fatsamu Widziec smierc - to tez straszne 25.09.11, 11:52 Nikt, kto nie przezyl podobnej sytuacji, nie wie, jak straszne jest , kiedy widzisz smierc tak blisko siebie . Ja kiedys jechalam autobusem , jakis pijany chlopak cos tam gadal do siebie , na jednym z przystankow wysiadl , poszedl w poprzek jezdni i za chwile koziolkowal juz na naszych oczach potracony przez samochod. Nie da sie tego zapomniec, czlowiek przewartosciowuje sobie zycie po czyms takim. Odpowiedz Link Zgłoś
gyor Na motocyklistow nie ma rady 25.09.11, 16:03 Jakos tak. I wcale nie pisze tego zlosliwie, raczej z nadzieje, ze poswiecajac nieco czasu, ocale czyjes zycie. Mialem przyjaciela, ktory po latach dorabiania sie, jak juz wszystko mieli i na wiele bylo ich stac, kupil sobie davidsona (czy co tam, albo jak sie to pisze). Dorosly, stateczny czlowiek, kariera zawodowa, zycie na poziomie, swietne, kochajace malzenstwo, zona dochodowy byznes, dwojka dzieci w liceum - zycie, ze wszystko, tylko nie umierac. Troche pojezdzil, niby spokojnie i bez szalenstw (nigdy nie wierzylem i nie uwierze w takie zapewnienia), wreszcie pojechali z kolega w dwa motory do Nowego Jorku. Podobno jechali spokojnie, autostrada, jakas ciezarowa, facio wyprzedzil, i .... tyle go widziano. Kolega go nie dogonil, wiec zawrocil, zawolal policje, zaczeli poszukiwania. Facet lezal niedaleko od miejsca wyprzedzania, za to daleko od autostrady (nie podaje odleglosci, bo nie pamiatam). Daleko. Jak sie lezy tak daleko, to nie jechalo sie wolno. Po czlowieku, po przyjacielu, po mezu, po ojcu.... Bylo to jakies 12 lat temu. Prozno wspominac, co sie dzialo, jakie przezycia, jakie klopoty, jakie emocje... Zona calkiem w proszku, wiele lat, pewnie do dzis, nie potrafi sobie niczego ulozyc (taki czlowiek, taki charakter, tak po prostu jest). A i reszta rodziny do dzis z tego nie wyszla, moze czesciowo za jej powodem. No i tak dalej. Przez jeden moment, przez motocykl. Ja sam jezdze bardzo duzo, samochodem. Wszedzie, w Am pln, w Eu, , w Azji w Afryce. Lewa i prawa. Nie umiem powiedziec, ilu widzialem spokojnych i nie przekraczajacych przepisow motocyklistow, ale BARDZO NIEWIELU, bardzo niewielu, bardzo. Ich wypadki widzialem wszedzie, nawet na serpentynach miedzy Rimini i Siena. Np jako ostatni widzialem zywego czlowieka, ktory za chwile sie zabije, bo jedzie serentyna z zakretami po 180 stopni z predkoscia swiatla, MUSI sie zabic, a ja nic nie moge zrobic, tylko zadzwonic, ze JUZ go nie ma. Swego czasu, jak bylem mlodszy i glupszy, powiedzialem o jednym, ze oto jedzie dawca. I za chwile widzielismy jego wypadek. Calkiem slusznie skrzyczano mnie wowczas, zebym tak nie mowil, wiec nie mowie, ale jakos nie moge przestac myslec. Tyle ludzi mogloby zyc, byc ojcami, mezami, przyjaciolmi, poslami, gdyby nie durne motocykle. Bo to niby czlowiek powoduje wypadek, ale jak kupuje taki sprzet i ma w reku, to jakos nie moze spokojnie jechac - szaleje i umiera. Zaraz odezwa sie obroncy praw, w tym praw motorow. I obroncy dobrej jazdy, i wolnej woli i swietego jerzego, albo cokolwiek, ze oni jezdza spokojnie, przepisowo... Otoz NIE JEZDZA (np. jedziesz taki obronco ZAWSZE po swoim pasie, a nie miedzy samochodami, po linii?, ino mi nie mow, sam sie sobie porzyznaj, i nie kwacz tutaj). Kwestia czasu. Juz teraz zapalam swieczke. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Na motocyklistow nie ma rady 25.09.11, 17:59 jakoś nie trafiają do mnie twoje argumenty. Ci ludzie giną nie przez motocykl, himalaiści giną nie przez Mount Everest, motorowowodniacy, kierowcy F1, rajdowcy - przyczyną ich śmierci nie jest ich sprzęt, przyczyną jest zawsze CZŁOWIEK. Nie żal mi motocyklisty, który zachowuje się tak, jak bohater komentowanego tu tekstu. Cieszę się, tylko, że z powodu jego głupoty nie zginął nikt postronny. Odpowiedz Link Zgłoś
leser.1 Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:01 Jeszcze w latach '90 w Niemczech nie wolno było sprzedać nowej "szlifierki" o mocy powyżej 105 KM. Importowane motocykle miały zakładane blokady. Oczywiście zdejmowano je, ale było to nielegalne. Z rok temu podano informację, że polska Policja - oprócz "suszarek" dysponować będzie przyrządem do pomiaru głośności pojazdu i będzie wycofywać z ruchu pojazdy przekraczające dopuszczalny próg decybeli. Gdyby tak było, to WSZYSTKIE "ścigacze" zostałyby UZIEMIONE! W nowelizacji KRD (proponowanej) jest zapis dotyczący wieku kierowcy starającego się o Prawo Jazdy na motocykl o dużej mocy. Granica wieku to 25 lat. Może dzięki temu chociaż część smarkaczy dożyje 25 urodzin? Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Automatycznie wysuwany mur 25.09.11, 12:01 Mam propozycję, aby na kilku skrzyżowaniach miasta zamontować automatycznie wysuwającą się, solidną żelbetową ścianę. Ściana wysuwałaby się, gdyby czujniki stwierdziły zbliżanie obiektu przyśpieszającego gwałtownie i jadącego powyżej 90km/h. Szybko zrobiłoby się o wiele bezpieczniej, a kilka kobiet w vanach nie miałoby niepotrzebnych wyrzutów sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Automatycznie wysuwany mur 25.09.11, 19:08 trombozuh napisał: > Mam propozycję, aby na kilku skrzyżowaniach miasta zamontować automatycznie wys > uwającą się, solidną żelbetową ścianę. Ściana wysuwałaby się, gdyby czujniki st > wierdziły zbliżanie obiektu przyśpieszającego gwałtownie i jadącego powyżej 90k > m/h. Szybko zrobiłoby się o wiele bezpieczniej, a kilka kobiet w vanach nie mia > łoby niepotrzebnych wyrzutów sumienia. Ja proponuję żeby wysuwały się na drogach podporządkowanych gdy wykryje się jakiś obiekt jadący na głównej. Szybko zrobiłoby się o wiele bezpieczniej a kilku kierowców nie zostałoby zabitych przez kobiety w vanach. Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:04 wiec teraz ty uwazaj matole bo bedziesz nastepnym ktoremu juz niedlugo zaswieca na mogile ha ha ha glombie. Odpowiedz Link Zgłoś
sportif Re: Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:05 śmierć na własne życzenie Odpowiedz Link Zgłoś
pradnica Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:09 dobrze mu tak!! mieszkam blisko dwupasmówki, ci idioci doprowadzają mnie do szału. ci ludzie na motorach nie są normalni - nie można spokojnie, cicho jechać tylko Q**WA budzić tysiąc osób mega rykiem w środku nocy? gdy tylko słyszę ten ryk mam nadzieję że za chwilę uderzenie, a co!! Odpowiedz Link Zgłoś
baaku Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 12:12 Słyszałem jak wystartował z dzikim rykiem rozwijając na kilkunastu metrach maksymalną w tych warunkach prędkość. I jaka to była ta prędkość której to dziennikarz nawet nie widział tylko słyszał. Jaką prędkość mógł rozwinąć na kilkunastu metrach? 50km/h? A analfabecja na forum zrozumiała tylko słowo "maksymalna" sprytnie użyte przez dziennikarzynę. Ja też się pytam, panie Wojtku, po co pan pisze rzeczy o których pan nie ma pojęcia. 75% wypadków motocyklistów to zderzenia z samochodami. Nie na autostradach tylko w miastach. Z samochodami wymuszającymi pierwszeństwo wyjeżdżając z bocznych ulic, parkingów, posesji, skręcającymi w lewo. Motocyklista nie siedzi za strefą zgniotu i poduszkami przypięty pasami i w takich sytuacjach ma małe szanse. Niech lepiej rodzice zastanowią się przed zakupem dziecku samochodu, czy aby na pewno jest na tyle odpowiedzialny żeby nie zabić na drodze innego uczestnika ruchu, kierowcę, motocyklistę, rowerzystę czy pieszego. A idiotów wśród motocyklistów się nie bójcie, oni giną często już pierwszego dnia, z własnej winy i na szczęście samotnie. A kobieta z vana pierwszy raz pewnie nie wymusiła, tylko zawsze się udawało, bo ona jest bezpieczna w vanie. Samochody zawsze wyhamowały, bo mają cztery koła a nie dwa i ni przewracają się na bok tracąc kompletnie przyczepność potrzebną do hamowania. Ale co tam, wierszówka jest, ponarzekać na innych można poprawiając sobie samopoczucie, o własnej głupocie zapominając. Odpowiedz Link Zgłoś
fort1 Jezdze samochodem 25.09.11, 12:31 Napisales , ze te wypadki wymuszaja kierowcy na obszarze zabudowanym i masz racje. Moj kolega mial taki wypadek w UK stal w korku i wychylil sie autem zeby sprawdzic jak dlugo jeszcze. Motocyklista odbyl podroz powietrzna ale na szczescie nic mu sie nie stalo. Kumpel spojrzal w lusterko i uslyszal ryk silnika ale bylo juz za pozno. Motocykl pojawia sie nagle. Sam wielokrotnie sie z tym spotkalem , ze slysze glos silnika i juz widze go przed soba. Tu nie ma czasu na reakcje. Przeciez doskonale wiadomo jakie przyspieszenie ma motocykl . Kobieta z pewnoscia spojrzala , nikogo nie zauwazyla , ruszyla i juz tam byl. Gdyby ludzie tak kiepsko jezdzili to polowa kierowcow juz by nie zyla. To kwestia tego czy motocykl jest srodkiem transportu czy zabawka do imponowania gawiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzuwela Re: Jezdze samochodem 25.09.11, 13:20 Motocykl pojawia sie nagle. Sam wielokrotnie sie z tym spotka > lem , ze slysze glos silnika i juz widze go przed soba. Tu nie ma czasu na reak > cje. Przeciez doskonale wiadomo jakie przyspieszenie ma motocykl . nie wiem,ja tam nigdy nie słyszę wcześniej ryku silnika motocyklowego niż go zobaczę,a słuch mam świetny!po prostu jadę sobie spokojnie i ...nagły ryk silnika który może doprowadzić do zawału,poważnie!w takim momencie człowiek jest zdezorientowany co robić,co się dzieje!automatycznie chcesz odbić w drugą stronę od tego nieoczekiwanego dźwięku bo pierwsza myśl to to że może za blisko podjechałeś do sąsiedniego pojazdu,coś się stało obok itd,a to tylko debil na motocyklu grzeje na wysokich obrotach nie zawsze adekwatnych do przełożenia skrzyni biegów. Dodam dlaczego nieoczekiwanie się pojawia dźwięk,dlatego że zazwyczaj te debile jadą na trzeciego,ja widzę że pojazd z boku jedzie równo ze mną a tu pojawia się coś dziwnego,to bardzo niebezpieczna praktyka. Odpowiedz Link Zgłoś
m.moskwa Twoj kolega nie sprawdzil lusterka 25.09.11, 17:10 fort1 napisal: >Moj kolega mial taki wypadek w UK stal w korku i wychylil sie autem zeby sp > rawdzic jak dlugo jeszcze. Motocyklista odbyl podroz powietrzna ale na szczesci > e nic mu sie nie stalo. Kumpel spojrzal w lusterko i uslyszal ryk silnika ale b > ylo juz za pozno. Motocykl pojawia sie nagle. W tym konkretnym przypadku nie chodziło o to, ze motocykl pojawił się nagle. Wypadek spowodował twój kolega przez wykonanie tego durnego, rodem z polski manewru BEZ SPRAWDZENIA LUSTERKA WSTECZNEGO! Wszyscy stali równo, ale twój kolega przecież nie mógł cierpliwie czekać tylko bez sprawdzania lusterka wyjechał na drugi pas. Cale szczęście ze motocyklizmie nic się nie stało. W UK motocykli jest multum, kultura jazdy i umiejętności, technika jazdy motocyklistów (jak również zdolność przewidywania niebezpieczeństw) są zwykle o niebo wyższe niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 13:17 baaku napisała: > Słyszałem jak wystartował z dzikim rykiem rozwijając na kilkunastu metrach maks > ymalną w tych warunkach prędkość. > > I jaka to była ta prędkość której to dziennikarz nawet nie widział tylko słysza > ł. Jaką prędkość mógł rozwinąć na kilkunastu metrach? 50km/h? Szybkie motocykle rozwijaja szybkosc od 0 do 100kmh w czasie ponizej 3 sekund. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 14:32 osmanthus napisała: > baaku napisała: > > > Słyszałem jak wystartował z dzikim rykiem rozwijając na kilkunastu metrac > h maks > > ymalną w tych warunkach prędkość. > > > > I jaka to była ta prędkość której to dziennikarz nawet nie widział tylko > słyszał. Jaką prędkość mógł rozwinąć na kilkunastu metrach? 50km/h? > > Szybkie motocykle rozwijaja szybkosc od 0 do 100kmh w czasie ponizej 3 sekun > d. A normalne w czasie około 5s. Ale co to ma do rzeczy? Istotne jest to jaki odcinek przejeżdzają żeby przyspieszyć do 100km/h. Gdyby miał do setki przyspieszyć na kilkunastu metrach to musiałby mieć przyspieszenie sporo poniżej sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 14:15 baaku napisała: > Jaką prędkość mógł rozwinąć na kilkunastu metrach? 50km/h? Biorąc pod uwagę, że taka np. Honda CBR1000 rozpędza się do 100km/h w niecałe 3 sekundy (co oznacza przyspieszenie 9,3m/s^2), po 18,6 metra ma prędkość 67km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 14:34 misiu-1 napisał: > baaku napisała: > > > Jaką prędkość mógł rozwinąć na kilkunastu metrach? 50km/h? > > Biorąc pod uwagę, że taka np. Honda CBR1000 rozpędza się do 100km/h w niecałe 3 > sekundy (co oznacza przyspieszenie 9,3m/s^2), po 18,6 metra ma prędkość 67km/h O. W końcu ktoś myślący logicznie :) Bo jeden wcześniej wyliczył 200 :) Przyjmijmy jednak że to nie była cbr1000 tylko coś częściej spotykanego. Większość motocykli ma około 5s. Odpowiedz Link Zgłoś
quri3 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 15:01 Tylko zapomniałeś dodać, że jak kierowca patrzy w prawo, to tych wariatów jeszcze nie ma w zasięgu wzroku, a sekundę lub dwie później ma ich na masce! Trzeba uczciwie powiedzieć, że motocykliści to potencjalni mordercy (ci łamiący przepisy) i tak należy ich traktować! Nie mam zrozumienia dla kogoś kto ryzykuje moim życiem! Niech ginie w męczarniach! Odpowiedz Link Zgłoś
m.moskwa Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 22:27 quri3 napisał: Trzeba > uczciwie powiedzieć, że motocykliści to potencjalni mordercy (ci łamiący przepi > sy) i tak należy ich traktować! Strasznie wybiorczo kolego quir3, a kierowcy łamiący przepisy to już nie? Bo tragiczne statystyki śmiertelnych wypadków są spowodowane właśnie łamaniem przepisów przez kierowców samochodów. Ok 5000 zabitych na drogach, ile procent z tego za sprawa motocyklistów? Odpowiedz Link Zgłoś
rr44 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 16:02 >Nie na autostradac > h tylko w miastach. Z samochodami wymuszającymi pierwszeństwo wyjeżdżając z bo > cznych ulic, parkingów, posesji, skręcającymi w lewo. Wbij sobie do łba raz na zawsze, że jeżeli kretyn na motorze jedzie 100 czy 150 w środku miasta, to kierowca NIE MOŻE go zauważyć, gdy sprawdza, czy droga jest wolna. Mieszkam w Krakowie i bardzo się cieszę, że miasto uwolniło się od mordercy. Szkoda tylko tej niewinnej kobiety, której debil zniszczył życie. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 18:35 rr44 napisał: > >Nie na autostradac > > h tylko w miastach. Z samochodami wymuszającymi pierwszeństwo wyjeżdżając > z bocznych ulic, parkingów, posesji, skręcającymi w lewo. > > Wbij sobie do łba raz na zawsze, że jeżeli kretyn na motorze jedzie 100 czy 150 > w środku miasta, to kierowca NIE MOŻE go zauważyć, gdy sprawdza, czy droga jes > t wolna. > > Mieszkam w Krakowie i bardzo się cieszę, że miasto uwolniło się od mordercy. Sz > koda tylko tej niewinnej kobiety, której debil zniszczył życie. Ty jesteś jakimś socjopatą. Tak sobie tylko psioczysz bo jest okazja ale nawet nie przeczytałeś artykułu? Ten facet kilkanaście metrów wcześniej dopiero ruszył. Skąd Ci się wzięło te 150? Tobie powinni jakieś badania zrobić i zabrać prawo jazdy bo masz dość mordercze skłonności. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 18:04 Ty wiesz lepiej ale ja też wiem lepiej, więc Ci przedstawię inną wersję: kobieta wyjeżdża z parkingu, widzi w pewnej odległości nadjeżdżającego motocyklistę, zakłada, że ten porusza się z dopuszczalną w mieście prędkoscią i dochodzi do wniosku, ze zdąży włączyć się do ruchu przed nim..... niestety, spotyka na swojej drodze wariata pędzącego na złamanie karku... na własne życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 18:37 pal666 napisał: > Ty wiesz lepiej ale ja też wiem lepiej, więc Ci przedstawię inną wersję: kobiet > a wyjeżdża z parkingu, widzi w pewnej odległości nadjeżdżającego motocyklistę, > zakłada, że ten porusza się z dopuszczalną w mieście prędkoscią i dochodzi do w > niosku, ze zdąży włączyć się do ruchu przed nim. Jeśli nie jest w stanie ocenić prędkości to nie powinna jeździć bo tak jak to opisałeś to właśnie jest morderczynią. Ale spoko, jeśli ta wersja jest prawdziwa to kiedyś źle oceni prędkość jakiegoś TIRa i sama się wyeliminuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Analfabecja i głupi dziennikarz. 25.09.11, 21:38 nie ma najmniejszego powodu, żeby nie zakładać, że uczestnicy ruchu drogowego na obszarze zabudowanym nie przekraczają 50 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
milet1 Dobrze, ze większości z was nie z nam 25.09.11, 12:12 i nigdy się nie spotkamy. Wśród moich znajomych nie ma takich niedouczonych kretynów nie umiejących czytać ze zrozumieniem, nie ma ludzi tak przepełnionych nienawiścią do innych. Jesteście ludzkim śmieciem, odpadkiem cywilizacji. Zginął człowiek z powodu brawury, swojego błędu. Zapłacił wielką cenę. Nie znacie go, nie znacie sytuacji, a oceniacie. Plujecie na trupa. Ale taka naprawdę plujecie nie na zmarłego na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Re: Dobrze, ze większości z was nie z nam 25.09.11, 12:21 milet1 napisał: > i nigdy się nie spotkamy. Wśród moich znajomych nie ma takich niedouczonych kre > tynów nie umiejących czytać ze zrozumieniem, nie ma ludzi tak przepełnionych n > ienawiścią do innych. Jesteście ludzkim śmieciem, odpadkiem cywilizacji. > > Zginął człowiek z powodu brawury, swojego błędu. Zapłacił wielką cenę. Nie znac > ie go, nie znacie sytuacji, a oceniacie. Plujecie na trupa. Ale taka naprawdę p > lujecie nie na zmarłego na siebie. >tylko ty uwazaj bo sie zaplujesz ze zlosci wlasna slina idioto,z takimi to szkoda klawiatury na pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Nie głupku 25.09.11, 18:56 Gdyby ten motocyklista się palnął o drzewo, to miałbyś rację. Ale on swoją skrajną głupotą zmarnował życie innemu człowiekowi - kierowcy osobówki. Ta kobieta do końca życia będzie się zastanawiać czy mogła tego uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Nie głupku 25.09.11, 19:01 wielki_czarownik napisał: > Gdyby ten motocyklista się palnął o drzewo, to miałbyś rację. Ale on swoją skra > jną głupotą zmarnował życie innemu człowiekowi - kierowcy osobówki. Ta kobieta > do końca życia będzie się zastanawiać czy mogła tego uniknąć. Nie nie, to ona jemu zmarnowała, przecież to ona wymusiła pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Tak? 25.09.11, 22:15 Jakbyś zerknął w kodeks ruchu drogowego, to byś znalazł przepis, że każdy ma prawo przypuszczać, iż inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów. Jeżeli artykuł opisuje prawdę, to kobieta mogła nie zauważyć nadlatującego motocykla, który dystans przeznaczony do pokonania w 10 sekund pokonał w 2 albo 3. W tym wypadku kobieta będzie niewinna, bo gdyby motocykl jechał z odpowiednią szybkością to ona zdążyłaby wykonać manewr. Zresztą skoro to była droga osiedlowa, to pewnie było ograniczenie do 30-40 km/h a przy takiej prędkości nie da się zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Tak? 26.09.11, 09:03 wielki_czarownik napisał: > Jakbyś zerknął w kodeks ruchu drogowego, to byś znalazł przepis, że każdy ma pr > awo przypuszczać, iż inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów. Nie ma takiego przepisu. Za to jest zasada ograniczonego zaufania. > Jeżeli arty > kuł opisuje prawdę, to kobieta mogła nie zauważyć nadlatującego motocykla, któr > y dystans przeznaczony do pokonania w 10 sekund pokonał w 2 albo 3. Ona ma ocenić prędkość. Na tym polega droga podporządkowana i włączanie się do ruchu. > W tym wypad > ku kobieta będzie niewinna, bo gdyby motocykl jechał z odpowiednią szybkością t > o ona zdążyłaby wykonać manewr. Zresztą skoro to była droga osiedlowa, to pewni > e było ograniczenie do 30-40 km/h a przy takiej prędkości nie da się zabić. Jasne. Powiedz to martwym skuterzystom. Przy takiej prędkości nie da się zabić, ale w samochodzie, masz strefę zgniotu, pasy, poduszki i sporo miejsca przed sobą. Na jednośladzie (dowolnym) przy takiej prędkości jak najbardziej można się zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Tak? 26.09.11, 14:28 asmok6 napisał: > wielki_czarownik napisał: > Nie ma takiego przepisu. Za to jest zasada ograniczonego zaufania. > Art. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. A teraz oddawaj prawo jazdy, skoro nie znasz przepisów. > Ona ma ocenić prędkość. Na tym polega droga podporządkowana i włączanie się do > ruchu. Nie. Prawo może wymagać tylko tego, co wykonalne. Nikt nie musi przewidywać, że 100 metrów dalej, za zakrętem jakiś szaleniec rozpoczyna bicie rekordu prędkości. Kierowca patrzy się w lewo - widzi, że do zakrętu ma 30 czy 40 metrów pustej drogi, więc rusza, bo zgodnie z art. 4 PRD ma prawo przypuszczać, że na pokonanie tego 30 metrowego odcinka inny kierowca będzie potrzebował 8 sekund a nie jednej. > Jasne. Powiedz to martwym skuterzystom. Przy takiej prędkości nie da się zabić, > ale w samochodzie, masz strefę zgniotu, pasy, poduszki i sporo miejsca przed s > obą. > Na jednośladzie (dowolnym) przy takiej prędkości jak najbardziej można się zabi > ć. Skuterzysta po pierwsze potrafi pędzić niemal 90 km/h (dobrze wiesz, że większość skuterów ma zdjęte blokady) a po drugie nie musi uderzać w nieruchomą przeszkodę. Może sam być uderzony w pojazd jadący np. 80 km/h. Pieszy, bez kasku przy prędkości 50 km/h ma około 85% szans na przeżycie. A co dopiero motocyklista w kasku i kombinezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-kub Wolność lewakowi nie pasuje - jak zwykle! 25.09.11, 12:17 "Nie wiem po co to piszę." Spoko, to typowe dla utytych lewackich pseudointelektualistów. "motocyklista, uważający się za niezniszczalnego." Żaden motocyklista nie uważa się za niezniszczalnego. Grubciu. "Może ktoś pomyśli, tak by takich tragedii było jak najmniej." Ktoś, bo przecież nie Ty, grubciu. Typowe lewackie podejście. "Niech ktoś coś zrobi!" "Niech ktoś pomyśli" "Niech ktoś coś sroś, bo ja jestem pi@#$ i tylko jęczeć potrafię!" Pewnie by poparł zakaz posiadania motocykli albo inną bzdurę wymyśloną przez znudzonych urzędasów. Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Re: Wolność lewakowi nie pasuje - jak zwykle! 25.09.11, 12:23 ja-kub napisał: > "Nie wiem po co to piszę." > Spoko, to typowe dla utytych lewackich pseudointelektualistów. > > "motocyklista, uważający się za niezniszczalnego." > Żaden motocyklista nie uważa się za niezniszczalnego. > Grubciu. > > > "Może ktoś pomyśli, tak by takich tragedii było jak najmniej." > Ktoś, bo przecież nie Ty, grubciu. > > Typowe lewackie podejście. > "Niech ktoś coś zrobi!" "Niech ktoś pomyśli" > "Niech ktoś coś sroś, bo ja jestem pi@#$ i tylko jęczeć potrafię!" > > Pewnie by poparł zakaz posiadania motocykli albo inną bzdurę wymyśloną przez zn > udzonych urzędasów. > >dla takich glombow jakim jest ja-kub to tylko rowery z malym motorkiem i pyr pyr pyr chudziku Odpowiedz Link Zgłoś
szybiarz Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:19 "ruszył w mieście z rykiem", to nie jest przestępstwo, po 2 sekundach miał pewnie z 50 na liczniku, więc to też nie było naganne, naganne było, to, że oboje nie przewidzieli że staną na swojej drodze, kobieta powinna zapłacić za swoje gapiostwo, wychodzi na to, żeby była sprawiedliwość na tym świecie i działał selekcja naturalna więcej osób powinno jeździć Kamazami, żeby gineło jeszcze więcej kierowców-debili, którzy przekraczają prędkośc albo zwyczajnie nie potrafią jeździć Odpowiedz Link Zgłoś
stary_zgred1 Re: Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:43 Straszna, bezsensowna śmierć. Aż chce się powiedzieć: GDYBY ruszał trochę wolniej, GDYBY pomyślał, GDYBY się dwa razy zastanowił, to teraz jeszcze by żył. Niedawno widziałam podobny wypadek - sceneria: mała uliczka o nierównej nawierzchni, pędzący motocyklista, który wszedł w zakręt na zbyt dużej prędkości i jadący przepisowo samochód. Motor wyrzucony na przeciwległy pas, czołówka. Tym razem motocyklista miał szczęście - przeżył, choć do szpitala wieziono go ze złamaniami. Kierowcy samochodu nic się nie stało, ale jego samochód na pewno bedzie wymagał reperacji, ze względu na poważne wgniecenia. Motor pewnie do kasacji. A wystarczyło by, gdyby palant na motorze czujący się panem świata zachował zdrowy rozsadek. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 14:36 stary_zgred1 napisała: > Straszna, bezsensowna śmierć. Aż chce się powiedzieć: GDYBY ruszał trochę wolni > ej, GDYBY pomyślał, GDYBY się dwa razy zastanowił, to teraz jeszcze by żył. > Niedawno widziałam podobny wypadek - sceneria: mała uliczka o nierównej nawierz > chni, pędzący motocyklista, który wszedł w zakręt na zbyt dużej prędkości i jad > ący przepisowo samochód. Motor wyrzucony na przeciwległy pas, czołówka. To jest zupełnie niepodobny wypadek. Nawet zdecydowanie inny. Nic tu nie jest podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
robertdebelem Re: Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:26 ta kobieta go nie zabiała - jak można publicznie wypisywać TAKIE głupoty?!? faceta zabił brak wyobraźni - jego brak Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard-2 Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:26 Czy ta notatka to nie dalszy ciąg historii Jarosława Wałęsy ale z innym odcinkowym bohaterem? Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:31 Właśnie z powodu takich wypadków rezygnuję z obsługi pojazdów szybszych niż rower. Nie umiem prowadzić i nie chciałabym ani sama sobie zrobić krzywdy, ani zginąć z rozpaczy, że zrobiłam komuś innemu krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 14:38 zewszad_i_znikad napisała: > Właśnie z powodu takich wypadków rezygnuję z obsługi pojazdów szybszych niż row > er. Nie umiem prowadzić i nie chciałabym ani sama sobie zrobić krzywdy, ani zgi > nąć z rozpaczy, że zrobiłam komuś innemu krzywdę. E tam, przecież nie ma obowiązku wykorzystywania maksymalnych osiągów. Odpowiedz Link Zgłoś
czankajszek Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:33 Panie Wojciechu, świetny, przejmujący tekst - gratulacje. PS. Jak mądrze byś nie napisał i jak mocno byś nie skłaniał do głębszego zastanowienia nad pewnymi kwestiami, możesz być pewien, że dyskusja na forum przybierze najpłytszy z możliwych wariantów. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michalk76 Do autora - zabił się sam! 25.09.11, 12:38 a nie zabiła go kobieta kierująca vanem. Zabił się przez własną głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Do autora - zabił się sam! 25.09.11, 14:39 michalk76 napisał: > a nie zabiła go kobieta kierująca vanem. Zabił się przez własną głupotę. Głupio zrobił że jechał tą akurat drogą? Odpowiedz Link Zgłoś
synanki Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 12:57 kiedyś młode samce , nafaszerowane testosteronem ginęły na wojnach - teraz wymyślają inne sposoby - oczywiście w tych krajach sytych i dostatnich , które wojen już nie toczą. Odpowiedz Link Zgłoś
secondreading Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 13:04 Nie za bardzo rozumiem jak ten tekst ("Straszna smierc w srodku miasta") mogl sie znalezc w dziale publicystyka. Ten preudo-refleksyjny ton jest tak pretensjonalny. Tekst jest tak emocjonalny, troche kiczowaty przez to bazowanie na takim banalnym kontrascie (piekny motor, obiket pozadania, silny motocyklista, pelnia zycia Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 13:05 walesiak tez tak startowal, ale mial wiecej szczescia niz rozumu. Zastanawiam sie tylko dlaczego moj Premier z przewodniczacym Buzkiem polecial odwiedzic go w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 13:14 Dlaczego? Jesteś wierzący? Chorych odwiedzać. Odpowiedz Link Zgłoś
nautilus77 Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 13:06 dziekuję za artykuł, to dobrze, że pojawia się taka refleksja o zupełnej bezmyślności. Swoją drogą jakie zdziczenie i dezinformacja w niektórych komentarzach - że niby kobieta z vana wymusiła. Wcale tak nie było. Głupota motocyklisty powala jak jego śmierc. Motocykl jest fajny, ale tak jak każde urządzenie należy używać go z głową, bez narażania siebie i innych, jak jest właściwa droga i warunki na niej... Odpowiedz Link Zgłoś
pokon Straszna śmierć w środku miasta 25.09.11, 13:10 Jeżdżę samochodem od kilkudziesięciu lat i to co aktualnie wyprawiają szaleńcy na motorach nie mieści się w głowie.Za nic mają jakiekolwiek przepisy ruchu drogowego.Ograniczenia prędkości są nie dla nich, podobnie linie ciągłe na jezdni.To wszystko się dzieje przy biernej postawie policji. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Motocykl a motocykl 25.09.11, 13:14 Jako kierowca zauważyłem pewną prawidłowość. Motocyklistów można podzielić na dwie grupy: Pierwsza, to idioci, debile i samobójcy, którzy mylą ulicę z torem wyścigowym. Druga, to kulturalnie jeżdżący (choć czasami też głośni) ludzie, którzy nie stanowią żadnego zagrożenia na drodze. Ale co jest ciekawe? Pierwsza grupa, to w zasadzie tylko użytkownicy różnego rodzaju sportowych tudzież terenowych maszyn (najczęściej japońskich). Druga, to różnej maści harlejowcy, miłośnicy klasyków itp. Widząc na drodze japoński, sportowy motocykl zastanawiam się, co też jego kierowca za chwilę wymyśli. Widząc na drodze klasyczny, lśniący od chromu motor zupełnie się nie stresuję, bo mam pewność, że będzie nim jechał rozsądny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
gelbigel uważaj za toba może jechac motor! 25.09.11, 13:14 och biedni uciśnieni do tej pory zawsze dawałem im wolny przejazd ale widze że debilizm w tym środowisku to constans. Jak sie bedzie chciał przecisnąć między dwoma samochodami to już nie moja sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
felicjan15 Przekraczanie prędkości w Polsce 25.09.11, 13:19 W Polsce powszechne jest dwukrotne albo i nawet trzykrotne przekraczanie dopuszczalnej prędkości. Jak ktoś jedzie 100 czy 150 tam gdzie wolno 50 to jest potencjalnym zabójcą i samomobójcą. Po to wprowadzono 50 w mieście aby zapobiec wypadkom. 150 to mozna jechać na autostradzie a nie w gęsto zabudowanym terenie z gęstą siatką ulic, dużym ruchem pieszych. Kobieta nie miała szans na uniknięcie wypadku, bo jak można wymusić pierwszeństwo na kimś kto zbliża się 2-3 razy szybciej niż mu wolno. Odpowiedz Link Zgłoś