Dodaj do ulubionych

PO i PiS: To tylko gra o władzę

30.10.05, 19:56
Już się włączają "życzliwi". Zawsze lepiej wiedzą jak inni powinni uprawiać
politykę. Tylko swojej partii jakoś nie potrafili pomóc. O jak mnie irytuje,
że w trudnym momencie się wtrącają podgrzewacze nastrojów i z trudem skrywaną
satysfakcją, że PO-PiSowi się nie udało wymądrzają się. Przydałoby się trochę
spokoju, bez poganiania i pokrzykiwania.
Obserwuj wątek
    • avin PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 20:05
      Czemu futurologistyczne spekulacje autora artykulu nie dopuszczaja mysli o
      delegalizacji SLD jako organizacji przestepczej i rozlamu w PO? Jesli to
      nastapi, to uwierze ze proces budowy IV rzeczpospolitej ruszyl z miejsca.
      • kowalski_nowak Tu chodzi o IV RP. Tu chodzi o gardło części PO. 31.10.05, 15:22
        Nie chodzi o władzę. Kaczyńskim zależy na IV RP, to jest wg nich interes Polski,
        być albo nie być Rzeczpospolitej. I nic więcej nie ma znaczenia. A PO nigdy nie
        myślało że przegra wybory i parlamentarne i prezydenckie, i liczyło na to że
        plany rozbicia "CZWOROKĄTA" nie wyjdą, gdy rządzić będzie PO. Bo wielu
        prominentów PO stanowi pare kresek w tej zawiłej figurze geometrycznej.
        • fritz.fritz Re: Tu chodzi o IV RP. Tu chodzi o gardło części 31.10.05, 16:35
          kowalski_nowak napisał:

          > Nie chodzi o władzę. Kaczyńskim zależy na IV RP, to jest wg nich interes
          Polski
          > ,
          > być albo nie być Rzeczpospolitej. I nic więcej nie ma znaczenia. A PO nigdy
          nie
          > myślało że przegra wybory i parlamentarne i prezydenckie, i liczyło na to że
          > plany rozbicia "CZWOROKĄTA" nie wyjdą, gdy rządzić będzie PO. Bo wielu
          > prominentów PO stanowi pare kresek w tej zawiłej figurze geometrycznej.

          Dokladnie to.
          Artykul jest niezwykle zaklamany np. obydwie partie myslaly o zwyciestwie i ze
          wszystko wezma.
          To PO, Rokita, chciala wszystko, wlacznie z rzadem autorskim.
          PiS nie zgodzilo sie z tym "modelem". Wedlug modelu PiS partnerska koalicja
          jest jedynym rozwiazaniem.

          I zaproponowali PO bez zadnych warunkow partnerska koalicje a wiec polow
          ministerstw i marszalka sejmu. PO odmowila, co wszyscy zauwazyli poza prasa
          wydawana w Polsce, a wiec zarowno GW jak i gadzinowkami(= gazety wydawane
          przez Niemcow w Polsce w czasie IIWS. Wojna sie skonczyla, gadzinowki wrocily:
          85% rynku prasy jest w rekach Niemcow).

          Poparcie gadzinowek dla slepo proniemieckiego Tuska i dla obozy bialej flagi,
          dazacego do calkowietej integracji Polski z Unia to znaczy sie z Niemcami, nie
          powinno nikogo dziwic.

          Poparcie GW rowniez: broni postkomunistycznych ukladow.

    • slovas Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 20:18
      kataryna.kataryna napisała:

      >Przydałoby się trochę
      > spokoju, bez poganiania i pokrzykiwania.

      Nie ma czasu. Jutro zaprzysiężenie rządu. Choć oczywiście to dopiero pierwszu
      krok, ale nie zależy zapominać, że ci znakomici politycy mieli wiele miesięcy
      czasu, by się do takiego momentu przygotować.
      A pokrzykiwać trzeba, bo to uparte sztuki, a do tego z amnezją, bo zapominają
      co chwilę, po co zostali przez naród wybrani.
      • avin Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 20:35
        slovas napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > >Przydałoby się trochę
        > > spokoju, bez poganiania i pokrzykiwania.
        >
        > Nie ma czasu. Jutro zaprzysiężenie rządu. Choć oczywiście to dopiero pierwszu
        > krok, ale nie zależy zapominać, że ci znakomici politycy mieli wiele miesięcy
        > czasu, by się do takiego momentu przygotować.
        > A pokrzykiwać trzeba, bo to uparte sztuki, a do tego z amnezją, bo zapominają
        > co chwilę, po co zostali przez naród wybrani.
        Prezydent z Gdanska i premier z Krakowa nie ochloneli jeszcze z szoku
        powyborczego. Sami sie ustawili w roli wielkich przegranych i tylko pozostaje
        sie dziwic, ze z takimi ambicjami gotowi sa dzis oddac wszystko za jedno glupie
        MSWiA.
        • ministrantbiskupa PO nie gra o władzę a o odsuniecie kryminalu 31.10.05, 16:07
      • kataryna.kataryna Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 20:38
        slovas napisał:

        > Nie ma czasu. Jutro zaprzysiężenie rządu. Choć oczywiście to dopiero pierwszu
        > krok, ale nie zależy zapominać, że ci znakomici politycy mieli wiele miesięcy
        > czasu, by się do takiego momentu przygotować.


        To prawda. Fakt, że dali się zaskoczyć wynikiem wyborów kompromituje obie
        partie. Wszystko powinno być obgadane na długo przed wyborami.


        > A pokrzykiwać trzeba, bo to uparte sztuki, a do tego z amnezją, bo zapominają
        > co chwilę, po co zostali przez naród wybrani.



        Pokrzykiwać trzeba ale mam wrażenie, że niektórzy stoją i szepczą "skuś baba".
        • slovas Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 20:50
          kataryna.kataryna napisała:

          > Pokrzykiwać trzeba ale mam wrażenie, że niektórzy stoją i szepczą "skuś baba".

          Widocznie hasło "im gorzej tym lepiej" odpowiada sporej grupie publicystów, a
          może i zwykłych ludzi, bo nudno nie jest, igrzyska są.

          Parafrazując inne powiedzenie: demokracja demokracją, ale to PO miało wygrać
          wybory.

          Tak to nam się plecie. Ach i jeszcze jedno skojarzenie: obecna sytuacja kojarzy
          mi się z klasycznym dylematem więźnia. Jeśli dobrze pamiętam, najkorzyskiejsza
          dla wszystkich byłaby gra fair, choć na złamaniu zasad można sporo zarobić (ale
          sporo stracić). Jaki ruch uczynią REPREZENTANCI NARODU? Szybko przyjdzie nam
          się o tym przekonać (mam nadzieję, że szybko, bo mam już dosyć tych igrzysk,
          trzeba wreszcie posprzątać, bo zaczyna nieładnie pachnieć).

          Pzdr.
          • sam_sob Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 31.10.05, 07:34
            slovas napisał:

            >
            > Widocznie hasło "im gorzej tym lepiej" odpowiada sporej grupie publicystów, a
            > może i zwykłych ludzi, bo nudno nie jest, igrzyska są.

            To nie są "zwykli ludzie", którzy taką doktrynę wyznają. Kilka lat temu pisał o
            tym Jerzy Urban w NIE wyjaśniając o kogo chodzi i gdzie mają oni swoich
            sponsorów.
            • malpa-z-paryza A ja sie ciesze!!! 31.10.05, 09:14
              niech sie gryzai kloca o stolki to tylko lewica na tym wygra... i za 4 lata porozmawiamy.
            • fritz.fritz Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 31.10.05, 16:40
              sam_sob napisał:

              > To nie są "zwykli ludzie", którzy taką doktrynę wyznają. Kilka lat temu pisał
              o
              >
              > tym Jerzy Urban w NIE wyjaśniając o kogo chodzi i gdzie mają oni swoich
              > sponsorów.

              Zgadza sie. Gdzie maja sponsorow ?
              • sam_sob Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 02.11.05, 07:37
                fritz.fritz napisał:
                >
                > Zgadza sie. Gdzie maja sponsorow ?

                To wie najlepiej podane "źródło".
        • fritz.fritz Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 31.10.05, 16:39
          kataryna.kataryna napisała:
          To prawda. Fakt, że dali się zaskoczyć wynikiem wyborów kompromituje obie
          > partie. Wszystko powinno być obgadane na długo przed wyborami.

          Dla PiS bylo to radosnie zaskoczenie. Nie liczyla sie z podwojna wygrana. PiS
          dala PO wszystko czego oczekiwala dla siebie, gdyby przegrala.

          PiS jest przygotowana do reformy Polski, resorty te chciala dla siebie w
          przypadku koalicji a gospodarcze chciala oddac PO.

          Tak tez postpila po wlasnej wygranej...


          >
          > Pokrzykiwać trzeba ale mam wrażenie, że niektórzy stoją i szepczą "skuś baba".

          ::)) od kiedy taki krzyk i wycie nazywasz szeptem ??
          • peowiec Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 02.11.05, 14:14
            "PiS jest przygotowana do reformy Polski, resorty te chciala dla siebie w
            przypadku koalicji a gospodarcze chciala oddac PO." Hahahahahaha - PiS straszyło
            ludzi wizją skrajnie nieodpowiedzialnego eksperymentu liberalnego czego objawem
            mialy być znikające pluszaki, pustoszejące lodówki oraz horrendalnie drogie leki
            a na koniec lekko rączką oddaje resorty gospodarcze tej okropnej Platformie ??
            To dowodzi, że oszukali wyborców - i to nie tych zamożniejszych - ale tych
            najsłabszych ekonomicznie. BTW, mało kto pamięta, że PiS w swoim kalkulatorze
            podatkowym podawało nieprawdziwe stawki VAT-u. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że
            stało się tak przypadkiem. Posumowując, kaczory są cwane i cyniczne w
            zdobywaniu władzy. Zdobywanie jej jest natomiast zupełnie czym innym niż rządzenie.
    • rekontra drobni ciułacze z UW i druga gruba kreska 30.10.05, 20:46

      zdanie sekretarz UW:

      "Bo w rządzie Marcinkiewicza nie będzie Buzka i Belki ani Jarosława Bauca i
      Mirosława Gronickiego, którzy dbali o gospodarkę."

      świadczy o rzetelności przeprowadzonej analizy, fachowości obserwacji,
      bezstronności autora, członka sekretarza z obozu mądrych i rozumnych.
      Taka dbanie autora o rzetelność analizy, jak dbanie Belki i Buzka o gospodarkę,
      szczególnie jeżeli uważnie się obserwowało prace komisji śledczych.

      Łatwo sobie wyobrazić, jak światli demokracipl zacierają ręce, by koalicja nie
      powstała, by rozpisano nowe wybory, a Unia Wolności uciułała 5 procent głosów.
      Należy sobie zyczyć, by koalicja powstała, by PO wyszło z głębokiego szoku
      powyborczego i nie weirzyła w przeproszenie się z GW.
      Życzyć sobie należy, by droga lewicy laickiej Michnika, od ROAD poprzez UD, UW,
      demokraci pl - droga od nieskonsumowanego mariażu lewicy laickiej z
      Kwaśniewskim, do mariażu z Belką i Bochniarz była drogą na śmietnik partyjny.

      A forumowiczom proponuję ponowną lekturę wywiadu z Donaldem Tuskiem:

      "Drugiej grubej kreski Polsce nie trzeba. Wystarczy jedna"

      żeby sobie uzmysłowili, czy to PiS się zmienił, czy raczej PO:

      www.efakt.pl/idee/artykul.aspx/Artykul/52614
      • avin Re: drobni ciułacze z UW i druga gruba kreska 30.10.05, 20:53

        > "Drugiej grubej kreski Polsce nie trzeba. Wystarczy jedna"
        >
        > żeby sobie uzmysłowili, czy to PiS się zmienił, czy raczej PO:
        >
        > www.efakt.pl/idee/artykul.aspx/Artykul/52614
        Drugiej grubej kreski nie trzeba, wystarczy MSWiA.
    • janek-007 To ze koalicja sie rozpadla... 30.10.05, 21:22
      To ze koalicja sie rozpadla jeszcze przed utworzeniem nowego rzadu nie jest
      absolutnie wina PiS. To jest klamstwo ktore Czech probuje przemycic zaraz na
      samym poczatku swojego artykulu. Koalicja upadla poniewaz PO, J.M.Rokita oraz
      D.Tusk nigdy nie dopuszczali do siebie mysli o przegranej i to dotego jeszcze
      dwa razy pod rzad. Cala ta pompa, bufonada i austriackie gadanie J.M.Rokity
      poprostu prysla jak banka mydlanna. Nawet na puszczanie dymu uszami przez PO,
      D.Tuska i J.M.Rokite inteligentni wyborcy tez nie dali sie nabrac. Jezeli
      natomiast chodzi o Kaczynskich i PiS to wydaje mi sie ze przygotowali sie
      bardzo dobrze i teraz realizuje swoj plan. Robili to konsekwentnie i skutacznie
      i dzisiaj zbieraja tego slodkie owoce.

      Bardzo mi sie podobaja wywody Czecha naad 'obolaloscia' Tuska. Kogo tutaj
      obchodzi obolalosc Tuska; facet wystawil swoja wlasna partie Platforme
      Obywatelska na posmiewisko, kompromitacje a na dodatek jeszcze pewna czescia
      ciala do wiatru a Czech chce zeby PiS i Kaczynscy robili mu z litosci kompresy.
      Obawiam sie ze 'kompresy' zostana zrobione Tuskowi przez jego wlasna partie
      i 'kolegow' partyjnych i chyba po tych kompresach bedzie biedaczek jeszcze
      bardziej obolaly anizeli przed. A tak wlasciwie p. Czech od kiedy to polityka
      jest przytulkiem dla oboloaych bankrutow politycznych w tym wypadku z Platformy
      Obywatelskiej.
    • twaryna Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 22:15
      Po spotkaniu PiS-u z PO u Gocłowskiego, ten tekst jest nieaktualny. Ciekawe czy
      go w poniedziałek opublikują w papierowej gazecie...
    • t-800 Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 22:56
      Ha, ha, ha, ha! Odezwał się demokrata.pl. :-)))
    • holyboy_666 Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 23:03
      czy tak samo irytowali cię podgrzewacze nastrojów o nazwisku kaczyński, dorn?
      czy tez im było i jest po prostu wolno?
    • pianola2 Rojenia politycznego amatora 30.10.05, 23:10
      Jesli ten facet napisal to co naprawde mysli, to nie dziwi mnie fakt, że jego
      partia zniknela. To sa rojenia amatora, ktoremu sie wydaje ze przejrzal istote
      rzeczy. Tak to pewnie funkcjonowalo w PD. Chlopaki tworzyly jakies obledne
      hipotezy wzajemnei sie w nich utwoerdzajac, a potem na ich podstawie dzialali. Z
      wiadomym skutkiem.
    • abi_z_abudabi katarynka jestes przeżyczliwa 30.10.05, 23:25
      Jesteś najbardziej „życzliwą” znaną mi osobą
    • freemason Tekst Czecha 30.10.05, 23:32
      Trudno nie dostrzec w tekście Czecha gorzkiej prawdy na temat obecnej sytuacji
      politycznej w Polsce, tym bardziej, że można to już było przewidzieć parę
      miesięcy wcześniej. Martwi mnie jednak obecna w tekście nuta satysfakcji ze
      stanu rokowań PO i PiS - przecież PD od tego nie przybędzie...

      Ale do rzeczy:

      "W Polsce jeszcze nigdy ludzie masowo nie wyszli na ulice dla poparcia
      rozwiązań liberalnych. Zawsze jest odwrotnie - protestują ci, którzy czegoś
      konkretnego od państwa żądają".

      Kiedyś musi być ten pierwszy raz...

      "Niewejście do koalicji z PiS oraz okopanie się w opozycji do rządu i
      prezydenta powoduje, że jedynym perspektywicznym partnerem dla Platformy staje
      się SLD lub szeroki obóz lewicowy, jeśli taki powstanie".

      Skąd takie przekonanie? PO jest ugrupowaniem silnym, dysponuje trzykrotnością
      miejsc parlamentarnych SLD, więc ono będzie rozdawać karty, tym bardziej, że
      lewica długo się po rządach Millera nie pozbiera (a i Olejniczak nie nęci
      pierwszą świeżością). Skąd czechowe założenie, że Polsce w ogóle potrzebna jest
      lewica? Lewica, dodajmy światopoglądowa, bo przecież postulaty społeczne Marksa
      świetnie reprezentują Samoobrona, PSL i LPR, a w wielu sprawach mogą liczyć
      nawet na PiS. Myślę, że jak cena dolara podskoczy do 5 złotych, bezrobocie
      wzrośnie do 25%, a z trzech milionów mieszkań będą nici ludzie wreszcie (po 15
      latach) zrozumieją, że konieczne są rozwiązania PRAWDZIWIE liberalne.
      • yaddo Re: Tekst Czecha 31.10.05, 11:33
        freemason napisał:

        > Trudno nie dostrzec w tekście Czecha gorzkiej prawdy na temat obecnej sytuacji
        > politycznej w Polsce, tym bardziej, że można to już było przewidzieć parę
        > miesięcy wcześniej.

        Historia powtarza się jako farsa. Przedtem AWS-UW, teraz PIS-PO, ale to nie ta
        klasa ludzi.

        Spodziewałem się, że w przypadku wygranej PO koalicja powstanie. Chociaż nie
        wróżyłem jej długiego żywota.
        Właśnie zwycięstwo PiS'u zmieniło sytuację. Wygrała partia, która tak naprawdę
        nie chciała rządzić. Oczywiście chciała mieć jak najlepszy wynik, ale nie
        spodziewała się, że wygra.
        Żeby ten wynik osiągnąć obiecywała wszystko wszystkim. I prawo i sprawiedliwość
        i nawet socjalizm a’la PRL. W końcu znalazła nawet dobre słowo dla gejów (vide
        „Fakt”). Ale nie przypuszczała, w najgorszych snach, że będzie musiała to
        realizować.


        > Martwi mnie jednak obecna w tekście nuta satysfakcji ze
        > stanu rokowań PO i PiS - przecież PD od tego nie przybędzie...

        Ja takiej nuty nie widzę. Wydaje mi się to nadinterpretacją.
      • mosze_singer Re: Tekst Czecha 02.11.05, 14:27
        > "W Polsce jeszcze nigdy ludzie masowo nie wyszli na ulice dla poparcia
        > rozwiązań liberalnych. Zawsze jest odwrotnie - protestują ci, którzy czegoś
        > konkretnego od państwa żądają".
        >
        > Kiedyś musi być ten pierwszy raz...

        czy gdziekolwiek indziej liberalowie wyszli na ulice? ;)

        nie wyszli i nie wyjdą, jest to grupa ludzi z wewnętrznym umiejscowieniem
        kontroli, a nie roszczeniowych frustratów. ludzi stanowiących liberalny
        elektorat wyróżnia pragmatyzm i gotowość do brania swojego losu we wlasne ręce,
        oni zawsze sobie jakoś poradzą - nie tak to inaczej, nie tu to gdzie indziej;
        granice (jeszcze?) są otwarte.
    • zygfryd.okrutny Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 30.10.05, 23:53
      nalezy sadzic, ze to jest walka o wladze absolutna, nie majaca nic wspolnego z modelem demokracji, wladze tyranow, wladze szantazu i upokorzen.

      W tych pare tygodni po wyborach, nalezy miec juz gorzki przedsmak wladzy, na rowni z rzadami, ktore we wspolczesnej Europie nigdy nie powinny objac jakiejkolwiek wladzy. Skojarzenia z rokiem 33 sa, az nader jasne. Te same metody zastraszania i upokarzania przeciwnikow, a naewt potencjalnych sojusznikow, te same metody szantazu politycznego, te same metody pozbycia sie "pasozytow" politycznych i innych wszy na ciele zdrowego marcinkowsko-laczynskiego spoleczenstwa.
      Ta ciemna noc tyranii i samowadztwa, rozsciaga sie nad krajem, jak noc wspolczesnego narodowego socjalizmu i wstecznictwa cywilizacyjnego. A wiec czegoz sie mozna dalej spodziewac, oprocz kapturowych sadow, kompromitujacych teczek, rozbicia spisku czworokata w Panstwie Strachu i Nagonki?? Niczego poza tym. Zagranica patrzy na wydarzenia w Polsce z odraza i przerazeniem, juz padaja okreslenia, juz nie konia trojanskiego, ale grabarza Europy Wschodniej, inwestorzy wycofuja sie z rynku polskiego, to jest dopiero poczatek. Jak polozyc temu koniec?? Nie da sie, zyjemy w demokratycznym jeszcze kraju, wybrano rezym i tyranie na nastepne pare lat.
      • nick.crestone Przeprowadzenie dekomunizacji jest wstępnym... 31.10.05, 00:18
        Przeprowadzenie dekomunizacji jest wstępnym warunkiem naprawy gospodarki i
        państwa. PiS rozumie, że najpierw trzeba odsunąć od wpływu na sprawy państwa
        postkomunę i współtwórców Okrągłego Stołu, a potem będzie można skręcić do
        centrum i liberalizować gospodarkę, po wyeliminowaniu z niej interesów bylych
        służb specjalnych, mafii i uwłaszczonych komunistów. PO niestety nie daje
        gwarancji dekominizacji i dlatego do rządu wejść nie może.

        Groteskowe majaczenia zygfryda.okrutnego, straszenie faszyzmem itd. świetnie
        pasują do nadchodzącej tutaj haloweenowej nocy, a obiektywnie są tylko krzykiem
        wystraszonego komucha. Nie rozumiem zresztą tego strachu - myślałem, przecież
        zawsze możesz wyjechać do Bolonii i zostać tam burmistrzem, jak zapewniał Cię
        tow. Wiatr młodszy, skądinąd TW.
        • zygfryd.okrutny Re: Przeprowadzenie dekomunizacji jest wstępnym.. 31.10.05, 00:32
          aha, rozumie, najpierw dekomunizacja, a potem gospodarka. Jak w gospodarce nie wyjdzie, bo napweno nie wyjdzie, wtedy zwali sie wine na komunistow, ze nie dali sie szybko zdekomunizowac. No zaiste, grtaulowac przewrotnosci i obludy nickowi crestone, to wyjasnia naprawde wiele spraw gospodarczych. Jest tylko male ale, ile ma trwac dekomunizacja i jaki jest jej program przeprowadzaania, co to w ogole za stwor?? Czy nowi, maja juz czarne listy i wiedza kto ma podlegac dekomunizacji, sa w toku oskarzenia, procesy, ekshumacjie i przymusowe emigracje z kraju, nacjaonalizacja majatkow "komunistow"??? Luczie czy wy wierzycie w takie cuda i odwieczny spiskek komuny, ktora trzeba dekomunizowac?? Jaruzelski ma juz ponad 80 lat, a tych ktorych sie podejrzewa o przestepstwa z lat 90-2005 zeby skazac trzeba bedzie lat dochodzen i procesow, a odwolac sie zawsze mozna od rezymowego wyroku do Trybunalow Europejskich. A wiec jak to ma wygladac?? Zajmiemy sie gospodarka i odnowa moralna, czy polowaniem na komunistyczne czarownice? Czy do skrajnego antysemityzmu i dojda stosy na domniemanych komunistach i ich potomkach w trzecim pokoleniu?
          Tak ludziska bojta sie, najpierw sie wykona dla uciechy plebsu pare pokazowek, na wzor komunistycznych procesow o zagarniecie miesa, jak za Gomulki, potem zobaczy sie co mozna zrobic dla gospodarki i obywatela Rzezniczej IV RP.
          • nick.crestone Re: Przeprowadzenie dekomunizacji jest wstępnym.. 31.10.05, 05:34
            "Jaruzelski ma już ponad 80 lat"

            I co z tego? Mam nadzieję, że w końcu stanie przed sądem za wydanie rozkazu
            otwarcia ognia do bezbronnych robotników wysiadających grudniową noca 1970 roku
            na przystanku Gdynia-Stoczna w drodze na pierwszą zmianę. Ja osobiście uważam,
            że powinien wisieć, ale o winie i karze zdecyduje sąd Rzeczypospolitej.

            "Zajmiemy sie gospodarka i odnowa moralna, czy polowaniem
            na komunistyczne czarownice?"

            Odnowa moralna polegać będzie m.in. na tym, że winni przestępstw będą ukarani.
            Patrz wyżej.

            "Czy do skrajnego antysemityzmu i dojda stosy na domniemanych komunistach i ich
            potomkach w trzecim pokoleniu?"

            Łyknij Valium, powinno pomóc.

            "Tak ludziska bojta sie, najpierw sie wykona dla uciechy plebsu pare
            pokazowek" .

            Dlaczego ludziska mieli by się bać? Oni nie mają niczego na sumieniu. A skoro
            post-komuniści nie zapewnili chleba, to naturalną koleja rzeczy staną się
            przedmiotem igrzysk.
      • janek-007 [...] 31.10.05, 00:22
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • wuuuj Boja sie tylko pederasci i konfidenci 01.11.05, 18:16
    • maciej48 Biała księga gwałcenia dziewiczej PO 31.10.05, 10:30
      Koniecznie ogłosić niech wszyscy wiedzą jak biedna Rokita była gwałcona i
      oszukiwana przez straszny PiS,ten ciąg zniewag , podstępów i nielojalności
      wymaga pomsty Niebios, że o sztraszliwej zdradzie przedmałżeńskiej nie wspomnę,
      toż to chorrendum nie dość że wygrali wybory to jeszcze chcą rządzić, a przecież
      WSZYSCY wiedzą , że DOBRY PROGRAM ma tylko PO, bo ona MĄDRĄ I WIELKĄ PARTIĄ
      JEST. Ogłościć koniecznie tą wspaniałą kięgę zniewag i krzywd Platformy od PiS
      doznanych, toż to będzie wspaniała podstawa do rządzenia , a i cały porogram
      polityczny zastąpić może. ROKIKA do boju, TUSK do walki o nową jakość
      demokracji. HURA, hura , hura...
    • leszek.sopot bez demokracji nie ma demokracji 31.10.05, 10:33
      Liderzy obu partii są tymi, którzy w byłym obozie polityków posolidarnościowych
      mają najmniej wspólnego z kształtowaniem i podporządkowywaniem się regułom
      demokracji. Kaczyńscy i Tusk w swojej działalności politycznej opierali się na
      budowie grona najbliższych współpracowników i podporządkowywania swojego
      najbliższego otoczenia w sposób absolutny. Nie podporządkowując się regułom
      demokracji wewnątrz własnych partii, a jedynie uznając ich fasadowość stali się
      zakładnikami takiego stylu rządzenia, dla którego ważniejsze są sztuczki
      fortele i próby przechytrzenia przeciwnika od prób negocjacji i jawnego oraz
      szczerego sposobu dyskusji. To przecież specjaliści od zakulisowych gierek,
      technologii władzy, dla których autorytetem nie jest demokracja ateńska ale
      sztuka uprawiania polityki autorstwa Niccolo Machiavelliego. Niccolo radził, że
      aby utrzmać trwałe rządy należy zniszczyć przeciwników wraz z podbitym
      księstwem i na gruzach stworzyć własny porządek. Radził też, że należy jak
      najszybciej po zwycięstwie pozbyć sie sojuszników, którzy będą knuć przeciwko
      księciu. Książe musi się także liczyć ze zmienną naturą podbitego ludu, który
      wpierw może dać się uwieść "dzielności" zdobywcy, ale który szybko może zmienić
      zdanie. Dlatego Niccolo radzi Wawrzyńcowi Wspaniałemu pozbyć się dawnych
      przyjaźni i paktów, a wzmocnić armię, która w przypadku buntu ludu lud mogłaby
      go z powrotem do swoich racji nawrócić. W tej walce o władzę mogą występować
      rózne niuanse, ale prawidła są proste jak konstrukcja cepa.
      Na razie jesteśmy w okresie po wyborze księcia. Teraz czeka nas okres
      wzmocnienia jego pozycji i "wycięcia" sojoszników i opozycji.
      "Książę przez możnych wybierany jest wtedy kiedy lud nie chce aby uciskający go
      możni nimi rządzili. Możni wtedy spośród swoich wybierają jednego, za plecami
      którego nadal wyzyskują lud [może to o PO?]. Ale książę może być wybrany i
      wypromowany przez lud [PiS?]. Kiedy obywatele wyzyskiwani są przez możnych ,
      wybierają spośród swoich jednego, aby on stał na czele ich interesów i nimi
      rządził. Kto dochodzi do władzy książęcej z pomocą możnych, utrzymuje się przy
      niej z większą trudnością niż ten, który zostaje księciem z pomocą ludu. Nowy
      książę czy to wybrany przez lud, czy wytypowany przez możnych, aby zyskać sobie
      przychylność ludu musi przestrzegać tylko jednej ważnej zasady, mianowicie aby
      nie uciskać ludu. Przezorny książę powinien mieć sposób aby jego obywatele
      zawsze i w każdej okoliczności odczuwali potrzebę jego rządu, wtedy stale będą
      mu wierni"
      I to by było na tyle z demokracją w Polsce w wykonaniu PO i PiS.

      • rekontra Re: bez demokracji nie ma demokracji 31.10.05, 11:53
        leszek.sopot napisał:

        > Liderzy obu partii są tymi, którzy w byłym obozie polityków
        posolidarnościowych
        >
        > mają najmniej wspólnego z kształtowaniem i podporządkowywaniem się regułom
        > demokracji. Kaczyńscy i Tusk w swojej działalności politycznej opierali się
        na
        > budowie grona najbliższych współpracowników i podporządkowywania swojego
        > najbliższego otoczenia w sposób absolutny.

        Powinieneś zwrócić uwagę na odmienność sytuacji - z jedne jstrony w jaki sposób
        Kaczyńscy tworzyli partię, a z drugiej strony jak Tusk przejmował partię.

        Kaczynscy byli od początku swej samodzielnej działalności atyakowani - słżby
        próbowały ich wmanewrować w Telegrafy, Fozzy, inwigilowano ich i umieszcano w
        ich otoczeniu agentów. Mieli przevciwko sobie wszystkich poczynając od
        Wachopwskiego i Wałęsy po Klembę i Pineiro.
        Czy należy się dziwić ich podejrzliwości i nieufności? Gdyby prze3dciwnicy
        mieliba jakiegoś haka wykorzystano by go bezlitośnie do końca.
        Dlatego uznając, że demokracja wewnątrznpartyjna byłą kadłubowa, ja uważam, że
        to była konieczność. Osiągnęli w tych warunkach nadspodziewanie dużo, i
        niespodziewanie szybko.
        NAtoimist Tusk działął w zupełnie innych warunkach. Czytałem Twoją analizę na
        kraju Tuska, dlatego nie odniose się do niego jakao do demokraty.


        Czy przyznajesz, że pomimo tej kulawej demokracji wewnątrznpartyjnej (co za
        okropny zwrot) Kaczyńscy mają (dochowali się :)) ) bardzo wielu polityków,
        którzy mogą ich coraz częściej zastępować?
        Czy widzisz jakimi pierwszoliniowymi politykami dysponuije PO, a jakimi PiS?

        CZy widzisz w końcu jak nieprawdziwe są stereotypy medialne o Kacvzyńskich
        i o PiSie?

        • leszek.sopot Re: bez demokracji nie ma demokracji 01.11.05, 18:46
          Na pewno nie od początku Kaczyńscy byli atakowani, lecz to oni od atakowania
          rozpoczęli swoją działalność. Zamiast kwestie sporne dotyczące działań
          obozu "Solidarności" rozstrzygac w gremiach do tego powołanych (OKP i Komitet
          Obywatelski przy Lechu Wałęsie) założyli własną partię, do której zaprosili
          grupę ludzi kierujących się swoim partykularnym interesem, aby przy pomocy
          populistycznych haseł, przeforsować swoje wizje polityczne i swoich ludzi. Byli
          pierwsi, którzy rozbili solidarność w obozie solidarności, zasiali wzajemną
          nieufność a w końcu wrogość. W ich początkowych działaniach wtórowali im
          członkowie innej partii - Kongresu Liberałów, których czołowa postać Jacek
          Merkel był szefem Fundacji Gospodarczej "S". W tym samym czasie Lech Kaczyński
          był szefem Funduszu Gospodarczego "S". Można tylko zgadywać, dlaczego szefowie
          tych dwóch funduszy solidarnie postanowili rozbić parlamentarną
          reprezentację "S" i rząd Mazowieckiego - czyż nie po to, aby biznesowe
          aspiracje ludzi wokół nich krążących mogły się łatwiej zrealizować? Przecież,
          gdy to się im w końcu udało (najpierw rząd Bieleckiego a później wybory
          parlamentarne) byliśmy świadkami jedynego w swoim rodzaju "desantu na
          Warszawę" - na lukratywne posady, doradzctwo, media, rady nadzorcze, koncesje
          itd., itp. Lepsi w tym byli koledzy z zawiązanego w międzyczasie KLD od tych z
          PC, którym nie wszystkie interesy wyszły i przyczyniły sie do kilku głośnych
          afer.
          Ksiądz Tischner kiedyś tłumaczył, że prawdziwa solidarność oznacza wspólne
          dązenie i pracę dla ogólnego a nie partykularnego pożytku. Natomiast skupianie
          sie na partykularnych interesach wąskich grup oznacza brak zaufania, a więc i
          solidarności. Działania PC i KLD z 1990 roku spowodowały początek końca marzeń
          o tej zwykłej ludzkiej "S" i powrotu do marzeń o zasadach demokracji z 1981
          roku. Na całe nieszczęście liderzy tych ugrupowań byli w samym centrum "S" i w
          dodatku kierowali biznesowymi fundacjami Związku, na czele którego stał
          człowiek, który nie mógł ścierpieć, że nie moze już teraz wszystkim kierować bo
          rząd jest od niego niezależny, a w ruchu "S" istnieją dwa demokratyczne ciała:
          OKP i KO, które nie wykonują pokornie jego poleceń lecz z którymi trzeba
          dyskutować. Ówczesny ruch Kaczyńskich i tuskowców w kierunku "wojny na górze"
          był początkiem końca Solidarności.
          Od tamtego momentu możemy mówic tylko o demokracji partyjnej a nie
          obywatelskiej - rozumianej bardziej jako gra polityczna, jako technologia
          zdobywania władzy. Jakość tej partyjnej demokracji zależy teraz tylko o zasad
          wedle których same partie postępują, w jaki sposób traktują swoich członków i
          liderów. Ich wewnętrzne zwyczaje rzutują na późniejsze stosunki polityczne,
          kształtują obraz polskiej sceny politycznej, a koniec końców na to, że w
          Europie Polacy chyba najniżej ze wszystkich oceniają swoich polityków, rząd,
          parlament i całe życie polityczne.
    • kpt.klops To tylko oszustwo 31.10.05, 13:26
      Przez dwa lata mówili, że będą rządzić razem z PiS. Zagłosowałem na nich
      mimo: "układu warszawskiego", europarlamentarzysty Piskorskiego, sprawy
      Jaruckiej, pułkownika Miodowicza, głupiego hasła "Nicea albo śmierć" itp., bo
      wierzyłem że uchronią gospodarkę przed populistycznymi pomysłami PIS-u, Polskę
      przed staniem się państwem religijnym, skłóconym z całą Unią.
      To oni nie wiedzieli że w PiS są niebezpieczni ludzie, dowiedzieli się dopiero
      po wyborach? Jeśli nie wiedzieli to są naiwni jak dzieci i głupi, jeśli
      wiedzieli, to są fałszywi że zapowiadali koalicję.
      Tak czy inaczej - ŻEGNAJ PLATFORMO!
      Już więcej na tych ludzi nie zagłosuję.
    • wojtek2784 Re: IV Rzeczpospolita bez Platformy... 31.10.05, 14:37
      Tak jak SLD ciągnęła za sobą garb PZPR , tak Platforma dźwiga garb Unii
      Wolności. Z tego nigdy nie będzie nic dobrego. PiS musi pozostać sam. Do
      rządzenia nie potrzeba żadnych spółek. Wystarczy nie przeszkadzać.
    • psi3 Dlaczego PO-PiS tak, ale PiS-PO już nie? 31.10.05, 15:29
      Pokażmy, że chcemy koalicji, ja chcę!
    • mondokane Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 31.10.05, 15:50
      O! Odezwal sie czlowiek, ktory rozlozyl Unie Wolnosci. No, no, no... jaki mądry.
    • amdrzej11 Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 31.10.05, 16:55
      Nie rozumiem, czy redaktor Czech uwaza, ze PO moglaby kupic u Kaczynskich swoja
      ulegloscia odkupienie dawnych win, i uniknicia kary za afery, w ktore byc moze
      niektore osoby z otoczenia tej partii sa wplatani? Czy tak ma wygladac
      budowanie nowego zdrowego panstwa?
    • j.w.coop Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 31.10.05, 18:09
      A Lepper - dla ustalenia uwagi - nie pochodzi z Zieleniewa, lecz z Zielnowa.
      Jak się już pisze artykuł, warto zapoznać się z tematem.....
    • michal39a7 Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 31.10.05, 23:17
      Wydaje mi się, że pan Czech trochę przesadza z tą czrną wizją dla PO. Pisze tak
      jakby nie wiedzial, że najszybciej poparcie spada dla rządzących. Już za rok
      może okazać się, że z planu Kaczyńskich nic nie wyjdzie, ponieważ sondarze będą
      skazywać ich na poraszkę. Ludzie wale nie muszą wychodzić na ulicę, żeby
      pokazać, że mają dość. Za tym scenariuszem pezmawia kilka faktów. 1. Slabe
      zaplecze kadrowe PiS. A w Polsce ludzie być może nie kierują się gospodarką
      przy urnach, ale powaznie wplywa ona na nastroje spoleczne pomiędzy wyborami.
      2. Radykalizm PiS może spowodwoać, że spotkają się oni z poważnym oporem klasy
      urzędniczej (calej nie są w stanie wymienić). Przypominam slowa Millera bodaj
      po roku czy dwóch rządzenia, że nie spodziewal się takiego oporu i apatii
      urzędników. 3. Na pewno nie będzie tak, że PSL, Samoobrona i LPR bedą wszystko
      glosować, co zeche PiS. Okaże się wtedy, że wbrew zapewnieniom to wcale nie
      jest partia silnych i zdecydowanych, tylko niekompetentnych nieudaczników jak
      ze wszystkimi do tej pory. 4. Ataki na PO mogą wzbudzić uczucia solidarności z
      tą partią. Slowa pana Czecha o wszechmocnym SLD przypisalbym raczej do PiSu niż
      do PO w tym wypadku. Efekt to PiS poobijana i rozczarowana może przyjść po
      prosbie do PO. I to PO będzię rozmawiać z PiSem z pozycji silniejszego. Wydaję
      mi się, że tak będzie, ponieważ spora część elektoratu PiSu wcale nie musi się
      przyzwyczajić do koalicji Kaczyńskich z Lepperem, tylko może przerzucić
      poparcie wlaśnie na PO. Jeżeli tylko PO będzie przytomną opozycją w Sejmie.
      Taki jest moim zdaniem plan Tuska i PO. A tak naprawdę liczę, że nie uda się i
      jednym i drugim, a przynajmniej częściowym zwycięzcą będzie Borowski i nowa już
      nie SLDowska lewica.
    • afik42 Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 01.11.05, 19:44
      Rzad mniejszosciowy PiS, nawet jezeli przetrwalby cala kadencje (bardzo
      nieprawdopodobne) nie spelni swojej funkcji dla tej prostej przyczyny, ze
      bedzie musial szukac poparcia dla swoich decyzji gdzie sie da czyli wszedzie. W
      zwiazku z tym bezpieczniej bedzie nie podejmowac za wielu decyzji, szczegolnie
      tych fundamentalnych.

      Konieczne zatem jest porozumienie PiS z innymi klubami poselskimi w celu
      stworzenia rzadu wiekszosciowego.

      Rezultaty wyborow wskazuja wyraznie, ze to PO powinna byc partnerem tworzacym z
      PiS rzad wiekszosciowy. Wszelkie inne sojusze beda, moim zdaniem, sprzeczne z
      wola wyborcow.

      Zasadniczym warunkiem dogadania sie PiS z PO jest wola takiego porozumienia po
      obu stronach. Tej woli w tej chwili jednak nie widac ani po jednej ani po
      drugiej stronie, ale to PiS zdaje sie prowadzic nieczysta gre.

      Rezultaty porozumienia to:

      - Jaroslaw Kaczynski jako premier!
      - Jan Rokita jako wice-premier, minister jednego z ministerstw "silowych", np.
      spraw wewnetrznych.
      - co najmniej jedno z ministersw gospodarczych w rekach PO.

      Jan Rokita moglby, jesli takie bylyby jego preferencje, objac teke innego
      kluczowego ministerstwa spoza grupy owych "silowych", n.p. spraw zagranicznych,
      zachowujac range wice-premiera. Wtedy jedno z tych ministerstw powinien objac
      inny desygnowany polityk z PO.

      ***
      Wlasciwie to wiadomo jaki musi byc rezultat koncowy negocjacji PiS - PO. Rzecz
      w tym aby obie strony, a zwlaszcza PiS, przyjely te koniecznosc (Racja Stanu?)
      do wiadomosci. Ten koncowy rezultat to taki mniej wiecej jak przedstawiony
      powyzej.

      Dla polskich wyborcow zas niech to bedzie kolejna nauczka, ze w dokonywaniu
      wyborczych decyzji nie nalezy sie kierowac wylacznie obietnicami kandydatow.
    • aubor Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 01.11.05, 20:54
      "...winę ponoszą politycy obu formacji... nic wielkiego by się nie stało bo i
      tak realna władza znajdowałaby się w jego/J. Kaczyńskiego/rękach. B. Komorowski
      laską marszałkowską temu by nie przeszkodził..."
      "...Marszałek Sejmu to ani zesłanie ani ograniczenia działania dla przywódvcy
      drugiej siły w parlamencie. Z tej pozycji ma się realny wpływ na władzę w
      państwie... to pozycja ogromnie ważna z punktu widzenia równowagi się wewnątrz
      obozu rządzącego..."
      moim zdaniem tekst p Mecha na pograniczu kontradyktoryjności
    • sgorny Re: PO i PiS: To tylko gra o władzę 02.11.05, 12:18
      PO to nie tylko p.Rokita czy p.Tusk .Brak rozliczenia z członkami którzy nie
      dbali o dobry wizerunek PO .
      TVN24 rekomenduje p. Gronkiewicz-Waltz na prezydenta Warszawy
      Czy to ma być kontynuacja polityki PO i poprzedniego bezkarnego prezydenta p.
      Piskorskiego .
      Czy Warszawa będzie musiała znowu wysłuchiwać o korupcji w kręgach PO, a są
      przesłanki p.Gronkiewicz-Waltz jako prezes NBP nie widziała korupcyjnych
      zapędów BIG.

      Pani Gronkiewicz-Waltz dla TVP3 powiedziała, że Służba Zdrowia pod rządami
      ministra profesora Religii to tragedia dla ludzi biednych – oczywiście ten sam
      człowiek,ten sam program, ale w rękach PO to jedyne rozwiązanie dla Służby
      Zdrowia. Dalej p.Gronkiewicz-Waltz stwierdza, że w PO muszą dbać o siebie –
      tzn. p.Gronkiewicz-Waltz musi dbać o dobry wizerunek p. Piskorskiego,
      p.Lewandowskiego i dlatego resorty siłowe powinny być w rękach PO, to chyba
      jedyny warunek KOALICJI z PIS.

      W wywiadzie dla radia PIN p.Gronkiewicz-Waltz straszy, że pod rządami PIS
      EURO będzie kosztowało 6zł. - a może p. Gronkiewicz-Waltz ma układy z
      sponsorami PO i z powodu przegranej zatrzęsie całą gospodarką POLSKI.
      Nie dziwię się, że PIS chciało wykluczyć p. Gronkiewicz-Waltz z rozmów o
      koalicji, – ponieważ osoba tak obłudna nie może dbać o interes POLSKI.

      Doczekaliśmy się demokracji wspieranej odpowiednią kasą.
      POLSAT i TVN24 tak zgrabnie dobiera informacje na tematy związane z PIS, że to
      nic innego tylko V-kolumna PO. Doborowi goście-eksperci, którzy najlepiej
      wiedzą jak zadbać o interesy POLSKI.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka