Dodaj do ulubionych

Barbarzyństwo Wildsteina

IP: *.ds.amg.gda.pl 31.01.05, 01:25
"Wildstein i jemu podobni mówią: Może wielu ludzi ucierpi, ale to trudno.
Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Trzeba się z tym pogodzić."

Panie Stasiński, kiedy pan Wildstein coś takiego powiedział. Czy w imię tzw.
wyższych celów nie dopuszcza się pan manipulacji??
Obserwuj wątek
    • Gość: George Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:31
      Coraz bardziej trzęsą się rączki, panie Stasiński? Dlaczego?
      • leszek.sopot Raczej nieodpowiedzialnosc i nienawisc 31.01.05, 01:41
        do tych, ktorzy wskazywali na faktyczne problemy z lustracja i chcieli znalezc
        lepsze rozwiazania np. przy okazji zalozonego Stowarzyszenia Pamieci Narodowej.
        Swoja opinie o postepku Wildsteina napisalem w innych postach:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20035742&a=20056092
        • Gość: krakósek I [...] IP: 192.168.2.* / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: fritz Bledem podstawowy IPN jest udostepnianie nie IP: *.adsl.solnet.ch 31.01.05, 09:57
          do konca opracowanych dokumentow dziennikarzom. Dziennikarze w 90% sa
          nieodpowiedzilna banda ludzi bez zadnych skrupolow i poczucia odpowiedzialnosci.

          Czesciowe dokumenty mozna udostepnic naprawde uznanym historykom zajmujacych
          sie tymi problemami i ktorzy nie staraja sie zwiekszyc nakladu gazety (np GW
          okreslajac liste, lista Ubecka).

          Poniewaz lista ta zostala w sposob bezmyslny i nieodpowiedzilany udostepniona
          wszysktim dziennikarzom, a 90% to paskudy bez sumienia, nazwiska wszystkich
          bardziej znanych ludzi dotarly by do opini publicznej, moze dwa tygodnie
          pozniej. Teraz przynajmniej wiedza te osoby, ze jezeli zostana wspomniane w
          polaczeniu z SB, jak dotego doszlo. Bez publikacji tej listy, paskudne ploty
          krazylyby i nikt by naprawde nie wiedzial dlaczego.

          W tym sensie Wildstein wyswiadczyl w gruncie rzeczy ludziom na liscie
          przysluge, rowniez prof. Staniszkis.



          • Gość: Gość portalu Ech, ci dziennikarze... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 13:11
            > do konca opracowanych dokumentow dziennikarzom. Dziennikarze w 90% sa
            > nieodpowiedzilna banda ludzi bez zadnych skrupolow i poczucia odpowiedzialnosci

            W odróżnieniu od historyków, którzy (wszyscy) są ludźmi kryształowo uczciwymi,
            bezinteresownymi i nieskalanymi współpracą z reżimem.
            • Gość: miop Re: zwlaszcza ze ambicje byly duze place slabe IP: *.broker.com.pl 01.02.05, 05:18
              a ubecja hojna dla "historykow" godzacych sie na wspolprace
      • Gość: Oskar "Kuku" Staniszkis IP: *.aster.pl 31.01.05, 09:40
        Nazwanie listy ubecką NIE jest manipulacją pisze p. Stasiński.
        Manipulacji dopuszcza się Wildstein.
        Przecież to klasyczne: "proszę pani, to nie ja, to on!"
        W świecie dorosłych zaś to się nazywa KŁAMSTWO.
        Co na to Helena Łuczywo? Pierwsza, Jedyna i Ostatnia Dama Rewolucji.
        Mimochodem zrobiliście "kuku" niecierpianej przez was pani Staniszkis.
        Wkopał się Żakowski... I na co te rozmowy z Tischnerem? NIby każdy popełnia
        błędy, a jednak...
        Pomyśleć, że kiedyś na UW głosowałem.
        • Gość: J. Manipulacja i klamstwo Stasinskiego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.01.05, 16:30
          Stasinski pisze:
          "Wildstein twierdzi, że "Gazeta" uprawia manipulację, bo nazwała
          rozpowszechniany przez niego spis archiwalny z IPN "listą tajnych
          współpracowników". To kłamstwo.
          "Gazeta" napisała jasno, że na liście figurują funkcjonariusze peerelowskiej
          milicji i SB wymieszani z osobami zarejestrowanymi przez ubeków jako tajni
          współpracownicy (co nie znaczy, że byli nimi naprawdę) oraz osobami, które SB
          wytypowała (co nie znaczy, że zwerbowała) na tajnych współpracowników."

          No wiec albo pan Stasinski nie czyta "Gazety" albo manipuluje.Pierwszy tekst
          jaki ukazał się w GW "Wielki wyciek z IPN" zaczyna się od zdan, ktore wskazuja,
          ze jest to lista SB-kow i tajnych agentow.
          "Lista funkcjonariuszy milicji i tajnych służb PRL, agentów i kandydatów na
          agentów z nieprawdopodobną liczbą 240 tys. nazwisk krąży po Polsce. Listę
          skopiował w archiwum IPN dziennikarz.
          - Muszę potwierdzić: nielegalnie skopiowano z komputera IPN wykaz tzw. jedynek,
          czyli funkcjonariuszy, tajnych współpracowników i kandydatów na TW z lat 1945-
          89 - przyznaje prof. Andrzej Friszke, członek Kolegium IPN."
          W tekscie Czuchnowskiego zabraklo tego, co jest u Stasinskiego w
          nawiasach: "(co nie znaczy, że byli nimi naprawdę)" i "(co nie znaczy, że
          zwerbowała)". Maly drobiazg, a ile zmienia.
          To Gazeta zrobila z listy Wildsteina "liste agentow" a nie Wildstein. Jest to
          jawna manipulacja i zwyczajne klamstwo.
          Wiec jezeli Wildstein zrobil cos obrzydliwego, to Stasinski i jego koledzy
          robia co stokroc obrzydliwszego.
          • Gość: Jedi Knight Re: Manipulacja i klamstwo Stasinskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:50
            >> To Gazeta zrobila z listy Wildsteina "liste agentow" a nie Wildstein. Jest to
            > jawna manipulacja i zwyczajne klamstwo.

            Jeśli ktoś czyta tlyko tytuły i nic poza tym,to już tylko sam sobie strzela w nogę.
            Nie wiem,jak po przeczytaniu tekstów w sobotniej GW mozna nabrać wrazenia,ze GW manipuluje i usiłuje przekonać czytelników,ze lista wyniesiona przez BW jest listą agentów.
            Conamniej kilkakrotnie sprawa jest stawiana jasno i bez niedomówień,że jest to Spis Inwentarzowy IPN.
            Nic poza tym i nie wiem ,naprawdę jak można było zrozumieć ten tekst inaczej.

            Trzeba naprawdę,albo duze go wysiłku dokonać,zeby twierdzić,ze GW określa to jako "listę agentów"
            • Gość: JaśKiM Re: Manipulacja i klamstwo Stasinskiego IP: *.MAN.atcom.net.pl 31.01.05, 17:28
              Kolejny ukąszony przez Michnika.
              Przeciez GW od kilku dni usiluje zorganizowac wiec potepiajacy Wildsteina
              (takie wiece jak za Gierka)za to, że jakoby ujawnil listę agentów ! Wildstein
              mówi :nie tylko agentów. GW: tam sa "niewinni", np. kandydaci na TW. Wildstein:
              no wlaśnie. GW: no to ujawniłes liste agentów. Wildstein: Nie tylko agentów.
              GW: Ale tam są nieagenci. Wildstein: No wlaśnie. GW:ale nie miałeś prawa, bo
              tam są agenci i nieagenci. W: Toz mówię. GW: Ale podałeś do wiadomości nazwiska
              agentów. W: O to mi chodziło. GW: Ale przy okazji i nieagentów. W: O to takze
              mi chodziło. GW: Jesteś świnia. Wildstein: Taki epitet od GW to
              pochwała...itd.itp.
              Bravo, Panie Bronku
              • kataryna.kataryna Re: Manipulacja i klamstwo Stasinskiego 31.01.05, 17:49
                Gość portalu: JaśKiM napisał(a):

                > Kolejny ukąszony przez Michnika.
                > Przeciez GW od kilku dni usiluje zorganizowac wiec potepiajacy Wildsteina
                > (takie wiece jak za Gierka)za to, że jakoby ujawnil listę agentów ! Wildstein
                > mówi :nie tylko agentów. GW: tam sa "niewinni", np. kandydaci na TW.
                Wildstein:
                >
                > no wlaśnie. GW: no to ujawniłes liste agentów. Wildstein: Nie tylko agentów.
                > GW: Ale tam są nieagenci. Wildstein: No wlaśnie. GW:ale nie miałeś prawa, bo
                > tam są agenci i nieagenci. W: Toz mówię. GW: Ale podałeś do wiadomości
                nazwiska
                >
                > agentów. W: O to mi chodziło. GW: Ale przy okazji i nieagentów. W: O to takze
                > mi chodziło. GW: Jesteś świnia. Wildstein: Taki epitet od GW to
                > pochwała...itd.itp.



                :)))


      • Gość: EKMK Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.maius.am.poznan.pl 31.01.05, 11:35
        B.Wildstein to bardzo inteligentny(!), nawiedzony oszołom, taki prawicowy
        Dzierżyński, działający z poczuciem misji.
        • Gość: makjuz Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 09:34
          "Inteligentny" jak Bronek W. jest staśkowego szwagra Antka koń. Ten
          natomiast czyli Bronisław Wildstein jest po prostu -jak trafnie określiłeś -
          prawicowym oszołomem. Wiecznie zapluty, ambitny czyściciel polskiego szamba.
          Inna rzecz, że gdy już raz człowiek wdepnie w g... to poprostu śmierdzi. A ten
          lubi widocznie trącić gównem.
      • Gość: Maruysz Łyszcz Re: ODWAŻNY CZŁOWIEK IP: *.MAN.atcom.net.pl 31.01.05, 14:03
        ten Wildstein. Wiedział, że postpeerelowskie potęzne siły, dysponujące
        pieniędzmi i wpływami rzuci sie, by go rozszarpać.
        Ale odważył się.
        Dlatego go podziwiam. Ja bym sie nie odważył.
        • Gość: MŁ Re: Postpezetpeerowska sfora IP: *.MAN.atcom.net.pl 31.01.05, 14:32
          juz się rzuciła na redaktora
          ...
        • Gość: ALEX Re: ODWAŻNY CZŁOWIEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 19:01
          Mam nadzieję, że gorliwi lustratorzy pójdą dalej i zażądają opublikowania listy
          wszystkich agentów SB. Także tych, przejętych w latach 1989-92 przez UOP, i
          których teczek w IPN nie ma i nie figuruja w kartotece IPN przejętej po SB.
          Także tych czołowych działaczy opozycji, których teczki zniszczono w 1989 roku
          oraz póżniej. Także tych, którzy ze względów na konspirację w ogóle nie byli na
          żadnych wykazach w SB , a byli to najbardziej cenni agenci. Myślę, iż gdyby się
          to spełniło, bojownicy lustarcyjni w osobach TW ps."RYCERZ" oraz Wildsteina
          byliby mniej pewni siebie.
      • Gość: Jan Burda Re: Atak na Wildsteina IP: *.MAN.atcom.net.pl 31.01.05, 15:14
        jest atakiem na IPN. Więcej: jest atakiem na suwerenną, wolną od totalitarystów
        Polskę
        • uchachany "I wodą na młyn odwetowców z Bonn!!" 31.01.05, 16:02
          • Gość: SPOKOJNYBronku Re: "I wodą na młyn odwetowców z Bonn!!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:29
            Bronku!Mysle,ze czytasz niektore posty.Tak trzymaj!Ploj na rasistow i
            ksenofobow.Dla mnie i mojego otoczenia jestes prawdziwym patriota.Zrobiles
            rzecz ryzykowna,ale sluszna.Inaczej te autorytety z GW spaskudzilyby polska
            demokracje,ktorej maja pelne usta.Nie ustawaj.Pozdrawiam!
          • Gość: JB Re: "I wodą na młyn odwetowców z Bonn!!" IP: *.MAN.atcom.net.pl 31.01.05, 17:32
            O, weteran propagandy gomulkowskiej dał głos. Taki sam tenorek brzmi w nagonce
            na Wildstejna
            • uchachany Re: "<JB>: I taki sam tenorek w nagonce na 31.01.05, 18:18
              atakujących Wildsteina - tego już oczywiście nie zauważyłeś? Ciężko jest zaiste
              uzywać ironii w społeczeństwie jakby w przeważającej częsci lekko tępawym, za
              to mentalnie zbratanym z poczciwym Kalim z plemienia Wahima...
    • Gość: Michal Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: 5.5R* / *.eds.com.au 31.01.05, 01:32
      Nie uzyl nigdy takich slow, ale w takim sensie pisze. Do tej pory uwazalem go
      zreszta za nieszkodliwego pieniacza, teraz widze, ze jest szkodnikiem wielkim.
      Jestem bardzo ciekawy czy redakcja Rzepy cos zrobi na jego temat.. Raczej
      watpie, w koncu kazdy kto zle pisze w Rzepie o GW jest tam mile widziany.
    • basia.basia Barbarzyństwo gazety! 31.01.05, 01:34
      Panie Stasiński, dolewa pan oliwy do ognia pisząc półprawdy!
      A oskarżanie Wildsteina o manipulację nie ujdzie Wam na sucho,
      mam nadzieję.

      "Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek. Nie ma
      w tym żadnej manipulacji. Manipulacji dopuszcza się Wildstein."

      Jest dowód, jest papierowa gazeta z tym tytułem umieszczonym na stronie
      tytułowej i powtórzonym na drugiej i to tłustym drukiem.
      Ten tytuł KRZYCZY, że "ubecka lista krąży po Polsce" a w artykule
      i w wywiadach mówi się, że wszyscy mający styczność z tą listą
      uważają ją za listę agentów! TO JEST WŁAŚNIE MANIPULACJA!
      Na dodatek dzisiaj w "Loży prasowej" Paweł Wroński dociskany przez
      kolegę z Newsweeka, żeby powiedział twierdzi, że to lista agentów
      nie umiał odpowiedzić! Obrócił w sprawę w żart.

      Wstydzilibyście się!
      • iza.bella.iza Re: Barbarzyństwo gazety! 31.01.05, 01:45
        "Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek."


        Już wczoraj Kieres mówił w Wiadomościach TVP, że takie wypowiedzi pismaków z
        Wybiórczej to skandal. Mam nadzieję, że będą mieć za to proces o zniesławienie.
        • Gość: OKO Kieres "za, a nawet przeciw" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:23
          Bardzo często nie zgadzam się z "pisamakami z Wybiórczej" i w ogóle nie kocham
          tej gazety, ale w nazwaniu "dorobku" Wildsteina "listą ubecką" nie widzę nic
          nadzwyczajnego. Ta lista rzeczywiście powstała w oparciu o spis dokonany w UB
          (czy SB) i w tym sensie jest "listą ubecką". Co wcale nie znaczy, że jest
          spisem ubeków. To tyle jeśli chodzi o warstwę językową. A czy Wybiórcza
          słusznie lamentuje czy nie to już inna sprawa. Osobiście mam w tej sprawie
          mieszane uczucia, bo postępku Wildsteina także nie pochwalam. Byłoby lepiej,
          gdyby tę listę opublikował sam pan Kieres, który jednakże tego nie zrobił, ale
          krytykuje Wybiórczą, która gani Wildsteina. Czyżby więc pan Kieres był "za, a
          nawet przeciw"?
      • Gość: krakus Re: Barbarzyństwo gazety! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:53
        Ludzie trzymajcie mnie, bo znowu te dwie intelektualistki się odezwały. One,
        jak mają czas (rzadko, z powodu Forum), to w gazetach czytają wyłącznie tytuły,
        bo resztę same wiedzą. A jak nie mają czasu, to tylko winietę.
        • iza.bella.iza Re: Barbarzyństwo gazety! 31.01.05, 02:06
          Gość portalu: krakus napisał(a):

          > Ludzie trzymajcie mnie, bo znowu te dwie intelektualistki się odezwały. One,
          > jak mają czas (rzadko, z powodu Forum), to w gazetach czytają wyłącznie
          tytuły,
          >
          > bo resztę same wiedzą. A jak nie mają czasu, to tylko winietę.

          A Ty co czytasz "po wolutku i po malutku"? Elementarz doczytałeś?
          • Gość: krakus Re: Barbarzyństwo gazety! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 09:54
            Eee tam, co będę czytać, wolę se coś napisać.
      • douglasmclloyd Re: Barbarzyństwo gazety! 31.01.05, 02:46
        basia.basia napisała:

        > Panie Stasiński, dolewa pan oliwy do ognia pisząc półprawdy!
        > A oskarżanie Wildsteina o manipulację nie ujdzie Wam na sucho,
        > mam nadzieję.
        >
        > "Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek. Nie ma
        > w tym żadnej manipulacji. Manipulacji dopuszcza się Wildstein."
        >
        > Jest dowód, jest papierowa gazeta z tym tytułem umieszczonym na stronie
        > tytułowej i powtórzonym na drugiej i to tłustym drukiem.
        > Ten tytuł KRZYCZY, że "ubecka lista krąży po Polsce" a w artykule
        > i w wywiadach mówi się, że wszyscy mający styczność z tą listą
        > uważają ją za listę agentów! TO JEST WŁAŚNIE MANIPULACJA!
        > Na dodatek dzisiaj w "Loży prasowej" Paweł Wroński dociskany przez
        > kolegę z Newsweeka, żeby powiedział twierdzi, że to lista agentów
        > nie umiał odpowiedzić! Obrócił w sprawę w żart.
        >
        > Wstydzilibyście się!

        Basiu gazeta nie ma wstydu. Do tej pory jej pracownikiem jest agent Maleszko.
      • Gość: ania,ania Re: Barbarzyństwo gazety! IP: 217.17.44.* 31.01.05, 09:34
        Od razu widać, że pani nic nie robiła i nie ma teczki (żadnej. Ciekawe, że tacy
        lidzie najwiecej mają do powiedzenia na temat lustracji. I kto tu ma się
        wstydzić?
        • Gość: OKO Re: Barbarzyństwo gazety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:29
          Myślę, że własnie ludzie, którzy "nic nie robili" i "nie mają teczki żadnej",
          jako tzw. niezaangażowani mogą być najbardziej obiektywni i właśnie "mieć do
          powiedzenia" na temat lustracji. Strzeliła Pani kulą w płot!
      • Gość: Czytelnik Re: Barbarzyństwo gazety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:15
        Rozpatrując rzecz semantycznie nie ma Pani racji. W języku polskim
        określenie "lista ubecka" znaczy tyle, co lista sporządzona, wytworzona
        w "ubecji" lub przez "ubeków", a nie zawirająca ich nazwiska. Ta ostatnia
        musiałaby nazywać się po prostu "listą ubeków". Tak więc określenie "lista
        ubecka", użyte w dodatku jako "krzyczący" tytuł prasowy, robi oczywiście
        wrażenie, ale dla osoby - posługującej się w miarę sprawnie językiem polskim -
        jest jasne, że chodzi o listę sporządzoną w UB, a nie listę jej agentów.
        • kataryna.kataryna Re: Barbarzyństwo gazety! 31.01.05, 11:28
          Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

          > Rozpatrując rzecz semantycznie nie ma Pani racji. W języku polskim
          > określenie "lista ubecka" znaczy tyle, co lista sporządzona, wytworzona
          > w "ubecji" lub przez "ubeków", a nie zawirająca ich nazwiska. Ta ostatnia
          > musiałaby nazywać się po prostu "listą ubeków". Tak więc określenie "lista
          > ubecka", użyte w dodatku jako "krzyczący" tytuł prasowy, robi oczywiście
          > wrażenie, ale dla osoby - posługującej się w miarę sprawnie językiem polskim -

          > jest jasne, że chodzi o listę sporządzoną w UB, a nie listę jej agentów.



          Ale to przecież Gazeta wmawia nam, że ludzie są tacy tępi, że niczego nie
          rozumieją. Nie powinna więc zakładać, że zrozumieją takie subtelności.
          Zwłaszcza jeśli w tekście dziennikarz GW pyta o "listę agentów"!
          • Gość: Czytelnik Re: Barbarzyństwo gazety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:52
            > Ale to przecież Gazeta wmawia nam, że ludzie są tacy tępi, że niczego nie
            > rozumieją. Nie powinna więc zakładać, że zrozumieją takie subtelności.
            > Zwłaszcza jeśli w tekście dziennikarz GW pyta o "listę agentów"!

            Między nami mówiąc, Pani kataryno.kataryno, ludzie (en bloc) są dość tępi, choć
            uważam, że akurat nie ta cecha odgrywa w tym przypadku kluczową rolę. Myślę, że
            Wyborcza bardziej żeruje na głodzie sensacji (sensacjofilizm?:)) oraz
            małostkowości i tzw. Schadenfreude. Zapytanie przez dziennkarza w tekście
            o "listę agentów" nie jest wprawdzie ekwiwalentne do "listy ubeckiej", ale
            niewątpliwie wprowadza bałagan pojęciowy i wytwarza sytuację jak ze słynnego
            dowcipu o "zamieszaniu w kradzież". Ogólnie nie pochwalam.
          • Gość: nikt do Kataryny IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.05, 17:10
            > Ale to przecież Gazeta wmawia nam, że ludzie są tacy tępi, że niczego nie
            > rozumieją.

            A rozumieją? Wystarczy poczytać to forum, żeby się przekonać. ;)

            > Nie powinna więc zakładać, że zrozumieją takie subtelności.

            Niektórzy zrozumieją. I do nich jest kierowana większość artykułów GW. Choć
            zgadzam się, że w tym wypadku "nieodpowiednie dali rzeczy słowo".
            I właśnie dlatego, z tych dwóch powyższych powodów, to co zrobił Wildstein jest
            głupotą. Nie "barbarzyństwem" czy "paserstwem intelektualnym".
            Głupotą.
        • iza.bella.iza Re: Barbarzyństwo gazety! 31.01.05, 11:42
          Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

          > Rozpatrując rzecz semantycznie nie ma Pani racji. W języku polskim
          > określenie "lista ubecka" znaczy tyle, co lista sporządzona, wytworzona
          > w "ubecji" lub przez "ubeków", a nie zawirająca ich nazwiska.

          Semantycznie rzecz rozpatrując to Pan się myli. Lista mogłaby być nazwana
          ubecką, gdyby sporządziła ja ubecja, ale to akurat jest nieprawda. Ta lista to
          to akutalnie tworzony przez pracowników IPN katalog zasobów archiwalnych IPN. W
          tej chwili jest skatalogowanych ok. 240 tyś teczek, a docelowa ma być ponad
          milion.
          • Gość: Czytelnik Re: Barbarzyństwo gazety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:59
            > Semantycznie rzecz rozpatrując to Pan się myli. Lista mogłaby być nazwana
            ubecką, gdyby sporządziła ja ubecja, ale to akurat jest nieprawda. Ta lista to
            to akutalnie tworzony przez pracowników IPN katalog zasobów archiwalnych IPN. W
            tej chwili jest skatalogowanych ok. 240 tyś teczek, a docelowa ma być ponad
            milion.

            Skatalogowania (czy jak tam to nazwać) dokonał rzeczywiście IPN, ale to tylko
            CZYNNOŚĆ TECHNICZNA, natomiast nazwiska zgromadziła (spisała, zebrała itp.) SB.
            Zatem to SB jest faktycznym "twórcą" tej listy, a nie IPN, który tylko
            ją "przetwarza" (na różne sposoby). Tak czy owak nie jest to LISTA UBEKÓW, a o
            to przeciez w tym sporze chodzi.
            • iza.bella.iza Re: Barbarzyństwo gazety! 31.01.05, 12:40
              Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

              > Skatalogowania (czy jak tam to nazwać) dokonał rzeczywiście IPN, ale to tylko
              > CZYNNOŚĆ TECHNICZNA, natomiast nazwiska zgromadziła (spisała, zebrała itp.)
              SB.
              >
              > Zatem to SB jest faktycznym "twórcą" tej listy, a nie IPN, który tylko
              > ją "przetwarza" (na różne sposoby). Tak czy owak nie jest to LISTA UBEKÓW, a
              o
              > to przeciez w tym sporze chodzi.

              A więc "semantycznie" Pan się myli.
              • Gość: Czytelnik Re: Barbarzyństwo gazety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:12
                > A więc "semantycznie" Pan się myli.

                Nie sądzę. Wykazałem bowiem, że jest to jednak "lista ubecka", a nie IPN-owska.
                • uchachany Re: <czytelnikowi> 31.01.05, 17:05
                  Swoją wypowiedź poniżej napisałem przed przeczytaniem wypowiedzi P.
                  <izy.belli>, podtrzymuję Jej argumenty, wydaje mi się, ze sympatia do GW
                  skłania Pana do snucia nieco karkołomnych konstrukcji logicznych, a
                  przecież "Amicus Plato, sed magis amica veritas"...
                  Proszę również zwrócić uwagę, że w moim poście poniżej dla odmiany nie zakładam
                  od razu z góry li tylko manipulatorskich intencji GW w użyciu takiego, a nie
                  innego tytułu.
                • sabinka707 Re: Barbarzyństwo gazety! 02.02.05, 14:34
                  W archiwach panują różne zasady katalogowania, najczęstsze to katalogowanie wg
                  wieku i pochodzenia źródła w tzw zespoły. Potem można szukać albo wg
                  pochodzenia źródeł, albo wg wieku, albo zawartości nazwisk, nazw własnych -
                  lista była IPNowska, nie ubecka, bo przyporządkowywano zawartość archiwaliów do
                  układu IPN, nie wg układu SB.
        • uchachany Re: <czytelnikowi> : No też i dlatego taki tytuł 31.01.05, 16:27
          jest zdecydowanie nadużyciem - przecież ta lista jest sporzadzonym przez
          pracowników IPN przewodnikiem po archiwum, gdzie numery sygnatur nie nadawało
          UB, ale pracownicy IPN, a zawiera tymiż sygnaturami odnośniki do teczek zarówno
          ubeków, TW, jak i kandydatów na TW (czyli osoby rozpracowywanych i zapewne
          często poszkodowanych).

          Kwestia otwarta, czy taki tytuł został użyty:

          1.) Z pełną premedytacją dla wywołania wrażenia, że to lista sporządzona przez
          UB (chociaż w pierwszym akapicie już jasno jest napisane, że to lista i
          funkcjonariuszy, i TW, i kandydatów na TW) a więc w domniemaniu - lista
          agentów, czy

          2.) Był to po prostu banalny chwyt dziennikarski typu "chwytliwy tytuł"
          (Schlagzeile) dla przyciągnięcia uwagi czytelnika.

          Dla zachowania pełnej rzetelności, tytuł winien brzmieć "Lista sygnatur akt
          IPN".
          Ale z drugiej strony wiadomo też i to, jak dalece skomercjalizowane jest
          obecnie dziennikarstwo, gdzie goni się za udziałem w rynku nie mniej niż w
          telewizjach za "oglądalnością" - w tym ostatnim przypadku za łatwym chłamem
          szeroko akceptowanym przez publisię...
      • Gość: cz o dowodzeniu IP: *.elpos.net / *.elpos.net 31.01.05, 17:39
        "Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek. Nie ma
        w tym żadnej manipulacji. Manipulacji dopuszcza się Wildstein."

        "Jest dowód, jest papierowa gazeta z tym tytułem umieszczonym na stronie
        tytułowej i powtórzonym na drugiej i to tłustym drukiem.
        Ten tytuł KRZYCZY, że "ubecka lista krąży po Polsce" "

        No właśnie to napisał Stasiński, że nazwali ją ubecką, bo jest ubecka. Nie ma
        sensu dowodzić, że napisali, skoro sami piszą, że napisali.
        • Gość: ALEX Re: o dowodzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 19:15
          Jest to lista ubecka. Zachowano sygnatury stosowane w UB a pózniej w SB. Po
          tych sygnaturach każde dziecko może rozpoznać, kogo w jakiej kategorii osób
          zarejestrowano. Tylko że samo zarejestrowanie odbywało się często bez wiedzy
          osoby zarejestrowanej. Oszołom Wildstein dobrze o tym wiedział. Jednakże czego
          można wymagać od człowieka ziejącego nienawiścią na odległość ? I od ludzi jemu
          podobnych, idiotów których nie brakuje na tym forum.
    • Gość: Tom Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:40
      Wyborcza wpada w histerie- slownictwo "zionace milosierdziem"
      i "europejskoscia". Ci, ktorzy chca ujawnic prawde, to barbarzyncy, ktorzy
      musza sie z tej nagannej sklonnosci tlumaczyc tym, ktorzy chca utrzymac
      klamstwo przez nastepne 15 lat, a najlepiej na zawsze.

      To bardzo prosty wybor- prawda, lub klamstwo.

      Ja zadnej umowy z Kiszczakiem nie podpisywalem, niech sie z tej haniebnej zmowy
      wywiazuja ci, co ja podpisali. Ja nie musze. Ja chce znac prawde- i mam do tego
      prawo. Zaden Michnik, czy inny Kozlowski nie bedzie mi mojego prawa
      reglamentowal.

      Brawo, panie Wildstein, polityka faktow dokonanych to jedyne wyjscie! Gratuluje
      odwagi, sfora wyjacych z nienawisci "antylustratorow" juz spuszczona ze smyczy.
      Ale nic to- juz niczego nie zatrzymaja, spoleczenstwo zmadrzalo przez te 15
      lat. Niech sie slinia z bezsilnej furii.
      • Gość: Czytelnik Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:06
        > Brawo, panie Wildstein, polityka faktow dokonanych to jedyne wyjscie!
        Gratuluje odwagi, sfora wyjacych z nienawisci "antylustratorow" juz spuszczona
        ze smyczy.
        > Ale nic to- juz niczego nie zatrzymaja, spoleczenstwo zmadrzalo przez te 15
        > lat. Niech sie slinia z bezsilnej furii

        Właśnie po panu widać jak zmądrzało to społeczeństwo. Oni się "ślinią w
        bezsilnej furii" (cóż za wyszukana frazeologia!), natomiast pan (stosując
        pańską retorykę) oblizuje się na widok padliny!
    • iza.bella.iza Kłamstwa i prowokacje Wybiórczej 31.01.05, 01:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20049845
      • Gość: ASSO Re: Kłamstwa i prowokacje Wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:47
        Mam pytanie - czy na liście Pana Wildsteina są agenci Kościoła Katolickiego?
        Jak dotychczas ożywiona dyskusja jakoś pomija ten temat.
        • douglasmclloyd Re: Kłamstwa i prowokacje Wybiórczej 31.01.05, 02:37
          Gość portalu: ASSO napisał(a):

          > Mam pytanie - czy na liście Pana Wildsteina są agenci Kościoła Katolickiego?
          > Jak dotychczas ożywiona dyskusja jakoś pomija ten temat.

          Z jakiej choinki sie urwales? A tak powaznie, coz musisz poczekac, az ktos
          wyniesie liste agentow z Watykanu ;)
      • Gość: krakus Re: Kłamstwa i prowokacje Wybiórczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 09:58
        Znaczy, że jak on to podprowadził, a w dodatku zastanawia się czy nie władować
        do Internetu, to jest dobrze. A jak ktoś o tym mówi, albo pisze, to jest źle.
        Wybacz, ale ja tego kurna nie rozumiem.
      • Gość: OKO Re: Kłamstwa i prowokacje Wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:28
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=28&w=20049845

        Przeczytałem Pani wypowiedź zamieszczoną pod powyższym adresem i mam
        następującą uwagę. Twierdzi Pani mianowicie, iż lista IP jest "jawna", dodając
        następnie, że dostęp do niej mają dziennikarze. Jakaż to więc "jawność" skoro
        jest ona reglamentowana? Na dodatek uprawnionymi są dzienniakrze, którzy - jak
        powszechnie wiadomo - zamiast neutralnie i obiektywnie relacjonować
        rzeczywistość - notorycznie usiłują ją kreować, zgodnie z interesami własnymi,
        swoich wydawców lub ugrupowań politycznych, z którymi sympatyzują. Proszę
        wybaczyć, ale ani ja, ani moi znajomi i przyjaciele nie mamy kompletnie
        zaufania do dziennikarzy, w związku z czym uważamy, że wyróżnienie tej grupy
        zawodowej dostępem do akt ubeckich jest nadużyciem społecznego zaufania.
        Zaufania do swoich "kolegów po fachu" nie ma zresztą także pan Wildstein
        puszczając w "międzyredakcyjny" obieg listę, do której przecież całe środowisko
        dziennikarskie ma dostęp. Per facta concludentia intencje pana Wildsteina były
        zatem inne niż deklarowane, a co zatem idzie dokonał on co najmniej nadużycia
        moralnego i etycznego.
    • goniacy.pielegniarz Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 01:43
      Szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie, żeby Stasiński kiedyś naplótł tyle
      bzdur w jednym komentarzu.
      • goniacy.pielegniarz Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 01:52
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie, żeby Stasiński kiedyś naplótł tyle
        > bzdur w jednym komentarzu.


        Nerwy im puszczają, jakby to była dla nich sprawa osobista. Śmiesznie to
        wszystko wygląda.
        • Gość: Beata Oni w przeciwieństwie do Ciebie myślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 02:02
          i dobrze wiedzą o co chodzi panu W.
          • goniacy.pielegniarz Re: Oni w przeciwieństwie do Ciebie myślą 31.01.05, 12:06
            Żeby wykazać objawy myślenia trzeba się zgadzać z Gazetą Wyborczą. Tyle to my
            już wiemy, dorga Beatko.
            • Gość: OKO Re: Oni w przeciwieństwie do Ciebie myślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:39
              > Żeby wykazać objawy myślenia trzeba się zgadzać z Gazetą Wyborczą.

              Nie masz racji. Ja najczęściej nie zgadzam się z Gazetą Wyborczą, a jednak
              uważam, że pracują tam ludzie myślący. Wprawdzie mają oni poglądy odmienne od
              moich i dość często nie przebierają w środkach forsując swoje opinie, ale w
              żadnym wypadku nie można odmówić im kompetencji. Mówiąc prościej uważam Gazetę
              Wyborczą za swojego przeciwnika, wobec którego mam jednak pewien respekt.
      • kataryna.kataryna Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 08:19
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie, żeby Stasiński kiedyś naplótł tyle
        > bzdur w jednym komentarzu.



        Ja też nie :)
        Ta nagonka jest żałosna. Ale musi im bardzo zależeć bo już cztery osoby w
        Gazecie się tym zajmują. Tyle to chyba nawet prałata nie obsługiwało.

        I pomyśleć, że cała "afera" polega na daniu kolegom dziennikarzom jawnej listy.
        A cała reszta to wymysł Gazety.
        • Gość: franek Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 08:33
          kataryna.kataryna napisała:

          > Ta nagonka jest żałosna.

          Mniej żałosna niż obrona ohydnego zachowania Wildsteina, coś mi się zdaje.
          • Gość: rdf Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.dslextreme.com 31.01.05, 09:14
            a ty pod jakim numerem Franek? lista boli?
            • Gość: Bolo [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kataryna.kataryna Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 10:42
            Gość portalu: franek napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Ta nagonka jest żałosna.
            >
            > Mniej żałosna niż obrona ohydnego zachowania Wildsteina, coś mi się zdaje.



            A co ohydnego zrobił?

            Ukradł? Nie, najprawdopodobniej nie wykradł tylko dostał od kogoś z IPN, tak
            jak Gazeta dostała podsłuchy Dochnala od kogoś z prokuratury. Mówi o tym i
            Kieres, i sam Wildstein, a tylko GW nadal twierdzi, że podstępnie skopiował. Bo
            zarzut kradzieży jest jedynym zarzutem jaki można postawić w tej sprawie.
            Problem polage na tym, że prawodpodobnie kradziezy nie było.

            Upublicznił? Nie, dał dziennikarzom, o których ma prawo mieć dobre zdanie. To
            tylko dziennikarze GW panikują, że danie takiej listy dziennikarzom spowoduje
            nieszczęścia, bo to nieodpowiedzialne i podłe środowisko.

            Nazywał to "listą agentów"? Nie, nigdy. Przeciwnie, zawsze tłumaczył co to za
            lista.

            Komuś wyrządził krzywdę? Nic o tym nie wiadomo. Nie ma żadnego przypadku złego
            wykorzystania tej listy przez dziennikarzy. Poza przypadkiem Żakowskiego i tym
            co zrobił ze Staniszkis. Ale za Żakowskiego Wildstein nie odpowiada.

            No więc na czym polega zbrodnia Wildsteina, po odarciu tej całej historii z
            tego co nieudowodnione? A nieudowodnione są złe intencje Wildsteina, kradzież,
            rozpowszechnianie informacji, że to "lista agentów", krzywdzenie kogokolwiek.

            Fakty są takie: w IPN-ie jest ogólnodostępna lista, Wildstein ją zdobył
            (prawdopodobnie od pracownika IPN) i dał kolegom dziennikarzom, którzy mogliby
            i tak ją sami obejrzeć. Takie są fakty. A Gazeta dopisała do tego złą wolę
            Wildsteina, kradzież z IPN, rozpowszechnianie w złej woli i jakieś krzywdy w
            mitycznych "przynajmniej kilku redakcjach".

            • Gość: franek Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:07
              kataryna.kataryna napisała:

              > Fakty są takie: w IPN-ie jest ogólnodostępna lista, Wildstein ją zdobył
              > (prawdopodobnie od pracownika IPN) i dał kolegom dziennikarzom, którzy
              mogliby
              > i tak ją sami obejrzeć. Takie są fakty. A Gazeta dopisała do tego złą wolę
              > Wildsteina, kradzież z IPN, rozpowszechnianie w złej woli i jakieś krzywdy w
              > mitycznych "przynajmniej kilku redakcjach".

              Nie dziwne, że dopisała do tego złą wolę Wildsteina, bo przecież jego
              tłumaczenie, że wyniósł listę po to, żeby ułatwić pracę kolegom-dziennikarzom
              jest wybitnie niewiarygodne. Ale to zostawmy, bo rzeczywiście można tu tylko
              gdybać.

              Poza faktami liczy się też ich kontekst, który w tej sytuacji jest chyba o
              niebo ważniejszy. A kontekst w tej sprawie jest dość jasny: doskonale wiadomo,
              jak wyglądają awantury o teczki w tym kraju. Jak się je wykorzystuje. Co zrobił
              Macierewicz, co teraz chce zrobić LPR.

              Jeżeli teraz ktokolwiek wykorzysta tę listę w sposób haniebny do oskarżeń
              innych o współpracę z SB (a to chyba tylko kwestia czasu, niestety),
              odpowiedzialny za to będzie nie kto inny, tylko Wildstein.

              To samo napisał Stasiński, Moim zdaniem to właśnie, a nie problemy formalne
              (miał czy nie miał prawa, ukradł czy dostał itd.), jest istotą całej sprawy:

              "Wie on doskonale, że ogłoszenie takiej dowolnej mieszanki nazwisk, którymi
              interesowała się SB, spotwarza każdego, kto został tam umieszczony. Wie, że
              łowcy teczek natychmiast wykorzystają tę gratkę. Że ktoś za chwilę zainstaluje
              tę listę w internecie, gdzie będzie uchodziła właśnie za listę agentów."
            • Gość: ????????? Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:40
              > Fakty są takie: w IPN-ie jest ogólnodostępna lista, Wildstein ją zdobył
              (prawdopodobnie od pracownika IPN) i dał kolegom dziennikarzom, którzy mogliby
              i tak ją sami obejrzeć. Takie są fakty. A Gazeta dopisała do tego złą wolę
              Wildsteina, kradzież z IPN, rozpowszechnianie w złej woli i jakieś krzywdy w
              mitycznych "przynajmniej kilku redakcjach".

              Rozpowszechnienie w złej woli jest uprawdopodobnione tym, że przecież
              dziennikarze i tak mieli dostęp do listy, więc Wildstein nie musiał się
              poświęcać i z narażeniem się na zarzut kradzieży zdobywać listy oraz dostarczać
              jej kolegom z branży. Jego faktyczne intencje były zatem inne. To dlaczego
              kłamie i czy można mieć zaufanie do takiego faceta?
        • ar.co Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 09:42
          A może "afera" polega również na przyzwoleniu na zwykłe zlodziejstwo? Bo tak
          zazwyczaj nazywa się zabieranie (w dowolny sposób) cudzej własności - także
          intelektualnej. A to właśnie zrobił Wildstein.
          • Gość: z Kaliforni Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.HIP.Berkeley.EDU 31.01.05, 10:10
            Ot trafil na haslo "wlasnosc intelektualna". Prosze nie kopiowac listu tej Pani
            bo to jej wlasnosc "intelektualna". No i co plany inwazji Ukladu Warszawskiego
            na Zachod to tez byla ich wlasnosc intelektualna. No ale Pani pewnie uwaza
            Kuklinskiego za zdrajce.
            Pozdrowienia dla dziadka dzierzynskiego
          • Gość: gandalf Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:31
            Nie Wildstein tylko ROTSCHWEIN. Dlaczego ? Tak postepuje swinia i lajdak,
            wynoszac cudza wlasnosc - gadanie , ze to wlasnosc narodu, to proba
            tlumaczenia zwyklego zlodziejstwa. A czemu ROT ? Bo postepuje w
            mysl "szczytnych" idei (nie watpie, ze swojego idola) Feliksa Edmundowicza ,
            tworcy czerezwyczajki, ktorego mottem bylo : "Niech lepiej zginie stu,
            niewinnych , niz by jeden winny uniknal kary !!" . Pasowalo by mu tez
            nowe "wdzianko" ( wystepujac u Zakowskiego byl ubrany jak "burzuj")- skorzana
            kurtka, takaz czapka i ulubiona bron czekistow oraz sowieckich komisarzy -
            nagan z drewniana kabura .Wymachujac nim , jako nieodpartym argumentem bylby
            dla maluczkich bardziej przekonywujacy, niz obracajac (jak to ujal
            Tolkien) "klamliwym , smoczym jezykiem".
        • oleg3 Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 10:05
          kataryna.kataryna napisała:
          > I pomyśleć, że cała "afera" polega na daniu kolegom dziennikarzom jawnej
          listy.
          > A cała reszta to wymysł Gazety.

          Takie są fakty. Zastanawiam się natomiast, czy celem "antylustratorów" nie jest
          zmuszenie IPN do zaniechania projektu (to dopiero początek) i utajnienia
          kartoteki.


          Ukłony
        • Gość: Wątpiący Jak się ściemni to sie wyjaśni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:32
          > I pomyśleć, że cała "afera" polega na daniu kolegom dziennikarzom jawnej
          listy.

          Po pierwsze to "jawnej" tylko dla niektórych, a po drugie skoro lista była
          jawna dla dziennikarzy to po co było ją "dawać kolegom dziennikarzom". Sami nie
          znali drogi do IPN? Wyjaśnienie Wildsteina jest, niestety, infantylne.
          Pozostaje więc pytanie: jaki był faktyczny jego cel?
      • Gość: franek Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 08:33
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie, żeby Stasiński kiedyś naplótł tyle
        > bzdur w jednym komentarzu.

        Zacytuj te "bzdury" z łaski swojej, może być?
        • kataryna.kataryna Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 11:08
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > Szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie, żeby Stasiński kiedyś naplótł
          > tyle
          > > bzdur w jednym komentarzu.
          >
          > Zacytuj te "bzdury" z łaski swojej, może być?


          "Bronisław Wildstein powiada, że puścił w obieg listę skopiowaną chyłkiem w
          IPN" - Wildstein powiada, że dał kolegom dziennikarzom listę "wydobytą" z
          IPN. "Puścił w obieg" i "chyłkiem skopiowana" to dodatek Gazety.

          "Wildstein twierdzi, że "Gazeta" uprawia manipulację, bo nazwała
          rozpowszechniany przez niego spis archiwalny z IPN "listą tajnych
          współpracowników". To kłamstwo." - Wroński w sobotę pyta Dudka o "listę
          agentów".

          "Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek. Nie ma
          w tym żadnej manipulacji" - jeśli nie ma manipulacji, to jest krańcowa
          bezmyślność autora tytułu. Nie każdy przeczyta cały artykuł, a ten kto
          przeczyta i tak zapamięta głównie tytuł (zwłaszcza, że Wroński pyta o "listę
          agentów"). Najlepszy dowód - Wildstein kilka razy mówił o tej liście, natomiast
          jako "lista agentów" zaczęła funkcjonować w sobotę.


          "Lista Wildsteina" przyda się natomiast każdemu, kto zechce kogoś z tej listy
          pomówić o współpracę z SB." - jeśli ktoś zechce kogoś pomówić to pójdzie do
          czytelni i sobie przeczyta, albo napisze sobie swoją listę. A ludzie nie są ani
          tacy głupi, ani tacy podli jak sobie ich wyobraża Stasiński, a jak są to im
          żaden Wildstein nie jest do tego potrzebny.

          "Nasz sobotni tekst zaczyna się od cytatu z prof. Leona Kieresa, szefa
          IPN: "Nazywanie tego listą agentów byłoby haniebnym nadużyciem". Zgoda. I myśmy
          takiego nadużycia nie popełnili." - jak już jesteśmy przy Kieresie, to właśnie
          Kieres pierwszy dementował przez pół soboty tytuł Gazety. Kieres też głupi, że
          uznał go za mylny?

          "Wie on doskonale, że ogłoszenie takiej dowolnej mieszanki nazwisk, którymi
          interesowała się SB, spotwarza każdego, kto został tam umieszczony. Wie, że
          łowcy teczek natychmiast wykorzystają tę gratkę. Że ktoś za chwilę zainstaluje
          tę listę w internecie, gdzie będzie uchodziła właśnie za listę agentów" - a
          skąd Stasiński wie, że Wildstein wie? Jakie powody miał Wildstein podejrzewać
          swoich kolegów-dziennikarzy o złą wolę, podłość i głupotę??? I zdaje się, że
          słusznie nie podejrzewał bo jakoś kilka tygodni minęło i nikt sensacji z tego
          nie robił i nie używał w złych celach.

          "Przerabialiśmy to już przy liście Macierewicza. Wildstein powtarza tę
          barbarzyńską operację, tylko na znacznie większą skalę." - Wildstein tej listy
          nie ogłosił i nie opublikował, zawsze natomiast podkreślał, że nie jest to
          żadna lista agentów.

          "Spełnia przy tym cyniczne żądania LPR" - spełniałby gdyby tę listę opublikował
          i nazwał ją "listą agentów". Nie zrobił ani jednego, ani drugiego.

          ""A teraz brońcie się, udowodnijcie, że jesteście niewinni" - do tego sprowadza
          się inkwizytorska operacja Wildsteina" - "inkwizytorska operacja" polegała na
          daniu kilku kolegom elektronicznej wersji ogólnodostępnej listy. Rzeczywiście,
          inkwizytorska operacja. Jak już przy inkwizycji jesteśmy, to jest nią w o wiele
          większym stopniu nagonka na Wildsteina niż to co zrobił Wildstein. Bo co on w
          końcu zrobił?

          "Jest ona całkowicie sprzeczna z tym, jak próbuje postępować sam IPN" -
          ciekawe, bo to IPN udostępnił tę listę. Mało tego, Kieres chciał ją opublikować
          w internecie! A to inkwizytor!

          "Wildstein i jemu podobni mówią: Może wielu ludzi ucierpi, ale to trudno. Gdzie
          drwa rąbią, tam wióry lecą. Trzeba się z tym pogodzić" - gdzie i kiedy
          Wildstein i jemu podobni tak mówią?

          "Bo fanatyczny lustrator łatwo godzi się z krzywdą - zwłaszcza cudzą. Dla niego
          niesprawiedliwe pohańbienie człowieka to konieczny koszt, który trzeba ponieść
          dla wyższego celu - lustracji" - gdzie dowód, że ktoś tu się łatwo godzi z
          cudzą krzywdą? A jesli już o tym mowa, to hańbienie w imię wyższego celu
          widzieliśmy wczoraj w tym co ze Staniszkis zrobił Żakowski.

          • bryt.bryt barbarzyństwo Stasińskiego 31.01.05, 11:48
            kataryna.kataryna napisała:

            > "Wildstein i jemu podobni mówią: Może wielu ludzi ucierpi, ale to trudno.
            > Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Trzeba się z tym pogodzić" - gdzie i kiedy
            > Wildstein i jemu podobni tak mówią?

            Otoz mowil, u Lisa w ostatni czwartek. Dzisiaj powtorka na Polsacie, a zapis
            odnosnych fragmentow dyskusji jest tutaj:
            tomaszlis.wp.pl/archiwum.html?T[page]=13&wid=6581071
            tomaszlis.wp.pl/archiwum.html?T[page]=14&wid=6581071
            Zacytuje tylko kilka zdan:
            ******************************* *
            TL(Tomasz Lis)–Bronku, powiedz mi czy ty się tego nie boisz?
            BW–Można powiedzieć, że wszystko kosztuje, w ogóle demokracja kosztuje.
            TL–Czy ty się tych kosztów nie boisz?
            BW–Uważam, że trzeba je zapłacić.Im prędzej to zrobimy, tym będą one mniejsze.
            -
          • Gość: franek Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:59
            Ufff... no to rozbieramy cały komentarz, proszę bardzo :)


            > "Bronisław Wildstein powiada, że puścił w obieg listę skopiowaną chyłkiem w
            > IPN" - Wildstein powiada, że dał kolegom dziennikarzom listę "wydobytą" z
            > IPN. "Puścił w obieg" i "chyłkiem skopiowana" to dodatek Gazety.
            >

            1. To, że dał tę listę kilkudziesięciu dziennikarzom jest równoznaczne z tym,
            że "puścił ją w obieg" - co jest doskonale widoczne teraz, kiedy zna ją już
            znacznie więcej osób niz te, którym pokazał ją Wildstein.

            2. Jeśli dobrze pamiętam, Wildstein przez dwa tygodnie nie sprzeciwiał się
            określeniu "skopiowana", sam chyba też mówił "skopiowałem". Tak zresztą
            powiedział Gazecie Friszke - to jest w pierwszym zdaniu tekstu.

            > "Wildstein twierdzi, że "Gazeta" uprawia manipulację, bo nazwała
            > rozpowszechniany przez niego spis archiwalny z IPN "listą tajnych
            > współpracowników". To kłamstwo." - Wroński w sobotę pyta Dudka o "listę
            > agentów".

            Wroński "listę agentów" ujmuje w cudzysłów.

            > "Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek. Nie
            ma
            > w tym żadnej manipulacji" - jeśli nie ma manipulacji, to jest krańcowa
            > bezmyślność autora tytułu. Nie każdy przeczyta cały artykuł, a ten kto
            > przeczyta i tak zapamięta głównie tytuł (zwłaszcza, że Wroński pyta o "listę
            > agentów"). Najlepszy dowód - Wildstein kilka razy mówił o tej liście,
            natomiast
            >
            > jako "lista agentów" zaczęła funkcjonować w sobotę

            Zgadzam się, że tytuł nie był najszczęśliwszy, ale manipulacji bym się w tym
            nie doszukiwał. "Lista ubecka" nie oznacza przecież tego samego, co "lista
            ubeków".

            > "Lista Wildsteina" przyda się natomiast każdemu, kto zechce kogoś z tej listy
            > pomówić o współpracę z SB." - jeśli ktoś zechce kogoś pomówić to pójdzie do
            > czytelni i sobie przeczyta, albo napisze sobie swoją listę. A ludzie nie są
            ani
            >
            > tacy głupi, ani tacy podli jak sobie ich wyobraża Stasiński, a jak są to im
            > żaden Wildstein nie jest do tego potrzebny.

            1. Tu jest właśnie to pytanie bez konkretnej odpowiedzi - czy każdy z ulicy
            może wejść do czytelni IPN-u? Ja nie byłbym taki pewien, to byłby zupełny
            idiotyzm.

            2. To zresztą ma mniejsze znaczenie - przecież jest oczywiste, że do czytelni
            IPN-u nie będą biegać tłumy (zresztą już znają tę listę przeróżne osoby, które
            same z siebie do IPN-u nigdy by się nie wybrały). A kiedy lista ta stanie się
            publicznie znana (a niestety pewnie tak bedzie), zacznie się piekło. I
            odpowiedzialny za to bedzie Wildstein.

            > "Nasz sobotni tekst zaczyna się od cytatu z prof. Leona Kieresa, szefa
            > IPN: "Nazywanie tego listą agentów byłoby haniebnym nadużyciem". Zgoda. I
            myśmy
            >
            > takiego nadużycia nie popełnili." - jak już jesteśmy przy Kieresie, to
            właśnie
            > Kieres pierwszy dementował przez pół soboty tytuł Gazety. Kieres też głupi,
            że
            > uznał go za mylny?

            Już to napisałem - tytuł był zły, ale nie był manipulacją. Jeśli ktoś zadał
            sobie trud i przeczytał choćby dwa pierwsze zdania artykułu - wiedział, o co
            chodzi.

            > "Wie on doskonale, że ogłoszenie takiej dowolnej mieszanki nazwisk, którymi
            > interesowała się SB, spotwarza każdego, kto został tam umieszczony. Wie, że
            > łowcy teczek natychmiast wykorzystają tę gratkę. Że ktoś za chwilę
            zainstaluje
            > tę listę w internecie, gdzie będzie uchodziła właśnie za listę agentów" - a
            > skąd Stasiński wie, że Wildstein wie?

            Bo, chociaż pewnie w wielu sprawach się z nim nie zgadza, to nie uważa go za
            skończonego debila. Tak przynajmniej przypuszczam.

            > Jakie powody miał Wildstein podejrzewać
            > swoich kolegów-dziennikarzy o złą wolę, podłość i głupotę???

            Czy, jeśli jesteś człowiekiem myślącym, to zakładasz, że kiedy pokażesz jakąś
            listę (zresztą w Twoim mniemaniu szczególnie ważną) kilkudziesięciu osobom, to
            nikt poza nimi się o niej nie dowie?

            > I zdaje się, że
            > słusznie nie podejrzewał bo jakoś kilka tygodni minęło i nikt sensacji z tego
            > nie robił i nie używał w złych celach.

            Pożyjemy, zobaczymy. Sensację chyba jednak ktoś robił, może nie publiczną. A i
            to nie do końca prawda - pamiętasz przecież "Prześwietlenie" i późniejsze
            reakcje na forum.

            > "Przerabialiśmy to już przy liście Macierewicza. Wildstein powtarza tę
            > barbarzyńską operację, tylko na znacznie większą skalę." - Wildstein tej
            listy
            > nie ogłosił i nie opublikował, zawsze natomiast podkreślał, że nie jest to
            > żadna lista agentów.

            Jeszcze nie. Zresztą nie ma znaczenia, czy zrobi to on, czy ktoś inny.

            >
            > "Spełnia przy tym cyniczne żądania LPR" - spełniałby gdyby tę listę
            opublikował
            >
            > i nazwał ją "listą agentów". Nie zrobił ani jednego, ani drugiego.
            >

            A czym jest przekazanie tej listy kilkudziesięciu osobom? To Wildstein jest
            odpowiedzialny za to, że zobaczyły tę liste osoby do tego niepowołane.

            > ""A teraz brońcie się, udowodnijcie, że jesteście niewinni" - do tego
            sprowadza
            >
            > się inkwizytorska operacja Wildsteina" - "inkwizytorska operacja" polegała na
            > daniu kilku kolegom elektronicznej wersji ogólnodostępnej listy.
            Rzeczywiście,
            > inkwizytorska operacja.

            Po pierwsze, inkwizytorska operacja nie polegała na pokazaniu listy kilu
            osobom, bo trzeba być skończonym debilem, żeby uważać, że na tych kilu osobach
            się skończy.

            Po drugie, nawet jeśli lista nie stanie się publicznie znana (a pewnie prędzej
            czy później ktoś ją opublikuje), za dużo osób już ją zna, i wiele z nich bedzie
            ją pewnie w ten sposób stosować - nawet jeśli nie publicznie, to prywatnie.

            O tym samym są następne zdania - bardzo ostre; Wildstein oczywiście wprost tak
            nigdy nie powie, ale do tego mniej więcej sprowadzają się jego gesty.
        • goniacy.pielegniarz Re: Barbarzyństwo Wildsteina 31.01.05, 11:44
          Gość portalu: franek napisał(a):



          > Zacytuj te "bzdury" z łaski swojej, może być?


          "Bronisław Wildstein powiada, że puścił w obieg listę skopiowaną chyłkiem w IPN,
          bo "naród ma prawo do prawdy o sobie". Jakiej prawdy? Takiej, że komunistyczna
          bezpieka próbowała nakłonić do kolaboracji setki tysięcy ludzi i w tym celu
          zbierała o nich informacje? To wiemy bez pomocy Wildsteina. Rozpowszechniany
          przez niego spis żadnej innej prawdy nie odsłania."

          No więc w czym problem? Bo na razie problemem jest GW, która podkręca atmosferę,
          żeby potem jako pierwsza mogła krzyczeć o barbarzyństwie.

          "Na liście tej nie można odróżnić jednych od drugich ani od trzecich. Co gorsza,
          są też na niej osoby ewidentnie poszkodowane; pomówione o współpracę z bezpieką
          i z tego oczyszczone - jak np. Wiesław Chrzanowski."

          Czy Stasiński rozumie, czym jest ten spis? Bo pomimo gromkich zapewnień, że wie,
          mam wątpliwości.

          "Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek. Nie ma w
          tym żadnej manipulacji."

          To jeden z moich ulubionych fragmentów.

          ""Lista Wildsteina" przyda się natomiast każdemu, kto zechce kogoś z tej listy
          pomówić o współpracę z SB. A takich jest mnóstwo."

          Zwłaszcza, gdy będzie się z mało mówiącej listy robić nie wiadomo co.

          "Nasz sobotni tekst zaczyna się od cytatu z prof. Leona Kieresa, szefa IPN:
          "Nazywanie tego listą agentów byłoby haniebnym nadużyciem". Zgoda. I myśmy
          takiego nadużycia nie popełnili."


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20055823&a=20055823

          Nie wspominając już o krzyczącym tytule w artykule rozpoczynającym całą sagę pt.
          Widstein Barbarzyńca.

          "Popełnił je natomiast Wildstein. Wie on doskonale, że ogłoszenie takiej
          dowolnej mieszanki nazwisk, którymi interesowała się SB, spotwarza każdego, kto
          został tam umieszczony."

          Funkcjonariuszy SB też? A tak całkiem poważnie, to właśnie przez teksty typu: to
          spotwarza każdego, itd., tworzy się taka atmosfera.

          "Wie, że łowcy teczek natychmiast wykorzystają tę gratkę. Że ktoś za chwilę
          zainstaluje tę listę w internecie, gdzie będzie uchodziła właśnie za listę agentów."

          Ten spis nic nie mówi bez zaglądnięcia głębiej, do tego co się kryje za nim. I
          tego się trzymajmy, i o tym mówmy głośno, ok?

          "Przerabialiśmy to już przy liście Macierewicza. Wildstein powtarza tę
          barbarzyńską operację, tylko na znacznie większą skalę."

          Jak Stasiński nie widzi różnicy pomiędzy listą Macierewicza a "listą
          Wildsteina", to ja nic nie poradzę.


          "Spełnia przy tym cyniczne żądania LPR. Infamia - najpierw. Oczyszczenie -
          ewentualnie, jeśli kto zdoła - potem. "A teraz brońcie się, udowodnijcie, że
          jesteście niewinni" - do tego sprowadza się inkwizytorska operacja Wildsteina."

          Ale głupoty. Chociaż jak Stasiński i jego koledzy będą dalej pisać takie bzdury,
          to rzeczywiście tak to się może skończyć.


          "Wildstein i jemu podobni mówią: Może wielu ludzi ucierpi, ale to trudno. Gdzie
          drwa rąbią, tam wióry lecą. Trzeba się z tym pogodzić."


          ???


          Powtarzam rzecz najważniejszą. Do sprawy należy podejść racjonalnie i spokojnie
          tłumaczyć, czym jest ta lista i że nic z niej nie wynika, zamiast tworzyć
          atmosferę zagrożenia i podkręcać emocje do granic, prowadząc w ten sposób do
          tego, o czym pisze Stasiński. Czy on i jego koledzy tylko tego nie rozumieją,
          czy może robią to specjalnie, żeby w tak cyniczny sposób próbować zdezawuować
          całą zbliżającą się operację odtajniania materiałów?
          Prof. Staniszkis stała się ofiarą tej listy właśnie przez takie zachowanie. To
          ten hipokryta Żakowski ją wykorzystał, żeby pokazać, jakim "złem" jest ta lista
          i to na oczach całego kraju. Cóż za zatroskany człowiek z tego Żakowskiego.
    • pan.nikt "SRACZKI DOSTALI" 31.01.05, 01:46
      U nas na wsi mówią,

      "SRACZKI DOSTALI".

      To o ostatnich działaniach GW
      • Gość: krakus Re: "SRACZKI DOSTALI" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:56
        Wiesz co, mądralo. Tak się zastanawiam, czy czasami nie lepiej być małą szują
        niż dużym zerem.
        • pan.nikt Re: "SRACZKI DOSTALI" 31.01.05, 02:03
          Wiem krakusie, czytałem jakieś Twoje opinie na ten temat.

          A może i Ty powinieneś skorzystać??
          • Gość: krakus Re: "SRACZKI DOSTALI" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 02:07
            No właśnie, to głębia tego motta tak mnie natchnęła. Sam je wymyśliłeś?
            • pan.nikt Re: "SRACZKI DOSTALI" 31.01.05, 02:13
              1. Czy sam?
              Nie wiem? Naprawdę. To chyba transkrypcja, jakiegos przysłowia.

              2.
              "Sraczki dostać" to może być
              --wystraszyć się,
              ale może też być
              --Latać ciagle w to samo miejsce, czyli nawracać do jednego tematu, tematu
              bolesnego jak sraczka dla jej ofiary.

              Nie zauażyłeś, że od kilku dni ciagle o teczkach??
              Nawet sukces Malysza, nie przyćmił opluwania otwartych teczek, czyli opluwania
              żądzy prawdy.
        • douglasmclloyd Re: "SRACZKI DOSTALI" 31.01.05, 02:13
          Gość portalu: krakus napisał(a):

          > Wiesz co, mądralo. Tak się zastanawiam, czy czasami nie lepiej być małą szują
          > niż dużym zerem.

          Wybor nalezy do ciebie.
          • Gość: krakus Re: "SRACZKI DOSTALI" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:03
            No przecież wiem, ale przyznasz, że kwestia jest ciekawa. Zwłaszcza w
            kontekście Twojego z kolei motta. Podobno najlepiej, to w ogóle się nie
            urodzić. Ale takie szczęście, to ma jeden na miliard.
        • Gość: mix Re: "SRACZKI DOSTALI" IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.01.05, 19:23
          Właśnie dlatego Maleszka zaczął współpracę.
    • Gość: mojak intelektualne paserstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:53
      P. Stasiński wie, że na tej liście jest np. p. Chrzanowski, wiec wynika z tego,
      że tą listę też ma.
      Czy wynika z tego, że korzysta z "pracy" red. Wildstaina, który tę liste
      upublicznił wsrod dziennikarzy? Jeśli tak, nie rozumiem dlaczego potępia czyn,
      z którego sam korzysta. Takie "paserstwo intelektualne"
      • Gość: maruda Re: intelektualny niedorozwój IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.05, 04:00
        ość portalu: mojak napisał(a):

        > P. Stasiński wie, że na tej liście jest np. p. Chrzanowski, wiec wynika z tego,
        >
        > że tą listę też ma.

        *****************************

        Chrzanowski był liście Macierewicza i o tym wiedzą wszyscy poza kilkoma
        niedouczonym pętakami.



      • ar.co Re: intelektualne paserstwo 31.01.05, 09:44
        A może po prostu przeszedł się do IPN, gdzie każdy dziennikarz może sobie
        spokojnie "listę" obejrzeć?
    • Gość: Wilh Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 01:54
      W swojej teczce znalazłem instrukcję, by "za pośrednictwem agentury i częstych
      rozmów ostrzegawczych stworzyć w środowisku operacyjnego rozpracowania (czyli u
      kolegów) wrażenie współpracy z nami" (czyli SB) mojego kumpla. Zanim otwarły
      się archiwa wiele osób uważało go za kapusia, a faktyczni TW, którzy go w to
      wmanewrowali chodzili w chwale nieprzejednanych opozycjonistów. Czekał na to 15
      lat!!! Teraz przynajmniej można łatwo oczyścić niewinnie pomówionych
      sprawdzając ich nazwiska na liście Wildsteina.
      A ilu mogło ich być?
      Kiedy mowa o lustracji niemal każdy starszy publicysta GW mówi, że w jego
      środowisku nie było TW, a ci którzy byli zostali zdemaskowani. Może warto
      pomyśleć o tym ilu z tych "zdemaskowanych" to niewinni ludzie wrobieni w ten
      sposób, a którzy za sprawą przeciwników lustracji żyją i cierpią do dziś
      naznaczeni jako donosiciele.
      Warto chyba pamiętać, że "szlachetne" zapomnienie o niechlubnej przeszłości,
      zamykanie akt to dożywotnia hańba dla ludzi, których SB uznało za tak groźnych
      dla systemu, że kompromitowało ich jako "swoich donosicieli". Zamknięcie akt to
      nie tylko ukrywanie dowodów czyjejś winy ale także dowodów niewinności. To tak,
      jakby skazanemu niewinnie za morderstwo na dożywocie odmówić przekazania
      dowodów winy faktycznego sprawcy w imię pojednania,wybaczenia mordercy.
      • Gość: Sawa Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:29
        Bardzo mnie poruszyl twoj post. Ten aspekt nie jest brany pod uwagę.
        Nieodparacie przypominają mi się słowa Żeromskiego: "nie można pozwolić, żeby
        nasze rany zabliźniły się błoną podłości" sparafrazowałam to znane stwierdzenie
        naszego mniejszego wieszcza. Bardziej to przystaje do naszej sytuacji. Ta rana
        ropieje, wrzód się rozlewa i zatruwa organizm państwa. Cierpią niewinni ludzie.
        • Gość: Sawa Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:36
          Mój post wyżej był skierowany do Wilha. Tylko światło jawności i prawdy może
          nas uwolnić z tego koszmaru.
    • dawid.kingloff jezeli inkwizycja to jedyny... 31.01.05, 02:06
      sposob to ja jestem za. ze agentura rzadzi polska, co wychodzi niemalze przy
      kazde aferze. od afery alkoholowej, poprzez zabojstwo papaly, tajemiczay
      przetarg na uzbrojenie iraku oz do orelnu. lustracja jest konieczna i na noic
      szczekanie.
    • Gość: Wlodek z Toronto zemsta frustratow IP: 209.161.230.* 31.01.05, 02:37
      Moze zacznijmy od najprostszej rzeczy - cala ta medialna zabawa wokol list to
      zemsta byly dygnitarzy partyjnych i zleceniodawcow dla sluzb specjalnych,
      takich jak red. Krol, frustratow, na ktorych geniuszu nikt sie nie chce poznac,
      jak chocby taki "znany architekt" p. Bielecki, nieopierzonych gowniarzy i
      rozrabiakow politycznych, jak p.Kaminiski, Giertych, Rokita...lub tez
      dziennikarzy, ktorym sie "nie powiodlo".....milczeniem pomine duza grupe
      adwokatow frustratow z mec. Olszewskim na czele..
      A swoja droga to mamy tutaj jeszcze i drugie dno, jak zwykle....Szkoda, ze nikt
      tego tematu nie drazy...
      Kto stal za odwilza w 1956, marcem '68, grudniem 70, kto powolal solidarnosc i
      stal za zamordowaniem Popieluszki? Jedna frakcja partyjna przeciwko drugiej
      frakcji partyjnej o okreslonym narodowym charakterze...i teraz ci wszyscy
      przegrani sie smieja z nas wszystkich i wyciagaja jeden temat po drugim...a my
      wszyscy dajemy sie po prostu manipulowac i bedziemy sie probowali zadusic
      wlasnymi rekami.
      A moze to jest zwykle rozmiekczenie przed nowym, silnym ciosem po ktorym sie
      mozemy, jako narod, nie pozbierac...

      • douglasmclloyd Re: zemsta frustratow 31.01.05, 02:42
        Gość portalu: Wlodek z Toronto napisał(a):

        > Moze zacznijmy od najprostszej rzeczy - cala ta medialna zabawa wokol list to
        > zemsta byly dygnitarzy partyjnych i zleceniodawcow dla sluzb specjalnych,
        > takich jak red. Krol, frustratow, na ktorych geniuszu nikt sie nie chce poznac,
        >
        > jak chocby taki "znany architekt" p. Bielecki, nieopierzonych gowniarzy i
        > rozrabiakow politycznych, jak p.Kaminiski, Giertych, Rokita...lub tez
        > dziennikarzy, ktorym sie "nie powiodlo".....milczeniem pomine duza grupe
        > adwokatow frustratow z mec. Olszewskim na czele..
        > A swoja droga to mamy tutaj jeszcze i drugie dno, jak zwykle....Szkoda, ze nikt
        >
        > tego tematu nie drazy...
        > Kto stal za odwilza w 1956, marcem '68, grudniem 70, kto powolal solidarnosc i
        > stal za zamordowaniem Popieluszki? Jedna frakcja partyjna przeciwko drugiej
        > frakcji partyjnej o okreslonym narodowym charakterze...i teraz ci wszyscy
        > przegrani sie smieja z nas wszystkich i wyciagaja jeden temat po drugim...a my
        > wszyscy dajemy sie po prostu manipulowac i bedziemy sie probowali zadusic
        > wlasnymi rekami.
        > A moze to jest zwykle rozmiekczenie przed nowym, silnym ciosem po ktorym sie
        > mozemy, jako narod, nie pozbierac...

        Tak mogla wygladac poprzednia lustracja, przygotowana przez oszoloma
        Maciarewicza. Teraz jest inaczej, wszystkie karty zostaly wylozone na stol.
      • Gość: Kiemlicz Ociec, prać?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:47
        Słusznie, bić żyda Wildsteina!
        Ech, Włodek, Włodek ...
    • Gość: lech Cynizm Stasinskiego i GW IP: *.ne.client2.attbi.com 31.01.05, 03:01
      Panie Stasinski! Dzieki takim jak pan 15 lat po ponoc upadku komuny, w Polsce
      mozliwe jest szykanowanie i zastraszanie ludzi ich teczkami zalozonymi przez
      SB! Tylko bylym TW i ludziom korzystajacym z dostepu do informacji zawartych w
      teczkach, a zakazanych nawet dla zainteresowanego zalezec moze na wybiorczym
      rozdawnictwie tej wiedzy. Gledzenie o moralnosci i krzywdach ludzkich jest
      jednoznaczne z uznaniem opinii publicznej za idiotow! A ja sobie tego nie
      zycze! Nie wiem czy mam teczke, a jesli tak to sie tym nie martwie, a nawet wg
      Walesy nie jestem tchurzem.
    • Gość: Jurek Ludzie michnika dajcie sobie spokoj IP: *.ne.client2.attbi.com 31.01.05, 03:20
      Argumenty macie bardzo slabe. Po pierwsze IPN to nie jest wylacznie placowka
      naukowa i powinna sama w sprawozdaniu cos przedstawic: jakimi zasobami
      dysponuje (=liczba roznego typu teczek), jak zostaly opracowane i gdzie sa
      dostepne. Jednczesnie to nie tajna kancelaria Trzeciej (Rzeszy)pospolitej. Z
      wypowiedzi Kieresa wynika zreszta, ze on sam nie jest przeciwny ujawnianiu
      danych, a jedynie "skomplikowana" celowo sytuacja prawna to utrudnia. Panie i
      panowie z GW "mleko sie rozlalo"--bez wzgledu na to czy byl to wyciek lub
      wytrysk. A swoja droga jak michnik latal po Warszawie oczerniajac czcigodnego
      rywina i krysztalowego milera to kolektyw GW tylko przyklasnal.
      • Gość: cccccc Re: Ludzie michnika dajcie sobie spokoj IP: *.roadrunner.nf.net 31.01.05, 20:48
        dopisac wildsteina i adama do tej listy
        i do pierdla z postkomuna razem.
      • Gość: zlyregis Re: Ludzie michnika dajcie sobie spokoj IP: *.238.68.203.adsl.inetia.pl 01.02.05, 06:17
        ludziki michniki he h podwładni autora "dziejów honoru w polsce"(o zgrozo i
        ironio" już z 15 lat panikują i wpadają w dziką furię jak ktokolwiek coś powie
        czy zrobi w sprawie lustracji czyżby nienaruszalny adaś aż w takim szoku był ?
        heh przecież sam za kozłowskiego miał dostęp do teczek ,innym załuje? he he
        ciekawość czemu he
    • Gość: maruda Wildstein też był na liście IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.05, 04:08


      Wildstein też był na liście. Tyle, że przed puszczeniem w obieg bazy danych
      wykasował kilka rekordów, a kilka dopisał. I niech teraz udowadnia, że nie jest
      koniem.

      Tak jak Macierewicz nigdy nie uwolni się od podejrzenia, że swoją listą chciał
      ułatwić sobie awans w szeregach partii. To samo czeka Wildsteina.


      • douglasmclloyd Re: Wildstein też był na liście 31.01.05, 04:11
        Gość portalu: maruda napisał(a):

        >
        >
        > Wildstein też był na liście. Tyle, że przed puszczeniem w obieg bazy danych
        > wykasował kilka rekordów, a kilka dopisał. I niech teraz udowadnia, że nie jest
        > koniem.

        Ten numer nie przejdzie, ponieważ oryginał ma IPN.

        > Tak jak Macierewicz nigdy nie uwolni się od podejrzenia, że swoją listą chciał
        > ułatwić sobie awans w szeregach partii. To samo czeka Wildsteina.

        Maciarewicz to oszołom, który zabił lustrację 15 lat temu.
      • Gość: Aaron Re: Wildstein też był na liście IP: *.ca.astound.net 31.01.05, 07:56
        To samo czeka Michnika i jego grupę trzymającą władzę wraz z tobą.
    • Gość: no tak Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.client.comcast.net 31.01.05, 04:43


      no i sami popatrzcie na ten histeryczny ton Wyborczej. Od poczatku calej
      sprawy komentarze Wyborczej sa w takim tonie.

      Czuje prowokacje w calej tej historii z wyneisieniem listy z IPN.

      Wyglada mi to na probe skompromitowania IPN,ideii lustracji i samego KIeresa.

      Targowica trzesie portami,no i dobrze.

      Ciagle nas strasza jakimis okropnymi konsekwencjami otwarcia archiwow bylej
      esbecji,a popatrzcie na przypadek Olechowskiego i Falandysza; oni ujawnili swoje
      donosicielstwo dobrowolnie ; i co ? stalo sie cos ? Nie, prawda. I Olechowski
      ma sie calkiem dobrze na saloonach politycznych.

      A my , POlacy mamy calkiem sporo zdrowego rozsadku i trzezwego myslenia jak
      rowniez dojrzlosci wlasnie jako spoleczenstwo zeby sobie poradzic z lustracja
      bez linczowania i innych okropnosci.

      Ludzie chca wiedziec ,bo to sie Narodowi nalezy ,aby poznal kto jest kto, i zeby
      w najwyzszych wladzach panstwa byly osoby o czystej przeszlosci.

      Polacy byli dosc upodleni przez totalitaryzm aby jeszcze w dalszym ciagu
      pozwalac tym co sa u wladzy manipulowac nastrojami spolecznymi

      Jako Narod jestesmy wystarczajaco dojrzali zeby sie uporac z
      lustracja,dekomunizacja a przede wszystkim ze zmiana ordynacji wyborczej na
      jednomandatowe okregi wyborcze( JOW).

      Ciagle nam sie odmawia roznych praw i przywilejow jako Narodowi. Ciagle i wciaz
      sie nas upokarza i manipuluje. Rozne madrale i "autorytety" nie zapisaly nawet
      w konstytucji prawa do przeprowadzenia referendow i sejm musi dac pozwolenie na
      referenda.

      A przeciez Narod, POlacy sa suwerenem.

      Targowica trzesie potrami przed lustracja i zmiana ordynacji wyborczej na
      jednomandatowe okregi wyborcze JOW



      www.jow.pl/ns/archiwum/komentarze/index.html
    • Gość: Rafal Glogowski "RZECZPOSPOLITA" ZDYSTANSOWANA WOBEC WILDSTEINA IP: *.essex.ac.uk 31.01.05, 08:14
      Dzisiejsza "Rz" wyraznie dystansuje sie
      od dzialan Bronislawa Wildsteina.

      Dziennik poswiecil temu tematowi, jedynie krótki artykul, a redaktor
      naczelny "Rz" Grzegorz Gauden powiedzial: "redakcja naszej gazety
      nie wiedziała o zamiarach Wildsteina i że działał on wyłącznie na własną rękę"

      Gauden napisal równiez komentarz wyraznie lagodzácy atmosferé
      tytulujac swój tekst "Lustracja, ale zgodnie z prawem"

      "Redakcja "Rzeczpospolitej", chociaż od kilku tygodni miała listę,
      nie zdecydowała się w żadnej formie na jej opublikowanie
      ani nawet ujawnienie jej istnienia" - napisal Gauden

      Dodal równiez: "Rozumiem także wątpliwości, jakie mogą się rodzić wobec uczynku
      podjętego na własną rękę, bez wiedzy redakcji, przez naszego kolegę. Zdając
      sobie sprawę z kontrowersyjności tej sprawy i emocji, jakie ona budzi,
      otwieramy nasze łamy na dyskusję"



      Zrodlo:
      1) komentarz Grzegorza Gaudena:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek3_050131/dodatek3_a_2.html

      2)notatka od "wycieku" z Rzeczpospolitej:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek3_050131/dodatek3_a_1.html

      Z powazaniem,

      rg
    • Gość: marioosh ot, i potwiedzenie że komentatorzy mają racje IP: 62.233.214.* 31.01.05, 08:14
      wszystkie głupki mają juz wyrobione zdanie - to lista agentów !

      no i jak tam panie W.?, dalej sie pan upiera przy swoim?

      a wy od postów jesteście naprawdę głupi. tak głupi i beznadziejni że możecie
      spać spokojnie. takie zera nie przedstawiały nawet dla ubecji wartości.
      waszych teczek nie ma. ...no chyba żeby poszukać ich w tworkach.
    • Gość: maretina Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 31.01.05, 08:18
      do niedawna myslalam, ze rzeczpospolita to dziennik opiniotworyczy. nic
      bardziej mylnego. jesli zatrudnia takie hieny to nie warto tracic kasy na
      kupowanie rzepy i czytanie takich pie.. ktore atomizuja nasze spoleczenstwo,
      ktore pograza wielu z nas, czesto bezpodstawnie i niesprawiedliwie. brzydze sie
      wildsteinem. kiepski z niego dziennikarz..... niech idzie pisac do naszego
      dziennika, bedzie pasowal tam ze swoimi pogladami i wybrykami. ojcu rydzykowi
      to sie sposoba. mi nie. mysle, ze wielu milonom polakow tez nie. nas interesuje
      nasza przyszlosc, miejsca pracy, gospodarka, edukacja, zdrowie. mamy gdzies te
      zakulisowe wojny politykow. my nie mam z tego zadnych korzysci. jedynie nerwy!
      • Gość: sd [...] IP: *.dslextreme.com 31.01.05, 08:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Pacyfikator Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 19:26
        Brawo!!! Z calą pewnością redaktorzy "GW" są dumni z takich czytelników jak Ty.
        Twoja wizja świata wzbudza we mnie przerażenie. Jeżeli ktoś taki jak Ty będzie
        rządzil Polską za kilka lat, to ja już oszczędzam na bilet lotniczy na drugą
        pólkulę. Wbrew temu co myślisz sprawa lustracji to sprawa Prawdy, fundamentu
        każdego spoleczeństwa. Wiem, że można się tym w Polsce znudzić, ale to są
        naprawdę najważniejsze rzeczy. Praca, dobrobyt, podatki, rozwój technologiczny -
        to wlaśnie o tym rozmawialiśmy przez ostatnie 15 lat za dużo. To przez to, że
        zaniedbaliśmy wiele najważniejszych dla naszej tożsamości spraw, jesteśmy teraz
        znów na poziomie elementarnym, w piaskownicy. Radzę być wrażliwym na te
        najważniejsze sprawy, bo już niedlugo obudzisz się w światku, który jest bez
        sensu. Odkryjesz, że gonisz cale życie za forsą a prawdziwe życie jest gdzieś
        obok. Prawda, tożsamość, wspólnota - to są rzeczy, których już niedlugo może Ci
        zabraknąć.
        • Gość: mędrzec Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:39
          Ciekawe, czy od tego uwielbienia dla TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ, lutracji, czytania
          teczek. itd, cokolwiek się w tym kraju zmieni na lepsze. Czy Polacy przestaną
          pić i zaczną lepiej pracować; politycy przestaną się kłócić; policjanci,
          lekarze, nauczyciele, kanary, strażnicy miejscy, celnicy itd. przestaną brać
          łapówki; kościół wreszcie powie, kto nadużywa przymiotników "chrześcijański"
          i "katolicki". Naprawdę w to wierzycie, zwolennicy prania po mordzie? Przecież
          to utopia. Z tym swoim zapatrzeniem w przeszłość zostaniemy na szarym końcu
          cywilizacji.
          • Gość: Pacyfikator Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:51
            "Na szarym końcu cywilizacji..." Tkwisz jeszcze w Oświeceniu. A my tu mamy już
            XXI wiek, idee Oświecenia już ośmieszone. Kto ma niby wyznaczać miarę postępu?
            Ja dziękuję jeżeli mamy postęp liczyć liczbą rozwodów, homoseksualistów,
            narkotyków...bo to są niestety również wyznaczniki tego co Ty nazwalbyś pewnie
            pelnią cywilizacji. Żyjemy w takim a nie innym miejscu i nie ma się co na to
            obrażać. Nie jest sztuką pobiadolić sobie na Polskę (co zresztą doskonale od
            zawsze robi "GW"). Sztuką jest wykorzystać to co w naszej lokalności jest
            niepowtarzalne i co, wierz mi, coraz częściej zaczyna zachwycać ludzi z tego
            rzekomo cywilizowanego świata. A jednym z naszych największych skarbów jest
            wlaśnie nasza przeszlość. Francuzi, Niemcy z zazdrości wychodzą z siebie jeżeli
            patrzą na nasze Państwo Podziemne czy Solidarność. Wpadają w kompleksy kiedy to
            widzą bo oni do tego nie dorośli. Tak, nie dorośli. I co, tego mam się niby
            wstydzić? Trzeba sobie historię wlasnego Narodu najpierw dobrze uświadomić, po
            to aby nie biadolić, tak jak Ty, że tu Ciemnogród, Peryferie i jedna wielka
            lipa. A dla zrozumienia historii najnowszej kwestia teczek jest bardzo ważna.
            Bo bez lustracji najwspanialsza karta polskiej historii ostatnich lat -
            Solidarność, jest bardzo przyblakla, bo oto Jaruzel, Kiszczak, Walęsa,
            Borusewicz, Kuroń czy Michnik okazują się w gruncie rzeczy podobnymi
            szlachetnymi ludźmi, którzy, pech chcial, znaleźli się po dwóch różnych
            stronach barykady. Wszystko zlalo się w jedno. I dlatego wlaśnie tak Ci tu, w
            III RP, niewygodnie.
        • Gość: Polak Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:17
          Wildstein - jakie piękne polskie nazwisko... Takie nazwiska są, ale na listach
          MOSADU!
        • Gość: Polak Jakie piękne polskie nazwisko - Wildstein. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:19
          Brzmi jak agenta MOSADU
    • Gość: Spokojny Re: To nie barbarzyństwo Wildsteina, to zemsta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 08:23
      Chyba pan przesadza panie Stasinski.W ksiazce telefonicznej tez jest spis
      nazwisk abonentow uczciwych i kanalii,zlodzieji,zboczencow i hochsztaplerow.I
      moje nazwisko tam jest wraz z adresem i co z tego?Lista IPN-u nikogo nie
      hanbi.Umieszenie na niej niczego nie przesadza,ale na zlodzieju czapka
      gore.Histeria GW przypomina reakcje TW "Nowak".
      • Gość: Zrównoważony Lista IPN-u niczego nie przesadza. Panika GW IP: *.chello.pl 31.01.05, 12:23
        {... Ale na złodzieju czapka gore...} racja, Spokojny!
        To chyba jedyny sensowny wniosek, a komentarz Stasińskiego jest niespełnioną sofistyką.
        Clou całej sprawy:
        "lista i tak była jawna (w czytelni IPN), a on ją rozpowszechnił wśród kolegów dziennikarzy, żeby im pomóc. Po co? Przecież zgodnie z prawem każdy dziennikarz może(...)" !!!! -Strzał do własnej bramki. Więc w czym problem? Że ktoś uświadamia dodatkowo, ułatwiając wgląd?
        "Po co?" wg Stasińskiego "Usłużność Wildsteina nie jest do tego potrzebna."
        no to panie Stasiński nie korzystaj, a Twoja usłużność, wskazywania, że to niepotrzebne też jest zbędna!
        Wildsteinowi bardzo zależy na lustracji więc stara się poruszyć "sznurkami". Ja akurat nie jestem za rozliczaniem, o tyle, że mam wątpliwości co do jego sprawności techniczno-merytorycznej, uważam, ze niestety! kapusiom się udało i trudno, dałbym już spokój. Ale Wildsteinowi to nie daje spokoju, jego prawo do udrażniania procesu lustracji!

        Stasiński vs. Wildstein
        ta sytuacja przypomina mi odcinek w "Czterdziestolatku": Karwowski poczuł misję i zachęca do spotkania w świetlicy, a z nim chodzi Walendziak, stroi głupkowate miny i mówi "ale NIEOBOWIĄZKOWO". Skojarzenie nie oddaje wartości działań Wildsteina, ale obraz: idealista vs. ryjacy świniaczek.

        Reasumując:
        Wildstein walczy, promuje sprawiedliwość, w zakresie w którym albo osobiście go dotyczy, albo z innej potrzeby. (owsiak ruszył z WOŚP, po tym jak jemu dzieko zachorowało)

        Stasiński i Wyborcza wzbudza moje obrzydzenie, przed wszystkim jednak słabością intelektualną swej strategii, wskazującej że ma interes w braku lustracji! Cieszę się, że sporo osób na forum ma poczucie "histeryczności" jej reakcji.
        • Gość: SpokojnyDo zrownow Re: Lista IPN-u niczego nie przesadza. Panika GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:14
          Do Zrownowazonego:Dzieki!Chyba my jedni rozumiemy o co w balaganie
          chodzi.Wiekszosc postow to dywagacje czsami zalosne.Trwa rozpaczliwa walka o
          pzetrwanie autorytetow moralnych z kregu GW i UW ,ale nastepstwa wydarzen nie
          da sie zatrzymac.Nawet spolegliwy Kieres przeszeddl na strone zwolennikow
          jawnosci lustracyjnej.Zacieklosc obrony tajnosci teczek u ludzi GW i UW
          zastanawia choc nie dziwi.Czyzby glowny GURU byl TW.Nie,nie to absurd,ale niech
          zabierze glos z Tenerify bo podejrzanie milczy!?
          • Gość: nikt nikt do TowarzystwaWzajemnej AdoracjiOszołomów IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.05, 17:02
            Gość portalu: SpokojnyDo zrownow napisał(a):

            > Do Zrownowazonego:Dzieki!Chyba my jedni rozumiemy o co w balaganie
            > chodzi.

            Obawiam się, Panowie, że nic nie rozumiecie.
            I wzajemne poklepywanie się po pupciach tego nie zmieni.
        • Gość: nikt Jezu, ależ bełkot IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.05, 17:00
          > Stasiński i Wyborcza wzbudza moje obrzydzenie, przed wszystkim jednak słabością
          > intelektualną swej strategii, wskazującej że ma interes w braku lustracji! Cie
          > szę się, że sporo osób na forum ma poczucie "histeryczności" jej reakcji.

          Bo ta sytuacja WYMAGA reakcji! Zwij ją jak chcesz, może być histeryczna, ale
          dobrze, ze jest!
          Wyobraź sobie, że na tej nieszczęsnej liście jest np. Twój Ojciec - który nie
          współpracował z SB, jest czysty jak łza, ale jest na tej liście.
          I nagle np. jego koledzy w pracy, znajomi, się o tym dowiadują... Nikt nie chce
          słuchać tłumaczeń...
          Przeciwko TAKIEJ lustracji jest GW, nie przeciwko lustracji W OGÓLE.

          No, ale żeby to zrozumieć, trzeba mieć coś takiego jak potencjał intelektualny...
          • ch-wilenska Re: Jezu, ależ bełkot 31.01.05, 19:38
            Wyobraź sobie, że na tej nieszczęsnej liście jest np. Twój Ojciec - który nie
            współpracował z SB, jest czysty jak łza, ale jest na tej liście.
            I nagle np. jego koledzy w pracy, znajomi, się o tym dowiadują... Nikt nie chce
            słuchać tłumaczeń...
            Przeciwko TAKIEJ lustracji jest GW, nie przeciwko lustracji W OGÓLE.

            hehe, mój ojciec to autentyczny emerytowany UOPowiec :0)
            Ale do rzeczy: To Wyborcza przetworzyła listę IPN w <"ubecką" listę "Wildsteina"> i nad tym lamentuje! nie mam nic przeciwko reakcji i to dobitnej, co do postawienia problemu statusu - moralnego czy prawnego - wyczynu Wildsteina. ale Wyborcza sieje histerię, panikę, lament, manipuluje, przekręca! I to mi się wydaje żałosne, bo tę gazetę stać na "zaawansowane intelektualnie" postawy! Wiec gdyby mój ojciec był dysydentetem, a na liście IPN, żadni koledzy nie mogliby mu nadal nic powiedzieć, gdyby nie wrzaskliwe przeinaczenie tej "listy" przez GW! I do tego by to zrozumieć, nie trzeba wielkiego potencjału intelektualnego, jeśli już mam tracić czas na Twoje personalne reakcje!
    • Gość: ghsd [...] IP: *.dslextreme.com 31.01.05, 08:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ar.co Re: Stasinski - odbilo ci ciezko. Do psychiatry!! 31.01.05, 09:52
        Przestępcą to jest Wildstein, który dopuścił się pospolitej kradzieży - bo tak
        nazywa się wynoszenie cudzej własności (także intelektualnej) bez zgody
        właściciela czy autora. Może by tak karanie przestępców zacząć właśnie od
        niego? Ciekawe zresztą, że do swojego "chwalebnego" rzekomo wyczynu przyznał
        się dopiero po upublicznieniu sprawy.
        • Gość: miop Re:NSA stwierdziljuz dawno ze kopiowanie skan foto IP: *.broker.com.pl 01.02.05, 05:53
          jest notaka i mozna notatki czynic czym sie chce

          na miejscu BW za slowo kradziez pozwalbym do sadu
    • Gość: ostatni Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 31.01.05, 09:04
      Nazwaliśmy tę listę "ubecką", bo zawiera nazwiska z ubeckich kartotek. Nie ma w tym żadnej manipulacji.

      TAK JAK 2+2=6
      • pierre_doua Kiedy wreszcie Wildstein stanie przed sadem? 31.01.05, 09:07

        Wildstein absolutnie nie moze poniesc kary za to, ze nie podaje zrodla.

        Natomiast musi poniesc kare za to, ze dokonal kradziezy.

        Jego metne tlumaczenie o checi pomocy kolegom-dziennikarzom to konstrukcja post
        factum. Poza tym traktuje tych swoich kolegow per noga, jako glupich gnojkow,
        ktorzy sami nie wpadliby na pomysl, by pofatygowac sie do czytelni IPN.

        Intencja jest bardziej przyziemna: zaistniec w mediach, przejsc do historii.

        Obawiam sie jednak, ze historia nie zalozy mu aureolki. Raczej jego nazwisko
        kojarzyc sie bedzie kiedys z czlowiekiem malym, a rozpieranym przez ambicje.

        Poza tym: zlodziej to zlodziej to zlodziej to zlodziej to zlodziej etc.........

        Zadziwia mnie tez egzaltacja Staniszkis. Jesli az taka krysztalowo-czysta, to
        skad te godziny przerazenia?

        Nie kazdy - jak Staniszkis - ma usluznych totumfackich, ktorzy zaraz leca do
        IPN-u i sprawdzaja jej teczke, by potem zapewnic ja o jej czystosci.

        Dziekuje za slowo.



        • Gość: miop Re:mogla sama poleciec, a moze sie bala oskarzenia IP: *.broker.com.pl 01.02.05, 05:56
          o to ze byla TW ktory chce obejrzec teczke
    • Gość: Wiesiek GW chce kryc agentow IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 09:17
      coraz bardzie rozpaczliwe apele do spoleczenstwa plyna z GW, coraz bardziej
      odkrywajace prawdziwe interesy tego pisemka. To GW uzyla pierwsza okreslenia
      Ubecka Lista i tym samym przez swoja spanikowana reakcje pomowila te tysiace
      ludzi. Jedno jest pewne Wildstein nie naruszyl prawa, a cala reszta tych
      apolstolow moralnosci w postaci zakowskich, stasinskich i im podobnym moga
      pomstawac ile chca , odwolujac sie do sumien ludzkich.

      tak, ci na tej liscie mieli pecha, zer sie tam znalezli, 98% Polakow na tej
      liscie nie ma ichca wiedziec , dlaczego inni tam sa. Licza sie interesy
      wiekszosci, a GW pokazuje swoja akcja przeciw lustracji jaka pozycje zajmuje.

      Ta pozycja to dlasze mataczenie i krycie agentow, ale juz koniec, ci ktorzy
      dzisiaj sa przeciwko lustracji, to najzagozalsi wrogowie polskosci. Polska
      dobrala mi sie do pupci, naraszcie po 60 latach okupacji agentury i zdrady.
      • Gość: nikt hehehe, śmieszny jesteś IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.05, 16:55
        Gość portalu: Wiesiek napisał(a):

        > coraz bardzie rozpaczliwe apele do spoleczenstwa plyna z GW, coraz bardziej
        > odkrywajace prawdziwe interesy tego pisemka.

        A zrozumiałeś coś z artykułu Stasińskiego? Ja mam zwyczaj, że jak nic nie
        rozumiem z tego co czytam, to nie komentuję


        > Ta pozycja to dlasze mataczenie i krycie agentow, ale juz koniec, ci ktorzy
        > dzisiaj sa przeciwko lustracji, to najzagozalsi wrogowie polskosci. Polska
        > dobrala mi sie do pupci,

        "Dobrała Ci się do pupci"? :))))
        Rozumiem, że to literówka, ale akurat bardzo zabawna
        • Gość: zrównoważony Re: hehehe, śmieszny jesteś IP: *.chello.pl 31.01.05, 20:29
          widzę, że "nikt" jednoznacznie traktuje każdą osobę mającą zdanie odmienne od jego zmanipulowanej wizji lustracji...
          i znowu obraz z filmu nt tej strasznej wizji o setkach posądzonych:
          W "Misiu" milicjanci postawili makietę trzech domów (definicja terenu zabudowango) i zatrzymują hurtowo kierowców za przekrocznie prędkości w terenie zabudowanym. No i milicjant odzywał sie z wyuczoną formułką:
          "a gdyby tak wasze dziecko przechodziło tędy (...) to co byście powiedzieli?"
          a za kierownicą ksiądz akurat...
    • Gość: z kaliforni Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.HIP.Berkeley.EDU 31.01.05, 09:20
      To wiadomo, ze teraz zniszcza Wildsteina. Ja jestem z nim. Cala moja rodzina
      jest z Toba Bronek!!! Jednym czynem skonczyl tek kolowrot. Teraz bede musieli
      lustrowac sie wszyscy na tej liscie. I oto chodzi. Wreszcie bedziemy wiedzieli.
      Mydlili oczy , ze to oszolomy (e.g. Macieriewicz), ale teraz mamy wreszcie
      zrodla!!!! No i gdyby, ktos taki odwazny znalazl sie te 10-15 lat temu to czy
      nie byloby teraz spokojniej? A nie tylko myszkowali i niszczyli co bylo na
      kumpli(tak, tak Panie MIchnik) Klamstwo ma krotkie nogi moja zona zawsze to
      mowi kiedy odkryje moje matactwa.
      • Gość: Bronkowski Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 09:30
        nie maja juz sily go zniszczyc, to nie lata 90, cala prwica stoi za redaktorem i
        czeka kto najwiecej reaguje na reportera. Bzdurna argumantacja Stasinskiego,
        pograza ich jeszcze bardziej, to ze Chrzanowski po lustracji jest niewinny, to
        nie dowod, ze lista mataczy, na taj liscie sa mazury, terleckie, maleszki,
        karkoszki i wielu innych, ktorym udowodniono ewidentna zdrade.
      • Gość: ania. ania Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: 217.17.44.* 31.01.05, 09:38
        A po co chcesz znać te nazwiska? Ktoś Ci zrobiła coś złego, czy też byłeś nie
        udacznikiem i kłamczychem i chcesz być w dobrym towarzystwie?
        • Gość: do ani Re: Barbarzyństwo Wildsteina IP: *.HIP.Berkeley.EDU 31.01.05, 10:31
          Aniu,
          czy masz meza? Czy chcialabyc widziec czy cie zdradza?
    • toja3003 prawda wyzwala, teczki są jej częścią - otworzyć! 31.01.05, 09:22

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka