Dodaj do ulubionych

Gej równa się faszysta

    • polonista.pl Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:09
      Jeśli tak mają wyglądać katolicy, to ja sie cieszę, że jestem ateistą.
      To jest chrześcijańska miłość? Śmiechu warte!
      Polska niestety jeszcze długo będzie średniowiecznym ciemnogrodem :-(

      HOMOSEKSUALIŚCI to NORMALNI ludzie!
      A tolerancja to cecha ludzi mądrych!
    • jakarta Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:13
      A co kościół wniósł pozytywnego do cywilizacji ludzkiej przez dwa tysiąclecia?
      Nic! Zawsze był hamulcowym postępu i humanizmu!
      • aron2004 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:30
        jakarta napisał:

        > A co kościół wniósł pozytywnego do cywilizacji ludzkiej przez dwa tysiąclecia?
        > Nic! Zawsze był hamulcowym postępu i humanizmu!

        na przykład wtedy gdy zakładał uniwersytety
        • rs_gazeta_forum Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:43
          aron2004 napisał:
          > na przykład wtedy gdy zakładał uniwersytety

          By wykorzystać je później do ćwiczeń stylistycznych: "podstaw w miejsce
          'aron2004' słowo '...' i zobacz, czy nie wyszło to samo".

          P.S.
          Niezależnie od tego czy zakładał, czy raczej brał udział w zakładaniu, gdy
          inaczej się nie dało ze względu na presję otoczenia, warto, byś zwrócił uwagę,
          co było głównym przedmiotem studiów na tych uniwersytetach, a co tylko
          nieśmiałym pobocznym wątkiem.
          • aron2004 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:51
            ale ciekawe że np. oświecone rządy w tamtym czasie nie wpadły na pomysł
            uniwerstytetów tylko ciemny kler
            • rs_gazeta_forum Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:13
              A skąd masz takie informacje? Uniwersytety powstały, bo wpadły na ten pomysł co
              niektóre oświecone rządy i oświecona część kleru (co personalnie zresztą było
              pokrewne mocno), a takiego połączenia sił nie wytrzymała ta część kleru mniej
              oświecona i bardziej konserwatywna.
      • kraq Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:37
        gdyby nie ten hamulcowy kosciol, to bys chodzil na pielgrzymki do mekki a
        kobieta obwiazana czarnymi szmatami na pol kroku za prog by nie mogla wyjsc. to
        by byl postep dopiero!
        • krzys23-1986 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:07
          Wiecie dlaczego '"czarnuchy" tak sie czepiają ciotuś??
          Bo sami w większości mają takie skłonnośi!!
          I jest na po ogrom dowodów.Ja osobiście nie mam nic do homo jeśli mi nie
          wchodzą w droge a do księży mam pare spraw (pogrzebu babci to wam kutwy nie
          daruje).
      • mg2005 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 13:46
        jakarta napisał:

        > A co kościół wniósł pozytywnego do cywilizacji ludzkiej przez dwa tysiąclecia?
        > Nic! Zawsze był hamulcowym postępu i humanizmu!


        Nasza cywilizacja jest oparta na moralności chrześcijańskiej.
        • mg2005 Homo-faszyści 12.09.05, 13:51
          A propos faszyzmu i tolerancji:
          Homo-aktywiści niemieccy poparli Hitlera.Nazistowskie bojówki SA
          były kierowane przez homoseksualistów.
    • zuluseq STOP INDOKTRYNACJI KATOLICKIEJ !!!! 12.09.05, 09:14
      ciemnogród katolicki - kto jest za niech się wpisze
      • janul1 STOP PEDALSKIEMU FASZYZMOWI!!!! 12.09.05, 10:44
        Ciemnogrod pedalsko-lewacki znowu w natarciu.
        • pe1 Re: STOP PEDALSKIEMU FASZYZMOWI!!!! 12.09.05, 11:50
          STOP gnuśnemu bezmóżdżu odrażających chamskich pseudokatoli!
    • piozet Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:16
      Wygląda na to, że katolom już do reszty odbiło. Swoją drogą, ciekawe jaki procent homoseksualistów jest
      wśród jezuitów i czy braciszkowie nie poczuli się urażeni...
    • nielubiegazety2 Tolerancyjny jak Niemiec 12.09.05, 09:16
      Poniższy tekst pochodzi z Dziennika Polskiego sprzed kilku lat.
      Niestety ani danych autora, ani linku nie posiadam.
      Skopiowałem dawno temu z Forum Onetu. Tam linki są wyklęte.

      Ma być głośno. O to głównie chodzi organizatorom marszów gejów i lesbijek. Od
      dawna mają swoje kluby, gdzie mogą się swobodnie spotykać, na ulicach wielkich
      miast nikt nie wytyka ich palcami, nie zakazuje się im zakładania stowarzyszeń,
      podejmowania pracy, zawierania umów cywilnoprawnych, mają pełnię praw
      obywatelskich, a jednak czują się dyskryminowani. Dlatego wychodzą na ulice.
      Petycje rzadko kto czyta, o marszu wszyscy usłyszą. O ile, oczywiście,
      towarzyszy temu skandal.

      W tym roku skandale udają się znakomicie. O homoseksualistach jest głośno.
      Przez najbliższe lata ma być jeszcze głośniej. W nagłośnieniu żądań organizacji
      gejów i lesbijek znakomicie pomógł krakowski Marsz Tolerancji, który po raz
      pierwszy odbył się w tym mieście i warszawska Parada Równości, która po raz
      pierwszy od trzech lat się nie odbyła. Na paradę nie zgodził się Lech
      Kaczyński, prezydent stolicy, zapewne dlatego, że krakowska impreza zakończyła
      się bójką chuliganów i piłkarskich kibiców z policją. Kaczyński uznał, że prawo
      obywateli do bezpieczeństwa jest ważniejsze od prawa mniejszości do
      manifestowania swych poglądów.

      Za swą decyzję polityk Prawa i Sprawiedliwości zapłacił niemałą cenę: został
      uznany za homofoba, nazwano go faszystą i uderzono tortem w twarz. Podczas
      niedawnej parady gejów i lesbijek w Berlinie niemieccy homoseksualiści wyrazili
      swą solidarność z bojownikami o prawa gejów i lesbijek w Polsce, którzy "walczą
      z Kaczorem" (tak gejowscy działacze nazywają prezydenta Warszawy). Przed
      ambasadą polską demonstrowało kilkadziesiąt osób, a Robert Biedroń, założyciel
      i prezes Kampanii Przeciw Homofobii, otrzymał zaszczytną nagrodę. Nie byłoby
      tych zaszczytów, gdyby nie krakowska impreza i niezbyt zręczna, ale bardzo
      skuteczna prowokacja.

      Najdłuższa wojna III RP

      Nie o sam marsz w Krakowie chodziło, ale o spektakularne rozpoczęcie
      najdłuższej batalii w III Rzeczypospolitej, przy której długotrwałe targi o
      aborcję wydadzą się niewinną igraszką. W wyniku tej batalii społeczeństwo ma
      się podzielić wedle stosunku do mniejszości seksualnych, a certyfikaty
      tolerancji i europejskości rozdawać będą właśnie działacze gejowskich
      organizacji. Jeśli ktoś zaakceptuje legalizację związków homoseksualnych (i
      wynikające z tego liczne, kolejne postulaty) - zostanie uznany za światłego
      Europejczyka. Jeśli nie - będzie uchodził za mieszkańca ciemnogrodu i duchowego
      spadkobiercę faszystów, człowieka, który nie rozumie demokracji, nie wie, czym
      jest wolność i nie umie z niej korzystać. Jeśli homoseksualistom - a właściwie
      ich organizacjom - uda się poprzez światłe elity (do których oni sami będą
      rozdawali bilety wstępu) doprowadzić do tego, że nietaktem będzie się przyznać,
      iż nie akceptuje się wszystkich roszczeń mniejszości seksualnych i jest się
      przywiązanym do tradycyjnego modelu rodziny, osiągną swój cel. Zupełnie
      nieważne w tym kontekście wydaje się to, że wymuszanie na siłę akceptacji
      społeczeństwa nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ważne, by było skuteczne,
      podobnie jak w Ameryce Północnej, w Australii i zachodniej Europie.

      Czy w 1978 roku, kiedy w Coventry spotkali się przedstawiciele gejowskich
      organizacji, by założyć Międzynarodowe Stowarzyszenie Gejów, przekształcone
      później w Międzynarodowe Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek (ILGA), ktokolwiek
      przypuszczał, że 25 lat później organizacja ta zrzeszać będzie ponad 350
      stowarzyszeń z 82 krajów świata, a jej członkowie będą uczestniczyć w pracach
      ONZ, Światowej Konferencji Praw Człowieka, uzyskają status konsultanta przy
      Radzie Europy? Czy w 1981 roku, kiedy siedem osób z niewielkich organizacji
      zakładało Międzynarodową Dumę (InterPride), czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie
      Koordynatorów Dni Dumy Lesbijek, Gejów, Biseksualistów i Transseksualistów,
      ktokolwiek przypuszczał, że po 20 latach w skład InterPride będzie wchodzić 120
      organizacji urządzających w ciągu roku prawie 200 imprez na całym świecie, z
      których największe będą przyciągać ponad milion uczestników? Na pewno nie.
      Wówczas organizacje homoseksualistów domagały się prawa do prywatności oraz
      uwolnienia od presji społecznych reguł; dziś pragną społecznej akceptacji.

      Polskie mniejszości seksualne są bardzo ugrzecznione, bo dopiero rozpoczynają
      długi marsz. W 1998 roku nieliczni polscy geje zdecydowali się pokazać
      publicznie. Dziś już się nie wstydzą i mają coraz mniej obaw.
      Żądają "poszerzenia przestrzeni publicznej dla siebie", bo są znaczącą częścią
      społeczeństwa. Biorąc udział w imprezach współfinansowanych przez państwo
      (pieniądze na Marsz Tolerancji i Dni Kultury Gejowskiej wysupłał m.in.
      pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn), utyskują, że Polska
      jest krajem homofobicznym, w którym mniejszości seksualne są dyskryminowane.
      Nie domagają się jeszcze prawa do adopcji dzieci przez pary homoseksualne, ale
      nie wykluczają tego w przyszłości.

      Prowokacja nade wszystko

      Trudno oprzeć się wrażeniu, że krakowska prowokacja udała się znakomicie.
      Imprezę poprzedziła histeryczna dyskusja, bowiem pierwotny termin Marszu
      Tolerancji wyznaczono na dzień, w którym miała odbyć się procesja św.
      Stanisława, co wzbudziło liczne protesty. Protesty budził też sam marsz.
      Organizatorzy wydawali się zdziwieni postawą przeciwników. Ich rzecznik, Tomasz
      Szypuła z Kampanii Przeciw Homofobii (nagrodzony przez władze Krakowa za "walkę
      o godność człowieka"), wielokrotnie tłumaczył, że marsz gejów tylko przez
      przydadek przypadł na ten sam dzień, co procesja. Zdecydowanie jednak bronił
      prawa homoseksualistów do demonstracji. - Chcemy wyrazić poparcie dla idei
      wolności, demokracji i tolerancji - tłumaczył. - Nie rozumiem, dlaczego
      katolicy mogą organizować procesje, a geje i lesbijki, którzy są takimi samymi
      obywatelami, nie mają prawa do swojego święta.

      W przypadek jednak trudno uwierzyć, wiedząc, jak prężne i świetnie
      zorganizowane jest to środowisko oraz jak świadomie posługuje się retoryką i
      socjotechniką. Kraków był najlepszym miejscem do tego, by wywołać emocje i
      rozpętać histeryczną dyskusję, a tym samym zwrócić uwagę na mniejszości
      homoseksualne w Polsce. To przecież nie przypadek sprawił, iż w lipcu 2000
      roku - w czasie, gdy Watykan przygotowywał się do wielkiego jubileuszu -
      InterPride zorganizowało w Rzymie Marsz Dumy, w którym wzięło udział 700 tys.
      osób.

      Jeszcze przed rozpoczęciem krakowskiego marszu jego organizatorzy zwrócili się
      do przeciwników imprezy z prośbą o "przestrzeganie wartości chrześcijańskich,
      na które często się powołują". Już samo wezwanie przeciwnicy marszu mogli uznać
      za prowokacyjne - antyklerykałowie pouczają ludzi związanych z Kościołem, co
      przystoi, a co nie przystoi chrześcijanom. Nie mogły też ostudzić emocji
      oskarżenia o nawiązywanie do faszyzmu i nawoływanie do przemocy kierowane pod
      adresem przeciwników marszu. Efekt? Młodzież Wszechpolska, zwolennicy Ligii
      Polskich Rodzin, niezrzeszeni, chuligani i kibice zablokowali legalny marsz,
      który trzeba było rozwiązać zanim doszedł do celu. Na maszerujących spadły
      jajka i kamienie.

      - To jest przykład polskiej demokracji. Ciągle nie nauczyliśmy się akceptować i
      tolerować inności, różności. Potrafimy tylko rzucać kamieniami - mówił Robert
      Biedroń, szef Kampanii Przeciw Homofobii, trzymając w ręce pokaźny kamień,
      którym dostał w pierś.

      - W Krakowie zobaczyłam faszyzm - przekonywała Katarzyna Kądziela,
      przedstawicielka pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.

      Działacze polskich organizacji gejowskich i lesbijskich nie muszą wytyczać
      nowej drogi. Podążają szlakiem utartym przez kolegów z Zachodu. A tam z
      powodzeniem zastosowano manewr wymyślony przez lewicowe elity, które
      poszukiwały
      • shygay Re: Tolerancyjny jak Niemiec 12.09.05, 09:33
        I o czym ma świadczyć zacytowany przez Ciebie artykuł?
        Chyba tylko o tym, że również w Niemczech wydawane są szmatławce pokroju polskich "Wprost" czy "Naszego Dziennika".
        • nielubiegazety2 Czytający jak pederasta 12.09.05, 10:14
          <LOL>


          --
          ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
          zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
          Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
          skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
          niewinności.
          Leopold Tyrmand "cywilizacja komunizmu, Londyn 1972 r.
          • nielubiegazety2 Tolerancyjny jak Niemiec cz. II i ostatnia 12.09.05, 10:35
            Działacze polskich organizacji gejowskich i lesbijskich nie muszą wytyczać
            nowej drogi. Podążają szlakiem utartym przez kolegów z Zachodu. A tam z
            powodzeniem zastosowano manewr wymyślony przez lewicowe elity, które
            poszukiwały skutecznego oręża w walce z prawicą i tak długo obrzucały ją mianem
            faszystów, nazistów, że udało im się zakorzenić w powszechnej świadomości
            skojarzenie faszyzmu z prawicowością. Dziś na Zachodzie mało kto zastanawia
            się, dlaczego mianem neofaszystów nazywa się skrajnie prawicowe organizacje,
            podobnie jak mało kto zastanawia się nad tym, dlaczego o tym, czy ktoś jest
            tolerancyjny i rozumie istotę wolności, ma decydować stosunek do mniejszości
            seksualnych, a certyfikaty tolerancji wydają gejowskie organizacje. Wystarczy
            dobrać odpowiednią retorykę i odpowiednio często jej używać, korzystając przy
            tym z socjotechniki. Więc działacze gejowscy dobierają. Przed laty o
            nawoływanie do nienawiści próbowali nawet oskarżyć bp. Tadeusza Pieronka, teraz
            homofobami nazwali członków Platformy Obywatelkiej, a Młodzieży Wszechpolskiej
            zarzucili nawiązywanie do faszystowskich idei. Złożyli też sporo doniesień do
            prokuratury o stosowanie agresji słownej oraz nawoływanie do przemocy.

            Bojownicy o tolerancję

            Charakterystyczne dla liderów mniejszości homoseksualnych jest stosowanie
            podwójnej miary - innej dla nich, innej dla reszty społeczeństwa. Gdy ktoś
            śmieje się z homoseksualistów, mamy do czynienia z "niedopuszczalną agresją
            słowną", gdy działacze gejowscy bulwersują, prowokują czy obrażają większość,
            odwołując się niesłusznie do historycznych porównań, po prostu głoszą swe
            poglądy, do czego mają prawo. Potępiają wszystkie akty agresji wymierzone w ich
            środowisko i łatwo znajdują usprawiedliwienie dla własnej agresji, zrzucając
            winę na ofiary.

            Polscy aktywiści organizacji gejowskich często nazywają swych przeciwników
            (czasem nawet nie przeciwników, a tylko nie zwolenników) nazistami. Równie
            często szermują modną triadą pojęć: tolerancja - wolność - demokracja.
            Popierają tolerancję, wolność i demokrację, walczą o nie, wspierają, budują.
            Odwołują się też do praw człowieka i idei równości. Dla mniejszości seksualnych
            słowo "tolerancja" stało się wytrychem, taranem zakłócającym logikę myślenia.
            Media, opisując imprezy gejowskie, określają ich organizatorów
            mianem "zwolenników tolerancji", "bojowników o tolerancję". Narzuconą kalkę
            myślową - implikującą, że ci, którzy nie popierają manifestacji mniejszości
            seksualnych i ich dążeń, są reakcjonistami, przeciwnikami tolerancji, ludźmi z
            zaścianka, nie pasującymi do nowoczesnej Europy - przejęły nawet media
            prawicowe relacjonujące przebieg krakowskiej demonstracji oraz konflikt wokół
            planowanej demonstracji warszawskiej. Efekt jest taki, że aktywiści mniejszości
            seksualnych, którzy - delikatnie mówiąc - wcale nie grzeszą nadmiarem
            tolerancji w stosunku do innych, uchodzą za zwolenników tolerancji.

            Wzór tolerancji Szymon Niemiec, rocznik 1977, twórca Międzynarodowego
            Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce, organizator
            pierwszej w Polsce Parady Równości, rzecznik prasowy Antyklerykalnej Partii
            Postępu Racja (czy antyklerykalna działalność oznacza tolerancję dla innych
            poglądów?). Dziennikarz "Polityki" znalazł na jego stronie internetowej
            zdjęcie, na którym w przebraniu Chrystusa z koroną cierniową na głowie
            naśladuje ukrzyżowanie oraz rekomendacje stron ze zdjęciami z gejowską
            pornografią (po publikacji rekomendacje, jak i zdjęcie zostały usunięte ze
            strony - przyp. B.W.). Sam Niemiec pisze o sobie: "Zostanę tutaj. Bo mnie
            potrzebujecie. Potrzebujecie antyklerykalnego, wrednego do szpiku kości pedała,
            który co i raz będzie wam wbijał szpilkę w tyłek. I przypominał, że Polska to
            kraj, który jeszcze może być normalny. Pytanie tylko, czy Wy potraficie jeszcze
            sami znormalnieć?", w czym przejawia się charakterystyczna dla gejowskich
            działaczy wiara w to, że są przodującą siłą ludzkości: wyznaczającą polityczne,
            moralne i obyczajowe standardy. - Człowiek, Mężczyzna, Gej, Chrześcijanin,
            Antyklerykał, Lewicowiec (mniej więcej w tej kolejności) - przedstawia się sam
            Niemiec.

            Wzór tolerancji Robert Biedroń, rocznik 1976, założyciel i prezes Kampanii
            Przeciw Homofobii, członek SLD, współautor statutu tej partii i doradca jej
            liderów. Współpracownik organizacji Out Rage, bardzo radykalnej - jak sam
            zauważa w swych działaniach. To działacze OutRage - zapewne w przypływie
            tolerancji dla innych - udali się w którąś niedzielę wielkanocną do katedry w
            Canterbury na mszę odprawianą przez anglikańskiego biskupa Jerzego Careya. W
            czasie kazania wstali z ławek, weszli po stopniach ołtarza i otoczyli biskupa,
            wymachując plakatami z żądaniem uznania przez niego małżeństw gejowskich. Innym
            razem, dzierżąc plakaty z napisami "Katolicy! Przestańcie krzyżować pedałów!",
            zagrodzili drogę procesji wchodzącej do katedry westminsterskiej i oskarżyli
            przewodzącego procesji kardynała o blokowanie równouprawnienia mniejszości
            seksualnych.

            W Polsce Biedroń nie posuwa się tak daleko; poprzestaje na razie na oskarżaniu
            Kościoła o "propagowanie nietolerancji, nienawiści wobec mniejszości i osób o
            innych poglądach". Sam jednak nie jest zbytnio otwarty na inne poglądy. Wobec
            dziennikarzy "Wprost" przyznał, że "nie wyobraża sobie, żeby gej głosował na
            prawicę". Według niego osoby o orientacji homoseksualnej muszą być lewicowe.
            To, co ma zrobić gej, który jest zwolennikiem prawicy? Może być gejem, a nie
            może być działaczem gejowskich organizacji?

            Choć z jednej strony działacze gejowscy podkreślają, że orientacja seksualna
            nie determinuje wszystkich ich wyborów, z drugiej - często dają odmienne
            świadectwo. Ogłaszają konkurs literacki o tematyce gejowskiej, chcą wystawiać
            gejowską sztukę, mówią o gejowskiej kulturze.

            Tolerancyjni inaczej

            Podczas krakowskiej manifestacji sprzedawano broszury i rozdawano ulotki
            nawołujące do walki z Kościołem jako centralą reakcji, rozdawano - jak
            zauważyli niektórzy obserwatorzy - T-shirty z rysunkiem granatu bojowego i
            podpisem: "Rzuć na tacę" i koszulki z napisem: "Precz z czarną stonką". Choć
            publicznie obnosili się ze swym homoseksualizmem, oskarżyli o złamanie prawa do
            prywatności jednego z przeciwników krakowskiej demonstracji, który na swej
            stronie zamieścił internetowe adresy ludzi, którzy przysłali mu elektroniczne
            listy z pretensjami i zatytułował "Lista pedałów". Szymon Niemiec wysłał do
            niego ostry list jako jeden z pierwszych. Ponieważ jego akcja spotkała się ze
            zdecydowaną reakcją, domaga się teraz od prokuratury ścigania tego osobnika. Z
            jednej więc strony epatuje społeczeństwo swoją intymnością, z drugiej zaś - w
            zależności od sytuacji - chce, by ta sfera jego życia była prawnie chroniona.

            Działacze mniejszości seksualnych często podkreślają, że stosunek do nich jest
            dla społeczeństwa swoistym testem wolności i demokracji. Zapominają jednak o
            tym, że w demokracji dochodzi czasem do konfliktu wartości. Dla nich największą
            i niepodważalną wartością wydaje się prawo do głoszenia własnych poglądów i
            manifestowania odmienności, które często zderza się z prawem większości do
            spokoju, do własnego poczucia przyzwoitości. Nierozwiązywalny - zdaje się -
            konflikt wynika z tego, że działacze homoseksualiści bezwzględnie domagają się
            swobody prezentowania postaw sprzecznych ze społecznym poczuciem przyzwoitości,
            a większość ich przedsięwzięć nosi znamiona prowokacji wymierzonej w tradycyjne
            symbole i postawy kulturowe. Czy w odniesieniu do uznających je większości
            tolerancja nie obowiązuje? Czy mówiąc o tolerancji, gejowsy działacze mają na
            myśli tolerancję czy raczej powszechną akceptację uznanie swojej orientacji za
            szczególny powód do dumy?

            Przypominam, że pwyższy tym razem tekst pochodzi z Dziennika Polskiego sprzed
            kilku lat.
            Niestety ani danych autor
            • pe1 BASTA 12.09.05, 11:51
              STOP gnuśnemu bezmóżdżu odrażających chamskich pseudokatoli!!
              • kwak31 Re: BASTA 12.09.05, 11:54
                A myślałem, że dla takich jak ty nie ma odrażających facetów...
                • pe1 Re: BASTA 12.09.05, 12:31
                  od kiedy to umiesz myśleć?
            • pedal_z_bostonu Re: Tolerancyjny jak Niemiec cz. II i ostatnia 12.09.05, 20:16
              No tak, chodzi o to, zeby geje tolerowali brak tolerancji...,zeby okazali
              zrozumienie dla przesladowcow.
        • zeter1 Re: Tolerancyjny jak Niemiec 12.09.05, 19:26
          Bardzo dobry tekst z onetu. Szczególnie fragment:
          <W wyniku tej batalii społeczeństwo ma się podzielić wedle stosunku do
          mniejszości seksualnych, a certyfikaty
          tolerancji i europejskości rozdawać będą właśnie działacze gejowskich
          organizacji. Jeśli ktoś zaakceptuje legalizację związków homoseksualnych (i
          wynikające z tego liczne, kolejne postulaty) - zostanie uznany za światłego
          Europejczyka. Jeśli nie - będzie uchodził za mieszkańca ciemnogrodu i duchowego
          spadkobiercę faszystów, człowieka, który nie rozumie demokracji, nie wie, czym
          jest wolność i nie umie z niej korzystać.>
          Bardzo pasuje do tej diagnozy tekst Dunin w ostatnich wysokich obcasach. Ona
          juz stwierdza, ze pokazanie się z rodziną jest aktem przeciw homo.
          • mg2005 Re: Tolerancyjny jak Niemiec 12.09.05, 19:31
            Dunin sfiksowała,bo dawno chłopa nie miała...he,he
          • nikodem123 Re: Tolerancyjny jak Niemiec 12.09.05, 19:46
            Głupi tekst i tyle.

            Działacze gejowscy niczego rozdawać nie będą tu w Polsce jak i nie rozdawali
            niczego na Zachodzie. Tymbardziej żadnych certyfikatów.

            Jeśli ktoś nie akceptuje związków gejowskich i LESBIJSKICH też to znaczy, że
            jest zamknięty w futerale własnych uprzedzeń.
          • sjoz Re: Tolerancyjny jak Niemiec 13.09.05, 17:07
            Stosunek do nieslusznie przesladowanych to bardzo dobre kryterium. Byli
            abolicjonisci i panowie niewolnikow, ci Co ukrywali Zydow i ci co brali udzial w
            pogromach, etc. Twierdzisz, ze cytowany tekst jest bardzo dobry - PLEASE!!
      • werter-6 Re: Tolerancyjny jak Niemiec/ tak napisał ksenofob 12.09.05, 10:19
        Polak "nielubiegazety2"
        • nielubiegazety2 Ksenofob i faszysta - tak mi mów 12.09.05, 10:48
          To Szymon Niemiec zmienił nazwisko?
          <LOL>
          Analfabeci i ignoranci.

          --
          ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
          zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
          Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
          skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
          niewinności.
          Leopold Tyrmand "cywilizacja komunizmu, Londyn 1972 r.
    • oldyeboos Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:20
      Na homoforum jak zwykle te same stare cioty....
      • yeellow Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 11:46
        hehe, to co Ty tu robisz?

        ps. smiale wyznanie, gratuluje :-)
    • wspik STOP INDOKTRYNACJI KATOLICKIEJ JAK I GEJOWSKIEJ 12.09.05, 09:20
      Proponuję odrzucić POPRAWNOŚĆ POLITYCZNĄ.
      STOP INDOKTRYNACJI KATOLICKIEJ
      STOP INDOKTRYNACJI POPRAWNEJ POLITYCZNIE.
      STOP INDOKTRYNACJI GEJOWSKIEJ
    • ylemai Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:35
      no ale jaka to prawda? z tego co napisano w artykule, homoseksualizm to byłby
      radykalny libertynizm/hedonizm. Sade? :). Dlaczego ktoś miałby się wstydzić tego
      że jest libertynem? Chyba antyseksualna obsesja rzuciła się wam na oczy.

      Faszyzm był zawsze bardzo rygorystyczny obyczajowo. Podobnie jak i komunizm.
      Podobnie jak i chrześcijaństwo, czy islam. Generalnie, tak to jest że
      totalitarne ustroje nie lubią jak ludzie robią rzeczy wychodzące poza ramki.

      (Olaboga te złe pedały mają fetysz na lateks i siusianie na siebie. Bóg zniszczy
      nas za tą wstrętną gomorię. Szybko zniszczmy wcześniej złych pedałów).

      • katolik_polski1 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:38
        ylemai napisał:

        > no ale jaka to prawda? z tego co napisano w artykule, homoseksualizm to byłby
        > radykalny libertynizm/hedonizm. Sade? :). Dlaczego ktoś miałby się wstydzić
        teg
        > o
        > że jest libertynem? Chyba antyseksualna obsesja rzuciła się wam na oczy.
        >
        > Faszyzm był zawsze bardzo rygorystyczny obyczajowo. Podobnie jak i komunizm.
        > Podobnie jak i chrześcijaństwo, czy islam. Generalnie, tak to jest że
        > totalitarne ustroje nie lubią jak ludzie robią rzeczy wychodzące poza ramki.
        >
        > (Olaboga te złe pedały mają fetysz na lateks i siusianie na siebie. Bóg
        zniszcz
        > y
        > nas za tą wstrętną gomorię. Szybko zniszczmy wcześniej złych pedałów).
        >
        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        W ostatnim zdaniu masz calkowita racje !
        • ylemai Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:41
          katolik polski wszystko zrozumiał. problem w tym, że dla myślących ludzi ta
          implikacja nie działa: Bóg nas nie zniszczy, bo Boga nie ma. a nawet gdyby Bóg
          był, i był Bogiem (bytem doskonałym etycznie) to i tak nie niszczyłby nikogo za
          czerpanie przyjemności z życia.

          Najgorsza sytuacja gdyby Bóg był Szejtanem Jahve, Ialdabaothem, ten to mógłby
          krzywdzić kogo popadnie, za cokolwiek. Ale takiego czcić przyzwoitym ludziom nie
          wypada, tak czy inaczej... katoliku, jest źle! :)
          • katolik_polski1 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:48
            Poczytaj sobie chociaz Stary Testament.
            Jesli nie uznajesz Nowego !
            Jest napisane "mezczyzna z mezczyzna nie bedzie wspolzyl "
            • yeellow Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 11:52
              od kiedy to antysemita powoluje sie na zydowskie prawa? ;-).

              --
              homo-niewiadomo.blogspot.com/
            • pe1 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 11:54
              nie tak jest napisane panie pseudokatolik

              jak już chcesz się posługiwać Pismmem, to przynajmniej je znaj (najlepiej w
              oryginale a nie w przekładzie zafałszowanym przez schizofrenika "św." Augustyna,
              który był chory na syfilis i nienawidził kobiet oraz seksu)
              • yeellow Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 12:00
                eee, ta nienawisc to mu przyszla na starosc, w mlodosci niezle sobie pouzywal :-
                )
    • borsuuk proponuję zmienić także ten wyraz na "ksiądz" 12.09.05, 09:36
      ...a jeszcze potem "papież", by w końcu zmienić go na "Ja". Wtedy ćwiczenie
      będzie kompletne i lekcja o wiele bardziej pouczająca.
      Jezuici - hipokryci. Nawet kiedy mówią prawdę, zostawiają w niej miejsce na
      zakłamane Sacrum, do którego przez przypadek sami należą.

      Niedaleko pada Jabłko od Jankowskiego. Kiedy Heulle obraża Jankowskiego, to jest
      to grzech i kalanie godności, zaś kiedy to Jankowski obraża Huellego, to grzech
      to nie jest. Proponuję pana J. do środkowej Afryki wysłać, by w świecie
      mentalności plemiennej wreszcie się odnalazł.
      • aaaaaaaby [...] 12.09.05, 09:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • katolik_polski1 Re: Ci księża nie rozumieją, jaka to frajda włoży 12.09.05, 09:50
          Masz coraz lepsze pomysly !
        • zyrafsko Nowe ćwiczonka dla Jezuitów 12.09.05, 10:46
          Kochani Jezuici! Skopiujcie młodzieży smakowite posty pisane tutaj przez
          osobnika "aaaby" i każcie uczniom w miejsca słów: gej, kumpel, mój chłopak etc.
          podstawić: kleryk oraz Paetz. A w następnym ćwiczonku przybliżcie młodzieży
          drastyczne szczegóły sprawiedliwości Lota. Przybliżcie je przede wszystkim
          młodzieźy żeńskiej!!!Zobaczycie jak bedzie milusio i ciekawie. Klajstrowanie
          buzi Obirkom zdecydowanie służy poziomowi wydawnictw Waszych. Jezuito, Ty nad
          poziomy wylatuj z oliwnym pościkiem "aaaby'ego" w dziobku! Z życzeniami coraz
          fajniejszych lekcji religii/ etyki (?!).
      • rs_gazeta_forum Re: proponuję zmienić także ten wyraz na "ksiądz" 12.09.05, 09:52
        borsuuk napisał:
        > Proponuję pana J. do środkowej Afryki wysłać, by w świecie
        > mentalności plemiennej wreszcie się odnalazł.

        Czy nie ulegasz w tym miejscu stereotypom rodem z XIX-wiecznego Sienkiewicza?
        Gość miał talent do słowa, ale jego poglądy zawarte w "W pustyni i w puszczy"
        bezkrytycznie przyjmowałem czytając je po raz pierwszy w wieku lat ośmiu...
        • borsuuk Re: proponuję zmienić także ten wyraz na "ksiądz" 12.09.05, 10:36
          Nie jestem antropologiem, socjologiem, ani znawcą Afryki. Jednak taka właśnie
          jest mentalność plemienna, przynajmniej w swoimkształcie sprzed intensywnej
          działalności misyjnej K.Kat. Nie liczy się co jest dobre dla duszy jednostki,
          tylko dla dobra grupy - plemienia, bandy, oddziału, klany, rodziny...
          Nie jest to bynajmniej krytyka takiej mentalności. Wszystkie ludy z tego wyszły.
          Może rzeczywiście dzisiejsza kosmopolityczna metalnośc jest zdegenerowaną formą
          wspólnoty ludzkiej.
          Wiem tylko, że Xs.J. to niewybaczalny hipokryta.
          • rs_gazeta_forum Re: proponuję zmienić także ten wyraz na "ksiądz" 12.09.05, 14:03
            borsuuk napisał:
            > ...
            > Wiem tylko, że Xs.J. to niewybaczalny hipokryta.

            Odezwałem się, bo podany przez ciebie przykład hipokryzji i odniesienia do
            Afryki żywcem przypominały kawałek Sienkiewicza: "Kalemu ukraść krowy - źle,
            Kali ukraść krowy - dobrze".
            Nie mam zamiaru też dyskutować o tym, co nazywasz "moralnością, mentalnością
            plemienną", choć chyba trochę zbyt to upraszczasz.
            Jedyne, co chcę podkreślić, to że wcale nie Środkowa Afryka jest miejscem, które
            należy wskazywać jako przykład natężenia takiej hipokryzji, kierować się należy
            raczej do Środkowej Europy...
            Co do x.J. zgoda, rzecz jasna.
    • podkarpacie Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:40
      SKANDAL i wyraz totalnego zacofania !!! Jestem oburzony tą ilością
      nietolerancji!!!
    • szczery80 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 09:42
      Feministki też nazi...
    • gzwolinski gazeta rządzi. gazeta radzi. gazeta nigdy was.... 12.09.05, 09:48
      ... nie zdradzi.
      Prefidia gazety osiąga szczyty - zwłaszcza przed wyborami.
    • baltazarus Ruch gejowski jest bardzo blisko faszyzmu 12.09.05, 09:54
      Ruch gejowski jest bardzo blisko faszyzmu. Poza tym, że również jest lewicowy
      przyjmuje ideologię narzucania całemu społeczeństwu "jedynie słusznej wizji
      świata" i egzekwowania tego przy pomocy przymusu państwowego.
      • patman Re: Ruch gejowski jest bardzo blisko faszyzmu 12.09.05, 10:27
        Nie ma to jak teza podparta dowodami, a ty się bardzo w tym kierunku wysiliłeś. Może tylko zapomniałeś wspomnieć, że to nie homo chcą "leczyć" hetero, lecz "moralni" hetero próbują nawracać homo.
        • baltazarus Re: Ruch gejowski jest bardzo blisko faszyzmu 12.09.05, 10:49
          To homo czyli zboczeńcy żądają uznania ich za normalnych i domagają się z racji
          swojego zboczenia specjalnych praw.
          • pe1 Re: Ruch gejowski jest bardzo blisko faszyzmu 12.09.05, 11:57
            tylko zacofane tumany uważają homo za zboczenie

            STOP gnuśnemu bezmóżdżu odrażających chamskich pseudokatoli!
            • baltazarus Dziecko 12.09.05, 14:19
              Spójrz sobie na kobietę i mężczyznę. Natura stworzyła ich do stosunków hetero.
              Pozostałe formy seksyu są zboczeniami. Oczywiście są także zboczenia w ramach
              stosunków hetero, ale to już inna sprawa.
              • pe1 Re: Dziecko 12.09.05, 15:18
                spójrz na ludzi różnych ras: białej, żółtej, czerwonej i czarnej.

                Natura stworzyła ich do tego, żeby łączyli się w pary w obrębie jednej rasy. Co
                więcej, natura stworzyła czarnych jako gorszych po to, żeby służyli białym.

                Twoje chrzanienie o naturze jest przejawem takiego samego ciemnogrodu jak
                przykłady powyżej.
                • janul1 [...] 12.09.05, 17:55
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • pe1 Re: Dziecko 12.09.05, 20:05
                    pomyliły ci się wątki z filmów przyrodniczych i religijnych, tępy głąbie
                • zeter1 Re: Dziecko 12.09.05, 19:56
                  pe1: twoje porównanie jest bez sensu. Ale nie wierzę, że nie widzisz róznicy
                  między żadaniem równych praw dla kolorowego człowieka, a żądaniem specjalnych
                  praw dla homo. Specjalnych - bo NEGUJACYCH ISTNIEJĄCE RÓŻNICE, wynikające
                  wlaśnie m.in. z natury. Rodzina hetero istnieje własnie jako instytucja prawna,
                  bo taka jest normalność, prawdziwy świat. Nie udowodnisz za Chiny Ludowe, że
                  związek homo będzienp. słuzył prokreacji. Tu jest istota sporu - chcecie
                  zmieniac normę prawną, spoleczną, znaczeniową pojęć. Nowy język, nowa lewicowa
                  utopia.
                  • nikodem123 Re: Dziecko 12.09.05, 20:08
                    A jaka jest Twoja definicja rodziny? Tylko prokreacja? To znaczy, że dwie osoby
                    bezpłodne (hetero) nie mogą tworzyć rodziny?

                    Wiesz, z tego co pamiętam, z takiego też założenia wychodziły hitlerowskie
                    Niemcy. Osoby bezpłodne nie mogły zawierać małżeństw.

                  • pe1 Re: Dziecko 12.09.05, 20:22
                    > pe1: twoje porównanie jest bez sensu. Ale nie wierzę, że nie widzisz róznicy
                    > między żadaniem równych praw dla kolorowego człowieka, a żądaniem specjalnych
                    > praw dla homo.

                    Po 1: nie widzę różnicy
                    po 2: nie chodzi o prawa specjalne tylko RÓWNE


                    > Specjalnych - bo NEGUJACYCH ISTNIEJĄCE RÓŻNICE, wynikające
                    > wlaśnie m.in. z natury. Rodzina hetero istnieje własnie jako instytucja prawna,
                    >
                    > bo taka jest normalność, prawdziwy świat.

                    udowodnij mi, co ma pojęcie rodziny wspólnego z naturą. jest to piramidalna
                    bzdura, rodzina to pojęcie kulturowe i cywilizacyjne, zjawisko nie występujące w
                    naturze. W naturze występuję związki poligamiczne oraz pary, które powstają na
                    okres jednego sezonu, a potem zwierzęta się rozstają. W naturze występują stada
                    z jednym samcem zapładniającym pełno samic. To wszystko jest różnorodność natury
                    tak samo jak ludzie są różnorodni. Przyjmij do wiadomości, że nie wszyscy
                    wyznają skretyniałe skodyfikowane zabobony, który ekonomiczne lub społeczne
                    podstawy zdezaktualizowały się dwa tysiące lat temu.


                    > Nie udowodnisz za Chiny Ludowe, że
                    > związek homo będzie np. słuzył prokreacji.

                    a czy prokreacji służy związek hetero, który jest bezpłodny? Albo stan zakonny?
                    Co tu jest naturalnego? Idlaczego tolerujemy takie patologiczne zjawiska skoro
                    nie służą prokreacji więc są sprzeczne z naturą? Kolejna piramidalna bzdura i
                    pomieszanie pojęć. Człowiek nie jest zwierzątkiem, którego jedynym celem życia
                    jest prokreacja. Nie zgadzam się na narzucanie mi imperatywu prokreacji jako
                    wyznacznika mojej wartości społecznej, zresztą jakiejkolwiek wartości.

                    A poza tym - udowodnij mi, że będąc gejem nie mogę spłodzić potomka i go wychować.


                    > Tu jest istota sporu - chcecie
                    > zmieniac normę prawną, spoleczną, znaczeniową pojęć. Nowy język, nowa lewicowa
                    > utopia.

                    tak! chcemy zmieniać zidiociałą "normę" społeczną bo jest niesprawiedliwa i
                    krzywdząca dla 7% ludzkości. Podobnie jak niesprawiedliwa była norma społeczna
                    będąca podstawą segregacji rasowej.
                    • zeter1 Re: Dziecko 13.09.05, 01:04
                      do pe1:
                      1. Jezeli nie odróżniasz, to na pewno jesteś także za SPECJALNYM uchonorowaniem
                      mniejszości kleptomanów, rudych, biednych /tu już masz nauczycieli -
                      równali.../, i tysięcy podobnie "wykluczonych". Prawa homo kończą sie na
                      szacunku dla osoby. Tak jak każdego z nas. Pozostałe prawa i obowiązki wynikają
                      z mnóstwa innych rzeczy - roli społecznej, funkcji, itd.
                      2. Jednak specjalne prawa - bo nie ma przyczyny, aby mieli takie, jak rodzina.
                      Tak jak nie ma takich samych praw kawaler, rodzina nieposiadająca dzieci itd.
                      3. Specjalne, bo negujące prawdę /oczywiście w rozumieniu filozofii klasycznej/.
                      Rodzina jest pojęciem kulturowym i cywilizacyjnym, i stała sie tym nie z powodu
                      agitacji kleru albo przymusu, ale głównie z powodu zgodności z
                      naturą /prokreacja!/ i użytecznosci - inaczej byłaby odrzucona w toku dziejów.
                      Gratuluję wzorców - "a potem zwierzęta się rozstają", "w naturze wystepują
                      stada z jednym samcem"/. Odważnie podważasz jedno z glównych osiągnięć
                      cywilizacji - opanowanie siebie, swoich instynktów, ujecie ich w ramy kultury...
                      4. Rodzina jest instytucja prawa właśnie ze względu na swoją rolę społeczną.
                      Oczywiscie są rodziny bezdzietne, ale zakładając rodzinę nie zakładają
                      bezdzietności. A przynajmniej ustawodawca tego nie zakłada. Ważna jest jest
                      potencjalność takiej możliwośći. I nie dostana zasiłku rodzinnego na dziecko,
                      którego nie mają...
                      Prokreację podałem jako przykład, bo to ona leży u podstaw takiej pozycji
                      rodziny. Ale też nikt nie karze rodzin za brak dzieci.
                      5. Dlatego stanu zakonnego prawo nie zalicza do rodziny.
                      6. Nikt nie określa twojej wartosci poprzez prokreację. Gdzieś ty to dojrzał?
                      7. Spłodzenie przez ciebie potomka jest najlepszym rozwiązaniem. Wtedy - o ile
                      wygrasz z matką w sądzie /pohamuj radość - tysiące ojców hetero przegrywa.../,
                      bedziesz mógł się nazywać rodziną i problem zniknie - uzyskasz takie same prawa
                      jak inne rodziny. Bez potzreby robienia rewolucji i lewicowych eksperymentów na
                      organiźmie społecznym.
                      8. Norma spoleczna, która tak to ustawia, nie jest krzywdząca dla nikogo. Po
                      prostu bierze pod uwagę kryteria, których ty /?/ nie mozesz spełnić. I wiele
                      osób hetero. Ale ty uważasz, że caly świat ma ulegać twoim błędnym
                      wyobrażeniom. Bo jak tak chcę, i już. Jak małe dziecko. We mgle.
                      • pe1 Re: Dziecko 13.09.05, 01:35
                        zeter1 napisał:

                        > do pe1:
                        > 1. Jezeli nie odróżniasz, to na pewno jesteś także za SPECJALNYM uchonorowaniem
                        > mniejszości kleptomanów, rudych, biednych /tu już masz nauczycieli -
                        > równali.../, i tysięcy podobnie "wykluczonych". Prawa homo kończą sie na
                        > szacunku dla osoby. Tak jak każdego z nas. Pozostałe prawa i obowiązki wynikają
                        >
                        > z mnóstwa innych rzeczy - roli społecznej, funkcji, itd.

                        ani uhonorowaniem ani "uchonorowaniem" - tak jak napisałeś, chodzi wyłącznie o
                        poszanowanie mojego prawa do bycia takim, jakim jestem. Bez wyzwisk od
                        faszystów, przymuszania do czegokolwiek, bez stawiania sztucznych barier. A
                        niestety, jak pokazują smutne statystyki - 50% polskiego społeczeństwa chce
                        gejów przymusowo leczyć, zamykać w specjalnych obozach, zaś 5-10% nie zawahałoby
                        się przed wyrządzeniem fizycznej krzywdy tylko w imię braku akceptacji (ile jest
                        morderstw na tym tle - nie do końca wiadomo)

                        > 2. Jednak specjalne prawa - bo nie ma przyczyny, aby mieli takie, jak rodzina.
                        > Tak jak nie ma takich samych praw kawaler, rodzina nieposiadająca dzieci itd.

                        ależ rodzina nieposiadająca dzieci ma prawa, i to właśnie o te prawa "nam"
                        chodzi: prawo do dziedziczenia majątku w przypadku śmierci partnera, prawo do
                        reprezentowania we wszelkich sprawach administracyjnych (poczta, urzędy,
                        szpitale itd). z jakiej racji uważasz, że te prawa mają być ograniczone do
                        związków czynnych prokreacyjnie?


                        > 3. Specjalne, bo negujące prawdę /oczywiście w rozumieniu filozofii klasycznej/
                        > .
                        > Rodzina jest pojęciem kulturowym i cywilizacyjnym, i stała sie tym nie z powodu
                        > agitacji kleru albo przymusu, ale głównie z powodu zgodności z
                        > naturą /prokreacja!/ i użytecznosci - inaczej byłaby odrzucona w toku dziejów.
                        > Gratuluję wzorców - "a potem zwierzęta się rozstają", "w naturze wystepują
                        > stada z jednym samcem"/.

                        mówiłem o naturze, w której takie właśnie zjawiska występują, udowadniając, że
                        wiązanie z naturą pojęcia rodziny jest piramidalną bzdurą. nie odpowiedziałeś na
                        ten zarzut, próbując prześlizgnąć się bokiem. nie dam za wygraną, musisz
                        przyznać się do błędu

                        > Odważnie podważasz jedno z glównych osiągnięć
                        > cywilizacji - opanowanie siebie, swoich instynktów, ujecie ich w ramy kultury..
                        > .

                        przepraszam, ale jakiej cywilizacji? jakim prawem ograniczasz pojęcia
                        uniwersalne takie jak "osiągnięcie cywilizacji" do jedynej słusznej tzw.
                        cywilizacji zachodniej? To, że ty funkcjonujesz z klapkami na oczach, że nie
                        dostrzegasz różnorodnodności kulturowej świata, nie oznacza, że każdy musi
                        powielać takie ciasne myślenie.
                        a co z cywilizacjami uznającymi poligamię albo takimi, w których nie występują
                        formalne związki?


                        > 4. Rodzina jest instytucja prawa właśnie ze względu na swoją rolę społeczną.
                        > Oczywiscie są rodziny bezdzietne, ale zakładając rodzinę nie zakładają
                        > bezdzietności. A przynajmniej ustawodawca tego nie zakłada.

                        ale twoim koronnym argumentem na "naturalność" rodziny jest jej funkcja
                        prokreacyjna. a skoro bezdzietna rodzina jej nie spełnia, to zgodnie z twoim
                        rozumowaniem mamy do czynienia z nienaturalną dewiacją, którą należy potępić,
                        a taką rodzinę ukarać, albo zmusić do prokreacji

                        > Ważna jest jest
                        > potencjalność takiej możliwośći. I nie dostana zasiłku rodzinnego na dziecko,
                        > którego nie mają...

                        a gdzie ty widziałeś gejów domagających się zasiłku rodzinnego na dziecko,
                        którego nie mają?

                        > Prokreację podałem jako przykład, bo to ona leży u podstaw takiej pozycji
                        > rodziny. Ale też nikt nie karze rodzin za brak dzieci.

                        nikt nie karze również rodzin, które są zakładane pomimo świadomej bezpłodności,
                        prawda?

                        > 5. Dlatego stanu zakonnego prawo nie zalicza do rodziny.

                        to dlaczego te darmozjady są tolerowane? nic nie produkują, konsumują, żyją na
                        koszt reszty społeczeństwa, a nawet podatków nie chcą płacić

                        > 6. Nikt nie określa twojej wartosci poprzez prokreację. Gdzieś ty to dojrzał?

                        w twoich wypowiedziach, i to bardzo bezpośrednio

                        > 7. Spłodzenie przez ciebie potomka jest najlepszym rozwiązaniem. Wtedy - o ile
                        > wygrasz z matką w sądzie /pohamuj radość - tysiące ojców hetero przegrywa.../,

                        a po co mam coś wygrywać? skąd wiesz, czy już nie mam takiego potomka i czy nie
                        wychowuję go wraz ze swoim partnerem, podobnie jak jego matka wychowuje nasze
                        drugie dziecko wspólnie ze swoją przyjaciółką? nie przyszedł ci do głowy taki
                        scenariusz? szkoda, ale nic dziwnego

                        > 8. Norma spoleczna, która tak to ustawia, nie jest krzywdząca dla nikogo. Po
                        > prostu bierze pod uwagę kryteria, których ty /?/ nie mozesz spełnić. I wiele
                        > osób hetero. Ale ty uważasz, że caly świat ma ulegać twoim błędnym
                        > wyobrażeniom. Bo jak tak chcę, i już. Jak małe dziecko. We mgle.

                        błędnym wyobrażeniom nt. czego?

                        napisz proszę, dlaczego uważasz, że niespełnienie "normy społecznej" czyli
                        założenia heteroseksualnej rodziny i spłodzenia w tej rodzinie potomka upoważnia
                        kogoś do obrażania mnie i wyzywania od faszystów. Bo ja ciągle nie rozumiem tego
                        rzekomo oczywistego połączenia, jak małe dziecko we mgle.
                        • mg2005 Cywilizacja 13.09.05, 09:53
                          pe1 napisał:

                          > niestety, jak pokazują smutne statystyki - 50% polskiego społeczeństwa chce
                          > gejów przymusowo leczyć, zamykać w specjalnych obozach, zaś 5-10% nie
                          zawahałob
                          > y
                          > się przed wyrządzeniem fizycznej krzywdy tylko w imię braku akceptacji (ile s


                          Kto robił te statystyki? Organizacje gejowskie? Połowa Polaków chce
                          przymusowego leczenia homo?

                          > ależ rodzina nieposiadająca dzieci ma prawa, i to właśnie o te prawa "nam"
                          > chodzi: prawo do dziedziczenia majątku w przypadku śmierci partnera, prawo do
                          > reprezentowania we wszelkich sprawach administracyjnych (poczta, urzędy,
                          > szpitale itd). z jakiej racji uważasz, że te prawa mają być ograniczone do
                          > związków czynnych prokreacyjnie?
                          >
                          Te prawa można łatwo uzyskać umową notarialną (nie trzeba legalizacji
                          homo-związków).Co prawda istnieje "zachowek" przy dziedziczeniu,ale on
                          dyskryminuje także związki hetero -i powinien być zlikwidowany.

                          Zresztą ten argument to tylko pretekst.Słyszałem wypowiedź jednego z głównych
                          homo-aktywistów w Polsce,że legalizacja homo-związków ma być przede
                          wszystkim symboliczną akceptacją homo przez państwo i społeczeństwo.


                          >
                          > > Odważnie podważasz jedno z glównych osiągnięć
                          > > cywilizacji - opanowanie siebie, swoich instynktów, ujecie ich w ramy kul
                          > tury..
                          > > .
                          >
                          > przepraszam, ale jakiej cywilizacji? jakim prawem ograniczasz pojęcia
                          > uniwersalne takie jak "osiągnięcie cywilizacji" do jedynej słusznej tzw.
                          > cywilizacji zachodniej? To, że ty funkcjonujesz z klapkami na oczach, że nie
                          > dostrzegasz różnorodnodności kulturowej świata, nie oznacza, że każdy musi
                          > powielać takie ciasne myślenie.
                          > a co z cywilizacjami uznającymi poligamię albo takimi, w których nie występują
                          > formalne związki?
                          >
                          Bo żyjemy w cywilizacji zachodniej,opartej na moralności chrześcijańskiej.
                          Jeśli ta Ci nie odpowiada,to poszukaj sobie innej,albo zbuduj własną...
                          Jedno społeczeństwo nie może należeć jednocześnie do kilku cywilizacji- to
                          tworzy wewnętrzne konflikty rozsadzające go od środka (np. "wielokulturowość"
                          -społeczeństwa islamsko-chrześcijańskie na Zachodzie).
                          A nie może być tak,że "ogon będzie machać psem" i 99% społeczeństwa zmieni
                          swoją cywilizację dla 1%.


                          > > 4. Rodzina jest instytucja prawa właśnie ze względu na swoją rolę społecz
                          > ną.
                          > > Oczywiscie są rodziny bezdzietne, ale zakładając rodzinę nie zakładają
                          > > bezdzietności. A przynajmniej ustawodawca tego nie zakłada.
                          >
                          W naszej cywilizacji rodzina jest oparta na związku kobiety i mężczyzny
                          (+ ewent. potomstwo).Np. wspólnota zakonna nie jest rodziną- nawet jeśli
                          mają wspólnotę majątkową i prowadzą "wspólne gospodarstwo domowe".
                          • pe1 Re: Cywilizacja 13.09.05, 12:44
                            > Kto robił te statystyki? Organizacje gejowskie? Połowa Polaków chce
                            > przymusowego leczenia homo?

                            CBOS, i pisała o tym nie tylko Gazeta, całkiem niedawno

                            > Te prawa można łatwo uzyskać umową notarialną (nie trzeba legalizacji
                            > homo-związków).Co prawda istnieje "zachowek" przy dziedziczeniu,ale on
                            > dyskryminuje także związki hetero -i powinien być zlikwidowany.

                            bardzo dobrze wiesz, że to czysta hipokryzja. tych praw nie można załatwić umową
                            notarialną, bo testament w odniesieniu do osób trzecich obala się natychmiast w
                            przypadku roszczeń ze strony rodziny zmarłego. Poza tym umową notarialną nie
                            można rozwiązać wielu dokuczliwych problemów codziennego życia (np. odwiedziny w
                            szpitalu i współdecydowanie o leczeniu, odbiór przesyłek poleconych itd)

                            >
                            > Zresztą ten argument to tylko pretekst.Słyszałem wypowiedź jednego z głównych
                            > homo-aktywistów w Polsce,że legalizacja homo-związków ma być przede
                            > wszystkim symboliczną akceptacją homo przez państwo i społeczeństwo.

                            aha, i jedna wypowiedź jakiegoś tam aktywisty "demaskuje" powierzchowność postaw
                            wszystkich gejów? Równie dobrze można na podstawie jednej wypowiedzi działacza
                            MW, który chciałby "pozabijać wszystkie pedały" można wysnuć wniosek, że
                            homoseksualiści są fizycznie prześladowani. Swoją drogą są, co zostało poparte
                            bardzo szerokim materiałem dowodowym - odsyłam do książki "Homofobia po polsku".

                            > Bo żyjemy w cywilizacji zachodniej,opartej na moralności chrześcijańskiej.
                            > Jeśli ta Ci nie odpowiada,to poszukaj sobie innej,albo zbuduj własną...

                            kolejne zakłamanie. żyjemy w cywilizacji zachodniej, ale nie ma mowy o oparciu o
                            "moralność" chrześcijańską. W cywilizacji zachodniej mamy różnorodność kultur i
                            oprócz chrześcijańskiej jest też np. muzułmańska. W żadnym innym państwie nie
                            podnosi się tego bzdurnego i nieprawdziwego argumentu, tylko u nas. A ja nie
                            jestem wyznawcą religii chrześcijańskiej tylko innej, i nie życzę sobie
                            wszechobecnej bezpardonwej indoktrynacji kościoła katolickiego, którą również ty
                            w tej chwili uprawiasz.

                            > Jedno społeczeństwo nie może należeć jednocześnie do kilku cywilizacji- to
                            > tworzy wewnętrzne konflikty rozsadzające go od środka (np. "wielokulturowość"
                            > -społeczeństwa islamsko-chrześcijańskie na Zachodzie).

                            jakoś nie widzę tego rozsadzania we Francji, Wlk. Brytanii czy jakimkolwiek
                            innym kraju, w którym ta wielokulturowość jest bardzo widoczna. Co więcej, jakoś
                            nie widzę, żeby ograniczenie hegemonii kościoła katolickiego w wielu krajach
                            zachodniej Europy i nie tylko miało jakikolwiek ujemny wpływ na zdobycze
                            cywilizacyjne w tych krajach, a bywa wręcz odwrotnie.


                            > W naszej cywilizacji rodzina jest oparta na związku kobiety i mężczyzny
                            > (+ ewent. potomstwo).Np. wspólnota zakonna nie jest rodziną- nawet jeśli
                            > mają wspólnotę majątkową i prowadzą "wspólne gospodarstwo domowe".

                            zatem dlaczego niektóre jednostki mają prawo nie wybierać modelu życia opartego
                            na rodzinie i nie są z tego powodu prześladowane, a w przypadku innych uważa się
                            to za wynaturzenie?



                            Przypominam, że wciąż uchylasz się od odpowiedzi w kwestii bzdurnego argumentu o
                            rzekomo "naturalnym" pochodzeniu pojęcia rodziny.
                            • dawkins Re: Cywilizacja 13.09.05, 18:23
                              Na te pytania już dawno odpowiedziano. Patrz dyskusja na:
                              dumnyzeswejorientacjigej.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?463792
                            • mg2005 Re: Cywilizacja 15.09.05, 22:44
                              pe1 napisał:

                              Te prawa można łatwo uzyskać umową notarialną (nie trzeba legalizacji
                              > > homo-związków).Co prawda istnieje "zachowek" przy dziedziczeniu,ale on
                              > > dyskryminuje także związki hetero -i powinien być zlikwidowany.
                              >
                              > bardzo dobrze wiesz, że to czysta hipokryzja. tych praw nie można załatwić
                              umow
                              > ą
                              > notarialną, bo testament w odniesieniu do osób trzecich obala się natychmiast
                              w
                              > przypadku roszczeń ze strony rodziny zmarłego. Poza tym umową notarialną nie
                              > można rozwiązać wielu dokuczliwych problemów codziennego życia (np.
                              odwiedziny
                              > w
                              > szpitalu i współdecydowanie o leczeniu, odbiór przesyłek poleconych itd)> >


                              Jeśli testament można unieważnić,to jest skandaliczne ograniczenie prawa
                              własności,ale dotyczy i homo i hetero -więc to nie jest dyskryminacja.
                              Jeśli chodzi o pozostałe sprawy,to myślę,że pełnomocnictwo potwierdzone
                              notarialnie powinno wystarczyć.

                              >
                              > aha, i jedna wypowiedź jakiegoś tam aktywisty "demaskuje" powierzchowność
                              posta
                              > w
                              > wszystkich gejów?

                              To nie był "jakiś-tam" aktywista,ale rozumiem,że Ty jesteś bliżej tych spraw .
                              >
                              > > Bo żyjemy w cywilizacji zachodniej,opartej na moralności chrześcijańskiej
                              > .
                              > > Jeśli ta Ci nie odpowiada,to poszukaj sobie innej,albo zbuduj własną...
                              >
                              > kolejne zakłamanie. żyjemy w cywilizacji zachodniej, ale nie ma mowy o
                              oparciu
                              > o
                              > "moralność" chrześcijańską. W cywilizacji zachodniej mamy różnorodność kultur
                              i
                              > oprócz chrześcijańskiej jest też np. muzułmańska. W żadnym innym państwie nie
                              > podnosi się tego bzdurnego i nieprawdziwego argumentu, tylko u nas. A ja nie
                              > jestem wyznawcą religii chrześcijańskiej tylko innej, i nie życzę sobie
                              > wszechobecnej bezpardonwej indoktrynacji kościoła katolickiego.


                              A na jakiej moralności jest oparta cywilizacja zachodnia? Bo na jakiejś
                              musi być.
                              Kultura muzułmańska,choć trafiła na Zachód,nie należy do zachodniej cywilizacji.


                              > > Jedno społeczeństwo nie może należeć jednocześnie do kilku cywilizacji- t
                              > o
                              > > tworzy wewnętrzne konflikty rozsadzające go od środka (np. "wielokulturow
                              > ość"
                              > > -społeczeństwa islamsko-chrześcijańskie na Zachodzie).
                              >
                              > jakoś nie widzę tego rozsadzania we Francji, Wlk. Brytanii czy jakimkolwiek
                              > innym kraju, w którym ta wielokulturowość jest bardzo widoczna.


                              Poczytaj gazety...Np. konflikty ws. chust,programów szkolnych,prawa szariatu,
                              "radykalnych" (czyli mówiących szczerze...)przywódców duchowych,terroryzm itd

                              > nie widzę, żeby ograniczenie hegemonii kościoła katolickiego w wielu krajach
                              > zachodniej Europy i nie tylko miało jakikolwiek ujemny wpływ na zdobycze
                              > cywilizacyjne w tych krajach, a bywa wręcz odwrotnie.
                              >
                              Czy myślisz o takich "zdobyczach" jak
                              aborcja,eutanazja,narkomania,przestępczość,pornografia itd ?


                              >
                              > Przypominam, że wciąż uchylasz się od odpowiedzi w kwestii bzdurnego
                              argumentu
                              > o
                              > rzekomo "naturalnym" pochodzeniu pojęcia rodziny.

                              To nie jest mój argument.Chociaż w naturze istnieją "rodziny" hetero.
    • katolik_polski1 MUSZE TU ZACYTOWAC PEWNEGO KOLEGE Z FORUM 12.09.05, 09:55
      o ja sie ide zapytac,(jak ten zydek z kawalow):czy to jest choroba,czy to jest
      moda,czy moze,to jest zwyczajny interes...???!

      ...i juz wam biegne przyniesc odpowiedz:dla moj business,to najlepszy jest ruch
      w interesie.

      ...a taki sliczny chlopiec,to on mi powie,ze lepszy interes w ruchu.

      ...i jak mi sie z nim nie zgodzic???!

      ...tylko,ze ja znowoz zapytam pytanie?:

      ...ale dlaczemu,w takiej mrocznej,smierdzacej czelusci ???!
    • krakowiak2004 Faszystę zastępuje jezuita 12.09.05, 09:59
      Kolejny etap tego zadania, to wpisanie w miejsce faszysty - jezuity. Będzie
      pasował jak ulał!
    • krzysw73 Narszcie ktoś głośno mowi prawde 12.09.05, 10:03
      A prawda w oczy kole i sie denerwują, jak ktoś pokazuje drugie dno problemu. Jesli cokolwiek z opisów jest wyssane z palca, nieprawdziwe, to niech to zaskarżą. Prosze bardzo! A moze film z "love parade" to fotomontaż? Ciekawe, ile jeszcze aktywiści ruchów homo będa udawali że nic takiego nie ma miejsca, ze to normalni ludzie tylko "inaczej kochają" Mogą sie silć, mogą wmawiać nam swoja poprawność polityczną, a i tak kazdy, kto ma wolną świadomość, i nie zwraca uwagi na tą właśnie "poprawność" widzi wyrażnie co jest białe a co czarne.
      • shygay Re: Narszcie ktoś głośno mowi prawde 12.09.05, 10:04
        "Love Parade" to impreza heteroseksualna!
        • krzysw73 Re: Narszcie ktoś głośno mowi prawde 12.09.05, 10:09
          jaaaasne.... tylko dlaczego tylu homów tam jest? wymalowanych jak pajace i obrzydliwie obsciskujacych sie. fe
          • yeellow Re: Narszcie ktoś głośno mowi prawde 12.09.05, 11:50
            bo wedle Twoich pogladow, powinni siedziec zamknieci w domach, tak?
            "Love parade" to impreza techno, a geje moga tam pojsc, jak chca. Coz w tym
            dziwnego? A dziwnie ubrana i wymalowana jest duza czesc uczestnikow,
            niezaleznie od orientacji seksualnej. Hetero tez sie tam obsciskuja, a nawet
            posuwaja sie duzo dalej. A jak ktos sie gorszy, to powinien zostac w domu.
    • tomaszgalos Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:03
      No to zamieniamy slowa w artykule: WAM na faszysta, jezuita na faszysta, fronda
      na faszysta!!!!!!!!!!!!!!
      No ludzie zyjemy w XXI wieku, a niektorzy chyba mysla, ze w sredniowieczu!!!!
      Za niedlugo zaplona chyba znowu stosy??????!!!!!!??????
    • poleander Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:07
      Realizowanie tego rodzaju ćwiczeń w kraju, w którym homoseksualiści obrzucani
      są kamieniami jest bardzo niebezpieczne. Głębsza filozofia tego rodzaju zadań
      często uczniom umyka, a pozostaje skojarzenie gej-faszysta. Jest to sprzeczne z
      duchem Katechizmu Kościoła Katolickiego, według którego osobom homoseksualnym
      należny jest szacunek.
      Katolicy nie muszą zmieniać swojej oceny tego zjawiska. Oczekujemy jednak od
      nich, aby przynajmniej nie wychowywali kolejnego pokolenia bojówkarzy.
      • krzysw73 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:13

        Zgadza się, ale szacunek jest obowiązany w obie strony. Dlaczego homo nie maja szacunku dla mnie, mojej estetyki i wciskają się ze swoimi paradami, publicznym seksizmem? ja tego sobie NIE ŻYCZE! A poza tym pokazywanie prawdy o czymkolwiek nie jest sprzeczne z nauką Kościoła.

        • aron2004 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:27
          no właśnie bo jakby heteryk wylazł z gołym fiutem na ulicę to wsadzą go do
          pudła albo przywalą grzywnę. A jak gej wyjdzie z gołym fiutem na ulicę to jest
          to parada.

          podobnie jak kobieta wyjdzie z gołymi cyckami na ulicę to też ją zamkną. A
          gejom fiutami machać wolno.
          • yeellow Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 11:25
            a gdzie Ty w Polsce ogladasz na ulicy obnazonych gejow?

            --
            homo-niewiadomo.blogspot.com/
        • poleander Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:38
          Tworzenie w umysłach ludzi skojarzeń, które prawdopodobnie zaowocują przemocą
          jest jak najbardziej sprzeczne z nauką Kościoła.
          Nie pochwalam agresywnego manifestowania przez gejów orientacji seksualnej.
          Warto jednakże zauważyć, że krakowska parada nie miała obscenicznego charakteru.
          Mimo to poleciały kamienie.
          Zwykłe trzymanie się za rękę jest negatywnie postrzegane, a przecież nie
          stanowi ono zamachu na pańskie poczucie estetyki. Jest to po prostu coś nowego,
          innego. Nie powinniśmy potępiać tego rodzaju kulturalnego okazywania sobie
          czułości.
      • krakowiak2004 Katolicyzm nienawiścią stoi 12.09.05, 10:19
        Kościół katolicki, czyli kler, zawsze siali nienawiść, chętnie podchwytywaną
        przez tzw. wiernych skupionych w motłochu. Tak było, gdy szczuli na kobiety,
        nazywane czarownicami, tak było, gdy szczuli na "niewiernych" organizując
        ludobójcze wyprawy krzyżowe, tak było, gdy ogniem i mieczem "krzewili" religię
        miłości!
        Więc czmu się dziwisz? (Zbieżność z nazwiskiem przypadkowa)
        • aron2004 Re: Katolicyzm nienawiścią stoi 12.09.05, 10:21
          wyprawy krzyżowe były ludobójcze
          a wyprawy muzułumanów na państwa chrześcijańskie ( Arabów na Wizygotów i
          Bizancjum, Turków na Bizancjum, Bałkany, Polskę i Wiedeń) były ludobójcze czy
          nie?
          • patman Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 10:34
            Lenin może i był obleśny, ale w jednym miał rację: Religia to opium dla mas. Z resztą, każda ideologia to narkotyk, robi ludziom sieczkę z mózgu, żeby poszukiwali wroga. Muzułmanie nienawidzą Żydów i całego Zachodu, komuniści burżujów, faszyści - Żydów, prawicowi patrioci - komunistów, niektórzy katolicy - gejów. Całe ich życie tych marionetek toczy się wokół walki z wrogiem, którego pokonanie ma rzekomo przynieść szczęście. Ale to jest ułuda, którą próbuje się ukryć bezwartościowość swojego żywota.
            • krzysw73 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 10:38
              patman napisał:

              > Lenin może i był obleśny, ale w jednym miał rację: Religia to opium dla mas. Z
              > resztą, każda ideologia to narkotyk, robi ludziom sieczkę z mózgu, żeby poszuki
              > wali wroga. Muzułmanie nienawidzą Żydów i całego Zachodu, komuniści burżujów, f
              > aszyści - Żydów, prawicowi patrioci - komunistów, niektórzy katolicy - gejów. C
              > ałe ich życie tych marionetek toczy się wokół walki z wrogiem, którego pokonani
              > e ma rzekomo przynieść szczęście. Ale to jest ułuda, którą próbuje się ukryć be
              > zwartościowość swojego żywota.
              >
              patmanie, to nie jest nienawiść, mylisz pojęcia. ja poprostu nie zycze sobie zeby ktos, jakis homo właził z butami do mojego życia, nie chce tego i juz. A jesli mowie, ze w mojej opini cos jest chore, złe to chyba mam prawo tak mysleć? Mam czy nie? Po drugie to własnie wojujący aktywiści homów szukają wszędzie wrogów i pałaja nienawiścią do kazdego, kto myśli inaczej niz oni.
              • shygay Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 10:42
                Czy ktoś wchodzi z butami w Twoje życie? Jeśli tak, to w jaki sposób?
                • krzysw73 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 10:49
                  W ten prosty sposob ze chce mi narzucić pewien sposób myślenia. A taka idoktrynacją, o ile pamietasz czasy sprzed kilkunastu lat to prawdziwe włażenie z brudnymi buciorami! Ja Tobie, czy innym homom nie mówie - myśl tak, czy tak; nic nie narzucam. I nie chce zebyście mi cokoliwek narzucali
                  • shygay Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 11:04
                    W demokracji każdy ma prawo wyrażania swoich poglądów. Podkreślam KAŻDY! Tyle tylko, że niektórzy katolicy (i nie tylko) odmawiają tego prawa homoseksualistom. Kiedy w dyskursie na ten właśnie temat, homoseksualiści próbują zaistnieć i być może przekonać kogoś do swych racji, zostają bardzo często obrażani przez tych, którzy twierdzą, że naturalna w demokracji dyskusja, jest wchodzeniem w ich życie.
                    Argumentowanie, że marsze równości czy tolerancji, albo subtelne okazywanie uczuć partnerowi przez homoseksualistów, są włażeniem z buciorami w życie, jest śmieszne. To co odbywa się w przestrzeni publicznej nie jest prywatnym życiem! Oczywiście również tutaj panują zasady, które nie powinny być przekraczane przez nikogo.

                    Nikt nie zmusza Cię do zmiany poglądów, ale nie możesz zabronić nikomu, artykułowania własnego zdania oraz próby wpływu na Twoje zdanie. Demokracja polega na wzajemnym przekonywaniu się.
                    • aron2004 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 11:09
                      nie każdy ma prawo wyrażania swoich poglądów
                      nie mają tego kazirodcy.
                      • pe1 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 11:59
                        ani forumowi debile
                    • krzysw73 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 11:16
                      Pięknie powiedziałeś, wzajemne przekonywanie sie.... tylko czy Was da sie przekonać? jesteście jak wojownicy na froncie. Jeśli ja publicznie powiem że homoseksualizm jest zły to mnie zlinczujecie, a p. Biedroń wręcz ran na ciele będzie szukał, że taki pokrzywdzony. Jeśli Wy mówicie, ze szukacie praw (swoją drogą nie ma żadnego którego byście nie mieli) i ktoś nie zgodzi sie z Waszym zdaniem to zaraz powiecie ze czarny, "wstrętny katolik", oszołom itp. I jak w Wami dyskutować? O czym? Czy to jest dyskusja w ramach jakiejkolwiek demokracji czy jednak dyktatura?

                      p.s.
                      ubawiłem sie tym "subtelnym okazywaniem uczuć" - jak dwóch facetów ślini sie do siebie, obściskuje
                      • yeellow Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 11:19
                        powaznie, myslisz, ze ktos Cie zlinczuje? Jakos wielu mowi i linczu nie bylo.
                        Jak na razie kamienie lecialy w gejow i osoby, ktore homofobia sie brzydza.
                        Wiec nie odwracaj kota ogonem.

                        Wiecej odwagi ;-).
                        • krzysw73 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 11:55
                          żeby było jasne - kamieniami nie rzucam, i napewno bym nie rzucił. od wszelakiej maści "narodowcow" wiechrzycieli typu Młodzierz Wszechpolska i inni narwańcy Giertycha mi baaardzo daleko. tak samo daleko jak do homów.
              • patman Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 10:51
                Są w istocie ekstremiści wśród homoseksualistów, ale nie przypuszczam, żeby oni przyszli do ciebie i zażądali, żebyś zmieniał swoje upodobania seksualne. Natomiast jeśli ich obecność na ulicach, plakatach, w telewizji przeszkadza ci, to nie patrz na to. Lepper z Giertychem takowymi metodami mnie nękają, ale nie twierdzę, że ingerują w moje życie. Więc - wyluzuj.
            • aron2004 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 10:41
              już był jeden kraj gdzie religia była zakazana - ZSRR. BYł to jak wiadomo raj
              na ziemi
              • krakowiak2004 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 12:04
                aron2004 napisał:

                > już był jeden kraj gdzie religia była zakazana - ZSRR. BYł to jak wiadomo raj
                > na ziemi

                Za to krajów, gdzie jedna religia była NAKAZANA było wiele, a opornych "z
                miłością" palono!
              • sjoz Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 12:25
                Za homoseksualnosc wsadzano tam tez do wiezienia.
                • krakowiak2004 Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 12:31
                  sjoz napisał:

                  > Za homoseksualnosc wsadzano tam tez do wiezienia.

                  Pomiędzy etyką seksualną Stalina (stosunek do homoseksualizmu, aborcji) a
                  postawą JP2 nie ma żadnej różnicy.
            • sjoz Re: Walcz, walcz, walcz do upadłego 12.09.05, 12:19
              Madrze prawisz patman. Podzielam w pelni przedstawione przez Ciebie poglady.
          • krakowiak2004 Argument godny Chruszczowa 12.09.05, 10:46
            "A u was biją Murzynów".
            Ofensywa Arabów, a następnie Turków miała charakter zwykłych w tamtej epoce
            wojen agresywnych. Krucjaty były motywowane wyłącznie religijnie, choć nie
            udało im się uciec od aktów przyziemnego rabunku. Do tego "aktu humanitarnego
            miłosierdzia" wezwał Urban w kościele, by uczcić Wielkanoc, a już krucjaty
            dziecięce były czysto ludobójcze. Jak skuteczne było katolickie miłosierdzie
            najlepiej - z bliziutkiego nam podwórka - świadczy fakt, że pełnej miłości
            chrystianizacji nie przeżył żaden Prus.
            • katolik_polski1 KRAKOWIAK CZY MOZE Z KAZIMIERZA ? 12.09.05, 10:54
              Bo taki dlugi nos masz !
              • krakowiak2004 Bóg Ci zapłaci 12.09.05, 11:26
                za Twą miłość bliźniego, bo Jezus sam był Żydem, i matka, Królowa Polski też!
                Więc pomódl się do Żydów, jak na polskiego katolika przystało!
        • krzys23-1986 Re: Katolicyzm nienawiścią stoi 12.09.05, 10:25
          krakowiak ma racje podpisuje sie pod jego opinią a poza tym to jednak w naszym
          podobno katlickim kraju kradnie sie więcej ,zabija więcej ,tylko w gwałtach
          zostajemy w tyle na tle LAICKEIJ Francji
          • mgr.prezio Towarzysz Nałęcz zorganizuje paradę równości 12.09.05, 10:30
            W ramach kampanii Włodka.
          • krzysw73 Re: Katolicyzm nienawiścią stoi 12.09.05, 10:30
            chciałeś powiedzieć ze prawdziwy katolik to od razu złodziej? to chciałeś powiedzieć? hipokryto! lecz sie, lecz
            • krzys23-1986 Re: Katolicyzm nienawiścią stoi 12.09.05, 10:35
              nie napisałem tego po prostu u nas brak ludzi żyjących z zasadami tej wiary-
              ludzie idą do kościółka a jak wracają to ukradną ci felge z auta...smutna
              prawda!!
              • krzysw73 Katolicyzm nienawiścią niestoi 12.09.05, 10:42
                unosisz sie emocjami, i przesadzasz. fele raczej ukradną chłopcy z placu, ubrani w dresiki i popijający piwo pod blokiem. oni raczej do koscioła nie chodzą
                • krakowiak2004 Ale Kościół też ich wpisuje na swoją listę 12.09.05, 10:51
                  gdy domaga się "praw" dla swej "większości", tylko odpowiedzialności już za
                  nich nie bierze! Oto obłuda i czarna niewdzięczność!
                  • krzysw73 Re: Ale Kościół też ich wpisuje na swoją listę 12.09.05, 11:07
                    a skąd ta teza o braku odpowiedzialnosci? to ciekawe.... wyjasnij mi to, prosze
                    • krakowiak2004 Re: Ale Kościół też ich wpisuje na swoją listę 12.09.05, 11:40
                      krzysw73 napisał:

                      > a skąd ta teza o braku odpowiedzialnosci? to ciekawe.... wyjasnij mi to,
                      prosze

                      Domyślam się, że codziennie spotykasz księdza (może nawet tabuny), który
                      wynagradzane krzywdy poczynione przez owieczki pozostające pod jego opieką!
            • krakowiak2004 Reakcja nożyc 12.09.05, 11:37
              krzysw73 napisał:

              > chciałeś powiedzieć ze prawdziwy katolik to od razu złodziej? to chciałeś
              powie
              > dzieć? hipokryto! lecz sie, lecz

              Czyżby wystarczyło uderzyć w stół?
          • krakowiak2004 Czy gwałciciele przestrzegają nauki Kościoła? 12.09.05, 11:30
            krzys23-1986 napisał:

            > krakowiak ma racje podpisuje sie pod jego opinią a poza tym to jednak w
            naszym
            > podobno katlickim kraju kradnie sie więcej ,zabija więcej ,tylko w gwałtach
            > zostajemy w tyle na tle LAICKEIJ Francji

            Czy z tego zesatwienia należy wyciągnąć optymistyczny wniosek, że polscy
            gwałciciele przestrzegają społeczną naukę Kościoła i w trosce o ochronę życia
            poczętego odstępują od jego poczęcia? Czy nienadążanie za Francją raczej należy
            przypisać obawie zgwałconych kobiet przed katolickim miłosierdziem ich
            otoczenia, co w istotny sposób wpływa na zaniżenie policyjnych statystyk?
    • nauma Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:40
      Ostatnio bodajże Biedroń miał sprawę za "faszystowsko-katolickie".
      Pytanie: kiedy ktoś będzie miał sprawę za porównywanie gejów z faszystami?
    • abhaod faszysta, komunista, heteroseksualista? 12.09.05, 10:44
    • pjck Fakt faktem, trzeba milczec 12.09.05, 10:46
      Fakt faktem, o homokseksualistach nie mozna powiedziec zlego slowa. Tak, jak
      np. o Murzynach w USA. Nie mozna sie tez nich smiac.
      Dlaczego mozna zle mowic o facetach lubiacych male dziewczynki i mozna smiac
      sie ze Szkotow?
      Wlasnie, dlaczego goscie ktorzy lubia seks z malolatami albo ze zwierzetami sa
      nienormalni?
      • aron2004 Re: Fakt faktem, trzeba milczec 12.09.05, 10:58
        a dlaczego kazirodztwo jest zakazane?
        komu to szkodzi jeżeli np. dorosły facet współżyje ze swoją dorosłą siostrą
        cioteczną za jej zgodą stosując antykoncepcję.
        a jednak kazirodztwo jest karane nie tylko w Polsce, ale też w postępowej UE.

        mało tego, karane jest nawet kiedy dorosły facet współżyje ze swoją DOROSŁĄ
        ADOPTOWANĄ córką za jej zgodą
        • yeellow Re: Fakt faktem, trzeba milczec 12.09.05, 11:37
          z siostra cioteczna to nawet slub koscielny mozesz wziasc (jak wystapisz o
          odpowiednia zgode), powodzenia :-).
      • abhaod dlaczego ja mam placic za leczenie tych 12.09.05, 13:37
        wykorzystywanych dzieci i uszkodzonych plodow
    • katolik_polski1 WOJUJACY HOMOSEKSUALIZM NIE PRZEJDZIE 12.09.05, 10:52
      Spoleczenstwo polskie jest na tyle zdrowe,
      ze potrafi odroznic zboczencow od normalnych obywateli !
      Popierajacy zboczenia politycy i redaktorzy,
      skoncza na smietniku historii !
      Choroby zboczencow ,tez nie bedziemy finansowac .
      Tym bardziej ich renty czy emerytury,
      skoro trutnie spoleczne dzieci nie maja !
      • pe1 Re: WOJUJACY HOMOSEKSUALIZM NIE PRZEJDZIE 12.09.05, 12:01
        no właśnie, zatm trzeba trzeba gnębić przede wszystkim ciebie

        największego zboczeńca i trolla tego forum
      • rebjot Re: WOJUJACY HOMOSEKSUALIZM NIE PRZEJDZIE 12.09.05, 12:38
        Dzieci (prznajmniej oficjalnie) nie mają także "czarne" trutnie społeczne i też
        w związku z tym nie powinno się łożyć na ich emerytury ani leczyć ich chorób
    • wojtekz1 Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 10:54
      Wiadomo: Fronda to faszyści. Dlaczego? Bo ośmielają się mieć złe zdanie na
      temat pederastów. Jak wiadomo geje i lezbijki są pod specjalną ochroną.
      Powiedzieć coś nie tak, to narazić się na zarzuty reakcji i ciemnogrodu, braku
      tolerancji i zacofania. To tak, jakby za czasów jeszcze nieodległych, podważyć
      przewodnią role klasy robotniczej.
      • yeellow Re: Gej równa się faszysta 12.09.05, 11:20
        zauwaz, ze to Fronda wczesniej wyciagnela epitet "faszysta".
    • hirsh1 Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 10:55
      Społeczeństwo w ramach mody bawi się w ostatnim czasie w "tolerancję" w
      stosunku do homoseksualizmu.
      TW wyświetliła ostatnio film gdzie jako gej "odnalazł się" nauczyciel czym
      wzbudził entuzjam uczniów.
      Same środowiska homoseksulane walczą zaś dziś "o równość", czyli prawo do
      gejowskich ślubów, adopcji dzieci i publiczego manifestowania swej orientacji
      seksualnej.
      Jestem za tolerancją i prawem gejów do zwiążków partnerskich.
      Ale małżeństwo to "związek kobiety i mężczyzny prowadzący,jeśli to możliwe, do
      potomstwa".
      Kobiety i mżężczyzny, podkreślam.
      Związek dwóch osób tej samej płci nazwany "małżeństwem" to żałosne parodiowanie
      instytucji małżeństwa.
      Śluby gejowskie pokazywane w TV są dla osób o klasycznje orientacji seksualnej
      żałosne i śmieszne.
      Taka jest smutna prawda
      Natomiast gejowskie "love parade" itp są zwyczajnie obrzydliwe i to obrzydzenie
      zwyli ludzie mają zakodowane biologicznie.
      To nie ciemnota i chamstwo a zwyczajna biologiczna natura człowieka.
      U zwyczajnych ludzi seks z osobą tej samej płci budzi obrzydzenie i geje muszą
      to sobie uświadamiać.
      Homoseksuaizm jest zjawskiem od zawsze powszechnie występuje wśród ludzi ale
      adopcje przez gejów dzieci, tworzenie gejowskich "rodzin" to już anomalia i
      społeczeństwo tolerując i szanując gejów nie powinno na takie praktyki pozwolić.
      Geje powinni dla własnego dobra poszukać własnje formuły swoich związków
      partnerskich i nie parodiować małżeństw bo są wtedy w oczach zwyczajnych ludzim
      żałośni i dać spokój z adopcją dzieci bo ludzie boją się, że wychowają je na
      koelnych gejów (dzieci uczą się w procesie socjjalizacji w tradycyjnej rodzinie
      roli mamy, taty a w "rodzinie" gejowskiej taki podział ról jest zupełnie inny a
      dzieci go przecież jako "nrmalność" przejmą).
      • yeellow Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 11:33
        Dziwnie falszywy ten Twoj post.
        1. W czym Jezuici maja racje?
        2. Czy nauczyciel nie moze byc gejem? Co w tym zlego?
        3. Srodowiska homoseksualne chca zwiazkow partnerskich, a nie slubow
        4. Ja jestem hetero, a sluby gejowskie nie sa dla mnie bardziej zalosne i
        smieszne od slubow tradycyjnych. Wiec mow za siebie.
        5. "Love parade" to nie jest gejowska impreza, tylko impreza techno, cos Ci sie
        pomylilo. Mnie nie brzydzi, wiec mow za siebie.
        6. "Zwyczajny czlowiek" to tani chwyt retoryczny. Najlepiej mowic za siebie, a
        nie udawac rzecznika "zwyczajnych".
        7. Homoseksualizmu nie nabywa sie. Uwazasz, ze swoj heteroseksualizm nabyles? A
        sam piszesz o "zakodowanym biologicznie obrzydzeniu". Wiec gdzies klamiesz.

        --
        homo-niewiadomo.blogspot.com/
        • wacek44 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:21
          yeellow napisał:

          > Dziwnie falszywy ten Twoj post.
          > 1. W czym Jezuici maja racje?
          Nazywając rzecz po imieniu: pederastia to zboczenie.
          > 2. Czy nauczyciel nie moze byc gejem? Co w tym zlego?
          Nie, nie może. Złe jest to, że deprawuje młodzież.
          > 3. Srodowiska homoseksualne chca zwiazkow partnerskich, a nie slubow
          Jesteś niedoinformowany: chce ślubów i prawa do adopcji (pederaści pewnie
          adopcji chłopców),
          > 4. Ja jestem hetero, a sluby gejowskie nie sa dla mnie bardziej zalosne i
          > smieszne od slubow tradycyjnych. Wiec mow za siebie.
          On mówi za większość normalnych ludzi a nie za takich przygłupów jak ty
          udających poprawność polityczną i tolerancję, która jest przyzwoleniem na
          degenerację.
          > 5. "Love parade" to nie jest gejowska impreza, tylko impreza techno, cos Ci
          sie
          >
          > pomylilo. Mnie nie brzydzi, wiec mow za siebie.
          Jest to impreza stricte pedalska więc znowu jesteś niedoinformowany. Jesli
          to cię nie brzydzi to zjedz gó.. - będzie ci smakować.
          > 6. "Zwyczajny czlowiek" to tani chwyt retoryczny. Najlepiej mowic za siebie,
          a
          > nie udawac rzecznika "zwyczajnych".
          To po co udajesz rzecznika zboczeńców ?
          > 7. Homoseksualizmu nie nabywa sie. Uwazasz, ze swoj heteroseksualizm nabyles?
          A
          >
          > sam piszesz o "zakodowanym biologicznie obrzydzeniu". Wiec gdzies klamiesz.
          Homoseksualizm lub też po polsku pederastia może być cechą nabytą m.in. w
          wyniku deprawacji. I tak jest w większości przypadków.
          >
          > --
          > homo-niewiadomo.blogspot.com/
          • yeellow Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:31
            1. Wiec klamia. Rownie dobrze moga mowic, ze Ziemia jest plaska. Taki sam
            antynaukowy zabobon.

            2. Jak niby deprawuje? Skad wiesz, jakiej orientacji byli Twoi nauczyciele?

            3. Jakies zrodla? Czy uslyszales na spotkaniu Mlodziezy Wszechpodlej?

            4. Uwazaj, zeby nie okazalo sie, kto jest glupszy :)

            5. Klamiesz. Zrodlo?
            Dzieki, pozostane przy swojej diecie. Smacznego.

            6. Nie na temat. Ja nikogo nie udaje, pisze za siebie.

            7. Jakies zrodlo? Czyli przedpisca klamal piszac o "biologicznie zakodowanym
            obrzydzeniu".

            --
            homo-niewiadomo.blogspot.com/
        • hirsh1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:24
          Jezuci mają rację w swym ogólnym podejściu do zjawiska homoseksualizmu a nie
          tylko w tym nieszczęsnym filmie.
          Przemienne wpisywanie słów "homosekusalista" "faszysta" to skanadal albo gruba
          niezręczność.
          Przecież faszyści mordowali gejów za to tylko że byli gejami.
          Ale nie sam film świadczy o postawie Jezuitów w tej sprawie.
          Może "GW" pokazała by sprawę szerzej bo na razie szuka tylko niezdrowej
          sensacji.
          Według mnie nauczyciel może być gejem ale tak jak inni wychowawcy nie powinien
          uwodzić uczniów.
          Ale nie wiem czy większość rodziców zaakceptowała by nauczyciela-geja.
          W Polsce panuje duża nietolerancja w tym obszarze.
          Skoro "środowisko homoseksulane chce tylko związków partnerskich" to po co
          walczy o prawo zawierania ślubów?
          I zawiera je z manifestacyjnie z udziałem mediów?
          Nie może znaleźć innej formy i formuły?
          Po co to papugowanie ślubu, które jest jednak dla większości ludzi i śmieszne i
          żałosne?
          Szkodzi to gejom i ich sprawie.
          Sam widziałem w Berlinie że w Love parade" i innych imrezach techno biorą
          masowo udział geje.
          Odsłonięte tyłki, czasem nawet penisy, skórzane ubrania, ostre makijaże,
          przejaskrawione kobiece ubrania panów itd.
          Publiczne hard pocałunki i nie tylko.
          Nie razi cię to?
          Bo mnie tak, nawet bardzo.
          Człowiek o orientacji hetero brzydzi się seksem z osobą tej samej płci.
          I to jest zakodowane w nas biologicznie.
          Obrzydzenie to wzmacniane jest kulturowo.
          W jednej kulturze silniej w innej mniej.
          Silniejsze obrzydzenie do seksualizmu tej samej płci odczuwają mężczyźni.
          Osoby o orientacji homo czuja opór wobes seksu z osobą przeciwnej płci a ludzie
          biseksulani czują pociąg zarówno do kobiet jak i mężczyzn.
          Jeśli kogoś uważającego się za hetero nie brzydzi nawet sam widok seksu osób
          tej samej co on płci to znaczy, że ma w sobie ukryte pierwiastki orientacji
          homo lub bi.
          Bo własny homo czy bieseksualizm może być nieuświadomiony.
          Czasem nawet przez całe życie.
          Różne są teorie co do korzeni homoseksualizmu.
          Geny są ważne ale znane są przypadki homoseksaulizmu w efekcie uwiedzienia w
          dzieciństwie.
          Ot przykład z brzega:
          Polskie Słowiki i ich słynny dyrygent pan K.
          Ja nie mam nic do gejów.
          Mnie razi tylko "moda na tolerancję" i brutalna autopromocuja postawa części
          tego środowiska.
          geje chcą tolerancji?
          To niech sami tolerują ludzi o orientacji hetero.
          • yeellow Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:44
            > Według mnie nauczyciel może być gejem ale tak jak inni wychowawcy nie
            powinien uwodzić uczniów.

            wiec sie zgadzamy.

            > Ale nie wiem czy większość rodziców zaakceptowała by nauczyciela-geja.
            > W Polsce panuje duża nietolerancja w tym obszarze.

            zgoda. I to jest zle, dodajmy.

            > Skoro "środowisko homoseksulane chce tylko związków partnerskich" to po co
            > walczy o prawo zawierania ślubów?
            > I zawiera je z manifestacyjnie z udziałem mediów?

            w Polsce?

            > Sam widziałem w Berlinie że w Love parade" i innych imrezach techno biorą
            > masowo udział geje.

            a dlaczego by mieli nie brac? Hetero tez biora.

            > Odsłonięte tyłki, czasem nawet penisy, skórzane ubrania, ostre makijaże,
            > przejaskrawione kobiece ubrania panów itd.
            > Publiczne hard pocałunki i nie tylko.
            > Nie razi cię to?

            jak ktos idzie na taka impreze, to wie, czego sie spodziewac. Szczerze mowiac
            jak cos mi sie nie podoba, to nie patrze.
            Ja widzialem filmy z Love Parade, gdzie pary uprawialy seks. Heteroseksualny.

            Co do nagosci, to jak mieszkalem przez wakacje we Frankfurcie, to kolo szkoly
            jezykowej czesto spotykalem nagiego pana lazacego po ulicy. Zaden gej, tylko
            religijnie nawiedzony. Uwazal, powolujac sie na biblie, ze ubrania sa wymyslem
            szatana i trzeba wrocic do nagosci. Nikomu nie przeszkadzal i nikt go nie
            zaczepial. Wiec goly tylek nie wszedzie wzbudza tyle emocji.
            W Polsce na Paradzie Rownosci niczego takiego nie widzialem.

            > Bo mnie tak, nawet bardzo.

            to nie chodz na Love Parade. W krajach arabskich np. kobieta w krotkiej
            sukience i bluzce na ramiaczkach jest postrzegana jako ladacznica, ktora gola
            lazi po miescie. Normy sa rozne.

            > Jeśli kogoś uważającego się za hetero nie brzydzi nawet sam widok seksu osób
            > tej samej co on płci to znaczy, że ma w sobie ukryte pierwiastki orientacji
            > homo lub bi.
            > Bo własny homo czy bieseksualizm może być nieuświadomiony.

            akurat badania potwierdzaja, ze nieuswiadomiony homoseksualizm dotyczy w
            znacznie wiekszym stopniu ludzi otwarcie antyhomoseksualnych, deklarujacych
            stanowczo obrzydzenie i wrogosc.

            > Czasem nawet przez całe życie.
            > Różne są teorie co do korzeni homoseksualizmu.
            > Geny są ważne ale znane są przypadki homoseksaulizmu w efekcie uwiedzienia w
            > dzieciństwie.
            > Ot przykład z brzega:
            > Polskie Słowiki i ich słynny dyrygent pan K.

            i na co to jest przyklad? Czy chorzysci sa gejami?
            Uwiedzenie w dziecinstwie to pedofilia i jest to karane. Zarowno w przypadku
            homo, jak i hetero.

            > Ja nie mam nic do gejów.
            > Mnie razi tylko "moda na tolerancję" i brutalna autopromocuja postawa części
            > tego środowiska.

            aha, nic nie masz, ale tolerancja Cie razi...

            > geje chcą tolerancji?
            > To niech sami tolerują ludzi o orientacji hetero.

            a nie toleruja? Ja jakos nie czuje sie dyskryminowany.

            --
            homo-niewiadomo.blogspot.com/ - przeczytaj, napisalem to takze dla
            Ciebie
          • pe1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:51
            > geje chcą tolerancji?
            > To niech sami tolerują ludzi o orientacji hetero.

            no przecież tolerują

            ani nie dyktują im jak mają żyć,
            ani nie wyzywają od zboczeńców,
            ani nie rzucają w nich kamieniami
      • wacek44 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:16
        Warto mówić o technicznej stronie tej wyuzdanej seksualności. Love parade jest
        tego najlepszym przykładem. Uważanie, że pederastia jest normą jest zwykłą
        głupotą.
        • yeellow Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:18
          a co to jest "norma"? Madralo?

          "Love parade" jest impreza techno, a nie impreza gejowska. Cos Ci sie pomylilo.
          • wacek44 [...] 12.09.05, 12:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • pe1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:34
              panie wacek, myśli się głową a nie wackiem

              Love Parade to jest impreza techno. 90% uczestników to hetero
              nie byłeś, nie widziałeś, więc nie chrzań
            • yeellow Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:46
              Masz tu link:

              www.techno.de/loveparade/
              --
              homo-niewiadomo.blogspot.com/
          • krzysw73 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:28
            yeellow napisał:

            > a co to jest "norma"? Madralo?
            >
            > "Love parade" jest impreza techno, a nie impreza gejowska. Cos Ci sie pomylilo.

            byłeś, widziałes?
            • hirsh1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:33
              Byłem, widziałem. "Love parade" to impreza masowa gdzie zorganizowane grupy
              gejów dominują w kolumnie.
              • pe1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:35
                chrzanisz od rzeczy albo ci się bryle pomazały

                90% ludzi na Love Parade to hetero
                • hirsh1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:39
                  pe1 napisał:

                  > chrzanisz od rzeczy albo ci się bryle pomazały
                  >
                  > 90% ludzi na Love Parade to hetero

                  Ja nie mówię o procentach tylko o dominacji, krzykliwości tej grupy.
                  Hetero też są na paradzie, pewnie.
                  Byłem :-)))))
                  • pe1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:42
                    taaak, i 10% zakrzykuje 90%?

                    ciekawe, bo w tym huku nie słychać żadnego krzyku, więc dalej opowiadasz
                    farmazony jak pokręcony

                    • hirsh1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 12:48
                      Tam muzyka gra.
                      Krzykliwość może też być wizulana.
                      Mówi się:
                      -krzykliwe kolory,
                      -krzykliwy makiaż
                      itd.
                      Oni rzucają się a raczej narzucają się w oczy.
                      Zachowaniem jakie opisuje ktoś poniżej.
                      Szkoda gadać.
                      A potem dziwią się, że ludzie reagują na zjawisko agresywnie.
                      • pe1 Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 13:57
                        no więc uświadamiam cię, bo może do dla ciebie szaraku niepojęte:

                        ci hetero uczestnicy LP ubierają się w krzykliwe kolorowe stroje i malują
                        krzykliwy makijaż, bo to się wiąże z kulturą techno i nie ma nic wspólnego z
                        homoseksualizmem. Conajmniej połowa uczestników LP jest wymalowana, a druga
                        połowa ma przynajmniej jeden odjazdowy element stroju. Jeśli dla ciebie kolorowy
                        strój to jest dowód na orientację to idź dalej się ubieraj w swoje szare
                        drelichy z levisa i adidasa, ale przestań chrzanić farmazony, bo nie masz
                        zielonego pojęcia
                        • liz_77 Re: gej 12.09.05, 14:11
                          a to ciekawe teorie sie dzis pojawiły.. usmiałam sie do łez.. krzykliwy strój..
                          makijaż.. hm.. to co powiesz przeciwniku parad o mnie? jestesm les, rzadko sie
                          maluje i rzadko chodze na imprezy. ponadto ubieram sie stosownie do
                          okoliczności. zwykle jest to garsonka i elgancka koszula...
                          uważaj bo wiele jest wokoł ciebie takich les jak ja... bój się.. jestesmy
                          blisko....
                          a przy okazji - pozdrowienia pe1
      • rebjot Re: Może to przykre ale Jezuici mają jednak rację 12.09.05, 13:04
        Masz sporo racji ale nie znaczy to, że Jezuici ją mają stosując opisane w
        artykule metody "nauczania" Takie metody noszą znamię prymitywnej indoktrynacji.
        Można mieć nawet bardzo krytyczny stosunek do homoseksualizmu ale nic nie
        tłumaczy tego rodzaju prania mózgów
    • dragonella RĘCE MI OPADŁY PO PROSTU!!! 12.09.05, 11:11
      Nie no, ja nie wierzę po prostu! Jak ktoś w ogóle tak mógł??? Tego się nie da
      nawet komentować, po prostu się we mnie gotuje! Jakbym miała dziecko w takiej
      szkole, gdzie dyrekchja dopuszcza podobne rzeczy, to bym je natychmiast stamtąd
      zabrała!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka