Dodaj do ulubionych

Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałtyckich

04.05.05, 10:38
Oni są niereformowalni, no i zawsze jak to mówią "odwrócą kota ogonem". No bo
jak ktoś choć słowo krytyki w ich kierunku skieruje, no to pewnikiem z
faszyzmem trzyma. Tak jakby nie docierało do nich, że XX wiek miał dwie
potworne zarazy, które nawiasem mówiąc miały też epizod całkiem ze sobą
udanej współpracy. Zresztą która z tych zaraz była gorsza? Jeśli mierzyć
ilością pozbawionych życia istnień ludzkich, a jaką inną można przyłożyć
miarę do zarazy, to jednak chyba ta ICH zaraza zdystansowała tę drugą o kilka
długości. No, ale co tu mówić, skoro dla obecnego prezydenta tego kraju bodaj
najwięszą tragedią XX wieku był rozpad ZSRR, czyli rozpad zalążka zarazy.
Obserwuj wątek
    • el_bigos jeśli to nie była okupacja 04.05.05, 10:41
      to w takim razie co to było??pytanie do ruskich
      • konread Re: jeśli to nie była okupacja 04.05.05, 11:28
        Jak to co? Kreml pewnie by chciał, aby te kraje wyrazy wdzięczności okazywały,
        za troskę którą obdarowywały te narody przez te 60 lat.
        • aaaaaby I to jest dowód na to że Rosja to Azja, nie Europa 04.05.05, 11:37
          Moj sąsiad jest ćwierćkrwi Rosjaninem. Twierdzi z przekonaniem że Rosja ma
          prawo wkraczać, anektować i interweniować tam gdzie chce bo to jej przyrodzone
          prawo do obrony własnych interesów. Ale na pytanie czy Polska, Litwa, łotwa,
          Estonia czy Ukraina też ma prawo do obrony własnych interesów, nie potrafi w
          żaden logiczny sposób odpowiedzieć.

          Mimo to nie zapominajmy że w tej kulturowo azjatyckiej Rosji mieszka nieliczna
          grupa Rosjan naprawdę na wysokim poziomie, prawdziwych Europejczyków,
          porządnych ludzi, z rodzin w którym nie uczyło się tego pan-rosyjskiego
          imperializmu. Oni to dopiero mają przechlapane...
          • dan3iger ZSRR był takim samym okupantem jak III Rzesza 04.05.05, 13:13
            Też modrował, zakazywał wyjazdu, cenzurował, organizował obozy śmierci zarówno
            dla swoich obywateli jak i dla obywateli krajów okupowanych. Te dwa kraje nie
            różniło NIC z wyjątkiem tego że ZSRR trwał 40 lat dłużej.
            • el_bigos ok, my to wiemy 04.05.05, 14:07
              ale dobrze by było, żeby ruscy tez się o tym dowiedzili
            • jankowski1960 Re: ZSRR był takim samym okupantem jak III Rzesza 04.05.05, 16:45
              prawda, tylko w czasie okupacji hitlerowskiej ubylo 6500000 ob. RP a w czasie
              PRLu przybylo ok. 12 000 000 :)Oto rawda o obozach i eksterminacji
            • jankowski1960 Re: ZSRR był takim samym okupantem jak III Rzesza 04.05.05, 16:46
              dan3iger napisał:

              > Też modrował, zakazywał wyjazdu, cenzurował, organizował obozy śmierci
              zarówno
              > dla swoich obywateli jak i dla obywateli krajów okupowanych. Te dwa kraje nie
              > różniło NIC z wyjątkiem tego że ZSRR trwał 40 lat dłużej.

              prawda, tylko w czasie okupacji hitlerowskiej ubylo 6500000 ob. RP a w czasie
              PRLu przybylo ok. 12 000 000 :)Oto rawda o obozach i eksterminacji
              • turb Re: ZSRR był takim samym okupantem jak III Rzesza 04.05.05, 18:29
                prawda jest ze w czasie II wojny swiatowej ubylo 11 mln!!!! Polakow, z czego
                dzieki bratniemu narodowi 7 mln. (oczywiscie jesi nie liczyc tego ze to co
                zrobili Niemcy w duzej mierze zaczelo sie dzieki dzialaniu ZSRR) Jak poprawiasz
                to rob to rzetelnie a nie wybiurczo.

                A poza tym nie wydaje mi sie zeby az 12 mln obywateli Polski przybylo dzieki
                gwaltom dokonanym przez zolnierzy armii czerwonej. Tu troche ich demonizujesz
      • camell_ek Po co Kwasniewski tam jedzie? 04.05.05, 12:17
        Po to zeby udowodnic ze w Polsce ZSRR sie nami opiekowal, a nie mordowal? Bo
        przeciez ani minuty nie dostanie na wypowiedzenie sie i jego obecnosc bedzie
        komentowana w Rosji jako potwierdzenie opieki ZSRR nad "swoja" republika. Co za
        glupota otoczenia Kwasniewskiego. Estonia nie jedzie do Rosji i jakos nie jest
        przez to dystansowana przez caly swiat. PRZECIWINIE! To o niej Komisarz mowi,
        ze to ONI cierpieli pod rzadami Sowietow. O Polsce nawet nie wspomina!

        To sa efekty polityki naszego prezydenta.
        • kyklop Re: Po co Kwasniewski tam jedzie? 04.05.05, 17:04
          Pan Kwaśniewski jedzie do Moskwy przeprosić Rosjan za bezczelność i impertynecję
          Polaków , Litwinów , Łotyszy i Estów którzy nie potrafią zrozumieć czym jest
          męska przyjaźń z Wolodią Putinem po lini Komsomołu.
    • usenetposts Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałtyckich 04.05.05, 10:41
      Nie wiem czy powinni Rosjanie przeprosic za dziejow komunistow, kiedy ich
      pierwsza ofiara byly same Rosjanie. Natomiast przyznanie sie ze takie rzeczy
      mieli miejsce pod zwiazkiem radzieckim i postawienie kontroli aby zapewnic,
      ze takiej dyktatury juz nie bedzie, owszem jest koniecznie.

      Boje sie ze Verheugen, w calej swojej krasie, zle rozumuje historie i tak.
      Przeciez to on glownie sponsuruje pretendowanie turkow do czlonkowstwa w UE.
      Dlaczego nie wystapil w Ankarze mowiac o zbrodnie nad Armenczykami, za co na
      razie nie ma z tureckiej strony nie tylko brak przeprosin (i to nie komuna
      byla winna) ale nawet brak przyznania sie, ze ta zbrodnia miala miejsce.

      Nie ufam Guntera Verheugena, i nie on powinien rozmawiac z rosjanami, bo on
      jest totalna kompromytacja.
      • dereks masz niezłe rozumowanie, czyli Niemcy 04.05.05, 11:13
        też nie muszą przepraszać za zbrodnie socjalistów z NSDAP?
      • aaaaaby usenetposts , nienajgorzej piszesz o polsku 04.05.05, 11:39
        Gdzie się tego nauczyłeś?
      • aramba Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:30
        Trzymajmy sie faktow:

        1. Oficjalne stanowisko UE w sprawie ludobojstwa dokonanego na Ormianach
        (Ormianach do jasnej ciasnej, a nie Armenczykach) jest od dawna znane i Turcja
        nie ma co liczyc na czlonkostwo w UE, jesli nie uzna oficjalnie, ze wydarzenia
        glownie z roku 1915 byly wlasnie ludobojstwem.

        2. Z tym przyznaniem sie Turcji do ludobojstwa, to tez nie calkiem tak, ze nie
        i juz. Wlasnie nacisk UE powoduje, ze stanowisko Turcji ewoluuje
        (powiedzailbym, ze nawet coraz szybciej).

        Pytanko - dlaczego wedlug Ciebie Verheugen to totalna kompromitacja? Czyzby
        dlatego, ze totalnie zakompleksionej Rosji powiedzial kilka slow prawdy? No, bo
        nie wierze, ze jestes wyznawca kretynskiej teorii, ze Niemiec nie powinien
        zakompleksionej Rosji napominac.
        • vinogradoff Dwie racjonalnosci..... 04.05.05, 18:24
          B. ZSRR mogla uznac, ze wcielone do niej kraje Baltyckie kolaborowaly z III
          Rzesza co juz samo wsobie bylo pewnym usprawiedliwieniem dla odebrania tym
          krajom suwerennosci panstwowej. Historia ludzkosci zna liczne podobne
          przypadki. Natomiast kraje Baltyckie maja niezbywalne prawo do uznania sie za
          ofiary likwidacji panstwowosci i wszelkie inne roszczenia honorowe z tym
          zwiazane. Trzeba jednak pojednania i odwagi do przyjecia prawdy kazdej ze
          stron .
          • turb Re: Dwie racjonalnosci..... 04.05.05, 18:41
            vinogradoff napisał:

            > B. ZSRR mogla uznac, ze wcielone do niej kraje Baltyckie kolaborowaly z III
            > Rzesza co juz samo wsobie bylo pewnym usprawiedliwieniem dla odebrania tym
            > krajom suwerennosci panstwowej.

            Tak samo jak Francja, Holandia, Belgia, Norwegia, Wegry, Rumunia.
            No i nie zapominaj o samym ZSRR do 41r.
            Poza tym kraje baltyckie zostaly wlaczone do ZSRR juz 40 roku (kiedy to glownym
            sojusznikiem rzesz jakie bylo panstwo jak myslisz? dowodzil gruzin? wiec zgodnie
            z postepowym punktem widzenia wszystko wtedy bylo ok) zanim zaczely kolaborowac
            z niemcami. Po przeksztalceniu tych panstw w republiki i po rozpoczeciu wojny
            rzeszy z zsrr zaczely walczyc ze swoim pierwszym okupantem.

            Usprawiedliwiac mozna ale z sensem i nie wszystko
          • bazyliszek_i_jego_pies państwa baltyckie 04.05.05, 23:33
            ZSRR zlikwidował niepodległośc państw baltyckich zanim ich obywatele, nie
            państwa, rządy, partie, zaczęli kolaborować z Niemcami...

            - III Rzesza i ZSRR podpisują pakt, układ R-M, zgodnie z którym Litwa ma być w
            niemieckiej, a Estonia i Łotwa w radzieckiej strefie wpływów.
            - ponieważ podział Polski nie przebiegł planowo i Sowieci byli "poszkodowani"
            następuje "korekta" - wszystkie państwa bałtyckie mają być w strefie
            radzieckiej (kilka m-cy przed wojną Niemcy zmusiły Litwę do oddania okręgu
            Kłajpedy).
            - ZSRR wymusza w IX i X 1939 roku na państwach bałtyckich podpisanie układów "o
            przyjaźni i pomocy wzajemnej". na ich mocy Sowieci tworzą bazy wojskowe. w
            Estonii stacjonuje 25 tys. żołnierzy radzieckich, na Łotwie 30 tys., na Litwie
            20 tys.
            - pod róznymi wydumanymi pretekstami, m.in. , że państwa bałtyckie nie są w
            stanie zapewnić bezpieczeństwa żołnierzom radzieckim (w przypadku Estonii
            wykorzystano nawet ucieczkę ORP "Orzeł" z portu w Tallinie), państwa bałtyckie
            zajmuje Armia Czerwona.
            - jednocześnie z okupacją rozpoczyna się proces inkorporacji do ZSRR. powstają
            tzw. "rządy ludowe" tworzone pod dyktando moskiewskich emisariuszy. na Litwie
            jest to Dekanozow, w Estonii Żdanow (ten od powojennej "żdanowszczyzny"), na
            Łotwie Wyszynski (słynny prokurator generalny ZSRR z lat 1933-1939). potem mamy
            znane już z zajętych ziem RP głosowanie do "ludowych parlamentów",
            proklamowanie przez nie państw bałtyckich "republikami sowieckimi" (lipiec
            1940) i wreszcie "prośby o przyjęcie w skład ZSRR", które zostają łaskawie
            rozpatrzone pozytywnie przez Radę Najwyższą ZSRR w sierpniu 1940 roku.
            - od 14 czerwca 1940 trwają radzieckie deportacje na Wschód. do wybuchu wojny
            niemiecko-radzieckiej wywieziono według najbardziej ostrożnych danych 60 tys.
            ludzi.
    • lmark JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 10:44
      zdRADZIECKA rosja była i jest winna rozpoczęcia II wojny Światowej .
      Podpisując akt rozbiorowy POLSKI w dniu 17.09.1939 złamała taki pakt między
      Polską a zsrr. Rosja zdRadziecka do tej pory zagarnęła ponad pół POLSKI i
      przeprowadzała LUDOBÓJSTWO na POLSKIM NARODZIE w czasie wojny i po wojnie. Do
      tej pory nie przeprosili i nie zapłacili ODSZKODOWAŃ i REPERACJI WOJENNYCH.
      Nie oddali tego co UKRADLI i bezpowrotnie ZNISZCZYLI. W KRÓLEWCU i okręgu
      który nigdy nie był ich mają niezatapialny lotniskowiec , Który to powinien
      należeć do POLSKI za zbrodnie tego narodu CIEMIĘŻCY EUROPY. Nikt z polaków
      nie powinien brać udziału w święcie barbarzyńców i ciemiężycieli POLAKÓW>
      • rebjot Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 11:04
        Drobna uwaga. Pakt Ribentropp - Mołotow podpisany został pod koniec
        sierpnia(bodajrze 25) 1939r a 17 września został "skonsumowany"
      • bushman_wertigo Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 11:46
        Nie mozesz patrzec jednostronnie na historie. Hitler zawsze marzył o podbiciu
        Rosji. Niemcy i tak by ja wywołali, z paktem czy bez paktu. Nie mozna zapomniec,
        ze gdyby Stalin nie wywlolal wojny Niemcom, moglaby ona trwac o wiele dluzej i
        skonczyc sie okupacja niemiecka. Alianci bez Rosji nie poradziliby sobie na
        zachodzie, niestety. Tam zginelo 50 mln rosjan...(obecna cala Polska + 12 mln
        polonii)...poza tym Polska byla pod wplywem ZSRR ale pozostala Polska. Nic nie
        jest takie proste i oczywiste. Cieszmy sie z tego jak jest, przynajmniej Bareja
        mógł poszaleć.
        • zigzaur Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 11:56
          Gdyby Hitler planował podbój Rosji, to wykonałby następujące czynności:
          1. Uruchomienie produkcji czołgów zdolnych do walki z T-34 już w roku 1939 a nie
          w roku 1942.
          2. Uruchomienie produkcji samochodów ciężarowych zdolnych do jazdy po rosyjskich
          drogach i bezdrożach, łącznie z produkcją odpowiednich paliw i smarów.
          3. Zawarcie odpowiednich sojuszy: Rumunia i Włochy to raczej mało wartościowi
          sojusznicy do walki z Moskwą.
          4. Wystawienie porządnej armii lądowej a nie takiego dziadostwa jak Wehrmacht
          czy Waffen-SS.
          5. Opracowanie chociażby zarysu programu dla narodów ciemiężonych przez Rosję a
          pragnących niepodległości.
          6. Wybudowanie odpowiedniej liczby samolotów zdolnych do bombardowania Uralu po
          starcie z terytorium Niemiec. Stukasy nadawały się tylko do wspierania
          atakującej piechoty.
          To wszystko dowodzi, że Hitler nie planował podbicia Rosji.
          Słynna dyrektywa o planie Barbarossa powstała późnym latem 1940, kiedy Rosja
          wkroczyła do Besarabii i podbiła 3 państwa bałtyckie. Zamiar dalszego marszu
          Stalina na zachód był tak jawny, że tylko idiota nie mógł go nie zauważyć.
          Dlatego właśnie uderzenie 22 czerwca 1941 zostało wykonane na łapu-capu, przy
          użyciu prowizorki i skończyło się niepowodzeniem.
          • bushman_wertigo Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 12:35
            W ramach sprostowania:)
            1. T34 produkowano od konca 1940 roku i modernizowano do konca wojny, wiec
            Niemcy nie mogli uruchomic takiej produkcji w 39'
            4. Wehrmacht i Waffen SS byly jednymi z najlepiej uzbrojonych i wyszkolonych
            armii na swiecie, chyba ze chodzilo Ci o male doswiadczenie w walce oficerow i
            dowodcow, co nadrabiali odwagą.
            5. Mniemam, ze programem tym byly niemieckie obozy koncentracyjne i obozy pracy.

            Faktem jest, ze Niemcy nie byli dobrze przygotowani do walk w Rosji, co nie
            przeszkadzalo Hitlerowi oszukiwac siebie samego. Zwlaszcza pod koniec wojny.
            Chodzilo mi o to, ze powinno sie byc obiektywnym, a nie moja prawda jest
            jedyną. Rosjanie stracili ponad 50 mln ludzi. Polacy byliby bliscy wymarcia
            biologicznego, gdyby Stalin odwrocil sie od Aliantow. Wszyscy sie wtedy tego bali.
            Pozdrawiam
            • zigzaur Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 14:54
              Uprzejmie odpowiadam:
              Ad 1. Pierwsze jednostki armii rosyjskiej wyposażone w T-34 utworzono 19 grudnia
              1939, chociaż nie wzięły udziału w wojnie z Finlandią. T-34 miał poprzedników.
              Poza tym, zanim utworzy się jednostki, to należy opracować założenia
              konstrukcyjne czołgu, wykonać prototypy i serie próbne i przebadać je. To
              wszystko Rosja robiła zanim jeszcze Hitler wprowadził powszechną służbę wojskową.
              Ad 4. Wehrmacht był, w porównaniu z armią kajzera z I wojny światowej oraz w
              porównaniu z armią Stalina, niedozbrojony. Dowodem jest klęska Niemiec w II
              wojnie światowej, także na froncie wschodnim.
              Ad 5. Właśnie te obozy koncentracyjne dowodziły braku pozytywnego programu
              Niemców wobec narodów ciemiężonych przez Rosję. Po prostu, główni ideologowie
              hitleryzmu wrzucili wszystkie narody na wschód od Niemiec "do jednego wora".

              Rosjanie stracili 50 milionów? No cóż, to statystyka, jak mawiał sam Stalin.
              I właśnie obchodzą ten fakt jako zwycięstwo? Cóż, niezłe poczucie humoru!

              Stalin wcale nie odwrócił się od Aliantów ani nawet tego nie rozważał. Stalin
              miał w tej wojnie własny cel: podbój jak największej połaci Europy. Doszedł do
              Berlina, Wiednia, Bałkanów. Dokąd doszedłby, gdyby nie inwazja lądowa Eisenhowera?
          • aramba Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 12:53
            Trzymajmy sie faktow:

            1. To Niemcy zaatakowaly ZSRR, a nie na odwrot.
            2. Plan Barbarossa przewidywal rozbicie Rosji w kilka miesiecy, wiec
            przygotowywanie Wehrmachtu do dzialan zimowych sie w nim nie miescilo.
            3. Rumunia wcale nie byla tak malo wartosciowym sojusznikiem Niemiec jak sie co
            niektorym zdaje (i pomijam tu ewidentna sprawe dostaw ropy naftowej).
            4. Waffen-SS powstalo w 1942 roku, no a Wehrmach to rzeczywiscie "dziadostwo"
            (Francja, Beneluks, Balkany, Anglia prawie na kolanach, glupie 2 dywizje
            pancerne Rommla w Afryce, ktore nie daly rady silom sojuszniczym tylko dlatego,
            ze akurat 2 dywizje to bylo ciut za malo, a po rozpoczeciu ataku na ZSRR
            Hitlera front afrykanski przestal interesowac).
            5. Zarys programu owszem byl - do Uralu rzadza Niemcy (brak innej koncepcji
            wynikal z nadmiernej pewnosci siebie).
            6. Twoje argumenty dotyczace sprzetu nie trzymaja sie kupy, bo:
            a. Hitler - jak juz wspomnialem - byl pewien, ze juz po 6 tygodniach Stalin
            bedzie blagal o pokoj. Czyli byl pewien, ze to czym dysponuje wystarczy.
            b. Poczytaj troszke o tym, jakie trudnosci technologiczno-surowcowe mieli
            Niemcy (piekny przyklad, to problem ürodukcji stosunkowo lekkich silnikow
            czolgowych). Samoloty - stary, Ty chyba nie wiesz o jakich odleglosciach
            piszesz. Lot Polska - Ural - Polska rownia sie, mniej wiecej, lotowi USA -
            Niemcy - USA. Pytanie: czy amerykanskie samoloty startowaly do akcji nad
            Niemcami z baz w USA. Po prostu w 1941, 1942 jeszcze takich samolotow bombowyvh
            nie bylo. Jesli juz to mozna mowic o slabosci niemieckiego lotnictwa
            taktycznego, ale to tez wynikalo z nadmiernej pewnosci siebie i wiary w
            Blitzkrieg, ktory sie w tylu krajach przeciez sprawdzil.
            7. Zajecie przez Rosjan Republik Baltyckich oraz Besarabii (a takze wsch.
            Polski i Finlandii) wynikala z realizacji paktu Ribbentropp-Molotow wiec nie
            sugeruj, ze to byla dla Hitlera niespodzianka.
            8. Nie no jasne, Hitler w ogole nie planowal wojny z ZSRR. Udalo sie mu tylko
            prawie 200 dywizji zgromadzic do tego ataku. Dobrze, zebys przeczytal sobie
            odpowiednie rozdzialy "Dyplomacji" Kissingera. Moze wtedy zrozumialbys jakimi
            (czesciowo irracjonalnymi) przeslankami kierowal sie Hitler, atakujac Rosjan,
            ktorzy akurat wtedy byli do wojny nie przygotowani i jej nie chcieli (w tym
            momencie, zeby bylo jasne, a nie w ogole)
            9. A propos Finlandii - przebieg Wojny Zimowej utwierdzil Niemcow w
            przekonaniu, ze Armia Czerwona to kolos na glinianych nogach (czesciowo to
            przeswiadczenie bylo sluszne).

            Reasumujac - wedlug Ciebie plan napasci na ZSRR to byla czysta improwizacja
            wynikajaca z przeswiadczenia o koniecznosci wykonania uderzenia
            wyprzedzajacego, a wiec samoobrony. Przepraszam Cie, ale jestes niekompetemtny
            i nie probuj byc "oryginalny".
            • zigzaur Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 15:11
              Zgoda, trzymajmy się faktów:
              1. Faktem jest, że Niemcy zaatakowały Rosję 22 czerwca 1941. Tylko skąd i po co
              rosyjska armia miała znakomitą broń OFENSYWNĄ jak katiusze, T-34 czy samoloty
              Su-2, Pe-2 albo Ił-2? Do obrony? Dlaczego 7 milionów rosyjskiego wojska
              skoncentrowało się pod Białymstokiem i Lwowem zamiast utworzyć liczne linie obrony?
              2. Plan Barbarossa przewidywał rozbicie Rosji w kilka miesięcy? Zostało
              udowodnione, że niemieckie jednostki pancerne i zmotoryzowane nie były w stanie
              dotrzeć w tym czasie do Uralu. Chodzi o zaopatrzenie w części zamienne, dowóz
              paliwa, amunicji i innych rzeczy, niezbędne przeglądy techniczne itp. Zresztą,
              Rosja na Uralu się nie kończy.
              3. Co innego walory geograficzne Rumunii (tranzyt, ropa) a co innego potencjał
              jej armii.
              4. Wehrmacht był tylko cieniem armii kajzerowskiej. "Dziadostwo" Wehrmachtu
              zostałoby brutalnie ujawnione, gdyby w roku 1939 Francja zaatakowała. Niestety,
              zamiast ludzi z jajami, dowodzili ją staruszkowie (przeczytaj daty urodzenia
              Gamelina, Petaina, Weyganda i innych).
              Skoro front afrykański przestał Hitlera interesować, to po co rozpraszał wojska?
              Fakty są takie, że w Staligradzie poddało się 90 tysięcy żołnierzy niemieckich
              natomiast po bitwie na przełęczy Kasserine Montgomery wziął 290 tysięcy Niemców
              do niewoli (w obu przypadkach nie liczę Włochów).

              Co do samolotów, to potwierdzasz moją tezę, że Niemcy nie miały technicznych
              możliwości pokonania Rosji w tym czasie.

              Zajęcie przez Rosję wymienionych krajów było, owszem, przewidziane w pakcie
              Berlin-Moskwa, ale dopiero po fakcie Hitler pojął, na co wyraził zgodę.
              Poniewczasie zauważył, że Stalin napiera na zachód i południe podczas gdy Niemcy
              łamią sobie zęby o Anglię.

              Ad 8. Data wydania przez Hitlera dyrektywy o planie Barbarossa jest znana. Tak
              szybki termin ataku to albo zupełna improwizacja albo ślepy odruch.
              Skąd domysł, że w czerwcu 1941 Rosja nie była gotowa do wojny? Właśnie kończyła
              przygotowania.

              Hitler mógł odnieść wrażenie, że wojna fińska to dowód słabości Rosji. Ale
              jakiej wiedzy wojskowej można wymagać od gońca w stopniu gefreitra? Wojnę fińską
              Rosja wygrała: uzyskała korzyści terytorialne i zdobyła doświadczenie w walce w
              porze zimowej (co zaprocentowało pod Moskwą w 1941).

              Natomiast Wehrmacht pierwotnie planował ofensywę na froncie zachodnim już w
              listopadzie 1939. Atak kilkanaście razy odwlekano aż do kwietnia 1940. Dlaczego?
              Ano właśnie, z braku środków.
              • aramba Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 16:07
                No to cale szczescie, ze Hitler nie mial takiego doradcy jak Ty. Poza tym nie
                konfabuluj.
              • borrka1 Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 18:24
                Sluchaj,albo ty jestes naprawde tepy,albo niedouczony!
                Nawet nie chce sie z toba wdawac w dyskusje,kompletne dno,na poziomie szkoly
                podstawowej!
                Zamknij sie i nie zajmuj miejsca na forum.
                • zigzaur Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 05.05.05, 08:03
                  Twoja wiedza o II wojnie światowej opiera się wyłącznie na Czterech Pancernych.
              • wlu Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 21:54
                Kolega naczytał się Suworowa , ktory jako pseudohistoryk gloryfikuje Stalina
                przy okazji pokrętnie tłumacząc jego politykę.
                • zigzaur Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 05.05.05, 08:08
                  A ty naoglądałeś się Czterech Pancernych i jesteś przekonany o tym, że przez
                  całą wojnę Polacy i Rosjanie siedzieli w jednym okopie i jednym bagnetem wcinali
                  konserwę (być może made in USA).
                  Tylko skąd Janek i Lidka wzięli się na Syberii?
          • jethroxvi Ależ to moron - poczytaj sobie Mein Kampf 04.05.05, 13:41
            to dowiesz się kto i kiedy co planował.
            • zigzaur Re: Ależ to moron - poczytaj sobie Mein Kampf 04.05.05, 15:21
              W czasach pisania Mein Kampf Adolf Hitler był więźniem więzienia w Landsbergu,
              mąciwodą i gołodupcem, czyli takim Lepperem na początku bandyckiej kariery. Mógł
              sobie wypisywać różne bzdury w czasach, kiedy Niemcy nie miały stałej armii, za
              to były nękane francuską okupacją Zagłębia Ruhry.

              Dopiero później, ktoś sypnął Adolfowi forsą. Lepperowi zresztą też.

              Nad tym warto się zastanowić: kto i po co popiera awanturników. Zarówno w
              Niemczech w latach dwudziestych jak i w Polsce teraz.
              • jethrox Re: Ależ to moron - poczytaj sobie Mein Kampf 04.05.05, 16:40
                Nie zmieniaj tematu. Nie chodzi teraz o to kto dał Hitlerowi pieniądze. Chodzi
                o to, że kto lekcewazył jego Mein Kampf z 1924 r. w 1939, w 1941 i dziś- robi
                błąd. To też twój błąd.
                • zigzaur Re: Ależ to moron - poczytaj sobie Mein Kampf 05.05.05, 08:27
                  Bez realnego finansowego poparcia, zarówno książka Mein Kampf jak i jej autor
                  skończyliby na śmietniku, podobnie jak taki Ernst Thälmann.

                  Nawiasem mówiąc, przeczytałem "Mein Kampf" i to w oryginale. Znajdują się tam
                  ciekawe cytaty, na przykład:

                  "Celem gospodarki ma być nie zysk ale człowiek" - jakbym słyszał Leppera czy
                  Wrzodaka...
        • bauers81 Re: Jakie 50 mln-ów?!!!!!!!!!!!!! 04.05.05, 12:50
          W II WŚ zgineło max 27 mln-ów obywateli sowieckich wliczając w to żołnierzy i
          cywilów.
          • bushman_wertigo Re: Jakie 50 mln-ów?!!!!!!!!!!!!! 04.05.05, 13:25
            Pomylilem sie...ok.20 mln zolnierzy i cywili radzieckich.
        • sajjitarius Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 14:49
          Zaraz, zaraz, chwileczke. Co to znaczy, ze zginelo (w II wojnie swiatowej, jak
          rozumiem) 50 milionow Rosjan ? Nic nie jest takie proste i oczywiste, niestety.
          Czy na pewno 50 milionow ? Czy na pewno Rosjan ? I czy na pewno tylko z rak
          niemieckich ? Czy tylko Rosjanie gineli z rak niemieckich ? A co z Ukraincami,
          Bailorusinami, Zydami i innymi narodami ZSRR ? Przeciez ZSRR nie skladal sie
          tylko z Rosjan ! Czy na pewno 50 milionow i czy z rak niemieckich ? A ile
          Rosjan i innych obywateli zginelo z rak radzieckich, czy to z powodu zupelnego
          nieliczenia sie ze stratami wlasnymi przez dowodztwo radzieckie, czy masowo
          rozstrzeliwanych obywateli radzieckich ktorzy mieli pecha dostac sie i przezyc
          niewole niemiecka ? Czy tych wrzuciles do jednego worka, dla efektu ? Bo jesli
          nie wrzuciles, to cos sie nie zgadza, 50 mln "Rosjan" z rak niemieckich, sam
          Stalin jest odpowiedzialny za 30-40 mln "Rosjan", wobec tego wynikaloby ze w
          latach stalinowskich i w latach wojny ojczyznianej wiekszosc "Rosjan" zostala
          wybita...a jesli wrzuciles wszystkich do jednego worka, to znaczy ze wlasnie
          nie rozumiesz spraw najprostszych i oczywistych.
          • bushman_wertigo Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 15:20
            Sajjitarius, Przeczytaj moja wypowiedz powyzej Twojej. W II wojnie swiatowej
            zycie oddalo ok 13 mln zolnierzy i okolo 7 mln cywilow radzieckich. Nie 50 mln.
            Pomylilem sie i o tym powiedzialem. Wiec o co Ci chodzi? Do jakiego worka?
            Czytales w ogole nasza dyskusje? Nie ma tam nic o etnicznych i narodowosciowych
            cechach Armii Czerwonej. To, ze Niemcy najmowali Ukrainskich zbrodniarzy do
            mordowania powstancow w 44' to znaczy ze to byla Armia Ukrainska? Nie rozumiem
            sensu Twojej wypowiedzi. Moje posty dotyczą tego, iz gdyby nie Armia Czerwona,
            moglbys pisac do mnie teraz po niemiecku a nie po polsku, i ze sprawa nie jest
            taka prosta jak niektorym sie wydaje. Faktem jest , ze byla to armia, ktora
            dotknely najwieksze straty i nalezy sie jej za to szacunek. Potem dyskusja sie
            "rozkrecila" i ktos madry powiedzial, ze to Rosja wywolala wojne, a Hitler nie
            mial zamiaru jej atakowac, czy sie bronic, bo przeciez nie on zaatakowal i nie
            mial odpowiedniego sprzetu i armii. Obled jakis :). Pozdrawiam
            • sajjitarius Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 17:00
              bushman_wertigo napisał:

              > Sajjitarius, Przeczytaj moja wypowiedz powyzej Twojej. W II wojnie swiatowej
              > zycie oddalo ok 13 mln zolnierzy i okolo 7 mln cywilow radzieckich. Nie 50
              mln.
              > Pomylilem sie i o tym powiedzialem. Wiec o co Ci chodzi? Do jakiego worka?
              > Czytales w ogole nasza dyskusje? Nie ma tam nic o etnicznych i
              narodowosciowych
              > cechach Armii Czerwonej. To, ze Niemcy najmowali Ukrainskich zbrodniarzy do
              > mordowania powstancow w 44' to znaczy ze to byla Armia Ukrainska? Nie rozumiem
              > sensu Twojej wypowiedzi. Moje posty dotyczą tego, iz gdyby nie Armia Czerwona,
              > moglbys pisac do mnie teraz po niemiecku a nie po polsku, i ze sprawa nie jest
              > taka prosta jak niektorym sie wydaje. Faktem jest , ze byla to armia, ktora
              > dotknely najwieksze straty i nalezy sie jej za to szacunek. Potem dyskusja sie
              > "rozkrecila" i ktos madry powiedzial, ze to Rosja wywolala wojne, a Hitler nie
              > mial zamiaru jej atakowac, czy sie bronic, bo przeciez nie on zaatakowal i nie
              > mial odpowiedniego sprzetu i armii. Obled jakis :). Pozdrawiam

              Przepraszam, ale odpisywalem na post w ktorym wyraznie napisales o 50 mln
              Rosjan. Stad moja odpowiedz. Z kolei argumenty tego typu, ze gdyby nie Armia
              Czerwona pisalbym dzisiaj po niemiecku...hmmm to jest demagagogia...gdyby nie
              Armia Czerwona to ponad 1 mln Polakow by nie zginal w lagrach sowieckich...co
              im powiesz ? Ze gdyby nie Armia Czerwona, mowiliby dzisiaj po niemiecku, a tak
              leza sobie spokojnie w grobie ?
            • sajjitarius Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 17:07
              bushman_wertigo napisał:

              > Sajjitarius, Przeczytaj moja wypowiedz powyzej Twojej. W II wojnie swiatowej
              > zycie oddalo ok 13 mln zolnierzy i okolo 7 mln cywilow radzieckich. Nie 50
              mln.
              > Pomylilem sie i o tym powiedzialem. Wiec o co Ci chodzi? Do jakiego worka?
              > Czytales w ogole nasza dyskusje? Nie ma tam nic o etnicznych i
              narodowosciowych
              > cechach Armii Czerwonej. To, ze Niemcy najmowali Ukrainskich zbrodniarzy do
              > mordowania powstancow w 44' to znaczy ze to byla Armia Ukrainska? Nie rozumiem
              > sensu Twojej wypowiedzi. Moje posty dotyczą tego, iz gdyby nie Armia Czerwona,
              > moglbys pisac do mnie teraz po niemiecku a nie po polsku, i ze sprawa nie jest
              > taka prosta jak niektorym sie wydaje. Faktem jest , ze byla to armia, ktora
              > dotknely najwieksze straty i nalezy sie jej za to szacunek. Potem dyskusja sie
              > "rozkrecila" i ktos madry powiedzial, ze to Rosja wywolala wojne, a Hitler nie
              > mial zamiaru jej atakowac, czy sie bronic, bo przeciez nie on zaatakowal i nie
              > mial odpowiedniego sprzetu i armii. Obled jakis :). Pozdrawiam

              Do domu Kowalskiego wtargnal gang pruszkowski, ktory znany jest z mordowania
              wszystkich mieszkancow napadanych domostw i wzial sie ochoczo do mordowania
              mieszkancow. Przeszkodzil mu w tym dziele gang ursynowski, ktory mial
              porachunki z gangiem ursynowskim, zalatwil czlonkow gangu pruszkowskiego, po
              czym wyrznal polowe pozostalych przy zyciu mieszkancow tegoz domu, a reszcie
              kazal przez nastepne 50 lat skladac holdy dziekczynne za uratowanie zycia...Gdy
              Ci wreszcie uwolnili sie od niechcianej opieki gangu ursynowskiego i gdy glosno
              zacezli upominac sie o sprawiedliwosc dla pomordowanych przez tenze bank
              ursynowski, jego przedstawiciele sa szczerze oburzeni -"Przeciez wyzwolilismy
              Was od gangu pruszkowskiego, och wy niewdziecznicy, nie zyczymy sobie
              przeklamywania faktow historycznych !".
              • sajjitarius Korekta 04.05.05, 17:09
                Do domu Kowalskiego wtargnal gang pruszkowski, ktory znany jest z mordowania
                wszystkich mieszkancow napadanych domostw i wzial sie ochoczo do mordowania
                mieszkancow. Przeszkodzil mu w tym dziele gang ursynowski, ktory mial
                porachunki z gangiem pruszkowskim, zalatwil czlonkow gangu pruszkowskiego, po
                czym wyrznal polowe pozostalych przy zyciu mieszkancow tegoz domu, a reszcie
                kazal przez nastepne 50 lat skladac holdy dziekczynne za uratowanie zycia...Gdy
                Ci wreszcie uwolnili sie od niechcianej opieki gangu ursynowskiego i gdy glosno
                zaczeli upominac sie o sprawiedliwosc dla pomordowanych przez tenze gang
                ursynowski, jego przedstawiciele sa szczerze oburzeni -"Przeciez wyzwolilismy
                Was od gangu pruszkowskiego, och wy niewdziecznicy, nie zyczymy sobie
                przeklamywania faktow historycznych !".
        • turb Re: JAKA JEST MOSKWA a za jaką chce uchodzić 04.05.05, 18:54
          >Nie mozna zapomniec,
          > ze gdyby Stalin nie wywlolal wojny Niemcom, moglaby ona trwac o wiele dluzej i
          > skonczyc sie okupacja niemiecka.

          Wogloe tego zdania nie rozumie. Poza tym to nie stalin zaczal z niemcami wojny
          tylko na odwrot.

          >Alianci bez Rosji nie poradziliby sobie na
          >zachodzie, niestety.

          To Rosja bez aliantow nie dalaby rady w 41r. Na odwrot juz sobie dawali powoli
          rade. Wojna by trwala troche dluzej, choc i tak przez stalina byla przedluzana
          do granic mozliwosci. Inaczej by przegral wyscig do Berlina.

          >Tam zginelo 50 mln rosjan.

          A coz to jest za argument. Z czyjej to winy oni gineli? co najmniej 40 mln z
          nich to skutek bezsensownej (dla nas) polityki i metodzie prowadzenia wojny
          przez przywodcow ZSRR.

          Pomysl o tym ze Bareja byl produktem gwaltu (nie traktuj tego doslownie) Na
          narodzie. Madry i smieszny, ale gwalt to gwalt bez wzgledu na owoc
    • signal To po co jedzie tam Kwaśniewski ? 04.05.05, 10:50
      nasz też okupowali 50 lat.
      • maureen2 Re: To po co jedzie tam Kwaśniewski ? 04.05.05, 15:39
        Okupowali,okupowali,aż się rozpadli razem z murem berlińskim.Po to tam jedzie.
    • darek183 Do 06.1941 hitlerowcy i ZSRR robili to samo 04.05.05, 10:57
      i byli wielkimi sojusznikami. Przecież Stalin poważnie rozważał przystąpienie
      do państw osi. W sowieckich łagrach zginęło więcej ludzi niż w obozach
      koncentracyjnych. Jak można teraz świętować zwycięstwo, kiedy Rosjanie sami
      obok Hitlera wywołali II wojnę światową, napadali, grabili, rozstrzeliwali...
      Niech przyznają się wreszcie do tego co faktycznie było, przeproszą i pokryją
      wyrządzone szkody to świat inaczej na nich spojrzy. Ale to chyba nie możliwe...
      • mario86 Re: Do 06.1941 hitlerowcy i ZSRR robili to samo 04.05.05, 11:02
        Rosjanie niech sobie świętują dzień zwycięstwa. W końcu oni byli JEDYNYMI
        zwycięzcami drugiej wojny światowej. Zanim ktoś zaprzeczy niech się zastanowi.
        Tylko dlaczego jedzie tam pół Europy z Kwaśniewskim na czele?? W mentalności
        Rosjan to oni pokonali faszyzm, a zwycięzców się nie sądzi.
        • jankowski1960 Re: Do 06.1941 hitlerowcy i ZSRR robili to samo 04.05.05, 11:11
          Oni zwyciezyli faszyzm. W czasach faszyzmu Polska stracila 6 500 000 ludzi, a w
          czasach komunizmu przybylo ok. 12 000 000 Polakow. Stawianie znaku ronosci
          miedzy komunizmem a faszyzmem to podlosc. Ale nie dziwi mnie nic w kraju, w
          ktorym Niemcy (dzieci faszystow, lub faszysci...) kupili wszyskie wieksze
          gazety...
          • dereks co za logika; jestem pod wrażeniem;) 04.05.05, 11:15
          • rsrh do jankowskiego ! Porównanie faszyzmu z komunizmem 04.05.05, 11:30
            jest istotnie niesłuszne,poniewaz faszyzm którego kolebka były Włochy i Benito M.
            były w miarę łagodnym ustrojem.Dopiero nazizm Adolfa był w pełni kompatybilny z
            CCCP a różnili sie jedynie iloscia ofiar w których Wielki Jezykoznawca
            przscignął ich 5 krotnie!
            Była jednak pewna różnica o której czerwoni dzisiaj wspominają niechętnie !
            Józef wybił takze miliony "swoich" czego Adolf nie robił.
            • gotrek Re: do jankowskiego ! Porównanie faszyzmu z komun 04.05.05, 11:47
              rsrh napisał:

              > Była jednak pewna różnica o której czerwoni dzisiaj wspominają niechętnie !
              > Józef wybił takze miliony "swoich" czego Adolf nie robił.

              Wybił, wybił... a co, niemieccy żydzi to nie byli swoi? Z księżyca przylecieli,
              czy jak?

              Tak samo jak Stalin po prostu znalazł sobie w społeczeństwie grupę, którą
              trzeba wyniszczyć i oparł na tym swój system. Co za różnica - kułak czy
              bankier? Idea ta sama...

              To były ustroje bliźniacze. Nawet w warstie ideowej, w której idea wspólnoty (u
              jednych robotniczej, u drugich narodowej) grała główną rolę.
              • rsrh Doszanownego gotreka 04.05.05, 12:43
                Piszac że Wielki Językoznawca w odróżnieniu od Adolfa wybił także
                "swoich"-miałem oczywiście na myśli komunistów - co poczytuję mu za + począwszy
                od kolenych skladów zjazdów partii,poprzez Kirowa,Bucharina,Zinowiewa i innych
                jego wielbicieli z cyklu "Drogi Koba" jak zaczynali listy siedzac na Lubiance.
                • wj_2000 O róznicy "okupantów" 04.05.05, 14:01
                  A czyż Hitler nie wytłukł całego SA? Swoich towarzyszy, pretendentów do władzy?

                  Istotna różnica jest ta, że nacjonalizm hitlerowców czynił z nich wrogów całych
                  narodów obok ( i Żydów we własnym kraju), gdy komunizm, ze swym autentycznym
                  INTERNACJONALIZMEM, był w stanie nawiązywać dobre kontakty z dużymi grupami
                  innych narodów.
                  Pretensje do WSZYSTKICH Niemców (ze strony WSZYSTKICH Żydów, czy WSZYSTKICH
                  Polaków są uzasadnione), podczas gdy nie są uzasadnione pretensje wszystkich
                  Polaków do wszystkich Rosjan.
                  Niech burżuje polscy i rosyjscy kułacy, razem z estońskimi Niemcami, czy
                  obszarnikami z Bułgarii, mają pretensje do bułgarskich, polskich, rosyjskich,
                  etc. - nie tylko "komunistów", ale i tych, co ich aktywnie, gorąco popierali. A
                  więc polskich małorolnych, zdeklasowanych szlachciców, takich jak Dzierżyński,
                  biedotę żydowską z obszarów Polski, Ukrainy, Litwy (co komunizm pokochała, za
                  jego internacjonalizm właśnie!), etc. etc.

                  Nie jest prawdą, że zaprowadzenie ustroju realnego socjalizmu było prostą
                  konsekwencją rosyjskiej obecności wojskowej.
                  Finlandia, Austria były okupowane, a system pluralistyczny i kapitalizm
                  przetrwał.
                  Czechosłowacja, Jugosławia (no i Chiny, Wietnam, czy Korea!) nie były
                  okupowane, a komunizm sobie zaprowadziły.
                  Rozliczenia z komunizmem, to nie jest sprawa relacji narodowościowych, to nie
                  są konflikty Rosja - reszta Świata.
                  W żadnym kraju "bratnim" ZSRR nie prześladował języka narodowego.
                  Gdzie porównanie z okupacją niemiecką!!!!!
                  Ludzie, nie dajcie się zwariować politykom prawicowym, podbijającym antyrosyjski
                  bębenek dla zdobycia poklasku i dodatkowego pogrążenia lewicy.
                  Gdyby Czesi mieli taki przekrój społeczny, jak Austria, nie doszłoby do
                  przewrotu w lutym 1948 i nie należałaby Czechosłowacja do grupy "demoludów".

                  Dlatego ja postawę współczesnych Rosjan w 100% rozumiem.
                  • aramba Re: O róznicy "okupantów" 04.05.05, 14:28
                    Blad - Finlandia nie byla okupowana. A Austria byla okupowana nie tylko przez
                    ZSRR, co nadawalo tej okupacji jednak nieco innyc kontekst.
                    O Czechoslowacji sie nie wypowiadaj, bo nie masz zielonego pojecia o calym
                    kontekscie sprawy przewrotu z 1948 roku.
                    • aramba Re: O róznicy "okupantów" 04.05.05, 14:30
                      A, no i nie wypisuj bzedtow o Jugoslawii, bo widac, ze nie wyszedles jesli
                      chodzi o historie poza kurs szkoly sredniej i to chyba zawodowej.
                  • tbernard Re: O róznicy "okupantów" 04.05.05, 14:36
                    W zasadzie wydaje się, że to co napisałeś ma sens.
                    A jednak w Polsce nie pozwolono na wolne wybory i to nie Polacy zadecydowali, że
                    chcą należeć do demoludów. Czesi być może sami tego chcieli, ale nie Polacy (w
                    każdym razie nie większość).
                    • aramba Re: O róznicy "okupantów" 04.05.05, 14:47
                      Masz racje. Ale nie czepiajmy sie tak tych Czechoslowakow, bo:

                      1. Armia gen. Svobody (co za zart historii) byla przyslana z ZSRR i wspomagala
                      infiltracje komunistyczna. Nie chce sie tutaj rozpisywac o psychologicznych
                      uwarunkowaniach spoleczenstwa zdradzonego w 1938 przez demokracje zachodnie i
                      jego rozczarowania w zwiazku z tym do demokracji w ogole.

                      2. Porownajmy sytuacje w CSR i Finlandii. Na ziemi finskiej (poza terytoriami
                      zabranymi przez ZSRR) noga zolnierza radzieckiego nie stanela. W armii nie bylo
                      zadnych wplywow komunistycznych, bylo doswiadczenie Wojny Zimowej, gdy nawet
                      czesc finskich komunistow walczyla z ZSRR. Policje np. kounisci dosc dobrze
                      ropracowali i wlasciwie przechwycili nad nia kontrole, ale gdy grozil pucz
                      prezydent Paasikivi oparl sie na armii i zagrozil, ze jak sie towarzysze w 5
                      minut nie uspokoja, to wprowadzi stan wyjatkowy i wojskiem rozgoni to
                      towarzystwo. Zreszta komunistycne strajki zostaly w ten sposob rzeczywiscie
                      rozbite.

                      3. W Jugoslawii sytuacja byla zupelnie inna - po prostu alianci uznali, ze Tito
                      ma najsilniejsza partyzantke i to jego trzeba wspierac, bo to najlepszy
                      sojusznik w walce z Osia. Jak sie zorientowali co i jak to juz bylo
                      pozamiatane, bo Tito mial dobrze uzbrojona armie i sily prodemokratyczne nie
                      mogly mu stawic skutecznego oporu, Zreszta tez aliantow robil w konia, jak po
                      cichu latal do Moskwy (wbrew umowie z aliantami) i dogadywal sie ze Stalinem.
                      Przeciez Armia Czerwona wyzwalala Jugoslawie, a do roku 1948 Tito byl dobrym
                      towarzyszem, a nie "krwawym psem", nie?
                    • wj_2000 Re: O róznicy "okupantów" 04.05.05, 18:18
                      tbernard napisał:

                      > W zasadzie wydaje się, że to co napisałeś ma sens.
                      > A jednak w Polsce nie pozwolono na wolne wybory i to nie Polacy zadecydowali,
                      ż
                      > e
                      > chcą należeć do demoludów. Czesi być może sami tego chcieli, ale nie Polacy (w
                      > każdym razie nie większość).

                      Jest absolutną prawdą, że siły - nazwijmy to - PKWN, miały wynik wyborów
                      właściwie zagwarantowany (dzięki, m.in. obecności Armii Czerwonej).
                      Ale skąd ta pewność, że
                      po pierwsze - przy wyborach zrobionych fair wygrałyby siły zachowawcze
                      (kontynuatorzy sanacji, endecji, ONR, itp)?
                      po drugie - przy równowadze sił zwolenników zmian socjalnych i ich
                      przeciwników, bez obecności A C nie doszłoby do krwawej wojny domowej (takiej
                      jak w Hiszpanii w 36, czy w Grecji już po wojnie?)
                • gotrek Huh? 04.05.05, 14:22
                  Polecam historię ruchu narodowo-socjalistycznego w Niemczech, ze szczególnym
                  uwzględnieniem rozprawy z SA i konkurentami do władzy.

                  Stalin i Hitler mogli by być bliźniakami. Stalin miał lepszy PR, to wszystko -
                  zabawne, że to Goebelsa uważa się za "króla propagandy"...
            • maureen2 Re: do jankowskiego ! Porównanie faszyzmu z komun 04.05.05, 15:50
              Adolf rozpoczął od wlasnego narodu oczyszczanie rasy,akcja T 4, potem rozwinął
              to w obozy koncentracyjne dla innych.
          • rsrh Jankowski!Ten wykup gazet przez potomków 04.05.05, 11:35
            faszystów istotnie może cie denerwować-zwłaszcza że potomkowie "prawdziwych
            komunistów" osiedli na Lazurowym Wybrzezu,kupili w Londynie kluby piłkarskie, a
            syn Nikity Chruszczowa w listopadzie 2004 złożył przysięge na Konstytucjr USA i
            został ich obywatelem jak i córa Józka-Swietłana!
          • aramba Re: Do 06.1941 hitlerowcy i ZSRR robili to samo 04.05.05, 12:57
            Pytanko - czy do tych 6500000 wliczasz ponad 2000000 poleglych i pomordowanych
            na Wschodzie czy nie?
          • bazyliszek_i_jego_pies demografia 04.05.05, 14:23
            a wiesz o tym, że liczba Ukraińców na poczatku i pod koniec XX wieku jest
            prawie identyczna? podobnie to zresztą wygląda zdaje się z Rosjanami.
            wszystkie europejskie narody zanotowały przez te 100 lat wielki boom
            demograficzny - mimo wojen i innych nieszczęść. tylko będący pod panowaniem
            Moskwy Wschód jest wyjątkiem...
    • rdomalski Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 10:59
      Coraz bardziej śmieszą mnie przepychanki historyczne.Kto,kogo,gdzie,kiedy? Żeby
      wszystko było jasne .Nie kocham Rosjan bo są bucami i zawsze mieli
      imperialistyczne zapędy, ale jeszcze bardziej nie kocham tzw."Europejczyko-
      Amerykanów" bo to oni na prawie 50 lat skazali Nas Polaków i inne kraje z tzw.
      Europy środkowej a także kraje bałtyckie na "Ruską" poniewierkę. A teraz jeden
      z drugim ministrowie i szefowie Rządów pyszczą jacy to ci Rosjanie są bebe i
      co to nie powinni zrobić. Dla mnie to zwykła hipokryzja i obłuda.
    • rsrh Popatrzcie na "buzię " Siergieja Ł. 04.05.05, 11:24
      Toz to typowy Homo sovietikus a jego "odpowiedz" nawiązuje do szczytnych
      tradycji Agencjii TASS.
      Oni i PRZEPRASZAĆ ???? To wyjatkowe chamstwo imperialistów amerykańskich i ich
      popleczników ,trockistów,mienszewików i wszelkiej maści kontrewolucjonistów.
      Jak to dobrze że kurcza się do granic Ksiestwa Moskiewskiego !
    • nikola_piterski2 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 11:26
      Ten Fric dostal bzika na punkcie antyrosyjskosci. Nie moze zapomniec kociolka,
      ktory stracil jego dziadek pod Stalingraden. Czeka za to odszkodowan od wnukow
      zwyciezcow. A moze jego ojciec z kolejnym rzymskim papa kiedys kierowal "faust"
      na rosyjski czolg? Polacy! Z pytaniami i odszkodowaniami za terytorium prosze
      do swego przyjaciela Juszczenki. Ten problem nie jest polsko-rosyjski, ale
      polsko-ukrainski. Zapytajcie Frica co on mysli o Gdansku? Moze tez czeka
      przeprosin od Rosjan za powrot go do Polski.
      • gotrek ??? 04.05.05, 11:43
        Ale o co Ci chodzi Misza?

        Jeśli to nie była okupacja, to co to było? W 1940 Związek Radziecki zajął
        republiki bałtyckie i z krótką przerwą utrzymał je do lat 90-tych.

        Co to było?

        Wyzwolenie?

        Powrót do macierzy tradycyjnie rosyjskich ziem?

        A może spontaniczny zryw mas pracujących Litwy, Łotwy i Estonii domagających
        się włączenia do Kraju Rad?
    • tocqueville Stalin najlepszy sojusznik Hitlera 04.05.05, 11:33
      Buta Moskali jest zadziwiająca 1939-1941 Stalin lojalnie współpracował z
      Hitlerem, mordował tysiące ludzi, katował w kacetach, eksploatował w lagrach...
      czym sie komunizm w wersji a la Stalin różnił od nazizmu?
      • yarecki21 Komunisci 04.05.05, 11:43
        Czego spodziewac sie po narodzie ktory dał sie nabrac na najwiekszą ściemę
        wszechczasow - komunizm, i trwal w niej blisko pol wieku. Czarne jest białe, a
        białe czarne, ale i tak wszystko jest czerwone. Propaganda, zakłamanie i
        dwulicowość. Po co przepraszac, najwieksze klamstwo powtarzane po stokroc,
        prawdą się stanie.
        • wj_2000 Re: Komunisci 04.05.05, 13:44
          yarecki21 napisał:

          > Czego spodziewac sie po narodzie ktory dał sie nabrac na najwiekszą ściemę
          > wszechczasow - komunizm,

          Katolicyzmm jest w OCZYWISTY sposób, nieskończenie wieksza "ściemą".
          Europa już sie wyzwoliła. Polska z żądaniami wpisu Boga do preambuły - jeszcze
          nie.
    • asteria1 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 11:39
      KWAŚNIEWSKI!!! ZOBACZ CO CIEBIE CZEKA W KACAPI......
    • nikola_piterski2 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 11:43
      Dzisiejsze Rosjanie nie sa odpowiedni za uczucia niezadowolenia ich rowiesnikow
      z Polski od historycznych wydarzen 20 wieku. Ale musze powiedziec, ze dzieki
      ofiarom naszych przodkow macie dzis panstwo i narod nie zalezne od przodkow
      Verheugema...
      • yarecki21 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 11:50
        Dzieki waszym przodkom Polska w 1795 przestala istniec, byla rusyfikowana przez
        111 lat, a kiedy odzyskala niepodleglosc o ktorą walczyla, przyjaciele ze
        wschodu chcieli przyniesc nam czerwoną zarazę w 1920 ktora jakims cudem pod
        Warszawą zatrzymaliśmy. Potem zdradziecki cios w plecy 17 wrzesnia 39' i pół
        wieku czyśca.
        Nie ma za co...
      • gotrek Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 11:56
        No tak, ale jakoś fakt że w 1939 ZSRR umożliwił Niemcom rozpoczęcie wojny
        (paktem Ribbentrop-Mołotow), a 17 września aktywnie dołączył do walki i
        podzielił się z Niemcami Polską? Że potem wykorzystał zamieszanie aby zająć
        kraje bałtyckie, kawał Finlandii i Ruminii? I że tylko fakt, że w 1941 Hitler
        zdecydował się zdradzić ten układ spowodował, że Związek Radziecki znalazł się
        po "dobrej stronie"?

        Nikt nie neguje koszmarnych strat jakie ponieśliście w tej wojnie (przy okazji -
        straty Polski w całej stosunku do liczby ludności były wyższe), ale wybiórcze
        traktowanie historii.

        Wojna NIE ZACZĘŁA się 22.06.1941.
      • remik.bz Ciężko się porozumieć 04.05.05, 12:00
        nikola_piterski2 napisał:

        > Dzisiejsze Rosjanie nie sa odpowiedni za uczucia niezadowolenia ich
        rowiesnikow
        >
        > z Polski od historycznych wydarzen 20 wieku. Ale musze powiedziec, ze dzieki
        > ofiarom naszych przodkow macie dzis panstwo i narod nie zalezne od przodkow
        > Verheugema...

        Ciężko się porozumieć z Rosjanami . Jakoś nie chcą przyjąć do wiadomości ,że
        dla nas Polaków historia wyglada następująco: dwóch silnych bandytów w zmowie i
        współpracy napadło na spokojnego ,słabszego sasiada .Pobili go i wpierw
        wspólnie a potem "pojedynczo" gnębili dalej. Później ci bandyci pobili sie
        między sobą. Jeden "wygrał" , ale dla nas niewielka z tego pociecha. Ten ,
        który "wygrał" dalej nas gnębił. Rozumiem ,ze Rosja cieszy sie ze zwycięstwa
        nad Hitlerem . Ma do tego pełne prawo i może być dumna z tego zwycięstwa. Ale
        to nie znaczy ,że i nas Polaków czy Bałtów ma to cieszyć.
        A to ,że mamy niezależne od 1989 r własne państwo , to wybacz ,zasługa przede
        wszystkim nas samych : "Solidarności" , Jana Pawła II, ale także oczywiście
        i "pieriestrojki" w ZSRR.
      • kbaggins Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 13:01
        Kolego, nikt przy zdrowych zmysłach nie neguje ofiary żołnierzy rosyjskich w
        czasie IIWŚ.
        Jednak ciągłe wypominanie typu "dzięki ofiarom naszych przodków macie państwo"
        zaczyna powodować odruch wymiotny. Zatem przypomnę ci, że:
        1) państwo to my mieliśmy już wtedy, gdy Moskwa była jeszcze zapyziałym
        gródkiem, o którym mało kto wiedział
        2) z życiem waszych żołnierzy najmniej liczyli się wasi dowódcy, ze Stalinem na
        czele. Dowodem choćby działalność osławionych jednostek zaporowych, nieliczenie
        się z ofiarami w czasie planawania natarcia oraz traktowanie tych, którzy mieli
        nieszczęście trafić do niewoli u Niemców
        3) polskie ziemie wyzwoliliście tylko dlatego, że były po drodze do Berlina, a
        waszemu Jóźkowi śpieszyło się bardzo, by zagarnąć jak najwięcej. Gdyby nie to,
        to minęlibyście nas wielkim łukiem albo poczekali, jak w Warszawie.
        4) z przodkami, jak również rówieśnikami Verheugena dogadujecie się lepiej od
        nas, nie darmo Katarzyna nr 2 była u was carycą. Najlepiej to dogadanie wyszło
        wam w 1939, tyle że kumple nawalili w 1941. I trza było szukać nowych kumpli,
        co zresztą wam wyszło, bo w robieniu w konia innych (pominąwszy 1941) nie macie
        sobie równych.
        Nie dogaduj zatem, Nikołaju Piterski, bo macie więcej na sumieniu. Doradzam
        wzięcie się do roboty, zamiast co i rusz wtrącać się w cudze sprawy. Macie
        piękny, wielki i potencjalnie bogaty kraj - tylko do rządzących nim jakoś nie
        macie szczęścia, i to od dłuższego czasu. Tak gdzieś od Piotra Wielkiego mniej
        więcej. A szkoda, bo i sami mielibyście dobrze, i wasi sąsiedzi też.
    • zigzaur No to niech nie przepraszają. 04.05.05, 11:49
      Lubię jasne sytuację.

      Poza tym, ogromu rosyjskich zbrodni, nie tylko na Polakach, Litwinach, Łotyszach
      i Estończykach, ale także na Niemcach (statek Wilhelm Gustloff) nie da się
      zmazać przeprosinami.
      • jethrox Niemiec (ale czy też nazista) żałuje Gustloffa 04.05.05, 14:08
        Rozumiem, że zigzaur to Niemiec ale ciekawi mnie czy też nazista ? Prosze o
        szczerą odpowiedź. Bo skoro tak mu szkoda hitlerowskiego transportowca
        wojskowego "Gustloffa"...
        • aramba Re: Niemiec (ale czy też nazista) żałuje Gustloff 04.05.05, 14:33
          Trzymajmy sie faktow

          "Gustloff" to nie byl wojskowy transportowiec. A z drugiej strony jasne, ze nie
          mozna na rowni stawiac akurat tej zbrodni z tym co Niemcy wyprawiali na
          Ukrainie, Bialorusi czy w samej Rosji.
          • jethrox Re: Niemiec (ale czy też nazista) żałuje Gustloff 04.05.05, 15:47
            A jaki jak nie wojskowy ? Zmilitaryzowany były statek pasażerski "Kraft durch
            freude". Nazwany na cześć zabitego w Szwajcarii przywódcy hitlerowskiego.
        • zigzaur Re: Niemiec (ale czy też nazista) żałuje Gustloff 04.05.05, 14:39
          Nie jestem Niemcem.
          Luksusowy statek pasażerski o nazwie Wilhelm Gustloff był używany do ewakuacji
          ludności cywilnej z ówczesnych Prus Wschodnich do np. Lubeki i Kilonii. Wśród
          ludności ówczesnych Prus Wschodnich nie brakowało Polaków, często zniemczonych i
          wyznania ewangelickiego ale zawsze.
          Statek Wilhelm Gustloff został storpedowany w lutym 1945 przez rosyjski okręt
          podwodny niedaleko Gdyni. Ocenia się, że zginęło około 9 tysięcy osób w tym
          około połowa to były dzieci. Dla porównania, katastrofa Titanica kosztowała
          życie około 1100 osób.
          Trudno w tej chwili opisać postawę światopoglądową tych kilkuletnich dzieci ale
          nie sądzę, by Hitler miał w nich zwolenników. W końcu nie pamiętały euforii z
          lat 1936-1940, pamiętały za to głód i bombardowania.
          Przykład Gustloffa przytaczam często na niemieckich forach, w dysputach z
          antyamerykańsko nastawionymi lewakami i rusofilami.

          Rozumiem, że jethrox to nieuk ale ciekawi mnie, czy także idiota?
          • aramba Re: Niemiec (ale czy też nazista) żałuje Gustloff 04.05.05, 14:49
            Moment, moment wszystko prawda z wyjatkiem liczby ofiar. To na "von Steubenie",
            tez zreszta statku transportujacym cywilow i rannych bylo tylo zabitych.
            • aramba Re: Niemiec (ale czy też nazista) żałuje Gustloff 04.05.05, 16:54
              Tym razem ja palnalem blad, a wlasciwie dwa. 7000 ludzi zginelo na "Goyi", a
              nie na "von Steubenie". Wedlug najnowszych ustalen na "Gustloffie" bylo ponad
              10300 ludzi wiec zupelnie spokojnie moglo 9000 pojsc na dno.
          • jethrox 918 marynarzy z 2 dywizjonu szkolnego UBOOT 04.05.05, 15:53
            Okręt pomocniczy dla załóg UBootów, wiozacy 918 marynarzy z 2 dywizjonu
            szkolnego Ubootów to nie wystarczy by nie zostac storpedowanym bez ostrzeżenia ?
            Bycie Niemcem to nie zarzut, bycie hitlerowcem - owszem.

            Wilhelm Gustloff został wybudowany przez Blohm & Voss Schiffswerft und
            Maschinenfabrik z Hamburga i zwodowany 5 maja 1937 r. Był użytkowany przez
            organizację Kraft durch Freude (KdF). Wilhelm Gustloff był do 1939 roku
            flagowym okrętem tej organizacji.

            W czasie wojny służył jako okręt szpitalny oraz jako okręt pomocniczy dla załóg
            U-boatów.

            30 stycznia 1945 roku wypłynął z Gdyni mając na pokładzie ponad 7000 ludzi
            (według oficjalnych danych: 173 członków załogi, 918 marynarzy z 2 dywizjonu
            szkolnego, 162 rannych, 4424 uchodźców i 373 kobiety w wieku 17-25 lat z sił
            pomocniczych Kriegsmarine; ponadto na statku znajdowało się co najmniej
            kilkuset kolejnych cywilów). O godz. 21:10 statek został trafiony 3 torpedami
            wystrzelonymi przez sowiecki okręt podwodny S-13 i po ok. 50 minutach poszedł
            na dno. Według najbardziej wiarygodnych danych zginęło ok. 5000 osób. Uratowano
            tylko 1239 osób. Niemiecki historyk Heinz Schön szacuje liczbę zabitych na
            ponad 9300 osób, a brytyjscy dziennikarze, którzy analizowali dokumenty
            dotyczące tragedii szacują liczbę ofiar na 7000 do 8000.



            • aramba Re: 918 marynarzy z 2 dywizjonu szkolnego UBOOT 04.05.05, 16:06
              Nie, nie wystarczy. Statek byl oznaczony jako okret szpitalny, a dowodca
              radzieckiego okretu podwodnego nie wiedzial, ze na pokladzie byli tez zolnierze.
              • jethrox Okręt pomocniczy dla załóg UBootów szpitalny 04.05.05, 16:17
                A to nowość. Okręt pomocniczy dla załóg UBootów, oznaczony jako szpitalny. I
                nie był zaciemniony, był oswietlony ze znakami Czerwonego Krzyża i płynął bez
                eskorty wojskowej.
                W sumie - nawet hitlerowcy czegoś takiego nie twierdzili. A tu mamy oszustów
                lepszych od Goebbelsa.
                • aramba Re: Okręt pomocniczy dla załóg UBootów szpitalny 04.05.05, 16:53
                  Po pierwsze, nie obrazaj mnie.
                  Po drugie, od 1939 "Wilhelm Gustloff" byl oficjalnie okretem szpitalnym
                  Wehrmachtu. Moze nie wiesz, ale zazwyczaj strony wojujace dostaja katalogi z
                  sylwetkami tego typu okretow (na przyklad po to, zeby nie popelnic pomylki w
                  nocy). Wiec nawet jesli byl nieoznaczony czerwonym krzyzem, to nic nie szkodzi.
    • nikola_piterski2 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 11:50
      Czy ktos z was wie o wspolpracy zachoda, i nawiet Polakow, z Hitlerom w 1938-39
      rr.? Ale przeciw kogo?
      • yarecki21 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 11:57
        A czy wiesz o tym ze ciemniaki na zachodzi łudzily sie ze bedzie pokoj, mimo iz
        Pilsudzki proponował wojne prewencyjną z Niemcami. Kilka lat pozniej byl
        anschluss Austrii, zajecie Czechoslowacji i dopiero Polska stawila opor
        Nazistom. Pomiedzy orłem i niedzwiedziem polityka balansu musiala byc zachowana
        tad oskarzenia o wspolprace, tylko czy wspolpraca sankcjonowana umową
        Ribentrop-Molotow nie jest bardziej ewidentnym dowodem na bycie sojusznikiem
        Hitlera?!
        • longinpaskudziak Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:52
          co do Hitlerowsko-Polskiego bratestwa broni w 1938 roku (wtedy naprawde Polska
          z Hitlerem sie poklepywali po plecach a w polskiej dyplomacji uzywano nawet
          pojecia "poroniony bekart Europy" w stosunku do Czechoslowacji")

          Cytat (ujety bardzo lagodnie, gdyby przeczytac tajne dokumenty dyplomatyczne z
          tamtego czasu to Polacy pospadaliby z krzesel stwierdzajac z zaskoczeniem jak
          zalgali wlasna historie)

          .....
          22 września po raz kolejny spotkali się Chamberlein z Hitlerem tym razem w Bad
          Godesberg. Informacja o tym, że Czechosłowacja przyjęła jego warunki nie
          zadowoliła Hitlera, zażądał on również przyjęcia roszczeń terytorialnych
          wysuwanych przez Polskę i Węgry. Rząd Syrovego uznał warunki Hitlera za nie do
          przyjęcia i ogłosił następnego dnia powszechną mobilizację. W tej sytuacji
          Hitler poinformował brytyjskiego ambasadora w Berlinie, że jeżeli
          Czechosłowacja nie spełni jego warunków do godziny 14:00 28 września, to
          nastąpi atak. Chamberlain wyraził zgodę na warunki Hitlera i poinformował go
          listownie, że może to osiągnąć bez jednego wystrzału.

          29 września 1938 roku w Monachium zebrała się międzynarodowa konferencja
          mocarstw, w której uczestniczyli Adolf Hitler, Benito Mussolini, Neville
          Chamberlain oraz Eduard Daladier, aby przedyskutować niemieckie żądania.
          Inicjatorem konferencji był Mussolini działający na prośbę Chamberleina. W nocy
          z 29 na 30 września podpisano układ , który przewidywał zajęcie Sudetów przez
          III Rzeszę w okresie od 1 do 10 października, a także zobowiązywał III Rzeszę
          do przeprowadzenia na zajmowanych obszarach plebiscytów, które miały
          potwierdzić wolę mieszkańców przyłączenia do Niemiec (do plebiscytów takich
          nigdy nie doszło). Jednocześnie układ zobowiązywał Hitlera do wyrzeczenia się
          dalszych roszczeń terytorialnych wobec Czechosłowacji. Podczas konferencji
          postanowiono, że spory terytorialne między Czechosłowacją a Polską i Węgrami
          zostaną rozwiązane na drodze arbitrażu międzynarodowego.

          Czechosłowacji nie pozostało nic innego, jak podporządkować się
          międzynarodowemu dyktatowi. Jedyną alternatywą w ówczesnej sytuacji
          międzynarodowej była wątpliwa pomoc ZSSR lub - wobec braku poparcia ze strony
          państw Małej Ententy - samotna wojna z Niemcami. Umocnienia graniczne, na
          których opierała się strategia obronna republiki nie były jeszcze w pełni
          gotowe, przeciwko trzy i pół milionowej niemieckiej armii stało jedynie pół
          miliona czechosłowackich żołnierzy. Te fakty łącznie z groźbą ataku ze strony
          Polski i Węgier skłoniły prezydenta Beneša do przyjęcia narzuconych warunków.

          1 października wojska niemieckie wkroczyły na teren Sudetów. Natomiast 2
          października - po braku odpowiedzi na ultimatum złożone 30 września na ręce
          czechosłowackiego ministra spraw zagranicznych Krofty przez posła polskiego w
          Pradze K. Papee - oddziały pod dowództwem generała Bortnowskiego przekroczyły
          Olzę i zaczęły obsadzać Zaolzie.

          2 listopada na podstawie Arbitrażu Wiedeńskiego Węgry zajęły tereny na południu
          Węgier i Rusi Podkarpackiej.
          • gotrek Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 13:20
            Masz absolutną rację - Stalin po prostu pomścił Czechosłowację.
            A spracowany lud radziecki i dzielni czekiści pomni na koszmarny los
            mieszkańców Zaolzia, uniesieni słusznym gniewem zorganizowali Katyń i wywózki
            polskiej ludności z Kresów.

            Nie mieszajmy dwóch zupełnie różnych spraw, ok? Chyba że rzeczywiście widzisz
            tu jakiś związek przyczynowo-skutowy ( który i tak diabli biorą po ostatecznym
            zwrocie polskiej polityki w kierunku Aliantów na początku 1939) po między
            Zaolziem a okupacją "Pribałtiki", inwazją na Finladię czy zajęciem Bessarabii?
            • longinpaskudziak Zwiazek przyczynowo-skutkowy 04.05.05, 14:13
              Zwiazek przyczynowo-skutkowy tych wydarzen jest ewidentny a jeszcze wiekszy jest
              zwiazek etyczno-prawny. W pierwszym przypadku nalezy spojrzec na kontekst
              geopolityczny nie tylko regionalny, ale rowniez globalny. II WS byla tak
              naprawde nie wojna "dobrych aliantow" z "brzydkimi dyktatorami" lecz globalna
              kontrfronacja dojrzałych systemów imperialnych (Anglia, Francja, Sowiety) oraz
              roszczeń i ambicji imperialnych (Niemcy, Polska, Wegry, Japonia i wiele innych).
              To że Francji i Anglii zależalo na skierowaniu tej konfrontacji na Wschód jest
              jasne i zrozumiałe. To że Rosji zalezało na całkiej odwrotnej sytuacji jest
              również jasne i zrozumiałe. Wobec konferencji w Monachium i współpracy
              niemiecko-polsko-wegierskiej z namaszczeniem Zachodu w rozbiorze Czechosłowacji
              (sojusznika Rosji) Rosja słusznie zauważyła, że ostateczna rozgrywka nadchodzi i
              jest nakierowywana na wschód. Zatem przelicytowała Zachód w swoich usługach i
              się porozumiała z Hitlerem by pokierować pierwsze starcie ku zachodowi. I
              zrobiła to bardzo skutecznie nie tylko krótkoterminowo, ale rownież
              dlugoterminowo dając sobie bardzo korzystna pozycję wyjsciową dla budowania
              własnej potegi.

              Gdyby Polacy chociaz trochę myśleli to nie dopusciliby do zajęcia Czechosłowacji
              nawet z ryzykiem wywolania Polsko-Czesko-Sowieckiej wojny przeciwko Hitlerowi.
              Prawdą jest, że dla Polski istniał wybór między dzumą i cholerą w tamtym czasie,
              lecz Polska wybrała jak najgorzej biorąc na siebie dzumę i cholerę jednocześnie.
              Gdy w 1942 roku musiała tak czy siak się sprzymierzyć z Sowietami była już
              sojusznikiem niemal całkiem wyniszczonym i bezwartościowym. W 1938 roku układ
              sił był całkiem inny i całkiem inna była sytuacja wyjsciowa dla całej Europy.
              Ale Polska wolała dla Zaolzia sprzymierzyć się z Hitlerem, opluwać podstwawowe
              prawa międzynarodowe i Ligę Narodów i snuć jakieś nierealistyczne mrzonki o
              budowie polskiego imperium. I tu dochodzimy do związku prawno-etycznego. Polska
              polityka w tamtym czasie nie wiele rózniła się moralnie od głownych aktorów w
              tamtym czasie jak Niemcy, Anglia, Francja lub Rosja. Polska uważała, że jak są
              możliwości to trzeba brać nawet siłą nie zważając na długoterminowe skutki i
              przestrzeganie prawa. Tak było też z nielegalnym wojskowym zajęciem Zaolzia. A
              jaesli Polska przypisuje sobie takie prawa to dlaczego Hitlerowi, Stalinowi lub
              królowej Anglii mamy odmawiać tego prawa. Dlaczego dzisiaj Rosja nie miałaby
              mieć prawa zajęcia Polski dla zabezpieczenia rurociaągów przesyłu gazu i ropy? W
              końcu polska niemal oficjalnie popiera czeczeński terroryzm i powód by się z
              łatwoscią znalazł.
              • jethrox Longin - 100% racji 04.05.05, 14:25
              • gotrek Zwiazek przyczynowo-skutkowy? 04.05.05, 15:04
                Spodziewałem się czegoś bardziej oryginalnego, niż stara gadka o polskim
                imperializmie, przed którym Stalin dzielnie ratował ZSRR, "zdobywając czas"
                i "wydłużając niemiecką drogę do Moskwy".

                Polska w dwudziestoleciu międzywojennym realizowała dość nieskoordynowaną
                politykę zagraniczną, starając się utrzymac dobre stosunki z Zachodem,
                jednocześnie pozostając w antagonistycznych stosunkach z praktycznie wszystkimi
                sąsiadami (wyjątki - Łotwa i Rumunia). Twój wykład nie zmienia faktu, że jak by
                na to nie patrzeć, Polska nie była sojusznikiem Hitlera... Szczególnie jeśli
                wziąść pod uwagę (pomijane przez ciebie) ostateczne zerwanie nadziei na
                stabilizację w stosunkach z Niemcami na początku 1939. Polska wybrała w 1938
                głupio i poniosła tego konsekwencje... Często się jednak zapomina, że to na
                terenie Polski sformułowano pierwsze czeskie jednostki mające walczyć z
                Niemcami i stąd przedostały się one do Anglii.

                No więc mamy 1938 i Zaolzie. Nasz dzielny Misza "ujawnia" nam
                naszą "faszystowską" przeszłość, co w jego pojęciu uzasadnia wszelkie możliwe
                działania Stalina. I widzi to głęboki związek przyczynowo-skutkowy (ty
                najwyraźniej też). Z jakichś powodów powoduje to w jego oczach postawienie
                znaku równowagi pomiędzy hitlerowskimi Niemcami, autorytarną Polską i Bałtami
                oraz stalinowskim ZSRR. "Wszyscy byli bydlakami, więc nie ma o czym gadać".
                Rozumiem, że zgadzasz się z nim?

                W 1939 Finlandia mogła ostrzeliwać Leningrad z dział. Rezultat? Radziecka
                Karelia.

                W 1940 państwa bałtyckie mogły się sprzymierzyć z Niemcami i wpuścić Niemców do
                Pskowa (w 1941 przszyli tam sami - bez większych problemów). Rezultat? Władza
                radziecka do lat 90-tych.

                Tak samo było z Polską. Żaden tam związek przyczynowo-skutkowy - po prostu
                Stalin rozgrywając grę z Niemcami nie uważał za stosowne zachowanie na mapie
                takiego pionka, jakim była Polska.


                PS. Jeśli nie widzisz żadnej różnicy pomiędzy tym, jak wyglądało zajęcie i
                polska okupacja Zaolzia a tym, jak wyglądało zajęcie i okupacja Polski przez
                Niemców i Rosjan, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
                • longinpaskudziak Re: Zwiazek przyczynowo-skutkowy? 04.05.05, 15:39
                  > No więc mamy 1938 i Zaolzie. Nasz dzielny Misza "ujawnia" nam
                  > naszą "faszystowską" przeszłość, co w jego pojęciu uzasadnia wszelkie możliwe
                  > działania Stalina. I widzi to głęboki związek przyczynowo-skutkowy (ty
                  > najwyraźniej też). Z jakichś powodów powoduje to w jego oczach postawienie
                  > znaku równowagi pomiędzy hitlerowskimi Niemcami, autorytarną Polską i Bałtami
                  > oraz stalinowskim ZSRR. "Wszyscy byli bydlakami, więc nie ma o czym gadać".
                  > Rozumiem, że zgadzasz się z nim?

                  Nic niemowilem o faszystowskiej przeszlosci lecz o imperialnych zapedach - a te
                  sa udokumentowanym faktem. Nie uwazam rowniez ze "Wszyscy byli bydlakami, więc
                  nie ma o czym gadać". To ty powiedziałes. Uważam jednak, że Polska nie ma prawa
                  odgrywać samozwańczej roli "autoryteta moralnego", pouczywacza innych gdy sama
                  nie rozliczyła się z własną historią wobec Czechów, Litwinów, Ukraińców a także
                  Żydów. To sprośnie i nieuzasadnione moralizatorstwo mnie oburza. Polska nie jest
                  krajem ani trochę lepszym niż sąsiedzi a to że jest słaba i z regóły dostaje w
                  tyłek w rozgrywkach, których reguły często chętnie przyjmuje (patrz wojna z
                  Irakiem) nie uprawnia automatycznie do roli takiego autoryteta.

                  > Jeśli nie widzisz żadnej różnicy pomiędzy tym, jak wyglądało zajęcie i
                  > polska okupacja Zaolzia a tym, jak wyglądało zajęcie i okupacja Polski przez
                  > Niemców i Rosjan, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.

                  Nie. Pod względem formalno-prawnym różnicy nie widzę. Gdyby Polacy nie uprawiali
                  niesubordynacji i działalności "terrorystycznej" na ziemiach okupowanych to kto
                  wie czy okupacja nie byłaby równie łagodna jak polska okupacja Zaolzia ;-)
                  Polityka okupacyjna zależy najczęściej od skali oporu. Dlatego np. prowadzi się
                  niemal eksteminację takiej Czeczeni lub Faludzy notamiast łagodniej prowadzi się
                  okupację terenów pogodzonych ze swym losem (patrz okupacja Zaolzia lub Polski w
                  okresie poststalinowskim)
                  • gotrek ... 04.05.05, 16:04
                    > Nic niemowilem o faszystowskiej przeszlosci lecz o imperialnych zapedach - a
                    te
                    > sa udokumentowanym faktem. Nie uwazam rowniez ze "Wszyscy byli bydlakami, więc
                    > nie ma o czym gadać". To ty powiedziałes.

                    Dobra, więc jesteśmy już na tym etapie. To nie ja to powiedziałem. Argument ten
                    został przedstawiony przez Miszę, który najwyraźniej myśli, że w Polsce o
                    Zaolziu się nie pisze (lub też przedstawia się jako wyzwolenie). Ponieważ
                    poparłeś jego tekst niezłym cytatem ze źródeł, można by domniemywać, że się z
                    nim zgadzasz w stosowaniu filozofii "równoubydlaczenia" w dyskusji, czyli
                    stosowani klasycznego argumentu "a u was biją murzynów!".

                    Zabawnie brzmi uwaga o Polsce która unika rozmów o swojej historii w kontekście
                    Rosji... Rosja nigdy nie przeprasza. I już. Polacy? Faszyści. Bałtowie?
                    Faszyści. Finlandia? Stali pod Leningradem. W dodatku faszyści. Na tym tle
                    jakoś blado wypada argumentacja, że to Polska wiecznie moralizuje i próbuje
                    się "zgrywać" na ofiarę...

                    Mój cytat:

                    > > Jeśli nie widzisz żadnej różnicy pomiędzy tym, jak wyglądało zajęcie i
                    > > polska okupacja Zaolzia a tym, jak wyglądało zajęcie i okupacja Polski pr
                    > zez
                    > > Niemców i Rosjan, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.

                    Twój cytat:

                    > Nie. Pod względem formalno-prawnym różnicy nie widzę. Gdyby Polacy nie
                    uprawiali
                    > niesubordynacji i działalności "terrorystycznej" na ziemiach okupowanych to
                    kto
                    > wie czy okupacja nie byłaby równie łagodna jak polska okupacja Zaolzia ;-)

                    A tu mnie zaciekawiłeś. Możesz mi podać jaką to niewiarygodną skalę osiągnął w
                    1939 i 1940 opór ludności w okupowanej Polsce, że uzasadniał skalę represji
                    NKWD? Albo w strefie niemieckiej? Czy był on znacząco większy, niż opór Czechów?
                  • jethrox Co do polskiego oporu - to bzdury panie Longin 04.05.05, 16:09
                    Zadziwia brak wiedzy na temat planowej polityki eksterminacji narodu polskiego
                    przez hitlerowców u Longina, przy głębokiej skądinad wiedzy ogólnohistorycznej.
                    Polecam pogłebienie studiów na ten temat. Hitlerowcy uważali naród polski za
                    drugi w kolejce po Żydach, przeznaczony do wyniszczenia (podludzie) i
                    zrabowania mu terenów w celu osiedlenia rdzennych Niemców z Rzeszy. Trzeci byli
                    Rosjanie.
                    Planowe akcje eksterminacyjne zaczęły się już w 1939 r. gdy skala polskiego
                    oporu była jeszcze nikła. Była zresztą nikła aż do lat 43-45. Armia Krajowa
                    stosowała politykę stania z bronią u nogi a do 43 r zbrojnego komunistycznego
                    podziemia nie było. Tak więc jest horrendalnym absurdem twierdzenie, że gdyby
                    Polacy nie uprawiali niesubordynacji i działalności "terrorystycznej" na
                    ziemiach okupowanych to kto wie czy okupacja nie byłaby równie łagodna jak
                    polska okupacja Zaolzia. Ktoś kto choć raz był w Polsce nigdy tego nie powie.
                    • longinpaskudziak Re: Co do polskiego oporu - to bzdury panie Longi 04.05.05, 19:30
                      Moje stwierdzenie bylo troche ironiczne, ale faktem jest, ze nie sa mi blizej
                      znane wiarygodne dokumenty na temat planowania eksterminacji narodu polskiego i
                      jeszcze mniej udokumentowane sa straty 6 milonow Polakow z reki Niemcow.
                      Przyznaje, ze mam czasem watpliwosci co do wiarygodnosci wielu powojennych tez.
                      Oczywiscie jest niezaprzeczalne, ze Niemcy mieli cel zdobycia "przestrzeni
                      zyciowych" a i cala wojna nalezala do wyjatkowo brutalnych i niemcy nie
                      przebierali w srodkach. Mimo to mam podejrzenie, ze katasfroficzne obrazy
                      przedstawiane w Polsce sa nieco przesadzone. Gdy blizej pogadam ze straszymi
                      ludzmi w Lubelskim czesto slysze, ze dalo sie jakos zyc.

                      Co do oporu w Polsce to tez mnie dziwi twoje stwierdzenie. Potoczna wersja mowi,
                      ze ruch oporu powstal juz we wrzesniu 1929 roku i bohatersko walczyl z
                      okupantem. Ale widze, ze rowniez w Polsce jest znana opinia gloszona z luboscia
                      przez Stalina i jego kukielek z PPR i PZPR, ze AK sie tylko obijala, z
                      hitlerowcami wcale tak mocno nie walczyla i uaktywnila sie dopiero podczas
                      zblizania sie frontu po to by walczyc z "bohaterskim" zolnierzem radzieckim o
                      wyzwolenie Polski. Moze masz racje. Ale prosze nie zapominaj o ironi, na ktora
                      sobie pozwalam bardzo chetnie.

                      PS. Ja sie urodzilem w Polsce i w wiekszosci mieszkam w Polsce. To nie ma nic do
                      rzeczy. Ale prawde powiedziawszy mam juz dosc tej polskiej mitomanii i
                      hipokryzji i zastepowanie tematow istotnych dla wolonego narodu tematami
                      mitomanskimi i zastepczymi. Ostatnio Rokita powiedzial, aby Niemcy sie nie
                      przejmowali uciekaniem ich firm do Polski, bo to nie istotne. Nie dziwie sie, ze
                      przy takiej mentalnosci i takich elytach Polska skazana jest na dziurawe drogi i
                      20% bezrobocie - na nastepnych 100 lat. No ale zawsze nadrobic cierpietnictwem i
                      nauczaniem innych moralnosci na podstwie wlasnej przefiltrowanej swidomosci z
                      ostatnich 100 lat.
                      • gotrek Re: Co do polskiego oporu 05.05.05, 08:40
                        Uproszczenia, uproszczenia...

                        Wiec opinia chłopa z Lubelszczyzny, który do 1943 żył nieźle z przemytu
                        żywności do miasta, a dopiero potem miał trudniej (a przecież nie chodziło o
                        wszystkie wsie i o wszystkich mieszkańców tego regionu) jest argumentem do
                        stwierdzenia o całościowej sytuacji? W takim razie ja sobie wybiorę
                        rosyjskiego "Hiwisa" służącego w Wehrmachcie albo brygadę RONA tłumiącą
                        powstanie warszawskie jako reprezentatywnych Rosjan. Co ty na to?

                        A uwaga o oporze w 1939 i w 1940 była właśnie uwagą sprawdzającą wiedzę
                        ogólną... W 1939 ruch oporu w Polsce praktycznie nie istniał - na zachodzie byl
                        li maruderzy z rozbitej armii, a na wschodzie problem rozwiązano, zanim tak
                        naprawdę powstał. Do końca 1940 ruch oporu był słabiutki, a rozwinął się
                        dopiero około 1941 i próźniej - wcześniej Polska nie była wcale dużo
                        bardziej "terrorystyczna" niż Czechy. A skala terroru już w 1939 była znaczna.
                        Wykańczanie inteligencji w Palmirach, "oczyszczenie" Wielkopolski, Pomorza i
                        Śląska - a drugiej strony przesiedlenia na Wschodzie. Ale rozumiem, że ty nadal
                        nie dostrzegasz różnicy pomiędzy polsko-czeskim sporem o Zaolzie a
                        totalitaryzmami Rosji Sowieckiej i Niemiec...
                        • longinpaskudziak Re: Co do polskiego oporu 05.05.05, 09:17
                          Przyznam otwarcie, ze mam wiecej zaufania do slow polskiego chlopa niz do
                          wersji historii przedstawianej przez klamliwa komune i zapienionych nienawiscia
                          do innych nacjonalistow. Chociaz jak juz mowilem wyraznie w poprzednich wpisach
                          wcale nie zaprzeczam wyjatkow zbrodniczemu charakterowi rezimow hiterowskich i
                          stalinowskich.

                          Problem lezy gdzie indziej. Mitomanstwo i falszerstwo wlasnej historii w
                          Polsce. Dlatego wspomnienie polskiej zbrodni w Zaolziu.

                          A tak w ogole to wielu Polakow ma powazny defekt umyslowo-duchowy polegajacy na
                          szczegolnie prymitywnym uzasadnianiu wlasnych przypadlosci. Kiedys zarzucilem
                          szwagrowi, ze kradnie prad na wlasnej budowie podlaczajac sie nielegalnie do
                          sieci i ze jest jest to zykle zlodziejstwo. Na to on w swietym oburzeniu do
                          mnie "Co k..wa. Ja zlodziej. To ci w rzadzie to sa zlodzieje. Ci to kradna
                          miliony. Tamtch sie czepiaj a nie mnie biedaka uczciwego.". Innemy czlowiekowi
                          zarzucilem, ze topi samochody w jeziorach by wyludzac pieniadze od
                          ubezpieczalni za rzekomo ukradzienie samochody. Okreslilem to jako wyjatkowe
                          parszywa praktyke zarowno wobec srodowiska jak i prawa i systemu
                          ubezpieczeniowego czyli nas wszyskich. Uslyszalem rownie oburzony ton "Jak to.
                          Ja zlodziej?. To PZU to prawdziwi bandyci i zlodzieje windujacy kosmiczne
                          stawki ubezpieczeniowe i stawiajace za duzo pytan, gdy nalezy wylpacic cos z
                          ich zlodziejskiej kasy".

                          Dokladnie ten sam ton i tem sam defekt mentalny wyczuwam w panskim oburzeniu na
                          stawianie na przywlaszczenia Zaolzia przez Polske i zajecie Wielkopolski,
                          Slaska, Ukrainy, Wilna przez naszych sasiadow. Dla mnie jest zlodziejem ten co
                          kradnie 100 zlotych i ten co kradnie milion zlotych, jest morderca ten kto
                          zabija 100 osob i ten co zabija milion osob, jest podlym anektoren ten co
                          zabiera 100 km2 i ten co anektuje cale kraje. Dla Pana czy 100 czy milion jest
                          calkowicie obojetne. Wazne czy robia to Polacy, czy Rosjanie lub Niemcy. Kali
                          ukrasc to dobrze. Kalemu ukrasc to zlodziejstwo. I to jest sendo sprawy
                          polegajacy na falszowaniu pojec i prawdy dla swojej prywaty i chwilowej
                          potrzeby.
                          • gotrek ? 05.05.05, 10:26
                            Powiem tak - zabrakło Panu argumentów do dyskusji o historii, więc zaczyna Pan
                            opowieści o szwagrze. Widzę tu jakieś całkowite pomieszanie z poplątaniem... Ja
                            o jednym, a Pan o drugim.

                            Przypominam jeszcze raz - rozmawiamy o konkretnej sprawie. O odpowiedzialności
                            za swoją historię i o umiejętności krytycznego na nią spojrzenia. W Polsce
                            jednak MSZ nie opowiada, że zajęcie Zaolzia było legalne. I jakoś rozmawia się
                            tu i o różnych Jedwabnych czy wysiedleniach...

                            A co do Pana szwagra, to mało mnie on interesuje. Jak kradnie prąd, to kawał z
                            niego świni. I tyle. Ale z Zaolziem to bym go nie wiązał. I na pewno nie z
                            okupacją "Pribałtiki".
                          • gotrek ??? 05.05.05, 10:40
                            Aha, i jeszcze jedno - jeśli może mi Pan przytoczyć cytat z moich postów w
                            którym pochwalam aneksję Zaolzia (moralność Kalego) lub mówię, że skala terroru
                            nie ma dla mnie znaczenia (milion, czy sto), a ważna jest jedynie narodowość
                            sprawcy, byłbym bardzo wdzięczny.

                            Nienawidzę wsadzania mi usta czegoś, czego nie powiedziałem.
                            • longinpaskudziak Re: ??? 05.05.05, 13:19
                              Ja mysle, ze to pan robi dokladnie ten blad ktory mi wlasnie zarzuca. Ja chyba
                              nigdzie nie mowilem o chwaleniu zaboru Zaolzia lecz o tego zaboru powszechnym
                              usprawiedliwianiu lub pomijaniu a tak rozumien panskie slowa: "Ale rozumiem, że
                              ty nadal nie dostrzegasz różnicy pomiędzy polsko-czeskim sporem o Zaolzie a
                              totalitaryzmami Rosji Sowieckiej i Niemiec...". A potem oczywiscie wielkim
                              moralizowaniu, do ktorego to Polska nie ma prawa. I ma to jak najbardziej
                              zwiazek z porownaniem o zlodzieju co kradnie 100 czy milion zlotych. Pan pyta
                              czy ja nie widze roznicy miedzy kradzeniem 100 czy milionow zlotych? Pewnie, ze
                              widze nominalnie. Lecz juz jej nie widze, gdy zlodziej 100 zlotych zaczyna sie
                              obludnie przedstawiac jako "autorytet moralny" z prawem do pouczania innych. Tak
                              jednak tencencja dominuje w ostatnich przekazach medialnych i polskich reakcjach
                              mitomanskich.
                              • gotrek Re: ??? 05.05.05, 14:01
                                Świetnie, mamy postęp - więc jednak nie można na podstawie moich wypowiedzi
                                stwierdzić, że pochwalam zabór Zaolzia (chyba gdzieś wspomniałem, że uważam to
                                za błąd i haniebną część naszej historii). Natomiast zdanie o różnicach w
                                skutkach tych zaborów i efektach paktu Ribbentrop-Mołotow podtrzymuję, bo niby
                                czemu nie? Skutki dla ludności cywilnej (bo jak to inaczej mierzyć?) były
                                dramatycznie inne na Zaolziu i w Polsce po 1939. Tak samo jak nie można
                                powiedzieć, że niemiecka okupacja Francji była tym samym, czym niemiecka
                                okupacja zachodnich połaci ZSRR. Prawnie to samo, ale efekty w sferze realnej -
                                dramatycznie inne.

                                Już wcześniej napisałem, że argumentcja "twardej" historigrafii radzieckiej
                                konsekwentnie bazowała na argumencie z cyklu "a u was biją Murzynów!" (ze
                                starego kawału o rozmowie człowieka radzieckiego z jankesem). Zawsze kiedy ktoś
                                coś zarzuca ZSRR otrzymuje odpowiedź, że sam nie jest bez winy, bo kiedyś
                                zrobił też coś nie tak. W dodatku "takie były okoliczności". Argument idealny.

                                Dla wyjaśnienia - nie jestem pana szwagrem. Płacę podatki i nie ciągnę
                                prądu "lewo". Ba, nawet mam kilku znajomych Rosjan i jakoś ich nie
                                nienawidzę... Ale w ramach uproszczonego sposóbu widzenia na zasadzie "nigdy
                                nie przyznawać się innym do własnych błędów" który jest sztandarową regułą
                                historigrafii ZSRR pewnie też kwalifikuję się jako, cytuję "zlodziej 100
                                zlotych (...który...) zaczyna sie obludnie przedstawiac jako "autorytet
                                moralny" z prawem do pouczania innych."

                                W dodatku uważam Pana podejście do tej sprawy jako typowe uproszczenie obrazu
                                mojego społeczeństwa, w którym przenosi Pan swoje uprzedzenia do kilku osób na
                                ogół. Dlaczego niby nie wolno mi (czy innym ludziom w tym kraju) wyrażać swojej
                                opinii na temat koszmaru jakim były sowieckie działania w tym czasie?
                                • longinpaskudziak Re: ??? 05.05.05, 19:11
                                  Do ogolniania i generalizacji (czyli innaczej mowiac do uproszczania) jestem
                                  nawet sie zgodzic. Samotnie sie tutaj nie czuje w moim pogladzie. Jednak ta
                                  histeria niby historyczna nie jest jakims odosobnionym przypadkiem (tym bym sie
                                  na pewno nie zajmowal) lecz niemal powszechnym zjawiskiem widocznym w mediach,
                                  u politykow bez koncepcji w rozwiazywaniu aktualnych biezacych problemow i
                                  oczywiscie na roznego rodzaju forach jak te. I temu pradowi sie w ostrych
                                  slowach (nawet uproszczonych) przeciwstawiam. Tu nie chodzi o zapomnianie
                                  histori, jej znieksztalcanie lecz o zwykle zachowanie rozsadnych proporcji. Ja
                                  znam historie Polski i mowiac szczerz co o niej mysla Rosjanie lub Amerykanie
                                  najmniej mnie obchodzi. Radzil bym sie raczej zajac wlasna historia bardziej
                                  krytyczne, bo taka rozowa to ona tez znowu nie jest a zaklamywanie wlasnej
                                  historii najbardziej temu co ja zaklamuje najbardziej w efekcie szkodzi. Tak
                                  wiec nie interesuje mnie sprawa mitologizowania wlasnej histori w Rosji. To
                                  jest ich wewnetrzny problem. Mam natomiast wrazenie, ze to polskie pokazywanie
                                  belek w oczach innych sluzy jedynie zagluszaniu wlasnych kompleksow, wyrzutow
                                  sumienia i braku koncepcji jak rozwijac Polske i polskiego systemu rzadzenia. I
                                  dlatego bede wystepowal brutalnie i nawet w sposob uproszczony przeciw tej
                                  powszechnej histeri. Polacy powinni wiedziec, ze na nich sa w archiwach
                                  swiatowych (szczegolnie rosyjskich i niemieckich) rowniez bardzo kompromitujace
                                  teczki. Czy uczyli kiedys w szkole ile w Polsce okupowanej bylo brunatnej
                                  policji i ile setek tysiecy raportow napisali do swych zwierzchnikow nazistow
                                  odnosnie wlasnych "sukcesow" ? Czy Polacy naprawde mysla, ze te filmiki z
                                  Jedwabnego i innych podobnych miejsc naprawde zginely? Czy Polacy naprawde
                                  mysla, ze to przypadek, iz tu i owdzie pojawiaja sie taksty o polskich KZ'tach?
                                  Czy Polacy mysla, ze Czesi, Ukraincy, Bialorusini, Zydzi, Litwini o swinstwach
                                  wobec nich w imieniu pa~nstwa polskiego zapomnieli?

                                  Kosciol, ajka niedys jedyny prawdziwy reprezentant polskiego narodu kiedys
                                  pokazal droge jaka nalezy biezyc, mowiac do Niemcow "Wybaczamy i prosimy o
                                  wybaczenie". Ta sama droga nalezy dazyc do naszych wschodnich sasiadow. Tylko
                                  ta droga przyniesie wymierne efekty w drodze do prawdy i pokoju, bo w gruncie
                                  rzeczy jest to najwierniej oddaje rzeczywistosc historyczna wobec wszyskich
                                  naszych sasiadow taka postwaw, ktora prosi i daje wybaczenie. Rowniez w
                                  stosunku Ruskich.
      • zigzaur Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:01
        Polska nigdy nie współpracowała z Hitlerem, Polska wręcz starała się
        interweniować w Niemczech w celu obalenia Hitlera, jeszcze w roku 1934.
        Niestety, Francja i Czechosłowacja nie podjęły tej inicjatywy.

        Po rusycyzmach poznaję twoją narodowość.
        Po cytowaniu rosyjskich propagandowych kłamstw, także.
      • jethrox Wiemy i wstydzimy się tego - 04.05.05, 14:16
        udziału w rozbiorze Czechosłwowacji w 1939. Rzecz jasna "my" to porządni Polacy
        a nie to antyrosyjskie towarzystwo zaśmiecające Forum.
    • demokratus JESZCZE ZEGNIEMY IM TEN CZERWONY KARK!! 04.05.05, 12:10
      Zniszczymy ich ekonomicznie. Rosja już się sypie, my oddamy tylko strzał
      miłosierdzia. A Rosjanie będą już niedługo mogli jak dzieci cieszyć się
      upragnioną wolnością i czerpać pełną garścią z praw człowieka oraz zachłystywać
      się demokracją. Życzę im tego z całego serca.
    • nikola_piterski2 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:14
      Dla niektorych tu wazna "narodowosc", ale nie istota.
      Panie Yarecki21, czy naprawde myslisz, ze dzisiejsze Rosjanie musza przepraszac
      za 1795 r., czyli czekac przeprosin za 1078, 1507, 1580, 1609 rr? A moze za to,
      ze Polska nieraz w historji z dobrej woli byla przechodnim podworzem dla
      niszcycielskich pochodow Francuzow i Niemcow na Rosje?
      • ethebor Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:24
        To nie jest rocznica rozbiorow tylko propagandowa szopka z "okazji wyzwolenia"
        , z propagadowymi przeklamaniami wspolczesnej historii.
        Co do 1795, a wlasciwie wydarzen odrobine wczesniejszych, to ilekroc przejezdzam
        pod pomnikiem Suworowa na przeleczy sw Gottarda (jego zasluga polaga na
        przejsciu z armia przez Gottarda, jesli kogos sie powinno za to honrowac to
        chyba raczej Hanibala) tylekroc uwazam ze powinna byc tam informacja ze rowniez
        byl dopuscil sie masowych mordow na ludnosci Warszawy.

        nikola_piterski2 napisał:

        > Dla niektorych tu wazna "narodowosc", ale nie istota.
        > Panie Yarecki21, czy naprawde myslisz, ze dzisiejsze Rosjanie musza przepraszac
        >
        > za 1795 r., czyli czekac przeprosin za 1078, 1507, 1580, 1609 rr? A moze za to,
        >
        > ze Polska nieraz w historji z dobrej woli byla przechodnim podworzem dla
        > niszcycielskich pochodow Francuzow i Niemcow na Rosje?
      • indris Prawdy załgać się nie da 04.05.05, 12:27
        Od dzisiejszych Rosjan nic nie chcę. Ale Federacja Rosyjska jako państwo jest
        PRAWNYM SUKCESOREM ZSRR. I tak jak kanclerz Willi Brandt, antyfaszysta,
        potrafił uklęknąć pod pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie, tak prezydent
        Federacji - nie ten to inny - powinien uznać WINĘ swojego PAŃSTWA w zagarnięciu
        krajów bałtyckich w roku 1940.
        • jethrox Indris - jak zwykle naiwny 04.05.05, 14:36
          Dziękuj Bogu, że ZSRR "przy okazji" zajął kraje bałtyckie w 1940 a Zachodnią
          Ukraine i Białoruś w 1939. Gdyby przypadkiem sie tak nie stało Hitler w 1941 r.
          zdobyłby Moskwę i Leningrad, pokonałby ZSRR a my - nas juz by nie było. Nie
          próbuj na siłę odwracać historii bo to szczyt bezmyslności skoro wyszło dla nas
          lepiej niż w gdyby Stalin zrobił tak jak ty bys sobie życzył.
      • yarecki21 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:31
        Fakt że kazdy postrzega historię subiektywnie to nic nowego i nie ma sensu
        udowadniać kto na przestrzeni wieków był tym złym - choć dla mnie to jasne, ale
        chodzi o same imperialistyczne zapędy Moskwy, która de facto posługiwała się
        identycznymi metodami co III Rzesza dla osiągnięcia dominacji w Europie. Sęk
        tkwi w tym że trzeba pogodzić się z historią własnej ojczyzny, a nie sztywno
        trzymac się retoryki wymyslonej przez propagande komunistyczną dla legitimizacji
        ich poczynań w Europie Wschodniej.
        Rosja miałaby pełne prawo i moje poparcie przy swietowaniu dnia zwycięstwa gdyby
        granice Polski po II wojnie ustalone były na lini Curzona, w powojennej Polsce
        nie stacjonowała Armia Czerwona, a kraj Przywiślański nazywałby sie III RP a
        nie PRL.
        • jethrox Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 14:42
          I do kompletu z linią Curzona na Bugu granica zachodnia Polski na Warcie.
          Zostałoby Księstwo Warszawskie. Pogratulować.
          • tbernard Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 15:15
            Co do zachodnich ziem przyłączonych do Polski, to można od biedy popatrzeć jako
            odszkodowanie za niewyobrażalne barbarzyństwa popełnione przez Niemców.
            Możesz mi z kolei wyjaśnić za co Polaków ukarano?
            • jethrox Wojna z Polską o zachodnią Ukrainę 04.05.05, 16:28
              Ciesz się, że Rosjanie uprzejmnie zabrali nam tereny zamieszkałe przez
              Ukraińców. Po powstaniu niepodległej Ukrainy mielibyśmy wojnę jak w Jugosławii.
              Co do ziem zachodnich - histria nie daje odszkodowań. Stalin dał bo chciał
              osłabić Niemcy. Francja i Anglia nie chciały tego ale musiały sie zgodzić na
              żądania Stalina w Poczdamie.
          • yarecki21 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 17:09
            noo to sie nie zrozumielismy - ale widze ze propaganda wciaż działa:
            <<czy zachować nowe granice - TAK
            czy dac sobie spokoj z senatem - TAK
            czy rozdrobnic rolnictwo - TAK>>

            Ten plebiscyt komunistow musial byc wygrany bo nie bylo innej drogi, oczywiscie
            ze granice trzeba bylo zaakceptowac, ale czemu nasi wyzwoliciele nie spakowali
            sie i nie wrocili na swoje stepy, tylko zmontowali nam władze delegatów ludu
            (ale nie naszego chyba). Stalinowi nie chciał zadnego osłabienia Niemiec bo
            okupowane Niemcy wschodnie byly jego nową posiadłoscią. Potrzebna byla ziemia
            pod wschodni exodus. A ze byly to w czesci tereny plebiscytowe jeszcze po I WŚ
            to argumenty byly jasne. Jaka by ta Polska nie byla, powinna byc niepodlegla, a
            taką sie nie stała. Za to i za to co wyprawiali Rosjanie tu przez 44 lata
            powinni przeprosic. A my podziekowac za wyswobodzenie spod okupacji niemieckiej,
            ktora moim zdaniem doprowadzilaby do unicestwienia całego narodu.
      • aramba Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 13:03
        No moj rosyjski przyjacielu. To powiedz nam ciemnym polaczkom ile jest lat
        karencji - moze juz jest czas, idac Twoim tokiem rozumowania, zeby Niemcy
        przestali Was przepraszac za 1941-1945. Niemcy jacy sa tacy sa, ale z
        przepraszaniem akurat problemow nie maja. W przeciwienstwie do Was, bo Wy
        zawsze macie racje. Daj spokoj - rozmowa z Wami nie ma sensu.
      • zigzaur "niszczycielskie pochody" 05.05.05, 08:06
        Gdyby Rosja nie zniszczyła Polski w wieku XVIII i XX, to Francuzi i Niemcy nie
        mogliby atakować Rosji z terytorium Polski. Poniatno?
    • nikola_piterski2 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:40
      "Propagandowa shopka" i prawdziwym show & reklamowej a komercyjna akcja byl i
      do tego dnia zostaje pogrzeb papierza. Zwyciestwo Rosjan nad faszyzmem bylo i
      jest swiatowym wydarzeniem XX wieku. Nie badz tego slowa "Polak" by nie
      istnialo, jak, zreszta, i slowa "Rosjanin".
      • yarecki21 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:44
        Skaczesz po tematach jak mucha po serze.

        Nigdy wiecej żadnych wojen!
      • bushman_wertigo Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:56
        nikola_piterski2 napisał:

        > "Propagandowa shopka" i prawdziwym show & reklamowej a komercyjna akcja byl i
        > do tego dnia zostaje pogrzeb papierza. Zwyciestwo Rosjan nad faszyzmem bylo i
        > jest swiatowym wydarzeniem XX wieku. Nie badz tego slowa "Polak" by nie
        > istnialo, jak, zreszta, i slowa "Rosjanin".

        Niestety nie zrozumiałem sensu tej wypowiedzi :)))
      • indris Zwycięstwo Rosjan... 04.05.05, 12:56
        BYŁO światowym wydarzeniem XX wieku. NB, nie tylko Rosjan, bo w Armii Czerwonej
        byli i żołnierze innych narodowosci. Ale to zwycięstwo NIE zakryje ANEKSJI
        państw bałtyckich i nie powinno być argumentem za jej przemilczaniem.
        • maciej48 Re: Zwycięstwo Rosjan... 04.05.05, 13:03
          To nie zwycięstwo rosjan tyklo tryumf faszystowskiegosowietyzmu, zwanego przez
          takich durni jak ty postępową nadzieją całej ludzkości/ poza 50 milionami
          wymordoawnych w łagrach/.
          Niech Polska będzie państwem uczciwym, lać machmutów byle mocno, niech się im
          terror w dupie zagotuje!
          • indris Zwycięstwo Rosjan... 04.05.05, 13:29
            ...w r. 1945 było zwycięstwem nad hitleryzmem, który dla Polaków był jednak
            gorszy od sowietyzmu. W razie wątpliwości odsyłam do literatury o czasach
            okupacji hitlerowskiej.
            P.S. piszę "hitlerowskiej" a nie "niemieckiej", bo okupacje niemieckie na
            ziemiach polskich były w XX wieku dwie, CAŁKOWICIE różne.
            • zigzaur Re: Zwycięstwo Rosjan... 05.05.05, 08:23
              Ale mi zwycięstwo!
              Oto objawy tego "zwycięstwa":
              1. Dziesiątki milionow trupów
              2. Wzmocnienie stalinowskiego reżimu
              3. Ruina i nędza kraju oraz obszarów podbitych
              4. Powstanie NATO i zatamowanie sowieckiej ekspansji na zachód rozpoczętej 17
              września 1939
              5. Zacofanie cywilizacyjne spowodowane przez komunizm.
        • aramba Re: Zwycięstwo Rosjan... 04.05.05, 14:00
          No to nie bardzo tak z tymi nie tylko Rosjanami. Sam Josif Stalin w swoich
          przemowieniach - szczegolnie im blizej konca wojny bylo - nie mowil o narodach
          ZSRR czy tez nie wymienial wprost roznych narodow ZSRR, ale walil wprost
          Rosjanie to Rosjanie tamto. Zanim sie zacznie dyskutowac o historii trzeba
          troszke zrodel i literatury poczytac. Ja wiem, ze na historii - w odroznieniu
          od fizyki jadrowej - zna sie kazdy, ale i tutaj pewne zasady zbierania
          informacji (tak zwana metodologia) obowiazuja.
          • indris Zwycięstwo nie tylko Rosjan 04.05.05, 14:18
            Ja pisałem o historii właśnie, a nie o tym jak się wyrażał Józef
            Wissarionowicz. Jest chyba oczywiste, że pobór do Armii Czerwonej
            przeprowadzano nie tylko wśród Rosjan. Słynna kiedyś "Szosa Wołokołamska"
            opisuje oddzial złożony głównie z Kazachów, chociaż z komendą rosyjską.
            • aramba Re: Zwycięstwo nie tylko Rosjan 04.05.05, 14:24
              I tak, i nie. Przemowienia Stalina sa tu o tyle wazne, ze pokazuja intencje
              przywodcow tego panstwa i ich poglad tak na ZSRR, jak i na role tych innych
              narodow owego panstwa w tym panstwie. To, ze Kazachowie, Ukraincy, Uzbecy, a i
              Polacy walczyli w szeregach Armii Czerwonej bylo dlatego sprawa drugorzedna.
              Byli oni zolnierzami armii rosyjskiej zwanej wowczas Armia Czerwona. Moglo byc
              co najwyzej powodem do dumy (niezadko goryczy) jednostek czy tez radzieckich
              narodow (napewno nie calych).

              To, ze
      • zigzaur zwycięstwo nad FASZYZMEM 04.05.05, 14:45
        Miało ono miejsce 3 września 1943, kiedy to został obalony Mussolini a jego
        następca, Pietro Badoglio, kapitulował przed wojskami USA i Wielkiej Brytanii
        (oraz Polakami).
        Rosja nie miała z tym nic wspólnego.

        Reżim Hitlera był reżimem narodowo-socjalistycznym, czyli łagodniejszą odmianą
        leninizmu. Owa względna łagodność przejawia się w znacznie mniejszej ilości ofiar.
      • ubu66 Zobaczcie ruska kulturę...papież i, show.szopka 04.05.05, 22:29
        Zaiste wysokie loty ma ten naród.
    • shedows1969 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 12:59
      A my kochajmy rosjan bo to wspaniały naród.Jednocześnie pomagajmy Ukrainie i
      Białorusi oderwać się od Rosji oddalimy w ten sposób zagrożenie przed
      rosyjskimi carami. Kochajmy rosjan jak najdalej od siebie
    • brynk MOSKWA ! - Przecież to " zelazna kurtyna " . 04.05.05, 13:36
      To panstwo nie jest godne nzaywac sie demokratyczne . Tam nadal kwitnie
      totalitaryzm . Dziwi mnie wchodzenie Rosji w dupe przez UE . Jeszcze nie raz
      UE dostanie po dupie " od " cccp".
    • jethrox Co czekało kr. bałtyckie pod okupacją III Rzeszy ? 04.05.05, 13:55
      Wcielenie do Reichu, status reichs i folksdojczów, aktywny udział razem z
      hitlerowcami w eksterminacji Żydów, Polaków i Rosjan, pomoc Niemcom w
      zdobywaniu hitlerowskiego lebensraumu. Są dowody, że ludnośc tych krajów
      robiłaby to z radością... W kazdym razie gorliwie mordowali Żydów na początek.
      To dobrze, że Rosjanie wygrali bo uchronili te kraje od udziału w zbrodni na
      globalną skalę.
      • turb Re: Co czekało kr. bałtyckie pod okupacją III Rze 04.05.05, 19:34
        Czy ty sie zastanowiles chociaz chwile nad tym co napisales?

        Wybic wszystkich socjalistow narodowych i internacjonalistow sa dowody na to ze
        z radoscia biora udzial w zbrodniach. Od dzis zmieniam zdanie jestem za masowa
        aborcja (masowa dopkonywana w postepowych-europejskojedynieslusznych zwiazkach).
        To uchroni ich od udzialu w zbrodni na globalna skale
    • prawdziwystarywiarus Święta data? Znaczy, wigilia Św. Stalina? 04.05.05, 14:10

      - "wspólnie z nami uczcić tę świętą datę w historii ludzkości"

      Czy ktoś może zna jakąś komunistyczną definicję świętości?

      - "Lider lewicowo-nacjonalistycznej partii Rodina (Ojczyzna) Dmitrij Rogozin poradził Verheugenowi,
      aby był "rozważniejszy" w swoich wypowiedziach, dotyczących II wojny światowej. "Nie powinien
      zapominać, że jest nie tylko eurokomisarzem, ale także Niemcem."

      Tjaaa, odpowiedzialność rocznego dziecka za II Wojnę Światową jest porażająca. Verheugen urodził się
      28 kwietnia 1944 roku. edition.cnn.com/interactive/specials/0007/eu.key/content12.html
      Chłopaki w Moskwie lubią odpowiedzialność zbiorową, od czasów Żelaznego Feliksa.
      • ubu66 Wigilia Św. Stalina? Gratuluje i kupuje to 04.05.05, 22:23
        Bo dokładnie tak jest. Oni zaczynają neokomunizm. Napisał mi naf-naf, ze
        wszystko normalnieje tak szybko że aż sie dziwi. Ja też - tą szczeroscią
        wyznania. Widać że w Moskwie żarty sie kończą.

        PS.Panowie i Panie, kto umie niech chowa swój IP, ja już od dawna mam zmieniony.
    • jany44 Moskwa nie wierzy lzom lecz karabinom 04.05.05, 14:22
      Poruszyla mnie i POlaków ta bezczelna wypowiedz rosyjskiego dyplomaty (haha
      ladna dyplomacja tak walic prosto miedzy oczy wiedzac jaki to przyniesie
      skutek), jakby nie wiedzial jaki jest wspólczesny swiat, który domaga sie
      prawdy i nie da sie jaj schowac lub sfalszowac jak to Rosja robila przez
      kilkadziesiat lat.Jak ja slysze ten sam tekst o milionowych ofiarach faszyzmu,
      dpo których my krytykujacy Rosje sowiecka nie mamy szacunku to nóz mi sie w
      kieszeni otwiera. Przeciez oni zap... przez nasz kraj bojac sie ze wyzwola nas
      Amerykanie szybciej i gdzie wtedy mogliby zainstalowac te swoje komunistyczne
      rzady. Swoja droga to czesciowa wine za ten stan blisko 50-cio letniej bytnosci
      pod sowieckim butem wine ponosi rzad Amerykanski, który zaczal w 1942 roku na
      olbrzymia skale uzbrajac Sowietów w amerykanski sprzet wojskowy. 150 tysiecy
      czolgów, dzial i samochodów oraz setki tysiecy ton amunicji daly komunistom
      sile na odparcie Hitlera i pójscie do przodu. A trzeba bylo kontrolowac te obie
      bestie aby sie wymordowaly samodzielnie. Jaki piekny móglby byc swiat po takiej
      wojnie. A tak oddali posrednio nas i 10 innych krajów w rece "milujacych
      pokój" na 45 lat, podpisujac na koniec sie pod Jalta. Dobrze sie dzieje teraz
      ze nasz prawdziwy sojusznik USA powiedzial prawde o II wojnie swiatowej.
      Dzisiaj dzieki takim sojuszom my Polacy jestesmy wolni i tez mozemy bez
      strachu, wiezien i tortur glosic prawde historyczna. Tak Panie Putin, nie da
      sie bez konca zamiatac smieci pod czerwony dywan bo predzej czy pózniej jakis
      gosc sie przez to potknie i nabije sobie guza.Fenomen Rosji jest zrozumialy
      jesli przyjmiemy ze przed rewolucja pazdziernikowa bylo wiecej ludzi w Rosji o
      32 miliony niz po 1945 roku.To swiadczy o "sukcesie" komunizmu, glód,
      przesladowania i liczne "dobrowolne" ofiary na róznych wojnach. A przedtem
      masowe wymordowanie elity narodu: inteligencji i stworzenie nowego czlowieka,
      najlepiej z niskim wyksztalceniem bo taki sie nie zbuntuje i bedzie wiernym
      miesem armatnim. Skutki widoczne do dzisiaj. Belkot o wielkosci a brak szacunku
      dla milionów swoich ofiar, w tym zolnierzy rzucanych jak bydlo do ataku aby
      tylko wiecej zagarnac ziemi i wdrazac tam komunizm. Plaga XX wieku i zaraza
      dzisiaj chce aby ja chwalic za zwyciestwo nad faszyzmem. A to byly dla nas
      takie same zarazy z ta róznica ze pierwsza byla jak dzuma a druga jak operacja
      na zywym organizmie. Przezyje czy nie przezyje. Okazalo sie ze Polacy przezyli
      bo sa odporni a antidotum na to byla wiara w Boga, czego sowieccy ludzie nie
      zrozumieli i prawdopodobnie juz nigdy nie zrozumieja, bo i ten Bóg jakis taki
      nie materialny jak Kapital Marksa a jego reprezentant ziemski - Papiez tez bez
      czolgów i armii. Rosjo, Rosjo ty chyba jestes przekleta ze tak ciezkie dosiega
      cie brzemie. Ale mozesz to przeblagac zwracajac sie w strone prawdy.
    • nikola_piterski2 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 14:27
      Dosc harmonijny i oczekiwany chor...
      Z moim lomanym polskim trudno dyskutowac na rowni.
      Oprocz tylko oskarzen pod adresem Rosjan, podoba mnie pozycja "szczesliwego"
      Polaka - KBAGGINSA - ktory zyczy i mnie podobnego szczescia.
      1)To, ze Moskwa jest mlode miasto (1247), nie znaczy, ze y Rosjan nie bylo
      panstwowosci do Moskwy. Wyraz "zapyziale miasto" to dlaczego? Rzym tez nie od
      razu zbudowany. Jakie miasto dzis w wiekszym stopniu mozna nazwac "zapyzialym"
      Moskwe czy Warszawe niech powiedza niezalezne eksperci?
      2)Mamy rocznice nie Stalinowi i nie stalinizmu, ale zwyciestwu rosyjskiego
      narodu. Zwyciestwo - rezultat odwagi i mestwa Rosjan, a nie "jednostkam
      zapornym". Bledy niektorych dowodcow nie zmniejszaja wyczynu narodu. Przed
      Hitlerom i jego dowodcami do Rosji padla cala Europa z jej wojskami
      i "slawnymi" dowodcami. O "wojskowych talentach" polskich dowodcow nie mowie...
      3)"...polskie ziemi po drodze do Berlinu...". Czy to znaczy, ze Czerwona
      Armia "na biezaco" wyzwolila Polske? Co musiala robic Czerwona Armia, kiedy po
      jej drodze do Berlinu byla cala Europa? Zostac sie pod Smolienskiem?
      4)Myslie, ze zza Katarzyny 2 i dogadzania ruskich z Niemcami jescze do 1941 r.
      faszysci "nawalili" brawym europejczykom? O czym dogadali europejczyki (i
      Polacy tez) z Niemcami do 1939 r. tez troche wiemy.

      "Do roboty ...KBAGGINS"!
      • zigzaur Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 14:42
        Żadnego zwycięstwa rosyjskiego narodu nie było.
        Nie było też żadnego męstwa.
        Rosjanie służyli głównie w zbrodniczym NKWD.
        Żołnierzami walczącymi z Hitlerem byli przeważnie Ukraińcy, Białorusini, Polacy
        z Kresów, narody Kaukazu i Azji Środkowej.
        To oni walczyli a Rosjanie tylko mordowali.
        • jethrox Nie ma co odpowiadać takiemu 04.05.05, 15:43
          To chory ze złości o przegraną hitleryzmu facet.
          • zigzaur Re: Nie ma co odpowiadać takiemu 05.05.05, 08:14
            Zabolało parę słów prawdy?
      • jany44 Rosja nie dala Ameryce przyniesc nam wolnosc. 04.05.05, 14:48
        Jaka cala Europa. Tak was uczyli towarzyszu historii swiata. A przeciez gdyby
        nie drugi front który zwiazal Niemców i ich 40 dywizji bohaterstwo Rosjan jak
        mówisz byloby na nic. Gdyby nie zwyciestwa floty amerykanskiej nad flotami
        Niemiec i Japonii (a gdzie byly floty Rosyjskie w tym czasie, chyba ich po
        prostu nie bylo)Niemcy mogliby kontrolowac sytuacje i przystapic do
        kontrofensywy i szale przechylily by sie na nowo. Jakos tez Rosjaninie
        skrzetnie skrywasz pomoc od USA tzw. Lend-Lease liczony w setkach tysiecy
        sprzetu bojowego i milionach amunicji, bez której rozbity przemysl Rosyjski za
        Uralem nie zdolalby wyprodukowac zbyt wiele. A o bohaterstwie zolnierzy
        Rosyjskich pomysl patrzac na bitwy tez historyczne: Warszawska w 1920 roku i
        dawniejsza pod Beresteczkiem
        • aramba Re: Rosja nie dala Ameryce przyniesc nam wolnosc. 04.05.05, 14:54
          Stary z ta pomoca z Zachodu to ostroznie. Fakt byla, ale nie az tak duza, jak
          to sie przywyklo potocznie myslec o niej.
      • prawdziwystarywiarus ? ????? ??????, ????????? ?? ??? 04.05.05, 14:50
        nikola_piterski2 napisał:

        > Dosc harmonijny i oczekiwany chor...
        > Z moim lomanym polskim trudno dyskutowac na rowni.
        > Oprocz tylko oskarzen pod adresem Rosjan, podoba mnie pozycja "szczesliwego"
        > Polaka - KBAGGINSA - ktory zyczy i mnie podobnego szczescia.
        > 1)To, ze Moskwa jest mlode miasto (1247), nie znaczy, ze y Rosjan nie bylo
        > panstwowosci do Moskwy. Wyraz "zapyziale miasto" to dlaczego? Rzym tez nie od
        > razu zbudowany. Jakie miasto dzis w wiekszym stopniu mozna nazwac "zapyzialym"
        > Moskwe czy Warszawe niech powiedza niezalezne eksperci?
        > 2)Mamy rocznice nie Stalinowi i nie stalinizmu, ale zwyciestwu rosyjskiego
        > narodu. Zwyciestwo - rezultat odwagi i mestwa Rosjan, a nie "jednostkam
        > zapornym". Bledy niektorych dowodcow nie zmniejszaja wyczynu narodu. Przed
        > Hitlerom i jego dowodcami do Rosji padla cala Europa z jej wojskami
        > i "slawnymi" dowodcami. O "wojskowych talentach" polskich dowodcow nie mowie...
        > 3)"...polskie ziemi po drodze do Berlinu...". Czy to znaczy, ze Czerwona
        > Armia "na biezaco" wyzwolila Polske? Co musiala robic Czerwona Armia, kiedy po
        > jej drodze do Berlinu byla cala Europa? Zostac sie pod Smolienskiem?
        > 4)Myslie, ze zza Katarzyny 2 i dogadzania ruskich z Niemcami jescze do 1941 r.
        > faszysci "nawalili" brawym europejczykom? O czym dogadali europejczyki (i
        > Polacy tez) z Niemcami do 1939 r. tez troche wiemy.
        >
        > "Do roboty ...KBAGGINS"!
        >


        ? ????? ??????, ????????? ?? ???, ??? ????? 21 000 ???????? ???????? ??????????? ? 1940 ????
        ??????????, ? ?????? ???????? ????? ????????.

        A tiepier dokażi, gołubczik ty moj, czto swierch 21 000 polskich oficierow razstrielali w 1940 godu
        amierikancy, a prikaz podpisał liczno Roosevelt.
        • pizzicato Re: ? ????? ??????, ????????? ?? ??? 04.05.05, 15:08
          Czlowieku masz szczescie , ze mieszkales w kraju indoktrynacji od kolyski i nie
          wiesz co to znaczy stracic wolnosc i oplakiwac bliskich rozstrzelanych
          przez "przyjaciol"
          • prawdziwystarywiarus Stracic wolnosc 04.05.05, 15:29
            pizzicato napisał:

            > Czlowieku masz szczescie , ze mieszkales w kraju indoktrynacji od kolyski i nie
            >
            > wiesz co to znaczy stracic wolnosc i oplakiwac bliskich rozstrzelanych
            > przez "przyjaciol"

            Od kołyski do wieku dojrzałego mieszkałem w PRL-u, Rosję po 1939 roku zwiedziła moja rodzina, nie
            wszyscy wrócili, więc nieźle wiem, o czym mówię. Teraz na szczęście mieszkam tak daleko od Rosji i
            Rosjan, że dalej juź nie moźna.

            Przepraszam za ???????, ale GW nie koduje cyrylicy, którą chciałem dać odpór Wielkorusowi z Pitra.
    • pizzicato Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 15:00
      mam nadzieje , ze w XXI wieku nasapi koniec smarowania gowna miodem jak to bylo
      do tej pory .
      WSZYSTKO TRZEBA NAZYWAC PO IMIENIU. Okupacja zawsze bedzie oklupacja bez
      wzgledu na ideowe pobudki.Koniec z uleganiem "wielikoj rossiji",wystarczy , ze
      Churchil i Roossevelt zostali bez mydla ( I za wlasnym przyzwoleniem )
      przewalcowani (nie chce byc zbyt wulgarny), a bol tego stosunku niestety czuly
      przez dlugie lata kraje nadbaltycki m.in. i Polska.
      Powinni nie tylko przeprosic ale i zadoscuczynic za moralne wyniszczenia tylu
      narodow.
    • nikola_piterski2 Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 15:04
      Pytania do "rusofobow" ZIGZAURA i AAAAABY:

      1) Nazwizka ruskich dowodcow NKWD i GULAGa przed wojna?
      2) Ruskie nazwizka "eurofilow"?

      • zigzaur Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 15:18
        Ja nie jestem rusofobem.
        Rusofob to ktoś taki, kto boi się Rosji.
        Ja do Rosji czuję wstręt ale nie strach.
        Rusofobami są np. niemieccy pacyfiści szczekający na USA.
        • jethrox Re: Moskwa nie przeprosi za okupację krajów bałty 04.05.05, 16:52
          No właśnie. zigzaur nie zna wystarczająco języka polskiego. Fobia to wstręt a
          nie strach. Rusofobia to wstręt do Rosjan.
      • prawdziwystarywiarus Nikola, gołubczik! 04.05.05, 15:22
        nikola_piterski2 napisał:

        > Pytania do "rusofobow" ZIGZAURA i AAAAABY:
        >
        > 1) Nazwizka ruskich dowodcow NKWD i GULAGa przed wojna?
        > 2) Ruskie nazwizka "eurofilow"?

        Da, da - to wszystko Żydzi z jednym Gruzinem i jednym Polakiem, Feliksem Edmundowiczem
        Dzierżynskim, a Rosjanie są czyści jak biały koń Żukowa nas Paradzie Zwycięstwa w Moskwie w 1945
        roku .

        A teraz udowodnij, źe to Amerykanie z Anglikami rozstrzelali w 1940 roku 21 000 polskich jeńcow
        wojennych, przez 50 lat kłamali na temat morderstwa i nie pozwalali o tym mówić, do dzisiaj nie chcą
        powiedzieć, gdzie zakopali jedną trzecią zamordowanych, odmawiają kategorycznie uznania tego za
        ludobójstwo, a pod rozkazem egzekucji są podpisy Roosevelta i Churchilla.

        Wy macie piękna tradycję odwracania kota ogonem, wię nie powinieneś mieć z takim dowodem
        żadnych kłopotów.

        Cytadelę w Warszawie teź Źydzi z Gruzinami wybudowali, szubienica na jej stokach jest amerykańska, a
        Traugutt to był dezerter, co złamał przysięgę złożoną swemu legalnemu monarsze, więc mu się
        słusznie powieszenie na tej szubienicy należało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka