tom.gorecki
12.01.11, 14:40
Karkołomne wnioski. Niestety nikomu nie zależy, aby sprawę rozwikłać. I jej nie rozwikłają. Można tylko napisać włąsny raport i sprawę zamknąć.
Na pewno nikt nie chciał "zabić prezydenta", bo to nie prezydent miał coś w Polsce do powiedzenia, a jego brat.
Co do reszty wierchuszki, to owszem, generał może i ważny, ale mamy innych a reszta? Nieszczęśnicy, co uwierzyli w farsę "lepszej" uroczystości, bo z prezydentem (śmiech na sali...) a reszta to cwani pieczeniarze, którzy polecieli robić sztuczny tłok. I zadbać o karierę.
I zadbali. Teraz są sławni, bo polegli... Nie dlatego, że coś osiągnęli w życiu - tak to jest "u żydów i masonów". U nas tragiczna śmierc jest tym, co człowiek powinien w życiu "osiągnąć" aby się spełnić.
Co za sekta nauczyła ludzi, żeby dopuścić do autodestrukcji i z niej zrobić najwyższy cel życia człowieka.