Dodaj do ulubionych

Opus Dei jest dla wszystkich

    • areopag Opus Dei w rządzie 22.01.06, 00:03
      Wgabinecie premiera Marcinkiewicza i wokół niego znalazła się duża grupa ludzi
      Opus Dei, najbardziej tajemniczej i wpływowej organizacji religijnej naszych
      czasów. Są ministrami, wiceministrami i doradcami w najważniejszych resortach.
      • wet3 Re: Opus Dei w rządzie 22.01.06, 03:18
        areopag napisał:

        > Wgabinecie premiera Marcinkiewicza i wokół niego znalazła się duża grupa ludzi
        > Opus Dei, najbardziej tajemniczej i wpływowej organizacji religijnej naszych
        > czasów. Są ministrami, wiceministrami i doradcami w najważniejszych resortach.

        Czyzby? Dla mnie to zla wiadomosc - bo uwazam, ze OD jest organizacja masonska.
    • areopag Opus Dei - zajrzyj na to forum 22.01.06, 00:26
      forum.di.com.pl/viewtopic.php?p=19099
    • homovaticanus O.D. - współcześni Krzyżacy w garniturach 22.01.06, 00:31
    • mozart Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 00:35
      Posmiejmy sie troche
      "Żeby zrozumieć rzekome dążenie do władzy politycznej członków Opus Dei w
      Polsce, pojąć, jak to się dzieje, że kilkaset osób może być posądzanych o zamiar
      przejęcia władzy w 38-milionowym demokratycznym państwie, przyjrzałem się ich
      socjologicznym portretom."
      A co to ma ze soba wspolnego? Jesli pan X lub pan Y sa z roznych srodowisk i
      maja rozne wyksztalcenia oraz obejmuja wazne stanowiska, to mozna im zarzucic
      jedynie apetyt na wladze, a nie braki w wyksztalceniu czy pochodzenies
      spoleczne, jesli przyjmijmy dla uproszczenia, ze podobnie sie prezentuja.

      "Ta sytuacja stanowi wyzwanie dla polskiego Kościoła, który powinien uświadomić
      ludziom, że nie mogą go używać do realizacji swoich osobistych celów. Ten sam
      problem mają zresztą wszystkie instytucje laikatu i Opus Dei wcale nie jest
      zaszczepione przeciw świadomemu lub podświadomemu karierowiczowstwu."
      Czyli jednak karierowicze, czy tak?

      "Nie uznaje się tu ani rekomendacji, ani wewnętrznej propagandy, ani pomocy, ani
      mniej lub bardziej jawnego poparcia, ani działania "towarzystwa wzajemnej
      samopomocy", ani zasad "ja ci to, a ty mi tamto", ani "ręka rękę myje". Nakazem
      sumienia każdego przełożonego w Opus Dei jest przestrzeganie tej zasady, a każdy
      członek Dzieła ma obowiązek zwrócenia uwagi temu, kto tę zasadę narusza."

      Ciekawe skad zatem taka koncentracja ludzi "Dziela" w rzadzie? Dodajmy, ze jast
      w nim: Jerzy Polaczek, Cezary Mech, Alberto Lozzano (jako doradca). Mozna
      powiedziec, ze malo. Jest ich zapewne wiecej, ale tutaj niewazna jest ilosc,
      tylko fakt, kto trzyma ster wladzy. Reszta moze sobie nalezec chocby do
      lokalnego kolka roznacowego. Nie ma to znaczenia.

      Drugą cechą duchowości Opus Dei jest rola, jaka przypada normalnej pracy
      zawodowej wszystkich członków Dzieła jako narzędziu świętości i działalności
      apostolskiej(...) Tę właśnie normalną pracę zawodową, którą wykonują, członkowie
      Dzieła uświęcają."

      A wiec sluzba na rzecz innego panstwa, jesli Watykan uznac za panstwo. Czy taka
      rzecz jest do pomylenia w normylnym kraju? No, ale w Polsce owszem, skoro
      minister obrony narodowej...ma obce (brytyjskie) obywatelstwo.
      • zenutek Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 01:46
        Watykan także odciął się od Opus Dei i to jeszcze za życia naszego papieża.
        Poszukując wiadomości na temat tej organizacji, można odnieść wrażenie, że
        organizacja ta zbliża się formą do sekty Moona. Dodam, że minister Lubiństa też
        zbliżona do tej organizacji (mąż jej należy).
    • wojtek_2000 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 02:07
      Ciekawy artykuł, sensowne refleksje - również o życiu politycznym w Polsce. A
      co do komentarzy pod tekstem, to ma się wrażenie, że faktycznie
      wielu "frustratów i outsiderów" korzysta ze swojej anonimowości, żeby wyrazić
      swoje fobie, strach i lęki; mam nadzieję, że jest wam potem trochę lżej, ale
      obawiam się, że taki psycho-onanizm pomaga tylko na chwilę...
      Przy okazji: trzeba uważać z argumentacją, że Kościół Katolicki (w tym księża)
      służą obcemu państwu - to są ubeckie argumenty, którymi posługiwali się m.in.
      mordercy księdza Popiełuszki. Znak parę osób z Opus Dei - to uśmiechnięci,
      mili ludzie; żaden z nich nie atakuje innych za swoje słabości i niepowodzenia -
      więc może faktycznie warto spróbować tej formacji?
      • maruda.r Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 15:29
        wojtek_2000 napisał:

        > Ciekawy artykuł, sensowne refleksje - również o życiu politycznym w Polsce. A
        > co do komentarzy pod tekstem, to ma się wrażenie, że faktycznie
        > wielu "frustratów i outsiderów" korzysta ze swojej anonimowości, żeby wyrazić
        > swoje fobie, strach i lęki; mam nadzieję, że jest wam potem trochę lżej, ale
        > obawiam się, że taki psycho-onanizm pomaga tylko na chwilę...

        ****************************************

        Również korzystasz z anonimowości. Co do sensownych refleksji, to i na temat
        komunizmu je znajdziemy - całe tomy refleksji w podobnym klimacie. A fobie i
        lęki? Spora część dorosłego społeczeństwa ma alergię na kolesiów głoszących
        dogmatyczne frazesy. Bezpodstawnie? Wszak komuniści głosili całkiem sympatyczne
        idee: o równości, braterstwie i pokoju.

        Opus Dei to zakon. Fakt, że podajacy się za świecki. Jednak jest prałaturą
        personalną, a więc instytucją umocowaną w hierarchii KK. Pytanie: co robi
        funkcjonariusz KK w rzadzie RP w swietle Konstytucji i Konkordatu? Czy obawy
        obywateli, co konsekwencji tego faktu należy rzeczywiście zaliczyć do
        psychoonanizmu?



      • wojciech47 Do: wojciech 2000 - psycho -onanizm to chyba Twoj 22.01.06, 22:20
        Nie wiem czy wszystkie wypowiedzi piszacych tu o opus to psycho - onanizm jak
        to nazwales...Ja bym bym ostrozniejszy z ocena,bo swiadczy ona o braku szacunku
        wobec czlowieka! Byc moze ludzie z opus sa mili i serdeczni ale w pierwszych
        tygodniach a zwlaszcza kiedy nie przebywasz z nimi dluzszy czas!!! Ja
        mieszkalem z nimi dosc dlugo i uwazam ze mam moralne prawo aby mowic wszystkim
        ze nie jest to taka wspaniala organizacja, wg mnie sekta za jaka uchodzi czy
        tez jak zostal przedstawiona w komentowanym artykule! Co tu duzo pisac!
        Wszystkich ktorzy chca zobaczyc inny punkt widzenia zapraszam na strony
        internetowe bylych czlonkow opu Dei czyli bylych numerariuszy, bylych
        duchownych tej sekty, o zgrozo! Jedna z nich w jezyku hiszpanskim jest:
        www.opuslibros.org W jezyku Polskim tymczasem nie znalazlem ale mam
        nadzieje ze niebawem powstanie...
        Pozdrawiam wszystkich na forum!
    • burakiprlu wszystkie organizacje sa dla glupiego bydla 22.01.06, 03:04
      wszelkie organizacje sa dla glupiego bydla ktore potrzebuje by ktos im mowil
      jacy maja byc i co maja robic, potrzebuja przywodcow i byc sterowani, kazda
      organizacja ma kilku bydlakow ktorzy chca wladzy, chca przewodzic i kontrolowac
      innych. w organizacji nie ma miejsca dla normalnych ludzi, tylko bydlo
      akceptuje organizacje, nie mowiac o czlonkostwie
      • kozaczek3 Dlatego w Kościele jest pasterz!!!!!!!!! 22.01.06, 09:33
        "wszelkie organizacje sa dla glupiego bydla ktore potrzebuje by ktos im mowil
        jacy maja byc i co maja robic, potrzebuja przywodcow i byc sterowani, kazda
        organizacja ma kilku bydlakow ktorzy chca wladzy, chca przewodzic i kontrolowac
        innych. w organizacji nie ma miejsca dla normalnych ludzi, tylko bydlo
        akceptuje organizacje, nie mowiac o czlonkostwie"
        Amen.
    • kucz-mix Hiszpania? Hmmm chyba nie do konca... 22.01.06, 03:18
      Chyba jednak nie do konca jest z ta Hiszpania tak jak pisze Pan Rickardo!
      Zapomnial dodac, iz by zostac adwokatem (badz wykonywac inny zawod prawnika)
      trzeba zostac poleconym przez kogos, wowczas zostanie sie wpisanym na liste.
      Zgadnijcie kto kogo od kilku lat poleca i ktora organizacja jest praktycznym
      monopolista?
      Chcesz zostac prezydentem miasta Zaragozy ? Oczywiscie mozesz, ale najlepiej
      jesli sie pojawisz na codziennej mszy w jednym z kosciolow Dziela. Jak je
      poznac? Oczywiscie po samochodach parkujacych przed wejsciem ;)
      Hiszpania to kraj w ktorym nikt otwarcie nie wymawia slowa Opus Dei. Gdy poznaje
      sie "znajomych znajomych" zwykle ktos poinformowany uswiadamia o statusie
      "lepszego". Dlatego, z calym szacunkiem Senor Rickardo moze tu opisywac
      szlachetne zalozenie tworcy Dziela...coz, komunizm rowniez u swoich podstaw mial
      rowniez szlachetne idee, a Opus wyglada na masonski ruch w kosciele katolickim...
    • czytajmy "wykłasza"????? 22.01.06, 04:20
      Ludzie, czy nikt tu nie sprawdza pisowni?? od kiedy to sie "wykłasza" kazania?
      przeciez k nie jest tak blisko do g na klawiaturze, zeby to byla zwykla
      pomylka...
    • kostka.s Manipulacja Wyborczej juz na wstepie 22.01.06, 05:31
      Nawiasem mowiac nie pierwszy to raz podczas oswajania spoleczenstwa z Opus Dei.
      Dominuje ta sama taktyka sprowadzania krytyki do absurdalnych zarzutow, po to,
      by latwo moc wykazac, ze zarzuty sa absurdalne.


      "Śmieszy mnie, gdy czytam, jak moi koledzy po fachu tropią spisek Opus Dei
      oplatający polską politykę - pisze członek Dzieła i korespondent hiszpańskiej
      prasy w Polsce

      Niektóre polskie media ogłosiły ostatnio, że władzę polityczną w kraju stara się
      przejąć Opus Dei. Wyróżnił się w tej sprawie zwłaszcza "Newsweek", który na
      początku roku poświęcił temu obszerny artykuł. Gdyby to była prawda, Opus Dei
      poniosłoby sromotną klęskę, bo jego głównym przesłaniem jest krzewienie takiej
      świeckiej mentalności, która każe szanować pluralizm polityczny oraz autonomię
      sfery świeckiej. Oznaczałoby to także porażkę w krzewieniu drugiej zasady:
      osobistej odpowiedzialności za swe czyny członków prałatury Opus Dei.

      Taka była moja pierwsza myśl, gdy przyjaciele z "Gazety Wyborczej" poprosili
      mnie o napisanie analizy Opus Dei w świetle obecności jego członków w obecnym
      polskim rządzie."

      Ja uwazam ze to wcale nie jest smieszne gdy czlonkowie hierarchicznie
      zorganizowanej i niezbyt jawnej organizacji wchodza do rzadow panstwa i maja
      wplyw na pollityke, przy czym odpowiadaja oni nie przed wyborcami lecz przed
      liderami wlasnej organizacji OD oraz przed wladzami Watykanu.
      Osobiscie niewiele interesuje mnie czy i dlaczego OD ponioslby kleske albo jej
      nie poniosl. Programowe detale OD leza w gestii OD - bez wzgledu na to czy oraz
      na ile klamia.

      Z jednej z wczesniejszych dyskusji:


      >>
      F.)Bedac konsekwentnym musialbys przyznac, ze przynaleznosc politykow do
      jakichkolwiek organizacji powinna byc w takim razie zabroniona.

      K.)Nie przesadzaj Frank. Niby dlaczego przynaleznosc do Ochotniczej Strazy
      Pozarnej, jak niegdys Pawlak, lub do towarzystwa kurkowego, mialaby
      przeszkadzac politykowi. Te organizacje sa otwarte, czlonkowie nie skladaja
      slubow milczenia, posluszenstwa przelozonym, oraz dozgonnej lojalnosci - sa pod
      spoleczna kontrola. Opus Dei nie jest pod spoleczna kontrola a mimo to posiada
      szerokozakrojone wplywy w byznesie i polityce.

      Po drugie my mowimy tu zarowno o przynaleznosci politykow do Opus Jak i
      wplywach czlonkow O.D. na politykow podatnych na te wplywy.

      Po trzecie, nikt tu nic nie mowil o zabranianiu przynaleznosci politykom -
      rownie dobrze moznaby zabronic Premierowi podatnosci na wplywy Lozano. A gdy
      juz nawet zabronisz to co? Przeciez podobnych wplywow moze uzywac biskup,
      proboszcz czy spowiednik, nieprawdaz? Nie moze wiec nam o zabranianie chodzic.

      My tylko delikatnie zauwazylismy;) ze O.D. jest nieformalna struktura
      polityczna, ktora pozostaja poza zasiegiem jakiejkolwiek kontroli spolecznej -
      jak na strukture polityczna przystac powinno.
      Innymi slowy, zmierzam do tego, ze tak dlugo jak istniejacy uklad nie ulegnie
      likwidacji tak dlugo nie bedzie sie on nam podobal - z racji braku spolecznej
      kontroli. Jak koscielna strona widzialaby rozwiazanie problemu to juz calkiem
      inne zagadnienie, oraz lezace w wylacznej gestii strony koscielnej.

      Jako obywatel chcialbym proces polityczny widziec przejrzystym - takie jest
      moje prawo. W przeciwnym wypadku natychmiast wiem, ze moje ludowladztwo jest
      ograniczane przez polityke zakurtynowa - ze ktos w sposob niezbyt uprawniony
      (uprawniona jest dzialalnosc jawna) po cichutku piecze sobie wlasna pieczen ,
      moim kosztem, ma sie rozumiec. Posiadac wladze znaczy miec kontrole, Frank.

      Jak sadzisz, czy bez obecnosci czlonkow O.D. w kregach wladzy, oraz wokol nich,
      mozliwe byloby zawlaszczenie Polski na skale dokonana przez kk? Wielokrotnie
      przeprowadzane badania opinii publicznej wskazywaly, ze spoleczenstwo wcale nie
      bylo takie skore do obsypywania kleru zlotem. To wszystko zostalo zalatwione
      pokatnie, dzieki personalnym wplywom oraz z duza pomoca czlonkow O.D. Zadna
      partia nie miala tego w programie, zaden wyborca nie glosowal ZA...

      Co juz zostalo powiedziane - oni maja prawo tam byc. A ja mam prawo nie miec
      zaufania do rzadzacych wlasnie z powodu obecnosci O.D w kregach wladzy.

      Osobnym zagadnieniem jest ponoszenie odpowiedzialnosci za wyniki procesu
      politycznego przez kk. Obecnosc O.D w kregach wladzy to nic innego jak
      bezposrednie zaangazowanie kleru w polityke. Cichy zakonnik czy zakonnica to
      takze zakonnik, odpowiadajacy przed swym zwierzchnikiem - a nie przed wyborca.>>


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=33664328&a=33699925
      • kostka.s Re: Manipulacja Wyborczej juz na wstepie 22.01.06, 20:20
        "Niektóre polskie media ogłosiły ostatnio, że władzę polityczną w kraju stara się
        przejąć Opus Dei. Wyróżnił się w tej sprawie zwłaszcza "Newsweek", który na
        początku roku poświęcił temu obszerny artykuł. Gdyby to była prawda, Opus Dei
        poniosłoby sromotną klęskę, bo jego głównym przesłaniem jest krzewienie takiej
        świeckiej mentalności, która każe szanować pluralizm polityczny oraz autonomię
        sfery świeckiej. Oznaczałoby to także porażkę w krzewieniu drugiej zasady:
        osobistej odpowiedzialności za swe czyny członków prałatury Opus Dei."


        O ile pamietam to rownie przekonywujaco i gorliwie objasniali cele Zakonu
        poslowie poslujacy do Ksiecia Mazowieckiego, w znanej powiesci Sienkiewicza.

        Powyzsze zapewnienie moglby wiec autor smialo uzyczyc Sienkiewiczowi -
        pasowaloby jak ulal do deklarowanej zakonnej formuly, przewidujacej przeciez
        zycie w cnocie, prawdzie, ubostwie oraz milosci blizniego.
    • werbus Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 06:25
      Tak jak radzieccy doradcy,czy amerykańscy "przyjaciele" członkowie tej sekty
      nie reprezentują naszych interesów a swoje.Następna mafia oplatająca naszą
      Polskę.
    • milena.rl Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 07:43
      Na Onecie nawet nie można napisać "Opus Dei". Posty z tym słowem nie są
      emitowane.
      Dlatego nie piszcie, że to nie MAFIA.
    • kruder76 Kolejny artykuł sponsorowany 22.01.06, 07:47
      Chłopcy od PR z Opus Dei nie próżnują. Najpierw ten artykuł w Newsweeku, teraz w
      GW. Najważniejsze too dbać o wizerunek.
    • calstop Koliber i Opus Dei??? 22.01.06, 07:51
      Stwierdzenie, ze Koliber jest mlodziezowka Opus Dei jest bzdura. Kiedys tez
      oskarzano Kolibra, ze jest mlodziezowka UPR. I po co komu takie latki?

      Koliber jest organizacja zrzeszajaca ludzi o pogladach
      konserwatywno-liberalnych. Nic wiec dziwnego, ze sporo osob nalezalo rownolegle
      do UPR-u, ale nie bylo zadnych innych powiazan. Nie zdziwie sie, jesli sie
      dowiem, ze kilka osob nalezacych do KoLibra jest czlonkami Opus Dei, ale czy to
      swiadczy o tym, ze jest to mlodziezowka Opus Dei???
    • arahat1 zakazana w niektorych ktrajach??? byc czlonkiem 22.01.06, 08:35
      tz dzialac na korzyssc tej organizacji.
    • arahat1 <a href="http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3224" target="_blank" 22.01.06, 08:41
      i wszytsko wiadomo.........
    • arahat1 warto przeczytac patrz link........ 22.01.06, 08:41
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3224
    • oraw NIE WARTO NIC MÓWIĆ O OPUS DEI !!!!!!!!! 22.01.06, 11:18
      Ci , którzy nie wiedzą " czym to się je" ,
      będą gadać bzdury
      i nie przyjmą PRAWDY
      nawet jesli będzie im podana na tacy!
      Ci,którzy coś niecoś rozumieją, nie muszą juz nic mówić!!!!!
      CYKL SIĘ DOMYKA!
      Serdecznie pozdrawiam VIATORES!
    • piotrgiedrowicz Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 12:01
      zbiżając się do konkluzji: nareszcie wiemy who is who - jesteś niezawodna
      droga "gazeto" :o) z opus dei sympatyzują p. strzałka z "tygodnika
      powszechnego", oczywiście "gazeta" - a także, o czym przekonałem się osobiście
      p. mizuro z redakcji "odry", która zębami i pazurami broni honoru "kultowego
      pisma", czyli "frondy" kooperującej onegdaj z dziełem. niedługo sie dowiemy, że
      na górnośląskiej bywa marek borowski, a abp. michalik i parę innych osób są
      podstawieni przez satanistów, co było mistrzowską zagrywką dra rafała
      smoczyńskiego - bezwzględnie inteligentnego technokraty po sns przy ifis pan.
      ja lubię mieszkać w Polsce i czytać "gazetę", bo ma się gwarantowane odjazdy i
      można mniej wydawać na używki. w takiej sytuacji nie pozostaje mi już nic
      innego, jak tylko polecić absolutnie WSZYSTKIM moją powieść pt. "Bessa~Lala" -
      ma ona charakter ekumeniczny i podejmuje próbę dialogu pomiędzy papistami i
      marsjanami o żydowskim rodowodzie. dobranoc.
    • ignatz Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 12:45
      Uspokajające pierdzenie. Przecież masoni tez mają jakiś tam jawny statut, w
      którym głosza szczytne cele oświecenia ludzi. No, ale masoni przecież kłamią jak
      najęci, a Octopus Dei - nigdy w życiu!
    • adversus1 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 14:18
      Typowy artykuł propagandowy wilków w owczej skórze... Ich cele sa jasne: zdobyć
      elity i wychwać je na doskonale posłusznych janczarów, po cichu zagarnąć władzę
      przez tajnych członków (numerari) i kierować losami krajów w kierunku
      najbardziej reakcyjnego "królestwa bożego na ziemi". O ich założycielu, metodach
      pracy, celach napisano już sporo. Większość opublikowanych informacji, to jednak
      zasłona dymna, laurka na potrzeby propagandy napisana przez samych członków OD
      lub zależnych od nich dziennikarzy. Niestety w tym naszym "wolnym" kraju nie
      wydano jeszcze takich wstrząsających relacji z życia OP jak tak wspomnienia
      Marii del Carmen Tapia, ex asystentki "świętego" założyciela OP - Josemarii
      Escriva, "Tras el umbral. Una vida en el Opus Dei"...
    • jolkakur niech sobie będzie 22.01.06, 14:28
      Niech sobie będzie dla wszystkich , ale ja sobie nie życzę aby moim krajem mną
      i moimi dziećmi rządziły klechy.W końcu nie oto walczyliśmy w 80 roku. Precz z
      klechami.
    • ola_75 moi znajomi w Hiszpanii ... 22.01.06, 14:45
      ... pokiwaliby by glowa jaka ciemnote chce nam sie tutaj wcisnac.

      A swoja droga: co to za pomysl, zeby na temat OD wypowiadala sie osoba z nia
      zwiazana? I ja mam w to wierzyc?
      Z komentarzy, ktore pamietam kiedy jeszcze mieszkalam w Hiszpanii - ... bron
      nas Boze!!! :-(
      • abbot a propos kolibra 22.01.06, 16:34
        wielu jego czlonkow kreci sie wokol opusu. byly szef kolibra, niedoszly posel z
        listy pis jest takze w od.
        to ten koles wyprowadzil na ulice czolg w ostatnia rocznice stanu wojennego.
      • m1789 Opus Dei - patronat zbrodniarzy Franco i Pinocheta 22.01.06, 18:19
        • m1789 załozycielem organizacji O.D. był kryptofaszysta 22.01.06, 18:23
    • wenanty A mnie chciano wciągnąc 22.01.06, 18:22
      Ponad 10 lat temu byłem na kilku spotkaniach w Warszawie. Co do spotkań -
      trudno miec zastrzeżenia - rozważania księdza i modlitwa. Natomiast w trakcie
      przerw oraz przed i po działo się to, co jest dziś przedmiotem spekulacji
      mediów. Do OD garnęli się od początku działacze proweniencji ZCHN itp. Ze
      znanych dziś to pamiętam oszołoma JM Jackowskiego. Wtedy ta partia była poza
      parlamentem i szukali pewnie jakiegoś oparcia, a szczeólnie kasy. Było widac,
      że ani modlitwa ani rozważania księdza nie są przedmiotem rozmów "kuluarowych".
      Chodziło głownie o politykę i osobistekariery poszczególnych osób. Mnie
      zniechęciła "twarda" postawa znajomych, którzy mnie namawiali. Na wszystko
      mieli prostą odpowiedź od razu (np. nie ma co się zastanawiac, czy jest
      zbawienie dla innowierców poza kościołem katolickim, tylko trzeba przystąpic do
      ich nawracania), nie chcieli nawet wysłuchac moich pytań do konca. Miałem
      wrażenie, że w OD widzieli twardą organizację, która wojskowym drylem nie da
      ludziom okazji na rozważania nie tylko dotyczce wiary ale także polityki i
      kultury, tylkoda od razu gotowe recepty i wykreuje liderów (właśnie ich).
      Zrezygnowałem definitywnie, gdy coraz natarczywiej namawiano mnie na rekolekcje
      (byłem jeszce kawalerem, więc podejrzewałem, że będą mi chcieli zrobic wodę z
      mózgu poszukując na siłę celibatariuszy). Tam - ich zdaniem - miałem znaleźc
      odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania. Poza tym nastawieni byli bardzo
      materialistycznie. Gdy mnie komuś przedstawiono, od razu wypytano mnie kim
      jestem, co robię, stan rodzinny etc. Rzeczywiście naciskają na ludzi by się
      kształcili i robili kariery, ale to wszystko dotyczy chyba głownie sympatyków.
      Miałem kontakt z jednym numerariuszem (pozamerytoryczny - konsultacje zawodowe
      w zakresie jego specjalności) i księdzem (robił wrażenie OK, b. sympatyczny,
      nie naciskał etc.). Ogólnie nic mnie nie zbulwersowało, ale tez nic nie
      zachwyciło. Znajomi, którzy mie tam wciągali, gdy poinformowałem ich o
      definitywnej rezygnacji z uczęszczania tam, zakończyli znajomośc ze mną i poza
      jednym - nawet unikają kontaktów. Późnie przeczytałem kilka pozycji krytycznych
      o OD. Rzeczywiście, gdyby przejrzał książki Escrivy, zrezygnowałbym szybciej.
      Jego poglądy na temet szeroko rozumianej kultury i ekumenizmu to totalny
      anachronizm. Ale nie uważam tej organizacji za mafię, sektę etc. Jest to dla
      mnie organizacja o archaicznej strukturze i przedsoborowym przesłaniu, ale są w
      niej też elementy pozytywne, np. właśnie wymóg samodoskonalenia zawodowego oraz
      szacunek a nawet wręcz kult pracy, obcy dla polskiego katolicyzmu (gdzie cnotą
      jest właśnie bieda i niezaradnośc). Sądze też, że to bardziej "prawica" typu
      ZCHN, PiS (któremu o dziwo oberwalo się w artykule), LPR etc. jest
      zainteresowana przejęceim OD, niż OD opanowaniem tych partyjek. Dążenie do
      sitwy jest silne w naszym społeczeństwie niezależnie od poglądów politycznych
      (Ordynacka z drugiej strony - tez mnie namawiano). Dlatego chociaż nie należę
      nawet do sympatyków OD, nie zgadzam się z niektórymi krytykami na tym forum.
      Wszystkich uczestników dyskusji pozdrawiam.
    • boska11 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 21:21
      OPUS DEI TO SEKTA ;/
      • stanmich Re: Opus Dei jest dla wszystkich 22.01.06, 22:41
        Pod wpływem komentowanego artykułu zamieszczonego w GW, postów na forum i
        linków podanych w postach usiłuję wyrobić sobie opinię na temat OD. Na pierwszy
        ogień sprawa sekty. Według słownika PWN sekta to:
        1. grupa religijna, która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów
        panujących i przyjęła własne zasady organizacyjne; odłam wyznaniowy jakiejś
        religii
        Sekta religijna.
        2. grupa społeczna izolująca się od reszty społeczeństwa, mająca własną
        hierarchię wartości, zespół norm zachowania się, silnie akcentująca rolę
        przywódcy.
        OP nie pasuje mi do tych definicji.
        Linki (hiszpańskie, angielskie i portugalskie) odnoszące się do wypowiedzi
        byłych członków OD i książek o OD niczego nie wyjaśniają, poza krytyką sposobu
        rekrutacji i zasad członkostwa, który nie jest niczym nadzwyczajnym we
        współczesnym świecie. Co do obawy o skutki udziału członków czy sympatyków OD w
        rządzie PiS, to według mnie są to obawy mocno na wyrost, dopóki rząd działać
        będzie zgodnie z Konstytucją, a to jest pod kontrolą Sejmu. Nie trzeba
        przypominać kto ten Sejm wybrał. Osobiście jestem sympatykiem Platformy,
        dlatego z góry odrzucam zarzuty o stronniczość. Pozdrawiam uczestników forum i
        nieodparcie wierzę w zdrowy rozsądek i wolność wypowiedzi bez etykietek.
        • nick3 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 24.01.06, 22:22
          Zarzut "sekty" nie jest moim sposobem argumentacji, ponieważ jest to pojęcie
          nieostre, łatwo rozciągliwe. Jego użyteczność poznawcza jest niewspółmiernie
          mała do siły kreowania postaw prześladowczych w tak subtelnej dziedzinie jak
          przekonania religijne.

          Tym niemniej OD pasuje do II-giej definicji. Izolowania się od reszty
          społeczeństwa nie należy tylko rozumieć zbyt fizycznie (choć np. w Warszawie
          mówi się o luksusowym osiedlu Opus Dei, a "elitarne szkoły" nie są niczym innym
          jak właśnie "izolowaniem się". Ponadto, do Opus Dei musi należeć cała rodzina.
          Do tego się dąży.)

          Rekrutacja do OD ma charakter wyjątkowo instrumentalny, a "rybacy" mają
          obowiązek zatajać to przed poławianymi duszami, odgrywając gorliwą przyjaźń
          (możesz to zauważyć w relacji jednego zachęcanego do uczestnictwa, kilka postów
          powyżej)

          >Co do obawy o skutki udziału członków czy sympatyków OD w
          >
          > rządzie PiS, to według mnie są to obawy mocno na wyrost, dopóki rząd działać
          > będzie zgodnie z Konstytucją, a to jest pod kontrolą Sejmu.

          Przynależność członków rządu lub parlamentu do niejawnej organizacji jest
          niezgodna z Konstytucją. Kontrola jak widać - mizerna.

          To, że jesteś sympatykiem Platformy (w obecnych wyborach) nie wyklucza faktu,
          że masz poglądy, które można określić jako ultraprawicowe. Po prostu
          szukając "właściwego konia" "na obecnym etapie" przedłożyłeś prawicowość
          ekonomiczną (PO) nad prawicowość kulturową (PiS). To byłoby nawet może i
          bliskie duchowi OD, które choć ceni oprawę rygoryzmu i tradycjonalizmu
          religijnego jest chyba jeszcze bardziej zainteresowane ekonomią:)
          No, tyle że PiS jest u władzy, a na tę nie chce się czekać.

          Co do zarzutu "etykietowania" ("ultraprawica"): czy sam uważasz, że ktoś w
          Polsce wyznaje konsekwentniej opcje prawicową od ciebie?

          Co do "nie wiem nic o Opus Dei". Wszak "Koliber" to młodzież bliska waszemu
          pismu ideowo i organizacyjnie. Czy tylko oni bywali na Górnośląskiej?
    • changes5 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 23.01.06, 01:33
      Ale was kamrat Michnik szkoli.. nie wiem jak mozecie w nocy spac ,szkalowac
      ludzi ktorzy staraja ten kraj wyprostowac po tylu latach obludy i klamstwa .
      Nic dziwnego ze mocherowe berety sie odwdzieczaja bo to oni przez 40 lat
      pracowali na wasze fortuny. A kler zostawcie w spokoju , popatrzcie na swoje
      twarze, jezeli mozecie ...wezcie sie do porzadnej roboty a nie tworzenie
      zametu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka