Dodaj do ulubionych

Pytanie do Dokiego.

08.05.04, 19:06
Hej,
skoro jesteś w Belgii, to może powiesz mi jak się tam podchodzi do pacjentów
chorych na raka? Czy w Belgii bierze się pod uwage, że pacjent to nie maszyna
i że w powrocie do zdrowia ma duże znaczenie psychika? Jak się w Belgii na to
lekarze zapatrują? Czy oprócz chemii i naświetlań stosuje się tak samo
rutynowo jakiejś rozmowy psychologiczne czy terapie z psychoterapeutą? Jak to
tam wygląda? Jak tam się lekarze zapatrują na tą część duchową pacjenta?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Pytanie do Dokiego. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.05.04, 19:31
      > Czy oprócz chemii i naświetlań stosuje się tak samo
      > rutynowo jakiejś rozmowy psychologiczne czy terapie z psychoterapeutą?

      Rutynowo nie. Jesli pacjent i lekarz dojda do wniosku, ze to moze byc przydatne,
      to to da sie zorganizowac. Pierwsza pomoc psychoterapeutyczna lezy w rekach
      lekarza leczacego, po co komplikowac sprawy? Zreszta opieka onkologiczna z
      definicji jest zorganizowana w multidyscyplinarne zespoly (inaczej kasa chorych
      nie zaplaci za leczenie), w sklad ktorych wchodza specjalisci od onkologii,
      chirurgii, anestezjologii, a takze psychologii i tzw czynnik socjalny.

      Szczegoly zaleza oczywiscie od etapu choroby. Inna jest opieka paliatywna, inna
      tam, gdzie celem postepowania jest wyleczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka