Dodaj do ulubionych

Skumbrie w tomacie i Wildstein

    • grali1 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:08
      Tekst formą zbliżony do dialogu Michnik- Rywin. Pewnie w tej gazecie to już tak
      mają. Stara zasada "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi" i "Na złodzieju czapka
      gore" zawsze aktualne.
      Jeśli chcecie internauci dowiedzieć się czemu środowisko GW tak wściekle
      zwalcza lustrację i dekomunizację, to przeczytajcie ostatnio wydaną książkę
      Waldemara Łysiaka "Salon- Rzeczpospolita kłamców".
      Przeczytanie tej lektury polecam również młodym dziennikarzom GW - niech
      zobaczą prawdziwe oblicze swych mocodawców.
      • fxh Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:26
        .... i cóż się zmieniło ? Tak, jak 68 roku porządkowi i tow.Wiesław nienawidzili
        Michnika, Szlajferta nadal lud nienawidzi, kogoś kto próbuje nie powtarzać
        błędów wszystkich poprzednich rewolucji...
    • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:23
      Czy naprawdę nikogo nie stać na odrobinę obiektywizmu w tej sprawie?

      Czy nikt nigdy nie przyzna, że Wildstein zrobił to, co zrobił DLA SŁAWY???

      Red. Wildstein to moim zdaniem dziennikarska wesz, która dla pięciu minut w
      telewizji zrobi wszystko.

      A co do sprawy paryskiej - rzeczywiście Wildstein zachował się jak ostatnia
      kanalia. I zrobił to, co zrobił DLA PIENIĘDZY!!! pozwał swojego byłego
      pracodawcę, żeby dostać WIĘCEJ PIENIĘDZY i oskarżył go o zatrudnianie ludzi na
      czarno.

      Czy taki człowiek ma moralne prawo do czegokolwiek???
      • kataryna.kataryna Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:27
        czysta.malta napisał:

        > Czy naprawdę nikogo nie stać na odrobinę obiektywizmu w tej sprawie?
        >
        > Czy nikt nigdy nie przyzna, że Wildstein zrobił to, co zrobił DLA SŁAWY???
        >
        > Red. Wildstein to moim zdaniem dziennikarska wesz, która dla pięciu minut w
        > telewizji zrobi wszystko.



        Dzięki za tę odrobinę obiektywizmu.
      • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:28
        > A co do sprawy paryskiej - rzeczywiście Wildstein zachował się jak ostatnia
        > kanalia. I zrobił to, co zrobił DLA PIENIĘDZY!!! pozwał swojego byłego
        > pracodawcę, żeby dostać WIĘCEJ PIENIĘDZY i oskarżył go o zatrudnianie ludzi na
        > czarno.
        >
        > Czy taki człowiek ma moralne prawo do czegokolwiek???
        >

        Powiedz to pracownicom "Biedronki".
        • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:35
          Porównujesz dwie rzeczy nieporównywalne.

          Za donos Wildsteina człowiek mógł zostać deportowany do kraju, wprost w ramiona
          czekających na niego ubeków.
          • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:47
            Za donos pracownicy właściciel "Biedronki" może trafić w ramiona kochających inaczej recydywistów :-)
            • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:52
              buffalo_bill napisał:

              > Za donos pracownicy właściciel "Biedronki" może trafić w ramiona kochających
              in
              > aczej recydywistów :-)

              Ja też lubię sobie czasem pożartować, ale w tym przypadku mi niespecjalnie do
              śmiechu...

              I jeszcze oberwało się Olbrychskiemu, nie tylko od Wildsteina, ale od całego
              mrowia internautów. A Olbrychski tylko powiedział prawdę - w emigracyjnym
              Paryżu nikt Wildsteinowi nie podawał ręki za to, co zrobił. A powtarzam jeszcze
              raz - zrobił to DLA PIENIĘDZY!!!
              • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:55
                Olbrychskiemu to się dopiero oberwie, jak przegra proces.
                Ach te czekające ramiona... :-)
                • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:59
                  buffalo_bill napisał:

                  > Olbrychskiemu to się dopiero oberwie, jak przegra proces.

                  A jak wygra ten proces - to odszczekasz? Ty może - ale czy odszczekają ci
                  wszyscy, którzy teraz plują jadem na Olbrychskiego?

                  Bo ja raczej jestem pewien, że proces przegra Wildstein. I co wtedy powie? Że
                  sprawa jest polityczna?
                  • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:10
                    TL – Czy pan, panie Danielu zarzuca Bronisławowi Wildsteinowi donosicielstwo? Dobrze zrozumiałem?

                    DO – Tak bym to nazwał. Może nie był obywatelem francuskim…

                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2530805.html
                    Oj, przegra pan Kmicic.
                    I gardło dać trzeba będzie.
                    • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:13
                      buffalo_bill napisał:

                      > TL – Czy pan, panie Danielu zarzuca Bronisławowi Wildsteinowi donosiciels
                      > two? Dobrze zrozumiałem?
                      >
                      > DO – Tak bym to nazwał. Może nie był obywatelem francuskim…
                      >
                      > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2530805.html
                      > Oj, przegra pan Kmicic.
                      > I gardło dać trzeba będzie.

                      No, ale przecież Wildstein doniósł władzom francuskim, że on i jego koledzy są
                      zatrudniani na czarno przez właściciela gazety.

                      Kmicic nie przegra, bo określenie "donosicielstwo" jest dość nieprecyzyjne; a w
                      dodatku nie jest nawet w połowie tak obraźliwe, jak nazwanie kogoś "osłem" Co
                      Wildstein uczynił dwa razy...
                      • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:28
                        A tak już tocząc wojnę z głupotą...
                        To co powiesz o promowaniu przez portal "GW" takich produktów:
                        fiberya.com/cgi-bin/webshop/sklep.cgi?c=link&tab=w&tmpl_id=493
                        • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:31
                          Nic nie sądzę; nie mam zdania na temat takich gadżetów. Mnie ta koszulka
                          niespecjalnie bawi, ale rozumiem, że ktoś może chcieć sobie coś takiego kupić i
                          nosić... Jego prawo, podobnie jak portal komercyjny ma prawo promować to, co
                          chce. Ja nie mam obowiązku tego kupować - i tak rozumiem wolność.
                          • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:37
                            Czyli oczernianie czyjegoś nazwiska dla pieniędzy Ci nie przeszkadza?
                            • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:52
                              buffalo_bill napisał:

                              > Czyli oczernianie czyjegoś nazwiska dla pieniędzy Ci nie przeszkadza?

                              Nie bardzo Cię rozumiem... Sugerujesz, że określenie "lista Wildsteina" nie
                              jest marzeniem pana redaktora, tylko oczernianiem jego nazwiska?

                              Sugerujesz, że umieszczenie tego nazwiska na koszulce - jest jego oczernianiem?

                              Sugerujesz, że 240 000 nazwisk, które znalazły się w określonym kontekście w
                              necie dzięki redaktorowi Wildsteinowi - jest porównywalne z żartobliwym napisem
                              na koszulce?
                              • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 20:03
                                Sugerujesz, że to Wildstein pomieszał nazwiska donosicieli i ofiar?
                                Sugerujesz, że to on nazwał ją "ubecką listą"?
                                Sugerujesz, że umieścił ją w internecie? :-)

                                A może koszulka "Jestem agent Maleszka. Adiustuję w domu teksty dla 'Gazety Wyborczej'" byłaby niemniej 'żartobliwa'?
                                • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 20:06
                                  buffalo_bill napisał:

                                  > Sugerujesz, że to Wildstein pomieszał nazwiska donosicieli i ofiar?

                                  Nie. Sugeruję, że je obok siebie upublicznił...

                                  > Sugerujesz, że to on nazwał ją "ubecką listą"?

                                  Nie. Sugeruję, że było mu to na rękę...

                                  > Sugerujesz, że umieścił ją w internecie? :-)

                                  Nie. Ale nie może mówić, że za to wszystko nie odpowiada - bo to hipokryzja...

                                  > A może koszulka "Jestem agent Maleszka. Adiustuję w domu teksty dla 'Gazety
                                  Wyb
                                  > orczej'" byłaby niemniej 'żartobliwa'?

                                  Mylisz skalę. Agent Maleszka jest jeden, a na liście jest 240 000 osób.

                                  I koszulka z Maleszką nie śmieszyła by mnie wcale - podobnie jak ta przez
                                  Ciebie "pokazana".
                          • janek007 Ale to nie jest lista Wildsteina ,to jest lista... 05.02.05, 19:52
                            IPNu a wedlug Pacewicza 'Lista Ubecka'. Wildstein chyba zrobi na tym mase
                            forsy. Powodzenia panie Bronku.
                            • czysta.malta Re: Ale to nie jest lista Wildsteina ,to jest lis 05.02.05, 20:03
                              janek007 napisał:

                              > IPNu a wedlug Pacewicza 'Lista Ubecka'.

                              "Lista ubecka" czyli sporządzona przez UB (a konkretniej - na podstawie
                              materiałów UB). A to nie jest to samo, co "lista ubeków".

                              A że Wildstein zarobi na tym - to dla mnie jasne i moim zdaniem od początku o
                              to chodziło.

                              Ja nie mam nic przeciwko uczciwemu zarabianiu - ale jestem przeciwko kłamstwu i
                              obłudzie.
                              • janek007 'Najciemnie jest pod latarnia',jak mowi stare.. 05.02.05, 20:11
                                imadre przyslowie.
                                Co do 'Listy Ubeckiej' Pacewicza:
                                Pacewicz piszac 'ubeckiej' w jakis tam sposob podaje w watpliwosc jej
                                wiarygodnosc i autentycznosc. Poczytaj inne artykuly w GW. Jakos nikt
                                nie podwaza wiarygodnosci i autentycznosci tej listy. To jest poprostu spis i
                                tyle.
                                • czysta.malta Re: 'Najciemnie jest pod latarnia',jak mowi stare 05.02.05, 20:14
                                  Jest jeszcze gorzej...

                                  Moim zdaniem na żadnej liście i tak nie będzie najważniejszych nazwisk - bo te
                                  zostały bezpowrotnie "ukryte".

                                  W związku z tym nie widzę żadnych innych powodów do publikowania jakichkolwiek
                                  list czegokolwiek i kogokolwiek, jak powody czysto materialne.
                                  • janek007 Re: 'Najciemnie jest pod latarnia',jak mowi stare 05.02.05, 20:23
                                    Piszesz:'Moim zdaniem na żadnej liście i tak nie będzie najważniejszych
                                    nazwisk - bo te zostały bezpowrotnie "ukryte".'
                                    Tym bardziej nalezy ich szukac i oby wiecej takich Wildsteinow.
                                    Twoja filozofia zyciowa to chyba taka: 'Jakiegos mnie Panie Boze stworzyl
                                    takiego mnie masz'.
                                    To ze kiedys pomrzemy to wcale nie znaczy ze juz dzisiaj powinnismy poukladac
                                    sie w trumny i w nich spac.
                                    • czysta.malta Re: 'Najciemnie jest pod latarnia',jak mowi stare 05.02.05, 20:29
                                      janek007 napisał:

                                      > Piszesz:'Moim zdaniem na żadnej liście i tak nie będzie najważniejszych
                                      > nazwisk - bo te zostały bezpowrotnie "ukryte".'
                                      > Tym bardziej nalezy ich szukac i oby wiecej takich Wildsteinow.

                                      A Ty naprawdę uważasz, że dzięki publikacjom takich "list" coś się uda odkryć?
                                      Bo moim zdaniem takie listy tylko deprecjonują ich zawartość, a to, co się
                                      teraz dzieje - jest tego najlpeszym przykładem.

                                      > Twoja filozofia zyciowa to chyba taka: 'Jakiegos mnie Panie Boze stworzyl
                                      > takiego mnie masz'.
                                      > To ze kiedys pomrzemy to wcale nie znaczy ze juz dzisiaj powinnismy poukladac
                                      > sie w trumny i w nich spac.

                                      Moja filozofia życiowa jest zupełnie inna. Uważam, że nikt nie powinien nikomu
                                      szkodzić. I jestem zdania, że red. Wildstein zaszkodził bardzo wielu ludziom. A
                                      pomógł, tak naprawdę, tylko sobie - w zdobyciu popularności.

                                      Żeby nie było nieporozumień - nie bronię żadnych byłych TW. Ale uważam, że
                                      publikowanie jakichś list w necie tylko pozwoli im się dalej ukrywać. Bo w
                                      końcu IPN może jakąś listę opublikuje - ale i tak nikt już w żadne listy nie
                                      będzie wierzyć...
                                      • janek007 Niestet ale sie calkowicie z toba nie zgadzam.:((( 05.02.05, 20:38
                                        • czysta.malta Re: Niestet ale sie calkowicie z toba nie zgadzam 05.02.05, 20:41
                                          W takim razie dziękuję, że mimo tego faktu nie wyzwałeś mnie do tej pory od
                                          Żydów, debili i ubeków :-)))

                                          A przecież gdybyś się ze mną zgadzał - to nie byłoby o czym dyskutować :-)))
                                          • janek007 Niby racja ale nie clakowicie... 05.02.05, 20:49
                                            moglibysmy np. dyskutowac konstruktywnie. Zamiast sprzeczac sie o definicje i
                                            sprawy oczywiste moglibysmy np. dyskutowac co zrobic i jak zeby Polska stala
                                            sie panstwem prawa i jak uniemozliwic manipulacje oszostow i kanalii wszelkiej
                                            masci.
                                            • czysta.malta Re: Niby racja ale nie clakowicie... 05.02.05, 21:18
                                              janek007 napisał:

                                              > moglibysmy np. dyskutowac konstruktywnie. Zamiast sprzeczac sie o definicje i
                                              > sprawy oczywiste moglibysmy np. dyskutowac co zrobic i jak zeby Polska stala
                                              > sie panstwem prawa i jak uniemozliwic manipulacje oszostow i kanalii
                                              wszelkiej
                                              > masci.

                                              To proste - wezwać na dywanik cały IPN i opie..ć od góry do dołu. Bo to oni
                                              powinni opublikować nazwiska rzeczywistych agentów UB, które mieli odkryć. Do
                                              tego byli powołani.

                                              To opieszałość IPN-u doprowadziła do obecnej sytuacji.
                                              • janek007 Zgoda, ale kto to zrobi. 05.02.05, 22:34
                                          • zeter1 Re: Niestet ale sie calkowicie z toba nie zgadzam 06.02.05, 01:03
                                            Pani znowu widzi czubek swego nosa. Po pierwsze, juz sa efekty -
                                            Belka "obiecał", że "da" pieniadze na IPN /choć jak partia mówi, że da, to.../.
                                            2. Ludzie ruszyli do teczek. Proces ruszył z miejsca /dotąd 300 teczek na rok,
                                            teraz 300 od ogłoszenia sprawy listy. Bedzie trudniej "układowi" okradać mnie z
                                            moich podatków.
                                            3. Ludzie, szczególnie młodzi "odrobią" lekcję z "istoty komunizmu".
                                            4. jak powiedziała prof.Staniszkis, Dudek i paru innych - bać się mogą ci, co
                                            maja nieczyste sumienie.
                                            5. Nie widzi Pani związku miedzy "gruba kreską" a dzisiejszą
                                            bezkarnością "układu"?
                                            6. O obłudzie to można mówic tylko w przypadku GW - jak dzisiaj w Polsacie
                                            zauważył Wildstein, akcja w Gazecie PRZECIW IPN /!/ TRWA JUŻ OD JESIENI.
                                            Obiektywizm GW - na 10 tekstów krytykujacych IPN, jeden za /aby stworzyć
                                            wrażenie obiektywnej dyskusji/. Podkreślam - od jesieni, a więc przed
                                            tym "podłym" Wildstainem.
                                            7. Widać więc potrzebę akcji Wildsteina - byc moze przynajmniej uchroniła IPN
                                            od "śmierci klinicznej".
                                            8. Nie podaję innych "uczciwych" tekstów czy tytułów GW, to juz wiele razy
                                            było, tylko jeszcze sprawa wyrzucenia W. z Rzeczospolitej - niedługo się pani
                                            dowie o kulisach, kto z góry naciskał, kto miał /ma?/ jeszcze wylecieć.
                                            9. Przykład z "Rz" pokazuje, że dopóki było jak przedtem, powolutku, z prasą,
                                            ktora gadała, narzekała, bez efektów, to było super. Z IPN cos by się
                                            wymyśliło /patrz p.7/, pojedyncze głosy by się zneutralizowało. Teraz to
                                            niemożliwe. Obiecuję Pani, że zobaczy Pani jeszcze "lepsze" zagrania, niż to
                                            dzisiejsze z niby ujawnieniem agentów WSI. I wcale nie będzie chodziło
                                            o "pokrzywdzonych" niesłusznie. Ich wirtualna krzywda /przy obecnej szybkiej
                                            scieżce i patrz p.2/ jest argumentem dla omamiania ludzi, jak pani.
                                            • czysta.malta Re: Niestet ale sie calkowicie z toba nie zgadzam 06.02.05, 04:31
                                              Wszystko rozumiem - ale czemu z uporem maniaka nazywasz mnie "panią" :-)))
                                            • amrra Re: Niestet z toba nie zgadzam, a ja TAK 06.02.05, 16:00
                                              czubek nosa to widzisz Pan/i nie ta Pani
                                              zeter1 napisał:
                                              . Po pierwsze, juz sa efekty -
                                              > Belka "obiecał", że "da" pieniadze na IPN

                                              do obsługi miliona bzdurnych wniosków,wywołanych działaniem
                                              p.W , o stwierdzenie urzędowe, ze ten na liście to nie ja.....
                                              czyli pieniądze i praca ludzi zIPN wyrzucona w błoto po Liscie
                                              osła-wionego.
                                              • zeter1 Re: Niestet z toba nie zgadzam, a ja TAK 06.02.05, 16:52
                                                Mylisz się. No właśnie, nie znasz tematu, a się wymądrzasz, jakbyś był z UW.
                                                takie jest właśnie jedno z zadań IPN - udostępniać teczki ludziom. Nie
                                                wiedziałeś?! Według ustawy może wiec zwrócić się o to każdy, kto się uważa za
                                                pokrzywdzonego, nawet wszyscy Polacy. Problem polega na tym, że dotąd wlokło
                                                się to niemiłosiernie - z braku środków, systematycznie obcinanych. I z braku
                                                reklamy...
                                                Właśnie to przyspieszenie stoi ością w gardle "przyjaciól" prawdy o
                                                Polsce /czerwoni, GW/. O Jedwabnem to możemy "rozdrapywać rany" i "dokonywać
                                                narodowych obrachunków"... Wtedy "zapomnijmy o przeszłości" się nie liczy, nie
                                                wazne jest, ze krzywdzi się przez uogólnienia niewinnych ludzi.
                                                Ale tego nie zrozumiesz. Logika ci inaczej funkcjonuje. Wybiórczo.
                                                • czysta.malta Re: Niestet z toba nie zgadzam, a ja TAK 06.02.05, 17:02
                                                  zeter1 napisał:

                                                  > Mylisz się. No właśnie, nie znasz tematu, a się wymądrzasz, jakbyś był z UW.

                                                  Prezentowany przez Ciebie poziom dyskusji jest raczej żenujący...

                                                  > takie jest właśnie jedno z zadań IPN - udostępniać teczki ludziom. Nie
                                                  > wiedziałeś?!

                                                  A Ty wiesz, ile teczek IPN udostepnił ludziom? Słyszałem, że w ciągu roku było
                                                  trzysta wniosków; czyli tyle, ile teraz jest DZIENNIE. Czy nie widzisz, że
                                                  upublicznienie przez red. Wildsteina listy zablokuje wszelkie działania IPN-u
                                                  na kilka, albo nawet kilkanaście lat? I to już będzie koniec lustracji...

                                                  > Ale tego nie zrozumiesz. Logika ci inaczej funkcjonuje. Wybiórczo.

                                                  A u Ciebie nie funkcjonuje wcale. Pomyśl trochę czasami. I to pomyśl
                                                  samodzielnie - zobaczysz, że to nie boli.
                                                  • zeter1 Re: Niestet z toba nie zgadzam, a ja TAK 06.02.05, 17:21
                                                    To nie wiesz, która partia jest partią "ludzi madrych"? Adaś ci zabroni pisać
                                                    na forum...
                                                    Nieśmiało chciałem zauważyć, że, po 1. skad u ciebie taka troska o losy
                                                    lustracji? a po 2. Przy udostepnianiu teczek przeprowadza się także badanie
                                                    teczek. jedno więc drugiemu nie szkodzi. Chyba, że "kiedy partia mówi, ze daje,
                                                    to mówi, kiedy mówi, że zabiera, to zabiera"...
                                                    P.S. Napisz coś krzywdzie bitych i poniżanych przez SB. Wykaż się empatią.
                                                  • czysta.malta Re: Niestet z toba nie zgadzam, a ja TAK 06.02.05, 17:51
                                                    zeter1 napisał:

                                                    > To nie wiesz, która partia jest partią "ludzi madrych"? Adaś ci zabroni pisać
                                                    > na forum...

                                                    Jesteś po prostu śmieszny; aż dziwota, że wspominany przez Ciebie "Adaś" (a
                                                    przypuszczam, że chodzi Ci o Adama Michnika, z którym - jak widzę - jesteś
                                                    na "ty") nie zabrania Tobie wypisywać głupstw...

                                                    > Nieśmiało chciałem zauważyć, że, po 1. skad u ciebie taka troska o losy
                                                    > lustracji?

                                                    Ponieważ lustracja ma szansę uniemożliwić dzisiejszy układ esbecko-
                                                    komunistyczny, który niestety rządzi tym krajem, czerpiąc z tego wyłącznie
                                                    korzyści i nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. Czyżbyś Ty był wrogiem
                                                    lustracji?

                                                    Lustracja jest potrzebna. Ujawnianie listy jakichś nazwisk jej nie służy.

                                                    > P.S. Napisz coś krzywdzie bitych i poniżanych przez SB. Wykaż się empatią.

                                                    Według Ciebie empatia jest ważniejsza od zdrowego rozsądku?

                                                    Powtarzam - jestem za lustracją, ale przeciwko publikowaniu na jednej liście
                                                    nazwisk ludzi, którzy może byli agentami, a może byli pokrzywdzeni. Bo to jest
                                                    przeniesienie ciężaru lustracji na ludzi, coś w stylu "weżcie się zlustrujcie
                                                    sami, bo nam się nie chce..."
                                              • czysta.malta Re: Niestet z toba nie zgadzam, a ja TAK 06.02.05, 16:59
                                                No, niestety - ale to było do przewidzenia. I pieniądze, które przyznał Belka
                                                (nota bene to są także i moje pieniądze) pójdą na sprzątanie po red.
                                                Wildsteinie. A nie na tropienie i ujawnianie czegokolwiek...
                      • peeter2 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 06.02.05, 02:15
                        "określenie "donosicielstwo" jest dość nieprecyzyjne; a w
                        dodatku nie jest nawet w połowie tak obraźliwe, jak nazwanie kogoś "osłem"


                        a wg jakiego kryterium oceniasz, że określenie "donosiciel" nie jest w połowie tak obraźliwe jak "osioł"?????? chyba zdajesz sobie sprawę, ze dla róznych ludzi, róznych profesji i z różnych środowisk nie jest to takie jednoznaczne. to co napisałeś dowodzi, że jesteś ignorantem:-(((

                        jeśli chodzi o osła ,to mnie się wydaje, że odwołanie się do cytatu jakiegoś filozofa, który mówi o ośle nie jest róznoznaczne z nazwaniem kogoś osłem. chyba nie zrozumiałeś cytatu i kontekstu sytuacyjnego, no i na koniec nie odniosłeś tego do obecnej sytuacji.
                        nadmienię, że w grecji czworonożnych osłów było zawzsze bardzo dużo i w cytacie chodziło o zwierzę a nie o tzw. osła, czyli matoła, półgłowka itp.
                        no a takie dosłowne rozumienie czyichś wypowiedzi i zawarych w nich przenośni nie wystawia ci dobrego świadectwa;-))
                        ale mogę się mylić;-))
                        • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 06.02.05, 04:33
                          peeter2 napisał:
                          > co
                          > napisałeś dowodzi, że jesteś ignorantem:-(((

                          Ale przynajmniej jestem uprzejmy :-)))


                          > no a takie dosłowne rozumienie czyichś wypowiedzi i zawarych w nich przenośni
                          n
                          > ie wystawia ci dobrego świadectwa;-))

                          Dobre świadectwo wystawił mi Uniwersytet jakieś dwanaście lat temu :-)))

                          > ale mogę się mylić;-))

                          Możesz i masz do tego prawo. Powiem więcej - mylisz się z pewnością :-)))
                • ar.co Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:14
                  Olbrychskiemu nic się nie oberwie, bo po gromkich zapowiedziach Wildstein po
                  cichu się wycofa.
                  • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:23
                    ar.co napisała:

                    > Olbrychskiemu nic się nie oberwie, bo po gromkich zapowiedziach Wildstein po
                    > cichu się wycofa.

                    Jeśli tak będzie - to mam nadzieję, że ci, co teraz bronią "Bronka" (zwanego
                    też "Bogusiem") przejrzą na oczy.

                    A swoją drogą - manifestacja poparcia dla Bronisława pod hasłem "Boguś -
                    jesteśmy z Tobą" to jest po prostu parodia. I dowód, że ci, co na tę
                    manifestacje przyszli, nawet nie wiedzieli, za czym lub za kim się ujmują...
                    • buffalo_bill Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:34
                      > A swoją drogą - manifestacja poparcia dla Bronisława pod hasłem "Boguś -
                      > jesteśmy z Tobą" to jest po prostu parodia. I dowód, że ci, co na tę
                      > manifestacje przyszli, nawet nie wiedzieli, za czym lub za kim się ujmują...
                      >

                      Biedactwo moje. Ty wierzysz we wszystko co "Gazeta" pisze. Na manifestacji był transparent - 'Bronek jesteśmy z Tobą'. Bogusia wymyślił Paweł Wroński, który ostatnio zbyt często ogląda "Psy" Pasikowskiego. Na tym polega parodia :-)))
      • fxh Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:29
        Tak się złożyło, że znam człowieka który wtedy pracował na czarno i to wszystko
        prawda.
      • zeter1 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 22:53
        Pani Czysta mania powiedziała, co wiedziała. Długo myslała?
        • czysta.malta Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 23:02
          zeter1 napisał:

          > Pani Czysta mania powiedziała, co wiedziała. Długo myslała?

          Przynajmniej miałem odwagę wyrazić własne zdanie.
    • niezapowiedziany Pacewicz a Janukowycz 05.02.05, 19:06
      "Odpowiadam: bo zdemaskowanie też bywa wątpliwe. Ktoś może się nie bronił, bo
      nie ma siły przebicia. Bo jest robotnikiem, emerytem z Huty Częstochowa i nie
      ma siły, nie mówiąc już o znajomościach Jadwigi Staniszkis czy Stefana Biedala."

      Janukowycz tez w ten sposob uzasanial koniecznosc opowiedzenia sie przeciw
      Juszczence... rotfl

      no ja czekam kiedy Gazeta Wyborcza napisze, ze jestemy hipnotyzowani przez
      Wildsteina u ze urządzamy wildsteinowy szabas :DDDDDD
    • niezapowiedziany Pacewicz ma dostep do teczek? 05.02.05, 19:09
      "Na liście W. jest ćwierć miliona nazwisk. Ale to tylko warszawska część
      skarbów SB. IPN zapowiada, że na ostatecznej liście będzie półtora miliona
      nazwisk. Czy to twórcy układu postkomunistycznego? Biznesmeni powiązani z
      dawnymi agenturami pajęczyną, która blokuje wszystko, nawet drzwi
      kabaretu? "Bohaterowie" komisji śledczych?

      Sprawdziłem wyrywkowo - raczej nie."

      jak Pan to sprawdzil? jakas tajemna wiedza? jakies dojscia do materialow dla
      innych niedostepnych?

    • phrana Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:11
      Mądry i uczciwy artykuł, ale nadchodzą czasy oszołomów. Po komentarzach widać,
      że nie analiza treści, refleksja się liczą. Trzeba opluć, dokopać, znieważyć,
      wdeptać w glebę. Nic dobrego z tego nie będzie, ale co tam, ważne są igrzyska.
    • kklinowski49 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:50
      Zenujacy artykul. Zenujacy poziom autora artykulu. Obrazajacy czytelnikow.
    • bocian4 dziękuje Panie Piotrze 05.02.05, 20:10
      Niezaleznie od mojego stasunku do GW który bywa różny uważam tekst Pana
      Pacewicza za kwintesencje tematu.

      Po pierwsze - czy mozna wogóle traktować poważnie buca który mówi "postęp
      wymaga ofiar" i nie liczy się kompletnie z cierpieniami ludzi. TO jest to co
      powinno odróznaić ludzi od zwierząt. Pana W napewno nie odróżnia. I moim
      zdaniem to jest podstawa całego problemu.
      Bo gość który ma w głębokim poważaniu innych ludzi, i nie licząć się z nikim
      brnie do własnego sukcesu (tak modne wśród młodych pseudobiznesmenów
      powiedzenie iż należą dążyc "po trupach do celu") wykręca później tego typu
      numery. I na koniec kwestia tylko tego czy inni, wokół patrzący zauważą te
      zgliszcza zanim opiją jego sukces. Bo Pan W. tych zgliszcz nie zauważy - jest
      zbyt zadufany w sobie.
      Bardzo mądze i pięknie omówił temat ksiądz Boniecki - poczytajcie to bo warto.
      Zwolennicy pana W. chcą "dążyć do prawdy". Super, ale róbmy to w sosób
      cywilizowany. Publikowanie list ze wszystkimi nazwiskami z papierów
      sporządzonych przez ubeków jest po prostu niemoralne. Czemu niewinni ludzie
      którzy mieli pecha byc prześlaodowanymi maja byc teraz na tych samych kartach
      co dranie biorący za to kasę? Powinni wytoczyc proces panu W.

      A na koneic - weżmy się po pierwsze za tych którzy wiadomo ze współpracowali,
      byli zwolennikami, etc jak np Miller, Oleksy, etc. Ale nie, lepiej opublikować
      listę z Niezabitowską i innymi poszkodowanymi... wszak tak jest łątwiej a
      gawiedź ządajaca igrzysk wyda ryk zachwytu Wszak chleb juz mają....
      • janek007 A Ty nawiedzony 'zbiorowy cierpietniku'... 05.02.05, 20:19
        wejdz pod stol zwin sie w pozycje przedporodowa i cierp do woli ile zechcesz.
        Normalni ludzie biora odpowiedzialnosc za siebie i swoje czyny i jezeli trzeba
        pocierpiec to powinni pocierpiec, ostatecznie to oni podejmowali decyzje i
        powinni za te decyzje odpowiedziec. Przestan bredzic o jakims zbiorowym
        cierpietnictwi.
        • doooom Re: A Ty nawiedzony 'zbiorowy cierpietniku'... 05.02.05, 21:45
          Jasiu - twoj belkot nie sposob czytac - nawet odnoszac sie do czyjegos wywodu
          nie jestes w stanie uchwycic jego sensu. To Bronek W. godzi sie na "zbiorowe
          cierpietnictow" - bo nie laskaw jest przyznac ze na to "zbiorowe
          cierpietnictow" skladaja sie male indywidulane cierpienia nieiwnnie
          skrzywdzonych ("w imie postepu"), ze na liscie znajduja sie nazwiska osob,
          ktore "nie powinny pocierpiec" bo nie "podejmowali zadnych decyzji", ktore na
          te cierpienia mialyby ich skazywac. Wiec to ty przestan juz bredzic, bo
          plodzisz posty, chociaz powinienes poprzestac co najwyzej na ich czytaniu.
          • janek007 Oh! gagatku, ja twoj sens wywodu wychwytuje... 05.02.05, 22:24
            bardzo dobrze wlaczajac tego ktoremu odpowiedzialem poprzednio. Oczywiscie ze
            na liscie moga byc ludzie niewinni ale ci moga, jak zapewne dobrze wiesz ale
            mimo wszystko zaciemniasz, odwolac sie do IPNu i przejrzec swoje teczki oraz
            moga takze wystapic o odtajnienie nazwisk ktore wystepuja w ich teczkach. IPN
            powinien opublikowac listy osob zweryfikowanych ktore zostaly uznane za
            pokrzywdzone a te osoby skolei beda mogly wystapic do sadow przeciw TW ktorzy
            naruszyli ich godnosc osobista. Wiec, gagatku w czym rzecz. Sprawiedliwosci
            stanie sie za dosc i cierpienia sie skoncza moze nie dla TW ale dla niewinnych
            napewno. Ci TW co to uprawiali ten preceder dla pieniedzy i chwaly powinni
            pocierpiec i to zdrowo. Gagatku, ty boisz sie tego dlatego bredzisz
            o 'individualnych cirpieniach' itd. itp. Boisz sie i to chyba bardzo tego ze
            niektorzy 'Gipsowi Swieci' sie rozleca w pyl i wyjdzie w koncu na swiatlo
            dzienne ten caly ich patryjotyzm i walka z komuna. Moze sie okazac ze w dzien
            agitowalo sie proletariat a wieczorami pisalo sie sprawozdania. Tego to wy
            wszystkie gagatki najbardziej sie boicie i stad ten strach przed niby to cudzym
            cierpieniem.
            • doooom eeeh, jasiu... 05.02.05, 22:34
              Wybacz - ty naprawde jestes niestrawny z ta swoja pisanina - i juz nawet nie
              bede sie czepail stylu czy ortografii.

              Jedno tylko: najpierw Bronek W. wykrada liste, potem te trafiaja do internetu,
              a potem niewinni beda udowadniac ze nie sa wielbladami (listy juz funkcjonuja
              jako listy agentow - i spieralbym sie czy to wszystko dzieki
              okresleniu "ubeckie listy")? To jest ta twoja "logika"?

              I niby czego mialbym sie bac? Ujawnienia agentow? A czy tak trudo uwierzyc w
              empatie? Wspolczucie?

              Boje sie jedynie takiej "sprawiedliwosci" w wydaniu podobnych tobie debili.
              • janek007 Tym razem puszcze ci obelgi, ale... 05.02.05, 23:15
                Piszesz:"Jedno tylko: najpierw Bronek W. wykrada liste, potem te trafiaja do
                internetu, a potem niewinni beda udowadniac ze nie sa wielbladami (listy juz
                funkcjonuja jako listy agentow - i spieralbym sie czy to wszystko dzieki
                okresleniu "ubeckie listy")"
                NIEWINNI NIE MUSZA NIC UDOWADNIAC. W panstwie prawa czlowiek jest niewinny tak
                dludo az nie udowodni mu sie winy. Jezeli w Polsce przez 25 lat nie
                potrafiliscie tego zbudowac to widocznie cos jest nie tak. Jeszcze nie
                slyszalem zeby kiedykolwiek w Polsce powiesili kogos kto byl bez winy, no moze
                UBecy przed 1956 rokiem.
                W empatie wcale nie jest trudno uwierzyc. Mam duzo empatii dla tych wszystkich
                ktorzy w Polsce zostali: oszukani, okradzeni i zepchnieci na margines
                egzystencji. Dlaczedo tak sie stalo, ano dlatego ze "sprawiedliwi" idioci-
                debile oraz pseudointeligenci maja empatie tam gdzie jej nie powinni miec.
                WILDSTEIN POSTAPIL SLUSZNIE.
                • doooom Mozesz sie puszczac dowoli 05.02.05, 23:25
                  Dyskusja z toba obraza moja inteligencje - klepiesz jakes androny gubiac sie w
                  swoim belkocie. Jezeli nie rozumiesz, ze to co zrobil Wildstein zmusza
                  niewinnych do udawadniania swojej niewinnosci, to tylko potwierdza moja teze na
                  temet twojego malego rozumku.

                  Wymiane zdan na temat empatii sobie odpuszcze - na szczescie to nie ty ustalasz
                  jej ramy.

                  • janek007 Kto ci debilu wmowil ze ty masz inteligencje... 05.02.05, 23:30
                    Zrobili ci krzywde biedaku i teraz niepotrzebnie cierpisz. Mam empatie dla
                    takich 'oszukanych' jak ty.
                    • doooom Kup sobie slownik, biedny jasiu... 05.02.05, 23:54
                      ...ja lekcji nie udzielam - nawet wyjatkowym idiotom. :(
                      • janek007 Dziek z rade. Jutro to zrobie... 06.02.05, 00:24
                        Cieszysz sie doomed?
                • kpix Mylisz porzadek prawny z opinia spoleczna. 05.02.05, 23:29
                  Niewinni MUSZA udowadniac, poniewaz jezeli a) jestes niewinny, a zarazem b)
                  figurujesz na liscie, to zostajesz zlinczowany przez spoleczenstwo, poniewaz
                  spoleczenstwo nie stosuje zasady domniemania niewinnosci.

                  Niewinni nie maja zatem nic do udowadniania w swietle prawa, ale SA ZMUSZENI do
                  udowadniania niewinnosci przed spoleczenstwem w postaci zony, sasiada, kolegi z
                  pracy i dalszych przyjaciol krolika.
                  • doooom Nie pojmie tego, chocby przeczytal i 100 razy.... 05.02.05, 23:32
                  • janek007 Nic sie nie myle... 05.02.05, 23:35
                    Moze powiedzmy jakis tam procent duzo mniejszy od 50% to sa niewinni. To zeby
                    znalesc sie na liscie napewno nie bylo tak latwo, wiec gra jest warta swieczki.
                    • kpix Bylo. 05.02.05, 23:50
                      Jesli jest prawda, ze na listach osobowych w calym kraju figuruje ok. 1.5 mln
                      osob, to bylo cholernie latwo znalezc sie na takiej liscie. Janek, nie trzeba
                      bylo byc agentem- wystarczylo przyjechac z wycieczki zagranicznej, zeby stac sie
                      niemal automatycznie KANDYDATEM na agenta. I juz mozesz miec zero-zero przy
                      swoim "Janek", nie wiedzac o tym do stycznia 2005! Ile czasu potrwa, az sie
                      oczyscisz?

                      >gra jest warta swieczki
                      Jaka to gra? myslisz, ze teraz IPN dostanie kase na 3000 pracownikow (jak
                      Instytut Gaucka), terminarze w sadach w cudowny sposob rozszerza swe przeguby i
                      w miesiac-dwa spoleczenstwo otrzyma rzetelna, bezbledna odpowiedz, komu z 240000
                      podejrzanych (nie-)ufac? Janek, jestesmy w Polsce, smrod sie bedzie ciagnal LATAMI!
                      • janek007 No ale duzo znajomych moich rodzicow i moich... 05.02.05, 23:54
                        jezdilo za granice wracalo i znowu jezdilo i jakos ich na liscie nie ma i zer
                        tez nie widac. Dziwne co?
                        • kpix Bo moze jezdzili w latach 80-tych, 06.02.05, 00:12
                          kiedy juz mozna bylo w miare swobodnie jezdzic, a na granicy z dowolnymi
                          demoludami nie rozbierali cie juz do naga? Te archiwa, o ile rozumiem, pochodza
                          z wczesniej niz 1983 roku, czyli zawieraja glownie lata 50., 60., 70., samo
                          serce kwitnacego ustroju. Nie wiesz o tym, ze szantazowanie niewydaniem
                          paszportu czy pozwolenia na opuszczenie kraju, bylo w programie dzialalnosci UB/SB?
                          • janek007 Jak ci nie dali paszportu to widocznie mieli... 06.02.05, 00:29
                            powod wiec teraz nie kwekaj.
                  • kataryna.kataryna Re: Mylisz porzadek prawny z opinia spoleczna. 05.02.05, 23:45
                    kpix napisał:

                    > Niewinni MUSZA udowadniac, poniewaz jezeli a) jestes niewinny, a zarazem b)
                    > figurujesz na liscie, to zostajesz zlinczowany przez spoleczenstwo, poniewaz
                    > spoleczenstwo nie stosuje zasady domniemania niewinnosci.
                    >
                    > Niewinni nie maja zatem nic do udowadniania w swietle prawa, ale SA ZMUSZENI
                    do
                    > udowadniania niewinnosci przed spoleczenstwem w postaci zony, sasiada, kolegi
                    z
                    > pracy i dalszych przyjaciol krolika.



                    Znasz jakiś przypadek takiego linczu ze swojego otoczenia? Bo nikomu z mojej
                    rodziny ani znajomych, którzy są na liście nic się nie stało, nie dostrzegam
                    wokół siebie żadnych symptomów linczu, szczucia czy co tam zapowiadała
                    Wyborcza. Nic się nie dzieje.
                    • doooom Re: Mylisz porzadek prawny z opinia spoleczna. 05.02.05, 23:47
                      A jakiego linczu sie spodziewasz? Ja nie mam znajomych na lisice, ale
                      zamiast "linczu" spodziewalbym sie w takich sytuacjach np ostracyzmu. Ale to
                      pewnie nieprawdopodobne?....
                      • aaarrgh Re: Mylisz porzadek prawny z opinia spoleczna. 06.02.05, 12:26
                        Hmmm... Jaki ostracyzm? Przez 45 lat PRL-u i 15 III RP jakoś nie zauważyłem,
                        by ludzie byli zdolni do takich reakcji. Za to ci, którzy mieli odwage mieć
                        swoje poglądy i szli pod prąd, mogli liczyć na represje. Może teraz sie to
                        zmieni, wszakże Rywin wreszcie nie jest mile widzianym gościem "na salonach"...
                    • kpix Ja nie znam, 05.02.05, 23:59
                      ale nie mam powodu. Moj ojciec, ktory dzialal w podziemiu, nic nie podpisal i
                      nie figuruje. Byc moze tez Ty nie znasz, bo akurat twoje srodowisko (znajomi
                      etc?) stoi zbyt wysoko? Ale poczekajmy nieco. A tymczasem spojrz na to cudenko:
                      www.polonica.net/ListaZydow_zmienione-nazwiska.htm
                      chodzi mi o to, ze schizofrenia ludzka potrafi byc nieskonczona i ze na
                      podstawie listy Wildsteina (ktora oczywiscie dotyczy czego innego) takich
                      przykladow dna, jak w owym linku, bedzie teraz coraz wiecej. A jak nie listy, to
                      plotki za plecami.
                      • janek007 Dzieki za link. Sam nigdy bym na niego nie wpadl. 06.02.05, 00:08
                  • zeter1 Re: Mylisz porzadek prawny z opinia spoleczna. 06.02.05, 01:18
                    Nic nie muszą udowadniać, jak są niewinni. Juz ty nie wylatuj z linczowaniem.
                    Identycznie niby zalili się czerwoni w 81, a potem w 89 i 90 - że "S' bedzie
                    mordowac, że ma listy, że bez miłosierdzia /tak!/ itp. głodne kawałki
                    propagandowe. I co? Zadnego nie zabili, nie zlinczowali, a odwrotnie - maja się
                    swietnie i śmieją się w kułak z "naiwnych" /no, śmieli się dotąd../. Nie
                    wymysliłem tego - sam miałem takie rozmowy w pracy, a dzisiaj - przeczytaj
                    artykuł w Rzeczyposp. o znęcaniu się sb w l.80 /"Jednak wiele pokrzywdzonych
                    osób do tej pory nie uzyskało takiej satysfakcji. - Zaczęto bardzo ostro.
                    Komisja Rokity, dokumentująca przestępcze działania peerelowskiego MSW,
                    wytypowała w 1991 roku sprawy, którymi miały zająć się prokuratury - przypomina
                    Andrzej Witkowski, prokurator lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci
                    Narodowej. - Niestety, trwało to bardzo krótko. Po dwóch latach już tylko
                    pozorowano prowadzenie dochodzeń. Również wiceprezes IPN Janusz Krupski - który
                    jako działacz opozycji został przez esbeków porwany i oblany żrącą substancją -
                    podkreśla, że w ciągu paru lat zdecydowanie zmienił się klimat wokół
                    przestępstw popełnionych przez SB. - W początkach lat dziewięćdziesiątych
                    esbecy naprawdę się bali. Kiedy skonfrontowano mnie zmoimi porywaczami, byli
                    mokrzy od potu - mówi Krupski. - Ale gdy w 1995 roku doszło do procesu, w
                    sądzie to ja czułem się głupio, oni zaś - jak na pikniku.",

                    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050205/plus_minus_a_1.html
            • bocian4 Re: Oh! gagatku, ja twoj sens wywodu wychwytuje.. 05.02.05, 22:57
              Bełkot. Moze tylko dorzucę ze nie tylko ja nie musze się niczego bac, ale i
              nikt z mojej rodziny i bliskich. TO tak zebyś przestał opowaidać o tym ze są
              przeciwni ci co mają się czego bać.
              Przeciwni są ci ktorzy myślą, ktorzy mają jak powiedział poprzednik "empatię",
              i którzy są w stanie przewidzieć (a właściwie dzieki panu W. juz nei tylko
              przewidzieć) że prosty Jan Kowalski najpierw zostanie "zlinczowany" przez
              otoczenie a potem dopiero bedzie mógł zacząc mysłeć o udowadnianiu swojej
              niewinnosci. Ale albo załamie sie zanim cała procedura się rozpocznie, albo
              nawet po uznaniu iż jest poszkodoawnym, w środowisku jakieś błotko przy nim
              zostanie.
              I w imie czego? W imie tego żeby kilku barbarzyńców mogło podkreślić swoje
              istnienie przeprowadzając w dziki sposób cały proces!
              • zeter1 Re: Oh! gagatku, ja twoj sens wywodu wychwytuje.. 06.02.05, 17:11
                Ty znowu swoje. ja - że na tzw empati czerwoni i sbecy robili w konia cały
                naród, i że nikt nie będzie skrzywdzony, ty - że "ktoś" "może" być zlinczowany.
                Masz na myśli żonę Urbana? Tylko takie towarzystwo ci pozostaje...
                A tak na marginesie. Gdzie jest twoja empatia /i twoich medialnych wzorców/
                wobec bitych i prześladowanych przez SB? Coś wybiórcza ta twoja empatia...
                A teraz w imie czego. W imię prawdy, ale to dla ciebie nie argument, wiec podam
                ten, który Ciebie powinien dotyczyć /o ile nie żyjesz z fałszu../ - dzisiejszy
                układ jest powiązany agenturalnie. Nie muszę już chyba tego udowadniać. Wiec w
                imię oczyszczenia tego bagna. Pomyśl! Jeżeli kradna nasze pieniadze, to o ile
                szybszy byłby rozwój, gdyby przeciac te powiazania :)
        • bocian4 Re: A Ty nawiedzony 'zbiorowy cierpietniku'... 05.02.05, 22:41
          Co ty opowiadasz? Myślisz czasem? Czy to sprawia cierpienie?
          Szkoda ze nie da się przeprowadzić np. na Twojej rodzinie takiego testu...
          dzieci do sierocińca, ty do pudła, bliscy wyrzuceni z pracy. "Panie Janie, nic
          się nei stanie wystarczy że Pan podpisze lojalkę. Dzieci beda miały tatusia,
          Pan zaoszczędzi trochę czasu zamiast siedzieć latami w pudle, dobrą pracę Panu
          damy, podpisze Pan?"
          KIm jesteś chłopi zeby mówić kto jest "normalny" i kto za co ma ponosic
          odpowiedzialność?
          Tu właśnie nie ma cierpienia zbiorowego tylko cierpienie jednostek które już
          swoje przeszły. Ale niestety do tego zeby to zrozumieć trzeba mieć jakis
          kręgosłup moralny. MAsz go? Bo pan W. napewno nie...
          • janek007 Niestety przyjacielu lojalek sie nie podpisuje... 05.02.05, 23:01
            a jak sie podpisze to trzeba poniesc konsekwencje tego czynu. W PRLu niko do
            wiezienia za nic tez nie wsadzali. Jezeli na przyklad podpisales lojalke to
            wlasnie 'hipotetyczny Ty' przyspzyles cierpien innym niewinnm byc moze ludziom,
            wiec w czym rzecz. Sa decyzje i sa konsekwencje tych decyzji, to wszystko.
            • doooom Re: Niestety przyjacielu lojalek sie nie podpisuj 05.02.05, 23:09
              W PRLu niko do
              > wiezienia za nic tez nie wsadzali.

              Jasiu - niedlugo zjesz wlasny ogon w tych pokretnych wywodach....
              • janek007 He,he..ty juz zjadles. You are doomed. 05.02.05, 23:16
            • borrus Re: Niestety przyjacielu lojalek sie nie podpisuj 05.02.05, 23:19
              janek007 napisał:

              > a jak sie podpisze to trzeba poniesc konsekwencje tego czynu. W PRLu niko do
              > wiezienia za nic tez nie wsadzali. Jezeli na przyklad podpisales lojalke to
              > wlasnie 'hipotetyczny Ty' przyspzyles cierpien innym niewinnm byc moze
              ludziom,
              >
              > wiec w czym rzecz. Sa decyzje i sa konsekwencje tych decyzji, to wszystko

              Także nie kradnie się i nie zdradza żony...........nie musisz nas uczyć
              dekalogu. A tak nawiasem- naprawdę masz czyste sumienie czy tez chcesz
              wszystkim wmówić że Twoje grzechy są mniejsze?
              • janek007 Jestem czysty jak jak przyslowiowa lza... 05.02.05, 23:26
                Podsuawno mi niektore rzeczy do podpisu ale wolalem nie byc w 'laskach' anizeli
                podpisac i miedzy innymi dlatego wyjechalem. Relatywisto; dekalog trzeba
                respektowac i przestrzegac; nie krasc, nie zdradzac zon itd. itp. Madrzy ludzie
                mowia ze za to sie placi wczesniej czy pozniej ale zawsze sie placi.
                • doooom Tak, "glupi jas" pierwszy rzuci kamieniem. 05.02.05, 23:27
                  • janek007 W CIEBIE NICPONIU BEZ WACHANIA. 05.02.05, 23:56
                    • doooom Jasiu - badz soba. 05.02.05, 23:57
                      Jezyk gminu bardziej do ciebie pasuje.
                      • janek007 Smutn facecie ty to nie musisz udawac, od razu... 06.02.05, 00:03
                        widac kto i jak. Napewno z awansu spolecznego.
                        • doooom :D 06.02.05, 00:06
                          zabawnie brzmi to w twoich "ustach".

                          no nic - ktos to musi skonczyc. I bede to ja. Dobranoc, jasiu.
                          • janek007 Przyjemnego snu na zlomowisku. By, by doomed. 06.02.05, 00:11
            • kpix >Niestety przyjacielu lojalek sie nie podpisuje... 05.02.05, 23:37
              >Niestety przyjacielu lojalek sie nie podpisuje...
              Rodzice ci nie powiedzieli, jak bylo w PRLu? Moge sobie wyobrazic tysiace ludzi,
              ktorzy podpisywali lojalki (czyli w ich rozumieniu "jakis tam papierek"), bo
              chcieli raz wyjechac do Jugoslawii czy Grecji na wakacje, albo wracajac z
              jakiegokolwiek kraju zachodniego zostali po prostu przestraszeni przez smutnych
              panow. Smutny pan szantazowac umie, bo to jego praca i ma z tego co miesiac
              cwiczenia (ba, szkoli sie sam na zywym materiale!), a statystyczny Jozio
              Kowalski "poradnika opozycjonisty" nie czytal, taktyki obrony nie zna i chce
              nadal pracowac w spokoju w swoim zakladzie pracy.

              Chlopie, lojalka to byl dla wiekszosci kawalek papieru, tak absurdalny, jak system.
              • janek007 Bla, bla... Lojalki... 05.02.05, 23:43
                Moi rodzice wyjezdzali na zachod osyc czesto i nic nie podpisywali. Na liscie
                IPNu ich nie ma :). Wiec to o czym mowisz mosiala byc specyjalna lojalka tak ze
                zadnych watpliwosci byc nie moglo. Przestan macic.
                • kpix "przestan macic" 06.02.05, 00:04
                  Kolego, albo zakladamy szczerosc dyskusji, albo odchodzimy od monitora na kilka
                  przysiadow.

                  >Moi rodzice wyjezdzali na zachod osyc czesto i nic nie podpisywali. Na liscie
                  >IPNu ich nie ma :).
                  Moi rodzice wyjezdzali na zachod kilka razy i byli kilkukrotnie nagabywani na
                  wspolprace, zarowno przed, jak i po wyjezdzie. Na liscie IPNu ich nie ma.

                  >Wiec to o czym mowisz mosiala byc specyjalna lojalka tak ze
                  >zadnych watpliwosci byc nie moglo.
                  To ty teraz mowisz o jakiejs "specjalnej lojalce". Ja pisze o lojalkach
                  najzwyczajniejszych pod socjalistycznym sloncem.
                  • janek007 Przysiady to dla ciebie za malo, zacznij pompki. 06.02.05, 00:09
                    • kpix Dzieciaku, jak podrosniesz troche, to porozmawiamy 06.02.05, 00:14
                      • janek007 Wtedy bedziesz za stary i nie bedziesz pamietal :( 06.02.05, 00:18
    • klakierr Trwanie w błędzie gorsze od samego błędu 05.02.05, 20:22
      Pan redaktor wymienia p.Najsztuba jako tego związanego z wybiurczą,otóż może i
      tak jest ,ale w jednym ze swoich programów stwierdził że na temat lustracji
      zmienił zdanie i w dzisiejszej sytuacji najlepsze jest udostępnienie wszystkich
      teczek.Tylko wyborcza nie zmienia zdania w tym temacie ,broniąc dostępu do
      teczek obrzydliwymi artykułami chwytami poniżej pasajak ten z tytułem ''UB-ecka
      lissta...''.jak była potrzeba to ''posługiwała się''nazwiskiem Chrzanowskiego
      jako ofiarą lustracji,ale jego listu w którym chciał zdementować fałszerstwo
      wydrukowane w gazecie jakoby jego teczka była sfabrykowana to już nie zamieściła
      [zrobiła to Rzepa].Obrońcy UB-eków trąbią o tym że znajdujący się na liście
      będą postrzegani jako kapusie ,spirala strachu i nienawiści nakręca
      się ,.Wystarczyło zamiast bzdur mówić [pisać]prawdę i ją podkreślać że jak mówi
      p. Kieres,wildstein również ż-że jest to lista zawierająca nazwiska zarówno
      konfidentów jak i osób pokrzywdzonych,ale widać dla gazety prawda jest
      wybiurcza.Coś mi się wydaje że trzeba będzie do każdego numeru GW dodawać
      jakieś prezenty typu -płyta,książka,bo w innym przypadku czytelnicy odwrócą się
      od gazety która łamie i manipuluje.
    • czululu Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 21:04
      pierdoły bez stylu... może i racja, ale lepiej się kochanie poucz jeszcze trochę
      i miej zielone pojęcie o skumbriach w tomacie, gałczyńskim, Polsce , ipeenie,
      polityce...
    • frank_drebin Ufff jestem pod wrazeniem ;) 05.02.05, 21:09
      Pacewicz jak zwykle na pierwszej linii walki z lustracja. Najwieksze wrazenie
      zobily na mnie trzesace sie rece i nagle spocenie. Zaiste. Napiecie budowane
      jak u Hitchcocka ;) No i metoda pisania artykulu. Pacewicz jak zwykle wie
      lepiej co zrobi robotnik z Huty Czestochowa niz sam robotnik. Dziekujemy ci omo
      upsss Piotrze Pacewiczu. Bez Twoich "artykulow" zycie byloby smutne i szare, a
      robotnik z Huty Czestochowa nie wiedzialby co zrobic a tak juz wie. Ma nie
      robic nic bo w GW tak napisali. I to kto napisal Piotr Pacewicz. Od dzis na
      wieku maj ajdol "rzetelnego" dziennikarstwa.
      • buffalo_bill Re: Ufff jestem pod wrazeniem ;) 05.02.05, 21:15
        ww2.tvp.pl/2655,20050114158068.strona
        Patrz - scenariusz.
        Ma chłop wprawę :-)
    • szary7 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 21:58
      Poziom! Poziom!
      Twierdzenia należy próbować udowadniać.
      Popieram treść arytkułu. Nie dowierzam grzebaczom w cudzych sumieniach.Pewno w
      swoich nie grzebią.
      Jawnogrzeznica z Biblii nie była ukamienowana przez Żydów, ale przez niektórych
      Polaków napewno by nie przeżyła
      • tompay Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 23:04
        Drogi szary7 - jawnogrzesznicy z Biblii
        powiedziano: "idź i nie grzesz więcej".

        W 89 roku elitom komunistycznym i szeregowcom
        ustami humanisty Mazowieckiego powiedziano:
        "idźcie i nie grzeszcie więcej" -
        błądzić jest rzeczą ludzką
        i jak się wtedy wydawało postąpiono słusznie.

        Ale kolejne lata - prywata korupcja afery - pokazały
        że nasza "czerwona" jawnogzesznica
        nie tylko że sie nie poprawiła
        ale grzeszy w sposób jeszcze bardziej wyuzdany
        a co by było gdyby tak postąpiła ta biblijna tego
        juz w tej ksiedze nie napisano - mozemy sie tylko domyslac.

        Zbladzisz raz to daja ci "zawiasy"
        zbladzisz drugi - nie pomny przestrog sedziego -
        to to juz jest "recydywa" i za to sie idzie siedziec
        (tak jest - z tego co wiem - w panstwie prawa
        bo u nas Oleksy powiedzialby
        ze on to tak do konca to nie jest pewien -
        jak to nieuleczalny relatywista moralny).

        A wiec do ciupy moi panowie, do ciupy
        wszyscy ci oczywiscie ktorzy z tej listy
        okaza sie agentami zamieszanymi
        w dzisiejsze trawiace polska rzeczywistosc afery.

        Skoro nie potrafiliscie przezyc choc jednego dnia uczciwie
        z tego nowego zycia ktore wam mazowiecki darowal w 89
        to III RP zapewni wam nowe zycie pod znakiem pasiakow wody i chleba
        - bedzie to uciazliwe ale "zaplacimy, zaplacimy - rachunki
        mamy za wasze afery i zaplacimy"...
        • szary7 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 09.02.05, 17:50
          Z podanymi faktami się zgadzam, ale?
          Nie stawiam sprawiedliwosci ludzkiej (wielce omylnej) nad sprawiedliwość boską.
          Nie wierzysz w sąd ostateczny? Tam kazdy z nas za wszystko odpowie.
          Mam prawo osądzać czyny ludzi, ale nie chcę nikomu życzyć, czego sam nie
          chciałbym doznać. Przecież obowiązuje mnie przykazanie miłości bliźniego.
          Możemy się domagać od mających władzę sprawiedliwości, ale pewno tyle i aż tyle
          w tym zakresie. A jeśli chodzi o jawnogrzesznicę -to nikt nie wie, czy została
          nią nadal.
          To ona została z tym swoim problemem do końca życia i nie muszę się o to
          martwić.
      • zeter1 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 06.02.05, 01:28
        jawnogrzesznica była wszystkim znana. Nie wprowadzaj ubeckiego fałszu, esbecy
        sie ukrywają, jak się ujawnią i przeproszą, to będziesz mógł zarzucać ludziom
        brak miłosierdzia i grzeszność. I nie szantażuj chrześcijańskim miłosierdziem.
        • szary7 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 09.02.05, 18:00
          To jest zwykły jad nienawiści. Sam sposób odpowiedzi świadczy o braku praktyki
          w stosowaniu przykazania miłosci bliżniego, albo złym jego rozumieniu. CZy
          naprawdę jak faryzeusz uważasz że jesteś bez grzechu?.
          CZy pozwoliłbyś takim ubekom -którzy się przyznali i uznali swoją winę żyć
          normalnie i mieć dla nich szacunek?
          Trudno byłoby Ci to udowodnić w sposób, który by mnie przekonał.
          Więcej trzeba wymagać od siebie -wszak wszyscy staniemy na sądzie ostatecznym i
          każdy z nas odpowie z wszystko, co w życiu zrobił.
          Chyba że w to nie wierzysz?
    • tuotr Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 22:27
      No i proszę do czego doszło...

      Jako młody człowiek, można powiedzieć wychowany na poglądach GW, staję się po
      przeczytaniu takich artykułów zwolennikiem lustracji w każdej formie, nawet
      "dzikiej". Monopol GW na opinie od pewnego czasu wali się w gruzy, a redakcja
      przeżywa syndrom oblężonej twierdzy - my to sól tej ziemi, a reszta to
      fanatyczny motłoch. Jak trzeba było bić się w piersi w sprawie Jedwabnego, to
      "Gazeta" łamała tabu, wzywała do rozdrapania ran i moralnego oczyszczenia. Gdy
      przychodzi do rozcięcia największego wrzodu po PRL-u, nagle okazuje się, że
      lepiej zamieść to pod dywan, spalić albo zapomnieć. Czas przejrzeć na oczy - ten
      motłoch to w większości ludzie młodzi, wykształceni, nieskażeni żadnym
      polityczno-towarzyskim układem z popłuczyną po PZPR i co znamienne w
      przeważającej części jak ja, czytelnicy "Gazety Wyborczej". To oni robią nowy
      zakręt historii, na którym być może PRL-owskie brzemie wyleci na śmietnik i na
      którym, jeśli dalej będą powstawać takie artykuły, wyląduje także reputacja i
      dorobek "Gazety Wyborczej".
      • tompay Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 23:22
        Drogi tuotr'ze - brawo mam podobne odczucia
        odkad pamietam Gazeta jest moim drogowskazem moralnym
        ktory jak sie okazuje jest niczym znak przy drodze -
        innym wskazuje a sam stoi.

        Tak byc moze jestesmy na kolejnym ostrym zakrecie
        i ktos znajdzie sie w rowie mam nadzieje ze tym razem
        uczciwosc sparwiedliwosc i prawda historyczna zwyciezy
        a co za tym idzie nasze mlode pokolenie ostatecznie
        odzyska swoj kraj dla siebie
        by moc w nim godnie zyc i pracowac
        by moc miec awans za zdolnosci
        a nie w zaleznosci od tego czy ma sie
        wojka w radzie a brata na urzedzie
        ze bedziemy mogli uczciwie pracowac
        i placic podatki ze swiadomoscia
        ze wydawano je nie na synekury ludziom
        ktorzy przez 50 lat trzymali ten kraj za pysk
        ale ludziom ktorzy maja wyksztalcenie i robia dobra robote.

        To HANBA III RP ze ci ktorzy dawali rozkaz
        by strzelac do robotnikow
        spokojnie dozywaja swych dni
        kiedy rodziny ofiar nie moga doprosic sie
        w WOLNEJ POLSCE O SPRAWIEDLIWOSC
        o elementarna SPRAWIEDLIWOSC i zadoscuczynienie
        chocby symboliczne -
        czas skonczyc z tym ochydnym ukladem
        miedzy innymi poprzez lustracje.
    • nuvolari4 Kolejny tendencyjny artykuł - WSTYDZCIE SIE 05.02.05, 22:44
      robicie za intelektualna elitę kraju, która jako jedyna troszczy się o Państwo
      i ma receptę na wszytstko - to oczywiście tylko pozory. MACIE SWÓJ UDZIAŁ w
      UPADKU tego KRAJU - NIE WASZEGO - NASZEGO ! To co robicie niczym nie różni się
      od stylu dawnej Trybuny Ludu. Mam 32 lata i jeszcze moej pokolenie wam
      wszystkim podziękuje.
      • doooom Re: Kolejny tendencyjny artykuł - WSTYDZCIE SIE 05.02.05, 23:16
        W imieniu calego pokolenie to sie nie wypowiadaj - nie wybralem cie na swojego
        rzecznika. Wez sie do roboty i odmien swoj los - frustracja rodzi agresje.
    • tomekjeden Aerofłotom lietat', kak tigra jebat'. 05.02.05, 23:25
      "Wildstein - twardy jak kamień ukryty w jego nazwisku. Rycerz, który chce
      oczyścić życie publiczne i przywrócić narodowi pamięć. Tak zapalczywy, że
      polemistom grozi procesami. Występować z nim w telewizji to jak robić pedicure
      tygrysowi."

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      Pan Pacewicz raczy podawać niedomówienia, oddalając się od sedna tematu. Jasne,
      że pan Wildstein popełnił rzecz karygodną, zwłaszcza z punktu widzenia
      moralnego. Pani Profesor Staniszkis ma się jak pięść do nosa do tych osób,
      których nazwiska są na Liście Wildsteina a których nie stać na jedzenie czy
      lekarstwa, nie mówiąc o podróżach do IPN by się oczyścić. Pani Profesor
      Staniszkis popełniła straszny błąd kiedy zapomniała o dylemacie ludzi, ubogich
      a uprzednio namierzonych przez SB. Tego tej pani nie wolno było robić. To
      znaczy, że nie wolno jej było tak głupkowato poprzeć Bronka. Wszystkich ludzi
      uczciwych obowiązują pewne normy, i pana Wildsteina, i mnie, i Panią Profesor.
      Jest to wspólny obowiązek moralny ludzi uczciwych. A nimi jesteśmy.

      Rację ma pan Pacewicz, kiedy krytykuje pana Wildsteina za
      nastawienie "pieniacze". Ja mam nadzieję, że pan Bronisław Wildstein zrezygnuje
      z wytaczania procesów, bo jest na to za mądry, i dlatego że sprawa przez niego
      forowana tylko na tym straci. Na Miły Bóg przecież pieniactwo można zostawić
      tej pani z Konstancina, która jest pozbawiona umiejętności i analizy i syntezy
      jednocześnie. (Przepraszam, że tę panią tutaj wspominam.)

      Dzisiaj na gmatwaninie moralnej stworzonej, zapewne nieświadomie i w dobrej
      wierze przez pana Wildsteina, chcą skorzystać spadkobiercy Polski ujarzmionej
      przez ZSRR. Na pewno nie o to panu Wildseinowi chodziło. Nacisk wrogów
      zaciętych lustracji, reprezentowanych dzisiaj przez "Trybunę" skupia się na
      panu Profesorze Kieresie. Pan Wildstein ucieka zupełnie nieuczciwie z pola.
      Jeżeli teraz pan Wildstein się podda, marudząc coś do kamer, to pozycja IPN-u
      będzie osłabiona. Brzemię moralne związane z wyniesiem takiej listy jest
      ogromne. Marudzenie do kamer nic tutaj w walce z "Trybuną", w walce z wrogami
      lustracji nie pomoże. Tu trzeba zdecydowania elokwentnego skojarzonego ze
      zdolnością odróżnienia celu od jego środków, elementów niedobrych działania od
      tego co jest fundamentalne dla zdrowej państwowości. A zdrowa państwowość
      zawiera w sobie, jako conditio sine qua non, szacunek dla tych, którzy wymagają
      opieki pomocy.

      Tego właśnie nie ma podejście pana Wildsteina, to wykorzystuje pan Pacewicz, i
      to daje możliwość "Trybunie" by nadal trzymać się tradycji PRL-u i gnoić
      uczciwych ludzi.


      To robienie "pedicure tygrysowi" blednie przy ataku "Trybuny" na
      lustrację. "Trybuna" nie jest z Polski. Ja proponuję inne kocie
      hasło. "Aerofłotom lietat', kak tigra jebat'. I smieszno, i straszno." I już
      jest bliżej do "Trybuny". I na tym polega niedomówienie pana redaktora
      Pacewicza.



    • doooom bez wąchania czego, "glupi jasiu"? ;) 05.02.05, 23:33
      • janek007 Wech ci sie wyostrzyl. Zaczynasz czuc pismo nosem. 05.02.05, 23:38
        • doooom Jasiu - jestes naprawde blyskotliwie dowcipny.. ;) 05.02.05, 23:40
          Nie przypuszczalem...
          • janek007 [...] 05.02.05, 23:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • doooom [...] 05.02.05, 23:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • janek007 Tak jestem,a nawet powiem wiecej... 06.02.05, 00:00
            jestem dowcipny byskotliwie, 'smutny facecie'. Ty nie przypuszczasz ty
            przepuszczasz jak stara skrzynia biegow, trybiki ci sie wyjechaly idz do garazu
            i na zlom, juz czas.
            • doooom Znudziles mnie juz. 06.02.05, 00:09
              "blyskoliwie dowcipny" badz "dowcipny blyskotliwie" (bo zdaje sie dostrzegasz
              roznice, jasiu).

              I nie powtarzaj sie juz wiecej - w swoim zacietrzewieniu jestes naprawde
              zalosny. Dobranoc raz jeszcze.
              • janek007 Szybko sie nudzisz, doomed. ... 06.02.05, 00:12
                Przyjemnego snu na zlomowisku. By, by doomed.
                • doooom Bos wyjatkowo nudny. 06.02.05, 00:15
                  A i kopanie lezacego to zadna frajda.

                  Co mnie w sumie obchodza twoje zalosne frustracje, przyczyny pieniactwa. Zyj w
                  swoim chorym swiecie - z mojego na szczecie znikniesz po wylaczneiu komputera.

                  Tym razem juz naprawde bez odbioru.
                  • janek007 Tyle sie nakopales lezacych to jestes zblazowany. 06.02.05, 13:13
    • mika68 pacewicz to moze pyl strzepywać z butów Wildsteina 05.02.05, 23:45
      i tyle w temacie!
      • uchachany I ran jego całować niegodny! 06.02.05, 09:48
    • karolina.logowana Marna agitka p. Pacewicz 05.02.05, 23:49
      Jak zwykle
      • doooom Znalezione w sieci: 06.02.05, 00:10
        "Znalazłem swoje nazwisko na liście. Wychodzi na to że byłem - TW. Ale oprócz
        sygnatury IPN-u są przed nazwiskiem jakieś cyferki załóżmy 5/320. Może ktoś wie
        co one oznaczają?. A tak generalizując cała ta lista to jakaś lipa. Z SB miałem
        kontakt tylko raz - w 1983r złapali mnie 31 sierpnia podczas zamieszek
        ulicznych z bibułą. Miałem wtedy 15 lat. Zamiast na otwarcie roku szkolnego ( I
        klasa liceum ) siedziałem w komisariacie na Wilczej. Po zaliczeniu " ścieżki
        zdrowia " na dziedzińcu miałem przesłuchanie prowadzone przez jakiegoś sadystę,
        który odbił mi nerki i złamał palec. Skończyło się po trzech godzinach, bo
        zjawił się po mnie mój ojciec ( wtedy wysoki funkcjonariusz MSW ), opier...
        sadystę i zabrał gó..arza do domu. I to wszystko. Jeśli więc na tej liście jest
        więcej takich donościeli jak ja to ta lista jest o kant tyłka potłuc."
        • janek007 Nareszcie wiemy kiedy podpisales lojalke. 06.02.05, 00:16
        • karolina.logowana Re: Znalezione w sieci 06.02.05, 03:52

          To straszne, ale mam straszniejsze, też z sieci:

          "Rencista z południa Polski nie wygląda na demona seksu, choć w corocznej
          imprezie „Bicie seksualnego rekordu świata”, organizowanej przez firmę PINK
          Press, brał udział trzy razy, nakręcił jeden film pornograficzny i startował w
          konkursie na Ogiera Polski 2003 roku."

          rozrywka.onet.pl/prasa/2104,1214236,index.html
          • doooom Re: Znalezione w sieci 06.02.05, 09:16
            Lacze wyrazy wspolczucia.
            Zostaje zyc nadzieje ze za czas jakis rozwoj medycyna umozliwi przeszczepy
            mozgu - w kolejce ustaw sie juz dzis.
    • polaorne Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 06.02.05, 00:18
      zgadzam sie z autorem artykulu i popieram. i wspolczuje panu wildsteinowi jednoczesnie.
    • polaorne Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 06.02.05, 00:19
      nikame, czy spoleczenstwo to Ty? ;) bo mi sie teraz przypomnialo slynne 'panstwo to ja' ;)))
    • krzys1231 chcieliscie Michnika, no to go macie, skumbrie 06.02.05, 00:21
      w tomacie, skumbrie w tomacie. Pstrag. I do tego tych wszystkich goebbelsikow
      jak Pacewicz, Wronski itd. Obrzydliwy element, za 5 PLN napisaliby paszkwil
      oskarzajacy wlasna matke o ku..two. Ale wasz ubecki zywot sie powoli konczy...
      DO PIEKLA!
      • doooom Wlasnie o twoj glos rozsadku w dyskusji chodzilo.. 06.02.05, 00:23
    • ufo64 wniosek - zlikwidować IPN 06.02.05, 00:32
      Cała afera bierze się stąd, że rzeczywistość przerosła IPN, który jest
      poronionym tworem, harcerzyki już wcześniej bawili się w plotki, jak mi
      wiadomo. później dali do ręki Beniowi Dzikokamieniowi jakąś poronioną listę,
      licząc, że dzięki temu dostana więcej kasy na opracowywanie agentów. jedyne, co
      moim zdaniem udowodnili, t to że są nikomu niepotrzebni, przynajmniej w takim
      kształcie. A to biadolenie (w Ost. Polityce), że umieszczenie list w niternecie
      jest niemożliwe i nabije kasę producentomn skanerów to żałone pienie
      XIXwiecznych skamienianlin archiwistycznych. Nie takie rzeczy zeskanowane
      chodzą w internecie. Panowie z IPN macie nocnik w rekach. Przez własną
      indolencję jesteście już kompletnie ujajajni. Niech zastąpi was ktoś
      kompetentny, ktop zna sie na kompach i oparcowaniu informacji, bo wy chyba
      jesteście na etapie glinianych tablicvzek wypalanych na słońcu. IPN WON DO
      ARCHIWUM WALCZYĆ Z MOLAMI. ARCHIWAMI NIECH SIE ZAJMA BEZPATYJNI FACHOWCY.
      • zeter1 Re: wniosek - zlikwidować IPN 06.02.05, 01:39
        Znam tych bezpartyjnych fachowców... Ta śpiewka też już była. W 81, po 90 /to
        już powinienes pamietać/. Wiem nawet, kto jest bezpartyjnym fachowcem...
        Istnieje jeszcze partia, która zawzse we wszystkim jest najlepsza, ktora
        pozwoliła esbekom na uwłaszczenie się, partia ludzi "umiaru, mądrych,
        uczciwych", kompetentnych... Obecnie znów podskakuje. Miller też twierdził,że
        ma najlepszych fachowców...
    • doctore Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 06.02.05, 01:17
      no cóż - problem lustracji niedługo rozwiąże się sam, kiedy do władzy dojdzie
      pokolenie 30-stolatków, których temat nie dotyczy i nie obchodzi.
      • arriba Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 06.02.05, 01:31
        Polecam film "Nocna zmiana". Daje do myślenia nawet trzydziestolatkom.
        Do znalezienia na mułku.
    • wojakszwejk Mr Bean 06.02.05, 01:50
      Artukułu nie będę komentował, bo to już dno.
      Ale mała uwaga do Wyborczej - skąd bierzecie takich ludzi jak autor tej wypociny i paru innych dotyczących Wildsteina???
      Może pamiętacie, drodzy forumowicze, taki serial Jaś Fasola i jego początek. Pojawiał się tam promień światła padający na bruk i zaraz z nieba spadał Jaś Fasola.
      Mam wrażenie, że powielając ten schemat utworzono większość redakcji GW. To też tłumaczyłoby nieuwikłanie redaktorów w żadne konszachty ze służbami i ich jak najlepsze intencje odnośnie lustracji.
      I to by było na tyle.
    • zetp Skumbrie w tomacie i Pacewicz 06.02.05, 03:10
      Opisy wszelkich tragedii z ostatnim tsunami wlacznie bledna przy tym, co nam tu
      zaserwowal pan Pacewicz, zreszta Piotr. To, ze dzieki takzwanym obecnie TW (a
      nie zwyklym szpiclom) ludzie tracili na lata prace, wyrzucani byli z uczelni,
      szli do wiezienia, byli wykluczni z zawodu, a ich rodziny zyly w biedzie i
      ciaglym strachu przed kolejnym nalotem bezpieki jakos naszego dramatoskrobacza
      nie porusza. Nie widzi on zadnego zwiazku z obecnym bagnem politycznym z
      niezniszczalnym WSI i Dukaczewskim w tle, ze zbrodnicza prywatyzacja,
      wyprowadzaniem miliardow z panstwowych przedsiebiorstw, cudownych karier
      biznesowych cigle tych samych ludzi z tym, ze to zwykli SB-cy badz TW.
      Niewiarygodny zgielk jaki powstal po tym jak wyszly z ukrycia jakies listy
      (nota bene przez 15 lat archiwisci nie zdolali akt wlasciwie posegregowac)
      najlepiej swiadczy ilu jeszcze SB-kow i TW zajmuje stolki na tyle wysokie, aby
      zaszczuc Waldsteina i wdeptac go w ziemie, a teczki dalej trzymac z dala od
      motlochu, za jaki uwazaja spoleczenstwo polskie. Panie Pacewicz! Wez sie pan za
      science fiction! Moze pojdzie lepiej!
    • vonl Redaktor Pacewicz ma rację 06.02.05, 03:26
      1. List Wildsteina jest już nieprawdziwa, bo jak sam Pacewicz pisał kilka dni
      temu: - ktoś na internetowym forum podał, że widział na niej nazwisko Nixona.
      Nie ma powodu w to nie wierzyć.
      2. Głupi naród może sądzić, że jest to lista ubeków, chociaż Gazeta nazywając
      listę ubecką zrobiła wszystko, by naród oświecić.
      3. Naród jest krwiożerczy, czego dowodzi zachowanie uczniów 2 szkół znanych
      Redaktorowi.
      4. Wildsteina bronią jedynie oszołomy. Z roztargnienia Gazeta wymienia tylko 3
      nazwiska, ale jest ich znacznie więcej: J. Pitera, K. Krauze, P. Huelle, M.
      Nowakowski, W. Holewiński, P. Śpiewak, J. Kochanowski, J. Gowin, M. Lorenc, R.
      Ziemkiewicz, T. Wróblewski, K. Skowroński... i 'paru' innych równie szalonych,
      zaślepionych i nieodpowiedzialnych osób.
      5. Gazeta nigdy nie występowała przeciw uczciwej lustracji, czego dowodzą
      liczne wypowiedzi A. Michnika i innych. Potępia jedynie skandaliczny
      uczynek 'anonimowego dziennikarza'.
      6. 15 lat to za mało czasu na przeprowadzenie uczciwej lustracji. Zostawmy ją
      następnym pokoleniom. One - jak słusznie zauważa Pacewicz - o komunizmie nie
      będą miały bladego pojęcia, to im pomoże w pracy, albo zaszkodzi - jakkolwiek,
      jest za wcześnie na lustrację.

      Trudno się z tym wszystkim nie zgodzić, więc zamiast siać zamęt mordy w kubeł!
      • hrabina777 Re: Redaktor Pacewicz ma rację 06.02.05, 04:23


        Pacewicz nie ogladal ,oczywiscie. "tej " listy z Nixonem ,bo sie bal ze moze
        tam zobaczyc tez Busha,Clintona i Adasia.....

        .

        Mickiewicza:)))))


        Poza tym nie ma powodu aby przeprpwadzac lustracje,bo zrobil to juz wczesniej
        Michnik razem z kumplami,; a zatem wszystko jest juz zlustrowane,przeswietlone i
        p o s p r z a t a n e . Czyli wsztstko jest w jak najlepszym porzadku:))))))))

        I teraz trzeba sie tylko zajac zwiekszaniem produkcji,zaprowadzeniem ladu i
        spokoju w kraju ,a takze wyrazeniem poparcia dla tych co rzadza nasza ojczyzna.

        Trzeba dac stanowczy odpor tym ,co sie domagaja zmiany ordynacji wyborczej na
        jednoamandatowe okregi wyborcze ,bo sa to znani wichrzyciele i karly zaplute co
        to chca ojczyzne nasza wodzic na manowce.

        A pan Pacewicz jest ,jak zwykle, po wlasciwej stronie i jak pisze co pisze,to
        juz wiadomo ze m u s i byc prawda. TAk nam dopomoz Bog.

        • jur.jam Polskie piekło 06.02.05, 06:27
          Czemu ty się zła godzino
          Z niepotrzebnym mieszasz lękiem
          Jesteś a więc musisz minąć
          Miniesz w więc to jest piękne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka