mineyko "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 11:37 W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zamknięcie w areszcie wydobywczym: 1.Ukochanego Przywódcę PIS-u. 2.Kłamcę sejmowego Ziobrę. 3.Tego tajnego grubasa pokazanego na zdjęciu. Po ok.pół roku będą śpiewać jak kanarki herceńskie i dowiemy się bardzo wielu i innych ciekawych sprawek tej zgrai! Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszszyfr a co zrobić z tymi z " forum" 05.06.10, 12:00 którzy ,żeby nie wiem jak wysilali mózgownicę, prawda zawsze im umyka. Odpowiedz Link Zgłoś
h666r Wybiórcza już nie wie co pisać 05.06.10, 11:42 skończyły się tematy. Platformersom spada poparcie to w wybiórczej zaczyna brakować pampersów. Przez te ostatnich kilka lat z wszystkich afer w których PIS było złe nic nie zostało, to są tylko wypociny zgorzkniałych redaktorów lub polityków którym czytelnicy i wyborcy powiedzieli zdecydowane "nie". Efektem takich wypocin jest tylko to, że wiarygodność wybiórczej jest niższa od np. Faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
vounsky Re: Wybiórcza już nie wie co pisać 05.06.10, 12:49 > Efektem takich wypocin jest tylko to, że wiarygodność wybiórczej jest niższa > od np. Faktu. oczywiście, że niższa, w końcu to w Fakcie ostatnio lansuje się Prezes :] Odpowiedz Link Zgłoś
rudy.pryszczaty "Gazeta" na podsłuchu, Kaczmarek zmienia wygląd 05.06.10, 11:42 Ciekawy jestem, od kiedy Gazeta jest w posiadaniu tej informacji i ile takich różnych kwiatuszków ma jeszcze w zanadrzu. Dla Gazety nie jest istotne, kiedy się o tym dowiedziała, tylko kiedy informacja zostanie opublikowana. Czyżby notowania kochanego Bronisława znowu spadły i trzeba coś robić? Poza tym czy ten Kaczmarek na zdjęciu to ten sam Janusz Kaczmarek?? Jeśli tak, to się bardzo zmienił, jest prawie nie do poznania. A jeśli to ktoś inny, to pewnie cały news Gazety jest tak samo prawdziwy. Jak coś, to poniżej jest "Kaczmarek" z artykułu. fotoforum.gazeta.pl/photo/5/dj/bg/ynpf/FwVxM6NyB0H0OQYuRX.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszszyfr "Gazeta" na podsłuchu? 05.06.10, 11:44 Odgrzewany schab,nie bardzo smaczny ,wiemy o co chodzi .Stara praktyka PO. "co innego myślimy , co innego mówimy i ci innego robimy" Blida nie przykryje katastrofy, "daremne żale , próżny trud" Odpowiedz Link Zgłoś
mi.5 "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 11:44 Podsłuch to powinni założyć Michnikowi i Łuczywo. Dowiedzielibyśmy się kim tak naprawdę są dla nich Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszszyfr Re: "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 11:48 bez podsłuchu jasne.Nie mówiliby tak otwarcie, gdyby nie mieli Polaków za durni. Na ich nieszczęście mylą się. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Re: "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 12:07 Sadzac po rosnacym poparciu Jarka i frekwencji w kosciolach to nawet jesli tak mysla, nie sa dalecy od prawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 12:21 mi.5 napisała: > > > Podsłuch to powinni założyć Michnikowi i Łuczywo. > > Dowiedzielibyśmy się kim tak naprawdę są dla nich Polacy. No cóż wychodzi mentalność ubeka. I to z '68. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Tu bym polemizował. 05.06.10, 12:53 joly.roger napisał: > mi.5 napisała: > > > > > > > Podsłuch to powinni założyć Michnikowi i Łuczywo. > > > > Dowiedzielibyśmy się kim tak naprawdę są dla nich Polacy. > > No cóż wychodzi mentalność ubeka. I to z '68. > > A tu bym polemizował. Urbanowi się nie dziwię,że wypłynął jako naczelny "NIE ",i finansowy milioner biorąc pod uwagę jego koneksje z lat komunistycznych. Natomiast bardzo mnie dziwi kariera i pieniądze jakich dorobił się Michnik, w czasach postkomunistycznych. Poprawiło mu się tak jak Kulczykowi.I koneksje,też zapewne ma podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Skoro można było za PO podsłuchiwać adwokata, ... 05.06.10, 11:59 Skoro można było za PO podsłuchiwać adwokata, dziennikarzy, ... i użyć nagrań w prywatnym procesie cywilnym to gdzie tu przestępstwo ??! A jeżeli coś tu jest nie tak to dlaczego Bondaryk, Mąką i Tusk nadal rządzą ABW ? GW jest drukarką ruskiego wywiadu - nie ma dnia aby nie drukowało ruskiej dezinformacji i nie wspierało jedynej słusznej linii w polityce. Linii która dąży do kontraktu z Gazpromem na 30 lat i zaniechania eksploatacji polskiego gazu z łupków. pb.pl/a/2010/06/02/Komorowski_w_Londynie_sceptycznie_o_eksploatacji_gazu_l Odpowiedz Link Zgłoś
barakkobamaa Aż mi dech zaparło. 05.06.10, 12:03 Aż mi dech zaparło. Czuchnowski skrzywdzony:) Czuchnowski śmieciu jeden ... Prokuratorzy : Prok. Tomasz Balas: Ja do tego zarzutu byłem przekonany od początku i nie widziałem żadnego wahania jeśli chodzi o pozostałych referentów. Prok. Tomasz Balas: Wracając do kwestii zatrzymania Barbary Blidy, zarówno ja jak i Piotr Wolny oraz Sebastian Głuch byliśmy tutaj zgodni co do tego że istnieją podstawy prawne i faktyczne do tego aby dokonać zatrzymania pani Barbary Blidy celem realizacji zadań stricte procesowych. Prok. Sebastian Głuch: Pamiętam, że problem dotyczący podjęcia decyzji o zatrzymaniu pani Barbary Blidy sprowadzał się głównie do obawy, o wydźwięk i konsekwencje medialne, związane z faktem, iż pani Barbara Bilda była znanym i cenionym politykiem. Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: To nie było tak, że ja miałam zdanie odrębne, lecz miałam mieszane uczucia. Ja nie byłam tak przekonana jak inne osoby. Jeśli chodzi o przesłanki czysto prawne, to myślę, że nie miałam wątpliwości co do zasadności. (...) Zarzut przedstawiany Barbarze Blidzie nie budził moich wątpliwości. Zatrzymanie - co do podstaw prawnych i faktycznych - generalnie też nie. Bardziej było to związane z moimi wewnętrznymi obawiami związanymi w ogóle z zatrzymaniami, a tym bardziej osoby publicznej. Prok. Tomasz Tadla: W rozmowie z prokuratorami, pani prokurator Kaczmarczyk-Suchan argumentując, że nie ma podstaw do zatrzymania, użyła takiego stwierdzenia do mnie: "Ja nie chcę zatrzymywać osoby publicznej, czy znanej publicznie". Prok. Piotr Wolny: Przyznaję, że stanowisko referentów nie było w tym zakresie spójne, albowiem co do zatrzymania Barbary Blidy odmienne stanowisko miała referent Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan. Jej zdaniem, pozycja Barbary Blidy, jej długoletnie posłowanie, pełnienie funkcji publicznych stanowiły powód traktowania jej, nazwijmy to, w sposób subtelny. Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: W moich obawach tym, kto miał wykorzystać naszą pracę, miały być media, politycy i nikt więcej. Te osoby mógły później podnosić, że te zatrzymania nie są w celach, o których mowa w kpk, lecz że w celach politycznych. (...) Teraz po czasie widzę, że moje wątpliwości były zasadne. Chociażby to, że podczas zatrzymań do sprawy 25/06 [numer sprawy Blidy] została zatrzymana osoba z prawicy, a nikt o tym nie mówi, tylko i tak się mówi, że to śledztwo jest formą rozliczenia z lewicą i mam wrażenie, że ta osoba z prawicy nie pasuje do koncepcji. Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: Natomiast mimo przekonania referentów co do słuszności wydania postanowienia, każdy jakieś obawy miał - tak myślę - z uwagi na to, że była to osoba publiczna. Wiem, pamiętam, że i Sebastian, i Piotr, nie mieli nic przeciwko podpisaniu tych dokumemów, ale Tomek Balas powiedział, że tak czy inaczej ktoś się do tego doczepi, ktoś to będzie chciał wykorzystać w jakiś sposób i weźmie to na siebie. Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: To była osoba publiczna - mówię o Barbarze Blidzie - chyba osoba znana i szanowana. Wiadomym jest, że w momencie zatrzymania takiej osoby powstaje szum polityczny. Każdy z nas zdawał sobie z tego sprawę w jakiś sposób. Niekoniecznie to werbalizował. Tomek Balas też, sobie myślę, zdawał z tego sprawę. Więc Tomek jako najbardziej doświadczony prokurator stwierdził, że on to podpisze. Prok. Sebastian Głuch: Przełożeni, ani żadna inna osoba, nie wskazywała nam, kto z referentów której z osób ma stawiać zarzuty, natomiast pamiętam, że pan Prokurator Tomasz Balas wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutu Barbarze Blidzie i zarządzenie o jej zatrzymaniu i przeszukaniu. Pan Tomasz Balas wydawał te decyzje ponieważ podjęcie decyzji o przedstawieniu zarzutu i zatrzymaniu pani Barbary Bildy mogło wiązać się z negatywnymi konsekwencjami zawodowymi na przyszłość z uwagi na fakt bycia przez panią Barbarę Blidę politykiem określonej opcji politycznej. Pan Balas był jedynym prokuratorem w naszym gronie, pozostałych trzech referentów to asesorzy. Prok. Tomasz Balas: Z zeznań Ryszarda Zająca i Barbary Kmiecik wynikało generalnie, że na Śląsku w latach 90-tych dochodziło do zjawisk korupcyjnych w związku z obrotem węglem i w zeznaniach tych pojawiały się głośne nazwiska z pierwszych stron gazet tj. Barbara Blida., Krzysztof Janik, Danuta Waniek, Aleksander Kwaśniewski, Zbigniew Siemiątkowski. jak również posłów opcji przeciwnej - Henryk Dyrda, Bernard Szweda, Jacek Dębski. Prokuratorzy bali się. I co mieli rację ? Odpowiedz Link Zgłoś
barakkobamaa Kublik 05.06.10, 12:07 Jeszcze nie ochłonęłam po wstrząsającym tekście Wojciecha Mazowieckiego, który piętnuje dziennikarzy za zbyt surowe potraktowanie władzy, a tu taki rarytas, Agnieszka Kublik odkrywa tajemnice śledztwa w sprawie śmierci Blidy. Gdyby nie dziennikarka, i anonimowy polityk, który jej się zwierza ze swoich wątpliwości, nie dowiedzielibyśmy się do jakich sensacji doszła komisja śledcza. Agnieszka Kublik: Czy Blida chciała się zabić, czy doszło do szamotaniny z funkcjonariuszką i przypadkowego wystrzału? Dlaczego kula przeszyła ciało Blidy pod takim kątem, jakby była posłanka miała nienaturalnie wykręconą rękę? W śledztwie trwającym już 2,5 roku jedynym podejrzanym jest były oficer ABW kierujący akcją w domu Blidy, prokuratura zarzuca mu niedopełnienie obowiązków. Postępowanie wobec dwóch innych funkcjonariuszy biorących udział w akcji zostało umorzone. Gdyby istniał choć cień szansy, cień cienia, że można komukolwiek zarzucić czynny udział w śmierci Blidy, prokuratura z pewnością by tego wątku nie zarzuciła. Ale to drobiazg jakim nie warto sobie zawracać głowy, gdy można wmówić czytelnikowi, że wersja z zabójstwem jest prawie tak samo prawdopodobna jak wersja samobójstwa. Trzeba się tylko trochę postarać, z pomocą anonimowego polityka, i jego anonimowego eksperta. Agnieszka Kublik: Komisja śledcza zdziwiła się, gdy wczytała się w zeznania eksperta Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego. Zeznał: "Ołów znajdował się również w spłonce amunicji, której charakterystyczne cząsteczki ujawniono na dłoniach Barbary P. [funkcjonariuszki ABW]". Spłonka to mały ładunek inicjujący wybuch właściwego materiału wybuchowego. Pociski w rewolwerze Blidy miały spłonki z ołowiem. Jak cząstki ołowiu ze spłonki mogły trafiły na ręce funkcjonariuszki? - pytam posłów z komisji. Kryminolodzy, do których zwrócili się sejmowi śledczy, twierdzą, że jest tylko jedno wyjaśnienie: funkcjonariuszka musiała tej broni dotknąć. Barbara P. zeznała, że od dawna nie brała udziału w ćwiczeniach na strzelnicy. - Czyżby więc szarpała się z Blidą i doszło do tragicznego postrzału? Wtedy na dłoniach funkcjonariuszki osiadły cząsteczki ołowiu ze spłonki? - pyta sejmowy śledczy. Nie dziwię się, że kryminolodzy na których się powołuje Kublik i jej tajemniczy informator wolą pozostać anonimowi. Pod nazwiskiem nikt by się raczej nie ośmieszał taką ekspertyzą. Chyba, że uznamy, że broń Blidy była jedynym na świecie egzemplarzem broni, w spłonce której znajdował się ołów. Wtedy, owszem, faktycznie jest tylko jedno wyjaśnienie: "funkcjonariuszka musiała tej broni dotknąć". W pozostałych przypadkach trzeba dopuścić też inne wyjaśnienie: funkcjonariuszka musiała dotknąć broni lub czegoś innego, na czym znajdował się ołów, taki jak w spłonkach. Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury: W wyniku przeprowadzonej w tym zakresie ekspertyzy, biegły stwierdził, że na podstawie analizy ilościowej kulistych cząstek ołowiu można jedynie ustalić, że w pobliżu rewolweru w czasie wystrzału znajdowały się dłonie Barbary Blidy oraz szlafrok, w który była ona ubrana, w tej części, gdzie znajdowało się uszkodzenie po wystrzale. (...) Poddano je [pozostałości po wystrzale z broni palnej znalezione na dłoniach i kurtce funkcjonariuszki ABW] badaniu i na tej podstawie stwierdzono, że z całą pewnością nie pochodzą one z rewolweru Barbary Blidy. Wielka szkoda, że Agnieszka Kublik nie dotarła do rzecznika prokuratury, ta informacja z pewnością byłaby dla czytelnika co najmniej równie interesująca, jak rozważania anonimowego polityka, powołującego się na anonimowego kryminologa. Ale za to trudniej byłoby mącić. A tak, można wyłącznie w oparciu o polityka, który się nawet wstydzi powiedzieć to pod nazwiskiem, sugerować, że funkcjonariuszka ABW być może osobiście pomogła Blidzie rozstać się ze światem. Agnieszka Kublik: Proch, ołów ze spłonki, nitki, włos, zatarte odciski na rewolwerze, zadeptane ślady butów - to silne poszlaki, że strzał mógł paść w wyniku szamotaniny Blidy z funkcjonariuszką - podsumowuje nasz rozmówca. - Jeśliby tak było, to funkcjonariusze mogli wpaść w panikę i starali się zatrzeć ślady tego, co się naprawdę wydarzyło. Tak się buduje nastrój grozy, nawet jeśli fakty się "trochę" nie zgadzają. Ale najlepsze jest to, że Kublik pewnie nawet nie zauważyła, że na początku swojego tekstu napisała coś, co bardzo nie pasuje do tego co chce czytelnikom zasugerować. Agnieszka Kublik: [Blida] była wtedy w łazience. Reszta to przypuszczenia. Gdzie dokładnie była w tym czasie funkcjonariuszka ABW Barbara P., która miała jej pilnować? Czy w łazience - jak sama twierdzi? Czy w przedpokoju, na poręczy fotela - jak zeznał mąż Blidy? Gdyby funkcjonariuszka ABW przyczyniła się - chcący lub niechcący - do śmierci Blidy, to czy nie skorzystałaby z tego, że mąż Blidy osobiście daje jej fałszywe alibi, i nie potwierdziła, że faktycznie gdy padł strzał ona siedziała w przedpokoju, na poręczy fotela? Skoro dzielny śledczy tak ładnie wszystko dziennikarce wytłumaczył, może i na to ma jakieś błyskotliwe wyjaśnienie. Inne niż to, że ta funkcjonariuszka to strasznie głupia jest. Najpierw zabiła Blidę, a potem, jak jej z nieba spadło alibi podsunięte przez samego męża ofiary, ta się upiera, że gdy padł śmiertelny strzał, była z ofiarą na miejscu zbrodni. Po lekturze tego artykułu, większość czytelników będzie przekonana, że funkcjonariuszka ABW ma na rękach krew Blidy, jej koledzy pomogli zacierać ślady, a prokuratura nie umie dojść prawdy. I my byśmy jej też nie poznali, gdyby nie jeden przenikliwy (i skromny bo pragnący zachować anonimowość) poseł PO lub SLD. Oraz dziennikarka, która wie, że jak się chce, żeby się fajna hipoteza nie rozlazła, nie można zadawać trudnych pytań, tylko - zgodnie z tym jak sobie wyobrażał rolę dziennikarza były minister Ćwiąkalski - "wysłuchać i odnieść się ze zrozumieniem". wyborcza.pl/1,75478,7234296,Sprawa_Blidy__dowody_nie_do_uzytku.html Źródło: kataryna.salon24.pl/137157,kto-naprawde-zabil-blide Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszszyfr Re: Kublik 05.06.10, 12:24 Niewinni tego nie robią, winni również nie zawsze.Tak się stało,że Blida targnęła się na swoje życie. Musiała być bardzo zdeterminowana. Nie sadzę,żeby się wystraszyła. To był pewien siebie człowiek polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
barakkobamaa Re: Kublik 05.06.10, 12:40 Dlaczego GW kryje afery. Ja rozumiem nieudolność dziennikarza. Ale prokurator chcąc nie chcąc musi udowadniać swoje racje przed sądem. Potem można się odwołać itd. Na Blidę dowody były na 100%. Nikt z prokuratury nie miał cienia wątpliwości co zasadności zatrzymania i oskarżenia Blidy.Był tylko strach przed m.in. Michnikiem. A prokuratura to nie to samo co CBA,CBS,BBN czy inna Policja. Ja się pytam dlaczego GW kryje takie rzeczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: Kublik 05.06.10, 15:20 barakku drogi! Z każdym postem piszesz większe bzdury, co stwierdzam z przykrością. Niby twoje święte prawo - papier jest cierpliwy a internet jeszcze bardziej... ale aż zgrzytam zębami patrząc na takie wypowiedzi. "Na Blidę dowody były na 100%." Więc gdzież - ach gdzież! - się te dowody podziały? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... Dałbyś już spokój, bo nawet dla śmierci szacunku nie masz. Ziobro za to z pewnością sumienie ma czyste - nieużywane, by zacytować klasyka. "Nikt z prokuratury nie miał cienia wątpliwości co zasadności zatrzymania i oskarżenia Blidy" A skąd wiesz, że nikt? Kto cię upoważnił do mówienia za wszystkich? "Był tylko strach przed m.in. Michnikiem" Straszą Michnikiem to tylko tacy jak ty. Taki strach, a właściwie fobię, można jednak z powodzeniem leczyć. Co zainteresowanym polecam. "A prokuratura to nie to samo co CBA,CBS,BBN czy inna Policja" Głęboka ta myśl aż prosi się o uzupełnienie, że prokuratura to też nie to samo co sklep spożywczy czy inna hurtownia. Odpowiedz Link Zgłoś
barakkobamaa Re: Kublik 05.06.10, 18:55 Świadek zeznaje: Zarzut przedstawiany Barbarze Blidzie nie budził moich wątpliwości. Zatrzymanie - co do podstaw prawnych i faktycznych - generalnie też nie. Bardziej było to związane z moimi wewnętrznymi obawiami związanymi w ogóle z zatrzymaniami, a tym bardziej osoby publicznej. Obawiałam się, że ktoś może naszą pracę wykorzystać inaczej niż chcielibyśmy. Chcieliśmy prowadzić postępowanie w celu wyjaśnienia okoliczności i osiągnięcia wszystkich celów postępowania karnego, normalnie prowadzić śledztwo. W moich obawach tym, kto miał wykorzystać naszą pracę, miały być media, politycy i nikt więcej. Te osoby mógły później podnosić, że te zatrzymania nie są w celach, o których mowa w kpk, lecz że w celach politycznych. Chcę zaznaczyć, że jestem wypytywana o rzeczy, które były w mojej głowie, a nie o przesłanki procesowej. Moje obawy były wynikiem tego, co się ostatnio w mediach dzieje, a mianowicie że są różne zatrzymania, które są potem oceniane czysto politycznie, nie patrząc na materiał zebrany w sprawach, bo go nie znamy z mediów. Ale przecież to, ze ktoś jest osobą publiczną nie może być przyczyną niezatrzymywania, bo logicznym jest, że mamy równość wobec prawa i czy to jest pan Iksiński, czy pani poseł, to nie ma to dla mnie znaczenia. Z zapisu protokołu wynika, że moje oceny prawne zostały zdominowane zapisami o moich obawach, a nie chcę, żeby tak było, bo to nie tak jest. Zaczęłam mówić o moich wątpliwościach, bo myślałam, że jest to w zainteresowaniu przesłuchującego. Teraz po czasie widzę, że moje wątpliwości były zasadne. Przesłuchanie Małgorzaty Kaczmarczyk-Suchan Dokument skanowany. A całość np. tutaj : wyborcza.pl/1,75402,4294938.html?as=3&ias=11 Teraz masz artykuł typowy z GW : wyborcza.pl/1,88052,7544922,Sprawa_Blidy__Naciski_sa_OK_.html A jak to wyglądało w szczegółach czyli uzasadnienie sądu: Niczym bańka mydlana pękła w poniedziałek głośna sprawa tzw. mafii węglowej, w której zarzuty miała usłyszeć również Barbara Blida. Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej umorzył sprawę dwóch byłych członków zarządów Rudzkiej i Nadwiślańskiej Spółki Węglowej oskarżonych o przyjęcie w latach 90. ponad pół miliona złotych łapówki w zamian za przychylność w handlu węglem. Sąd nie doszukał się przestępstwa w ich zachowaniu. Nie byli bowiem osobami pełniącymi funkcje publiczne w świetle obowiązujących wówczas przepisów, a tylko takim osobom można było przypisać przestępstwo korupcji. To ewidentna luka w prawie. Łapówki dla kierownictwa spółek węglowych pochodziły od Agencji Handlowej B. Kmiecik i Spółka. Wspólnik tej firmy, Jacek W., który przyznał się w śledztwie, że woził prezesom koperty z pieniędzmi w zamian za sprzedaż węgla, także nie odpowie przed sądem. Skoro opłacani w ten sposób wiceprezesi nie popełnili przestępstwa, to on także nie odpowiada za to, że koperty wręczał. Tu jest całość : www.dziennikzachodni.pl/pieniadze/gornictwo/219373,nie-bylo-afery-weglowej-sprawa-naciskow-umorzona,id,t.html Nie, ku... mać, ja się nie zgadzam na to. Zwyczajnie się nie zgadzam. Tak jedne komuchy robiły ustawy w sejmie, a drudzy tak to wykorzystywali. Że SLD z Kwaśniewski to szajka zarządzająca sitwą to nic nowego. Tylko co to za dziennikarstwo jest ? Dlaczego to było kryte ? Kim jest ten cały Wojciech Czuchnowski. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza.pomponik Re: Kublik 06.06.10, 05:48 jak to, i zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz nic nie odpowiedział?... dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: Kublik 06.06.10, 08:49 Przecież się nie rozdwoję. Rozmowa (tyleż długa, co jałowa) z tobą pochłaniała moją uwagę niemal w całości. Poza tym zdarza mi się jeść, spać, a nawet(!) wychodzić z domu... Co do odpowiedzi barakka - w zasadzie nie bardzo jest co komentować. 1. Prokurator, autorka aktu oskarżenia, oświadcza, że zarzuty nie budziły dla niej wątpliwości. Ot, niespodzianka! 2. Czyli podsumowując, zebrano dowody, że przestępstwa nie było. Prawo i sprawiedliwość triumfują! To akurat świadczy raczej o kompetencji pani prokurator, dla której akt oskarżenia był taki oczywisty. Na szczęście prawo znaczy u nas więcej, niż widzimisię prokuratorów. 3. Nijak nie uzasadnia to stwierdzenia barakka: "Nikt z prokuratury nie miał cienia wątpliwości co zasadności zatrzymania i oskarżenia Blidy". Pytam ponownie: skąd wiadomo, że NIKT? Barakku Wszechwiedzący - odpowiedz proszę mnie, niegodnemu. 4. Do tej pory nie wiem, skąd tu jakiś strach przed Michnikiem. Co w ogóle ten człowiek ma ze sprawą wspólnego?! Mniej więcej tyle co Rydzyk, jak sądze, albo pan Janecki. Adam Michnik okazuje się jakąś obsesją naszego drogiego barakka. Po prostu się o niego martwię... 5. Nowy zarzut, że dziennikarze kryli aferę, jest równie paranoiczny, jak w punkcie 4. 6. Kim jest Wojciech Czuchnowski niech sobie barakk odpowie we własnym zakresie. Kimkolwiek by nie był, służby specjalne nie uzasadniły w żaden sposób naginania prawa w stosunku do jego osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
sevho1 Re: Kublik 06.06.10, 12:32 robiebue z blidy aniołka to jak z murzyna białego, to że popełniła samobójswto to raczej przyznanie sie do winy, dlacego niewinna osoba miałaby sie zabić bo przyszła kontrola??? to jest ciekawszy wątek. pewnie dopiero za jakiś czas poznamy prawdziwe interesy pani Blidy i czego sie obawiała Odpowiedz Link Zgłoś
zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: Kublik 06.06.10, 13:35 Nikt nie robi z Blidy aniołka (choć pytanie o te rzekomo niezbite dowody winy jest jak najbardziej na miejscu). Rozstrzyganie o jej winie lub niewinności nie jest nawet dla tej sprawy w ogóle istotne. Bo jeśli nawet roboczo przyjąć, że śledztwo prowadzono rzetelnie i akt oskarżenia był słuszny, to i tak zostają pytania: - Po jaką cholerę wpadali do niej o świcie jak po groźnego przestępcę?! Koniecznie z kamerą, bo przecież widok Blidy skutej w kajdanki wart byłby w wiadomościach więcej, niż tysiąc słów. Przecież ona nie zamierzała uciekać za granicę. Nie utrudniała pracy prokuraturze. Wezwana na przesłuchanie do prokuratury - stawiłaby się. Dlaczego więc nie zrobiono tego w cywilizowany sposób? Powiem ci dlaczego: Żeby Ziobro miał o czym nawijać na planowanej konferencji prasowej i żeby w tle mógł pokazać ładny obrazek. Dzielny szeryf rozbija układ. Tylko że Polska to nie Dziki Zachód. - Dlaczego funkcjonariusze zachowali się tak nieprofesjonalnie podczas próby zatrzymania? Na koniec. Zdziwisz się, ale powody, dla których ludzie popełniają samobójstwo bywają różne. Często np. wiąże się to z depresją (chorobą!). Nie wiem jak było w tym przypadku. Nie mam nawet najmniejszych podstaw, by spekulować na ten temat. Uznawanie samobójstwa za przyznanie się do winy jest jednak wyjątkowo prostackie i musi budzić sprzeciw każdej przyzwoitej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
barakkobamaa Co to jest za kraj 05.06.10, 12:25 Obok "nieśmiały" tekst nie o Asseco tylko tak naprawdę o Rychu i panu ministrze Kaczmarku z Mariota. Minister Kaczmarek jest już dobry. Cztery Windowsy i ze dwa SAP'y by można zrobić za taką kasę a tak co mamy ? Dalej syf nie działa. Jak by ktoś doliczył komputeryzację poczty i reszty to by wyszło że nawet IBM nie miał takich środków. I jak ktoś chciał to gó... ruszyć to Czuchnowskie, Kubliki, Gadomscy stali na baczność przed Michniki i uzgadniali jak ochronić Polskę przed "polską hołotą która chce komunistów na latarniach wieszać". GWno rules czyli teraz qu... Dochnale i Kulczyki! Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Re: Aż mi dech zaparło. Mnie też... 06.06.10, 07:55 I co chciałeś swoim postem udowodnić? To, że ani prokuratorzy ani ty nie dorośliście do demokracji? W demokratycznym kraju o winie nie decyduje przekonanie specjalnie politycznie dobieranej kadry prokuratorskiej a po prostu fakty, które ZAWSZE są interpretowane na korzyść oskarżonego. Tradycja zamykania ludzi wg widzimisię prokuratora lub na telefon "z góry" przeszła z PRL do IV RP czyli PRL-bis. Ta sama mentalność, te same nawyki i ci sami admiratorzy silnej władzy... Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 było gorzej niz za komuny!teraz chce powtórki? 05.06.10, 12:08 won!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ozjasz.szechter.szlangbaun "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 12:13 A TO PIS, miał wyciągać haki!!!!MICHNIK zmienił taktyke i jego 'szmatława' gazecina będzie obecnie "HAKOWAĆ".Brak już słów na tych żydows......ch judaszy! Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 12:33 ozjasz.szechter.szlangbaun napisał: > A TO PIS, miał wyciągać haki!!!!MICHNIK zmienił taktyke i > jego 'szmatława' gazecina będzie obecnie "HAKOWAĆ".Brak już słów na > tych żydows......ch judaszy! Jasne, wolelibyście żeby przemilczeć przypadki bezczelnego łamania prawa przez pisuarów. Może ciemny lud zapomni. A WAŁA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mineyko "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 12:16 mi.5 05.06.10, 11:44 napisał Podsłuch to powinni założyć Michnikowi i Łuczywo. Dowiedzielibyśmy się kim tak naprawdę są dla nich Polacy. Komentarz: A co Sz.Pan sądzi o ciekawostkach po podsłuchaniu Ojdyra? A Kaczora? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.oliwa I bardzo dobrze 05.06.10, 12:16 że służby podsłuchują prewencyjnie różne osoby, nie ma w tym nic anormalnego, nie ma to jak napisać artykuł na kretyński temat i robić z tego wielką aferę. Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: I bardzo dobrze 05.06.10, 12:36 marek.oliwa napisał: > że służby podsłuchują prewencyjnie różne osoby, nie ma w tym nic anormal > nego, nie ma to jak napisać artykuł na kretyński temat i robić z tego wielką af > erę. Pewnie, że nie. UB bez przerwy tak robiło. A serio to aż się włosy jeżą na głowie jak się coś takiego czyta. Państwo nie ma prawa podsłuchiwać niewinnego człowieka od tak na wszelki wypadek. To jest tak oczywista oczywistość, że nawet nie ma jak tego wytłumaczyć. To aksjomat demokracji. Ale widać mentalność niewolnika zaszczepiona w komunie trzyma się świetnie... Odpowiedz Link Zgłoś
helguera czuchnowski chodzi na łancuchu to i podśłuch 05.06.10, 12:20 powinien miec z urzedu.Tacy jak on powinni byc pod pełna kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 "Gazeta" na podsłuchu- coś podobnego:) 05.06.10, 12:55 "Latem 2007 r. o podsłuchiwaniu polityków i dziennikarzy przez służby podległe rządzącemu wówczas PiS pisały główne dzienniki." Zbliża się lato 2010- i co poza pisaniną gazet? Są jakieś konkrety? Opluwanie "przeciwnika" na stałe już wpisało się w krajobraz kampanii wyborczej. Jakoś te tematy przed wyborami stają się bardzo huczne i wygodne. Po wyborach już nie istnieją. Akurat ten zarzut już drugi raz jest wystawiony przeciw PiS. Po poprzednich wyborach ucichł, a teraz znów się pojawia. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: "Gazeta" na podsłuchu- coś podobnego:) 05.06.10, 12:57 Jeszcze jedno- podsłuchy przy zachowaniu pewnych procedur i w pewnych okolicznościach są legalne. Odpowiedz Link Zgłoś
podkanclerzy ów Kaczmarek na fotce to chyba po kuracji tuczącej 05.06.10, 13:04 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
daretto Skąd GW ma taki protokól ? 05.06.10, 13:07 czy nie mamy tu przypadkiem do czynienia z przestępstwem ujawniania dokumentów państwowych ? Kolejny kontrolowany wyciek ze służb ??? Zresztą, mi ta wasza "afera" po prostu lotto. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max I bardzo dobrze! 05.06.10, 13:12 CBŚ bardzo dobrze zrobiło, że was podsłuchiwało. Jak najbardziej należy namierzyć kapusiów wewnątrz, którzy przekazują tajne informacje pismakom. Mam nadzieje, że w redakcji wyborczej każdy ma założony podsłuch, dzięki temu CBŚ będzie wiedziało kiedy macie zamiar nakłamać. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz_pis Iv rp kaczystan 05.06.10, 13:13 czyż można mieć jakiekolwiek wątpliwości, nie Odpowiedz Link Zgłoś
antymichnik5 Precz z propagandą G....W.... ! 05.06.10, 13:15 Sługusy Michnika !! Klakiery psów SB !! jakie jeszcze przygotowaliście nowinki na czas kampanii??!! Co jeszcze niesamowitego macie w zanadrzu ?? Jakie macie jeszcze dowody, że rządy PIS były porównywalne do dyktatury stalinowskiej ??? A teraz mamy "państwo miłości", wszyscy się kochają, wszyscy mówią i piszą prawdę... Ci wszyscy, co bełkoczą zgodnie z dyktatem GW, reszta to hołota...ciemnogród... Wy jesteście wybrańcami, Wy sługusy SB i wychowankowie Jaruzelskiego i Kiszczaka ludzi, którzy kazali zabijać tych, co walczyli o to, abyśmy mogli uczcić pomordowanych w Katyniu oficerów, kolejarzy, nauczycieli - różnych narodowości, ale przede wszystkim Polaków ! Wy ciągle stoicie TAM GDZIE STAŁO ZOMO !!! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Precz z propagandą G....W.... ! 05.06.10, 13:24 antymichnik5 napisał: > Wy ciągle stoicie TAM GDZIE STAŁO ZOMO !!! Oczywiście. To chyba lepsze niż stać tam gdzie plujący kurdupel. Im dalej tym mniejsze ryzyko ochlapania :D Odpowiedz Link Zgłoś
pyma Te, Czuchnowski, popraw se zdjęcie Kaczmarka 05.06.10, 13:18 To jest Święczkowski. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman a od dziennikarza któremu użyczył komórki 05.06.10, 13:30 w celu wykonania połączenia z detektywem z Wybrzeża - też nie otrzymał żadnych materiałów i informacji, ciekawe jest to użyczenie telefonu, znajomy Czuchnowskiego, którego łączą kontakty z jakimś dziwnym człowiekiem z Wybrzeża pozostaje nie ujawniony, mam "ciekawe" kontakty, użyczają telefonu do dziwnych połączeń, a później się dziwią że ktoś namierza ich telefon, autor oczywiście nie wyjaśnia dlaczegoż dziennikarza nie zadzwonił ze swojego telefonu tylko skorzystał z telefonu Czuchnowskiego i jak bliski to był znajomy Czuchnowskiego - przypadkowo spotkanym ludziom komórki się raczej nie użycza, i te dwuznaczne sugestie w odniesieniu do Witolda Gadowskiego - dziś szef TVP.1 jakby to miało dyskredytować i ani słowa o rzeczywistym dorobku /laureat nagrody "Watergate", przyznawanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w dziedzinie dziennikarstwa śledczego, za film "Gra o PZU" i laureatem nagrody Grand Press 2004 w kategorii dziennikarstwo śledcze za materiały telewizyjne "Mafia paliwowa 1 i 2"/ - znacząco większym od Czuchnowskiego Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman nic nie przesłoni poparcia wsi dla dworu 05.06.10, 13:33 służby z panem panie hrabio Odpowiedz Link Zgłoś
rita57 "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 13:43 No nono! Ciekawie się robi!:) Już z niecierpliwością czekam, co nam w następnych dniach Wybiórcza przyniesie i jakie bąki wypuści??? Archiwum Michnika pewnie przepełnione jest takimi sensacjami?! Odpowiedz Link Zgłoś
aa_6 Czy niezależna prokuratura mogłaby sprawdzić 05.06.10, 13:46 prawidłowość umorzenia tego śledztwa? Ta sprawa przypomina, kto kryje się za ewentualnym wyborem J. Kaczyńskiego na prezydenta, co moim zdaniem oznaczałoby katastrofę dla Polski. Żeby dla celów wyborczych nie osłabić efektu udawania kogoś innego, "Jarek" ukrył nie tylko Kurskiego, Kamińskiego, Brudzińskiego itd., ale również tych jeszcze groźniejszych ze zdjęć (oczywiście pod zdjęciem "Godzilli" przez pomyłkę widnieje nazwisko Kaczmarka). Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman prokuraturas - niezależna od PIS, podlegająca 05.06.10, 14:56 w tym czasie kontroli ministra sprawiedliwości z Platformy Obywatelskiej umorzyła to śledztwo - ile jeszcze jątrzenia, nie wystarczy, jak kolejny raz prokuratura nie znajdzie dowodów przestępstwa i umorzy postępowanie to zaczniesz się dopominać aby śledztwo przeprowadziła zaprzyjaźniona prokuratura w Moskwie - ona na pewno znajdzie dowody winy Ziobry, Odpowiedz Link Zgłoś
jakub157 "Gazeta" na podsłuchu 05.06.10, 15:11 PiS powinien wtedy calkowicie wykonczyc Wyborczą. Odpowiedz Link Zgłoś