inz.a.spoleczny
28.10.11, 09:52
"Chcemy skończenia z fikcją mediów publicznych, które zajmując się głównie realizowaniem oczekiwań rządzących partii, nie dają głosu ludziom i środowiskom politycznie "niepokornym"." - czytamy w komentarzu."
Przez 4,5 roku prezydentury Lecha Kaczyńskiego "Rzeczpospolita" była w 100% pokorna wobec prezydenckiej części władzy wykonawczej, w tym w czasie rządów PiS-u także wobec rządu, będąc faktycznie tubą władzy. Wydaje mi się w ogóle że pan Wróblewski wtedy tam także pisywał. Nie słyszałem żeby protestował.
Po upadku rządu PiS-u zaś media publiczne - cały czas "Rzeczpospolita", przez większą część czasu TVP oraz Polskie Radio - były antyrządowe.
Więc nie wiem o co chodzi panu Wróblewskiemu.
"Można to rozumieć jako zapowiedź kontynuacji dotychczasowej linii "Rzeczpospolitej", w tym znaczeniu, że tacy autorzy jak Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz czy Piotr Semka będą nadal się tam pojawiać."
Dopóki tam będą ci panowie ja na "Rzeczpospolitą" nie wydam złamanego grosza
Panie Hajdarowicz. Miłej współpracy z moherami.