wnec2005
13.05.05, 00:15
no wlasnie w Moskwie przemawial Kwasniewski, z trybun padaly slowa na caly
swiat jak Polacy walczyli o swoje wyzwolenie. Putin w koncu zaplakal, bardzo
dlugo trzymal w objeciach wzruszonego Kwasniewskiego, dziekowal jak mogl i
przepraszal jak mogl "bez was druzja Polaki bysmy byli jak germancy KAPUT" tak
mowil drzacym glosem do mikrofonu po odaniu skruchy, a Jaruzelski jechal w
pierwszej ciezarowce razem z zonierzami dziadkami trzymajc bialo czerwony
sztandar. Caly swiat dowiedzial sie wkoncu o Polsce, o jej czynach i
bohaterstwie. Prezdenci swiata padli na kolana pochyliwszy glowy wolali
Polska!! Polska!!Prezydent USA dolaczyl do Putina, Kwasniewskiego i tak razem
objeci trwali w zadumie a Swiatu otworzyly sie oczy. Na koncu maszerujacych
placzacych odzialow radzieckich nad Polakami pojawili sie ulani w rogatywkach
ktorzy glosno spiewali wymachujac szabelkami " O moj Rozmaranie rozwjaj sie".
I Rudy 102, szarik i Kapitan Klops dostaly od razu po dwa Oscary.