otis_tarda
22.09.10, 10:15
Chlip, chlip. Po Łyżwińskim, który posiedział sobie dwa i pół roku (POSIEDZIAŁ - nie "czekał na proces", a pobyt w areszcie jest, skadinąd, znacznie gorszy niż regularne więzienie) jakoś GW nie płakała. Czemu? Ano temu, że Łyżwiński był brzydki i zły, no i nie padł ofiarą Strasznego Agenta Tomka. Miał pecha, bo pewnie i GW by się nad nim ulitowała.
Ot, wybiórczość pełna hipokryzji.