pantera01
05.05.05, 21:52
Bardzo sie ciesze ze ten pan Wojciechowski nawoluje do pojednania z Moskwa. Z
kolei bardzo smuci mnie ze znowu nawoluje do pojednania z Moskwa kosztem
Polski i Polakow. Znowu mamy zapomniec o wszystkim co nas spotkalo z rak
Rosjan i "otworzyc sie na Rosje". Jesli mowimy o pojednaniu to chyba powinno
ono zaczac sie od akceptacji odpowiedzialnosci przez Rosje za wszystkie
wyczyny tego kraju. Nie ma co porownywac pojednania polsko-niemieckiego (ktore
jest i tak dalekie od doskonalosci) z potencjalnym pojednaniem
polsko-rosyjskim. Niemcy wyrzekli sie faszyzmu (przynajmniej oficjalnie)
wzieli odpowiedzialnosc za wyczyny Niemcow podczas wojny (chociaz teraz
usiluje sie wybielac niemieckich mordercow). Z kolei Rosja ciagle nie
przyznaje sie do niczego, uwaza ze wszystko bylo w porzadeczku i OK. Jesli cos
bylo nie tak to byla to wina innych, zwykle ofiar, natomiast matuszka Rosja
zawsze byla w porzadku. Juz nie wspomne o odszkodowaniach ktore Niemcy placa
do dzisiaj Izraelowi (natomiast jakos nie Polsce). Rosja wbrew pozorom biedna
nie jest i na odszkodowania dla rodzin pomordowanych w Katyniu i na Syberii
Rosje stac. Podsumowujac, nie moze byc pojednania z Rosja ( ani zadnym innym
panstwem np. Ukraina) na zasadzie ze my zapominamy, nic sie nie stalo i od
dzisiaj jestesmy bracmi. Jesli nie ma kary za zle uczynki to historia sie
powtorzy dokladnie w taki sam sposob!