Dodaj do ulubionych

Portugalski narkoeksperyment

23.11.10, 18:37
No i właśnie o to chodzi. To dobry przykład tego że zniesienie zakazu i edukacja i profilaktyka są dużo skuteczniejsze od prohibicji. Niezwykłe wydaje się że politycy zdecydowali się na taki ruch w tak zamkniętym społeczeństwie. Czyli się da jak się chce. Oby tak nasi się też odważyli.
Obserwuj wątek
    • sedaluk Re: Portugalski narkoeksperyment 23.11.10, 21:02
      To przeciez nie jest zniesienie zakazu, tylko uznanie uzaleznionych za ludzi, ktorym nalezy
      pomoc-czyli calkiem normalne podejscie w Europie.
      I nie lata sie za dealerami jak diabel za dusza, ale tez nie jest to legalne i nadal karalne.
      I takich sklepow z dopalaczami tam nie ma.
      • bydlopis U nas szokiem byłoby obowiązkowe mycie zębów... 29.11.10, 14:13
        • sakoveba Depenalizacja powoduje odejście od trucizn. 29.11.10, 15:18

          Swobodny wybór pomiędzy substancjami psychoaktywnymi i brak społecznego napiętnowania powodują odchodzenie od destruktywnego stylu korzystania z używek i wypieranie na rynku bardziej toksycznych substancji przez subtelniejsze.

          Wraz z pojawieniem się w Polsce "prawdziwych narkotyków" (heroiny, amfetaminy) bezpowrotnie odeszło do historii używanie butaprenu, tri i oparów proszku Ixi.

          Co ciekawe, wraz z pojawieniem się mniej szkodliwych substancji zwanych w Polsce "dopalaczami" wyraźnie spada z kolei używanie heroiny i kokainy. Zwłaszcza tam, gdzie dopalacze są do nabycia bez problemu (np. w Wielkiej Brytanii)

          Potwierdza to nawet Wyborcza w skrajnie antydopalaczowym tekście o Wyspach Brytyjskich:


          wyborcza.pl/1,76842,8479865,Dopalacze_to_powazny_problem_rowniez_na_Wyspach.html
          >>coraz więcej młodzieży przerzuca się z twardych narkotyków na legalne dopalacze. Widać to w statystykach terapii narkotykowych. Liczba osób w wieku 18-24 lata leczonych z uzależnienia od heroiny czy kokainy w ostatnim roku znacznie spadła. Powód - dopalacze są tańsze i można je kupić legalnie<<


          Są naprawdę dobre racje by sądzić, że gdyby nie szykanowano sklepów dopalaczowych i nie deptano im po piętach zakazywaniem kolejnych substancji tylko z powodu ich psychoaktywności, to z kolei na samym rynku dopalaczowym nie pojawiałyby się co miesiąc nowe specyfiki nieprzebadane i ryzykowne, bo istnieje wiele substancji o działaniu w miarę znanym, praktycznie nieszkodliwych (prof. Vetulani użył takich słów) i nieuzależniających, zaś działających nawet intensywniej niż wymyślane naprędce tandetne zastępniki. Takie były "pierwsze dopalacze" (w Polsce zakazane w kwietniu 2009, w Europie legalne).



          Kto wiedząc takie rzeczy popiera prohibicję, jest współwinny zła społecznego wynikającego z najbardziej destruktywnych narkotyków.


          Analogia z prohibicją alkoholową w USA jest tu zupełna.



    • nostryfikacja Portugalski narkoeksperyment 23.11.10, 22:49
      I slusznie!
    • gnom_opluwacz Bardzo fajnie 24.11.10, 08:51
      Tyle, że różni się to od - obecnego przecież i w Prawdzie Wybiórczej - głosu: "zdekryminalizować trawę".
      • one2be Re: Bardzo fajnie 24.11.10, 13:58
        Myślę, że nie zrozumiałeś o co apeluje od dłuższego już czasu Wyborcza - apeluje dokładnie o to co zrobiono w Portugalii; zdekryminalizować posiadanie i używanie, pomóc wychodzić z nałogu, edukować.
    • dlugpubliczny Portugalski narkoeksperyment 24.11.10, 16:54
      W Polsce to nie przejdzie, moherowe berety z Tuskiem na czele wierzą w skuteczność prohibicji jednocześnie dopuszczając do handlu wybrane narkotyki (tytoń, alkohol etylowy).
      • nostryfikacja Re: Portugalski narkoeksperyment 24.11.10, 17:14
        Stad nalezy sie przeniesc z PL do PT!
    • i-tyle do góry nogami 24.11.10, 22:01
      "Rząd zlecił grupie ekspertów - lekarzy, prawników, socjologów, psychologów - przedstawienie diagnozy i pomysłów, jak zaradzić narkotykowej epidemii."

      No i tutaj problemy. U nas, w naszym niedorozwiniętym kraju to eksperci, idealiści, ludzie dobrej woli, chcący coś zmienić na lepsze wychodzą z inicjatywą. Ale nic to nie daje. Pan premier wyskakuje z zero tolerancji w tok fm i robi sobie ze wszystkich jaja.

      Nie ma sensu porównywać normalnego kraju z Polską. Rodzi to tylko zbędną irytację i żal. Po co to komu??
    • g.r.a.f.z.e.r.o Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 09:44
      Socjolożka prof. Torres patrzy na zmiany w polityce narkotykowej w szerszym kontekście: z konserwatywnego i autarkicznego kraju Portugalia stała się niemal awangardą zmian w duchu postępu.

      Wszystko zależy od tego jak mierzyć ten "postęp".

      A swoją drogą to np. w Szwajcarii heroina jest za darmo (albo za tyle na ile cie stać). I co? I wyszło świetnie - bo nie ma dealerów, heroiniści korzystają z heroiny w specjalnych klinikach (brak zakażeń), brak przedawkowań - dawki są ustalane przez lekarzy, i heroiniści nie muszą kraść aby mieć na narkotyki. Jednocześnie zażywanie heroiny zmieniło się z aktu buntu i kontrkulturowego życia w zwykła chorobę - brak nowych "chętnych" WSZYSTKIE negatywne efekty występowania heroiny w społeczeństwie. Wyszło idealnie.
      • joseph.007 Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 10:11
        To ja chcę, żeby tak w Polsce zrobili z piwem i gorzałą - nie mam nic przeciwko temu, żeby państwo fundowało mi drinki za darmo, do wypicia w specjalnych zamkniętych lokalach; nawet jeśli za darmo będą tylko dawki ustalane przez lekarzy :-D

        A tak na poważniej:

        >>>W Portugalii już od dziesięciu lat konsumpcja narkotyków nie jest przestępstwem kryminalnym. I nic się nie stało.<<<

        W Polsce konsumpcja narkotyków nigdy nie była przestępstwem kryminalnym i też się nic szczególnego nie stało.

        >>>Rząd (...) przeprowadził przez parlament ustawę dekryminalizującą posiadanie i konsumpcję wszystkich narkotyków. Handel nimi wciąż pozostaje nielegalny. Ilością "niehandlową" jest wedle ustawy dawka na dziesięć dni dla jednej osoby. Posiadanie i konsumpcja narkotyków nadal pozostają nielegalne, nie stanowią jednak przestępstwa, lecz wykroczenie.Stosowane sankcje - np. grzywna, praca społeczna - mają charakter administracyjny, nie karny.<<<

        Sytuacja zatem nie różni się szczególnie od tej w innych rozwiniętych krajach, w tym w Polsce; tyle że kary są mniejsze. Na czym właściwie polega ta rewolucyjność pomysłu? Bardzo fajne są te pomysły, żeby pracownicy socjalni przekonywali pod dyskotekami, ćpaczy po ojcowsku ostrzegano etc.; tyle, że na końcu okazuje się, że...
        >>> Konsumpcja narkotyków w Portugalii wzrosła, ale nieznacznie i jest to trend obecny w całej Europie - mówi Brendan Hughes z Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Uzależnień. - W krajach, w których konsumpcję narkotyków się kryminalizuje, spożycie wzrosło tak samo, albo i bardziej.<<<

        Innymi słowy, sytuacja zarówno pod względem rozpowszechnienia narkomanii, jak i jej zwalczania, w Portugalii zasadniczo nie różni się od tej panującej w innych krajach, a jedyną zagadką pozostaje w tym momencie, po co właściwie napisano ten artykuł...
        • i-tyle Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 10:49
          "W Polsce konsumpcja narkotyków nigdy nie była przestępstwem kryminalnym i też się nic szczególnego nie stało. "

          Konsumpcja ogólnie jest możliwa tylko jeśli towar konsumowany jest posiadany przez konsumującego. A w Polsce posiadanie każdej ilości nawet marychy (nawet ułamek grama) jest przestępstwem za które grozi do 3 lata więzienia.

          "> Innymi słowy, sytuacja zarówno pod względem rozpowszechnienia narkomanii, jak i
          > jej zwalczania, w Portugalii zasadniczo nie różni się od tej panującej w innyc
          > h krajach, a jedyną zagadką pozostaje w tym momencie, po co właściwie napisano
          > ten artykuł..."

          Nieprawda. Różnica między Polską a Portugalią jest kolosalna.
          • joseph.007 Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 13:53
            > Konsumpcja ogólnie jest możliwa tylko jeśli towar konsumowany jest posiadany pr
            > zez konsumującego.

            A właśnie że nie. Zgodnie z orzecznictwem SN, posiadanie niewielkiej ilosci narkotyków w trakcie zażywania lub z zamiarem natychmiastowego zazycia nie podlsega ściganiu z mocy ustawy. Poczytaj sobie tu:
            pukskarol.nazwa.pl/klincz/wp-content/uploads/2010/07/Klinowski-Karalne-posiadanie-narkotyk%C3%B3w-w-orzecznictwie-SN.pdf

            > A w Polsce posiadanie każdej ilości nawet marychy (nawet uła
            > mek grama) jest przestępstwem za które grozi do 3 lata więzienia.

            No no, a iluż to ludzi dostało trzy lata za posiadanie "ułamka grama" marychy? Nawet narkodilerzy złapani z kilogramami towaru tyle nie dostają; gość ze skunem w kieszeni może liczyc na ogół na warunkowe umorzenie (jeśli pierwszy raz) lub co najwyżej na grzywnę i zawiasy. Tu ciekawe badania:
            www.narkomania.org.pl/czytelnia/75,Sprawy-o-posiadanie-narkotykow-w-swietle-wynikow-badan-akt-sadowych

            > Nieprawda. Różnica między Polską a Portugalią jest kolosalna.

            Trudno zaprzeczyć:
            stats06.emcdda.europa.eu/en/elements/drdtab06a-en.html
            stats06.emcdda.europa.eu/en/elements/drdtab06b-en.html
            Z tabelek wynika, że kilka lat po wprowadzeniu obecnie obowiązujących przepisów w obu krajach, śmiertelność wskutek zazywania narokotyków była w Portugalii ponaddwukrotnie wyższa niż w Polsce, a w grupie mężczyzn w wieku 15-39 lat blisko trzykrotnie. Niestety dane są sprzed kilku lat, a z artykułu wiemy tylko, że w Portugali spożycie przez ten czas wzrosło. A jak w Polsce? Masz jakieś bardziej aktualne dane, które mogłyby obalić moje głębokie przekonanie, że od tamtej pory nic się w tym względnie nie zmieniło?
            • norbertrabarbar Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 14:01
              "No no, a iluż to ludzi dostało trzy lata za posiadanie "ułamka grama" marychy"

              Dużo. Osobiście znam osobę, która za pierwszym razem (około 1g) dostała pół roku w zawieszeniu na 3 lata. W tym czasie złapano tą osobę drugi raz też z 1g i pół roku życia spędziła w więzieniu.

              Rekordem jest chyba taki koleś, o którym pisali w gazetach, że złapali go z lufką nabitą mieszanką marycha+tytoń. Dostał zawiasy za posiadanie poniżej 0.1g marihuany...
              • joseph.007 Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 14:12
                norbertrabarbar napisał:

                > "No no, a iluż to ludzi dostało trzy lata za posiadanie "ułamka grama" marychy"
                >
                > Dużo. Osobiście znam osobę, która za pierwszym razem (około 1g) dostała pół rok
                > u w zawieszeniu na 3 lata. W tym czasie złapano tą osobę drugi raz też z 1g i p
                > ół roku życia spędziła w więzieniu.

                A zatem nie za ułamek grama, tylko za gram i nie trzy lata, tylko sześć miesięcy w zawiasach (fakt, że dał się złapać po raz drugi na tym samym dowodzi, że marycha rzeczywiście mózg rozmiękcza).

                Żeby nie było: jestem za legalizacją posiadania; nie ćpam, jaram tylko legalny tytoń, więc mnie to generalnie drze co kto sobie aplikuje i w który otwór.
                • norbertrabarbar Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 14:37
                  Zgadzam się, że dać się złapać drugi raz to głupota. Ale zastanówmy się co takiego złego przeciwko społeczeństwu ten chłopak zrobił, że posadzono go na pół roku z gwałcicielami, mordercami i złodziejami? Ja nie widzę szkody wyrządzonej drugiemu człowiekowi.

                  Z tego przypadku wynika także coś bardzo ważnego co opisano w artykule. Jeżeli złapano go drugi raz to znaczy, że jest uzależniony i być może potrzebuje pomocy żeby z tego wyjść. Ale on nie może się leczyć bo wtedy oficjalnie przyznaje się do popełnienia przestępstwa. I tak nasze dzieci jeżeli z własnej głupoty i braku życiowego doświadczenia wejdą w narkotyki to koniec - nie można im pomóc mimo, że nie robią nic złego.
                  • joseph.007 Re: Portugalski narkoeksperyment 30.11.10, 08:37
                    norbertrabarbar napisał:

                    > Ale zastanówmy się co taki
                    > ego złego przeciwko społeczeństwu ten chłopak zrobił, że posadzono go na pół ro
                    > ku z gwałcicielami, mordercami i złodziejami?

                    Bez przesady. Za skręta w kieszeni i półroczne odwieszenie nie pójdzie siedzieć z "gwałcicielami i mordercami", ale co najwyżej między np. niesumiennych alimenciarzy, uczestników bójki w remizie czy zdegenerowanych sprawców podjumania flaszki w markecie.

                    > Ja nie widzę szkody wyrządzonej d
                    > rugiemu człowiekowi.

                    To już kwestia interpretacji - może sąd uznał, że to było na sprzedaż? Nie znamy sprawy.

                    > Jeżeli
                    > złapano go drugi raz to znaczy, że jest uzależniony i być może potrzebuje pomoc
                    > y żeby z tego wyjść. Ale on nie może się leczyć bo wtedy oficjalnie przyznaje s
                    > ię do popełnienia przestępstwa.

                    A skąd ten pomysł? Pójście na odwyk nie tylko nie jest karalne, ale nawet wszyscy święci urzędowi do tego zachęcają. Tyle że mało kto sam chce (a zmusić się nikogo nie da; zresztą wtedy leczenie i tak nie byłoby skuteczne).
                    • bojownik_wolnosci Re: Portugalski narkoeksperyment 30.11.10, 19:09
                      Po tym co wypisujesz widzę że żyjesz w świecie fantazji.
                      Nie ma innej drogi do ograniczania tego bajzlu niż legalizacja WSZYSTKICH narkotykówi innych uwalaczy
                      + ogromna RACJONALNA kampania informacyjna, która powinna być na długo zanim cokolwiek uregulują bo tym jest LEGALIZACJA = REGULACJA
                      www.youtube.com/watch?v=q90jCS9DKQw
                      www.narkomania.org.pl/czytelnia/9,Sens-i-bezsens-prohibicji-podsumowanie
                      • joseph.007 Re: Portugalski narkoeksperyment 01.12.10, 09:26
                        Czy ja wiem? Może i tak; zwłaszcza że dozwolony jest alkohol. Z drugiej strony jednak pomysł, żeby walczyć z przestępczością poprzez zniesienie zakazu popełniania np. kradzieży i zabójstw, i tym samym sprawienie że przestałyby one być przestępstwami - byłby co najmniej dyskusyjny... Poza tym praktyczne doświadczenia nie napawają zbytnim optymizmem - jakoś w krajach, które poczyniły największe "postępy" w dziedzinie legalizacji dragów, narkomania nie tylko nie spada, ale nawet na ogół rośnie. Nie wiem; nie siedzę w temacie. Wiem tylko, że autor cytowanego przez Ciebie artykułu jak na specjalistę wykazuje się niezrozumiałą ignorancją. Słowa: Geneza podejścia prohibicyjnego do narkotyków i narkomanii ma niewątpliwie złożony charakter i wiąże się raczej z rozwojem wypadków na kontynencie Północnoamerykańskim, a nie w Europie - mijają się z faktami. Kryminalizacja narkotyków jest dużo starsza, bynajmniej nie ograniczała się do kultur europejsko-północnoamerykańskich (czy wiesz np. jak surowo Chińczycy walczyli od XVIII w. z paleniem opium i o co wybuchły wkrótce potem wojny z Wielka Brytanią?) i w wielu kulturach sięga starożytności (czym innym były wg autora np. wysokie kary w wielu kulturach nakładane na "świętokradcze" używanie substancji halucynogennych przez osoby spoza wąskiego kręgu kapłanów czy też choćby zawarty w Koranie zakaz picia alkoholu?).
                        • tweenk Re: Portugalski narkoeksperyment 05.12.10, 06:15
                          joseph.007 napisał:
                          > Czy ja wiem? Może i tak; zwłaszcza że dozwolony jest alkohol. Z drugiej strony
                          > jednak pomysł, żeby walczyć z przestępczością poprzez zniesienie zakazu popełni
                          > ania np. kradzieży i zabójstw, i tym samym sprawienie że przestałyby one być pr
                          > zestępstwami - byłby co najmniej dyskusyjny...

                          To porównanie jest zupełnie pozbawione sensu. Kradzieże i zabójstwa wyrządzają szkodę przede wszystkim ofiarom, a zażywanie narkotyków - sprawcom. Oprócz tego mordowaniu nie towarzyszy taki "blichtr" i skojarzenia z dobrobytem, jak zażywaniu narkotyków.

                          > Poza tym praktyczne doświadczeni
                          > a nie napawają zbytnim optymizmem - jakoś w krajach, które poczyniły największe
                          > "postępy" w dziedzinie legalizacji dragów, narkomania nie tylko nie spada, ale
                          > nawet na ogół rośnie. Nie wiem; nie siedzę w temacie.

                          Najwięcej, co można powiedzieć, to że polityka antynarkotykowa danego kraju nie ma żadnego związku z powszechnością zażywania w nim narkotyków. Ponadto znacznie większe różnice niż między krajami są między różnymi obszarami (np. miejskimi i wiejskimi, czy nawet konkretnymi miastami) w obrębie tego samego kraju.

                          > (czy wiesz np. jak surowo Chińczycy walczyli
                          > od XVIII w. z paleniem opium i o co wybuchły wkrótce potem wojny z Wielka Bryt
                          > anią?)

                          To nie jest dobry przykład. Wojny opiumowe miały podłoże gospodarcze, a nie kulturowe. Opium było głównym towarem importowym Chin i stanowiło poważny problem dla chińskiej gospodarki, tworząc duży deficyt handlowy. Nie był to zakaz kulturowy ani religijny.

                          Ogólnie autor artykułu ma rację, że współczesny reżim prohibicji narkotykowej jest czysto amerykańskim wynalazkiem, narzucanym innym krajom przez traktaty międzynarodowe. Dawne "prawa antynarkotykowe" nie mają z nim większego związku.
        • zewszad_i_znikad Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 10:59
          joseph.007 napisał:
          "W Polsce konsumpcja narkotyków nigdy nie była przestępstwem kryminalnym i też się nic szczególnego nie stało."
          "Sytuacja zatem nie różni się szczególnie od tej w innych rozwiniętych krajach, w tym w Polsce"

          Mylisz się. Dokłądniej mówiąc - owszem, formalnie zażywanie "narkotyków" nie jest w Polsce zakazane, ale kary za posiadanie są wymierzone właśnie w użytkowników. Zaostrzenie prawa miało ułatwić ściganie obrotu, tymczasem zdarzają się dochodzenia za posiadanie osmolonej lufki lub "posiadanie narkotyku w sobie" - jednoznaczne dowody, że używka nie była przeznaczona na sprzedaż! Polska karze za posiadanie nawet najmniejszych ilości, nawet tej wspomnianej lufki, na której da się wykryć THC, i to różni się bezwzględnie od polityki portugalskiej.
          Portugalska polityka narkotykowa to krok w dobrą stronę, ale wymowne jest wyjaśnienie tego, dlaczego nie decydują się na legalizację: umowy międzynarodowe narzucają prohibicję. Jakim prawem żąda się od każdego kraju bycia dla obywateli policją myśli (tak, tu o to chodzi - o to, co wolno człowiekowi odczuwać!), jakim prawem kraj, który oparłby się presji chćby w imię poszanowania prawa do prywatności swoich obywateli, byłby natychmiast uznany za "państwo zbójeckie" na miarę tych, które szkolą i rozsyłają terrorystów? Jak to możliwe, że "narkotyki" traktuje się jako zło absolutne, wymagające zupełnie innych zasad niż niemal każda inna sfera życia, dopuszczające niemal totalitarną politykę w tej jednej dziedzinie w obrębie demokratycznego państwa?! Tymczasem użytkownicy paru innych używek - w tym dwóch ogromnie szkodliwych - cieszą się pełnią praw. Co różni ich od użytkowników zakazanych używek? Kierują się tym samym popędem czasowej zmiany samopoczucia.
          • krylos.com Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 11:23
            Nie wiem o co chodzi z tymi umowami międzynarodowymi, ale czy Holandia, czy Czechy ich nie podpisały? Wydaje mi się, że tu wystąpił jakiś błąd w tłumaczeniu. Legalizacji nie ma, bo leczenie cierpiących na choroby ponarkotykowe kosztuje mnóstwo kasy, dlatego ograniczanie konsumpcji jest w interesie państwa i podatników. To coś jak obowiązek zapinania pasów...
            • rlnd Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 11:55
              > Legalizacji nie ma, bo leczenie cierpiących na choroby ponarkotykowe kosztuje m
              > nóstwo kasy, dlatego ograniczanie konsumpcji jest w interesie państwa i podatni
              > ków.

              Wszystko zalezy od tego co moznaby/nalezaloby zalegalizowac a czego nie.
              Taka np. marihuana wykorzystywana jest leczniczo (Kanada, USA).

              Z kolei, skoro ograniczanie konsumpcji jest w interesie panstwa i podatnikow, a leczenie cierpiacych na choroby ponarkotykowe tyle kosztuje, to dlaczego dwa narkotyki pozostaja legalne - alkohol i nikotyna ?
              Moze dlatego, ze zysk ze sprzedazy (akcyza, VAT, zatrudnienie w przemysle), przewyzsza koszty ?
            • zewszad_i_znikad Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 12:59
              Owszem, Czechy i Holandia też podpisały umowy międzynarodowe. Choćby dlatego CZECHY ANI HOLANDIA NIE ZALEGALIZOWAŁY "NARKOTYKÓW"!!! "Krzyczę", bo naprawdę ludziom trzeba sto razy powtarzać, żeby zrozumieli różnicę między dekryminalizacją/depenalizacją a legalizacją. W Czechach zdekryminalizowano posiadanie, podobnie jak w Portugalii. Holandia również nie karze za posiadanie "narkotyków" i dodatkowo toleruje ("tolerować" to kluczowe słowo holenderskiej polityki narkotykowej) obrót przetworami konopi na niewielką skalę. Można powiedzieć, że jest to legalizacja de facto, ale formalnie także konopie pozostają zakazane. Zresztą prowadzi to do dziwnych i często niedobrych skutków - choćby "kofiszopy" mogą quasi-legalnie sprzedawać zioło... ale nie mogą go legalnie uprawiać - tzw. problem tylnych drzwi, dostawa nadal pochodzi z czarnego rynku.
              Konwencje antynarkotykowe dopuszczają dekryminalizację lub depenalizację, ale legalizacji nie. Mierzi mnie coś takiego - oto w majestacie prawa mówi się krajom: nie, nie macie prawa pozwolić swoim obywatelom samodzielnie podejmować decyzji co do własnej świadomości, macie obowiązek traktować ich jak istoty niezdolne do świadomego dokonywania wyborów.
              • ab_extra Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 13:19
                OK, niechże obywatele podejmują sobie decyzje jakie zechcą, dopóki państwo nie będzie zmuszało innych obywateli do ponoszenia skutków gospodarczych, społecznych i medycznych tych decyzji. To znaczy daj mi prawo powiedzieć: nie dam grosza na leczenie, rehabilitację i resocjalizację ćpunów, bo tak mi się podoba. I wtedy niech ci, którym się tak podoba, ćpają sobie do woli.
                • zb1k Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 13:33
                  ab_extra napisał:

                  > OK, niechże obywatele podejmują sobie decyzje jakie zechcą, dopóki państwo nie
                  > będzie zmuszało innych obywateli do ponoszenia skutków gospodarczych, społeczny
                  > ch i medycznych tych decyzji. To znaczy daj mi prawo powiedzieć: nie dam grosza
                  > na leczenie, rehabilitację i resocjalizację ćpunów, bo tak mi się podoba. I wt
                  > edy niech ci, którym się tak podoba, ćpają sobie do woli.

                  kasa na resocjalizacje i leczenie bedziesz mial z podatkow.
                  natomiast jesli to za malo to ja nie zgadzam sie zeby z moich podatkow szly pieniadze na leczenie alkoholikow i na akcje policji, na leczenie grubasow uzaleznionych od zarcia, na leczenie palacych papierosy itp, itd..
                  • luni8 Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 15:17
                    > kasa na resocjalizacje i leczenie bedziesz mial z podatkow.
                    > natomiast jesli to za malo to ja nie zgadzam sie zeby z moich podatkow szly pie
                    > niadze na leczenie alkoholikow i na akcje policji, na leczenie grubasow uzalezn
                    > ionych od zarcia, na leczenie palacych papierosy itp, itd..

                    ... leczenie kierowców potłuczonych w wypadkach, leczenie pieszych przechodzących na czerwonym, leczenie zębów jedzącym słodycze, itp...
                • landryneczka75 Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 13:41
                  Oczywiście z niewiadomych powodów zakładasz, że leczenie uzależnionych (które przecież dzisiaj i tak występuje) jest droższe od utrzymania osoby w areszcie lub więzieniu plus koszt utrzymania więzień, wydziałów antynarkotykowych policji i całej administracji wymiaru sprawiedliwości zajmującej się "obsługą" złapanych i minus podatki, które wpływałyby do bużetu z legalnej sprzedaży. Zechcesz rozwinąć tę myśl?

                  Druga sprawa: chcesz żeby ludzie zażywający narkotyki płacili za swoje leczenie? Proszę bardzo, ale zróbmy to uczciwie: zlikwidujmy obecny model służby zdrowia i wprowadźmy zasadę każdy płaci sam za siebie. Tylko że wtedy również inni na Ciebie by nie płacili, a taka opcja podejrzewam Ci już nie odpowiada?
                • norbertrabarbar Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 13:57
                  Ale dlaczego ja muszę dopłacać za leczenie ciebie i twoich dzieci? Chciałbym mieć prawo powiedzieć: STOP za jego leczenie gdy dostanie raka nie będę płacił!!!
                • fifur Re: Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 14:39
                  Te mądrala. To ja się nie zgadzam byś jeździł na nartach albo rowerze. A już absolutnie nie zgadzam się na to byś wspinał się na skałki.

                  Bo wiesz ile bedzie kosztowało leczenie takiego durnia jak ty jak on sie połamie na takich nartach?
                  • ab_extra Istnieją ubezpieczenia od wypadków. 30.11.10, 10:12
                    Mam takie. Czy istnieją ubezpieczenia od zażywania heroiny?
                    • rlnd Re: Istnieją ubezpieczenia od wypadków. 30.11.10, 21:17
                      A od zarcia wolowiny ?
                      Od nienoszenia czapki ?
                      Picia alkoholu ?
                      Zjedzenia trujacych grzybow kupionych na rynku ?
            • ponury_swiniarz I to jest dobry agrument 29.11.10, 13:32
              'To coś jak obowiązek zapinania pasów...'

              Wprowadzamy przymus ubezpieczen, czyli kazdy placi za leczenie kazdego, a co za tym idzie likwidujemy (stopniowo) wolnosc wyboru stylu zycia. Jakby kazdy byl odpowiedzialny za siebie, i placil sam za siebie, do czego by to doszlo? Jak rzad moglby takich ludzi kontolowac? Z kogo sciagalby kase za niezapiecie pasow, brak kasku na stoku, palenie, picie czy cpanie. Nie ma tak bobrze. Wolnosc nie przejdzie. No pasaran!
        • pensioner63 Wady kryminalizacji narkotyków 30.11.10, 01:12
          W Stanach, gdzie mieszkam, w więzieniach siedzi niemal 2.5 mln więźniów, z tego około połowa za narkotyki. Gdyby zlikwidowano kryminalizację narkotyków to ilość więźniów zmniejszyłaby się o połowę. Niestety amerykańskie więzienia często z małych przestępców robią większych. Więc nawet jeśli portugalski przykład nie sugeruje znacznego zmniejszenia liczby narkomanów to daje znaczne zmniejszenie przestępczości.

          Podobnie konkluzje daje porównanie Holandii i Niemiec. W Holandii liberalnej w stosunku do narkomanów przestępczość jest znacznie mniejsza niż w Niemczech gdzie narkomanów łapie się i wsadza się do więzień.
    • ab_extra A ilu z was widziało portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 11:23
      ...na własne oczy? Widzieliście lizbońskie chodniki, dworce, stacje metra, parki? Widzieliście blokowiska na obrzeżach Wielkiej Lizbony i Almadę? Posiedzieliście z godzinę pośród kolorowych na Rossio? Widzieliście Chiado?
      • sakoveba Tyle że tam było gorzej przed depenalizacją. 29.11.10, 15:27

        Ja widziałem (może nie wchodząc w opisane przez ciebie rejony zanadto;-)

        Uważam jednak za miarę sukcesu portugalskiej depenalizacji nie tylko statystyki, lecz także fakt, że depenalizacja, która w chwili wprowadzania miała w parlamencie mnóstwo nieprzejednanych przeciwników, dziś ich tam po prostu nie ma. Nawet wśród konserwatystów.
        • ab_extra Bo mają jeden problem z głowy :) 29.11.10, 16:39
          Widzisz, wszystkie Wielkie Postępowe Projekty mają tę właściwość, że kończą się zawsze wraz z pieniędzmi. Wkrótce te dziesiątki tysięcy urzędników od narkomanów, gejów i róznych innych trosk postepu wyląduje na bruku, tak w Portugalii jak w Hiszpanii.

          sakoveba napisał:

          >
          > Ja widziałem (może nie wchodząc w opisane przez ciebie rejony zanadto;-)
          >
          > Uważam jednak za miarę sukcesu portugalskiej depenalizacji nie tylko statystyki
          > , lecz także fakt, że depenalizacja, która w chwili wprowadzania miała w parlam
          > encie mnóstwo nieprzejednanych przeciwników, dziś ich tam po prostu nie ma. Naw
          > et wśród konserwatystów.
          • i-tyle Re: Bo mają jeden problem z głowy :) 29.11.10, 18:26
            W Polsce natomiast nie będzie tak łatwo. Dziesiątki tysięcy urzędników od narkomanów (policjantów, sędziów, prokuratorów) przez parę lat jeszcze będzie miało pracę zapewnioną.
    • so-owa pomysł dobry, bo cudzy... 29.11.10, 11:31
      "Samochody policyjne pod szkołami "podwyższonego ryzyka" odstraszają dilerów."
      W naszych szkołach były posterunki Straży Miejskiej, ale rodzicom się nie podobało, że gnojki mają profesjonalny nadzór. Lepiej, żeby pilnowała zastraszona biologiczka, wtedy nic łobuzowi nie grozi. Edukacja w szkołach? Pedagog szkolny nie radzi sobie ze zdjęciami porno w komórkach 4-klasistów podstawówki, a skąd mieli byśmy wziąć "grupy pracowników socjalnych"? Na Dom Dziecka etat prac.socjalnego jest jeden, w poradni odwykowej lub zdrowia psychicznego nie ma żadnego, a w ośrodku pomocy społecznej jeden socjalny często obsługuje ponad setkę rodzin. Ta polityka nie polega na odpuszczeniu - "róbta co chceta", ale wielopoziomowym oddziaływaniu społecznym, na które ten kraj nie ma - o niespodzianko! - kasy!
    • te_rence Portugalski narkoeksperyment 29.11.10, 12:04
      no i kuchwa chociaż byś dał dowody, tłumaczył podsuwał argumenty to i tak nic nas nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne
      bo u nas rozsądek i myslenie są zastąpione przez odczucia ciemnego ludu

      "Mój kraj jest głupi jak but i zawsze będzie wyglądał jak stróż w Boze Cialo, zawsze się będzie pindrzył jak cieć do kościola" a.stasiuk
      • ab_extra Ale jakie argumenty? 29.11.10, 12:51
        Artykuł opiera sie wyłącznie na opiniach państwowych urzędników pracujących w programie. Nie znam żadnego urzędnika na świecie, który by powiedział oficjalnie, że cała jego działalność jest bezsensowna, zbyt kosztowna i nieskuteczna. Zwłaszcza biorąc pod uwagę biurokrację portugalską, przy której nasza jest doprawdy śmieszna w swoich samoograniczeniach.

        Spożycie narkotyków co prawda wzrosło, chodniki są pełne nieprzytomnych narkomanów na każdej ulicy, ale za to samopoczucie urzędników się poprawiło, dlatego program będziemy uważać za modelowy!

        Policja ma więcej czasu i środków na walkę z dilerami? Na Rossio dilerzy oferują towar w biały dzień głośniej i bezczelniej, niż afrykańscy sprzedawcy podrabianych okularów przeciwsłonecznych!
        • bezzebnypirat Re: Ale jakie argumenty? 29.11.10, 13:06
          > Policja ma więcej czasu i środków na walkę z dilerami? Na Rossio dilerzy oferuj
          > ą towar w biały dzień głośniej i bezczelniej, niż afrykańscy sprzedawcy podrab
          > ianych okularów przeciwsłonecznych!

          To jak w Amsterdamie.

          Brutalna prawda, ktorej nie chca zaakceptowac mohery z zadnego kraju jest taka, ze narkotyki beda stopniowo wychodzily z cienia. Bo takie ex jest jedzone w klubach europy zachodniej na kazdym kroku, kupno tego nawet dla mnie (szarego czlowieka z zewnatrz) nie jest zadnym problemem w calkowicie nieznanym mi klubie. Jesli kazdy widzi, ze jak sie raz w miesiacu zje cukierka to nijak nie pasuje sie do uwalonego gwnem heroinisty, wtedy cala ta bajka o powodach ich delegalizacji staje sie calkiem niedorzeczna.
          • ab_extra Re: Ale jakie argumenty? 29.11.10, 13:13
            W tym rzecz, że Lizbona jest pełna obesranych heroinistów :)
            Poza tym, swoim komentarzem sugerujesz, że cały artykuł Gazowni i portugalski eksperyment to jest ściema.
            • bezzebnypirat Re: Ale jakie argumenty? 29.11.10, 13:48
              W Lizbonie nigdy nie bylem. Znam jednak 9 Portugalczykow calkiem blisko i na sam widok ludzi wbijajacych sobie igly z hera w TV skreca ich, a wierz mi lub nie, ale do delikatnych nie naleza. Nie pragne tu niczego udowodnic, zmienic etc. Po prostu uwazam, ze narkotyki beda wychodzily z czasem z cienia i to calkiem dobrze. Bo wszystko jest dla ludzi (oczywiscie za wyjatkiem tych uzalezniajacych silnie chemicznie od razu jak wlasnie np brown sugar).
              • aggula3 Re: Ale jakie argumenty? 29.11.10, 17:34
                Co to jest uzależnienie chemiczne? Pracuję z ćpunami 10 lat , ale nigdy o czymś takim nie słyszałam.
                A skręcający się Portugalczycy na widok strzykawki z heroiną są dowodem na co ? Nie bardzo cię zrozumiałam.
                Wracając do meritum . Zacznijcie wychowywać swoje dzieci, a wtedy nie będą stały przed wyborem brać czy nie. To rodzina generuje narkomana, nie państwo i nie jego prawo i polityka narkotykowa.
                • r0galik Re: Ale jakie argumenty? 30.11.10, 14:24
                  brawo aggula!
            • norbertrabarbar Re: Ale jakie argumenty? 29.11.10, 13:53
              "W tym rzecz, że Lizbona jest pełna obesranych heroinistów"

              To tak, jak u nas. Różnica polega tylko na tym, że w Polsce większość heroinistów ma HIV i żółtaczkę.
              • bezzebnypirat Re: Ale jakie argumenty? 29.11.10, 14:00
                > To tak, jak u nas. Różnica polega tylko na tym, że w Polsce większość heroinist
                > ów ma HIV i żółtaczkę.

                I bialy kolor skory.
            • rlnd Re: Ale jakie argumenty? 29.11.10, 15:00
              A ilu widziales obesranych alkoholikow ?
              • ab_extra W Portugalii rzecz niespotykana 29.11.10, 16:32
                Serio :)

                rlnd napisał:

                > A ilu widziales obesranych alkoholikow ?
    • luni8 psycholożka, socjolożka, politolożka 29.11.10, 15:09
      psycholożka, socjolożka, politolożka czyli polska język – trudna język
      • zewszad_i_znikad Re: psycholożka, socjolożka, politolożka 29.11.10, 23:41
        To nie jest błąd, to regularne formy, do tej pory mało używane. Dla kogoś ważniejsza będzie poprawność rozumiana także jako zgodność z tradycją językową, dla innej osoby - zaznaczenie istnienia kobiet. Mogą ci się te formy nie podobać, ale to nie powód, by przedstawiać osoby posługujące się nimi jako nieuków.
    • duffie Jesteś głupi-ćpaj,ale nie wsiadaj potem w auto i 30.11.10, 09:48
      nie zabijaj ludzi,nie rozp...wszystkiego dookoła i jęcz jak ci sie skończy kasa a będziesz chciał wziąć bardziej niż kiedykolwiek.
      • rlnd Re: Jesteś głupi-ćpaj,ale nie wsiadaj potem w aut 30.11.10, 21:23
        Patrz, zupelnie jakbys opisal kogos uzaleznionego od legalnego srodka.
    • aga6773 Portugalski narkoeksperyment 11.10.11, 15:09
      Metadon centrum-med.eu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka