Dodaj do ulubionych

Albo urlop, albo choroba

16.02.11, 18:14
logiczne
prawie każda kobieta tuż po zajściu w ciążę znika na zwolnieniu, potem urlop macierzyński, potem wypoczynkowy.... wraca po roku a inni w tym czasie zasuwają w dwójnasób ,
Pewnie teraz gromy na mnie sypną - ale to dobry pomysł. Urlop za przepracowany czas a nie na pobyt na liście płac.
Obserwuj wątek
    • ar.co Re: Albo urlop, albo choroba 16.02.11, 18:43
      Też uważam, że pomysł jest dobry. Jeśli ktoś chorował pół roku, to jakoś trudno przypuszczać, żeby w tym czasie tak się przepracowywał, żeby potrzebować jeszcze urlopu. Chyba, że taka to akurat choroba była, na której najlepiej pracuje się na boku.
    • inkwizytorstarszy Re: Albo urlop, albo choroba 16.02.11, 18:46
      hammurabina napisała:

      > logiczne
      > prawie każda kobieta tuż po zajściu w ciążę znika na zwolnieniu, potem urlop m
      > acierzyński, potem wypoczynkowy.... wraca po roku a inni w tym czasie zasuwają
      > w dwójnasób ,
      > Pewnie teraz gromy na mnie sypną - ale to dobry pomysł. Urlop za przepracowan
      > y czas a nie na pobyt na liście płac.

      ??? Re-Spokojnie, nie posypią bo masz rację, szczególnie gdy chodzi
      o powroty z "chorobowego" połączone z urlopem.
      A jeśli chodzi o pomysł obniżenia chorobowego, to jestem za, może to
      zmusi ludzi do dbania o zdrowie. ( a co, pochoruję sobie, przecież mi zapłacą, a w szpitalu dają jeść...)
      • pak4 Re: Albo urlop, albo choroba 16.02.11, 18:54
        To ja wprost przeciwnie
    • strikemaster Albo urlop, albo choroba 16.02.11, 19:26
      Mordusiewicz różne rzeczy uważa, chyba czas go wystawic w jakimś muzeum, bo inaczej ostatni juz niedługo wykręci żarówkę i Mordusiewicz sam zostanie i to w ciemności.
    • strikemaster Re: Albo urlop, albo choroba 16.02.11, 19:27
      Zapomniałeś chyba o ludziach, któzy chorują. Np. idą do szpitala, szpital to nie wczasy sa, szczególnie w Polsce.
    • barbarus_x Albo urlop, albo choroba 16.02.11, 22:15
      W sumie to obrzydliwy artykuł. Bolszewicki. Zdaniem Pani redaktor, pracownicy to bumelanci. A bezrobotni i bezdomni to pewnie menele.
      • jacek_dp Re: Albo urlop, albo choroba 17.02.11, 06:23
        Nie wszyscy są bumelantami ale też nie wszyscy są uczciwi.
        Zauważ, że uczciwym ta zmiana nie zaszkodzi a nieuczciwym odbierze możliwość korzystania i z L4 i z urlopu.
    • 111111l Albo urlop, albo choroba 16.02.11, 23:15
      TAKIE PROBLEMY MOZNA ROZWIAZAC PRZEZ WYPLACANIE (URLOPOWEGO) PRZY KAZDEJ WYPLACIE - 10% CZY 12% , MIESZKAM W KANADZIE , PIERWSZY TYDZIEN CHOROBY - NIE PLATNY , NIE CHCIEJCIE ABY POLSKE PRZERABIANO NA KANADE W POLSCE JEST DOBRZE , PRZEPISY TEZ DOBRE.
      • ljkoziol2 Re: Albo urlop, albo choroba 17.02.11, 00:42
        A ja mieszkam w USA,i u nas chorobowe płatne jest dopiero po 2 tygodniach,dlatego u nas nie ma 3-4ro dniowych L4,bo nikomu to się nie opłaca.Ponadto ktoś powyżej napisał,że Polaków traktuje się żle.Niestety sami Polacy(kombinatorzy) się do tego przyłożyli.A przykład idzie z góry, jak najbardziej.Ile jest już na zwolnieniu młoda żona pisuara, niejakiego hofmana.Przecież jak wróci do pracy ,to zostanie wyrzucona na bruk,z rady nadzorczej KGHM.I to by było na tyle,co i na przedzie.
        • 111111l Re: Albo urlop, albo choroba 17.02.11, 01:06
          ljkoziol2 napisał:

          > A ja mieszkam w USA,i u nas chorobowe płatne jest dopiero po 2 tygodniach,dlate
          > go u nas nie ma 3-4ro dniowych L4,bo nikomu to się nie opłaca.Ponadto ktoś powy
          > żej napisał,że Polaków traktuje się żle.Niestety sami Polacy(kombinatorzy) się
          > do tego przyłożyli.A przykład idzie z góry, jak najbardziej.Ile jest już na zwo
          > lnieniu młoda żona pisuara, niejakiego hofmana.Przecież jak wróci do pracy ,to
          > zostanie wyrzucona na bruk,z rady nadzorczej KGHM.I to by było na tyle,co i na
          > przedzie.
          ----------------------------------------------------------------------------------------------------
          JA SIE POMYLILEM ,W KANADZIE TEZ 2 PIERWSZE TYGODNIE NIE PLATNE.
    • sam16 Atrakcyjne chorobowe-dziki kraj. 16.02.11, 23:15
      Balcerowicz porponuje zeby obnizyc chorobowe to stanie ono mniej atrakcyjne.
      Jestem zaskoczony tym czego dowiedzialem sie z artykulu.
      Wyjechalem z Polski w 89 roku.
      I nie wiem jak funkcjonuje Polska kapitalistyczna. Jednak czytajc wypowiedzi ludzi odnosze wrazenie ze komunistyczna mentalnosc w narodzie trzyma sie mocno.
      Czy sie stoi czy sie lezy itd...

      Jestem pracodawca,zatrudniam kilkanascie osob.
      W Kanadzie gdzie mieszkam tylko duze firmy czy rzadowe agencje oferuja podobne warunki jak sa w Polsce .
      Male biznesy nie sa w stanie zaoferowac takich benefitow wiec mimo ze zatrudnia sie pracownika na caly etat w razie choroby nie dostaje nic.
      W mojej dwudziestoletnie praktyce nikt nie chorowal dluzej niz kilka dni.
      Zwolnienie kilumiesieczne czy polroczne brane w czasie gdy komus grozi zwolnienie z pracy sa przeciez czystym oszustwem.Taki przypadek zdaje sie zdarzyl sie ktoremus z dyrektorow tv ktory zeby nie tracic benefitow przed zwolnieniem poszedl na polroczne zwolnienie lekarskie.
      Gdyby moj pracownik wykonal taki numer zwolalbym niezalezna komisje lekarska i podal lekarza ktory wypisal zwolnienie do sadu.
      Rozumiem ze ludzie z dnia na dzien zapadaja na ciezke choroby ale nie ma takich przypadkow zeby to sie stalo wlasnie w dniu kiedy minie maja wyrzucic z pracy.

      W zszlym roku w Warszawie jechalem tramwajem i na przeciwko siedzialy dwie panie jedna w wieku po piecdziesiatce druga 20+.
      Mloda skarzyla sie starszej ze ma jakies problemy w pracy,jakis konflikt z szefem czy cos w tym rodzaju.
      Na to starza pani mowi: kochana nie przejmuj sie .Idz do lekarza powiedz ze szef cie zdenerwowal i w zwiazku z tym psychicznie nie jestes w stanie zniesc tego stresu,serce cie boli,nogi ci sie trzesa i w zwiazku z tym nie mozesz pracowac.
      Nie wiem jaki bylk oniec historii bo wlasnie musialem wysiac.
      Teraz po przeczytaniu artykulu skojarzylem to z atrakcyjnym chorobowym.

      Moj znajomy prowadzi z zona maly sklep odziezowy w Polsce.
      Opowiadal mi rozne historie jak to dziewczyna zatrudnia sie na caly etat i po krotkim czasie idzie na zwolnienie i efekt jest taki ze on z zona musza zapracowac wiecej zeby wypracowac pieniadze na prawdopodownie fikcyjna chorobe.
      Dziki kraj.
    • uzix Re: Albo urlop, albo choroba 17.02.11, 08:51
      "Obie strony mają swoje racje. Dlatego obie muszą pójść na ustępstwa. Może wyjściem jest obniżenie zasiłku chorobowego (proponuje to np. Leszek Balcerowicz), co sprawi, że chorobowe stanie się mniej atrakcyjne." to chyba pogląd z punktu widzenia Warszawy i tych zarobków. Jeśli zarabiam najniższą krajową i dochód nie w pełni pokrywa moje wydatki (rodzice emeryci muszą dokładać) to prędzej będę nieefektywnie pracować w gorączce niż pójdę na zwolnienie. Ile będzie wypadków w pracy, potem będzie krzyk że pracodawcy mają wyższą składkę wypadkową.
    • skandy5 Albo urlop, albo choroba 17.02.11, 10:18
      Faktycznie, coś w tym jest.
      Jestem najemnym pracownikiem, średnio-niskiego szczebla kierownikiem. We mnie też może uderzyć taka zmiana.
      Miałem przypadek gdy kobieta wróciła z półrocznego zwolnienia (prawdziwego, nie żaden przekręt). Była mi potrzebna... ale zbliżał się koniec roku no i zaraz poszła na urlop... To był grudzień więc nie było jej kolejny miesiąc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka