Dodaj do ulubionych

Był sobie chłopczyk

25.05.10, 19:33
Nie mogę przestać myśleć o tym dziecku... o bólu jakiego doświadczył przed
śmiercią, o tym co zrobili z jego ciałkiem po śmierci. Skąd biorą się takie
bestie, jak bardzo nieszczęśliwymi i skrzywdzonymi dziećmi byli kiedyś sami..
Teraz to już nie są ludzie. Sprawiedliwość ich nie dosięgnie, bo nie ma za
taki czyn dostatecznej kary.
Obserwuj wątek
    • siagabry Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 20:05
      Ja też nie mogę o Nim przestać myśleć...Robiłam 2 tygodnie temu
      zakupy w sklepie i na drzwiach wejściowych było nadal umieszczone
      Jego zdjęcie z informacją policji...Po prostu to się w głowie nie
      mieści, że ktoś Go tak potraktował. Mam córkę w wieku tego
      Chłopczyka, jakbym mogła ją skrzywdzić ??? Ktoś gdzieś żyje z takim
      ciężąrem na sumieniu. Jak można??? Dziwny jest ten świat...
      *** *** ***
      Gdy robisz to, co zawsze, otrzymujesz również to, co zawsze.
    • aurita Był sobie chłopczyk 25.05.10, 20:08
      Mam nadzieje, ze znajda Twoich oprawcow...
      [*]
      • s.skulim Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 20:29
        Teraz śpij spokojnie Malutki... :((((((((((((((
      • darr.darek Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 23:05
        Dlaczego nie opublikowano wyników badań DNA odnośnie halotypu genów?

        Przecież od razu można byłoby wykluczyć lub skłaniać się ku wątkowi dziecka z
        innych terenów Europy. Jeśli ten "obcy" wątek nie jest
        nagłaśniany, to może rzeczywiście halotyp jest z terenów Polski i sąsiadujących.
        Z pewną dozą prawdopodobieństwa można byłoby nawet twierdzić, że to był halotyp
        typowy dla konkretnego tego lub innego kraju sąsiedniego.
        Tylko dlaczego nie było tej informacji ?



    • de_m0nika Był sobie chłopczyk 25.05.10, 20:33
      W artykule jedna brednia "Dziecko nie może być ateistą.", ale nie o
      tym chciałam.

      Czy policja sprawdzała te wszystkie prostytutki, tirówki i takie
      środowisko? Łatwiej tam o dziecko nie objęte statystyką, mogło być
      małym zakładnikiem jakiegoś bandyty, który szantażem zmuszał jego
      matkę (niekoniecznie Polkę) do prostytucji?
      • titta Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 20:48
        Dziecko nie moze byc ateista, bo swiadomie nie moze dokonac wyboru.
        dlatego dzieci naleza do Boga. Wszystkie, nawet te, ktore potem
        przez glupote rodzicow lub juz swoje dorosle decyzje zostana Mu
        odebrane.
        • zenon77 Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 21:25
          A do którego Boga należą? I gdzie On był jak katowano to dziecko?
          • kit.kat Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 21:35
            Przecież Bóg jest jeden, Zenonie.
            • arius5 Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 22:07
              > Przecież Bóg jest jeden, Zenonie.

              to jest tylko mglista teoria niczym nie poparta
              zatem dziecko musi byc ateista, własnie dlatego, ze nie dokonało jeszcze wyboru
              szkoda, ze koscioł miesza sie nawet w taki sprawy i wykorzystuje smierc malucha
              do swojej podłej propagandy politycznej
              doprawdy WSTYD!!!
              • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 02:33
                jestem bardzo krytyczny wobec Kościoła katolickiego, ale nie popadajmy w
                przesadę. Religia katolicka i ogólnie chrześcijaństwo nakazuje duchownym
                opiekować się żywymi i umarłymi. To, że ksiądz i pastor urządzili dziecku
                uroczysty pogrzeb zgodny z kanonami swojej wiary, tylko dobrze o nich świadczy -
                że poruszyła ich jego śmierć, że współczują i żałują, a więc naprawdę kochają
                bliźniego, także tego, który odszedł. Nie dopatrywałbym się w tym żadnej
                propagandy, zwłaszcza że protestanci (a był tam też protestancki pastor) nie
                mają w Polsce istotnego wpływu na politykę.
                A jeśli Boga nie ma, to taki pogrzeb nic nie zmieni. Jeśli natomiast istnieje
                wielu Bogów, a rodzice powierzyli opiekę nad nim jednemu z Nich (np. Odynowi czy
                Amaterasu) - to nie sądzę, aby ci Bogowie się pogniewali o gest miłosierdzia ze
                strony duchownego innego wyznania; sądzę raczej, że spojrzeliby na to z
                uśmiechem i życzliwością.
              • adeinwan Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 09:58
                Religii się nie wybiera, ją się przejmuje od rodziców.
            • unhappy Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 23:18
              Jest. Albo go nie ma. Jest wielu. Albo nie.
            • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 02:00
              to już kwestia przekonań religijnych, w ilu Bogów i jakich wierzysz, kit.kat.
              Rodzimowierca, asatryjczyk albo szintoista powie Ci, że Bogów i przyjaznych
              cżłowiekowi Duchów jest wielu, hinduista - że jest Jeden, ale przejawia się w
              bardzo wielu postaciach, panteista będzie utożsamiać Boga z Wszechświatem albo
              uważać, że Wszechświat to przejaw Nieskończonego (ja tak właśnie uważam,
              odrzucając jednocześnie wiarę w Boga Biblii).
              Tak czy inaczej, nie kruszmy kopii o takie sprawy. Zachowajmy powagę. Dziecko
              zginęło, prawdopodobnie w sposób okrutny, należy Mu się pamięć i szacunek. To,
              że duchowni aż dwóch Kosciołów chcieli odprawić mu uroczysty pogrzeb, tylko
              dobrze o nich świadczy. Oby Pamięć o tym dziecku nigdy nie zagasła, a jeśli
              istnieje dusza - oby odnalazła ona ukojenie wieczne, albo powróciła na świat w
              nowym ciele.
              Pamięć dla dziecka i współczucie dla jego bliskich oraz tych, którzy zajmowali
              się jego sprawą (urzędników, policjantów, duchownych, itp) [*]
            • viking2 Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 05:19
              kit.kat napisała:

              > Przecież Bóg jest jeden, Zenonie.

              Nadal nie wiemy, dlaczego patrzyl w inna strone...
              • adeinwan Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 10:00
                > Nadal nie wiemy, dlaczego patrzyl w inna strone...

                Ależ wiemy. Poczytaj pisma teologiczne, a zrozumiesz.
                • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 12:48
                  no cóż, wytłumaczenie zawarte w chrześcijańskich pismach teologicznych
                  satysfakcjonują tych, którzy przyjmują wiarę chrześcijańską i uznają wersję
                  przedstawioną w Biblii. Jeśli ktoś - jak ja - nie wierzy w Boga Biblii ani w
                  Ducha Świętego, który rzekomo miał natchnąć tę księgę - to pisma takowe mogą być
                  dla niego co najwyżej lepszym lub gorszym opracowaniem na temat poglądów i
                  przekonań chrześcijan, również twórców tej religii i jej doktryn.

                  Z drugiej strony, naczelnym wątkiem tłumaczącym istnienie zła na świecie jest
                  tzw. grzech pierworodny, czyli grzech pierwszych rodziców (Adama i Ewy). Gdybym
                  miał wierzyć w tę wersję, to również odrzuciłbym IHWH i jego Ducha Świętego, tym
                  razem jako istotę złą i małostkową, niesłusznie karzącą pra-pra-prawnuki za winy
                  ich pra-pra-pradziadków i babć. Człowiek, który przez tyle czasu będzie żywił
                  urazę (zakładając że mógłby żyć tyle lat) będzie uznawany za skrajnie złośliwego
                  i małostkowego, albo wręcz za szaleńca dyszącego nienawiścią i żądzą zemsty, czy
                  za socjopatę. Czy to nie absurdalne, że Bóg nakazujący rzekomo wybaczanie bez
                  dodatkowych warunków, sam nie potrafił wybaczyć winy przez 6000 lat bez dawania
                  dodatkowych warunków (typu "uwierz we Mnie, a Ci wybaczę") i w dodatku przenosi
                  ją na potomków? Ale cóż, jeśli chrześcijanie chcą w to wierzyć, proszę bardzo,
                  ja nie zamierzam, wyboru dokonałem...
                • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 12:49
                  poza tym oprócz "wolnej woli" jest jeszcze OPATRZNOŚĆ. Chyba kiepsko działała,
                  skoro pozwoliła, aby zginęło niewinne dziecko, które nie zdążyło nawet wyrządzić
                  żadnego zła. Za coś takiego chętnie pozwałbym Waszego Boga przed sąd, o ile taka
                  możliwość by istniała - i niech by się tłumaczył...
                • viking2 Re: Był sobie chłopczyk 27.05.10, 03:22
                  adeinwan napisał:
                  > Ależ wiemy. Poczytaj pisma teologiczne, a zrozumiesz.

                  ...Albo moze Super Express, albo Fakt. Mniej wiecej tyle samo sensu i mniej
                  wiecej tak samo zborne logicznie...
          • titta Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 23:38
            Bog jest jeden. a gdzie byl gdy katowano to dziecko? Zapewne
            dokladnie tam, gdzie byl gdy katowano jego Syna.

            Ciekawe dlaczego ludzie twierdza, ze moga podejmowac decyzje na
            temat swojego zycia SAMI. A gdy przychodzi im sie zmierzyc ze
            skutkami tych decyzji, to pytaja sie gdzie byl Bog.
            • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 02:17
              w tym przypadku problem zła jest znacznie trudniejszy, bo skrzywdzone zostało
              dziecko, które nie miało nawet żadnej możliwości obrony. Owszem, złoczyńca
              skorzystał z wolnej woli wybierając zło, ale gdzie była wola dziecka? Tak czy
              inaczej, nie opierałbym się na boskim prawie, tylko zaostrzył ludzkie. Kara
              śmierci albo inne okrutne kary dla oprawców - kara katorgi, przymusowej roboty
              ponad siły, trzymanie w wyjątkowo ciężkich warunkach (np. w opuszczonej kopalni
              w małych, izolowanych od siebie celach - coś takiego istnieje w RPA, więzienie
              o nazwie C-Max). Nie wierzę w sprawiedliwość po śmierci, wierzę w sprawiedliwy
              odwet na złoczyńcy za życia.
        • unhappy Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 23:17
          Skąd ta niechęć do niewierzących?
      • zuq1 poszedł prosto do nieba 26.05.10, 08:45
        "W artykule jedna brednia "Dziecko nie może być ateistą.", ale nie o
        tym chciałam."
        I jest u Boga, bo tak mówi Pismo Święte - porównaj choćby historię
        Dawida, Batszeby i ich wcześnie zmarłego syna lub nauczanie Jezusa,
        który mówił, że "kto się nie stanie jak dziecko, nie może wejść do
        Królestwa Bożego". To, czy w wieku świadomym zostałby ateistą czy
        człowiekiem wierzącym, jest już tylko gdybaniem.
        Jego śmierć wstrząsnęła także mną. Sam mam takiego brzdąca i nie
        wyobrażam sobie, bym mógł go skrzywdzić. Niestety wydaje się,
        patrząc na całość sprawy, że chłopiec albo nie był Polakiem, albo
        pochodził z jakiegoś środowiska, które boi się mówić.
      • three-gun-max Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 08:53
        Nie ekscytuj się tak. To, że ten czy inny ksiądz pomacha sobie kropidłem i odmówi kilka zaklęć nikomu nie pomoże ani nie zaszkodzi.
    • wlody1 Klasztor 25.05.10, 22:44
      A sprawdzono pobliskie klasztory? Wcale bym się nie zdziwił...
    • asocial Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 23:18
      ´´dziecko nie moze byc ateista´´
      ´´msza przeciw aborcji´´.
      sorry, ale wlasnie przez zakaz aborcji znajdujemy martwe dzieci w
      rowach...
      • titta Re: Był sobie chłopczyk 25.05.10, 23:40
        Nie chce sie znowu wdawac w glupia polemike, ale powiec mi jaka jest
        roznica pomiedzy rowem, a koszem? Poza wzglenie estetyczna. Bo dla
        konkretnego dziecka zadna.
        • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 02:23
          w przypadku późnej aborcji różnicy rzeczywiście praktycznie nie ma. W jednym i
          drugim przypadku zabijany jest rozwinięty organizm ludzki, czyli człowiek,
          mówimy o zabójstwie; unikam używania słowa morderstwo, bo morderstwem jest
          bezprawne zabójstwo, a późna aborcja może być usprawiedliwiona np. ratowaniem
          życia matki.

          Jednak w przypadku wczesnej aborcji (np. pierwszy tydzień) różnica jest znaczna;
          choć oczywiście i tu mamy do czynienia z życiem LUDZKIM, to jest to życie na
          bardzo wczesnym etapie - tak wczesnym, że nie ma nawet wykształconych organów
          mogących odbierać i odczuwać ból. Nie twierdzę,że taka aborcja powinna być
          obojętna moralnie, wypowiadam się również na temat jej karalności (bo to sprawa
          wtórna). Ale mimo wszystko, nie jest to to samo co zabicie rozwiniętego,
          czującego dziecka.
          • adeinwan Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 10:15
            Dla mnie to jest taka różnica, jak między spaleniem kogoś żywcem, a
            podaniem Pavulonu podczas snu. Sam ból nie jest najważniejszy, gdyż
            potrafimy go znieść, gdy wiemy, że przetrwamy (porody, złamane
            kończyny, operacje chirurgiczne).

            Najważniejszy nie jest sam proces zabójstwa, ale jego konsekwencja -
            przedwczesna śmierć, utrata możliwości wieloletniego cieszenia się
            życiem.
            • adeinwan Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 10:18
              Dla przykładu, nawet najbardziej bezbolesne zabojstwo karane jest
              dożywociem, podczas gdy tortury, ktore nie kończa sie smiercia ofiary
              najwyzej kilkunastoletnim wyrokiem.
            • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 12:32
              no nie do końca, bo zarówno w przypadku użycia pavulonu, jak i spalenia żywcem
              mamy do czynienia z zabiciem rozwiniętego człowieka.
              W przypadku usunięcia płodu znajdującego się na wstępnym etapie rozwoju -
              jedynie z usunięciem paru komórek, które po prostu biologicznie NIE MOGŁY
              niczego czuć ani posiadać żadnej świadomości. Ale, tak jak powiedziałem - nie
              uważam takiej aborcji za obojętną moralnie, nie wypowiadam się też na temat
              karalności.
      • adeinwan Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 10:09
        > sorry, ale wlasnie przez zakaz aborcji znajdujemy martwe dzieci w
        > rowach...

        Pewnie dlatego do podobnych zbrodni dochodzi także tam, gdzie aborcja
        jest legalna? Dzieci są mordowane, gdyż są postrzegane jako balast na
        drodze do materialnych korzyści. To zwycięstwo materializmu i
        konsumpcjonizmu.
        • critto Re: Był sobie chłopczyk 26.05.10, 12:54
          > Pewnie dlatego do podobnych zbrodni dochodzi także tam, gdzie aborcja
          > jest legalna? Dzieci są mordowane, gdyż są postrzegane jako balast na
          > drodze do materialnych korzyści. To zwycięstwo materializmu i
          > konsumpcjonizmu

          i to uważam za wyjątkowo podłe i okrutne. Potępiam konsumpcjonizm i upadek
          wartości, jestem konserwatystą, choć swój konserwatyzm opieram na innych
          podstawach, niż chrześcijanie. Uważam po prostu, że dla człowieka najlepsze i
          najzdrowsze, najbardziej zgodne z Naturą jest życie w rodzinie, szacunek dla
          starszych, dla wspólnoty, itp. Dziki kapitalizm jest dla mnie takim samym złem,
          jak system totalitarny (komunizm, faszyzm, nazizm). Tak samo deprawuje i niszczy
          Człowieka. Człowiek nie jest tylko jednostką, jest istotą stadną, nasze wartości
          społeczne zawdzięczamy instynktowi stadnemu. Odwrócenie się od nich to
          odwrócenie się od naszej Natury, czyli degeneracja.
    • three-gun-max O czymś zapomnieliście 26.05.10, 08:51
      Przy opisie czynności policyjnych zapomnieliście dodać, że policja po cichu sprawdza wszystkich którzy byli na pogrzebie :)

      Jeśli więc ktoś z obecnych ma sekrety typu kochanka, wypad na panienki w tajemnicy przez żoną to niech lepiej zmieni telefon ;)))
      • critto Re: O czymś zapomnieliście 26.05.10, 13:34
        zachowałbyś powagę, dobrze? Policja nie zajmuje się egzekwowaniem wierności
        małżeńskiej, nic jej nie obchodzi to, że ktoś ma kochankę czy 5
        kochanek/kochanków, albo że chodzi "na panienki". Nawet, jeśli dysponuje takimi
        informacjami (bo były one potrzebne w śledztwie), to nie ma żadnego prawa
        przekazywać ich współmałżonkowi.
        • three-gun-max Re: O czymś zapomnieliście 26.05.10, 15:30
          Teoretycznie nie, praktycznie jest nieco inaczej ;-) Znajomy policjant, szwagier, kolega i już cała wioska wie :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka