieniło. Twój argument jest chybiony. Związkowe palanty i inne tego typu w bGE węszą akurat spisek systemu (Althaus). To co tu jest właściwie dla Ciebie oczywiste poza tym, że każdy pretekst jest dobry? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 14.05.10, 02:45 pimpus18 napisał: > Już Cię widzę, Evo, na barykadzie, jak przewodzisz rewolucji i nawołujesz do nacjonalizacji banków. Fakt, ja na barykady raczej (pewności nie ma) nie pójdę, BO WIEM, że rewolucja zjada swoje dzieci. > A tak w ogóle to ta nacjonalizacja nie jest taka trudna. Wystarczy jak te prywatne banki się totalnie przespekulują. Ho, ho, dobre odkrycie, że też rządy na to jeszcze nie wpadły. Póki co pompują banką naszą kasę, mimo, że nacjonalizacja nie jest, jak piszesz taka trudna. > Na obecny system wpadł Bismarck jakieś 130 lat temu. Nikomu tego specjalnie tłumaczyć nie musiał, a idea ta przyjęła się powszechnie na całym świecie. Tak, Bismacrk wpadł na to i to samo w sobie było genialne. ALE: nie z dobrej woli wpadł, lecz tylko dlatego, że miał rewolucję u bram. Wybrał atak do przodu i wygrał. Więc ten bismarckowi model powtórzono (naturalnie z modyfikacjami) po II WS w obliczu kolejnej rewolucji u bram. >Pora jednak zauważyć, że od tamtego czasu wiele się zmieniło. Co konkretnie masz na myśli? > Twój argument jest chybiony. Związkowe palanty i inne tego typu w bGE węszą akurat spisek systemu (Althaus). To co tu jest właściwie dla Ciebie oczywiste poza tym, że każdy pretekst jest dobry? ???? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 14.05.10, 03:02 Ależ Droga Evo, co dzisiaj w Was wstąpiło. Wiem, że u Ciebie jest już 3 w nocy! Więc krótko. Ludzie już nie żyją średnio 55 lat, rodzina i praca nie jest już taką stałą opoką życiową. Sama natura pracy zmieniła się od tamtego czasu też dość radykalnie. Związki zawodowe i prawie cała czerona lewica (np. Sara Wagenknecht, Lafontaine i kto tam jeszcze wszyscy są przeciw). Nie zapoznałaś się dotąd w ogóle z ich argumentami. Można od tego dostać totalnej ślizgawki nastrojów. Dobranoc, Evo. Bis neulich Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 14.05.10, 04:50 Musze sie zgodzic z Ewa. Pimpus, probujesz nas przekonac od efektywnosci basic income, mnie przynajmniej i mysle tez ze Eve tez nie musisz przekonywac. Ewa ma watpliwosci zwiazane z realnoscia wprowadzenia tego systemu. Chcesz przekonac masy by sie na to zgodzily i mowisz ze Bismarck nie musia przekonywac. Zapominasz jednak ze masowe media od dziesiatek lat sa w lapach neoliberalistow i banksterow ktorzy glosza calkiem odwrotna ideologie i przecietnego czlowieka do tej ideologi przekonali. Ludzie wierza ze trzeba obnizyc podatki dla korporacji, ze ci co sa na socjalu co pasozyty, emerytura przed 65 rokiem to z jakiej racji bo przeciez jest deficyt czy inny ficyt i nie ma pieniedzy na emerytury. Wszystkie kraje przedluzaja wiek emerytalny. Wiele ludzi wiezy efektywnosc prywatyzacji naprzyklad sluzby zdrowia czy edukacji. (najpierw zmiejsza budzet o czym nie powiedza a potem mowia ze nie efektywne i ludzie to kupuja). Moze w Europie nie az tak ale w Kanadzie a tym bardziej w USA to tak. Jak ty chcesz te masy przekonac do basic income? Ja uwazam ze aby wprowadzic system basic income najpierw trzeba sie wziasc za banki i je znacjonalizowac. Ukrucic korporacje i znacjonalizowac surowce naturalne. To musi byc pierwszym krokiem inaczej sie nic nie da zrobic. Potem mozna rozmawiac o basic income. - "Private central banks are a greater menace to the liberties of the people than standing armies" Thomas Jefferson Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 14.05.10, 04:53 Powiem krotko: tak dlugo jak banki dyktuja polityke finansowa tak dlugo nic sie nie da zrobic: ani basic income ani innego programu. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 15.05.10, 22:33 zlotamajka napisała: > Powiem krotko: tak dlugo jak banki dyktuja polityke finansowa tak > dlugo nic sie nie da zrobic: ani basic income ani innego programu. Ciekawe, bo związkowe i lewicowe palanty upatrują w Basic Income obłudny podstęp właśnie bankierów! Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 15.05.10, 22:29 Cześć Majka Sorry, ale wszyscy chyba mama wiele spraw na głowie. Ja wracam, do spraw niedokończonych. Jedynie głupkami się nie przejmuję. I co, zapoznałaś się już choć trochę z tym zagadnieniem? Film widziałaś? Eva jak zwykle chce mnie przyszpilić przy każdej okazji, każdym nieprecyzyjnym czy źle dobranym słowie. Jest bardzo zajętą i wyedukowaną osobą, stąd nie przwiązuje należytej wagi do tego forum. W jej myślach jest bardzo progeresywna, ale na w realnej rzeczywistości pragmatyczna i konserwatywna. Spieramy się tu często, przy czym mamy, jak sądzę, dość zbliżone poglądy i podobnie zakorzeniony protekcjonalizm. Słowem, bywa ciekawie i czasami gorąco. Przepraszam bardzo, ale Twoje argumenty przeciwko mnie są bardzo niespójne i chaotyczne. Pytasz mnie, jak ja chcę przekonać ludzi do tej idei. A ja pytam Ciebie: jak Ty chcesz przekonać ludzi do Twojej? Przecież nacjonalizacja banków to oszołomstwo do n-tej potęgi. Nie dotykasz przy tym też istoty rzeczy - czyli współczesnej natury pieniądza. W tych filmikach, które oboje widzieliśmy jest to traktowane tylko na marginesie. A może Basic Incom (podobnie jak internet) jest Archimedesowym Punktem w rozwoju ludzkości? W koncepcji Basic Income prezentowanej na tym filmie podatki mają być zredukowane do jedynego podatku VAT, więc sporo tej problematyki odpada. "Socjału" w Basic Income też z natury rzeczy nie będzie, podobnie jak wieku emerytalnego i pasożytów. Ja wierzę w potęgę jednostki. Gdy tylko stworzyć jej do tego warunki, możemy przeżyć odświeżyjący impuls kulturalny w tej już bardzo zatęchłej współczesnej rzeczywistości. Nie zgadzam się z Tobą, że najpierw trzeba się wziąć za banki. Po pierwsze: nie dotyka to sedna problemu; a po drugie: jest to żądanie tak radykalne, że jest to najlepszą gwarancją, że wszystko pozostanie tak, jak jest. Wysuwanie radykalnych żądań jest ulubionym trickiem wszystkich palantów i hipokrytów - popatrz chociażby na związki zawodowe w Polsce. Od lat bredzą to samo, a nic się nie zmienia, chyba że w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 16.05.10, 01:16 Pimpus, Przepraszam jesli czasem pisze chaotycznie, ale czasami nie latwo mi sie wyrazic po polsku. Mieszkam zagranica juz od 20 lat i wiekszosc edukacji tutaj skonczylam. Jesli chodzi o basic income czy Grundeinkommen to obejrzalam ten film i idea jest fajna. No przynajmniej ma wiele walorow. Ja tez wierze w potencjal jednoski. Wierze i wiem z doswiadczenia ze kazdy ma pewne wrodzone zdolnosci ale czesto ludzie nie maja okazji ich uzyc czy nie wiedza jak je marketingowac. Grundeinkommen, przynajmniej teoretycznie, mogloby dac na to szanse. Piszesz ze Grundeinkommen to Archimedesowym Punktem w rozwoju ludzkosci. Czy to znaczy, ze jak ludzie dostana basic income i podstawy egzystencji beda im zapewnione to beda mieli swobode sie rozwijac: duchowo, intelektualnie itd. Teoretycznie to moze tak ale przypomina mi sie co napisal Dostojewski w Listach z Podziemi (mam nadzieje ze dobrze tytul pamietam i przetlumaczylam): Ze dac czlowiekowi wszystko czego zapragnie: mieszkanie, jedzenie itd, to czlowiek w swojej naturze i tak znajdzie sposob jakby to zasabotazowac (parafraza). Goethe w Fauscie tez napisal: Des Menchen Tatigkeit kann allzuleicht erschlafen Er liebt sich bald die unbedinge Ruh; Drum geb'ich gern ihm den Gesellen zu, Der reizt und wirkt und muss als Teufel schaffen. Doch ihr, die echten Gottersohne, Erfreut euch der lebendig reichen Schone! Zreszta o naturze czlowieka to dluga rozmowa i nie na to forum. Dalej widze jeden wielki problem: banksterow. I dziwi mnie ze Ty to ot tak odsuwasz na margines. Banksterzy przez wciaganie panstwa w dlugi i drukowanie pieniedzy dyktuja polityke (policy) nie tylko finansowa ale polityke wogole. Finansiera porwala i okupuje nasza cala ekonomie w raz z jej podstawami jak naprzyklad produkcja zywnosci(poprzez spekulacje). Basic income jest sprzeczny z podstawami jakie rzadza terazniejsza gospodarka czyli perpetual growth (wieczny wzrost) i short-term gains. Naturalnie ze to nie jest sustainable bo ten perpetual growth jest w ekonomi bazujacej na ograniczonych surowcach co samo w sobie jest paradoxem. Naturalnie, ze wczesniej czy pozniej to padnie bo pasc musi. Do tego czasu banksterzy i duze korporacje nie pozwola bo maja zbyt duzo zystku z terazniejszej sytuacji. Z tego co ja widze, to ich modelem dobrej ekonomi jest trzeci swiat ktory zaczeli wprowadzac juz do Europy i Ameryki Pln. Ja widze basic income jako calkiem dobra alternatywe w prawdziwie sustainable economy. Ale zeby do tego dosc to najpierw musi sie skonczy ten system ekonomiczny: albo poprzez rewolucje albo sam padnie. Ten kryzys jest wielko mozliwoscia cos zmienic ale do tego trzeba ruszyc masy. Bez nich sie nie da. Grundeinkommen to jest troche trudna idea aby sprzedac brainwashed masom. Nacjonalizacja jest o duzo latwiejsza (kazdy ja zrozumie) i mobilizuje zlosc jaka ludzie czuja do banksterow za spowodowanie kryzysu.Popatrz co sie dzieje teraz. Austerity, ciecia - panstwa bankrutuja. Jak mozna teraz wyjsc z idea basic income. Kto to kupi lub choc wezmie powaznie? Choc idea jest bardzo dobra. Majac na mysli nacjonalizacje bankow mam tez na mysli nacjonalizacje tworzenia i drukowania pieniadza naturalnie i albo likwidacja spekulacji lub przynajmniej narzucenie duzych restrikcji na spekulacje. To uwolni ekonomie od tej przytlaczajacej ja i wysysajacej z niej pieniadze spekulacji. Na tej bazie mozna zaczac budowac lokalne czy panstwowe sustainable economies wraz z basic income. Ale jak historia nas nauczyla rewolucja to nie taka latwa rzecz. Moze miec jeden cel na widoku a skonczy calkiem odwrotnie. Jesli chodzi o lewice i prawice to wedlug mnie nie ma to najmniejszego znaczenia w dzisiejsze polityce czy ekonomi. Oba obozy sluza banksterom. Zwiazkowcy tez zostali przekupieni i czesto sprzedaja prawa robotnikow (sa zmuszani) na rzecz korporacji i realiow neoliberalizmu. Jak nie zgodzicie sie na zwolnienia, ciecia w placac to jedziemy do Chin. Zgadzaja sie a korporacja i tak jedzie do Chin. A wiec dalej bede sie upierac: najpierw trza sie wziasc za banksterow. Duzo bardziej realne. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 16.05.10, 01:31 Piszac o sustainable economy mam na mysli ekonomie bazujaca na calkiem innych zasadach. Chodzi tu o zapewnienie bytu godnego bytu ludnosci wspolpracujac z matka natura. Zamiast perpetual growth produkcja na potrzeby lokalne czy panstwowe. Taka ekonomia musialaby byc bardziej lokalna z samej swojej natury i w takiej ekonomii widze basic income. Z tego jak ja to rozumiem to basic income jest wrecz sprzeczny z terazniejszymi zasadami ekonomii opartej na perpetual growth. Moze, Pimpus masz o tym inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 16.05.10, 22:48 Sporo tych wątków tu było u Ciebie, Majko. Jeśli tak źle myślisz o lewicy i związkowcach, to kto niby ma te wszystkie reformy przeprowadzić prawica i liberałowie? Dlaczego ludziom musi iść najpierw bardzo źle - żeby powstała kolejna historyczna i nieobliczaln w swej istocie wielka zydyma? I myślisz, że wyjdzie z tego to, co sobie tu wszyscy życzymy? To już trzeba być wielkim optymistą i bardzo lekkomyślnym przy tym. Banki mogą być prywatne, tak jak są prywatne przedsiębiorstwa produkcyjne i usługowe. Należałoby je jednak opatrzyć bardziej restrykcyjnymi regułami gry. A gdzie u Ciebie problem reformy pieniądza? Nie jestem zbyt zwinny w tematyce angielskojęzycznej, jednak daje się zauważyć, że tam te problemy postrzegane są inaczej. Także u Ciebie widać, że nie jesteś obeznana z ideami Silvio Gesella, jego koncepcją pieniądza naturalnego (bo nieobciążonego procentem - co zresztą zakazane jest we wszystkich religiach - i wolnego od długu i starzejącego się! jak wszystko na tym świecie). Koncepcja zupełnie nielewicowa. Zarzucano mu już antysemityzm i społeczny darwinizm. Pieniądz miał już w historii taką naturę: brakteaty w średniowieczu czy colonial script wymieniony w tym filmie w Ameryce. Basic income nie ma bezpośrednio z tym związku, jednak proponuje radykalną zmianę w tym bardzo już gnijącym systemie. Jakoś też zupełnie nie zwróciłaś uwagi na szanse jakie daje basic income przy przestawieniu systemu podatkowego na jedyny podatek konsumpcyjny. Zachowana jest tam progresja podatkowa, gwaranowane jest, że podatki będą wreszcie płacili wszyscy - w tym także banksterzy - i doskonale przeciwdziała to procesom globalizacyjnym - na co już zwróciłaś uwagę, piszesz: Zamiast perpetual growth produkcja na potrzeby lokalne czy panstwowe. Taka ekonomia musialaby byc bardziej lokalna z samej swojej natury i w takiej ekonomii widze basic income. Właśnie, podatek konsumpcyjny (w uproszczeniu VAT) nie jest płacony za towary eksportowane, ale jest płacony za towary importowane! A to jest właśnie częścią tej koncepcji basic income. Spowoduje to, że wreszcie znowu będzie się opłacać produkować wiele towarów na miejscu, zamiast importować je np. z Chin. Autarkiczność gospodarek znacząco wzrośnie. Możliwości eksportowe zresztą też. Oczywiście sytemem finansowym też trzeba się będzie zająć, ale zauważ: my nie mamy już teraz żadnego kłopotu z podażą towarów. Wszystkiego wokoło jest pełno pod dostatkiem. Na ten temat i basic income od starego filozofa: www.youtube.com/watch?v=hZUXNpbR6g8 Nie są to znowu tak odłegłe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 17.05.10, 06:26 Pimpus, ty albo mnie zle zrozumiales albo myslimy innymi torami. Trudno wszystko napisac w jednym poscie bo na te tematy to trza ksiazki. Ale staram sie. Zaczne o banksterow. Po pierwsze uwazasz ze nacjonalizacja bankow to wielce radykalna rzecz i jak to nazwales "oszolom". Z drugiej strony piszesz o zniesieniu oprocentowan i Silvio Gesella. Jedno zaprzecza drugiemu. Jak ty chcesz znies opracowania z prywatnymi bankami? Tego sie nie da. Banki dzialaja dla zysku i tylko dla zysku. Ten zysk musza produkowac dla swoich shareholders a ten zysk produkuja przez procenta i spekulacje. A wiec to co ty piszesz to sie nie trzyma jedno drugiego. Ja piszac o nacjonalizacji bankow i produkcji pieniadza mam na mysli zniesienie oprocentowania na pieniadz. Innaczej nie ma sensu nacjonalizowac. Piszesz regulacje. Jakie regulacje Pimpus? Tutaj zadne regulacje nie pomoga ale dla argumentu powiedzmy ze tak. Banksterzy czy inne korporacje znajda sposoby aby przekupic, szantazowac politykow by te regulacje stopniowo zniesli. Co oni myslisz od 30 lat robili? No i sie dorobili. Narzucisz nowe regulacje i zrobia dokladnie to samo. Po drugie po co regulowac rozpadajacy sie system? Ja widze ze ty ciagle wierzysz w ten system i wierzysz w kapitalizm i na tym chcesz budowac basic income. Jedno z drugim jest sprzeczne. Basic income i kapitalizm to dwie sprzeczne ideologie ktorych sie nie da pogodzic. Kapitalizm bazuje na ciaglym wzroscie zysku. CEO korporacji nie moze powiedziec ze zarobilem bilion w tym kwartale wiec to wystarczy. W nastepnym moze znow byc bilion. W nastepnym musi powtarzam musi byc wiecej. Innaczej predzej czy pozniej (raczej predzej) go wywala lub firma padnie. Musza byc zyski dla shareholders. Powtarzam musza nie wazne co: przenies firme do Chin czy gdziekolwiek byle zmniejszajc tym koszty pracy, zwolnij ludzi, outsource co mozna, oszukuj na ksiegowosci, podatkach czy regulacjach srodowiskowych cokolwiek ale zyski dla shareholders musza byc bo to jest tak naprawde glowna rola korporacji. Jak ty chcesz wprowadzic tutaj system basic income? Do tego zapominasz ze elita w tym anglo-amerykanskim imperium w ktorym zyjemy jest ekstremalana. Powtarzam ekstremalna. Oni gdyby mogli to by sprywatyzowali powietrze i kazali placic za oddychanie. Ten caly ruch z ociepleniem klimatu (czy klimat sie ociepla czy nie to nie ma znaczenia)chodzi o to ze chca nalozyc podatek swiatowy na carbon dioxiate czyli powietrze. Wode juz w niejednym kraju probowali prywatyzowac. Ostatnio uslyszalam, ze rzad w Kanadzie podpisal kontrakty z jakimis firmami francuskimi czy innymi z Europy w kazdym razie od wody na tak zwane private-public partnership na 60 lat. Jak to wyglada. Miasta beda ustepnialy prywatnej firmie rurociagi a firma bedzie dostarczala wode i odbierala sciegi. Moga rzadac za wode ile chca. Maja to wkrotce wprowadzic. To jest defacto prywatyzacja wody! Nie bylo to ogloszone w dzienniku tylko podzczas reportazu w jednym programie. Ludzie sie dowiedza jak im rachunki sie zwieksza kilkakrotnie. W Boliwi tez sprywatyzowali wode. Rachunki za wode poszly w gore kilkakrotnie i ludzie placili 1/3 swego dochodu za wode! Zbieranie deszczowki czy branie wody z rzek bylo surowo karane - wiezienie. Po dwuch latach protestow czesto krwawych wyrzucili te mafie z rzadu wraz z Bechtel(kompania ktora miala wode). Bechtel podal Boliwie do sadu o straty zysku. Bezczelnosc tych korporacji nie ma granic! Innym krajom sie nie udalo. Wspominam tu wode bo woda przeciez niezbedna do zycia a jednak nia handluja i to w tak bezczelny sposob. Ale to nie tylko o wode chodzi. Jest od lat juz kampania by zniesc emerytury, sprywatyzowac sluzbe zdrowia i edukacje i malymi kroczkami jest to robione w roznym tepie ale na skali globalnej. Ten kryzys to tylko przyspieszyl i dodal wytlumaczenia. Gdzie ty w obliczu tego chcesz wyskakiwac z basic income? To jest super idea i moze nawet zwiekszylaby dochody panstwa(zgaduje i nie wiem) ale i tak nie przejdzie. Nawet nie dostanie wystarczajacej uwagi by zostac wysmiana. Nie w tym klimacie politycznym i ekonomicznym. Basic income jest dobra idea ale na long term. W short term nie ma szans. Mozna sobie o tym pomazyc i pogadac w kolkach wzajemnej adoracji. W rzeczywistosci nie ma szans w short term naturalnie. W long term jak najbardziej ale najpierw trza sie wziasc za banksterow. I tu jeszcze raz pytam: jak ty chcesz wprowadzic koncepcje naturalnego pieniadza z prywatnymi bankami tworzacymi pieniadze z niczego i bioracych odsetki? Jedno drugiemu jest sprzeczne. Ja z natury jestem lewicowa ale w dzisiejszym klimacie ani lewica ani prawica tak naprawde nie ma znaczenia. Wszystkie partie polityczne sa finansowane i szantazowane przez banksterow i korporacje i jak sie przypatrzec to wszystkie robia to samo i prowadza te same rzady neoliberalizmu. Jednynie co zmieniaja i to nie zawsze to retoryke. Efekt ten sam. Jedyne co teraz ma znaczenie to czy jestes za banksterami czy przeciw. Przeciw zwiazkom nie jestem. Uwazam ze to jedne z glownych organizacji ktore moga w tej walce pomoc choc wiele ucierpialy w ostatnich dziesiecoleciach i czesto ich przywoctwo jest przekupione. Ale w nich jest duza nadzieja. Moze tego zbyt jasno nie powiedzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 17.05.10, 13:43 Cześć Majka, Mam wrażenie, że w dyskusji ze mną wyważasz otwarte drzwi. Ty mi nie potrzebujesz tego wszystkiego przypominać i zarzucać, bo jesteśmy tej samej myśli. W większości przynajmniej. Temat jest gigantyczny, więc można tu jedynie pewne sprawy zaznaczyć, zaakcentować. Dochodzi z tego powodu do nieporozumieć, ale przy odrobinie dobrej woli można tego uniknąć. To ciekawe dla mnie prowadzić dyskusję z kimś stamtąd, gdzie Ty jesteś. Te różnice w percepcji tych tematów już dawno mnie intrygowały. W Polsce jest to szczególnie bolesne, bo tam zaczadzenie społeczeństwa i zafascynowanie "wolnym Zachodem" jest porażające - by nie powiedzieć przerażające. Przebudzenie będą mieli bardzo przekre. Ja rozumiem, że z tymi banksterami artykułujesz problem sloganowo, plakatywnie, ale jednak trudno Cię skłonić przy tym do nieco głębszej refleksji. Ja Ci zaproponowałem zapoznać się z zagadnieniem basic incom i nieco z problemami współczesnego kapitalizmu (Andre Gorz), ale u Ciebie się tamte argumenty w ogóle nie pojawiają. Szkoda, bo resztę ja widzę tak samo jak Ty. Ja nie będę przecież się skupiać na tym, w czym się i tak z Tobą zgadzam, a raczej dyskusja polega na konfrontowaniu argumentów. Nie zapominaj o tym. Ta idea Silvio Gesella jest też nie tak prosta. Nie napisał tyle opasłych tomów co Marks, ale jednak trzeba się z nią zaznajomić - przynajmniej w zarysach. On też powierza kreowanie pieniądza państwu - a raczej specjalnej (niezależnej) ekonomicznej instytucji: po niemiecku Monetative; angielskiego terminu znowu nie znalazłem. Problem procentu z grubsza Gesell rozłożył na 5 składników, z których podstawowe znaczenie ma tzw. Urzins (praprocent chyba po polsku) - wartość dodana pieniądza: de.wikipedia.org/wiki/Urzins Jak widzisz znowu po polsku i po angielsku nie ma. Coś podobnego jest u Keynesa, ale słyszałem opinie fachowców, że był to dla niego raczej za gorący kartorfel, żeby się za niego bardziej intensywniej zabrał: en.wikipedia.org/wiki/Liquidity_preference Banki oczywiście dalej by mogły zarabiać na pożyczaniu pieniędzy, bo nie ma w tym nic złego i jest to gospodarczo zjawisko pożyteczne i wręcz niezbędne. Wg niego nowa definicja pieniądza miałaby doprowadzić do tego, że z tych 5 elementów bankierom zostałyby w zasadzie 2: partycypowanie w pojawiającym się zysku i opłata za kredyt. Ryzyko przy takiej ekonomii zmalałoby też radykalnie. Nie byłoby więc aż tak źle. Dużo lepiej jest wg mnie zbudować działający, sprawny mechanizm, niż lansować ideologiczne spory i posługiwać się prostymi sloganami. To może być interesująca przygoda intelektualne, ja to tak przynajmniej traktuję, bo sprawy te są naprawdę bardzo złożone. Jak masz jakieś pytania, to w miarę możliwości służę. Dalej tam o basic income (pośrednio) i kapitaliźmie wspominał Andre Gorz. Gdyby oprzeć system podatkowy na podatku konsumpcyjnym, to niech se przenoszą te swoje fabryki do Chin czy gdziekolwiek, bo i tak podatek zapłacą tam, gdzie będą sprzedawać te swoje produkty. Właśnie o to chodzi. Poza tym ten wspominiany przez Ciebie ciągle (i słusznie) przymus wzrostu, będzie się dzięki basic income inaczej definiował. To też przeoczyłaś. Już nie przede wszystkim ludzka praca wytwórcza, ale wszystkie formy aktywności będą miały znaczenie i będą możliwe. Nie zrozumiałaś jeszcze idei tego pomysłu. Ale mi też to trochę czasu zajęło. O PPP i innych tego typu aberracjach oczywiście słyszałem... dzięki interenetowi, oczywiście. Ty tu wysuwasz różne zarzuty na istniejące niesprawiedliwości i nieprawidłowości już teraz - bez basic incom, i używasz to jako argumentu przeciw tej idei w ogóle. Ja myślę, że nie masz w tym racji. Przy basic incom (tak rozumianym, jak to tu staram się pokazać) możnaby zatrudnić dużo więcej osób w szkolnictwie, służbie zdrowia i innych tego typu nieprodukcyjnych obszarach. Wtedy byłoby to finansowo możliwe, a ludzie nie pracowaliby tam bo muszą przecież z czegoś żyć, ale bo chcą. Żadne związki w tej walce nie pomogą. Obserwuję tych palantów tutaj. Oni nie mają od lat nic do zaproponowania (bo wyjadą właśnie z fabryką do Chin, a żyć i podatki będą płacić w Monaco! Co zresztą i tak już robią). I co im zrobią? Nic, mogą sobie (od czasu do czasu) pokrzyczeć i ująć się za biednymi - wielu z tego nieźle żyje. Nie traktuje tego, jakbyś Ty mnie chciała do czegoś przekonać, ani ja Ciebie, ale jako możliwość do swobodnej wymiany argumentów i powiększenia naszej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 17.05.10, 15:14 Majka, tu jeszcze znalazłem takie krótkie filmiki o Gesellu (jako wprowadzenie w tematykę). Pierwszy po angielsku, drugi po rusku. www.youtube.com/watch?v=W9dttjObGrQ&NR=1 www.youtube.com/watch?v=xnfThJS9qZc Po polsku niestety nic nie znalazłem. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 :-))))))))))))))))))))))))))))))) 17.05.10, 15:18 Dajcie już spokój tym kochającym po grecku. Tera kolej na Portugalię. A potem - na Hiszpanię. Następnie zaś - na Irlandię. Sprawdźcie se jeden z drugim, towarzysze, stosunek euro do US$. A to dopiero początek! [końca] :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: :-))))))))))))))))))))))))))))))) 18.05.10, 01:39 meerkat1 napisał: > Dajcie już spokój tym kochającym po grecku. > Tera kolej na Portugalię. A potem - na Hiszpanię. > Następnie zaś - na Irlandię. > Sprawdźcie se jeden z drugim, towarzysze, stosunek euro do US$. > A to dopiero początek! [końca] :) Oby, jestem za tym. Ale kiedy kolej na GB zadłużoną jak Grecja, kiedy na USA? Kiedy kapitał przyzna, że nie ma ojczyzny, w każdym razie nie tam? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 17.05.10, 22:17 Temat jest gigantyczny i trudno wszystko wyrazic i mozna jak dobrze powiedziales tylko rzeczy zaakcentowac. O Grundeinkommen nie slyszalam i w Pln Ameryce nie ma o tym mowy. Wiec jest uwazam to za bardzo ciekawe. O Andre Gorz tez nie slyszalam ale zapoznalam sie troche z linkami i pogooglowalam i zgadzam sie z wiekszoscia. Masz racje ze percepcja w Europie i tu jest inna (o Polskim zafascynowaniu zachodem to nawet nie chce mowic bo szkoda slow i czasu). Mowiles ze nie wspomnialam o problemach wspolczesnego kapitalizmu ale przeciez wciaz o tym pisalam. Perpetual growth and limited resources to jest glowny paradox. Ograniczona ilosc rynkow jest nastepnym paradoxem. Jak chcesz wiecznie wzrastac w ograniczonej przestrzeni. Nastepnie, poszukujac taniej sily roboczej, kapitalizm niszczy swoja baze konsumenta. To przeciez jasne i wiadomo ze na dluzsza mete nie ma szans. Pisalam tez o sustainable economy. Z jednym z czym sie nie zgadzam w zwiazku z Grundeinkommen to rola maszyn ktore wykonuja coraz wiecej pracy zwalniajac ludzi. Maszyny nie zwalniaja ludzi od pracy tylko zmieniaja charakter pracy ludzi i tworza miejsca pracy wczesniej nie istniejace np. jakakolwiek praca zwiazana z komputerami. Brak miejsc pracy jest raczej zwiazana z polityka spekulacyjana niz z maszynami. Nie mozna zapomniec o roli finansiery ktora wysysa pieniadze i resources takie jak ludzi z prawdziwej produktywnej ekonomi. Naprzyklad GM nie zarabia na produkowaniu samochodow ale na spelulacji finansowej co tworzy glowne zrodlo dochodow GM. Produkcja samochodow to dosc mala czesc tej kompani. To samo jest z General Electric i innymi kompaniami. Jaka pozytywna role ta finasiera gra. Powiem ze zadnej pozytywnej roli. Chyba ze ktos uwaza ze pasozyt to pozytywna rola. Jako maly moze nie przeszkadzac ale jak urosnie to zniszczy organizm na ktorym zeruje. Jestesmy wlasnie w tej sytuacji i trza zniszczyc pasozyta. Ty chcesz zmniejszyc pasozyta. Tasiemca mozna obciac ale wczesniej czy poznie znowu urosnie i zagrozi organizmowi. Andre Gorz i inne info na temat Grundeinkommen malo czasu poswiecaja na ograniczona ilosc surowcow (no przynajmniej te co ja widzialam moge sie mylic). Cala nasza ekonomia jest oparta na ropie. Potrzeba 10 kalori ropy aby wyprodukowac 1 kalorie zywnosci. W latach trzydziestych bylo odwrotnie. To jest bardzo wazny punkt i wskazuje na absurd naszego systemu. Link do tego bym musiala znalesc ale widzialam to w ostatnio na jednej konferency na uniwerku. Trzeba tez wspomniec jak ropa zanieczyszcza srodowisko gdziekolwiek jest wydobywana sprawdz crude oil. To niszczy glebe ktoraby moglabybyc uzyta do rolnictwa, niszczy tez ekosystemy dajace pozywienie ludziom i zwierzeta i wogole uniemozliwia zycie dla ludzi i zwierzat. Gdzie u w Grundeinkommen alternatywne srodki energi? Jak widzisz potrzeba gruntownego zminienia systemu bo teraznieszy system jest nie do utrzymania na dluzsza mete z wielu powodow nie tylko finansowych. Ja mam wrazenie ze ty poprzez Grundeinkommen porobujesz zreformowac terazniejszy system. Ja nie widze takiej mozliwosci po pierwsze: ten system jest nie do zreformowania po drugie rzadzace elity ktore czerpia z terazniejszego systemu ogromne zyski nigdy na to nie pozwola bez walki. Po walczyc o reforme jak mozna tej samej sily i energi uzyc na obalenie i budowe na nowo? Ja widze teraz dwa silne ruchy: jeden terazniejsza elita rzadzace robiaca wszystko w jej mocy by skonsolidowac sile, surowce i energie - aby byc w stanie dalej krasc. I drugi ruch sprzeciwiajacy sie temu i pokazujacy alternatywy. Moze Grundeinkommen jest jednym z tych ruchow. Inne naprzykla to organiczne i sustainable rolnictwo. Firmy pracujace na zasadzie kooperatywow gdzie wszyscy pracuja od pon do czwartku a w piatek zasiadaja razem i dyskutuja na temat dystrybucji zyskow, unowoczesniej, rozwoju firmy i innych spraw zwiazanych z firma. Wszyscy zarabiaja po rowno. Richard Wolffe o tym mowi no i Michael Moore wskazywal takie coops w swoim "Capitalism the love story". Grundeinkommen by dalo poczucie bezpieczenstwa ale obecne socjalne programy tez to robia. Ja naprzyklad balabym sie ich pozbyc. Co pozatym moze zrobic. Piszesz ze przeniesie ciezar podatkow na konsumenta. No dobrze. Co to tak dokladnie zmieni bo na temat opdatkowania duzo nie wiem. Zdaje mi sie ze widzimy rzeczy po wiekszosci podobnie. Prawda ze nie mozna isc po sloganach. To nie wystarczy. Trzeba utworzyc program a raczej wizje do ktorej sie dazy. Grundeinkommen tak wizje daje. To jest napewno gigantyczny temat. Nie czyje zebys probowal mnie do czegos przekonywac i ja tez nie chce cie przekonac do moich racji. Taka dyskusja poszerza horyzonty i moze dac nowe perspektywy. Mi przynajmniej ta dyskusja dala mozliwosc spojrzenia na te tematy z troche innej strony i to cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 18.05.10, 01:50 zlotamajka napisała: > Mowiles ze nie wspomnialam o problemach wspolczesnego kapitalizmu > ale przeciez wciaz o tym pisalam. Perpetual growth and limited > resources to jest glowny paradox. Ograniczona ilosc rynkow jest > nastepnym paradoxem. Jak chcesz wiecznie wzrastac w ograniczonej > przestrzeni. Nowe rynki (popyt) można kreować. Gorzej z zasobami naturalnymi (ale i tu są nowe odkrycia ząóż ropy, gazu itp.) czyli to też jeszcze nie koniec, choć robi się coraz ciaśniej. >Nastepnie, poszukujac taniej sily roboczej, kapitalizm niszczy swoja baze konsumenta. To przeciez jasne i wiadomo ze na > dluzsza mete nie ma szans. Na dłuższą metę nie ma szans, na krótszą kapitał przenosi się, po oskubaniu swych krajowych konsumentów do kości tam, gdzie rośnie klasa średnia i jej siła nabywcza, np. do Chin. Czyli idzei tam, gdzie jeszcze nie zdążył (nie miał szansy) wszystkiego zniszczyć. > Z jednym z czym sie nie zgadzam w zwiazku z Grundeinkommen to rola > maszyn ktore wykonuja coraz wiecej pracy zwalniajac ludzi. Maszyny > nie zwalniaja ludzi od pracy tylko zmieniaja charakter pracy ludzi i > tworza miejsca pracy wczesniej nie istniejace np. jakakolwiek praca > zwiazana z komputerami. Brak miejsc pracy jest raczej zwiazana z > polityka spekulacyjana niz z maszynami. Dokładnie, praca zmienia swój charakter i gdyby nie system spekulacyjny nie byłaby w aż takiej opresji. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 18.05.10, 04:50 > Nowe rynki (popyt) można kreować. Gorzej z zasobami naturalnymi (ale i tu są > nowe odkrycia ząóż ropy, gazu itp.) czyli to też jeszcze nie koniec, choć robi > się coraz ciaśniej. Fakt nowe rynki mozna kreowac ale do tego to trzeba dac ludzia troche zarobic a to im sie nie usmiecha. Do tej pory lecieli na kreydcie ale to juz sie konczy. Gorzej z zasobami naturalnymi Jeszcze znajduja ale coraz trudniej a to co znajduja i to jakim kosztem wydobywaja. Zatoko Meksykanska no to katastrofa. Tar sands w Alberta zniszczyly caly Athabasca water basin. Athabasca to jedna z najwiekszych rzek w Kanadzie. Chca tez wiercic na Arktyce. Niger delta i Equador to katastrofy ekologiczne. > Na dłuższą metę nie ma szans, na krótszą kapitał przenosi się, po oskubaniu > swych krajowych konsumentów do kości tam, gdzie rośnie klasa średnia i jej siła > nabywcza, np. do Chin. Czyli idzei tam, gdzie jeszcze nie zdążył (nie miał > szansy) wszystkiego zniszczyć. Tego czego jeszcze nie zniszczyl w tym kryzysie zniszczy. Mowia ze Chiny moga pasc jak Europa i Pln Ameryka padnie. Postawily na eksport a baza importow pada. To tylko natualne. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 18.05.10, 12:37 Przyjrzyj się dokładnie Chinom a zauważysz, że następuje powolne stawianie na konsumpcję wewnętrzną. Nie jest ona jeszcze zbyt wielka, ale dochody rosną (oglądając film o dużych chińskich miastach byłam zaskoczona wysokością dochodów ludzi wykształconych), to idzie powoli ale idzie do przodu. A Chińczyków jest ca 1,3 mld, czyli więcej niż CAŁEGO Zachodu razem. W marcu Chiny miały po raz pierwszy eksport na minusie. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 18.05.10, 18:53 Witaj, Evo Nie myślałem, że tu jeszcze zajrzysz. Ty, zadaje się, lubisz świeże mięso. Gdy oni tam tak przestawią się na konsumpcję, jak na Zachodzie, to dopiero możemy mieć problemy. Poza tym, że nigdy do tego nie dojdzie. Chiny je też mają i będą miały coraz większe, bo wybrały tę samą drogę Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 18.05.10, 18:42 Cześć Majka, Ty widzisz podobnie jak cytowani przez ciebie ludzie te sprawy mechanicznie, materialnie i przyziemnie. Poruszane przez Ciebie problemy: stały i wymuszony wzrost gospodarczy, ograniczone zasoby środków produkcji, zasobów energii. Tak, ale przrost PKB może być generowany przez np. większą liczbę chorych. Też przez większą liczbę usług. Czy Microsoft w jakiś prewersyjny sposób zużywa szczególnie szybko zasoby naszej planety? To tam poruszał Gorz, a obywał się bez problemów związanych z systemem finansowym. Przyznajesz, że nie interesowałaś się dotychczas sprawami podatkowymi, a w obecnym systemie jest on nastawiony na pracę właśnie ludzką. W tym filmie to tam było doskonale pokazane na przykładzie fryzjera i pralki automatycznej. Wszystkie innowacje nie mają na celu tworzenie dodatkowych miejsc pracy, tylko wręcz przeciwnie - i to jest droga, którą idzie i na pewno będzie szedł świat w przyszłości. Pora to wreszcie zrozumieć. Odpowiedzią na te problemy jest system podatkowy oparty na podatku konsumpcyjnym. Nie jest istotne wtedy, jak zarabiają pieniądze: w hucie czy w szpitalu, na spółdzielczej farmie, rozwijając alternatywne energie, albo jako streetworkerzy, ale jak je potem wydają. Bo pieniądze mają właśnie takie przeznaczenie, żeby zrobić z nich użytek i je wydać. Można tam dywagować o maszynach i spekulantach, jednak nie można przeoczyć, że praca ludzka jest coraz mniej warta. Spekulanci robią to, co robią, bo tą wirtualną drogą można więcej zarobić (dużo więcej) niż inwestując w realną gospodarkę. Gorz i Twoje przykłady GM i General Electric doskonale to pokazują. Znowu wyważasz otwarte drzwi. Biadolenie i nawoływanie do rewolucji tu nic nie da. Ja (podobnie jak Eva, która nie chce być przez rewolucją zjedzona) przedkładam raczej drogę ewolucyjną. Oni tam na górze też musieli się już dawno połapać, że droga neoliberalnego kretyńtwa prowadzi wprost nad przepaść. Proponuję Ci się może bardziej zapoznać z (jednym z konceptów) basic income, który mnie specjalnie urzekł. en.wikipedia.org/wiki/Götz_Werner www.basic-income.net/downloads/Werner.pdf www.unternimm-die-zukunft.de/?id=76 Dostrzeżesz tam wiele Twoich poglądów i argumentów. Basic income pokazuje, że istnieją alternatywne sposoby radzenia sobie z istniejącymi problemami. Właśnie całe neoliberalne myślenie od dziesięcioleci wbija w łby wszystkich, że alternatyw nie ma - Teacherowskie przesłanie TINA (There is no alternative) powinno być Ci znane. W przypadku Grecji, euro i wszystkich innych problemów jest jedynym argumentem. Basic incom temu przeczy. Ci wszystc lewicowi i związkowi krzykacze są tym właśnie argumentem skutecznie przy każdej okazji nokautowani. Gdzie się podziała np. polska lewica i NSZZ Solidarność? - Bo nie ma właśnie żadnej alternatywy! Gesell też dostrzegł ten problem pisząc: "Warum spricht man in allen Zeitungen der Welt von Marx und seiner Lehre? Einer meinte, das läge an der Hoffnungslosigkeit und entsprechenden Harmlosigkeit der Marxschen Lehre. Kein Kapitalist fürchtet diese Lehre, wie auch kein Kapitalist die christliche Lehre fürchtet. Es wäre geradezu vorteilhaft für das Kapital, möglichst viel und breit von Marx und Christus zu reden." Zauważyłaś już, że to cytowane tutaj rolnictwo jest w UE, USA i pewnie Kanadzie ogromnie subsydiowane? Brakuje czegoś w sklepie także tam u Ciebie? Także sama praca ludzka jest już powszechnie subsydiowana. Czy w takich warunkach można na tym zarabiać? Programy socjalne oczywiście też zapewniają pewne bezpieczeństwo socjalne, ale nie robią tego bezwarunkowo i właśnie to prowadzi do zasadniczych problemów. Ponadto basic incom wcale nie nie oznacza zostawienie ludzi w szczególnej sytuacji na pastwę losu - wręcz przeciwnie. Nie jesteś jeszcze zaznajomiona z tematem, w naturalny sposób do niego uprzedzona, przez co powstają nieporozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 18.05.10, 22:26 Poruszane przez Ciebie problemy: stały i wymuszony wzrost gospodarczy, ogranicz > one zasoby środków produkcji, zasobów energii. Tak, ale przrost PKB może być ge > nerowany przez np. większą liczbę chorych. Też przez większą liczbę usług. PKB moze tez wzrosnac dzieki wiekszej sprzedarzy derivatives. Ale ja nie o tym mowie. Po pierwsze wzrost PKB nie jest najlepszym odpowiednikiem zdrowia ekonomi wlasnie z powodow ktore wspomniales. Po drugie, stały i wymuszony wzrost gospodarczy wrecz tworzy klimat gdzie tylko licza sie short-term profits nawet kosztem long-term losses a raczej te nie sa tak naprawde brane po uwage. Powiem to po angielsku bo po polsku trudno: there is a lack of efficient long term management of human and natural resources. To jest wrecz niemozliwe gdy stoi na przeszkodzie short-term profits. To jest prawda na maco i micro level ekonomi. Ta filozofia jest tez narzucana panstwom i Grecja jest tego przykladem. Balance your books today, who cares about the future social and economic cost. Dlatego uwazam to jako przeszkode, glowna przeszkode, do budowania jakiegokolwiek normalengo systemu ekonomiczno-spolecznego z basic income wlacznie. Wiec twoje zarzucenia ze ja traktuje sprawy mechanicznie, materialnie i przyziemnie sa bledne. Nie powiedzialam, ze podatkami sie nie interesowalam ale ze nie jestem w to wglebiona. Wiadomo ze caly ciezar podatkow zostal narzucony na prace. W innych watkach o tym pisalam. Sugerowalam zmienic to wracajac do opdatkowania wlascicieli przemyslu, ziemi i spekulantow. Ty mowisz o podatku konsumpcyjnym od konsumpci. To tez dobra alternatywa ale musze wiecej sie o tym dowiedziec nim bede mogla komentowac. >Oni tam na górze też musieli się już dawno połapać, że droga neoliberalnego kretyńtwa prowadzi wprost nad przepaść. Wiadomo ze neoliberalizm to wielkie kretynstwo prowadzace do przepasci. Nie zgadzam sie z toba ze elity sie polapaly. To wlasnie te elity z tego neoliberalistycznego kretynstwa zyskuja. Przecietnie zyski korporacji wzrosly o 400%. Dlaczego mieliby cos zmieniac? To ze miliardy ludzi na swiecie gloduje lub jest zagrozonym glodem to nie powod! Glodujacy rewolucji nie zrobia i systemu nie zmienia. Wazne jest to ze "produktywnosc" (cokolwiek to znaczy) i zyski ida do gory. Oni tez nie chca wolnego rynku choc moze o tym gadaja. Wolny rynek to znaczy wolny rynek dla anglo- amerykanskich korporacji polaczonych z rzadem kosztem lokalnych, malych i srednich przedsiebiorstw (rowniez rolniczych) ktore nie maja szans konkurowac. Wiec tak naprawde to jest wielka globalna mafia psychopatow. Jesli myslisz ze to zbyt silne slowa to popatrz jak dziala monsanto i z jakim rezultatem. Nie wiem czy znasz Confessions of Economic Hitman. On wlasnie pokazuje prace tych mafijnych korporacji. Dole i United Fruit obalili demokratycznie wybranych prezydentow (Allende i Zelaya) bo chcieli podnies place minimalne. Jesli to nie mafia to nie wiem jak ich nazwac. Z kim i na jakiej bazie chcesz ewolucji. Na pewno nie z dzisiejsza "elita". Oni powinni stanac przed sadem i zostac wysani na gulag. Putin dal przyklad jak to sie robi. Ci wszystc lewicowi i związkowi krzykacze są tym właśnie argumentem skutecznie przy każdej okazji nokautowani. Gdzie się podziała np. polska lewica i NSZZ Solidarność? - Bo nie ma właśnie żadnej alternatywy! O to wlasnie chodzi aby o alternatywach nie bylo mowy. Pytasz sie gdzie lewica. Pisalam ze wszyscy pracuja dla banksterow. Solidarnosc...hahaha. To zadna lewica ale kreowka CIA. To sie nazywa wilk w owczej skorze. Pierwsze co zrobili do sprzedali Polske IMF i Banku Swiatowemu. Rezultaty to znasz. Ze ludzie jeszcze biora tych bandziorow powaznie to mnie dziwi. Walesa i jego cala banda zlodzieji i zdrajcow powinna stanac przed sadem za ograbienie kraju. Glupa to zadne usprawiedliwienie. Basic income w tej sytuacji to tylko bandarz na rozeranej tetnicy. Nie zatamuje krwi. W pierwszym rzedzie trzeba sie wziasc za bankstersko-korporacyjna mafie co pozwoli zmienic system tak zeby long term management of human and natural resources mogl wziasc gore nad short term profits, rozerwac monopol i mozna bylo rozwinac lokalne rolnictwo i przemysl i inna dzialanosc ekonomiczna na poziomie lokalnym lub panstwowym. Z basic income jesli chcesz. Wcale nie jestem do niego uprzedzona. Po prostu nie wiedze tego jako realnie mozliwe w dzisiejszym klimacie polityczno-ekonomicznym a na pewno nie w ten sposob o jakim myslisz. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 18.05.10, 23:07 Musimy to krócej pisać, Majka, bo inaczej otwierają się coraz to nowe pola dyskusji. Dlaczego właściwie chcesz "opodatkowania wlascicieli przemyslu, ziemi i spekulantow", a nie podatku konsumpcyjnego? Słowem, chcesz setek różnych podatków (z wprost bajecznymi możliwościami przekrętów), a nie chcesz jednego, jedynego podatku konsumpcyjnego, którego basic income jest prostą konsekwencją. Co banksterom i innym takim po systemie, który na oczach się sypie? On na dłuższą metę jest nawet w marzeniach nie do utrzymania. A może wierzysz, że Grecy, Hiszpanie, Włosi i, i, i..., a także Amerykanie kiedykolwiek spłacą swoje długi. Niedługo już nawet na spłatę procentów nie będzie forsy, a przedtem będą musieli już chyba głodować. W basic income nie istnieje pojęcie pracy minimalnej. No tak, skoro i tak wszyscy pracują dla banksterów (nawet lewica i związkowcy), to kto niby ma doprowadzić do tego radykalnego przełomu? Basic income daje każdemu za to większe możliwości wziąć los we własne ręce i zająć się bardziej nawet polityką i sprawami społecznymi, a basic income jest właśnie nawet dość radykalną alternatywą. Możesz się z tym nie zgadzać, ale postaraj się o jakieś argumenty - no i alternatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 18.05.10, 23:46 Masz racje Pimpus, trzeba mniej pisac. Ale to taki gigantyczny i rozlegly temat. Postaram sie strescic. Dlaczego właściwie chcesz "opodatkowania wlascicieli przemyslu, ziemi i spekula > ntow", a nie podatku konsumpcyjnego? Słowem, chcesz setek różnych podatków (z w > prost bajecznymi możliwościami przekrętów), a nie chcesz jednego, jedynego poda > tku konsumpcyjnego, którego basic income jest prostą konsekwencją. Dlatego chce opodatkowac wlascicieli przemyslu, ziemi i spekulantow bo oni maja najwiecej najmniej robia i maja disposible income. Ty i ja (no przynajmniej ja) nie mamy disposable income. Wszystko co zarobimy idzie na rachunki, zywnosc i inne niezbedne do zycia rzeczy. Milionerzy i bilionerzy maja duzo kasy na kontach wiec moga zaczac dzwigac ciezar. Jesli chodzi o podatek konsumpcyjny to jesli go dobrze rozumiem do podatek od kupna produktu? Po pierwsze jest juz podatek o kupna vat, sales tax itd. Przy basic income, jesli zakladasz ze wszyscy maja tyle samo to ok ale nie wszyscy maja tyle samo. Ja i ty, jak juz wspomnialam, wydajemy co zarabiamy (i placimy podatek jak kupujemy). Taki milioner wydaje maly procent tego co zarabia. To ze sobie kupi nowe porshe. Przeciez nie kupuje porshe co miesiac wiec ile podatku od nie go sciagniesz? Fakt ze firmy tez by musialy placic podatek za surowce ktore uzywaja ale to robia teraz. Moze zle ten koncept konsumpcyjnego podatku rozumiem ale jesli by dzialal jak sales tax to milionerzy i banksterzy na tym skorzystaja. Chyba ze to by tez ogarnelo spekulacje (obroty nie dochody) to troche zmienia sprawe i pytam ile procent. No tak, skoro i tak wszyscy pracują dla banksterów (nawet lewica i związkowcy), > to kto niby ma doprowadzić do tego radykalnego przełomu? Nie lewica ale partie polityczne i nie wszyscy zwiazkowcy tylko solidarnosc (to nie zwiazkowcy tylko wilk w owczej skorze). Inne zwiazki to kierownictwo na wysokim szczeblu jest szantazowane i przekupione ale z tym da sie poradzic. Zmiekna pod presja. Kto ma prowadzic rewolucje: ludzie organizujac sie lokalnie, nie wspierajac korporacji, biorac rzady najpierw lokalne a potem dale w swoje rece. Silne rzady panstwowe to jedyna szansa przeciwstawic sie tej mafi. Teraz one sa w lapach tej mafi. Trzeba im dac do zrozumienia ze jest bardziej w ich interesie byc z ludzmi. Co banksterom i innym takim po systemie, który na oczach się sypie? I tu sie Pimpus mylisz. Kto Ci powiedzial ze dla tej mafi ten system sie sypie. Kolego, oni wlasnie dostali tryliony od podatnika, ich zyski wzrosly i bonusy sie sypia. Nigdy nie bylo lepiej. Oby tak dalej. Szczegolnie ci na wysokim szczebu (Rokefeller, Rothschildowie itd. im na reke: konsolidacja sily i majatku.) Te pieniadze z ekonomi nie znikaja one tylko zmieniaja wlascicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 19.05.10, 00:00 W zwiazku z podatkiem konsumpcyjnym chialam dodac ze ze wzgledu na to ze my wydajemy praktycznie wszysko co zarabiamy nasze pieniadze sa w ciaglym obrocie. Milionerzy i bilionerzy (ktorzy maja 90% majatku swiata) nie obracaja pieniedzmi a raczej obracaja tylko mala iloscia. Pieniadz musi sie obracac by nie stracic na wartosci, nie prawdaz;). Opodatkowanie ich disposable income przez podatek na ich majatek (wlasnosc) zapewniloby wiekszy obrot pieniadza. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 19.05.10, 00:25 Majka, Ty popełniasz błąd, jeśli myślisz, że pieniądze sobie gdzieś tam leżą w banku. Nawet oszczędności są w stałym ruchu, więc możliwości opodatkowania tego ruchu z definicji już są. Popatrz tutaj, najnowsze wieści z Polski: www.nie.com.pl/art23183.htm Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 19.05.10, 00:20 No fajnie, że jeszcze jesteś, Majka. Tak się zwykle mijamy. Ja mam wrażenie, że Ty nie korzystasz z tych linków, które Ci dałem. Tam to było wszystko dość przystępnie wyjaśnione. Kto Ci powiedział, że w basic income wszyscy będą mieli tyle samo? W tym modelu, który proponuje Werner będzie istniał tylko podatek konsumpcyjny, więc przy zarobkach brutto=netto - inaczej: co zarobisz to Twoje. Przedsiębiorca też więc nie będzie płacił na pracownika podatku - więc będzie on dla niego tańszy. Pieniądze mają tylko sens, jeżeli będą wydawane. To możliwe, że ktoś ma na koncie miliardy i nie płaci żadnych podatków, jednak będzie musiał je zapłacić, jak zacznie z tych pieniędzy korzystać. Podatek ten będzie z swej natury tak powszechny, że trudno będzie komuś wytłumaczyć, dlaczego banksterzy mieliby go akurat nie płacić - tak jak to dzieje się teraz. Podatek ten nakłada się na towary i usługi: płacąc za fryzjera, korzystając z basenu czy lodowiska itd. Poza tym nie jest konieczne, żeby miał na wszystko równą stawkę - co daje z kolei możliwość do sterowania kierunku w jakim zamierza iść dana społeczność. Produkty finansowe doskonale mogą być obięte tym podatkiem. Dalej piszesz, że to właśnie zwykli, przeciętni ludzie powinni zmienić ten system. Ja myślę, że przy basic income będą mieli więcej szans na to. Dzisiaj coraz więcej zajęta jest zwykłym przeżyciem. W PRL-u, jak zauważyła to już Eva, było inaczej. Ludzie mieli czas na myślenie i działanie. Ten hamster wheel i tititainment wydają się być właśnie immamentnymi składnikami tego systemu. No właśnie o to chodzi, że już dalej ten system tak nie wydoli. Czy mylisz, że mogą sobie pozwolić na kolejny kryzys, kolejne PIIGS? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 19.05.10, 01:11 Kto Ci powiedział, że w basic income wszyscy będą mieli tyle samo? > W tym modelu, który proponuje Werner będzie istniał tylko podatek konsumpcyjny, > więc przy zarobkach brutto=netto - inaczej: co zarobisz to Twoje. Przedsiębior > ca też więc nie będzie płacił na pracownika podatku - więc będzie on dla niego > tańszy. Pieniądze mają tylko sens, jeżeli będą wydawane. To możliwe, że ktoś ma > na koncie miliardy i nie płaci żadnych podatków, jednak będzie musiał je zapła > cić, jak zacznie z tych pieniędzy korzystać. Tyle to rozumiem. I wlasnie o ty miliarderow chodzi. Bo oni maja 90% bogactwa a korzystaja tylko z kilku procent. Spekulacja to jest duzo wieksze pole do popisu. Nie raz pisalam ze trzeba nalozyc podatek na spekulantow. Blizej przestudjuje te kwestie bo jak do tej pory to tych ostatnich linkow nie mialam wiekszego czasu przestudiowac. Ja myślę, że przy basic income będą mieli więcej szans na to. Dzisiaj coraz > więcej zajęta jest zwykłym przeżyciem. W PRL-u, jak zauważyła to już Eva, było > inaczej. Ludzie mieli czas na myślenie i działanie. Ten hamster wheel i titita > inment wydają się być właśnie immamentnymi składnikami tego systemu. Tu sie calkiem zgadzam. Basic income by z pewnoscia pozwolil ludziom bardziej sie udzielac spolecznie i politycznie. Ale czy nie wlasnie o to chodzi elitom by wlasnie temu zapobiec. Dlug jest uzywany jako system kontroli. Wszyscy maja rachunki, kredyty i hipoteki itd wiec bron Boze strace prace co dalej! Kissenger powiedzial:controling oil you control nations, controling food you control people and by controling money you control the world. Tej mafi chodzi wiecej o kontrole niz kase co nieznaczy ze pieniadze i zyski nie sa wazne. > No właśnie o to chodzi, że już dalej ten system tak nie wydoli. Czy mylisz, że > mogą sobie pozwolić na kolejny kryzys, kolejne PIIGS? I tu Pimpusiu sie mylisz jak i wiekszosc. Im wlasnie o te PIIGS chodzi. Naturalnie zalezy kogo mamy na mysli muwiac oni. Ja mam na mysli bankstersko-korporacyjna mafie. PIIGS to zaden problem a raczej sztuczny problem ktory sami stworzyli. Te kraje sa w duzo lepszej sytuacji finansowej niz ci banksterzy ktorzy je atakuja. Tu chodzi o rozbicie suwerennych panstw. Suwerenne panstwo to jedyna sila majaca jakakolwiek szanse tym banksterom sie przeciwstawic. Powiedzialam szanse. Im slabsze panstwo tym mniej przeszkod do kradniecia. I o to chodzi. Rozbic panstwa jak rozbili Jugoslwie, Irak, Pakistan, Honduras, Rosje, Polske i kazde inne panstwo. Dlatego twierdze ze nim cokolwiek mozna bedzie zrobic to trza znacjonalizowac banki i skonczyc ze spekulacja. Ten caly tak zwany "rynek" finansowy ma wiecej kasy niz panstwa i dlatego dyktuje warunki. To trzeba zmienic. Ja nie jestem przeciwna basic income i widze jego walory. Nie musisz mnie przekonywac. Ja poprostu nie widze mozliwosci wprowadzenia tego systemu przy dzisiejszym klimacie polityczno-ekonomicznym i zdaje mi sie ze Ewa tez to mowila. Sprawe podatkow to jeszcze blizej przestudiuje w miare czasu i skomentuje przy okazji. Jutro bede dosc zajeta wiec czasu nie znajde. Hamster wheel:). Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 19.05.10, 02:07 Spekulacja jest też efektem tego, że możliwości inwestowania w realną gospodarkę są coraz bardziej ograniczone. Co ciekawe, nawet nie wiadomo, komu tak bardzo tak ten basic income przeszkadza. Są przeciwnicy i zwolennicy we wszystkich spektrach polityki. Akurat najbardziej, jak mi się wydaje, przeciwni temu są właśnie związki zawodowe. W Twoich argumentach tych aspektów w ogóle nie ma. - Trudno bowiem posądzać ludzi, że są opłacani za poparcie tej idei i za to, żeby byli jej przeciwni. Kapitał szuka zawsze drogi do swojego wykorzystania i wielkiej filozofii tu nie ma. Czy suwerenne państwo to takie, które nie potrzebuje kredytów od banksterów? To takich w ogóle nie ma. Hitlerowskie Niemcy akurat obywały się bez banksterów, to chyba nie uznasz za przykład godny naśladowania. Gospodarki państwowe, centralnie sterowane pokazały swą nieudolność gospodarczą raczej bardzo wyraźnie. Bardzo dużo podajesz tu przykładów negatywnych, a zupełnie brak przykładów pozytywnych. Ponadto jesteś zwolenniczką radykalnej, skokowej zmiany. To z definicji skazane jest na klęskę. Racjonalniejsze dużo są małe zmiany i droga ewolucyjna. Zapoznaj się, Majko, z tematem. To pozwoli Ci lepiej i trafniej argumentować. Czas tu nie jest problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 19.05.10, 06:27 Jak wspommiales o BEG to mi sie ta idea nawet podobala. Kazdy bedzie mial podstawy zaspokojone. Super. Jak jednak zaczelam sie temu blizej przygladac to cos tu nie tak. Po pierwsze, moze sie myle, ale zaczyna wydawac mi sie ze za tym stoja globalisci a od nich nic dobrego. Ale mniejsza o to. O ile rozumiem BEG mialoby wynosic 1000 euro czy dolarow. Ja naprzyklad z tego bym nie wyzyla, nawet skromnie. To jest tak naprawde stawka glodowa. Zeby naprawde zdala efekt o jakim mowisz to musialaby byc jeszcze raz taka. Nastepnie, co z placami? Obawiam sie ze jesli dadza ci te ten 1000 dolarow to place pojda w dol wedlug teori ze przeciez nie potrzebujesz pracowac. Ludzie beda gotowi przyjac prace za mniejsza stawke lub pracowac za darmo i wiele prac moze zmienic sie w voluntariat (to sie dzieje i bez tego). Ludziom na wysokich stanowiskach beda nadal placic. Fakt teoretycznie moze byc odwrotnie bo niby praca musi byc wykonana a moga miec mniej kandydatow wiec beda gotowi placic wiecej. Pierwsza mozliwosc wydaje mi sie bardziej prawdopodobna bo 1000 dolarow czy euro nikogo nie zadowoli wiec kandydatow do pracy nie bedzie brakowac. Nastepnie podatek konsumcyjny mi sie nie podoba dlaczego juz powiedzialam ale powtorze. Podatek przy kupowaniu pojdzie w gore i moze nawet znacznie (fakt ze nie bedzie innych podatkow) a to odbije sie wlasnie na ludziach pracy a wyjdzie na korzysc bogaczom. Jak pisalam, zwykli ludzie pracujacy na zycie wydaja praktycznie wszystko co zarabiaja na zycie. Milionerzy wydaja maly procent tego co zarabiaja. Wiec oni by z tego skorzystali dlatego moze i to by popierali. Piszesz ze podatek konsumpcyjny by zrobil tansza sile robocza. To prawda ale to samo mozna osiagnac poprzez opodatkowanie ziemi, spekulacji, i przemyslu tym samym zmniejszajac podatki na pracownikow. Podatek konsumpcyjny by zrobil sile robocza tansza ale produkty o duzo drozsze. Czyli place ida w dol a ceny w gore. Nie podoba mi sie ta globalnosc BEG. To jest takie kuszenie 1000 dolarow co cie tak naprawde nie urzadzi. Pamietaj, ten co ci daje moze ci zawsze zabrac. Powiedzmy wprowadzisz BEG no i zdaje to efekt przez powiedzmy 15 czy 20 lat. Potem banksterzy mowia panstwom macie deficyt i ciecia. Co utna - BEG. Moze zmieni sie system polityczny. Co te masy zrobia. To tak jakby przyzwyczaic zwierze ze sie je karmi, zwierze przychodzi oczekujac jedzenia. Co sie z tym zwierzeciem stanie jak przestanie sie je karmic? Ciezko mu bedzie przestawic sie. Tak samo z ludzmi. Jakos coraz mniej jestem pzekonana. BEG tak naprawde nie rozwiazuje podstawowych problemow: spekulacji ktora przekorczyla wszelkie granice. Piszesz ze spekulacja jest efektem ograniczonych mozliwosci inwestowania w realna gospodarke. Naturalnie ze tak a to dlatego ze ten system jest oparty paradoksie perpetual growth and profit with limited resources. Z tym trzeba skonczyc w pierwszym rzedzie i zbudowac gospodarke na nowych podstawach. Takie w przeszlosci istnialy. I skonczyc z globalizacja. Ta jeszcze nikomu oprocz banksterow i korporacji nie pomogla. Rozwijac dzialanosc ekonomiczna na sferze lokalnej. Kooperatywy o ktorych pisalam, sa dobrym przykladem. Rolnictwo organiczne. Jest naprzyklad ruch fair trade. To wszystko jest dobre tylko przydaloby sie na wieksza skale. Zmusic rzady by te inciatywy poparyly poprzez subsities zamiast korporacji. Walczyc tez o living wage zamiast minimum wage. Nie wiem czy interesujesz sie zagadnieniami rolnictwa. Mnie to ostatnio interesuje. Polecam Vadana Shiva ktora wlasnie tym sie zajmuje. Tu jest je wyklad na temat: future of food and seed. video.google.com/videoplay?docid=3833110324043445440 Mowi tu wlasnie o zagrozeniom grozacym ziarnu i naszej zywnosci. P.S. Hitler, kolego, byl finansowany przez banksterow (JP Morgan pomiedzy innymi). Banksterzy finansowali i zarabiali na obu stronach w drugiej wojnie swiatowej i wszystkich innych wojnach. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 19.05.10, 08:07 Jeszcze jeden link. Globalizacja zywnosci i ziarna. www.youtube.com/watch?v=TVlJqwft9I8&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 20.05.10, 00:18 Cześć Majka, Niepisz mi tu, że ta idea Ci się kiedykolwiek podobała, bo to nie prawda. Kilka dni temu w ogóle nie miałaś o tym pojęcia i cały czas strzelasz nieprawdziwymi i wzajemnie sprzecznymi argumentami. Ja myślę, że świat z basic income będzie zawsze lepszy niż świat bez tego. Ja znam chyba wszystkie Twoje argumenty, bo śledzę od pewnego czasu, co się na tej scenie dzieje i nie mam dla nich żadnego respektu. Basic income jest dlatego tak kontrowersyjny, bo miesza właściwie wszystkim konserwatywnym, spasionym i pędzącym spokojnene życie prawicowcom i liberałom, jak i lewicowym, spasionym i pędzącym spokojne życie obrońcom uciśnionych. Dlatego też dla mnie jest tak pociągający. Jak dotąd ciągle nie możesz zrozumieć, że podatek konsumpcyjny nie prowadzi do podwyżki cen towarów, jak i że przeciwdziała on tendencjom globalizacyjnym. Kruszysz kopię zupełnie niepotrzebnie. Twoim zdaniem więc jest to idea bansterów: będą oni w ten sposób jeszcze bardziej wykorzystywać ludzi, a szczytem wyzysku będzie jak im ten basic income kiedyś zabiorą! To jest czystej wody absurd. W Twoim zacietrzewieniu brniesz już w coraz większą paranoję. I jak to jest, że to w ogóle nie ma jeszcze polskiej nazwy, że w Polsce jest to zupełnie nieznane? Nie zakładałbym się, że większość byłaby za. Chociaż założyłbym się, że byliby przeciw z zupełnie innych powodów niż Ty! W psychologii takie reakcje opisane są pod nazwą sztokholmskiego syndromu. W podatku konsumpcyjnym jest wbudowana prosta socjalna progresja - znowu tego nie rozumiesz. Bogaci płaciliby w ten prosty sposób podatek 50%! A nie tak jak teraz znacząco mniej. Jeśli milionerzy nie wydają tych ich milionów, to właściwie po co im one?! Jak widzisz, jeden absurd za drugim. Przez opodatkowanie ziemi wielu biedniejszych ludzi straciłoby swoje domy, inni płaciliby większe czynsze. Gesell akurat tym problemem bardzo się zajmował. Proponuję poczytać. Opodatkowaniu spekulacji basic income zupełnie nie przeszkadza - wręcz przeciwnie. Więc o co Ci chodzi? Gdyby opodatkować solidnie przemysł - przenieśliby się tam, gdzie tego się nie robi itd. Tobie najbardziej bzdurne argumenty wpadają do głowy, jeśli chodzi o basic income. Jak Twoim zdaniem basic income ograniczy "organiczne rolnictwo" czy fair trade? Jest akurat odwrotnie. Następna Twoja bzdura: subsydiowanie rolnictwa. Jaką szansę w takim razie mają producenci żywności z krajów trzeciego świata? Nie mają żadnej! Bo kto niby ich ma subsydiować? A na czym oni mogą jeszcze zarabiać we współczesnym świecie? No walczą wszyscy wokoło o tę living wage, tylko rezultaty mają od lat ujemne. Już Ci pisałem, że w basic income nie ma minimum wage. Jeśli każdy może swobodnie wybrać gdzie i za ile zgadza się pracować, zdecyduje za tym wolny rynek - którego właśnie teraz nie ma. Ja znam te problemy globalizacji żywności i surowców od lat poprzez tego pana: en.wikipedia.org/wiki/Jean_Ziegler i nie widzę tu żadnej sprzeczności z ideą basic income, tylko na odwrót Hitler był finansowany przez wielki kapitał, tylko potem zerwał im się ze smyczy. Bank Rzeszy bezpośrednio finansował hitlerowskie Niemcy. Poza tym basic income jest naturalnie sprzeczy z każdą ideologią totalitarną - przykłady Hitlera i Stalina są chyba dość wyraźne. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 20.05.10, 06:39 Czesc Pimpus, Widze ze robi sie goraca. Wiem ze nie uwierzysz ale ta idea mi sie podobala i rozumiem dlaczego ciebie tak pociaga. Najpierw nie widzialam mozliwosci jej wprowadzenia i szczerze dalej nie jestem przekonana ale tez w miedzyczasie doszlam do wniosku ze to nic nie rozwiaze. Dlaczego. Powierzchownie moze sie wydawac ze aby rozwiazac problem biedy to wystarczy dac pieniadze. Ale tak naprawde brak pieniadza nie jest problemem (pieniadz gra role marginesowa). Pieniadz to nie majatek czy bogactwo choc przyzwyczailismy sie tak mysliec. Bogactwo istnieje na roznych plaszczyznach ale zawsze wywodzi sie z rozumu i pracy czlowieka i moze przyjac rozne postacie. Nie ma idealnego systemu. W utopie tez nie wierze. Jednak wierze w mozliwosc systemu opartego na prawach natury (dla jasnosci nie mam tu na mysli Darwina ktorego uwazam za szarlatana ktory wiele zlego zrobil,czy na jego bazie social darwinism). Moze basic income mialby w nim miejsce. Ale przedewszystkim trzeba wrocic do praw natury, duchowosci i podstawowej moralnosci. Cos w rodzaju tego czego uczyl Gandhi. Dzisiejszy system dziala wrecz odwrotnie. Pieniadze tu nie pomoga. Mozesz dac ludziom pieniadze ale nie wiele sie zmieni. Ich sytuacja moze sie wrecz pogorszyc. Ludzie potrzebuja nie pieniedzy lecz pracy a raczej godnego celu w zyciu. Ty powiesz, pieniadze im na to pozwola. Teoretycznie moze tak ale praktycznie nie. Czytales Junger Werther, Goethego? Najwybiniejsi ludzie to nie ci ktorym ulatwiano lecz ci ktorzy pokonali wielkie przeszkody. Fakt ze niektorzy ludzie by wzieli te pieniadze i zabrali sie za wartosciowa prace ale to sa ludzie ktorzy i bez tych pieniedzy by ten cel osiagneli choc moze trudniej by im bylo i dluzej by zajelo. Wiekszosc nic wielkiego nie zrobi. Piszesz ze by stali sie bardziej aktywni politycznie. Moze, a moze odwrotnie. Przestaliby sie polityka interesowac. Sa rozne sposoby by odwrocic uwagi mas: sport naprzyklad czy American Idol. Probe wprowadzenia basic income w tym systemie uwazam za bezsensowna. Milionerzy wydaja kilka procent dochodu na zycie. Reszte trzymaja w banku i podziwiaja lub inwestuja a jak wiesz inwestycje nie podlegaja opodatkowaniu. Taki Bill Gates nie bylby w stanie wydac calej swojej kasy chocby chcial. Piszesz ze opodatkowanie ziemi udezyloby w biednych. Alez nie prawda. Tu tez mozna wbudowac progresje socjalna. Zawsze sie zgodze z podatkiem na spekulacje choc tak naprawde uwazam ze ona poinna byc zlikwidowana. Podatek tez dobry. Jak Twoim zdaniem basic income ograniczy "organiczne rolnictwo" czy fair trade? Alez tego wcale nie powiedzialam. Nie wiem jakby na to wplynal. Ja wspomnialam o organicznym rolnictwie i fair trade jako warte rozwiniecia nie jako argument przeciw basic income. Ale tak naprawde jak basic income pomoze w obliczu tych wszystkich free trade agreements, zmuszania rolnikow do uzywania genetycznie modyfikowanego ziarna i przez to wprowadzania rolnikow w dlugi. Basic income nalozy bandaz na rozerwana tetnice. Tetnice trza najpierw zeszyc. Sprawdzilam Jean Ziegler. Znalazlam ze probowal ukrucic spekulacje zywnoscia ktora dalej trwa. Dziala poprzez ONZ i jego rece sa w wielu przypadkach zwiazane. Ja coraz bardziej trace zaufanie do tych globalnych instytycji. Czy walczyl z monsanto? Nie! Bo nie ma szans. Monsanto od razy wyslalo by na niego wojsko prawnikow a ma budzet wiekszy prawdopodobnie niz ONZ. Wiec nie trudno sie domyslic kto by wygral. W sprawie rolnictwa wieksza zaraza niz spekulacja i banksterzy tak dobrze przeczytales jest jeszcze cos gorszego niz banksterzy a jest to monsanto. Banksterzy manipuluja pieniadzem i kradna. Nie jest to dobre ale do naprawienia. Monsanto manipuluje genetyka i poprzez to istota zycia. Sam fakt ze material genetyczny mozna patentowac i nim handlowac to jest zwyrodnienie nie do pomyslenia. Niedlug opatentuja cale zycie na ziemi. Zawsze myslalam ze ten patent nalezal do Pana Boga ktory chojnie to zycie rozdaje, a tu korporacje sie do tego dobraly. Monsanto jest najwiekszym przeklenstwem rolnikow. Następna Twoja bzdura: subsydiowanie rolnictwa. Jaką szansę w takim razie mają > producenci żywności z krajów trzeciego świata? Alez ja nie jestem za susydiowaniem rolnictwa. Wrecz przeciwnie. W tej chwili subsydiuje sie rolnictwo przemyslowe prowadzone pod czujnym okiem monsanto. Z tym trzeba skonczyc. Skonczyc z free trade agreements. Kropka. To by pomoglo rolnikom trzeciego swiata. Wspierac lokalne, organiczne i biodiverse rolnictwo. Zapoznaj sie z tym co mowi Vandana Shiva bo mam poczucie ze sie nie zapoznales. Basic Income wedlug mnie problemu rolnictwa nie rozwiaze. Jesli sie nie zgadzasz wytlumacz jak. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 23.05.10, 22:37 Cześć Majka Sorry, ale jesteś ze mną nieszczera. Jak mogło Ci się coś podobać, czego w ogóle nawet do tej pory (chociaż mieliśmy kilkudniową przerwę) nie rozumiesz? Za tak głupią Ciebie nie uważam. I jeszcze wiesz, dlaczego ta idea tak pociąga mnie. Chyba że Tobie wydaje się, że żeby o czymś sądzić, to nie jest bynajmniej konieczne to pojąć. No niestety ciągle uparcie bzdury piszesz: bo jeśli bogactwo i majątek wywodzi się z rozumu i pracy człowieka, to dlaczego właściwie jesteś tak przeciwna banksterom? Ten fragment o Darwinie pominą już lepiej milczeniem. Ja wierzę - w przeciwieństwie do Ciebie - w mądrość jednostki, a basic income jest tego wykładnikiem. Jeśli nie w to, to właściwie w co jeszcze można wierzyć? Zastanów się: dlaczego właściwie jak ludziom nie dawać pieniędzy, to ich sytuacja się na pewno polepszy? I kto - oprócz Ciebie - jeszcze tak myśli? Bo chyba nie ci bogaci! Biedni raczej na pewno też nie. Te Twoje fatalistyczne (kalwinistyczno-luterowskie) wywody o nieuchronności biedy dla jednych i sukcesu dla innych są również totalną bzdurą. - Bo np. czyż nie opiekują się troskliwi rodzice o swoje dzieci jak mogą, ułatwiając im co tylko mogą i usuwając kłody z drogi jak tylko mogą? Wg Twojej fatalistycznej teorii zupełnie bezsensownie i niepotrzebnie. Błędnym jest mieszanie ludzi genialnych ze zwykłymi śmiertelnikami. Chociaż jak się zastanowić, to i dla geniuszy nie jest to bynajmniej takie proste i jednoznaczne. Z przykrością widzę, że masz zupełnie wypaczony obraz człowieka. Ja w tym Twoim raju nie chciałbym żyć. Bez drutu kolczastego najwyraźniej by się tam nie obeszło. Za tak utopijny uważasz basic income, a nacjonalizację banków, obdarcie ich wszystkich z pieniędzy i wpływów już nie!? Właściwie dlaczego tylko banksterów - przecież jedni wykorzystują innych bynajmniej nie tylko w ten sposób. Wg Marksa np. ten drugi sposób jest dużo bardziej istotny. Podatek konsumpcyjny daje dużo większe możliwości sterowania drogi w jaką zamierza podążać dana społeczność. W samych inwestycjach nie ma przecież nic złego. Jak może się bowiem rozwijać ludzkość bez inwestycji. Chyba Gatesa nie chcesz znacjonalizować? Czy też? Ciekawe jest ile procentowo tacy krezusi jak Gates dzisiaj płacą podatków, bo na pewno mają wiele możliwości, żeby za dużo nie płacić. Można jeszcze zauważyć, że na pewno wszystkie koszta przerzucą i tak na swoją klientelę - bo inaczej po prostu być nie może. Tę panią widziałem przed kilkoma dniami tutaj w telewizji. Jakieś dziecko z gimnazjum wymyśliło, że trzeba zorganizować akcję sadzenia drzew. Zasadzili ich podobno już ponad milion. Charakterystyczne jest, że na takie pomysły nigdy nie wpadają młodzieńcy z zawodówki. Ja jeszcze przynajmniej o tym nie słyszałem. Nie jest prawdą, że subsydiowane jest wielkoprzemysłowe rolnictwo - widać to dobrze na przykładzie Polski. Basic income ma także ogromny potncjał w rolnictwie. Nie trudno sobie wyobrazić, że osoby z zapewnioną egzystencją bardziej będą skłonne coś nowego, kreatywnego pojedyńczo czy zbiorowo także i tam wypróbować. Poza tym podatek będą płacić - inaczej niż teraz - dopiero od swojego przychodu! Ty masz z uwagi na Twoje uprzedzenie do tej idei zupełnie zablokowane myślenie. Podatek konsumpcyjny działa antyglobalizacyjnie. Daje więc większe szanse ludziom tam, gdzie są. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 26.05.10, 00:58 Pimpus, Dlaczego twierdzisz ze nie pojmuje idei basic income? Bo sie z Toba nie zgadzam?! Ty uwazasz ze jak kazdemu da sie 1000 czy euro co miesiac to rozwiaze problem biedy. Pisalam ze pieniadze to nie bogactwo. Przytocze Ci tu chinskie zdaje sie przyslowie: Dajac ci rybe to nakarmie na jeden dzien, naucze cie lowic to nakarmie cie na cale zycie" Jak basic income pomoze rybakom, rolnikom czy innym z Zatoki Meksykanskiej? Da im pieniadze ze beda mogli kupic jedzenie produkowane gdzie indziej. Do kiedy?! Te ryby, krewetki, ptaki i caly ekosystem juz nie powroca. I tak dlugo jak bedziemy pozwalali korporacja na dzialanosc bezregulacyja (co jest mozliwe bo te korporacje maja wieksze budzety niz niejedno panstwo co wogole nie powinno miec miejsca) to niedluga nie bedziemy mieli co jesc. Jak basic income pomoze zadluzonym rolnikom w Indiach, USA czy w Afryce?! Te tysiac dolarow czy euro nie splaci ich dlugow ktore biora sie z tego ze zostali zmuszeni uzywac gmo seeds do ktorych potrzebuja chemikaliow, traktorow i tak dalej. Te ziarna i chemikalia musza kupowac co roku co oznacza nastepny dlug. Nie wspomne juz o spekulacji cenami zywnosci. Te tysiac dolarow nie naprawi gleby kiedys zyznej a teraz wrecz umarlej poprzez uzywanie chemikaliow Monsanto! Po raz pierwszy chyba w historii ludzie produkujacy zywnosc sa tymi ktorzy najbardziej gloduja. To kilka przykladow. Ludzie nie chca i nie potrzebuja datkow. Ludzie chca i potrzebuja godnego zajecia. Ludzie pracujac przy produkcji zywnosci czy produktow sa w stanie zapewnic sobie duzo wieksza stabilnosc finansowo-ekzystencjalna. Jesli chodzi o strach ekzystencjalny to wiekszosc krajow (na zachodzie) ma formy socjalu co jest jak Twoj basic income i spelnia ta sama funkcje. Ty piszesz ze przez nacjonalizacje bankow chce bankom wszystko zabrac. Po pierwsze to banki nam,k tobie i mnie zabieraja juz od dziesiatek lat. Oni nie spekuluja swoimi pieniedzmi tylko naszymi: twoimi deposits, funduszem emerytalnym, edukacyjnym czy jeszcze czyms innym. Teraz to juz otwarcie bawia sie pieniedzmi podatnika. Twoje i moje podatki ida na hazard banksterow i wojenne morderstwa. Ci banksterzy juz dawno powinni byc znacjonalizowani. W najlepszym przypadku spekulacja wysysa surowce i pieniadze z prawdziwej ekonomi. Te surowce i pieniadze moglyby byc uzyte na szkoly, szpitale, infastrukture, emerytury renty, chocby basic income. Tak sa uzywane do hazardu i przepadaja w kieszeniach kilku banksterow. Ci banksterzy wraz korporacjami maja wiecej pieniedzy niz panstwa i nie tylko sa w stanie ale naprawde dyktuja polityke panstw. A ty Pimpus, chcesz ten system zostawic twierdzac ze basic income wszystko naprawi. Ja sie pytam jak naprawi!? Problemy sa o wiele wieksze niz pieniadze. LPiszesz ze w moim raju nie chcialbys mieszkac. Alez ja w przeciwienstwie do Ciebie nie promuje raju ani utopi bo jak wyraznie juz napisalam w te nie wierze, na ziemi oczywiscie. Nic na temat nieuchronnoscie biedy dla jednych i sukcesu dla innych nie pisalam. Pisalam ze nie wszyscy maja takie same zdolnosci choc kazdy zdolonosci ma. Z doswiadczenia to wiem. Nie kazdy jednak umie czy wie jak te zdolnosci uzyc czy wykorzystac. W kazdym badz razie kazdy ma pewne zdolnosci i potencjal przynajmniej by byc produktywnym czlonkiem spoleczenstwa. Zgadzam sie z Toba przeciez ze terazniejszy system na to wielu ludziom nie pozwala wiec utrudnia. Nie zgadzam sie ze pozostawiajac ten system i dodaja basic income to co zmieni. Problem jest glebszy. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 26.05.10, 01:38 Pimpus, Chcialam jeszcze dodac ze dlug to jest wlasnie niewolnictwo terazniejszego swiata. Wszyscy sa zadluzeni: panstwa, instytucje panstwowe, firmy, obywatele. Czy wiec mozna powiedziec ze wszyscy zyja ponad stan?! Nie. To jest wlasnie jak rzadzi lichwa. Przecietna osoba w Stanach czy Kanadzie konczy studia z dlugiem w sumie okolo 40 do 50 tysiecy. Po ukonczeniu okazuje sie ze malo kto moze zarobic wystarczajaco by to splacic. Do tego trzeba doliczyc dlug za samochod (tutaj to mus bo bez samochodu nie da sie poruszac, pracy sie nie dostanie itd)nie mowiac juz o hipotece i kartach kredytowych. Wiec kazdy jest urzadzony na zycie. Cale zycie pracuje na splate tych dlugow. To jest ta cala paranoja. Panstwa tez nigdy nie beda w stanie splacic tych dlugow. Dlug to niewolnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Popieram Greków 20.05.10, 18:30 Pimpus, Wydaje mi sie ze nasz spor opiera sie na tym: oboje widzimy walacy sie dom, zgnite fundamenty dziury w dachu, sciany sie wala itd. Ja mowie trzeba zbudowac nowy dom na nowych fundamentach co ty nazywasz radykalnym. Ty natomiast chcesz dobudowac pokoik do tego walacego domu pod nazwa basic income i twierdzisz ze to naprawi dom. Jak to mozliwe? Inna metafora: pacjent ma raka: ja mowie wyciac raka, ty dajesz ziolka. Ziolka mozna dac, ale pierw trzeba wyciac raka czyli: IMF, World Bank World Trade Organization, World Health Organization i Monsanto. Odpowiedz Link Zgłoś
mm-18 Re: Popieram Greków 21.05.10, 12:15 zlotamajka napisała: > Pimpus, > > Wydaje mi sie ze nasz spor opiera sie na tym: oboje widzimy walacy > sie dom, zgnite fundamenty dziury w dachu, sciany sie wala itd. Ja > mowie trzeba zbudowac nowy dom na nowych fundamentach co ty nazywasz > radykalnym. Ty natomiast chcesz dobudowac pokoik do tego walacego > domu pod nazwa basic income i twierdzisz ze to naprawi dom. Jak to > mozliwe? Inna metafora: pacjent ma raka: ja mowie wyciac raka, ty > dajesz ziolka. Ziolka mozna dac, ale pierw trzeba wyciac raka > czyli: IMF, World Bank World Trade Organization, World Health > Organization i Monsanto. Kurde! Nie budujcie Grekom "greckiej Polski". Wystarczy jedno czubkowo w Europie! Miejcie dla nich litość! Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Popieram Greków 23.05.10, 22:57 Nie, Majka, nasz spór dotyczy tego, że myślimy o czym innym. Poza tym ze względu na Twoje zacietrzeciewienie i uprzedzenie widzisz w tym zupełnie będną alternatywę: albo, albo. A basic income nie jest celem tylko drogą do innego społeczeństwa, w którym ludzie będą mogli swobodniej myśleć i decydować o swoim losie. Popatrz na współczesną Polskę: Kiedyś ludzie poszli na ogólnokrajowy strajk, bo jedną panią wywalili na zbity pysk z roboty! Dzisiaj zupełnie nie do pomyślenia, chociaż wtedy byli bardziej zabezpieczeni socjalnie niż dzisiaj. Czy "IMF, World Bank World, Trade Organization, World Health Organization, Monsanto" są za basic income? I dlaczego właściwie nie? Odpowiedz sobie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Popieram Greków 14.05.10, 01:56 Ja o REALNOSCI pomysłu, Ty na to o jego efektywności i racjonalności. Ech, jesteś trochę jak Prediger. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką twarzą 13.05.10, 00:37 zlotamajka napisała: > Niestety pokojowo nie ustapia. Kapitalizm XX w. zawsze był chwalony za to, że posiada zdolność samonaprawy. To była prawda, ale zapominano dodać, że ta "samonaprawa" nie była "samo" lecz wymuszona. Z zewnątrz, poprzez istnienie systemu alternatywnego. Upadek ZSRR spowodował upadek kapitalizmu z ludzką twarzą. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką tw 13.05.10, 00:46 Zgadzam sie w stu procentch. Ten drugi system dawal alternatywe ktorej teraz nie ma no i dla banksterow i innych neoliberalow roznej masci: hulaj dusza piekla nie ma. Ale sami pod soba galazke podcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką tw 13.05.10, 00:58 Tak, tylko jak zatonął Titanic, to pierwsza klasa też poszła na dno. Realny socjalizm żadnej realnej alternatywy nie stworzył. Tym też się przysporzył do istniejącej obecnie sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką tw 13.05.10, 01:17 Tu sie z toba nie zgadzam. Jesli socjalizm sie przystworzyl do tej sytuacji to socjalizm dla banksterow i korporacji bo ostatnio a tak naprawde od 30 lat oni z tego korzystaja. A upadek komuny i ZSSR to sprawka banksterow. Komuna jako system ekonomiczny nie byla zla- podkreslam jako system ekonomiczny. Problemem bylo to ze dolar jest i byl waluta swiatowa i wszystkie miedzynarodowe organizacje finansowe w lapach anglo-amerykanskiego imperium. Polska naprzyklad zarabiajac w zlotowkach nie byla w stanie kupowac surowcow czy produkow za dolary. Splata dlugow tez byla trudna. Stad byly problemy i puste sklepy. Ale i tak kazdy mial prace, co jesc i mogl godnie zyc. A teraz co. Pamietam za komuny ludzie narzekali ze takie pieniadze pracowac nie beda. Pozniej pracowali za dwa zlote na godzine i jeszcze po rekach calowali i chwalili system. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką tw 13.05.10, 02:01 Nie będę się z Tobę spirerać, bo w dużej części się zgadzam. Ale, realny socjalizm pozwolił sobie narzucić reguły gry. Sam do tego nie był ani praktycznie, ani nawet teoretycznie do czego innego zdolny. Nie był także innowacyjny pod żadnym (prawie) względem. Niestety. To jednak trzeba zauważać i wytykać. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką tw 13.05.10, 00:58 zlotamajka napisała: > Ale sami pod soba galazke podcieli. Owszem, brak konkurencji degeneruje. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką tw 13.05.10, 01:10 A chciwosc jest nienasycona. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Upadek ZSRR to upadek kapitalizmu z ludzką tw 13.05.10, 01:25 zlotamajka napisała: > A chciwosc jest nienasycona. Tak, jeśli nic jej nie ogranicza. Odpowiedz Link Zgłoś
wilq9 Jakich neoliberałów? 12.05.10, 23:51 Baranie, w Grecji bankrutuje socjalizm. Co ma neoliberalizm do wydawania pięniędzy ponad dochody i to na przeżarcie czyli na socjal? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Jakich neoliberałów? 12.05.10, 23:59 wilq9 napisał: > Baranie, w Grecji bankrutuje socjalizm. Co ma neoliberalizm do > wydawania pięniędzy ponad dochody i to na przeżarcie czyli na socjal? Nie zabieraj głosu, ciemniaku, w sprawach, o których nie masz pojęcia. A w USA kto komu przez lata wciskał kredyty, których nie można spłacić? Odpowiedz Link Zgłoś
hexon lewicowe brednie 13.05.10, 00:22 O widzę kolejny zdolny ekonomista lewak.. Twoim tokiem myślenia to można ciągnąć i oskarżyć Polaków, Czechów i innych za tourne Hitlera po Europie. Najpierw Grecy pokazali innym że mają ich głęboko w dupie oszukując finansowo razem z bankami(np. taki goldensachs) a teraz robią to po raz drugi twierdząc że oni nie będą niczego naprawiać bo tak im się należy. A niby kto ma na nich pracować?Bo nie znam kraju który się na to zgodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: lewicowe brednie 13.05.10, 00:44 hexon napisał: > nie znam kraju który się na to zgodzi... Nie? A co właśnie robią Niemcy pani Merkel? Odpowiedz Link Zgłoś
hexon Re: lewicowe brednie 13.05.10, 01:01 Równie dobrze możesz napisać że Polska też płaci bo powstał ratunkowy fundusz gwarancyjny UE dla euro. Ale Niemcy nie dają kasy ale ją pożyczają w ramach MFW. Gdyby tego nie robili to należności wobec ich nie dało by się odzyskać(miliardy euro umoczone). Ale nawet MFW cofnie te pieniądze jeżeli nie będzie reform i cięć w Grecji... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: lewicowe brednie 13.05.10, 01:19 hexon napisał: > Równie dobrze możesz napisać że Polska też płaci bo powstał ratunkowy fundusz> gwarancyjny UE dla euro. Ze CO? Gdzie Polska płaci? Podaj linka, bo to sensacja. >Ale Niemcy nie dają kasy ale ją pożyczają w ramach MFW . ??? Ramy MFW to jedno, Fundusz Ratunkowy eurolandu to drugie. I to drugie to 500 mld euro, z tego ca 130 mld z Niemiec.. > Gdyby tego nie robili to należności wobec ich nie dało by się odzyskać(miliardy euro umoczone). Ale nawet MFW cofnie te pieniądze jeżeli nie będzie reform i cięć w Grecji... Umoczone "niemieckie" banki są tak niemieckie, zwłaszcza jeśli chodzi o ten najważnieszy (Deutsche Bank), jak ja jestem Chinką. To już od lat międzynarodowa instytucja finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: lewicowe brednie 13.05.10, 00:50 Zdolnosci prawicowych ekonomistow sa bardzo dobrze znane. Istnienie trzeciego swiata tego dowodem. A teraz Europa idzia w tym samym kieruku. Ale mamy progres. Dochody jednego procenta najnbogatszych sie powiekszaja. W ostatnich 20 latach o 400%. Za to reszta stracila. Odpowiedz Link Zgłoś
hexon Re: lewicowe brednie 13.05.10, 01:11 Niesłusznie stawiasz znak równości pomiędzy kapitalizmem a wyzyskiem lub niegospodarnością. To że lewicowe poglądy głoszą że wszyscy są równi i wszystko im się należy to tez duże nadużycie. Te twoje kraje trzeciego świata są dobrym przykładem tego gdzie lewicowe poglądy stoczyły obywateli na krawędź głodówki a rządzącym pozwoliły opływać w luksusy. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: lewicowe brednie 13.05.10, 05:31 Po pierwsze to co mamy to nie kapitalizm ale kasino i korupcja. To kolo kapitalizmu nie lezalo. Wielkie koncerny sa wspierane przez panstwa przez ulgi podatkowe i zasilki. O bail out dla banksterow nawet nie wspomne. Za to maly i sredni przedsiebiorca cierpi. Jesli chodzi o trzeci swiat to co on ma wspolnego z socjalizmem? Trzeci swiat istnieje ze wzgledu na wyzysk i restrukuryzacje przez Bank Swiatowy i IMF. Gdzie tu widzisz socjalizm? Naprawde doucz sie nim zaczniesz brednie wypisywac. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: Jakich neoliberałów? 13.05.10, 00:21 Ciemniaku, to nie kryzys Grecji tylko calego anglo-amerykanskiego systemu finansowego. Co to ma wspolnego z socjalizmem. Bajek ci w telewizji naopowiadali a ty powtarzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Jakich neoliberałów? 13.05.10, 00:38 wilq9 napisał: > Baranie, w Grecji bankrutuje socjalizm. Co ma neoliberalizm do > wydawania pięniędzy ponad dochody i to na przeżarcie czyli na socjal? Myślisz, że Goldman Sachs i Wall Street to socjaliści i dlatego czuli się w Grecji jak ryby w wodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
imw korporacje to najwięksi wrogowie kapitalizmu 13.05.10, 07:20 i wolnego rynku... one są zwolennikami interwencjonizmu państwowego, który napędza im zyski oraz chroni przed konkurencją, ten interwencjonizm jest jedną z cech socjalizmu Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Korporacje to najwięksi wrogowie kapitalizmu. Tak! 14.05.10, 02:48 Owszem, korporacje są wyspami socjalizmu, by nie rzecz komunizmu w morzu niszczonego przez nie kapitalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 ma... 12.05.10, 23:27 Trzymajcie sie Grecy, nie dajcie sobie wcisnac "reform", ani innych "ciec wydatkow socjalnych". Przepedzic banksterow na trzy wiatry, niech sami zaciskaja pasa! smok Odpowiedz Link Zgłoś
3miastoorg Grecki pies zadymiarz - troszkę humoru :) 12.05.10, 23:34 W Atenach, stolicy Grecji, często odbywają się ostatnio protesty i zamieszki. Na zdjęciach można dostrzec psa, który konsekwentnie przez dwa lata "bierze" w nich udział. Czy towarzyszy swojemu właścicielowi, który aktywnie uczestniczy w każdym proteście, czy też bierze w nich udział z własnej woli - tego nie udało się ustalić. Podobno pies wabi się Loukanikos (Kiełbasa) i ma już wielką grupę fanów na Facebooku. cia.bzzz.net/grecki_pies_zadymiarz Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionx Kim sa Grecy?... 13.05.10, 00:06 Mieszkam w RFN i znam kilka rodzin greckich. Nie wiem jak okreslic samych Grekow.Pasuja do nich alternatywnie jedno z okreslen: 1.sprytni klamcy i oszusci 2.naiwniacy Jedno z tych okreslen jest prawdziwe. Moj znajomy Grek Dimitrij(za pisownie nie recze)w czasie jednej z dyskusji (chodzilo o uznanie przez Europe nazwy Macedonia dla nowego panstwa na Balkanach) grozil Europie ze Grecy natychmiast wycofaja z Europy swoje litery i cala medycyne. Moj znajomy zostal zaproszony przez rodzine tego Greka na urlop do Grecji. W czasie drogi na autostradach w Grecji zauwazyl ogromne sterty brudnych zuzytych papierow toaletowych na parkingach. Wedlug zony Dimitriego winnymi sa za to Turcy ktorzy tez czesto jezdza tymi drogami. Po przyjezdzie do letniego mieszkania tej rodziny znajomy z odraza przyja fakt ze papier toaletowy po uzyciu wrzuca sie do kosza. Dimitrij uparcie nie chcial przyjac do wiadomosci ze w Polsce jest tak samo jak w RFN, czyli inaczej. Znajomego razilo tez jedzenie z jednej misy. I tutaj Dimtrij ripostowal: „przeciez nie powiesz mi ze w Polsce kazdy ma swoj talerz“. Moj znajomy podziwial tez „znakomity“ kunszt miejscowych rzemieslnikow. Powiedzial mi iz jest przekonany ze murarz nie uzywaja chyba tzw „waserwagi“. W domu w krorym mieszkali wstawiano nowe drzwi. Jakosc pracy moj znajomy okreslil jako tragedie. Poza tym stale biesiadowanie w knajpach przez miejscowych. Znajoma rodziny Dimitra przed pojsciem do knajpy poszla pod budynek policji, gwizdnela i po chwili jej maz policjant opuscil posterunek aby towarzyszyc zonie. Zona Dimitriego (okreslajaca sie czesto jako "dumna Greczynka") na uwage o obecnej Sytuacji w Grecji stwierdzila lekcewazaco: "w Hiszpani i Portugali jest tak samo". Czyli normalka... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Koniec ZSRR, koniec zachodniego państwa dobrobytu 13.05.10, 00:26 Kilka dni temu Washington Post (WP) napisał, że Europa ma za dobrze - za wysokie pensje, renty, emerytury, długie urlopy etc.. Jest przy tym po uszy zadłużona , więc należy z tym wreszcie z tym napychaniem kieszeni pracobiorcom zerwać. WP napisał przy tym b. ważną rzecz, mianowicie, że porozumienie społeczne zawarte po II WS w Europie powinno się skończyć. Przekładając z ichniego na normalny język: W naukach społecznych i ekonomicznych porozumienie społeczne definiuje się jako system społecznej gospodarki rynkowej stworzony po II WS w Europie Zach. Był on ustępstwem kapitału na rzecz zatrudnionych. Kapitał powojenny dzielił się w miarę sprawiedliwie z pracą (zatrudnionymi) wytworzoną wartością dodatkową. Zrobiono to nie z miłości do mas pracujących lecz z lęku przed stojącym u bram (w Niemczech dosłownie) komunizmem. To właśnie istnieniu bata ZSRR społeczeństwa zachodnie zawdzięczały swój rozkwit dobrobytu. Każdy wykwalifikowany robotnik w Niemczech Zach. mógł na przyzwoitym poziomie utrzymać rodzinę, kupić na raty przyzwoity domek, kształcić dzieci i jeździć na zagraniczne urlopy. O wyżej wykwalifikowanych nie wspominając. Kapitał ograniczał swe zapędy, by nie być zmiecionym, tak więc wypracowany PKB był dzielony relatywnie sprawiedliwie, w Niemczech szczególnie, bo tam zagrożenie (NRD) było największe. Był to jednocześnie okres największego rozkwitu gospodarczego RFN (i nie tylko), bo siła nabywcza ludności napędzała podaż, a zadowoleni robotnicy i pracownicy pracowali chętnie i wydajnie nakręcając eksport. Państwa, przynajmniej Niemcy mimo reparacji, nie były zadłużone i NIKT nie wciskał ludności, że jej przyzwoite dochody rujnują kraj, bo kraj kwitł. Tragedią zwykłych ludzi Zachodu stał się upadek ZSRR. Pycha i bezkarność "zwycięskiego kapitalizmu" odrzuca dziś oficjalnie ten model porozumienia społecznego, co jasno sugeruje artykuł w WP. Po co się dzielić w miarę uczciwie wartością dodaną, skoro nie ma takiej konieczności? Proces odchodzenia od tego modelu zaczął się naturalnie w USA, wkrótce po dojściu do władzy w ZSRR durnia politycznego-Gorbaczowa, wtedy już co bystrzejsi za oceanem zrozumieli, że radziecki tygrys stracił zęby. I wtedy to przyszedł czas Reaganów, M. Friedmanów, Chicago- boys i początek tego, co dziś zwiemy neoliberalizmem. Do Europy Zach. nowe zawitało najpierw u pudla USA- GB, a później weszło powoli do Europy kontynentalnej, przy czym szybciej do krajów nowopodbitych typu Polska niż do Europy Zachodniej, gdzie struktury welfare state będące skutkiem długoletniego powojennego porozumienia społecznego silne, okrzepłe, więc bardziej oporne, a państwa bogate, wiąc niepodlegające straszeniu i terapii szokowej. Dziś mimo, że PKB takich np. Niemiec cały czas nadal rośnie (wyjątkiem kryzys bankowy 2009), mimo, że rośnie eksport, państwo się zadłuża i szuka winnych, wśród tych, którzy ten dochód wytwarzają. Z pomocą USA, Wall Street i banksterów wmawia się w Europie różnym odchodom, borrkom, czy zigzaurom, że to wysokie renty, emerytury i pensje są winne kryzysowi. Zapomina się dodać, że jeszcze niedawno w przykładowych Niemczech 13. i 14. były NORMA, a państwo kwitło, i nie miało specjalnych długów. Dziś 13. i 14. już (prawie) nie ma, lud ma pracować prawie aż do śmierci (jak w USA), realne pensje spadają, a państwo MIMO to brnie w długi. A WP mówi, że trzeba dalej ciąć, bo uczciwe płace i renty to choroba na ciele gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Koniec ZSRR, koniec zachodniego państwa dobro 13.05.10, 02:07 Najgorsze jest to, ze ty zdajesz sie wierzyc w bzdury, ktore tu wypisujesz. Porownaj sobie np. sytuacje demograficzna niemiec powojennych i obecnych. Postaraj sie wyciagnac logiczne wnioski. Pomysl tez? (wiem, ze to bedzie trudne) o tym jak zmienil sie swiat i o tym, ze pojawila sie wielka swiatowa montownia zwana PRC. Twoje przemyslenia? sa tak naiwne, ze az smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Koniec ZSRR, koniec zachodniego państwa dobro 13.05.10, 02:41 xp17 napisał: > Najgorsze jest to, ze ty zdajesz sie wierzyc w bzdury, ktore tu wypisujesz. > Porownaj sobie np. sytuacje demograficzna niemiec powojennych i obecnych. Na bystrzaka trafiło, przejął się demografią jako przyczyną nagłego upadku EU. Czemu Szwecja czy Szwajcaria nagle z hukiem nie upadają? Czemu montownie im nie straszne? Czemu Chiny z projektem 1. dziecka od ponad 20 już lat, nie chcą zdychać? Wręcz przeciwnie mimo, że ich - Chińczyków UBYWA... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 XP napisał 13.05.10, 10:03 Dlaczego zachodnie rządy tolerują zaniżony kurs yuana? Nagle by się okazało że towary chińskie już nie są takie konkurencyjne biorąc pod uwagę ich jakość. Widzę po dyskusji że ludzie zaczynają myśleć. Przecież też system gospodarki który panuje w Polsce jest:1. mało wydajny - olbrzymie zasoby ludzkiej pracy i kapitału marnują się w produktach które niczemu nie służą np. typu reklama. Marnują się w postaci bankructwa firm np. majątek stoczni której urządzenia w tej chwili stoją i niszczeją, a fachowcy zostali przekwalifikowani na psich fryzjerów. 2. Nie służy ludziom. Co ludziom po zyskach firm czy korporacji, jeśli ich własne podstawowe potrzeby zostają nie zaspokojone i nie stać ich nawet reprodukcję. 3. Niech każdy się zastanowi, czy jest postęp, jeśli mamy pracować do 65 roku życia. To może lepiej zlikwidować wolne soboty, które też w znacznej mierze zostały ograniczone i ludzie w tym czasie pracują. A przecież mamy do czynienia cały czas z postępem technicznym, wzrostem wydajności pracy. Ja myślałem że doczekam wolnych piątków. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 tym razem uzylas niewlasciwych argumentow 13.05.10, 10:07 Szwajcaria ma najlepszy w swiecie system emerytalny, opierajacy sia na klilku filarach. Do pierwszego wplacaja wszyscy ze wszystkich rodzajow dochodow (wazne), na emeryturze dostaje kazdy prawie to samo. Szwecja zreformowala system emerytalny w 1999 roku wprowadzajac podstawowa emeryture placona z budzetu i obowiazek wplacania skladek do emerytalnych funduszy kapitalowych. Absolutna wiekszosc Chinczykow nie ma prawa do ZADNEJ emerytury. To mieszkancy wsi, ktorzy nadal pracuja w rolnictwie i sa wspierani przez dzieci zgodnie z stara chinska tradycja. Problem starych ludzi uderzy w Chinach z cala sila za 20 lat, kiedy bedzie ich 400 mln. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Koniec ZSRR, koniec zachodniego państwa dobro 13.05.10, 10:15 eva15 napisała: > Kilka dni temu Washington Pos..... Bardzo dobrze to ujęłaś. Ja jeszcze by dodał że strach przed komunizmem elit rządzących w krajach zachodnich przyczynił się paradoksalnie do rozwoju i niebywałego postępu technologicznego kapitalizmu. 70% dóbr nie opłacało by się produkować na masową skalę, gdyby większość ludzi stać było tylko na zaspokojenie podstawowych biologicznych potrzeb. Wiele dziedzin gospodarki by się nie rozwinęło jak chociażby lotnictwo czy też turystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Koniec ZSRR, koniec zachodniego państwa dobro 13.05.10, 11:48 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Ja jeszcze by dodał że strach przed komunizmem elit rządzących w krajach > zachodnich przyczynił się paradoksalnie do rozwoju i niebywałego postępu > technologicznego kapitalizmu. Tak, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
krakus_jeden Dobrze, że nie płacimy za tych miłośników .... 13.05.10, 00:34 Dobrze, że nie płacimy za tych miłośników miłości greckiej. Dobrze, że jeszcze nie jesteśmy w strefie euro Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Dobrze, że nie płacimy za tych miłośników ... 13.05.10, 00:46 krakus_jeden napisał: > Dobrze, że nie płacimy za tych miłośników miłości greckiej. Dobrze, że jeszcze nie jesteśmy w strefie euro Nie martw się. Nawet jakby Polska była w strefie euro, to ta strefa musiałaby do niej, jak do Grecji, dopłacać. O tyle lepiej, że nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Dobrze, że nie płacimy za tych miłośników ... 13.05.10, 02:11 Biedna kretynko. Sytuacja polski jest duzo lepsza niz wielu krajow strefy euro. Doucz sie tez - polska zglosila chec uczestnictwa w programie pomocowym. W twoim biuletynie z lubianki jeszcze o tym nie napisali? Uwazajcie na evcie , to nienawidzaca polski i polakow polskojezyczna suka. Bedzie sie do was lasic a w finale i tak ugryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Dobrze, że nie płacimy za tych miłośników ... 13.05.10, 06:58 Dla złodziei i cwaniaków owszem. Jednak porównaj sobie świadczenia na dzieci, przeciętny zasiłek dla osób, które nie z własnej winy pozostają bez pracy, wydatki na naukę, przeciętną emeryturą i tym podobne, a w końcu zrozumiesz, jak daleko Polsce do sytuacji tych wielu krajów strefy Euro. Odpowiedz Link Zgłoś
euro-pa Brawo Grecy, Europo i USA idzcie za nimi 13.05.10, 00:52 to Prometeusze nowych lepszych czasow bez korpomafii i banksterow. Na pohybel korpomafiom! Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Grecy mają rację i jej nie mają 13.05.10, 01:12 euro-pa napisał: > to Prometeusze nowych lepszych czasow bez korpomafii i banksterow. > Na pohybel korpomafiom! To wszyskto prawda i jednoczenie nieprawda. Grecy mają rację i jej nie mają. Mają ją o tyle, że słusznie czują się ograbiani przez międzynarodowych banksterów. Nie mają jej o tyle, że swym stosunkiem do państwa, struktur społecznych, poszanowania prawa i odpowiedzialności za dobro wspólne sami przyczynili się do bycia łatwą żertwą międzynarodowych hien. Przypadek Grecji nie mógłby się tak łatwo przydarzyć w krajach protestancko-nordyckich typu Niemcy czy Holandia. Zwłaszcza w nich, ale nie tylko zważywszy choćby Austrię czy Francję. Grekom, po 400 latach obcej (osmańskiej władzy) brak identyfikacji z własnym państwem. Dla nich państwo to wróg a nie dobro wspólne, trochę podobnie jak dla Polaków (zabory). Grecy podobnie jak Polacy (tylko najwyraźniej jeszcze bardziej) są narodem, ale nie są społeczeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
euro-pa Re: Grecy mają rację i jej nie mają 13.05.10, 04:12 Niestety historii sie nie wybiera. To ze Grecy byli kiedys pod tureckim zaborem, a Polacy pod rosyjsko-prusko-auststriackim nie musi automatycznie oznaczac, ze teraz i oni i my mamy stac sie koloniami globalnych korpo-banko mafii. I oni, i my - cala Europa wschodnia - a takze Hiszpania, Portugalia, Islandia, Irlandia etc musimy solidarnie wytoczyc wojne korpomafiom i je znacjonalizowac. Zauwaz, ze USA, panstwo jak najbardziej protestanckie, tez stalo sie zerem korpomafii, ktore zamienily je w III swiat. Amerykanie szykuja sie juz do rewolucji, Europa tez, czasy korpomafiozow sie skonczyly, choc nadal frantycznie probuja krasc i niszczyc co sie da. Ciezko za to zaplaca. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 A poza tym co jeszcze powiedzial doktor? 13.05.10, 22:01 Grecy sa sami sobie winni. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Niech sobie demonstrują 13.05.10, 04:29 Mają takie prawo. Ale długi należy spłacać lub w inny sposób o nie zadbać. Myśmy też to przerabiali po komuchu. Grecy są jednak bardziej komunistyczni niż Polacy. Im zatem nie można wierzyć - trzeba z nich ściągnąć ostatnią koszulę. Może wtedy oni się opamiętają. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 13.05.10, 06:09 > troszkę oni niemądrzy ci Grecy czy ja mam takie wrażenie tylko??? A górników we Warszawie pamiętasz? Polacy zareagowaliby podobnie. Tyle, że nasz proces obcinania wydatków budżetowych postępuje przez lata, a nie z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 ma... 13.05.10, 06:13 Prometeusz? To ten co dał ludziom ogień by mogli się nawzajem palić i skończył jako karma dla sępa? Odpowiedz Link Zgłoś
neo.nick powstancie narody swiata przeciw bansksterskiej 13.05.10, 17:57 tyranii i wlasnemu zniewoleniu. infowars-shop.stores.yahoo.net/dotronmedvd.html Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczekoala Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 18:12 Re: Grecy mają rację i jej nie mają euro-pa 13.05.10, 04:12 "Amerykanie szykuja sie juz do rewolucji, Europa tez, czasy korpomafiozow sie skonczyly, choc nadal frantycznie probuja krasc i niszczyc co sie da. Ciezko za to zaplaca" Europa-pa, prosze powiedz kto za to ciezko zaplaci i kiedy, bo jak narazie to grabiez trwa nadal Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 20:27 Rewolucja sie juz zaczyna. Protesty w Grecji, Irlandi i Rumunii. Pytanie co dalej. Czy sie rozszerzy na reszte Europy i USA? Czy beda w stanie ja stlamsic. W USA tez sa oznaki rewolucji - tea parties, indywidualne Stany uchwalaja ustawy niepodleglosciowe, partie niepodleglosciowe.... . Nie to co narzucili Grecji narzuca Francji - koniec 5 republiki i Sarkozy dobrze to wie a jak nie to marny jego los. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczekoala Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 21:58 Ale Ty jestes optymista. I naprawde wierzysz ze ktokolwiek bedzie ukarany? Przeciez juz rok temu przewidywano ze bankierow dadza na pozarcie i wszystko wskazuje na to ze jestesmy wlasnie na tym etapie. Przeciez nawet sledztwo GS przez SEC to czysta parodia pod publiczke przed wyborami w listopadzie, a grube ryby grabia dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 22:21 Jestes chyb piersza osoba ktora nazywa mnie optymistka. Zgadam sie z toba ze te cale inwestygacje przez SEC i gadki politykow na temat zlych banksterow to tylko dla publiczki. Przed kamerami to zli banksterzy a za kamerami daja banksterom trylion dolarow z kieszeni podatnika. To sie nie zmieni bez rewolucji. Jedynie rewolucja moze zmusic tych ciemniakow zeby w koncu poszli po rozum do glowy i przestali pozwalac sie szantazowac banksterom. A oznaki ze rewolucja wisi w powietrzu juz sa. Grecja do ktore ostatnio dolaczyla Irlandia i Rumunia. Czekamy na Francje i Niemcy i wiosna ludow gotowa! W USA tez rewolucja wisi w powietrzu. To jedyna nadzieja by tych banksterow pokonac. Jeszcze lepiej byloby gdyby sie znalazl taki przywodca jak Gandhi ktory by poprowadzil ludy droga nonviolance i civil disobediance. Tylko gdzie go znalesc. Innaczej moze byc krwawo i nie wiele sie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczekoala Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 22:38 Nie mysle ze cokolwiek zmieni sie w US. Jedna Arizona wiosny nie czyni. Juz LA bojkotuje AZ. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 22:52 Arizona to nic. To jest duzo wieksze niz Arizona. Do tego sa tea parties w calym kraju, inne ruchy rowniez. Polecam to video. www.youtube.com/watch?v=wMOrNenaYIU&feature=player_embedded#! Jesli chodzi o Kalifornie to Kalifornia jest w duzo gorszej pozycji finansowej niz Grecja. Tak samo z innymi stanami. Wiec jesli rzad federalny im nie pomoze (a nie jest w stanie bo wszystko daja banksterom i na wojny) to Kalifornia i inne stany moga powiedziec bye bye. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 23:01 www.youtube.com/watch?v=wMOrNenaYIU&feature=player_embedded#! Odpowiedz Link Zgłoś
euro-pa Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 22:42 bez powieszenia wszystkich banksterow i obalenia kapitaklizmu sie nic sie nie zmoieni. Odpowiedz Link Zgłoś
euro-pa zdycha mafojny globalny kapitaklizm 13.05.10, 22:39 od 2012 bedzie po ptokach Odpowiedz Link Zgłoś
euro-pa Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 13.05.10, 22:38 tak grabiez trwa nadal, ale wkrotce zostanie odgrabione co zostalo zagrabione, a korpo-bankomafiozi zawisna na latarniach, caly "ich" kradziony majatek zostanie im odebrany. aleluja Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczekoala Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 14.05.10, 00:05 Do zlotejmajki: Ogolnie rzecz biorac wszystko jest "on the Rise", Na youtube mlaskaja o Secessionist Movement juz od dawna, a elita wprowadza nadal to co ma zaplanowane bez wahania. Przy bezrobociu powyzej 10%/zanizona liczba, nadal zachecaja mniejszymi podatkami resztki przemyslu z Silicon Valley do wyprowadzki. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotamajka Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 14.05.10, 00:21 Naturalnie ze ciagle kradna i beda kradli tak dlugo jak dlugo bedzie im wolno. Niestety oni sily tak latwo nie oddadza i jedyne co ich wstrzyma to rewolucja. A ona wisi w powietrzu. Jak to sie rozegra to trudno powiedziec ale cos musi sie stac. Naciagnac gumke mozna tylko do pewnego stopnia. Pozniej peknie. Banksterzy ida na maksa. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczekoala Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 14.05.10, 00:28 Ida na maksa poniewaz wiedza ze sa bezkarni. Odpowiedz Link Zgłoś
euro-pa Re: powstancie narody swiata przeciw bansksterski 14.05.10, 04:27 banksterzy sa bezkarni, bo za ukradziona nam kase kupili sobnie wszystkie rzady swiata, ale ludzkosc upora sie i z nimi i z przekupionymi marionetkowymi rezimami. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Nikt Grekom nie pomoże jesli 17.05.10, 08:45 oni sami nie zaczną oszczędzać. To samo czeka Polaków . Dług publiczny zbliża się do konstytucyjnej granicy 60 % . Ciekawe jaki projekt, założenia do budżetu zaproponuje polski minister finansów w czerwcu . Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 ma... 17.05.10, 09:06 A kogo mogą obchodzić strajki Greków! Żyli i żyją na koszt podatników z innych krajów UE i jeszcze strajkują. Niech następnym razem nie wybierają do władzy różnych socjalistów czy innych lewaków którzy obiecują gruszki na wierzbie, oszukują i doprowadzają kraj do bankructwa. Tym razem nikt z UE nie ugnie się. Koniec z życiem ponad stan na koszt podatników z innych krajów UE. Jeżeli ludzie w Grecji nie zgodzą się na radykalne zmiany i reformy to ich problem!! Odpowiedz Link Zgłoś
piccolo61501 Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 18.05.10, 13:33 jestes naturalnie w bledzie.Rzady w Grecji przepiepszyly 300 mld Euro ,a teraz caly narod ma to placic.Np. taki Onasis ,jeden z najbogatszych ludzi na swiecie od 1978 roku nie placi ani grosza podaku ,bo poprzednie korupte rzady robily mu takie podarunki. q-ku napisał: > troszkę oni niemądrzy ci Grecy czy ja mam takie wrażenie tylko??? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 18.05.10, 18:47 piccolo61501 napisał: > jestes naturalnie w bledzie.Rzady w Grecji przepiepszyly 300 mld Euro ,a teraz > caly narod ma to placic.Np. taki Onasis ,jeden z najbogatszych ludzi na swiecie > od 1978 roku nie placi ani grosza podaku ,bo poprzednie korupte rzady robily mu > takie podarunki. > q-ku napisał: > > > troszkę oni niemądrzy ci Grecy czy ja mam takie wrażenie tylko??? piccolo61501, Onassis umarł w 1975 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
piccolo61501 Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 21.05.10, 17:07 a co ten jego Busines dali mu do trumny? Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 20.05.10, 10:24 piccolo61501 napisał: > jestes naturalnie w bledzie.Rzady w Grecji przepiepszyly 300 mld Euro ,a teraz > caly narod ma to placic.Np. taki Onasis ,jeden z najbogatszych ludzi na swiecie > od 1978 roku nie placi ani grosza podaku ,bo poprzednie korupte rzady robily mu > takie podarunki. > q-ku napisał: > > > troszkę oni niemądrzy ci Grecy czy ja mam takie wrażenie tylko??? To dlaczego Niemcy mają to finansować, niech sami Grecy rozwiążą swoje problemy. Ale w Grecji średnio idzie się na emeryturę w wieku 55 lat a szara strefa to 30% PKB. Odpowiedz Link Zgłoś
piccolo61501 Re: Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom, 20 21.05.10, 17:08 mam jeszcze znajomych w Polsce i wiem ,ze tam ida np po 15 lub 25 latach na emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
mm-18 Grecy demonstrują przeciw oszczędnościom rządu... 19.05.10, 21:02 Bo to są durni i nieuświadomieni Grecy. Gdyby tam byli Polacy, to by nie protestowali, tylko otworzyliby parasol ochronny dla reform rządu. I to z pomocą centrali związkowej. Ryczeliby w dziennikach TV do kamery, że tak! Chcą wyrzeczeń, chcą śmiesznych pensji, nie chcą żadnych świadczeń komunistycznych, nie chcą 8-mio godzinnego dnia pracy! Kochają tyrać na okrągło jak Koń u Orwella! To dla ojczystej Grecji!!! (która ich potem opryska ciepłym moczem) Odpowiedz Link Zgłoś