wielbiciel_wyborczej Szanowny Premierze i Rządzie RP 12.01.11, 21:00 Dzięki wam nigdy, ale to NIGDY nie dowiemy się przyczyn katastrofy. Dzięki waszemu dyletanctwu i myśleniu o tym jak wypadniecie przed kamerą, a nie o tym - jakie dokumenty podpisywać - Rosjanie mogą teraz powiedzieć, że na pokładzie było 3 islamskich terrorystów i to oni zrobili. Dlaczego? Bo oni mają wszystko! Mają każdy dowód! Smród tego kur.e.st.wa będzie się za wami ciągnął - zawsze. Oby nie opuścił was przed śmiercią, jeb**e ku*wy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: Szanowny Premierze i Rządzie RP 12.01.11, 21:08 biiip weź pigułkę weź pigułkę biiip Odpowiedz Link Zgłoś
marek-312 Re: Prawdy i kłamstwa MAK 12.01.11, 21:24 @ tom.gorecki Możesz mieć rację. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_s_moskwy Prawdy i kłamstwa Radziwickogo 12.01.11, 21:46 Klamco Radziwickij nawet nie probuje cos tam podmlowac. Wali w plot. No wiec towarzyszu komuszy propagndowco, napisz, po co wogule tam poleciali? Bez lidera z Rosji, bez danych o warunkach, z zaloga bez rosyjkiego jezyka? Co ma do tego wszystkiego obsluga juz NIECZYNNEGO lotniska rezerwowego? Sami polacy chcieli na niego latac. Co im proponowano wczesniej? Inne lotniska. Co wybrali? Moze mniej propagandy. Bos bywa ze bije z powrotem. Boli pewnie, zes pjantwo na pokladzie, zes bardak wiekszy niz w Gruzii... Zacznij propagandowca o siebie. Przestan klamac i potem cos wskazuj innym. Rozumiem z ejak Radziwickomu ktos powie skacz z 30 pietra, skoczy. Bo swojej glowy nie ma. Bo po co ja miec pilotam, generalu z promile w krwi, prezydentu... Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Prawdy i kłamstwa MAK 12.01.11, 22:09 Jest kilka przyczyn tragedii: 1. Samolot nie powinien wystartować z Warszawy 2. Jeśli już wystartował - powinien OD RAZU skierować się na lotnisko zapasowe. 3. Jeśli tego nie zrobił - powinien to zrobić na miejscu po naocznym stwierdzeniu że nic nie widzi. 4. Jeśli jednak podjął decyzję o lądowaniu - to stało się tak jak się stało. Tym niemniej, pomimo oczywistego dla wszystkich ciągu przyczynowo-skutkowego zaniechania czy błędy rosyjskich kontrolerów lotu są oczywiste. Czy miały one jakikolwiek wpływ na przebieg tragedii - nie wiem. Być może powinni oni KATEGORYCZNIE zabronić lądowania, być może również byli pod presją swoich Błasików. Być może. Ale jedno jest pewne - zadziałał syndrom wielkoruskiej tajemnicy. W wielkiej Rosji nie ma prawa zdarzyć się katastrofa, wypadek czy tragedia za którą ponosiłby winę russkij czełowiek. To dotyczyło zetrzelenia południowokoreańskiego samolotu, tak było w Czernobylu, to samo z zatonięciem "Kurska". I niezleżnie czy to był Związek Sowiecki czy Federacja Rosyjska. To wynika z paradoksalnej natury Rosjanina - z jednej strony głębokie kompleksy wobec świata, z drugiej zaś rozdmuchana do monstrualnych rozmiarów szowinistyczna duma narodowa. P.S. Dygresja: Jakie przesłanie "Do przyjaciół Moskali" wygłosi teraz Jarosław Kaczyński ? Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 zamieńmy się rolami... 12.01.11, 22:46 Rosyjscy kontrolerzy to dobrzy fachowcy, ale lotnisko jest prymitywne i na dodatek używane raczej wyjątkowo. Oni widzą, że samolot z arcy-ważnymi osobami na pokładzie leci i zamierza lądować pomimo tego, że warunki na to nie pozwalają. Co może zrobić jakiś pułkownik będący w takiej sytuacji? Dzwoni do swojego zwierzchnika w Moskwie. Ten już wie, że pogoda jest zła i że lądowanie jest niebezpieczne, ale zabronić nie może gdyż obawia się skandalu politycznego. Być może osoba podejmująca decyzję w Moskwie zna się na konsekwencjach politycznych, ale nie na lądowaniu w trudnych warunkach. Odbija więc piłeczkę i mówi, niech sobie lądują - w końcu w samolocie nie znajdują się wariaci a najlepsi polscy piloci. Zresztą, czy w takim samolocie z arcy-ważnymi osobami na pokładzie może ktoś zalecić podjęcie tak wielkiego i w sumie bezsensownego ryzyka? To niemożliwe. Tak więc, Rosjanie się uspokoili licząc, że w samolocie nikt nie odważy się narazić polskiego prezydenta (najważniejszej osoby w państwie) i jego świty na utratę życia. Ale stało się inaczej. Decyzję o lądowaniu pozostawiono w rękach nie-pilota, Lecha Kaczyńskiego, dla którego najważniejszą sprawą było dotrzeć na czas do Katynia. Pilot więc zaczął schodzić do lądowania, przy okazji załoga popełniła kilka błędów naprawienie których stało się niemożliwe. Rosjanie, którzy liczyli na rozsądek Polaków zorientowali się zbyt późno na co się zanosi, ale już nie było czasu żeby temu zapobiec. Tak więc katastrofa była wynikiem serii pomyłek. Gdyby jednak to był spisek to musiałoby być w niego zaangażowanych sporo osób z obu stron, liczących na szereg bardzo sprzyjających okoliczności. Coś w rodzaju kryminałów Agathy Christie. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Ale gdybasz 12.01.11, 23:11 Jeżeli Rosjanom tak bardzo zależałoby na uniknięcie problemów, to by przede wszystkim trzymaliby się sami procedur podchodzenia do lądowania. A tym bardziej nie wprowadzania w błąd pilotów. Polecam na punkt 1.16.6.4 na stronie 67 polskich uwag do raportu MAK: www.mak.ru/russian/investigations/2010/files/tu154m_101/comment_polsk.pdf Wynika z niego, że już na 3 km przed progiem płyty lotniska tu-154 miał niewłaściwe położenie na ścieżce, o czym wieża kontroli lotów załogi nie poinformowała. Dzień wcześniej załoga dostała kartę podejścia ze ścieżką schodzenia 2,40. Rosjanie tymczasem często odwołują się do bardziej stromej ścieżki, którą rzekomo mieli używać 3,10. Ale nawet dla bardziej ostrego kąta informacje z wieży były nieprawidłowe. MAK mogło sie wpierw odnieść do tych uwag, gdyż one zmieniają obraz rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Sprawa prosta jak drut 12.01.11, 23:34 Sprawa prosta jak drut. Wyobraź sobie, że kontrolerzy nie pozwalają im lądować. Jeszcze tego samego dnia byłby jazgot na cały świat, że Tuskowi to pozwolili a Putin przeszkadza polskiemu prezydentowi w złożeniu hołdu polskim oficerom zamordowanym przez Rosjan. Byłaby awantura przez caly następny miesiąc. Ponieważ wojsko rosyjskie pierdzi tylko na rozkaz, zadzwonili do Moskwy i resztę już znamy. Po katastrofie nie ujawniają rozmów na wieży bo głupio wygląda, że takie imperium a się jakiegoś kartofla wystraszyli. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Sprawa prosta jak drut 12.01.11, 23:41 > Sprawa prosta jak drut. Wyobraź sobie, że kontrolerzy nie pozwalają im lądować. > Jeszcze tego samego dnia byłby jazgot na cały świat, że Tuskowi to pozwolili a > Putin przeszkadza polskiemu prezydentowi w złożeniu hołdu polskim oficerom zam > ordowanym przez Rosjan. Byłaby awantura przez caly następny miesiąc. Ponieważ w > ojsko rosyjskie pierdzi tylko na rozkaz, zadzwonili do Moskwy i resztę już znam > y. Po katastrofie nie ujawniają rozmów na wieży bo głupio wygląda, że takie imp > erium a się jakiegoś kartofla wystraszyli. Od bajdurzenia są bajkopisarze. Wieża kontroli lotów jest od procedur i prawidłowej wymiany danych. Gdyby polskiej załogi nie wprowadzono w błąd, że idą prawidłową ścieżką zniżania mieliby szansę wylądować. Co nie oznacza, że strona polska jest bez winy. Oznacza to, że Rosjanie nie dość, że nie dopełnili procedur, to jeszcze świadomie lub nieświadomie wprowadzili naszą załogę w błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
arturpio Re: Sprawa prosta jak drut 12.01.11, 23:58 nie mieliby. nie laduje sie "recznie" w mleku.... 0 szansy. albo - jak w Totolotku! Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Sprawa prosta jak drut 13.01.11, 00:09 > nie mieliby. > > nie laduje sie "recznie" w mleku.... > > 0 szansy. albo - jak w Totolotku! Nie lądowali ręcznie, a do tego właśnie potrzeba dobrych wskazać przyrządów pokładowych oraz wieży kontroli lotów. Nie zaś nieprawidłowych danych, które podawali Rosjanie. Przeczytaj przynajmniej uwagi polskiej komisji do raportu MAK. Nie bazuj tylko na swoich uprzedzeniach i tv. Odpowiedz Link Zgłoś
joetf Re: Sprawa prosta jak drut 13.01.11, 01:29 Szansa była, ale to musieliby być wymiatacze. A w lotnictwie wymiataczem z olbrzymi doświadczeniem nie zostaje się robiąc takie głupoty jak ta. 1. Doswiadczeni polici Tu wiedza, ze sterowanie katem natarcia przez autopilota jest zbyt toporne i nieparktyczne, ryzykowne podejścia, gdzie wymaga się precyzji wykonuje sie prowadząć manualnie. 2. Doświadczeni piloci nigdy nie popelnili takiej (tragi)komedii pomylek z obsluga urzadzen okreslajacych wysokosc. Korzsytali by z lasciwego systemu, i dodatkowo zweryfikowali jego dzialanie (wiedzac, ze od tego wlasnie urzadzenia zalezy ich zycie!). Sprawdziliby poprawnosc map i uwzglednienie uksztaltowania terenu. 3. Najtrudniejsze - obnizaliby lot jak sokol pilnujac parametrow predkosci wznoszenia i akceleracji, jednoczesnie wypatrujac gruntu. 4. Wyrownaliby natychmiast w momencie wykrycia ziemi, _lub_ w momencie osiagniecia zalozonego puapu krytycznego (50 metrow). 5. Jak nie zobaczyli lotniska, to lecą dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Nadajemy chyba na różnych falach 13.01.11, 09:09 Nadajemy chyba na różnych falach. Uważasz, że na lotnisku POWINNY BYĆ super urządzenia a kontrolerzy nie powinni konsultować się z nikim. Z drugiej strony uznajesz ten bajzel na Tu i nie przestrzeganie procedur i instrukcji za normalne. Szkopuł w tym, że żyjemy w realnym świecie a nie w grze komputerowej. Lotnisko było jakie było i o jego stanie wiedzieliśmy od dawna. Nikt nam kitu nie wciskał. Jeśli był błąd Rosjan to znacznie wcześniej, że zgadzali się na międzynarodowe loty a powinni stanowczo odmówić przyjmowania tam samolotów cywilnych, zwłaszcza zagranicznych. Chcieli nam zrobić uprzejmość a teraz w nagrodę są oskarżani o zly stan lotniska. Nikt nie przewidywał wizyty naszych "debeściaków" w takich warunkach pogodowych. Jest też oczywista stara wina polskich wojskowych, że wybierali do lądowania takie lotnisko. Weszliśmy do NATO i Europy ale mentalność trepa w wojsku przetrwała. Kiedy połączyła się ona z polityką powstała mieszanka wybuchowa, która musiała kiedyś spowodować tragedię. Błasik, któremu Kaczyński uratował tyłek po katastrofie Casy, zamiast wyperswadować politykom rezygnację z tego lotniska, chciał pokazać na siłę, że nasze "debeściaki" wylądują w każdych warunkach atmosferycznych. I ty tkwi istota problemu. Dlatego podobne katastrofy nie zdarzają się w innych cywilizowanych krajach a właśnie w Polsce. Najbardziej przerażają mnie teraz media. Rozległ się powszechny krzyk podobny do Rokity w Lufthansie: biją naszych a my przecież tacy czyści i niewinni. Rodzice uczyli mnie zawsze: jesli szukasz winnych to zacznij od siebie. A u nas jest dokładnie odwrotnie. Jeśli nawet wina Rosjan wynosi 1% to wszystkie media i politycy mówią tylko o tym 1 procencie a nie o pozostałych 99%. W efekcie Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi a tragedie będą się zdarzały nadal... Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Nadajemy chyba na różnych falach 13.01.11, 10:08 > Nadajemy chyba na różnych falach. Nie wiem, na jakich falach nadajemy, ale dodajesz sobie zdania, które nie padły, o czym poniżej. > Uważasz, że na lotnisku POWINNY BYĆ super urz > ądzenia a kontrolerzy nie powinni konsultować się z nikim. Pisałem wyraźnie nie o urządzeniach, ale o procedurach oraz prawidłowym przekazywaniu informacji pilotom. Lotnisko miało wystarczająco dobre urządzenia, by to zrobić. Raport MAK sam sobie zaprzecza podając, że kontrolerzy przekazywali informacje pilotom, które jak się okazuje wprowadziły pilotów w błąd. > Z drugiej strony uzn > ajesz ten bajzel na Tu i nie przestrzeganie procedur i instrukcji za normalne. Podaj mi proszę zdanie, w którym tak powiedziałem. We wcześniejszym wątku napisałem wyraźnie: "Co nie oznacza, że strona polska jest bez winy." Nie wiem, na jakich falach trzeba być, by odczytać to zdanie, jako "nie przestrzeganie procedur i instrukcji za normalne" po stronie polskiej. > Szkopuł w tym, że żyjemy w realnym świecie a nie w grze komputerowej. Lotnisko > było jakie było i o jego stanie wiedzieliśmy od dawna. Nikt nam kitu nie wciska > ł. Jeśli był błąd Rosjan to znacznie wcześniej, że zgadzali się na międzynarodo > we loty a powinni stanowczo odmówić przyjmowania tam samolotów cywilnych, zwłas > zcza zagranicznych. Chcieli nam zrobić uprzejmość a teraz w nagrodę są oskarżan > i o zly stan lotniska. Gdyby chcieli nam zrobić przyjemność, to by nie wysyłali karty podejścia na 2,40 podczas, gdy wieża podawała ścieżkę podejścia dla 3,1. > Nikt nie przewidywał wizyty naszych "debeściaków" w taki > ch warunkach pogodowych. Jest też oczywista stara wina polskich wojskowych, że > wybierali do lądowania takie lotnisko. Weszliśmy do NATO i Europy ale mentalnoś > ć trepa w wojsku przetrwała. Kiedy połączyła się ona z polityką powstała miesza > nka wybuchowa, która musiała kiedyś spowodować tragedię. Niesamowite fachowców psychologów mamy, którzy bez dowodów orzekają naciski w kabinie pilotów. Raport MAK nie ma dowodów w postaci nagrań na naciski, ani nie przekazała stronie polskiej badań toksykologicznych odnośnie alkoholu. > Błasik, któremu Kaczyń > ski uratował tyłek po katastrofie Casy, zamiast wyperswadować politykom rezygna > cję z tego lotniska, chciał pokazać na siłę, że nasze "debeściaki" wylądują w k > ażdych warunkach atmosferycznych. Podaj mi zdanie ze stenogramu, które jest dowodem, że Błasik pokazywał siłę. Jesteś takim samym demagogiem, jak MAK. > I ty tkwi istota problemu. Dlatego podobne ka > tastrofy nie zdarzają się w innych cywilizowanych krajach a właśnie w Polsce. N > ajbardziej przerażają mnie teraz media. Rozległ się powszechny krzyk podobny do > Rokity w Lufthansie: biją naszych a my przecież tacy czyści i niewinni. Rodzic > e uczyli mnie zawsze: jesli szukasz winnych to zacznij od siebie. A u nas jest > dokładnie odwrotnie. Jeśli nawet wina Rosjan wynosi 1% to wszystkie media i pol > itycy mówią tylko o tym 1 procencie a nie o pozostałych 99%. W efekcie Polak i > przed szkodą i po szkodzie głupi a tragedie będą się zdarzały nadal... LOL!!! Jak to nie mówią o 99%? Od kwietnia media mainstreamowe mówiły tylko o winie strony polskiej. Rosjanie powiedzieli już w dniu katastrofy, że winni są piloci, choć nie było jeszcze żadnego śledztwa. Rosjanie nie wyjaśnili żadnej sprawy, które są dla Rosjan niewygodne, czyli zatonięcia Kurska, zabójstwa Politkowskiej, Litwinienki. Weź do ręki komentarz strony polskiej do raportu MAK. Nie oglądaj tak dużo tv. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Nadajemy chyba na różnych falach 13.01.11, 10:45 Nie zamierzam bronić Rosjan. Chodzi mi o proporcje i o odrzucanie naszej winy przez polskie media i polityków wbrew oczywistym faktom. 1. O delikatnie mówiąc przestarzałych i bardzo niedokładnych urządzeniach na lotnisku mówią prawie wszyscy eksperci. Ja nie znam się na tym i nie wypowiadam się o dokładności naprowadzania. Twierdzę natomiast, że jeśli większość ekspertów jest zgodna w kwestii niskiej jakości urządzeń nawigacyjnych to lotnisko to powinno być omijane szerokim łukiem przez naszych VIPów. Twierdzę też, że wiedzieliśmy o tym od dawna. 2. To, że były naciski twierdzą zgodnie i nasi eksperci i Rosjanie. Śmieszy mnie twierdzenie, że nie ma na to dowodów. Czy oczykiwaleś, że ktoś "naciskał" na piśmie albo, że Błasik wpadł do kabiny pilotów rycząc : "k..mać macie lądować" ? Po prostu robisz dokladnie to, co zrobili Rosjanie: chcesz usunąć to co niewygodne z raportu. Równie śmieszne jest kwestionowanie stanu nietrzeźwości Błasika choć każdy, kto spędził w wojsku choć parę dni wie, że w naszym wojsku piło się i pije nadal na potęgę. 3. Media opozycyjne (w tym TVPis) cały czas twierdziły, że to wina Rosjan i lansowaly tezę o zamachu. Trwało to ponad pół roku więc dziwne, że tego nie zauważyłeś. Media "mainstreamowe" były bardziej stonowane jeśli chodzi o pszukiwanie winnych. Dopiero od wczoraj wpadły w histerię antyrosyjską. 4. Co ma "Kursk" do Tutki? Rosjanie oczywiście zawsze ukrywali niewygodne dla siebie fakty bo ciągle mają "imperialną" mentalność. Tym razem ukrywają fakt, że wystraszyli się możliwej reakcji Kaczyńskiego na zabronienie lądowania. Nie zmienia to w niczym faktu, że Tutka nie powinna lądować i to nie Rosjanie zmuszali naszych pilotów do lądowania. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Nadajemy chyba na różnych falach 13.01.11, 11:06 > Nie zamierzam bronić Rosjan. Chodzi mi o proporcje i o odrzucanie naszej winy p > rzez polskie media i polityków wbrew oczywistym faktom. Każdy widzi, co chce widzieć. Nie chce mi się wklejać całego mnóstwa przykładów insynuacji o winie polskiej, w tym na GW. > 1. O delikatnie mówiąc przestarzałych i bardzo niedokładnych urządzeniach na lo > tnisku mówią prawie wszyscy eksperci. Ja nie znam się na tym i nie wypowiadam s > ię o dokładności naprowadzania. Twierdzę natomiast, że jeśli większość ekspertó > w jest zgodna w kwestii niskiej jakości urządzeń nawigacyjnych to lotnisko to p > owinno być omijane szerokim łukiem przez naszych VIPów. Twierdzę też, że wiedzi > eliśmy o tym od dawna. Przeczytaj komentarze strony polskiej do raportu MAK, to zorientujesz się może, że nie to jest głównym zarzutem wobec Rosjan. > 2. To, że były naciski twierdzą zgodnie i nasi eksperci i Rosjanie. Śmieszy mni > e twierdzenie, że nie ma na to dowodów. Czy oczykiwaleś, że ktoś "naciskał" na > piśmie albo, że Błasik wpadł do kabiny pilotów rycząc : "k..mać macie lądować" > ? Po prostu robisz dokladnie to, co zrobili Rosjanie: chcesz usunąć to co niewy > godne z raportu. Raport powinien opierać się na faktach, nie na insynuacjach lub insynuacje powinny być umieszczone w osobnym rozdziale. Dowodem na naciski Błasika byłoby choćby jedno jego zdanie w tym temacie w stenogramie. > Równie śmieszne jest kwestionowanie stanu nietrzeźwości Błasik > a choć każdy, kto spędził w wojsku choć parę dni wie, że w naszym wojsku piło s > ię i pije nadal na potęgę. Znowu opierasz się na domysłach. Poprosimy o badania toksykologiczne i będzie jasne. Po co gdybać? W taki sposób niewinni czarnoskórzy trafiali do więzień, gdyż wiadomo przecież, że "czarny to zły". > 3. Media opozycyjne (w tym TVPis) cały czas twierdziły, że to wina Rosjan i lan > sowaly tezę o zamachu. Trwało to ponad pół roku więc dziwne, że tego nie zauważ > yłeś. Media "mainstreamowe" były bardziej stonowane jeśli chodzi o pszukiwanie > winnych. Dopiero od wczoraj wpadły w histerię antyrosyjską. Znacznie więcej w TVP było informacji od strony rządu, że to wina obozu Kaczyńskiego. Inne główne media stonowane? Raczysz żartować. Mówiąc o histerii antyrosyjskiej tylko udowadniasz, że nie czytałeś ani raportu MAK, ani nie rozważyłeś argumentów polskiej komisji. Podobnie zresztą, jak zrobił to wobec nas MAK w ramach "ścisłej współpracy". > 4. Co ma "Kursk" do Tutki? Rosjanie oczywiście zawsze ukrywali niewygodne dla s > iebie fakty bo ciągle mają "imperialną" mentalność. Tym razem ukrywają fakt, że > wystraszyli się możliwej reakcji Kaczyńskiego na zabronienie lądowania. Nie zm > ienia to w niczym faktu, że Tutka nie powinna lądować i to nie Rosjanie zmuszal > i naszych pilotów do lądowania. Hahah.. Rosjanie się wystraszyli reakcji Kaczyńskiego? Ale już nie wystraszyli się reakcji drugiego Kaczyńskiego, że plota farmazony w raporcie? C'mon! Ciągle powtarzasz ten sam błąd. Twoje gdybanie jest pożywką dla literatury political fiction. Jeżeli są bez winy, to niech dostarczą odpowiednie wyniki badań (choćby toksykologicznych Błasika) oraz niech odpowiedzą na pytania odnośnie wieży kontroli lotów. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Przekonanie pisowatego to "mission impossible" 13.01.11, 12:22 No cóż! Przekonanie pisowatego to "mission impossible"... W odwracaniu kota ogonem jesteście niewątpliwymi mistrzami świata. Was satysfakcjonowałoby jedynie przyznanie się Rosjan do zamachu. Ta dyskusja nie ma sensu więc ją kończę. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Przekonanie pisowatego to "mission impossible 13.01.11, 12:25 > No cóż! Przekonanie pisowatego to "mission impossible"... W odwracaniu kota ogo > nem jesteście niewątpliwymi mistrzami świata. Was satysfakcjonowałoby jedynie p > rzyznanie się Rosjan do zamachu. Ta dyskusja nie ma sensu więc ją kończę. Dajesz tylko kolejny dowód, że lubisz otrzymywać przetworzoną papkę, która pasuje do Twoich uprzedzeń. W ocenie wypadku wykazałeś się identyczną inteligencją, jak w przypadku oceny mojej osoby, choć na PiS nie głosowałem. Uciekaj przed TV. Odpowiedz Link Zgłoś
varberg Re: Nadajemy chyba na różnych falach 13.01.11, 14:38 To niestety smutna prawda. Wszystkim syczącym na rosjan, polecam zapoznać się z POLSKIMI raportami dotyczącymi katastrofy Casy, Bryzy i ostatiej kraksy wojskowego śmiglowca. Niestety, wnioski z nich płynące są dokładnie takie same jak w raporcie MAK. Jedyna różnica, to ta że tame katastrofy nie były narodowe i w nich pogineli ludzie a nie polegli bohaterowie. Nic po tamtych raportach sie nie zmieniło, po tym pewnie też sie nie zmieni. Winni będa "ruscy" ale to nam niedługo znowu jakas wojskowa maszyna spadnie bo pilot stwierdzi, że kto jak kto ale on da radę. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: Sprawa prosta jak drut 13.01.11, 18:10 Tusk lądował przy idealnej pogodzie ! Kaczyński ? Sam widzisz... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bmarq Re: Ale gdybasz 13.01.11, 12:03 A jakie to ma znaczenie, po jakiej ścieżce schodził samolot? Załoga miała zezwolenie na zejście do wysokości 100 metrów - koniec, kropka. Do tej wysokości mogli schodzic nawet wężykiem, jeśli mieliby taki kaprys i kontroli lotów nic do tego (i prawdę mówiąc schodzili wężykiem). Zapytaj raczej, dlaczego samolot schodził po bardziej stromej ścieżce - a odpowiedź na to jest prosta: załoga zbyt późno rozpoczęła zniżanie i musiała nadrobić stracony czas, aby dojść na sto metrów w okolicy bliższej prowadzącej, a dyspozytorzy doskonale to rozumieli, więc przyjęli że załoga wybrała inną, bardziej stromą, ale również dopuszczalną ścieżkę schodzenia. To, jaka ścieżka była podana w karcie podejścia nie ma żadnego znaczenia dla oceny pracy kontrolerów, bo oni przecież nie wiedzieli czym dysponuje załoga - wiedzieli natomiast jakie ścieżki są faktycznie dopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Ale gdybasz 13.01.11, 12:22 > A jakie to ma znaczenie, po jakiej ścieżce schodził samolot? Załoga miała zezwo > lenie na zejście do wysokości 100 metrów - koniec, kropka. Do tej wysokości mog > li schodzic nawet wężykiem, jeśli mieliby taki kaprys i kontroli lotów nic do t > ego (i prawdę mówiąc schodzili wężykiem). Teraz już wiem, że nie czytałeś ani raportu MAK, ani komentarzy polskiej komisji na temat podchodzenia do lądowania. Gdybyś to zrobił, to byś wiedział, że załoga otrzymała kartę lądowania dla kątu 2,40. Rosjanie podawali dane dla 3,10 i nawet nie skorygowali Polaków, że nie mieszczą się w korytarzu dla 3,10. Nie wprowadzaj w błąd innych. > Zapytaj raczej, dlaczego samolot scho > dził po bardziej stromej ścieżce - a odpowiedź na to jest prosta: załoga zbyt p > óźno rozpoczęła zniżanie i musiała nadrobić stracony czas, aby dojść na sto met > rów w okolicy bliższej prowadzącej, a dyspozytorzy doskonale to rozumieli, więc > przyjęli że załoga wybrała inną, bardziej stromą, ale również dopuszczalną ści > eżkę schodzenia. To, jaka ścieżka była podana w karcie podejścia nie ma żadnego > znaczenia dla oceny pracy kontrolerów, bo oni przecież nie wiedzieli czym dysp > onuje załoga - wiedzieli natomiast jakie ścieżki są faktycznie dopuszczalne. Nie masz pojęcia o czym mówisz. Lądowanie odbywa się według procedur. Rosjanie powinni podawać prawidłowe dane polskiej załodze, a mówili - według naszej komisji - nieprawdę. Po drugie ścieżka podejścia ma kluczowe znaczenie. Polacy schodzili na automatycznym pilocie. Skończ więc bredzić, że mogli lub schodzili wężykiem lub za późno. Wieża kontroli lotów podawała nieprawdziwe dane polskim pilotom o tym, że są na ścieżce mimo, że nie byli nawet na tej bardziej stromej. Tą informację powinni przekazać załodze, gdyż takie są procedury. Odpowiedz Link Zgłoś
h-mol Żenujące wpisy! 12.01.11, 22:39 Choćby na portalu Wyborczej napisał coś niebywale mądrego jakiś geniusz nad geniusze, to i tak się zawsze znajdzie sfora PiS-lamistów ujadających bez sensu! Odpowiedz Link Zgłoś
xarp Redatkorze - prosimy nie marnuj swego talentu w GW 12.01.11, 22:53 zapraszamy do ND. Szczególnie chętnie rozwiniemy wątek tajemniczej 12 dywizji. Odpowiedz Link Zgłoś
l005 Zakończyć ten polski infantylizm 12.01.11, 23:00 Lądowali po wariacku i to jest powód katastrofy. Tego nie wolno było robić zwłaszcza pod komendą pijanego generała. Czy to setka wódki czy dwa piwa to było absolutnie karygodne i skończyło się kołami do góry właśnie dlatego. Nie ma wytłumaczenia i koniec. Radzę skorzystać z okazji aby zamknąć polskie infantylne dywagacje i wreszcie przenieść się w dorosłość i wiek XXI z wieku XIX-tego. Odpowiedz Link Zgłoś
ziarnoo niestety ten tekst jest slaby 12.01.11, 23:06 w rownym stopniu zawiera sluszne wytykanie uchybien jak i insynuacje. w ogole zaczyna mnie ten temat meczyc. ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
czaromir Zatem oba nasze narody mają podobny pie...ik 12.01.11, 23:19 Jesteśmy być może tak podobni, że chyba dlatego nie za bardzo się lubimy z Rosjanami. Odpowiedz Link Zgłoś
wezyronly Prawdy i kłamstwa MAK 12.01.11, 23:29 Jedno jest pewne: piloci byli w stanie sami ocenić warunki przed lądowaniem i postąpić zgodnie z tym. I wtedy nie byłoby problemu. No, może ciągano by ich po sądach jak pułkowinika Miłosza przez siedem lat... to Polska własnie Odpowiedz Link Zgłoś
kiluk2004 Re: Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 00:02 Czy szanowny moderator tez na ruskim zoldzie ?? Czy tylko kacapska razwiedka ma gadac na polskim forum .Wycinac ten kacapski jazgot. Odpowiedz Link Zgłoś
razorjack na jaką mniejszą skalę??? 12.01.11, 23:46 to przecież w polsce w ciągu weekendu potrafi na drogach zginąć ponad 95 osób, rocznie kilka tysięcy, to jest tragedia (chociaż żałoby nie robią). Odpowiedz Link Zgłoś
arturpio przekretny.... 12.01.11, 23:46 Argumenty pana Wacława Radziwinowicza sa, delikatnie mowiac, przekretne... Cokolwiek by sie dzialo lub jakkolwiek wygladalo lotnisko, nie ma to zadnego wplywu na katastrofe jako ze samolot rozwalil sie PRZED LOTNISKIEM, a wiec w ogole do niego nie dolecial... I to nie ontrolerzy sa odpowiedzialni za decyzje ladowania, kapitan statku powietrznego, czyli pierwszy pilot. Jest on jedynym winnym i odpowiedzialnym za to co sie stalo. Cala reszta - to nieistotne szczegoly.... Odpowiedz Link Zgłoś
gownos Czas na działanie i na to żebyśmy się policzyli 13.01.11, 00:25 Cześć W czwartek 13 stycznia o godzinie 17:30 spotykamy się pod Kancelarią Premiera (Al. Ujazdowskie 1/3) na pikiecie pod hasłem: TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK. Powiadamiajmy znajomych o demonstracji SMS-ami. niezalezna.pl I zacytuję TU Pana Aleksandra Ściosa: "Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na „zdradę o świcie” i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu „niezastąpionych”. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo." Będziemy MY: oszołomy, mohery, pisowcy i Prawdziwi Polacy. PozdrawiamI zacytuję TU Pana Aleksandra Ściosa: "Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na „zdradę o świcie” i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu „niezastąpionych”. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo." Będziemy MY: oszołomy, mohery, pisowcy i Prawdziwi Polacy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guest13 Re: Czas na działanie i na to żebyśmy się policzy 15.01.11, 12:59 Ja proponuję pikietę w Częstochowie pod Jasną Górą pod hasłem "gdzie była Królowa Polski ,gdy jej wierni na pokładzie TU-154 przestali kompletnie myśleć".Może się na drugi raz zreflektuje i wypełni swoją rolę anioła stróza nieodpowiedzialnego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Mówiąc krótko: 13.01.11, 00:29 polski bałagan, dodatkowo z myśleniem życzeniowym "jakoś-to-będzie", na to nałożył się bałagan rosyjski i efekt znamy. Co tu dalej dywagować? Zamknąć sprawę i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
wloczykij1979 Tyle słów i nic o przyczynie 13.01.11, 00:39 W sumie sprawę można by po tym raporcie zamknąć. Czekam jeszcze na wyjaśnienie czemu autopilot leciał nad wąwozem na wysokościomierzu liczącym wysokość od gruntu. A to był przecież powód wypadku. Na marginesie, tyle słów i nic o przyczynie. Pewnie inaczej ciężko byłoby napiep...ać Kaczkę i Błasika. energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,12655.html Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Nic o przyczynie, bo nie było jednej przyczyny, 13.01.11, 01:03 lecz cały łańcuch, jedna pociągała za sobą drugą. Pierwszą przyczyną był start z Warszawy w sytuacji, gdy wiedziano o trudnych warunkach na trudnym lotnisku w Smoleńsku. Potem nieskorzystanie z lotniska alternatywnego. I tak dalej. Każdy, kto jeździ samochodem, wie, jak trudno się prowadzi, gdy widoczność spada np. do 20-30 m, a z samolotem jest jeszcze gorzej. Wystarczy niewielki błąd i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzuwela Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 01:17 Wacek w swoim bełkocie myli przyczyny ze skutkami.Polska ekspedycja lotnicza do Katynia postawiła rosjan,a konkretnie obsługę lotów w Smoleńsku w ekstremalnym położeniu zmuszając ich do ratowania samolotu dążącego do katastrofy a nie wykonywania czynności związanych z lądowaniem/wzlotem samolotu!Samolot nie miał prawa nawet zbliżać się do lotniska wioząc prezydenta RP i mając na długo przed informację o katastroficznych warunkach meteo w miejscu docelowym.Mimo propozycji lotu na zapasowe lotnisko ,a nawet podania gorszych warunków pogodowych niż były,oni wciąż tam lecieli!!!! Protasiuk nie miał uprawnień do lądowania w takich warunkach,nic nie widział mimo to próbował.Wacek pisze o przyrządach i aparaturze na lotnisku,a co robiła załoga i jakie miała przyrządy do dyspozycji?Przecież wieża nie powiedziała że będą ich sprowadzać na ślepo,jedynie na uporczywe stanowisko załogi pozwoliła zejść do wysokości decyzji i zaleciła odpowiednio zareagować,dyspozytor nie siedział w kabinie i nie widział tego co załoga(w tym wypadku nic)ale mógł się domyślać że widzą ziemię i decydują się lądować,dopiero kiedy nie otrzymał informacji o podjętej decyzji na 100m(a załoga powinna go poinformować o decyzji)zrozumiał ze coś nie tak i zażądał wzlotu. Tam nawet ILS by nie pomógł,lotniska wyposażone w ten system mimo tego zabraniają lądowania samolotom we mgle i odsyłają dalej. A propos zamknięcia lotniska w Smoleńsku,rosjanie w raporcie stwierdzają że to był lot państwowy i w takich przypadkach lotniska się nie zamyka,czyli daje załodze prawo decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 OK 13.01.11, 01:55 Brawura- jestem pijany i wiozę dzieci jest "niepotrzebna"- delikatnie ujmując, ale brawura np. AK, czy SOLIDARNOŚCI- bierze się z tego samego temperamentu (ale) razy rozum (i ten współczynnik jest istotny) . Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: OK 13.01.11, 09:49 och, Solidarność nie była brawurowa, ale rozsądna. brawurowy był 56, 70, 76, a w 80-tym ktoś odrobił lekcję i negocjował. nie wiem, czy pamiętasz, że w czasie strajku w stoczni toczyła się straszna walka, żeby nie wyjść w akcie bohaterszczyzny na ulicę, tylko siedzieć s stoczni i czekać na negocjacje. dlatego Solidarność w końcu wygrała, bo kierowana była przez opluwanych dziś ludzi, którzy zamiast dymić, negocjowali. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 04:57 Panie Radziwinowicz, czy pan ten "artykuł" napisał dobrowolnie, siedząc okrakiem na barykadzie? Ostrzegam, czytelnicy mają dobrą pamięć... Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 05:54 Nawet jesli kontrolerzy popełnili jakieś błędy, to powinniśmy bić się we własne piersi. Bo zasadniocze przyczyny katastrofy leżą po polskiej stronie i to bezdyskusyjnie. Dziwi mnie postawa Edmunda Klicha, pewnie po to by załapać się na kolejną kadencję. No i PO rozpoczęła ofensywę propagandową bo to oni też za katastrofę odpowiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
knock.out.4 A za polski bałagan w elitarnym pułku odpowiada... 13.01.11, 07:24 ....................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................... Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Katyń 13.01.11, 08:29 A w Katyniu zabijali Niemcy. Ile to lat taka była rosyjska wersja? Po prostu trzeba trochę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: Katyń 13.01.11, 09:52 a za 100 lat okaże się, że LK nie chciał lecieć, tylko mu kazali i zastawili pułapkę. p-dolisz, paranoiku. bierz przykład z JK i nie zapominaj o proszeczkach - on nie zapominał o proszkach i całkiem mu przeszło na czas kampanii. Odpowiedz Link Zgłoś
weteran45 Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 10:11 Ja zgadzam się z raportem MAK, ciężko że tacy mądrzy i bez skazy Polacy mogli popełnić takie błędy. Teraz z całej siły szuka się czegoś co można przypiąć Ruskim, gdyby Rosjanie pozwolili na lądowanie i pourywały się koła, samolot się wywrócił to wtedy wina Ruskich byłaby ewidentna, ale w tym przypadku załoga samolotu była ostrzeżona kilka krotnie że niema warunków do lądowania, po mimo tego podjęła próbę lądowania to stało się to co się stało i trzeba to przyjąć z godnością i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
tykaczor Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 13:05 Panie Premierze Tusk ! Jak długo prawdziwi Polacy mają czekać na treść rozmowy telefonicznej przeprowadzonej tuż przed KATASTROFĄ pomiędzy Jarosławem i Lechem Kaczyńskim znajdującym sie na pokładzie saolotu. ŻĄDAMY OPUBLIKOWANIA NATYCHMIAST , bo tam znajduje się KLUCZ do wyjaśnienia przyczyny KATASTROFY ! Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Prawdy i kłamstwa Radziwonowicza!! 13.01.11, 13:26 "nasz polski bałagan, nieodpowiedzialność, brawura." Mam do Pana uprzejmą prośbę. Mów Pan za siebie. I za swojego prezydęta i jego manipulatora - prawdziwego sprawcę katastrofy, Jarosława K. !! Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 18:19 Zastanawia mnie jedno... Tajemnicza 12. Dywizja ;) Jeśli lotnisko w Smoleńsku jest - na co dzień - naprawdę zamknięte, to GDZIE oni startują ? ? ? Pociągami wożą " Towar " do sąsiadów ? Pozdrawiam ^ ^ Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Re: Prawdy i kłamstwa MAK 13.01.11, 21:13 greges58 napisał: > Jeśli lotnisko w Smoleńsku jest - na co dzień - naprawdę zamknięte, to GDZIE > oni startują ? ? ? Trafne pytanie. 12 dywizja stacjonuje na lotnisku Migałowo pod Twerem i nie jest "gospodarzem" lotniska w Smoleńsku. Lotnisko Siewierny podlega jednostce Nr 06755 - batalion materiałowo-technicznego zabezpieczenia lotniska, podlegający wojskowej komendanturze lotniczej i jest użytkowany przez Smoleńskie Zakłady Lotnicze. Skąd wacek ubzdurał sobie 12 dywizję - nie mam kompletnie pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Kolejne kłamstweka wacka 13.01.11, 21:05 ", nie było w zasadzie nic o pracy lotniska w Smoleńsku, gospodarzem którego jest dziś 12. mgińska dywizja wojskowego transportu lotniczego." Nawet z pomocą polskojęzycznej wikipedii bez większego problemu można ustalić, że wacek znów bredzi. Lotnisko Smoleńsk-Siewiernyj (kod lotniska: ЬУБС ) był bazą 103. Gwardyjskiego Krasnosielskiego Pułku Lotnictwa Transportowego, rozformowanego 15.10.09 r. Od tego czasu podlega wojskowej komendanturze lotniczej – jednostka wojskowa nr 06755 i jest obecnie użytkowany przez Smoleńskie Zakłady Lotnicze. 12. mgińska dywizja wojskowego transportu lotniczego stacjonuje na lotnisku Migałowo pod Twerem (kod lotniska: УУЕМ) i nie jest, wbrew sugestiom wacka, "gospodarzem" lotniska w Smoleńsku. pl.wikipedia.org/wiki/Lotnisko_wojskowe_Smole%C5%84sk-Siewiernyj albert-os.narod.ru/AirForce.html http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%BF%D0%B8%D1%81%D0%BE%D0%BA_%D0%B2%D0%BE%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D1%8B%D1%85_%D0%B0%D1%8D%D1%80%D0%BE%D0%B4%D1%80%D0%BE%D0%BC%D0%BE%D0%B2_%D0%A0%D0%BE%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B8 Odpowiedz Link Zgłoś