zezz Polska ustami Boga 17.04.11, 16:39 Troszke to przerazajace, tacy ludzie jak ten Trelikowski sa niebezpieczni dla nas i naszej wolnosci, bo czlowiek taki ma realny wplyw na innych. Nie ogarniam choroby ktora toczy jego umysl... tak jak nie ogarniam talibow i innych religijnych oszolomow. Boze chron. Odpowiedz Link Zgłoś
jolikm Polska ustami Boga 17.04.11, 16:44 Pan Terlikowski powinien był urodzić się w czasach hiszpańskiej inkwizycji - tam by się świetnie odnalazł. To przez takich ludzi, jak on Polska jest ciemnogrodem i katolandem. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Polska ustami Boga 17.04.11, 16:55 Nie dziwię się Pani Środzie, że nie bierze udziału w programach, gdzie występuje ten człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
jonwol Polska ustami Boga? Taczej Terlikowskiego! 17.04.11, 16:56 Jak amen w pacierzu, jak nie krypto gej, to ciężko chory psychicznie osobnik. Dziecko też bym trzymał od niego na długość sztachety! Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 Usta Terlikowskiego, to plugawe szambo.... 17.04.11, 17:09 Terlikowski, to nie katolik, to cham-fanatyk, na miarę Taliba... Odpowiedz Link Zgłoś
hanishl Re: Polska ustami Boga? Taczej Terlikowskiego! 17.04.11, 20:24 jonwol napisał: > Jak amen w pacierzu, jak nie krypto gej, to ciężko chory psychicznie osobnik. D > ziecko też bym trzymał od niego na długość sztachety! Nic z tego ! Liczy się koryto tylko że koryto da mu druga opcja. Odpowiedz Link Zgłoś
khnc55 słucham??? 17.04.11, 17:13 1) "religia w szkołach." Czy Polska jest krajem kościelnym, że religia musi być w szkołach? 2) "aborcja" Jeśli KK od wieków pouczający i umoralniający Polaków nie potrafił wpoić Polakom, że aborcja jest zła, to znaczy, że poniósł klęskę (a poniósł, bo mimo tego, że w kraju oficjalnie jest pewnie ca. 99% katolików, aborcje są przeprowadzane, mimo tego, że KK je potępia). I nic tej klęski już nie zmieni. 3) "związki partnerskie" KK powinien zająć się problemem pedofilii wśród duchownym, i to pilnie, a nie tym co dorośli dobrowolnie (bez wzajemnej przemocy) robią w swoim łóżku. AMEN Odpowiedz Link Zgłoś
szary-polak Zakazać rozmnażania się takim Terlikowskim ! 17.04.11, 17:49 To Talib,Hitlerek,Rydzyk,Stalin w jednym ! Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_polak Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 17:17 Pan Terlikowski doskonale wlasnie wyluszczyl dlaczego panstwo prawa MUSI byc oparte o demokratyczne zasady rownouprawnienia wszystkich obywateli niezaleznie od ich swiatopogladu i ich wiary lub niewiary w absolut. Ten absolut o ktorym on mowi, a takze jego autorytety sa tylko jego absolutem i tylko jego autorytetow. Inni maja prawo do wiary w inne autorytety i inne absoluty i dlatego panstwo swieckie i jego prawa musza i beda kompromisem, czy to sie panu Terlikowskiemu podoba czy nie. Jego komfort i jego poglady sa jego sprawa, ja mam zupelnie inne poglady na takie sprawy jak aborcja, in-vitro, zwiazki homoseksualne, czy rozwody. Calkowity zakaz w ktorejkolwiek sprawie jest niemozliwy, bo niemozliwe jest narzucenie jednego absolutu i jednej Prawdy, pomijajac juz calkowite bzdury wygadywane przez pseudoznawcow na temat in-vitro. To sa sprawy zbyt intymne i osobiste, aby je oddawac ideologom i zideologizowanemu Panstwu. Oczywiscie w demokratycznym Panstwie pan Terlikowski ma pelne prawo gloszenia swoich pogladow. Zycze mu szczescia w zyciowej misji nawracania Polakow na wlasciwa droge. Mam osobiscie jednak calkowita pewnosc, ze jest to misja niemozliwa do spelnienia. Polska jako chrystus narodow jest tylko koszmarnym majakiem mistycznych umyslow, czyli tak naprawde nie do konca zdrowych na umysle ludzi. Ale oczywiscie oni maja prawo do istnienia i gloszenia tego co glosza. W kazdym spoleczenstwie jest 5-10% nawiedzonych ludzi wierzacych w cudaczne idee. Jak im tak lepiej w zyciu to fajnie, tak dlugo jak nie narzucaja mi swoich pogladow. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Polska ustami głupka 17.04.11, 17:21 Ten Terlikowski nie dość, że jest przygłupi, to jeszcze mnie obraża, używając określenia "Polak", którym jestem, jako synonimu swojej głupoty. Oczywiście mu wybaczam, bo jako przygłup nie wie co mówi, ale problem w tym, że takich ludzi trzeba się strzec jak wściekłych psów, bo nie wiadomo, kiedy ukąszą. Odpowiedz Link Zgłoś
ostra_siostra "Dzień świra" 17.04.11, 17:23 A kto to jest pan Tarlikowski? Co za pogarda dla wszystkich inaczej myślących. Wszyscy, którzy nie uważają że o ciele kobiet ma decydować bóstwo tego pana, Polska jest Chrystusem narodów, a Smoleńsk WIELKIM ZNAKIEM, mylą się. Państwo nie ma być katolickie, tylko polskie prawo ma odzwierciedlać to co przegłosowali biskupi w Watykanie. Rację ma tylko ten pan, a moralność tego pana = moralność. Bo on mówi de facto: moja racja jest najmojsza! Ten pan znalazłby nić porozumienia z fundamentalistami islamskimi, wszyscy są tacy sami, różni się tylko bóstwo w imieniu którego chce urządzać innym życie. Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 Terlikowski, Katol - potwór..... 17.04.11, 17:26 Współczuję jego dzieciom, małżonce... Mają za swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Re: Terlikowski, Katol - potwór..... 18.04.11, 02:27 olewus.1 napisał: Współczuję jego dzieciom, małżonce... Mają za swoje. A mi tylko wystarczy żeby odpindolił się od tworzenia prawa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Terlikowski, Katol - potwór..... 19.04.11, 18:07 olewus.1 napisał: > Współczuję jego dzieciom, małżonce... Mają za swoje. Ja bym powiedziała, że raczej można zazdrościć żonie, męża wyznającego twarde, niezłomne zasady. Każda kobieta, ceni sobie i czuje potrzebę poczucia bezpieczeństwa - tego,, że jest mało prawdopodobnym, aby któregoś dnia została wymieniona na "nowy model". A dzieci doskonale wychowują się i rozwijają osobowościowo w domu, gdzie obowiązują konkretne ramy. Dla każdego dziecka rozwód rodziców jest niesamowitym dramatem - ta teza jest głoszona również przez współczesnych psychologów. Zresztą, wystarczy tylko popatrzeć wokół siebie - niech mi ktoś powie, że widział/zna dzieci, które co najmniej obojętnie przeżyły rozwód swoich rodziców. Chodzi mi oczywiście o normalne rodziny, a nie tzw. patologię. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzysm42 Polska ustami Boga 17.04.11, 17:30 Co za bóg stworzył Terlikowskiego na obraz i podobieństwo swoje? Czy warto wierzyć w boga, do którego Terlikowski jest podobny? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 niedługo Terlikowski NIE BĘDZIE miał prawa 17.04.11, 17:32 ...głoszenia swoich poglądów, bo do tego zmierza ustawodastwo zakzujące tzw. "mowy nienawiści". I wtedy to będzie totalitaryzm. Odpowiedz Link Zgłoś
khnc55 Re: niedługo Terlikowski NIE BĘDZIE miał prawa 17.04.11, 19:18 oczywiście lepiej głosić pewne poglądy i moralność niż je przestrzegać Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Re: niedługo Terlikowski NIE BĘDZIE miał prawa 18.04.11, 03:17 piotr7777 napisał: ...głoszenia swoich poglądów, bo do tego zmierza ustawodastwo zakzujące tzw. "mowy nienawiści". I wtedy to będzie totalitaryzm. Obraza uczuć religijnych mówi na to niemożliwe;) Odpowiedz Link Zgłoś
marxx Normalny talib 17.04.11, 17:38 i z Polski chce zrobic katolicki Afganistan Odpowiedz Link Zgłoś
szary-polak Terlikowski, to bardzo chory potwór.... 17.04.11, 17:46 On by przeraził swoim "katolicyzmem" samego Chrystusa... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_polak Niewierzacy Polak to potwor? 17.04.11, 17:46 Panie Terlikowski, Czy ja pana znam? Jakie pan ma prawo tak obelzywie wyrazac sie o mnie? Tak, ja jestem niewierzacy i nie uwazam sie za potwora. Potwory dla mnie to ludzie, ktorzy uzurpuja sobie prawo do bezkarnego obrazania innych z "wyzszych pozycji moralnych". Takie poglady jak panskie czynia dyskusje z Panem na jakikolwiek temat zupelnie jalowa i znajomosc z Panem zupelnie mnie nie interesuje. Aha, i na PiS-dziuchow na pewno nigdy nie zaglosuje. Zycze powodzenia w mistycznej misji chorego umyslu. Odpowiedz Link Zgłoś
toki88 Re: Niewierzacy Polak to potwor? 18.04.11, 02:28 Przeczytaj jeszcze raz co powiedział Terlikowski, to może zrozumiesz kogo nazywa potworem. Myślałem, że na maturze sprawdzają czytanie ze zrozumieniem, ale może ten egzamin jest jeszcze lata (świetlne?) przed tobą? Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_polak Re: Niewierzacy Polak to potwor? 18.04.11, 02:48 toki88 napisał: > Przeczytaj jeszcze raz co powiedział Terlikowski, to może zrozumiesz kogo nazyw > a potworem. Myślałem, że na maturze sprawdzają czytanie ze zrozumieniem, ale mo > że ten egzamin jest jeszcze lata (świetlne?) przed tobą? Mam lepsze zajecia w zyciu niz zastanawianie sie nad misja Polski jako chrystusa narodow i tym podobnych bzdur, a pan Terlikowski nie jest dla mnie osoba intelektualnie interesujaca, nawet jesli czegos tam nie zrozumialem w jego wypocinach. Wole czytac powazniejsze rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
olszymow Polska ustami Boga 17.04.11, 18:09 Terlikowski to wredny oszołom. Do niego nic racjonalnego nie dochodzi.On już jest w Niebie Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 18:14 olszymow napisał: > Terlikowski to wredny oszołom. Do niego nic racjonalnego nie dochodzi.On już je > st w Niebie Po pierwsze nie zauważyłem u niego wredoty (chyba że za tokową uznamy zapewnienia o modlitwie za oponentów), po wtóre uważam go za fundamentalistę, ale raczej spokojnego i kulturalnego w przekazywaniu swoich racji. Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 18:52 Wczoraj podziękowałem paniom, które przyszły głosić słowo Boże. Niech Terlikowski głosi swoje poglądy w zaciszu kruchty lub we własnym domu a wtedy nie będzie mi przeszkadzał. A panie głoszące słowo Boże były bez porównania kulturalniejsze i ładniejsze od Terlikowskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 20:49 A czym się różnisz w tej chwili od Terlikowskiego, który mówi, że homoseksualiści nie powinni się afiszować? A, wiem. Tym, że jemu nie przeszkadzają homoseksualiści trzymający się za ręce, a tobie przeszkadza katolik fundamentalista wyrażający publicznie swoje poglądy. Nie zgadzam się z Terlikowskim, ale ma prawo mówić, co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Re: A niech mówi byle innych nie zmuszał do słucha 17.04.11, 21:25 A niech mówi byle innych nie zmuszał do słuchania tych bredni strasząc piekłem i tym podobnymi głupotami. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: A niech mówi byle innych nie zmuszał do słuch 19.04.11, 10:17 A zmusza? Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 23:54 "...raczej spokojnego i kulturalnego w przekazywaniu swoich racji." A wszedłeś kiedykolwiek na Frondę, której przewodzi i przeczytałeś, co piszą jego żołnierzyki ? Tacy ludzie, jak on, prowadzą Polaków do nieuchronnej katastrofy. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Trzeba mu było narysować! ;-) 17.04.11, 18:14 Najlepszy fragment to: TT: - Bo małżeństwo bierze na siebie zobowiązanie wobec społeczeństwa, że będzie się wzajemne wspierać i - jeśli pojawiają się dzieci - wychowa te dzieci. W zamian państwo przyznaje przywileje. U nas są one słabe, ale jednak są. Więc jeśli ktoś nie może wziąć na siebie tych zobowiązań, odpowiedzialności, to nie może mieć przywilejów. GS: Nic z tego nie rozumiem. TT: - Trudno. ;-) Priceless! Sroczyński to jak widać... tego, no mniejsza z tym, ale przynajmniej szczery! Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Re: A jak z realizacją tych zobowiązań wygląda? 17.04.11, 18:27 A jak z realizacją tych zobowiązań wygląda? Ile dzieci w ubiegłym roku zostało zakatowanych przez własnych rodziców? Piękne lecz puste słowa Terlikowskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: A jak z realizacją tych zobowiązań wygląda? 17.04.11, 18:55 A niby w porównaniu do czego? Do molestowanych przez "rodziców" homoseksualnych? A zresztą co ma piernik do wiatraka? Zbrodnia nie powinn być karana, tylko trzeba zmienić zasadę? Na podstawie czego, na podstawie przypadków skrajnych? Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Re: Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro 17.04.11, 19:48 Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro i homoseksualiści a alkoholizm dotykający 2 mln osób i ich rodzin oraz towarzysząca im przemoc w rodzinach, w większości katolickich. Tymi problemami nie zajmuje się Terlikowski i tymi problemami praktycznie nie zajmuje się polski Kościół. Problemem jest też pedofilia wśród kleru i jego pazerność na dobra doczesne, budzące zgorszenie wśród wiernych. Kościół unika jak może najważniejszych problemów zajmując się problemami trzeciorzędnymi i pchając się na siłę do polityki. Kościół stracił swą wiarygodność i nie on stanowi dziś drogowskaz dla społeczeństwa. Z tego wiatraka mąki już nie będzie. W dłuższej perspektywie ludzie tacy jak Terlikowski i Rydzyk wyrządzają Kościołowi więcej zła niż kiedyś komuniści. Odpowiedz Link Zgłoś
toki88 Re: Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro 18.04.11, 02:26 A niby kto się zajmuje rodzinami dotkniętymi alkoholizmem? Jakbyś nie wiedział, Kościół buduje placówki dla rodzin patologicznych, ponadto organizuje różne zbiórki, a także rozdaje różne podstawowe dobra dla ludzi ubogich. Z drugiej strony masz środowiska lewackie i antyklerykalne, które problem widzą w samym Kościele i nie widząc żadnych innych problemów. A jedynym ich panaceum na wszelkie zło, jest zepchnięcie Kościoła w niebyt. Po za tym, jest jedna rzecz, z która nie można polemizować. Świętość życia (po świecku PRAWO do życia). Uznając, że początkiem życia jest zapłodnienie, można zrównać aborcję ze zbrodnią. No bo czemu np. można powiedzieć o dziecku tuż przed porodem, że jest płodem (czytaj: jeszcze nie człowiekiem), a minutę po jego urodzeniu, że jest malutkim człowiekiem? A może nie jest człowiekiem nawet tuż po urodzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
szpak01 Re: Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro 18.04.11, 02:36 TU masz rację w 100%: organizuje zbiórki. Z tego słynie ten wasz kk. toki88 napisał: > A niby kto się zajmuje rodzinami dotkniętymi alkoholizmem? Jakbyś nie wiedział, > Kościół buduje placówki dla rodzin patologicznych, ponadto organizuje różne zb > iórki, a także rozdaje różne podstawowe dobra dla ludzi ubogich. Z drugiej stro > ny masz środowiska lewackie i antyklerykalne, które problem widzą w samym Kości > ele i nie widząc żadnych innych problemów. A jedynym ich panaceum na wszelkie z > ło, jest zepchnięcie Kościoła w niebyt. > > Po za tym, jest jedna rzecz, z która nie można polemizować. Świętość życia (po > świecku PRAWO do życia). Uznając, że początkiem życia jest zapłodnienie, można > zrównać aborcję ze zbrodnią. No bo czemu np. można powiedzieć o dziecku tuż prz > ed porodem, że jest płodem (czytaj: jeszcze nie człowiekiem), a minutę po jego > urodzeniu, że jest malutkim człowiekiem? A może nie jest człowiekiem nawet tuż > po urodzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
szpak01 Re: Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro 18.04.11, 02:38 KK nie rozdaje -NIGDY i NICZEGO kk nie rozdawał. -------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
zebra-crossing Re: Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro 18.04.11, 15:13 >Uznając, że początkiem życia jest zapłodnienie, można zrównać aborcję ze zbrodnią. Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Zabieg przerywania ciąży nie jest dokonywany w każdym okresie życia płodowego. Jeżeli uważasz, że zygota, zarodek, czy płód jest człowiekiem, to dlaczego tak powstały "człowiek" nie potrafi funkcjonować samodzielnie od momentu powstania, czyli zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik? Ten zlepek komórek potrzebuje czasu, by się wykształcić. Dlatego datę urodzin liczy się od chwili wydostania się z organizmu matki, a nie od chwili poczęcia. Dokonanie usunięcia płodu w momencie niewykształcenia się do samodzielnego funkcjonowania jest dla mnie niczym więcej jak usunięciem biologicznie formującej się tkanki, może to wstrząsające dla ciebie, ale to mój punkt widzenia. Chyba nie bronisz tezy, że 2 miesięczny płód jest biegły w rachunkach, myśleniu przestrzennym, komponuje muzykę i ma poglądy polityczne? Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_polak Re: Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro 18.04.11, 02:56 hieronim_kowalski napisał: > Prawdziwymi problemami Polski są nie in vitro i homoseksualiści a alkoholizm do > tykający > 2 mln osób i ich rodzin oraz towarzysząca im przemoc w rodzinach, w większości > katolickich. Tymi problemami nie zajmuje się Terlikowski i tymi problemami prak > tycznie nie zajmuje się polski Kościół. Problemem jest też pedofilia wśród kle > ru i jego pazerność na dobra doczesne, budzące zgorszenie wśród wiernych. Kości > ół unika jak może najważniejszych problemów zajmując się problemami trzeciorzęd > nymi i pchając się na siłę do polityki. Kościół stracił swą wiarygodność i nie > on stanowi dziś drogowskaz dla społeczeństwa. Z tego wiatraka mąki już nie będz > ie. W dłuższej perspektywie ludzie tacy jak Terlikowski i Rydzyk wyrządzają Koś > ciołowi więcej zła niż kiedyś komuniści. Pan sie bardzo myli. Komunizm byl dla kosciola darem bozym i kosciol wcale by tak nie protestowal gdyby taki "soft" komunizm do dzis w Polsce byl, byle tylko wlasnosci koscielnej nie ruszal. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: A jak z realizacją tych zobowiązań wygląda? 18.04.11, 04:48 hieronim_kowalski napisał: Ile dzieci w ubiegłym roku zostało > zakatowanych przez własnych rodziców? No, ile? I ile z tych dzieci wychowywało się w zdrowych moralnie rodzinach - o których mówi Terlikowski - a ile pochodziło z tzw. luźnych związków? Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Komuniści przez 40 lat nie dali rady a Terlikowski 17.04.11, 18:20 Komuniści przez 40 lat nie dali rady a Terlikowski z Rydzykiem wykończą Kościół w Polsce raz dwa... Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Polska ustami Boga 17.04.11, 18:32 Pycha Terlikowskiego jest tak wielka ze zaprzecza wszechmocy Boga czyli podwaza pierwsza czyli podstwowa prawde wiary. Dla wierzacych Bog bez pomocy Terlikowskiego stworzysl swiat i wszystkie formy zycia na ziemi. Bez pomocy Terlikowskiego przez setki milonow lat zycie ewoluowalo od prostych form zycia az do powstania czlowieka. O zgrozo do 1974 r czyli do urodzenia Terlikowskiego Bog nie potrzebowal jego pomocy ani nie wyznaczal Polsce misyjnej roli w Europie. Dal rade bo przeciez jak wierzy Terlikowski jest WSZECHMOGACY. Bog tez poglogoslawil wszelkie ludzkie wynalazki mowiac do pierwszych rodzicow ..czyncie sobie ziemie poddana czyli inaczej blogoslawie wszystko co czlowiek wymysli. No i wymyslil gume z ktorej robi sie prezerwatywe i zaplodnienie in vitro z bozym blogoslawienstwem. Terlikowski jednak sprzeciwia sie Bogu negujac jego blogoslawienstwo dla ludzkiej wynalazczosci.Gumowa rekawiczke kiedy lekaz zaklada podczas operacji jest dobra natomiast prezerwatywa wykonana z tej samej guny zakladana dla zabezpieczenie przed choroba albo przed niepozadana ciaza jest be bo Terlikowski i koscol wie lepiej czego chce Bog. Pycha panie Terlikowski pycha jest grzechem ciezkim zwlaszcza kiedy podwaza podstawe calego systemy w ktory pan wierzy. A moze ja siemyle??? Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Terlikowski:Stroczyński 1:0 17.04.11, 18:48 Jestem niewierzącym zwolennikiem świeckiego państwa, homoseksualizm nie ma dla mnie nic wspólnego z moralnością, związki osób tej samej płci powinny być wg mnie legalne, nie wspominając o rozwodach i in vitro. Stanowski Terlikowskiego wobec aborcji jest dla mnie w jakimś stopniu zrozumiałe, ale moje również w tej kwestii jest odmienne. Mówiąc krótko: jesteśmy na przeciwnych biegunach, jeśli chodzi o poglądy. Mimo to uważam, że Terlikowski bije na łeb Stroczyńskiego, jeśli chodzi o poziom intelektualny. Pan S. chciał z Terlikowskim rozmawiać jak z pierwszy lepszym oszołomem radiomaryjnym, a okazało się, że to on nie umie w wielu przypadkach sformułować kontrargumentów, starając się jedynie ośmieszyć przeciwnika. Wstyd dla GW. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 17.04.11, 18:57 baalsaack napisał: > Mimo to uważam, że Terlikowski bije na łeb Stroczyńskiego, jeśli chodzi o pozio > m intelektualny. Pan S. chciał z Terlikowskim rozmawiać jak z pierwszy lepszym > oszołomem radiomaryjnym, a okazało się, że to on nie umie w wielu przypadkach s > formułować kontrargumentów, starając się jedynie ośmieszyć przeciwnika. Wstyd d > la GW. Nie rozumiem jak niewierzacy czlowiek moze zgodzic sie z ortodoksyjmym katolikiem ktory sam nie wie w co wierzy bo zaprzecza podstawowej prawdzie wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 17.04.11, 18:59 A gdzie ja powiedziałem, że się zgadzam? Przeciwnie, napisałem wyraźnie, że z poglądami Terlikowskiego się nie zgadzam. Ja oceniam jedynie rozmówców, a nie ich poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
toki88 Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 18.04.11, 02:12 W przeciwieństwie do Ciebie, zgadzam się z poglądami Terlikowskiego i jestem mile zaskoczony tym, że po "drugiej stronie" jest osoba, która potrafi przyznać osobie o odmiennym stanowisku, że być może jest słuszne. Dlatego, czasem można szukać kompromisów tam, gdzie wydawać by się mogło, nie ma pola do dyskusji. Ja sam, często wypowiadając się na tym forum, nie mam możliwości dyskutowania o argumentach, zostając spychany przez większość czytelników do roli "mohera", a przez to nie mogąc być stroną w dyskusji (tzw. tolerancja dla innych ludzi, z wyjątkiem tych katolików). U samego Terlikowskiego widać chęć szukania porozumienia, a z drugiej strony jedynie chęć napiętnowania jego poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
szpak01 Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 18.04.11, 02:30 I ty to nazywasz dyskusją To brzmi jak gra do jednej bramki. Sroczyński wykazał się duża cierpliwością. To było "kazanie jasnogórskie" Terlikowskiego. Ta planeta jest już przeludniona! Jaki ten beton ma argument za dalszym Jej zaludnianiem. Aborcja/in vitro vs. kara smierci? Żałosny demagog i hipokryta. toki88 napisał: > W przeciwieństwie do Ciebie, zgadzam się z poglądami Terlikowskiego i jestem mi > le zaskoczony tym, że po "drugiej stronie" jest osoba, która potrafi przyznać o > sobie o odmiennym stanowisku, że być może jest słuszne. Dlatego, czasem można s > zukać kompromisów tam, gdzie wydawać by się mogło, nie ma pola do dyskusji.> > Ja sam, często wypowiadając się na tym forum, nie mam możliwości dyskutowania o > argumentach, zostając spychany przez większość czytelników do roli "mohera", a > przez to nie mogąc być stroną w dyskusji (tzw. tolerancja dla innych ludzi, z > wyjątkiem tych katolików). > > U samego Terlikowskiego widać chęć szukania porozumienia, a z drugiej strony je > dynie chęć napiętnowania jego poglądów. ------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 18.04.11, 05:01 szpak01 napisał: > . Ta planeta jest już przeludniona! Jaki ten beton ma argument za dalszym Jej > zaludnianiem Jeśli tak, to może zrób dobrze "planecie" usuwając się z niej, a jeszcze lepiej byś zrobił zabierając ze sobą, myślących podobnie, jak Ty. Poważnie zaś - chyba nie przypadkowo demografowie i ekonomiści biją na alarm, że Europa po prostu wymiera. A jako, że natura nie znosi pustki, są perspektywy, iż zostaniemy zdominowani przez inną kulturę, i wtedy lewactwo będzie płakało za "faszystowskim katolicyzmem". Tomasz Terlikowski wierzy w możliwość moralnego odrodzenia się Polski, mi - szczególnie wtedy, gdy słucham/czytam wypowiedzi ateuszy - wydaje się to mało prawdopodobnym. Chociaż.. może jedna powódź, druga, i kolejny kataklizm, jednak przywiodą ludzi ku opamiętaniu? Gdy się pewnego dnia - w jednej chwili - traci wszystko, będąc wdzięcznym Bogu/Naturze za ocalenie życia, wtedy percepcja postrzegania rzeczywistości zazwyczaj się zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 18.04.11, 10:55 opornik4 napisała: > percepcja postrzegania rzeczywistości Może to czepialstwo, ale takie sformułowanie jest pleonazmem. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 19.04.11, 10:19 opornik4 napisała: > Chociaż.. może jedna powódź, druga, i kolejny kataklizm, jednak przywiodą ludz > i ku opamiętaniu? Gdy się pewnego dnia - w jednej chwili - traci wszystko, będą > c wdzięcznym Bogu/Naturze za ocalenie życia, wtedy percepcja postrzegania rzecz > ywistości zazwyczaj się zmienia. Będąc wdzięcznym za ocalenie, bo zdążyło się uciec? A za kataklizm to komu dziękować? Twoja hipokryzja jest doprawdy zdumiewająca. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 19.04.11, 13:31 > Będąc wdzięcznym za ocalenie, bo zdążyło się uciec? A za kataklizm to komu dzię > kować? > Twoja hipokryzja jest doprawdy zdumiewająca. 1. Tak, będąc szczęśliwym, że udało się chociaż życie ocalić. 2. Jeżeli chodzi o kataklizmy, to ludzie sami sobie nieszczęścia na główkę ściągają - ale na ten temat nie będę się rozwodziła, bo moje argumenty opierają się na poznaniu duchowym, a te do ateuszy nie trafią. Różnica pomiędzy osobą, która swoją ufność i nadzieję w Bogu pokłada, a "racjonalistą" jest taka, iż - ta pierwsza z każdego bolesnego doświadczenia w życiu wychodzi mocniejszą, a w sytuacji ekstremalnej potrafi nie myśleć tylko o sobie, stać ja na heroizm - natomiast ktoś, pokładający wiarą jedynie w sobie, bardzo często nie zdaje egzaminu ze swojego człowieczeństwa. Napisałam "bardzo często", bo jednak trafiają się wyjątki, jak w każdej regule. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Poznanie duchowe jako remedium 19.04.11, 15:32 Taaaa, ludzie sami wywołują trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i tsunami, sami wytworzyli nowotwory, Alzheimera, HIV. I wpadłaś na to dzięki "poznaniu duchowemu". Świetnie. W takim razie może to "poznanie duchowe" pozwoli ci też rozwiązać parę problemów ludzkości, jak choćby wyżej wymienione. I nie martw się o to czy trafią do mnie argumenty, bo to nieważne, tylko działaj! I daruj sobie ten zadufany bełkot o ufności w Boga, która powoduje heroizm, w odróżnieniu od ateizmu, który kundli ludzi. Bo tak dziwacznie się składa, że prawie 100 procent przestępców siedzących w więzieniach, w tym bandytów i morderców, deklaruje się jako wierzący. Intelektualnych ateistów w więzieniach nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Poznanie duchowe jako remedium 19.04.11, 20:43 ojciec.ateusz napisał: > Taaaa, ludzie sami wywołują trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i tsunami, sami > wytworzyli nowotwory, Alzheimera, HIV. I wpadłaś na to dzięki "poznaniu duchow > emu". To nie Bóg ludzi karze, co najwyżej dopuszcza na nich pewne doświadczenia, czyli pozwala im ponosić konsekwencje ich własnych wyborów. Myślałam, jak to wytłumaczyć w sposób przystępny ateiście. Może tak? Występuje teza, że dobro i pozytywne myśli procentują dobrem i odwrotnie - złe czyny i nienawiść pomnażają zło. Np. ostatnio tam modnym się stało myślenie pozytywne, czyli - jeśli będziesz myślał pozytywnie i starał się nikogo nie krzywdzić, to będzie ci się w życiu dobrze wiodło. Trochę podobnie jest na płaszczyźnie duchowej, ale forum nie jest - z wielu powodów - odpowiednim miejscem na katechetyczne tłumaczenia. O jednym mogę Cię zapewnić - Bóg jest MIŁOSCIA i bardzo Mu zależy na naszym szczęściu. Zostaliśmy stworzeni z Miłości do miłości. Jak rozwiązać problemy ludzkości? Moim zdaniem, to bardzo proste, ale Ty tego nie jesteś w stanie przyjąć. Zacząć serio traktować Prawo Boże, niekoniecznie w katolickiej interpretacji. Przestępcy, o których wspominasz - mogli uważać się za wierzących, ale na bank byli jedynie płytko religijnymi. Bowiem - ktoś, kto wierzy w Boga, co najmniej nie łamie Dekalogu, czyli przestępstw nie popełnia. I wcale nie dlatego, że boi się piekła - a jedynie dlatego, że Bóg jest Miłością, a miłować znaczy, nie ranić osoby umiłowanej. Nie twierdzę, że ateizm kundli ludzi, co najwyżej powiem, iż trudniej zachować pełnię człowieczeństwa, w ekstremalnej sytuacji, polegając jedynie na własnych siłach. Ba, jak pokazują ostatnie czasy, bardzo trudno jest też zachować zwyczajną, ludzką godność. Nie zaprzeczam jednak, iż bywali/bywają tacy ateiści, którym się to udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Poznanie duchowe jako remedium 20.04.11, 16:01 opornik4 napisała: > To nie Bóg ludzi karze, co najwyżej dopuszcza na nich pewne doświadczenia, czyl > i pozwala im ponosić konsekwencje ich własnych wyborów. Nie uciekaj w "ściemniające" (jak mawia młodzież) eufemizmy w rodzaju "dopuszcza na nich pewne doświadczenia". Bóg, jako wszechwiedzący, nie może nie wiedzieć co zrobi człowiek, jak się zachowa. Musi to wiedzieć z zasady, bo inaczej nie byłby wszechmocny i doskonały, konsekwencją czego byłaby niemożność stworzenia świata. Jeśli więc Bóg stworzyłby człowieka niedoskonałego celowo, to byłby to z jego strony kaprys i cynizm aby następnie obserwować ten ułomny stwór i "doświadczać" go. > Myślałam, jak to wytłumaczyć w sposób przystępny ateiście. Może tak? To cenne, że w ogóle coś myślałaś, jednak to, co piszesz jest protekcjonalne i trąci niezmierną pychą? Na jakiej podstawie uważasz, że ateiści mniej rozumieją i są intelektualnie oraz emocjonalnie ubożsi? Musze Cię, niestety, zmartwić. Wg badań poważnego magazynu naukowego "The People" z roku 1996 aż ponad 80 procent laureatów Nagrody Nobla deklaruje się jako ateiści, a wśród noblistów z zakresu chemii, biologii, fizyki i astronomii odsetek ten (ateistów) wynosi ... 93 proc. A zatem to właśnie ateiści wykazują ogromną przewagę intelektualną nad wierzącymi. Zresztą, jak zauważył swego czasu Bertrand Russel "nie sposób być jednocześnie dorosłym człowiekiem i wierzyć infantylnie w piekło, niebo, diabły i anioły". > Występuje teza, że dobro i pozytywne myśli procentują dobrem i odwrotnie - złe > czyny i nienawiść pomnażają zło. Co to znaczy "występuje teza"? Gdzie występuje i w jaki sposób została dowiedziona? To tylko zgrabny zwrot retoryczny, ładna sentencja, i nic więcej niż "pobożne życzenie". Jeśli hipoteza ta miałaby być prawdziwa, to dlaczego dobre uczynki boskiego Jezusa nie zaprocentowały dobrem, a tylko utrwaliły zło? Oczywiście, należy czynić dobrze i być porządnym człowiekiem, ale nie stanowi to - niestety - żadnej gwarancji, że świat odwdzięczy się również dobrem. > Trochę podobnie jest na płaszczyźnie duchowej, ale forum nie jest - z wielu pow > odów - odpowiednim miejscem na katechetyczne tłumaczenia. Niestety, twoje "tłumaczenia" są z reguły na poziomie intelektualnym katechizmu dla kandydatów do pierwszej komunii. Składają się bowiem w pustej znaczeniowo retoryki, religijnych frazeologizmów i "zaklęć". Co to znaczy np, że "Bóg jest miłością"? Miłość to nie jest coś, co istnieje w próżni, ani w materii nieożywionej (gwiazdy, planety, kamienie nie znają miłości), miłość to zjawisko psychiczne występujące, pomiędzy żywymi organizmami. Czy zatem Bóg jest też organizmem materialnym i ma psychikę? Nie można bezkarnie (bez konsekwencji) wypowiadać różnych logicznych nonsensów i posługiwać się nimi jako argumentami w dyskusji. > ... ktoś, kto wierzy w Boga, co najmniej nie łamie Dekalogu, czyli przestępstw nie popełnia. Zastanów się nad tym, co napisałaś, bo o większą bzdurę naprawdę trudno. > Ba, jak pokazują ostatnie czasy, bardzo trudno jest też zachować zwyczajną, lud > zką godność. Nie zaprzeczam jednak, iż bywali/bywają tacy ateiści, którym się to udaje. Znowu rozpiera Cię pycha albo jesteś doszczętnie zindoktrynowana przez prostackich księży, którzy powtarzają głupi banał, że wiara wymaga poświęceń, a ateizm to wybór łatwego życia. Jest dokładnie odwrotnie; to wybór racjonalnego światopoglądu, bez "protezy" w postaci dziesięciorga przykazań i bez "tratwy ratunkowej" w postaci obiecanego nieba, wymaga odwagi i wielkiej humanistycznej godności. To ślepa wiara jest łatwizną i dlatego właśnie na wiarę powołują się nawet najwięksi przestępcy stając się często neofitami - najgorliwszymi z gorliwych i usiłując w ten sposób załatwić sobie tzw. zbawienie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Poznanie duchowe jako remedium 27.04.11, 16:48 ojciec.ateusz napisał: > Jeśli więc Bóg stworzyłby człowieka niedoskonałego celowo, to byłby to z jego s > trony kaprys i cynizm aby następnie obserwować ten ułomny stwór i "doświadczać" > go. Ale dzięki temu człowiek ma szanse się rozwijać. > > g badań poważnego magazynu naukowego "The People" No nie wiem. Wg. wikipedii "The People" jest tabloidem: en.wikipedia.org/wiki/The_People > Zresztą, jak zauważył swego czasu Bertrand Russel "nie sposób być jed > nocześnie dorosłym człowiekiem i wierzyć infantylnie w piekło, niebo, diabły i > anioły". Można wierzyć w sposób dojrzały. Ale to jest trudniejsze - mniej ludzi to potrafi... Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Poznanie duchowe jako remedium 27.04.11, 19:14 > Ale dzięki temu człowiek ma szanse się rozwijać. To sprzeczność :D Bo jeśli to takie dobre być niedoskonałym i cierpiącym bo można się rozwijać czemuż bóg nie ofiarował sobie podobnego losu? I NIE Jezus się nie liczy :D.........Jego historia -podług religii-skończyła się bowiem znacznie lepiej niż innych ukrzyżowanych - no i żaden teolog nie przyzna że natura boska stała się przez wcielenie w jakiś istotny sposób niedoskonała (w sensie że bozia utraciła przez to swoją potęgę moc, świętość itp)...... Jeśli cierpienie i niedoskonałość są pożądane bo dają możliwość rozwoju -to znaczy że stan doskonałości nie jest godzien pożądania -bo nie daje szansy na postęp.... Ale to oznacza że zarówno bóg jak i zbawienie są niepożądane -jako przejawy doskonałości i ostatecznego spełnienia - i teologia się sypie..... > Można wierzyć w sposób dojrzały. Ale to jest trudniejsze - mniej ludzi to potra > fi... Nie można -z dwóch powodów -Po pierwsze wiara w niewidzialne rzeczy jest zasadniczo irracjonalna o ile nie mamy jakichś dobrych dowodów....lub argumentów za ich istnieniem....Inaczej to jak z krasnoludkami ( TAK -bo chociaż nikt nie umiera za krasnoludki a za boga tak to i krasnoludki i bóg mają -przynajmniej prima facie -podobny status poznawczy - to znaczy tu i tu nie ma racji za istnieniem - podaje się oczywiście różne argumenty za istnieniem boga tyle że nie znalazłem dotychczas takiego który byłby dobry)...... Po drugie -nawet jeśli piekło to nie smoła a bóg to nie staruszek z brodą to i tak idee te są dziecinne....Bo nie chodzi o obrazy tylko o myśl - że jesteśmy wiecznymi dziećmi i że moralność to służenie jakiejś istocie która nas stworzyła i której winniśmy służyć pod sankcją ciepienia....to jest dziecinne....bo zakłada uznanie człowieka za istotę niedojrzałą która potrzebuje nadzorcy/rodzica.....I tak jest chyba nawet wtedy gdy piekło nie jest miejscem ale stanem odrzucenia bozi......bo sam fakt domniemanej zależności od boga jest podejrzany.... Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 18.04.11, 11:05 toki88 napisał: > Ja sam, często wypowiadając się na tym forum, nie mam możliwości dyskutowania o > argumentach, zostając spychany przez większość czytelników do roli "mohera", a > przez to nie mogąc być stroną w dyskusji (tzw. tolerancja dla innych ludzi, z > wyjątkiem tych katolików). Bo i to forum z pewnością nie jest najlepszym miejscem do rzeczowej dyskusji. A co do szukania kompromisów, to akurat, jak powiedział sam Terlikowski, w większości poruszanych w wywiadzie kwestii jest to mało realne. Można co najwyżej starać się bardziej szanować oponentów. Ale dyskusja publiczna rządzi się swoimi prawami, zwłaszcza gdy włączają się emocje, także i tu nie widzę szans na zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Terlikowski:Stroczyński 1:0 19.04.11, 10:14 toki88 napisał: > Ja sam, często wypowiadając się na tym forum, nie mam możliwości dyskutowania o > argumentach, zostając spychany przez większość czytelników do roli "mohera", a > przez to nie mogąc być stroną w dyskusji Ależ proszę, możemy dyskutować do woli, tyle, że trzeba zacząć od istoty problemu: czy w ogóle coś takiego jak wiara w "moce nadprzyrodzone" jest logicznie uzasadniona i czy wobec tego można posługiwać się Bogiem i jego rzekomymi prawami jako argumentem? Bo jeśli chodzi o mnie, to taka argumentacja obraża po prostu mój rozum. Polemizuj zatem, proszę, i nie czuj się zepchnięty na margines oszołomstwa. forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,124448859,Re_Polska_ustami_Boga.html forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,124456979,Kto_kogo_stworzyl_.html Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Re: znałem prawie całą mszę po łacinie nie będąc m 17.04.11, 18:57 Masz rację. Trudno ośmieszyć czlowieka, który sam w sobie już jest śmieszny. A z poziomem intelektualnym Terlikowskiego bym nie przesadzał. W dzieciństwie znałem prawie całą mszę po łacinie nie będąc ministrantem. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: znałem prawie całą mszę po łacinie nie będąc 18.04.11, 05:08 hieronim_kowalski napisał: > z poziomem intelektualnym Terlikowskiego bym nie przesadzał. W dzieciństwie zna > łem prawie całą mszę po łacinie nie będąc ministrantem. Nie rozśmieszaj mnie, bo zajadów dostanę. Wkucie Mszy po łacinie, ma być wyznacznikiem możliwości intelektualnych? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: znałem prawie całą mszę po łacinie nie będąc 18.04.11, 10:56 Myślę, że nie o to chodziło autorowi tamtej wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 18:52 Nie mogłem wszystkiego przeczytać. Nie jestem w stanie czytać, tym bardziej słuchać Terlikowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 19:00 witekjs napisał: > Nie mogłem wszystkiego przeczytać. > Nie jestem w stanie czytać, tym bardziej słuchać Terlikowskiego. Ja tez uwazam ze stracilem troche czasu niepotrzebnie ale moze cos sie z tego wykluje w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
trzecikot Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 19:08 Ja musiałem przeczytać ten tekst dwa razy, gdyż za pierwszym razem nie dowierzałem swoim oczom. Zastanawia mnie skrupulatność Terlikowskiego w wyliczaniu zygot z zupełnym pominięciem milionów Indian, albigensów, druidów, zielarek etc. zatłuczonych w imię boże. Pan jesteś załgany katolski czynownik, panie Terlikowski. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Polska ustami Boga 17.04.11, 19:16 Jeśli Polacy nie będą chrześcijanami, to będą potworami " to najgorsze oskarżenie Kościoła, jakie słyszałem. Co powiedział Terlik? Że KK nie uczy nas bycia porządnymi ludźmi, że jedyne co nam oferuje Kościół , to zakazy. Niestety diagnoza słuszna, polactwo to taki dziwny stan z którego się nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
old_dog Facet ma aberrację 17.04.11, 19:16 Oto do czego prowadzi religia. Tragedia. Czy jego rodzina też taka ześwirowana? Najlepszy jest numer z misją dziejową Polski zleconą przez Chrystusa. Jeszcze trochę a facet będzie słyszał głos boga. Wtedy zostają mu już Tworki. Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Polska ustami Boga 17.04.11, 19:17 Dotarłam do fragmentu Polska-mesjaszem narodów i dałam sobie spokój z dalszym czytaniem. Psychiatryk. Odpowiedz Link Zgłoś
gresiek Re: Polska ustami Boga 18.04.11, 00:49 psychiatryk, nie psychiatryk, problem polega tylko na tym, ze tacy ludzie przemawiaja wprost w tzw. przestrzeni publicznej i trafiaja na niewyksztalconych prostych ludzi, ktorzy nie rozumiejac swiata (bo szkola i edukacja w polsce jest w rozsypce totalnej) kupuje tego typu frazesy i ideologie. a do czego to zmierza? do wojny polsko-polskiej na dlugie lata i dlugie pokolenia, czego ostatnim przykladem jest kaczka ze swoim psychiatrycznym anturazem... Odpowiedz Link Zgłoś
khnc55 nie katolicy mają prze**bane 17.04.11, 19:23 Tak trochę z innej, choć nie do końca, beczki - katolicy mogą grzeszyć ile chcą, bo pójdą do spowiedzi, walną się pięścią w klatę i voila przebaczone, i czyste sumienie wraca, i dalej mogę być prawie świętymi. "Zdradziłem żonę" - "ach proszę księdza miałem chwilę słabości." etc. etc. A nie katolik musi się męczyć ze swoim sumieniem sam jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: nie katolicy mają prze**bane 18.04.11, 05:17 khnc55 napisała: katolicy mogą grzeszyć ile chcą > , bo pójdą do spowiedzi, walną się pięścią w klatę i voila przebaczone, i czyst > e sumienie wraca, i dalej mogę być prawie świętymi. "Zdradziłem żonę" - "ach pr > oszę księdza miałem chwilę słabości." etc. etc. > A nie katolik musi się męczyć ze swoim sumieniem sam jeden. Słabiutko jest z Twoją znajomością katolicyzmu, słabiutko. Jednym z warunków dobrej spowiedzi, jest solidne postanowienie poprawy. Człowieka - w tym przypadku księdza - można oszukać, Pana, Boga NIE i wtedy zostaje się sam na sam ze swoim sumieniem, chyba, że.. jest ono już zupełnie wyprane z wszelkich zasad, czyli praktycznie już go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: nie katolicy mają prze**bane 19.04.11, 10:31 opornik4 napisała: > Człowieka - w tym przypadku księdza - można oszukać, Pana, Boga NIE Krasnoludków też nie da się oszukać. Są, cholery, sprytne, przebiegłe i mają zdolność mimikry - mogą np. przeobrazić się w muszkę owocówkę i obserwować Cię samemu będac niedostrzegalnym. A potem zemścić się okrutnie, jeszcze bardziej niż twój mściwy Pan Bóg i np. nasikać do mleka. Ot i klops! Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: nie katolicy mają prze**bane 19.04.11, 13:38 ojciec.ateusz napisał: > opornik4 napisała: > > Człowieka - w tym przypadku księdza - można oszukać, Pana, Boga NIE > > Krasnoludków też nie da się oszukać. Są, cholery, sprytne, przebiegłe i mają zd > olność mimikry Dyskutowaliśmy o tym, że "katolik może grzeszyć, bo się wyspowiada". Ja tylko wykazałam, że tak wcale nie jest, bo ktoś kto serio traktuje swój katolicyzm, wie, iż warunkiem dobrej spowiedzi jest solidne postanowienie poprawy, nie będzie więc grzeszył z myślą o grzechów odpuszczeniu. Natomiast osoby wierzące "w krasnoludki", do spowiedzi nie chadzają, więc tutaj nie ma o czym mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Bóg i krasnoludki 19.04.11, 15:48 Jeśli chodzi o udokumentowaną skuteczność, to wiara w Boga jest dokładnie tak samo efektywna jak wiara w krasnoludki. Samochód poświęcony przez księdza nie jest na drodze ani na jotę bezpieczniejszy niż powierzony w opiekę krasnoludkom. Gdyby było przeciwnie, przebiegłe towarzystwa ubezpieczeniowe już dawno udzielałyby zniżek kierowcom z zaświadczeniem o pokropku ich pojazdów. Podobna relacja zachodzi pomiędzy "szczerą spowiedzią", a "kontraktem" z krasnoludkami. Odpowiedz Link Zgłoś
jozwa51 Re: Polska ustami Boga 17.04.11, 19:47 pan terlikowski mimo ze jest chrzescijaninem jest potworem Odpowiedz Link Zgłoś