haen1950
26.12.05, 20:40
Ogólnie zgoda. Tylko niepotrzebnie wyróżnił listę Wildsteina. Szum był
wyłącznie medialny, nie słyszałem o tych pokrzywdzonych i pomówionych. Lista
została odebrana tak jak były by odebrane teczki z zawartością - interesuje
to tylko nawiedzonych i tych na świeczniku z nieciekawą przeszłością. Po paru
miesiącach nikt o tych niby sensacjach nie pamięta. To już historia.