Dodaj do ulubionych

OPZZ demonstruje w Warszawie

19.05.05, 12:32
Ciekawe czy ci ludzie są na urlopach,
a może akurat mają dzień wolny
lub wolne godziny?


Obserwuj wątek
    • king-bruce-lee-karate-mistrz OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 12:40
      Ta demonstracja to z jakiejs szczegolnej okazji, czy tylko po to, zeby
      pokazac, ze OPZZ jeszcze zyje??
    • u-boot_88 Buhahahaha!!.. Mają, czego chcieli... 19.05.05, 12:54
      .. Po to przecież przez czterdzieści lat wojowali z komuną. Z pomoca "doradców"
      zresztą, których Wrzodak (który tak w ogóle jest wg. mnie durnym bucem)
      określił bardzo trafnie jako "różowe hieny". Voila!
      • m15 Re: Buhahahaha!!.. Mają, czego chcieli... 19.05.05, 14:16
        pusta glowo ,opzz to komuna ,w jaki sposób mogli sami ze soba wojowac do tego
        przez 40 lat
        • u-boot_88 Re: Buhahahaha!!.. Mają, czego chcieli... 19.05.05, 14:52
          Wsio rawno, wszystkie związki to bandy gangsterskie.
          • m15 Re: Buhahahaha!!.. Mają, czego chcieli... 19.05.05, 15:09
            a to akurat prawda,tylko ze ci gangsterzy na dodatek sa czerwoni,okret tonie
            wiec chca pokazac tzw ludzkie oblicze i odciac sie od komuny ,moze sie uda i
            kolejne latka na cieplych posadkach za nasze pieniadze,ale nic z tego
            • u-boot_88 Czas na .. 19.05.05, 15:16
              .. powtórkę z "Wujka". Czrpmy z dobrych, brytyjskich wzorców M. Thatcher.
              Czołgi na ulice!
              • wroxi Zadnego szacunku nie maja. Papierem toaletowym ... 19.05.05, 16:20
                Zadnego szacunku nie maja. Papierem toaletowym rzucaja.
                Juz zapomnieli jak w godzinach pracy wymykali sie z biur,
                magazynow i hal produkcyjnych do kolejek, bo akurat rzucono
                papier toaletowy po 20 rolek na glowe. Juz zapomnieli z jaka
                duma wracali do swych miejsc pracy przepasani koralami z rolek
                papieru toaletowego na sznurku, ktory im sprzedawczyni laskawie uzyczyla.
                Teraz rzucaja tymi rolkami w sejm? Szacunku panowie zwiazkowcy.
                zacznicie doceniac to co macie wy i bogatsi od was. Do roboty.
                • konread Re: Zadnego szacunku nie maja. Papierem toaletowy 19.05.05, 16:39
                  ...chyba że to ten sławetny papier toaletowy z naszymi politykami - ale by to
                  oznaczało że są baaaardzo rozrzutni;-)
                • rsrh 20na głowę?Chyba na d.... 19.05.05, 23:04
      • wilczysko1 a jak Zyta kradnie to jest w porządku? a pracownik 19.05.05, 21:35
        to za darmo ma pracować ... oj chyba zabraknie latarń w Stolicy jak cierpliwość
        ludzi pracy się skończy.
    • seba_lodz79 Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 13:12
      a moze czas najwyzszy wziac polikwidowac wszytskie zwiazki zawodowe ?? kurde,
      jak patrze na zz gornikow, ktorzy wpadaja zrobic bu..el w warszawie to mi sie
      noz otwiera. przyjada postrajkuja, zablokuja warszawe i jada.
      w lodzi upadl caly przemysl lekki, ale lodz jakos nie strajkowala i nie dymila,
      nie robila pochodow tylko wzieli sie ludzie jakos do pracy. gornicy, opzz,
      solidarnosci i inne tego typu twory do roboty a nie do demonstracji.
      chyba juz czas najwyzszy zrobic to co zrobila M. Tacher w anglii z zz. w stanach
      pracownik nie ma takich przywilejow jak w polsce, nie ma tez zz i jakos wszysycy
      sa happy. u nas 50 roznych zwiazakow zawodowych, 70 roznych kierownikow tych
      zwiazkow i 16 wizji panstwa... ale prawdopodbnie nic sie nie zmieni bez zmiany
      pokolenia a moze i dwoch...
    • opt A GDZIE BYLIŚCIE,GDY OBNIŻANO I ZAMRAŻANO EMERYTU- 19.05.05, 13:58
      -ry,gdy szukano oszczędności w kieszeniach emerytów i rencistów,gdy
      opodatkowano ich skromne oszczędności,gdy obniżano kwotę bazową,gdy
      uniemożliwiono im partycypowanie w rzekomym wzroście gospodarczym,gdy
      ograniczano środki na zakładowe fundusze socjalne.Zapomnieliście już ,że
      wspieraliście swoich towarzyszy belko- i hausnmeropodobnych.TERAZ TAKI CHWYT
      PROPAGANDOWY,TO PRZYSŁOWIOWA MUSZTARDA PO OBIEDZIE,zresztą co to za strategia
      zabierania biednym i dawanie biedniejszym,to ciągłe dzelenie biedy na tle
      korupcji,niegospodarności,wzrostu apanaży ludzi władzy samorządowej,państwowej
      i związkowej też i to związków każdej opcji.
      • screwball proletariacki skowyt 19.05.05, 14:12
        ...oto mamy kolejny wystep, popis- jakby tego nie nazywac- pasozytow
        spolecznych wyciagajacych z naszych kieszeni swoje podwyzki, 13, 14stki.
        Czlowiek tylko musi robic na te cholote, tankuje "95" 4 pln za litr, a jedzi po
        dziurach i stepach w srodku stolicy- dlaczego? - No bo swolocz musi dostac z
        czegos podwyzke!
        pozdr.
        • mariuszmarzec Re: proletariacki skowyt 19.05.05, 23:50
          A kto ci te zakichane dziury w asfalcie wyrówna - inteligencja- to ona tak
          zaprojektowała drogi,że rozłażą się pod byle TIR-em...Załosny koleś jesteś, az
          głowa boli, pewnie starzy krowy pod Garwolinem pasali...
        • mariuszmarzec Re: proletariacki skowyt 19.05.05, 23:51
          I jeszcze ten rusycyzm -swołocz- nie potrafisz "inteligencie" wystukać czegoś po
          polsku??
    • adam_mroz Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 14:18
      Z tego co mi wiadomo szeregowi gornicy biora nieplatny dzien urlopu. Liderzy
      zakladowi - moga jechac bez urlopu, bo to element ich obowiazkow.
      Polska jest jednym ze slabiej uzwiazkowionych krajow w Europie. Dlatego tez
      zamiast porzadnego dialogu spolecznego mamy rzucanie petard. Zapewniam,ze dla
      gornikow to bynajmniej nie jest wycieczka w celu rozbicia Warszawy.
      • mike-great DEMONSTRACJE SĄ BO LUDZIOM SIĘ ŻYJE ŹLE 19.05.05, 14:28
        DEMONSTRACJE SĄ BO LUDZIOM SIĘ ŻYJE ŹLE - NIE KAPUJECIE TEGO? TAKI BELKA
        WSZYSTKO MA, TO MA ZWIĄZKI I ROBOTNIKÓW W "DUSZY", ZRESZTĄ ZWYKŁYCH PRACOWNIKÓW
        TEŻ-NAWET TYCH W WARSZAWIE, CO ZARABIAJĄ NIEWIELE, A KOSZTY ŻYCIA WIĘKSZE NIŻ
        NA ZACHODZIE
        • screwball Re: DEMONSTRACJE SĄ BO LUDZIOM SIĘ ŻYJE ŹLE 19.05.05, 14:40
          prawde mowiac niewiele mnie interesuje belka, interesuje mnie za to, gdzie ida
          moje pieniadze z podatkow, nie usmiecha mi sie dokladanie komus, bo sie mu
          kiepsko zyje. Ja takze nie nie zyje jak szejk i zycze sobie aby moje pieniadze
          nie byly transferowane do cudzej kieszeni ale byly wydawane racjonalnie i
          przeznaczone na cele bezposrednio zwiazane z funkcjonowaniem panstwa. pozdr.
          • mike-great Re: DEMONSTRACJE SĄ BO LUDZIOM SIĘ ŻYJE ŹLE 19.05.05, 14:48
            JAK MYŚLISZ, DLACZEGO PIENIĄDZE Z NASZYCH PODATKÓW, MOICH I TWOICH, SĄ WYDAWANE
            ŹLE? KTO TO ROBI? I DLACZEGO? I KTO NA TO POZWALA? Z TEGO TEŻ POWODU, MIĘDZY
            INNYMI, SĄ TE PROTESTY. I BĘDĄ KOLEJNE.

            ZLIKWIDOWALI SOCJALIZM, A KAPITALIZMU NIE POTRAFIĄ OD 16 LAT ZBUDOWAĆ.

            IIDIOCII!!!

            screwball napisał:

            > prawde mowiac niewiele mnie interesuje belka, interesuje mnie za to, gdzie
            ida
            > moje pieniadze z podatkow, nie usmiecha mi sie dokladanie komus, bo sie mu
            > kiepsko zyje. Ja takze nie nie zyje jak szejk i zycze sobie aby moje
            pieniadze
            > nie byly transferowane do cudzej kieszeni ale byly wydawane racjonalnie i
            > przeznaczone na cele bezposrednio zwiazane z funkcjonowaniem panstwa. pozdr.
          • mariuszmarzec Re: DEMONSTRACJE SĄ BO LUDZIOM SIĘ ŻYJE ŹLE 19.05.05, 23:57
            To tak jak wszyscy uczciwi podatnicy...górnicy tez płacą podatki , czego nie
            można powiedzieć o pożal się boże "biznesmenach" Pisałeś o dziurach w jezdniach-
            czy wiesz na co idzie nasza wspólna kierowców kasa z podatku drogowego w paliwie
            ??Bo wg mnie nie na drogi...zbyt dużo urzędasów koło niej się kreci...to są
            prawdziwe pijawki ...tu jest miejsce, gdzie znikaja publiczne pieniadze..
            Pozdrawiam.
        • delphinee Re: mike-great 19.05.05, 17:48
          caps lock ;-)
          • mike-great [...] 19.05.05, 22:23
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • janbacz Przywileje związków zawodowych trzeba znieść 19.05.05, 14:52
        adam_mroz napisał:

        > Z tego co mi wiadomo szeregowi gornicy biora nieplatny dzien urlopu. Liderzy
        > zakladowi - moga jechac bez urlopu, bo to element ich obowiazkow.
        > Polska jest jednym ze slabiej uzwiazkowionych krajow w Europie.

        Kopalnie trzeba sprywatyzować.
        Prywatny pracodawca by nie dał górnikom
        niepłatnego dnia - niech sobie demonstrują
        w niedziele. Państwowy da bo dla państwowego
        ci górnicy mogą wywalczyć dotacje.

        Związki zawodowe powinny działać poza
        czasem pracy i poza zakładem pracy na prawach
        takich jak każde inne stowarzyszenie.
        Zmuszanie pracodawcy aby za własne pieniądze
        utrzymywał szkodnika w firmie jest
        niemoralne - w efekcie tracą na tym także
        w dłuższej perspektywie pracownicy bo
        pracodawcy są zniechęcani do rozwijania
        działalności.
      • mariuszmarzec Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 20.05.05, 00:08
        Masz rację, ale kto się interesuje górnikami?? Warszawa???nigdy w życiu!!!
    • rsrh Zwłaszcza ten papier toletowy -wstrząsające !! 19.05.05, 14:42
      Pamiętam bowiem jak sie biedziłem zbierajac makulaturę aby kilka rolek tego
      socjalistycznego specjału dostać.
      A tu prosze -związkowcy z tamtych czasów - dzisiaj tym papierem pomiatają !!
      Wstyd!!!
    • taglinda OPZZ demonstruje brak poparcia wobec samej siebie, 19.05.05, 14:43
      bo czym innym jest protest pod sejmem opanowanym przez sld-up... Gratulować
      schizofrenii. Poza tym oczywiście protestujący są w pracy, bo przecież nie
      wzięli urlopu na spacer po ulicach. A papier toaletowy "załatwili" pewnie w
      swoich zakładach... Do roboty by się wzięli, i to prawdziwej. Bo prawda jest
      taka, że zazwyczaj ci, co najgłośniej krzyczą, to hieny siedzące dupami na
      stołkach związkowych za pieniądze wszystkich pozostałych... Spytajcie byle
      jakiego związkowca-górnika, ile lat temu ostatni raz był w pracy pod ziemią...
      MOże nie pamiętać...
      • opt Re: OPZZ demonstruje brak poparcia wobec samej si 19.05.05, 15:11
        Sprywatyzować te kopalnie,kolej itd.,to się nauczą solidnej pracy,znikną te
        czapy i związki chroniące li tylko własnych interesów.Niech najpierw porównają
        swoje apanaże z dochodami swoich bliżnich,bo jak górnik w TV mówi,że mu trudno
        żyć za 2800zł.,to mu radzę ,aby poszedł na studia,póżniej popracował 40 lat i
        żył dostatnio za 12oozł.,bez deputatów-zresztą jak komuś żle to niech idzie do
        innej pracy a nie wymusza czegoś ,czego z różnych względów nie wypracował,niech
        uderza w tych bezpośrednich pasożytów:związki,holdingi,dyrekcje itd.Dla mnie
        rachunek ekonomiczny,to jedyne kryterium podwyżek.Wymuszanie podwyżek kosztem
        innych,również nienajlepiej wynagradzanych jest złą praktyką.
        • ciemnogrod Re: OPZZ demonstruje brak poparcia wobec samej si 19.05.05, 19:26
          Jestes po studiach,pracujesz 40 lat(teoretycznie duze doswiadczenie
          praktyczne),a zarabiasz 1200 zlociszy.Czy jest to zgodne z rachunkiem
          ekonomicznym?Zakladam,ze Ty robisz to czego od Ciebie oczekuja i wiecej.Jezeli
          wiec firma w ktorej pracujesz cienko przedzie i stac ja tylko na marne pieniadze
          dla Ciebie,to czemu sam nie zmienisz pracy tylko namawiasz gornikow? Byles
          kiedys w kopalni na dole? Za stan firmy nie ponosza odpowiedzialnosci pracownicy
          tylko kierownictwo.Kierownictwo jest przewaznie nieudolne,ale jezeli wpedzi
          firme w klopoty,to zwalnia sie pracownikow(tnie koszty),zamiast
          kierownikow.Jezeli przyjmiemy,ze podstawa wynagrodzen ma byc rachunek
          ekonomiczny(zysk),to w zle prowadzonej firmie powinienes pracowac za darmo(aby
          uchronic ja od bankructwa i nie stracic pracy)mimo,ze Ty nie przyczyniasz sie do
          tego bankructwa(pracujesz w pocie czola).Moze w to nie wierzysz,ale protesty
          zwiazkowe i inne powoduja,ze po 40-tu latach pracy zarabisz 1200zl(malo)a nie 400zl.
    • meleme Polskie Związki Zawodowe To Banda ŻŁOBÓW !!! 19.05.05, 14:53
      Znowu chcą darmowej kasy zamiast wziąć sie do roboty darmozjady. Jak słyszę że
      jest im źle to mnie szlak trafia. W dupach im sie poprzewracało za kumuny i
      teraz myślą że dalej będę żerować na normalnych pracujacych ludziach. Wszystkim
      im tylko daj.... Tylko z czego z moich podatkow? Mam was głeboko w d. kochani
      związkowcy, górnicy itp. Jestem teraz w pracy ale jak miałbym wolne to poszedł
      bym pod ten sejm i tak przypie..ł jednemu i drugiemu, że nastepnym razem
      zamiast protestować to by sie nad sobą głęboko zastanowili.
      • adam_mroz Re: Polskie Związki Zawodowe To Banda ŻŁOBÓW !!! 19.05.05, 15:57
        Jesli jestes w pracy - to znaczy sie, ze nie pracujesz,tylko sie opierdzielasz.
        Zamiast pracowac, czytasz gazety i produkujesz sie na forum. Tak sie pracuje w
        kapitalizmie? Byles kiedys 800 metrow pod ziemia, chociaz z ciekawosci, zeby
        zobaczyc, jaka tam panuje temperatura? Jakim powietrzem oddychaja ludzie?
      • mike-great [...] 19.05.05, 22:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mike-great [...] 19.05.05, 22:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • genekgenek Re: Papier toaletowy. 19.05.05, 14:57
      Z dobrobytu im odbija! Za komuny nikt by takiego dobra jak papier toaletowy nie
      marnował!
      • kropekuk Z ust mi to wyjales, dobry czlowieku! 19.05.05, 15:23
        Zapomnial wol, jak cieleciem byl i tylek sobie Trybuna Ludu podcieral ;)
      • mike-great Re: Papier toaletowy. 19.05.05, 23:18
        Dlaczego post skasowany??? Niewygodny???
    • stankot Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 15:26
      popieram OPZZ wszystko rośnie tylko nie płace hutnik zarabia 1400 netto z 3
      niedzielami i wszystkimi sobotami w miesiącu,a panowie posłowie mają tyle
      diety,nie mówiąc o 10,15 razy wyższych pensjach,
    • wiewiorzasta Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 15:38
      "Demonstrujący w czwartek w stolicy związkowcy z OPZZ obrzucili Sejm petardami,
      kaloszami, kaskami i papierem toaletowym. Protestujący gwiżdżą, używają syren."

      dobrze rozumiem, ze w przypadku tej demonstracji kaczor nie bal sie o
      bezpieczenstwo publiczne i jej nie zakazal?
      • u-boot_88 Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 15:41
        Statystycznie wśród demonstrantów było 7 % homoseksualistów :)
    • bartlomiej4 Precz z demagogią liberałów! 19.05.05, 16:40
      Liberałowie od 1989 roku opowiadają bajeczki o tym, ze jeśli się obniży płace,
      to poprawi się standard życia, że jeśli się zlikwiduje zakłądy pracy, to
      zwiększy się liczba miejsc pracy, że jeśli się ogranicza prawa pracowników to to
      jest dla nich korzystne, że jeśli się jeszcze bardziej uelastyczni kodekst
      pracy, to zmniejszy się bezrobocie. Liberałowie rzadzą od 89 roku i wiecznie im
      źle, wiecznie chcą więcej prywatyzacji, liberalizacji, mniej praw pracowniczych.
      Robią co chcą no i skutki widzimy - największe w historii bezrobocie, nedza,
      brak perspektyw na przyszłosć, masowa emigracja zarobkowa. Kto tych demagogów
      jeszcze słucha? Z nimi można tylko walczyć.

      Cytat z artykułu: "Pracodawcy zwrócili też uwagę, że poziom przeciętnego
      wynagrodzenia pracowników przedsiębiorstw z większościowym udziałem Skarbu
      Państwa jest znacznie wyższy od poziomu przeciętnego wynagrodzenia pracowników
      przedsiębiorstw prywatnych."

      No właśnie! co się dziwić? Tak właśnie jest, bo w prywatnych przedsiębiorstwach
      w Polsce prawie nie ma zwiazków zawodowych a za próbe ich założenia wylatuje się
      z pracy i kapitaliści robią tam co chcą. Narzekacie na skandaliczne praktyki w
      takich firmach jak Biedronka, Obi, Tesco i Giant? To każcie im umożliwoć
      powstawanie związków zawodowych! Sytuacja pracowników sie wtedy poprawi!
      • screwball Re: Precz z demagogią liberałów! 19.05.05, 17:15
        > Robią co chcą no i skutki widzimy - największe w historii bezrobocie, nedza,
        > brak perspektyw na przyszłosć, masowa emigracja zarobkowa. Kto tych demagogów
        > jeszcze słucha? Z nimi można tylko walczyć.

        -"ach ci podli liberalowie, a najgorsze jest to, ze w tak wielu panstwach udalo
        im sie stworzyc to, co nam uczciwym komuchom sie nigdzie nie powiodlo- dobrobyt"

        • mariuszmarzec Re: Precz z demagogią liberałów! 20.05.05, 00:07
          Tyle,że trwało to nieporównywalnie dłużej...i kosztem czyim? na pewno nie
          liberałów...
      • ktosiek.ktoskowaty Re: Precz z demagogią liberałów! 19.05.05, 18:15
        bartlomiej4 napisał:

        > jeśli się obniży płace,to poprawi się standard życia

        Jeżeli się UWOLNI płace, a nie obniży. Towar, także
        praca, jest wart tyle, ile ktoś jest za niego skłonny
        zapłacić.



        > że jeśli się zlikwiduje zakłądy pracy, to zwiększy się liczba
        > miejsc pracy,

        A mógłbym poprosić o źródło tej tezy? Bo ja z takową się
        nie spotkałem.



        > że jeśli się ogranicza prawa pracowników to to jest dla nich
        > korzystne, że jeśli się jeszcze bardziej uelastyczni kodekst
        > pracy, to zmniejszy się bezrobocie.

        Nasz kodeks pracy jest o kant krowiej rzyci potłuc, że tak obrazowo
        to ujmę. Jest nieelastyczny, wprowadza nadmierne ograniczenia swobody
        zawierania umów. Przecież jego brak nie zabrania pracownikowi umówić
        się z pracodawcą np. na urlop.
        Za to jego istnienie utrudnia organizację pracy - znam kupę ludzi, którzy
        woleliby pracować 3 dni pod rząd po 16 godzin a resztę tygodnia mieć
        wolną - nasz KP tego nie umożliwia.
        Pomyśl - wolność daje możliwości, wszelkie regulacje te możliwości
        ograniczają.



        > Liberałowie rzadzą od 89 roku i wiecznie im źle, wiecznie
        > chcą więcej prywatyzacji, liberalizacji, mniej praw pracowniczych.

        Gdzie Ty widzisz tych liberałów? SLD? Samoobrona? Popłuczyny po AWS?
        PiS? PO? Posłuchaj tych wypowiedzi, posłuchaj hasełek typu "spieprzaj
        dziadu", typu "nie możemy tak prywatyzować", "Nicea albo śmierć" (swoją
        drogą - honorowo powinni popełnić seppuku).
        Liberałowie to na przykład Unia Polityki Realnej - ale przez takie
        przekonania jak Twoje nie mają skutecznej możliwości działania
        na szczeblu innym niż samorządy.



        > Robią co chcą no i skutki widzimy - największe w historii
        > bezrobocie, nedza, brak perspektyw na przyszłosć, masowa
        > emigracja zarobkowa. Kto tych demagogów jeszcze słucha?
        > Z nimi można tylko walczyć.

        No tak, to faktycznie ultraliberalna koalicja SLD-UP.
        Brawo.



        > Cytat z artykułu: "Pracodawcy zwrócili też uwagę, że poziom
        > przeciętnego wynagrodzenia pracowników przedsiębiorstw
        > z większościowym udziałem Skarbu Państwa jest znacznie
        > wyższy od poziomu przeciętnego wynagrodzenia pracowników
        > przedsiębiorstw prywatnych."

        To znaczy dokładnie tyle, że w przedsiębiorstwach
        z większościowym udziałem Skarbu Państwa płace są zbyt
        wysokie. A są zbyt wysokie, bo hojną ręką wydaje się
        nie swoje pieniądze - bo płynące z naszych podatków.



        > No właśnie! co się dziwić? Tak właśnie jest, bo w prywatnych
        > przedsiębiorstwach w Polsce prawie nie ma zwiazków zawodowych
        > a za próbe ich założenia wylatuje się z pracy i kapitaliści
        > robią tam co chcą. Narzekacie na skandaliczne praktyki
        > w takich firmach jak Biedronka, Obi, Tesco i Giant? To każcie
        > im umożliwoć powstawanie związków zawodowych!
        > Sytuacja pracowników sie wtedy poprawi!

        Tak, poprawi - zamiast pracować za 560PLN netto miesięcznie,
        będą szukać po śmietnikach, co jest pracą bez wątpienia lżejszą,
        bo pracodawcy nie chcąc użerać się ze związkowcami przeniosą
        się tam, gdzie Kodeks Pracy jest Kodeksem Pracy, a nie Kodeksem
        Nieroba.
    • keram1 To czerwona gnida 19.05.05, 17:47
      Jak się partia przewodnia rozwala to im się oczy otworzyły. Gdzie byli trzy
      lata temy jak tow. nie spełniali obietnic wyborczych?????
    • janbacz Obniżać zarobki a nie podwyższać! 19.05.05, 18:31
      Urzędnicy i wszyscy pracownicy firm, które
      w większości należą do państwa powinni
      mieć obniżane pensje. Aby nie było zakłóceń
      w działaniu gospodarki obniżki powinny być
      stopniowe: 1% co miesiąc. Obniżki w danej
      instytucji lub firmie powinny się zakończyć
      dopiero gdy pojawi się tam znacząca liczba
      wakatów. Skutkiem obniżek płac urzędników,
      będzie zmniejszenie wydatków państwa,
      a skutkiem zmniejszania płac w firmach
      będzie obniżanie cen i zwiększanie zysków
      firmy, co z kolei zwiększy wpływy podatkowe.
      Zmniejszenie wydatków, a zwiększenie dochodów
      spowoduje w sumie zmniejszenie się deficytu
      budżetowego, czego dalekosiężnym skutkiem
      będzie to, że nasze dzieci nie będą musiały
      większości swoich dochodów przeznaczać na
      opłacenie odsetek dla lichwiarzy. W trakcie
      dalszego obniżania płac pojawi się nadwyżka
      budżetowa, która powinna być niwelowana przez
      obniżkę podatków. Obniżka podatków spowoduje
      dalsze obniżanie cen i podwyższanie dochodów
      budżetowych. Na te obniżki cen Rada Polityki
      Pieniężnej zareaguje obniżkami stóp
      procentowych. Tanie kredyty w połączeniu ze
      zwiększeniem zysków firm oraz spadkiem płac
      rynkowych zachęci właścicieli firm do rozwoju,
      do zakładania nowych, do zatrudniania pracowników.
      Bezrobocie zacznie się zmniejszać i w końcu
      ustabilizuje się na jakimś niewielkim poziomie.
      Wtedy też zaczną się pojawiać wakaty w urzędach
      i firmach państwowych i proces obniżania pensyj
      można będzie zakończyć. Kraj będzie już wtedy
      dynamicznie się rozwijał, pracowników będzie
      brakowało i pracodawcy będą ich jeden od drugiego
      podkupywać co będzie oznaczało że płace zaczną
      rosnąć. W ciągu paru lat płace mogą przekroczyć
      wielkośc obecną i dalej dynamicznie będą rosnąć.

      • ktosiek.ktoskowaty Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 19.05.05, 18:43
        janbacz napisał:

        > Urzędnicy i wszyscy pracownicy firm, które w większości należą
        > do państwa powinni mieć obniżane pensje.

        Idea mi się podoba, ale żeby to było wykonalne to niestety
        należy najpierw te firmy sprywatyzować. Co do urzędników - mamy
        ich tylu, że najpierw należałoby uprościć przepisy i zredukować
        liczbę ich wykonawców do powiedzmy 25% obecnej liczby (570 TYSIĘCY
        jeśli dobrze pamiętam).

        Cała reszta brzmi ładnie i mi się podoba, ale naprawdę najlepszym
        motorem zwiększenia wpływów z podatków do budżetu jest:
        1) uproszczenie tychże
        2) ustabilizowanie przepisów (ach, to postulowane przez UPR 6-letnie
        vacatio legis...
        3) i dopiero wtedy obniżanie, jeśli będzie z czego

        Poza tym nie zapominaj, że wielkim obciążeniem obok podatków
        są parapodatkowy ZUS (to obciążenie czysto finansowe) oraz
        koncesje i zezwolenia ograniczające wolny rynek.

        To moje 0,03PLN
      • ciemnogrod Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 19.05.05, 20:37
        janbacz napisał:

        > Urzędnicy i wszyscy pracownicy firm, które
        > w większości należą do państwa powinni
        > mieć obniżane pensje. Aby nie było zakłóceń
        > w działaniu gospodarki obniżki powinny być
        > stopniowe: 1% co miesiąc. Obniżki w danej
        > instytucji lub firmie powinny się zakończyć
        > dopiero gdy pojawi się tam znacząca liczba
        > wakatów. Skutkiem obniżek płac urzędników,
        > będzie zmniejszenie wydatków państwa,
        > a skutkiem zmniejszania płac w firmach
        > będzie obniżanie cen i zwiększanie zysków
        > firmy, co z kolei zwiększy wpływy podatkowe.
        > Zmniejszenie wydatków, a zwiększenie dochodów
        > spowoduje w sumie zmniejszenie się deficytu
        > budżetowego, czego dalekosiężnym skutkiem
        > będzie to, że nasze dzieci nie będą musiały
        > większości swoich dochodów przeznaczać na
        > opłacenie odsetek dla lichwiarzy. W trakcie
        > dalszego obniżania płac pojawi się nadwyżka
        > budżetowa, która powinna być niwelowana przez
        > obniżkę podatków. Obniżka podatków spowoduje
        > dalsze obniżanie cen i podwyższanie dochodów
        > budżetowych. Na te obniżki cen Rada Polityki
        > Pieniężnej zareaguje obniżkami stóp
        > procentowych. Tanie kredyty w połączeniu ze
        > zwiększeniem zysków firm oraz spadkiem płac
        > rynkowych zachęci właścicieli firm do rozwoju,
        > do zakładania nowych, do zatrudniania pracowników.
        > Bezrobocie zacznie się zmniejszać i w końcu
        > ustabilizuje się na jakimś niewielkim poziomie.
        > Wtedy też zaczną się pojawiać wakaty w urzędach
        > i firmach państwowych i proces obniżania pensyj
        > można będzie zakończyć. Kraj będzie już wtedy
        > dynamicznie się rozwijał, pracowników będzie
        > brakowało i pracodawcy będą ich jeden od drugiego
        > podkupywać co będzie oznaczało że płace zaczną
        > rosnąć. W ciągu paru lat płace mogą przekroczyć
        > wielkośc obecną i dalej dynamicznie będą rosnąć.
        >
        Cos u Ciebie z logika na bakier.Przez szereg lat bedziesz obnizac pensje,ale i
        tak beda mogly przekroczyc poziom obecny i dynamicznie sie rozwijac??!!!Ale
        zacznijmy od poczatku.Obnizyles place w firmach,ale rownoczesnie ceny produktow
        - skad wiec wiekszy zysk? Oczywiscie powiesz,ze obnizyles ceny mniej niz
        place,ale to niemozliwe.Dlaczego? Bo zabrales jednoczesnie pieniadze strefie
        budzetowej.Mniej pieniedzy na rynku = mniejszy popyt.Slyszales kiedys o
        deflacji? Jedzmy dalej.Obnizane plac doprowadzi do nadwyzki budzetowej???
        Podatki to procent od dochodow,sprzedazy,plac,zyskow itd.Wszystkie elementy
        ulegna zmniejszeniu skad wiec nadwyzka budzetowa?Dalej piszesz o podatkach i
        stopach procentowych.Tu krotka uwaga.Stopy procentowe obniza sie drastycznie
        tylko w czasie recesji,nigdy w czasie szybkiego rozwoju gospodarki.Czy wiesz
        dlaczego? Podam jednak praktyczne przyklady z Japonii(marzenia Walesy)i USA
        (marzenia Narodu).Japonia przez ostatnie 10 lat utrzymuje stopy oprocentowania
        na poziomie praktycznie 0%(zero).Mimo latwego pieniadza gospodarka jest juz 15
        lat w zastoju.USA to jeszcze lepszy przyklad.Prezydent Bush obnizyl podatki od
        poczatku pierwszej kadencji.Mimo to gospodarka upadala.Bank centralny obnizyl
        wiec drastycznie stopy procentowe.Niczego to nie zmienilo.Przez blisko piec lat
        jego rzadow nie udalo sie nawet wrocic do ilosci miejsc pracy z 1999 roku.Zeby
        bylo smieszniej spadly tez przecietne place.Nie spadly tylko ceny!!!Oto Twoj
        Raj(place,podatki,procenty w dol)w praktycznym dzialaniu.Bezrobocie i tak ciagle
        oscyluje na poziomie 6%.Tutaj uwaga - gdyby poziom bezrobocia w USA mierzono tak
        jak to sie robi w UE to liczba ta wynosilaby 12%(tak dwanascie).
        • harfaa Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 19.05.05, 23:43
          kurde, naprawde inzynierowie z petrobudowy ...
        • janbacz Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 19.05.05, 23:45
          ciemnogrod napisał:

          > Cos u Ciebie z logika na bakier.Przez szereg lat bedziesz obnizac pensje,ale
          > i
          > tak beda mogly przekroczyc poziom obecny i dynamicznie sie rozwijac??!!!

          Płace będą malały około roku, dwóch - jak przypuszczam,
          czyli spadną od 14% do 30%. Jednocześnie gospodarka
          zacznie przyspieszać, wchłaniając coraz więcej
          bezrobotnych i gdy już ich będzie mało to płace znowu
          zaczną rosnąć. Odbudowa płac to kolejny rok, dwa
          - potem już będą większe niż obecnie.

          Ale
          > zacznijmy od poczatku.Obnizyles place w firmach,ale rownoczesnie ceny
          produktow
          > - skad wiec wiekszy zysk? Oczywiscie powiesz,ze obnizyles ceny mniej niz
          > place,ale to niemozliwe. Dlaczego? Bo zabrales jednoczesnie pieniadze strefie
          > budzetowej. Mniej pieniedzy na rynku = mniejszy popyt.

          Nie będzie mniej pieniędzy tylko więcej, bo
          rusza gospodarka i firmy zaczyną brać kredyty.
          Rząd nie tworzy pieniędzy tylko przerzuca je od
          podatników do urzędników i innych darmozjadów.

          > Slyszales kiedys o
          > deflacji?

          Nie będzie deflacji - co najwyżej obniżenie inflacji.
          Obniżenie cen nie będzie duże bo obniżą tylko firmy
          państwowe, no i ta akcja kredytowa.

          > Jedzmy dalej.Obnizane plac doprowadzi do nadwyzki budzetowej???
          > Podatki to procent od dochodow,sprzedazy,plac,zyskow itd.Wszystkie elementy
          > ulegna zmniejszeniu skad wiec nadwyzka budzetowa?

          Zakładam że zmaleją stopy podatkowe, stopy procentowe
          w okresie kiedy płace będą maleć też będą maleć,
          ale potem znowu wzrosną jak się gospodarka rozpędzi,
          sprzedaż trochę wzrośnie, bo spadną ceny
          bardziej niż podaż pieniądza.

          > Dalej piszesz o podatkach i
          > stopach procentowych.Tu krotka uwaga.Stopy procentowe obniza sie drastycznie
          > tylko w czasie recesji,nigdy w czasie szybkiego rozwoju gospodarki.

          No więc właśnie, przez rok, dwa stopy zmaleją,
          potem zaczną rosnąc ze wzrostem gospodarki.

          > Czy wiesz
          > dlaczego? Podam jednak praktyczne przyklady z Japonii(marzenia Walesy)i USA
          > (marzenia Narodu).Japonia przez ostatnie 10 lat utrzymuje stopy oprocentowania
          > na poziomie praktycznie 0%(zero).Mimo latwego pieniadza gospodarka jest juz 15
          > lat w zastoju.

          Za duże płace, podatki.

          > USA to jeszcze lepszy przyklad.Prezydent Bush obnizyl podatki od
          > poczatku pierwszej kadencji.Mimo to gospodarka upadala.Bank centralny obnizyl
          > wiec drastycznie stopy procentowe.Niczego to nie zmienilo.Przez blisko piec
          lat
          > jego rzadow nie udalo sie nawet wrocic do ilosci miejsc pracy z 1999 roku.Zeby
          > bylo smieszniej spadly tez przecietne place.Nie spadly tylko ceny!!!Oto Twoj
          > Raj(place,podatki,procenty w dol)w praktycznym dzialaniu.Bezrobocie i tak
          ciagl
          > e
          > oscyluje na poziomie 6%.Tutaj uwaga - gdyby poziom bezrobocia w USA mierzono
          ta
          > k
          > jak to sie robi w UE to liczba ta wynosilaby 12%(tak dwanascie).

          Amerykanie też są w nieciekawej sytuacji,
          głównie przez to że wojny i wojsko ich
          sporo kosztuje. Za setki miliardów $ w to
          wpakowane maja satysfakcję. Można i tak.

          • mariuszmarzec Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 20.05.05, 00:03
            Gadu gadu- teoretycznie można wszystko , praktycznie niewiele wychodzi , bo nie
            ma ochotników na obniżenie płac o 30% - dla większości, bedzie to ponizej
            minimum socjalnego. Napisałbym co mozna w teorii, ale mi posta wywalą...domyśl
            się sam, twoje poglądy to skrajny liberalizm, prowokujący bunt społeczny...
          • ciemnogrod Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 20.05.05, 02:28
            Nawet w teorii Twoja recepta Janbacz nie ma szans powodzenia.Kapitalizm jest
            napedzany przez pieniadz.Jezeli obnizysz sile nabywcza ludnosci o 30% to co
            mianowicie bedzie rozwoj tej gospodarki napedzac? Zrob experyment.Przez trzy
            miesiace wydawaj o jedna trzecia mniej niz dotad.Zobaczysz na co bedziesz
            wydawal.Zastanow sie czy Twoje wydatki napedza cos wiecej niz przemysl
            zywnosciowy i drobne uslugi.Gospodarka nie ruszy.Nie bedzie deflacji??? W
            Japonii realne dochody 15 lat temu spadly o ok.5%,a deflacja oficjalnie
            zakonczyla sie w 2002 roku.Gospodarka kapitalistyczna dotyczy wszystkich jej
            uczestnikow. Jezeli panstwowe firmy obniza ceny,prywatne musza to samo -
            konkurencja.Na wplyw obnizenia oprocentowania trzeba czekac, nieraz latami.W USA
            obnizka dala mizerne rezultaty dopiero po czterech latach,zas w Japonii wcale,
            mimo zerowego oprocentowania. Twierdzisz,ze w Japonii sa za duze place,podatki -
            jednym tchem.Nikt nie wydaje placy nominalnej.Jezeli podatki sa za duze,to
            znaczy,ze realne place(te co moga napedzac gospodarke)sa niskie.Czyli jak
            jest??? W USA wszystkie zmiany o ktorych pisalem nastapily PRZED awantura
            wojenna.Wojna ma wplyw na deficyt budzetowy,ale wspomaga gospodarke(mniej
            bezrobotnych,bo poszli na wojne,technologie i sprzet wojskowy,transport i
            telekomunikacja).Z logika u Ciebie tez kiepsko.
            • janbacz Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 20.05.05, 08:42
              ciemnogrod napisał:

              > Nawet w teorii Twoja recepta Janbacz nie ma szans powodzenia.Kapitalizm jest
              > napedzany przez pieniadz.Jezeli obnizysz sile nabywcza ludnosci o 30% to co
              > mianowicie bedzie rozwoj tej gospodarki napedzac?

              Siła nabywcza wzrośnie a nie spadnie, bo
              siła nabywcza wynika z wielkości
              produkcji towarów i usług, a produkcja
              wzrośnie. Rząd nie kreuje dodatkowego
              popytu, ale tylko transferuje ten popyt
              z grupy podatników na grupę swoich
              beneficjentów. Gdy rząd obniży podatki,
              to tego czego nie kupią urzędnicy,
              przepłacani pracownicy, emeryci, kupią
              podatnicy (pracodawcy prywatni plus
              ich pracownicy). Obniżki płac będą w pewnym
              stopniu zmniejszane przez obniżki podatków.

              > Zrob experyment.Przez trzy
              > miesiace wydawaj o jedna trzecia mniej niz dotad.Zobaczysz na co bedziesz
              > wydawal.Zastanow sie czy Twoje wydatki napedza cos wiecej niz przemysl
              > zywnosciowy i drobne uslugi.

              Jak piszę wyżej to co jednemu rząd mniej da,
              zostanie w kieszeni drugiego. W mojej koncepcji
              ogólnie chodzi aby zmniejszyć transfer pieniądza
              od ludzi pracujących wydajnie do przepłacanych
              pracowników pracujących kiepsko lub wcale.
              To zachęci ludzi do pracy a zniechęci do
              obijania się.

              > Gospodarka nie ruszy.Nie bedzie deflacji??? W
              > Japonii realne dochody 15 lat temu spadly o ok.5%,a deflacja oficjalnie
              > zakonczyla sie w 2002 roku.Gospodarka kapitalistyczna dotyczy wszystkich jej
              > uczestnikow. Jezeli panstwowe firmy obniza ceny,prywatne musza to samo -
              > konkurencja.Na wplyw obnizenia oprocentowania trzeba czekac, nieraz latami.

              Gdy inflacja zacznie się obniżać NBP powinien
              wykreować nowe pieniądze.
              Pieniądze te NBP powinien przekazywać
              rządowi, a ten powinien stosownie czyli dużo
              obniżyć stopy podatkowe, co zachęci do
              zwiększenia produkcji. Dużo obniżyć bo
              będzie miał mniejsze wydatki.

              > W USA
              > obnizka dala mizerne rezultaty dopiero po czterech latach,zas w Japonii wcale,
              > mimo zerowego oprocentowania. Twierdzisz,ze w Japonii sa za duze
              place,podatki
              > -
              > jednym tchem.Nikt nie wydaje placy nominalnej.Jezeli podatki sa za duze,to
              > znaczy,ze realne place(te co moga napedzac gospodarke)sa niskie.Czyli jak
              > jest??? W USA wszystkie zmiany o ktorych pisalem nastapily PRZED awantura
              > wojenna.Wojna ma wplyw na deficyt budzetowy,ale wspomaga gospodarke(mniej
              > bezrobotnych,bo poszli na wojne,technologie i sprzet wojskowy,transport i
              > telekomunikacja).Z logika u Ciebie tez kiepsko.

              Ekonomisci patrzą tylko na wskaźnik PKB a nie uwzględniają,
              że jakość życia zalezy także od nieustającego wzrostu
              wydajności (co oznacza przy stałym PKB że ludzie mniej
              pracują a więcej mają czasu dla siebie) oraz że jakość
              życia poprawia się dzięki postępowi technologicznemu,
              który powoduje że ta sama co do wartości produkcja
              daje konsumentowi nieraz wielokrotnie więcej korzyści.
              Właśnie w krajach najbardziej rozwiniętych technologicznie
              ten wzrost konsumpcji i jakości życia _bez_wzrostu_
              nominalnej wartości produkcji PKB jest największy.

              • ciemnogrod Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 20.05.05, 23:00
                Fajnie sobie piszemy.Ja staram sie pokazac jak Twoje pomysly sprawdzaja sie w
                PRAKTYCE,a Ty karmisz mnie nastepnymi teoriami.Dlatego ekonomia, w USA (i nie
                tylko), nie uchodzi za nauke scisla,bo nie da sie przewidziec co wyniknie z
                zastosowania teorii w praktyce.Wrocmy do Twoich teorii.>Sila nabywcza
                (zapomniales dodac spoleczenstwa danego kraju jako calosci)wynika z wielkosci
                produkcji towarow i uslug<.Tyle tylko,ze na te dobra musi byc zapotrzebowanie
                rynku wewnetrznego jak w USA ,lub zewnetrznego w Japonii(eksport).Jezeli
                produkujesz bez popytu,to zbankrutujesz.Aby uzasadnic swoja teorie ciagle
                manipulujesz dochodami w sektorze panstwowym i prywatnym.Przy 19%
                bezrobocia,obnizki plac urzednikow pociagna za soba obnizki u
                "kapitalistow".Poczytaj sobie jak placza na obciazenia "prywaciarze"na pierwszym
                z brzegu forum - teraz beda mieli wygodna wymowke.Dalej piszesz > czego nie
                kupia(...),kupia podatnicy(pracodawcy prywatni plus ich PRACOWNICY-sic!!!).Od
                kiedy NAJEMNA SILA ROBOCZA w sektorach prywatnym i panstwowym rozni sie czyms
                wiecej niz zarobkami?Pozostali podatnicy pewnie kupia troche wiecej towarow
                lususowych,ale zadne panstwo nie jest w stanie utrzymac sie z produkcji np.
                Ferrari,czy nawet Mercedesa.Czyli to co > zostanie w kieszeni drugiego < nie
                wyrowna tego co moglby kupic pierwszy.Ciagle nie wiem jak napedzisz gospodarke
                przy 30% obnizce zarobkow,skoro Japonia nie moze sobie poradzic z 5%??? Nie
                chcesz tez wydawac o 1/3 mniej - eksperyment? Piszesz dalej >aby zmniejszyc
                transfer pieniadza od ludzi pracujacych wydajnie do przeplacanych pracownikow
                pracujacych kiepsko<.Twoim zdaniem "wydajni"sa tylko wlascicele i kierownicy.Nie
                moze byc inaczej bo pracownicy,nawet ci wydajni,transferuja pieniadze co
                najwyzej do sklepow i fiskusa.Na pewno bedzie to dla Ciebie niespodzianka,ale we
                wlasnym odczuciu Najemna Sila Robocza jest ZAWSZE zbyt nisko wynagradzana i
                kazda podwyzke traktuje w kategoriach - nareszcie mnie docenili - a nie jako
                zachete do lepszej pracy.KROPA. Piszesz >NBP powinien wykreowac(sic!!!)nowe
                pieniadze...przekazywac(je)rzadowi???!!! Poza rozwojem gospodarczym jedynym
                sposobem na "wykreowanie" pieniedzy jest ich DRUKOWANIE.Wyglada na to ze jestes
                sekretnym doradca prezydenta USA,bo on dokladnie tak postapil.Obnizyl
                podatki,stworzyl latwy kredyt,dodrukowal mase zielonych.Rezultat?Dolar spadl na
                pysk,mniej miejsc pracy,zahamowane inwestycje,popyt,naklady na nauke i badania,
                naciski deflacyjne - wszystko to w PRAKTYCE.Pobuszuj troche po internecie i moze
                popracujesz nad nowymi teoriami,bo becne juz sa spawdzone w zastosowaniu.Na
                koniec o jakosci zycia,ktora ma byc Twoja odpowiedzia na segment
                amerykanski.Zwiekszenie wydajnosci pracy wcale nie musi sie wiazac ze skroceniem
                czasu pracy.Przecza temu statystyki.W USA (i nie tylko)wydajnosc przy takim
                samym poziomie zatrudnienia wzrasta z kazdym rokiem ,a czas pracy sie WYDLUZYL i
                to sporo!!! Wzrost konsumpcji tylko do pewnego stopnia wplywa na jakosc
                zycia.Kiedy masz juz wszystkie zabawki(dom,auto,TV,satelite, meble itd.)nic nie
                poprawi Twojej jakosci zycia(w sensie konsumpcyjnym).Nowe
                modele(wieksze,bardziej blyszczace)poprawia Ci samopoczucie(zreszta na
                krotko),ale nie jakosc zycia.Po osiagnieciu pewnego pulapu konsumpcja nie
                poprawia jakosci zycia co juz dawno stwierdzily kraje Europy Zachodniej,ktore
                nie dlatego sa w zastoju gospodarczym,ze maja ogromne obciazenia socjalne,ale
                dlatego,ze nie moga upchnac swoich towarow,bo ich spoleczenstwa doszly do
                wniosku,ze buble szczescia nie daja.Na dobra sprawe kraje pierwszej 10-tki
                gospodarczej + Chiny,sa w stanie wyprodukowac wszystko czego swiat potrzebuje,a
                moze i wiecej.Ale ciagle bedzie pelno frustratow.To by bylo na tyle.
      • mariuszmarzec Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 20.05.05, 00:05
        Poprowadź firmę , w niej wypróbuj swoje metody a potem napisz co ci się udało
        uzyskac...
        • janbacz Re: Obniżać zarobki a nie podwyższać! 20.05.05, 09:03
          Gdyby ktoś prowadził firmę tak jak rząd prowadzi
          kraj to ta firma momentalnie by zbankrutowała,
          a właściciel trafił by za kratki.

          Moja propozycja nie jest żadnym tam jakimś
          wynalazkiem. Każdy nowy zarządca firmy
          jak widzi że jakaś tam grupa pracowników
          jest przepłacana to będzie dążył aby tym
          pracownikom płace zmniejszyć, a za to ulżyć
          pracownikom wydajnym, którzy musieli
          dotychczas na tych przepłacanych robić.
    • r0b0l a co wśród protestrujących robil Janik?? 19.05.05, 18:40
      czyżby protestował przeciw samemu sobie???
    • leech3 Za komuny toaletowiec to skarb był ... 19.05.05, 18:43
      Widać lepiej się ludziom powodzi - to pozytywne.
      • indris Za komuny... 19.05.05, 20:07
        ...była przewaga popytu nad podażą - stąd kolejki. Teraz jest odwrotnie - stąd
        głodne dzieci.
        • ktosiek.ktoskowaty Re: Za komuny... 19.05.05, 20:23
          Słusznie, tyle że popyt jest niski, bo brakuje pieniędzy w kieszeni
          przeciętnego Polaka, a brakuje tych pieniędzy, bo państwo ssie
          z niej niemiłosiernie już na etapie płacy nie rozumiejąc, że skoro
          konsumpcja i tak jest (WYSOKO - 22%) opodatkowana, to budżet na tym
          nie straci.
    • davidmors Re: Udawany protest, udawana surowość policji ! 19.05.05, 20:29
      Po prostu cyrk dla naiwnych. A jakie nośne hasła: Chcą podwyżki płacy minimalnej,
      podobno o....27 zł. Zuchy, juchy, co za odwaga! 27 zł! Zawrót głowy.
      Nie z nami te cyrki, towarzyszu Belka.
    • aniaczepiel Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 20:32
      premier przyjął kilku demonstrantów
      za mojej kadencji demonstracji nie będzie
    • antysalon opzz to bekart stanu wojennego, to zakala zwiazkow 19.05.05, 21:31
      przeciez ta zlodziejska banda wspolnie z sld rozwala neszczesna II RP przez
      ostatnie lata czyli rzady post komunistow millera is polki. Ateraz przed
      wyborami budza sie . niechaj ludzie zobacza co oni wyrabiaja ta cala opzz w
      kghm!to wyjatkowa swolocz, pamietam jak werbowano do opzz w stanie wojennym,
      ten bekart sprostytuowal polski ruch zwiazkowy, powinno sie opzz osadzic na
      rowni z ajaruzek, kiszczkiem i rakowskim, dzisiaj znowu protestuja OPZZ TO
      ZAKALA RUCHU ZWIAZKOWEGO
    • cocolinko SFINGOWANY PROTEST!!! 19.05.05, 21:50
      Brawo SLD!! A teraz dobre SLD wysłucha związkowców i na koniec przegłosuje
      bezsensowne "płace minimalne" czyli fikcja lewusów!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Klaszczcie debile z tego forum bo to czas na oklaski!! Brawo!! Niech żyje SLD!
      Niech żyje Lenin wiecznie żywy!! Brawo!!
    • 1goodman Re: OPZZ demonstruje w Warszawie 19.05.05, 21:58
      Wybory się zbliżają, tłuszcza rośnie w siłę. Tylko jedno - tam gdzie silne
      zwiazki tam stagnacja i bezrobocie - wybór nalezy do Ciebie !!
    • zigzaur cytat wypowiedzi "związkowca" 19.05.05, 22:23
      "Te argumenty są dla nas niezrozumiałe!"

      koniec cytatu

      Komentować chyba nie trzeba, nieprawdaż?
    • mike-great [...] 19.05.05, 22:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mike-great Gazeta stosuje cenzurę i eliminuje niewygodne post 19.05.05, 23:16
      Gazeta stosuje cenzurę i eliminuje niewygodne posty.
      Pozdrawiam
      Mike

      "I love KGB"
      • delphinee Re: Gazeta stosuje cenzurę i eliminuje niewygodne 19.05.05, 23:22
        Jak najbardziej wygodny, ale prosiłem aby pisać bez caps locka.
        p/w
        • mike-great Oni mówią do mnie dużymi literami, ja naprawdę nie 19.05.05, 23:33
          Oni mówią do mnie dużymi literami, ja naprawdę nie rozumiem z tego nic a nic.
          Dlaczego nie używać caps lock? skoro go lepiej widać?
          ozdrawiam
          Mike
          • delphinee Re: Oni mówią do mnie dużymi literami, ja naprawd 19.05.05, 23:52
            Myślę, że to co napisze znasz ponieważ swój 1 post opublikowałeś 2004-12-22 20:51, poza tym pisujesz na Forum Świat a Kropka pilnuje takich szczegółów no ale:
            ==
            Duże litery oznaczają krzyk.
            Poza tym taki post jest mało czytelny.
            Jeśli już coś chcesz zaakcentować można to zrobić np. tak *test*
            pozdrawiam,
            p/w
            • mike-great Re: Oni mówią do mnie dużymi literami, ja naprawd 19.05.05, 23:58
              Ale bełkot - co to znaczy "Duże litery oznaczają krzyk" ???
              To brzmi jak "Mapa drogowa" dla planu rozwiazania konfliktu izraelsko-
              palestyńskiego. Ale do rzeczy - krzyk, czy ciche mówienie - raczej litery
              pisane nie mają nic wspólnego z dźwiękami. Konwencje są po to, by je
              akceptować, kontestować, lub odrzucać. Ja, w demokratycznym kraju, uważam,
              że "duże litery" i "caps lock" to nie krzyk. Skończcie w kółko powtarzać te
              same slogany - mowa-trawa.
              • delphinee Re: Oni mówią do mnie dużymi literami, ja naprawd 20.05.05, 00:17
                ok, może tak :-)
                Przeczytaj proszę to:
                forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
                tu jest cały zbiór zasad jak się pisze na forum :-)
                Pozdrawiam
                p/w

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka