ajakzupa śmiechu warte! 23.05.10, 21:35 Myśliwi i kultura? Koń by się uśmiał... Polowali na kaczki, a na tym samym terenie ptaki objęte ochroną. Gdy grzecznie zwróciłem uwagę na to, jak te chronione ptaki panicznie się boją, są płoszone i ich rodzice nie mogą doszukać się potomstwa, takich wyzwisk pod swoim adresem ze strony myśliwych w życiu nie słyszałem. Bluzg za bluzgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pm987 Re: śmiechu warte! 24.05.10, 14:50 Myśliwi i kultura? Koń by się uśmiał... Wrzucasz wszystkich do jednego worka. Denerwuje mnie to tak samo jak słyszę, że wszyscy lekarze biorą, wszyscy policjanci biorą, wszystkie kobiety nie potrafią prowadzić samochodów, wszyscy księża to pedofile a wszyscy murarze to pijacy itd itp. Proponowałbym wykazać się większą kulturą osobistą i nie rzucać takich oskarżeń publicznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skuba2 Człowiek - drapiezna małpa! 23.05.10, 21:58 Faktem jest, że człowiek od swego wyodrębnienia ze wspólnego pnia z małpami, był zawsze w mniejszym, czy większym stopniu drapieżnikiem. Pewną różnicą było jednak, praktykowane od paleolitu, ubieranie zabijania zwierząt w rytuały, których dalekim echem są rytuały łowieckie. Irytują mnie natomiast świętoszki, które wcinają szyneczkę (np. w towarzystwie dyrektora zakładów mięsnych)ale na myśliwych patrzą jak na prymitywnych morderców. I rzeczywiście, gdyby nie myśliwi i te ich "śmieszne" rytuały i "zabawy" w introdukcję gatunków, to zwierzyny w lesie dawno by nie było! Odpowiedz Link Zgłoś
patrycha76 Nie wierzę, że ten list pisał rozumny człowiek 23.05.10, 22:56 , że to jakaś podpucha z tym listem, żeby utrzymać dyskusję na GW. Ale jeśli to prawda to ręce opadają. No bo co to za wyznanie: "A najgorsze, że mój list zostanie zbagatelizowany, a na mnie nie zostawicie suchej nitki - bo jestem mordercą niewinnych zwierząt" - i to niestety wystarczy by darować sobie resztę argumentów. Jak sam rzekłeś" "Jesteś mordercą niewinnych zwierząt", i jeszcze próbujesz ubrać ten fakt w pięęęęękne i mąąądre słowa. Przeczytaj sam siebie raz jeszcze, przyjrzyj się uważnie to co robisz - krytycznie i zastanów się chłopcze czy ty przypadkiem nie masz jakichś urojeń. Jeśli to oczywiście prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nie wierzę, że ten list pisał rozumny człowie 23.05.10, 23:44 patrycha76 napisała: Jesteś mordercą niewinnyc > h zwierząt", i jeszcze próbujesz ubrać ten fakt w pięęęęękne i mąąądre słowa. ******************************* Czyżbyś była właścicielem psa mordującego dziką zwierzynę? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Nie wierzę, że ten list pisał rozumny człowie 23.05.10, 23:50 W okolicy Woliny mysliwi odstrzelili w zimie ubieglego roku okolo 800 dzikow.Powiedz rolnikom ze mysliwych nalezy pogonic.Te "pare"sztuk sie wyzywi na ich uprawach.Zajecy juz tam niema.Zjadly je bezdomne psy.Nie bakuje natomiast lisow.Kiedys dziesiatkowala je wscieklizna.Dzisiaj sa szczepione,zdrowe i lubia zjesc.Moze przestac je szczepic,natura sprowadzi lisia populacje do wlasciwej normy.Co na to ekolodzy? Odpowiedz Link Zgłoś
andyk44 Re: Nie wierzę, że ten list pisał rozumny człowie 24.05.10, 02:04 A ja wierze ,ze ty Patrycho jestes w pelni rozumna. Rozumna , to wcale nie znaczy ,ze potrafisz zgodzic sie z argumentacja mysliwych. Doskonale wiem ,ze obie strony tego odwiecznego sporu , beda sie upieraly przy swoich racjach.Nikt nikogo nie przekona , czego i ja nie mysle robic. Tak sie sklada , ze poluje od ponad trzydziestu lat. Kiedys polowalem w Polsce i doskonale znam to srodowisko i obyczaje w nim panujace. Z wieloma zarzutami odnosnie polskich mysliwych zgadzam sie bez dyskusji.Z niektorymi moglbym polemizowac.Ale po co? Zeby podsycac atmosfere ? Bez sensu. Nie twierdze ,ze polowanie nie daje mi satysfakcji i przyjemnosci. Ale nie jest to watpliwa przyjemnosc z pozbawienia kogos lub czegos zycia. Zeby odczuwac przyjemnosc z samego aktu zabijania, trzeba byc chorym psychicznie. Jest to szczegolny rodzaj przyjemnosci zjednoczenia sie z natura i uczestnictwa w jej odwiecznych prawach, w ktorym to uczestnictwie samo spuszczenie cieciwy jest aktem przykrym , a czasami nawet bolesnym. Ale czy potrafisz to zrozumiec Patrycho? Nie sadze. I nie wymagam tego ani od Ciebie ani od innych przeciwnikow myslistwa. Dwie sztuki White-taile deer, ktore zabijam co roku z mojego luku ,sa jedynym miesem w moim calorocznym menu. Moja wspaniala zona , majac "hopla" na punkcie Yogi nie je miesa od wielu lat. Moja corka przestala go jesc od momentu ,gdy nauczyla sie czytac i dowiedziala sie w jakich warunkach sa hodowane i zabijane zwierzaki na hamburgery. Zycze zdrowia i smacznego .. Patrycho. Odpowiedz Link Zgłoś
paris_75016 Re: 24.05.10, 08:45 Facet, potraktuję twoja gadkę twoim postem, jaki na tym forum napisałeś wcześniej: "Na takiego ciula jak ty, szkoda by mi było śluga". Zajmij się może czymś innym (może twoją wspaniałą żoną), ale daruj sobie pisaninę na forum "ciulu"... Odpowiedz Link Zgłoś
wojo.b Myśliwy - czuły morderca - list 24.05.10, 09:08 A ja mam pytanie (trochę z boku, bez związku z głównym wątkiem), po co w polskich lasach muflony? Na ostatnie zdanie, które ma być chyba "znamienne" (jacy to naprawdę są ci "ekolodzy") mogę odpowiedzieć że nie dziwię się, że na akcję sprzątania lasu "ekolodzy" nie przyszli, ale nie dlatego, że nie zależy im na czystości, tylko dlatego,m że nie chcieli się bratać z myśliwymi. Jest to oczywiste, więc nie wiem po co insynuować, że ten temat ich nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaaaaabbbbbbbbbbb Myśliwstwo jest dobre, a Komorowski je porzuca 24.05.10, 09:59 Czemu kandydat Komorowski porzuca to, co dobre ? A może tylko udaje, że porzuca ? Przecież taki dobry człowiek nie mógłby chyba porzucić tego, co takie dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
agent.zlych.sil Darz bór 24.05.10, 11:25 Darz bór! Właśnie kończy się dzień św. Huberta, patrona myśliwych, a ja trzymam w ręku najnowszy(październikowy) numer frapującego czasopisma "Łowiec Polski". Wśród wielu interesujących informacji i artykułów, z których przebija troska o, jak to się ładnie mówi, dobrostan zwierzyny polskiej, znajduje się również rozdział "Album myśliwski". W albumie tym zaś możemy podziwiać zdjęcie p. Zbigniewa Kowalskiego z Koła Łowieckiego "Żbik" z Ustrzyk Dolnych. Na fotografii z roku 1990 pan Zbigniew pozuje z rysiem strzelonym w łowisku Bystre. Zwróćmy uwagę na symbiozę strzelającego i strzelonego. Spokój zwierzęcia, a nawet, śmiem twierdzić, jego zadowolenie, miło współgra ze spokojem pana Zbigniewa, w którym nie widzę dumy, tylko raczej łagodny uśmiech prawdziwego pana i władcy lasu. Jest nawet w tej fotografii element filuterny, w postaci kępki listowia czy mchu, zabawnie wetkniętej w myśliwski kapelusik. Bo przecież, nie zapominajmy, myślistwo to nie tylko trud, ale też radosna zabawa. tygodnik.onet.pl/michalolszewski.blog.onet.pl,393865027,blog.html Odpowiedz Link Zgłoś
pani_basia Myśliwy - czuły morderca 24.05.10, 12:24 Nie lekceważę Twojego listu. Sama nie strzelam (choć znam - co prawda nieliczne - polujące kobiety); jestem od niemal zawsze semi-wegetarianką, ale zdarzyło mi się wyjść za wędkarza i mieć w rodzinie jeszcze dwu myśliwych. Jest w nas jakaś niekonsekwencja. Akceptujemy rybactwo, bo nie wyobrażamy sobie Wigilii bez karpia czy piątkowego obiadu bez jakiejkolwiek rybki. Nie płaczę nad losem tuńczyka w puszce (choć jestem zadowolona, że został odłowiony bez dokuczania delfinom). Więc jak mam zarzucać wędkarzom szczególne okrucieństwo? Wielu ludzi je mięso i nosi skórzane buty a nie traktuje się rolników prowadzących chów zwierząt rzeźnych jako "pomocników morderców" tylko jako dostarczycieli pożądanych dóbr - więc jak myśliwym zarzucać grzech? Człowiek jest ssakiem mięsożernym - tyle ze dziś dostarczanie sobie mięsa uprzemysłowił (fermy, hodowle, a dla mieszczuchów mięso ślicznie pokrojone, spakowane w folię, niekojarzące się ze zwierzęciem). Jakaś pamięć o dawnych polowaniach zrytualizowała się w formie myślistwa - nie przyłączam się, choć to rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
obrazoburca Re: Myśliwy - czuły morderca 24.05.10, 15:18 Jeśli (jak twierdzisz) czlowiek jest ssakiem miesozernym, to..... jak to możliwe że żyjesz nie jedzac miesa? Nie jesteś czlowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: Myśliwy - czuły morderca 25.05.10, 15:02 > Człowiek jest ssakiem mięsożernym Przede wszystkim to człowiek jest ssakiem ew. wszystkożernym ze wskazaniem głównie na roślinożerność (długi układ pokarmowy, niskie stężenie kwasu solnego w żołądku, płaskie, rozwinięte siekacze i trzonowce, zredukowane kły, pocenie się przez skórę...)jak na niby semi-wegetariankę to ma pani bardzo wątłe informacje nt. uwarunkowań ewolucyjnych człowieka a jego sposobem odżywiania. Odpowiedz Link Zgłoś
azazel66 myśliwy czy snajper ....? 24.05.10, 12:38 co to za myśliwy wyposażony jak snajper bez odwagi i honoru. Odpowiedz Link Zgłoś
fultyk Re: myśliwy czy snajper ....? 24.05.10, 12:47 www.youtube.com/watch?v=3dKig_IiAVQ&feature=fvsr Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: Myśliwy - czuły morderca - list 24.05.10, 12:56 pani Marcinie, zapewne ma pan wiele racji w swoim liście. ale niewiele to zmieni. bo niestety "zwykły ludź" ogląda myśliwych nie tylko przez pryzmat kogoś kto dla własnej przyjemności zabija zwierząt ale również przez ich wyjątkowe chamstwo i bezczelność. moje ostatnie spotkanie z myśliwymi? przyjechali sobie wesołą gromadką na lakę położoną przy 3 osiedlach i sporej ilości domach jednorodzinnych. przy jednej z posesji jest wielki staw a na nim mnóstwo kaczek. panowie przyjechali aby popłoszyć kaczki i postrzelać sobie do nich. mój mąż wtedy był z psem na spacerze. po zwróceniu uwagi że panowie strzelają w terenie zabudowanym, w kierunku domów!! dowiedział się "żeby s...lał bo zastrzelą mu psa" (pies na smyczy). panowie ulotnili się dopiero wtedy kiedy zaczął przy nich dzwonić na policję. odchodząc jeszcze się odgrażali. i to tyle w temacie myśliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
pm987 Re: Myśliwy - czuły morderca - list 24.05.10, 14:54 Szkoda, że ci (pseudo)myśliwi się ulotnili. Chiałbym zobaczyć ich miny gdy policja prosi ich o pozwolenie na broń wszczyna postepowanie o jej odebranie :) Trzeba było zdzwonić z ukrycia... :/ Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
bibispolska Myśliwy - czuły morderca - list 24.05.10, 14:21 Do tego Pana co napisał, że "ta śmierć ma sens"..... Jeżeli szanownemu środowisku myśliwych brakuje okazałych trofeów wśród rodzimej fauny, to proponuję uprawiać ten prymitywny proceder za granicą zamiast wprowadzać obce gatunki do naszych lasów (introdukacja gatunków obcych z pewnością nie jest pochwalana przez środowisko naukowe, na które autor tekstu się powołuje). Muflon jako gatunek wprowadzony sztucznie nie może być u nas gatunkiem zanikającym, gatunkiem zanikającym może być na Korsyce i Sardynii skąd pochodzi. Jeżeli tam ma status gatunku zanikającego to z pewnością jedną z przyczyn jest działalność łowieckia właśnie takich osobników jak autor tekstu. Jeżeli szanowne środowisko myśliwych do rozwijania swojej fantastycznej pasji (przypominam, że chodzi o strzelanie do żywych istot) potrzebuje egzotycznych trofeów to proponuję zmianę koncepcji - pieniądze wydawane na introdukcje obcych gatunków w Polsce wydawać na polowania zagraniczne. Tesknić nie będziemy! Odpowiedz Link Zgłoś
carduus Myśliwy - czuły morderca - list 25.05.10, 14:21 Znałam kogoś, kto był czynnym myśliwym. Potępiałam wtedy myślistwo z całego serca, widziałam w nim okrutne mordowanie dla rozrywki, ubierane w zgrabny płaszczyk umiłowania przyrody. Pamiętam jak bardzo byłam zaskoczona, rozczarowana i oburzona, gdy powiedział mi o swojej pasji. Rozstaliśmy się tego popołudnia nie w gniewie, ale z gorzkim posmakiem niezrozumienia. Byłam zła, wściekła, że człowiek o którym miałam dobre zdanie, okazał się być zakłamanym okrutnikiem. Do momentu w którym pomyślałam o zwierzętach hodowlanych. O świniach, które przez całe swoje życie nie widzą świata innego niż przemysłowa chlewnia. O kurach trzymanych w klatkowym ścisku, taśmowo znoszących jajka. O kaczkach nadziewanych na rury, tłoczące im w prost w przełyki karmę. O tym, że mimo swojej wiedzy o ich losie nie potrafię żywić się samymi roślinami, zrezygnować z pieczonych mięs, jajek, kotletów. Potrafię tylko o tym nie myśleć widząc smakowity stek, czując zapach wędzonych wędlin. A potem przyszło mi do głowy, że gdybym miała wybierać pomiędzy losem sarny, dzika, zająca, żyjących w swym naturalnym środowisku, którego piękno i grozę dobrze znają i w którym mają szansę na jakieś swoje zwierzęce szczęście, a losem tuczonej siłą kaczki, która przez całe życie jest torturowana, po to by skończyć na talerzu człowieka, nie miałabym problemu z dokonaniem wyboru. I sądzę, że o takiej alternatywie powinni pomyśleć ci wszyscy, którzy potępiając w czambuł myśiwych, zajadają kanapkę z szynką. Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: Myśliwy - czuły morderca - list 25.05.10, 17:30 >O kaczkach > nadziewanych na rury, tłoczące im w prost w przełyki karmę. O tym, że mimo > swojej wiedzy o ich losie nie potrafię żywić się samymi roślinami, zrezygnować > z pieczonych mięs, jajek, kotletów. po pierwsze nie kaczki tylko gęsi (chociaż los kaczek prawdopodobnie tez nie lepszy) można się starać kupować np. jajka z oznakowaniem 0, można zwracać też uwagę na parę innych rzeczy przy kupowaniu "mięska" bez którego tak się pani obejść nie może...i może warto się też, pośrednio-( zakupy np.) zaangażować, w poprawę losu zwierząt hodowlanych...były ostatnio próby ale zostały odrzucone przez "hodowców" > A potem przyszło mi do głowy, że gdybym miała wybierać pomiędzy >losem sarny, > dzika, zająca, żyjących w swym naturalnym środowisku, którego piękno i grozę > dobrze znają i w którym mają szansę na jakieś swoje zwierzęce >szczęście, och jakie to wzruszające...i przychodzi myśliwy i jednym pifpaf te zwierzęce szczęście przerywa i nie dlatego, żeby panią nakarmić (swoją drogą nie musi pani zajadać foie grass a potem żalić się na barbarzyński tucz gęsi) tylko dlatego, że ma z tego "fun" > I sądzę, że o takiej alternatywie powinni pomyśleć ci wszyscy, >którzy > potępiając w czambuł myśiwych, zajadają kanapkę z szynką. wielu którzy potępiają - kanapka z szynką nie dotyczy...jeśli pani nie odróżnia zabijania dla przyjemności (wyłącznie z faktu: jak już są to czemu by nie pobawić się w zabijanie - bo to taka szlachetna, radosna rozrywka)a tym żeby napełnić pani żołądek - to proszę zacząć jeść to co pani upoluje (i zwierzątka będą miały chwile szczęścia a i pani swój apetyt zaspokoi) Z pani listu wynika, że chciałaby pani panu bogu świeczkę i diabłu ogarek (czyżby wyrzuty sumienia?)...proszę się zdecydować..;)) Odpowiedz Link Zgłoś
karinanowicka Myśliwy - czuły morderca - list 30.05.10, 19:20 A w jakim celu proszę Pana koła łowieckie wprowadzają do rodzimej fauny obcy gatunek - muflona, chyba w tym samym co bażanta, żeby konkurował z rodzimymi gatunkami, wypierał je, przenosił choroby na rodzimą faunę (są na to dowody co do bażantów) no i oczywiście po to żeby zapaleni myśliwi mieli zróżnicowanie gatunków na które można zapolować,tylko sarenki, jelenie...nuda. Wciąż są zakusy żeby wilk wrócił na listę gatunków łownych, nadarzyła się okazja żeby do bobra postrzelać (patrz oskarżenia jakoby gatunek ten odpowiadał za powódź w Polsce. A może...gdyby tak nie dokarmiać zwierzyny w lesie, jej populacja ustabilizowałaby się na stałym poziomie (nie "zagrażałaby" przez to rolnikom), byłaby też pewno zdrowsza, selekcjonerem nie jest Pan chyba lepszym niż wilk czy ryś. A może się mylę... Polecam książkę "Farba znaczy krew", nie jest napisana przez "przewrażliwionych" ekologów, a byłego myśliwego, który "przejrzał na oczy". Problemy które Pan ma ze sobą i pozostali myśliwi leczy się u psychologa bądź ze znajomym na piwie, nie w lesie... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 taki właśnie list powinien napisać Komorowski 30.05.10, 19:25 ...gdyby miał charakter. On jednak wolał ogłośić, że rezygnuje z polowania. Ekologów i tak nie przekonał, za to zraził myśliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
bodzishek Myśliwy - czuły morderca - list 12.06.10, 12:56 Cytat z artykułu: "Podkreślę, że w moim kole, introdukcji muflona myśliwi dokonują za własne pieniądze! Po kilkanaście tysięcy rocznie, z własnej kieszeni płacimy, aby zanikający gatunek przywracać przyrodzie" Nie wiem skąd myśliwi uczą się przyrody (może od siebie wzajemnie) ale powyższe zdanie jest skandaliczne. Muflon nie jest gatunkiem rodzimym, więc nie mówmy o przywracaniu go przyrodzie!!! Ten zwierzak pochodzi z Korsyki i Sardynii a introdukowano go w Europie żeby do niego strzelać. Odpowiedz Link Zgłoś