pelleas Marsylski węzeł 06.12.11, 19:35 Tekst bardzo dobrze ukazujący kwestię pułapek logiki "zero-jedynkowej", a jeszcze ściślej - bezkrytycznego stosowania zasady zbiorowej winy. Do czego to prowadzi - wiadomo (nawet gdy punktem wyjścia są z pozoru słuszne intencje). Można ten artykuł potraktować jako jeszcze jeden przypis do książki "Izrael już nie frunie", w której autor rzetelnie starał się pokazać tamtejsze zasupłania - religijne, kulturowe, historyczne, geopolityczne, etc. - poprzez to jak bardzo spętani są nimi zwykli ludzie. A osiągnął to oddając im głos i nie próbując nadmiernie interpretować ich postaw i wypowiedzi z perspektywy własnej wiedzy i lektur. To mądra książka, którą zestawiłbym z "Dlaczego Izrael przegrał" Richarda Ben Cramera - skłaniająca czytelnika raczej do tego by próbował zrozumieć, niż do opowiadania się po którejkolwiek stronie. Podobnie jest z innymi reportażami Pawła Smoleńskiego - także dotyczącymi naszych polskich zasupłań. Są naprawdę frapujące, niekiedy znakomite. I chyba z tego względu wciąż nie pojmuję dlaczego Paweł Smoleński aż tak ostro napadł nie tak dawno na Ewę Jasiewicz i jej książkę. Czytałem. Tak, autorka opowiada się dość jednoznacznie po jednej ze stron konfliktu. Jest to konsekwencja raz dokonanego wyboru, skądinąd intencje można zrozumieć. Tak, jest to książka stronnicza, autorka nie próbuje ważyć racji. Ale przecież tego nie ukrywa. Zatem wiedząc z czego to wynika, czy nie należałoby raczej, zamiast odsądzać ją od czci i wiary, spokojnie, rzeczowo przeciwstawić się zawartym tam uproszczeniom, a nawet propagandowym kliszom powielanym przez autorkę, rozumiejąc przy tym dlaczego ktoś z ostrzeliwanej strefy, ktoś, kto widział zbyt wiele ludzkich krzywd i dramatów nie może (i nie chce) być obiektywny? Choćby z racji doznanych traum? Tak, zbyt duże zaangażowanie i nadwrażliwość wykrzywia optykę, to oczywiste. Dlatego takie nakreślone z jednej perspektywy, czarno-białe obrazy trzeba korygować, ukazywać właściwe proporcje, wskazując precyzyjnie wszystkie zniekształcenia. Natomiast nie próbować ich zupełnie dezawuować, unieważniać. Tylko kto miałby to zrobić, skoro przy tej tematyce nawet ktoś z takim warsztatem i taką dozą empatii, jak Paweł Smoleński, przechodzi naraz na grunt publicystyki, odnosząc tam łatwe, a jednak w całym tego słowa znaczeniu pyrrusowe zwycięstwo. Chciałoby się zachować przekonanie, że nawet ludzie reprezentujący pozornie tak krańcowo odmienne rodzaje postrzegania, tak różne osobowości, tak inne reakcje emocjonalne, byliby w stanie rozmawiać, gdyby sami się tego nie wyrzekali. I dotyczy to nie tylko przecież Ewy Jasiewicz i Pawła Smoleńskiego, co w nieporównanie większej mierze Palestyńczyków i Izraelczyków... Odpowiedz Link Zgłoś
pelleas Czy zawsze pierwszy wpis 06.12.11, 19:38 przy tej tematyce musi być antysemickim skrzeczeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
axenrolle Re: Czy zawsze pierwszy wpis 06.12.11, 20:47 A co w tym takiego antysemickiego? Odpowiedz Link Zgłoś
wiedmak1 Pewnie to samo 07.12.11, 08:05 co wpis na ukrainskim portalu pod artykulem o Polsce: Lachy czy Pany. Ot nic niby bo autor jest klasycznym retardem, a jednak wyraza w skrocie jego "opinie". Swoja droga ciekawe co sie tak na aj waj uparli, jakos nigdy nie czytalem: Mecyje. Odpowiedz Link Zgłoś
aussie1inc Marsylski węzeł 06.12.11, 21:53 Palestynczycy wcale nie chca pokoju, bo stan wojny jest dla nich najkorzystniejszy. Pieniadze plyna, mozna krasc do woli, nikt ich nie rozlicza z niczego, bo nie wypada. W konsekwencji Palestynczycy zyja w brudzie i smrodzie, ale na zasilku i dobrze im z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
axenrolle Re: Marsylski węzeł 06.12.11, 22:26 Kim trzeba być by napisać taki stek bzdur? Rasistą , faszystą , syjonistą czy tylko zwykłym kretynem? Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytor.biskupa.breslau Re: Marsylski węzeł 07.12.11, 08:03 Bardzo dobrze napisane! Odpowiedz Link Zgłoś
minstrel515 Marsylski węzeł 06.12.11, 23:43 Siedzą dziadki (dziatki) ze stajni Michalkiewicza czy Bubla, mają dzwoneczki przy łapkach, zaprogramowani na pewne słowa czy frazy; dzwoneczek reaguje na Żyda, czy Palestynę, czy Izrael, łapka zaczyna przejawiać aktywność i coś tam wystukuje, a potem znów zastyga w zwykłym trupim bezruchu. Odpowiedz Link Zgłoś