ahk4iepaiv8u Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 02:30 Wszyscy jesteście ślepi, jak ci z książki Jose Saramagi. trzy kwestie 1) artykuł to odpowiednik "pobudzania" konsumpcji w reklamie - kup chemicznego zabójcę niewidzialnych plam, niewidzialnych bakterii w kiblu, golarką usuwaj niewidzialne włoski, tonikiem usuwaj niewidzialne pryszcze, płać za ogrodzenia i ochronę przed niewidzialnymi pedofilami co czyhają na twoje dziecko. Następny etap kontrolowanej psychozy - usuwanie niewidzialnych bakterii to za mało, niszcz je zanim się wyklują, niewidzialne plamy to za mało - odżywiaj w praniu swoje ubrania zanim zaczną przyciągać plamy, usuwanie niewidzialnych włosków to za mało - pozbądź się cebulek. a potem korzonków cebulek. nawet ochrona i ogrodzenie nie uchroni cię przed niewidzialnymi pedofilami, nie jesteś bezpieczny bo zło czyha wszędzie, nawet w domu cię opiekunka okradnie. 2) chorobliwe zabezpieczanie się prowadzi do patologii. to jak zabawa w policjantów i złodziei, z tym że policjant przebiera się za złodzieja a złodziej za policjanta, następnie policjant przebrany za złodzieja przebiera się za policjanta, a złodziej przebrany za policjanta przebiera się za złodzieja, następnie obydwaj przebierają się ponownie, itd. ten kto akurat jest przebrany nie za tego, za kogo akurat jest przebrany - wygrywa. Jeżeli jedna strona wyciąga drugiej palec, druga natychmiast pożera rękę - jeżeli mieszkańcy wyciągają palec i "zgadzają się" na wjazd na osiedle, kierowcy natychmiast zajmują wszystkie trawniki. Jeżeli kierowcy wyciągają palec i zgadzają się parkować poza osiedlem - natychmiast są okradani. Opiekunka wyciąga "palec" do rodziców, zgadza się na niższą kwotę - rodzice natychmiast nadużywają uprzywilejowanej wobec niej pozycji. Rodzice wyciągają palec w kierunku opiekunki i zgadzają się dopłacić więcej - opiekunka natychmiast żąda 5000 i wcześniej przygotowanego obiadu bo ona gotować nie będzie lub nie umie. W dowolnej wersji - strona która bardziej albo wcześniej wydyma drugą stronę na jak najwięcej - wygrywa. 3) wnioski jakie wyciągacie, ewentualnie te jakie starał się zasugerować autor to: a) "komuna była dobra, kapitalistyczne świnie, dobrze im tak" ( lewicowcy, nienawidzą prawicowców ) b) "komunistyczne świnie by chciały tak mieszkać" ( prawicowcy, nienawidzą lewicowców ) c) "moje dziecko jest w niebezpieczeństwie" ( młode matki, dyskryminowane ) d) "jakbym takiego ch.. dopadł, to bym zaje..ł" ( młodzi ojcowie co im same ręce chodzą ) e) "skandal! mam prawo do ... ponieważ ... , i nie wiążą się z tym prawem żadne obowiązki" ( zwykli idioci lub oszuści ) i tak dalej, i tak dalej.. ślepi, ślepi, ślepi.. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u Re: Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 02:40 Chcecie rozwiązań? Pomysłów? Podanych na tacy? Tych, którzy mają pomysły, kierowcy którzy nie parkują na trawnikach, rodzice płacący uczciwe pieniądze opiekunkom, opiekunki uczciwie opiekujące się dziećmi, deweloperzy budujący uczciwe mieszkania, klienci uczciwie spłacający kredyty - ich zeżarliście najpierw. Ten kto nie chciał parkować na trawniku w końcu sprzedał samochód. Rodzice którzy płacili dobre pieniądze - zostali naciągnięci. Opiekunki które opiekowały się dziećmi - zostały zamęczone przez swoją uczciwość. Każdy uczciwy człowiek dostał od was po głowie, i odszedł, albo po prostu już nie wstał, a teraz zadajecie sobie pytanie "jak to się stało". Różni pisarze was ostrzegali, ale wy już nie czytacie książek - albo czytacie, ale te, w których wedle waszego wewnętrznego przekonania komuna jest dobra, a kapitalizm krwiożerczy, lub kapitalizm jest dobry, a komuna oszukańcza. Albo te w których wszystko jest w rękach boga, albo te w których prawdziwą tragedią jest zjedzenie przez psa świątecznego ciasta.. powodzenia, bawcie się dalej, ja znikam :) Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u Re: Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 02:46 Tacy byliście mądrzy, że przerzuciliście pracę lub jej koszt na kogo innego, zatrzymując zysk? Na co teraz płaczecie? Oto efekty waszych zasad opartych na braku zasad. Dobranoc.. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u Re: Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 02:54 trackback :) forum.gazeta.pl/forum/w,904,120465100,120476341,_.html Odpowiedz Link Zgłoś
prawy Większy problem 03.01.11, 03:12 Chęć grodzenia to w ogóle jest w PL jakiś większy problem. Mieszkam w blokach TBS, obok mojego bloku powstały dwa budynki też wybudowane przez TBS ale sprzedane normalnie na wolnym rynku (ja dla funu choć może trochę złośliwie nazywam ich mieszkańców "burżujami") Łącznie nasze 4 bloki tworzą zgraną strukturę takiego quasi podwórka, w środku są drzewa, krzewy, plac zabaw i pergola ze śmietnikami w środku. Naprawdę wszystko ładnie i spójnie zaprojektowane i wykonane. Wszystkie budynki zostały oddane w tym samym czasie. Może góra tydzień po zamieszkaniu, rozwieszono ogłoszenie o spotkaniu mieszkańców wszystkich bloków. Poszedłem. Był tylko jeden temat - grodzimy się. Prawie wszyscy byli za. Ja byłem jednym z nielicznych, który stanowczo zaprotestował. Nie zamierzam mieszkać w więzieniu. Projektanci osiedla nie przewidzieli miejsca na ogrodzenie nie ma tez miejsca na budkę strażnika czy coś w tym guście. Po co więc płot ? - Bo ja mam dzieci i chcę sie czuć bezpiecznie, moje dzieci nie będą się bawić z hołotą z zewnątrz - odpowiedziała mamusia która jest jakimś tam przedstawicielem handlowym. Powiedziałem głośno i publicznie, że już jest mi żal jej dzieci, które wychowywane a może lepiej będzie powiedzieć hodowane za płotem wyrosną na takich samych buraczanych debili jak ich rodzice. Pani oczywiście się obraziła. Efekt - burżuje się ogrodziły, płot który jest po prostu obrzydliwie brzydki przebiega w połowie prawie pod samymi ich oknami przeciął podwórko na pół ale pergola, plac zabaw, chodnik i ławki zostały po naszej stronie. A i tak ich dzieci przychodzą się bawić na "naszą stronę" bo jest fajniej. Zresztą u siebie mają tylko trawę, bo resztę zapewne miłujący spokój rodzice polikwidowali. Nie chcę upraszczać, bo zapewne istnieją fajne ogrodzone osiedla w których mieszka się miło, sympatycznie i bezpiecznie choć ja takich póki co nie spotkałem. Mam tylko uraz do takich grodzonych molochów, bo naprawdę nie lubię sytuacji gdy wybierając się do znajomych muszę się tłumaczyć ochroniarzowi do kogo idę w jakim celu i o której będę wychodził (spotkało mnie to już kilka razy w Warszawie). Odpowiedz Link Zgłoś
porarelaksu Re: Większy problem 03.01.11, 03:22 Jak to miło przeczytać fajny, rzeczowy i nie zjadliwy post na temat. Pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Glupi artykul pod prostacka publiczke 03.01.11, 03:22 Trzy problemy: 1. Mieszkancy osiedla lamia przepisy parkujac gdzie nie wolno zamiast na zewnatrz osiedla - ma sie nijak do tematu grodzonego oisedla z ochrona. 2. Niania zlodziejk spoza osiedla - jak to sie ma do grodzonych osiedli? 3. Psychopata zatrudniony w ochronie - no tu ktos powinien wziac firme ochroniarska do sadu. Ale psychopata rownie dobrze mogl podpalac w niegrodzonym osiedlu. Odpowiedz Link Zgłoś
pandorski na Polance podobnie 03.01.11, 04:38 Ginące kołpaki, straszenie mandatami, nagonka na wykupienie garażu podziemnego, strażnicy z psami. Masakra. Brak miejsc parkingowych jest chyba najbardziej uciążliwy. 3 razy próbowałem tam zaparkować, ale za każdym razem kończyło się wyjechaniem po za osiedle. Nie wyobrażam sobie żebym miał tam mieszkać. To jest to osiedle gdzie ludzie kupili mieszkania przy linii tramwajowej i zaczęli protestować że tramwaj jeździ. :-) Ale co się dziwić. Większość to przyjezdne nowobogackie wieśniaki. Chcieliby mieszkać w centrum, ale żeby było cicho i bezpiecznie jak u nich na wsi... Odpowiedz Link Zgłoś
realgniot Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 04:40 Mieszkam w na takim osiedlu i chwalę sobie spokój. Płot czasem przeszkadza, bo muszę iść na około. Wózek stojący na klatce od kilku lat nieużywany nikt nie chce ukraść, nawet bym się ucieszył jakby ktoś sobie go wziął. Samochód często w ogóle zapominam zamknąć i nigdy nic nie zginęło. Z drugiej strony przypominam sobie stare budownictwo w Warszawie, a tam było jeszcze gorzej, bo nie za płotem, a za bramą zamykaną na noc wszyscy się odgradzali. Przypominam sobie jak w czasach PRL w starych blokach były zawsze pozakładane domofony. Może jednak przyzwyczajenie od pokoleń powoduje, że nie narzekam na płot, bo jest to jakiś ekonomiczny sposób na odgrodzenie się od meneli. Na prawdziwego złodzieja i tak nie ma sposobów więc lepiej nie trzymać drogich obrazów w żadnym miejscu jak nie ma się pieniędzy na porządną prywatną ochronę, a przede wszystkim nie robić nic na pokaz, bo auto nie musi być najlepsze, meble mogą być z Ikei itd. Wszystko zależy od tego jakie towarzystwo się zbierze, bo przypadkiem w najbardziej luksusowym osiedlu złożonym z domów jednorodzinnych odgrodzonych płotem może znaleźć się jakiś menel mieszkaniec, ochroniarz, pracownik osiedla robiący psikusy. Bardzo podoba mi się masa postów wyśmiewająca się z przyjezdnych nie zauważając, że ludzie w miastach również odgradzali się zawsze, nie koniecznie jak dziś za płotami, choć bogatsi nie skąpili na mury. Czy to niepamięć, a może resztka wystającej słomy, przepraszam to ich kompleksy nie powinienem się naśmiewać. Jak dla mnie nie ma znaczenia skąd ktoś pochodzi, niech będzie nawet z najbardziej zabitej deskami wsi, oby był człowiekiem... Odpowiedz Link Zgłoś
szto_tawariszczi Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 05:31 Nie wierzę artykuł kłamliwy, przecież tam mieszkają: Młodzi, wykształceni, z wielkiego miasta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Ludziom jak zwierzętom. W klatce od...dala 03.01.11, 05:52 A Ci dali się zamknąć dobrowolnie. Jeszcze za to zapłacili. Odpowiedz Link Zgłoś
1000kg Koniec z zamkniętymi osiedlami!!! 03.01.11, 05:56 Apel do deweloperów! Nie budujcie już więcej zamkniętych osiedli!!! Szczególnie wśród "starych" osiedli... Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Koniec z zamkniętymi osiedlami!!! 03.01.11, 12:36 Dokładnie. Potem hrabiostwo z getta będzie masowo wyprowadzało swoje kundle na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 06:01 Wszystko chyba zależy od tego czy ludzie sie znają i chcą współpracować. Mieszkam w Warszawie w takim budynku w którym jest trochę ponad 100 mieszkań. W podziemnym garażu stoją wózki sklepowe żeby łatwiej zabrać zakupy, ale już sie troche poniszczyły. Wczoraj w niedzelę wczesnym popołudniem wyszedłem na spacer, wracam, widzę że przed ochroną stoi dostawczy na wiedeńskiej rejestracji który przywiózł z Austrii nowe wózki i go rozładowują jakiś facet, prezes wspólnoty i ochroniarz. Ten prezes wspólnoty mówi niech pan szybko pomoże, bo kierowca mówi że musi zdążyć z podpisaną fakturą do Wiednia z powrotem przed północą bo czeka księgowy żeby była data grudniowa i był stary vat, na tej zasadzie zaraz się zebrało sporo osób wychodzących z klatek i poszło szybciutko. Odpowiedz Link Zgłoś
aazz91060 Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 06:16 Przerosniete ego mieszkancow. W rzeczywistosci, zbieranina frustratow, materialistow i dopkow. Takie osiedla powinni zamieszkiwac pod przymusem, zeby nie zarazac zdrowego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Apel do deweloperow: budujcie zamkniete osiedla 03.01.11, 07:20 Niech ludzie maja wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
dskowronski Kto następny? 03.01.11, 07:26 Najpierw obiektem ataku GazWybu stali się posiadacze samochodów, a teraz mieszkańcy nowych osiedli. Najwyraźniej wszyscy, którzy chcą się wybić ponad szarą masę, stanowią dla GW wroga klasowego, którego trzeba zniszczyć (względnie: ośmieszyć). A kiedy kułacy, drogi GazWybie? Odpowiedz Link Zgłoś
rozpiernik Jakbym czytał wieści z Ciudad Juarez 03.01.11, 07:36 Wyniosłem się z podobnego osiedla w Warszawie.Teraz jestem szczęśliwym mieszkańcem "zadupia". Bez ochrony,bez wiecznych korków,bez kolejek do kas i kłopotów z zaparkowaniem auta. Nie rozumiem,co mnie tam trzymało. Niestety,to były stracone lata... Odpowiedz Link Zgłoś
asraz Nie ma się czym przejmować. 03.01.11, 07:31 Te nieszczęścia dotyczą nowobogackich chamów. Odpowiedz Link Zgłoś
dalacin4 morał z tego taki: 03.01.11, 07:41 ta pinda od immunitetu sędziowskiego i jej podobni są główną przyczyną syfu w całym tym kraju, o córkę się boi? to niech się zachowuje w sądzie jak należy a nie całuje bandytów po dupach gnojąc uczciwych obywateli, a takie ścierwo jak ten podpalacz będzie siedzieć w pace zamiast biegać z zapałkami między samochodami i mandaty też powinno się wlepiać tej bandzie darmozjadów z sądów, to może i coś by się zmieniło, bo tak jak im nie przeszkadza to nie problem przecież, tfu ścierwo sędziowie Odpowiedz Link Zgłoś
caperucita Ot takie typowo polskie 03.01.11, 08:23 zarobić jak najwięcej kasy, wybudować dom albo kupić apartament odgrodzony zasiekami od tych, którym się nie udało, posłać dzieci do prywatnego przedszkola, potem do katolickiej szkoły, demonstrować, demonstrować bogactwo, jak tylko się da. I wmawiać sobie, że osiągnęło się sukces, i że nareszcie jest jak na Zachodzie. Chamstwa, nieokrzesania i kompleksów nie da się tak łatwo zmyć, cuchnie tym na potęgę. A nowobogactwo jest tak powszechne, że czasem to aż nie chce się przyjeżdżać do Polski (przepraszam wszystkich których to nie dotknęło, i mam nadzieję, że nie marzą o tym skrycie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
jotems Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 08:40 ... śmiechu warte , swego cienia się już bać boją - nowobogaccy - getta ? - tak to jest jak coś komuś lekko przychodzi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Taki typowy paszkwil wyborczej 03.01.11, 09:33 O tym, że GW prowadzi kampanię przeciwko strzeżonym osiedlom wiemy już od dawna. Na szczęście takie żałosne artykuły pisane na zamówienie przechodzą bez echa a ludzie nadal się grodzą przed menelstwem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 10:26 A mnie najbardziej zdenerwował fragment o Pani sędzi, która parkuje na chodniku, bo ma immunitet. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 12:38 Skoro na panią sędzię blokada jest nieskuteczna, to skuteczny będzie pustaczek na przednim fotelu wrzucony przez przednią szybę. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Re: Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 13:48 wiesz ćwoku że to jest grośba karalna i nawoływanie do przestępstwa??? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_dreptak Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 11:13 sorki, ale jak się kupuje mieszkanie na osiedlu gdzie jest 0,8 miejsca parkingowego na mieszkanie to jest to proszenie się o kłopoty, poza tym ogrodzone osiedle nie jest żadną kategorią, trudno przecież porównywać slumsy JW construction w Ząbkach z apartamentowcami w centrum Odpowiedz Link Zgłoś
sous_sol Re: Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 13:21 Ale ludzie bzdury wypisujecie. Opisanym miejscem jest Osiedle Wilczak w Poznaniu. Ceny za wynajem przeciętne, na tyle, że 1/3 mieszkań wynajęta jest przez studentów. Fantazja Was poniosła z tymi snobami i dorobkiewiczami. Za tę samą cenę można wynając mieszkanie w kamienicy w centrum. Zapach uryny w bramach i obesrane przez psy chodniki - gratis! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kotlety Powody agresji 03.01.11, 13:17 Powody agresji są tu jasne. Jest za ciasno. Tak zwani deweloperzy, czyli ludzie z forsą i z apetytem na forsę jeszcze większą, dyktują architektom i urbanistom, ile mieszkań wtłoczyć na daną parcelę. Wcześniej załatwiają sprawę z urzędnikami od zezwoleń budowlanych. Wykorzystują też obawy ludzi, takie całkiem normalne, żeby mieszkać bezpieczniej. Tłumaczą, że zamknięcie terenu poprawi to bezpieczeństwo. No i mamy kociołek, i to wrzący. Sam widziałem projekt dobudowania na dużym sypialnianym osiedlu trzech czy czterech kilkunastopiętrowych budynków mieszkalnych. A jednym z argumentów dowodzących jakości przyszłego życia na tym miniosiedlu ma być plac zabaw pomiędzy budynkami :-))) Istny cyrk! Tym śmieszniejszy, że budynki mają być tak blisko siebie, jak na to pozwalają nasze normy. Kiedy się ogrodzą, będą mieć to, co tu opisano. A argument urzędników, którym przekonywali mieszkańców z tego dużego osiedla, że to nic groźnego, ujęła najlepiej pani z urzędu: Deweloper zobowiązał się do przebudowania skrzyżowania na swój koszt - czyli będą Państwo mieć lepiej niż teraz(!) A teraz - sami widzimy, że nie jest różowo - ledwo starcza miejsca na pryzmy śniegu odgarnianego z jezdni i z chodników. Nie ma innej możliwości - będzie nam jeszcze ciaśniej, kiedy na drogi osiedlowe wjadą dodatkowe auta. Liczę, że co najmniej trzy setki. Odpowiedz Link Zgłoś
lonelyboy1989 I ludzie płacą za taki bajzel grube tysiące... 03.01.11, 13:28 Ten artykuł o osiedlu czyta się trochę jak artykuły o domach szaleńców. Jak walniętym trzeba być, żeby za pół miliona kredytu dać się zamknąć w chronionym osiedlu? To już lepiej iść do pierdla, efekt taki sam, a do tego za darmo. Tymczasem ja dziękuję, postoję. Wolę już mieszkać w mieszkaniu w centrum któregoś z miast, lub w domu na wsi, z dala - naprawdę z dala - od miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 13:44 Grodzenie się i dbałość o bezpieczeństwo swoje i swego mienia było ZAWSZE: vide przedwojenne kamienice z zamykaną na noc bramą, vide blokowiska z lat 80 z korytarzami poprzecinanymi kratami jak w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Takie są normalne ludzkie potrzeby. Kwestią jest tylko sposób realizacji tych potrzeb. Nowe ogrodzone osiedla poprostu bardziej rzucaja się w oczy i stanowią świetny obiekt: a to złośliwej krytyki a to niewybrednych żartów, (szczególnie w wykonaniu osób których na mieszkanie w takich osiedlach zwyczajnie nie stać). Założe się że żaden z was nie chciałby mieszkać na "przyjaznym otwartym osiedlu" gdzie altanka śmietnikowa jest kiblem dla żuli, gdzie bezdomni chleją i śpią na klatkach, gdzie pod oknami od zmierzchu do świtu ryczy na ławkach pijana młodzież . Nie wmówicie mi że to takie fajne i pro-społeczne. A przed takimi "atrakcjami" właśnie chroni płot i portiernia. Na zachodzie tego problemu nie ma bo tam od zawsze był podział na lepsze i gorsze dzielnice, a u nas na jednej klatce mieszka i menel i profesor- spuściznę wiadomego ustroju mamy do dziś. Więzi międzyludzkie tworzą się samorzutnie i socjologom zostawiam rozważania dlaczego w jednym bloku sąsiedzi przesiadują u siebie nawzajem i jeden ma klucze do mieszkania drugiego a w innym nie kojarzysz ludzi z którymi 20 lat mieszkasz na jednym piętrze. Mieszkanie w zwykłym bloku, czy w tak zwanym apartamentowcu na dobrą sprawę nie gwarantuje na jakich ludzi trafisz. W zamkniętej kamienicy u moich rodziców (50 mieszkań, 10 lat istnienia) część sąsiadów jest ze sobą po imieniu, ja w swoim bloku mieszkam 23 lata i nie znam i nie chcę znać nikogo. Ale problem zawarty w artykule jest inny- a mianowicie taki że deweloperzy za ciężkie pieniądze sprzedają ludziom SUBSTANDARD, że nie da się zrobić ze zwykłego bloczyska "apartamentowca" sadzając dziadka przy bramie. Takie osiedle musi mieć określoną przestrzeń publiczną, infrastrukturę, do każdego mieszkania MUSI przynależeć tyle miejsc parkingowych ile jest samochodów. Oczywiście możesz z miejsca parkingowego zrezygnować ale wówczas nie masz prawa wjazdu na teren osiedla. i tyle. To są proste sprawy które można załatwić administracyjnie jeszcze w fazie projektu. Bo potem jest już za późno. Robimy z ludzi aspołeczne potwory a tymczasem działają w tej grupie proste prawa których uczą na pierwszym roku psychologii i socjologii. Tak zachowują się poprostu grupy ludzi poddane określonej presji. I nie łudźmy się, tak zwana kultura nie ma tu nic do rzeczy, to cieniutka politura pod którą czają się atawizmy. poczytajcie sobie Goldinga albo Ballarda, sielanka się skończyła ,żyjemy w świecie dystopii. I jeszcze jedno : zacznijmy wydzieć świat taki jakim JEST a nie jakim POWINIEN BYĆ. Centra miast są zamykane dla samochodów, zamiast budować parkingi odgardza się wszystko słupkami bo władze nie chcą zauważyć że samochody SĄ, wolą widzieć że POWINNO ICH NIE BYĆ. W ten sposób utrudnia się ludziom życie i antagonizuje społeczeństwo. Sorry ale nie potrafię identyfikować się z miastem które ogranicza mi możliwość poruszania się albo zmusza mnie SIŁĄ do zmiany nawyków- tak samo jak nie będzie się z tym miastem identyfikować mikt którego partykularne interesy są ignorowane i spychane na drugi plan. Albo to miasto jest WSPÓLNE albo NICZYJE. Zamiast społeczeństwa obywatelskiego będziemy mieli nienawiść, antagonizmy i szczucie jedni na drugich. NIE TĘDY DROGA. Odpowiedz Link Zgłoś
agik1313 Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 16:58 to ja też od siebie. Może niektórzy wybierają ogrodzone osiedla wierząc w prestiż, ale większość osób kieruje się bezpieczeństwem takich osiedli i w większości osiedli to sie sprawdza. Pierwsze mieszkanie kupiłam w wieżowcu na ursynowie, bez żadnych ogrodzeń i domofonów. Efekt: zasrane klatki przez ludzi, nie przez psy. Klatki i wyjścia ewakuacyjne przypominały najgorsze dzielnice, cieć dwoił się i troił żeby codziennie przegnać żuli i młodzież zaciagającą się róznymi wynalazkami, sprzątał te kupska. Kradzieże częste zwłąszcza w piwnicach, ale takze w mieszkaniach. W końcu gospodarz rzucił pomysł, żeby zrobić zrzutę po 5 złotych, dosłownie 5 złtych i założyć domofon. Na dziesięć pięter mieszkańców, tylko kilka mieszkań było za, reszta byłą swięcie oburzona, bo nie mają kasy na takie wynalazki. Oczywiśćie na paierosy, piwo, wudę zawsze kasę mieli. Większość w tym bloku to faktycznie była bez pracy, ale chodziło o 5zł. Wyprowadziłąm się po kilku latach, do ogrodzonego , kameralnego osiedla i chociaż pojawiły się inne problemy, jak chociażby z parkowaniem, imprezami, to jednak było czysto, przyjemniej. Kradzieże sie zdarzały, ale skończyły sie po ustaleniu patrolu i zamykaniu furtki na klucz. Już nikt nie przychodziłz zewnątrz i nie kradł. Jestem za strzeżonymi osiedlami. Odpowiedz Link Zgłoś
winiary2 Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 17:10 Niestety, początek tego wszystkiego bierze się od ludzi i kończy na ludziach. Obsługuję bardzo dużo wspólnot na terenie Poznania i nie da sie ukryć, że są różne. Te stare wspólnoty, gdzie każdy każdego zna lepiej funkcjonują. Te nowe, to problem zaczyna się już od dewelopera i projektanta obiektu. Potem już ludzie którzy kupują te mieszkania zachowują się jak w amoku. Kupują mieszkanie nie zwracając zupełnie uwagi na infrastrukturę towarzyszącą. Nie patrząc czy brama garażowa jest OK, czy starczy miejsca na parkingu, jaki jest system monitoringu, system domofonowy, czy dziurawe dachy. A później narzekają. Na kogo? Chyba mogą tylko na siebie. Proszę na tym forum nie obrażać zarządców. Oni są profesjonalistami, przynajmniej ci z którymi się ja spotykam. Zajmują się prostowaniem tych wszystkich problemów które na początku zrobiła sobie wspólnota nie kontrolując jak się ma oferta dewelopera do rzeczywistości. I tylko dzięki temu, że istnieją firmy zajmujące się zarządzaniem budynków deweloperzy są zmuszeni do podniesienia jakości tego co sprzedają naiwniakom, w tym autorowi tego reportażu. A co do osiedli zamkniętych.... Ludzie szukają tam spokoju, ale to działa także w drugą stronę, ponieważ każde takie osiedle przyciąga złodziei. Szczególnie, że monitoringi CCTV są marnej jakości domofony i drzwi niesprawne, dostęp do zaprogramowania pilota do bramy bez kłopotów i oni są tego świadomi w odróżnieniu od mieszkańców takich osiedli. Na takiego najlepsza jest wścibska sąsiadka.... Odpowiedz Link Zgłoś
makaron1234 Ładne osiedle zamknięte w sobie 03.01.11, 17:35 "Zielonymi alejkami dzieci z fotoszopa szły za rączkę z fotoszopowymi rodzicami". A artukul zostal naipsany przez fotomatora, nie majacego bladergo pojecia o j. angielskim. Odpowiedz Link Zgłoś