Dodaj do ulubionych

Magister rzuca cegłą

    • j-50 Zawsze tak było 28.06.11, 02:35
      Za komuny lepiej zarabiał robotnik niż asystent na uczelni wyższej. Kolo opowiadał mi wtedy, że u niego robotnicy bali się jak ognia awansować na brygadzistę lub kierownika - bo mieliby niższą pensję. Dlatego wielu nawet ukrywało swoje wykształcenie. Z kolei w Kudowie spotkałem chyba w 1970 pewnego prawnika. Opowiadał, że zachciało mu się kapitalizmu i psim swędem wyjechał do USA. Tam się okazało, że swoim dyplomem prawniczym może sobie tyłek podetrzeć. No i zaczął nosić woreczki na przeładunku stoczniowym. Ciągle dostawał po ryju od czarnych, bo był słabosilny i im robotę opóźniał. Jak wrócił do Polski, to poczuł się w siódmym niebie. Inny kolo wyjechał z kolei do szwabów (jeszcze za komucha). Miał doktorat polski, ale robił w jakiejś hucie. Skórę na rękach miał jak zelówkę na bucie. To był bardzo porządny człowiek - niszczony w Kielcach przez szefów na uczelni. W ogólności - nie odradzam uczenia się. Ale należy to robić jako zajęcie bardziej hobbystyczne. Coś jak rozwiązywanie krzyżówek. A żyć z czegoś trzeba. No i przyjdzie czas na emeryturę i wtedy okaże się, że nie ma jak z niej wyżyć. W sumie, to chyba najlepiej jest w Polsce zostać katabasem. A jeszcze lepiej jest skulwić się - czyli ukończyć KUL.
      • ciotka_ltd Re: Zawsze tak było 28.06.11, 02:46
        Masz racje - sama przez to przeszlam. Pisze gdzies wyzej, ze jako asystentka UW stalam przed wyborem - jeszcze za komuny - czy kupic ksiazke, czy buty, a wiec dorabialam fizycznie, bo kuzyn mial firme od sprzatania wagonow. I co? Jakos nie przeszkodzilo mi to byc dzis uczona brytyjska, i to z wlasnym centrum badawczym, choc po jakis 20 latach. Ale i tubylcy wczesniej podobnej fuchy tez sie nie dorabiaja:)
        • j-50 Re: Zawsze tak było 28.06.11, 03:09
          Kiedyś w latach 70. byłem na wyprawie w pewnym dość egzotycznym miejscu. Był z nami jeden Szwed, wtedy miał koło 30 lat. Jego ojciec był bardzo bogaty, ale stwierdził, że syn musi sam na swoje studia zarobić. No i nie dał mu na studia ani grosza. Gość w związku z tym zatrudnił się jako górnik w kopalni węgla na norweskiej wyspie Svalbard (inaczej Spitsbergen). Po jakimś czasie zarobił na rok czesnego i znowu postudiował. Potem forsy zabrakło na dalsze studia. W związku z tym zaczął jeździć po świecie i trafił w ten sposób do Ameryki Pd. Tam nauczył się preparować ptaki. Była to dość rzadka specjalność, więc nieźle na tym wychodził i studia ukończył. Ale w międzyczasie trafił na Islandię. Tam zaś wybuchł wtedy jeden wulkan (dość znany wybuch, bo powstała wskutek tego nowa wyspa). Ponieważ zakupił wcześniej dobry sprzęt do flimowania, to zajął się filmowaniem tego wybuchu. Zrobił na tym filmie sporo kasy i... w rezultacie został wulkanologiem. Ja już dawno stwierdziłem, że wykształcenie daje człowiekowi nie tyle stabilną pracę, co zwiększa możliwości dalszego przekwalifikowywania się i dostosowywania do rynku pracy.
          Powiem jeszcze o innym przykładzie. Znałem jednego Holendra. On był architektem. Powiadał, że w Holandii nie było w ogóle pracy dla "wykształciuchów". No to pojechał do Afryki i tam budował bungalowy. Inny kolo (z GB) też nie mógł znaleźć pracy w swoim kraju. No to pojechał do Arabów (Kuwejt) i tam dobrze zarabiał. Znalezienie dobrej pracy po studiach nie jest łatwe na całym świecie. Pewien gość z USA opowiadał mi jak to u nich wyglądało (były lata 70.). Jak ktoś był bogaty, to stać go było na czesne w renomowanej uczelni. Tam mogl olewac nauke calkowicie. Konczyl studia z ocenami fajansiarskimi. Ale klopotow z praca potem nie mial. Bo jego kumple ze studiow znajdowali prace w roznzch urzedach i robili karierz. A on ich przecie znal! No i taki robil kariere wlasnie na tych znajomosciach. Po prostu brali go do firmy, zeby przez swoje konszachty zalatwial wszystko ze swymi kumplami ze studiow.
          • jacekzwawy Re: Zawsze tak było 28.06.11, 04:19
            To głupoty wyssane z palca. W normalnym kraju nikt nie musi się tułać po całym świecie, żeby przeżyć, tylko w Tuskolandii tak jest i w Trzecim Świecie.
    • aietes Dla partii jest szansa wykorzystania elektoratu 28.06.11, 03:20
      niezadowolonych, sfrustrowanych. Tacy, gdy coś dostaną /oczywiście na koszt podatników/ do końca będą z wdzięczności głosować na darczyńców.
    • snowbird1 Was dzieci oszukano 28.06.11, 03:31
      cwaniaczki zalozyly prywatne uczelnie,
      zdarli z was wszystkie pieniadze ale
      oczywiscie nie powiedzieli wam, ze
      te uczelnie sa gowno warte i tym
      waszym (i ich tez) dyplomem
      bedziecie sobie mogli dupe
      podetrzec. Jakbyscie byli madrzy
      to zaczelibyscie kombinowac wczesniej
      i dzisiaj wygladalibyscie o wiele lepiej.
      • wlv Re: Was dzieci oszukano 28.06.11, 06:48
        Bohaterowie tego reportażu to studenci, a niedługo absolwenci państwowego "uniwersytetu", który jest sukcesorem perelowskiej szkoły nauczycielskiej, a więc cwaniaczki raczej tylko czekali na kretynów, którzy zmarnują 3-5 lat żywota (na takich uczelniach Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach czy Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach raczej nie ma fascynatów, dla których byłaby to przyjemność). Mogliby oni, jeżeli nie po gimnazjum pójść do technikum czy ZSZ, to przynajmniej pójść do szkoły policealnej i po dwóch latach być w tym samym punkcie co po technikum, z jakimiś kwalfikacjami zawodowymi. Ale nie, państwowymi pieniędzmi finansowane są "moje ch...owe studia" budzące tylko frustrację (biedauniwersytety-forma pomocy państwa psychologom z biedauniwersytetów?)
    • j-50 Studia nigdy nie gwarantowały kariery zawodowej 28.06.11, 03:39
      Z mojego długoletniego doświadczenia wynika wniosek, że najłatwiej robią kariery sku...syny. Jeśli zatem marzysz człowieku wykształcony o karierze - to raczej musisz stać się sku...synem i wszelką etykę wyrzucić do kibla.
      Spokojnie natomiast można patrzeć w przyszłość, bez bycia sku...synem, jeżeli się biegle operuje przynajmniej jednym językiem obcym - a najlepiej dwoma.
    • zamany Magister rzuca cegłą 28.06.11, 03:48
      Co za głupia pisanina.Jak czytam podobne mam dość.Panowie magistrowie ,jak nie umiecie
      w swoim zawodzie osiągnąć sukcesów polecam zmywak.Swoja drogą studia dzisiaj nie są przywilejem najlepszych,zresztą może i nigdy nie były?Ale te dzisiejsze to śmiech na sali.
      Wystarczy,że mamy ileś tam milionów studentów na kretyńskich kierunkach ale za to łatwych i przyjemnych.Wiadomo było ,że roboty po nich nie będzie ale skoro tatuś buli to trzeba korzystać.Biadolenie to przykład ,że mamy nedznie wykształcona młodzież i mało zaradną.
      Ale praca na budowie czeka.Swoją drogą 9 zł to nawet pomocnik olewa.Trzeba być wyjątkowym nieudacznikiem by tyle dostać.Ale marzy się pensyjka 5 tysięcy i praca za biurkiem"w dyplomacji"
    • adam.2x Dyplom nie ma znaczenia .... 28.06.11, 03:52
      .... tylko rzeczywista wiedza, talent, pasja i popyt na nie na rynku pracy. Nie inaczej jest w USA a własciwie to jeszcze gorzej bo wiele osób kończy nie tylko z kwalifikacjami które trudna spieniężyć ale również z ogromnymi długami bo tutaj za szkołę płaci się naprawdę dużo. Żal takich ludzi gdzie by nie żyli ale niestety trzeba umieć znależć w sobie pasję, zdolnosci i isć do najlepszego uniwersytetu aby je rozwijać. Jesli tego sie nie ma to lepiej spędzić ten czas na dobre szkolenie zawodowe. Doskonały fachowiec, choćby hydraulik dużo lepiej będzie żył niż kiepski magister. I nie utyskujcie że to Polska jest własnie taka ale uczcie się odpowiedzialnosci za siebie.
    • j-50 Prosta rada - kawałowo 28.06.11, 03:55
      Syn nakrywa ojca w przedziwnej sytuacji: od tyłu popycha go proboszcz, a ojciec glansuje swojego fioota. Widząc zdziwioną minę syna ojciec mu rzecze: "bo widzisz mój synu - w kapitalizmie trzeba dbać o swój interes, a cudzy mieć w doopie".
    • masternavi Magister rzuca cegłą 28.06.11, 04:25
      Jakie studia taka praca (i płaca).
      Akademia Morska - RULES!!!
      • masternavi Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 04:35
        masternavi napisał:

        > Jakie studia taka praca (i płaca).
        > Akademia Morska - RULES!!!

        i szczegóły:
        Praca
        Typ statku:
        Container carrier 2000 TEUs
        Opis statku:
        2000 TEUs

        Rejon pływania: world wide
        Długość kontraktu: 4 month
        Wynagrodzenie: EURO 7100
        Data okrętowania: beg Jul

        Informacje dodatkowe armator niemiecki
        • gekko44 Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 09:09
          ja rozumiem że to stawka za miesiąc? bo tyle mam jako inżynier w Bratysławie ;) a że mieszkam na południu Polandii to w domu co tydzień (lub co dwa ;) )
    • sam16 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 04:40
      Polska nie jest wyjatkiem.Na calym swiecie mlodzi ludzie po studiach maja problemy ze znalezieniem pracy.Mieszkam w Kanadzie i tu jest ten sam problem.
      Jestem magistrem i zatrudniam innych magistrow przy prostych pracach budowlanych.
      W swojej firmie mialem juz dziennikarzy Dublina,muzykow z Polski,artystow plastykow z Kanady i wiele innych ludzi z dyplomami uniwersyteckimi.
      Kazdy z nich ma nadzieje i moze kiedys znajdzie prace w swoim zawodzie ale zaraz po studiach trzeba splacac pozyczke,trzeba z czegos zyc,miec pieniadze na zabawe i inne przyjemnosci.
      Dyplom to nie nakaz pracy jak to bylo w PRL. Znam ludzi ktorzy nie skonczyli sredniej szkoly i w wieku dwudziestu paru lat sa bardzo bogaci.Dlaczego? Bo mieli orginalny pomysl na zarobienie pieniedzy. Studenci UBC uniwesytetu w Vancouver chcac zarobic na studia kupili starego vana i zbierali smieci. Najpierw cieszyli sie ze w smieciach znajdywali cenne rzeczy do urzadzenia swoich pokoi potem zaczeli powoli sie rozwijac i w ciagu chyba dziesieciu lat stali sie najwieksza firma wywozki smieci w calej Polnoscnej Ameryce.
      Oczywiscie nie skonczyli swoich studiow bo z takimi pieniedzmi jakie zarabiaja moga robic co im sie tylko podoba.
    • road_66 2 dni i już leci z tym do prasy? 28.06.11, 04:53
      To jakaś nowość praca fizyczna?
    • ja-kub oto Młodzi Wykształceni z Dużych Ośrodków. 28.06.11, 05:54
      Artykuł o wyborcach PO.
    • perasperaadastra85 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 06:55
      Po ukończeniu politologii przez 8 miesięcy poszukiwałem pracy obecnie bez plecaka i znajomości dostałem się do urzędu i zarabiam 3tys.netto ktoś powie, że tyle co robol na budowie, ktoś inny że kłamie. Nie należę do żadnej kasty itp... kierunek wybrałem z myślą o swoich zainteresowaniach. Ciekawe czy taki programista z przymusu, bo rzekomo kasa jest po tego typu studiach po 5 latach pracy przy monitorze będzie nadal się w tym widział ? Hehehe i dziwnie się składa, że kolesie którzy są po informie obśmiewują humanistów, a za dziewczyny biorą sobie właśnie absolwentki pedagogiki, polito, socjo lub innego "ścierwa" . Każdy ma rozum i wie na co się decyduje, trzeba być idiotą, żeby myśleć, że po humanistycznych studiach czeka praca za 5 tys. AVE !! Żyjcie i pozwólcie żyć...............
    • ama_leta Ale sie zdenerwowalam 28.06.11, 07:00
      Jesli sie wybiera kierunki (kulturoznawstwo, politologia, wiedza o tancu, teatrze, filmie bla bla bla...) po ktorych NIE WIADOMO co mozna robic (bo lata studiow, doswiadczen i rozmyslan nie przyblizyly mnie o krok do tej wiedzy) i gdzie pracowac, to naprawde sie nie dziwie ze delikwent sprzedaje w budce z kebabami...

      Wielu studentow studiow humanistycznych twierdzi, ze studia maja rozwijac i poszerzac horyzonty, ogolna wiedze i zainteresowania. OK, ale niech pozniej nie oczekuja ze ktokolwiek bedzie potrzebowal znawcy kultury albo filozofa.
      PRACA= ZAROBIENIE NA WLASNA WYPLATE + ZYSK DLA FIRMY. koniec i kropka.

      mgr inz. pozdrawia. Z pracy. Lekkiej, dobrze platnej i w zawodzie. ;)

      PS. moj ex, ktory wlasnie konczy politologie szukal pracy na stanowisku dyrektora banku..
      Cos jeszcze?
      • areq1971 To nie jest takie proste 28.06.11, 08:03
        Wybór studiów często dokonują za nas rodzice wmawiając nam w wieku 15lat czyli w czasie wyboru profilu w liceum,że ten mat-fiz to "nie jest dla ciebie zbyt dobry wybór".
        Powiedz-czy w wieku 15lat byłaś w pełni świadoma co chcesz robić w wieku lat 30-tu?Jeśli tak-gratuluje.
        Wybór zawodu czy też kierunku często jest przypadkowy,a to miłość naszego życia:) to wybrała a to kumpel namawiał,a to oceny nie były zbyt dobre...
        Najważniejsze by ludzie po kierunkach jakie wymieniłaś także znaleźli swoje miejsce w życiu.Nie muszą mieć pracy "lekkiej łatwej i dobrze płatnej",ale niech nie znoszą upokorzeń takich jak bohaterowie artykułu...
        • alfalfa Re: To nie jest takie proste 29.06.11, 00:24
          areq1971 napisał:

          "Powiedz-czy w wieku 15lat byłaś w pełni świadoma co chcesz robić w wieku lat 30-tu?"

          Na szczęście nie. Edukacja powinna poszerzać horyzonty, uczyc zdobywania wiedzy i doświadczenia oraz pomagać w podejmowaniu decyzji. Uczymy się wszak, i podejmujemy decyzje cały czas. DO ROBOTY! (nad sobą).
          A.
    • 1emigrant Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:11
      w kanadzie dyskutuje sie nad wprowadzeniem klasyfikacji kierunkow wyksztalcenia, nie tylko wyzszego (tu spawacze zarabaiaja ponad 70 tys$/rok na polach naftewych), aby od razu bylo wiadomo jaki bedzie zwrot (profit) na inwestycji, tzn np kiedy sie splaca i jakie zyski beda po latach (tzn kazdy kierunek ma miec numer, im wyzszy tym lepszy zwrot inwestycji). na polach naftowych w prowincji albercie pelno pracy za powyzej 70 tys, zwlaszcza na pol roku na zime, a wiecej jak masz fach (jw np. spawacz).
    • expert102 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:13
      ...nie matura lecz chęć szczera zrobią z ciebie bohatera ...
    • gregoson Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:20
      Żadna praca nie hańbi. Myśl, że każdy kto popracuje fizycznie nabiera szacunku do ludzi, którzy tak pracują. Trzeba się łapać pracy żeby żyć a nie czekać jak rząd za nas znajdzie nam pracę i dopłaci do utrzymania.
    • alabaster_x Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:34
      W bliskim otoczeniu 25 do 30 lat nie pracują i wg Urzędu Pracy, szans na pracę nie mają:
      - inormatyk
      -psychologów 2
      - trchnolog żywienia 3
      - matematyk
      - e k o n o m i s t a!
      - absolwenci europeistyki4

      Jeżeli ktoś tu kpi z tej młodzieży, to robi to na zlecenie i za kasę. Dla młodych i w wieku średnim, nie ma pracy od dwu lat!!! I mówie to nie tylko jako "społeczność", ale jako pracownik decyzyjny w kadrach. SZLABAN na zatrudnianie! A tacy piewcy prawdy jak ci piszący, że praca jest, niech popatrzą na siebie. Czy ją na prawdę mają?????
      • zz26 Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:58
        alabaster_x napisał:

        > W bliskim otoczeniu 25 do 30 lat nie pracują i wg Urzędu Pracy, s
        > zans na pracę nie mają:
        > - inormatyk

        wiesz zalezy co to z informatyk ja tez znam paru i tylko jeden narzeka ze roboty dla informatykow nie ma. reszta ma i jakos nie placze. faktem jest ze ten bezrobotny nawet z instalajca windowsa ma problemy
    • walkaklas Solidaruchy brawo 28.06.11, 07:34
      studia zdegradować do poziomu dawnych zawodówek to wyczyn
    • zaczarowany-olowek-jest-moj Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:35
      Generalnie bzdurny reportaż. Część bohaterów to jeszcze studenci, część to młodzi absolwenci. Dziwne, że nie mają jeszcze wymyślonego tego co mają robić. Tak to jest jak za mało się imprezowało, a za dużo myślało.
      Jako student też robiłem różne dziwne prace i nie żałuję że to robiłem. Autorka pewnie żyła z datków od rodziców.
    • alabaster_x Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:36
    • antypo-lityk Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:46
      Gdyby miał w rodzinie kogoś z władającej opcji to wylądowałby w tzw. wielkiej "4" i za 10tys/m-c chroniłby informacji o 400tys/m-c udzkich polityków i ich mafii!!!
    • antypo-lityk Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:48
      Dodaję, że tu w tej karierze (jak i karierze rosołów u drzewieckich) przeszkadza jeszcze talent oraz tęgi łeb! Tak, że przechlapane na całej linii.
    • zz26 nadete nieudaczniki 28.06.11, 07:48
      "ażdy z nich ma na pewno jakiś talent. Może któryś z nich zbiera płyty winylowe, ale w pracy nie ma miejsca, żeby się tym podzielić. Nie rozmawiamy z nimi. Ich w ogóle to nie obchodzi, co my robimy oprócz pracy. Pracujemy na jednym obiekcie, ale omijamy się. Były próby rozmów, ale ja tego nie widzę."

      oczywiste ze nie widzi przecie wielki pan magister politologia nie bedize rozmawial z byle robolem
      az dziwne ze ten robol nie oslepl od blasku jak panisko politologia wydziela

      "Kopnęło mnie najbardziej to, jak podchodzi do mnie brygadzista. Bo on już jest kimś, on jest brygadzistą. A na moje oko zakończył edukację na podstawówce i mówi: jak tam, studenty? Opłacało się studiować, żeby teraz ze szczotką latać? Odpowiedziałem mu, że to nie jest całe moje życie i ja mogę zaraz tę szczotkę rzucić i znaleźć coś innego.

      haha moze rzucic i znalezc co innego wiec czemu dalej zamiatal?
      bo lubi? czy dlatego zemagisternie potrafil znalezc nic innego?

      "A on tutaj pracuje na stałe."

      moj boze straszne !!!!!!
      stala praca
      cczemu pracuje na stale? moze dlatego ze pan wykształcenie tylko podstawowe zarabaia 10 razy wiecej niz pan wyzsze?
      majac do wyboru pobyt na bezludnej wyspie z jednym a drugim woletego brygadziste bo on przynajmniej cos umie robic a pan politolog jedyne co umie to zamiatac


      "Uważam, że praca fizyczna na najniższym szczeblu, na przykład remontowanie głównej ulicy w Kielcach, jest czymś poniżającym. Nie zgodziłbym się na taką robotę. Na środku ulicy, publicznie, bo te pieniądze nie są mi niezbędne do życia."

      nie wiem co jest ponizajacego w remontownaiu ulicy
      moze fakt zarabiania nierzadko po 3500 na reke ale to raczej nie to
      pan magister uważa sie za księżniczkę co wysilać sie nie bedzie!!!!! mysli ze dzieki papierkowi jego krew z czerwonej stała się błękitna

      Żal d..ę ściska od takich ludzi

    • antypo-lityk Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:49
      Zobaczcie jakich chce radzio w MSZ - chronić tajemnice przed narodem! Jakie???!
    • ankecenamon Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:55
      Mam pytanie? Co można robić pożytecznego po politologii? Bo ja nie wiem?
      Układanie kostki brukowej , jest pożytecznym zajęciem i jeśli ktoś z chłopaków się śmieje to jest kretynem , ale myślę że tak naprawdę to ich praca przeszkadza tylko dziewczynom , z którymi oni chcieli by się umówić .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka