watashi-no Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:51 idiotyczne jest debatowanie, czy marihuana jest dobra, czy zła. to jest UZYWKA i tak jak bawiac się nożem trzeba wiedzieć, jak to robic, tak i palenie jest dla rozsadnych. jak się ma kompleksy, lęki, stany depresyjne, problemy z relacjami, to się idzie na terapię a nie przypala od rana skręta. paląc treb aobserwowac dokladnie co się z nami dzieje i nie poddawac się presji innych, bo to nie oni bedą mieli potem dziury w pamięci, doła, migreny i inne mozliwe skutki uboczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kkopka Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:53 Ciekawe, że w kontekście marihuany wypływa najczęściej kwestia: dlaczego korzystamy z używek- alkohol jest tak wpisany, że mimo dramatycznej szkodliwości- jedynie się o nim wspomina, natomiast roztrząsa się kwestie marihuanowe. Warto by , żeby naprawdę coś zmienić, roztrząsać kwestie dlaczego się W OGÓLE odurzamy CZYMKOLWIEK i zamieszczać do tego zrozumiałe dla najprostszych umysłów zestawienia: co w jakim stopniu uzależnia, jakie powoduje szkody: od kawy, przez marihuanę na ALKOHOLU i PAPIEROSACH skończywszy- a może zacząwszy BO SĄ ZDECYDOWANIE NAJbardziej SZKODLIWE i LEGALNE (!!!- dlatego politycy próbujący walczyć z maryśką są tacy śmieszni, prawda?). Odpowiedz Link Zgłoś
fixxa ile to jest dużo? 24.08.12, 11:03 palę od roku, bardzo często 4-5 razy w tygodniu, choć czasem zdarza się przerwa np. tydzień wychodzi mi 1 - 1,5 gr na miesiąc nie czuję jakiegoś wiellkiego ujarania, jedna fajeczka podczas filmu czy wiadomości i spatuńki, mnie to wystarcza czy to dużo? mam szanse skończyć jako dziecko z dworca zoo? (ale chyba za stara jestem : ) Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: ile to jest dużo? 24.08.12, 11:52 Powtarzasz się. Ile dzisiaj już wypaliłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
caniggia Re: ile to jest dużo? 02.09.12, 01:16 palisz mało, ale jak to bedzie nie wiadomo,jestem za legalizacja gandzi,dekryminalizacja przynajmniej, sa osoby ktore pala 30 lat codziennie i nic im nie jest,a znam i takie ktore zle sie poczuly po jendym dymku,ale mialy ukryta arytmie serca np,znam takich ktorzy sie przejarali,roznie bywa,madrosc jest nam potrzebna po pierwsze potrzebna jest nam wolnosc,czyli dekryminalizacja,i to co roslo tu tysiace lat,powinno rosnac,jak mozna zakazywac rosliny? ale powinnismy tez wiedziec ze roznie bywa z ziolem,oj roznie :) dla jednych cale zycie fajnie,a inni maja sie gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
enfer Facet dopiero teraz jest trokami od kalesonów 24.08.12, 11:19 Co za gość z tego „psychoterapeuty”! Jak reklamuje swój biznes, prawdziwe żerowanie na ludziach! I jeszcze mówi, że wyciąga forsę od onanistów (równie dobrze mógł powiedzieć , że od ludzi białych, niech sprawdzi ilu ludzi się onanizuje, szczególnie młodych). Odpowiedz Link Zgłoś
public_enemy Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:45 taką samą historię możnaby usłyszeć o alkoholu. Jedni piją dwa piwa w weekend, innym alkohol niszczy życie (różnica taka że przy okazji niszczą też życie swojej rodzinie), są też tacy którym alkohol pomaga. Więc proszę nie publikujcie takich rozmów i nie demonizujcie ciągle maryśki bo to jest żenujące. Jedyny powód dlaczego marihuana nie jest legalna jest brak akcyzy, to wszystko. Gdyby była akcyza taka jak na alkohol bądź wyższa, zapewniam że byłaby legalna, ba, mielibyśmy reklamy w tv tak jak mamy wódę i fajki. Ta cała banda hipokrytów pali, lub paliła ale na użytek tv udają świętojebliwych. Mają dokładnie w d..ie rzekome "ofiary" maryśki, tak jak mają gdzies ofiary alkoholizmu. Dopóki pieniądze idą do kieszeni, wódeczka jest ok. Gdyby ktoś wymyślił silnik do auta na wodę to też byłby nielegalny (no chyba że weszłaby akcyza na wodę). Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:51 public_enemy napisał: > są też tacy którym alkohol pomaga. W czym? Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan lobby alkoholowe 24.08.12, 12:42 podnosi nader często, że niegroźna kapka tego i owego konieczna jest w wielu przepisach kulinarnych. Uzasadniają w ten sposób, że alkohol czasem naprawdę służy dla smaku, a nie ze względu na właściwości psychoaktywne. Także, odpowiadając na Twoje pytanie napiszę: Niektórym alkohol pomaga sporządzać smaczne potrawy. Odpowiedz Link Zgłoś
poborowy102 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 12:42 w nabieraniu pewności siebie, jak juz wyżej napisałem miałem takiego szefa, który był na bombie codziennie, bo bał się klientów, a tak to i więcej z nich wyciagnał i szmelc wcisnął. Odpowiedz Link Zgłoś
lsr44 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:53 Wiecie kto to jest Liryczny wandal? To gosc ktory ma powazne problemy ze swoja psychika, wrzucał do sieci filmiki o szokujacyach tresciach. Czyta tam wulgarne opowiadania o pedofilskich gwałtach 9dokonywanych przez Papieza , jest cos o Jezusie) a nawet zastanawia sie czy nie wykorzystac swojej kilkuletniej siostry. Sprawa była głosna jakis czas temu i badana przez policje. Sugeruje obejrzeć jakis jego filmik na youtube żeby nabrac orientacji co do tej osoby. Ale do sedna on na pewnym forum wprost napisal że jego problemy z psychika pojawiły sie gdy ZACZA PALIC MARIUHUANE. Tak ta mariuhuane ktora niby jest taka nieszkodliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nabuhodenozor Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:11 no jasne i ty mu wierzysz... a kazdy prawie heroinista mówi, że to przez marihuane bierze heroine, no bo w podtekście to nie jego wina, to wina czynników zewnętrznych, spychologia koles jest chory, choroby psychiczne się zdarzają, schizofrenia włącza się w tym wieku na przykład Gdyby marihuana powodowała choroby psychiczne toby powodowała u wiekszości, a tak się nie dzieje! sa ludzie co palą dziesiątki lat i w psychiatrykach nie lądują Jedno jest pewne: palenie codziennie szkodzi... tak jak upijanie się codziennie szkodzi. A jeszcze niedawno mówiono że onanizm powoduje ślepotę i włosy na dłoniach rosną :) Odpowiedz Link Zgłoś
se_gosc W końcu jakiś mądry artykuł na ten temat 24.08.12, 12:43 dotykający sedna sprawy. każda używka brana jest po coś. jeśli ma być zagłuszaczem - używka jest tylko skutkiem nie powodem a w takim razie, warto skupić się właśnie na powodach/przyczynach. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Mam znajomego ze stwardnieniem rozsianym 24.08.12, 12:49 I zadne leki na recepte nie sa w stanie usmierzyc mu bolu jak marycha. Ma swojego zaufanego dilera i pali, zeby sobie ulzyc. W moim przypadku, lubie alkohol nie tylko dla smaku ale dlatego ze odstresowuje a przy szybkim trybie zycia to tez jest potrzebne. Maryska bylaby fajna alternatywa, zamiast papierosa do piwka. I z tego co czytam nadrobilbym zaleglosci z lekturami i zmiejszyl ryzyko zachorowania na choroby przenoszone droga plciowa. Samo zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
cometto-pl Re: Mam znajomego ze stwardnieniem rozsianym 24.08.12, 12:55 ponury_swiniarz napisał: > I z tego co czytam nadrobilbym zaleglosci z lekturami Wątpię, ja nie jestem w stanie czytać w stanie upalenia marihuanowego. Nie chodzi o możliwość składania liter w słowa i słów w zdania, tylko ogólnie o samą chęć czytania i możliwość skupienia się na tym. Odpowiedz Link Zgłoś
cometto-pl W wolnym kraju szkodliwość jest bez znaczenia. 24.08.12, 12:53 Chcącemu nie dzieje się krzywda. Co innego w komunie... Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Efekt upojnego idioty 24.08.12, 13:08 Choć jestem w wielu kwestiach bardzo, a nawet skrajnie tzw. postępową osobą to zawsze i wszędzie będę przeciwniczką jarania. Właśnie dlatego, że za dużo "efektów trawy" widziałam w swoim życiu. Pomijam skrajne przypadki ale "efekt upojnego idioty" jest tym, co spotykam na każdym kroku. Tęsknię za wieloma najomymi, którzy niby są ale nie ci sami. Spłyceni intelektualnie, jakby cofający się w rozwoju, z gębami pełnymi komunałów wypowiadanych z nabożeństwem godnym lepszej sprawy. Oczywiście oni sami tego nie widzą, zachowują się jak ktoś na lekkim rauszu, co to czuje się tytanem intelektu gadając dyrdymały. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie umiesz powiedzieć takiemu wprost, że obniżył loty, że zgłupiał, że staje się żenujący, tylko robisz dobrą minę do złej gry i słuchasz jego opowieści o dobrodziejstwiach marychy. Odpowiedz Link Zgłoś
nabuhodenozor Re: Efekt upojnego idioty 24.08.12, 13:17 to na pewno nie to, że ludzie się zmieniają i nie sa już ci sami co kiedyś, to MUSI byc maryha i tylko o maryśce ci twoi znajomi rozmawiają z Tobą? dziwne ... i wszyscy sa z tyłu intelektualnie a Ty pędzisz do przodu z tym intelektem? no może i tak jest jak piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
szpon Re: Efekt upojnego idioty 24.08.12, 13:18 angharad napisała: > Choć jestem w wielu kwestiach bardzo, a nawet skrajnie tzw. postępową osobą to > zawsze i wszędzie będę przeciwniczką jarania. Właśnie dlatego, że za dużo "efek > tów trawy" widziałam w swoim życiu. > Pomijam skrajne przypadki ale "efekt upojnego idioty" jest tym, co spotykam na > każdym kroku. Tęsknię za wieloma najomymi, którzy niby są ale nie ci sami. S > płyceni intelektualnie, jakby cofający się w rozwoju, z gębami pełnymi komunałó > w wypowiadanych z nabożeństwem godnym lepszej sprawy. Oczywiście oni sami tego > nie widzą, zachowują się jak ktoś na lekkim rauszu, co to czuje się tytanem in > telektu gadając dyrdymały. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie umiesz > powiedzieć takiemu wprost, że obniżył loty, że zgłupiał, że staje się żenujący > , tylko robisz dobrą minę do złej gry i słuchasz jego opowieści o dobrodziejstw > iach marychy. Ja myślę że jest na odwrót. Osoby te zaczęły zauważać jak na prawdę ten świat działa. A ty dalej jesteś w swoim śnie, powtarzasz "mądrości" jakie obejrzysz w TVNie czy innych Faktach, albo przeczytasz w Gazecie Wyborczej... Cóż - niedługo - być może - i Ty się obudzisz. Wtedy będzie Ci wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
dwabe Re: Efekt upojnego idioty 24.08.12, 13:21 też jestem przeciwnikiem - ale z innych powodów. pan "terapeuta" - z osobistych. ty - nie wiem dlaczego. w każdym razie - proszę o uczciwość i rzetelność. nie każdy pijący to alkoholik, nie każdy palący to idiota - sprawa jest bardziej złożona - i obawiam się, że wyrazem głupoty jest własnie jej spłycanie. a przynajmniej objawem intelektualnej ucieczki - uproszczenia sprawy i świata dla ułatwienia sobie życia i stworzenia schematu - tak, żeby już nie trzeba było analizować i myśleć w każdym następnym przypadku. jeśli każdy palący to idiota - to jak skomentujesz tę listę (to lista osób, które publicznie przyznawały się do palenia marihuany lub haszyszu: Honore de Balzac Gustave Flaubert Charles Baudelaire George Washington Thomas Jefferson Bill Clinton Alexandre Dumas Tomasz Stańko Guenter Grass John Kennedy Allan Ginsberg... długo można wymieniać - ale po co? nie każdy palący to idiota, nie każdy pijący to alkoholik, a długo można się spierać co bardziej niszczy mózg i społeczne zachowania. a to, że ktoś nie rozumie sztuki Tomasza Stańki - nie robi z tego artysty idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
nabuhodenozor Re: Efekt upojnego idioty 24.08.12, 13:26 Ja miałem większe problemy przez gry komputerowe sieciowe. Granie np. w Ogama, World of warcraft wyłączało mnie z realnego życia, traciłem masę czasu grając i rozmyślając o grze. Gry mnie wciągają za mocno! Przestać grac przypominało kurację odwykową! Jointa palę sobie raz na tydzień średnio, gdy mam czas posłuchac sobie muzyki, bardzo lubię ten relaks. Jednak robię to od święta bo mam pracę żonę córeczkę i to sa priorytety w moim życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
public_enemy Re: Efekt upojnego idioty 24.08.12, 13:35 a przeciwniczką picia nie jesteś, problem w tym ze jaranie nie ma takiego wpływu na osoby postronne jak picie. Widziałem wiele rozbitych przez alkohol rodzin, dzieci i kobiety pobite przez ojców i mężów pijaków. Znałem też osoby zabite przez pijanych kierowców. Zapewniam cie naduzywanie alkoholu cofa jeszcze bardziej, a efekty są tysiąc razy bardziej bolesne niż palenie maryśki, tylko po prostu jesteś już znieczulona na alkohol. W wiadomościach nikt nie mówi że jakimś tam miasteczku pod Wrocławiem/Poznaniem/Warszawą pijany ojciec pobił do nieprzytomności dziecko (policja pewnie nawet nie przyjeła zgłoszenia). Widzisz tylko jak policjanci robią nalot na chatę chłoptasia który ma 0,54 grama maryśki i dostaje dwa lata w zawiasach za posiadanie, albo że policja aresztowała kierowcę pod wpływem THC. Zacytuję Łonę: "patrz trochę szerzej" a nie na tę papkę którą serwują ci media, a może sama zapal bo jak zwykle pewnie nie wiesz o czym mówisz (no bo przecież widzisz znajomych którzy stali się nienormalni - sorry ale takich wymyślonych bredni to dawno nie słyszałem) Odpowiedz Link Zgłoś
ksylamit Ziemia jest płaska, tylko idioci bredzą o kuli... 24.08.12, 20:24 Widzisz, że płaska, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Efekt upojnego idioty 24.08.12, 22:19 angharad napisała: > Choć jestem w wielu kwestiach bardzo, a nawet skrajnie tzw. postępową osobą to > zawsze i wszędzie będę przeciwniczką jarania. Właśnie dlatego, że za dużo "efek > tów trawy" widziałam w swoim życiu. > Pomijam skrajne przypadki ale "efekt upojnego idioty" jest tym, co spotykam na > każdym kroku. Tęsknię za wieloma najomymi, którzy niby są ale nie ci sami. S > płyceni intelektualnie, jakby cofający się w rozwoju, z gębami pełnymi komunałó > w wypowiadanych z nabożeństwem godnym lepszej sprawy. Oczywiście oni sami tego > nie widzą, zachowują się jak ktoś na lekkim rauszu, co to czuje się tytanem in > telektu gadając dyrdymały. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie umiesz > powiedzieć takiemu wprost, że obniżył loty, że zgłupiał, że staje się żenujący > , tylko robisz dobrą minę do złej gry i słuchasz jego opowieści o dobrodziejstw > iach marychy. Najwięcej wspaniałych dzieł sztuki powstało pod wpływem używek. Na trzeźwo co najwyżej żarówka , Edison. Odpowiedz Link Zgłoś
dwabe Brak profesjonalizmu, brak fachowej wiedzy... 24.08.12, 13:09 Nie wiem po co rozmowy z "certyfikowanym terapeutą uzależnień"... Znaczy wiem - chodzi o to, że ludzie nie wiedzą, że ten "certyfikat" jest gó... warty, nie nadaje go żadna poważna instytucja i najczęściej zdobywają go "przechrzty" z misją (bo sobie ze sobą nie radzą - to angażują się na szerszym froncie - taki sposób zabijania własnego sumienia) albo ci, co chcieli być psychologami (bo psychiatria to już absolutnie za wysokie progi), ale nie dali rady skończyć studiów. Znam jedną taką "certyfikowaną" terapeutkę - jakis czas temu musiałem ją odebrać naćpaną z pracy, z... poradni uzależnień. Preferuje leki. Połowa z tego, co mówi ten "certyfikowany terapeuta" - to jego teorie, nie poparte żadną fachową wiedzą. Sposób, w jaki wypowiada się o swoich "pacjentach" też wiele pozostawia do życzenia... Chodzi więc o to, że trzeba było szybko zarobić na wierszówkę - więc "dziennikarz" znalazł "eksperta" i mamy artykuł! Merytoryczne i profesjonalne dno. I codzień Wyborcza daje przykłady tego, jak bardzo oddaliła się od dziennikarskiej rzetelności - na korzyść taniej sensacji i obniżania kosztów przez oszczędność na jakości. "Artykuł" przygotowany pewnie przez studenta w porozumieniu z "certyfikowanym terapeutą". Żal. Jeśli chcecie pisać o uzaleznieniach - róbcie to rzetelnie, bo to nie jest temat na szmatławe artykuły. Nie na wszystkim trzeba trzepać kasę... Odpowiedz Link Zgłoś
szpon Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:16 Prawdziwa przyczyna dla której trawa jest nielegalna: www.facebook.com/photo.php?fbid=216018688524593&set=a.207534099373052.44299.198113133648482&type=1&theater Odpowiedz Link Zgłoś
ludolf_koenig Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:22 Problemem jest jakość marihuany. Ponieważ w tym kraju jest nielegalna, handlem steruje mafia. Maksymalizuje zyski przez dodawanie do słabej jakości zielska dodatków zwiększających jego moc, a skrajnie negatywnie działających na zdrowie, takich jak eter, lsd, extasy, w skrajnych przypadkach nafta lub benzyna. Czysta marihuana jest absolutnie nieszkodliwa. A to "czy się chce, czy nie" to już tylko zależy od psychiki danego człowieka. Ja np. jak wypiję jedno piwko w przerwie to też mi się skrajnie nie chce wracać do pracy;) Odpowiedz Link Zgłoś
magisterzmywak Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 18:03 ludolf_koenig napisał: > Problemem jest jakość marihuany. Ponieważ w tym kraju jest nielegalna, handlem > steruje mafia. Maksymalizuje zyski przez dodawanie do słabej jakości zielska do > datków zwiększających jego moc, a skrajnie negatywnie działających na zdrowie, > takich jak eter, lsd, extasy, w skrajnych przypadkach nafta lub benzyna. Juz to slyszalem od Bodka. Smieszne by to bylo gdyby ludzie naprawde nie wierzyli w takie bzdety. Nie ma zadnej mafii sterujacej handlem marihuana. Ten biznes jest otwarty zdecentralizowany i wszechobecny - kazdy, nawet ty moze sobie kupic nasiona, lampy i inne akcesoria i za trzy miesiace miec kilogramy pierwszorzednego towaru wyhodowanego w mieszkaniu w bloku. A dodatki do trawy stosuja, owszem, osiedlowi dilerzy chcacy zwiekszyc ilosc i poprawic wyglad swojego szywaksu. Pryskaja zielsko woda z cukrem, posypuja saletra czy boraksem zeby wygladalo na "oszronione". Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 22:23 magisterzmywak napisał: > Nie ma zadnej mafii sterujacej handlem marihuana. Ten biznes jest otwarty zdece > ntralizowany i wszechobecny - kazdy, nawet ty moze sobie kupic nasiona, lampy i > inne akcesoria i za trzy miesiace miec kilogramy pierwszorzednego towaru wyhod > owanego w mieszkaniu w bloku. A dodatki do trawy stosuja, owszem, osiedlowi dil > erzy chcacy zwiekszyc ilosc i poprawic wyglad swojego szywaksu. Pryskaja zielsk > o woda z cukrem, posypuja saletra czy boraksem zeby wygladalo na "oszronione". > > No tak . Proponuję ci zacząć i zobaczymy kiedy cie znajda z przetrąconymi kulasami. Odpowiedz Link Zgłoś
magisterzmywak Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 22:40 erg_samowzbudnik napisał: > magisterzmywak napisał: > > > > Nie ma zadnej mafii sterujacej handlem marihuana. Ten biznes jest otwarty > zdece > > ntralizowany i wszechobecny - kazdy, nawet ty moze sobie kupic nasiona, l > ampy i > > inne akcesoria i za trzy miesiace miec kilogramy pierwszorzednego towaru > wyhod > > owanego w mieszkaniu w bloku. > No tak . Proponuję ci zacząć i zobaczymy kiedy cie znajda z przetrąconymi kulas > ami. Skad wiesz ze nie jestem growerem full-time juz od kilku lat? Odpowiedz Link Zgłoś
anasz Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:22 Nie koncentrujmy się na tym, co pijemy....można by tutaj dodać bo jeden pije dobre trunki z umiarem i wzbogaca przy okazji budżet państwa (tak, tak!), a drugi się uchlewa niszczy rodzinę, dom i umiera w delirce pod śmietnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
amethystos1966 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:32 No i negatywna propaganda dziala. Pamietam jak ksiadz na religi wyglaszal jak to niezdrowo jest sie onanizowac. To mniej wiecej w tym samym stylu.... Odpowiedz Link Zgłoś
marudna.menda Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:42 wniosek z tego jest taki, ze jest albo tak,albo siak.;)) Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 na czyj koszt ta pomoc i redukcja szkód? 24.08.12, 13:45 My niepalący mamy ponosić tego koszty, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: na czyj koszt ta pomoc i redukcja szkód? 24.08.12, 13:47 corgan1 napisał: > My niepalący mamy ponosić tego koszty, tak? Tak. Niepijący ponoszą koszty leczenia alkoholików. Zdrowo odżywiający się ponoszą koszty leczenia fastfoodziarzy. I tak dalej :) Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: na czyj koszt ta pomoc i redukcja szkód? 24.08.12, 22:26 corgan1 napisał: > My niepalący mamy ponosić tego koszty, tak? Na razie ponosimy koszty walki z kartelami narkotykowymi 70 miliardów dolarów w samym USA. W Tihuanie nie ma już policji , ostatnią policjantkę porwała mafia narkotykowa. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 ilu zginelo z powodu pijanego bydla za kierownica 24.08.12, 13:57 aut? a ilu z rak nacpanych? panstow ma to w du..gdyz z wodki czerpie vat... Odpowiedz Link Zgłoś
mundi8 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 14:54 Artykuł można zadedykować panu Palikotowi. Gazeta walczy o wolność dla różnych zachowań, ale : "Nie ma wolności bez odpowiedzialności" czyli bez ponoszenia konsekwencji za dokonywane wybory! Więcej takich artykułów! Koniecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Uderz w stół, a onaniści się odezwą... 24.08.12, 14:55 podobno on jest niedorobiony, bo jak go robili, to ktoś wszedł i zapalił światło Odpowiedz Link Zgłoś
aazz91060 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 15:04 W tej zbieznosci nazwisk, cos jest. Tam certyfikowany detektyw a tu certyfikowany terapeuta. Czyzby kazdy noszacy to nazwisko, byl idiota.? Odpowiedz Link Zgłoś
nabuhodenozor Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 15:09 A ile takich dramatycznych materiałów o alkoholu można by napisać... Jeżeli wprowadzanie do obrotu marihuany to zbrodnia, to proponuję wprowadzanie do obrotu alkoholu nazwać ludobójstwem:) "Nielegalność konopii jest oburzająca, jest to ograniczanie wykorzystania pełnego potencjału specyfiku, który ma działanie uspokajające, poprawiające wgląd do własnego wnętrza, czułość, braterstwo - tak bardzo potrzebne w tym coraz bardziej szalonym i niebezpiecznym świecie." Carl Sagan "Znacznie więcej nieszczęść powoduje alpinizm. Nie znam nikogo kto umarłby przez marihuanę a znam paru alpinistów co swoje hobby przypłaciło kalectwem lub życiem." prof. Jerzy Vetulani Przy obecnych formach używania konopie stwarzają o wiele mniej poważne, niż alkohol i tytoń, problemy zdrowotne w zachodnich społeczeństwach. - z raportu WHO Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, zależy od dawki i człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
pchelos Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 15:20 Pan Robert chyba naprawe nie powinień palić a tym bardziej zajmować się ludźmi palącymi. Z marichuana jest jak z każdą używką. Co za dużo to nie zdrowo i nie każdy się nadaje. Pan Robert na pewno nie. Prawie umarłem ze śmiechu po przeczytaniu przykładu o seksie i książkach. Ale to że pan nie wie jak używać zioło nie znaczy że nie ma mądrzejszych od pana. Powinien pan zapisać się na terapie a nie ją prowadzić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś