Dodaj do ulubionych

Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji

    • nilola Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 26.03.11, 15:29
      Jestem całym sercem za takimi ustawami w Ameryce a także w Polsce(całkowitą ochroną płodu od chwili poczęcia).Zróbmy wszystko jako naród aby przyczynić się do poszanowania wszystkich obywateli,wszystkie klasy społeczne i grupy zawodowe,a wtedy wszystkim będzie dobrze.Zakończę wypowiedzią papieża Jana Pawła II w Kaliszu z dnia 4 czerwca 1997
      " Cywilizacja,która odrzuca bezbronnych,zasługuje na miano barbarzyńskiej.Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze,techniczne,artystyczne oraz naukowe"
    • joanna-54 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 26.03.11, 15:31
      Na płaszczyźnie zawodowej spotykam osoby, które dokonały aborcji. Nie dajcie się zwieść, ze to tylko zabieg. Ludzie nawet po kilku, kilkunastu, czy kilkudziesięciu latach przychodzą szukając pomocy. Przeżywają koszmary: leki, napięcia emocjonalne, potworne poczucie winy często zagłuszane alkoholem, narkotykami, lekami czy seksem, bezsenność, depresje z myślami samobójczymi włącznie. Można uciekać przed tymi wszystkimi uczuciami na różne sposoby, ale.....do czasu. Wreszcie dopadnie każdego to tzw. dno - tak kobietę jak i mężczyznę, którzy "zabiją". Bo to jest morderstwo, czy się komuś podoba ta nazwa czy nie. Ba, znam lekarzy, którzy dali sie oszukać i wykonywali zabiegi. Dziś kilku z nich sprzedaje "marchewkę", kilku ogląda ten świat z drugiej strony, a kilku innych walczy z uzależnieniem od alkoholu. Nie dajcie sie zwieść - to nie jest tylko zabieg.
      • tezas Re: Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 26.03.11, 19:57
        joanna-54 napisała:

        > Na płaszczyźnie zawodowej spotykam osoby, które dokonały aborcji.

        Tak tak - a o dzialaniu alkoholu na populacje swiadcza wylacznie spotkania AA.

        Jesli ktos nie ma problemu, po prostu do ciebie nie trafia. To oczywista oczywistosc :)).
        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

        Pozbawieni majątku przez KM:
        www.polityka.pl/kraj/analizy/1513722,1,pozbawieni-majatku-przez-komisje-majatkowa.read
        • tezas Re: Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 27.03.11, 11:01
          O pardon, nie zauwazylam od razu, ze pisze do kolejnej wydmuszki. Post poprzedni prosze uznac za niebyly

          ---------------------------------
          Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
      • ewelina_1 Re: Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 27.03.11, 00:07
        joanna-54 napisała:

        > Na płaszczyźnie zawodowej spotykam osoby, które dokonały aborcji.
        a kobiety z depresją poporodową też spotykasz?

        Przeżywają koszmary: leki, napięcia em
        > ocjonalne, potworne poczucie winy często zagłuszane alkoholem, narkotykami, lek
        > ami czy seksem, bezsenność, depresje z myślami samobójczymi włącznie.
        a czy te koszmary mają też ojcowie, którzy przez całe lata olewali swoje dzieci i nawet alimentów nie płacili? albo ci, którzy gwałcili urodzone już dzieci?

        Ba, znam
        > lekarzy, którzy dali sie oszukać i wykonywali zabiegi.
        tzn. nie widzieli co robią? Już nie fantazjuj, bo jeszcze ktoś uwierzy.
    • karolina_g1990 nie można mieć prawa zabijania ludzi 26.03.11, 15:37
      Dziecku, które się poczęło nie mamy żadnego prawa zabierać życia bo komuś się nie podoba, że się nagle pojawiło. Nie można mówić, że aborcja jest prawem kobiety, bo aborcja jest morderstwem, więc wynikało by z tego, że każda matka może w dowolnym czasie życia swego dziecka jak już się urodzi zabić je bo ma taką chęć. "Moja wolność kończy sie tam gdzie zaczyna się wolność drugiego". A życie zaczyna się od poczęcia i jest to fakt naukowy.
    • prolive Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 26.03.11, 16:35
      my też kiedyś byliśmy zarodkami! my też byliśmy embrionami! nasze matki też doznały szoku na wieść o ciąży! czy zabijając nienarodzone dzieci nie zabijamy wlasnego dziedzictwa? jesli nadal bedzie szerzylo sie to proaborcyjne poparcie to czy nie dojdzie do tego ze bedziemy jak hodowla zwierząt? gdzie będzie selekcja! konstytucja daje nam prawo decydowania o sobie lecz czy "pozbywanie się kłopotu" w postaci nienarodzonego dziecka jest decyzją tylko o własnym ciele? czy dziecko jest wytworem ciała? czy jesteśmy wytworami czyjegoś ciała?
    • joanna-54 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 26.03.11, 22:10
      Zawodowo mam do czynienia z osobami po aborcji. Wszystkie osoby - najczęściej kobiety, które po aborcji szukają dla siebie pomocy mówią jakby jednym głosem, że gdyby miały większą wiedzę nt. aborcji przed zabiegiem, nigdy by sie tego nie dopuściły. Dziś żałują najbardziej tego, że nie miały świadomości, że to było życie. Też myślały, że to tylko płód, zlepek komórek, które (jak twierdzi ktoś z wieloma 6 w podpisie) bez układu nerwowego. To jedno wielkie oszustwo. To jest człowiek od pierwszej chwili i nie jest to sprawa światopoglądu. To jest kwestia rzetelnej wiedzy naukowej. Dlatego nie trzeba oszczędzać żadnej kobiety przed poznaniem prawdy. Niech po jej poznaniu sama decyduje. Oczywiście że ma do tej decyzji święte prawo, ale niech wie na co sie decyduje. Po prostu niech wie. Dlatego trzymam kciuki za tego mądrego gubernatora i za tych, którzy stoją po jego stronie..
      • ewelina_1 Re: Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 27.03.11, 00:16
        joanna-54 napisała:

        To jes
        > t człowiek od pierwszej chwili i nie jest to sprawa światopoglądu. To jest kwes
        > tia rzetelnej wiedzy naukowej.
        miodzio, światopogląd staje się już rzetelną wiedzą naukową, wg. którego kilkudniowa galaretka którą można podzielić na dowolną ilość bez żadnych szkód to człowiek.

        > Dlatego nie trzeba oszczędzać żadnej kobiety prz
        > ed poznaniem prawdy. Niech po jej poznaniu sama decyduje.
        no to powinni jej jeszcze puścić film z porodu.
    • mymamax5 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 26.03.11, 22:23
      I bardzo dobrze aborcja to wielkie zło
    • iwontlie Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 26.03.11, 23:05
      mordercy. nie rozumiecie, że takie małe dziecko to też człowiek! pomyślcie sobie, że w takim momencie zabijana jest istota żywa, jak wasze dzieci. dajcie szanse przeżyć maleństwom!
    • mlody.lew007 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 27.03.11, 13:58
      czytam te komentarze i natrafiłem na jeden...ktoś napisał że płód nie jest dzieckiem bo nie ma układu nerwowego więc nie może czuć i nie ma świadomości.
      To pytam się: Jeżeli ktoś ma zaburzenia nerwowe i w ogóle nic nie odczówa (a są takie choroby) to znaczy że nie jest człowiekiem?
      A jeżeli ktoś straci świadomość, załóżmy na 5 lat? To czy w tym czasie można na tych ludziach wykonać wyrok śmierci?
    • karola1943 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 27.03.11, 16:16
      Dlaczego tak wiele ludzi jest za aborcją? Dlaczego dokonuje się tylu zabójstw na nienarodzonych dzieciach? Każdy ma prawo do życia. Kobiety, które nie chcą dzieci mogą je oddać do adopcji. Jest tyle rodzin czekających na potomstwo. Aborcja jest zła i jest oznaką słabości i ludzkiej głupoty.
      • tezas I znowu dwa nicki, zalozone z okazji 27.03.11, 17:16
        tego samego watku nt aborcji w lutym tego roku: karola1943 i mlody.lew007.

        Przynajmniej zdajesz sobie sprawe, jak marginalne sa twoje poglady. Inaczej nie czul/a/bys potrzeby takiego mnozenia bytow.

        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

        Pozbawieni majątku przez KM:
        www.polityka.pl/kraj/analizy/1513722,1,pozbawieni-majatku-przez-komisje-majatkowa.read
        • benek231 To zawsze ten sam smarkacz, ci sami smarkacze :O) 27.03.11, 19:16
          napompowani kretynizmami na katechezach.

          Mlody czlowiek nagminnie posluguje sie bialo-czarnymi schematami w podobnych rozwazaniach. I jesli tylko ktos wbil mu w glowke, ze dwie komorki na krzyz sa juz czlowiekiem (bo komplet genow), a wiadomo ze zabijanie ludzi jest niedopuszczalne, to mlody czlowiek reaguje bialo-czarna logika, zgodnie z ktora nie zabija sie ludzkiej zygoty. Dla niego kobieta i jej zyciowe interesy staja sie oczywiscie mniej wazne od interesow zygoty, pomimo tego, ze jako taka, zygota nie ma zadnych interesow i zyje wylacznie z woli swej nosicielki.
          Mlody czlowiek reaguje jednakze szczerze i spontanicznie, przy czym wydaje mu sie, ze im glosniej krzyczy tym skuteczniej zakrzyczy odmienna rzeczywistosc, tym pewniej przekona reprezentujacych odmienne poglady. A krzyczy gdyz z racji swej mlodosci i niewyrobienia intelektualnego nie jest w stanie pojac szeregu niezwykle istotnych niuansow, ktore powoduja, iz to kobieta musi miec wylacznosc na odnosne decyzje o zyciu i smierci noszonego zarodka.
    • freemon Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 27.03.11, 20:13
      Popieram Dakotę Płd. Bardziej adekwatny tytuł powinien podkreślać walkę o prawo do przeżycia dla tych maluchów czekających na urodzenie.
      To że mama musi się zastanowić nad niedowołalnym czynem - który wiele kobiet przypłaca nawet latami traumy, to dobry krok.
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 28.03.11, 10:18
        Kobieta powinna liczyc się z tym że seks predzej czy póxniej spowoduje poczecie dziecka
        • tezas Re: Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 28.03.11, 10:31
          > Kobieta powinna liczyc się z tym że seks predzej czy póxniej spowoduje poczecie
          > dziecka.
          Uczestnik ruchu drogowego powinien liczyc sie z tym, ze wczesniej czy pozniej bedzie mial wypadek. Ciekawe zatem, skad ta histeria po wypadku pielgrzymow w Grenoble, ktorzy przeciez calkiem swiadomie podjeli ryzyko jadac busem alpejską drogą. Powinni byli pomyslec wczesniej, a jak nie pomysleli, to spotkaly ich tylko konsekwencje. Czyz nie ;)?

          PS Freemon to oczywiscie kolejny nowy nick. Nie wiem, czy bardziej podziwiac pracowitosc, czy tepote nie pozwalajaca zrozumiec ze sprawa sie rypla i mnozenie glosow wydalo.
          ---------------------------------
          Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
    • dicit Człowiek nie jest niczyją własnością 28.03.11, 15:39
      Nie wolno nam traktować dziecka jako własności matki, to jest odrębny człowiek i ma prawo żyć.
    • bratpit84 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 28.03.11, 22:20
      Dyskusja ogromna, bo temat ważny, bardzo ważny. Ale myślę, że nie ma co dyskutować. Albo się jest za Życiem albo nie. Można oczywiście pisać, że nie uznaje się jeszcze kogoś za człowieka, ale czy to coś zmieni? To czy ja nazwę poczęte dziecko człowiekiem czy jakimś innym terminem nie zmieni faktu, że JEST TO CZŁOWIEK. I pisanie argumentów, że obrońcy życia uznając poczęte dziecko za człowieka nie powinni tego narzucać innym jest bezsensowne. Równie dobrze można powiedzieć, że jeżeli powinniśmy pozwolić uznać jakiejś grupie ludzi, że np. Polacy to nie ludzie i można ich zabijać. Co z tego, że my uznajemy ich za ludzi, ale nie narzucajmy tego innym. Czy ma to sens? Pewnie, że nie! Dlatego zwolennicy aborcji niech się postawią na miejscu obrońców życia. Ja jako obrońca życia nie mogę pozwolić, aby inni zabijali nienarodzone dzieci, nawet jeśli oni uważają, że to nie jest człowiek. W ten sposób można usprawiedliwić każde ludzkie działanie.
      Ja jestem za ŻYCIEM! Każdym ŻYCIEM. Proszę obejrzyj to:
      www.youtube.com/watch?v=vOrxnOeKaqA&playnext=1&list=PLED30A54C3244A4B6
      Potrzeba więcej pozytywnych świadectw o Życiu. I mówmy pozytywnie o Życiu i jego godności!
      • tezas O, czyzby? 29.03.11, 00:13
        >Każdym ŻYCIEM
        Kolejny dwu-postowiec, ale sie odniose na dobranoc:

        O, czyzby, KAZDYM zyciem?

        A co z zyciem okolo 70.000 kobiet, ktore co roku umieraja z powodu nieleganej aborcji?
        www.who.int/reproductivehealth/topics/unsafe_abortion/magnitude/en/index.html
        A co z zyciem kobiet ktorym odmowiono leczenia 'dla dobra płodu' (vide Agata Lamczak czy chocby ponizej):
        "Państwowy szpital Fernanda Véleza Páiza w Managui, stolicy Nikaragui. Na stole operacyjnym umiera z upływu krwi 19-letnia Jazmina Bojorge. Ciężarna trafiła na oddział dwa dni wcześniej, kiedy zaczęły się skurcze macicy i gorączka. Miała pecha. Na kilka dni przed jej przyjęciem do szpitala parlament w Nikaragui uchwalił nową ustawę antyaborcyjną. Za usunięcie ciąży wprowadził karę ośmiu lat więzienia. Dlatego lekarze Jazminy woleli czekać, aż jej pięciomiesięczny płód umrze śmiercią naturalną, i odkładali operację. Dziewczyna osierociła czteroletniego synka. - Powinni próbować ocalić moją żonę. A tak straciłem rodzinę - mówi mąż Jazminy.
        Absolutny zakaz aborcji obowiązuje od dziewięciu lat w Salwadorze. Pół roku temu wprowadzono go także w Nikaragui. - Przepisy kodeksu karnego łamią nie tylko prawa człowieka, ale wręcz zasady humanizmu - uważa José Miguel Vivanco, szef latynoskiego oddziału Human Rights Watch (HRW), organizacji monitorującej przestrzeganie praw człowieka. Kobiety nie mogą poddać się aborcji nawet wtedy, kiedy ciąża jest wynikiem kazirodztwa, zagraża ich życiu, ani w przypadku deformacji genetycznych płodu. A kobiety z ciążą pozamaciczną pozbawione są pomocy lekarskiej do momentu naturalnej śmierci płodu."

        www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1
        A jakbys sie tak naprawde Kazdym Zyciem przejmowal, widac by cie bylo tez chocby na forum Bezpieczenstwo Na Drodze. Ty na razie popelniles wczesniej dwa posty o chodzeniu na msze.

        Zegnam
        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
        • bratpit84 Re: O, czyzby? 29.03.11, 01:41
          Panie Tezas, po pierwsze nie wnikam w Pana urojenia na temat jednej osoby pod kilkoma nikami. No cóż, piękna teoria i nie będę jej Pana pozbawiał. O czymś Pan w końcu musi pisać...
          Po drugie niech Pan nie operuje tego typu płytkimi argumentami na dodatek wmawiając mi kim jestem i jakie mam poglądy i myślenie. Jeżeli ktoś jest za "każdym życiem" nie oznacza, że będzie wspierał wszystkie kampanie działające w tym celu. Tu wystarczy trochę pomyśleć. Pana wybieg w stronę włączania się w forum Bezpieczeństwo Na Drodze jest tylko odwróceniem się od właściwego tematu. Równie dobrze powinien Pan wypisać wszystkie strony, fora, fundacje troszczące się o życie głodujących w krajach afrykańskich i wszystkich innych kontynentów. Później jeszcze trzeba dopisać o żołnierzach, którzy oddają życie w różnych częściach świata, gdzie trwają konflikty zbrojne. Można tu mnożyć. Proszę się nie posługiwać absurdami w poważnej dyskusji.
          Życie tych 70.000 kobiet, które umierają z powodu nielegalnej aborcji potwierdza tylko całe zło aborcji. To nie jest arguemnt do zalegalizowania aborcji. Jeżeli coś jest złe i działa w podziemiu nie stanie się nagle dobre z powodu legalizacji. Różnica będzie taka: będzie to zło legalne. A liczba ta powninna dać do myślenia kobietom, że nie warto korzystać z nielegalnej aborcji. A co trzeba zrobić? Trzeba myśleć zanim się zajdzie w ciążę. My nie jesteśmy zwierzątkami, mamy intelekt po to, aby myśleć. Aborcja to najłatwiejszy sposób na pozbycie się problemu. Nie wiemy co zrobić z niechcianymi ciążami. Uśmierćmy je. Co zrobić z dziećmi o wadach genetycznych, zabijmy je. To nazywamy postępem w medycynie. Nie wydaje mi się. Lepiej zastanowić się jak pomóc takim kobietom, które znajdują się w niełatwych sytuacjach. Nikt nie chce spłycać tych sytuacji, z którymi się borykają kobiety. To naprawdę nie jest takie proste i kolorowe. Tylko kobiety, które są lub były obarczone takimi problemami o tym wiedzą. Ale aborcja to nie lekarstwo, ponieważ te dzieci, które są także postawione w tych trudnych sytucjach mają prawo do życia. Napiszę jeszcze tak. Z punktu widzenia przykazań Bożych mnie nie powinno być na tym świecie, ale jednak Pan Bóg dał mi życie. A może nie powinienem żyć skoro przekroczono przykazanie Boże kiedy się poczynałem?
          Jeżeli chodzi o zagrożone życie matki będącej w ciąży, to nie wiem czy Pan zna naukę Kościoła w takim przypadku. Jest to jedyny przypadek, w którym kobieta sama powinna dokonać wyboru. Dlatego sam się nie zgadzam z tym co się zdarzyło w Nikaragui. Lekarze są od tego, aby ratować życie. Jeżeli mogą mają ratować oba życia. Gdy jest to niemożliwe muszą ratować jedno. Jeżeli jest wiadome, że dziecko nie przeżyje, a można uratować matkę, to należy ją uratować. Myślę, że ten wybór nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Każdy instynktownie wie, że taka powinna być decyzja lekarzy.
          Apeluję do Pana o zdrowy rozsądek. Proszę nie wychwytywać pojedynczych zdań i dopisywać sobie całego toku myślowego wmawiając mi cokolwiek. Mówią, że my katole jesteśmy zaślepieni i ograniczeni. Jak się na coś uprzemy to koniec. Ale po tym co Pan reprezentuje przynosi Pan wstyd wszystkim oświeconym racjonalistom. Takie uczepienie się dwóch słów i bardzo słaba kontraargumentacja raczej pasuje do zatwardziałych obrońcow życia :)
          Dobrej nocy ;)
          • tezas do bratpit84 / osmiorniczka (kakajot, .....,....) 29.03.11, 20:51
            Nie urojenia tylko logika. Jeśli pojawia się kilkanaście, jeśli nie 20+ nowych nickow, które co do sztuki zadebiutowaly na jednym watku i od tamtej pory az dotychczas praktycznie się nie udzielaly, a ponadto ich wpisy sa na jedno kopyto tak pod względem formy jak i tresci (dotyczy to nb także kakajot1 i tomekkan) – trzeba być doprawdy bardzo wierzacym aby uwierzyc, ze nie jest to jedna osoba. I bardzo naiwnym aby sadzic, ze nikt tego nie sprawdzi, a ktos się na to nabierze.
            BTW tutaj powoli koncze, ale jeśli natkne się na te nicki na jakim kolejnym watku, tez je z przyjemnością zdemaskuje.

            NB nie dziwie się ze angazujesz się wyłącznie w walke z aborcja, majac przy tym usta pelne frazesow o ‘kazdym zyciu’. Owszem, katolicy tak już maja ze zycie narodzonych, zwlaszcza kobiet,nie budzi takich emocji jak zaplodniona komorka. Co pokazuje iż nie o Zycie tu idzie tylko o ideolo. Dlasze rozwazania pomine, to twoje prywatne przekonania i nie narzucaj ich innym.
            Sprostuje tylko jedna rzecz: KK bynajmniej nie zezwala na jakikolwiek ‘wybór’ nawet w przypadku, gdy lekarze na 100% stwierdza iż ciaza spowoduje śmierć kobiety, a plod i tak obumrze. Jego zakaz przerywania ciazy jest abuslutnie bezwgledny. Zajrzyj tu :

            www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19741118_declaration-abortion_en.html

            " in certain cases, perhaps in quite a considerable number of cases, by denying abortion one endangers important values to which it is normal to attach great value, and which may sometimes even seem to have priority. (…) It may be a serious question of health, sometimes of life or death, for the mother (...) none of these reasons can ever objectively confer the right to dispose of another's life, even when that life is only beginning."

            Zastanow się zatem jeszcze raz, jak nieludzka ideologie firmujesz, bo najwidoczniej nie jetes tego swiadomy.
            • tezas post scriptum 29.03.11, 21:00
              Na zakonczenie jeszcze raz o skutkach wprowadzania katolickiej moralnosci w zycie, za czym ostatnio manifestowali tacy z pochodniami

              www.msnbc.msn.com/id/21601045/
              "Women die after Nicaragua's ban on abortions
              Law won't allow the procedure even when mother's life is at stake Two weeks after Olga Reyes danced at her wedding, her bloated and disfigured body was laid to rest in an open coffin — the victim, her husband and some experts say, of Nicaragua’s new no-exceptions ban on abortion.
              Reyes, a 22-year-old law student, suffered an ectopic pregnancy. The fetus develops outside the uterus, cannot survive and causes bleeding that endangers the mother. But doctors seemed afraid to treat her because of the anti-abortion law, said husband Agustin Perez. By the time they took action, it was too late.
              Nicaragua last year became one of 35 countries that ban all abortions, even to save the life of the mother, according to the Center for Reproductive Rights in New York. The ban has been strictly followed, leaving the country torn between a strong tradition of women’s rights and a growing religious conservatism. Abortion rights groups have stormed Congress in recent weeks demanding change, but President Daniel Ortega, a former leftist revolutionary and a Roman Catholic, has refused to oppose the church-supported ban. Evangelical groups and the church say abortion is never needed now because medical advances solve the complications that might otherwise put a pregnant mother’s life at risk.
              But at least three women have died because of the ban, and another 12 reported cases will be examined, said gynecologist and university researcher Eliette Valladares, who is working with the Pan American Health Organization to analyze deaths of pregnant women recorded by Nicaragua’s Health Ministry.
              Before the ban took effect on Nov. 18, 2006, fewer than a dozen legal abortions were recorded per year in Nicaragua. They were performed only when three doctors agreed a woman’s life was in danger. However, the Roman Catholic Church estimates that doctors and other medical staff carried out about 36,000 “secret” abortions a year, because under the old law they had little fear of government reprisals.
              Hemorrhaging most common cause of death This year the Health Ministry has recorded 84 deaths of pregnant women between January and October, compared with 89 for all of last year and 88 the year before. It listed hemorrhaging as the most common cause, with 27 cases reported. The ministry refused to comment further on the ban.
              Abortion rights groups have disrupted Congress several times, demanding that lawmakers lift the ban. On Oct. 25, unable to get past increased security, they held up signs at Congress’ front door that read: “Women assassins” and “They want to keep us quiet and dead.” A minority of lawmakers are still trying to lift the ban, but don’t have enough votes. The Roman Catholic Church mobilized nearly 300,000 people to march and sign petitions in support of the ban.
              “A child is not a sickness,” said Henry Romero, a priest who helped lead the campaign. “When two lives are in danger, you must try to save both the woman and the child. It’s difficult to say now that it isn’t possible to save both.”
              Law student Reyes was one of the three confirmed fatalities. She knew something was horribly wrong, and went with her husband to their small town’s medical center. They were sent to Bertha Calderon maternity hospital, more than an hour away in Managua. There, Perez said, Reyes was given a cursory exam, sent home and told to return the next day.
              By that time, the bleeding and cramping were worse. Perez said he rushed her to a hospital in nearby Leon, but after she had an ultrasound that confirmed her condition, they left her bent over and in agony for hours in a waiting room. When a doctor at a shift change saw her condition, she was rushed into surgery. She suffered three heart attacks and an exploratory surgery. Valladares said doctors should have acted quicker.
              • gunia-natura Re: post scriptum 30.03.11, 00:35
                O życie ludzkie trzeba walczyć choćby to były "dwie komórki na krzyż" bo nikt, absolutnie nikt nie wie, kiedy zaczyna się człowieczeństwo. Można sobie dywagować: a może jak pojawi się cewa nerwowa? a może kiedy mózg? a może przy pierwszym krzyku? a może kiedy człowiek osiąga pełnoletność... Żeby uniknąć możliwości samowolnej interpretacji tego, kiedy zaczyna się człowiek, trzeba walczyć o niego od samego początku. I dla niektórych kobiet spełniają się słowa Sartre'a: "Drugi to piekło". Nawet ten pesymistyczny egzystencjalista wiedział, że moje ja: najważniejsze i bezcenne czasem musi ustąpić innemu.

                W chwili obecnej mam wykłady z panem od etyki, który twierdzi, że dziecko do momentu, kiedy nie zacznie mówić, powinno mieć prawa tylko takie, jak dorosła świnia (bo sa na podobnym etapie rozwojowym) - to znaczy, że własciciele (czyt. rodzice) takie niemowlę mogą sobie nawet i wyprawić i zjeść na niedzielny obiad ugarnirowane jabłuszkiem w buzi. Są to wykłady akademickie, a ów pan widać, że nie ma pojęcia ani o psychologii rozwojowej ani w życiu niemowlęcia nie widział. Bo gdyby widział, to by takich głupot nie paplał. I teraz strach mnie oblatuje, kiedy czytam te wszystkie wypowiedzi, że to kobieta decyduje, że kobieta ma prawa, że człowiek jest w tym czy tamtym momencie, a wcześniej to polip, nowotwór łagodny. Niby inteligencja, a ignoranci.

                Jestem kobietą, mam trójkę dzieci. Wszystkie ciąże były dla mnie zaskoczeniem, wszystkie chyba zaczęły się w najgorszych możliwych momentach mojego nędznego życia. Więc wiem, co piszę, broniąc życia najmniejszych. Uprzedzam pomysły adwersarzy: robisz z siebie cierpiętnicę (wcale się za nią nie uważam, chociaż mogło tak wyglądać) i innych chcesz ograniczać, niech inni lepiej nie mają. Nieprawda. Każdemu trzeba dać szansę. Jednym dać się urodzić, innym dać szansę na poznanie wspaniałego smaku rodzicielstwa. Jeśli się nie sprawdzisz, kochana mamusiu, to przynajmniej możesz być dumna, że udało ci się znieść te 9 miesięcy i pewnie wdzięczni będą ci ludzie, którzy czekają na wiadomość z agencji adopcyjnej. Czy to takie trudne? Można ciążę wtedy traktować jak przejściową chorobę, która skończy się z dniem urodzenia dziecka. Nawet lekarz da ci L-4 na całą ciążę, jak trzeba. I tyle.

                Co do tych osób wpisujących się z jednego IP. Może to IP dostawcy? Bo ja mam IP, jakie ma jeszcze jakiś 1000 innych użytkowników podpiętych pod sieć lokalną (chyba?). Nie zdziwiłabym się, gdyby jeden drugiemu przekazał (w bloku/akademiku itp.), że ciekawy artykuł się w Gazecie pojawił.
                • gunia-natura Re: post scriptum 30.03.11, 01:09
                  I jeszcze jedno: Kościół dopuszcza możliwość aborcji, kiedy ciąża zagraża życiu matki i wiadomym jest, że nie uda się urodzić dziecka (np. ciąża pozamaciczna, choroba). Dowodem jest święta Joanna Beretta Molla, która pomimo włókniaka macicy zdecydowała się urodzić dziecko i sama w wyniku komplikacji umarła. Gdyby był to jej "obowiązek", to nie uczyniłaby tym nic niezwykłego. Można to porównać do czynu św. Maksymiliana Marii Kolbego, który dobrowolnie wydał się na śmierć głodową za współwięźnia. Przykład św. Joanny to praktyczny dowód na zdanie w tej kwestii Magisterium Kościoła.
                  • tezas Re: post scriptum 30.03.11, 21:01
                    Otóż nie znasz zasad religii, która podobno wyznajesz. KK zakazuje aborcji bezwglednie, nawet dla ratowania życia kobiety, i jest to oficjalna Doktryna Kongregacji Wiary. Ponieważ najwyraźniej nie radzisz sobie z angielskim przytoczę po naszemu:

                    „zanegowanie aborcji jest zagrożeniem ważnych wartości dla których normalne jest przywiązywanie wielkiej wagi, a które mogą nawet wydawać się wyższego priorytetu. Nie negujemy tych wielkich trudności. To może być poważne zagrożenie zdrowia, czasem życie i śmierć, matki; (…) . Świadczymy tylko o tym, że żaden z tych powodów nie może kiedykolwiek obiektywnie nadać prawo do pozbycia się czyjegoś życia, nawet kiedy to życie dopiero się zaczyna.”

                    I niestety to Kongregacja okresla, w co katolicy powinni wierzyc, nie zas twoje interpretacje i przypuszczenia.

                    A jak to wygląda w praktyce: dwa przykłady. 1. Ekskomunika dla ludzi którzy dzieki aborcji uratowali zycie pewnej Amerykanki w Phoenix w maju ub.r. Lekarze oświadczyli "If there had been a way to save the pregnancy and still prevent the death of the mother, we would have done it, We are convinced there was not." [tj. “gdyby istnial sposob zachowania ciazy i nadal uratowania zycia matki, uzylibysmy go. Jestesmy przekonani, ze go nie było”]. 2. Ekskomunika dla ludzi którzy dzieki aborcji uratowali zycie zgwałconej dziewięcioletniej Brazylijki w blizniaczej ciazy. Pomijajac nawet aspekt humanitarny – zmuszanie takiego dziecka do rodzenia ciazy z gwałtu tu zezwierzecenie totalne- lekarze orzekli iż dziecko ciazy po prostu nie donosi („Jej macica nie utrzymałaby dziecka, nie mówiąc już o dwojgu").

                    I ekskomunika nie wynikala tu bynajmniej z tego ze KK miał jakich konkurencyjnych lekarzy twierdzących, ze kobieta i dziewczynka ciaze moglyby przezyc. KK kwestia ta po prostu nie interesuje w ogole, pewny zgon kobiety nie stanowi zas dla przerwania ciazy zadnego powodu.

                    Zastanow sie zatem, jak zbrodnicza ideologie wyznajesz.

                    I uswiecenie Molli temu nie przeczy. KK uwaza po prostu, ze KAZDA kobieta MUSI w razie potrzeby stac się swieta meczennica.

                    ---------------------------------
                    Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                    • gunia-natura Re: post scriptum 31.03.11, 23:44
                      "Spod sztandaru"?? Człowieku, nie jestem żadnym moherem. I nie muszę/nie chcę (?) dbać o opinię w środowisku/na forum czy gdzie tam tylko sobie chcesz. No właśnie - tu jest to zakłamanie: nie przyznawać się, bo to może być źle odebrane. A ja nie widzę w tym nic złego ani gorszącego, ale akurat tutaj nie będę się tłumaczyć, bo i nie ma z czego.

                      Pięknie wspomniałaś moralistów... no i buba, dziecinko: poczytaj sobie "Spór o status ludzkiego embrionu" prof. Mariana Machinka, to może zrozumiesz tę "zbrodniczą ideologię". A później sobie opowiadaj, co tam ci nowocześni mają do powiedzenia. No i dlaczego w tym miejscu wspomniałam tego człowieka? Bo w naszym kraju nie ma moralisty, który by lepiej wyłożył naukę Magisterium (z łacińskiego a nie angielskiego, to już się tak nie chwal tym, że operujesz tym językiem - ja znam -każdego w innym stopniu, nie jestem geniuszem, ale Ty chyba też nie - obcych jeszcze sześć, w tym dwa wymarłe). Pewnie, że starym babciom ciężko przetłumaczyć pewne rzeczy: one umrą z wiarą, że Bóg stwarzał świat w sześć dni, a po śmierci powita je albo św. Piotr pod piękną, złotą bramą, albo wpadną w podziemia do rogatych diabłów z widłami, które będą je przypiekać w kotłach wypełnionych smołą. A Ty żadasz jeszcze, żeby księża wykładali tym babciom (nie wiem, gdzie, na kazaniach??) biologię i kazuistykę? Czy myślisz, że łatwo Kościołowi uporać się z moherem, o. Rydzykiem, a do tego tuszować afery pedofilskie, dzieci księży i ich maybachy? Lepiej trzymać tłum na postronku: białe jest białe, a czarne jest czarne. No i później wychodzą takie "kwiatki" z ekskomunikami, na których licznie przysiadają ateistyczne lub tylko antyklerykalne pszczółki i spijają miodek dla swoich ideologii.

                      Miło z Twojej strony, że sięgasz po coś jeszcze poza Polityką i Wyborczą - chwała Ci za to. Ale jak już się zainteresowałaś, to ta owa "interpretacja" jest równie ważna, wie to każdy laik. Nawet świętych Ksiąg Starego i Nowego Testamentu to się tyczy. Więc uzupełnij braki i wtedy przystąp do zbijania argumentów adwersarza.

                      Co do momentu KIEDY człowiek staje się człowiekiem: tego nie wie nikt. A takie dywagowanie, że nie można zabijać wtedy, gdy ta istota wie, co się jej robi to można sobie o kant d...łoni rozbić. Ci, co tak zażarcie próbują ustalić ten moment, to zbytnio ufają w możliwości no, nie wiem, czego...? umysłu? wiedzy? Jak sobie pozwolimy na taką interpretację, to wyjdzie na to, że:
                      *embrion to tylko jakiś tam pryszcz na ścianie macicy;
                      *płód do momentu narodzin jest własnością matki;
                      *w zasadzie dziecko do uzyskania pełnoletności jest własnością rodziców...

                      Dla różnego rodzaju zwolenników aborcji moment przełomowy jest różny i zależy od tego, jak tam sobie na podstawie swoich rozumków wykoncypują. A to nie o to chodzi. Człowiek ma prawo do życia od momentu poczęcia, bo niezależnie, z ilu komórek składa się jego ciało, jest tego godzien. Jak Ty, czy ja. Pomijam kwestie religijne. I nie wpadam ze skrajności w skrajność: kwestie medyczne muszą w wypadkach życia lub śmierci wziąć górę nad wszystkim innym (za zgodą matki). Żadne inne kwestie nie wchodzą w grę
                      • gunia-natura Re: post scriptum 01.04.11, 01:01
                        Gdyby zdarzyła się taka rewolucja w nauce, że z całą, absolutną i niepodlegającą dyskusji pewnością można by zdefiniować moment, w którym od zapłodnienia powstała istota jest człowiekiem a kiedy jeszcze nie (??), aborcja mogłaby zostać usankcjonowana przed momentem "uzyskania" człowieczeństwa. Tu poległby Kościół,... kościoły, wyznania i wszystkie religie świata zakładające ochronę życia od poczęcia, sekty, stowarzyszenia pro-life, PiS, Gowin i osoby takie, jak ja, które nakazy i zakazy swojego wyznania przyjęły wtórnie. Ale nie łudźmy się, ten moment nigdy nie nastąpi. Chyba, że na złość ateistom naukowo udowodnione zostanie istnienie duszy, która implantuje się np. w 5 dniu i 5 godzinie od zapłodnienia, bo, powiedzmy, ktoś wynalazł taką aparaturę, która będzie w stanie to zmierzyć. Rozwój od poczęcia następuje płynnie. Jedynym momentem skokowym w rozwoju człowieka jest zapłodnienie. Wyznaczanie zatem tego, kiedy można ciążę usuwać jest czystą demagogią.

                        Przeciwnicy aborcji nie odmawiają kobietom prawa do swoich ciał. Oni występują w obronie praw tych osób, które jeszcze same nie są w stanie się ich domagać
                        • tezas na koniec 02.04.11, 09:38
                          Pomine twoje chamskie wycieczki osobiste.
                          Twoje posty sa dlugie, ale z pierwszego wynika tyle, iz przyjecie do wiadomosci faktow (czlowiekiem stajemy sie stopniowo) i wyciagniecie z tego konsekwencji (przerwanie ciazy przynajmniej w pewnym stadium nie jest zabiciem czlowieka) doprowadziloby do wnioskow ktore ci sie nie podobaja, zatem nalezy je odrzucic.
                          W drugim w zaden sposob nie odnosisz sie do sedna tego co napisalam (KK woli aby kobieta zmarla niz aby dokonac aborcji. Caly czas z haslem 'swietosci zycia' na ustach, of kors). W swietle przytoczonych przeze mnie przykladow twoje stwierdzenie (oczywiscie niczym nie poparte) iz KK nie odmawia kobietom praw do ich cial (laskawca!) jest co najmniej kuriozalne.
                          Dla jasnosci na koniec dodam, ze od tej instytucji oczekuje jednego: niech sie zajmie wylacznie swoim stadem owieczek i nie probuje w zaden sposob, w tym prawo, ingerowac w zycie innych.

                          ---------------------------------
                          Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                          • gunia-natura Re: na koniec 10.04.11, 18:11
                            Chamskie wycieczki osobiste zrobiłaś jako pierwsza - masz powody do uciechy, że chrześcijanin, a nie nadstawia drugiego policzka, co? :) Zmartwię Cię, nie miałam zamiaru lać jadu. Po prostu ciężki orzech do zgryzienia z Ciebie, taki głos współczesnego społeczeństwa, jego reprezentant i zastanawiam się, jak Cię tu podejść... Wiem doskonale, o co Ci chodzi. O kobiety, ich prawa do decydowania o własnym życiu. Nie przesadzajmy w obydwie strony, dobra? Nie patrz na mnie, jak na fanatyczkę, bo właściwie... sama nią jesteś. Ty fanatycznie bronisz prawa do aborcji, ja - prawa do życia. A prawda jest taka, że, jak nadmienił ktoś przede mną - kobieta jest równie ważna, co rodzące się z niej życie. A o tym w takich dyskusjach się zapomina. Jako kobieta, jako ktoś, kto w ciąży był nieraz, znam strach przed nowymi obowiązkami, zmianami w życiu, bólem... Wiem, co to znaczy leżeć plackiem miesiącami, żeby nie stracić dziecka, znam ból porodu, podejście pracodawców do matek, smak nieprzespanych nocek. Mimo to nigdy nie myślałam o usuwaniu ciąży. Nie dlatego, jak sarkastycznie stwierdziłaś, dlatego, że przyznaję prawo o decydowaniu o swoim ciele księżom, którzy się wymądrzają ex cathedra. Po prostu w naszym życiu zawsze się pojawiali i będą pojawiać ludzie, których istnienie jest nam nie na rękę. A to nauczyciel, który chce nam wpisać pałę, a to szef, który chce usilnie nas zwolnić, a to ukochany, z którym planowałyśmy spędzić całe życie, a który sobie znalazł inną. Skoro umiemy się odnaleźć po stracie pracy (może wystarczyłoby ukatrupić szefa? Istnieje zbrodnia doskonała. Może nowy szef byłby fajny, albo sama bym awansowała?), to czemu chcemy zabijać życie, które pojawiło się przez nas?
                • tezas Re: post scriptum 30.03.11, 20:23
                  W sprawie aborcji Kościół narzuca im przekonania rygorystyczne. Na jakiej podstawie? Przez religijną mitologizację człowieczeństwa. Kościół mówi: "Człowiek zaczyna się w chwili poczęcia!". Trudno jednak usłyszeć dlaczego wtedy. Na podstawie jakiego argumentu ta teza jest stawiana? Jednostka ludzka ma być rzekomo "broniona" od poczęcia i od tej chwili przysługuje jej "godność ludzka", tkwi w niej dusza nieśmiertelna i jej rzekome interesy stają się tak ważne, że mogą być stawiane ponad interesy ludzi dorosłych. To bardzo dziwne żądania. Co je popiera? Na to pytanie nie można usłyszeć jasnej odpowiedzi. A póki jej nie ma, katolickie rozumienie człowieka trzeba uznać za konstrukcję sztuczną i sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem.
                  Ta koncepcja zakłada, że przez konwencjonalne ustalenie można zdecydować, od której chwili ludzkie gamety stają się człowiekiem. Tymczasem statusu człowieka nie nabywamy w jakimś konkretnym momencie, człowiekiem stajemy się stopniowo. Dwie komórki po połączeniu nie są jeszcze nawet organizmem, bo nie mają żadnych organów. Dopiero po jakimś czasie, gdy zarodek przemienia się w płód, pojawiają się wyspecjalizowane tkanki i wykształca się system nerwowy zdolny do rejestrowania bodźców dochodzących z różnych części organizmu. Płód przypomina wtedy organizm zwierzęcy i ma jakieś zaczątkowe właściwości psychiczne i sensoryczne, charakterystyczne najpierw dla niższych, a później dla wyższych zwierząt. Wtedy z pewnością zasługuje na jakąś formę opieki, bo nie wolno narażać go na zbędne i nieuzasadnione cierpienie. Ale jest tak dlatego, że odczuwa, a nie dlatego, że jest człowiekiem. Póki nie odczuwa bodźców, nie jest zdolny do odczuwania cierpienia, więc nie mamy żadnego obowiązku chronienia go przed nim. Rozmaitych cech emocjonalnych i społecznych dziecko nabiera dopiero po urodzeniu, gdy zaczyna rozumieć samo siebie, tworzyć plany i oczekiwania. Kiedy staje się człowiekiem? Cały czas po trochu. Kiedy nie wolno go krzywdzić? Gdy czuje, co mu się robi. Kiedy trzeba zacząć do niego mówić? Gdy zaczyna słyszeć. I tak dalej. Ale nie wolno mówić, że ponieważ kiedyś dziecko będzie mogło cierpieć, to już teraz zarodek też cierpi.
                  Nie wolno faktów przesłaniać konwencjami.
                  Jak pisali swego czasu w "Polityce" Adam Szostkiewicz i Paweł Walewski, co rozsądniejsi katoliccy bioetycy mówią dziś, że Kościół tak naprawdę nie wie, kiedy zarodek zostaje obdarzony duszą. Broni więc zarodków od chwili poczęcia niejako dmuchając na zimne. Aborcja oraz in vitro nawer wg KK MOGĄ być zabójstwem - choć nie ma żadnej pewności, że nim są. Takiej tezy nie sprzedałoby się jednak wiernym. Krucjaty nie da się rozpętać wokół przypuszczeń. Niewzruszona pewność siebie "obrońców życia" jest tym agresywniejsza, im bardziej jej podstawy są wątłe.

                  Nb - na twoim miejscu raczej bym sie nie chwalila trzema przypadkowymi ciazami w w najgorszych możliwych momentach. Nawet koledzy spod sztandaru 'trzeba myslec zawczasu' moga uznac, ze z tym akurat masz klopoty.

                  Do sprawy bezwglednego zakazu aborcji przez KK odniose sie osobno, bo uwazam te sprawe za b. istotna.
                  ---------------------------------
                  Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

    • mlody.lew007 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 28.03.11, 22:34
      nie chce zmiemniać właściwego tematu ale trzeba coś wyjaśnić człowiekowi pod nickiem tezas.

      Młody.lew007 pisze kiedy chce, jak chce, i na co chce.
      A więc jeżeli interesują mnie jakieś tematy to je komentuje a interesuje mnie praktycznie jeden wątek bo szanuje życie.
      Więc niech nikt nie mówi że spamuje czy trolluje
      pa :)
      • tezas I na tym watku jest +/- 20 nickow 28.03.11, 23:57
        ktore pisza wylacznie o aborcji i wylacznie od 19-2X lutego br., albo w ogole po raz pierwszy. I to w tak podobny sposob :))

        Na tak prymitywne chwyty nikt sie tu nie nabierze.

        pa :)
        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
        • tomekkan prymitywne chwyty ? 29.03.11, 08:53
          Co z tego że po raz pierwszy, co z tego że tylko w sprawie aborcji, nie twoja sprawa kto, kiedy i w jakiej sprawie się wypowiada, ma do tego prawo. Wiem że to cie boli ale to już twoja sprawa. A że cie boli to oczywiste bo nikt inny nie fatygowałby się nad tym, aby wejrzeć w takie dane.
    • kakajot1 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 29.03.11, 09:12
      Stany już zrozumiały błąd dopuszczania aborcji i teraz próbują to naprawić - przynajmniej niektóre stany. A w Polsce chcą przechodzić przez te same błędy, bo szykują nowelizację ustawy o ochronie życia, liberalizując przepisy dopuszczające aborcję. Jeśli życie człowieka nie będzie szanowane i chronione w każdym przypadku, to doprowadzimy do samozagłady ludzkości!!!!!!!!!!
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 01.04.11, 11:50
        dokładnie. mam nadzieje jednak ze tym razem Polak bedzie madry przed szkodą
    • mkkc2 Dakota Płd. (USA) walczy z prawem do aborcji 02.04.11, 11:23
      Aborcja to zabijanie. Dzieci są przyszłością naszego świata. Jak będzie wyglądała nasza przeszłość gdy je zabijemy? A poza tym pomyślcie też o matce. Myślicie że po aborcji nie ma powikłań? A co z jej sumieniem? Myślicie że nie dokucza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka