Dodaj do ulubionych

Prawda o Polakach ukryta w kokpicie

    • 123jna Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 15.01.11, 19:27
      Tak bylo. Nic dodac nic ujac. To jest wlasnie Polska ze swoim balaganem.
    • jacmenos jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie 15.01.11, 20:58
      przecież od dawna powszechnie wiadomo ,iż najlepszą drogą do nakłonienia do dobrej współpracy jest obrażanie partnera . To czemu ci "ruscy mordercy z Katynia " , "ci co zawsze oszukują" nie chcieli zrobić nam dobrze i do wszystkiego się przyznać ? Czyżby "Bracia Rosjanie"
      z spotu Kaczyńskiego nie uwierzyli Nadprezesowi i może obrazili się ? To przecież niemożliwe ...
    • ju-p-iter Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 15.01.11, 21:05
      Zamykam oczy, zatykam uszy i tak odcięty od zewnętrznych wpływów, wyobrażam sobie co i jak by było, gdyby Rosjanie odmówili samolotowi prezydenckiemu prawa do wylądowania... Pewne, że 96 ludzi by żyło, ale co by mówili (mówili? - słabe słowo) panowie Kaczyńscy, inni Pisowcy, Katyńskie rodziny osierocone pod pomnikiem pod który nie dojechał pan prezydent... I w tym zawiera się 99% prawdy o katastrofie smoleńskiej, reszta to techniczne, nieistotne drobiazgi.
      • ex.czytelnik.wyborczej Re: Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 15.01.11, 21:26
        ju-p-iter napisał:

        > Zamykam oczy, zatykam uszy i tak odcięty od zewnętrznych wpływów, wyobrażam s
        > obie co i jak by było, gdyby Rosjanie odmówili samolotowi prezydenckiemu prawa
        > do wylądowania... Pewne, że 96 ludzi by żyło, ale co by mówili (mówili? - słabe
        > słowo) panowie Kaczyńscy, inni Pisowcy, Katyńskie rodziny osierocone pod pomni
        > kiem pod który nie dojechał pan prezydent... I w tym zawiera się 99% prawdy o k
        > atastrofie smoleńskiej, reszta to techniczne, nieistotne drobiazgi.

        Ludzie, ale w czym problem?
        Gdyby Rosjanie zabronili lądowania to samolot poleciałby na lotnisko zapasowe. Po krótkim czasie mgła opadła, więc najprawdopodobniej samolot po dotankowaniu paliwa wróciłby do Smoleńska, sprawa skończyłaby się na jakimś trzy-czterogodzinnym opóźnieniu uroczystości.
        I co , skandal międzynarodowy? W sytuacji gdy z największą łatwością Rosjanie mogliby ewentualne polskie oskarżenia wytłumaczyć ewidentnym brakiem warunków meteo?
    • antropoid Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 15.01.11, 21:08
      >>"To, co się dzieje od 10 kwietnia w sprawie śledztwa, to jest zamach na polską państwowość" - mówi we "Wprost" Jan Pospieszalski...<<
      ------------------
      Największym w ciągu ostatniego 20-lecia zamachem na polską państwowość były lata 2005-2007 i (nie)rządy bandy szemranych koleżków spod znaku PC...

      • ljkoziol2 Re: Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 16.01.11, 02:40
        Dokładnie.Dziwi mnie też fakt,że Tusk nigdy nie pomyślał o tym ,aby wyświetlić choć jedna aferę tych szubrawców.Przecież,oni doprowadzili do przekrętów,w wyniku których należy do nich pół centrum Wawy.Nie od dzisiaj wiadomo,że pis jest najbogatszą partią w Polsce.
    • czargi Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 15.01.11, 21:08
      Szkoda, że zakute łby z pisu z ich wodzem wściekłym karłem nie chcą chociaż trochę nauczyć
      się od Pani Redaktor uczciwości i mądrości.Może nauczą ich Rosjanie którzy nie przelękli się ich
      wojennej retoryki i pokazali co naprawdę było bezpośrednią przyczyną katastrofy w której zginęło
      96 niewinnych ludzi.Podobny los mogliby zgotować całej Polsce gdyby dorwali się do władzy.
    • isn_plan14 Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 15.01.11, 21:14
      Ten artykuł potwierdza odczucia wszystkich którzy to realnie i na "trzeźwo" obserwują, że tak to musiało odbyć się. Kaczorek zrobił kontr- wycieczkę żeby pokazać Tuskowi że on wystąpi z lepszym programem kabaretowym. I dokonał spędu różnych osób zupełnie przypadkowych. Wybrano się na piknik niedzielny tak jak jechało się na Bielany- czyli:
      -nie zabezpieczono żadnego czasowgo możliwości manewru
      -piknik ląduje na lotnisku które było z ruchu powietrznego wyłączone - polacy wiedzieli o tym
      -nie przewidziano żadnej możliwości lądowania na innym lotnisku
      -nikt nie podaje pilotom warunków pogodowych w Smoleńsku, bo jak piknik to całego
      -do kabiny pilotów wchodzi kto chce i kiedy chce
      -są naciski ze strony prezydenckiego sztabu na pilotów
      -piloci tracą głowę i rozsądek
      Niestety ruscy nie siedzieli za sterami a te opisane organizowanie wyprawy to uderzmy się w piersi ale to polska cecha narodowa. Złamanie jakiegokolwiek prawa lub procedury to też polaków specjalność. Czy ci wszyscy którzy protestują przeciwko raportowi MAK liczą na to że teraz Putin i Miedwiediew, zrobią tak jak chce Kaczorek i pisuary? Radziłbym trochę zastanowienia w protestach i stawianiu żądań- przestańcie opowiadać bzdury, które tylko szkodzą Polsce i Polakom
    • ewa.4664 Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 15.01.11, 21:35
      Tylko ludzie pokroju waszych kolegów takich jak Michnik i Maleszka mogą taki tekst popełnić. Dawno już powinniście wyemidrowac do Rosji tam gdzie wasze miejsce. Pytanie tylko kto w as tam chce ? Tam maja o wiele lepszych specjalistów, którzy wiedza, jak sie robi dobra politykę . Jeździsz w tym swoim wózku i obrazasz innych i tak ci pewnie zostanie do końca dni. No cóż,ten typ tak ma .
      • isn_plan14 Re: Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 16.01.11, 00:06
        Cóż zacznę od końca ta c... tak ma. Tacy ludzie jak ty obciążają polski system zdrowotny bo wszyscy musimy płacić na resocjalizację osób takich jak ty. To smutne i na dodatek obciąża polski system finansowy. Czyż nie byłoby prościej zamknąć ciebie w jakimś wariatkowie o zaostrzonym rygorze ale nie fizycznym tylko psychicznym bo tego wszystkiego i tak nie zrozumiesz. Wiem że ciebie czegoś nauczyć jest beznadziejne ale dam ci wskazówkę - postaw wniosek w następującej sprawie "santo stubito kaczorek" - to nie będzie dziwne gdyż tam należysz.
    • bamber0 Prawda o Polakach odkryta przez GW 15.01.11, 21:47
      Polacy to naiwny, niewykształcony naród. Można mu wmówić wszystko; np. to, że przyczyną katastrofy NA PEWNO były naciski. A jeśli ktoś myśli inaczej, to NA PEWNO jest głupim moherem.
    • toporowa Prawda o p. Milewicz ukryta w wieży kontrolnej 15.01.11, 21:59
      Pani Milewicz uważa, że dzięki wyjątkowej łaskawości Rosjan otrzymaliśmy zeznania kontrolerów lotów. Inaczej nigdy ich nie mielibyśmy. Ale o jakich zeznaniach kontrolerów Pani Redaktor pisze? Tych pierwszych, czy
      o tych drugich, zmienionych przez Rosjan kilka miesięcy po katastrofie?
      Myślę, że w sensie faktograficznym te zeznania mają taką wartość jakby ich
      nie było.
      Pani Redaktor coś wie o wspomnianych przez Panią szarżach z Moskwy? Wie Pani, kto tą szarżą był, konkretnie? Czy był przesłuchany?
      Pani wie co owe szarże mówiły kontrolerom, czy tylko tak sobie plecie?
      A może jeszcze i to, ilu ludzi na tej wieży było? Kto to był i po co?
      I na tej samej zasadzie wie Pani co pokazywały radary tuż przed katastrofą. Radary, których zapisy może i byłyby zarejestrowane, ale nie są, bo w aparacie fotograficznym "zabrakło akurat taśmy" a video miało popsuty kabelek do nagrywarki.
      Rozumiem. To dla Pani nieistotne. Bo jak stwierdziła Pani Anodina, praca
      kontrolerów lotu nie miała jakiegokolwiek wpływu na lot tupolewa.
      Nie wątpię, że ma Pani specyficzne talenty dzięki którym potrafi Pani
      wszystko wytłumaczyć.
      Nawet i to, dlaczego Rosjanie ostentacyjnie pocięli wrak Tupolewa na jeszcze mniejsze kawałki. Prawdopodobnie napisze Pani, że na tym właśnie polegają badania wraków samolotów po katastrofach. Że taka właśnie procedura badawcza obowiązuje na całym świecie.
      A wie Pani może gdzie jest uszkodzone skrzydło, którym tupolew uderzył w pień brzozy?
      Bo wśród szczątków samolotu tego skrzydła nie ma i żaden Polak nie widział go na oczy. Zresztą, brzozy w którą uderzyło skrzydło też nie ma bo po katastrofie wycięto jej pień razem z innymi drzewami. Tak właśnie "zabezpieczono" ślady po katastrofie: siekierą i piłą.
      Pani odpowiadają takie standardy jakie przy badaniu tej katastrofy
      zademonstrowali Rosjanie. Ale to Pani prywatna sprawa.
      Polskie władze i Polacy zostali w istocie przez Rosjan upokorzeni. W świat poszedł komunikat o pijanym generale polskim, który wpadł do kokpitu, wyrwał stery pilotom i roztrzaskał samolot. Normalka. Wiadomo przecież powszechnie, że Polak to pijak i antysemita.
      Pani nie potrzebuje wiedzieć jak było. Pani nie potrzebuje znać prawdy. Historia, rozpowszechniana przez MAK, zadawała Panią z jakiegoś powodu.
      Pani tekst w Gazecie Wyborczej jest zarówno podły jak i głupi.
      Straciła Pani dobrą okazję do tego, aby bodaj w obliczu tak dramatycznych okoliczności powstrzymać się od łajdackiego bajdurzenia – że zacytuję klasyka.


      • isn_plan14 Re: Prawda o p. Milewicz ukryta w wieży kontrolne 15.01.11, 23:57
        Człowieku rozumię wpełzasz kaczorom do d... ale dlaczego szybko. Zamiast wpełzać użyj szarych komórek i zastanów się. Użyj do myślenia mózgu - acha, rozumię nie masz go, jesteś usprawiedliwiony. Kolego fakty a nie du.. rozstrzygają o winie lub nie. Przyjmij to do wiadomości.
        • rodzaj_konta Re: Prawda o p. Milewicz ukryta w wieży kontrolne 16.01.11, 00:49
          isn_plan14 napisał:

          > Człowieku rozumię wpełzasz kaczorom do d... ale dlaczego szybko. Zamiast wpełza
          > ć użyj szarych komórek i zastanów się. Użyj do myślenia mózgu - acha, rozumię n

          To takie smutne, że aż zabawne. Chamskie argumentum ad personam. Czyli wszystko co napisała toporowa to prawda, nie było do czego się przyczepic to się bluznęło.

          No to bawmy się dalej: isn_planowi14 NIE STAJE hahaha!
          • drmuras Re: Prawda o p. Milewicz ukryta w wieży kontrolne 16.01.11, 12:07
            Tak to już jest z "wykształconymi z dużych miast " Lemingami . Bluzgi i bluzgi zero dyskusji.
            Niech się wprawiają bo przyda się to na starośc kiedy z michą będa walić w zamknięte drzwi ZUSów i innych Krusów.
      • gownos Re: Prawda o p. Milewicz ukryta w wieży kontrolne 17.01.11, 14:58
        Brawo:

        Katastrofa w Smoleńsku - kłamstwa i fakty 5

        www.youtube.com/watch?v=ve-Zh8xrXk8
    • ajakzupa dlaczego K 15.01.11, 22:26
      "Przygotowania do wizyt prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska w Katyniu trwały od grudnia - powiedział w piątek wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder na posiedzeniu sejmowych komisji spraw zagranicznych oraz administracji i spraw wewnętrznych."

      fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/przygotowania-do-wizyty-w-katyniu-trwaly-od-grudnia,1491333
      Ten Najder to z rządu PO. Czy on łże, czy E. Milewicz?

      Skąd ta niegodziwość u E. Milewicz? Dlaczego Korowiec (a E. Milewicz jest nim) i działacz "Solidarności" tak nikczemnie postępuje...
    • hydrograf Z idiotami szkoda gadać... 15.01.11, 22:37
      Wina pilotów była pewna od samego początku - w takich warunkach nie mieli prawa lądować. Próba zwalenia winy na Rosjan to przejaw kompleksów i poczucia winy za naciski jakim dzisiejsi "oskarżyciele" poddawali pilotów.

      O ile można zrozumieć Kaczyńskiego i jego przybocznych, że cynicznie na trupach swoich bliskich próbują ugrać swój polityczny interes - kilka miejsc w parlamencie więcej... To trudno zrozumieć ludzi wierzących w tak objawione brednie - zamach, sztuczna mgła, spisek Tuska z Putinem.

      "Prawda nie leży po środku, tylko leży tam gdzie leży..." - te słowa "klasyka" najlepiej oddają sytuację. Brzytwa Ockhama zmusza nas do odrzucenia wszystkich nieudowodnionych hipotez i przyjęci za prawdziwe te najprostsze. To przykre, ale wypadek spowodowali piloci bo podjęli niedopuszczalne ryzyko, złamali procedury. Mogło by to dziwić w kraju gdzie procedury są "rzeczą świętą", ale nie w Polsce gdzie łamanie procedur jest normą.

      Każdy może snuć dowolne hipotezy, co do przyczyn wypadku - ale to na nim spoczywa obowiązek ich udowodnienia. Jeśli dowody świadczą przeciwko nim - obalają hipotezy, które dalej podtrzymywane stają się rojeniami - a wierzący w nie ludzie - idiotami.

      Idiotą jest bowiem człowiek nieumiejący wyciągać wniosków na podstawie faktów.
      Czy z idiotami "warto rozmawiać"? Nie warto - ponieważ nie są oni w stanie przyjmować argumentacji wynikającej z oceny faktów i wniosków z nich płynących. Próba rozmowy z idiotą jest z góry skazana na porażkę. Dla tego też jest zwykłą stratą czasu. ż idiotami szkoda gadać... lepiej ten czas przeznaczyć na inną dowolną czynność. Choćby dłubanie w nosie...
      • sinhuesinhue Re: Z idiotami szkoda gadać... 16.01.11, 00:06
        w pełni popieram ale z drugiej strony : " bądżmy wdzięczni idiotom gdyby nie oni reszta nie osiągnełaby sukcesu" ;))
    • trajkotek ukryta w korycie? 15.01.11, 22:41

      pozwoliłem sobie na żarcik w tytule, bo widzę, że mam do czynienia z elegancką damą i z jej poczuciem humoru (autor programu w TVP "Warto rozmawiać" (właściwa nazwa: "Szkoda gadać")) ...
      ach, gdzie tych prawd nie ma ...
      a to w kokpicie, a to w skrwawionej i skur.... ziemi /gross, cichodajki, .../

      nie rozumiem, jak wielka Rosja mogła obawiać się "międzynarodowego skandalu dyplpmaticz...." bo kaczyńskiego nie wpuszczą na l. smoleńskie? większe afery to dla Rosji pikuś ... kto to wymyśla?
      • pis_busters Re: skandal dyplomatyczny 15.01.11, 23:20
        trajkotek napisał:
        > nie rozumiem, jak wielka Rosja mogła obawiać się "międzynarodowego skandalu dyplpmaticz...." bo kaczyńskiego nie wpuszczą na l. smoleńskie? większe afery to dla Rosji pikuś ... kto to wymyśla?

        To pytanie zadajesz zakładając, że współczesna Rosja to "imperium zła", które nie liczy się z nikim i z niczym. Aż dziw, że dotąd nas nie najechali i nie przyłączyli do swego imperium. W końcu przecież Amerykanie nie chcieliby też umierać za Warszawę... Być może, że w innym przypadku Rosjanie pogoniliby Tutkę na lotnisko zapasowe ale nie w Smoleńsku w drodze do Katynia. Zwłaszcza po spotkaniu Tusk-Putin, gdzie oficjalnie przyznali się do zbrodni katyńskiej.
        • trajkotek nie ... 16.01.11, 00:24
          po prostu nie widzę możliwości rozpętania skandalu dyplomatycznego z powodu awantury o lądowanie ... Kaczyński by się ośmieszył, jeśli bym przewidywał taką możliwość i chciał działać w tym kierunku, by go skompromitować, to właśnie nie pozwoliłbym mu lądować we mgle ...
          To po prostu scenariusz s-f ...
          Dlaczego ludzie, którzy wyśmiewają teorie spiskowe tworzą takie urojone fabuły?
          • ak21_1999 Re: nie ... 16.01.11, 01:21
            wyglada na to ze nikt twoich wypocin blogowych nie czyta tak ze daj sobie spokoj z dodawaniem "linkow" do twoich komentarzy
            • eggerger Re: nie ... 16.01.11, 13:15
              Spokoju sobie on nie da. To taki trajkotek.
              Wybrał sobie odpowiedni nick.
              • trajkotek no właśnie, nikt nie czyta 16.01.11, 23:42

                skoro nikt nie czyta - nikomu nie przeszkadza i nie wadzi ... a w te niebieskie literki klikać nie ma musu
          • gownos Podoba mi sie ta argumentacja 17.01.11, 15:27
            Osoby domagajace sie zbadania tragedii pod Smolenskiem pod katem mozliwosci zamachu sa wysmiewane, ale stawianie nieudowodnionych tez, ze Prezydent naciskal albo ze General warwal stery po pijaku, ze piloci nie probowali odleciec na drugi krag to juz pewniki.

            Lemingi poczytajcie troche prasy niezaleznej: Nasz Dziennik, Gazeta Polska, wieczorne programy radia Maryja, telewizja Trwam. Tak troche dla rownowagi i cwiczenia szarych komorek. Jak mawiala moja nauczylka j.rosyjskiego warto uczyc sie jezyka wroga bop to daje mozliwosc obrony.


            Tekst blogera odpowiadajacy Jastruniowí
            www.newsweek.pl/opinie/racja-stanu--racja-imperium,69700,1
            Przemowienie Kaczynskigo na zjezdzie Solidarnosci

            www.youtube.com/watch?v=DdHr1BNj7RQ&NR=1
            reakcja na Tuska i na kaczynskiego
            www.youtube.com/watch?v=kOmhKpRwd2k&feature=related
            Ludzie, zacznijcie czytac prase niezalezna. Nie dajcie sie manipulowac.

            www.niezalezna.pl
            www.interia.pl
            www.wpolityce.plwww.smolensk-2010.p0l
            brzytwakwietniowa.wordpress.com/category/media/
            www.polskasocjologia.pl/wyklady.html
            www.prawicowy-internet.pl/joomla/
            tygrys.niepoprawni.pl

        • 3miastowy Re: skandal dyplomatyczny 16.01.11, 02:50
          "Zwłaszcza po spotkaniu Tusk-Putin, gdzie oficjalnie przyznali się do zbrodni katyńskiej. "
          co to pier...lisz - kiedy i gdzie Rosja przyznala sie do popelnienia zbrodni katynskiej? w odpowiedzi na pozew rodzin katynskich przed ETS w 17-stronicowym piśmie do Trybunału Rosjanie ani razu nie użyli słowa „zbrodnia” czy „mord”. Piszą o „sprawie” lub „zdarzeniu katyńskim”.
          Rehabilitacji zamordowanych nie przewidują, gdyż – jak tłumaczą – nie udało się potwierdzić okoliczności schwytania polskich oficerów, charakteru postawionych im zarzutów i tego, czy je udowodniono. Nie ma nawet pewności – pisze rosyjski rząd – czy Polaków rozstrzelano.
    • tow_rydzyk No wlasnie : Co dalej ? 16.01.11, 00:15

      Bardzo proszę mocium panie
      Mocium panie me wezwanie
      Mocium panie wziąć w sposobie
      Wyleczenia nas w chorobie.


      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Lotnisko wojskowe w Smolensku wcale nie odbiega standardami od przecietnych lotnisk wojsk NATO w Iraku czy Afganistanie. Oprocz olbrzymich transportowcow laduja na nich VIP-y z krajow koalicji lacznie z prezydentami USA. Z przyczyn bezpieczenstwa robia to bez zbednego afiszowania sie (wizyty sa zazwyczaj nie zapowiedziane i wie o nich tylko waska grupa wtajemniczonych) na maszynach znacznie wiekszych od prezydenckiego Tupolewa. Jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby, jajoglowego bezmozgowca i polinteligenta Rogalskiego. Dam Panu pare pomyslow Panie “mecenasie”: 1) nalezy oskarzyc obsluge smolenskiego lotniska za nie oddanie strzalow ostrzegawczych w kierunku niebezpiecznie obnizajacego pulap prezydenckiego Tupolewa. 2) mozna tez obarczyc stalinowskich oprawcow wina za to, ze przeprowadzili egzekucje na polskich oficerach w miejscu tak bardzo oddalonym od nowoczesnego portu lotniczego godnego samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej...Widzi Pan jakie to latwe...Pospolstwo i brukowce to kupia...

      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy jak dzieci nieudolnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili.
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem i po mesku uderzmy sie w piers.
      Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu.
      Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal lekko nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna nie straci do nas cierpliwosci i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
      Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwowie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu.


    • renifer_lopez Głupia kobieto 16.01.11, 00:41
      "W tym samym czasie 100 metrów wyżej Polacy podejmowali decyzję o lądowaniu ...".
      Napisz w którym momencie Polacy podjęli decyzję o lądowaniu. Przeczytaj choć stenogram z kokpitu, albo wysłuchaj dramatycznej końcówki nagrania. Nigdy nie było decyzji załogi o lądowaniu. Wiem, że kobiecie trudno jest odróżnić podejście od lądowania od samego lądowania i zrozumieć co to jest utrata nośności i przepadnięcie samolotu, ale przynajmniej trzeba się starać. Niektóre kobiety dają radę.
      • 65-e Re: Głupia kobieto 16.01.11, 11:09
        do renifera czytaj uwaznie tekst, nie podniecaj sie zapamietales tylko koncowe zdania a to swiadczy o nie zrozumieniu tekstu
      • pn-ski Re: Głupia kobieto 16.01.11, 14:37
        "przepadnięcie samolotu"

        To w Smolensku mielismy przepadniecie samolotu? Przeciez to zjawisko zachodzi, gdy samolot leci za wolno, wtedy traci sile nosna. W raporcie czytamy, ze podczas ladowania Tutka podchodzila za szybko.
    • kuramicia Prawda czy fałsz w artykule? 16.01.11, 01:02
      "PiS i część publicystów traktują śledztwo smoleńskie w ramach konwencji chicagowskiej jak zdradę stanu. "
      Stosowany jest jedynie załącznik 13 do konwencji chicagowskiej. Konsekwencja tego to, sytuacja w której nawet nie mamy mozliwości korzystania z przewidywanych przez konwencję procedur odwoławczych.

      "Gdyby Tusk odrzucił konwencję, a Polska od razu przejęła śledztwo, to dziś znalibyśmy prawdę - myśl ta snuje się w okolicach PiS"
      Snuje się również myśl o śledztwie prowadzonym wspólnie lub o śledztwie prowadzonym przez organizację międzynarodową niezależną od stron zainteresowanych tj. Polski i Rosji. I tu "wyobraźmy więc sobie", że przesłuchania kontrolerów przeprowadzane są przez rosyjskiego i polskiego prokuratora jednocześnie. O tym, że krótko po katastrofie prezydent Rosji zaproponował w rozmowie telefonicznej z premierem Donaldem Tuskiem, by śledztwo prowadzili wspólnie rosyjscy i polscy prokuratorzy, poinformowano w kwietniu 2010 r. na stronie internetowej Kancelarii Premiera.

      "Najtrudniejszym towarem do znalezienia u niektórych polityków jest logika i konsekwencja."
      Jak i również u redaktorów poczytnych gazet.

      "Premier nie poszedł 10 kwietnia na wojnę prawną z Rosjanami. Być może ocenił, że siłą im dowodów nie wydrze, że lepsza jest taktyka "po dobroci" ... Rosjanie nie trzymali wszystkich dowodów przy piersi."
      Wszystkich nie, ale MAK nie przekazał wielu istotnych materiałów, o które się zwracano, tj. nagrania rozmów kontrolerów lotów z Tu-154, materiały dotyczące statusu lotniska, dane dotyczące parametrów lotu Ił-76, który kilkanaście minut przed katastrofą dwukrotnie, bez powodzenia próbował lądować na smoleńskim lotnisku.






      Więcej... wyborcza.pl/1,76842,8952093,Prawda_o_Polakach_ukryta_w_kokpicie.html#ixzz1B9HEX5CV
    • 3miastowy Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 02:30
      toz do katastrofy panstwowego statku powietrznego jakim byl wojskowy tu-154 ta konwencja nie ma zastosowania. Wystarczy przeczytac art.3 konwencji i wszystko jasne:
      Article 3 Article 3
      Civil and state aircraft
      a) This Convention shall be applicable only to civil aircraft, and shall not be applicable to state aircraft.
      b) Aircraft used in military, customs and police services shall be deemed to be state aircraft. C ) No state aircraft of a contracting State shall fly over the territory of another State or land thereon without authorization by special agreement or otherwise, and in accordance
      terms thereof.
      konwencja chicagowska - tekst
      czy redaktor Milewicz swiadomie klamie czy po prostu nie wie o czym pisze?
      • ljkoziol2 Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 02:54
        Nie pisz głupot,jak nie jesteś w temacie.To był lot cywilny i w dodatku nieoficjalny.I nie obrażaj pani redaktor,bo akurat ty nie wiesz o czym piszesz.
        • 3miastowy Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 03:19
          na jakiej podstawie twierdzisz, ze byl to lot cywilny? MAK w swoim raporcie uznał polski Tu154M za „samolot lotnictwa państwowego RP”. Był on maszyną wojskową z 36. Specjalnego Pułku Lotniczego. Z raportu MAK wynika też, że komitet nie pracuje według konwencji chicagowskiej. Wychodzi na to, ze Milewicz albo swiadomie klamie albo jest niekompetenta.
          • jurber1 Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 08:04
            Nie dajmy się wciągać w trzeciorzędny spór: "konwencja chicagowska, czy nie ?" - jak tego chcą manipulatorzy PIS, którzy chcą nas odciągnąć od istoty sprawy: odpowiedzialności Jarka za śmierć brata i 95 innych osób (a przy okazji czepiać się Tuska). Dylemat prawny "lot cywilny, wojskowy, cywilno-wojskowy, wolno zakazać lądowania, czy nie ?" mieli trafnie rostrzygnąć Rosjanie w Smoleńsku, czy w Moskwie w kilku sekundach ??? To nie jest poważna wątpliwość. Osobistego poczucia odpowiedzialności Jarka za tę tragedię dowodzi jego szaleństwo - psycholodzy już się na ten temat wypowiadali jednoznacznie; podobnie dostrzegli to jego najblizsi, więc opuścili chorego idola (albo za to że dostrzegli - zostali usunięci)
            • 3miastowy Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 10:32
              sprawa jest jasna - konwencja chicagowska do wyjasniania przyczyn tej katastrofy nie moze miec zastosowania - co pokazuje jasno art. 3 konwencji. W tej sprawie nie ma sporu - sa jedynie klamstwa roznej masci pozytecznych idiotow reprezentujacych sowieckie interesy w Polsce.
              Masz choc jeden dowod na poparcie twoich załosnych oskarzen wobec Jaroslawa czy prezentujesz jedynie swoje durne fobie ? W sprawie statusu lotu nie ma niczego do rozstrzygania - ta sprawa powinna byc jasna w chwili wylotu samolotu do Rosji. Sprawa ma dosc istotne znaczenie - czy oba loty z 7 i 10 kwietnia realizowane byly w ten sam sposob? Czy rzad (MSZ, Kancelaria Premiera - dysponent samolotu) - probowaly zapewnic odpowiedni poziom bezpieczenstwa lecacym 10 kwietnia do Katynia? Dokumenty na ten temat powinny byc jawne - karty na stol tuskomatoly,
              na koniec - tradycja diagnozowania u przeciwnikow politycznych chorob psychicznych ma u sowietow dluga historie - korzystajac z twoich wypowiedzi - diagnozuje u ciebie zaawansowana schizofrenie ..... ( zdradzasz podobne objawy jak Niesioł)
              • nie-tak Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 10:46
                3miastowy napisał:

                > sprawa jest jasna - konwencja chicagowska do wyjasniania przyczyn tej katastrof
                > y nie moze miec zastosowania - co pokazuje jasno art. 3 konwencji. W tej sprawi
                > e nie ma sporu - sa jedynie klamstwa roznej masci pozytecznych idiotow reprezen
                > tujacych sowieckie interesy w Polsce.
                > Masz choc jeden dowod na poparcie twoich załosnych oskarzen wobec Jaroslawa czy
                > prezentujesz jedynie swoje durne fobie ? W sprawie statusu lotu nie ma niczego
                > do rozstrzygania - ta sprawa powinna byc jasna w chwili wylotu samolotu do Ros
                > ji. Sprawa ma dosc istotne znaczenie - czy oba loty z 7 i 10 kwietnia realizowa
                > ne byly w ten sam sposob? Czy rzad (MSZ, Kancelaria Premiera - dysponent samolo
                > tu) - probowaly zapewnic odpowiedni poziom bezpieczenstwa lecacym 10 kwietnia d
                > o Katynia? Dokumenty na ten temat powinny byc jawne - karty na stol tuskomatoly
                > ,
                > na koniec - tradycja diagnozowania u przeciwnikow politycznych chorob psychiczn
                > ych ma u sowietow dluga historie - korzystajac z twoich wypowiedzi - diagnozuje
                > u ciebie zaawansowana schizofrenie ..... ( zdradzasz podobne objawy jak Niesio
                > ł)

                _______________________________________________________
                Cytat z konwencji:
                Artykuł 26.
                Dochodzenia w sprawie wypadków
                W razie wypadku, którego doznał statek powietrzny jednego Umawiającego się Państwa na terytorium innego Umawiającego się Państwa i który pociągnął za sobą śmierć lub poważne obrażenia albo wskazuje na istnienie poważnych usterek technicznych na statku powietrznym lub w udogodnieniach dla żeglugi powietrznej, Państwo, na którego terytorium wypadek nastąpił, wdroży dochodzenie co do okoliczności wypadku, stosując się, jak dalece jego własne ustawy na to pozwalają, do zasad postępowania zaleconych przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego. Państwu, w którym statek powietrzny jest zarejestrowany, powinno się umożliwić wyznaczenie obserwatorów, którzy byliby obecni przy dochodzeniu; Państwo prowadzące dochodzenie poda do wiadomości temu drugiemu Państwu sprawozdanie i wnioski w danej sprawie.
                __________________________
                3miastowy masz jeszcze wątpliwości?
                • 3miastowy Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 12:50
                  raz jeszcze przeczytaj art.3 - a szczegolnie punkt a)

                  Civil and state aircraft
                  a) This Convention shall be applicable only to civil aircraft, and shall not be applicable to state aircraft

                  "Konwencja ma zastosowanie TYLKO do samolotow cywilnych i nie ma zastosowania w przypadku panstwowych statkow powietrznych."

                  Nadal nie rozumiesz czy z premedytacja udajesz idiote? Art.3 jednoznacznie okresla w jakich przypadkach konwencja ma zastosowanie.
                  • nie-tak Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 13:17
                    3miastowy napisał:

                    > raz jeszcze przeczytaj art.3 - a szczegolnie punkt a)
                    >
                    > Civil and state aircraft
                    > a) This Convention shall be applicable only to civil aircraft, and shall no
                    > t be applicable to state aircraft
                    >
                    > "Konwencja ma zastosowanie TYLKO do samolotow cywilnych i nie ma zastosowania w
                    > przypadku panstwowych statkow powietrznych."
                    >
                    > Nadal nie rozumiesz czy z premedytacja udajesz idiote? Art.3 jednoznacznie okre
                    > sla w jakich przypadkach konwencja ma zastosowanie.
                    _________________________________________
                    A jakim statkiem powietrznym był samolot z prywatna wycieczka bez oficjalnego zaproszenia władz Rosji? Posiadał Kaczyński oficjalne zaproszenie, czy to była prywatna uroczystość kombatantów na którą wskoczył Kaczyński? Głupka udajesz?
                    • 3miastowy Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 13:24
                      cierpliwie ci tlumacze:
                      1. samolot byl samolotem wojskowym ze specjalnej jednostki wojskowej polskiego lotnictwa wojskowego. za sterami maszyny siedzieli polscy piloci wojskowi.
                      2. na pokladzie samolotu do rosji udawala sie OFICJALNA POLSKA delegacja na OFICJALNE POLSKIE OBCHODY ORGANIZOWANE PRZEZ RZAD RP.

                      czegos jeszcze nie rozumiesz?
                      • nie-tak Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 13:31
                        Oficjalna wizyta kombatantów na którą załapał się Kaczyński ( i to w jaki arogancki bez precedensu w świecie sposób, ot dyplomata i prezydent państwa) by przysłonić swoim cieniem 07.04.2010, taka jest prawda.
                        • 3miastowy Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 13:43
                          podrap sie mocno w glowe i odpowiedz na dwa proste pytania:
                          1. kto byl organizatorem uroczystosci 10 kwietnia
                          2. Kwasniewski, Walesa - w czasach ich prezydentury nikt ze strony rosyjskiej w Katyniu sie nie pojawial - na jakich zasadach odbywali oni podroze do Katynia - analogicznie jak Kaczynski - wpraszali sie jak piszesz na impreze kombatantow?
                      • nie-tak Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 15:36
                        3miastowy napisał:

                        > cierpliwie ci tlumacze:
                        > 1. samolot byl samolotem wojskowym ze specjalnej jednostki wojskowej polskiego
                        > lotnictwa wojskowego. za sterami maszyny siedzieli polscy piloci wojskowi.
                        > 2. na pokladzie samolotu do rosji udawala sie OFICJALNA POLSKA delegacja na OFI
                        > CJALNE POLSKIE OBCHODY ORGANIZOWANE PRZEZ RZAD RP.
                        >
                        > czegos jeszcze nie rozumiesz?
                        _________________________________________
                        Czego ty nie rozumiesz i nie chcesz przyjąć do wiadomości?
                        Cytat:
                        "... Natomiast jeżeli jest użyty do celów cywilnych (jak m.in. przewóz cywilnej delegacji), to według konwencji można uznać go za samolot cywilny. Jest to kwestia dość delikatna. Oba rządy, i polski, i rosyjski – nie wdając się w debatę, jakie były zadania tego samolotu – zgodziły się przyjąć taką procedurę badania, jaką przewiduje konwencja dla samolotów cywilnych. Jest to procedura gotowa, przyjęta w drodze porozumienia obu stron. Tym samym badanie przyczyn katastrofy odbywa się na podstawie konwencji chicagowskiej. Procedura ta została sprawdzona w setkach badań na całym świecie..."
                        smolensk-2010.pl/2010-10-27-konwencja-a-status-lotu-katastrofa-lotnicza-pod-smolenskiem-w-swietle-prawa-miedzynarodowego.html

                        Jaka była to delegacja, cywilna czy wojskowa?
                        • 3miastowy Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 15:54
                          nie rozsmieszaj mnie powolujac sie na wywiad z jakims asem z Radomia: "Z prof. Markiem Żyliczem, ekspertem z zakresu międzynarodowego prawa lotniczego, wykładowcą w Wyższej Szkole Handlowej w Radomiu, rozmawia Anna Ambroziak"
                          przeciez ten cytat, ktory podales to czysty belkot - zwlaszcza gdy zestawic go z trescia art.3 konwencji...
                          co do delegacji - w jej skladzie miales cale naczelne dowodztwo SZ RP - trudno chyba tych generalow uznac za cywilow? Podobnie zaloga - wojskowa.... to byla delegacja panstwowa udajaca sie panstwowym samolotem na oficjalne uroczystosci organizowane w Katyniu.
                          • pn-ski Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 16:04
                            To, ze czesc zaproszonych goscii byla wojskowymi, nie czyni delegacja wojskowa.
                            Podanie, ze ekspert jest z Radomia, nie dyskwalifikuje go automatycznie. Mecenasa Rogalskiego np. nie dyskwalifukuje jego wyglad (brrr....), ale to, co mówi.

                            Glównym argumentem za tym, ze byla to wyprawa wojskowa (moze wojenna) jest to, ze jedna noga prezydenta byla juz w mundurze generalskim. Jesli Jaroslaw zlozy wniosek o ekshumacje brata (juz cos przebakiwal o tej nodze), to sie wyjasni na pewno.
                            • maaac Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 16:32
                              Jeszcze jedno do Twojej wypowiedzi.
                              Nasza "państwowość" jakiejś imprezy nie czyni ją z definicji "państwową" dla Rosji czy kogokolwiek na świecie. Ot nasze prawo w Rosji NIE działa. Działają tylko prawa Rosji i międzynarodowe zwyczaje, przepisy, konwencje itp. itd. uznane i ratyfikowane przez Rosję.

                              Jeśli NIKT z Rosji nie zapraszał oficjalnie Prezydenta RP do złożenia wizyty w Rosji, to z ich punktu widzenia jest ona prywatna. Taką samą będzie "oficjalna" wizyta Putina w jakimś "rosyjskim" zakładzie pracy czy też powidzmy szkole w Polsce.

                              Cholewka. O tym pierwszym punkcie zbyt często zapominają władze RP, którym się nie wiadomo dlaczego wydaje, że na terenie Polski mogą działać prawa USA. Jeżeli nie jest to teren ambasady, to sądy USA nie mają prawa pociągać do odpowiedzialności obywateli RP za to co zrobili na terenie RP.
                            • nie-tak Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 16:34

                              Gdyz guru PiS robi teraz werbalny nacisk na to żeby te wycieczkę widzi mi się byłego polskiego prezydenta uznać za misje wojskowa, a miastowy mu wtóruje. Przecież już sama logika mówi czym była ta wymuszona w arogancki sposób wyprawa byłego polskiego prezydenta.
            • gownos Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 17.01.11, 15:36
              Jak bzdurna manipulacja bo nie da sie tego nazwac argumentacja. Szkoda, ze pseudointeligencja, niedouczona moze wybierac nam wszystkim rzad podobnych do siebie tumanow i oszolomow.

              jurber1 napisał:

              > Nie dajmy się wciągać w trzeciorzędny spór: "konwencja chicagowska, czy nie ?"
              > - jak tego chcą manipulatorzy PIS, którzy chcą nas odciągnąć od istoty sprawy:
              > odpowiedzialności Jarka za śmierć brata i 95 innych osób (a przy okazji czepiać
              > się Tuska). Dylemat prawny "lot cywilny, wojskowy, cywilno-wojskowy, wolno za
              > kazać lądowania, czy nie ?" mieli trafnie rostrzygnąć Rosjanie w Smoleńsku, czy
              > w Moskwie w kilku sekundach ??? To nie jest poważna wątpliwość. Osobistego poc
              > zucia odpowiedzialności Jarka za tę tragedię dowodzi jego szaleństwo - psycholo
              > dzy już się na ten temat wypowiadali jednoznacznie; podobnie dostrzegli to jeg
              > o najblizsi, więc opuścili chorego idola (albo za to że dostrzegli - zostali us
              > unięci)
          • pn-ski Co MAK uznal? 16.01.11, 15:00
            Anodina: lot Tu-154M nie był wojskowy
            Lot polskiego Tu-154M do Smoleńska nie miał statusu wojskowego; strona polska oficjalnie nie zgłaszała na ten temat uwag, dyskusja toczyła się tylko w polskiej prasie - poinformowała w środę w Moskwie szefowa MAK Tatiana Anodina.
            Anodina tłumaczyła, że status takiego lotu regulują znane załogom rosyjskie zasady. Dodała, że biorąc to pod uwagę, "było absolutnie jednoznacznie potwierdzone przez komisję i przez ekspertów międzynarodowych, że ten lot był międzynarodowy, nieregularny, z pasażerami na pokładzie".

            "Nie był to lot wojskowy, nie miał żadnych celów wojskowych" - podkreśliła Anodina.



            Dodała, że MAK obserwował dyskusję w polskich mediach na temat statusu lotu, ale akredytowany przy Komisji polski przedstawiciel płk Edmund Klich nie zgłaszał uwag.

            "Jeśli chodzi o stanowisko pana Klicha i jego specjalistów, nie słyszeliśmy, żeby były jakiekolwiek wątpliwości. Tylko w polskiej prasie była ta dyskusja, ale jakiekolwiek oficjalne oświadczenia dotyczące tego, że status lotu nie był cywilny, tylko wojskowy i że miał inne cele, nie dotarły do nas" - tłumaczyła Anodina.

            Szef komisji technicznej MAK Aleksiej Morozow powiedział podczas konferencji, że lot był międzynarodowy i odbywał się zgodnie z ze zbiorem informacji nawigacji powietrznej Rosji i WNP, który nie przewiduje zamknięcia lotniska.


            Co MAK uznal? Z raportu jednoznacznie wynika, ze Rosjanie nie mogli zabronic ladowania.
            Zreszta nie bylo powodu. Piloci mieli dane, aby decydowac sami. To, ze próbowali ladowac w danych warunkach, nie obciaza Rosjan.
            • 3miastowy Re: Co MAK uznal? 16.01.11, 15:22
              maly drobiazg - lotniska w Siewiernyj nie ma na liscie lotnisk cywilnych w Rosji i jako takowe nie podlegal przepisom o ruchu cywilnym na jakie MAK sie teraz powoluje. Co wiecej ruski il-76 w tych samych ZLYCH warunkach pogodowych podjal 2 proby ladowania, ktore rowniez omal nie skonczyly sie katastrofa. Il by samolotem wojskowym - co ciekawe i w tym przypadku kontrolerzy nie zabronili ladowania....
              Zalecalbym odrobine dystansu do ruskiego raportu - sa klamstwa, wielkie klamstwa i ruskie klamstwa
              • pn-ski Re: Co MAK uznal? 16.01.11, 15:56
                "...Co wiecej ruski il-76 w tych samych ZLYCH warunkach pogodowych podjal 2 proby ladowania, ktore rowniez omal nie skonczyly sie katastrofa"

                Drobna róznica: IL podjal próby, ale jest to maszyna wolniejsza i nie potrzebuje az takiej widocznosci, jak Tupolew. Po stwierdzeniu, ze warunki nie sa wystarczajace do ladowania, odlecial.

                Wiem, ze jako zwolennik spisku, uwazasz, ze IL mial zderzyc sie z Tupolewem, a przynajmniej spowodowac turbulencje i przepadniecie Tutki, ale oszczedz sobie pisania o tym na tym forum.
        • 3miastowy Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 03:24
          Przez dziewięć miesięcy żyliśmy w fikcji. Rząd tłumaczył, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej było prowadzone na podstawie konwencji chicagowskiej. Z naszych analiz wynika, że MAK wykorzystywał tylko procedury z 13. załącznika. Samej konwencji nie można było zastosować do tej katastrofy.

          W czwartek po publikacji MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) obciążającej winą za katastrofę smoleńską stronę polską premier Donald Tusk powiedział, że Polska może odwołać się od konkluzji raportu do instytucji międzynarodowych. Bronił też decyzji o prowadzeniu śledztwa MAK według konwencji chicagowskiej.
          Tymczasem, jak wynika z artykułu 3 konwencji, dokument ten stosuje się wyłącznie do cywilnych samolotów, nie zaś państwowych. A nawet MAK w swoim raporcie uznał polski Tu154M za "samolot lotnictwa państwowego RP". Był on maszyną wojskową z 36. Specjalnego Pułku Lotniczego. Z raportu MAK wynika też, że komitet nie pracuje według konwencji chicagowskiej. Premier Władimir Putin jako przewodniczący komisji państwowej ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy przekazał 13 kwietnia kierowanie pracami MAK. Na podstawie tego zarządzenia określono, że "badanie powinno być prowadzone zgodnie z załącznikiem 13 do konwencji o międzynarodowym lotnictwie Cywilnym. (...). Ta decyzja została zaaprobowana przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej".
          Szczególnie ważne jest tu zdanie "zgodnie z załącznikiem 13 do konwencji". A więc nie na podstawie samej konwencji, lecz jej załącznika określającego procedury badania katastrof.
          – Z raportu MAK jednoznacznie wynika, że Polska i Rosja porozumiały się co do stosowania tylko załącznika 13, a nie całej konwencji – potwierdza tę interpretację adwokat Piotr Schramm, ekspert prawa międzynarodowego z kancelarii GESSEL. Konsekwencje tego faktu są niezwykle poważne. Skoro MAK nie pracował według konwencji chicagowskiej, to Polska nie może stosować przewidywanych przez nią procedur odwoławczych. – Jeśli wyślemy naszą skargę do ICAO (Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego), to możemy usłyszeć, że nie będzie rozpatrzona, bo organizacja ta bada tylko przyczyny katastrof samolotów cywilnych, a lot do Smoleńska miał charakter państwowy – wyjaśnia Schramm.
          To tłumaczy pewność, z jaką Tatiana Anodina, szefowa MAK, mówiła, że raport jest ostateczny i nie ma od niego odwołania. Do dziś polski rząd nie wyjaśnił, kiedy i w jakich okolicznościach zgodził się na wyznaczone przez Putina i MAK podstawy prawne wyjaśniania okoliczności katastrofy.
          źródło

          czy Milewicz klamie swiadomie czy nie wie o czym pisze?
          • nie-tak Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 10:54
            3miastowy napisał:
            > Tymczasem, jak wynika z artykułu 3 konwencji, dokument ten stosuje się wyłączni
            > e do cywilnych samolotów, nie zaś państwowych. A nawet MAK w swoim raporcie uzn
            > ał polski Tu154M za "samolot lotnictwa państwowego RP". Był on maszyną wojskową
            > z 36. Specjalnego Pułku Lotniczego.
            ____________________________
            Prywatne widzi mi się Kaczyńskiego był lotem wojskowym czy prywatną wycieczka? Otrzymał Kaczyński zaproszenie od władz Rosji na te wycieczkę czy wprosił się w arogancki bez precedensu w świecie i wymusił na władzach Rosji swoja prywatna wycieczkę do Katynia by postawić w cieniu uroczystości z 7 kwietnia 2010 roku?

            • 3miastowy POmylencu 16.01.11, 12:54
              1. Prezydent lecial na OFICJALNE POLSKIE obchody upamietniajace ofiary sowieckiej zbrodni w Katyniu. Zostal na nie zaproszony przez POLSKIE MSZ.
              2. Lecial tam polskim samolotem wojskowym, za sterami, ktorego siedzieli polscy piloci wojskowi. Wraz z nim udawaly sie delegacje Polskich Sil Zbrojnych, delegacje parlamentarne (rowniez z PO)....
              3. Tusk zrobil sobie prywatna wycieczke na organizowane przez pulkownika KGB Putina sowieckie obchody..... "wydarzen katynskich" - bo tak sowieci okreslaja zbrodnie do ktorej nadal jednoznacznie sie nie przynali..... ( poczytaj trollu oficjalna odpowiedz sowiecka na skarge rodzin katynskich przed ETS)

              jesli trollu nie potrafisz zrozumiec tak oczywistych faktow to coz, kompromituj sie na tym forum dalej....
      • 65-e Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 11:21
        kurcze, wszyscy sie znaja na samolotach, ekonomi, prawie miedzynarodowym, wszyscy wszystko wiedza na tym forum. Tylko dla czego tylu glupcow sie rodzi?
        • nie-tak Re: Milewicz klamie. Jaka konwencja chicagowska? 16.01.11, 11:26

          65-e napisał:

          > kurcze, wszyscy sie znaja na samolotach, ekonomi, prawie miedzynarodowym, wszys
          > cy wszystko wiedza na tym forum. Tylko dla czego tylu glupcow sie rodzi?
          __________________________________
          Nie jest ci w nos i po drodze ze się torpeduje pisowskie urojone twierdzenia? Z której strony jest najwięcej niedorozwoju?
          • 3miastowy no i co trolle ? jaka konwencja chicagowska? 17.01.11, 22:06
            - Kwietniowy lot Tu-154, to był lot państwowy, a nie cywilny. Organizacja ICAO zajmuje się jedynie lotami cywilnymi - powiedział w rozmowie z Faktami TVN rzecznik Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO) Denis Chagnon. Oznacza to, że ICAO nie przewiduje rozstrzygnięcia sporu między polskim a rosyjskim rządem.
            źródło

            to co prawda o Milewicz ukryta w klamstwach, ktore serwuje w swojej publicystyce.... czy moze ta biedna kobieta nie wie o czym pisze?
            • nie-tak Re: no i co trolle ? jaka konwencja chicagowska? 17.01.11, 23:05

              3miastowy napisał:

              > - Kwietniowy lot Tu-154, to był lot państwowy, a nie cywilny. Organizacja ICAO
              > zajmuje się jedynie lotami cywilnymi - powiedział w rozmowie z Faktami TVN rzec
              > znik Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO) Denis Chagnon. Ozna
              > cza to, że ICAO nie przewiduje rozstrzygnięcia sporu między polskim a rosyjskim
              > rządem.
              ________________________________

              a kto by chciał zaczynać z durnotą?
    • bronek.kaszalot Re: Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 16.01.11, 03:45
      W porównaniu z twoim oszołomstwem, prorządowy przydupasie, oszołomstwo pisowskie jest całkiem znośne. Co do Milewicz - szkoda czasu na czytanie tego obleśnego babsztyla.
    • wojtekd38 Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 16.01.11, 06:31
      Macierewicz byl juz w USA i Amerykanie nie chca byc wplatani. Tylko Kraj gdzie byl wypadek moze wyjasnic sprawe. Jak Parulski moze wzywac Rosjan do Warszawy ??????? On nikogo tam nie zna. Raport MAKU mowi czesc prawdy. Jak moze ladowac pilot na automacie.? NIGDY nie wyladuje bo jest blokada urzadzen. A Protasiuk wyladowal.
    • kociewiak2 Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 16.01.11, 10:02
      ..jedyna polityka PIS to opluwanie kazdego kto jest z PO lub jest jego zwoliennikiem.
      J.Kaczynski prowadzi swoja partie nad przepasc,prowadzi prywatna wojne z D.Tuskiem i PO.
      pycha i duma nie pozwal mu na wybaczenie przegranych w wyborach.Tragedia smolenska daje mu miecz do reki ktorym bedzie walil wszystkich ktorzy stana mu na drodze nawet swoich
      Chory z nienawisci czlowieczek ciagnie za soba zlo ktore moze na dlugo podzielic polakow.
      ..a podobno chodzi do kosciola i modli sie a ksieza blogoslawia,,idz i walcz,,
    • fujiyama Może warto czytać własną gazetę zamiast kłamać? 16.01.11, 10:07
      Zamiast forsować nieuprawnione tezy (z premedytacją oczywiście) moze warto przeczytać artykuł ktory przedstawia DOWOD na to, ze załoga żadnych domniemanych nacisków nie posłuchała, bo na 100m dowódca wydał rozkaz Odchodzimy!!!
      Szkopuł w tym, ze artykuł opublikowała wyborcza.pl, cieżko będzie zaprzeczyć.

      Ale prezydentowi należy dowalić. Lemmingi gazetowe już mają to zakodowane w głowie. Należy tylko od czasu do czasu odświeżyć tą 'prawdę'
      • nie-tak Re: Może warto czytać własną gazetę zamiast kłama 16.01.11, 10:18

        fujiyama napisała:

        > Zamiast forsować nieuprawnione tezy (z premedytacją oczywiście) moze warto prze
        > czytać artykuł ktory przedstawia DOWOD na to, ze załoga żadnych domniemanych na
        > cisków nie posłuchała, bo na 100m dowódca wydał rozkaz Odchodzimy!!!
        > Szkopuł w tym, ze artykuł opublikowała wyborcza.pl, cieżko będzie zaprzeczyć.
        >
        > Ale prezydentowi należy dowalić. Lemmingi gazetowe już mają to zakodowane w gło
        > wie. Należy tylko od czasu do czasu odświeżyć tą 'prawdę'
        _________________________________
        Gdyby siedzieli w tym słynnym samolocie osoby odpowiedzialne za swoje wyczyny, już po przekroczeniu powietrznej przestrzeni Polski i Białorusi posłuchali by się zaleceń służb powietrznych Białorusi i kierowali by maszynę na zastępcze lotnisko, a jednak było inaczej.
        Siedziały w tym samolocie odpowiedzialne jak i w pełni funkcjonujące umysłowo osoby w tym samolocie? Na pewno nie, cóż bardziej jest jeszcze smutniejsze ze one zajmowały najwyższe państwowe stanowiska w Polsce, które powierzyli im własnoręcznie polscy wyborcy. Jaki wniosek z tego? Jacy wyborcy, tacy ich przedstawiciele
        • 3miastowy Re: Może warto czytać własną gazetę zamiast kłama 16.01.11, 13:03
          czy wiesz lemingu, ze Witebsk jedno z rzekomych lotnisk zapasowych 10 kwietnia byl nieczynny? Ta informacje mozesz znalezc w raporcie MAK. Czy chocby za to niedbalstwo Klich czy Tusk poda sie do dymisji?
          • nie-tak Re: Może warto czytać własną gazetę zamiast kłama 16.01.11, 13:20
            Czy tylko Witebsk był im zalecany, przypomnij sobie co zalecały białoruskie służby powietrzne?
            Komu chcesz oczy mydlić?
      • 65-e Re: Może warto czytać własną gazetę zamiast kłama 16.01.11, 11:27
        czy to bylo 100m nad jarem?
        • nie-tak Re: Może warto czytać własną gazetę zamiast kłama 16.01.11, 11:31
          65-e napisał:

          > czy to bylo 100m nad jarem?
          ____________________________
          może konkretniej bo pół słowa mnie nie zadowalają.
      • pn-ski Re: Może warto czytać własną gazetę zamiast kłama 16.01.11, 15:05
        Czytaj uwaznie. Odchodzimy? to nie jest to samo, co Odchodzimy!!!
        Te wykrzykniki, to jest twój dodatek.
        • pn-ski "- Odchodzimy?" 16.01.11, 15:21
          "- Odchodzimy?" to bylo pytanie kapitana statku, skierowane (tu zgaduje) niby do reszty zalogi, ale w zasadzie do gen. Blasika.
          Drugi pilot potwierdzil: "- odchodzimy!" Nawigator kontynuowal podawanie wysokosci. Poniewaz jednak general Blasik milczal, albo udawal, ze czyta instrukcje obslugi, kapitan nie przerywal schodzenia.
          Zreszta general mógl byc zajety swoim drinkiem, albo nie uslyszec pytania, jednak sama jego obecnosc spowodowala nieracjonalne zachowanie kapitana statku, do którego formalnie nalezala decyzja o ladowaniu lub odejsciu.
    • ciemnymocher zasłużona dziennikarka w roli cyngla 16.01.11, 11:01
      Albo pani Ewie się pogorszylo albo w gazecie tyrania i kazdy musi być przeczolgany.Warto rozmawiac dla pani Milewicz to szkoda gadac.Dla mnie to co pisza w gazecie to szkoda pisac.A dlaczego to czytam-to z tych samych powodow co Milewicz i cyngle słuchają -szkoda gadac.
      • gownos Szkoda czytac - pisze by pomoc w przebudzeniu 16.01.11, 22:58
        Jestem Polka i jestem z tego dumna. Zawsze sie do tego przyznawalam. Zbieralam pochwaly, ze tacy wspaniali ludzie moga byc tylko z narodu, ktory wydal na swiat Jana Pawla II. Tlumaczylam cierpliwie butnym Niemcom historie i roznice postaw moralnych, patrzylam ze zgroza na zdegenerowanych i bezradnych Anglikow. Jestesmy fajnym narodem, ale okrutnie poszarganym przez historie i obce mocarstwa, a obecnie przez agentow. Mamy w sobie milosc blizniego i skromnosc i dla tego kraju co kruszynke chleba podnosi z uszanowaniem tak bardzo chce dac co najlepsze. Dlatego pisze tutaj, by przebic cynicznego i amoralnego Michnika, Bartoszewskiego, Mazowieckeigo, Walese, Lisa, Olejnik. Blagam was czytelnicy Wybiorczej, poswieccie kilka wieczorow i poszukajcie alternatyw dla wiadomosci w necie. Ja podam kilka pomyslow, ale namawiam do uruchomienia szarych komorek i wrazliwosci. Nie dajcie soboa manipulowac. Kupcie dla obciach Gazete Polska, Nasz Dziennik, posluchajcie wieczornych audycji Radia Maryja, poczytajcie pozycje wydane przez IPN. Nie dajcie sie zapedzic w kozi rog i w mobingowanie sp. prof.Kaczynskiego. Jezeli pisowiec to synonim porzadnego czlowieka to nazwijcie mnie pisowcem, bede z tego dumna, nie pozwolcie na wykorzystywanie waszych glosow i umyslow do kampanii nienawisci i odciagania od waznych dla Polski tematow.

        Przemowienie Kaczynskigo na zjezdzie Solidarnosci

        www.youtube.com/watch?v=DdHr1BNj7RQ&NR=1
        reakcja na Tuska i na kaczynskiego
        www.youtube.com/watch?v=kOmhKpRwd2k&feature=related
        Ludzie, zacznijcie czytac prase niezalezna. Nie dajcie sie manipulowac.

        www.niezalezna.pl
        www.interia.pl
        www.wpolityce.plwww.smolensk-2010.p0l
        brzytwakwietniowa.wordpress.com/category/media/
        www.polskasocjologia.pl/wyklady.html
        www.prawicowy-internet.pl/joomla/
        tygrys.niepoprawni.pl


        Jan Tomaszewski o podrózy do Smoleńska po katastrofie 10 kwietnia 2010 /arch.RW
        www.radiownet.pl/radio/wpis/8830/


        Bardzo ciekawy film o zwiazkach Gruzji z Polska
        www.youtube.com/watch?v=P2xHNdSMjnw
        Jak wypromowano Walese
        korwin-mikke.blog.onet.pl/Jak-bezpieka-walczyla-w-obroni,2,ID325045277,n
        • pis_busters Re: Daj se siana "prawdziwa" Polko... 16.01.11, 23:05
          Daj se siana "prawdziwa" Polko...
        • nie-tak Re: Szkoda czytac - pisze by pomoc w przebudzeniu 16.01.11, 23:16
          Prawdziwa Polko gownos w jakim buszu się uchowałaś ze tak zostałaś w tyle z rozumem jak nam tu własnoręcznie udokumentowałaś? Podaj nam miejsce i okoliczności może skorzystamy z twojej propozycji :-)))
    • 65-e Re: Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 16.01.11, 11:05
      Taka jest prawda, tylko czy dotarla ona do swiadomosci rusofobow?
      • nie-tak Re: Prawda o Polakach ukryta w kokpicie 16.01.11, 11:08
        65-e napisał:

        > Taka jest prawda, tylko czy dotarla ona do swiadomosci rusofobow?
        _______________________________________________
        Nie, ona nigdy nie dotrze bo pisowskie plemię jest za ciemne żeby coś rozumieć.
    • 3miastowy Milewicz jak w sowieckiej 'Prawdzie' 16.01.11, 15:45
      ciekawe informacje podaje TVN24:

      Nie ma nagrania z wieży kontroli lotów w Smoleńsku, które pokazuje podejście do lądowania Tu-154M. Według Rosjan, zapis się nie zachował, bo uszkodzone zostały przewody pomiędzy kamerą a magnetowidem. Skąd więc Rosjanie mieli wiedzę o dokładnym położeniu samolotu i dlaczego informowali załogę, że jest "na kursie i ścieżce", mimo że samolot już już kilka kilometrów przed lotniskiem zboczył ze ścieżki?
      10 kwietnia 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku pracowało kilkanaście urządzeń radiotechnicznych: magnetofony, przystawki fotograficzne oraz zestaw wideo z kamerą. Wideo to radarowe zobrazowanie systemu lądowania - czyli radarowy zapis podejścia do lądowania samolotów, w tym wypadku Jaka-40, Iła-76 i Tu-154. Z wnioskiem o udostępnienie tego zapisu Polska zwróciła się do Rosji w maju 2010 roku. W lipcu prośbę ponowiono.

      Jak napisano w polskich uwagach do raportu MAK, już wówczas strona rosyjska twierdziła, że zapisu na taśmie w ogóle nie ma, a taśma nie została przekazana do dalszej obróbki. Polacy chcieli odpowiedzi na pytanie, czy i kiedy będą prowadzone ponowne próby odzyskania zapisu z taśmy. Zauważyli, że smoleński "Kierownik Strefy Lądowania stwierdził gotowość urządzenia rejestrującego do pracy poprzez włączenie magnetowidu i według wskaźnika zapis działał". Taśma powinna się nagrać.

      Taśmy brak. Powód: zwarcie przewodów
      Nie sprawdzili świateł. Powód? "Intensywność lotów"
      Rosjanie nie mogli określić stanu świateł na lotnisku w Smoleńsku po... czytaj więcej »

      Tak się jednak nie stało. W raporcie Rosjanie tłumaczą, że podczas odtwarzania danych z tej kasety wideo "stwierdzono brak nagrań"."10 kwietnia w czasie przygotowania do lotów sprawdzono tylko gotowość magnetowidu do pracy, bez oceny jakości zapisu. Analiza wykazała brak wideo zapisu z powodu skręcenia (zwarcia) przewodów pomiędzy kamerą a magnetowidem" - napisano w raporcie. Strona rosyjska dodaje, że po zaizolowaniu przewodów nagrywanie było możliwe.

      Ta informacja budzi zastrzeżenia strony polskiej. Skąd Rosjanie, nie mając źródła, biorą dane odnoszące się do położenia znacznika samolotów na ścieżce zniżania wskaźnika radiolokatora? "Poważne wątpliwości budzi fakt przytaczania, bez wskazania źródeł pochodzenia, danych odnoszących się do położenia znacznika samolotów na ścieżce zniżania wskaźnika PRŁ" - napisano w polskich uwagach.

      Samolot "na kursie i ścieżce"?

      Dlaczego to tak ważne? Polacy chcą więc wyjaśnień: dlaczego kontrolerzy lotów informowali załogę, że są "na kursie i ścieżce", chociaż już kilka kilometrów przed lotniskiem samolot zboczył z kursu?

      Według Rosjan, w czasie zniżania się Tu-154 i podejścia do lądowania samolot znajdował się cały czas "w strefie dopuszczalnych odchyleń".

      Jak napisali w uwagach Polacy, zastrzeżenia budzą informacje Kierownika Strefy Lądowania przed dolotem na lotnisko do 3 km. "KSL w dalszym ciągu informował załogę o jej właściwym położeniu "na kursie i ścieżce", gdy w rzeczywistości samolot obniżał swój lot zwiększając odległość pionową od ścieżki. Poza tym KL nie przekazał załodze samolotu wszystkich informacji niezbędnych dla przylatujących statków powietrznych. Nie zrobił też tego we właściwej kolejności" - można przeczytać w polskich uwagach.

      Nagranie audio jest. Ponownego zgrania nie będzie
      Podczas odtwarzania danych z kasety wideo stwierdzono brak nagrań. 10 kwietnia w czasie przygotowania do lotów sprawdzono tylko gotowość magnetowidu do pracy, bez oceny jakości zapisu. Analiza wykazała, brak wideo zapisu z powodu skręcenia (zwarcia) przewodów pomiędzy kamerą a magnetowidem. Po zaizolowaniu przewodów można było nagrywać.
      Raport MAK, s.81


      Brak zapisu na taśmie wideo to niejedyne uchybienie w kwestii urządzeń radiotechnicznych. Nie zachowały się też fotografie z 10 kwietnia. Według raportu MAK, użyta w przystawkach fotograficznych błona nie spełniała wymagań normatywnych, w związku z czym nie zostały one wykorzystane.

      Polacy poznali natomiast zapis ze smoleńskich magnetofonów. Specjaliści polscy i rosyjscy skopiowali informację z dwóch szpul - nr 9 i nr 5. Jak się okazało, na jednej ze ścieżek nagrania jest stary zapis z października - listopada 2009 roku zamiast z 10 kwietnia, co, według raportu "świadczy o niesprawności bloków głowic kasujących i zapisujących danej ścieżki". Polacy w uwagach zauważają, że kopiowanie informacji z tych szpul odbyło się bez zachowania norm technicznych. W związku ze złą jakością nagrań, strona polska wystąpiła z wnioskiem o ich ponowne zgranie w warunkach laboratoryjnych. Początkowo Rosjanie zaakceptowali tę inicjatywę, ale później przekazali Polakom informację, że ponowne zgranie nic do sprawy nie wniesie.

      Polacy zauważają, że raport nie podaje przyczyn tak dużej liczby nieodczytanych fragmentów rozmów na stanowisku kontroli lotów. "Jest to tym bardziej niezrozumiała, bo niektóre z pominiętych fragmentów rozmów są przy odtwarzaniu bardzo dobrze słyszalne" - czytamy w uwagach do raportu.
    • bronimir Bóg zło złem odpłaca. 16.01.11, 17:50
      Dziś pan Kaczyński w rozpaczy, dziś domaga się prawdy, nagrań kontrolerów lotu.
      Jakoś nie widziałem tej determinacji u Kaczyńskiego gdy chodziło o śmierć Blidy.
      Kaczyński i PiS gdzieś mieli opinię publiczną, prawo do informacji. Wszystko było ukryte za tajemnicą śledztwa, odmowa zeznań przez prokuratorów i śledczych. Dlaczego nie ma nagrań z posiedzeń i narad Kaczyńskiego? Oczywiście nagrania z lotniska muszą być.
      Kaczyński ma wielkie szczęście że Rosja Putina nie jest podobna do Polski Kaczyńskiego, wtedy musiał by pokornie obejść się niczym jak rodzina Blidy.
    • pis_busters Reasumując 16.01.11, 17:54
      Reasumując posty pisowatych dzielna załoga do końca działała poprawnie i bez stresu wywołanego naciskami (no bo kto mógłby naciskać?) a samolot się rozpierdzielił bo Rosjanie nie zabronili im lądować. A tak wogóle wszystkiemu jest winien Tusk. Amen.
      • nie-tak Re: Reasumując 16.01.11, 18:05
        pis_busters napisała:

        > Reasumując posty pisowatych dzielna załoga do końca działała poprawnie i bez st
        > resu wywołanego naciskami (no bo kto mógłby naciskać?) a samolot się rozpierdz
        > ielił bo Rosjanie nie zabronili im lądować. A tak wogóle wszystkiemu jest winie
        > n Tusk. Amen.
        ----------------------------------------
        Cytat:
        Przedstawiciele MAK kilkakrotnie podkreślali jednak także znaczenie "ogromnej" psychologicznej presji, pod którą była załoga samolotu.- Wniosek o presji wywieranej na pilotów wysnuty został przez grupę polsko-rosyjskich ekspertów, psychologów, na podstawie nagrań rozmów załogi - mówił szef Komisji Technicznej MAK, Aleksiej Morozow. MAK zakwalifikował prezydencki lot jako cywilny.
        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,8935350,_Musimy_opublikowac_prawde__nawet_najbardziej_gorzka__.html#opinions____________________________
        Przecież na lotnisku w Wa-wie witał byłego prezydenta nie kapitan (pilot) samolotu tylko generał Błasik i tym przejął role kapitana w samolocie, wiec co mieli w tym wypadku biedni piloci do meldowania? NIC, oni musieli wykonać rozkaz najwyższego swojego przełożonego czyli Błasika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka