trdecus
05.07.10, 13:27
Motywacja Openerowców:
"Czego oczekuję od prezydenta? Ogłady osobistej, kultury
europejskiej i umiejętności zjednywania sobie ludzi, a nie tylko
wetowania kolejnych ustaw" - jednym słowem "żyrandol", tyle że
ćwierćinteligent Komorowski nawet tych wymogów nie spełnia (co
udowodnił wpadkami oraz postawą zdradzająca brak kręgosłupa)
Dalej: "Polacy właśnie wybierają pomiędzy podejściem proeuropejskim
a ksenofobicznym. A gdyby wygrał Kaczyński, to nie chciałbym być
postrzegany jako ksenofob. I żebym się tak samo czuł w każdym
miejscu na świecie - bez kompleksów" - ktoś kto wypowiedział te
słowa, udowodnił że ma kompleksy. Narzucanie sobie samemu dyktatu w
rodzaju "co inni powiedzą" to dowód głębokich kompleksów, zwłaszcza
że jesteśmy Polską a nie Białorusią czy KRLD. Jedno jest pewne -
Kaczyński nie ma kompleksów, w przeciwieństwie do Komorowskiego i
ekipy PO.
I wreszcie: "Jarek mnie nie przekonuje, jeszcze gorszy niż Leszek.
Jakoś niedawno słyszałem, jak zachęcał wyborców: Będę strzegł
demokracji. Będę kontrolował. Będę sprawdzał - sorry, ale dla mnie
to nie jest demokracja" - "sorry" a czym jest demokracja, jak nie
kontrolą władzy sprawowaną przez obywateli. Napieralski też mówi:
będę kontrolował, będę patrzył na ręce. To czym jest demokracja -
festiwalem chwytów PR-owych w stylu "open(er)"?
Muzyka jest OK, zwłaszcza na Open'erze, ale na miłość boską, nikt
nie zwolnił was z myślenia!