corgan1 30.12.05, 22:17 I o biednych nikt nie chce pisać... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sam_sob Re: O biednych nikt nie chce słuchać 31.12.05, 09:10 corgan1 napisał: > I o biednych nikt nie chce pisać... i pokazać sobie oraz światu. Lalka musi wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadypl Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast iść 02.01.06, 12:09 do roboty i pracować. W Polsce studiuje 60% 20-latków, w Niemczech czy Austrii 20-25%. Typowy 20 latek u nas się wałkoni zamiast pracować. Kształci się tysiące nauczycieli i zamyka szkoły bo dzieci ubywa. Szkończy taka/taki 5 letynie studia a tu nic nie umie i roboty nie. Potem jedzie gary myć w Anglii albo do sklepu robić za 620 zł. A porządny rzemieślnik (fliziarz, introligator, zegarmistrz) bez trudu zarobi 2500 - 3000 zł na miesiąc. Studenciki-nieroby = bieda i głupota i nadęcie Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz matki z dziećmi zbierają węgiel zrzucony z pociągu 02.01.06, 13:36 Niezły opis zdjęcia: "matki z dziećmi zbierają węgiel zrzucony z pociągu". Jak to zbierają? Węgiel sam sobie spadł,a oni zbierają węgiel niczym grzyby? Przecież zwyczajnie kradną węgiel z pociągów! Odpowiedz Link Zgłoś
kayakto że co?? 02.01.06, 13:51 brak mi słow po przeczytaniu tego co napisałes .. a co mają ku.. zgłosić ...i oddać szukasz dobrego specjalisty? Alergologia, warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit ARTYKUŁ PRZEKRACZA GRANICE NIEUCTWA ! 02.01.06, 14:02 Tasiemcowy socjologiczny bigos.Żadnej rzeczowej analizy o danych empirycznych nie wspominając.Odwoływanie się do metodyki pomijając wszelkie fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: że co?? 02.01.06, 14:04 kayakto napisał: > brak mi słow po przeczytaniu tego co napisałes .. > a co mają ku.. zgłosić ...i oddać A ku... nie wysypywac z wagonów i nie kraść. Co myślisz że węgiel sam sie z wagonów wysypuje??? Odpowiedz Link Zgłoś
poczciwiec Re: że co?? 02.01.06, 14:40 lepiej nich Ci zawina radio z samochodu po co sie maja weglem brudzic :) Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: że co?? 03.01.06, 13:43 > > A ku... nie wysypywac z wagonów i nie kraść. Co myślisz że węgiel sam sie z > wagonów wysypuje??? A widziałeś kiedys głąbie jak się wiezie węgiel pociągiem? Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: że co?? 03.01.06, 14:47 bopin napisał: > A widziałeś kiedys głąbie jak się wiezie węgiel pociągiem? No widziałem, mieszkam koło kopalni. I co? Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: że co?? 03.01.06, 15:50 > > A widziałeś kiedys głąbie jak się wiezie węgiel pociągiem? > > No widziałem, mieszkam koło kopalni. I co? > No to przejdź na tory i popatrz Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: że co?? 03.01.06, 16:04 bopin napisał: > No to przejdź na tory i popatrz Ciężka rozmowa. Poprostu powiedz o co ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: że co?? 03.01.06, 20:45 > > > No to przejdź na tory i popatrz > > Ciężka rozmowa. Poprostu powiedz o co ci chodzi. > Że nie trzeba zrzucac z wagonu węgla, żeby się go troche znalazło na torach obok po przejeździe składu. czy ty w ogóle wiesz jak wygląda wagon do przewozu węgla? A choćby popatrz jak go wywrotka wiozą. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: że co?? 04.01.06, 09:24 bopin napisał: > Że nie trzeba zrzucac z wagonu węgla, żeby się go troche znalazło na torach > obok po przejeździe składu. czy ty w ogóle wiesz jak wygląda wagon do przewozu > węgla? A choćby popatrz jak go wywrotka wiozą. Czy ty myslisz że wegiel z wagonów wypada sam sobie? Gdyby węgiel spadał w takich ilościach to bo go w życiu nie dowieźli na miejsce. Tak się składa że węgiel z wagonów kradną w 2 nastepujące (znane mi) sposoby: - wchodzą na wagon i pakują wegiel do worków, - otwierają butry wagonów w trakcie postojów (nieraz zatrzymują pociąg) i węgiel sie wysypuje na torowisko, a nastepnie na spokoknie ładuja węgiel do worków, ciężarówki (to już zogranizowane grupy) itp. Z wagonu może wylecieć kilka kawałków węgla a nie takie ilości żeby było co zbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: że co?? 04.01.06, 10:28 > Z wagonu może wylecieć kilka kawałków węgla a nie takie ilości żeby było co > zbierać. > No widzisz, mówiłem,że się nie znasz. Co innego zorganizowany rabunek węgla, a co innego zbieranie przy torach. Hmmm skoro nie widziałes nigdy jak pociąg wiezie węgiel... O to może cie przekona, pamietasz polski serial dla młodziezy "Gruby"? To obejrz pierwszy odcinek. Skoro mnie nie wierzysz, to może uwierzysz twórcom filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: że co?? 04.01.06, 10:37 bopin napisał: > No widzisz, mówiłem,że się nie znasz. Co innego zorganizowany rabunek węgla, a > co innego zbieranie przy torach. Bzdura. Dzieciaki w wieku 15 lat latają z workami i kradną węgiel. Kradną go z wagonów lub wysypują na tory żeby było łatwiej lub jak pociąg może odjechać. Nie jest to żadna mafia ani zorganizowany rabunek. Z tej kradzieży żyją zimą. Sprzedają przecież ten węgiel. Wytłumacz mi jak takie ilości mogą się wysypać się same z wagonu? A odwoływanie się do filmu to już jakaś pomyłka. Może jeszcze na Spidermana się powołasz. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 02.01.06, 13:38 dziadypl napisał: > do roboty i pracować. W Polsce studiuje 60% 20-latków, w Niemczech czy Austrii > 20-25%. Typowy 20 latek u nas się wałkoni zamiast pracować. Oj głupiś jak but. Ludzie uciekaja w studia i naukę bo nie ma pracy. Co ma potem w CV napisać, że nic nie robił??? Tak przynajmniej ma jakiś dodatkowy papier. To jest akurat u nas ciekawe - gdyby nie bezrobocie to nie byłoby tylu studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
jenna.jameson Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 02.01.06, 15:02 Kochanieńki, to żadne novum jest. To jest dobrze opisana zależność, że w biednych społeczeństwach wzrasta poziom wykształcenia, ponieważ ludzie w tym swoim wyścigu szczurów starają siębyc lepsi od innych - bo to w ich mniemaniu, lub czasami też w rzeczywistości zwiększa szansę na znalezienie pracy Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 02.01.06, 15:35 jenna.jameson napisała: > Kochanieńki, to żadne novum jest. no i co? Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 03.01.06, 13:45 > To jest akurat u nas ciekawe - gdyby nie bezrobocie to nie byłoby tylu > studentów. > Co za głupota, aż zęy bola, bezrobocie jest, bo za mało studentów było. No i oczywiście mamy mniej studentów na 1000 mieszkańców niz większość krajów UE. gwoli ścisłości. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 03.01.06, 16:07 bopin napisał: > Co za głupota, aż zęy bola, bezrobocie jest, bo za mało studentów było. No i > oczywiście mamy mniej studentów na 1000 mieszkańców niz większość krajów UE. > gwoli ścisłości. Jak napisała pani powyżej (kopiuje bo nie chce mi się pisać): "To jest dobrze opisana zależność, że w biednych społeczeństwach wzrasta poziom wykształcenia, ponieważ ludzie w tym swoim wyścigu szczurów starają siębyc lepsi od innych - bo to w ich mniemaniu, lub czasami też w rzeczywistości zwiększa szansę na znalezienie pracy" Gdybys kiedyś był na jakiejś uczelni to znalazłbyś tam pełno ludzi którzy uciekają przed bezrobociem na studia. A co powiesz nt bezrobocia wsród absolwentów wyższych uczelni? Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 05.01.06, 12:39 > Gdybys kiedyś był na jakiejś uczelni to znalazłbyś tam pełno ludzi którzy > uciekają przed bezrobociem na studia. > A co powiesz nt bezrobocia wsród absolwentów wyższych uczelni? > No jest niższe niz wśród absolwentów innych typów szkół Odpowiedz Link Zgłoś
desancler Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 02.01.06, 15:59 Mylisz się mój drogi, warto się uczyć, ja mam 40 lat i zostałąm zwolniona , bo zagrażałam Prezesowi po zawodówce, i jestem ciekawa , ile Ty lat przepracowałeś, pracusiu. Nie spędzam czasu na piciu piwa , tylko nadal kontynułuję naukę i jestem z tego bardzo dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
skiier Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 02.01.06, 18:08 " kontynułuję naukę" nie dziwię się... z taką znajomością języka polskiego... radzę zacząć od trzeciej klasy podstawówki - tam przerabiano takie "niuanse" Odpowiedz Link Zgłoś
desancler Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 02.01.06, 16:02 I jeszcze jedno , nie popadam w pychę i zadufanie, ze skończyłam studia , zawsze wolę przyznawaćsię do niewiedzy i nadrabiać brajki , jestem tylko człowiekiem i nic mnie nie różni od innych. Chcępoprostu godnie żyćw tym kraju, a garówn nie będęmyć za granicą , a pózniej szpanować W polsce ile to zarobiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadypl Pracuję całe dorosłe życie-od matury, tj.11 lat 02.01.06, 16:07 mam działalność gospodarczą zatrudniam 7 osób do wykończeń wnętrz domów, mieszkań - i zapewniam cię do takiej, rzemieślniczej pracy żadnych magistrów nie potrzeba, ale zręcznych i pracowitych fachowców, którzy te 2000 zł na miesiąc zarobią. Większość prac to prace rzemieślnicze a urzędy to w 90% darmozjady, nieroby i psaożyty tuczące się na podatkach wydartych z narodu Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdz Re: Pracuję całe dorosłe życie-od matury, tj.11 l 02.01.06, 17:36 dziadypl napisał: > mam działalność gospodarczą zatrudniam 7 osób do wykończeń wnętrz domów, > mieszkań - i zapewniam cię do takiej, rzemieślniczej pracy żadnych magistrów > nie potrzeba, ale zręcznych i pracowitych fachowców, którzy te 2000 zł na > miesiąc zarobią. Większość prac to prace rzemieślnicze a urzędy to w 90% > darmozjady, nieroby i psaożyty tuczące się na podatkach wydartych z narodu Też mi odkrycie ,strasznie mną wstrząsnełeś :) Tylko nie myśl ,że panie urzędniczki to magistry he he Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Bieda jest z wykształacenia! Studiują zamiast 03.01.06, 13:42 > zegarmistrz) bez trudu zarobi 2500 - 3000 zł na miesiąc. Studenciki-nieroby = > bieda i głupota i nadęcie Ty Moczar jesteś po dziadku? Odpowiedz Link Zgłoś
werrka Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 15:51 A ja już nie mogę słuchać o biedzie na wsi, szlag mnie trafia. W Krakowie kupującymi mieszkania, domy czy parcele są w 60% ludzie pochodzący ze wsi i małych miasteczek typu ni pies to wydra. Ostatnio przejeżdżałam przez Polskę południową, od Krakowa po granicę z Ukrainą, nadmiar pieniędzy bije w oczy. A i tak normalnych podatków płacić nie mogą bo bidusie, przejść na zasady zusowskie nie mogą bo bidusie, mogą tylko brać dotacje i preferencujne kredyty. To w takim razie skąd mają pieniądze ich dzieci np. w rok po studiach by kupić lub wybudować dom? Z kredytów? ...chachacha... zwłaszcza, że mają pierwszą pracę i to za 1200/m-c. Kradną? Niech mi ten cud ekonomiczny ktoś wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
kika2705 Re: O biednych nikt nie chce słuchać 31.12.05, 15:28 a kto przeczyta w sylwestra, czy w Nowy Rok? Nikt. Bo kto będzie sobie psuł humor takimi "wstrętnymi" i małestetycznymi tematami. Trzeba się bawić i uprawiać propagandę sukcesu, jak Ci hochsztaplerzy od "Diagnozy" Odpowiedz Link Zgłoś
zdrawko-dragan O biednych nikt nie chce słuchać 31.12.05, 16:54 W Polsce nie ma biedy.Jest za ,to chamstwo,wandalizm (wystarcz popatrzeć na domy gdzi mieszka "bieda"im nawet nie chce się myć).Bieda nie dewastuje ,nie załatwia się w bramie,piwnicy czy klatce schodowej.Co do PGR-ów ,ewidentna wina Państwa.Powinno się było ludzi uwłaszczyć dać każdemu dziłke ziemi,jak przepije ,zmarnuje jego strata.Kiedy głód dotyka dzieci,to już jest zbrodnia,atyle ziemi leży odłogiem.Nasi jadą do bałera na roboty wstyd.Należy brać za przykład kibuce, Żydzi nie głodują. Odpowiedz Link Zgłoś
stpaul Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 17:54 zdrawko-dragan napisał: "W Polsce nie ma biedy.Jest za ,to chamstwo,wandalizm (wystarczy popatrzeć na domy gdzie mieszka "bieda" im nawet nie chce się myć). Bieda nie dewastuje ,nie załatwia się w bramie, piwnicy czy klatce schodowej. [...] Nasi jadą do bałera na roboty wstyd. Należy brać za przykład kibuce, Żydzi nie głodują." Brednie Odpowiedz Link Zgłoś
renebenay Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 18:30 Bieda,nedza i glod powoduja demoralizacje.W artykule czytalem o tradycyjnej rodzinie i mianowicie facet do roboty a kobieta do garow i wychowania dzieci a takze o tym ze,rodziny wielodzietne sa najbardziej biedne.Jezeli taki jest model polskiej rodziny to ta bieda bedzie jeszcze na kilka pokolen-to jest pozostanie w miejscu kiedy swiat juz pedzi.Rada dla rodzin z dziecmi;wyjezdzajcie jak najdalej z Polski bo wlasnie np.Kanada potrzeboje mase pracownikow do zagospodarowania swojej zachodniej czesci-co wiem to konsulaty kanadyjskie bardzo ulatwiaja emigracje dla rodzin z dziecmi.Trzeba wiedziec ze,ryba szuka glebokiej wody i wiec twierdzenia o ojczyznie i patriotyzmie najlepiej pozostawic tym ktorzy do masowej biedy doprowadzili-oni zawsze beda jedli.renebenay Odpowiedz Link Zgłoś
wardog1 Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 18:17 zdrawko-dragan napisał: Żydzi nie głodują. Prawda. A i nie znajdziesz zbyt wielu żydów, którzy się nawzajem okradają Odpowiedz Link Zgłoś
ewania77 Przyczyny biedy 01.01.06, 20:20 Częśc ludzi jest biedna nie z własnej winy, a z przyczyn losowych, np. choroba. Jednak wydaje mi się, że w większości przypadków to wina tylko i wyłącznie tych ludzi, szczególnie jeśli chodzi o rodziny wielodzietne. Fundowanie sobie kolejnego potomka w sytuacji, gdy oboje rodzice są bezrobotni to po prostu nieodpowiedzialnośc, i nikt mi nie wmówi że chodzi tu o miłośc do dzieci. Kochający rodzice nie postępują w ten sposób. Jeśli zaś chodzi o ludzi z terenów ograniętych bezrobociem, to uważam, że jest teraz tyle możliwości przed Polakami (choby możliwośc legalnej pracy na zachodzie), że wystarczy trochę sprytu i chęci do pracy, a można poprawic swój los. Oczywiście, to nie fair, że po pracę trzeba jechac za granicę, ale w przeszłości też tak bywało, że narody miały do wyboru emigrację lub śmierc głodową. Ci, co emigrowali, założyli USA ich potomkowie nie mają się najgorzej, z tego co wiem Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdz Naiwna kobito 01.01.06, 20:48 ewania77 napisała: > Częśc ludzi jest biedna nie z własnej winy, a z przyczyn losowych, np. choroba. > > Jednak wydaje mi się, że w większości przypadków to wina tylko i wyłącznie tych > > ludzi, szczególnie jeśli chodzi o rodziny wielodzietne. Fundowanie sobie > kolejnego potomka w sytuacji, gdy oboje rodzice są bezrobotni to po prostu > nieodpowiedzialnośc, i nikt mi nie wmówi że chodzi tu o miłośc do dzieci. > Kochający rodzice nie postępują w ten sposób. Jeśli zaś chodzi o ludzi z > terenów ograniętych bezrobociem, to uważam, że jest teraz tyle możliwości przed > > Polakami (choby możliwośc legalnej pracy na zachodzie), że wystarczy trochę > sprytu i chęci do pracy, a można poprawic swój los. Oczywiście, to nie fair, że > > po pracę trzeba jechac za granicę, ale w przeszłości też tak bywało, że narody > miały do wyboru emigrację lub śmierc głodową. Ci, co emigrowali, założyli USA > ich potomkowie nie mają się najgorzej, z tego co wiem Myślisz , dlaczego oni ,żyją w takiej biedzie i nie wyjeżdżają ? Bo ,Zeby wyjechać , trzeba mieć pieniądze , miec odpowiednie wykształcenie najlepiej wyższe techniczne lub trzeba coś umieć , znać języki itd . Czy takie featurki pasują , do tego co ty sobie wyobrażasz o wyjeżdżających ? Najzabawniejsze w wyjazdach ludzi za pracą jest to , że wyjezdzają ci co powinni zostać , a zostają ci ,co powinni wyjechać . Odpowiedz Link Zgłoś
gelerthh Re: Naiwna kobito 01.01.06, 22:06 nie jest tak ze trzeba znac jezyki etc..................... Po prostu trzeba chciec.. a takie teksy to usprawiedliwianie.. prawA JEST taka ze wyjedzie 10 ludzi a da sobei rad etak naprawde tylko kilku z nich i jzu nei bedize klepac biedy inni zrezygnuja by nie klepac tam biedy bo cos im sie nie uda.. po prostu trzeba chciec i byc gotowym zaryzykowac!!! Taki jest moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: Naiwna kobito 01.01.06, 22:56 Byles juz kiedys za granica, czy czerpiesz swoja wiedze z gazet? W miejscach do ktorych emigruja Polacy wystarczy odnalezc kosciol z polskojezyczna msza, zeby wyrobic sobie zdanie o emigrantach. Gwaranuje ci, ze nie wszyscy sa nadzianymi inzynierami mowiacymi plynnie miescowym jezykiem urzedowym. Zdarzaja sie opiekunki dzieci, pomoce kuchenne, sprzataczki hotelowe hydraulicy, stolarze i sprzedawcy hamburgerow. Wiekszosc z nich jezyka nauczyla sie juz na miejscu, w chwili przyjazdu miala w kieszeni kilkaset pozyczonych dolarow i mozliwosc czasowego zatrzymania sie u jakies znajomego. Taki start nie gwarantuje zrobienia kariery, ale artykul jest o biedzie, a na odpedzeni biedy wystarczy zgodnie z artykulem 300 euro miesiecznie na osobe. Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrochowa1 Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 00:28 Fundowanie sobie > kolejnego potomka w sytuacji, gdy oboje rodzice są bezrobotni to po prostu > nieodpowiedzialnośc, Swiete slowa, zwlaszcza ze srodki antykoncepcyjne WCALE NIE SA DROGIE (a ewentualnie to i kalendarzyk da rade) Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 12:02 Oczywiście,środki antykoncepcyjne wcale nie są drogie, ale na 100% wychodzą drożej niż kolejne 8 dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 12:16 Natura jest naturą. Nawet bogatym, z dostępem do antykoncepcji zdarzają się wpadki. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 17:42 bri napisała: > Natura jest naturą. Nawet bogatym, z dostępem do antykoncepcji zdarzają się > wpadki. Naprawdę uważasz, że to s p o r a d y c z n e wpadki są powodem wielodzietności, a co za tym idzie, skrajnej nędzy, w jakiej żyją niektórzy Polacy? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdz Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 17:49 mietowe_loczki napisała: > bri napisała: > > > Natura jest naturą. Nawet bogatym, z dostępem do antykoncepcji zdarzają s > ię > > wpadki. > > Naprawdę uważasz, że to s p o r a d y c z n e wpadki są powodem > wielodzietności, a co za tym idzie, skrajnej nędzy, w jakiej żyją niektórzy > O panie ,tak wiele u nas w Polsce wielodzietnych rodzin , to po jaką cholerę debatują posłowie o becikowym , jeżeli Polacy mnożą się i bez tego , w tak zatrważającym tępie ,że aż popadają w nędze . Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Przyczyny biedy 06.01.06, 12:59 Wpadki nie są sporadyczne. A wielodzietność nie jest przyczyną biedy - to jest coś co jej towarzyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ecto Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 12:15 zawsze jest jeszcze szklanka wody .. zamiast Odpowiedz Link Zgłoś
ewikal Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 13:33 Zauważcie,że nie tylko rodziny wielodzietne są biedne.Niektórzy sie do tego nie przyznają,przykład - młode małzeństwo -on pracuje ,zarabia 800zł netto,ona wychowuje dziecko małe i nawet ma zasiłek 450 zł.Mieszkaja w wynajętym mieszkaniu ,bo na nowe nie mają szans,płacą 800 zł + rachunki czyli ponad 1200 zł reszta ma starczyć na wyżywienie ,ubranie dla siebie i inne potrzebne rzeczy dla dziecka i siebie ,te najtańsze oczywiscie.I nie starcza ,z tego wniosek - nie mieć dziecka ,nie zakładać rodziny ,tylko pracować dla siebie ,bo na jedną osobę jakoś na przeżycie może starczy- pozdrawiam rząd IV rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
iquea Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 17:00 zwlaszcza ze srodki antykoncepcyjne WCALE NIE SA DROGIE (a > ewentualnie to i kalendarzyk da rade) Na pewno są tansze niż wychowanie kolejnego dziecka. Kwestia prostej kalkulacji. Niestety biedni ludzie często (zwykle?) kalkulować nie potrafią i to jest największy problem i główna przyczyna ich ubóstwa. Nie jest to zresztą tylko ich wina - nikt ich tego nigdy nie nauczył. Bieda jest niestety w ogromym stopniu dziedziczna i walczyć z nią można naprawdę TYLKO pomagając dzieciom - dla dorosłych jest najczęściej za późno. I gdy pisze o pomocy dzieciom nie mam na myśli tylko dokarmiania na stołówkach; mam na myśli szeroko pojętą edukację, w czasie której takie dzieci mogłyby nabyć wszystkie te umiejętności, których nie zdobędą w domu rodzinnym: zaradność, pracowitość, umiejętność podejmowania decyzji i ponoszenia odpowiedzialności za efekty tych decyzji, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 12:14 Do stosowania jakiejkolwiek antykoncepcji też sa potrzebne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 13:21 Seks oralny i analny zalatwiaja sprawe za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 17:36 bri napisała: > Do stosowania jakiejkolwiek antykoncepcji też sa potrzebne pieniądze. Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych przez okrągły rok to od 264 do max 350 złotych. W razie czego służę cennikiem wybranych leków. Powiadasz, że urodzenie kolejnego dziecka jest bardziej rentowne? Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 17:39 Dodam tylko to, że pigułki są chyba (?) najtańszym środkiem antykoncepcyjnym dostępnym na naszym rynku, wbrew temu co się powszechnie sądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Przyczyny biedy 06.01.06, 13:04 Mietowe_loczki, jakaś Ty mundra... Trochę zrozumienia. Zrób sobie spacer przez warszawską pragę albo odwiedź kościół na którejkolwiek polskiej wsi - niektóre kobiety ginekologa widzą tylko z okazji porodu a niektóre wierzą, że antykoncepcja jest grzechem, co się im skutecznie wmawia na wielu frontach. To że jesteś młoda, masz czas na gina, pieniądze na tabletki i nie jesteś katoliczką czyni Cię wyjątkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
skiier Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 18:18 zawsze prościej i taniej zrobić sobie kolejne. gratuluję podejścia do życia Odpowiedz Link Zgłoś
wojtecky Re: Przyczyny biedy 02.01.06, 14:45 Twoje racjonalne argumenty nie przemówią do 50-letniego gościa z podstawowym, który łopata machał w PGR-ze, a od wielu lat nie ma pracy. Wyjechac za granicę - za co? Bez znajomości języka obcego (ma trudności z ojczystym)? Zapewne znasz łatwe odpowiedzi w stylu "pożyczyć na bilet (od rodziny, wziąć pożyczkę etc)" "zrobić kurs językowy"... Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Biedy wstydza sie rowniez bogaci. 01.01.06, 22:53 Wszyscy jak ognia unikaja tematu biedy a zwlaszcza bogaci, media a nawet pan Urban w swoim genialnym czasopismie. Istotnie aktualny poziom biedy jest najwieksza hanba panstwa a zwlaszcza kolejnych rzadow, ktore nawet nie chca uznac wlasnej odpowiedzialnosci za poglebiajaca sie stale nedze kolejnych rodzin a nawet calych regionow Polski. Ale oczywiscie wedle madrych glow nam najbardziej sa dzis potrzebne samoloty dla zolnierzykow efy szesnaste, dla piechocincow Humery a dla generalow i admiralow mercedesy takie z nas mocarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lipi2000 Re: Biedy wstydza sie rowniez bogaci. 02.01.06, 15:27 Masz świętą rację, niektóre posunięcia naszych władz( najwyższa choinka w Warszawce, największy bal Sulwestrowy we Wrocku itd ) stwarzają wrażenie jak gdybyśmy byli krajem super bogatym. Można zobaczyć chociazby budownictwo szczególnie w małych miejscowosciach na Węgrzech czy w bogatej Dani, takich pseudo pałacy jak u nas tam nie uświadczysz. Dobrze by było gdyby w radiu czy TV były praktyczne porady dla takich " gamoni" którzy nie są w stanie wykarmić swoich dzieci. Jak słyszę o głodujących dziciach w Bieszczadach i widzę połacie nie uprawianej ziemi to ręce opadają. Podobnie jest z bezdomnością, ile stoi opuszcaonych koszar czy hal fabrycznych. Uwazam, że człowiek zdrowy majacy minimalną inwencję no i pracowitość, w Polsce nie zginie. Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator.torunski Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 07:20 >a kto przeczyta w sylwestra, czy w Nowy Rok? Uprzejmie informuję, że 31 grudnia 2005 ostatni artykuł internetowego tygodnika "Obserwator" przeczytały 103 osoby... . - Następnego dnia już tylko kilkanaście. Może jednak trzeba pisac o biedzie inaczej?! Może same dysertacje naukowe nie wystarczają?! Przykład innego podejścia tam się znajduje. Kto nie przeczytał może to jeszcze nadrobić: www.obserwator.cba.pl Z poważaniem Obserwator Toruński Odpowiedz Link Zgłoś
opt BECIKOWYM MOŻEMY JEDYNIE POSZERZYĆ GRANICE BIEDY 01.01.06, 18:05 To oczywiste,że bezrobocie jest przyczyną biedy.I można wiele zrobić,by je pomniejszyć.I tak zwolnić miejsca pracy zajmowane przez emerytów i rencistów,ale tym ostatnim zapewnić coroczny wzrost świadczęń,co nie powinno stwarzać trudności przy 4-5% wzroście gospodarczym i niskiej inflacji ,po drugie zamiast zasiłków płacić za prace interwencyjne,a tych nie powinno brakować patrząc na nasze miasta i ich otoczenie,po trzecie byłym pracownikom PGR-ów dać ziemię i nie wmawiać społeczeństwu,że z 1 ha(10000m.kw.)zysk wynosi 135 zł.,bo na balkonie można uzyskać znacznie wiecej.Wielodzietność nie może być uznawana za przyczynę biedy,bo tu raczej głupoota i nieodpowiedzialnóść do niej się przyczyniła.Najpierw zapewnia się warunki,a potem myśli się o rozmnażaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jolasveinar Re: BECIKOWYM MOŻEMY JEDYNIE POSZERZYĆ GRANICE BI 01.01.06, 18:22 Może nie wniosę nic nowego do dyskusji, ale mam taki ciekawy przykładzik. Na zachodzie Niemiec leży urocze miasto Munster. W czasie dużego bezrobocia przed wojną władze miejskie wdrożły system prac interwencyjnych w ramach których bezrobotnych zatrudniano przy budowie sztucznego jeziora. Otrzymywali wynagrodzenie a miasto do dziś ma piękny i użyteczny akwen wodny w samym centrum. Obawiam się, że dziś to by nie przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
przypadkowo Re: BECIKOWYM MOŻEMY JEDYNIE POSZERZYĆ GRANICE BI 01.01.06, 18:53 Hehe, byłem w Muenster - piękne miasto. Imprezowałem też nad tym akwenem. Warto wspomnieć, że pan, który wybudowałem ten piękny akwenik i likwidował bezrobocie nazywał się Hitler, Adolf Hitler. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gelerthh Re: BECIKOWYM MOŻEMY JEDYNIE POSZERZYĆ GRANICE BI 01.01.06, 21:53 co to ma za zneczenie................!! niewazne jak sie nazywa wazne co zrobil...... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: BECIKOWYM MOŻEMY JEDYNIE POSZERZYĆ GRANICE BI 02.01.06, 00:00 Otóż, ma znaczenie. Po hitlerowskim przewrocie początkowo bezrobocie zaczęło maleć ale nie dzięki Hitlerowi tylko pomimo Hitlera. Po prostu, cykl koniunkturalny. Bzdurą są gadki o budowie autostrad jako panaceum na bezrobocie w Niemczech. Tam pracowało zaledwie 50 tysięcy ludzi. Około pół miliona pracowało przy budowie fortyfikacji (Wał Zachodni albo inaczej Linia Zygfryda) po roku 1936. Tylko że budowa fortyfikacji niczego na rynek nie wniosła, za to zabrała z niego materiały budowlane. Żeby opłacić ludzi budujących fortyfikacje, trzeba było opodatkować innych. Statystyki gospodarcze dowodzą, że realna płaca w Niemczech po hitlerowskim przewrocie MALAŁA. Klasa robotnicza odwykła od strajków, bo wiedziała, gdzie można się znaleźć za najmniejsze przejawy nieposłuszeństwa. Ale najważniejsze jest, że narodowo-socjalistyczna gospodarka (tak zwany Plan Czteroletni) oparta na przemyśle ciężkim i autarkii wyniszczyła Niemcy gospodarczo i ZMUSIŁA do podbojów. To właśnie krach gospodarczy był jedną z głównych przyczyn rozpoczęcia wojny agresywnej. Najlepszym dowodem są 2 przemówienia Hitlera z 22 sierpnia 1939. www.axishistory.com Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: BECIKOWYM MOŻEMY JEDYNIE POSZERZYĆ GRANICE BI 02.01.06, 12:21 Mój ojciec obrabia 6 hektarów i osiąga z tego minimalne zyski. Tak naprawdę żyje z wynajmu magazynu. Ma maszyny, nawozy, ziarno itp. W dodatku zajmuje się produkcją kalafiorów, na których łatwiej zarobić niż na większości produkcji rolnej. Żeby prowadzić gospodarstwo też trzeba inwestować chociażby właśnie w nawozy i ziarna, trzeba mieć gdzie kiełkować nasionka a do tego potrzebne jest spore pomieszczenie oświetlone specjalnymi lampami, potem przydaje się ogrzewana szklarnia lub namiot. Włoszczyznę na własny użytek to może i da się tanio wyprodukować, o ile ktoś umie. Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Coś bym zrobił.Ale jak? 01.01.06, 18:08 Ja bym mógł dawać np. 200zł miesiecznie na jakieś stypendium dla uczącego się dziecka z ubogiej rodziny. Ale to zorganizować to jest dla mnie trudno. Jestem z wielkiego miasta. W najbliższej okolicy nie mam takich. Tzn mam takich, ale widze jak piją, zarabiają na lewo, wyłudzają, oszukują, żebrzą ze skutkiem zdumiewającym - za godzine żebrania mają tyle, że mogą się upic. Gdyby żebrali natrętnie przez osiem godzin dzienie to by mieli forsy trzy razy tyle co ja. Dawałem kiedys jakiejś fundacji przez dwa lata pieniądze, ale to było tak bezdusznie, nawet jakiegos sprawozdania z ich akcji nie dostałem. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdz Re: Coś bym zrobił.Ale jak? 01.01.06, 18:59 toksol napisał: > Ja bym mógł dawać np. 200zł miesiecznie na jakieś stypendium dla uczącego się > dziecka z ubogiej rodziny. Ale to zorganizować to jest dla mnie trudno. > Jestem z wielkiego miasta. W najbliższej okolicy nie mam takich. Tzn mam > takich, ale widze jak piją, zarabiają na lewo, wyłudzają, oszukują, żebrzą ze > skutkiem zdumiewającym - za godzine żebrania mają tyle, że mogą się upic. Gdyby > > żebrali natrętnie przez osiem godzin dzienie to by mieli forsy trzy razy tyle > co ja. > Dawałem kiedys jakiejś fundacji przez dwa lata pieniądze, ale to było tak > bezdusznie, nawet jakiegos sprawozdania z ich akcji nie dostałem. Na czele takiej fundacji "dobroczynnej" jest prezes i twoje pieniądze będą zainwestowane w kupno dla prezesa maibacha rydzyka . Niestety , tak to wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
slonko544 Re: Coś bym zrobił.Ale jak? 01.01.06, 19:25 To wejdz na forum Wrocław i zobacz artykuł o młodej dziewczynie w śpiączce i w jakiej biedzie żyje Odpowiedz Link Zgłoś
slonko544 Re: Coś bym zrobił.Ale jak? 02.01.06, 12:56 Przeczytaj artykuł o dziewczynie w śpiączce i tam możesz pomóc!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdi152 Re: Coś bym zrobił.Ale jak? 02.01.06, 20:09 Hej' Bardzo mnie ucieszyl Twoj post. Mialam podobny "problem" udalo mi sie jednak znalezc rodzine, ktorej warto pomagac, gdie kazda zlotowka jest wykorzystana podwojnie i nic sie nie zmarnuje. Mimo malych zarobkow,bardzo malych, problemow zdrowotnych glowy rodziny trojka dzieci doskonale sie uczy i wlasnie dla nich szukam sponsorow. Jesli chcialbys pomoc prosze o kontakt, udziele wszelkich informacji, kazda pomoc jest na wage zlota. Magdi-e-mail magdi152@yahoo.pl Odpowiedz Link Zgłoś
magdi152 Re: Coś bym zrobił.Ale jak? 02.01.06, 22:21 magdi152 napisała: > Hej' > Bardzo mnie ucieszyl Twoj post. Mialam podobny "problem" udalo mi sie jednak > znalezc rodzine, ktorej warto pomagac, gdie kazda zlotowka jest wykorzystana > podwojnie i nic sie nie zmarnuje. Mimo malych zarobkow,bardzo malych, problemow > > zdrowotnych glowy rodziny trojka dzieci doskonale sie uczy i wlasnie dla nich > szukam sponsorow. Jesli chcialbys pomoc prosze o kontakt, udziele wszelkich > informacji, kazda pomoc jest na wage zlota. > Magdi-e-mail magdi152@yahoo.pl oczywiscie e-mail magdi152@yahoo.com Odpowiedz Link Zgłoś
jkmjkm Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 18:08 Kto głupi ten biedny, kto mądry ten bogaty - proste, prawdziwe i stare jak świat. A nad menelami nie ma się co użalać. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: O biednych nikt nie chce słuchać 03.01.06, 13:58 > Kto głupi ten biedny, kto mądry ten bogaty - proste, prawdziwe i stare jak > świat. A nad menelami nie ma się co użalać. No a ty jestes mądry jak mniemam. No to poczytaj jescze do poduszki "Opowieść wigilijną" Dickensa Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod potrzebujemy biednych, aby okazywac 01.01.06, 18:47 potrzebe boga "blogoslawieni ubodzy w duchu...." Odpowiedz Link Zgłoś
szydlo4 Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 01.01.06, 18:58 Poska najbardziej katolicka w UE i Polska najbiedniejsza w UE. Starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
mariola18 Re: Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 01.01.06, 23:25 Tak, widzialam, to Austria. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 01.01.06, 23:56 szydlo4 napisał: > Poska najbardziej katolicka w UE i Polska najbiedniejsza w UE. Starczy? ...od kiedy to lsd czy uw dziejsze PO...nie wspominajac o walesie...ma cos wspolnego z katolicyzmem ; PO owocach ich poznacie... pozatym czy prymas gleb robil kiedykolwiek za premiera lub prezydenta...JAK TRWOGA TO ZWALAMY NA KATOLIKOW... Odpowiedz Link Zgłoś
ariadna-enta Re: Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 23.01.06, 00:46 me-e napisał: > szydlo4 napisał: > > > Poska najbardziej katolicka w UE i Polska najbiedniejsza w UE. Starczy? > > > ...od kiedy to lsd czy uw dziejsze PO...nie wspominajac o walesie...ma cos > wspolnego z katolicyzmem ; PO owocach ich poznacie... pozatym czy prymas gleb > robil kiedykolwiek za premiera lub prezydenta...JAK TRWOGA TO ZWALAMY NA > KATOLIKOW... Kolejny nawiedzony słuchacz jedynie słusznego radia. Popadacie w jakąś paranoje z tymi lepszymi i gorszymi katolikami. "Po owocach ich poznacie"- właśnie pycha i uważanie się,że tylko moja wiara podoba się Bogu to ciężki grzech. Odpowiedz Link Zgłoś
ariadna-enta Re: Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 23.01.06, 00:46 me-e napisał: > szydlo4 napisał: > > > Poska najbardziej katolicka w UE i Polska najbiedniejsza w UE. Starczy? > > > ...od kiedy to lsd czy uw dziejsze PO...nie wspominajac o walesie...ma cos > wspolnego z katolicyzmem ; PO owocach ich poznacie... pozatym czy prymas gleb > robil kiedykolwiek za premiera lub prezydenta...JAK TRWOGA TO ZWALAMY NA > KATOLIKOW... Kolejny nawiedzony słuchacz jedynie słusznego radia. Popadacie w jakąś paranoje z tymi lepszymi i gorszymi katolikami. "Po owocach ich poznacie"- właśnie pycha i uważanie się,że tylko moja wiara podoba się Bogu to ciężki grzech. Odpowiedz Link Zgłoś
ubuntu Re: Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 02.01.06, 00:03 > Poska najbardziej katolicka w UE Tego nie wiem. > i Polska najbiedniejsza w UE. Starczy? Nieprawda, chociaż prawda, że na szarym końcu. A na pytanie zadane w tytule (Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki?) odpowiem: owszem tak - Austria, Irlandia oraz, w sumie Włochy i Hiszpania. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 02.01.06, 00:09 ubuntu napisał: > > Poska najbardziej katolicka w UE > > Tego nie wiem. > > > i Polska najbiedniejsza w UE. Starczy? > > Nieprawda, chociaż prawda, że na szarym końcu. > > A na pytanie zadane w tytule (Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki?) odpowiem > : > owszem tak - Austria, Irlandia oraz, w sumie Włochy i Hiszpania. ...niejako stany zjednoczone...gdzie wiara gra czolowa role od przeydenta do bezdomnego na ulicy...us mozna zaliczyc do wielkiego gara, w ktorym mieszaja sie glowne trzy religie swiata...wiec jest to kraj i katolicki...i zydowski ...i muzulmanski...bo gdzie brak wiary lub wiara na pokaz...tam bieda i wiatr hula...i kazdy ciagnie do siebie sukno... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 stany katolickie? oszalałeś.. 02.01.06, 09:46 me-e napisał: > > ...niejako stany zjednoczone...kraj i katolicki...i > zydowski ...i muzulmanski... chrześcijański, tak. katolicki, nie. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: stany katolickie? oszalałeś.. 02.01.06, 14:00 tymon99 napisał: > me-e napisał: > > > > > ...niejako stany zjednoczone...kraj i katolicki...i > > zydowski ...i muzulmanski... > > chrześcijański, tak. katolicki, nie. > ...a ty jakiej wiary ...jestes...bo mee...ma swoj kosciol katolicki-amerykanski na swojej ulicy...katolicyzm to wiara rzymsko -katolicka zbudowana na skale sw piotra...a sw. piotr byl swiadkiem samego jezusa...ktory mu polecil...idz i nauczaj w imie moje...i tak to sie ciagnie przez tysialecia az do benedykta... Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Czy ktoś widział bogaty kraj katolicki? 03.01.06, 13:59 >...wiec jest to kraj i katolicki...i I przede wszyskim protestancki Odpowiedz Link Zgłoś
dziadypl Najbogatsza w UE i najb.katolicka jest Irlandia! 02.01.06, 12:49 W Polsce jest za dużo bezbożników, leniów i nierobów-studentów, nierobów- magistrów, żeby mogło być dobrze, za dużo biurokracji i libertyśńkiej sekty urzędniczych pasożytów. Mniej wykształcenia, więcej pracy.! Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Najbogatsza w UE i najb.katolicka jest Irland 02.01.06, 18:51 W Irlandii i UK chociazby powszechnie panuje polityka zapewnienia 50% spoleczenstwa wyzsze wyksztalcenie, oczywiscie na poziomie BA. Twoj glos nie jest pierwszym w tej dyskusji, narzekajacym na nadmiar wyksztalcenia w Polsce, a tymczasem "celtycki tygrys", nasza (tzn. wielu Polakow) ucieczka od polskiej nedzy i bezrobocia, stawia na jak najwiekszy rozwoj i popularyzacje wyksztalcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Najbogatsza w UE i najb.katolicka jest Irland 03.01.06, 11:53 Hej, entuzjasta (tka) Tolkiena! Pozdrawiam bratnia dusze. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Najbogatsza w UE i najb.katolicka jest Irland 03.01.06, 16:31 Pozdrawiam rowniez :-) Musze jednak niestety zmienic sygnaturke, mimo ze jestem do tego zdania przywiazana gleboko, ale jest po prostu za dluga :-( Odpowiedz Link Zgłoś
cgp Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 18:59 kiedys w telewizji widzialem reportaz z bardzo biednego domu gdzie matka i ojciec nie mieli pracy, ale za to mieli szóstke dzieci w tym cztery poniżej 7 roku życia (1 niemowle),a narzekaja ze zyja w takiej biedzie juz kilka lat bo$h.. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 00:01 Czyli zajęcie sobie znaleźli. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejcb Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 19:44 powiedzcie dlaczego dziennikarze zarabiaja ogromne pieniadze i z czystym sumieniem zebraja dla chorychdzieci na leczenie a nie powiedza starczy mi 8000 tys na miesiac reszta niech idzie na szczytne cele .Dlaczego fryzjer czy kosmetyczka powinna miec kase fiskalna a lekarz czy adwokat nie boja sie ze wyjda na jaw ich faktyczna zarobki i ze nie placa od nich nalezytych podatkuw.Niech ci bogaci popatrza kiedy i dzieki komu sie wyksztalcili i okaza troche skromnosci a moze w Polsce sie cos zmieni i bedzie mniej biedy. Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 20:20 Szkoda Andrzeju że ty sie nie wykształciłeś. Przeczytaj ze zrozumieniem, a pojmiesz że ci z wykształceniem tez często nie mają pracy. A przy okazji dowiedz sie ile zarabiają dziennikarze. Nie tych kilku zarzadzających mediami, ale ci zwykli, co stale piszą. A wtedy nie bedziesz żałował że nie jesteś wykształcony. Zakończyłeś komunistycznym frazesem że niby wykształcenie zdobywa się kosztem biednych. Albo społeczeństwa (podatki) Popatrz na młodych jak pracują w dzień i uczą się nocami. Ich ubogie rodziny nie mogą im dołożyć do studiów. Czesne na pryuwatnych uczelniach opłacają z pracy dorywczej w wakacje. Ale po kilku latach mają satysfakcję i większą szansę na dobrą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
himhith Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 22:02 He, he. Jak czytam niektóre artykuły w gazetach albo oglądam programy informacyjne w TV, to się zastanawiam czy ci dziennikarze mają chociaż wykształcenie podstawowe. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerthh Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 21:43 jest jedna rzecz!! to co ktos napisal biedas dotyka roznych ludzi ale....niektórzy to biede poglebiaja................. i to jest smutne jak ktos napisal.................................... tuze rodza kolene dzieci...!! pakuja w biede nie tylko siebie al ei dzieci.....czy to uczciwe a co dzienikarzy i do kogolwiek ktoa zarbia wiecej..to jest jego sprawa!! bo to on zarobił i odoszedł do, tego...... a wyksztalcil si ejak kazdy dziecki wlasnym rodzicom!! bieda bierze sie z roznych przyczyn braku wiary z niefarta. a czasem po prostu ze zwyczajnego lenistwa...ale.. tez z braku odwagi bo wygodni jest brac zasilek czy pomoc niz cos zaryzykowac......... Odpowiedz Link Zgłoś
agtom11 odp-andrzejcb> TO JEST JEDYNA SENSOWNA SUGESTIA> 01.01.06, 23:25 Ta twoja wypowiedz wśród tych wszystkich jest jedyną sensowną ,bo reszta to śmieci i wygłupy. Odpowiedz Link Zgłoś
gromax Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 19:49 > Są też wskaźniki ustawowe - 19 proc. Polaków > ma prawo do ubiegania się o pomoc społeczną, > żyje więc z punktu widzenia prawa w ubóstwie. czy ktoś mógłby rozwinąć, co tu miała na myśli?? bo ja nie bardzo odgaduję Odpowiedz Link Zgłoś
enid1979 Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 17:39 Świadczenia z pomocy społecznej przysługują rodzinom, których dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 316,0 zł na osobę miesięcznie lub osobom samotnym jeśli ich dochód nie przekracza 461,0 zł Odpowiedz Link Zgłoś
unizony_sluga_toldi Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 20:13 "Aktywne - robię coś, szydełkuję, sprzedaję. Jak dobrze pójdzie, może z tego wyrosnąć własna firma. Ale zwykle to tylko strategia przetrwania - zrobiłam sweter na drutach, żeby kupić podręczniki dla dziecka." Na pewno biedną osobę będzie stać płacić ZUS w wysokości 700zł + podatek dochodowy 19%. Dopóki państwo będzie zabierać obywatelom do 50% tego co zarąbią w różnych podatkach Polacy będą kipieć biedę. Odpowiedz Link Zgłoś
unizony_sluga_toldi Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 20:16 Radzę każdemu kto zna jako tako język angielski i nie ułożył sobie życia w Polsce aby wyjechał do Anglii. Ps. najgorsze jest to że biedni z powodu braku komputera, Internetu i tak tego nie przeczytają.... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 00:05 Można też spróbować naśladować angielski ustrój w Polsce. Szczególnie polityka wyznaniowa mi się podoba. Zwłaszcza prowadzona przez Henryka VIII. Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 10:12 A mnie podoba sie polityka rodzinna prowadzona przez Henryka VIII. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 18:53 Byla scisle zwiazana z wyznaniowa, a poza tym dynastyczna. I mnie sie tez podoba :-P Odpowiedz Link Zgłoś
mjetker nie wierzcie tej pani socjolog 01.01.06, 20:45 prawda jest taka ze bieda jest dziedziczna i jest patologia (choc nie zawsze). najwiecej ludzi podajacych sie za biednych to po prostu ludzie bez wyksztalcenia. przeciez nikt nie bedzie placil pracownikom z wyksztalceniem podstawowym lub zawodowym wiecej niz te 800pln jak za powiedzmy 1000pln mozna zatrudnic kogos kto jest juz po maturze albo po studiach. do tego biedni ludzie nie sa kreatywni zamiast probowac dorobic wola siedziec przed tv i czekac az ktos sie do nich zglosi (z laska) z propozycja pracy. a argument ze niby wielodzietnosc nie przyczynia sie do biedy i nie jest to powiazane z wyksztalceniem... por favor fakt jest w dzisiejszych czasach jeden: im wyzsze wyksztalcenie tym mniejsza liczba dzieci. powod: wieksza swiadomosc seksualna i umiejetnosc korzystania z antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: nie wierzcie tej pani socjolog 02.01.06, 12:15 Zgadzam się, bezrobotny chce znaleźć pracę, ale za 600 zł nie weźmie, bo "na dojazdy nie wyrobi", "nie będzie cha..owi służył", itp. A w telewizji niestety nie pokazują w przerwach między serialami ogłoszeń o pracę. Kto na prawdę chce i szuka, to coś zawsze znajdzie, mniej czy więcej płatne, ale się zaczepi i zarobi.Ktos kto próbował znaleźć jakiegokolwiek robotnika do pomocy przy remoncie, czy w ogrodzie, jakiegokolwiek rzemieślnika czy fachowca, to nie wierzy w bezrobocie. W rejonach gdzie absolutnie nie ma pracy jest ogromny problem z elektrykiem, tynkarzem, kimś kto nareperuje pralkę czy telewizor. Najczęściej znajdzie sie pan stanowczo powyżej pięćdziesiatki, najczęściej emeryt. Młodsi nie chcą, nie umieją i nie chcą umieć. Najłatwiej mieć dzieci, to na pomoc społeczną mozna w 100% liczyć. Gorzej jak pomoc społeczna chce dac nie pieniądze ale bony na książki, czy artykuły spożywcze, trzeba protestować, bo nie da sie kupic tego czego na prawde potrzeba - piwska i papierosów, no i na opłaty do wypożyczalni video. Odpowiedz Link Zgłoś
zdrawko_dragan Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 20:53 Z tą pracą za granicą, to czysta rozrzutność. Wykształcić lekarza, potem stworzyć mu takie warunki żeby musiał jechać do pracy za granicą. Anglia, Szwecja, Niemcy aż zacierają ręce z hojności naszego narodu. To samo odnosi się do innych zawodów bo informatyk, kierowca, rolnik i nawet robotnik wykfalifikowany to gotowe ręce do pracy i gotowy produkt eksportowy naszego kraju. "Gastarbaiterzy" kiedyś wystawią naszemu krajowi rachunek bo obudzi się w nich żal i frustracja, że nie mogli się zrealizować tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
szatniarka Re: O biednych nikt nie chce słuchać 01.01.06, 22:22 czy ktoś komuś zabrania być bogatym? tylko myśleć trzeba. zwłaszcza o tym, że sami jesteśmy kowalem swego losu. ja, wychowanka domu dziecka, mogę coś o tym powiedzieć. pokolenie pgr jest stracone - ci ludzie nie chcą pracy - oni chcą etat i pensję. o tym pani profesor nie wspomniała. był sposób by uniknąć biedy - pieniądze z prywatyzacji 'wielkich budów socjalizmu' powinny posłużyć stworzeniu funduszu emerytalnego a nie zostać przeżarte. dzięki temu można by zlikwidować największe nieszczęście świata - obowiązkowe ubezpieczenia społeczne - prawdziwe źródło biedy i nadchodzącej katastrofy demograficznej. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista Bieda w Polsce - srutu - tutu 01.01.06, 23:28 Prawdziwej biedy w Polsce de facto nie ma. Są ludzie, którzy żyją bardzo skromnie - często nie z własnej winy. Jednak trzeba także pamiętać, że w Polsce z głodu ludzie nie umierają, na szczęście. Na szczęście jest też mnóstwo organizacji pozarządowych, agend i instytucji, którzy takim osobom pomagają. Natomiast nie podoba mi się ten lament i ciągłe narzekanie - jak to w Polsce jest źle. Tak się składa, ze przez parę lat mieszkałem w kraju, gdzie ludzie umierają z głodu. Gdzie bezdomne i porzucone dzieci żyją na ulicach. Spotkanie z takimi ludźmi to była dopiero lekcja życia. Radzę wiec pochopnie nie narzekać, bo na prawdę wiele osób chętnie by znalazło się na naszym miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
mariola18 Dzieci, wyksztalcenie,Kanada 01.01.06, 23:40 Nie rozumie dalczego wyksztalceni ludzie powinni miec mniej dzieci. Moze powinno byc wlasnie odwrotnie, moze takie rodziny daja wiecej w kazdej dziedzinie zycia nie wykluczajac dodatkowej kromki chleba. Oboje z mezem mamy wyzsze wyksztalcenie i 5, slownie: piecioro dzieci. Od lat mieszkamy w Kanadzie, nie jestesmy biedni ani bogaci a panstwo daje nam 0, slownie: nic. Uwazam wiec, ze wysylanie wielodzietnej rodziny do tego kraju nie rozwiaze problemu biedy. Odpowiedz Link Zgłoś
kiluk2004 Re: Dzieci, wyksztalcenie,Kanada 02.01.06, 19:47 A zasilek(mlekowe),zwrotyGST?? Tak naprawde nic Odpowiedz Link Zgłoś
me-e ZAMIAST CHLEBA...GRUSZKI 01.01.06, 23:51 ...biedni byli beda zawsze ( ok 3-5 proc )...jednak to co dzieje sie w polsce to jest winna gospodarza...czytaj; rzadow ... Odpowiedz Link Zgłoś
agtom11 Za PRLu byla bieda w - 000001% w III R.P -15% !!!! 02.01.06, 00:33 Autor artykułu twierdzi że w PRLu byla także bieda ale nie można podać dannych statystycznych z powodu tego że się nie prowadziło takich statytyk i także z powodu cenzury. Więc ja przeżyłem ten PRL i bez statystyk wiem jak było oczywiście od momentu jak moja pamięć sięga a sięga od mniej więcej roku 1956. A było tak ;ojciec zmarł gdy mialem 6 lat/ojciec miał 31lat/pamietam to smutne wydarzenie wyśmienicie.Matka została sama z trojgie dzieci.Ojciec zmarł w czsie wykonywania pracy w zakładach metalowych.Sytuacja po śmierci powstala tragiczna bo ojciec był jedynym żywicielem rodziny.A że zmarł w pracy to zaklad pracy momentalnie zainteresował sie losem naszej rodziny i pomagał ile tylko mógł począwszy od załatwiania róznych spraw urzedowych jak i finansowych. I dalej Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Za PRLu byla bieda w - 000001% w III R.P -15% 02.01.06, 00:45 ...swa mlodosc kazdy wspomina pozytywnie...te dziejsze biedne dzieci zapewne beda dobrze wspominac tez...bo przeciez ciagle nie beda glodne...nalezy miec taka nadzieje...pozatym za bolszewi gdy zabraklo pieniedzy wlaczano drukarskie maszyny...pozniej pojawily sie kartki i talony...a poznniej kaput...i pojawil sie walesa razem z autorytetami po zawodowkach i maturach konczonych w wiezieniach prl-u... dzisiaj tez dochodzimy do punktu zwrotnego...IV RP... Odpowiedz Link Zgłoś
agtom11 Odp:me-e: nie mieszaj poltyki bo to nie ten temat! 02.01.06, 00:55 To są oczywiste fakty i nikt ich nie neguje -ale gdy człowiek jest głodny a tym bardziej dziecko to potrafi wszystko zrobić nawet kraść aby mieć co jeść -a więc nie dziw się że PRL włączał maszynki drukarskie /nie jest to normalne/ale mniej hanbiace niż głodzić dzieci. A o IV R.P pogadamy jak troszkę pożyjemy bo mam wątpliwości po pierwszych decyzjach a to z tego powodu że znów polityka/rozlicznie-oczywiście potrzebne ale nie najważniejsze/-NAJWAŻNIEJSZE to to żeby XXI wieku w państwie cywilizowanym ,bardzo katolickim głód nawet jednego dziecka był niemożliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Odp:me-e: nie mieszaj poltyki bo to nie ten t 02.01.06, 01:01 ...kraj moze i katolicki ale rzady nie...tak przynajmniej do tej pory bylo...a te glodne dzieci ...dzisiaj jedza banany i pamorancze, czekolade ...a i szynke skosztuja...salami...o czym ty mogles tylko pomazyc...co tam pomazyc ty nawet nie wiedziales...ze oprocz octu i kaszanki cos wiecej na swiecie istnieje... Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: Odp:me-e: nie mieszaj poltyki bo to nie ten t 02.01.06, 09:58 Z twego postu wynika, ze za PRL-u zyles lepiej niz by to wynikalo z faktycznych ekonomicznych mozliwosci twojej rodziny. (Niepracujaca matka z trojgiem dzieci). Nie zapominaj jednak o tym, ze nie ma bezplatnych wycieczek i darmowego mleka. Twoje wycieczki odbywaly sie kosztem zagranicznych kredytow, ktore splacamy dzisiaj z procentami oraz kosztem innych czlonkow naszego spoleczenstwa. Dla odmiany podam przyklad z mojej rodziny. Moj dziadek mial przed wojna spore gospodarstwo rolne (40 ha ziemi ornej i lasu) oraz czworo dzieci. Po wojnie rolnicy zostali zobowiazani do dostarczania panstwu praktycznie bezplatnie kontyngentow zywnosci. Poniewaz moj dziadek byl "kulakiem" kontyngenty byly na tyle wysrubowane, ze nie byl w stanie ich wypelnic, nawet gdyby oddal wszystko to co wyroslo na polu. W czasie gdy ty zwiedzales Polske moja matka wraz z rodzenstwem zapedzaly bydlo do lasu przed nadjezdzajacymi sekwestratorami oraz komornikami. Cala wies miala takie problemy wiec przy wszystkich drogach wjazdowych dzieci staly na czatach i ostrzegaly przed przyjazdem "wladzy ludowej". Polowe roku 1956 moj dziadek spedzil w wiezieniu za zalegle kontyngenty. Wypuszczono go dopiero na zniwa. W tym czasie moja babcia wraz z dziekami musialy pracowac za dwoch. Kiedy moja mama skonczyla podstawowke to jako corka kulakie nie miala zadnego stypendium. Na szczescie miala w miescie krewnych. Dzieki temu mogla skonczyc liceum piorac, pracujac, gotujac i sprzatajac w zamian za mozliwosc mieszkania u nich w czasie nauki. Moj wniosek jest wiec taki, ze rzady PRL-u pozwalaly na godne zycie ludziom pokrzywdzonym przez los, ale robily to kosztem okradania i kryminalizowania tych, ktorzy radziliby sobie przyzwoicie bez pomocy panstwa. A tak na marginesie gdyby twoj ojciec w dzisiejszych czasach zawarl prywatne ubezpieczenie na zycie w odpowiedniej wysokosci to rodzina tez nie musialaby wcale odczuc jego smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
agtom11 odp:dla bzychnur: Polecam ci następny post po twoi 02.01.06, 10:35 Twoje stwierdzenie o tym że ja żyłem w swoich młodych latach kosztem twojego dziadka to czysta hipokryzja i bałamutne twoje usprawiedliwianie sytuacji twojego dziadka. Właśnie dlatego że takie nierowności społeczne występowaly i występują szczególnie teraz są przyczyną tych haniebnych zjawisk jakie są głodne dzieci.Zjawisko takie to czy to było kiedyś czy aktualnie niema co tłumaczyć jakimiś konkretny czlowiekiem i jego pozycja materialną -czy to bogaty -czy to biedniejszy -GŁODNYCH DZIECI NIE POWINO BYĆ W TYM KRAJU i obojetnie czy ktoś ma 40h czy tego niema ,od zapewnienia tego podstawowego prawa człowieka odpowiedzialni są rzadący obojetnie jakiej nacji politycznej. Niech w polsce będa i bogaci syci nikomu to nie przeszkadza -ale pod jednym warunkiem niemoże być w Polsce ludzi glodnych bo to w cywilizowanym a zarazem katolickim państwie to HANBA. Ciekawym watkiem który wyjaśnia przyczyny tego zjawiska jest treść następnego postu internauty który jest umieszczony zaraz po twoim poście -to dużo wyjaśnia tej hanby jesli chodzi o bezrobocie i głód dzieci-POLECAM. Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: odp:dla bzychnur: Polecam ci następny post po 02.01.06, 12:10 A ja podtrzymuje swoja opinie. W PRL-u panstwo zajelo sie glownie ideowo i politycznie motywowana redystrybucja dobr materialnych zamiast tworzeniem warunkow do rozwoju. Nie twierdze, ze moj dziadek bezposrednio utrzymywal twoja mame, ale prawda jest taka, ze moj dziadek nie dostal od panstwa nic. Panstwo z kolei skubalo go regularnie. A twoja mama pobierala od panstwa swiadczenia, ktorych jak sam piszesz nie wypracowala, bo jedynym zywicielem rodziny byl zmarly ojciec. Chcialbym tez dodac, ze z relacji mojej matki wynika, ze dzieci pracownikow pobliskiego PRG-u tez mialy czas (nie ganialy krow do lasu) i pieniadze na wycieczki (PGR caly czas byl dotowany)bo chociaz mial ulatwiony dostep do zakupu maszyn, materialow budowlanych nawozow itd, to w przeliczeniu na hektar powirzchni zawsze produkowal mniej towarow niz rolnik indywidualny. Uwazam, ze dzisiejszej sytuacji nie mozna rozpatrywac w oderwaniu od sytuacji PRL-u. To nie jest tak, ze teraz jest zle a kiedys bylo dobrze, tylko tak, ze teraz zyjemy gorzej niz inne spoleczenstwa dlatego ze kiedys zylismy na kredyt lepiej niz nas bylo w rzeczywistosci na to stac. Poza tym dotowane sektory gospodarki i grupy spoleczene zyly lepiej niz dochodowe sektory skubane przez panstwo. Zgadzam sie natomiast z tym, ze obowiazkiem rzadu jest tworzenie warunkow sprzyjajacych zwalczaniu biedy a zwlaszcza chronienie przed nia dzieci, ktore za swoja sytuacje nie ponosza zadnej winy. Ale akurat tego obowiazku wladza nie wypelniala a przeszlosci i dzisiaj tez nie wypelnia go tak jak nalezy. Nie widze jednak mozliwosci, zeby jakikolwiek rzad calkowicie przejal odpowiedzialnosc za los swoich obywateli. Bieda i bezdomnosc istniala i istnieje w kazdym kraju. W kilkakrotnie od nas bogatszej Ameryce placacej swoim rolnikom za powstrzymanie sie od produkcji pszenicy podobnia jak i u Korei Polnocnej. Patetyczne krzyki o hanbie, katolicyzmie, patriotyzmie niewiele tu pomoga. Chodzi tylko o ich minimalizacje i danie szansy na wyrwanie sie z niej przynajmniej ludziom inteligentnym i pracowitym. Leniwym i glupim i tak sie nie uda... Odpowiedz Link Zgłoś
dziadypl Niech Bóg przeklnie komunę i jej chwalców! 02.01.06, 16:59 Jak można wychwalać tyranię? ludobójców któzy mają krew na rękach? Przecież to bezwstyd! Jak można wychwalać powszechną za komuny biędę i nawet nędzę? Diabeł cię chyba opętał? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Odp:me-e: nie mieszaj poltyki bo to nie ten t 02.01.06, 12:30 I tym sposobem doprowadzono polską gospodarkę do ruiny bo z pustego i Salomon nie naleje. Jak myślisz dlaczego komunizm upadł? Nie dało się dłużej takiego rozdawnictwa ciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz agtom11 spodoba ci się IV RP 02.01.06, 14:09 agtom11 napisał: > /-NAJWAŻNIEJSZE to to żeby XXI wieku w państwie > cywilizowanym ,bardzo katolickim głód nawet jednego dziecka był niemożliwy. Spodoba Cie w IV RP - będzie podobnie jak za Twojej ulubionej komuny: micha pełna, wszyscy mają równo po gó.. i w TV będzie się mówiło że jesteśmy 10 potęgą gospodarczą świata. Jak ktos ma 2 ręce i chęć do pracy to głodny nie chodzi. No może w Koreii Płn - no ale tam jest ten wspaniały komunizm. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadypl w 80 latach jadałem chleb ze smalcem jako 10 02.01.06, 16:54 letnie dziecko. Masła nie było, mięsa nie było, o owocach cytrusowych i słodyczach mogłem pomarzyć. Obydwoje rodzice pracowali i nic nie było, za wszystkim kolejki, puste półki. Bieda, i to powszechna niewyobrażalna dla dzisiejszych 20 latków. Wszędzie dyktatura, cenzura, brzydko i szaro. Wszyscy mieli pracę, lecz prawie nikt nie miał zarobków za które mógłby godziwie żyć. Przeciętna pensja to było jakieś 40 USD- chleb z marmolada czy smalcem był tani, ale telewiozr czy owoce cytrusowe kosztowały tyle co dziś w USD. Dopiero w kapitaliźmie zacząłem zyc po ludzku. Dlatego przeklinam komunizm i wszystkich komunistó z jaruzelem na czele. Oby zd.echł w najcięższych i najdłuższych męczarniach Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Biedny PRL 03.01.06, 16:06 > z powodu że bylem półsierotą korzystalem ze wszystkich przywilejów socjalnych > które w owym czaie Ta wypowiedź jest właśnie dowodem biedy PRL. Człowiek nie czuł się biedny, bo na wycieczkę pojechał krajoznawczą, albo w szkole mu mleko dali lub tran. Jaki PRL takie bogactwo. Poczucie biedy czy dostatku bierze się równiez z porównania z innymi. Biedak w otoczeniu biedaków nie czuje się specjalnie źle. A czy wiesz kolego, że ten twój premier Rakowski, fasował sobie buty na miarę w państwowej fabryce obuwia i nic za to nie płacił, a tobie w tym czasie fundowali darmowe kolonie w odrapanej szkole i buty na kartki. Bieda to równiez horyzonty myslowe. Odpowiedz Link Zgłoś
codex1 Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 01:24 Powodem biedy jest przede wszystkim BEZROBOCIE. I zła polityka społeczna władz. Ono powoduje, że o miejsce pracy jest zawsze trudno (trzeba mieć znajomości, albo korzystać z protekcji - najlepiej krewnych na stanowiskach); z powodu stałego i powiększającego się bezrobocia, nawet ci którym udaje się gdzieś zatrudnić, opłacani są bardzo nisko i wykorzystywani - "Jeśli się nie podoba - to wynocha, jesteś zwolniony(-a)!". Bezrobocie, które nie maleje (a wręcz narasta i jest przez władze maskowane wielorako), sytuację ludzi biednych i ich rodzin czyni beznadziejną. I nic tu nie pomogą jakieś indywidualne starania i aktywności, bo i tak te 3 miliony ludzi będzie be pracy (Na kogo padnie - na tego bęc!). Odnoszę wrażenie, że to winien jest ten dziki neoliberalizm, z podziałem ideologicznym świata i społeczeństwa na bogatych i biednych. I te dwa światy będą się wzajemnie zawsze rozchodziły. Takie są prawa bilansowe: im większa bieda, i im jest jej więcej - tym bardziej będą bogacili się bogaci. Jeśli setki tysięcy ludzi w Polsce pozostaje bez pracy i jest pozbawione zasiłków - to jest to zbrodnia na narodzie. I każde władze, które taki stan utrzymują, są do niczego! I żadnymi obłudnymi, głupimi tłumaczeniami czegoś takiego usprawiedliwiać nie można. Cieszcie się, że jeszcze społeczeństwo polskie nie dojrzało do buntu i rewolty. Pomyślności w Nowym Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: O biednych nikt nie chce słuchać 03.01.06, 20:23 > Odnoszę wrażenie, że to winien jest ten dziki neoliberalizm, z podziałem > ideologicznym świata i społeczeństwa na bogatych i biednych. na czym polega ten dziki neoliberalizm. Bo podział na bogatych i biednych to był nawet za cesarstwa rzymskiego i za komuny też. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re: O 100 -tu bogatych czytasz we WPROST 02.01.06, 05:48 To jest szok , takie bezrobocie w europejskim kraju. 18 procentowe bezrobocie to hańba dla spadkobierców Solidarności. Gdzie są ci , co podpisywali 21 postulatów gdańskich ? Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: O 100 -tu bogatych czytasz we WPROST 02.01.06, 10:22 Spadkobiercy solidarnosci nie rzadzili przez ostatnie 15 lat. Kwasniewski do solidarnosci nie nalezal... Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-2005 Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 02.01.06, 11:53 Jestem 27letnia kobietą, skończyłam 3 kierunki na akademii ekonomicznej w Poznaniu, znam 2 jezyki (ros.i ang.) i października nie moge dostać pracy - okoliczności zmusiły mnie do przeniesienia na podhale i ciągle słyszę "Ma Pani za wysokie kwalifikacje, nie jest pani "nasza", tutaj tylko rodzina urzędników znajduje pracę" w zeszłym tygodniu byłam na 1wszej rozmowie od 3 miesięcy (czyli tak długo jak tu jestem)- byłam jedyna osobą z wyższym wykształceniem, nie dostałam pracy.Dostała ja kuzynka radnego.Daje sobie czas do lutego, później wyjeżdżam do Irladii, wolę myć tam garnk, niż być w Polsce upokarzaną. Odpowiedz Link Zgłoś
bzychnur Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 02.01.06, 12:24 Slowa: "Ma pani za wysokie kwalifikacje" swiadcza tylko o glupocie pracodawcy. To tak jakby 3 lata temu Malyszowi ktos odmawial miejsca na podium bo za daleko skacze. Ja w takiej sytuacji odpowiadam z przekasem: "Jesli pan tak uwaza, to musze sie z panem zgodzic. Mam rzeczywiscie zbyt wysokie kwalifikacjie, zeby pracowac dla czlowieka, ktory uwaza, ze jego firma tym szybciej sie rozwinie im mniejsze kwalifikacjie beda mieli jego pracownicy i im gorzej beda wypelniac swe obowiazki". Moze to slabe pociecha, ale lepsza niz uzalanie sie nad wlasnym losem. A pomysl wyjazdu za granice popieram. Majac 27 lat i troche oleju w glowie warto sprobowac ulozyc sobie zycie gdzie indziej... Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-2005 Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 02.01.06, 12:54 Odpowiadam dokładnie, tak jak pan zasugerował. Ale nie dociera, lokalne niuki żyją z rodzin w usa i irlandii, na miejscu zostaja "pilnowacze" majatków, a jeśli ich dzieci posiadaja wyższe wykształcenie czmyhaja za granice lub do Krakowa. Jest lipa. Ostatnio - w ramach wyjasniania spraw rodzinnych, dla których mnie tu "ściagnieto" - byłam w jednej z niemajacych konkurencji instytucji prawnej (której nikt nie lubi, a jest ona usankcjonowana prawnie i daje wladze na terenie 'swojego rewiru'), panie, które tam pracuja od ponad 20 lat nie maja nawet matury (same się do tego przyznały).Nie miała o czym z nimi rozmawiać. (w chwili obecnej jestem studdentka wydziału prawa-miałam nadzieję, że kolejne studia pomoga mi znależć pracę). Poprosiłam o dokumenty potwierdzajace uprawnienia osób, które dokonywały czynności prawnych (a już sie dowiedziałam, ze pan, który był i dokonał zajeć, nie jest ani komornikiem, ani asesorem, ani aplikantem) - a Panie zrobiły wielkie oczy i zdziwionym tonem zapytały , Ale o co pani chodzi? rece mi opadły z hukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aspik1 Promyk optymizmu 02.01.06, 14:33 Pracuje w firmie zwiazanej z wynajmem mieszkan i widze rzesze mlodych ludzi ktorzy , pokonujac ogromne trudnosci, wyrywaja sie ze swoich biednych wsi, pracuja, zdobywaja wyksztalcenie, wynajmuja niewielkie mieszkanka i ZACZYNAJA NOWE ZYCIE w wielkim miescie. Tych mlodych ludzi cechuje ogromna pracowitosc, determinacja i wola walki. Jestem dumny, ze mlodzi Polacy sa tacy dzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-2005 Re: Promyk optymizmu 02.01.06, 14:38 jasne, po kilku latach mieszkania w kibucu z 10 innymi osobami, sa to ludzie sflustrowani, którzy wyjeżdżają za granicę Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 03.01.06, 20:29 bzychnur napisał: > Slowa: "Ma pani za wysokie kwalifikacje" swiadcza tylko o glupocie pracodawcy. > To tak jakby 3 lata temu Malyszowi ktos odmawial miejsca na podium bo za daleko > > A tu się akurat nie znasz. Bo pracownik o za wysokich kwalifikacjach z reguły traktuje bieżacą pracę jako miesjce na przeczekanie, żeby znaleźć stanowisko odpowiedniejsze dla jego kwalifikacji. Więc się nie przykłada, a do tego jak długo nic nie może znaleźć to się frustruje, bo "on sie tu marnuje z jego wykształceniem". Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 02.01.06, 13:47 Ironia losu, moja firma przez kilka miesiecy nie byla w stanie znalezc osoby o identycznych, co Twoje kwalifikacjach. Dokladnie rzecz biorac Poznaniu, preferowani byli absolwenci AE, plec nieistotna, na ogloszenie zamieszczone w GW odezwala sie garstka osob. Probowalismy rowniez wykorzystac internetowe biuro karier poznanskiej AE (www.ibk.ae.poznan.pl/), ale na kilkadziesiat osob ktorym wyslalismy maile odpowiedzialy 3 (!!!!) osoby. Trzeba nie tylko szukac pracy, trzeba wiedziec gdzie szukac - jak niby pracodawca ma Ciebie znalezc dziewczyno, jesli biegasz po jakichs urzedach??? Moze problemem sa zbyt niskie aspiracje - nie boj sie uderzac wysoko, bo jesli na rozmowie o prace jestes jedyna osoba o wyzszym wyksztalceniu, to swiadczy chyba dobitnie o tym, ze aplikujesz w niewlasciwe miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-2005 Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 02.01.06, 14:36 Drogi krytyku, tak się składa, że w Poznaniu prace znajdowałam w przeciągu 7-10 dni, pracowałam na wysokich kierowniczych stanowiskach w dużych firmach i byłam odpowiednio wynagradzana, aż nazbyt dobrze wiem jak i gdzie szukac pracy - jedną ze specjalnosci która kończyłam były zzl, pozstałe to finanse i bankowość oraz handel zagraniczny, a po urzedach musze chodzić, bo w tym chorym kraju nieznajomośc prawa jest najwieksza bolaczka obywateli, to ona sprawia, że dopiero jak komornik puka do drzwi - wzywa sie kogos, kto ma ratować, a nie odmawia sie 80letniej kobiecie, która ma placić nie swoje długi. A jeśli chodzi o ogłoszenia na portalu ae, najwidoczniej było źle sformułowane, albo proponowane wynagrodzenie było na poziomie min.krajowego. Jeszcze jedno słowo na koniec, ja od poczatku studiów miałam its (ufam, że wiesz co ozn. ten skrót) - wynikało to z checi spełniania wymogą z ogłoszeń (np. 3 kierunki studiów dziennych, 5 lat stażu pracy, max 30 lat), takie osoby jak ja nie szukaja pracy przez uczelniane portale pracy, ale przez duże portale typu pracuj.pl, abbby.pl - moze tam powinieneś zamieścic ogłoszenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
merianna Re: Bieda trwa od dziesiecioleci 02.01.06, 14:53 Tylko nie mowcie prosze, ze bieda to zjawisko zwiazane z ostatnimi wyborami. Poprzednia ekipa byla poprostu zaprogramowana na sukces. Ale o wypadkach w biedaszybach tez sie slyszalo w ostatnim dziesiecioleciu o prostytucji nieletnich, przemytnikach narkotykow z egzotycznych krajow odsiadujacych tamze kary. Wczoraj taki reportaz z tatrzanskich okolic. Obryzy historyczne - krecony w 2003 roku. Ojciec rodziny bezrobotny slusarz od 10 lat. Rodzina wowczas utrzymywana przez matke - listonosz. Bardzo przyzwoici ludzie ale biedni. Pijemy to piwko. Oj pijemy. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 03.01.06, 20:35 xyz-2005 napisała: > Drogi krytyku, tak się składa, że w Poznaniu prace znajdowałam w przeciągu > > dni, pracowałam na wysokich kierowniczych stanowiskach w dużych firmach i > byłam odpowiednio wynagradzana, aż nazbyt dobrze wiem jak i gdzie szukac pracy Coś mi tu bełkotem zalatuje. tam to pracę zmienia często i to na super poziomie a tu temn system nagle nie działa, a do tego co słysze, to wina pracodawcy, że pracownika nie może znaleźć, bo źle sformuował ogłoszenie. Bredzisz kochana, albo zmyslasz. Czy wina jest zawsze po drugiej stronie? Odpowiedz Link Zgłoś
desancler Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 02.01.06, 16:11 Tak zgadzam się z Tobą trzeba wiedzieć, gdzie szukać, ale ja pukam wszędzie, widocznie inżynierowie ochrony środowiska są jescze w naszym kraju nie potrzebni, ale to się zmieni, oj niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Wyższe wykształcenie to za dużo na prowincji 03.01.06, 20:25 xyz-2005 napisała: > Jestem 27letnia kobietą, skończyłam 3 kierunki na akademii ekonomicznej w > Poznaniu, znam 2 jezyki (ros.i ang.) i października nie moge ... Po wyjeździe do mycia garnków oddaj rodzicom pieniadze wydane na swoje kształcenie, bo do mycia garnków trzy fakultety nie są potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
a.lojewska Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 14:59 corgan1 napisał: > I o biednych nikt nie chce pisać... Napisałam przed rokiem sztukę o nędzy, biedzie, bezdomności. Wystawia ją Teatr Wybrzeze w Gdańsku. Zgadzam się z wiekszoscią postów, ale też i polska pomoc społeczna generuje patologię. Jeżeli sam dyrektor MOPS wysyła osobom wykształconym pismo, że są zbyt biedni, aby im pomóc, albo, inny decydent ma im za złe, ze uciekli z Kujaw do Poznania przed biedą, to rzeczywiście, bład tkwi również w doborze, kształceniu, itd kadry "pomagaczy". Rzeczywiście, "pomagaczom", fundacjim nie ma co pomagać, bo nasze pieniądze przejadają. Moje osobiste dośiadczenia! Dobrze, jeżeli docelowo do osoby ubogiej dotrze ok.10 % naszych datków. Odpowiedz Link Zgłoś
321123ala Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 17:08 Droga A.ŁOJEWSKA !! Cieszę się ,że są tacy ludzie jak pani,którym chce się pisać prawdę , o takich jak ja . Mam trzydzieści kilka lat, dwoje dzieci , kochającego męża na szczęście,mam niepełne ,ale wyższe wykształcenie,mieszkam w dużym mieście,i co ? Gdy zostałam bez pracy najpierw skorzystałam z pomocy urzędu - raczej łaski- Urzędu pracy. Pan dyr. J. GDY ZNALAZŁAM PRACODAWCĘ GOTOWEGO ,ABY MNIE ZATRUDNIĆ PO ODPOWIEDNIM PRZESZKOLENIU,ODPOWIEDZIAŁ CYTUJĘ DOSŁOWNIE -PONIEWAŻ SAMA PANI BEZ ZGODY URZĘDU PUP ZGŁOSIŁA SIĘ NA SZKOLENIE I JE W CZĘŚCI OPŁACIŁA BEZ ZGODY ITD. TO ŻADNA POMOC MI SIĘ NIE PRZYSŁUGUJE !!!!!!! ludzie ja chciałam tylko ,aby mi ten urząd zapłacił ostatnią ratę za szkolenie ok.600 zł. W innym urzędzie MOPR powiedziano mi ,że jestem zbyt bogata na jakąkolwiek pomoc i zbyt zaradna. NO ,to prawda ,niestety ,że kaZdy rząd rozdaje pieniądze i to b.b. nieefektywnie biednym,nie widząc po prostu tych naprawdę potrzebujących. Ubóstwo jest i zawsze będzie. Należy zwrócić uwagę na niewykształconych ,tępych urzędasów ,którzy nie znają realiów życia. I P ani ma 100% rację do ubogich trafia b.b. mała część tego co ofiarowują im ci lepiej sytuowani,niekoniecznie bogaci.Kiedy tylko mogę pomagam innym i teraz dzięki tym biednym jakoś funkconuje moja rodzina . To ,że moje dzieci nie są głodne zawdzięczam przede wszystkim schorowanym rodzicom i znajomym,którzy też w życiu doświadczyli biedy, a są ludżmi wykształconymi. Wykształcenie pomaga spojrzeć na życie bardziej optymistycznie,ale nie zawsze pomoże uniknać biedy,np. jeśli na leki dla dziecka i rehabilitację muszę przeznaczyć wypłatę męża, jak mamy dalej żyć?? Opłacić czynsz,rachunki. A niekiedy chciałabym dzieciom pokazać inny świat, wyjść do kina ,do teatru, albo choćby raz na kilka lat wyjechać nad morze czy w góry. NO, ale dość biadolenia , mój brat pracuje już drugi rok za granicą i jest naszą nadzieją na wyjście z biedy. Tylko czy każdy w tym kraju ma wyjechać, by żyć normalnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
desancler Re: O biednych nikt nie chce słuchać 02.01.06, 15:51 Nie można mówić, ze każdy bezrobotny to pijak i leń. Brak w naszym kraju sprawnie funkcjonujących biur pracy i dobrego zarządzania. Wiele się mówi na temat obecnego stanu bezrobocia w naszym kraju, ale kiedy to zostanie wprowadzone w czyn. Myślę , ze nasz premier okaże się 2 Bismarkiem, który był protoplastą integracji ekonomicznej i w naszym kraju nastąpi bum gospodarczy. Jestem po studiach i od 5 miesięcy poszukuję pracy , niestety nie nie mogę znależć i to nie oznacza , że jestem leniem i pijakiem. Ludzie bardzo powierzchownie oceniają osoby bezrbotne, a to błąd. Odpowiedz Link Zgłoś