Dodaj do ulubionych

Samotne matki - menedżerki ubóstwa

    • rabbinhood Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 21:00
      dlaczego sprawca całego zamieszania czyli ojciec nie jest wciągnięty w koszty wychowywania i utrzymania poniekąd swoich dzieci? Dlaczego społeczeństwo ma na swoich barkach dźwigać ciężar wychowywania dzieci człowieka który się nie poczuwa? Alimenty w tym wypadku to pierwsze co powinno być ustalone i zasądzone.
      • tomekjot Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 19.11.11, 08:57
        W tym przypadku nie był wciągany na wyraźne życzenie bohaterki artykułu.
    • true-lysander Oj Gazeto, Gazeto... 13.11.11, 21:02
      Pani Zuzanna przecież nie istnieje naprawdę... ale za to kodeks to Pani redaktor przestudiowała dokładnie. Ale w fakt iż "Pani Zuzanna" jako wzięty grafik nie znalazła przez dwa lata żadnej fuchy "na boku"... to nie uwierzę. Spokojnie na 1500-2000 na pół etatu można zarobić siedząc w domu.
      Pozdrawiam,
      Grafik (hobbysta)
    • qwertysia śmieszne te dodatki 13.11.11, 21:06
      szczerze mówiąc dodatek 60 czy 80 zł na dziecko niepełnosprawne, albo z tytułu rodziny wielodzietnej jest żałosne. szczerze mówiąc powinni to zlikwidować i zając się prawdziwą pomocą w rodzinach z problemami finansowymi. bo dla rodziny 60 zł - to są śmieszne grosze, ale pomnożyć to razy każde dziecko niepełnosprawne w kraju, czy każde z rodziny wielodzietnej to sa ogromne pieniądze, które w ogóle nie są żadną pomocą, nawet jamłużną...
      no i, przepraszam bardzo, niezbyt chce mi się wierzyć w historię z artykułu - pani po studiach podyplomowych, graficzka - czyli praca, którą spkojnie można w domu wykonywać i raczej nie ma większych problemów ze zleceniami - i takie problemy.
      swoja droga... mam koleżankę z dzieci, ojciec ma ograniczone prawa, płaci 800 zł alimentów do tego dostaje 1600 zł z opieki społecznej, mieszkanie socjalne za 300 zł miesięcznie czynszu, dzieci nie dostały się do żlobka, ale nie ma problemu, bo jej się zwyczajnie na tą chwile nie opłaca pracować, bo po co? dlatego zastanawiam się jak to naprawdę jest... a jedej strony media przekonują, że tragicznie, a z drugiej niestety nie znam zbyt wielu osób korzystających z takich świadczeń. chyba po prostu trzeba być dobrym w obleganiu urzędów i zajmować się tym zawodowo i już można być samotną matką i nie narzekać, nie wiem.
      i wcale to nie znaczy, że nie jestem za tym, żeby państwo pomagało matkom - ale, żeby pomagało rzeczywuście, a nie w postaci 8928823 zasiłków po 10 zł, określonych kolejnymi 71617 przepisami... po co to? chyba tylko po to, żeby pani w okienku miała zajęcie. takie jest moje zdanie, zamiast rzeczywistej pomocy są jakieś grosze. sama jestem kobietą i mam świadomość, że bez względu na wszystko różnie się życie może ułożyć, ale kurde po 80 zł zasiłku 'wielodzietnego' bym ręki nie wyciągneła, gdyby mnie było stać na zrobienie 3 czy 4 dzieci.
      60 zł na kształcenie i rehabilitacje? przecież to są jakieś żarty... 30 minut rehabilitacji raz w miesiącu przecież nie przynosi żadnych efektów, a za co takie dziecko 'wykształcić'
    • marek-lipski Wprowadzic system jak w Niemczech i Szwajcarii 13.11.11, 21:07
      Wowczas wiecej podatkow wplynie do budzetu panstwa polskiego.Rodziny z dziecmi gwarantuja miejsca pracy.Skopiowac przepisy prawne,przetlumaczyc,wyliczyc i za kazda cene te systemy wprowadzic a finansowanie tych systemow jest mozliwe.
    • twoje.sumienie.1 Nie ma co, prawdziwa "zielona wyspa". 13.11.11, 21:12
      A miało być tak wspaniale i dostatnio kiedy się sprywatyzujemy i oddamy obcym nasz majątek w zarządzanie i na własność. Ktoś jeszcze pamięta te idiotyczne teorie sprzed ponad dwudziestu lat głoszone przez emisariuszy Sachsa, Sorosa i jego polskich najemników Balcerowicza i Geremka? Skończy się totalną klapą i bankructwem Polski do którego zmierzamy pełną parą. Pani Zuzanna będzie jedną z ofiar tej zakłamanej propagandy i prania mózgów. Fascynuje tylko jedno, że pomimo 20-letniej katastrofy i widocznej klęski gospodarczej Polski, rozbioru wręcz mówiąc dosadnie, ciągle są szerokie kręgi ludzi wierzących w słuszność tego co się w polskiej gospodarce dzieje. Tego zrozumieć nie sposób.
    • split-fire Cywilizacja śmierci!!! 13.11.11, 21:14
      Cywilizacja śmierci!!! NWO ma się dobrze
    • tirinti Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 21:15
      Jak kogośnie staćna dziecko to niech nie rodzi. Proste. Świat, UE i Polska są przeludnione i panuje rosnące bezrobocie.
      • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:32
        tirinti napisał:

        > Jak kogośnie staćna dziecko to niech nie rodzi. Proste. Świat, UE i Polska są p
        > rzeludnione i panuje rosnące bezrobocie.

        Myślisz, że jak spadek populacji, będzie oznaczał zmniejszenie bezrobocia? A kto wtedy będzie kupował twoje wypłody, tepaku, jak nikogo nie będzie?
        • rannie.kirsted Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 20:41
          pozostaje pytanie czy te przyszle pokolenia bedzie STAC na kupowanie naszych wyplodow...
    • bopin Samotne 13.11.11, 21:16
      Może będę nudny, ale zapytam, gdzie jest ojciec dziecka?
    • martulla30 Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 21:33
      Wkurza mnie strasznie...Polska to nie kraj prorodzinny!!! Ja urodziłam synka 8 miesięcy temu też planowałam powrót do pracy a właściwie wróciłam na tydzień (koleżanka była na urlopie) a po tygodniu Szef stwierdził, że za dużo ma pracowników i dostałam wypowiedzenie...Szlag człowieka trafia w takim momencie...nie ma żadnego bezpieczeństwa dla kobiet wracających po macierzyńskim...a niestety najczęsciej dostajemy wypowiedzenie...Nic dziwnego że coraz mniej dzieci się rodzi, kiedy brak gwarancji na powrót do pracy, a niestety teraz cięzko o pracę. Złość wielka złość i straaaszna frustracja. Szkoda gadać...ehhh
      • aktyntasza Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 21:52
        Niby po co rząd miał by prowadzić politykę prorodzinną jeśli nasze dzieci, wnuki w przyszłości i tak nie znajdą pracy i będą żyć w nędzy i ubóstwie. Podstawą jest żeby dzieci rodziły się w rodzinach których stać na dzieci, stać na ich wykształcenie a biedne rodziny nie powinny mieć dzieci ot co najwyżej jedno.
        • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:45
          aktyntasza napisał:

          > Podstawą jest żeby dzieci rodziły się w rodzinach których stać na dzieci,
          > stać na ich wykształcenie a biedne rodziny nie powinny mieć dzieci ot
          > co najwyżej jedno.

          Jasne, tyle że twoja teoryjka jest w jednym miejscu mocno chu.jowa. Mianowicie - nie ma pokrycia w faktach. A te są takie, że większość dzieci rodzi się jednak w biednych rodzinach i należy tym dzieciom i ich rodzinom pomóc, żeby nie powielały wzorca ubogiej, wielodzietnej rodziny na skraju patologii. I tak, należy to zrobić z podatków bogaczy, tych którzy mają więcej, niż mogą przejeść, a rozmnażać im się nie spieszy. Także w interesie ich samych - żeby im potem wszechobecna wielodzietna patologiczna bieda nie opier.doliła nachapanego z takim trudem majątku.
    • bandierarossa Najlepiej naru... bachorów 13.11.11, 21:42
      a potem DAJ! Jak cie nie stac to nie rób bachorow. Proste
    • mama_myszkina Takie rzeczy w kraju, który zmusza do rodzenia? 13.11.11, 21:51
      Wstyd!

      Wszem i wobec trąbi się o świętości zycia nienarodzonego, ale narodzone już święte nie jest, a matka to najprawdopodobniej k**a!

      Ludzie, idźcie po rozum do głowy, bo od czasu Boya-Żeleńskiego, który tę hipokryzję piętnował nic się nie zmieniło.
    • placebo99 Imprezka, chlańsko, numerek i rodzi się patologia 13.11.11, 21:57
      Patologia się rozmnaża jak króliki.
    • cyklista Samotne matki - jedyny sposób na przyrost dodatni 13.11.11, 21:59
      To się klechom nie spodoba, ale samotne matki to jedyny sposób na podtrzymanie dodatniego narodowego przyrostu naturalnego. Jak nie, to niedługo przeciętny Polak będzie albo skośnooki albo będzie wyznawcą Allacha. Praktyczni Niemcy dawno to skalkulowali. Francuzi też są teraz mądrzy, choć po szkodzie.
    • facet_1977 Macie swój "postęp", lewacy 13.11.11, 22:10
      Kiedyś jak panna zaszła w ciążę to facet miał obowiązek się z nią ożenić. Jeśli tego nie zrobił to czekała go pogarda ze strony kumpli i rodziny. Oczywiście trzeba też przyznać, że wtedy mało która rozkładała nogi przed pierwszym lepszym poznanym w dyskotece...

      A teraz macie "samorealizację", singielstwo, seks na pierwszej randce i "facetów", którzy na wieść o ciąży mówią "nie mój problem"...

      Podziękujcie feministkom i innym lewakom, panie...
      • courtney-love Re: Macie swój "postęp", lewacy 13.11.11, 23:39
        "Oczywiście trzeba też przyznać, że wtedy mało która rozkładała nogi przed pierwszym lepszym poznanym w dyskotece... "
        Hahaha, chyba żartujesz - po prostu nie mówiło się o tym tak głośno. Polecam skorelować daty ślubów, chrzcin (i zgonów) w starych kościelnych księgach :D
      • goracy-list Re: Macie swój "postęp", lewacy 13.11.11, 23:52
        Drogi facecie, powiem tak gdyby faceci nie mieli takiego parcia na panienki to i niechcianych ciaz wogole by nie bylo. I to nalezy koniecznie zauwazyc. Nie tylko kobieta w tym kraju musi myslec ale rowniez mezczyzna! I wierz mi, mowie to z moich wlasnych obserwacjii i bardzo dobrze pamietam gdy bylam jeszcze nastolatka jak faceci sie zachowywali - jak SEPY! Tak, doslownie jak sepy (opedzic sie bylo z trudem) - tak przynajmniej ja to odczuwalam.
    • laure-sainclair Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:14
      ku...! żyjemy w P O L S C E ! ! ! autor tego artykułu tego nie rozumie..?!!!!
    • piggy1 Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:47
      Mogę zrozumieć, że samotną matką zostaje młoda dziewczyna - żle wybrała partnera. Wiem, że zdarzają sie rozwody lub smierć partnera. Nie rozumiem jednak, dlaczego dojrzała kobieta (40 lat), mieszkanka wielkiego miasta, decyduje się na dziecko nawet jego ojca nie informując - koniecznośc sądowego ustalenia ojcostwa. Moge zrozumieć istnienie niezaspokojonego instynktu macierzyńskiego, jednak skazywanie dziecka świadomie na zycie bez ojca jest zwykłym egoizmem. I bezmyślnością, bo jak sie nie ma odłozonej sporej kwoty pozwalającej na wynajęcie opiekunki, to się na dziecko nie decyduje. W końcu ta pani, osoba wykształcona podobno, mogła wcześniej sprawdzić, jakie są przepisy, co jej przysługuje. A skoro jest grafikiem, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wzorem innych grafików pracowała na własną rękę - sprzęt w domu i szukanie zleceń. Powinna była zresztą pomysleć o tym wcześniej. Współczuje, ale temu dziecku a nie jej. Totalnie nieodpowiedzialna matka.
      • titta Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 19.12.11, 14:08
        Ta pani, o ile nie istnieje w wyobrazni autorki, na pewno pracuje w domu. A calosc tak, aby tylko ponarzekac jaki beznadzieny kraj. Gdyby nie takie panie, osoby ktore na prawde zostaly samotne (w skutek wypadku losowego) dostawaly by znacznie wiekszy zasilek.
    • kolejny2 mamy beznadziejne państwo ... 13.11.11, 23:16
      Przez dwadzieścia lat stworzono w Polsce system, który jest tylko dla bogatych ludzi. Osoby niezamożne nie mają prawa w nim funkcjonować. Sprowadzono z USA dzięki takim "Wielkim ekonomistom neoliberalizmu" jak prof. Balcerowicz i wprowadzono w życie pardon "zaimplementowano" sposób pracy nazywany pieszczotliwie "wyścigiem szczurów". Państwo zostało zredukowane do roli nocnego stróża. W takim państwie człowiek nie jest już obywatelem, a jedynie niewolnikiem instytucji finansowej, która decyduje o wszystkich aspektach życia człowieka tj. jego mieszkaniu, wykształceniu dzieci - pożycza "byłemu obywatelowi " pieniądze na lichwiarski procent . Hasło brzmi "Pieniądze głupcze", a nie "Człowiek jest najwazniejszy".
      Najważniejsze są: pieniądze wielkich grup kapitałowych spekulujących kursami walut. Najważniejsze są interesy finansowe prywatnych banków. Jeżeli nie zostaną zaspokojone przez polityków to banksterzy czyli dawni bankierzy nie wpłacą pieniędzy na kolejna kampanię wyborczą tych polityków. Dzisiaj świadectwo moralności wydają ludziom banki tzn. określają zdolność kredytową. Człowiek jako istota ludzka nie ma racji bytu liczy się tylko jego, najczęściej pożyczona od banku "kasa".
      Jeżeli prywatnemu bankowi zagrozi bankructwo, to natychmiast będzie ratowny pieniędzmi publicznymi czyli daninami podatkowymi ex-obywateli. Jeżeli "byłemu obywatelowi" zagrozi bankructwo, to prywatny bank natychmiast takiego człowieka zlicytuje. Bo przecież za bankiem stoją murem politycy, którym płacą lobbyści banków, a za zwykłym szarym człowiekiem nikt nie stoi, na miejscu jest jedynie komornik nasłany przez bank.
      "Świetny system" wprowadzono nie tylko w Polsce. Sytem, w którym cały świat ma należeć tylko do jednego procenta ludzi bogatych. 99% pozostałych ludzi ma pracować na rzecz tego jednego procenta. Nieźle to wymyślili neoliberałowie. Lecz ich czas się kończy. Rozpoczyna się czas Oburzonych czyli czas na rewolucję?
      • mama_myszkina Re: mamy beznadziejne państwo ... 14.11.11, 00:11
        Amen ;)
    • wivaldibb Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 05:10
      Po przeczytaniu tego artykułu ciśnie mi się jedno pytanie, jakim krajem jest Polska skoro tak traktuje swoich obywateli? Życzę serdecznie temu kto ustalał takie kwoty aby musiał z nich skorzystać, przecież to jakaś śmieszna jałmużna !!! No cóż kraj który chce zrobić ze swoich poddanych Dziadów nie powinien się nazywać Polska tylko Dziadostwo !!!!
    • rr44 Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 19:32
      Współczuję tylko temu dziecku, że trafiła mu się taka, hmmm. nieroztropna matka. Kobieta ma 40 lat, wykształcona, z Warszawy i nie wie, w jakim kraju żyje? Na co ona liczyła?

      Mam znajomą, która też przed czterdziestką zaplanowała samotne macierzyństwo, ale ona miała kilkadziesiąt tysięcy na koncie i matkę na miejscu do pomocy, a poza tym zmieniła pracę tak, aby pracować w domu (graficzka też by mogła).
    • aekielski Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 19:46
      Dwa miliony Polaków żyje w nędzy a pozostałe 38 milionów opływa dobrobytem. Czy nie jesteśmy w stanie złożyć się i pomóc tej garstce biedaków?
    • benawa Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 22:54
      Starałam się przeczytać wszystko na forum (uff, sporo tych opinii). Poza chamskimi i obrażającymi , nierozumiejącymi pewnej nauki zwanej demografią ( ważna inwensytcja w przyszłe pokolenia - abyśmy, my pracujący mieli emerytury dzięki tzw. tzw. zastępowalności pokolęń - niektórzy rozumieli ten tok myślenia, brawo! ) najbardziej "do gustu przypadły mi " opinie natizena, eweliny1, i piggy1 - oczywiscie głosy innych raczej rozsądne też.Co sądzę np. ja? No cóż, przyznam szczerze że jestem urzędasem mającym do czynienia z samotnymi matkami, jestem kobietą, która rozumie dylematy samotnego macierzyństwa ( być czy nie być,;) tik tak, tik tak a na porządnego chłopa jakoś nie trafiłam albo ślepa byłam, albo takie jest moje duże poczucie wolności że na związek się nie decyduję - ale jak na razie nie podejmuję nieodpowiedziadzielnej decyzji żeby sobie "fundnąć dziecko"bo po co krzywdzić dziecko, bez partenra i jego udziału w wychowywaniu dziecka, no i a nóz nie byłoby łatwo ) i osobą pracującą. No więc tak, nie generalizując- uważam że spora część matek wyciąga ręce po świadczenia państwa, czerpiąc "zyski" z dzieci czytaj zasiłki, nie mysląc że mogą nie spędzać dnia w rozmemlanym szlafroku (szacun dla kobiet, które decydując się na bycie z dzieckiem i chociaż są w domu, bo mają takie mozliwości - np. finansowe, rodzinne, nie przekazują wzorca rozmemlanej mamy i li tylko sięgajacej ręką po świadczenia - no cóż, czego się dziecko od takiej postawy nauczy wiadomo.... Po drugie rzeczywiście uważam, poza pechem i nie gwarancją 100% skuteczności antykoncepcji że decyzja o posiadaniu dziecka, bez zaplecza i wparcia np. oszczędności, pomoc rodziny, plan "B" na przyszłośc, gdyby sie poszło po mojej myśli, jest NIEODPOWIEDZIALNA I EGOISTYCZNA- pani z art. mogła rzeczywiście pracować np. umow zlecenia lub wolny zawód - nie znam się na tym ale spora część opini w tym guście. I trzeci smutny wątek: rzeczywiście PAńswto szanowne nie inwestuje w nowoczesną matkę. która chce pracować ( widzę zmagania rzeczywistością moich koleżanek pracujących- a chcących nie podrzucać dziecka czyli samemu wychować.bo a to właśnie nie przyjęli dziecka do dogodnego złobka, no o trzeba jedną pensję przeznaczyć na opiekunkę, a to trzeba pędzić do złobka, przedszkola z wywieszonym językiem po pani przedszkolanka krzywo patrzy że dziecko kilka minut dłużej ( dlaczego nie ma na 2 zmiany???) a pracodawca też, bo pracownik nie zostanie te kilka minut dlużej w pracy albo jest jaki projekt w pracy, a to dziecko chore, bo się pozaraża od innych dzieci, najczęściej innych pracujących a bojących się o swoją pracę rodziców, więc też ciągle glupio brać kilka dni wolego choć ustawowo przysługuje. itp. itd. Czy nie warto połaczyć w jakiś sposób to razem ( modne słowo; systemowe rozwiązania) - UMOZLIWIĆ PRACUJĄCYM MATKOM WYCHOWYWANIE DZIECI POPRZEZ: zagwarantowanie bezpiecznego powrotu do pracy powiedzmy po 6 miesiącach w marzeniach do 1 roki , a nie stres że zaraz mnie zwolnią jeśli nie wrócę od razu ( a pracodawca pomimo szybkiego powrotu i tak zwolni bo pomyśli o tych wszystkich opiekach nadd ch. dzieckiem - choc u mnie w pracy nie jest tak źle, tyle że funduje siępaniom stres związny z trochę innymi obowiązkami" a tak nie powinno być ( teoretycznie ustawowo ma się wrócicć na to samo stanowisko pracy ale powiedzmy zmiana pokoju wywołuje stres związny z pewną destabilizacą- że po odmozgowieniu przez parę miesięcy wracam na swoje a nie uczę się nowej "topografii"; skrócenie w okresie kilku lat powiedzmy czterech lat, godzin pracy powiedzmy do 6 godz. aby matka w świetle dziennym i bez pękającej głowy po 8 godz. pracy ( albo i dłużej w rózncyh zawodach)+2 godz.dojazdu spojrzała na swą latorośl i mogła sobie ją jeszcze "powychowywać" - zaprocentuje to później I 3) naprawdę duże inwestycycje w dofinansowanie do przedszkoli, miejsca tam - gwarantowane, aby wykrzewić lenistwo, kombinatorstwo, system zmianowy przedszkoli czy świetlic szkolnych - bo mądra matka wytłumaczy że akurat raz na miesiąc zostać w pracy musiała ( a panie przedszolanki, niewątpliwie pędzące do swocih dzieci rownież w takich sytuacjach są spokojne że ich pociechy są zaopiekowane) ale to wyjątkowo a nie codziennie w starchu o posadę. OJ, ale sie rozpisałam i pewnie bez ładu i składu. Utopia?? Wg mnie dałoby się tak zrobić a dla wszystkch tj. matek (samotnych, niesamotnych) i dzieci w przyszłości wyszłoby na lepiej.
      • agulha Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 23:16
        Trochę te postulaty ze sobą sprzeczne...Wyobrażasz sobie funkcjonowanie małych firm i zakładów, gdyby duża część załogi latami pracowała na 3/4 etatu? Na przykład w przedszkolu - jak pogodzić 6-godzinną pracę pań przedszkolanek (bo każda może mieć dzieci do lat 4) i pracę dwuzmianową (chodziło pewnie o 2x8)? Przede wszystkim zapewne nie stać nas na to, bo i tak coraz mniejsza grupka pracujących musi zapewnić świadczenia coraz liczniejszej grupie niepracujących. Kraje bogate fundują rodzicom różne fajne świadczenia, ale nie słyszałam o odpowiedniku KRUS w Wielkiej Brytanii czy wczesnych emerytur służb mundurowych w Skandynawii (nie wiem, może się mylę). Poza tym co do tej inwestycji w przyszłość, to po wejściu Polski do Unii wychodzi na to, że każdy kraj inwestuje w wychowanie i edukację dzieci i młodzieży, a po wejściu tychże w wiek produkcyjny mają one pełne prawo pomachać ręką na pożegnanie i jechać płacić podatki w innych (bogatszych) krajach, więc od roku 2004 argument o zastępowalności pokoleń stracił na znaczeniu. Oczywiście wszyscy wiemy, że jednym z argumentów przemawiających za emigracją są lepsze warunki do wychowywania dzieci, ale jest także ogromne bezrobocie tu u nas.
    • annubis74 Samotne matki - menedżerki ubóstwa 15.11.11, 19:09
      nie wiem dlaczego tak czuję, ale dla mnie ten artykuł tchnie jakimś fałszem.
      Po pierwsze trudno uwierzyć mi w zaradną (wcześniej) 40-latkę, z wykształceniem i niezłą pracą, która nagle znalazła się na zasiłku, nie próbuje uzyskać alimentów od tatusia dzidziusia, siedzi w domu bez roboty (graficzka!!!!!!!) i czeka aż się odwróci zła passa. pozostałe panie też jakoś nie do końca wiarygodne (jedna z trójką dzieci bez tatusiów- notorycznie błądząca w lokowaniu uczuć).
      Rozumiem, że są w tym kraju ludzie żyjący (chyba cudem) tylko z świadczeń opieki społecznej (choć trudno w to uwierzyć) ale poraża ogólna bierność, kompletne nieistnienie tatusiów (unoszenie się dumą jest kompletna głupotą w takiej sytuacji)
      • ona3010 niesmak...fuj 16.11.11, 17:21
        wow
        mam 35 lat, dziecko 2 latka, własnie się dowiedziałam z forum ze chce oskubac panstwo i podatników....
        olśniłomnie że mam nawet bachora na własne życzenie!
        mam alimenty, ustalone ojcostwo i co z tego?
        siedze 2 rok w domu z dzieckiem i nie mam zadnej pomocy i perspektywy obecnie powrotu do pracy, dziwne prawda?
        a 2 jądra czyli tatuś- od momentu ciąży dał nogę, gowniarz? nie nie lat 50... romans? nie nie po rozwodzie
        Życie jego się nie zmieniło bo jest samcem, moje całkowicie!
        jestem w szoku jaki jest tu poziom komentarzy....
        aha... miałam oszczedności i wyobrazcie sobie ze przez 2 lata poszło..........
        W pl lepiej jest byc samcem zawsze wygodniej i lżej prawda i jakie przyzwolenie społeczne!
        Ale jak zapytacie samca o wazektomie to większość pyta a co to k*** jest???
        no właśnie Polandio:)
        • dansker Re: niesmak...fuj 18.11.11, 12:45
          napisz do mnie, adres na forum
        • agulha Wazektomia 22.11.11, 00:33
          Wazektomia to jest takie coś, co w Tym Kraju jest przestępstwem - wiesz o tym i tylko tak gadasz, czy nie wiedziałaś? Konkretnie, do pudła może pójść lekarz, który zrobiłby wazektomię (albo podwiązanie jajowodów). Zresztą nawet w krajach, gdzie się te zabiegi dopuszcza, bywają pewne ograniczenia, np. minimalna już posiadana liczba dzieci.
          W Polsce jest zwyczaj, że dziecko zostaje z matką, krytykowany przez wielu ojców. W krajach muzułmańskich - zawsze z ojcem (i jego rodziną), i to się Polkom nie podoba. W USA opieka naprzemienna jest bardzo popularna.
          Współczuję sytuacji, dziecko zapewne nie jest jej jedyną przyczyną, pewnie do tego dokłada się np. brak żłobka.
    • joannadark79 co za żałosna osoba z tej zuzanny 16.11.11, 19:03
      czytając ten tekst człowiek widzi, jak paranoja goni w nim paranoję
      kobieta, która jest wykształcona i ma 40 lat powinna trochę myśleć logicznie, a ona żeby pozwać ojca dziecka o alimenty musiałaby najpierw ustalić ojcostwo - brawo- tylko, że pewnie całą męską część jej firmy by musieli przebadać i to obawiam się, czy by trafili!!!
      Nie ma z kim zostawić dziecka - a ma rodziców na rencie, którzy chętnie by się ZA DARMO zaopiekowali wnuczkiem - ale cóż- myślenie najwidoczniej boli niektórych... nie wspominając o tym, że roczne dziecko można już spokojnie zostawić samo w domu bo już nie ulewa itp. a z głodu przez 10 godzin nie umrze. Bo pytanie główne - po co 40letniej wykształconej kobiecie z Warszawy dzieciak-jest tak oczywiste, że aż ręce opadają - to tak, jak bym sobie specjalnie ręce połamała, a potem mówiła, że chcę pracować - jak się czuła samotna w mieszkaniu po powrocie z pracy, to mogła wziąć psa czy kota ze schroniska...
      • ona3010 jak warcza te kobiety 16.11.11, 19:54
        czytajac post wyzej widać jad kobiety do kobiety.
        jakie to ma znaczenie ile kobieta ma lat? Moze to celowe jest zmienione?
        Jestes wróżką ze znasz aż cała firme tej kobiety i ostro sugerujesz ze jest dziwka a ty tą świeta ;-)
        A tobie sie zdaje ze zostawianie dziecka dziadkom to takie oczywiste i naturalne jak mieszkanie latami z mężem u rodziców.
        Brawo!
        Dalej krytykuj ale zacznij od siebie.
        • joannadark79 Re: jak warcza te kobiety 16.11.11, 20:23
          a ona nie wiedziała, jakie są realia ???? dzieckiem nie jest i powinna zaplanować życie a nie iść na spontan -a kim jest kobieta, która nie wie, kto jest ojcem jej dziecka???
          Jak się chce mieć dziecko i się wie, że tak jest to się albo załatwia robotę w domu, albo odkłada tyle kasy, by móc sobie pozwolić na siedzenie w domu z dzieckiem a już na pewno nie chwali w pracy, że się ma dziecko, bo wiadomo, że takiej osoby nikt nie przyjmie - ja planuję dziecko to od 2 lat odkładam kasę, na faceta nie zamierzam liczyć bo facet jest a po urodzeniu dziecka może się zmyć i każda kobieta powinna brać to pod uwagę a nie najpierw starać się o dziecko a dopiero potem zastanawiać co zrobić z tym wszystkim - ona postąpiła nieodpowiedzialnie, 14 lat nie ma, żeby nie wiedzieć z góry, jakie problemy ją czekają.
          • ona3010 Re: jak warcza te kobiety 16.11.11, 22:12
            Dziewczyno albo młoda jestes albo pstryczek w nos przed toba.
            wiesz...planować dziecko można jasne owszem ale też możesz mieć przykrą niespodziankę jesli dziecko jest niepełnosprawne. Planowałaś? nie.
            Znam kobiete ktora wraz z mezem mieli 5 in vitro pare lat staran o dziecko i po porodzie facet zwiał, planowała?
            :)
            • joannadark79 Re: jak warcza te kobiety 16.11.11, 23:20
              dlatego piszę, że na faceta nie ma co liczyć, tylko na siebie, a że dziecko może być niepełnosprawne? - po to są badania prenatalne, żeby usunąć taką ciążę albo zostawić w szpitalu takie dziecko, jeśli już się urodzi- jakiż to problem?
              • ona3010 Re: jak warcza te kobiety 17.11.11, 16:03
                :) jakiż to problem??? Zaden! naprawdę zaden:D
                poczekaj aż urodzisz:)
                życie jest przewrotne, inna jest perspektywa z dzieckiem może kiedyś sie przekonasz.
              • noname2002 Re: jak warcza te kobiety 17.11.11, 19:28
                "po to są badania prenatalne, żeby usunąć taką ciążę al
                > bo zostawić w szpitalu takie dziecko, jeśli już się urodzi- jakiż to problem?"
                Najlepiej od przygotować beczkę po kapuście.
                • joannadark79 Re: jak warcza te kobiety 18.11.11, 01:03
                  te, które nie planują zazwyczaj waśnie to robią - ach ta improwizacja :)
              • titta Re: jak warcza te kobiety 19.12.11, 14:03
                Zostawc w szpitalu? Bo zabawka zepsuta, tak? Oj kobieto, ty posluchaj swojej wlasnej rady i pozostan przy kocie, w dzieci sie nie pakuj. jak kotek zachoruje to zawsze mozna uspic. A jak weterynaz sie nie zgodzi to dyskretnie utopic.
            • titta Re: jak warcza te kobiety 19.12.11, 14:00
              Ale tutaj dziecko nie jest niepelnosprawne. Tatus sie nie zmyl. Kobieta sama wybrala samotnosc, tylko na co w takim razie narzeka?
      • noname2002 Re: co za żałosna osoba z tej zuzanny 17.11.11, 19:26
        "nie wspominając o tym, że roczne dziecko można już spokojnie zostawić sam
        > o w domu bo już nie ulewa itp. a z głodu przez 10 godzin nie umrze. "
        Chorym psychicznie nie powinni podłączać internetu jednak. Albo głupim tak, że aż boli.
        • joannadark79 Re: co za żałosna osoba z tej zuzanny 18.11.11, 01:12
          więc koniecznie poproś, żeby ci go odcięli :)
    • dansker Samotne matki - menedżerki ubóstwa 18.11.11, 12:16
      Jesteś samotną matką i potrzebujesz pomocy to napisz tadziu malpa get2net.dk
    • titta nie rozumiem 19.12.11, 13:55
      Ja roumiem, ze kobieta samotna ale tatusia to te dzieci chyba maja prawda?

      Ja rozumiem, ze niektore kobiety uzywaja mezczyzny tylko jako rzplodowca ale te powinny przekalkulowac swoja sytuacje przed taka decyzja, a nie wyciagac rzece po zasilek. Jeszcze gdyby o nastolatki chodzilo, a tu o dojrzalych kobietach...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka