madissa
02.06.10, 08:02
Niektórzy pełnomocnicy - daleko nie patrząc, wpierając się politycznymi
koneksjami, obiecują swoim klientom całkiem darmową pomoc prawną i 100%
skuteczność, a potem wystawiają rachunki na 10-30 tyś.( w sprawach całkiem
prostych i parę razy taniej wycenionych przez rynek), a na dodatek....nie
mają czasu, żeby pojawiać się na kolejnych terminach rozpraw, nie mają czasu
na zapoznanie się nie tylko z aktami spraw, ale nawet z protokołami z
poprzednich terminów, i w związku z tym, jak już się pojawią na sprawie, to
plotą od rzeczy.
Wow, na dodatek nie mówią na korytarzach "dzień dobry", a kiedy kogoś potrącą,
nie raczą powiedzieć "przepraszam".
Drodzy potencjalni klienci takich pełnomocników: medialność albo
skuteczność. Wybór należy do Was. Pełnomocnika należy wybierać bardzo
rozważnie. No i najlepiej przed sprawą, na piśmie określić warunki współpracy
oraz wynagrodzenia.