dolenicz Stany Zjednoczone: te słynne USA 05.09.05, 18:34 Ja bym tam chetnie zamienił ten pierwszy/drugi świat w RP na ten trzeci świat w Usa, tylko zeby te skurczybyki w US Embassy dali mi tę wizę. Tam nadal mimo wszystko mozna normalnie zyć, pracować, wychowywać dzieci - tak przynajmniej mowi moj Wujo, ktory tam jest pare lat (na Milłokach, gdzie toto jest?), nielegalnie, ale pracuje w swoim zawodzie (kierowca) i bardzo sobie z rodziną chwali, i wcale bynajmniej nie chce wracać do tego unijno-europjeskiego syfu, bo lat kilka tez spędził w Bundesrepublik. Odpowiedz Link Zgłoś
danielzelek Kochane Polaczki 05.09.05, 19:40 Kochane Polaczki, A wiecie co ja wam na to wszyskto powiem, Wole zyc w Ameryce o chlebie i wodzie, niz w tej waszej zasra... Polsce/EU o szynce i miodzie, Daniel Zelek Odpowiedz Link Zgłoś
dolenicz Re: w amerykanskim pierdlu ucza polskiego 05.09.05, 20:28 Ja bym zyczyl, zeby w polskim pierdlu uczyli angieskiego. Przynajmniej w stopniu dostatecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
us-marines Re: Kochane Polaczki 05.09.05, 21:37 Nie tylko Ty. Czytajac niektore wypowiedzi forumowiczow, to wydaje sie ze Polska to kraj bezmozgowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Kochane Polaczki 05.09.05, 23:14 Tak się glupio składa, że to z "Polaczkami" Cz. Miłosz widział akurat dokładnie odwrotnie: "W ogóle Polaczki w Ameryce to widowisko raczej przykre. Pośród studentów ci, co są polskiego pochodzenia, są na najniższym poziomie. Nie umiem rozwiązać tej socjologicznej zagadki, tej jakiejś przepaści umysłowej między Polakami z Polski i stąd." Z listów Miłosza do Giedroycia cytat za: "Czuję się jak krowa, która wstąpiła do baletu" Rzeczpospolita, dodatek Plus_minus, Nr. 189, sobota 13.08.2005 Odpowiedz Link Zgłoś
danielzelek Kochane Polaczki-Pani Ewo 06.09.05, 01:41 Pani Ewo, Uzywam slowa Polaczki nie pogardliwie, lecz litosciwie, Poniewaz, wiele osob w Polsce nie ma naprawde pojecia o Ameryce, lub umyslnie sprawy przeksztalca, przekreca, Jesli chodzi o studia, to studiowalem i w RFN i w Ameryce. Polacy/ studeni polskiego pochodzenia sa bardzo zdolni, takze prosze nie robic z nas matolow i debili, bo tu w USA jest duzo madrych glow i oczywiscie glupich troche mniej, Pozdrowienia ze slonecznej Ameryki, Daniel Zelek Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Kochane Polaczki-Panie Danielu 06.09.05, 01:49 Trudno mi tak do końca uwierzyć w tą iteligencje, mimo dobrej woli. Właśnie przypisuje mi pan ("prosze nie robic z nas matolow i debili")cytowane przeze mnie słowa Cz. Miłosza i MNIE za jego poglądy wini. Jak to się ma do inteligencji? Odpowiedz Link Zgłoś
danielzelek Pani Ewa 07.09.05, 01:45 No chwileczke, Pani Ewo Skoro sie cos cytuje to chyba po to aby poprzec swoja opinie i wesprzec swoje zdanie, to niech sie Pani teraz nie zapiera. Ciesze sie ze nie musze zdawac u Pani testu na inteligencje, albo co gorsza ze mi Pani nie bedzie mierzyc wymiarow czaszki. A tak naprawde kochana to mi zwisa i powiewa to co Pani czy inni o nas, Americans/Amerykanach? myslicie i mowicie. Tylko po co do nas przyjezdzacie na czarno do pracy i uczycie swoje dzieci Angielskiego w szkolach, skoro Amerykanie, czy Amerykanie polskiego pochodzenia czy Polacy tu mieszkajacy rzekomo nie maja zadnej inteligencji ??? Ameryka jest wielka i wspaniala! I zawsze bedzie istniec! Amen Odpowiedz Link Zgłoś
jan_r_k BBC o tragedii NO i menel Lubowski 07.09.05, 14:24 Proszę porównac, co napisał na gorąco ten tłumok Lubowski i co napisała, lewicowa przecież BBC: news.bbc.co.uk/2/hi/americas/4216508.stm Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.kraczkowski "Ameryka jest wielka i wspaniala!" 07.09.05, 15:53 danielzelek napisał: > Ameryka jest wielka i wspaniala! > I zawsze bedzie istniec! Amen A pan czerpie z USA poczucie wlasnej wartosci. To mozliwe tylko dlatego, ze nie ma pan o USA zielonego pojecia. W ramach pierwszej lekcji: Staly komentator Newsweek´a, Fareed Zakaria: "The dirty secret about our scientific edge is that it´s largely produced by foreigners and immigrants. Americans dont´t do Science anymore." W: Newsweek, 29.11.04, str. 21 Lekcja a druga: Swiat inwestuje w USA ok. 1,3 mld. dolarow dziennie, dzeiennie (!) ale Polakom wmawia sie, ze USA bylyby "lokomotywa gospodarcza swiata" - za cudze pieniadze... Swiat inwestuje w USA, bo USA kusza wiekszym procentem od kapitalu, procentem, ktorego USA nie sa wstanie swiatu zaplacic na dluzsza mete, a na krotsza mete oplacaja zadluzajac sie - USA juz sa de facto bankrutem, bo laczne zadluzenie wszystkich podmiotow gospüodarczych USA jest trzy razy wieksze, niz USA wypracowuja rocznie. Tylko odsetki od tego zadluzenia wynosza ok. 2000.000.000.000 dolarow rocznie: USA maja 30.000 miliardow $ dlugu, od ktorego placa 2000 miliarow $ odsetek rocznie. Jens Ehrhardt postawil teze, ze USA musialy napasc na Irak ze wzgledow gospodarczych: "Auf deren [USA] Volkswirtschaft - öffentliche Hand, Unternehmen und Privathaushalte - lastet ein Schuldenberg in Höhe von 30.000 Milliarden Dollar. Das ist praktisch dreimal so viel wie das Bruttoinlandsprodukt und kostet rund 2000 Milliarden an Zinsen im Jahr. (...) Die USA sind also faktisch pleite. (...) Ich vermute, die USA wollen sich mit dem Vorgehen gegen den Irak einen niedrigen Ölpreis sichern, der für ihre Volkswirtschaft von existentieller Bedeutung ist." www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,217233,00.html xxxxxxxxxxxxxxxx Odpowiedz Link Zgłoś
club66 Re: "Ameryka jest wielka i wspaniala!" 09.09.05, 06:46 Smieszny czlowieczyno, zanim zaczniesz wykladac komus "lekcje", zaczerpnij troche wiedzy z ekonomii i polityki gospodarczej, zebys nie kompromitowal sie pisaniem o zagadnieniach, ktore przerastaja twoje mozliwosci umyslowe. Merytorycznie nie bede tobie pisal, poniewaz jestes patologicznym przykladem chaosu myslowego, braku krytycyzmu, nieumiejetnosci wyciagania wnioskow a to co piszesz lub ctyujesz z niemieckich szmatlawcow jest dowodem glupoty. Masz przy tym mentalnosc kilkulataka, ktoremu wydaje sie, ze jak sie rozpisze to cos z tego wynika. piotr.kraczkowski napisał: > Swiat inwestuje w USA ok. 1,3 mld. dolarow dziennie, dzeiennie (!) > ale Polakom wmawia sie, ze USA bylyby "lokomotywa gospodarcza > swiata" - za cudze pieniadze... > Swiat inwestuje w USA, bo USA kusza wiekszym procentem od kapitalu, > procentem, ktorego USA nie sa wstanie swiatu zaplacic na dluzsza mete, > a na krotsza mete oplacaja zadluzajac sie - USA juz sa de facto bankrutem, > bo laczne zadluzenie wszystkich podmiotow gospüodarczych USA jest trzy razy > wieksze, niz USA wypracowuja rocznie. Tylko odsetki od tego zadluzenia > wynosza ok. 2000.000.000.000 dolarow rocznie: USA maja 30.000 miliardow $ > dlugu, od ktorego placa 2000 miliarow $ odsetek rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
international1 RZAD SIE WYZYWI 05.09.05, 18:38 Kiedys Urban, czlowiek Jaruzelskiego, powiedzial tak Polakom. Rzad sie wyzywi. Teraz mowi to Amerykanom ich prezydent George Bush. Zwyklych mieszkancow New Orleanu czekaja lata biedy, poniewierki i cierpien. Na pocieche Bush ich zapewnia, ze jego czlowiek Trent Lott odbuduje sobie nowy fantastyczny dom, i ze z przyjemnością sobie usiadzie na werandzie tego domu. Tak, rzad sie ZAWSZE wyzywi. Dlatego uwazajcie, Kochani, na kogo tym razem zaglosujecie!!! W najblizszych tygodniach nie ma wazniejszej sprawy, ktorej zwykli obywatele musza dopilnowac w swoim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
captain.america A ty? 05.09.05, 20:09 > Zwyklych mieszkancow New > Orleanu czekaja lata biedy, poniewierki i cierpien. A kto im qurfa kazal mieszkac ponizej poziomu morza w strefie huraganow??? Odpowiedz Link Zgłoś
international1 Re: A ty? 05.09.05, 21:16 > A kto im qurfa kazal mieszkac ponizej poziomu morza w strefie huraganow??? Nikt im qurfa nie kazal tam mieszkac. Tak jak Polakom nikt nie kazal mieszkac w strefie politycznej glupoty miedzy Niemcami i Ruskami, ktorzy sa 100 razy gorsi od huraganu. A jednak qurfa mieszkaja. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: RZAD SIE WYZYWI 05.09.05, 23:23 A słyszałeś coś o PRYWATNEJ INICJATYWIE? Amerykanów nikt nie nauczył, że ten "wrogi, przeklęty rząd ma dać". Po prostu, nauczyli się liczyć na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
international1 Re: RZAD SIE WYZYWI 06.09.05, 04:42 > A słyszałeś coś o PRYWATNEJ INICJATYWIE? > Amerykanów nikt nie nauczył, że ten "wrogi, przeklęty rząd ma dać". Po prostu, > nauczyli się liczyć na siebie. Wbrew temu co piszesz, jakos nie wszyscy Amerykanie nauczyli sie liczyc na siebie. Kazdy widzial w telewizji jak w praktyce wygladala ta PRYWATNA INICJATYWA Amerykanow. Mialbys wielki plus u Busha, gdyby sie dowiedzial o Twej niezlomnej wierze w PRYWATNA INICJATYWE, ale to chyba nie znaczy, ze mniej zaradnych niz Ty i Bush trzeba zostawiac na pastwe losu? Odpowiedz Link Zgłoś
wipigaki Re: The Third Doggone World 05.09.05, 20:30 There are many regional variants, mostly euphemisms, for damned, both as an oath and as a mild intensive. Southern exclamations and intensives tend to begin with dad–, a euphemism for “god”—hence dadblamed, dadblasted, dadburn, and dadgum. Dadgum can be combined with it in the interjection dadgummit. Another such euphemism is the better-known doggone, probably originally Southern but now widespread. Like dadgum, doggone is used as a mild intensive: “The best doggone deals in Alabama” (billboard in Montgomery). Doggone likewise appears in phrasal interjections: Doggonit, I dropped my hammer. A common Southern and South Midland variant of damned is durn, also euphemistic and relatively mild, as in this snatch of Baltimore dialogue: “If that's not just the weirdest durn thing I ever laid eyes on” (Anne Tyler). Odpowiedz Link Zgłoś
wipigaki letter to Pres Bush 05.09.05, 20:33 Friday, September 2nd, 2005 Vacation is Over... an open letter from Michael Moore to George W. Bush Friday, September 2nd, 2005 Dear Mr. Bush: Any idea where all our helicopters are? It's Day 5 of Hurricane Katrina and thousands remain stranded in New Orleans and need to be airlifted. Where on earth could you have misplaced all our military choppers? Do you need help finding them? I once lost my car in a Sears parking lot. Man, was that a drag. Also, any idea where all our national guard soldiers are? We could really use them right now for the type of thing they signed up to do like helping with national disasters. How come they weren't there to begin with? Last Thursday I was in south Florida and sat outside while the eye of Hurricane Katrina passed over my head. It was only a Category 1 then but it was pretty nasty. Eleven people died and, as of today, there were still homes without power. That night the weatherman said this storm was on its way to New Orleans. That was Thursday! Did anybody tell you? I know you didn't want to interrupt your vacation and I know how you don't like to get bad news. Plus, you had fundraisers to go to and mothers of dead soldiers to ignore and smear. You sure showed her! I especially like how, the day after the hurricane, instead of flying to Louisiana, you flew to San Diego to party with your business peeps. Don't let people criticize you for this Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelgkar Znakomity artykul, bez dwoch slow, swietny tekst! 05.09.05, 22:14 Zadko zdarza mi sie chwalic teksty w gazecie i polskiej prasie na temat Stanow, ale ten jest bardzo dobry i trafny. Moze tylko szkoda, ze autor poprawnie politycznie przesliznal sie po problematyce rasowej. Rozumiem to! Cenzura nadal jest w tej czy innej postaci. W Stanach spedzilem jedenascie lat i znam ten kraj calkiem niezle. Ten tekst swietnie pokazuje realia i stosunki. Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
jaklucz Jakie to wszystko dziwne (Off topic) 05.09.05, 22:23 >Amerykanie, którzy dostrzegli policjantów wśród rabusiów w Nowym Orleanie, pytają: >dlaczego policjanci zachowują się jak kryminaliści? A dlaczego Polacy nie pytają o to na co dzień? Dlaczego w Polsce nikt nie może rozwiązać tak oczywistych problemów jak giełda na Wolumenie, czy też Jarmark (boszz)"Europa" w Warszawie? Czasem w jakimś serwisie informacyjnym pojawia się wiadomość, że nasza dzielna Policja zatrzymała strrrasznego handlarza nielegalnych płyt CD, czy też DVD. Zabrali mu pewnie ze 2000 sztuk. Rewelacja!! Moje gratulacje!! A potem ci sami policjanci, którzy "urzędowa rozprawiali się" z handlarzami sami te płyty kupują. Kiedyś pracowałem w dużym sklepie RTV. Pamiętam taką scenkę: wchodzi Pan Policjant z Panią Policjantką (najwyraźniej podczas patrolu) w mundurach, przyjaźnie się uśmiechają. Podchodzą do półki z odtwarzaczami DVD i na pytanie sprzedawcy o ewentualne wątpliwości Pan Policjant z nieodłącznym przyjaznym wyrazem twarzy, wskazując na jakiśtam model zadaje pytanie: -Panie, a "piraty", to on czyta?. Sprzedawca (zgoddnie z prawdą): -nie Policjant: -A,to nie wezmę. Zero jakiegolwiek zażenowania. O tym, że na giełda na Wolumenie opiera się głównie na sprzedaży kradzionych telefonów komórkowych i odbiorników samochodowych, oczywiście, nikt w Policji nie ma pojęcia... Nie wiem, jak to jest w iinych miastach, ale w Warszawie ta hipokryzja bije chyba wszelkie rekordy. Odpowiedz Link Zgłoś
michael-florida Re: Stany Zjednoczone: Pierwszy czy Trzeci Świat 05.09.05, 22:32 Dobry artykul. Pare moich uwag: Dziwi ludzi bezprawie i zlosc wsrod ludzi pozostawionych w New Orleans. Nikt nie zastanawia sie nad tym jak zycie tej populacji wygladalo przed huraganem. Otoz nie wszyscy otzymuja zapomogi rzadowe, etc. Duza czesc biedoty amerykanskiej zajmuje sie handlem narkotykami, prostytucja, itp. Podziemna ekonomia, funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszyna – chyba ze jakis kataklizm ja zalamie. Oczywiscie szkoda ludzi, ktorzy sa bez wody i jedzenia przez pare dni. Ale wielu z tych, ktorych ogladamy na zdjeciach nie funkcjonuje bez dziennej dawki “crack cocaine”, alkoholu, papierosow, etc. Tego czerwony krzyz nie rozprowadza. Nic dziwnego, wiec ze im odbija i strzelaja do helikopterow. Ekonomia im sie zalamala; psychika tez. Dlatego, moze i bezpieczniej byloby w Afryce w takiej sytuacji, czy na Sri Lance. Dlatego moja przepowiednia co do tych schronisk na stadionach jest raczej pesymistyczna. Natomiast gesty wyciagnietej reki przez ludzi z bialego, farmerskiego stanu Idaho, ktorzy chca zaadoptowac rodziny uchodzcow, wygladaja dla mnie wrecz jak material do dobrej komedii obyczajowej. Zaczac by chyba trzeba od znalezienia tlumacza. Swietna lekcja dla swiata o Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś
artremi Re: Stany Zjednoczone: Pierwszy czy Trzeci Świat 05.09.05, 22:55 Ciekawa jestem dla ilu Polakow w PL ubiegly tydzien byl najlepszym w tym roku dlatego ze wydarzyla sie ta dragedia w USA. Z wypowiedzi w "Gazecie" wydaje sie ze sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stany Zjednoczone: Pierwszy czy Trzeci Świat 05.09.05, 23:19 Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak szczęśliwym i błogosławionym kontynentem jest Europa. Jakże mało w Europie klęsk żywiołowych, jaki dobry w Europie klimat, jakie pożyteczne dla komunikacji położenie geograficzne. Gdyby Europa była mądrze rządzona, bez socjalizmów, nacjonalizmów i tolerancji dla islamu, to byłaby absolutnym hegemonem całego świata. Zresztą, kiedyś już była. Tacy np. islamiści wiedzą, jak wygodna dla ludzi jest Europa i podejmują próbę jej podbicia. Odpowiedz Link Zgłoś
cholerayasna co polakowi po tym ze umie czytac 06.09.05, 02:25 przeczytali, oni "wiedza" i strasznie krytykuja usa no bo co im zostaje, sami zyja w smrodzie i glodzie wiec pienia sie ze jest kraj ktory nie tylko prosperuje, ale ktory potrafi rozwiazac kazdy problem, wyjsc zwyciesko z kazdego kryzysu, i gdzie nie ma polglowkow politykow ktorzy mowia ze ludzi sa sami winni bo sie nie ubezpieczyli, a usa beda fundusze federalne, i kazdy z ubezpieczeniem czy bez dostanie odszkodowanie. tak polactwo, walcie tymi glupimi ozorami, a my w usa sie smiejemy, ze istnieje kraj idiotow zwany kanalem nad wisla. trzeba bylo wyjezdzac cmoki, emigrowac, a nie pyskowac przy piwku, wy glupie aroganckie lenie i miernoty. Odpowiedz Link Zgłoś
melipol Teraz rozumiem dlaczego Polak 06.09.05, 03:12 to w USA synonim idioty. Masz racje wiecej was powinno emigrowac a szczegolnie polska elita wladzy. To wiecej bedziemy miec "Polish Jokes" i bedzie sie z czego posmiac. PS: W Australii "Polish Jokes" opowiada sie jako "Irish Jokes". cholerayasna napisał: > przeczytali, oni "wiedza" i strasznie krytykuja usa no bo co im zostaje, sami > zyja w smrodzie i glodzie wiec pienia sie ze jest kraj ktory nie tylko > prosperuje, ale ktory potrafi rozwiazac kazdy problem, wyjsc zwyciesko z > kazdego kryzysu, i gdzie nie ma polglowkow politykow ktorzy mowia ze ludzi sa > sami winni bo sie nie ubezpieczyli, a usa beda fundusze federalne, i kazdy z > ubezpieczeniem czy bez dostanie odszkodowanie. tak polactwo, walcie tymi glupim > i > ozorami, a my w usa sie smiejemy, ze istnieje kraj idiotow zwany kanalem nad > wisla. trzeba bylo wyjezdzac cmoki, emigrowac, a nie pyskowac przy piwku, wy > glupie aroganckie lenie i miernoty. Odpowiedz Link Zgłoś
ax4 Re: co polakowi po tym ze umie czytac 06.09.05, 03:39 debil z ciebie straszny, nnabijasz sie z innych pokazujac dokaldnie to samo tyle ze wzbogacone o polaczkowata "amerykanskosc" natomiast do autora: obszar dotkniety powodzia wytwarza 3% amerykanskiego PKB, meida sa duzo bardziej niezalezne a wiec i krytyczne...a mit ameryki poteznej i szczesliwej zyje w glowach takim pismakow, ta kazdy zyje swoimi sprawami swoja rodzina i przyjaciolmi a nie AMERYKA... Odpowiedz Link Zgłoś
ben.huur Ameryka staje sie III swiatem - oto znamiona 06.09.05, 04:26 Rich-poor gap gaining attention A remark by Greenspan symbolizes concern that wealth disparities may destabilize the economy. By Peter Grier | Staff writer of The Christian Science Monitor WASHINGTON – The income gap between the rich and the rest of the US population has become so wide, and is growing so fast, that it might eventually threaten the stability of democratic capitalism itself. Is that a liberal's talking point? Sure. But it's also a line from the recent public testimony of a champion of the free market: Federal Reserve Chairman Alan Greenspan. America's powerful central banker hasn't suddenly lurched to the left of Democratic National Committee chief Howard Dean. His solution is better education today to create a flexible workforce for tomorrow - not confiscation of plutocrats' yachts. But the fact that Mr. Greenspan speaks about this topic at all may show how much the growing concentration of national wealth at the top, combined with the uncertainties of increased globalization, worries economic policymakers as they peer into the future. "He is the conventional wisdom," says Jared Bernstein, senior economist at the Economic Policy Institute, a liberal think tank. "When I'm arguing with people, I say, 'Even Alan Greenspan....' " Greenspan's comments at a Joint Economic Committee hearing last week were typical, for him. Asked a leading question by Sen. Jack Reed (D) of Rhode Island, he agreed that over the past two quarters hourly wages have shown few signs of accelerating. Overall employee compensation has gone up - but mostly due to a surge in bonuses and stock-option exercises. The Fed chief than added that the 80 percent of the workforce represented by nonsupervisory workers has recently seen little, if any, income growth at all. The top 20 percent of supervisory, salaried, and other workers has. The result of this, said Greenspan, is that the US now has a significant divergence in the fortunes of different groups in its labor market. "As I've often said, this is not the type of thing which a democratic society - a capitalist democratic society - can really accept without addressing," Greenspan told the congressional hearing. The cause of this problem? Education, according to Greenspan. Specifically, high school education. US children test above world average levels at the 4th grade level, he noted. By the 12th grade, they do not. "We have to do something to prevent that from happening," said Greenspan. So are liberals overjoyed by these words from a man who is the high priest of capitalism? Not really, or at least not entirely. For one thing, some liberal analysts prefer to focus on the very tip of the income scale, not the top 20 percent. Recent Congressional Budget Office data show that the top 1 percent of the population received 11.4 percent of national after-tax income in 2002, points out Isaac Shapiro of the Center on Budget and Policy Priorities in a new study. That's up from a 7.5 percent share in 1979. By contrast, the middle fifth of the population saw its share of national after- tax income fall over that same period of time, from 16.5 to 15.8. "Income is now more concentrated at the very top of the income spectrum than in all but six years since the mid-1930s," asserts Mr. Shapiro in his report. For another, some Democratic analysts believe that Greenspan's emphasis on education as a cure ignores other causal factors of inequity. Data show an income gap widening among college graduates, says Mr. Bernstein. The quality of US high schools has nothing to do with that, he says. Instead it's partly a function of overall monetary and fiscal policies. "Greenspan takes a very long term view of the situation," says Bernstein. On the other hand, some conservatives label the whole inequality debate a myth. The media's recent focus on the subject stems from its liberal bias and clever press management by Democrats, they say. Inequality studies often ignore the wealth created by rising house prices, for instance - and homes represent the most substantial investment by many, if not most, Americans. Nor do US workers necessarily perceive themselves on the losing end of a rigged capitalist game. A recent New York Times survey found that while 44 percent of respondents said they had a working-class childhood, only 35 percent said they were working class today, points out Bruce Bartlett, a senior fellow at the National Center for Policy Analysis. Eighteen percent said they grew up lower class, while only 7 percent said they remained in that societal segment. When Democrats today raise the inequality flag, they are simply trying to attack President Bush's tax cuts, albeit indirectly, says Mr. Bartlett. "A lot of this is driven by the estate-tax debate," he says. And as Greenspan himself points out, by many measures the economy is doing well. Unemployment is down, GDP is up. Inflation still slumbers. Current standards of living are unmatched. "So you can look at the system and say it's got a lot of problems to it, and sure it does. It always has," Greenspan told the JEC last week. "But you can't get around the fact that this is the most extraordinarily successful economy in history." Odpowiedz Link Zgłoś
polak_z_usa Re: Ameryka staje sie III swiatem - oto znamiona 06.09.05, 06:15 Ameryka potrzebuje 20 lat rzadow kogos w stylu Blaira, czyli nowoczesnego europejskiego socjaldemokraty. Kogos kto by wprowadzil powszechne ubezpieczenie zdrowotne (albo wrecz utworzyl publiczna sluzbe zdrowia), unowoczesnil caly welfare system, etc. Bez tego ten kraj faktycznie pozbawia ok. 20 procent swoich mieszkancow godnego zycia. Tak byc nie moze. Albo sie to zmieni, albo ludzie wyjda na ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
ben.huur nie ma szans, USA szybko padnie 06.09.05, 06:47 nie wytrzyma konkurencji z Chinami, ktore maja DUUUUUUUUzo lepiej wyksztalcone spolecznstwo. Mysle, ze to ostatnie podrygi tego imperium, ktore jak wszystkie inne, wykoczy sie samo - tzn. wykoncza je korporacyjno-bankowe mafie. Odpowiedz Link Zgłoś
whitegenocide1 Na ulice? 10.09.05, 04:39 Chyba murzyni jak sie znudza. Bialy nie ma juz nic do powiedzenia i boi sie wszystkiego a zwlaszcza posadzenia o rasizm. Od kilkuset lat na ulice wychodzili tylko ci co byli oplaceni przez zydow. Odpowiedz Link Zgłoś
martino Dobre zdanie na dobry początek... 06.09.05, 07:08 "Ratunek dla tych, którzy wciąż czekają na pomoc w delcie Missisipi, i okiełznanie anarchii i przemocy." a gdzie orzeczenie? Jeżeli natomiast ma to być dramatyczne postawienie sprawy przed drugim zdaniem, to nie powinno się kończyć kropką ale myślnikiem. I pomyśleć. Gdzie korektor Maleszka? Odpowiedz Link Zgłoś
synziemi Re: Stany Zjednoczone: Pierwszy czy Trzeci Świat 06.09.05, 07:09 Reakcja amerykanskich wladz na to co sie stalo byla iscie kuriozalna. Ogladalem dzis segment na BBC w ktorym jakis dziennikarzyna wyplynal lodzia i zabieral na nia ludzi. A gdzie byla w tej chwili armia? Zaraz potem pokazali dwojke starcow ktorzy byli w stanie tylko mowic o szkodach materialnych i o strzelaniu do tych ktorzy by cos kradli... Nie wiedzialem czy sie smiac czy plakac... Ameryka faktycznie staje sie krajem stojacym okrakiem i w pierwszym i w trzecim swiecie. To drugie objawia sie zwlaszcza na poludniu ktore jest tak inne od innych czesci tego kraju. Do tego doklada sie anachroniczny system rzadzenia. Podstawy amerykanskiej demokracji byly stworzone ponad dwiescie lat temu przez bogatych bialych facetow w srednim wieku ktorym nie bylo w glowie tworzenie prawdziwej demokracji. Dlatego wlasnie dzisiaj Ameryka rzadza wielkie korporacje a wiekszosci tylko sie wydaje, ze ma na cos wplyw. Stany potrzebuja glebokiej reformy bo obecne struktury chwieja sie i sypia pod presja postepu cywililizacyjnego. Potezna Ameryka nie jest w stanie w tej chwili zaprowadzic porzadku ani w dalekim Bagdadzie ani u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
jozef6 Stany to 6 świat..a Bush to intelektualny pigmej 06.09.05, 10:45 Czemu nikt nie pisze, że te "wielkie" Stany mają 30% analfabetyzm? Kretyn prezydent jest przykładem miernoty intelektualnej tego "zlepku"... Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: Stany Zjednoczone: Pierwszy czy Trzeci Świat 06.09.05, 20:39 "Przestępczość w Nowym Orleanie nie jest niczym nowym. W 1994 r. w Nowym Orleanie, mieście trzy razy mniejszym niż Warszawa, odnotowano więcej morderstw niż w jakimkolwiek innym mieście w Ameryce." Trzy razy mniejszym niz Warszawa? Czyzby? Autor zapomnial doliczyc tlum turystow liczacy przecietnie jeden milion, ktory rok rocznie przyjezdzal na Nowy Rok, potem na Mardi Gras, a w lecie na Festiwal Jazzowy. Albo te pol miliona, ktore przecietnie odwiedzalo miasto (dzien w dzien) w pozostale dni roku. No i trzeba by wziac pod uwage tez taki drobiazg ze choc sam Nowy Orlean to ok. pol miliona mieszkancow to metropolis Nowy Orlean ma ponad poltora miliona mieszkancow i wiekszosc pracuje, je, chodzi do kina, na mecze i na wodke w miescie... Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly ZSRR=USA 07.09.05, 21:23 wydarzenia w NO pokazaly jaka wartosc w Ameryce ma Amerykanin, wartosc zycia ludzkiego jest oceniana jak w ZSRR, czlowiek nie znaczy nic, moze zdechnac na ulicy, a wiec po dodaniu USA jako bankruta gospodarczego, porazki w Iraku, mamy caly starannie skrywany obraz potegi "supermocarstwa". Juz na mszach w calej Ameryce mowia, Zlo, Voodoo, rozpusta, mamona, doznaja kary od samego Boga, ta kara dla Zlego bedzie jeszcze wieksza i niedoopanowania. Odpowiedz Link Zgłoś
con1 To teraz przypomnę. 10.09.05, 04:18 Wątek brzmiał: USA - pierwszy czy trzeci świat? Trzeci, oczywiscie. Przypomnę najważniejsze argumenty, przez Was podane: -Chaos, śmieci, dzieci umierają na ulicach. -Ja nienawidzę Amerykanów i Ameryki - nienawidzę tak samo jak Żydów. -Lubowski przestań chlać. -Popieraj białą rasę! -prezydentem zostaje gość o kwalifikacjach sprzątacza sraczy. -a gdy małpa nie potrafi zadbac o siebie? Dalej już nie czytałem - przekonaliście mnie. USA to trzeci świat, moze nawet czwarty/piąty. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: To teraz przypomnę. 13.09.05, 20:55 moonbatcentral.com/wordpress/?p=1076 Odpowiedz Link Zgłoś